Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 74334

Wyrok
Sądu Antymonopolowego
z dnia 6 listopada 2002 r.
XVII Ama 52/02

UZASADNIENIE

Sentencja

Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Antymonopolowy po rozpoznaniu w dniu 6 listopada 2002 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa UPC Telewizja Kablowa Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o ochronę konkurencji na skutek odwołania UPC Telewizji Kablowej Spółki z o.o. od Decyzji Prezesa UOKiK z dnia 29.12.1998 r. Nr RKT 36/98 zmienia Decyzje Nr RKT 36/98 Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 29.12.1998 r. w ten sposób, że otrzymuje ona brzmienie:

"Nie stwierdza się stosowania przez UPC Telewizję Kablową Spółkę z ograniczona odpowiedzialnością następcę prawnego Polskiej Telewizji Kablowej "R." S.A. w K. i Polska Telewizja Kablowa "O." Spółka z ograniczona odpowiedzialnością w Katowicach praktyk monopolistycznych polegających na nadużywaniu pozycji dominującej na rynku poprzez:

niestworzenie jednolitego systemu załatwiania reklamacji i skarg abonentów (tj. praktyki określonej w art. 5 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 14.02.1990 r. o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym)

narzucenie konsumentom formy uczestnictwa w rynku na zasadach mniej korzystnych niż byłoby to możliwe w warunkach istnienia efektywnej konkurencji (tj. praktyki określonej w art. 5 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym),"

2. zasądza od Skarbu Państwa - Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na rzecz UPC Telewizji Kablowej Spółki z ograniczona odpowiedzialnością kwotę 3.200 zł (trzy tysiące dwieście) tytułem kosztów postępowania za obie instancje sądowe i zwrot kosztów za postępowanie administracyjne.

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją z dnia 29.12.1998 r. pozwany Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nakazał powodowi- UPC Telewizja Kablowa Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (poprzednio działającej pod firmą Polska Telewizja Kablowa "O." Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością) zaniechania praktyk monopolistycznych, polegających na nadużywaniu pozycji dominującej na rynku przez "niestworzenie jednolitego systemu załatwiania skarg i reklamacji abonentów telewizji kablowej, w szczególności w zakresie przyznawania bonifikat za przerwy w przesyłaniu sygnału telewizyjnego, co stwarza konsumentom uciążliwe warunki dochodzenia swoich praw" oraz przez narzucanie abonentom telewizji kablowej formy uczestnictwa w rynku na zasadach mniej korzystnych niż miałoby to miejsce w warunkach istnienia efektywnej konkurencji, co wyraża się wprowadzeniem do umowy o świadczenie usług klauzuli uprawniającej powoda do zmiany, bez uprzedzenia abonentów, listy programów, układu i pasma ich nadawania oraz arbitralnym podwyższaniem opłaty abonamentowej, bez przyznania abonentowi prawa do zapoznania się z kalkulacją.

Swoją Decyzję pozwany oparł na ustaleniu, że powód świadczy usługi na terenie południowej Polski, w byłych województwach: opolskim, częstochowskim, wrocławskim i katowickim. W województwie katowickim udział powoda w rynku telewizji kablowej wynosił 40,8%. Za rynek właściwy pozwany uznała "określone dzielnice, osiedla mieszkaniowe czy też poszczególne bloki, które w wyniku okablowania zostały objęte infrastrukturą powoda i w których jest on jedynym operatorem. Na tak określonym rynku, w ocenie pozwanego, powód posiadał pozycję monopolistyczną w zakresie usługi przesyłania sygnału radiowego i telewizyjnego za pośrednictwem sieci kablowej.

Posiadana pozycja monopolistyczna umożliwiła powodowi, zdaniem pozwanego, narzucenie abonentom uciążliwych warunków dochodzenia swoich praw, gdyż nie stworzono jednolitego i przejrzystego systemu reklamacji w zakresie przyznawania bonifikat za przerwy w przesyłaniu sygnału telewizyjnego. Zdaniem Prezesa UOKiK, okoliczność, że powód monitoruje w sposób ciągły dostarczanie sygnału telewizyjnego oraz właściwości usługi, przemawia za wprowadzeniem automatycznego przyznawania abonentom bonifikaty za przerwy w dostarczaniu sygnału, co oszczędziłoby abonentom uciążliwych starań o ich uzyskanie.

Pozwany uznała tez, że wprowadzone w 1998 r. do "Regulaminu świadczenia usług" postanowienia są wynikiem nadużycia pozycji monopolistycznej. Postanowienia te uprawniają powoda do zmiany oferty programowej, tj. liczby, układu i pasma programów oraz ich podziału bez wypowiedzenia warunków umowy, a także do podwyższania opłaty abonamentowej bez przedstawienia kalkulacji.

Powód wniósł odwołanie od powyższej Decyzji, wnosząc o jej uchylenie i zarzucając pozwanemu naruszenie prawa materialnego przez wadliwe określenie rynku relewantnego w aspekcie terytorialnym oraz produktowym przez przyjęcie, że powód na rynku relewantnym zajmuje pozycję dominującą oraz przyjęcie w związku z tym, że stosuje on praktyki monopolistyczne.

Nadto powód zarzucił istotne uchybienia procesowe mające wpływ na wynik sprawy, a w szczególności pozbawienie możliwości czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym i brak wystarczającej precyzji w sformułowaniach sentencji.

Wyrokiem z dnia 29.09.1999 r. Sąd Antymonopolowy zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że umorzył postępowanie administracyjne, opierając się na ustaleniu, że powód utracił pozycję dominującą na rynku na trwałe, w wyniku rozwijającej się telewizji cyfrowej.

W wyniku uwzględnienia kasacji pozwanego, Sąd Najwyższy uchylił Wyrok z dnia 29.09.1999 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Antymonopolowemu i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy ustalił, że wyrok z dnia 29.09.1999 r. został wydany z naruszeniem art. 233 § 1 k.p.c., gdyż zawarte w nim rozstrzygnięcie zostało oparte na prywatnych ekspertyzach, złożonych przez powoda w innym procesie.

Rozpoznając sprawę ponownie Sąd Antymonopolowy ustalił, co następuje:

Pozwany wszczął postępowanie administracyjne, zawiadamiając o tym powoda pismem z dnia 20.02.1998 r. (k-2 akt adm.) w sprawie stosowania przez niego praktyk monopolistycznych polegających na nadużywaniu pozycji dominującej na rynku poprzez:

nie stworzenie jednolitego systemu załatwiania reklamacji i skarg abonentów telewizji kablowej, co może stanowić naruszenie art. 5 ust. 1 pkt 8 ustawy o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym

narzuceniu konsumentom formy uczestnictwa w rynku na zasadach mniej korzystnych niż byłoby to możliwe w warunkach istnienia efektywnej konkurencji, co może stanowić naruszenie art. 5 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym.

Wszczęcie postępowania antymonopolowego i wskazane tam ramy przedmiotowe (określenie rynku relewantnego, określenie działania lub zaniechania podmiotu, które stanowić może praktykę monopolistyczną i kwalifikacje prana zarzucanego czynu) stanowią granice postępowania antymonopolowego. Organ antymonopolowy, stosownie do art. 104 k.p.a., orzeka co do zakresu w jakim postępowanie zostało wszczęte. Nie jest zatem dopuszczalne orzeczenie w zakresie wykraczającym po za ramy wszczętego postępowania. Decyzja orzekająca co do istoty sprawy musi zatem zawierać rozstrzygnięcie czy podmiot, któremu zarzucane jest stosowanie określonej praktyki stosował ją czy nie.

W ocenie Sądu Antymonopolowego nie jest dopuszczalne wskazywanie zachowań, które zostały uznane za praktykę dopiero w decyzji kończącej postępowanie. Takie działanie narusza art. 10 i 11 k.p.a. i uniemożliwia stronie, przeciwko której toczy się postępowanie, skuteczną ochronę swoich praw. Nie ma ona bowiem, w toku postępowania administracyjnego, możliwości odniesienia się do stawianych zarzutów.

W rozpoznawanej sprawie pozwany uznał za praktykę monopolistyczną (pkt II Decyzji) wprowadzenie do umowy o świadczenie usług klauzuli uprawniającej powoda do zmiany, bez uprzedzenia abonentów, listy programów, układu i pasma ich nadawania oraz arbitralnym podwyższaniem opłaty abonamentowej, bez przyznania abonentowi prawa do zapoznania się z kalkulacją, mimo, że w tym zakresie nie było wszczęte postępowanie administracyjne.

Wbrew twierdzeniom pozwanego nie było to "doprecyzowanie" lecz faktyczne określenie istoty kwestionowanego zachowania się powoda.

Ani zaskarżona Decyzja, ani też zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego, nie zawierają określenia rynku właściwego, na którym powód zajmuje pozycję dominującą. Przepis art. 5 obowiązującej w dacie wydania zaskarżonej Decyzji ustawy z dnia 24 lutego 1990 r. o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym i ochronie interesów konsumentów (Dz. U. z 1999 r.Nr 52, poz. 547 z późn. zm.) uznaje za praktyki monopolistyczne nadużywanie pozycji dominującej na rynku. Dotyczy to jednak tzw. rynku właściwego, a więc takiego na którym może się odbywać wymiana określonego towaru i jego substytutów. Określenie rynku właściwego stanowi zatem istotny element rozstrzygnięcia decyzji. Jego brak stanowi rażące naruszenie prawa, skutkujące nieważnością. Istotna część rozstrzygnięcia nie może być uzupełniana w uzasadnieniu decyzji. Zgodnie z art. 109 § 1 k.p.a. rozstrzygnięcie i uzasadnienie faktyczne i prawne stanowią odrębne elementy decyzji administracyjnej, które nie mogą być wzajemnie zastępowane.

Nadto, brak określenia rynku właściwego w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania, pozbawiał powoda możliwości czynnego udziału w postępowaniu, gdyż nie dysponował on wiedzą, jaki rynek uznaje pozwany za właściwy.

Uzasadnienie prawne

W związku ze stwierdzoną, z powyższych przyczyn nieważnością Decyzji Nr RKT-36/98 z dnia 29.12.1998 r. oraz z uwagi na treść art.47931 k.p.c., Sąd Antymonopolowy zważył:

Istotą zarzucanych praktyk, wymienionych w art. 5 ustawy z dnia 24 lutego 1990 r. o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym i ochronie interesów konsumentów jest nadużycie pozycji dominującej na rynku, a więc zachowanie takie, jakie nie byłoby możliwe w warunkach istnienia konkurencji.

Pozwany nie przedstawił żadnego dowodu, że na porównywalnych rynkach konkurencyjnych są tworzone jednolite systemy załatwiania reklamacji i skarg abonentów lub aby istniał powszechny zwyczaj w tym zakresie. Tworzenie takich systemów nie wynika także z obowiązującego prawa. Zakładając zatem, że powód posiada pozycję dominującą na rynku właściwym (pomijając jak zdefiniowanym), brak jest podstaw do twierdzenia, że zachowanie powoda polegające na braku stworzenia jednolitego systemu załatwiania reklamacji i skarg abonentów telewizji kablowej pozostaje bez związku z posiadaną pozycja rynkową. Nie może być zatem uznanie za nadużycie pozycji dominującej, a w konsekwencji stwierdzenia praktyki z art. 5 ust. 1 pkt 8 ustawy o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym.

W ocenie Sądu Antymonopolowego brak jest logicznego związku pomiędzy istnieniem jednolitego systemu załatwiania reklamacji i skarg abonentów telewizji kablowej a warunkami do chodzenia roszczeń. Brak takiego systemu nie pogarsza w żaden sposób sytuacji prawnej ani dowodowej abonenta, jeżeli chce on dochodzić swoich roszczeń. Istnienie takiego systemu nie oznacza także, że musiałby on przewidywać udzielanie bonifikat (lub innych rekompensat) abonentom, którzy nie podjęli żadnych działań w celu dochodzenia swoich praw.

Ocena sposobu wykonania zobowiązania jest prawem zarówno wierzyciela jak i dłużnika. Tak długo jak każda ze stron umowy nie ma zastrzeżeń do jej wykonania, należy domniemywać, że odpowiada ono treści umowy. Sugerowane w uzasadnieniu Decyzji wypłacanie abonentom bonifikat bez konieczności składania przez nich reklamacji nie ma żadnego uzasadnienia.

Skoro zatem niestworzenie jednolitego systemu załatwiania reklamacji i skarg abonentów telewizji kablowej nie może być uznane za nadużycie pozycji dominującej ani nie ma wpływu na warunki dochodzenia roszczeń przez konsumentów, to brak jest podstaw do twierdzenia, że powód stosował zarzucaną praktykę monopolistyczną, nawet gdyby posiadał pozycję dominującą. Z tego też względu okoliczność, czy powód posiada pozycję dominującą na rynku i czy substytutem telewizji kablowej jest telewizja cyfrowa, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Odnosząc się do drugiej zarzucanej praktyki monopolistycznej, zważyć należało, że określenie jako praktyki monopolistycznej zachowania powoda jako "narzuceniu konsumentom formy uczestnictwa w rynku na zasadach mniej korzystnych niż byłoby to możliwe w warunkach istnienia efektywnej konkurencji" jest tak niejasne i ogólnikowe, że z przyczyn formalnych nie może być uznane za praktykę monopolistyczną. Stwierdzenie stosowania praktyki monopolistycznej i zakazanie jej stosowania, będące istotą rozstrzygnięcia w postępowaniu antymonopolowym, musi być jasne i zrozumiałe.

W ocenie Sądu Antymonopolowego określenie "forma uczestnictwa w rynku" nie oznacza żadnego konkretnego zachowania się ze strony powoda. Należy zauważyć, że wadę tę dostrzegał sam pozwany, skoro próbował w zaskarżonej Decyzji "doprecyzować" to zachowanie.

Z tych względów zaskarżoną decyzję należało zmienić, nie stwierdzając stosowania zarzucanej praktyki (art. 47931 §3 k.p.c.).

O kosztach postępowania orzeczono stosownie do wyniku sporu za obie instancje (art. 98 k.p.c.).