Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3107758

Wyrok
Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 2 grudnia 2020 r.
VIII Ua 85/20

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia Jacek Chrostek.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Łodzi VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2020 r. w Łodzi na posiedzeniu niejawnym sprawy M. B. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Ł. o jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku do miejsca prowadzenia działalności na skutek apelacji wnioskodawcy od wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi X Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 25 czerwca 2020 r. w sprawie sygn. akt X U 1304/19 oddala apelację.

Sędzia Jacek Chrostek

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 25 czerwca 2020 r. (...) w sprawie o sygn. akt X U Sąd Rejonowy dla Łodzi -Śródmieścia w Łodzi, X Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w sprawie z odwołania M. B. (1) przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych I Oddziałowi w Ł. o prawo do jednorazowego odszkodowania z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej w związku z wypadkiem w drodze do pracy na skutek odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddziału w Ł. z dnia 4 października 2019 r. nr (...), oddalił odwołanie.

Powyższe orzeczenie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne.

Wnioskodawca od 1979 r. prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą w Ł., przy ul. (...) (kancelarię prawno-finansową). Zamieszkuje także w Ł., ale na ul. (...) 29, które to miejsce stanowi także siedzibę miejsca działalności (w którym nie jest prowadzona kancelaria). Z uwagi na charakter wykonywanej działalności zdarza się, że M. B. wykonuje czynności z tym związane także w dni "wolne od pracy", czasami w miejscu zamieszkania. W dniu zdarzenia, tj. 1 maja 2019 r. (w dniu wolnym od pracy) zamierzał pracować w kancelarii przy ul. (...) od ok. godziny 9.00-11.00 (miał przyjść po śniadaniu) do godziny 14.00 (miał wyjść przed obiadem). Celem wizyty miało być przygotowanie pisma procesowego oraz taktyki procesowej w sprawie I Ns 324/18 zawisłej przed Sądem Rejonowym w Skierniewicach, w której posiedzenie miało odbyć się w dniu 6 maja 2019 r.

W dniu zdarzenia M. B. wyszedł z miejsca zamieszkania i zmierzał do kancelarii, w której miał zamiar pracować w tym dniu. W czasie drogi do wskazanego miejsca, ok. godziny 10.30, idąc w sandałach, niefortunnie uderzył przodem lewej stopy o wystający element chodnika, który wpasował się między IV a V palec tejże stopy. Doszło wtedy do wykręcenia palca IV i jego urazu. W następstwie zdarzenia wnioskodawca nie korzystał ze zwolnienia lekarskiego.

Składając wyjaśnienia na potrzeby postępowania przed organem rentowym wnioskodawca także przyznał, że do wypadku doszło w czasie drogi z miejsca zamieszkania do miejsca wykonywania pracy ( na ulicy).

Rozpoznając wniosek M. B. o przyznanie prawa do jednorazowego odszkodowania w związku z ww. zdarzeniem ZUS uznał je za wypadek w drodze do miejsca zwykłego prowadzenia działalności gospodarczej.

Sąd Rejonowy wskazał, że powyższych ustaleń-w bezspornym stanie faktycznym-dokonał na podstawie dowodów z dokumentów powołanych powyżej, nie kwestionowanych przez strony. Poza tym okoliczności istotne dla sprawy ustalono na podstawie faktów podanych przez wnioskodawcę i przyznanych przez strony postępowania. Strony nie składały wniosków dowodowych, a sąd nie widział potrzeby prowadzenia postępowania dowodowego wobec braku sporu co do okoliczności faktycznych istotnych dla wydania rozstrzygnięcia. Według Sądu Rejonowego spór ograniczał się do oceny prawnej w zakresie słuszności odmowy przyznania prawa do odszkodowania w związku ze zdarzeniem, które nie było wypadkiem przy pracy ani z nim zrównanym.

W oparciu o w ten sposób ustalony stan faktyczny i wyżej dokonaną ocenę dowodów Sąd Rejonowy zważył, że odwołanie nie może zostać uwzględnione.

Sąd I instancji podkreślił, że rozstrzygnięcie organu rentowego odpowiadało prawu, a stan faktyczny sprawy nie budził wątpliwości. Wbrew twierdzeniom wnioskodawcy zdarzenie jakie miało miejsce w czasie drogi z miejsca zamieszkania do miejsca prowadzenia działalności nie jest objęte ochron ubezpieczeniową w postaci jednorazowego odszkodowania.

W dniu zdarzenia, bezspornie, co wyraźnie i od początku podkreślał wnioskodawca, M. B. wyszedł z domu do miejsca, w którym miał wykonywać pracę. Na skutek niefortunnego zdarzenia w drodze do kancelarii doszło do urazu palca lewej stopy. Uraz miał miejsce w dniu 1 maja 2019 r. zanim wnioskodawca rozpoczął pracę. W tym dniu, wychodził z miejsca zamieszkania po odpoczynku i w dniu wolnym od pracy. Nie rozpoczął wtedy pracy w domu, ale zmierzał dopiero do miejsca powadzenia działalności, w którym miał pracę rozpocząć (przyjmując za ZUS jako wiarygodne wskazane twierdzenia wnioskodawcy).

Sąd Rejonowy podkreślił, że kontroluje kwestionowaną decyzję w zakresie wyznaczonym jej treścią i w zakresie nie wykraczającym poza odwołanie (w granicach prawa).

Sąd I instancji przytoczył treść art. 47 ust. 1, art. 11 ust. 1 oraz art. 15 ust. 1-3 ustawy wypadkowej.

Według Sądu Rejonowego zgodnie z art. 44 ustawy wypadkowej w zw. z art. 57b ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującym do 1 października 2009 r. i powołanym w uzasadnieniu ocenianej decyzji, za wypadek w drodze do pracy lub z pracy uważało się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło w drodze do lub z miejsca wykonywania zatrudnienia lub innej działalności stanowiącej tytuł ubezpieczenia rentowego, jeżeli droga ta była najkrótsza i nie została przerwana. Jednakże uważa się, że wypadek nastąpił w drodze do pracy lub z pracy, mimo że droga została przerwana, jeżeli przerwa była życiowo uzasadniona i jej czas nie przekraczał granic potrzeby, a także wówczas, gdy droga, nie będąc drogą najkrótszą, była dla ubezpieczonego, ze względów komunikacyjnych, najdogodniejsza.

Sąd I instancji podkreślił, że od października 2009 r. przepis art. 44 wprowadzający art. 57b ustawy wypadkowej został pominięty, a osoby prowadzące działalność gospodarczą (jak i np. pracownicy) nie mogły już liczyć na odszkodowanie w związku ze zdarzeniem, które nastąpiło w drodze do miejsca pracy. Jednocześnie, przepisy przejściowe nie przewidywały i nie przewidują stosowania pominiętej regulacji do zdarzeń, które zaszły później niż przed październikiem 2009 r. Takich regulacji nie zawarto także w ustawie emerytalnej, nadal stosowanej posiłkowo w sprawach odszkodowań.

Przepisy art. 58 ustawy wypadkowej w zw. z art. 116 ust. 5 ustawy emerytalnej, kolejno stanowią, że w zakresie nieuregulowanym ustawą (wypadkową) stosuje się odpowiednio przepisy ustawy o świadczeniach pieniężnych w razie choroby i macierzyństwa oraz ustawy o emeryturach i rentach z FUS oraz, że do wniosku w sprawie przyznania świadczeń powinny być dołączone dowody uzasadniające prawo do świadczeń i ich wysokości, określone w drodze rozporządzenia przez ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego.

Jak stanowią powołane regulacje, przepisy ustawy emerytalnej (niekoniecznie rozporządzeń wykonawczych) znajdują zastosowanie w sprawach o jednorazowe odszkodowanie, i to tylko w zakresie nieuregulowanym ustawą wypadkową i przepisami wobec niej wykonawczymi, a stosowanie następuje "odpowiednio", a nie wprost (czyli z uwzględnieniem odmienności instytucji prawnych, do których regulacja jest stosowana). Nie należy przy tym w ocenie Sądu Rejonowego zapominać, że przepisy każdej ustawy są nadrzędne wobec przepisów rangi niższej, jaką mają przepisy rozporządzeń. Zawsze więc przepisy ustawy wypadkowej będą miały prymat przed przepisami rozporządzenia, także wydanego na podstawie ustawy emerytalnej i stosowanego w zw. z treścią art. 58 ustawy wypadkowej (ale tylko, gdy nic innego nie stanowi ustawa wypadkowa).

Według Sądu meriti ubezpieczenie wypadkowe jest odrębną częścią systemu ubezpieczeń społecznych. Ustawa definiuje własne pojęcie ubezpieczonego, którym jest osoba fizyczna podlegająca ubezpieczeniu wypadkowemu oraz osoba, która przed 1 stycznia 1999 r. podlegała ubezpieczeniu społecznemu lub zaopatrzeniu emerytalnemu, z wyłączeniem osób podlegających ubezpieczeniu społecznemu rolników. Także pojęcie okresu ubezpieczenia wypadkowego zostało zdefiniowane jako okres podlegania ubezpieczeniu wypadkowemu oraz okres podlegania ubezpieczeniu społecznemu lub zaopatrzeniu emerytalnemu przed 1 stycznia 1999 r. Okresy podlegania ubezpieczeniu wypadkowemu zostały uregulowane w art. 13 ustawy systemowej w sposób odrębny dla każdego tytułu ubezpieczenia.

Przepis art. 2 ust. 7 ustawy wypadkowej definiuje, że użyte w ustawie określenia oznaczają-w przypadku "ustawy o emeryturach i rentach z FUS" - ustawę z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1270 i 2245 oraz z 2019 r. poz. 39, 730 i 752).

Sąd Rejonowy podniósł, że w stanie prawnym obowiązującym w dniu zdarzenia, jak i w chwili orzekania, przepisy ustaw ubezpieczeniowych nie przewidywały prawa do jednorazowego odszkodowania dla osób, które doznały urazu w drodze do pracy (do miejsca zwykłego wykonywania czynności związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej).

Jedyna regulacja w zakresie świadczeń z zabezpieczenia społecznego dla wskazanej wyżej kategorii poszkodowanych jest i była w ww. okresach zawarta w art. 3 ust. 5 ustawy zasiłkowej w zakresie definicji wypadku w drodze do pracy lub z pracy (zdarzenia, które nastąpiło w drodze do lub z miejsca wykonywania zatrudnienia lub innej działalności stanowiącej tytuł ubezpieczenia chorobowego uznane za wypadek na zasadach określonych w przepisach o emeryturach i rentach z FUS),

Jedynie wnioski o świadczenia z tytułu wypadków w drodze do pracy lub z pracy, które miały miejsce przed dniem wejścia w życie ustawy (przed 1 stycznia 2003 r), podlegają rozpatrzeniu na podstawie przepisów dotychczasowych (art. 49 ust. 1 ustawy wypadkowej).

Sąd I instancji podkreślił, że powoływany przez odwołującego się art. 3 ust. 3 pkt 7-9 ustawy wypadkowej nie stanowią podstawy do przyznania prawa do odszkodowania w sytuacji w jakiej znalazł się M. B. Zgodnie z powołaną regulacją, za wypadek przy pracy uważa się również nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w okresie ubezpieczenia wypadkowego z danego tytułu podczas: świadczenia usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, wykonywania zwykłych czynności związanych z prowadzeniem działalności pozarolniczej w rozumieniu przepisów o systemie ubezpieczeń społecznych, wykonywania zwykłych czynności związanych ze współpracą przy prowadzeniu działalności pozarolniczej w rozumieniu przepisów o systemie ubezpieczeń społecznych.

W czasie zdarzenia z dnia 1 maja 2019 r. z udziałem wnioskodawcy do urazu nie doszło podczas opisanych powyżej form realizowania czynności służących zabezpieczeniu dochodu.

Zdaniem Sądu meriti w ocenianym okresie wnioskodawca dopiero przemieszczał się z zamiarem rozpoczęcia pracy po dotarciu do kancelarii i uraz nastąpił zanim podjął się wykonywania pracy.

Inaczej należałoby ocenić zdarzenie, gdyby wnioskodawca w ww. chwili przemieszczał się np. do sądu, czy do klienta już po rozpoczęciu wykonywania czynności zawodowych.

Tymczasem, w chwili zdarzenia nawet nie dotarł do kancelarii i nie pozostawał w trakcie wykonywania tychże czynności. Ustawodawca wyraźnie zrównał sytuację osób prowadzących działalność z sytuacją pracowników i wyłącznie wypadki podczas wykonywania czynności zawodowych (związanych z pracą) zostały objęte ochroną.

Sąd Rejonowy uwypuklił, że natomiast całkowicie z zakresu zabezpieczenia społecznego w formie odszkodowania wyłączono zdarzenia zaistniałe w drodze do miejsca pracy, przed rozpoczęciem czynności zawodowych. Do takich czynności nie można zaliczać drogi do miejsca pracy, jeszcze przed rozpoczęciem pracy i poza jej czasem.

Także Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 lipca 2009 r.

I UK 60/09 przyjął, że stosownie do treści przepisu art. 3 ust. 3 pkt 8 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. Nr 199, poz. 1673 z późn. zm.) zdarzenie, jakie zaistniało w drodze z miejsca wykonywania działalności gospodarczej do domu, nie jest wypadkiem przy prowadzeniu tej działalności. Odbywanie drogi do domu po zakończeniu czynności związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej nie może być uznane za wykonywanie zwykłych czynności związanych z prowadzeniem tej działalności.

Cytowane stanowisko znajduje odpowiednie zastosowanie do wypadku w drodze z domu do miejsca wykonywania działalności gospodarczej.

Według Sądu I instancji droga pracownika do pracy lub z pracy zaczyna się w momencie opuszczenia zakładu pracy lub miejsca zamieszkania i kończy się w momencie przekroczenia drzwi mieszkania lub bram zakładu pracy. W przypadku pracownika zamieszkującego dom jednorodzinny, droga rozpoczyna się i kończy po przekroczeniu progu budynku, a nie granicy działki.

W wyroku z 29 listopada 2006 r., II UK 101/06, OSNP 2008, Nr 1-2, poz. 20 Sąd Najwyższy, przyjął z kolei, że pokonywanie drogi z miejsca zamieszkania (domu) do miejsca wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy, nawet wówczas, gdy pracownik świadczy pracę w ramach zadaniowego czasu pracy nie jest objęte ochroną na podstawie ustawy wypadkowej. Wypadki zdarzające się podczas pokonywania takiej drogi mogą być potraktowane jako wypadki w drodze do pracy, o których mowa w art. 57b ustawy emerytalnej.

Jeżeli wypadek w drodze do pracy lub z pracy skutkuje niezdolnością do pracy, czyli pracownik otrzymał zwolnienie lekarskie, wówczas przysługują mu pewne świadczenia, np. zasiłek chorobowy. Gdy sytuacja została uznana za wypadek w drodze do pracy lub z pracy wówczas wynagrodzenie chorobowe (czy zasiłek chorobowy) wypłacane jest w wysokości 100% należnego wynagrodzenia.

Reasumując zdaniem Sądu Rejonowego, rozpoznanie odwołania skutkowało jego oddaleniem i utrzymaniem zaskarżonej decyzji w dotychczasowym kształcie.

Od powyższego wyroku apelację złożył wnioskodawca M. B. (1) zaskarżając przedmiotowe orzeczenie w całości.

Skarżonemu wyrokowi zarzucił:

I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, tj. art. 233 § 1k p.c. skutkującego także naruszeniem prawa materialnego - błędną wykładnię art. 3 ust. 3 pkt 7 - 9 ustawy wypadkowej z dnia 30 października 2002 r., (Dz. U. z 2002 r. Nr 199, poz. 1673) o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.

2. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, tj. art. 233 § 1k P c w zw. z art. 227 k.p.c. przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, polegające na dokonaniu tej oceny z pominięciem części dowodów i sprzeczności ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, przez przyjęcie, że w czasie doznania urazu wnioskodawca nie podjął się wykonywania pracy, nie wykonywał czynności zawodowych, nie dotarł do kancelarii i nie pozostawał w trakcie wykonywania pracy, a do urazu nie doszło podczas form realizowania czynności służących zabezpieczenia dochodu.

Podnosząc powyższe zarzuty apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenie zgodnie z wnioskiem zawartym w odwołaniu od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Ł. z dnia 4 października 2019 r. znak: (...), przez przyznanie wnioskodawcy odszkodowania prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku w drodze z jednego miejsca prowadzenia działalności (siedziby firmy) do głównego miejsca prowadzenia działalności pozarolniczej wykonywanej w ramach wolnego zawodu w zakresie usług prawnych i usług księgowych a ewentualnie o uchylenie powyższego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu z jednoczesnym zakreśleniem niezbędnych do prawidłowego rozpoznania niniejszej sprawy czynności do wykonania.

Uzasadnienie prawne

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

W świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego apelacja wnioskodawcy M. B. (1) nie zasługuje na uwzględnienie.

Odnosząc się do zarzutów apelacji stwierdzić należy, że orzeczenie Sądu Rejonowego jest prawidłowe i znajduje oparcie zarówno w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, jak i obowiązujących przepisach prawa.

Sąd II instancji w pełni aprobując i przyjmując ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego, jako własne, jednocześnie stwierdził, że nie zachodzi obecnie potrzeba powielania w tym miejscu tych ustaleń. Wskazać należy, że w myśl utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego, jeżeli uzasadnienie orzeczenia pierwszoinstancyjnego sporządzonego zgodnie z wymaganiami art. 328 § 2 k.p.c. spotyka się z pełną aprobatą sądu drugiej instancji to wystarczy, że da on temu wyraz w treści uzasadnienia swego orzeczenia, bez powtarzania szczegółowych ustaleń faktycznych i wnioskowań prawniczych zawartych w motywach zaskarżonego orzeczenia (vide wyrok SN z 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98, OSNAPiUS 1999/24/, por. postanowienie SN z 22 kwietnia 1997 r., sygn. akt II UKN 61/97 - OSNAP 1998 r. Nr 3, poz. 104; wyrok SN z 8 października 1998 r., sygn. akt II CKN 923/97 - OSNC 1999 r., z. 3, poz. 60; wyrok SN z 12 stycznia 1999 r., sygn. akt I PKN 21/98 - OSNAP 2000, Nr 4, poz. 143).

Sąd I instancji wydał prawidłowe rozstrzygnięcie znajdujące oparcie zarówno w obowiązujących przepisach prawa, jak i w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym.

Sąd Okręgowy podziela również prezentowane rozważania prawne i przytoczone przez Sąd Rejonowy na poparcie swoje stanowiska tezy z orzecznictwa sądów powszechnych i Sądu Najwyższego. Chybione są natomiast podniesione w apelacji zarzuty.

Zawarta w uzasadnieniu apelacji argumentacja strony skarżącej sprowadza się w istocie do jednego zarzutu błędnej oceny materiału dowodowego, co w konsekwencji miało doprowadzić także do naruszenia prawa materialnego (art. 3 ust. 3 pkt 7 - 9 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych) z uwagi na błędne uznanie, że brak jest podstaw do przyznania wnioskodawcy prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej w związku z wypadkiem przy pracy.

Zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego.

Oznacza to, że wszystkie ustalone w toku postępowania fakty powinny być brane pod uwagę przy ocenie dowodów, a tok rozumowania Sądu powinien znaleźć odzwierciedlenie w pisemnych motywach wyroku. W ocenie Sądu Okręgowego skuteczny zarzut przekroczenia granic swobody w ocenie dowodów może mieć miejsce tylko w okolicznościach szczególnych. Dzieje się tak w razie pogwałcenia reguł logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego (por. wyrok SN z 6 listopada 2003 r. II CK 177/02 niepubl.). Dla skuteczności zarzutu naruszenia swobodnej oceny dowodów nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest bowiem wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać jakie kryteria oceny dowodów naruszył Sąd przy ocenie konkretnych dowodów uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając. Ponadto jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to dokonana ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego można było wysnuć wnioski odmienne (postanowienie SN z 23 stycznia 2001 r. IV CKN 970/00, niepubl. wyrok SN z 27 września 2002 r. II CKN 817/00).

Stosownie do treści art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Z kolei w świetle zaś art. 328 § 2 k.p.c., uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarogodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa.

W ocenie Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd Rejonowy ocena zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego jest - wbrew twierdzeniom strony apelującej - prawidłowa. Zarzuty skarżącego sprowadzają się jedynie do polemiki ze stanowiskiem Sądu I instancji i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd i jako takie nie mogą się ostać. Apelujący przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez Sąd I instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego. Jednocześnie jednak w apelacji wnioskodawca skutecznie nie wykazał, iż materiał dowodowy w sprawie był oceniony i zebrany nieprawidłowo a ostatecznie wywiedzione przez Sąd Rejonowy wnioski były nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne.

Wbrew twierdzeniom skarżącego Sąd I instancji wszechstronnie rozważył cały zebrany w sprawie materiał dowodowy, odniósł się do wszystkich zebranych dowodów, wskazał przy tym, że dowody te nie były kwestionowane przez strony a zatem brak było podstaw do odmówienia im wiary. Podkreślić przy tym należy, że okoliczności istotne dla przedmiotowego rozstrzygnięcia zostały przyznane przez strony, w tym wnioskodawcę.

W ocenie skarżącego Sąd Rejonowy wadliwie przyjął, iż w czasie zdarzenia z dnia 1 maja 2019 r. nie doszło u niego do urazu podczas opisanych w art. 3 ust. 3 pkt 7 - 9 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych form realizowania czynności służących zabezpieczeniu dochodu. Skarżący podkreślił, że po doznaniu urazu dotarł do kancelarii po czym wykonał wszystkie zaplanowane na ten dzień zadania. Dodatkowo apelujący podniósł, że Sąd Rejonowy nie uwzględnił okoliczności, iż również w miejscu zamieszkania wykonuje on zawodowe czynności.

Podkreślić w tym miejscu jednak należy, iż w ustaleniach faktycznych Sąd Rejonowy, wbrew twierdzeniom skarżącego, uwzględnił okoliczność, że z uwagi na charakter wykonywanej działalności gospodarczej prowadzonej przez M. B. (1) (Kancelaria (...), Biuro (...)) zdarzały się sytuacje, że wnioskodawca wykonywał czynności zawodowe także w dni wolne od pracy oraz w miejscu swego zamieszkania.

Jednakże zdaniem Sądu Okręgowego powyższe nie ma żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, gdyż zarówno z pism wnioskodawcy kierowanych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (k. 9 - 10) jak i z protokołu powypadkowego (k. 5-6 akt ZUS) wynika bezsprzecznie, że wnioskodawca w dniu zdarzenia, tj. 1 maja 2019 r. nie wykonywał żadnych prac w miejscu zamieszkania, lecz zamierzał wykonywać czynności związane z działalnością gospodarczą jedynie w siedzibie swej Kancelarii przy ul. (...) w Ł. a podczas drogi do tego miejsca uległ wypadkowi. Już po doznanym urazie wnioskodawca dotarł do Kancelarii i dopiero rozpoczął wykonanie wszystkich zaplanowanych na ten dzień czynności zawodowych. Wskazane okoliczności wnioskodawca potwierdził nawet w treści samej apelacji - "wnioskodawca po doznaniu urazu dotarł do Kancelarii po czym wykonał wszystkie zaplanowane na ten dzień zadania" (k. 73). Wnioskodawca w żaden sposób nie wskazywał, by tego konkretnego dnia wykonywał jakieś czynności związane z prowadzoną działalnością w domu a wręcz przeciwnie, konsekwentnie powoływał się na konieczność ich wykonywania jedynie w siedzibie Kancelarii.

Przytoczyć w tym miejscu należy orzecznictwo jakie zapadło na tle art. 3 ust. 3 pkt 8 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. W uzasadnieniu do wyroku z dnia 8 czerwca 2010 r. sygn. II UK 407/09 (opubl. OSNP 2011 nr 21-22, poz. 282; Legalis Numer 317033) Sąd Najwyższy uznał, że dokonując interpretacji tego przepisu, należy mieć na uwadze z jednej strony rodzaj pozarolniczej działalności, którą wykonuje ubezpieczony, a z drugiej strony to, kiedy i w jakich okolicznościach doszło do zdarzenia. Jak przyjął Sąd Najwyższy ochrona ubezpieczeniowa obejmuje także czynności faktyczne i prawne związane z prowadzoną działalnością, wykonywane w czasie, w którym prowadzący taką działalność "przemieszcza się", np. udając się do siedziby klienta. Konsekwencją tego jest stanowisko Sądu Najwyższego, że wypadek w czasie dojazdu do siedziby kontrahenta, w celu wykonania zawartej z nim umowy, jest wykonywaniem zwykłych czynności związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, i ma cechy wypadku przy wykonywaniu tej działalności pozarolniczej.

Przyjęta w art. 3 ust. 2 pkt 8 treść definicji wypadku uzasadnia zdaniem Sądu Najwyższego stwierdzenie, że podstawową granicę ochrony wypadkowej wyznacza związek czasowy wypadku z wykonywaniem zwykłych czynności związanych z prowadzeniem działalności pozarolniczej (przyimek "podczas"). (vide uzasadnienie do wyroku SN z dnia 28 sierpnia 2013 r. sygn. I UK 56/13, opubl. OSNAPiUS 2014 Nr 5, poz. 77, str. 263; Legalis Numer 830635)

Przy ocenie, czy wypadek nastąpił podczas wykonywania zwykłych czynności związanych z prowadzeniem pozarolniczej działalności gospodarczej decydujący jest także charakter czynności podejmowanej w momencie, w którym doszło do zdarzenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lipca 2009 r. sygn. I UK 55/09, opubl. OSNAPiUS 2011 nr 5-6, poz. 85, str. 235, Legalis Numer 273991). Inną zatem będzie sytuacja odbywania drogi z miejsca zamieszkania (będącej siedzibą prowadzonej firmy) do siedziby kontrahenta celem wykonania zleconej usługi, a inną odbywania drogi do domu po zakończeniu takich czynności. Tylko o tej ostatniej, to jest o odbywaniu drogi z miejsca wykonywania działalności gospodarczej do domu, można wprost i jednoznacznie powtórzyć, że pozostaje jedynie w związku z wykonywaniem zwykłych czynności związanych z prowadzeniem działalności pozarolniczej. Nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło w drodze do domu po zakończeniu czynności związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wypełnia bowiem zawartą w art. 57b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych definicję wypadku w drodze z miejsca wykonywania działalności (vide wyrok Sądu Najwyższego z 8 lipca 2009 r., I UK 60/09, opubl. Legalis Numer 484648; a także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2013 r. sygn. I UK 567/12; opubl. Legalis Numer 736770).

Przepisy ustawy wypadkowej oraz rozporządzenia nie określają początku i końca drogi do pracy i z pracy. W doktrynie jednak i w dotychczasowym orzecznictwie przyjmuje się, że droga ta rozpoczyna się z chwilą opuszczenia przez pracownika drzwi domu (mieszkania), w którym mieszka lub bramy zakładu pracy i kończy się również w tych samych okolicznościach, tj. na granicy terenu władztwa zakładu pracy, czy też progu domu (mieszkania) pracownika. (tak wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 9 grudnia 1994 r., II URN 40/94 - OSNAPiUS 1995 nr 9 poz. 113, z dnia 24 stycznia 1997 r., II UKN 57/96 - OSNAPiUS 1997 nr 18 poz. 347)

Przekładając powyższe rozważania na grunt przedmiotowego postępowania podkreślić należy, że jak jednoznacznie ustalono w oparciu o okoliczności wielokrotnie przyznane przez samego wnioskodawcę, w badanym dniu, tj. 1 maja 2019 r. doznał on wypadku w drodze z domu do Kancelarii jeszcze przed rozpoczęciem czynności związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Wnioskodawca nie wracał do siedziby przedsiębiorstwa np. po odbytej rozprawie sądowej, nie wracał ze spotkania z klientem, czy nawet nie wykonywał tego dnia żadnych czynności w domu. Natomiast dopiero przemieszczał się do siedziby Kancelarii, aby rozpocząć tego dnia pracę.

W tym stanie rzeczy, biorąc pod uwagę całokształt wskazanych okoliczności oraz przywołane poglądy Sądu Najwyższego, za Sądem Rejonowym uznać trzeba, że wypadek, którego doznał wnioskodawca w dniu 1 maja 2019 r. miał miejsce w drodze do miejsca zwykłego prowadzenia działalności gospodarczej.

Mając na względzie powyższe Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, iż Sąd I instancji przeprowadził wystarczające do rozstrzygnięcia sporu postępowanie dowodowe, dochodząc ostatecznie do wniosku, że ubezpieczony nie ma prawa do jednorazowego odszkodowania, gdyż całkowicie z zakresu zabezpieczenia społecznego w tej formie wyłączono zdarzenia zaistniałe w drodze do miejsca pracy przed rozpoczęciem pracy.

Reasumując zarzuty apelacji okazały się nieskuteczne i nie mogą prowadzić do zmiany bądź uchylenia zaskarżonego orzeczenia.

Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Okręgowy w Łodzi na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.

Przewodniczący:

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.