XVIII Ko 61/18 - Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2774068

Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 27 grudnia 2018 r. XVIII Ko 61/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SO Alina Sobczak- Barańska.

w obecności prokuratora Piotra Kosikowskiego.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Warszawie w XVIII Wydziale Karnym po rozpoznaniu dnia 27 grudnia 2018 r. sprawy z wniosku J. P. przeciwko Skarbowi Państwa o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę za niewątpliwie niesłuszne zatrzymanie w dniu 11 listopada 2017 r.

na podstawie art. 552 § 4 k.p.k. i art. 554 § 4 k.p.k. orzeka

1. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz J. P. syna J. i K. z domu L., ur. (...) w W. kwotę 2. 000 zł (dwa tysiące złotych) tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;

2. w pozostałej części wniosek o zadośćuczynienie oddala;

3. kosztami postępowania obciąża Skarb Państwa.

Uzasadnienie faktyczne

Wnioskiem złożonym w dniu 6 listopada 2018 r. pełnomocnik pokrzywdzonego J. P. na podstawie art. 552 § 4 k.p.k. domagał się zasądzenia od Skarbu Państwa na rzecz pokrzywdzonego kwoty 10.000,-zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za niewątpliwie niesłuszne zatrzymanie. Wnioskodawca podniósł, że Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia postanowieniem z dnia 12 kwietnia 2018 r. stwierdził, rozpoznając zażalenie na zatrzymanie złożone przez J. P., że zatrzymanie miało charakter nieprawidłowy i niezasadny. W uzasadnieniu wniosku podniesiono, że w dniu 11 listopada 2017 r. na skwerze pomiędzy ulicą (...) a Alejami (...) w W. odbyło się spontaniczne zgromadzenie, którego uczestnikiem był m.in. wnioskodawca. W okolicy zaplanowane było również inne wydarzenie w postaci Marszu Niepodległości. Policjanci najpierw wezwali zgromadzonych na skwerze do opuszczenia tego miejsca, a następnie wynieśli uczestników i umieścili w radiowozach, po czym zawieźli do siedziby KRP W. (...) przy ul. (...) w W. Tam wnioskodawca był przetrzymywany przez mniej więcej dwie godziny i nie miał pewności, co się z nim stanie. Nie udzielono mu informacji o powodach zatrzymania oraz przysługujących mu uprawnieniach. Utrzymywano natomiast, że został "doprowadzony". Żądanie zadośćuczynienia uzasadnione jest, według wnioskodawcy, niesłusznym pozbawieniem wolności, użyciem przez policję środków nieadekwatnych do wagi zdarzenia, wywołanie niepotrzebnego stresu i silnych emocji.

Na podstawie materiału dowodowego ujawnionego na rozprawie ustalono następujący stan faktyczny:

J. P. jest aktywistą społecznym, działającym w ruchu (...). Ruch ten stawia sobie za cel kształtowanie świadomości, leżącej u podstaw społeczeństwa obywatelskiego i egzekwowanie stosowania praktyk demokratycznych oraz ich respektowanie. Ruch ten promuje godność człowieka jako wartość fundamentalną, działanie skuteczne i bez przemocy, praworządność niewykluczająca nieposłuszeństwa obywatelskiego, jednakowe prawa obywatelskie i obrona praw mniejszości, solidarność społeczną, dialog społeczny 1 W dniu 11 listopada 2017 r., tj. w dniu Święta Niepodległości zaplanowano Marsz Niepodległości organizowany przez środowiska skrajnej prawicy. Marsz ten wywołuje rozmaite kontrowersje, a Obywatele RP nie zgadzają się na incydenty o charakterze rasistowskim lub faszystowskim, występujące podczas przemarszu. Postanowili więc zaprotestować przeciwko treściom faszystowskim i nacjonalistycznym. Przy ul. (...) zgromadziła się grupa około 30-40 osób. Stali oni równoległe do trasy planowanego marszu. Wnioskodawca trzymał baner z napisem " (...)". 2

W pewnym momencie grupa (...) została otoczona przez podwójny kordon policji, wyposażony w rozmaitą broń, z wyjątkiem broni palnej. Policja wezwała do rozejścia się, twierdząc, że zgromadzenie jest nielegalne. Chwilę potem przystąpiono do siłowego usunięcia manifestantów z tej grupy. Wnioskodawca ocenił te działania jako brutalne i niewspółmierne do zastanej przez policję manifestacji. Zebrała się bowiem grupa osób, która spokojnie chciała zaakcentować powód zgromadzenia. Nie stanowili zagrożenia dla Marszu, nie dali powodu do jakiejkolwiek interwencji. Na widok funkcjonariuszy protestujący usiedli na chodniku, splatając ręce ze sobą. Policjanci wyrywali poszczególnych działaczy z tego splotu i w asyście 3-4 funkcjonariuszy odprowadzali do radiowozów. Po kilkunastu minutach radiowóz ruszył i po upływie około półtorej godziny siedzenia w radiowozie weszli do budynku komisariatu. Mimo pytań kierowanych przez obecnych w radiowozie działaczy policjanci nie powiedzieli im, jaki jest status tychże działaczy, ani dokąd są więzieni. Na korytarzu komisariatu, na stojąco i w ścisku wnioskodawca i inne osoby czekali na podjęcie czynności. Około godziny 18.00 wnioskodawca został wylegitymowany i po spisaniu danych został zwolniony. Interwencja została przeprowadzona około 14.30, a zatem około 3,5 godziny wnioskodawca pozostawał w dyspozycji organów ściągania. 3

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w sprawie II k.p. 3077/17 postanowieniem z dnia 12 kwietnia 2018 r. uwzględnił zażalenie J. P. na zatrzymanie, uznając, że zatrzymanie w dniu 11 listopada 2017 r. było nieprawidłowe i niezasadne. Uznał natomiast tym samym postanowieniem zatrzymanie za legalne. Sąd nie miał wątpliwości, że w dniu 11 listopada 2017 r. doszło do zatrzymania J. P. Nie można przyjąć, zdaniem Sądu, że policjanci nie dokonali zatrzymania, a jedynie doprowadzenia w celu wylegitymowania. 4

Wnioskodawca podał, że naruszono jego godność osobistą poprzez bezprawne zatrzymanie i brak jakiejkolwiek komunikacji z funkcjonariuszami policji, którzy nie odpowiadali na pytania o powód zatrzymania. Nie wiedział, ile czasu spędzi w budynku komisariatu, co się z nim stanie. Jego żona była bardzo zdenerwowana, oglądając telewizyjną relację z Marszu. Odczuwał także przez kilka dni bóle nadwyrężonego prawego barku, ale nie chodził do lekarza. W sierpniu br. otrzymał pismo z KRP, że sprawę z art. 52 ust. 2 kw. skierowano do Sądu, ale nie wynikało z tego dokumentu, których wydarzeń dotyczy. Wnioskodawca zaprzecza, że w takiej sprawie został przesłuchany. 5

Wnioskodawca urodził się w (...) r. Nie był do tej pory karany.6

Uzasadnienie prawne

Sąd zważył, co następuje:

Zeznania wnioskodawcy należy ocenić jako wiarygodne, albowiem zbieżne są one z materiałem dowodowym, w szczególności zgromadzonym w sprawie II k.p. 3077/17. Dotyczy to w szczególności okoliczności interwencji policyjnej. Świadkowie-funkcjonariusze Policji potwierdzili, że została użyta przemoc fizyczna w stosunku do zgromadzonych w celu doprowadzenia do radiowozów, a następnie zostali oni przewiezieni do KRP W. (...). Nie wykonano czynności na miejscu z uwagi na to, że za chwilę miał przechodzić (...) i zachodziła obawa, że dojdzie do konfrontacji antagonistycznie nastawionych stron, a nadto w celu zapewnienia bezpieczeństwa i prawidłowych warunków do przeprowadzenia czynności, a także sprawdzeń w bazach informatycznych Policji. Sąd dał wiarę zeznaniom funkcjonariuszy Policji, które to zeznania zostały ujawnione w sprawie, w zakresie okoliczności zatrzymania J. P. Nie można wszakże zaakceptować stanowiska funkcjonariuszy Policji, że protestujący (wśród nich wnioskodawca) nie został faktycznie zatrzymany, a jedynie doprowadzony w celu wylegitymowania. Takie stanowisko zajął też Komendant Rejonowy Policji W. (...) w piśmie z dnia 30 listopada 2017 r., kwestionując oprócz tego okoliczność, że zgromadzenie (...) było zgromadzeniem spontanicznym. 7 Podano w tym piśmie, że nie można było przeprowadzić czynności legitymowania w tym samym miejscu, co zgromadzenie z uwagi na możliwą eskalację negatywnych zdarzeń i obawę co do życia i zdrowia uczestników demonstracji, interweniujących policjantów i osób postronnych. Wobec doprowadzonych do KRP osób prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie o czyn z art. 52 § 2 pkt 1 i 4 k.w. Czynność legitymowania była niezbędna dla prawidłowego toku prowadzenia czynności wyjaśniających, a względy bezpieczeństwa były determinantą wykonania ich w jednostce Policji. Nie sporządzono protokołu zatrzymania, ponieważ zdaniem Policji żadna z osób doprowadzonych do jednostki nie była zatrzymana w rozumieniu art. 244 § 1 k.p.k. czy też art. 45 § 1 k.w.

W ocenie Sądu kwestię tego, czy doszło do zatrzymania, czy też nie przesądziło postanowienie Sądu Rejonowego dla Warszawy- Śródmieścia, uwzględniające zażalenie wnioskodawcy na zatrzymanie. Wywody zawarte w tym postanowieniu należy uznać za całkowicie słuszne i Sąd Okręgowy w składzie niniejszym je w pełni popiera. W niniejszej sprawie należy jednak uwypuklić kilka kwestii. Po pierwsze: zatrzymywanie osób może nastąpić zgodnie z art. 15 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji jedynie w trybie i przypadkach określonych w Kodeksie postępowania karnego i innych ustaw. W niniejszej sprawie nie zachodziły przesłanki wskazujące na uzasadnione przypuszczenie, że osoba zatrzymana popełniła przestępstwo, a zachodzi obawa ucieczki lub ukrycia się tej osoby albo zatarcia śladów przestępstwa albo nie można ustalić tożsamości tej osoby (art. 244 § 1 k.p.k.) ani też przesłanki z § 1a i 1b tego przepisu. Nie można też twierdzić, że zaszły przesłanki do zatrzymania w myśl art. 45 § 1 k.p.o.w. Nie postawiono J. P. zarzutu popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa ani wykroczenia. Policja w niniejszej sprawie prostą czynność organizacyjno-techniczną, jaką jest legitymowanie, rozbudowała logistycznie i rozciągnęła na kilka godzin. Takie postępowanie jest niezgodne z przepisami. Posługiwanie się przy tym postanowieniem Sądu wydanym w innej sprawie o sygnaturze II k.p. 1010/14 wydanym przez Sąd Rejonowy dla Warszawy- Śródmieścia jest przy tym swoistym nadużyciem.8 O ile bowiem to postanowienie zostało wydano w konkretnej sprawie i w realiach tejże innej sprawie, o tyle Komendant Policji W. (...) posłużył się nielojalnie wyrwanym z kontekstu cytatem z tego postanowienia. Nie jest tak, że legitymowanie i sprawdzanie w policyjnych bazach danych może trwać kilka godzin, a Policja ma nieograniczone prawo do wielogodzinnego sprawdzania danych osobowych. Nie można przyjąć, że Policja dla swojej wygody może rozszerzać przysługujące jej prawa ze szkodą dla praw i wolności obywatelskich. Okoliczności zatrzymania J. P. nie wskazują na to, że istniało podejrzenie popełnienia wykroczenia (nie doszło do blokowania marszu, który w danym miejscu jeszcze nie przechodził), a jedynie zaistniała obawa, że może dojść w przyszłości do popełnienia wykroczenia, w związku z czym należy, zdaniem Policji, potencjalnego sprawcę obezwładnić, przetrzymywać w budynku Policji i na wszelki wypadek zgromadzić dane osobowe. Nie istnieje również taka podstawa prawna, że dla bezpieczeństwa uczestników zgromadzenia (...) należy ich odizolować od potencjalnych agresorów. Wprawdzie zgodnie z art. 14 ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji Policja ma prawo poszukiwania osób w celu zapewnienia m.in. ochrony ich życia, ale w sprawie niniejszej taka okoliczność w sposób oczywisty nie zachodzi. Reasumując: nieprawidłowość i niezasadność zatrzymania wnioskodawcy w niniejszej sprawie jest bezdyskusyjna. Nie było potrzeby siłowego rozwiązania zgromadzenia (...), przewożenia ich gdziekolwiek, przetrzymywania, ustalania tożsamości, ponieważ nie zaistniało podejrzenie, że dopuścili się jakiegokolwiek wykroczenia albo przestępstwa. Podnieść należy, o czym zeznawał J. P., że w identycznej sytuacji w roku 2018 r. podczas Marszu Niepodległości Policja chroniła (...), zasłoniła ich przed atakami ze strony uczestników Marszu Niepodległości i nikogo nie zatrzymywała. Podobnie należało, w razie potrzeby, postąpić w roku 2017 r. Podkreślić należy jeszcze jeden aspekt niniejszej sprawy. Policja nie traktowała jednakowo uczestników Marszu Niepodległości i zgromadzenia (...), a przecież jedni i drudzy mieli konstytucyjne prawo do wyrażania swoich poglądów. Tym pierwszym ułatwiała przemarsz, usuwając przeszkody (aczkolwiek zgromadzenie (...) wcale nie blokowało przemarszu), a tym drugim uniemożliwiła odbycie zgromadzenia.

W niniejszej sprawie nie pojawił się zarzut przedawnienia. Tylko zatem dla porządku należy stwierdzić, że Sąd nie dopatrzył się możliwości przyjęcia, że J. P. został zatrzymany na podstawie kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, co zgodnie z art. 115 § 2 k.p.o.w. implikowałoby przedawnienie roszczenia o odszkodowanie i zadośćuczynienie z upływem 6 miesięcy od daty uprawomocnienia się orzeczenia uniewinniającego lub umarzającego postępowanie, o którym mowa w art. 114 § 1 k.p.o w., albo od daty zwolnienia zatrzymanego. Natomiast zgodnie z art. 555 k.p.k. roszczenia te, w przypadku zatrzymania, przedawniają się po upływie roku od daty zwolnienia. J. P. został zwolniony 11 listopada 2017 r., a wniosek o zadośćuczynienie złożył 6 listopada 2018 r., tj. po upływie prawie 12 miesięcy. W niniejszej sprawie wszakże nie można przyjąć, że doszło do zatrzymania na podstawie przepisów kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Nie wskazują na to informacje zebrane w sprawie II k.p. 3077/17, a poza tym brak jest wniosku o ukaranie J. P., a takiego należałoby się spodziewać, gdyby dopuścił się popełnienia wykroczenia. Konieczność legitymowania stała się zatem wyłącznie pretekstem do zatrzymania osób, które miały zamiar zaprotestować wobec zorganizowanego w tym czasie (...). Nie został również sporządzony protokół zatrzymania, w którym stwierdzono by popełnienie wykroczenia. Tożsamość J. P. można było z łatwością zweryfikować na miejscu, nie było też podstaw do przyjęcia postępowania przyśpieszonego. To ostatnie bowiem, zgodnie z art. 90 § 3 k.p.w., stosuje się bowiem wobec sprawców wykroczeń popełnionych w związku z imprezą masową określonych w art. 50, art. 50a, art. 51 i art. 52a Kodeksu wykroczeń. Nie ma wśród nich wymienionego przepisu art. 52 § 2 pkt 1 k.w. Nie było zatem możliwości dokonania zatrzymania za popełnienie wykroczenia z art. 52 § 2 pkt 1 k.w. Jeżeli zatem przepisy Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia nie były podstawą do zatrzymania wnioskodawcy, to nie mogą stanowić podstawy do dochodzenia zadośćuczynienia. Można natomiast upatrywać podstawy do roszczeń odszkodowawczych w związku z naruszeniem ustawy o Policji, o której mowa była wyżej. Policjanci nieprawidłowo i niezasadnie dokonali zatrzymania, błędnie interpretując art. 15 ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji i doszukując się zagrożenia dla życia i zdrowia ze strony demonstrujących obywateli RP. Legitymowanie i doprowadzenie było jedynie formą zamaskowania rzeczywistej przyczyny zatrzymania, a więc chęci uniknięcia konfrontacji grup protestujących i premiowania imprezy, tzw. cyklicznej kosztem innych zgromadzeń. W takiej sytuacji roszczenie o zadośćuczynienie rozpoznawane jest w oparciu o przepisy Kodeksu postępowania karnego, a w tym zakresie zastosowanie ma przepis art. 555 k.p.k. dotyczący terminu przedawnienia roszczenia. Sąd w związku z tym ustalił, że wnioskodawcy przysługiwał roczny termin na złożenie wniosku o zadośćuczynienie, a tym samym termin został zachowany.

Sąd uznał za wiarygodny opis krzywd doznanych w toku pozbawienia wolności, dokonany przez wnioskodawcę, albowiem nie było w tym zakresie jakichkolwiek wątpliwości. Wnioskodawca opisywał je niewątpliwie szczerze, bez egzaltacji i bez przesady, lojalnie co do faktów. Co do samego przebiegu zatrzymania sąd oparł się przede wszystkim na nagraniu znajdującym się w aktach sprawy, korelującym z opisem wnioskodawcy. Sfilmowano, jak funkcjonariusze policji najpierw wygłaszają komunikat o możliwości zastosowania środków przymusu bezpośredniego, a następnie przenoszą (...) do radiowozów.

Zgodnie z przepisem art. 552 § 4 k.p.k. w wypadku niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania lub zatrzymania przysługuje odszkodowanie i zadośćuczynienie. Sąd oceniał, czy zatrzymanie do którego doszło w niniejszej sprawie było niewątpliwie niesłuszne, co dałoby podstawy do zasądzenia na rzecz wnioskodawcy zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Przez niewątpliwie niesłuszne zatrzymanie należy rozumieć takie zatrzymanie, które nastąpiło z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa materialnego lub procesowego. Wobec J. P. użyto środków przymusu bezpośredniego, obezwładniono i przewieziono do jednostki Policji, a następnie przymusowo przetrzymywano go. Podkreślić wypada, że dla wystąpienia czynności zatrzymania istotne jest jego faktyczne dokonanie, a nie dopełnienie obowiązków formalnych z tym związanych. Fakt braku protokołów i odpowiednich pouczeń nie świadczy więc o tym, że do zatrzymania nie doszło, tylko że zatrzymanie było nieprawidłowe.

Zastosowanie w stosunku do wnioskodawcy środka przymusu bezpośredniego w postaci użycia siły fizycznej nie było konieczne ani uzasadnione. Uczestnicy zgromadzenia przy ul. (...) nie byli agresywni, a wręcz przeciwnie-spokojni i skupieni na swoich postulatach. Mieli konstytucyjne prawo do wyrażania swoich poglądów i należało im to umożliwić, chronić ich w razie potrzeby, a nie szykanować i wywozić przymusowo. Na organach władzy publicznej ciąży obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim obywatelom, bez względu na głoszone przez nich przekonania czy poglądy. Zgodnie z art. 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Natomiast art. 57 Konstytucji mówi, że każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa.

Swoboda wypowiedzi, jako jedno z zasadniczych praw wolnościowych, deklarowana jest we wszystkich aktach międzynarodowych lub ponadnarodowych dotyczących ochrony praw człowieka. Wolność wypowiedzi przewidziana została w art. 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, art. 19 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, a także w art. 11 Karty Praw Podstawowych.

Zgodnie z art. 10 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Istnieje w tej kwestii bogate orzecznictwo (...). Każdy obywatel ma prawo demonstrować swoje poglądy i w tym zakresie również wyrażać swój sprzeciw wobec haseł głoszonych przez uczestników jakiegokolwiek zgromadzenia cyklicznego. Na marginesie należy dodać, że ustawa z dnia 24 lipca 2015 r. o zgromadzeniach, wprowadzając w art. 26a prawo do złożenia wniosku o wyrażenie zgody na cykliczne odbywanie zgromadzeń (przy wszystkich zastrzeżeniach co do tego unormowania), nie pozwala na przyjęcie, że tego rodzaju zgromadzenie jest bardziej wartościowe, aczkolwiek oczywiście art. 27 ustawy przewiduje, że uczestnicy zgromadzenia spontanicznego nie mogą zakłócać przebiegu zgromadzenia cyklicznego. Wątpliwości Policji co do tego, czy zgromadzenie przy ul. (...) było, czy nie było, spontaniczne i niedopełnienie obowiązku zawiadomienia gminy nie stanowi podstawy do siłowego rozwiązania tego zgromadzenia, albowiem każdy obywatel z osobna ma także prawo do wyrażania swoich poglądów w reakcji na hasła innej manifestacji. Chodzi jedynie o to, aby manifestacja i kontrmanifestacja nie zakłócały wzajemnie swojego przebiegu.

Szereg orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wydanych na podstawie art. 11 ust. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności podkreśla, że interwencja policji musi być współmierna i proporcjonalna dla ochrony porządku. Przepis ten stanowi, że wykonywanie tych praw (do zgromadzenia i stowarzyszania) nie może podlegać innym ograniczeniom niż te, które określa ustawa i które są konieczne w społeczeństwie demokratycznym z uwagi na interesy bezpieczeństwa państwowego lub publicznego, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwu, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób. 9

W ocenie Sądu dla zapewnienia bezpieczeństwa publicznego należało podjąć inne działania aniżeli te podjęte w dniu 11 listopada 2017 r. Wystarczy tutaj wspomnieć, że w roku 2018 r. podjęto takie działania. Podkreślić należy pokojowe i nieagresywne nastawienie (...), którzy co najwyżej stosowali tzw. bierny opór. Nie stwarzali zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego, zdrowia i życia oraz mienia.

W związku z niesłusznością zatrzymania i to o charakterze niewątpliwym na podstawie art. 552 § 4 k.p.k. należało przyznać J. P. zadośćuczynienie. W polskim prawie nie istnieje podstawa do pozbawienia wolności osoby w związku z koniecznością przeprowadzenia czynności wyjaśniających przez Policję takich jak ustalenie jej tożsamości czy wylegitymowanie.

Przechodząc do wysokości zadośćuczynienia, wskazać należy, że zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w wyniku niewątpliwie niesłusznego zatrzymania ma charakter kompensacyjny i jako takie powinno być nie symboliczne, lecz stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość, odpowiednią do tego, by złagodzić cierpienia fizyczne, psychiczne i uszczerbek na dobrym imieniu wywołane niesłusznym pozbawieniem wolności. Stąd zrozumiałe jest wskazanie w ustawie (art. 445 § 2 k.c.), że chodzi o odpowiednią sumę pieniężną, której określenie pozostawione zostało sędziowskiemu swobodnemu uznaniu. Orzecznictwo wypracowało kryteria oceny okoliczności relewantnych dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia, tj. stopień i rodzaj cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas ich trwania, wiek pokrzywdzonego, rodzaj i rozmiar doznanych obrażeń, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Nie budzi także wątpliwości, że z uwagi na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokość musi przedstawiać wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 3 lipca 2013 r., V KK 464/12).

J. P. opisał swoje emocje, których doznał na skutek zatrzymania. Wywodził, że na skutek zatrzymania naruszono jego konstytucyjne prawo do wyrażania poglądów, doznał silnego stresu, niepewności co do swojej przyszłości. Niewątpliwie jego zatrzymaniu towarzyszyło poczucie zagrożenia, albowiem nie został poinformowany o przyczynach zatrzymania i przysługujących mu prawach i obowiązkach. Uniemożliwiono mu wyrażenie sprzeciwu co do haseł rasistowskich i faszystowskich, zniweczono poczucie zaufania do władz państwowych. Odczuwał pewien ból związany z zastosowaniem siły fizycznej w ramach środków przymusu bezpośredniego, ale nie był to dyskomfort nadmierny. Zatrzymanie nie było długie, ograniczało się do około godzin. Podkreślić jednak wypada, że miał zachowaną zdolność do komunikowania się telefonicznego, np. z żoną, nie był osadzony w izolacji i mógł swobodnie wymieniać poglądy z innymi zatrzymanymi.

Zadośćuczynienie nie może być nadmiernie wygórowane w stosunku do doznanej przez wnioskodawcę krzywdy, aby tym samym nie służyło bezpodstawnemu i moralnie nieuzasadnionemu wzbogaceniu poszkodowanego. Wysokość zadośćuczynienia musi być utrzymana w rozsądnych granicach odpowiadających aktualnym warunkom życiowym i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Wnioskodawca nie ucierpiał fizycznie, a zatrzymanie nie odbiło się na jego stopie życiowej w sensie materialnym. Odniósł głównie uszczerbek emocjonalny i psychiczny. Podkreślić należy, że podobne zachowania Policji mogą wywołać u obywateli efekt mrożący, zniechęcić ich do aktywnego wyrażania swoich poglądów i uczestniczenia w życiu publicznym. Byłoby to bardzo krzywdzące dla rozwoju demokracji.

Kwota przyznanego zadośćuczynienia nie może zatem budzić kontrowersji w odczuciu społecznym. J. P. działał w interesie publicznym, w ramach obywatelskiego nieposłuszeństwa. Kwota zadośćuczynienia nie powinna być nadmierna, nie powinna także sugerować interesowności i chęci wzbogacenia się. Z pewnością przyznanie zadośćuczynienia w kwocie żądania określonego we wniosku stanowiłoby powód dla takich negatywnych społecznych opinii. Mając powyższe na uwadze sąd uznał, że kwota 10.000 zł, zgłoszona we wniosku byłaby nadmiernie wygórowana. Nierzadko tego rodzaju kwoty przyznaje się w związku z niesłusznym tymczasowym aresztowaniem, a zatem konieczne byłoby także zachowanie pewnych proporcji. Uwzględniając natomiast czas i stopień natężenia cierpień psychicznych i fizycznych wynikających z krótkotrwałego pozbawienia wolności J. P. w dniu 11 listopada 2017 r., jego wiek, brak negatywnych następstw dla jego zdrowia oraz brak wpływu zatrzymania na sposób jego funkcjonowania w społeczeństwie odpowiednia będzie kwota 2000 zł. Kwota ta odpowiada mniej więcej minimalnemu miesięcznemu wynagrodzeniu, a zatem z jednej strony stanowi rzeczywistą rekompensatę, a z drugiej nie daje asumptu do twierdzenia, że wnioskodawca w jakikolwiek sposób się wzbogacił w sposób nieuzasadniony.

Rozstrzygnięcie w zakresie kosztów postępowania, Sąd oparł na podstawie art. 554 § 4 k.p.k.

1 https:// (...)

2 Zeznania wnioskodawcy k 28v-29

3 Zeznania wnioskodawcy k. 29-29v wraz z zeznaniami H. A. k. 12-13, W. W. k. 18-19, K. T. k. 20-22 akt SR Warszawa- Śródmieście II k.p. 3077/17

4 Postanowienie SR dla Warszawy- Śródmieścia k. 39-40 akt II k.p. 3077/17

5 Zeznania wnioskodawcy k. 29-30

6 Dane o karalności k. 26

7 Pismo k. 27-30 w aktach II k.p. 3077/17

8 K. 31-32 akt II k.p. 3077/17

9 Tak np. w wyroku Balçik i inni vs. Turcja, Lex nr 321571

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.