Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2672380

Wyrok
Sądu Okręgowego w Białymstoku
z dnia 10 września 2013 r.
VIII Ka 453/13

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SO Dariusz Niezabitowski.

Sędziowie: SO Marek Wasiluk, del. SR Beata Maria Wołosik-spr.

Przy udziale Prokuratora - W. G.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Białymstoku VIII Wydział Karny Odwoławczy po rozpoznaniu w dniu 10 września 2013 r. sprawy M. D. oskarżonego o czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k. w zb. z art. 157 § 2 k.k. oraz P. E. (1) oskarżonego o czyn z art. 245 k.k. na skutek apelacji wniesionych przez obrońców obu oskarżonych od wyroku Sądu Rejonowego w Sokółce z dnia 19 lutego 2013 r. sygn. akt II K 713/11

I. Utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok uznając obie apelacje za oczywiście bezzasadne.

II. Zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. A. K. kwotę 619,92 zł (sześćset dziewiętnaście złotych 92/100) tytułem wynagrodzenia za nieopłaconą pomoc prawną udzieloną oskarżonemu M. D. z urzędu na etapie postępowania odwoławczego, w tym kwotę 115,92 zł (sto piętnaście 92/100) tytułem zwrotu podatku VAT stawka 23 %.

III. Zwalnia obu oskarżonych od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.

Uzasadnienie faktyczne

M. D. został oskarżony o to, że w dniu 20.08.2011 r. w B. przy ul. 27 lipca, na parkingu przy sklepie (...), działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, usiłował dokonać wymuszenia rozbójniczego kwoty 1500 zł na osobie M. S. (1), w ten sposób, że dwukrotnie uderzył pokrzywdzonego pięścią w twarz i groził mu uszkodzeniem ciała usiłując doprowadzić do wydania ww. kwoty, jednak celu nie osiągnął z uwagi na postawę pokrzywdzonego, przy czym w wyniku pobicia M. S. (1) doznał obrażeń ciała w postaci stłuczenia tkanek miękkich twarzy w obrębie policzka lewego, nosa i wargi górnej prawej oraz drobnego odłamania szkliwa na koronie trójki górnej prawej co spowodowało naruszenie czynności narządów ciała pokrzywdzonego trwające nie dłużej niż 7 dni, tj. o czyn z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 282 kk w zb. z art. 157 § 2 kk, P. E. (1) został oskarżony o to, że dniu 01.09.2011 r. w B. wpływał na świadka M. S. (1) w ten sposób, że grożąc mu zabójstwem zmuszał do nie składania obciążających zeznań w prowadzonym postępowaniu przygotowawczym, tj. czyn z art. 245 kk.

Sąd Rejonowy w Sokółce wyrokiem z dnia 19 lutego 2013 r w sprawie II K 713/11;

I. Uznał oskarżonego M. D. za winnego tego, że: w dniu 20.08.2011 r. w B. przy ul. 27 lipca, na parkingu przy sklepie (...), działając wspólnie i w porozumieniu z dwoma innymi nieustalonymi mężczyznami, usiłował dokonać wymuszenia rozbójniczego kwoty 1500 zł na osobie M. S. (1), w ten sposób, że dwukrotnie uderzył pokrzywdzonego pięścią w twarz i groził mu uszkodzeniem ciała, usiłując doprowadzić do wydania ww. kwoty, jednak celu nie osiągnął z uwagi na postawę pokrzywdzonego, przy czym w wyniku pobicia M. S. (1) doznał obrażeń ciała w postaci stłuczenia tkanek miękkich twarzy w obrębie policzka lewego, nosa i wargi górnej prawej oraz drobnego odłamania szkliwa na koronie trójki górnej prawej co spowodowało naruszenie czynności narządów ciała pokrzywdzonego trwające nie dłużej niż 7 dni, tj. czynu z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 282 kk w zb. z art. 157 § 2 kk i za to na mocy art. 13 § 1 kk w zw. z art. 282 kk w zb. z art. 157 § 2 kk skazał go, a na mocy art. 14 § 1 kk w zw. z art. 282 kk wymierzył mu karę 1 (jednego) roku i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności.

II. Uznał oskarżonego P. E. (1) za winnego tego, że: w dniu 01.09.2011 r. w B., przy ul. (...), w klubie (...), w celu wywarcia wpływu na świadka M. S. (1), tj. skłonienia go do nie składania zeznań obciążających sprawców przestępstwa opisanego w pkt. I, groził mu zabójstwem, tj. czynu z art. 245 kk i za to na mocy art. 245 kk skazał go na karę 1 (jednego) roku pozbawienia wolności.

III. Na mocy art. 63 § 1 kk na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu M. D. okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 26.09.2011 r. do dnia 27.09.2011 r., przyjmując jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności za równoważny jednemu dniowi kary pozbawienia wolności.

IV. Na mocy art. 63 § 1 kk na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu P. E. (1) okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 19.10.2011 r. do dnia 20.10.2011 r., przyjmując jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności za równoważny jednemu dniowi kary pozbawienia wolności.

V. Zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. A. K. kwotę 1136, 52 zł (w tym kwota podatku VAT) tytułem wynagrodzenia za obronę z urzędu oskarżonego M. D..

VI. Zwolnił obu oskarżonych w całości od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych.

Na mocy art. 425 kpk i art. 444 kpk zaskarżyła powyższy wyrok w części dotyczącej oskarżonego M. D., co do czynu z pkt I części wstępnej wyroku - w całości jego obrońca.

Na mocy art. 427 § 1 i 2 kpk oraz art. 438 pkt 1 kpk zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:

I. obrazę prawa materialnego, a mianowicie art. 282 kk polegającą na skazaniu oskarżonego M. D. za występek z art. 282 kk, pomimo braku znamion przestępstwa w czynie oskarżonego, a mianowicie działaniu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Z ostrożności procesowej zarzuciła: 1. obrazę prawa materialnego, a mianowicie art. 191 § 2 kk poprzez jego niezastosowanie, pomimo dokonania ustaleń faktycznych wskazujących na istnienie wierzytelności, którą wyegzekwować miał oskarżony M. D..

Mając na uwadze powyższe zarzuty wniosła o:

-zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez uniewinnienie oskarżonego M. D. od popełnienia zarzucanego mu czynu.

ewentualnie:

-uchylenie wyroku zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi Rejonowemu w Sokółce do ponownego rozpoznania.

Natomiast obrońca oskarżonego P. E. (1) na zasadzie art. 425 i 444 kpk - zaskarżył powyższy wyrok w całości.

Powołując się na przepisy art. 427 § 2 kpk i art. 438 pkt 3 kpk wyrokowi temu zarzucił:

I. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na treść orzeczenia, polegający na ustaleniu, iż oskarżony P. E. (1) w dniu l września 2011 roku w B. wpływał na świadka M. S. (1) w ten sposób, że grożąc mu zabójstwem zmuszał do nie składania obciążających zeznań w prowadzonym postępowaniu przygotowawczym, w przypadku, gdy:

1). P. E. (1) od początku konsekwentnie nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu - wpływania na świadka poprzez grożenie mu zabójstwem i zmuszania go do nie składania obciążających zeznań, zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak również przed Sądem - złożył szczere i konsekwentne wyjaśnienia szczegółowo opisując relacje łączące go z pokrzywdzonym, okoliczności w jakich kontaktował się z pokrzywdzonym i treści przeprowadzonych rozmów - wyjaśnił, iż nigdy nie straszył ani nie groził M. S. (1), a jedynym kontaktem jaki mieli ze sobą oskarżony z pokrzywdzonym był kontakt telefoniczny, podczas rozmów telefonicznych P. E. (1) nie groził pokrzywdzonemu, nie straszył go, pytał jedynie dlaczego nie zapłacił za wynajętą w pierwszych dniach sierpnia 2011 roku ochronę klubu (...) w B., do czego się zobowiązywał; jak wskazuje P. E. (1) w swoich wyjaśnieniach na rozprawie głównej: "dzwoniłem do niego (M. S. (1)) kilkakrotnie, pytałem co się z nim dzieje, czemu nie zapłacił chłopakom. To były normalne rozmowy nigdy mu nie groziłem, nie straszyłem"; ponadto przestępstwo z art. 245 k.k. jest przestępstwem kierunkowym, co oznacza, że aby przypisać P. E. (1) winę należało wykazać, iż P. E. (1) działał w zamiarze wywarcia wpływu na M. S. (1), w przypadku gdy P. E. (1) nigdy w swoich wypowiedziach nie nawiązał do toczącego się postępowania przygotowawczego, wzywał jedynie pokrzywdzonego do zapłaty za wynajętą ochronę w klubie (...)

2). poza kontaktem telefonicznym oskarżony nigdy nie spotkał się z M. S. (1), nie przeprowadził z nim rozmowy "na żywo", faktycznie w dniu 1 września 2011 roku P. E. (1) nie było w klubie (...), świadczą o tym jednoznacznie konsekwentne i stanowcze wyjaśnienia samego oskarżonego: "w tym klubie nie było mnie absolutnie. Nie pamiętam, żeby coś takiego się wydarzyło. W dniu 1 września nie było mnie na pewno w klubie (...)" (k. 328), ale także zeznania szeregu świadków powołanych w sprawie, m.in. M. S. (2) - właścicielki klubu (...): "od kilku lat, od 2009 - 2010 roku istnieje wydany pracownikom klubu (...) zakaz wpuszczania do klubu pracowników sąsiedniego lokalu (...) (P. E. (1) pracował w klubie (...) jako ochroniarz) oraz jej męża K. S., a także pracowników klubu (...): A. A. (1), M. C. (1), Ł. J. i P. M. (1) - wszyscy przesłuchani pracownicy klubu (...) zeznali, że obowiązywał ich zakaz wpuszczania do klubu osób pracujących w klubie (...), wszyscy znali P. E. (1), gdyż pracował w pobliskim klubie (...), zdaniem świadków M. C. bitko oraz Ł. J. nie zdarzało się nigdy, żeby P. E. przychodził do klubu (...), A. A. stwierdził, że raczej nie widział P. E. w klubie (...), a P. M. zeznał, że nie przypomina sobie, aby widział P. E. w tym klubie; co więcej sam pokrzywdzony w swoich zeznania na rozprawie z dnia 6 listopada 2012 roku stwierdził: "po tym zdarzeniu (pod sklepem (...)) sądziłem, że miałem kontakt z P. E. (1), ale na 100% nie mogę tego teraz powiedzieć, bo mogłem go nie poznać. To była rozmowa w klubie. Nie sądzę, żeby to był on, bo tylko raz z nim rozmawiałem, mogłem go nie poznać.

Nie pamiętam czego dotyczyła rozmowa z tą osobą. Pamiętam, że jakieś groźby były, nie pamiętam kto mi groził, nie jestem w stanie rozpoznać tej osoby" (k. 344 odwrót); -stąd też nie ma podstaw do uznania, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu

3). brak jest dowodów pozwalających przypisać oskarżonemu P. E. (1) dokonanie zarzucanego mu czynu; oprócz zeznań pokrzywdzonego złożonych na etapie postępowania przygotowawczego, z których następnie na rozprawie głównej się wycofał, nie występują w sprawie inne dowody wskazujące na winę oskarżonego; pokrzywdzony rozbieżność składanych na etapie postępowania przygotowawczego sądowego zeznań tłumaczył stwierdzeniem:

"Powiedziałem wtedy tak na Policji, bo miałem domysł, że w klubie (...) był P.. Sugerowałem się patrząc na zdjęcie z wizerunkiem, który widziałem wcześniej. Miałem okazję wcześniej widzieć P. przed tym zajściem. W samym miejscu w klubie (...) nie jestem w stanie powiedzieć, czy to była ta osoba (...) Trochę czasu minęło, jak zeznawałem na Policji (...)

Jak już doszedłem do wniosku, że to nie ta sama osoba, myślałem, że za późno już jest aby to wszystko sprostować" (k. 345) - zeznania powyższe wskazują na wiele wątpliwości i faktyczną chęć wycofania się pokrzywdzonego z poprzednich twierdzeń jako niepewnych, złożonych pochopnie i pod wpływem emocji, pokrzywdzony miał bowiem świadomość tego, że jak sam stwierdził "moim zdaniem ja się na pewno nie zachowałem fair w stosunku do tych ochroniarzy" (k.

345) (nie płacąc na wynajętą ochronę klubu (...))

4). na tle całokształtu okoliczności sprawy - brak jest dowodów potwierdzających spotkanie P. E. (1) z pokrzywdzonym, a także faktycznego grożenia pokrzywdzonemu, straszenia go, P. E. (1) jedynie telefonicznie upominał pokrzywdzonego, że winien jest pieniądze za wynajętą ochronę, ponaglał M. S. (1) by ten zapłacił, gdyż było mu głupio przed kolegami, których poprosił o zapewnienie bezpieczeństwa na imprezie zorganizowanej przez pokrzywdzonego P. E. (1) od początku konsekwentnie nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu - wpływania na świadka poprzez grożenie mu zabójstwem i zmuszania go do nie składania obciążających zeznań, zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak również przed Sądem - złożył szczere i konsekwentne wyjaśnienia szczegółowo opisując relacje łączące go z pokrzywdzonym, okoliczności w jakich kontaktował się z pokrzywdzonym i treści przeprowadzonych rozmów -:- wyjaśnił, iż nigdy nie straszył ani nie groził M. S. (1), a jedynym kontaktem jaki mieli ze sobą oskarżony z pokrzywdzonym był kontakt telefoniczny, podczas rozmów telefonicznych P. E. (1) nie groził pokrzywdzonemu, nie straszył go, pytał jedynie dlaczego nie zapłacił za wynajętą w pierwszych dniach sierpnia 2011 roku ochronę klubu (...) w B., do czego się zobowiązywał; jak wskazuje P. E. (1) w swoich wyjaśnieniach na rozprawie głównej: "dzwoniłem do niego (M. S. (1)) kilkakrotnie, pytałem co się z nim dzieje, czemu nie zapłacił chłopakom. To były normalne rozmowy nigdy mu nie groziłem, nie straszyłem"; w trakcie tych rozmów telefonicznych P. E. (1) nigdy nie nawiązał do toczącego się postępowania przygotowawczego

5). P. E. (1) nie było w dniu 20 sierpnia 2011 roku pod sklepem (...), ani w dniu 1 września 2011 roku w klubie (...), okoliczności te potwierdzają wszyscy powołani w sprawie świadkowie; nawet ojciec pokrzywdzonego M. S. (3) nie miał wiedzy na temat gróźb i zastraszenia jego syna przez P. E. (1), poza zdarzeniem sprzed sklepu (...), w którym de facto nie uczestniczył P. E. (1), w swoich zeznaniach ani razu nie przywołuje osoby P. E. (1), mimo dobrego kontaktu z synem i częstych rozmów na temat zaistniałego zdarzenia oraz posiadaną wiedzą na temat niewywiązania się syna z obowiązku zapłaty należnych pieniędzy, M. S. (3) ani razu nie wskazał w swoich zeznaniach na osobę P. E. (1) jako osobę grożącą lub zastraszającą jego syna

6). z treści zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika także jakich potencjalnie słów (o jakiej treści) miał użyć P. E. (1), które to faktycznie mogły wywołać u oskarżonego poczucie zagrożenia i strach przed spełnieniem groźby, brakuje świadków samej obecności P. E. (1) w dniu 1 września 2013 roku w klubie (...), nie wspominając już o jakimkolwiek świadku mogącym stwierdzić jakie słowa i groźby kierował oskarżony wobec M. S. (1); by móc stwierdzić, że oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona czynu przestępnego określonego wart. 245 kk. należy stwierdzić, że groźby słowne faktycznie miały miejsce i ocenić czy dane słowa mogą być zakwalifikowane jako groźba bezprawna i czy mogły wywołać uzasadnioną obawę u pokrzywdzonego; brak jest bezpośrednich świadków rozmowy P. E. (1) z M. S. (1), w sprawie nie zeznawały także pośredni świadkowie - osoby, którym M. S. (1) mógłby się żalić bądź skarżyć, że czuje uzasadnioną obawę i zagrożenie ze strony P. E. (1) w związku z kierowaniem wobec niego gróźb bezprawnych - gdyby faktycznie taką uzasadnioną obawę pokrzywdzony odczuwał, z pewnością wiedziałyby o tym osoby mu najbliższe - rodzice, przyjaciele - sąd dowolnie, bez oparcia się o zgromadzony materiał dowodowy przyjął, iż oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona z art. 245 kk uznając, iż P. E. (1) był w dniu 1 września 2011 roku w klubie (...) i wpływał na świadka M. S. (1) w ten sposób, że grożąc mu zabójstwem zmuszał do nie składania obciążających zeznań w prowadzonym postępowaniu przygotowawczym, w przypadku, gdy nie udowodniono oskarżonemu obecności tego dnia w klubie, a tym samym kierowania jakichkolwiek słów pod adresem pokrzywdzonego - brak jest więc zawinionego działania oskarżonego

II. obrazę prawa procesowego mającą wpływ na treść orzeczenia:

- art. 4, 5 § 2, 7 kpk w zw. z art. 410 i 92 kpk w zw. z art. 424 § 1 pkt 1 kpk, wynikającą z dokonania dowolnych ustaleń i rozstrzygnięcia na niekorzyść P. E. (1), wbrew zasadzie in dubia pro reo, nie dających się usunąć wątpliwości w postaci obecności P. E. (1) w dniu l września 2011 r. w klubie (...) i jego zachowania, co doprowadziło do ustalenia, iż P. E. (1) był w dniu 1 września 2011 roku w klubie (...) i uznania, iż swoim zachowaniem wpływał na M. S. (1) poprzez grożenie mu zabójstwem i zmuszanie do nie składania obciążających zeznań w prowadzonym postępowaniu przygotowawczym - wbrew wyjaśnieniom oskarżonego P. E. (1), oraz zeznaniom wszystkich świadków powołanych w sprawie na tę okoliczność; Sąd Rejonowy pominął zeznania osób pracujących w dniu 1 września 2011 roku w klubie (...), zeznania właścicieli klubu dotyczących zakazu wpuszczania pracowników klubu (...) do klubu (...) (P. E. pracował w klubie (...) jako ochroniarz), nie uwzględnił także zeznań samego pokrzywdzonego "po tym zdarzeniu (pod sklepem (...)) sądziłem, że miałem kontakt z P. E. (1), ale na 100% nie mogę tego teraz powiedzieć, bo mogłem go nie poznać. To była rozmowa w klubie. Nie sądzę, że to był on, bo tylko raz z nim rozmawiałem, mogłem go nie poznać. Nie pamiętam czego dotyczyła rozmowa z tą osobą. Pamiętam, że jakieś groźby były, nie pamiętam kto mi groził, nie jestem w stanie rozpoznać tej osoby" (k. 344 odwrót)

W oparciu o powyższe zarzuty wniósł:

- o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego P. E. (1) od popełnienia zarzucanego mu czynu, ewentualnie

- o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Sokółce.

Uzasadnienie prawne

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacje obrońców obu oskarżonych okazały się bezzasadne w stopniu oczywistym i jako takie nie zasługiwały na uwzględnienie.

Sąd Okręgowy w wyniku przeprowadzonej kontroli odwoławczej nie dopatrzył się w zaskarżonym wyroku żadnych uchybień, w tym sformułowanych w zarzutach obu apelacji, które mogłyby rzutować na treść orzeczenia.

I. Apelacja obrońcy oskarżonego M. D.

Jako pierwsze zostaną rozważone zarzuty odwoławcze sformułowane w apelacji obrońcy oskarżonego M. D., dotyczące obrazy przepisów prawa materialnego. Za taką kolejnością analizy zarzutów odwoławczych przemawia doniosłość przesłanki odwoławczej w postaci obrazy prawa materialnego, wynikająca z faktu, że generalnie rzecz ujmując, zawsze ma ona wpływ na treść orzeczenia. Stąd te właśnie zarzuty odwoławcze zostaną przeanalizowane w pierwszej kolejności.

1. Zarzut obrazy przepisów prawa materialnego : art. 282 k.k.

Skarżąca jako zasadniczy zarzut wyartykułowała kwestię obrazy przepisów prawa materialnego polegającą na skazaniu oskarżonego M. D. za występek z art. 282 k.k. mimo braku znamion przestępstwa w czynie tego oskarżonego a mianowicie "działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej".

Odnosząc się do tego zarzutu należy zauważyć, że skarżąca upatruje obrazy prawa materialnego - art. 282 k.k., w braku zamieszczenia sformułowania "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej", zarówno w opisie czynu, zarzuconego w akcie oskarżenia jak przypisanego w wyroku oskarżonemu M. D..

Ustawowe określenie czynu zabronionego jest jednym z najbardziej doniosłych zagadnień prawa karnego materialnego. Faktycznie, opis czynu zarzuconego jak i przypisanego temu oskarżonemu nie zawiera konkretnego sformułowania "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej".

Warto jednak zauważyć, że zarzut zawarty w akcie oskarżenia jak i czyn przypisany w wyroku sądu meriti, zawiera opis zachowania M. D. jako polegającego na tym, że "(...) usiłował dokonać wymuszenia rozbójniczego kwoty 1500 zł na osobie M. S. (1) w ten sposób, że dwukrotnie uderzył pokrzywdzonego pięścią w twarz i groził mu uszkodzeniem ciała, usiłując doprowadzić do wydania ww. kwoty, jednak celu nie osiągnął z uwagi na postawę pokrzywdzonego (...)"

Czy zatem w realiach tej konkretnej sprawy, brak w opisie czynu sformułowania "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej", z jednoczesnym zawarciem w opisie czynu zachowania sprawcy jako polegającego na tym, że usiłował dokonać wymuszenia rozbójniczego, dwukrotnie uderzył pokrzywdzonego pięścią w twarz i groził mu uszkodzeniem ciała, usiłując doprowadzić ww do wydania kwoty 1500 zł oznacza, iż automatycznie należy podzielić pogląd skarżącej, że M. D. został skazany za przestępstwo z art. 282 k.k., pomimo braku znamion przestępstwa w jego czynie?

W przekonaniu Sądu Odwoławczego odpowiedź na tak postawione pytanie jest negatywna.

Za punkt wyjściowy rozważań Sąd Okręgowy przyjął definicję czynu zabronionego.

Zgodnie bowiem z art. 1 § 1 k.k., odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.

Z normatywnej treści zawartej w art. 115 § 1 k.k. wynika, że czynem zabronionym jest zachowanie o znamionach określonych w ustawie karnej. W przekonaniu Sądu ad quem, przedmiotem prawnokarnej oceny, jest więc przede wszystkim opisane w zarzucie, konkretne zachowanie oskarżonego M. D..

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w doktrynie przyjmuje się, że każdy czyn sprawcy - jeśli miałby okazać się zabroniony - musi spełniać pewien standard minimum, tzn. musi być zachowaniem realizującym znamiona, które z ustawy tej wynikają (vide: Giezek J. (red.), Kłączyńska N., Łabuda G.: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz. t.1-5 do art. 115, WKP, 2012). "Znamiona określone w ustawie karnej" to znamiona (jakiegokolwiek) typu czynu zabronionego, tj. cechy konstytutywne karalnego zachowania się określonego rodzaju. Przyjmuje się, że termin "czyn zabroniony" oznacza konkretne działanie człowieka, które realizuje znamiona typu czynu zabronionego w znaczeniu wzorca-modelu karalnego naruszenia normy sankcjonowanej (vide : J. Majewski w : Zoll A. (red.), Bogdan G., Ćwiąkalski Z., Kardas P., Majewski J., Raglewski J., Szewczyk M., Wróbel W.: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz. Tom I. Komentarz do art. 1-116 k.k., Zakamycze 2004).

Sąd Rejonowy ustalił, że w dniu zdarzenia M. D. wraz z dwoma nieustalonymi mężczyznami, usiłował dokonać wymuszenia rozbójniczego kwoty 1500 zł na osobie M. S. (4) w ten sposób, że dwukrotnie uderzył pięścią w twarz pokrzywdzonego i groził mu uszkodzeniem ciała, usiłując doprowadzić go do wydania ww kwoty, jednak celu nie osiągnął z uwagi na postawę pokrzywdzonego.

W ocenie Sądu II Instancji powyżej przytoczone, ustalone przez sąd meriti zachowanie oskarżonego M. D., stanowi działanie, które realizuje znamiona typu czynu zabronionego w znaczeniu wzorca-modelu karalnego naruszenia normy sankcjonowanej określonej w art. 282 k.k..

Z ustalonego przez Sądu I instancji działania M. D. wynika bowiem jednoznacznie, że oskarżony ten obejmował zamiarem bezpośrednim zarówno cel działania, jak i sam sposób działania zmierzającego do zrealizowania tego celu, polegający na zastosowaniu przemocy, groźby uszkodzenia ciała, aby doprowadzić pokrzywdzonego do rozporządzenia mieniem i tym samym osiągnąć korzyść majątkową. W realiach tej konkretnej sprawy bezspornym jest, że M. D., dopuścił się wobec pokrzywdzonego M. S. (1) zachowania polegającego na oddziaływaniu na niego przemocą, groźbą uszkodzenia ciała, aktywność ta była wywołana chęcią doprowadzenia pokrzywdzonego do rozporządzenia mieniem i dopuszczając się tego zachowania oskarżony miał jednocześnie pełną wiedzę i jasność, że działanie to w dalszej perspektywie, ma na celu doprowadzenie do osiągnięcia dla siebie lub innej osoby korzyści majątkowej. Oskarżony miał pełną świadomość więzi przyczynowej między podejmowanym przez niego działaniem (przemoc, groźba) a rozporządzeniem mieniem przez pokrzywdzonego. Oskarżony M. D. nie tylko chciał doprowadzić pokrzywdzonego do rozporządzenia mieniem, lecz także chciał w tym celu użyć określonego sposobu działania tj przemocy oraz groźby uszkodzenia ciała i zrealizował swój zamiar. Oczywistym jest, że aktywność powyższa została podjęta przez oskarżonego w dniu zdarzenia z konkretnego powodu tj w celu osiągnięcia w przyszłości korzyści majątkowej dla siebie lub innej osoby.

W przekonaniu Sądu Odwoławczego ustalenia poczynione przez Sąd Rejonowy prowadzą zatem do wniosku, że w płaszczyźnie woluntatywnej, zamiar towarzyszący M. D. w dniu zdarzenia, przyjął postać nie tylko chęci podjęcia wobec pokrzywdzonego zachowania polegającego na zastosowaniu przemocy oraz groźby uszkodzenia ciała, ale także chęci doprowadzenia pokrzywdzonego do rozporządzenia mieniem w kwocie 1500 zł, oraz oczywistej w tej sytuacji konsekwencji tj chęci osiągnięcia korzyści majątkowej przy pomocy obu opisanych wyżej zachowań. Oznacza to, że wszystkie elementy przedmiotowe wymuszenia rozbójniczego mieściły się w świadomości sprawcy i były objęte jego wolą. Nie tylko chciał on doprowadzić pokrzywdzonego do rozporządzenia mieniem, ale także chciał w tym celu użyć określonego sposobu działania, a działanie te podjął bo chciał osiągnąć korzyść majątkową dla siebie lub innej osoby (vide : wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2004 r., sygn. IV KK 192/03, LEX nr 84458). Warto zauważyć, że korzyść majątkowa to znamię nieostre, wartościujące, które może być wypełnione różnymi określeniami odnoszącymi się do sytuacji majątkowej sprawcy lub innej osoby. Pojęcie to definiuje się jako szersze od zysku, obejmujące zarówno przysporzenie mienia obecnie i w przyszłości, spodziewane korzyści majątkowe, i ogólne polepszenie sytuacji majątkowej. Polepszenie sytuacji majątkowej może polegać na zwiększeniu aktywów, czy też zmniejszeniu pasywów (vide : np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2008 r., sygn. V KK 363/07; z dnia 16 stycznia 2009 r., sygn. IV KK 269/08, Lex nr 598025; z dnia 12 października 2010 r., sygn. III KK 76/10, Lex nr 686661).

Reasumując. Niewątpliwie, zgodnie z art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. wyrok skazujący powinien zawierać dokładne określenie przypisanego oskarżonemu czynu oraz jego kwalifikacji prawnej. Powyższe nie oznacza jednak, że w tej konkretnej sprawie, brak w opisie czynu ustawowego znamienia w postaci sformułowania "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej", musi skutkować uniewinnieniem oskarżonego M. D. jak tego domaga się jego obrońca. Przepis art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. nie określa przecież na czym ma polegać to "dokładne określenie przypisanego oskarżonemu czynu". Wskazówką co do tego jakie elementy czynu powinny być wymienione jest z pewnością art. 332 § 1 pkt 2 k.p.k., precyzując, że określenie to następuje poprzez wskazanie "czasu, miejsca, sposobu i okoliczności jego popełnienia oraz skutków a zwłaszcza wysokości powstałej szkody". Chodzi zatem o objęcie opisem wszystkich elementów czynu, mających znaczenie dla prawidłowej kwalifikacji prawnej, "sentencja wyroku skazującego winna być zredagowana w taki sposób, żeby wszystkie istotne okoliczności działania oskarżonego zostały wymienione oraz żeby nie było wątpliwości za jaki czyn sąd skazał oskarżonego" (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1968 r. sygn. IV KR 188/68 OSNKW 1969 nr 5, poz. 52).

Skoro do znamion przestępstwa określonego w art. 282 k.k. nie należy zamiar "zawładnięcia" cudzym mieniem, ani też chęć jego "przywłaszczenia", zaś korzyść majątkowa stanowiąca cel działania sprawcy czynu z art. 282 k.k. jest pojęciem znacznie szerszym niż przywłaszczenie mienia, należy uznać, że znamię "korzyści majątkowej" jest nieostre.

Przez korzyść majątkową należy rozumieć bezprawne przysporzenie majątku albo uniknięcie strat lub obciążeń majątku, a zatem zarówno zwiększenie aktywów, jak i zmniejszenie pasywów majątkowych.

W przekonaniu Sądu ad quem, opis czynu przypisanego oskarżonemu M. D. wynikający z zaskarżonego wyroku, obrazujący zachowanie sprawcy polegające na usiłowaniu dokonania wymuszenia rozbójniczego kwoty 1500 zł na osobie M. S. (4) w ten sposób, że dwukrotnie uderzył pięścią w twarz pokrzywdzonego i groził mu uszkodzeniem ciała, usiłując doprowadzić go do wydania ww kwoty, jednak celu nie osiągnął z uwagi na postawę pokrzywdzonego, (...)nie pozostawia wątpliwości co do tego, że zachowanie tego oskarżonego stanowi zachowanie o znamionach określonych w ustawie karnej w art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k. w zb. z art. 157§ 2 k.k.

Wynika z niego bowiem, że charakterystycznym dla strony podmiotowej przestępstwa z art. 282 k.k. zamiarem bezpośrednim oskarżony M. D. objął zarówno cel swego działania, jak i sposób działania zmierzającego do zrealizowania tego celu. Zamiar sprawcy w płaszczyźnie intelektualnej obejmował zarówno: sposób zachowania w postaci oddziaływania przemocą oraz groźbą uszkodzenia ciała, jak i zamiar doprowadzenia w ten sposób pokrzywdzonego do rozporządzenia mieniem oraz świadomość oskarżonego, że co najmniej może uzyskać on lub inna osoba korzyść majątkową z planowanego zachowania w wyniku zastosowanego sposobu działania i więzi przyczynowej łączącej podejmowane przez niego działania z rozporządzeniem mieniem. W ocenie Sądu Okręgowego mimo nie użycia w opisie przypisanego oskarżonemu czynu konkretnego sformułowania ustawowego "działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej", to jednak z opisu czynu przypisanego oskarżonemu M. D. bez wątpienia jednoznacznie wynika, że jego zachowanie było ukierunkowane na określony cel, którym w przypadku wymuszenia rozbójniczego jest osiągnięcie korzyści majątkowej. Sprawca ten, podejmując opisane w przypisanym mu czynie zachowanie, miał wyobrażenie pożądanej dla niego sytuacji w postaci osiągnięcia szeroko rozumianej korzyści majątkowej przez niego lub inną osobę, co miało stanowić efekt końcowy, rezultat jego zachowania.

Na marginesie jedynie należy zauważyć, że zespoły ustawowych znamion, tworzą określone typy czynu zabronionego, którym w języku prawniczym nadaje się odpowiednią nazwę np. "zgwałcenie" - art. 197 § 1 k.k., "kradzież" - art. 278 § 1 k.k., "fałszerstwo dokumentu" - art. 270 § 1 k.k., "wymuszenie rozbójnicze" - art. 282 k.k. (vide: A. Marek : Kodeks karny. Komentarz. - do art. 115).

Mając na względzie przedstawione powyżej uwagi, zarzut apelującej został uznany za oczywiście bezzasadny.

2. Zarzut obrazy przepisów prawa materialnego : art. 191 § 2 k.k.

W przekonaniu Sądu II instancji, sformułowany z "ostrożności procesowej" zarzut obrazy przepisów prawa materialnego w postaci art. 191 § 2 k.k. również okazał się oczywiście bezzasadny. Skarżąca za punkt wyjściowy zarzutu odwoławczego przyjęła błędne przekonanie w zakresie zamiaru z jakim działał oskarżony M. D..

Rozważania odnoszące się do podniesionego zarzutu należy zacząć od oczywistego stwierdzenia, że ustawodawca w art. 191 § 2 k.k. wiąże odpowiedzialność karną z zachowaniem polegającym na wymuszaniu przy zastosowaniu przemocy wobec osoby lub groźby bezprawnej zwrotu wierzytelności. R. legis art. 191 § 2 k.k. stanowi przeciwdziałanie stosowaniu przemocy bezprawnej w egzekwowaniu wszelkich należności, o których istnieniu sprawca tego przestępstwa jest przekonany.

W przedmiotowej sprawie, z niekwestionowanych przez skarżącą ustaleń poczynionych przez Sąd I Instancji wynika, że M. S. (4) po zrealizowaniu w sierpniu 2011 r. nieudanej pod względem finansowym imprezy rozrywkowej zabezpieczanej przez siedmiu ochraniarzy, nie uiścił P. E. (1) - występującemu jako reprezentant ochroniarzy - całości umówionej należności tj kwoty 700 zł. W toku negocjacji M. S. (4) i P. E. (1) polubownie uzgodnili, że tytułem rozliczenia się z pozostałej należnej kwoty 500 zł, pokrzywdzony w dniu 20 sierpnia 2011 r przekaże P. E. (1) wytwornicę dymu o wartości 1500 zł. Umówionego dnia na spotkanie z M. S. (1) nie stawił się P. E. (1) lecz M. D. z towarzyszącymi mu nieustalonymi mężczyznami. M. S. (1) zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, dobrowolnie przyniósł wytwornicę dymu, którą przekazał oskarżonemu M. D. i towarzyszącym mu nieustalonym osobom, rozliczając się tym samym ze swojej należności w kwocie 500 zł. i co istotne, przedmiotowe zachowanie pokrzywdzonego, nie zostało wywołane użyciem przemocy lub groźbą. Z chwilą przekazania wytwornicy dymu, nie istniała już żadna wierzytelność. Z ustaleń Sądu I instancji wynika nadto, że dwukrotne uderzenie w twarz pokrzywdzonego, żądanie by przekazał w ciągu tygodnia 1500 zł połączone z wypowiadaniem groźby uszkodzeniem jego ciała, bez wątpienia nie miało związku z wierzytelnością w kwocie 500 zł, ta bowiem z chwilą przekazania wytwornicy dymu już nie istniała. A jednak oskarżony M. D. i towarzyszący mu w dniu zdarzenia współsprawcy, pomimo świadomości co do braku wierzytelności i braku zasadności dalszych roszczeń wobec pokrzywdzonego, domagali się od M. S. (4) w terminie tygodnia kolejnych pieniędzy w kwocie 1500 zł, stosując wobec pokrzywdzonego przemoc w postaci uderzania go w twarz oraz grożąc uszkodzeniem ciała. Na osobną uwagę zasługuje fakt, że w orzecznictwie sądów powszechnych przyjmuje się, że wierzytelności, o których mowa w art. 191 § 2 k.k., nie dotyczą bliżej nieokreślonych, tajemniczych rozliczeń związanych z działalnością określonych osób, lecz udokumentowanych prawnych należności, których istnienie wiąże się z określonymi zobowiązaniami prawa cywilnego" (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 10 stycznia 2002 r. sygn. AKa 340/2001, KZS 2002, z. 4, poz. 40). W przekonaniu Sądu ad quem, całokształt ustaleń sądu meriti prowadzi zatem do wniosku, że w dniu zdarzenia oskarżony M. D. i towarzyszące mu osoby, używając przemocy oraz groźby uszkodzenia ciała i w sytuacji braku zasadności dalszych roszczeń wobec pokrzywdzonego, żądając od M. S. (4) wydania w terminie tygodnia 1500 zł, usiłowały doprowadzić pokrzywdzonego do rozporządzenia mieniem, dążąc tym samym do osiągnięcia korzyści majątkowej dla siebie lub kogoś innego. Zamiar oskarżonego w płaszczyźnie intelektualnej z pewnością zatem obejmował z jednej strony, sposób zachowania, którym było oddziaływanie na pokrzywdzonego przemocą oraz groźbą zamachu na jego zdrowie, a z drugiej strony, oskarżony miał pełną świadomość, że w wyniku zastosowanego sposobu działania, co najmniej może uzyskać korzyść majątkową, miał pełną jasność w zakresie istnienia więzi przyczynowej łączącej podejmowane przez niego działania z oczekiwanym i pożądanym przez niego rozporządzeniem mieniem przez pokrzywdzonego.

W ocenie Sądu II Instancji, powyższe rozważania wskazują, że swoim zachowaniem oskarżony M. D. zrealizował znamiona przypisanego mu w zaskarżonym wyroku usiłowania wymuszenia rozbójniczego. Zdaniem sądu ad quem, w sytuacji, kiedy sprawca występuje z żądaniem nienależnego świadczenia i ze świadomością, że nie przysługuje mu wierzytelność, to właściwa jest kwalifikacja prawna czynu z 282 k.k. Tym samym twierdzenia skarżącej kwestionującej prawidłowość zakwalifikowania zachowania oskarżonego M. D. zostały uznane za oczywiście niesłuszne.

II. Apelacja obrońcy oskarżonego P. E. (1)

Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na treść tego orzeczenia (art. 438 pkt 3 k.p.k.) został przez obrońcę tego oskarżonego sformułowany obok zarzutu obrazy przepisów postępowania jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia (art. 438 pkt 2 k.p.k.).

Zarzuty odwoławcze sformułowane przez tego obrońcę w niniejszej sprawie pozostają w ścisłym związku. Chociaż twierdzenie takie nie zostało wprost sformułowane przez apelującego, to jednak zdaniem Sądu Odwoławczego, analiza treści uzasadnienia środka odwoławczego prowadzi do wniosku, że zdaniem apelującego, wadliwość poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń faktycznych, jest wynikiem naruszenia przepisów prawa procesowego dotyczących postępowania dowodowego.

Stąd, obie przesłanki odwoławcze zostaną rozważone łącznie.

Apelujący mimo sformułowania zarzutów odwoławczych w kilku punktach, de facto kwestionuje ustalenie, że w dniu 1 września 2011 r P. E. (1) w ogóle był w lokalu MAD oraz, że doszło wówczas do rozmowy między oskarżonym P. E. (1) a pokrzywdzonym M. S. (1) podczas której oskarżony groził pokrzywdzonemu zabójstwem w celu wywarcia wpływu na świadka.

Na wstępie należy zauważyć, że Sąd ad quem nie stwierdził by Sąd Rejonowy dopuścił się obrazy przepisów postępowania (art. 4, art. 5 § 2, art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k., art. 92 w zw. z art. 424 § 1 k.p.k.) mającej wpływ na treść orzeczenia, jak też nie doszło do dokonania błędnych ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia.

Przekonanie Sądu I Instancji o winie oskarżonego P. E. (1) zostało poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.), całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.), przekonanie to jest efektem rozważenia wszystkich okoliczności tj przemawiających zarówno na korzyść jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.), zostało logicznie, z uwzględnieniem zasad wiedzy i doświadczenia życiowego przedstawione w uzasadnieniu wyroku (art. 7 k.p.k.).

Uwadze skarżącego umknął fakt, że uwiarygodnienie zarzutu dowolnej oceny dowodów wymaga konkretów. Zarzut ten, nie może zatem sprowadzać się do polemiki lecz winien wiązać się z jednoczesnym wykazaniem poprzez konkrety, że dokonując oceny dowodów Sąd meriti rzeczywiście uchybił regułom prawidłowego, logicznego rozumowania, wskazaniom wiedzy lub życiowego doświadczenia.

Warto zauważyć, że skarżący nie wskazał żadnego konkretnego przepisu kodeksu postępowania karnego, z którego wynikałby sugerowany w apelacji prymat dowodów korzystnych dla oskarżonego nad dowodami przemawiającymi na jego niekorzyść.

Obrońcy oskarżonego umknęło, że zasada obiektywizmu zawarta w art. 4 k.p.k., obliguje organy prowadzące postępowanie karne do badania oraz uwzględniania okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego, co nie oznacza, że Sąd meriti nie może dokonać wyboru między tymi dowodami i uznać za wiarygodne jedne z nich, odmawiając tego przymiotu innym.

Konfrontacja ustaleń dokonanych przez Sąd a quo z dowodami obciążającymi P. E. (1), których wartość kwestionuje apelujący, przekonuje jednocześnie, że ocena dowodów, które zostały ujawnione przed sądem w sposób przewidziany prawem, nie pozostaje w sprzeczności ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, zaś ustalenia poczynione w oparciu o tą ocenę, nie wykazują błędów natury faktycznej czy logicznej (art. 7 k.p.k.). Zarzut obrazy art. 7 k.p.k. nie może się przecież ograniczać jedynie do polemiki z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez Sąd orzekający w sprawie, nieuargumentowanego podnoszenia rzekomej wadliwości sędziowskiego przekonania o wiarygodności jednych, a niewiarygodności innych źródeł czy środków dowodowych. Bez wykazania, że ocena dowodów wyrażona przez sąd orzekający jest sprzeczna z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym, żadna ze stron procesowych nie uzyskuje uprawnienia do podważania stanowiska sądu (vide: P Hofmański/E. Sadzik/K. Zgryzek Kodeks postępowania karnego Tom II Komentarz do art. 297-467, Wydawnictwo C.H. Beck str. 666-667).

W uzasadnieniu apelacji obrońca oskarżonego stwierdził, że wadliwość oceny materiału dowodowego dokonanej przez Sąd I Instancji w niniejszej sprawie polega na nieprawidłowej ocenie dowodów korzystnych dla oskarżonego tj. pominięciu dowodu z zeznań osób pracujących w dniu 1 września 2011 r. w Klubie (...) oraz zeznań pokrzywdzonego złożonych przed sądem, w których werbalizował brak pewności czy osoba z którą rozmawiał w dniu 1 września 2011 r. w Klubie (...) to był oskarżony P. E. (1) a nadto pokrzywdzony przed sądem przekonywał, że nie pamięta czego ta rozmowa dotyczyła.

Przekonanie apelującego, że walor dowodowy zeznań pokrzywdzonego zależy od etapu postępowania jest oczywiście błędne, ponieważ nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących przepisach postępowania karnego, które nie przewidują prymatu dowodów korzystnych dla oskarżonego nad dowodami niekorzystnymi, ani nie wiążą waloru dowodowego poszczególnych dowodów z określonym etapem postępowania karnego na którym dowód ten został przeprowadzony.

O wartości dowodowej każdego dowodu pochodzącego z osobowego źródła dowodowego nie decyduje przecież to, w jakim stadium postępowania zostały one złożone, lecz ich treść w konfrontacji z innymi dowodami. Tego rodzaju ocena mieści się w ramach swobodnej oceny dowodów i pozostaje pod ochroną prawa procesowego, jeśli wynika z ujawnionego w toku rozprawy całokształtu dowodów oraz jest efektem rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 17 stycznia 2013 r., sygn. II AKa 261/12).

W przedmiotowej sprawie bez wątpienia miała miejsce sytuacja polegająca na tym, że pokrzywdzony M. S. (1) zeznając na rozprawie głównej przed sądem (k. 344v-345) złożył zeznania, których treść w stosunku do zeznań złożonych na etapie postępowania przygotowawczego, nie była tak kategoryczna.

Bezspornie doszło do sytuacji polegającej na tym, że pokrzywdzony zeznając przed sądem w obecności oskarżonych P. E. (1) i M. D., próbował zmienić - złagodzić swoje zeznania złożone na etapie postępowania przygotowawczego, umniejszyć ich znaczenie, poprzez wprowadzenie do nich elementu braku pewności, czy osoba która w dniu 1 września 2011 r w Klubie (...) groziła mu w celu wywarcia wpływu na niego jako świadka, to faktycznie był P. E. (1), ale jednocześnie nie potrafił przekonująco uzasadnić zmiany przed sądem swoich zeznań w stosunku do pierwotnej wersji.

Fakt ten został dostrzeżony przez Sąd meriti i nie został zbagatelizowany. W pisemnych motywach wyroku (k. 415-416 akt sprawy) sąd pierwszoinstancyjny szczegółowo rozważał treść wszystkich zeznań złożonych przez pokrzywdzonego.

Istotnym jest, że Sąd ten - w przeciwieństwie do Sądu Odwoławczego - miał bezpośredni kontakt ze świadkiem na sali rozpraw i dysponował nie tylko możliwością słuchania relacji bezpośrednio z ust świadka, ale też całościowego postrzegania go, zarówno w zakresie towarzyszących mu emocji, sposobu formułowania wypowiedzi, obserwowania całości jego postawy i zachowania podczas składania zeznań w sądzie czyli w konkretnym kontekście sytuacyjnym.

Sąd Rejonowy uznał zeznania pokrzywdzonego złożone na rozprawie głównej za nieszczere, niepełne, zmierzające do poprawienia sytuacji procesowej oskarżonego P. E. (1), a swoje stanowisko w tym zakresie logicznie uzasadnił. Sąd Odwoławczy podzielił tok rozumowania Sądu a quo, uznając, że analiza powodów podawanych przez M. S. (1), które skutkowały odwołaniem twierdzeń o treści niekorzystnej dla oskarżonego P. E. (1), prowadzi do wniosku, że są one nielogiczne i nieprzekonujące.

Nie są też trafne zarzuty obrońcy oskarżonego P. E. (1) związane z pominięciem dowodów z zeznań świadków będących pracownikami Klubu (...) oraz R..

Wbrew bowiem wywodom skarżącego, uwadze Sądu Rejonowego nie umknęły dowody z zeznań świadków - pracujących w Klubie (...) oraz właścicielki tego klubu. Rozważania dotyczące zeznań tych świadków są zawarte w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku na stronie 416 v-417 akt sprawy.

Warto podkreślić, że zeznania świadków : A. A. (1), M. C. (1), Ł. J. (k. 361-2), oraz M. S. (2) i P. M. (1) (k. 387v-388) zostały złożone w znacznym - bo wynoszącym zdecydowanie ponad rok - odstępie czasowym od dnia 1 września 2011 r. tj od dnia zdarzenia. Z zeznań ww. świadków wynika bezspornie, że oskarżony P. E. (1) był zatrudniony jako pracownik ochrony w klubie (...), że między właścicielami Klubów (...) oraz R. był konflikt, efektem którego był zakaz wpuszczania do klubu (...) pracowników konkurencyjnego lokalu. Osoby które miały przestrzegać tego zakazu to pracownicy ochrony Klubu (...) : świadkowie M. C. (1) i Ł. J.. W przekonaniu Sądu ad quem, oczekiwanie, że ww przed sądem przyznają się do nieprzestrzegania poleceń pracodawcy i potwierdzą wpuszczenie w dniu 1 września 2011 r. oskarżonego P. E. (1) do klubu (...) jest mało realne. W przedmiotowej sytuacji, nie jest jednak możliwe podzielenie przekonania obrońcy oskarżonego, że zeznania ww. świadków winny były skutkować ekskulpowaniem oskarżonego P. E. (1). Podkreślić należy, że żaden z ww. świadków, nie wskazywał aby w dniu 1 września 2011 r. doszło do wydarzenia lub zaistnienia okoliczności z udziałem P. E. (1) o takiej wadze lub doniosłości, które uzasadniałyby utrwalenie i przechowywanie w pamięci świadków przez ponad rok wiedzy, na okoliczność bezpośredniego spotkania czy zobaczenia osoby tego oskarżonego właśnie dniu 1 września 2011 r. W pisemnych motywach zaskarżonego wyroku, Sąd Rejonowy swoje przekonanie o winie P. E. (1) logicznie uzasadnił dając wiarę zeznaniom pokrzywdzonego M. S. (1) złożonym na etapie postępowania przygotowawczego, i Sąd ad quem podziela dokonaną w tym zakresie ocenę dowodów. Powielanie w tym miejscu argumentacji tego Sądu nie wydaje się celowe, w sytuacji w której Sąd Odwoławczy ją akceptuje w całości. Powyższe uwagi oznaczają, że w przekonaniu Sądu II instancji wyjaśnienia oskarżonego zostały prawidłowo ocenione przez Sąd Rejonowy na podstawie całokształtu dowodów zgromadzonych w niniejszej sprawie, negatywna ocena waloru dowodowego wyjaśnień oskarżonego, znajduje się pod ochroną art. 7 k.p.k., i wbrew twierdzeniom apelującego, wersja oskarżonego P. E. (1) nie została potwierdzona wskazanymi przez niego dowodami.

Apelujący nie wykazał zatem, by sądowi pierwszoinstacyjnemu przy dokonywaniu ustaleń w zakresie czynu przypisanego oskarżonemu P. E. (1) nie były znane określone dowody lub by nie przestrzegał on dyrektyw obowiązujących przy ocenie dowodów (art. 7 k.p.k.). Stąd zarzut skonstruowany w oparciu o art. 438 pkt 3 k.p.k. okazał się całkowicie niezasadny.

Z uwagi na zakres zaskarżenia wyroku, Sąd Okręgowy dokonał również oceny rozstrzygnięcia w zakresie kary orzeczonej w zaskarżonym wyroku w stosunku do obu oskarżonych.

Sąd ad quem stoi na stanowisku, że przeprowadzona analiza kar orzeczonych przez Sąd I Instancji wobec obu oskarżonych wykazała, iż zastosowane kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności wobec oskarżonego M. D. oraz 1 roku pozbawienia wolności wobec oskarżonego P. E. (1), rozumianych jako ujemna konsekwencja wynikająca z faktu popełnienia przestępstwa, stanowi adekwatną reakcję, i w żadnym razie nie może być oceniona w kategoriach rażącej niewspółmierności. Jej charakter oraz wysokość w pełni uwzględnia stopień zawinienia sprawców, warunki osobiste każdego z nich, a także stopień społecznej szkodliwości czynu.

Sąd Rejonowy przy wymiarze kary kierował się wskazaniami określonymi w art. 53 § 1 i 2 kk.

Reasumując, zdaniem Sądu Okręgowego, wymierzona oskarżonym w zaskarżonym wyroku kara nie może być uznana za rażąco niewspółmierną, przy jej orzekaniu nie zostały przekroczone granice swobodnego uznania sędziowskiego, zatem nie można mówić o rażącej niewspółmierności kary w rozumieniu art. 438 pkt 4 kpk. Skoro nie została wykazana nietrafność orzeczenia o karze, która uzasadniałaby jego zmianę, to zaskarżony wyrok należało w tej części utrzymać w mocy.

Tak wymierzone kary są adekwatne do wagi czynów popełnionych przez każdego z oskarżonych, spełnią cele i funkcje kary w zakresie prewencji ogólnej umacniając przekonanie, że prawo jest skutecznie egzekwowane, a wszelkie próby jego naruszenia spotkają się z odpowiednio dolegliwą dla sprawcy reakcją organów wymiaru sprawiedliwości.

O opłacie należnej obrońcy wyznaczonemu z urzędu za jego udział przed Sądem II instancji - rozstrzygnięto na mocy § 14 ust. 2 pkt 4 w zw. z § 2 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 z późn. zm.).

O kosztach orzeczono w oparciu o art. 624 § 1 kpk uznając, iż ich uiszczenie przez oskarżonych byłoby nadmiernie uciążliwe z uwagi na ich właściwości i warunki osobiste. Oskarżony M. D. jest uczniem i pozostaje na utrzymaniu rodziców, zaś oskarżony P. E. (1) jest bezrobotny i utrzymuje się z prac dorywczych oraz z zasiłku w kwocie 230 zł miesięcznie.

Nie stwierdzając innych uchybień, w tym tych, o których mowa w art. 439 kpk i art. 440 kpk, Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.