Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2672063

Wyrok
Sądu Okręgowego w Białymstoku
z dnia 24 października 2013 r.
VIII Ka 581/13

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SO Krzysztof Kamiński.

Sędziowie:, SO Dariusz Niezabitowski, del. SR Beata Maria Wołosik-spr.

Przy udziale prokuratora Haliny Dyszlatys

Sentencja

Sąd Okręgowy w Białymstoku VIII Wydział Karny Odwoławczy po rozpoznaniu w dniu 24 października 2013 r. sprawy D. S. oskarżonego o czyn z art. 162 § 1 k.k. na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku z dnia 10 kwietnia 2013 r. (sygn. akt III K 1148/12)

I. Utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok uznając apelację za oczywiście bezzasadną.

II. Zasądza od oskarżonego D. S. na rzecz Skarbu Państwa kwotę 180 zł (stu osiemdziesięciu złotych) tytułem opłaty za II instancję i obciąża go pozostałymi kosztami procesu za postępowanie odwoławcze w wysokości 70 zł (siedemdziesięciu złotych).

Uzasadnienie faktyczne

D. S. został oskarżony o to, że w dniu 04 grudnia 2011r.

w W. nieumyślnie spowodował śmierć A. H., w ten sposób, że przebywając z nim nocą na podmokłym terenie w okolicy ogrodów działkowych, uprzednio spożywając z nim alkohol, szarpał się z nim powodując jego upadek na podmokłe podłoże i pozostawił go tam leżącego doprowadzając w konsekwencji do jego utonięcia w wyniku dostania się wody do jego dróg oddechowych i przewodu pokarmowego, tj. o przestępstwo z art. 155 k.k.

Sąd Rejonowy w Białymstoku wyrokiem z dnia 10 kwietnia 2013 r w sprawie III K 1148/12 oskarżonego D. S. uznał za winnego tego, że w dniu 04 grudnia 2011 r. w W. nie udzielił pomocy A. H. znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu tj. pozostawił go w nocy leżącego na podmokłym terenie w stanie nietrzeźwości i wskazującym na utratę przytomności, mogąc udzielić pomocy bez narażania siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu tj. przestępstwa z art. 162 § 1 kk i za to na mocy art. 162 § 1 kk skazał go na karę 1 (jednego) roku pozbawienia wolności.

Na mocy art. 63§ 1 kk zaliczył na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 4 kwietnia 2012 r. do dnia 13 lipca 2012 r.

Zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 180 (stu osiemdziesięciu) złotych tytułem opłaty i kwotę (...),53 (czterech tysięcy dziewięćdziesięciu sześciu 53/100) złotych tytułem pozostałych kosztów procesu.

Na zasadzie art. 424 kpk i art. 425 § 1-3 kpk zaskarżył powyższy wyrok w całości obrońca oskarżonego.

Na mocy art. 438 pkt 2 i 3 kpk wyrokowi temu zarzucił:

-obrazę przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść wyroku, a mianowicie obrazę art. 2 § 2, 4, 9 § 1 art. 193 § 1, art. 410 i 424 § 1 pkt 1 kpk wyrażająca się w ustaleniu okoliczności faktycznych na podstawie niekompletnego materiału dowodowego, bo nie zawierającego opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, określającej w oparciu o kryteria biologiczne i medyczne, czy pokrzywdzony A. H. znalazł się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w momencie, kiedy oskarżony rozstał się z nim.

-błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku mogący mieć wpływ na jego treść, a polegający na stwierdzeniu, że oskarżony D. S. dopuścił się przypisanego mu czynu, mimo, że nie pozwala na to ujawniony w sprawie materiał dowodowy.

Podnosząc te zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Białymstoku do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie prawne

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Apelacja obrońcy oskarżonego D. S. okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym i nie zasługiwała na uwzględnienie.

Na wstępie należy podkreślić, że Sąd ad quem nie stwierdził by Sąd Rejonowy dopuścił się obrazy przepisów postępowania mającej wpływ na treść orzeczenia (art. 438 pkt 2 k.p.k.), jak też nie doszło do dokonania błędnych ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia (art. 438 pkt 3 k.p.k.).

Odnosząc się do zarzutu odwoławczego skonstruowanego w oparciu o art. 438 pkt 2 k.p.k. należy na wstępie poczynić uwagę natury ogólnej.

Apelujący powołując się na przesłankę odwoławczą w postaci obrazy przepisów postępowania (art. 438 pkt 2 k.p.k.)

jednocześnie stwierdził, że wyraża się ona w ustaleniu okoliczności faktycznych na podstawie niekompletnego materiału dowodowego.

Tymczasem, w środku odwoławczym, w aspekcie przyczyny odwoławczej określonej w art. 438 pkt 2 k.p.k. mogą być podnoszone zarzuty niezgodności przebiegu postępowania z wymogami prawa procesowego (tzw. errores in procedendo), które polegają na zaniechaniu wypełnienia konkretnych nakazów przepisów prawa procesowego, jak i te, które sprowadzają się do działania sprzecznego z konkretnymi przepisami procedury (vide: B. J.., G. L., (...) Z., P. S.M., S. R.A., Z. S., Kodeks postępowania karnego Tom 2. Komentarz., ABC, 1998, t. 15 do art. 438 k.p.k.). Zatem zarzut obrazy przepisów postępowania, wiąże się z koniecznością wykazania naruszenia norm procesowych przez:

1) zaniechanie określonych nakazów przewidzianych w procedurze czy nieprzeprowadzenie wszystkich niezbędnych, a możliwych dowodów, w tym i z urzędu;

2) przez działanie sprzeczne z określonymi normami statuującymi zakazy danego działania; oraz

3) naruszenie przepisów dotyczących samego orzekania, np.

sprzeczności między orzeczeniem a uzasadnieniem, sprzeczności w treści samego uzasadnienia itp.

Dodać należy, że zmiana lub uchylenie orzeczenia z uwagi na naruszenie przepisów postępowania może nastąpić nie przy każdej takiej obrazie, ale jedynie wówczas, gdy obraza ta mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, a to wymaga oceny indywidualnej na tle okoliczności konkretnego przypadku (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 1984 r.,s ygn. IV KR 122/84, OSNPG 11/1984, poz. 101).

Przyczyna odwoławcza w postaci błędu w ustaleniach faktycznych (error facti) przyjętych za podstawę orzeczenia, odnosi się natomiast do błędu, który wynika bądź to z niepełności postępowania dowodowego (tzw. błąd "braku"), bądź też z przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów (błąd "dowolności"). Może on więc być wynikiem nieznajomości określonych dowodów lub nieprzestrzegania dyrektyw obowiązujących przy ocenie dowodów (art. 7 k.p.k.), np. błąd logiczny w rozumowaniu, zlekceważenie niektórych dowodów, danie wiary dowodom nieprzekonującym, bezpodstawne pominięcie określonych twierdzeń dowodowych, oparcie się na faktach w istocie nieudowodnionych itd. W orzecznictwie sądów powszechnych dominuje pogląd, że zarzut ten jest słuszny tylko wówczas: gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania, nie może on natomiast sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu (vide : wyrok Sądu Najwyższego z 24 marca 1975 r., II KR 355/74, OSNPG 9/1995, poz. 84).

Mając na uwadze powyższe rozważenia, oba zarzuty odwoławcze zostaną rozpoznanie łącznie, ponieważ choć apelujący tego jasno nie zwerbalizował, to jednak z treści apelacji i jej uzasadnienia wynika, że w przekonaniu skarżącego naruszenie przepisów postępowania doprowadziło sąd a quo do dokonania błędnych ustaleń faktycznych.

Apelujący zarzucił w przedmiotowej sprawie obrazę następujących przepisów postępowania : art. 2 § 2 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 9 § 1 k.p.k., art. 193 § 1 k.p.k., art. 410 k.p.k. oraz art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.

Uwadze skarżącego umknęło, że w judykaturze od dawna przyjmuje się, że naruszenie art. 2 § 2 k.p.k, art. 4 k.p.k., nie może w ogóle stanowić samodzielnej podstawy apelacyjnej, gdyż przepisy ten mają charakter ogólny i określają jedynie ogólne dyrektywy postępowania.

Art. 2 § 2 k.p.k nie reguluje zasad postępowania w sprawach karnych, a jedynie określa cel do osiągnięcia, którego służą konkretne poszczególne przepisy mające te postępowanie ukształtować prawidłowo (vide m.in. : wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 1971 r. sygn. IV KR 247/70, OSNKW 1971, nr 7-8, poz. 117; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2007 r. sygn III KK 461/06, OSNKW-R 2007, poz. 711).

Także naruszenie przepisu art. 4 k.p.k. statuującego zasadę obiektywizmu nie może ze względu na stopień ogólności tego przepisu stanowić samodzielnej podstawy apelacji. Naruszenie zasady obiektywizmu przewidzianej w art. 4 k.p.k. ma miejsce jedynie wtedy, gdy sąd złamie konkretny przepis procesowy będący gwarancją tej zasady i rzeczą skarżącego jest wskazać taki przepis (vide np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2000 r.,sygn. IV KKN 532/99, OSN P i Pr. 2001, nr 1; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2002 r.,sygn. V KKN 90/01), a tego skarżący w apelacji nie sprecyzował.

Podobnie ogólny charakter ma art. 9 § 1 k.p.k., który statuuje zasadę działania z urzędu (vide : postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2012 r. sygn. IV KK 211/12).

Przedmiotem uchybień, mogą być tylko konkretne normy nakazujące (lub zakazujące) dokonywania określonych czynności w określonej sytuacji procesowej. Na tle tych konkretnych norm, przy uwzględnieniu wagi ich naruszenia, kodeks postępowania karnego przewiduje bezwzględne i względne powody odwoławcze.

Sąd Odwoławczy nie podzielił też słuszności zarzutu dotyczącego naruszenia przez Sąd meriti art. 410 k.p.k. ani art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. Skarżący nie wskazał w apelacji na czym konkretnie miałoby polegać naruszenie art. 410 k.p.k. oraz art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. co uniemożliwia merytoryczne, wyczerpujące odniesienie się do tego zarzutu. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, Sąd I instancji wskazał okoliczności, które uznał za udowodnione oraz podał, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i jednocześnie wskazał przyczyny, dla których nie uznał dowodów przeciwnych.

Sąd a quo dokonał wnikliwej, wszechstronnej, a przy tym krytycznej i obiektywnej analizy i oceny wyjaśnień oskarżonego i w sposób logiczny, zgodny ze wskazaniami doświadczenia życiowego podał powody, dla których za wiarygodne uznał wyjaśnienia złożone przez D. S. w trakcie przesłuchania go w charakterze podejrzanego w dniu 05.04.2012 r, następnie podtrzymane podczas czynności procesowej w postaci eksperymentu procesowego, utrwalone w postaci zapisu audiowizualnego. Jednocześnie Sąd ten przekonująco wytłumaczył w pisemnych motywach wyroku, dlaczego odmówił wiarygodności późniejszym, nota bene ewoluującym, wyjaśnieniom oskarżonego.

Sąd II Instancji w wyniku przeprowadzonej kontroli odwoławczej doszedł do wniosku, że przekonanie Sądu I instancji o winie oskarżonego D. S. zostało poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.), całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.), przekonanie to jest efektem rozważenia wszystkich okoliczności tj przemawiających zarówno na korzyść jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.), zostało logicznie, z uwzględnieniem zasad wiedzy i doświadczenia życiowego przedstawione w uzasadnieniu wyroku (art. 7 k.p.k.). Wnioski wyprowadzone z analizy dowodów zostały też logicznie oraz przekonująco uargumentowane w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia i wszystko to sprawia, że nie doszło w tym przypadku do obrazy art.2 § 2 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 410 k.p.k., ani art. 424 § 1 k.p.k.

W ocenie Sądu Odwoławczego nie jest też trafny zarzut naruszenia art. 193§ 1 k.p.k.

W przekonaniu skarżącego, obraza wskazanego przepisu polega na tym, że sąd pierwszoinstancyjny nie mógł bez opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej dokonać ustalenia, w zakresie stanu w jakim znajdował się pokrzywdzony A. H. w chwili gdy oskarżony z nim się rozstał.

Ponieważ z uzasadnienia apelacji wynika, że zarzut obrazy art. 193§ 1 k.p.k. ma tożsame uzasadnienie co drugi sformułowany zarzut odwoławczy tj błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia (art. 438 pkt 3 k.p.k.), zostaną one omówione łącznie.

Z normatywnej treści art. 193 § 1 k.p.k. wynika, że jeżeli stwierdzenie okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy wymaga wiadomości specjalnych, zasięga się opinii biegłego albo biegłych. Wynika stąd, że organ procesowy ma obowiązek zasięgnięcia opinii biegłego co do wszystkich okoliczności, które stanowić mają podstawę orzeczenia zapadającego w sprawie, o ile stwierdzenie takich okoliczności wymaga wiadomości specjalnych (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2007 r. sygn. II KK 331/06, (...) 2007, nr 12, s. 27). Wiadomości specjalne to wiedza, jakiej nie posiada, z racji wykształcenia, prawnik - absolwent studiów akademickich, a nie wynika ona również z doświadczenia życiowego przeciętnego człowieka (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 1976 r. sygn. II KR 48/76, OSNKW 1976, nr 10-11, poz. 133; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 1982 r. sygn. II KR 186/82, OSNPG 1983, nr 5, poz. 59; Paprzycki L.K. (red.), Grajewski J., Steinborn S. Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz do art. 193 t.1-3). Jednocześnie, zarówno w doktrynie, jak i judykaturze ugruntowany jest pogląd, że interpretacja przepisów prawa, wyłączona jest ze sfery zagadnień poznawanych w drodze opinii biegłych.

Sąd jest zobowiązany znać przepisy obowiązującego prawa polskiego i samodzielnie dokonywać ich interpretacji, a nie zastępować się w tej dziedzinie biegłym (vide : wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 stycznia 1987 r. sygn. V KRN 474)86, OSNPG 1988, nr 3, poz. 29).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy, należy rozważyć, czy odkodowanie ustawowych znamion przestępstwa określonego w art. 162 § 1 k.k. w niniejszej sprawie wymagało dopuszczenia dowodu z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej.

Jako punkt wyjściowy rozważań należy przyjąć treść art. 162 § 1 k.k..

W przekonaniu Sądu ad quem wynika z niej, że przestępstwo z art. 162 § 1 k.k., wiąże odpowiedzialność karną, z zachowaniem polegającym na nie udzieleniu pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze (...)).

Warunkiem odpowiedzialności sprawcy na podstawie tego przepisu nie jest zatem zaistnienie skutku, a w szczególności wymienionych w tym przepisie: utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu człowieka. Warunkiem takim jest natomiast świadomość sprawcy, że inna osoba znajduje się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i uchylenie się tegoż sprawcy od udzielenia pomocy, mimo że może on jej udzielić bez narażenia siebie samego lub innej osoby na takie samo niebezpieczeństwo.

Kwestia istnienia związku przyczynowego między zachowaniem się oskarżonego a śmiercią pokrzywdzonego, jest całkowicie drugorzędną, nie mającą żadnego merytorycznego znaczenia. Sprawca musi natomiast obejmować, co najmniej zamiarem ewentualnym, istniejący stan zagrożenia oraz własne możliwości udzielenia zagrożonemu pomocy. Warunkiem karalności, jest niepodjęcie działań zmierzających do udzielenia pomocy - nawet gdy szanse uchylenia niebezpieczeństwa były niewielkie. Dla bytu przestępstwa z art. 162 § 1 k.k. nieistotne jest także, czy działanie, którego sprawca zaniechał, rzeczywiście przyniosłoby ratunek. Decydujące jest natomiast, że sprawca widząc zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka, nie podejmuje wszelkich dostępnych środków mogących uchylić lub choćby pomniejszyć wspomniane zagrożenia (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2003 r. sygn. V KK 112/02).

Aby ustalić, czy dla życia i zdrowia A. H. istniał stan zagrożenia i czy oskarżony D. S. obejmował go swą świadomością, należy dokonać dokładnej analizy zgromadzonych dowodów.

W przekonaniu Sądu Odwoławczego uważna lektura dowodów zgromadzonych w sprawie, pozwala na akceptację ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd a quo, że w chwili rozstania D. S. i pokrzywdzonego istniał stan zagrożenia dla życia i zdrowia A. H. a oskarżony obejmował go swą świadomością.

Sam oskarżony D. S. składając pierwsze wyjaśnienia w dniu 05.04.2012 r. w charakterze podejrzanego o popełnienie zbrodni z art. 148 § 1 kk (k 183-185), potwierdził, że około. godz. 23.20 A. H. nagle wstał, założył kurtkę i oświadczył, że wychodzi, po czym opuścił altanę. Z treści dalszych wyjaśnień oskarżonego wynika, że po opuszczeniu altany G. S. przez pokrzywdzonego, postanowił udać się za pokrzywdzonym, ponieważ wiedział, że nie ma już żadnych autobusów, którymi pokrzywdzony mógłby dotrzeć do B., a intuicja podpowiadała mu, że pokrzywdzony znajdujący się w stanie nietrzeźwym, może mieć trudności z opuszczeniem terenu. Oskarżony wyszedł na drogę biegnącą wzdłuż ogrodzenia działki i w odległości ok. 30 metrów zobaczył stojącą postać A. H.. Zbliżył się do niego i zaproponował dalszą wspólną drogę. Mężczyźni postanowili, że pójdą w stronę asfaltu. Gdy dotarli do przepustu przy brzozie, na polnej drodze, doszło między nimi do sprzeczki odnośnie kierunku dalszej drogi. A. H. zdecydował, że pójdzie w inną stronę niż oskarżony, doszło między nimi do kłótni, D. S. zaczął ciągnąć A. H. za rękaw kurtki, aby ten nie poszedł na bezdroża.

Doszło do szarpaniny, podczas której A. H. upadł. Oskarżony próbował go podnosić za kurtkę do góry, jednakże nie dał rady tego uczynić i pozostawił go leżącego na łące, po czym wrócił na działkę G. S., gdzie spędził noc. D. S. podał ponadto, że nie wie czy pokrzywdzony był przytomny po tym jak upadł, ale A. H. się wówczas nie ruszał, nic nie mówił, mogło być tak, że gdy pokrzywdzonego zostawił był on nieprzytomny, oskarżony potwierdził, że przed odejściem nie sprawdzał czy pokrzywdzony żyje, argumentując to brakiem zainteresowania (k. 184 - "(...) mnie to nie interesowało (...)"). Jednocześnie z treści jego wyjaśnień wynika, że brał pod uwagę możliwość, że A. H. zasłabł lub nie żyje (k.

184 "(...) Ja się przestraszyłem że on zasłabł czy nie żyje (...)". Oskarżony przyznał w tych wyjaśnieniach, że w jego przekonaniu, nieumyślnie przyczynił się do śmierci A. H. w ten sposób, że ciągnął go za odzież, nie zdając sobie sprawy, że może on się przydusić odzieżą, którą ma na sobie - kurtką, szalikiem. Podał też, że A. H. był wówczas pijany, zataczał się. Przyznał, że świadomość, że mógł przyczynić się do śmierci pokrzywdzonego dręczy go od jakiegoś czasu, ma wyrzuty sumienia (k. 184v).

Z zeznań G. S., J. G. wynika, że w dacie zdarzenia, teren wokół ogrodów działkowych był podmokły, nierówny, w zagłębieniach łąki stały kałuże wody. Z treści zeznań G. S. wynika nadto, że idąc z jej altany w kierunku przystanku autobusowego, znajdują się rowy melioracyjne wypełnione wodą, które są głębokie. W okresie letnim teren ten jest bardziej suchy, ale w okresie jesienno - zimowym tereny te są podmokłe, są kałuże mimo rowów melioracyjnych. W grudniu 2011 r teren był podmokły, nierówny, stały tam kałuże, jest błoto, mokro, można się zaczepić o kępę trawy, upaść i zachłysnąć się wodą (k. 605).

Reasumując. W przekonaniu Sądu ad quem, Sąd Rejonowy w sposób całkowicie uprawniony i prawidłowy dokonał ustalenia faktycznego, że oskarżony D. S. rozstając się z pokrzywdzonym A. H. miał całkowitą świadomość, że pozostawia go w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i mimo to, uchylił się od udzielenia pomocy pokrzywdzonemu, choć mógł jej udzielić, bez narażenia siebie samego lub innej osoby na takie samo niebezpieczeństwo.

W przekonaniu Sądu II instancji, przekonanie sądu orzekającego merytorycznie co do realizacji przez oskarżonego znamienia ustawowego przestępstwa określonego w art. 162 § 1 k.k. w postaci pozostawienia pokrzywdzonego A. H. w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i uchylenia się od udzielenia pomocy pokrzywdzonemu, choć mógł jej udzielić, wbrew wywodom apelującego, nie wymagało powzięcia wiedzy specjalistycznej i było możliwe do dokonania, bez zasięgania dowodu z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej.

Przedstawione stanowisko uzasadnia fakt, że do zdarzenia doszło zimą (tj. 04.12.2011 r), w środku nocy, oskarżony i pokrzywdzony znaleźli się, na terenie nieoświetlonym, odludnym, podmokłym, nierównym, porośniętym kępami traw, na którym nadto znajduje się w bliskiej odległości kilka rowów melioracyjnych wypełnionych wodą oraz rzeka S. (k. 553). Między oskarżonym i pokrzywdzonym doszło do kłótni oraz do szarpaniny, w wyniku której A. H. upadł, nie podnosił się, nic nie mówił. D. S. próbował go podnieść ciągnąc za kurtkę do góry, a gdy pokrzywdzony nie reagował, pozostawił go, mimo, że obejmował swoją świadomością możliwość, że pokrzywdzony zasłabł a nawet może nie żyć.

Mimo to, D. S. uchylił się od udzielenia pomocy pokrzywdzonemu, choć mógł jej udzielić, bez narażenia siebie samego lub innej osoby na takie samo niebezpieczeństwo.

Z wyjaśnień oskarżonego oraz akt sprawy wynika przecież, że 4 grudnia 2011 r. miał przy sobie aktywny, sprawny telefon komórkowy, ale z wykazu połączeń wykonanych przez D. S. w nocy z 4/5 grudnia 2011 r wynika, że nie wykonał żadnego połączenia telefonicznego np. ze służbami ratunkowymi czy jakąkolwiek osobą, celem udzielenia pomocy leżącemu w środku nocy, zimą, na odludnym, podmokłym i nierównym terenie i nie dającemu oznak życia A. H..

Co więcej, z zeznań G. S. wynika, że oskarżony po pozostawieniu nie dającego oznak życia pokrzywdzonego, wrócił do altanki świadka i poszedł spać, nie informując jej o stanie w jakim pozostawił A. H.. Dopiero następnego dnia tj 5 grudnia 2011 r o godz. 15.32 oskarżony podjął próbę połączenia telefonicznego z numerem alarmowym 112, ale z rubryki określającej długość tej rozmowy wynika, że trwała ona 0 impulsów (k. 209).

Powyżej ustalone okoliczności pozwalają przyjąć, że w chwili gdy A. H. upadł, nie dawał oznak życia (stracił przytomność/ utracił świadomość), i mimo, iż było to w środku nocy, zimą, na odludnym, nieoświetlonym, podmokłym i nierównym terenie poprzecinanym rowami melioracyjnymi, to jednak został pozostawiony przez oskarżonego. Słusznie zatem Sąd a quo ustalił, że właśnie od tego momentu pokrzywdzony znalazł się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

W przekonaniu Sądu Odwoławczego, ustalone przez Sąd I instancji okoliczności, w jakich został pozostawiony A. H., w zestawieniu z modelem dobrego obywatela, odpowiadającego oskarżonemu takimi cechami, jak wiek, płeć, zawód, wykształcenie i dysponującego w chwili czynu jego wiedzą, pozwalają na uznanie wadliwości procesu decyzyjnego D. S.. W sytuacji analizowanej w przedmiotowej sprawie, ów modelowy dobry obywatel, zachowałby się odmiennie niż oskarżony, powziąłby przekonanie o istniejącym stanie zagrożenia dla życia lub zdrowia człowieka pozostawionego w takim położeniu i w takich okolicznościach i podjąłby działania zmierzające do udzielenia mu pomocy. Opinia sądowo - psychiatryczna wykazała (k 538-542), że D. S. jest osobą sprawną intelektualnie, krytycznie odbierającą rzeczywistość, jego poziom myślenia pojęciowego pozwala na prawidłową ocenę różnych sytuacji.

Uwadze apelującego umknęło, że ustawodawca w art. 162 § 1 k.k. penalizuje zachowanie polegające na nie udzieleniu pomocy człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Warunkiem odpowiedzialności karnej, jest zatem świadomość sprawcy, że inny człowiek znajduje się w położeniu zagrażającym bezpośrednio utratą życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Taką świadomość bez wątpienia miał oskarżony, opuszczając pokrzywdzonego który podczas szarpaniny upadł i nie dawał oznak życia (stracił przytomność/ utracił świadomość), zwłaszcza w sytuacji gdy do sytuacji tej doszło zimą, w środku nocy, na odludnym, nieoświetlonym, podmokłym i nierównym terenie, poprzecinanym rowami melioracyjnymi. Przepis art. 162 § 1 k.k. nie wymaga od sprawcy by "wiedział", że istnieje taka sytuacja, wystarczające jest bowiem by był on świadom takiej możliwości. Obowiązek udzielenia pomocy pokrzywdzonemu powstał nie w chwili gdy oskarżony nabrał świadomości, że zachodzi rzeczywiście sytuacja szczególnie niebezpieczna dla życia lub zdrowia pokrzywdzonego, ale w chwili gdy istniała tylko możliwość jej występowania. Nie ma znaczenia w tym zakresie, że ewentualnie dokonana ex post ocena wykazałaby, że w rzeczywistości żadne niebezpieczeństwo pokrzywdzonemu nie groziło lub, że wprawdzie niebezpieczeństwo istniało, ale nie miało charakteru "bezpośredniego", lub, że istniało niebezpieczeństwo bezpośrednie wywołania u A. H. jakichś negatywnych dla niego skutków, jednak w żadnym wypadku nie było to niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zaniechanie przez oskarżonego w takiej uświadamianej sobie przez niego sytuacji podjęcia działań zmierzających do udzielenia pomocy pokrzywdzonemu jako osobie zagrożonej, skutkuje jego odpowiedzialnością karną na podstawie art. 162 § 1 k.k. (vide : A. Marek (red.) System Prawa Karnego. Przestępstwa przeciwko dobrom indywidualnym. Tom 10 red. J. Warylewski str. 302-327).

W przekonaniu Sądu II instancji oznacza to, że kwestia istnienia sugerowanego w uzasadnieniu apelacji związku przyczynowego między zachowaniem się oskarżonego a śmiercią pokrzywdzonego, dla odpowiedzialności oskarżonego z art. 162 § 1 k.k., jest całkowicie drugorzędną i nie ma żadnego merytorycznego znaczenia. D. S. - jak słusznie ustalił to Sąd meriti i co już wykazano to we wcześniejszej części uzasadnienia - obejmował, co najmniej zamiarem ewentualnym, istniejący stan zagrożenia oraz własne możliwości udzielenia zagrożonemu pomocy. Widząc zagrożenie dla życia lub zdrowia A. H., nie podjął żadnych dostępnych środków ani działań mogących uchylić lub choćby pomniejszyć wspomniane zagrożenia (vide:

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2003 r. sygn. V KK 112/02). Raz jeszcze należy podkreślić, że warunkiem karalności, jest niepodjęcie działań zmierzających do udzielenia pomocy - nawet gdy szanse uchylenia niebezpieczeństwa były niewielkie. Dla bytu przestępstwa z art. 162 § 1 k.k. nieistotne jest natomiast, czy działanie, którego sprawca zaniechał, rzeczywiście przyniosłoby ratunek (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2003 r. sygn. V KK 112/02).

Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku, że dla prawidłowej oceny okoliczności przedmiotowej sprawy istotne są również zdarzenia zaistniałe w altance G. S. przed jej opuszczeniem przez D. S. i A. H., ponieważ pozwalają odtworzyć to, w jakich okolicznościach doszło do sytuacji polegającej na tym, że oskarżony i pokrzywdzony znaleźli się w środku nocy w odludnym miejscu.

Jak wynika z zeznań G. S., w dniu 4 grudnia 2011 r była umówiona z pokrzywdzonym i w godzinach południowych razem udali się z B. do jej altanki położonej na terenie (...) pod W.. Po pewnym czasie do ww. dołączył oskarżony będący znajomym świadka, który wcześniej nie znał A. H..

Z deskrypcji procesowych G. S. wynika, że podczas pobytu w jej altance, w relacji oskarżonego i pokrzywdzonego wyczuwalna była rywalizacja, D. S. starał się ośmieszyć pokrzywdzonego w oczach świadka. Oskarżony w jej obecności deprecjonował A. H., drwił z niego, z rodzaju wykonywanej pracy zarobkowej, z jego ubioru, zniszczonych rąk, urody, ubytków w uzębieniu, z białych butów w których pokrzywdzony przyjechał na działkę, także z faktu, że A. H. podczas tego pobytu zaproponował G. S. zawarcie związku małżeńskiego, na co świadek się nie zgodziła. To spowodowało dalsze wyśmiewanie osoby pokrzywdzonego, który w pewnym momencie ubrał się i opuścił jej altanę, nie reagując na prośby świadka o pozostanie do rana. Po pewnym czasie wyszedł także oskarżony, by wskazać pokrzywdzonemu właściwą drogę i wrócił po około godzinie (k.8-10, 160-162, 605).

Powyższe pozwala na uznanie, że prześmiewcza postawa przyjęta przez oskarżonego wobec A. H., w pewien sposób sprowokowała pokrzywdzonego do emocjonalnego, nieracjonalnego, zachowania, polegającego tym, że mimo późnej wieczorowej pory - ok. godz. 23.20, stanu nietrzeźwości w jakim się znajdował, braku realnych możliwości komunikacyjnych powrotu z ogródków działkowych do B. - 4 grudnia 2011 r była to niedziela i jak wynika z informacji Urzędu Miejskiego w B. k. 321-323 o tej porze nie było już autobusu miejskiego jadącego w kierunku do centrum B. -, obiektywnie słabej orientacji w topografii terenu, opuścił on altanę udając się w drogę powrotną do domu.

W przekonaniu Sądu ad quem, przedstawione powyżej zachowanie nie pozostaje bez znaczenia dla oceny zachowania oskarżonego, ponieważ w przekonaniu Sądu Odwoławczego, po stronie każdego człowieka, który spowodował, bądź co najmniej przyczynił się do zdarzenia skutkującego położeniem ofiary, o którym mowa w art. 162 § 1 kk, zachodzi szczególny moralny obowiązek udzielenia pokrzywdzonemu pomocy wynikający z obowiązku poszanowania elementarnych norm właściwego, a co za tym idzie pożądanego zachowania. W konsekwencji, zignorowanie udzielenia pomocy przez oskarżonego którego zachowanie w pewien sposób przyczyniło się do zdarzenia, w wyniku którego pokrzywdzony znalazł się w położeniu grożącym niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jest naganne i ma znaczenie dla oceny stopnia społecznej szkodliwości.

Reasumując. W przekonaniu Sądu Odwoławczego, przeprowadzona kontrola odwoławcza nie wykazała, by sąd meriti dopuścił się naruszenia przepisów postępowania (art. 438 pkt 2 k.p.k.) lub by doszło do błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia (art. 438 pkt 3 k.p.k.). Nie zostało przez apelującego wykazane, by podczas rozpoznawania sprawy Sąd I instancji dopuścił się naruszenia norm procesowych w toku postępowania i w samym orzeczeniu przez zaniechanie określonych nakazów przewidzianych w procedurze lub by działał sprzecznie z określonymi normami statuującymi zakazy danego działania. Nie jest tez zasadny zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, ponieważ nie doszło w niniejszej sprawie do niepełności postępowania dowodowego (tzw. błąd "braku"), ani też nie miało miejsca przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów (błąd "dowolności"), zwłaszcza takie, które byłoby wynikiem nieznajomości określonych dowodów lub nieprzestrzegania dyrektyw obowiązujących przy ocenie dowodów. Sąd meriti nie zlekceważył żadnych dowodów, wszystkie dowody przeanalizował w pisemnych motywach zaskarżonego orzeczenia, przekonująco uzasadniając swoje stanowisko w zakresie dowodów które obdarzył walorem wiarygodności jak i co do odmówienia wiary dowodom nieprzekonującym. Apelujący nie wykazał by zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania, ani też nie zostały ujawnione konkretne uchybienia w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, których dopuściłby się sąd w dokonanej ocenie materiału dowodowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 1975 r., sygn. I KR 197/74, OSNKW 5/1975, poz. 58).

Sąd Rejonowy przy wymiarze kary kierował się wskazaniami określonymi w art. 53 § 1 i 2 kk.

Reasumując, zdaniem Sądu Okręgowego, wymierzona oskarżonemu w zaskarżonym wyroku kara nie może być uznana za rażąco niewspółmierną, przy jej orzekaniu nie zostały przekroczone granice swobodnego uznania sędziowskiego, zatem nie można mówić o rażącej niewspółmierności kary w rozumieniu art. 438 pkt 4 kpk. Wymierzona kara jest adekwatna do wagi czynu spełni cele i funkcje kary w zakresie prewencji ogólnej umacniając przekonanie, że prawo jest skutecznie egzekwowane, a wszelkie próby jego naruszenia spotkają się z odpowiednio dolegliwą dla sprawcy reakcją organów wymiaru sprawiedliwości.

O kosztach orzeczono w oparciu o art. 624 § 1 kpk uznając, iż ich uiszczenie przez oskarżonego byłoby nadmiernie uciążliwe z uwagi na jego właściwości i warunki osobiste, trudną sytuację materialną.

Nie stwierdzając innych uchybień, w tym tych, o których mowa w art. 439 kpk i art. 440 kpk, Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.