Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2723332

Postanowienie
Sądu Rejonowego w Kielcach
z dnia 20 marca 2018 r.
VIII Ns 801/16

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SR Agnieszka Kierkowska.

Sentencja

Sąd Rejonowy w Kielcach VIII Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 12 marca 2018 r. w Kielcach na rozprawie sprawy z wniosku E. S. (1) z udziałem J. Z., H. Z. (1), W. N., H. G., E. W. (1) o stwierdzenie nabycia spadku po H. Z. (2) postanawia:

I. stwierdzić, że spadek po H. Z. (2)synu F. i A. zmarłym w dniu 24 listopada 1997 r. w K., a ostatnio stale zamieszkałym w miejscowości U., gmina Z. na podstawie testamentu sporządzonego w formie aktu notarialnego w Kancelarii Notarialnej notariusza E. J. w K. w dniu 25 kwietnia 1996 r. za numerem Repertorium A (...), otwartego i ogłoszonego w Sądzie Rejonowym w Kielcach w dniu 31 maja 2016 r. w sprawie VIII Ns 801/16 nabyła w całości E. S. (1)z domu S., córka W. i H. z domu S. (1).

II. orzec, że wnioskodawczyni i uczestnicy ponoszą koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie.

Uzasadnienie faktyczne

We wniosku z 6 maja 2016 r. wnioskodawczyni E. S. (1) (poprzednie nazwisko S.) wniosła o stwierdzenie nabycia spadku po H. Z. (2)zmarłym w dniu 24 listopada 1997 r. w K., ostatnio zamieszkałym w miejscowości U., gmina Z. na podstawie testamentu sporządzonego w formie aktu notarialnego. W uzasadnieniu wniosku wskazała, że została powołana na mocy testamentu sporządzonego w formie aktu notarialnego do spadku po H. Z. (2). Do kręgu jego spadkobierców ustawowych należą natomiast: żona J. Z., syn H. Z. (1), córki W. N. i H. G. W skład spadku nie wchodzi gospodarstwo rolne.

W piśmie z 9 czerwca 2016 r. uczestnik H. Z. (1)zakwestionował ważność sporządzonego przez testatora testamentu notarialnego wskazując, że w dacie sporządzenia testamentu spadkodawca miał 82 lata i był całkowicie niewidomy. Według uczestnika wiek i choroba spadkodawcy spowodowały, że mógł nie wiedzieć co podpisuje. H. Z. (1)wskazał, że do kręgu spadkobierców dziedziczących z ustawy powołana powinna zostać także najstarsza siostra E. W. (1), która obecnie mieszka w N. (k. 24-28).

Postanowieniem z dnia 27 lipca 2016 r. sprostowanym postanowieniem z 3 listopada 2016 r. Sąd Rejonowy w Kielcach wezwał do udziału w sprawie w charakterze uczestnika E. W. (1) (k. 43, 87).

W piśmie procesowym z dnia 31 sierpnia 2016 r. uczestniczka W. N. wniosła o stwierdzenie nabycia spadku po H. Z. (2)w oparciu o ustawowy porządek dziedziczenia przez żonę J. Z. oraz dzieci H. Z. (1), H. G. i W. N. Zarzuciła, że przywołana przez notariusza osoba zaufana H. S. nie może być świadkiem czynności notarialnej, albowiem jest matką spadkobierczyni i nie została tym samym zachowana forma aktu notarialnego dla tego testamentu. (k. 57-61)

W odpowiedzi na to pismo wnioskodawczyni E. S. (1) podtrzymała swój wniosek, podnosząc, że testament notarialny został sporządzony prawidłowo, natomiast stopień pokrewieństwa nie powinien w żaden sposób wyłączyć H. S. z grona osób, które mogły zostać przywołane do czynności notarialnej w charakterze osoby zaufanej. Zasady funkcjonowania świadka i osoby godnej zaufania są zupełnie inne. Osoba zaufana wybierana jest przez tego kto czynności notarialnej dokonuje, jest jego powiernikiem i pomocnikiem zapewniającym mu poczucie pewności przy prawidłowej komunikacji z otoczeniem. Wobec tego do prawnej oceny udziału w czynności notarialnej osoby zaufanej nie mają zastosowania wyłączenia przewidziane dla świadka tej czynności. W przypadku testatora niewidomego ustawa nie wymaga obecności świadków. (k. 73-75).

Na rozprawie w dniu 2 grudnia 2016 r. uczestniczka W. N. zarzuciła, że podpis na testamencie notarialnym nie został nakreślony ręką H. Z. (2), porównanie próbek jego pisma z podpisem spadkodawcy na testamencie budzi wątpliwości czy osoba, która pisała płynnie w taki sposób mogła podpisać się swoim imieniem i nazwiskiem w sposób tak odbiegający od tego pisma. (k. 103)

Na tej samej rozprawie uczestnik H. Z. (1)również zarzucił, że nakreślony przez H. Z. (2)na testamencie notarialny podpis nie należy do niego. (k. 104). W piśmie z dnia 17 stycznia 2017 r. zakwestionował podpis złożony pod aktem notarialnym podnosząc, że spadkodawca miał wyrobiony charakter pisma i zawsze podpisywał się imieniem, a następnie nazwiskiem. (k. 123-128).

W piśmie z 11 grudnia 2016 r. wnioskodawczyni E. S. (1) podniosła, że żona spadkodawcy J. Z. w tym samym dniu i przed tym samym notariuszem sporządziła testament na jej rzecz, co świadczy o tym, że oboje małżonkowie mieli intencję przekazania jej swojego majątku testamentem. (k.113)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

H. Z. (2)zmarł w dniu 24 listopada 1997 r. w K. Ostatnio stale zamieszkiwał w miejscowości U., gmina Z. Był żonaty z J. Z., z którą miał czworo dorosłych dzieci, tj. córki W. N., H. P. i E. W. (1) oraz syna H. Z. (1). Spadkodawca związek małżeński zawierał tylko jeden raz. Nie pozostawił dzieci pozamałżeńskich ani przysposobionych.

(dowody: odpis skrócony aktu zgonu H. Z. (2)k. 8, odpis skrócony aktu małżeństwa W. N. k. 10, odpis skrócony aktu małżeństwa H. G. k. 11, odpis skrócony aktu urodzenia H. Z. (1)k. 12).

H. Z. (2)pozostawił testament notarialny sporządzony w dniu 25 kwietnia 1996 r. przed notariuszem E. J. prowadzącą Kancelarię Notarialną w K. zapisany w Repertorium A pod numerem (...), w którym do całości spadku powołał E. S. (2), zamieszkałą w K. gmina B. W treści aktu notarialnego umieszczono wzmiankę, iż spadkodawca jest osobą niewidomą, wobec czego do sporządzenia testamentu została przywołana jako osoba zaufana H. S. - matka E. E. S. (2) obecnie nosi nazwisko S.

(dowody: testament notarialny Rep. A nr (...) k. 7, odpis skrócony aktu małżeństwa E. S. (1) k. 9, protokół otwarcia i ogłoszenia testamentu k. 22, zeznania świadka H. S. k. 233)

H. Z. (2)w chwili sporządzania testamentu notarialnego był osobą całkowicie niewidzącą. Chorował na zaćmę, która postępowała przez kilka lat. Przez 10 lat wraz z żoną J. Z. mieszkali w miejscowości K. w województwie (...), a wcześniej w innej miejscowości w tym samym regionie. Przez okres kilku lat w sąsiedztwie mieszkała H. S. z córką. J. Z. i H. S. połączyła towarzyska zażyłość. Odwiedzały się, rozmawiały przy kawie. H. S. była w wieku córek małżonków Z., które odwiedzały rodziców rzadko. Najbliżej mieszkał ich syn, który przyjeżdżał pomagać im w gospodarstwie domowym około dwa razy w miesiącu. Córki W., zamieszkująca pod K. miała z rodzicami kontakt głównie listowny. E., mieszkająca wówczas w O. i H. odwiedzały rodziców od czasu do czasu. H. S. i jej rodzina pomagali małżonkom Z. na co dzień, robili zakupy, kupowali lekarstwa, opał, przynosili wodę ze studni.

W końcu 1995 r. zimą W. N. z mężem odwiedziła swoich rodziców. H. Z. (2)poprosił wtedy swojego zięcia, żeby zgodził się zabrać jego i J. Z. do siebie. Małżonkowie N. zdecydowali, że zabiorą rodziców na wiosnę. W. N. chciała, by ojciec w K. poddał się operacji zaćmy. H. Z. (2)obawiał się takiej operacji, gdy wcześniej proponowała mu ją córka E. w O., nie zgadzał się. J. i H. Z. (2)przygotowywali się do wyjazdu. 25 kwietnia 1995 r. pojechali z H. S. do K. i w kancelarii notariusza E. J. każde z nich sporządziło testament notarialny, w którym powołana do całości spadku została E. S. (2), osiemnastoletnia wówczas córka H.

(dowody: zeznania świadka H. S. k. 233-234, zeznania uczestników H. Z. (1)k. 139-140, W. N. k. 140-141, testament J. Z. z 1996 r.k.114)

Przy sporządzaniu testamentu H. Z. (2) H. S. brała udział jako osoba zaufana z uwagi na jego chorobę. H. Z. (2)sam podpisał się pod testamentem.

(dowody: zeznania świadka H. S. k. 233-234, opinia biegłej E. L. k.252-260, 341)

Kilka dni po sporządzeniu testamentu 1 maja 1996 r. mąż W. N. przyjechał do K. i zabrał teściów. Zabrali swoje rzeczy osobiste, pozostawili w domu meble i sprzęty. Klucze zostawili H. S. Ona i jej córka E. zajęły się domem. E. S. (1) zamieszkała tam, płaciła podatki, wykonywała bieżące naprawy.

H. Z. (2)w K. przeszedł pomyślnie operację zaćmy i odzyskał wzrok. Zmarł 24 listopada 1997 r. na serce.

E. S. (1) wyjechała na kilka lat za granicę, bywała w domu Z. podczas pobytów w Polsce. Żadne z dzieci małżonków Z. nie zajmowało się ich domem w K. J. Z. na pytania córki W. o ten dom odpowiadała, że wszystko jest załatwione. W. N. i H. Z. (1)wiedzieli, że z domu w K. za pozwoleniem ich matki korzysta E. S. (1). J. Z. utrzymywała kontakt telefoniczny z H. S. i E. S. (1). Nie powiedziała swoim dzieciom o testamencie swoim i męża. Dowiedzieli się o nich w toku postępowania. Również w toku postępowania 17 czerwca 2016 r. J. Z. odwołała testament na rzecz E. S. (1) z 1996 r. i powołała do spadku swoją wnuczkę.

(dowody: zeznania świadka H. S. k. 233-234, zeznania uczestników H. Z. (1)k. 139-140, W. N. k. 140-141, wyjaśnienia wnioskodawczyni E. S. (1) k. 87-88, testament J. Z. z 2016 r.k.127)

Powyższe okoliczności faktyczne zostały ustalone w oparciu o zeznania świadka H. S. i uczestniczki W. N., którym Sąd dał wiarę w całości gdyż były ze sobą zbieżne, wzajemnie się potwierdzały. W przeważającym zakresie pokrywają się z nimi również zeznania uczestnika H. Z. (1). Sąd jego zeznaniom nie dał wiary wyłącznie w zakresie dotyczącym relacji jego rodziców z rodziną S. Były one jednostronne, nie oparte na własnych obserwacjach, których uczestnik nie mógł mieć, odwiedzając rodziców co kilka dni, a raczej na przypuszczeniach i podejrzeniach. Były także w tej części odosobnione, nie potwierdzone innymi dowodami.

Wartość dowodowa dokumentów w postaci aktów stanu cywilnego i testamentów J. Z. nie była kwestionowana.

Opinia biegłej z zakresu badania dokumentów E. L. oceniona została jako miarodajna, mimo, że wnioski biegłej nie były kategoryczne. Biegła wyjaśniła jednak, że jedyną przyczyną takiego kształtu opinii był brak materiału porównawczego z okresu testowania. Materiał porównawczy jaki miała do dyspozycji został zaoferowany przez strony. Pochodził z okresu przed chorobą i utratą wzroku oraz z okresu po operacji, gdy H. Z. (2)odzyskał wzrok. Innego materiału porównawczego Sądowi uzyskać się nie udało, z uwagi na upływ czasu od otwarcia spadku dokumenty z podpisem spadkodawcy uległy zniszczeniu. Strony także nie przedstawiły takich wzorów pisma. Mimo, że wizualnie podpis spadkodawcy na testamencie odbiega od wzorów jego pisma, wykazuje na tyle liczne cechy wspólne, że biegła przyjęła, że prawdopodobnie nakreślił go spadkodawca. Różnice w stosunku do wzorów pisma wynikają z utraty wzroku. Zebrane dowody nie dają podstaw do przyjęcia, że w kreśleniu podpisu brały udział inne osoby. Nie potwierdza tego biegła, nie wskazują na to zeznania świadka ani stron.

Sąd nie przyjął jako podstawy czynionych ustaleń oświadczenia uczestniczki J. Z. (k.282), gdyż z uwagi na jej nieusprawiedliwione niestawiennictwo dowód z jej zeznań został pominięty i ograniczony do obecnych na rozprawie uczestników (k.138) Oświadczenie pisemne nie może takiego dowodu zastępować. Stanowi ono wyłącznie wyraz stanowiska uczestniczki w sprawie i obejmuje jej twierdzenia o okolicznościach faktycznych.

Uzasadnienie prawne

Sąd zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 670 k.p.c. w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku sąd spadku bada z urzędu, kto jest spadkobiercą, w szczególności bada, czy spadkobierca pozostawił testament. Przepis art. 926 k.c. stanowi, że powołanie do spadku wynika z ustawy albo z testamentu, a dziedziczenie ustawowe co do całości spadku następuje wtedy, gdy spadkodawca nie powołał spadkobiercy albo gdy żadna z osób, które powołał, nie chce lub nie może być spadkobiercą. W myśl art. 941 k.c. rozrządzić majątkiem na wypadek śmierci można jedynie przez testament. Oznacza to, że pierwszej kolejności sąd spadku powinien zbadać czy spadkodawca pozostawił ważny testament, a jeżeli ustali, że takiego testamentu spadkodawca nie pozostawił, to następuje dziedziczenie ustawowe.

Przepis art. 950 k.c. stanowi, że testament może być sporządzony w formie aktu notarialnego.

SpadkodawcaH. Z. (2)sporządził testament notarialny w dniu 25 kwietnia 1996 r., w którym powołał do spadku E. S. (2) (obecnie S.). Co do formy ten testament jest ważny w świetle art. 950 k.c. oraz przepisów ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie.

Zachowanie formy aktu notarialnego kwestionowali uczestnicy, zarzucając, że testament został sporządzony z naruszeniem formalnych przepisów o dokonywaniu czynności notarialnych, a przede wszystkim art. 87 ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 84 1 ust. 3 Prawa o notariacie. Drugi zarzut dotyczył autentyczności podpisu złożonego przez spadkodawcę pod testamentem notarialnym.

Tryb sporządzenia aktu notarialnego jest określony przez art. 79-95 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie. Przepisy o formie aktu notarialnego są rygorystyczne i sformalizowane stąd też ta forma testamentu uważana jest za najbardziej bezpieczną i najtrudniejszą do obalenia z uwagi na charakter dokumentu oraz udział w czynności notariusza. Forma aktu notarialnego daje podmiotowi dokonującemu czynności w takiej formie wysoki stopień pewności wywołania skutków prawnych zamierzonych przez niego. Najpełniej też zabezpiecza wolę spadkodawcy. Niemniej istotne jest też i to, że testament taki ma charakter dokumentu urzędowego w świetle art. 244 k.p.c.

Zgodnie z art. 87 § 1 pkt 3 wyżej wymienionej ustawy Prawo o notariacie jeżeli osoba biorąca udział w czynnościach notarialnych (a do takich czynności należy niewątpliwie sporządzenie testamentu w formie aktu notarialnego) jest niewidoma, głucha, niema lub głuchoniema, notariusz na życzenie takiej osoby powinien przywołać do czynności wskazaną przez nią osobę zaufaną, o czym notariusz powinien uprzedzić osoby zainteresowane. Artykuł powyższy przewiduje obowiązek przywołania przez notariusza do czynności na życzenie osoby niewidomej, głuchej niemej lub głuchoniemej dokonującej czynności notarialnej - wskazanej przez nią osoby zaufanej. Taką właśnie osobą zaufaną w rozpoznawanej sprawie była H. S. Na gruncie przepisów Prawo o notariacie należy odróżnić instytucję "osoby zaufanej", o jakiej mowa w omawianym przepisie od instytucji "świadka", o której mowa w art. 84 § 1 Prawa o notariacie. Instytucja świadka czynności notarialnej, ma przy tym charakter abstrakcyjny, albowiem przepisy Prawa o notariacie nie wskazują żadnego przypadku, w którym udział świadka byłby konieczny dla ważności dokonywanej czynności. Nie ma podstaw prawnych do tego, aby do udziału osoby zaufanej w czynności notarialnej stosować przepisy dotyczące świadków. Ustawa Prawo o notariacie nie zawiera w tym zakresie żadnego odesłania. Jest to zrozumiałe ze względu na zasadniczą różnicę w funkcjach spełnianych przez te dwie kategorie osób. Jeżeli ustawa wymaga obecności świadka przy czynności to ma on za zadanie zaświadczenie o fakcie jej dokonania i prawidłowości przebiegu. Stąd też jest zobowiązany do pełnego obiektywizmu. Natomiast osobę zaufaną wskazuje do udziału w czynności notarialnej ten, który tej czynności dokonuje. Osoba ta musi cieszyć się zaufaniem spadkodawcy. Przez ten akt wyboru staje się jego powiernikiem i pomocnikiem, zapewniającym mu poczucie pewności prawidłowej komunikacji z otoczeniem, zaburzonej z uwagi na kalectwo. Osoba zaufana spełnia zatem potrzeby wynikające z subiektywnych oczekiwań tego, kto ją do udziału w czynności powołał. Nie ma więc tak jak świadek - zadania urzędowego, zobiektywizowanego poświadczenia faktu i przebiegu dokonywanej czynności. Dlatego też do prawnej oceny udziału w czynności notarialnej osoby zaufanej nie mają zastosowania wyłączenia przewidziane dla świadka takiej czynności. Taki pogląd wyraził Sąd Najwyższy w postanowieniu z 12 marca 1998 r. sygn. akt II CKU 147/97 i Sąd Rejonowy go podziela.

Oznacza to, że zarzut uczestników dotyczący udziału H. S. w sporządzeniu testamentu H. Z. (2)nie jest słuszny. Brała ona w tej czynności udział jako osoba zaufana w rozumieniu art. 87 § 1 pkt 3 Prawa o notariacie, a co do takich osób nie ma żadnych ustawowych włączeń i ograniczeń związanych z pokrewieństwem z osobą dokonującą czynności lub osobą, na której rzecz czynność jest dokonywana. Przy sporządzaniu testamentu notarialnego H. Z. (2)nie doszło zatem do naruszenia przepisów ustawy Prawo o notariacie.

Wprawdzie przepisy kodeksu cywilnego dotyczące formy testamentów przewidują w art. 957 k.c. wyłączenie jako świadków osób spokrewnionych z osobą dla której w testamencie została przewidziana jakakolwiek korzyść. Przepis ten nie znajduje jednak w niniejszej sprawie zastosowania, gdyż nie dotyczy formy testamentu przewidzianej w art. 950 k.c., a w takiej formie testament H. Z. (2)był sporządzony.

Przechodząc do drugiego z zarzutów co do ważności tego testamentu, że podpis nakreślony na testamencie sporządzonym w formie aktu notarialnego nie jest podpisem spadkodawcy albo został nakreślony z udziałem osób trzecich, nie znalazł on potwierdzenia w zebranych dowodach.

Zgodnie z art. 88 ustawy Prawo o notariacie podpisy na aktach notarialnych i poświadczonych dokumentach są składne w obecności notariusza. Jeżeli podpis na poświadczonym dokumencie był złożony nie w obecności notariusza, osoba która podpisała powinna uznać przed notariuszem złożony podpis za własnoręczny. Okoliczność tą notariusz zaznacza w sporządzonym dokumencie. Słusznie podkreślił pełnomocnik wnioskodawczyni w piśmie z dnia 11 grudnia 2016 r., że trudno wyobrazić sobie sytuację, w której osoba zaufania publicznego, jaką niewątpliwie jest notariusz, dopuściłaby do złożenia podpisu w jej obecności przez inną osobę niż testator.

Tym niemniej przeprowadzono dowód z opinii biegłego z zakresu badania dokumentów, który zarzutu nie potwierdził. Biegła ustaliła, że analizowana sygnatura prezentuje pismo o bardzo niskiej klasie, charakteryzujące się silnym naciskiem środka pisarskiego na podłoże, dużym rozmiarem liter i nieuregulowanym układem linii podstaw znaków o zróżnicowanym kątem pochylenia poszczególnych liter oraz z drżeniem i ostrym załamaniem linii. Konfiguracje znaków wykazują wahadłowe odchylenie linii od kierunku prowadzenia środka pisarskiego, co skutkuje zniekształceniem bądź uproszczeniem konstrukcji niektórych liter lub też zachodzeniem linii elementów znaków na siebie. Biegła podkreśliła, że z uwagi na to, że H. Z. (2)był niewidomy, upośledzona była jego sprawność motoryczna. Ta niedyspozycja wpłynęła na zmianę wyglądu pisma, rozmiar liter, zniekształcenia ich konfiguracji oraz wzajemny układ znaków. Podpis pod testamentem nie wskazuje jednak na udział osób trzecich w jego kreśleniu. Opinia biegłej nie jest kategoryczna tylko dlatego, że biegła dysponowała tylko wzorami pisma osoby widzącej. Osoba niewidząca pisze inaczej, pismo ulega zniekształceniu, jednakże biegła nie dysponowała materiałem porównawczym z okresu, gdy testator nie widział.

Brak jest w tym stanie rzeczy podstaw do kwestionowania ważności testamentu H. Z. (2). Twierdzenia uczestników dotyczące okoliczności sporządzenia testamentu nie wskazują by zachodziła jego nieważność w świetle art. 945 k.c. Przepis ten stanowi, że testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, pod wpływem błędu uzasadniającego przypuszczenie, że gdyby spadkodawca nie działał pod wpływem błędu, nie sporządziłby testamentu tej treści albo pod wpływem groźby.

Na okoliczności świadczące o działaniu spadkodawcy w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli nie wskazywał żaden z uczestników. Sam wiek, utrata wzroku czy choroba serca nie świadczą o tym, że spadkodawca był w takim stanie.

Na okoliczności wskazujące na działanie spadkodawcy pod wpływem błędu czy groźby mogłyby wskazywać zeznania uczestnika H. Z. (1)dotyczące relacji między jego rodzicami a S. W tej części Sąd ocenił jednak te zeznania jako niewiarygodne, mające charakter przypuszczeń, podejrzeń uczestnika, nie opartych na jego rzeczywistej wiedzy. Za taką ich oceną przemawia najdobitniej to, że w tym samym dniu testament analogicznej treści sporządziła także J. Z. Odwołała go dopiero w 2016 r. już po złożeniu wniosku przez E. S. (1) w niniejszej sprawie. Trudno w świetle zasad życiowego doświadczenia przyjąć, że oboje małżonkowie Z. pozostawali pod takim wpływem wnioskodawczyni czy jej matki, że narzuciły im one swoją wolę.

Natomiast należy pamiętać w jakich okolicznościach doszło do sporządzenia tych testamentów. Małżonkowie Z. przygotowywali się do dalekiej podróży, a właściwie przeprowadzki. Byli oboje już starsi, schorowani, potrzebowali pomocy w codziennym funkcjonowaniu. H. Z. (2)dodatkowo obawiał się operacji zaćmy, do której nakłaniała go córka. Mieli opuścić miejsce, które znali i oddać się w opiekę córki i zięcia. W takiej sytuacji chęć zabezpieczenia mienia, które pozostawiali w swoim dotychczasowym domu, powierzenia go w zaufane ręce, mogła skłonić ich do sporządzenia testamentu. Taka czynność ma charakter w pewnym sensie ostateczny, pożegnalny, porządkujący sprawy majątkowe. Potrzeba dokonania takiej czynności przed wyjazdem, jak się okazało bezpowrotnym, jest emocjonalnie uzasadniona. Motywacja H. Z. (2)nie budzi wątpliwości. Na spadkobiercę wybrał osobę znaną mu na co dzień, z najbliższego otoczenia, od której oczekiwał, że zaopiekuje się jego domem i w nim zamieszka.

H. Z. (2)nie miał obowiązku informowania swoich dzieci o testamencie. Sam fakt, że o nim nie wiedziały nie czyni go nieważnym. Spadkodawca może testament w każdym czasie zmienić lub odwołać. H. Z. (2)tego nie zrobił, mimo, że po operacji odzyskał wzrok, ale nigdy nie wrócił do K. Nadal jego wolą było powołanie do spadku E. S. (1). Uczestnicy winni uszanować wolę zmarłego, zwłaszcza, że od chwili otwarcia spadku nie interesowali się spadkiem, nie zabiegali o niego i gdyby nie wniosek E. S. (1) nie uświadamialiby sobie, że jakiś spadek po ojcu pozostał.

W tym stanie rzeczy na podstawie art. 926 k.c., art. 941 k.c. i art. 950 k.c. stwierdzono, że spadek po H. Z. (2), zmarłym w dniu 24 listopada 1997 r. na podstawie testamentu sporządzonego w formie aktu notarialnego w Kancelarii Notarialnej notariusza E. J. w K. w dniu 25 kwietnia 1996 r. za numerem Repertorium A 3009/96, otwartego i ogłoszonego w Sądzie Rejonowym w Kielcach 31 maja 2016 r. nabyła w całości E. S. (1)z domu S.

O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 520 § 1 k.p.c.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.