Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2622529

Wyrok
Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku
z dnia 24 maja 2018 r.
X K 380/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SR Dorota Zabłudowska.

Sentencja

Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku X Wydział Karny w składzie po rozpoznaniu w dniach 14 września 2017 r., 5 grudnia 2017 r., 13 marca 2018 r., 24 maja 2018 r. sprawy E. K., syna J. i M., urodzonego (...), PESEL (...) oskarżonego o to, że:

1. w dniu 23 lutego 201 roku w nieustalonym miejscu, działając wspólnie i w porozumieniu z inną ustaloną osobą w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. w związku z zawarciem umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych o numerze (...) poprzez wprowadzenie w błąd co do osoby zawierającej umowę oraz zamiaru wywiązania się z zaciągniętego zobowiązania w ten sposób, że podając się za K. Z. i podrabiając jego podpis na ww. umowie o świadczenie usług telekomunikacyjnych, przedłożył podrobiony dokument w postaci zaświadczenia o rzekomym zatrudnieniu K. Z. w firmie Usługi (...) z siedzibą w G., przez co wyłudził telefon komórkowy marki S. (...) o wartości 738 złotych oraz usługi telekomunikacyjne w wysokości 312,10 działając na szkodę (...) S.A. jako następcy prawnego (...) Sp. z o.o. w łącznej wysokości 1050,10 złotych,

tj. o przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. i art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

2. w dniu 23 lutego 201 roku w nieustalonym miejscu, działając wspólnie i w porozumieniu z inną ustaloną osobą w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. w związku z zawarciem umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych o numerze (...) poprzez wprowadzenie w błąd co do osoby zawierającej umowę oraz zamiaru wywiązania się z zaciągniętego zobowiązania w ten sposób, że podając się za K. Z. i podrabiając jego podpis na ww. umowie o świadczenie usług telekomunikacyjnych, przedłożył podrobiony dokument w postaci zaświadczenia o rzekomym zatrudnieniu K. Z. w firmie Usługi (...) z siedzibą w G., przez co wyłudził telefon komórkowy marki S. (...) o wartości 738 złotych oraz usługi telekomunikacyjne w wysokości 312,10 działając na szkodę (...) S.A. jako następcy prawnego (...) Sp. z o.o. w łącznej wysokości 1050,10 złotych,

tj. o przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. i art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

I. oskarżonego E. K. uznaje za winnego zarzucanych mu czynów i za to przy zastosowaniu art. 91 § 1 k.k. na podstawie art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierza mu karę 10 (dziesięciu) miesięcy pozbawienia wolności;

II. na podstawie art. 626 § 1 k.p.k., art. 627 k.p.k., art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy o opłatach w sprawach karnych obciąża oskarżonego kosztami sądowymi: wydatkami w kwocie 3.630,28 zł (trzy tysiące sześćset trzydzieści złotych) i opłatą w wysokości 180 zł (stu osiemdziesięciu złotych).

Uzasadnienie faktyczne

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W okresie od 1 sierpnia 2009 r. do 28 lipca 2010 r. roku E. K. pracował w jako kurier dla (...) Sp. z o.o. W ramach wykonywanych obowiązków miał on m.in. doręczać umowy zawierane przez klientów indywidualnych z (...) Sp. z o.o.

W dniu 19 lutego 2010 r. w systemie telesprzedaży (...) Sp. z o.o. odnotowano złożenie zamówienie zawarcia dwóch umów o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Jako zamawiającego w obu przypadkach wskazano przy tym K. Z., podając jego dane personalne, takie jak numer PESEL, czy numery identyfikacyjne jego dowodu osobistego. Nadto, jako adres zamieszkania zamawiającego podano ul. (...) w G. - adres zamieszkania J. N. Umowy wygenerowane przez system na podstawie tego zamówienia otrzymały numery (...) i (...). Po zweryfikowaniu podanych w zamówieniu danych przystąpiono do jego realizacji, przekazując do doręczenia zamawiającemu dokumenty związane z zawarciem umów o świadczenie usług telekomunikacyjnych oraz zakupionych przy okazji zawierania wskazanych umów aparatów telefonicznych marki S. (...) każdy. Dokumenty i telefony miał doręczyć E. K.

K. Z. nic nie wiedział o fakcie złożenia zamówienia zawarcia dwóch umów o świadczenie usług telekomunikacyjnych z powołaniem się na jego dane.

/dowody: zeznania świadka J. N. k. 145-146;

zeznania świadka K. Z. k. 5-6;

zeznania świadka J. N. k. 145-146;

pismo z (...) Sp. z o.o.k. 95;

częściowo wyjaśnienia oskarżonego k. 395, 408v.-409v./

E. K., mając pełną świadomość, że wskazane wyżej zamówienie złożono, podszywając się pod K. Z., celem wyłudzenia telefonów i usług od (...) Sp. z o.o., zawiózł umowy w dniu 23 lutego 2010 r. do K. G. (1) mieszkającego w P., umówił się bowiem wcześniej z ww., że ten za kwotę 50-100 zł podpisze umowy numery (...) imieniem i nazwiskiem osoby, na którą zostały wystawione (K. Z.). Dodatkowo, przy podpisywaniu umów K. G. (1) przekazał E. K. wypełnione przez siebie, poświadczające nieprawdę zaświadczenie o zatrudnieniu K. Z. w przedsiębiorstwie Usługi (...) oraz kserokopię dowodu osobistego K. Z.

E. K. przekazał następnie dokumenty otrzymane od K. G. (1) i podpisane przez niego do (...) Sp. z o.o. posługując się nimi jak autentycznymi.

/dowód: zeznania świadka J. N. k. 145-146;

zeznania świadka K. G. (1);

zeznania świadka Z. Ł. k. 38-39;

umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych k. 69-70;

protokół oględzin rzeczy k. 72-78;

opinia z zakresu badań porównawczych pisma ręcznego k. 263-281;

częściowo wyjaśnienia oskarżonego k. 395, 408v.-409v./

Na skutek opisanego działania, wobec niewywiązywania się przez osoby, do których trafiły przyjęte przez E. K. do doręczenia telefony, z obowiązku płacenie ceny za świadczone usługi telekomunikacyjne, (...) Sp. z o.o. - następca prawny (...) Sp. z o.o. poniosła straty w łącznej kwocie 2.100,20 zł. Każdy z telefonów marki S. (...) był bowiem wart 738 zł, zaś nieopłacone usługi telekomunikacyjne - aktywowane w dniu 23 lutego 2010 r. i zawieszone z powodu całkowitego braku płatności w dniu 24 maja 2010 r. - w każdym przypadku były warte 312,10 zł.

(dowód: zeznania świadka J. N. k. 145-146)

W toku postępowania przygotowawczego, zeznając w charakterze podejrzanej E. K. odmówił ustosunkowywania się do stawianych mu zarzutów.

Wyjaśniając w toku rozprawy w charakterze oskarżonego, oświadczył natomiast, iż rozumie treść stawianych mu zarzutów i nie przyznaje się do popełniania zarzucanych mu czynów. Wyjaśnił nadto, że współpracował z K. G. (1), ale nie miał żadnej korzyści ze wskazanych zarzutem telefonów. Dodał, że na początku nie wiedział o nieprawidłowościach przy doręczaniu umów.

Z uwagi na wymóg zwięzłości uzasadnienia wynikający z art. 424 § 1 k.p.k. odstąpiono od cytowania całości wyjaśnień odstępując do wskazanych poniżej kart akt postępowania.

(vide: wyjaśnienia oskarżonego k. 317, 395, 408v.-409v.)

E. K. ma wykształcenie średnie. Jest bezdzietnym kawalerem i nie ma nikogo na swoim utrzymaniu. Pracuje jako kierowca osiągając z tego tytułu dochód w wysokości 1.600 zł miesięcznie. Stan jego zdrowia jest dobry. Nie był leczony psychiatrycznie, neurologicznie, ani odwykowo. Był uprzednio karany w tym za czyn z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

/dowody: dane osobopoznawcze k. 316-316v.;

dane o karalności k. 342-344/

Uzasadnienie prawne

Sąd zważył, co następuje:

W świetle całokształtu zgromadzonego w przedmiotowej sprawie materiału dowodowego, w szczególności zeznań K. G. (1) oraz treści opinii z zakresu badań pisma ręcznego, zarówno fakt popełnienia przez oskarżoną zarzucanego jej występku, jak i wina E. K. nie budzą wątpliwości.

Ustalając stan faktyczny w sprawie, Sąd oparł się na zeznaniach B. W. - pracownika (...) Sp. z o.o., który opisał okoliczności ujawnienia popełnienia przedmiotowych przestępstw oszustwa oraz dokładnie przedstawili rozmiar wyrządzonej tymi czynami szkód. Co ważne, świadek określił również w sposób nie budzący wątpliwości role, jaką w procesie zawierania umów z zamawiającymi pełnił E. K., jego wskazania w tym zakresie korespondowały zaś z treścią pisma przesłanego przez (...) Sp. z o.o. Również pozostałe depozycje świadka - odnoszące się do rozmiaru szkody, danych, jakimi posłużono się w toku składania zamówienia na zawarcie umów o świadczenie usług telekomunikacyjnych nr (...) i (...) oraz dokumentów, jakie przedłożono przy zawieraniu umowy, nie były kwestionowane w toku postępowania i znajdowały przy tym potwierdzenie w dokumentach stanowiących materiał dowodowy w sprawie, nic nie stało zatem na przeszkodzie, by uznać je za miarodajny dowód w sprawie.

Podobnie oceniono zeznania K. Z., uznając, iż w toku postępowania nie ujawniono żadnych okoliczności, wskazujących na działanie świadka w porozumieniu z oskarżonym. Przeciwnie, wobec jednoznacznych twierdzeń K. G. (1) oraz wskazań opinii z zakresu badań pisma ręcznego i podpisu, należało stwierdzić, iż faktycznie zawarcie obu przedmiotowych umów odbyło się bez wiedzy i udziału K. Z. Jednocześnie Sąd ocenił, że wskazując K. G. (2) jako potencjalnego sprawcę oszustwa na szkodę (...) Sp. z o.o., K. Z. jedynie wyrażał swoje podejrzenia, nie mogły one stać się zatem podstawą dokonanych ustaleń. Zeznania, jakie w tym zakresie złożył ww., choć skąd inąd rzeczowo uargumentowane zostały następnie zweryfikowane przez organy ścigania, weryfikacja ta doprowadziła zaś do konkluzji, iż brak jest podstaw by powiązać K. G. (2) z działaniami polegającymi na popełnieniu przestępstwa przy wykorzystaniu danych świadka.

Sam K. G. (2) przyznawał bowiem, iż pozyskał kserokopię dowodu osobistego K. Z., podał jednak, że uczynił to za zgodą ww., starając się zorganizować pracę za granicą dla nich obu oraz H. W. (1). Wskazania K. G. (2) w tym zakresie były spójne i logiczne, a podawane przez świadka szczegóły procesu rekrutacyjnego, do którego miał zgłosić siebie i znajomych, dodatkowo pozytywnie wpłynęły na ocenę wiarygodności jego depozycji.

Zeznania Z. Ł. miały natomiast znaczenie dla sprawy w zakresie, w jakim podał on, iż zaświadczenia o zatrudnieniu przedłożone w toku zawierania umów nr (...) nie pochodziło od niego. Sąd nie miał przy tym wątpliwości, co do wiarygodności tych wskazań, gdyż potwierdziły je w całości zeznania złożone przez K. G. (1).

Co do zeznań samego K. G. (1) - Sąd nie znalazł też podstaw, by podważyć ich prawdziwość. Powoływał się on w nich bowiem na okoliczności niewątpliwe obciążające nie tylko oskarżonego, lecz również jego samego. Jego zeznania były przy tym rzeczowe i jasne. Sąd mając na względzie powyższe, jak i fakt, że twierdzenia świadka zasadniczo korespondowały z treścią wyjaśnień oskarżonej uznał omawiane depozycje za szczere i tym samym wiarygodne.

Zeznania J. N. posłużyły natomiast wyłącznie do ustalenia, iż to jego adres podano przy składaniu zamówienia na świadczenie usług telekomunikacyjnych w dniu 19 lutego 2010 r. Nie budziły one w tym zakresie zastrzeżeń, co do innych okoliczności sprawy świadek nie miał zaś wiedzy.

Depozycje H. W. (2) pominięto jako nie mające znaczenia dla dokonywanych ustaleń, świadek nie miał bowiem żadnej wiedzy na temat okoliczności zdarzenia będącego przedmiotem niniejszego postępowania.

Analizując treść zeznań P. K. (1), Sąd uznał natomiast, iż nie sposób dać im wiary w żadnym zakresie. Podnosił on nie tylko, że nie miał nic wspólnego z oszustwami popełnianymi na szkodę (...) Sp. z o.o., lecz że nie zna ani E. K., ani K. G. (1). Tymczasem K. G. (1) wprost wskazywał go jako jedną z osób pomagających przy fałszowaniu dokumentów związanych z zawieraniem umów telekomunikacyjnych. Jednocześnie podkreślenia wymaga, iż z zeznań P. K. (2) (który twierdził przecież, iż osoby oskarżonego i K. G. (1) nie są mu znane), nie wynika, by było on skonfliktowany ze wskazanym świadkiem. Tym bardziej Sąd uznał, że w toku postępowania nie stwierdzono, by K. G. (1) miał interes w tym, by wbrew prawdzie zeznawać na jego niekorzyść. W konsekwencji Sąd doszedł do przekonania, że treść zeznań P. K. (1) była determinowana obawą przed pociągnięciem go do odpowiedzialności karnej i tym samym nie polegała na prawdzie.

Ponadto, Sąd uznał za podstawę ustaleń faktycznych w sprawie dokumenty ujawnione w trybie art. 394 § 1 i 2 k.p.k., art. 393 § 1 i 2 k.p.k., w szczególności w postaci danych o karalności, pisma z (...) Sp. z o.o. i protokołu oględzin, których autentyczność, wiarygodność oraz rzetelność nie była kwestionowana, a które zostały sporządzone przez upoważnione osoby i podmioty, w zakresie ich kompetencji.

Jednocześnie Sąd dokonał również w niniejszej sprawie ustaleń na podstawie umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych o numerze (...), umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych o numerze (...) i zaświadczenia o rzekomym zatrudnieniu K. Z. w firmie Usługi (...) z siedzibą w G. Dowody te ma szczególny charakter, gdyż w korelacji z wnioskami opinii, zeznaniami K. G. (1) oraz częściowo wskazaniami samego oskarżonego, stanowi jedną z podstaw do ustalenia sprawstwa E. K. w zakresie zarzucanych mu czynów.

Podobnie Sąd nie miał zastrzeżeń, co do wiarygodności opinii z zakresu badania pisma ręcznego. Opinia ta nie budzi w ocenie Sądu wątpliwości. Została bowiem sporządzona przez biegłego w zakresie jego specjalności zawodowej, zgodnie ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia. Zaprezentowane zaś wnioski korespondują z całokształtem materiału dowodowego w zakresie, w jakim został on uznany za wiarygodny. Z tych względów, Sąd uznał ją za miarodajny dowód na przytoczone okoliczności i dokonał ustaleń w powyższym zakresie również na jej podstawie.

Mając na uwadze przedstawioną wyżej analizę materiału dowodowego, Sąd stwierdził, iż wyjaśnienia oskarżonego w zasadniczej części były chaotyczne i pozbawione logiki. Z jednej strony podnosił on bowiem, że nie zna osobiście K. G. (1), z drugiej zaś, że ten osobiście odbierał od niego telefony pozyskiwane w drodze oszustwa w ramach ich "współpracy". Oczywistym jest, że okoliczności te się wykluczają, Sąd przyjął zatem, że E. K. powołał się na wstępie swoich wyjaśnień na brak znajomości z K. G. (1) wyłącznie celem uchronienia się przed odpowiedzialnością karną. Ponadto oskarżony zaprzeczał, by ponosił winę za zarzucane mu czyny, a następnie stwierdzał, że "na początku" nie wiedział, że te telefony były pozyskiwane nielegalnie. Użycie sformułowania "na początku" jednocześnie zaś wskazuje na to, iż był też okres, gdy oskarżony o tym wiedział. Naiwne były przy tym zapewnienia E. K., jakoby jego zachowania podejmowane w inkryminowanym czasie wynikały z nieprzeszkolenia go przez pracodawcę z doręczania umów telekomunikacyjnych. Jak wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego w postaci dokumentów, oskarżony doręczył w dniu 23 lutego 2010 r. dwa telefony komórkowe mężczyźnie, który wręczył mu kopie dowodu osobistego opatrzonego zdjęciem, na którym widniała inna osoba, aniżeli on sam. Zgodnie z elementarnymi wskazaniami doświadczenia życiowego należało więc stwierdzić, iż nie jest konieczne specjalne przeszkalanie, by w takiej sytuacji dopatrzyć się nieprawidłowości. Podobnie, za kompletnie nieracjonalne uznano stwierdzenie oskarżonego, iż choć wiedział, że bierze udział w nielegalnym pozyskiwaniu telefonów, "wydawało mu się, że nie robi nic złego". Wątpliwości Sądu wzbudziły również twierdzenia oskarżonego, że "nic nie miał z tych telefonów". W ocenie Sądu E. K. powoływał się na powyższe wbrew prawdzie wyłącznie w ramach przyjętej przez siebie linii obrony.

Wobec powyższego Sąd na postawie wyjaśnień oskarżonego ustalił wyłącznie, iż ten pracował w lutym 2010 r. na rzecz (...) Sp. z o.o. i współpracując z K. G. (1) brał udział w nielegalnym pozyskiwaniu telefonów komórkowych i wyłudzaniu usług telekomunikacyjnych. Choć bowiem oskarżony przedstawił liczne, kompletnie nonsensowne wytłumaczenia dla tych zachowań, należało stwierdzić, iż zasadniczo ich nie kwestionował.

W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, iż E. K., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w dniu 23 lutego 2010 r. w nieustalonym miejscu, działając wspólnie i w porozumieniu z K. G. (1), doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. w związku z zawarciem umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych o numerze (...) oraz o numerze (...) poprzez wprowadzenie w błąd co do osoby zawierającej te umowy oraz zamiaru wywiązania się z zaciągniętego zobowiązania w ten sposób, że podając się za K. Z. i podrabiając jego podpis na ww. umowach o świadczenie usług telekomunikacyjnych, przedłożył podrobiony dokument w postaci zaświadczenia o rzekomym zatrudnieniu K. Z. w firmie Usługi (...) z siedzibą w G., przez co w obu przypadkach wyłudził telefon komórkowy marki S. (...) o wartości 738 złotych oraz usługi telekomunikacyjne w wysokości 312,10 działając na szkodę (...) S.A. jako następcy prawnego (...) Sp. z o.o. w łącznej wysokości 1050,10 złotych,

Tym samym, Sąd doszedł do przekonania, że zachowanie oskarżonego wyczerpało znamiona przestępstwa określonego w art. 286 § 1 k.k. i art. 270 § 1 k.k. Występku z art. 286 § 1 k.k. dopuszcza się bowiem sprawca, który w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd. Wprowadzenie w błąd oznacza zachowanie prowadzące do wywołania u danej osoby błędu, a więc fałszywego odzwierciedlenia rzeczywistości w świadomości tej osoby. Przed podjęciem przez sprawcę działania, osoba ta nie ma jeszcze błędnego wyobrażenia o rzeczywistości. Ustawa karna nie zawiera żadnych ograniczeń odnośnie sposobu wprowadzenia danej osoby w błąd. Możliwe jest to przy wykorzystaniu wszelkich metod. Wprowadzenie w błąd musi dotyczyć istotnych okoliczności danej sprawy, które mogą mieć wpływ na podjęcie przez oszukiwanego określonej decyzji dotyczącej rozporządzenia mieniem. Przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. jest przestępstwem materialnym, którego skutkiem jest niekorzystne rozporządzenie mieniem przez pokrzywdzonego. Jak wskazano wyżej, wszystkie powyższe elementy w realiach niniejszej sprawy zostały spełnione; pracownik pokrzywdzony został wprowadzony w błąd co do osoby zawierającej wskazane umowy i tym samym zamiaru wywiązywania się przez nią z zaciągniętego zobowiązania, jak również faktu zatrudnienia rzekomego zamawiającego w firmie Usługi (...) z siedzibą w G., dzięki czemu E. K. i współpracująca z nim ustalona osoba osiągnęły korzyść majątkową w postaci dwóch telefonów komórkowych wartych 738 zł każdy oraz usług telekomunikacjach o łącznej wartości 624,20 zł. Podobnie, wyczerpane zostały znamiona przestępstwa z art. 270 § 1 k.k., które popełnia ten, kto w celu użycia za autentyczny podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa. Tymczasem niewątpliwie w ramach obu czynów miało miejsce podrobienie podpisu K. Z. na umowach nr (...) i posłużenia się nimi oraz podrobionym zaświadczeniem o zatrudnieniu.

Odnosząc się dodatkowo do kwestii wskazania w stawianych oskarżonemu zarzutach okoliczności, iż działał on wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, Sąd zważył, iż istotą współsprawstwa jest oparte na porozumieniu wspólne działanie co najmniej dwóch osób, z których każda obejmuje swym zamiarem urzeczywistnienie wszystkich przedmiotowych znamion czynu przestępnego. Obiektywnym elementem współsprawstwa jest nie tylko wspólna (w sensie przedmiotowym) realizacja znamion określonej w odpowiednim przepisie tzw. czynności czasownikowej, lecz także taka sytuacja, która charakteryzuje się tym, że czyn jednego współsprawcy stanowi dopełnienie czynu drugiego współsprawcy albo popełnione przestępstwo jest wynikiem czynności przedsięwziętych przez współsprawców w ramach dokonanego przez nich podziału ról w przestępnej akcji. Natomiast subiektywnym elementem, a zarazem warunkiem niezbędnym współsprawstwa jest porozumienie oznaczające nie tylko wzajemne uzgodnienie przez wszystkich współsprawców woli popełnienia przestępstwa, lecz także świadome współdziałanie co najmniej dwóch osób w akcji przestępnej. Porozumienie to jest czynnikiem podmiotowym, który łączy w jedną całość wzajemnie dopełniające się przestępne działania kilku osób, co w konsekwencji pozwala przypisać każdej z nich również i tę czynność sprawczą, którą przedsięwzięła inna osoba współdziałająca świadomie w popełnieniu przestępstwa (zob. wyrok SN z dnia 24 maja 1976 r., Rw 189/76, OSNKW 1976, Nr 9, poz. 117). Wspólne wykonanie czynu zabronionego oznacza, iż współdziałający sprawcy łącznie (nie zaś każdy z osobna) muszą zrealizować komplet jego ustawowych znamion. Do przyjęcia współsprawstwa nie jest zatem konieczne, aby każdy ze współdziałających realizował wszystkie znamiona, lecz by prowadziła do tego suma ich zachowań. Co więcej, dla wykazania istnienia współsprawstwa nie jest konieczne ustalenie, iż do zawarcia porozumienia doszło przed podjęciem przestępczych zachowań może zostać bowiem nawet w trakcie czynu, nawet i w sposób dorozumiany.

Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należało stwierdzić, iż E. K., jak sam stwierdził "współpracował" z K. G. (1) przy nielegalnym pozyskiwaniu telefonów. Wiedział przy tym, iż odbywa się to poprzez posługiwanie się podrobionymi dokumentami i podrabianiu podpisów osoby zamawiajcie usługę telekomunikacyjną wraz z telefonem. Należało więc stwierdzić, że choć sam nie podrabiał wskazanych zarzutami dokumentach, to obejmował tę okoliczność swoim zamiarem, po czym posługiwał się nimi jak autentycznymi. Tym samym w pełni zasadne było uznanie go za współsprawcę obu występków.

Zaznaczyć przy tym należy, iż Sąd stwierdził, że oba czyny przypisane E. K. wyroku stanowią ciąg przestępstw w rozumieniu art. 91 § 1 k.k. - popełnione zostały bowiem niewątpliwie w podobny sposób oraz praktycznie w tym samym czasie, a co do żadnego z tych czynów nie zapadł wcześniej wyrok.

W tym miejscu, w pierwszej kolejności, wyjaśnić należy, dlaczego Sąd w niniejszej sprawie zastosował przy orzekaniu przepisy kodeksu karnego w brzmieniu obowiązującym w dniu wyrokowania. W związku z tym, że przepisy kodeksu karnego obowiązujące w czasie popełnienia przez E. K. przypisanych mu w wyroku czynów zostały w istotny sposób zmienione ustawą z dnia 20 lutego 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2015.396), należało rozstrzygnąć kwestię tzw. konkurencji ustaw, czyli rozstrzygnąć, która z ustaw byłaby dla oskarżonego względniejsza. Stosownie do zgodnego stanowiska doktryny i orzecznictwa, które Sąd orzekający w sprawie w pełni podziela, ocena, która z konkurujących ustaw jest względniejsza dla oskarżonego, zawsze wymaga uwzględnienia okoliczności konkretnej sprawy (vide: uchwała SN z dnia 24 listopada 1999 r., I KZP 38/99, OSNKW 2000, nr 1-2, poz. 5). Aprobując przytoczony pogląd, Sąd orzekający w sprawie dostrzegł, iż generalnie sytuacja oskarżonego w obu stanach prawnych jest podobna - zagrożenie karne przewidziane w art. 286 § 1 k.k. i art. 270 § 2 k.k. jest bowiem identyczne. Nie mniej jednak należało stwierdzić, iż obecnie obowiązujące przepisy nie dopuszczają możliwości warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej w wymiarze przekraczającym rok oraz w sytuacji, gdy sprawca w czasie popełniania przestępstwa był skazany na karę pozbawienia wolności, (art. 69 § 1 k.k. w brzmieniu obowiązującym od 1 lipca 2015 r.), podczas gdy zgodnie z treścią art. 69 § 1 k.k. w brzmieniu z daty popełniania przez oskarżonego przypisanych mu w wyroku przestępstw, możliwość taka istniała wobec kar pozbawienia wolności na okres nie przekraczający dwóch lat, fakt uprzedniego wymierzenia sprawcy kary izolacyjnej nie stanowił zaś sam w sobie przesłanki wyłączającej stosowanie taj instytucji. Powyższe zdaniem Sądu nie miało jednak znaczenia, gdyż mając na uwadze okoliczności sprawy nie sposób było przyjąć względem oskarżonego pozytywnej prognozy kryminologicznej przemawiającej za zastosowaniem wobec niego dobrodziejstwa warunkowego zawieszenia kary pozbawienia wolności, nawet w wypadku orzeczenia względem niego kary pozbawienia wolności do lat 2. Mając zatem na uwadze, iż zasadą jest stosowanie ustawy obowiązującej w momencie orzekania, nie znajdując postaw dla stosowania ustawy karnej obowiązującej przed wskazaną nowelizacją Sąd wyrokował w oparciu o przepisy kodeksu karnego w brzmieniu z daty wyrokowania.

Rozważając kwestię kary dla E. K. za tak opisane przestępstwo, Sąd miał na względzie przesłanki określone w dyrektywach jej wymiaru ujętych w art. 53 k.k.

Zgodnie z brzmieniem przepisu stanowiącego podstawę skazania oskarżonego za przypisany mu czyn podlegał on karze pozbawienia wolności do 6 miesięcy do 12 lat (na podstawie art. 286 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 11 § 3 k.k. oraz art. 91k 1 k.k.). Uwzględniając przywołane powyżej dyrektywy wymiaru kary z art. 53 k.k., Sąd doszedł do przekonania, iż najwłaściwszą karą dla oskarżonego będzie kara 10 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd decydując o powyższym uznał, iż na niekorzyść oskarżonego przemawiała zwłaszcza okoliczność jego działania w zamiarze bezpośrednim, kierunkowym - E. K. podjął szereg czynności, realizując założenia ustalonego wcześniej wspólnie z K. G. (1) planu, mając pełną świadomość, iż jest on sprzeczny z ustawą karną. Tym samym oskarżony okazał wyjątkowo lekceważący stosunek dla obowiązujących norm prawnych. Sąd miał nadto na względzie, iż oskarżony był już wcześniej dwukrotnie karany za występki tożsame rodzajowo, a nawet kwalifikowane z tych samych przepisów. Powyższe nakazywało uznać za rażąco nieadekwatne, jako zbyt łagodne, inne kary aniżeli właśnie kara pozbawienia wolności.

W ocenie Sądu nie zachodziły przy tym w przedmiotowej sprawie okoliczności umożliwiające zastosowanie wobec oskarżonego dobrodziejstwa warunkowego zawieszenia wymierzonej mu kary pozbawienia wolności. Abstrahując bowiem od fakty, iż byłoby to niemożliwe w oparciu o przepisu znowelizowane stanowiące podstawę orzekania w sprawie - z uwagi na fakt poprzednich skazań oskarżonego na kary pozbawienia wolności, należało stwierdzić, iż również na gruncie stanu prawnego obowiązującego w dacie popełnieni przez oskarżonego przypisanego mu czynu nie spełniałby on warunków z art. 69 k.k. (co dodatkowo przemawiało za stosowaniem znowelizowanych przepisów Kodeksu karnego). Uwzględniając bowiem dyspozycję art. 69 § 1 i 2 k.k. Sąd przyjął, że w stosunku do oskarżonego nie występuje owa "pozytywna prognoza kryminologiczna" o której mowa w tym przepisie. Brak bowiem podstaw do stwierdzenia, że oskarżony nie popełni ponownie przestępstwa - wnioskowi takiemu przeczą materiały zebrane w przedmiotowym postępowaniu oceniane przy uwzględnieniu wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Oskarżony dopuścił się bowiem rażącego naruszenia obowiązującego porządku prawnego kierowany wyłącznie chęcią osiągnięcia zysku, perfidnie wykorzystując przy tym powiężone mu obowiązku zawodowe. Powyższe wyklucza uznanie, że zachodzi wobec niego rękojmia, o której mowa w powołanym art. 69 § 1 i 2 k.k. W ocenie Sądu jedynie wymierzenie oskarżonemu kary bezwzględnej pozbawienia wolności pozwoli na osiągnięcie założonych wobec niej celów zarówno w sferze prewencji szczególnej, tj. powstrzymanie oskarżonych od popełniania przestępstw w przyszłości, lecz także ogólnej.

Nadto Sąd na podstawie art. 626 § 1 k.p.k., art. 627 k.p.k., art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy o opłatach w sprawach karnych zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 180 zł tytułem opłaty i pozostałe koszty sądowe w kwocie 3.630,28 zł. Sąd uznał bowiem, iż nie ma podstaw do zwolnienia oskarżonego od obowiązku poniesienia tych kosztów. Sąd przy rozstrzyganiu tej kwestii kierował się ogólną zasadą sprawiedliwego postępowania, zgodnie z którą każdy, kto przez swoje zawinione zachowanie spowodował wszczęcie postępowania karnego, zobowiązany jest do poniesienia jego kosztów. Oskarżony jest osoba czynną zawodowo i jednocześnie nie ma nikogo na swoim utrzymaniu, nic nie stoi więc na przeszkodzie, by poniósł wskazane koszty.

Sędzia SR Dorota Zabłudowska

Zarządzenia:

I. odnotować w rep. K i kontrolce uzasadnień,

II. odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć zgodnie z wnioskiem,

III. akta przedłożyć z wpływem apelacji lub do uprawomocnienia.

G., dnia 20 czerwca 2018 r.

Sędzia SR Dorota Zabłudowska

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.