VII P 57/16 - Wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2780897

Wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 3 grudnia 2019 r. VII P 57/16

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SO Stefania Zdunek-Waliczek.

Sentencja

Sąd Okręgowy-w Krakowie VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 19 listopada 2019 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa G. K. przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. o zapłatę i ustalenie

I. Zasądza od (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. na rzecz G. K. następujące kwoty:

1. 90 000 zł (dziewięćdziesiąt tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwot:

- 30 000 zł (trzydzieści tysięcy złotych) od dnia 14 lipca 2015 r. do dnia zapłaty;

- 60 000 zł (sześćdziesiąt tysięcy złotych) od dnia 18 lutego 2016 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia;

2. 21 730,85 zł (dwadzieścia jeden tysięcy siedemset trzydzieści złotych osiemdziesiąt pięć groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 14 lipca 2015 r. do dnia zapłaty - tytułem odszkodowania;

3. rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie:

- 350 zł (trzysta pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 czerwca 2019 r. do dnia zapłaty;

- 350 zł (trzysta pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 lipca 2019 r. do dnia zapłaty;

- 350 zł (trzysta pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 sierpnia 2019 r. do dnia zapłaty;

- 350 zł (trzysta pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 września 2019 r. do dnia zapłaty;

- 350 zł (trzysta pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 października 2019 r. do dnia zapłaty;

- 350 zł (trzysta pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 listopada 2019 r. do dnia zapłaty;

- po 350 zł (trzysta pięćdziesiąt złotych) miesięcznie na przyszłość, począwszy od grudnia 2019 r., płatne do 5 każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 6 dnia miesiąca, za który renta przysługuje do dnia zapłaty.

II. Ustala odpowiedzialność strony pozwanej za dalsze mogące wystąpić w przyszłości skutki wypadku przy pracy powódki z 4 października 2012 r.

III. Oddala powództwo w pozostałej części.

IV. Koszty postępowania sądowego między stronami wzajemnie znosi.

V. Nakazuje pobrać od (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. na rzecz Skarbu Państwa -Sądu Okręgowego w K. 7454 zł (siedem tysięcy czterysta pięćdziesiąt cztery złote) tytułem części kosztów sądowych.

VI. Nadaje wyrokowi w pkt I wyroku rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty 2487,39 zł (dwa tysiące czterysta osiemdziesiąt siedem złotych trzydzieści dziewięć groszy).

Uzasadnienie faktyczne

W pozwie z 15 czerwca 2015 r. powódka G. K. działając samodzielnie wniosła o zasądzenie od strony pozwanej, oznaczonej jako (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w M., 30 000 zł jako zadośćuczynienie za krzywdę w związku z wypadkiem przy pracy z 4 października 2012 r., oraz 20 000 zł jako odszkodowanie, na które złożyły się wydatki na konieczną rehabilitację, wizyty lekarskie, koszt paliwa na dojazdy na nie, zakup lekarstw i niezbędnych środków rehabilitujących, łóżka, materaca, stelaża, oraz stałej opieki osób trzecich przez 24 godziny dziennie za łącznie pół roku i dojazdy osób bliskich do szpitala. Powódka żądała również dożywotniej, comiesięcznej renty, nie precyzując kwotowo jej wysokości.

Po doręczeniu jej odpowiedzi na pozew, powódka sprecyzowała, że pozywa (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w W. i wskazała, że tytułem renty dochodzi 890 zł miesięcznie, z czego 500 zł z tytułu utraconych możliwości zarobkowych, a 390 zł tytułem zwiększonych potrzeb. Powódka zaprzeczyła, aby wyraziła chęć pracy w godzinach nocnych 1 i 2 października 2012 r. Powódka podkreśliła, że wypłacone jej przez Towarzystwo (...) kwoty (30 000 zł, 4000 zł i 660 zł) związane było ze złamaniem przezkrętarzowym nogi 22 marca 2014 r. i nie są odszkodowaniem w związku z wypadkiem przy pracy z 4 października 2012 r.

W toku postępowania powódka kilkakrotnie rozszerzała powództwo. W ostatecznie sprecyzowanym żądaniu powódka wniosła o zasądzenie od pozwanej (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W.: 150 000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę poniesioną przez powódkę w związku z doznanymi urazami będącymi skutkiem wypadku przy pracy z 4 października 2012 r. wraz z ustawowymi odsetkami od kwoty 30 000 zł od dnia następnego po dniu doręczenia stronie pozwanej pozwu do dnia zapłaty, i od kwoty 120 000 zł od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanej pisma rozszerzającego powództwo z 17 lutego 2016 r. do dnia zapłaty; 81 055,31 zł tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami od kwoty 29 708,86 zł od dnia po dniu doręczenia pozwu pozwanemu do dnia zapłaty, od kwoty 28 251,87 zł od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu pisma procesowego z 20 grudnia 2017 r. do dnia zapłaty, i od kwoty 23 094,58 zł od 3 czerwca 2019 r. do dnia zapłaty; 890 zł tytułem renty płatnej co miesiąc, do 5. dnia każdego miesiąca począwszy od lipca 2015 r. wraz z odsetkami ustawowymi płatnymi od dnia wymagalności do dnia zapłaty; ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość w związku ze skutkami wypadku; zasądzenia od strony pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego przez radcę prawnego wedle norm przepisanych.

W uzasadnieniu powódka podała, że była zatrudniona u pozwanej na stanowisku doradcy handlowego. Od 10 sierpnia 2010 r. powódka legitymowała się orzeczeniem o niepełnosprawności w stopniu lekkim, z przeciwwskazaniem do wykonywania prac z obciążeniem, takich jak układanie towaru cięższego niż kilka kilogramów. Powódka powiadomiła pracodawcę o stopniu niepełnosprawności, przedkładając do akt osobowych odpis orzeczenia. Przez dwa dni przed wypadkiem, tj. 1 i 2 października 2012 r. powódka otrzymała polecenie od przełożonego dokonania rozładunku w porze nocnej towaru na stanowisku oświetlenia. Powyższe nie należało do zakresu jej obowiązków pracowniczych. 4 października 2012 r. powódka otrzymała polecenie pracy na stoisku farb i lakierów, łączącej się z układaniem towaru. Czynności te wykonywała razem z pracownikiem firmy zewnętrznej. Pracownik ten stał na drabinie i układał na półkach pudła z farbami i klejami podawane mu przez powódkę. Przy podawaniu jednego z pudeł powódka poczuła silny ból w okolicy kręgosłupa, który uniemożliwił jej jakikolwiek ruch. Po wezwaniu pogotowia ratunkowego powódka została przewieziona do szpitala. W wyniku wypadku doszło do urazu kręgosłupa powódki w dwóch odcinkach, piersiowym i lędźwiowym. Powódka doznała wypadnięcia jądra miażdżystego na tle wcześniejszych zmian zwyrodnieniowych krążka międzykręgowego na poziomie L4/L5. W okresie od 4 do 11 października 2012 r. powódka przebywała w Szpitalu im. (...) w K., w którym zastosowano leczenie zachowawcze nieprzynoszące żadnej poprawy zdrowia powódki. 22 listopada 2012 r. powódka po utracie czucia w nogach została przyjęta do Szpitala (...) w K., natomiast 4 grudnia 2012 r. została poddana operacji, która wiązała się z długotrwałą hospitalizacją. Oprócz hospitalizacji powódka cały czas odczuwała ogromny ból, przede wszystkim w pachwinie lewej, pojawiły się także problemy z oddawaniem moczu i bezwład lewej kończyny dolnej oraz podcinania. Stan zdrowia powódki ulegał stopniowemu pogorszeniu, narastały bóle kręgosłupa, zwieracze nie trzymały moczu, nastąpiło osłabienie siły mięśniowej lewej kończyny dolnej. Następnie w okresie od 2.01. do 25 marca 2013 r. powódka przebywała w Szpitalu rehabilitacyjnym w K., gdzie przeszła bolesną rehabilitację. Następstwem operacji była trudno gojąca się rana pooperacyjna, niedowład lewej nogi, opadająca stopa, przeczulica na lewym grzbiecie stopy oraz przykurcze w pachwinie prawej nogi. W operowanym odcinku lędźwiowym wytworzył się bliznowiec, który wrastał w kanał kręgowy, powodując u powódki schorzenie w postaci opadającej stopy. Powódka ostatecznie twierdziła, że w wyniku powikłań po wypadku z 4 października 2012 r. opadająca lewa stopa powódki podcięła jej prawą stopę, doprowadzając do upadku i złamania przezkrętarzowego prawej kości udowej 22 marca 2014 r., co wiązało się z kolejną operacją. W wyniku wypadku przy pracy z 4 października 2012 r. powódka stała się osoba niepełnosprawną, niezdolną do świadczenia pracy. Porusza się o kulach. Nadal odczuwa ból kręgosłupa, bóle głowy, pieczenie rąk, zażywa silne leki przeciwbólowe i jest uzależniona od opieki męża i innych osób trzecich przy wykonywaniu czynności życia codziennego. Powódka nie może także się schylać ani nosić ciężarów. Jest zmuszona do częstych wizyt lekarskich i zażywania leków, i do końca życia musi się rehabilitować. Powódka nie może uczestniczyć w czynnościach życiowych, które wymagają aktywności fizycznej, takich jak jeżdżenie na łyżwach, nartach, jazda na rowerze. W ocenie powódki ogrom bólu i krzywdy doznanej w wyniku wypadku, powstała niepełnosprawność, drastyczne obniżenie jakości życia uzasadniają zasądzenie na jej rzecz kwoty 150 000 zł tytułem zadośćuczynienia.

W ocenie powódki odpowiedzialność za wypadek przy pracy ponosi pozwana, która nie zapoznała powódki z oceną ryzyka zawodowego na zajmowanym stanowisku pracy, nadto zignorowała stan zdrowia powódki i nakazała jej wykonywanie pracy w godzinach nocnych i z obciążeniem, co doprowadziło do wypadku przy pracy. Powódka podnosiła, że strona pozwana odpowiada na zasadzie ryzyka, gdyż prowadzi zakład pracy wprowadzany w ruch za pomocą sił przyrody, o czym świadczą wykorzystywane w zakładzie pracy maszyny.

W zakresie żądania zapłaty odszkodowania powódka przedłożyła szczegółowe wyliczenia dotyczące poniesionych przez nią kosztów dot.m.in. zakupu leków, sprzętu, wizyt lekarskich, rehabilitacji, kosztów paliwa poniesionych celem dojazdów do placówek medycznych, kosztów opieki sprawowane przez członków rodziny, załączając co do niektórych wydatków faktury i paragony. Wskazała, że kwota 81 055,31 zł stanowi adekwatną rekompensatę za szkodę majątkową poniesioną w wyniku wypadku z 4 października 2012 r.

W odniesieniu do roszczenia o rentę powódka wskazała, że w wyniku doznanego wypadku przy pracy utraciła możliwości zarobkowania, nadto, zwiększyły się jej potrzeby w zakresie zażywania leków, kosztów zabiegów medycznych i rehabilitacji, a także wizyt lekarskich. Powódka wskazała, że przed wypadkiem pobierała wynagrodzenie miesięczne w wysokości około 2500 zł brutto, zatem kwota 890 zł stanowi minimalną wysokość, jakiej powódka mogłaby się domagać w związku z pogorszeniem jej sytuacji życiowej po wypadku. Wskazywała, że także koszty opieki ze strony męża powinny być wliczone w kwotę odszkodowania, z uwagi na potrzebę sprawowania całodobowej opieki nad powódką po wypadku.

Powódka wniosła również o ustalenie odpowiedzialności pozwanej na przyszłość za skutki wypadku, które ujawnią się w przyszłości. Wskazała, że w obecnej chwili nie jest w stanie przewidzieć wszystkich następstw wypadku, które mogą powstać w przyszłości, zatem uzasadnione jest przesądzenie o odpowiedzialności pozwanej za te następstwa.

W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o odrzucenie, względnie oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów procesu wedle norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazała, że wniosek o odrzucenie pozwu jest motywowany nieprawidłowym oznaczeniem strony pozwanej jako (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w M. zamiast (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. W zakresie wniosku o oddalenie powództwa strona pozwana wskazała, że powódka była zatrudniona od 2 listopada 2005 r. do 7.07. 2014 r. ostatnio w pełnym wymiarze czasu pracy, na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, na stanowisku doradcy klienta. Stosunek pracy z powódka uległ rozwiązaniu w trybie art. 53 k.p. Strona pozwana przyznała, że powódka 4 października 2012 r. uległa wypadkowi przy pracy wskazując, że bezsporne między stronami są okoliczności wypadku opisane w protokole powypadkowym, tj. że do wypadku doszło przy wykonywaniu przez powódkę dopuszczalnych prac po względem BHP, sporne natomiast pozostają przyczyny wypadku. Pozwana podała, że 4 października 2012 r. powódka przyszła do pracy o godzinie 13.00 na zmianę popołudniową. Około godziny 15.30-16.00 powódka wspólnie z pracownikiem zewnętrznej firmy (...) wykładali towar na półki regałowe. Były to silikony i pianki montażowe. Powódka przykucając schylała się po kartony, podnosiła je i podawał D. Ż., który stał na drabinie i umieszczał je na półkach. Podczas podnoszenia trzeciego kartonu powódka poczuła ostry ból w plecach w odcinku piersiowym i krzyżowym. Wezwano karetkę pogotowia, która odtransportowała powódkę do Szpitala (...). Strona pozwana wskazała, że w okresie przed wypadkiem powódka zajmowała się wykładaniem towaru z uwagi na konieczność zastąpienia nieobecnych pracowników. 1 i 2 października 2012 r. powódka wykonywała pracę w porze nocnej, do czego zgłaszała gotowość. Wykonywane prace mieściły się w zakresie obowiązków powódki, a ich wykonywanie miało charakter incydentalny. Karton z pianką montażową podnoszony w dniu wypadku przez powódkę ważył 11 kg i nie przekraczał dopuszczalnej normy dla kobiet podczas realizacji ręcznych prac transportowych wynoszącej 12 kg. Nadto powódka uczestniczyła w obowiązkowych szkoleniach bhp oraz została zapoznana z ryzykiem zawodowym dla poszczególnych grup stanowisk pracy i była zdolna do wykonywania tej pracy, zdawała sobie zatem sprawę z konsekwencji, jakie niosła za sobą praca u pozwanej na stanowisku doradcy klienta. Strona pozwana zarzucała, że przyczyna wypadku leżała po stronie powódki i był nią niewłaściwy sposób unoszenia ciężarów i zakwestionowała jakakolwiek własną odpowiedzialność za zaistnienie wypadku, w szczególności zaprzeczyła, jakoby przyczyną wypadku była niewłaściwa liczba osób na zmianie czy też polecenie powódce pracy nieodpowiedniej dla jej stanu zdrowia jak również jakiekolwiek inne zawinione działanie pracodawcy. Strona pozwana zaprzeczyła także, jakoby odpowiadała na zasadzie ryzyka, wskazując, że zakład, w którym powódka uległa wypadkowi nie był zakładem produkcyjnym, ale usługowym, i mimo że wykorzystywał energię elektryczną do niektórych swoich działalności, to nie była ona warunkiem jego podstawowej działalności w zakresie sprzedaży produktów. Nie było również związku pomiędzy ruchem przedsiębiorstwa, a wypadkiem powódki - nie było bowiem innej siły sprawczej zdarzenia poza zachowaniem samej powódki podnoszącej towar. Strona pozwana kwestionowała także związek przyczynowy pomiędzy wypadkiem przy pracy powódki a zgłaszanymi przez nią dolegliwościami, a nadto wysokość szkody przez nią poniesionej. W szczególności pozwana stwierdziła, że wszelkie faktury i rachunki oraz ponoszone przez powódkę od 22 marca 2014 r. nie mają związku z wypadkiem powódki przy pracy z 4 października 2012 r., ale są skutkiem innego zdarzenia, tj. złamania nogi przez powódkę 22 marca 2014 r. i w związku z tym nie pozostają w związku przyczynowo-skutkowym z wypadkiem przy pracy powódki. Pozwana zakwestionowała również żądania powódki w zakresie zwrotu kosztów leków, sprzętu rehabilitacyjnego, kosztów paliwa, usług medycznych, których powódka nie udokumentowała rachunkami, twierdząc, że kwoty żądane przez powódkę są zawyżone i nieuzasadnione. W odniesieniu do roszczenia powódki o rentę pozwana wskazała, że powódka pobiera obecnie rentę z tytułu niezdolności do pracy, które to świadczenie w całości rekompensuje jej utracony zarobek. Z ostrożności procesowej pozwana zwróciła także uwagę, że w przypadku przyjęcia jej odpowiedzialności za wypadek przy pracy, od zasądzonych kwot powinny zostać odjęte kwoty jednorazowego odszkodowania wypłaconego przez ZUS (7550 zł), a także należności wypłacone powódce przez ubezpieczyciela - (...) S.A. w łącznej wysokości 35 320 zł.

Bezspornym było, że powódka G. K. byłą zatrudniona u strony pozwanej (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. od 2 listopada 2005 r. początkowo na stanowisku kasjera w D. Kas, a po zawarciu aneksu (...).01.2006 r., od 1 lutego 2006 r. na stanowisku doradcy handlowego w D. Farb i Lakierów i świadczyła pracę w sklepie strony pozwanej w M. Od 1 grudnia 2006 r. powódka była zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy. W dniu 4 października 2012 r. legitymowała się stwierdzoną stosownym zaświadczeniem lekarskim zdolnością do pracy na stanowisku doradca handlowy, bez ograniczeń co do pracy na wysokości lub w zakresie dźwigania. Powódka w dniach 1 i 2 października 2012 r. świadczyła pracę w godzinach nocnych. Średnie miesięczne wynagrodzenie powódki wynosiło 2487,39 zł. W związku z wypadkiem przy pracy z 4 października 2012 r. pobierała zasiłek chorobowy przez 182 dni, a po jego wyczerpaniu świadczenie rehabilitacyjne przez 12 miesięcy. Powódka otrzymała ostatecznie jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy w kwocie 7550 zł za 10% uszczerbku na zdrowiu - po zmianie decyzji wyrokiem Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty w Krakowie IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 18 listopada 2015 r., sygn. akt IV U 909/14/N, utrzymanym wyrokiem Sądu Okręgowego w Krakowie. Powódka otrzymała też zapomogę przyznaną przez Komisję Socjalną pracodawcy w wysokości 2000 zł. Prawomocnym wyrokiem sądowym z 8 lutego 2017 r. wydanym przez Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt VII U 1374/14, w związku z oddaleniem apelacji organu rentowego wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 20 października 2109 r., sygn. akt AUa 664/17, przyznano powódce rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy do 30 września 2018 r. W związku ze złamaniem przezkrętarzowym prawej nogi (kość udowa), doznanym 22 marca 2014 r., powódka otrzymała z C. Towarzystwo (...) na (...) S.A. 30 000 zł z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, 4000 zł tytułu uszczerbku na zdrowiu oraz 1320 zł za pobyt w szpitalu.

Stosunek pracy powódki rozwiązał się 7 lipca 2014 r. w trybie bez wypowiedzenia art. 53 k.p.

Podstawowym przedmiotem działalności strony pozwanej jest handel artykułami budowlanymi, dekoracyjnymi i ogrodniczymi.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Strona pozwana w ramach prowadzonej działalności wykorzystuje wózki widłowe, wózki paletowe ręczne oraz piły do przycinania płyt (...). Inne maszyny nie są stosowane.

dowód: zeznania świadka P. S., B. H.

W dniu 4 października 2012 r. G. K. przyszła do pracy o godz. 13:00 - na zmianę popołudniową. Zajęła się swoimi codziennymi obowiązkami.

dowód: zeznania powódki, protokół powypadkowy, k. 10-11

Powódka pracowała w alejce z pędzlami, wałkami, piankami i silikonami. Po 15:00 przywiozła z magazynu paletę z silikonami i piankami i zajęła się jej rozładowaniem, wykładając towar na półki regałowe wraz z D. Ż. D. Ż. miał pracować do 17:00.

dowód: zeznania powódki Powódka podawała kartony D. Ż., który stał na drobinie i umieszczał towar na półkach. Powódka schylała się po kartony podnosząc je z podłogi.

dowód: protokół powypadkowy, k. 10-11 zeznania świadka D. Ż.

Na D. Farb i Lakierów była wówczas tylko powódka i D. Ż. Po rozmieszczeniu towaru na półkach, powódka i D. Ż. zajęli się umieszczeniem pozostałej części towaru na tzw. zapasie górnym, nad półkami.

dowód: zeznania świadka D. Ż., zeznania powódki Ok. 15:30-16:00 w trakcie podnoszenia jednego z kartonów, poczuła ostry ból w plecach w odcinku piersiowym i krzyżowym, i nie mogła się wyprostować. Pozostała w pozycji przykucniętej.

dowód: zeznania świadków D. Ż., M. M., zeznania powódki, protokół powypadkowy, k. 10-11

Dyżurny sklepu, M. M. podjął decyzję o wezwaniu pogotowia. Pogotowie zabrało powódkę na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Szpitalu Miejskim im. (...) w K. dowód: zeznania świadków D. Ż., M. M., zeznania powódki, protokół powypadkowy, k. 10-11

Powódka była hospitalizowana na Oddziale Neurologii Szpitala Miejskiego im. (...) w K. w okresie od 5 października 2012 r. do 11 października 2012 r. dowód: zeznania powódki, karta informacyjna, k. 36

Po wykonaniu serii badań stwierdzono wypadnięcie dysków (...), (...), (...).

dowód: protokół powypadkowy, k. 10-11

Powódka, w związku z utrzymującymi się silnymi dolegliwościami bólowymi, została ponownie przyjęta do Szpitala Miejskiego im. (...) w (...).11.2012 r., gdzie 4 grudnia 2012 r. przeprowadzono operację kręgosłupa lędźwiowego.

dowód: zeznania powódki, karta informacyjna, k. 40-41

Mąż powódki, L. K., zamieszkujący w K., i córka, zamieszkująca w K., odwiedzali ją w szpitalu.

dowód: zeznania świadka L. K.

Po operacji powódce zrobiły się odleżyny.

dowód: zeznania świadka L. K., zeznania powódki W związku z występującym niedowładem lewej nogi i utrzymującym się bólem kręgosłupa, powódka przechodziła rehabilitację leczniczą, m.in. na Oddziale Szpitalnym (...) Neurologicznej Ośrodka (...) w okresie od 2 stycznia 2013 r. do 25 marca 2013 r. dowód: karta informacyjna, k. 43, zeznania świadków L. K., J. Ł., zeznania powódki Po zakończeniu rehabilitacji szpitalnej w kwietniu powódka miała badanie rezonansem magnetycznym, które wykazało powstanie bliznowca w okolicy implantu w kręgosłupie, powodujący ucisk na nerwy.

dowód: zeznania powódki Powódka odbyła szereg rehabilitacji, tak w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia, jak i prywatnej.

dowód: zeznania powódki Powódka przeszła m.in. rehabilitację w Zakładzie (...) w okresie od 2 października 2013 r. do 23 października 2013 r. dowód: karta informacyjna, k. 44

W protokole powypadkowym ustalono, że przyczynami wypadku przy pracy było podnoszenie ciężaru przez poszkodowaną, który spowodował indywidualne przekroczenie możliwości fizycznych poszkodowanej mimo nieprzekroczenia dopuszczalnych norm, oraz wzmożony wysiłek fizyczny pracownika w okresie bezpośrednio przed wypadkiem przy pracy, który doprowadził do osłabienia układu ruchu, a w konsekwencji, urazu kręgosłupa. Przywołano również, że w okresie tuż przed wypadkiem poszkodowana wykonywała ręczne prace transportowe, które powodowały wzmożony wysiłek fizyczny w uwagi na nieobecność w tym okresie 3 pracowników (L4 oraz szkolenie). W dniach 1 i 2 października poszkodowana wykonywała pracę w porze nocnej. Karton z pianką montażową waży 11 kg.

dowód: protokół powypadkowy, k. 10-11

W 2012 zdarzało się, że obsada na D. Farb i Lakierów była jednoosobowa, zwłaszcza w razie absencji chorobowych i urlopów na żądanie. Oznacza to, że jeden pracownik przychodził na 7:00 i pracował do godziny 15:00, a drugi pracownik przychodził na godzinę 13:00 i pracował do 21:00.

dowód: zeznania świadków B. B., G. G., W. B., zeznania powódki Pracownicy mieli do pomocy tzw. merczerów, to jest przedstawicieli handlowych firm zewnętrznych. Pomagali oni m.in. rozkładać towar na półkach. Układano dla nich grafik pracy.

dowód: zeznania świadków P. S., M. R., B. H.,

M. S. (1), D. Ż., M. M., W. B.

Zgodnie z aneksem do umowy o pracę z 31 stycznia 2006 r. do podstawowych obowiązków pracowniczych powódki ramach zatrudnienia na stanowisku doradcy handlowego w dziale farb i lakierów należała sprzedaż i udostępnianie klientom produktów, dbałość o właściwy stan miejsca pracy i eksponowania towarów, służenie radą i pomocą klientom.

dowód: aneks do umowy o pracę, akta osobowe powódki Powódka, podobnie jak inni Doradcy Handlowi, zajmowała się obsługą klienta, sprzedażą, transportem towaru z magazynu i wykładaniem go na półki oraz dbaniem o to, by każdy produkt był oznaczony ceną.

dowód: zeznania świadków B. B., P. S., M. R., B. H., M. S. (1), D. Ż., M. M., W. B., J. P.

W D. Farb i Lakierów mężczyźni mieli przydzielone alejki z cięższymi artykułami - farbami i lakierami, a kobiety, z lżejszymi, typu wałki, pędzle, silikony, kleje.

dowód: zeznania świadków M. S. (1), D. Ż., W. B., J. P.

Powódka zajmowała się rozkładaniem 2,5 litrowych opakowań farb. Rozkładaniem 10-litrowych farb się nie zajmowała.

dowód: zeznania świadka D. Ż., W. B.

Powódka nie zgłaszała M. S. (1), że towar, który ma rozładować, jest dla niej zbyt ciężki.

dowód: zeznania świadka M. S. (1)

Powódka transportowała towar z magazynu do D. Farb i Lakierów za pomocą wózka paletowego ręcznego.

dowód: zeznania świadków P. S., M. S. (1), W. B.,

Towar, który rozkładała powódka w dniu wypadku przy pracy, mieścił się w normach dźwigania, przewidzianych dla kobiet.

dowód: zeznania świadka M. R.

W 2012 r. w D. Farb i Lakierów w sklepie w M. zatrudnionych było od 5 do 7 osób. Minimalna obsada na zmianie na tym dziale to była jedna osoba rano, a dwie po południu, i taka obsada była wystarczająca.

dowód: zeznania świadka M. S. (1), W. B., J. P.

Pracownicy D. Farb i Lakierów w M. nie skarżyli się na zbyt małą obsadę.

dowód: zeznania świadków: P. S., M. R., B. H.,

W trakcie akcji handlowych pracownicy pracują też nocą, z reguły jedną noc lub dwie.

dowód: zeznania świadków M. S. (1), B. H., M. M., W. B.

Zazwyczaj wykładają wówczas towar na promocyjne półki koło kas.

dowód: zeznania świadka W. B.

Dział Farb i Lakierów i D. Oświetlenia miały wspólnego kierownika, M. S. (1).

dowód: zeznania świadków M. S. (1), B. H.

W okresie poprzedzającym 4 października 2012 r. na D. Oświetlenia zaczynała się doroczna akcja. Pracownicy tego D. oraz D. Farb i Lakierów, w tym powódka, pracowali w godzinach nocnych przy wykładaniu towaru i rozwieszaniu cen.

dowód: zeznania świadków M. S. (1), B. H., zeznania powódki Powódka pracowała u strony pozwanej w godzinach nadliczbowych.

dowód: zeznania powódki Powódka brała udział w szkoleniach okresowych z zakresu BHP.

dowód: zeznania świadków: P. S., M. R., B. H.

Powódka odbyła szkolenie z zakresu BHP oraz przeszła instruktaż stanowiskowy na stanowisku pracy kasjer 2 listopada 2005 r. W maju 2007 r. odbyła szkolenie okresowe z zakresu BHP. Następne szkolenie w zakresie BHP w wymiarze 8 godzin powódka przeszła 8 lutego 2011 r. dowód: zaświadczenia o ukończeniu szkolenia, akta osobowe powódki, zeznania świadka P. S.

Pracownicy byli powiadamiani o terminie szkolenia okresowego BHP z wyprzedzeniem, najczęściej miesięcznym. (...) były wpisywane do grafiku.

dowód: zeznania świadków M. R., M. M., W. B., J. P.

Na szkoleniu podpisywali też listę obecności.

dowód: zeznania świadka M. R.

Powódka nie została przeszkolona praktycznie w zakresie ręcznych prac transportowych.

dowód: zeznania świadka M. R., zeznania powódki Powódka nie została zapoznana z oceną ryzyka zawodowego w związku z zatrudnieniem jej na stanowisku doradcy handlowego.

dowód: zeznania świadka S. T., zeznania powódki Orzeczeniem (...) ds. Orzekania o Niepełnosprawności z 10 sierpnia 2010 r. powódka została zaliczona od osób niepełnosprawnych w stopniu lekkim od 26 maja 2010 r., na stałe, z przyczyny określonej symbolem 05-R.

dowód: orzeczenie z 10 sierpnia 2010 r., k. 18

Powódka przedłożyła pracodawcy orzeczenie o zaliczeniu jej do osób niepełnosprawnych w stopniu lekkim w 2010 r. dowód: akta osobowe powódki, zeznania powódki Powódka z uwagi na niepełnosprawność nie powinna pracować w godzinach nadliczbowych i nocnych. Pracodawca powinien zawrzeć informację o niepełnosprawności powódki w skierowaniu na badanie okresowe.

dowód: zeznania świadka S. T.

Powódka nie zgłaszała w pracy dolegliwości zdrowotnych.

dowód: zeznania świadka P. S.

W 2014 r. w kwietniu u strony pozwanej powstała nowa ocena ryzyka zawodowego.

dowód: zeznania świadka P. S.

Powódka od 1999 r. do kwietnia 2006 r. pobierała rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy z uwagi na schorzenia kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego. Powódka cierpiała na zwyrodnienia kręgosłupa.

dowód: zeznania świadka J. Ł., zeznania powódki Przed wypadkiem przy pracy z 4.102.2012 r. powódka była generalnie samodzielna i nie wymagała opieki.

dowód: zeznania świadka L. K.

Prowadziła aktywny tryb życia, pracowała, podróżowała, jeździła na nartach, łyżwach.

dowód: zeznania powódki Po wypadku powódka skarżyła się na kręgosłup, że ją boli, nocami nie spała. Była rozdrażniona, jej stan psychiczny był zły.

dowód: zeznania świadków L. K., J. Ł.

Po operacji kręgosłupa wymagała pomocy: nie mogła robić zakupów, koniecznym było też wożenie jej na kontrole szpitalne, wizyty lekarskie i rehabilitację.

dowód: zeznania świadka L. K.

W dniu 22 marca 2014 r. powódka w wyniku upadku doznała złamania przezkrętarzowego kości udowej prawej, co skutkowało operacją w dniu 24 marca 2014 r., w trakcie której zastosowano zespolenie złamania gwoździem gamma.

dowód: karta informacyjna, k. 44

W okresie od 12 sierpnia 2014 r. do 18 września 2014 r. powódka przechodziła rehabilitację na Oddziale (...) Ogólnoustrojowej (...) K. dowód: karta informacyjna, k. 48

Po złamaniu nogi, powódka zakupiła m.in. balkonik, wózek inwalidzki, materac i stelaż.

dowód: faktury k. 101, 102, 394, 395

Mieszkanie powódki zostało zaadaptowane do jej potrzeb: zamontowano poręcze na korytarzu i w łazience, poszerzono drzwi, by mogła przejechać wózkiem inwalidzkim.

dowód: zeznania świadków L. K., J. Ł., zeznania powódki, faktura k. 622

Powódka zakupiła też łóżko rehabilitacyjne.

dowód: zeznania świadka L. K., faktura k. 621

Orzeczeniem (...) ds. Orzekania o Niepełnosprawności z 17 kwietnia 2013 r. powódka została uznana za niezdolną do pracy i zaliczona od osób niepełnosprawnych w stopniu umiarkowanym od 19 lutego 2013 r., na stałe, z przyczyny określonej symbolem 05-R.

dowód: orzeczenie z 17 kwietnia 2013 r., akta osobowe powódki, orzeczenie z 15 stycznia 2015 r., k. 26

Tak po operacji kręgosłupa, jak i po operacji nogi, na początku powódka była niesamodzielna. Wymagała wówczas codziennej opieki i pomocy w czynnościach fizjologicznych, kąpieli.

dowód: zeznania świadków L. K., J. Ł.,

Obecnie powódka nadal wymaga pomocy, np. przy kąpieli (wejście i wyjście z wanny), robieniu zakupów, gotowaniu, sprzątaniu, przemieszczaniu się na wizyty lekarskie. Skarży się na ból, jest rozdrażniona, często płacze. Porusza się o kulach, ma też balkonik i wózek na gorsze dni. Mieszka sama, pomoc doraźną świadczą jej mąż i córka.

dowód: zeznania świadków L. K., J. Ł., zeznania powódki Nie może dużo chodzić, siedzieć.

dowód: zeznania powódki Powódka jest całkowicie niezdolna do pracy i pobiera z tego tytułu rentę - z ogólnego stanu zdrowia od 1 maja 2014 r. W okresie do 30 czerwca 2014 r. renta wynosiła 835,12 zł netto miesięcznie, od 1.07.2014 do 30 września 2014 r. 1253,50 zł netto miesięcznie, od 1 października 2015 r. 1282,26 zł netto miesięcznie, od 1 października 2017 r. 1293,70 zł netto miesięcznie, od 1 marca 2018 r. 1330,59 zł netto miesięcznie, od 1 kwietnia 2018 r.1330,59 zł netto miesięcznie.

dowód: decyzje ZUS, k. 391, 17, 285, 668, 1428, 1503

Decyzją z 10 września 2018 r. ZUS przyznał G. K. dodatek pielęgnacyjny w wysokości 215,84 zł od 21 czerwca 2018 r. w związku z niezdolnością do pracy i samodzielnej egzystencji, orzeczoną przez lekarza orzecznika ZUS do 31 sierpnia 2019 r. dowód: decyzja ZUS, k. 1429

Od 1 października 2018 r. powódka pobierała rentę i dodatek pielęgnacyjny w łącznej wysokości 1546,43 zł netto miesięcznie, a od 1 marca 2019 r. w wysokości 1609,30 zł netto miesięcznie. Renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy powódki została jej przyznana czasowo do 31 marca 2021 r. dowód: decyzje ZUS, k. 1429, 1430

Decyzją (...) z 6 maja 2019 r. została zaliczona od 31 października 2018 r. do znacznego stopnia niepełnosprawności, symbol 05-R, do 31 maja 2020 r. dowód: decyzja (...), k. 1431

Powódka nadal odbywa rehabilitację, tak na kręgosłup jak i nogę.

dowód: zeznania świadka L. K., dokumentacja lekarska w aktach sprawy, k. 1110-1129

Wskutek dźwignięcia ciężaru 4 października 2012 r. doszło do przepukliny dootworowej jądra miażdżystego na poziomie L4/L5 po stronie lewej na tle zmienionego dyskopatycznie krążka międzykręgowego. Wskutek tego wystąpił zespół bólowo-korzeniowy lewostronny z następowym niedowładem stopy lewej i zaburzeniami czucia na tej stopie oraz ograniczenie ruchomości kręgosłupa lędźwiowego.

dowód: opinia biegłego sądowego neurologa, k. 1274-1278; opinia biegłego sądowego ortopedy, k. 1308-1309

Powódka wymaga dalszego leczenia i rehabilitacji ruchowej. Ma utrudnione chodzenie. Utrzymujący się przewlekły zespół korzeniowo-bólowy skutkuje częściową niezdolność powódki do pracy. Ze względu na trwałe uszkodzenie korzenia nie ma możliwości pełnego powrotu do zdrowia.

dowód: opinia biegłego sądowego neurologa, k. 1274-1278; opinia biegłego sądowego ortopedy, k. 1308-1309

W związku z wypadkiem przy pracy z 4 października 2012 r. koniecznym był zakup leków o nazwach: Apap, Altaziaja, Biofenac, Dexaven, Diclac, Doreta, Efferalgan, Egzysta, Gabapentin, Ketadolon, Ketonal, Lignocainum żel, Metypred, Milgamma, Mydocalm, Myolastan, Naclofen, Nalgesin, Nalgesin forte, Naproxen żel, Nurofen, Nurofin, Poltram, Rantudil, Sirdalud, Skudexa, Tizanidine, Tizanor, Tramal, Voltaren, Zaldiar. Koniecznym nadto był zakup gorsetu lędźwiowego (ortezy wysokiej), ortezy stawu skokowego lewego, aparatu na opadającą stopę, wkładek ortopedycznych, taśmy zielonej i niebieskiej oraz montaż balustrady na klatce schodowej.

dowód: opinie biegłych sądowych neurologa, k. 1274-1278; k. 1317 i ortopedy, k. 1308-1309; k. 1339; k. 1357; k. 1368; k. 1442; 1461

Ustalając stan faktyczny sprawy, Sąd oparł się na dowodach z dokumentów, zeznaniach świadków D. Ż., J. P., B. B., G. G., P. S., M. S. (2), M. M., W. B., B. H., M. R., S. T., L. K., J. Ł., powódki oraz opiniach biegłych sądowych lekarzy neurologa W. M. i ortopedy traumatologa M. P.

Zeznania świadków pozwoliły odtworzyć realia pracy doradcy handlowego u strony pozwanej, w tym zakres obowiązków, sposób ich wykonywania oraz podział prac, i w tym zakresie tworzą one spójny obraz.

Zeznania świadków B. B., G. G., D. Ż., J. P. i W. B. sąd ocenił jako w pełni zasługujące na wiarę: świadkowie nie byli zainteresowani w rozstrzygnięciu sprawy na korzyść którejkolwiek ze stron, a wiedzę o realiach pracy na stanowisku doradcy handlowego mieli stąd, że wykonywali ją osobiście (G. G., J. P., W. B.) bądź pracowali obok pracowników etatowych zatrudnionych na takich stanowiskach (D. Ż.). Dodatkowo podkreślić należy, że D. Ż. był bezpośrednim świadkiem wypadku przy pracy powódki, stąd miał pełną wiedzę co do jego okoliczności.

Zeznania świadka S. T. Sąd również uznał za w pełni wiarygodne odnotowując przy tym, że wiedza świadka była ograniczona do tego, czego dowiedział się w trakcie przeprowadzanej przez siebie kontroli z ramienia Państwowej Inspekcji Pracy.

Zeznania świadka P. S. oraz M. S. (1) Sąd ocenił jako niewiarygodne w zakresie w jakim twierdzili, że istnieje możliwość uzyskania pomocy przez zgłoszenie takiej potrzeby kierownikowi dyżurnemu. Uwzględniając zasady doświadczenia życiowego uznać bowiem należy, że możliwość uzyskania pomocy z innego działu była czysto hipotetyczna, skoro posiadał on obsadę o podobnej liczebności, a zdarzało się, że na D. Farb i Lakierów w 2012 r. obsada była jednoosobowa, co zgodnie zeznali szeregowi pracownicy strony pozwanej, zatrudnieni na analogicznym stanowisku jak powódka - G. G., W. B. Podkreślić należy, że P. S. przyznała, że zdarzało się, że obsada była jednoosobowa, z tym, że incydentalnie. Za niewiarygodne Sąd uznał zeznania P. S. w części, w której twierdziła, że w 2012 r. była już przeprowadzona ocena ryzyka zawodowego, bowiem nie znalazły potwierdzenia w żadnym innym wiarygodnym dowodzie, w tym w szczególności, brak jest dokumentów potwierdzających przeprowadzenie takiej oceny ryzyka zawodowego powódki, które pracodawca zwyczajowo sporządza po zapoznaniu pracownika z taką oceną, a pracownik podpisuje.

Zeznania świadków M. M. i B. H. Sąd uznał za godne wiary co do zasady, bowiem znalazły w najistotniejszej części potwierdzenie w innych dowodach zgromadzonych w sprawie. Zauważyć jednakże należy, że z zakresie, w jakim świadkowie ci - należący do kadry kierowniczej placówki, w której świadczyła pracę powódka, twierdzili, że obsada sklepu była właściwa Sąd przyjął, że jest to ich opinia, rodzaj oceny a nie fakt. Analogicznie Sąd ocenił twierdzenia świadka P. S. w tym przedmiocie. Zeznania świadka M. M. co do tego, że przy zatrudnieniu nowego pracownika i przy zmianie stanowiska jest opis stanowiska i ocena ryzyka zawodowego Sąd ocenił jako twierdzenia odnoszące się do sytuacji bieżącej, bowiem żaden z dowodów przeprowadzonych w toku postępowania nie pozwolił na poczynienie ustaleń, że w przeszłości - przed 4 października 2012 r. przy zmianie stanowiska przedstawiano pracownikowi opis nowego stanowiska i ocenę ryzyka zawodowego, a w szczególności, aby powódkę z takimi dokumentami zapoznano. Przywołać tu należy w szczególności zeznania świadka S. T., inspektora PIP, przeprowadzającego kontrolę w sklepie w M., który stwierdził, że powódka nie została zapoznana z oceną ryzyka zawodowego w związku z zatrudnieniem jej na stanowisku doradcy handlowego, zeznania powódki, brak stosownych dokumentów, które potwierdzałyby, że powódce przedstawiono opis nowego stanowiska i ocenę ryzyka zawodowego oraz korelujące z całokształtem materiału dowodowego w tej części zeznania świadka P. S., która wskazała, że nowa ocena ryzyka zawodowego powstała u strony pozwanej w 2014 r.

Zeznania świadka M. R. Sąd uznał za wiarygodne co do tego, że szkolenia BHP nie były fikcyjne, ale pracownicy je rzeczywiście odbywali.

Zeznania świadków J. Ł. i L. K. Sąd ocenił jako co do zasady wiarygodne w opisie przebiegu leczenia i rehabilitacji powódki i pomocy świadczonej przez nich powódce w dowożeniu na wizyty i rehabilitacje oraz pomocy, wydatków, jakie poniosła powódka na zakup lekarstw, sprzętu, wizyt lekarskich, rehabilitacji i dojazdów, rozmiaru cierpień powódki, jak również ograniczeń w życiu codziennym, z jakimi powódka boryka się po wypadku. Sąd odnotował, że są to osoby najbliższe dla powódki, jednakże w osobistym kontakcie ze świadkami, odnosząc treść ich zeznań do zeznań samej powódki i treści dokumentów doszedł do przekonania, że w wymienionym zakresie zeznania te zasługują na wiarę. Zwrócić jednak należy uwagę na to, że świadek L. K. nie potrafił wskazać jakie lekarstwa żona zażywa, ograniczając się do stwierdzenia, że jest ich bardzo dużo, jak również wskazać, jak kształtują się wydatki powódki na medykamenty. Charakterystyczne jest przy tym, że pytany o to, czy przed wypadkiem leczyła się na coś i zażywała jakieś lekarstwa, zasłaniał się niepamięcią, co sąd ocenił jako unik. Sąd nie dał wiary świadkom w części, w jakiej twierdzili, że upadek powódki w 22 marca 2014 r., w wyniku którego powódka doznała przezkrętarzowego złamania nogi, został spowodowany tym, że zahaczyła lewą nogą, która jej opada, o drugą. Podkreślić należy, że ani L. K., ani J. Ł. nie widzieli tego zdarzenia, i jedynie powtarzają wersję, którą od pewnego etapu postępowania zaczęła lansować powódka, a która nie ma oparcia w dokumentacji medycznej ani w żadnych innych dowodach.

Chronometraż przedstawiony przez stronę pozwaną jest zdaniem Sądu nieprzydatny dla poczynienia ustaleń co do faktów istotnych dla rozstrzygnięcia.

Zeznania świadka J. Ż., inspektora PIP, okazały się nieprzydatne dla poczynienia ustaleń faktycznych, bowiem nie miał on wiedzy co do kwestii istotnych w sprawie.

Co do grafików przedłożonych przez powódkę, były nieprzydatne dla ustalenia, czy powódka brała udział w szkoleniach okresowych z zakresu BHP. Zauważyć należy, że są to kserokopie, przez nikogo nie podpisane, a zatem, nie wiadomo kto, kiedy i w jakich okolicznościach je sporządził. W szczególności, mógł to być projekt grafiku, a nie ostateczna wersja. Dodatkowo odnotować należy, że właściwie wszyscy świadkowie posiadający wiedzę na temat szkoleń BHP zeznali zgodnie, że szkolenia BHP były przeprowadzane i pracodawca tego pilnował, by pracownicy legitymowali się aktualnymi szkoleniami w tym zakresie. Co więcej, w aktach osobowych powódki znajdują się dokumenty potwierdzające odbycie przez powódkę szkoleń z zakresu BHP m.in. w 2007 i 2011 r. Z tych też przyczyn Sąd nie dał wiary zeznaniom powódki w części, w jakiej twierdziła, że nie brała udziału w szkoleniach BHP w 2007 r. i 2011 r. jako odosobnionym. Sąd nie dał wiary zeznaniom powódki co do tego, że zajmowała się rozkładaniem 10-litrowych farb jako sprzecznym z zeznaniom świadków D. Ż. i W. B., które cechowała stanowczość w tym przedmiocie, a jak omówiono powyżej, pozostawali niezainteresowani wynikiem postępowania w sprawie. Sąd nie dał wiary również zeznaniom powódki w zakresie, w jakim twierdziła, że wszystkie faktury i paragony, dotyczące zakupu leków, które przedłożyła, związane są z leczeniem powypadkowym. Podkreślić należy, że ocena związku danego schorzenia z wypadkiem przy pracy wymaga wiedzy fachowej z zakresu medycyny, którą powódka się nie legitymuje, a żaden z biegłych sądowych lekarzy sporządzających opinię - o specjalnościach zawnioskowanych przez powódkę - na taki związek nie wskazywał, jak również nie wskazywał na potrzebę zasięgnięcia opinii biegłych innej specjalności. Strony też takich wniosków nie składały. Zauważyć przy tym należy, że powódka demonstrowała postawę wysoce roszczeniową, upatrując w doznanym w dniu 4 października 2012 r. urazie przyczyn wszystkich swoich dolegliwości, nawet o charakterze zwykłych przeziębień, czy też schorzeń, na które leczyła się wcześniej (astma, choroba tarczycy). Tymczasem, jak wynika z zasad doświadczenia życiowego, z upływem czasu stan zdrowia się pogarsza - z racji samego wieku.

Sąd oddalił wniosek o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków: E. P. i K. M. jako spóźniony.

Opinie biegłych sądowych lekarzy neurologa oraz ortopedy były jasne, logiczne, przekonywujące i należycie umotywowane. Zostały wydane po zbadaniu powódki, a w ich treści biegli, udzielając odpowiedzi na postawione pytania, odnieśli się do zgromadzonej dokumentacji lekarskiej. Biegli ustosunkowali się też do zarzutów stron do opinii, sporządzając opinie uzupełniające.

Uzasadnienie prawne

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo okazało się częściowo zasadne.

W pierwszej kolejności zauważyć należy, że w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy nie sposób przyjąć, aby strona pozwana była zakładem wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody, a zatem, by podstawą jej odpowiedzialności cywilnoprawnej był art. 435 k.c.

Art. 435 § 1 k.c. stanowi, że prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Do przyjęcia takiej formy odpowiedzialności konieczne jest zaistnienie dwóch przesłanek pozytywnych i niewystąpienie przesłanek negatywnych. Po pierwsze, odpowiedzialność taką ponosi prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.). Po drugie, między szkodą a ruchem przedsiębiorstwa lub zakładu musi istnieć związek przyczynowy. Do przesłanek wyłączających ten rodzaj odpowiedzialności należy wystąpienie szkody na skutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie osoba prowadząca przedsiębiorstwo lub zakład nie ponosi odpowiedzialności. O uznaniu danego kompleksu za przedsiębiorstwo w rozumieniu art. 435 k.c. decyduje rodzaj wykorzystywanej technologii i metod działalności. Czynnikiem dominującym, który warunkuje jego prowadzenie, muszą być środki wykorzystujące rodzaje energii przykładowo wymienione w tym przepisie. Do zastosowania art. 435 k.c. nie wystarcza, aby przedsiębiorstwo lub zakład bezpośrednio wykorzystywał elementarne siły przyrody, lecz chodzi o procesy polegające na przetwarzaniu energii elementarnej na pracę lub inne postacie energii, co wymaga użycia maszyn i innych urządzeń przetwarzających. Przy ustalaniu zakresu zastosowania art. 435 k.c. należy brać pod uwagę trzy momenty: stopień zagrożenia ze strony stosowanych urządzeń, stopień komplikacji przy przetwarzaniu energii elementarnej na pracę oraz ogólny poziom techniki. Zastosowana jako źródło energii siła przyrody (a więc z wyłączeniem sił człowieka lub zwierzęcia) ma stanowić siłę napędową przedsiębiorstwa lub zakładu jako całości (postanowienia Sądu Najwyższego z 6 czerwca 2005 r., sygn. akt I PK 35/05 oraz z 29 stycznia 2008 r., sygn. akt I PK 258/07). Z uwagi na rodzaj działalności prowadzonej przez stronę pozwaną i sposób jej prowadzenia, nie jest ona "prowadzącym na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody", o której mowa w art. 435 § 1 k.c. Strona pozwana jest bowiem przedsiębiorstwem zajmującym się zasadniczo handlem, i nie wykorzystuje dla potrzeb swojej działalności sił przyrody w takim rozmiarze by uznać, że jest wprawiane za ich pomocą w ruch. W szczególności, nie korzysta z maszyn poza wózkami widłowymi i piłą na potrzeby cięcia płytek, a samo korzystanie z energii elektrycznej, z pewnością nie stanowi o tym, że jest to przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Zatem, strona pozwana odpowiada wobec powódki na zasadzie winy, ukonstytuowanej przez art. 415 k.c., który stanowi, że kto z winy swojej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Oznacza to, że powódka żądając naprawienia szkody, winna wykazać: winę strony pozwanej, szkodę oraz adekwatny związek przyczynowy. Jak wynika bowiem z orzecznictwa Sądu Najwyższego, w postępowaniu sądowym pracownik musi wykazać odpowiedzialność pracodawcy z tytułu czynu niedozwolonego, poniesioną szkodę (uszczerbek na zdrowiu) oraz adekwatny związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem będącym wypadkiem przy pracy a powstaniem szkody (wyrok Sądu Najwyższego z 5 lipca 2005 r., I PK 293/04). Odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy za skutki wypadku przy pracy uwarunkowana jest przy tym wykazaniem przez pracownika w toku procesu, że w konkretnych okolicznościach faktycznych praca została zorganizowana nieprawidłowo, co w konsekwencji doprowadziło do wypadku, albo że istniejące realne zagrożenia przy jej wypadku nie zostały rozpoznane przez pracodawcę, wobec czego pracownik nie miał o nich żadnej wiedzy, albo wreszcie zagrożenia faktycznie rozpoznane nie zostały wyeliminowane przez pracodawcę, co naraziło na uszczerbek zdrowie pracownika (wyrok Sądu Najwyższego z 7 stycznia 2010 r., II PK 132/09; wyrok Sądu Najwyższego z 4 listopada 2008 r., II PK 100/08).

Powódka wykazała zawinione, bezprawne działanie pracodawcy, które pozostawało w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą, której doznała wskutek wypadku przy pracy z 4 października 2012 r. Mimo tego bowiem, że pracodawca posiadał orzeczenie (...) ds. Orzekania o Niepełnosprawności o zaliczeniu powódki do osób niepełnosprawnych, wydane w 2010 r. i wówczas dostarczone mu przez powódkę, wymagał od niej pracy w godzinach nadliczbowych oraz w porze nocnej. Było to zachowanie bezprawne, łamiące ustawowy zakaz płynący z treści art. 15 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Przepis ten bowiem w ust. 3 stanowi, że osoba niepełnosprawna nie może być zatrudniona w porze nocnej i w godzinach nadliczbowych. Tymczasem nieprawidłowa organizacja pracy u strony pozwanej skutkowała wymaganiem od powódki świadczenia pracy wzbronionej osobom niepełnosprawnym-w porze nocnej czy w nadgodzinach. Zaakcentować należy, że strona pozwana nakazała powódce pracę w porze nocnej przy akcji promocyjnej w D. Oświetlenia tuż przed wypadkiem, to jest w nocy z 1 na 2 października 2012 r. i z 2 na 3 października 2012 r., co skutkowało przemęczeniem jej organizmu, a co za tym idzie, zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego, zwiększało podatność na ewentualny uraz. Zauważyć przy tym należy, że kategoryczne brzmienie przepisu art. 15 ust. 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych wskazuje, że zakaz zatrudniania osób niepełnosprawnych w godzinach nadliczbowych i porze nocnej jest bezwzględny, to jest, nie doznaje żadnych wyjątków. W szczególności, nie wyłącza go ewentualna zgoda osoby niepełnosprawnej na takie zatrudnienie. Strona pozwana w odpowiedzi na pozew powoływała się na zgodę powódki na taką pracę, a nawet chęć powódki wykonywania takiej pracy, czemu powódka zaprzeczyła. Strona pozwana nie wykazała w toku postępowania, aby taką zgodą powódki udzieloną czy to w formie pisemnej czy choćby ustnej w istocie dysponowała. Co więcej, nawet przy hipotetycznym założeniu, że powódka wyraziłaby zgodę, pracodawca nie mógł zatrudniać jej w porze nocnej z uwagi na przywołany wyżej zakaz. O nieprawidłowej organizacji pracy u strony pozwanej świadczy również to, że - jak wynika z pism procesowych samej strony pozwanej - po dwóch przepracowanych nocach, w kolejnym dniu roboczym (4 października 2012 r.) powódka była jedynym pracownikiem strony pozwanej, który zgodnie z harmonogramem miał świadczyć pracę D. Farb i Lakierów na zmianie popołudniowej, co w praktyce oznaczało, że od 15:00 na dziale tym była sama, nie licząc D. Ż., który był pracownikiem firmy zewnętrznej i doraźnie tylko pomagał w wykładaniu towaru, i to do godz. 17:00. Taką obsadę trudno uznać za odpowiednią, nawet w drodze wyjątku, i pozwalającą wykonywać obowiązki z zachowaniem zasad bhp, skoro w istocie na zmianie, po dwóch kolejnych przepracowanych nocach, pozostał jedynie pracownik niepełnosprawny, który zajmując się obsługą klienta i pozostając w jego dyspozycji, musiał równocześnie przyciągnąć z magazynu za pomocą wózka ręcznego i rozładować znaczne ilości towaru. Tym samym, jego nakład pracy był istotnie większy niż przy zapewnieniu właściwej obsady na tej konkretnie zmianie, a pracodawca nie dopełnił swoich obowiązków co do właściwej organizacji pracy. Tymczasem, sam bezpośredni przełożony powódki, kierownik D. Farb i Lakierów oraz D. Oświetlenia, M. S. (3) akcentował w swoich zeznaniach, że minimalna obsada na D. Farb i Lakierów na zmianie popołudniowej w sklepie w M. to dwie osoby. Zgodnie z art. 66 ust. 1 Konstytucji RP, prawo pracownika do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy jest wartością chronioną konstytucyjnie, a sposób realizacji tego prawa oraz obowiązków pracodawcy określa ustawa. Rozwinięciem tej zasady są w szczególności przepisy kodeksu pracy. Zgodnie z nimi, pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy (art. 15 k.p.). Obowiązek zapewnienia pracownikom bezpiecznych i nieszkodliwych dla ich zdrowia warunków pracy obejmuje przy tym przestrzeganie nie tylko ogólnie obowiązujących norm w tym zakresie, lecz także indywidulanych przeciwwskazań związanych ze stanem zdrowia lub osobniczymi skłonnościami pracownika (wyrok WSA w Krakowie z 6 lipca 2010 r., (...) SA/Kr 40/10), co jest konsekwencją przyjętego założenia, wedle którego pracodawca jest zobowiązany do zapewnienia pracownikowi faktycznego bezpieczeństwa, a nie tylko do realizacji obowiązków wynikających z powszechnie obowiązujących zasad bhp (wyrok Sądu Najwyższego z 19 grudnia 1980 r., I PR 87/80). Zgodnie z art. 207 § 1 k.p., pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy, zgodnie z art. 226 pkt 1 k.p. ocenia i dokumentuje ryzyko zawodowe związane z wykonywaną pracą oraz stosuje niezbędne środki profilaktyczne zmniejszające ryzyko, a zgodnie z pkt 2, informuje pracowników o ryzyku zawodowym, które wiąże się z wykonywaną pracą, oraz o zasadach ochrony przed zagrożeniami. Z mocy art. 2341 § 1 i 2 k.p., jest obowiązany zaznajamiać pracowników z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy dotyczącymi wykonywanych przez nich prac oraz wydawać szczegółowe instrukcje i wskazówki dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy na stanowiskach pracy. M.in., pracodawca jest zobowiązany do przeprowadzenia instruktażu przed dopuszczeniem pracownika do wykonywania pracy na stanowisku robotniczym (§ 11 rozporządzenia Ministra Gospodarki i pracy z dnia 27 lipca 2004 r. w sprawie szkolenia w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy). Nie potwierdził się zarzut powódki, że nie brała udziału w szkoleniach BHP, a jedynie następczo podpisywała listy obecności; dowodem na okoliczność braku udziału powódki w szkoleniu nie mogą być kserokopie przedłożonych przez nią grafików, bowiem nie są przez nikogo podpisane. Zauważyć należy, że mogą to być projekty, a nie ostateczna wersja, a innych dowodów - poza zeznaniami własnymi, ocenionymi w tym zakresie jako niewiarygodne z uwagi na sprzeczność z zeznaniami świadków i dowodami z dokumentów, zgromadzonych w aktach osobowych, powódka nie zaproponowała. Jednakże, materiał dowodowy zgromadzony w sprawie świadczy o tym, że pracodawca nie dopełnił swoich obowiązków w zakresie zapoznawania powódki (pracownika) z oceną ryzyka zawodowego oraz przeprowadzaniem instruktażu stanowiskowego. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, które sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni aprobuje, powinnością pracodawcy jest nie tylko zapoznanie pracownika z ogólnymi zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy, ale także na wskazanie na konkretne zagrożenia występujące na stanowisku pracy, na którym pracownik będzie wykonywał zwoje obowiązki (wyrok Sądu Najwyższego z 4 listopada 2008 r., II PK 100/08). Z akt osobowych powódki wynika, że powódka odbyła instruktaż stanowiskowy na wcześniej piastowanym stanowisku - kasjera. Pracodawca nie wykazał natomiast toku postępowania wiarygodnymi dowodami, aby przed wypadkiem zapoznał powódkę z oceną ryzyka zawodowego na stanowisku, które zajmowała w tym dniu (doradca handlowy), jak również, aby powódka odbyła praktyczny instruktaż stanowiskowy, w tym aby przeszkolono ją co do zasad transportu ręcznego oraz dźwigania. Tymczasem, powódka była pracownikiem niepełnosprawnym, zatem pracodawca powinien ją odpowiednio zabezpieczyć, uwzględniając jej niepełnosprawność. W tej sytuacji, to, że powódka doznała urazu dźwigając towar o masie nieprzekraczającej normy (karton pianki silikonowej ważył 11 kg przy dopuszczalnej dla kobiet normie 12 kg) nie oznacza samo w sobie, że pracodawca zapewnił powódce mającej status osoby niepełnosprawnej bezpieczne i higieniczne warunki pracy w rozumieniu faktycznego bezpieczeństwa. Faktem jest, że zgodnie z zaświadczeniem lekarskim wystawionym w trakcie badań okresowych 29 czerwca 2011 r., powódka była zdolna do pracy na stanowisku doradcy handlowego, w tym pracy na wysokości i bez ograniczenia co do dźwigania, jednakże pracodawca kierując powódkę na badania okresowe nie zawarł w skierowaniu informacji, że powódka jest osobą niepełnosprawną, co jak uczy doświadczenie życiowe, mogło skutkować orzeczeniem o zdolności do pracy z ograniczeniem dźwigania, skoro przyczyna niepełnosprawności opisana była kodem 05-R.

Uwzględniając powyższe, uznać należy, że wskutek bezprawnego działania pracodawcy wystąpił wypadek przy pracy, wskutek którego powódka doznała urazu kręgosłupa, co oznacza, że wystąpiła szkoda pozostająca w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem przy pracy, a zatem, że strona pozwana ponosi odpowiedzialność za skutki wypadku na zasadzie art. 415 k.c., zarówno co do szkody majątkowej, jak i niemajątkowej (krzywdy), a w sprawie w związku z formułowaniem przez powódkę roszczeń o zapłatę odszkodowania i zadośćuczynienia, znajdą zastosowanie art. 444 § 1 k.c. oraz 445 § 1 k.c. Sąd Okręgowy rozważał kwestię ewentualnego przyczynienia się powódki do powstania szkody, w tym w szczególności, kwestię występowania u niej zwyrodnień kręgosłupa, skutkujących częściową niezdolnością do pracy we wcześniejszych latach (do 2006 r.), jednakże doszedł do przekonania, że w okolicznościach faktycznych sprawy nie można przyjąć przyczynienia się powódki. Sąd Okręgowy w pełni bowiem aprobuje pogląd prawny wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z 29 sierpnia 2017 r., I PK 244/16, gdzie wskazano, że jeżeli odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę jest oparta na zasadzie winy, to również przesłanki zmniejszenia odszkodowania na podstawie art. 362 k.c. muszą być bardziej surowe, zatem w takim przypadku do powstania czy zwiększenia szkody może przyczynić się tylko osoba, której również można przypisać winę. Tymczasem Sąd nie znalazł przesłanek w stanie faktycznym sprawy do przypisania powódce zawinienia.

Przechodząc do roszczeń płacowych powódki o zapłatę zadośćuczynienia, odszkodowania i renty, tytułem wstępu Sąd zauważa, że ostatecznie powódka wiązała ze zdarzeniem z 4 października 2012 r. nie tylko wystąpienie u niej częściowej niezdolności do pracy związanej z przebytym urazem, ale również wystąpienie całkowitej niezdolności do pracy, a następczo, niezdolności do samodzielnej egzystencji. Powódka wywodziła, że przezkrętarzowe złamanie nogi, którego doznała 22 marca 2014 r., po którym powódka została uznana przez organ rentowy za osobę całkowicie niezdolną do pracy z ogólnego stanu zdrowia, a później, niezdolną do samodzielnej egzystencji, było w istocie następstwem dalszym wypadku przy pracy z 4 października 2012 r. Powódka nie sprostała jednakże rozkładowi ciężaru dowodu w tym zakresie, nie zdołała bowiem wykazać w toku postępowania, aby przedmiotowy uraz (przezkrętarzowe złamanie nogi) pozostawało w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem przy pracy z 4 października 2012 r. W szczególności, opinie biegłych sądowych neurologa i ortopedy nie pozwalają na poczynienie takich kategorycznych ustaleń, że złamanie nogi przez powódkę półtora roku po wypadku przy pracy, pozostaje w związku z tym wypadkiem i doznanym wówczas urazem kręgosłupa. Biegli sądowi w swoich opiniach stwierdzili jedynie, że takiej możliwości nie da się wykluczyć, a to nie wystarcza, by przyjąć, że uraz ten jest skutkiem dalszym wypadku przy pracy z 4 października 2012 r. i pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z tym wypadkiem. Nie zostało bowiem wykazane w toku postępowania zaistnienie adekwatnego - normalnego - związku przyczynowego rozumianego jako ustalenie ciągu zdarzeń, w którym jedno z nich jest koniecznym warunkiem (przyczyną) wystąpienia następnego (skutku), czyli bez niego skutek nie wystąpiłby (Agnieszka Rzetecka-Gil, Komentarz do art. 361 k.c.; Bernadetta Fuchs, Komentarz do art. 361 k.c., Lex). Innymi słowy, powódka nie wykazała, że gdyby nie doznała urazu wskutek wypadku pracy, nie doszłoby do złamania przez nią nogi 22 marca 2014 r. Dlatego też, rozważając zasadność roszczeń powódki o zapłatę zadośćuczynienia i renty Sąd nie uwzględniał skutków urazu z 22 marca 2014 r. W zakresie roszczenia o zapłatę odszkodowania co do zasady również skutków tych nie uwzględniał za wyjątkiem kosztów rehabilitacji, która - jak wynika z załączonych przez powódkę dokumentów - dotyczy zazwyczaj zarówno kręgosłupa jak i nogi, mając na celu ogólną poprawę stanu zdrowia powódki, i nie sposób wydatków tych racjonalnie oddzielić. Dodatkowo wskazać należy, że sama powódka nie łączyła złamania nogi z wypadkiem przy pracy, o czym świadczy treść pozwu oraz pisma procesowego z 17 września 2015 r., gdzie odcina się od tego zdarzenia jako skutków dalszych wypadku przy pracy, tak co do liczenia odszkodowania jak i zaliczania kwot wypłaconych jej przez C. T. w związku z tym zdarzeniem, następczą całkowitą niezdolnością do pracy i koniecznością hospitalizacji. Analogiczne stanowisko zajmowała powódka po wstąpieniu do sprawy jej pełnomocnika, czego dowodem jest treść protokołu rozprawy z 16 marca 2017 r. czy pismo procesowe powódki z 3 kwietnia 2017 r. (k. 370), w odniesieniu również do pobieranej renty z tytułu niezdolności do pracy, zatem zmianę stanowiska w tym przedmiocie ocenić należy jako swoistą taktykę procesową.

Zgodnie z art. 444 § 1 k.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego rodzaju koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą, odszkodowanie z art. 444 § 1 k.c. obejmuje wszelkie koszty wynikłe z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia stanowiąc sposób naprawienia szkód majątkowych, między innymi poniesionych przez poszkodowanego kosztów leczenia, opłacenia wizyt lekarskich, prowadzonej rehabilitacji, wydatków związanych z różnymi rodzajami terapii, wyjazdami sanatoryjnymi, zakupem lekarstw, zakupu paliwa na konieczne przejazdy. Osoba, która stała się niepełnosprawna wskutek wypadku ma prawo domagać się w ramach naprawienia szkody pokrycia wszystkich niezbędnych i celowych wydatków wynikających z tego zdarzenia (wyrok Sądu Najwyższego, z 24 września 2009 r., II PK 65/09; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 3 lipca 2014 r., VI ACa 251/14; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 2 grudnia 2010 r., III APa 11/10). Celowość ponoszenia wszelkich wydatków może być związana nie tylko z możliwością poprawy stanu zdrowia, ale też z potrzebą utrzymania tego stanu, jego niepogarszania (wyrok Sądu Najwyższego z 26 stycznia 2011 r., IV CSK 308/10; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 21 lutego 2017 r., VI ACa 2003/15).

Zgodnie z art. 444 § 2 k.c. jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły się widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Zatem, z mocy powyższego przepisu, poszkodowany może żądać tak renty wyrównawczej, jak i renty z tytułu zwiększonych potrzeb. Renta wyrównawcza wyrównuje szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, która wynika z utraty zdolności do pracy, a ściślej, z braku możliwych do uzyskania dochodów (zarobków) skutkiem utraty bądź ograniczenia zdolności do pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 7 lutego 2006 r., I UK 301/05). W myśl utrwalonego orzecznictwa, zgodnie z tym przepisem, renta należy się poszkodowanemu m.in. z tytułu zwiększonych potrzeb, polegających na pokryciu stałych kosztów leczenia, kosztów przejazdu, kosztów leczenia, w tym kosztów zakupu leków i środków higienicznych, prywatnych wizyt lekarskich, rehabilitacji, turnusów rehabilitacyjnych, dojazdów na zabiegi i wizyty, kosztów opieki, przy czym podkreślenia wymaga istotna ich cecha stałości i powtarzalności.

Z kolei, art. 445 § 1 k.c. w wypadkach przewidzianych w art. 444 k.c. sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Użyte w przepisie pojęcie "suma odpowiednia" nie zostało w żaden sposób określone w przepisach kodeksu cywilnego. Doktryna i orzecznictwo Sądu Najwyższego jak i sądów powszechnych wypracowało pewne kryteria, które należy uwzględnić przy ustaleniu wysokości zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie ma mieć charakter przede wszystkim kompensacyjny, dlatego jego wysokość nie może ograniczać się do zapłaty sumy symbolicznej, a stanowić powinno odczuwalną wartość ekonomiczną. W każdym przypadku, w którym doszło do uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia należy rozpatrywać sprawę indywidualnie, uwzględniając doznaną krzywdę pokrzywdzonego, na którą składa się cierpienie fizyczne w postaci bólu i innych dolegliwości oraz cierpienia psychiczne, polegające na ujemnych uczuciach przeżywanych bądź w związku z cierpieniami fizycznymi lub w związku z następstwami uszkodzenia ciała lub rozstrój zdrowia. Ustalając wysokość zadośćuczynienia należy uwzględnić wszystkie okoliczności odzwierciedlające doznaną krzywdę, a w szczególności nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, nieodwracalność następstw wypadku (np. wyrok Sądu Najwyższego z 29 sierpnia 2017 r., I PK 244/16). Jednak suma odpowiednia musi być również w tym znaczeniu, że winna być utrzymana w rozsądnych granicach odpowiadającym aktualnym normom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. W wyroku z 10 czerwca 1999 r., II UKN 681/98, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że ustalając wysokość zadośćuczynienia sąd pracy powinien brać pod uwagę: rodzaj cierpień fizycznych poszkodowanego (związek z pobytem w szpitalu, przebytymi zabiegami, a także rehabilitację), ich nasilenie, długotrwałość, stopień kalectwa, wiek poszkodowanego, prognozy na przyszłość, wyłączenie z normalnego życia, ograniczenie zdolności normalnego funkcjonowania, niemożność kontynuowania zatrudnienia, a także ogólne konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym poszkodowanego. Ustalając odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za krzywdę jakiej doznała powódka, Sąd brał pod uwagę wszystkie przesłanki, które powyżej zostały przytoczone, w tym uwzględnił stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i długotrwałość, ból i wstrząs, jakiego doznała powódka w związku z wypadkiem, w tym utratę kontroli nad własnym ciałem (zwieraczami), fakt nieodwracalnego, trwałego kalectwa powódki, wpływającego na zdolność powódki do pracy (częściowa niezdolność do pracy) oraz ograniczenie w możliwości prowadzenia takiego trybu życia jak przed wypadkiem (aktywnego, w tym uprawiania rekreacyjnie sportów), skutkujące zaliczeniem jej do osób niepełnosprawnych w stopniu umiarkowanym w miejsce uprzedniego stopnia lekkiego, długotrwałość i przebieg procesu leczenia, w tym konieczność przebycia operacji kręgosłupa ze wszczepieniem implantu, po której utrzymuje się niedowład nogi i utworzył się bliznowiec, będący źródłem przewlekłego bólu, konieczność długotrwałych, wielokrotnych rehabilitacji, stan niepewności w jakim pozostaje powódka z uwagi na rokowania lekarskie na przyszłość (prawdopodobieństwo kolejnych zabiegów operacyjnych w związku z bliznowcem), i doszedł do przekonania, że sumą odpowiednią jest 90 000 zł. Podkreślić należy, że skutki urazu, jakiego doznała powódka w wyniku wypadku przy pracy, są nieodwracalne, powódka nie odzyska bowiem pełnej sprawności, jak również pełnej zdolności do pracy. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Zgodnie z treścią art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie z treścią art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. W ocenie Sądu dopuszczalne jest zatem wnoszenie wraz z roszczeniem o zapłatę żądanej kwoty także żądanie należnych odsetek, od dnia doręczenia zobowiązanemu odpisu pozwu, jako chwili w której dowiedział się on o roszczeniu i od której stało się ono wymagalne (wyrok Sądu Najwyższego z 13 września 2012 r., V CSK 379/11). Ze stanu faktycznego sprawy nie wynika, aby powódka przed dniem wniesienia pozwu i dniem doręczenia go stronie pozwanej wzywała stronę pozwaną do zapłaty kwot jakich dochodziła w niniejszym postępowaniu sądowym. W związku z tym Sąd zasądził odsetki zgodnie z żądaniem powódki: od kwoty 30 000 zł od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu, to jest 14 lipca 2015 r. i od kwoty 60 000 zł od dnia następnego po dniu doręczenia pisma z 17 lutego 2016 r., rozszerzającego powództwo w tej części.

Sąd doszedł do przekonania, że dalej idące żądanie zasądzenia zadośćuczynienia jest wygórowane i oddalił powództwo w tej części jako bezzasadne.

Co do roszczenia o zapłatę odszkodowania Sąd przyjął, że niewątpliwie było ono usprawiedliwione co do zasady, jednak w sprawie zachodziły przesłanki do zastosowania art. 322 k.p.c. z uwagi na to, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania było nader utrudnione z uwagi na nakładające się skutki dwóch zdarzeń: wypadku przy pracy z 4 października 2012 r. oraz urazu nogi z 22 marca 2014 r. w takim znaczeniu, że nie można ściśle rozgraniczyć wydatków ponoszonych przez powódkę po tej drugiej dacie (przypisać je do niwelowania skutków wypadku przy pracy bądź urazu z 22 marca 2014 r.) ani co do rehabilitacji, ani niektórych z wizyt lekarskich, badań czy dojazdów. O potrzebie stosowania przedmiotowego przepisu wypowiadał się wielokrotnie Sąd Najwyższy (np. wyrok z 21 listopada 2008 r., V CSK 207/08).

Za celowe i konieczne Sąd uznał wszystkie wydatki poniesione przez powódkę na leki, które biegli sądowi lekarze neurolog i ortopeda w sporządzonych przez siebie opiniach wskazali jako pozostające w związku z wypadkiem przy pracy z 4 października 2012 r. i mające na celu zniwelowanie jego skutków (łącznie w kwocie 2996,72 zł), oraz na wymienione przez nich przyrządy i sprzęty rehabilitacyjne, w tym ortezę wysoką (gorset), ortezę stawu skokowego, wkładki ortopedyczne, aparat na opadającą stopę, balustradę na klatce schodowej, taśmę zieloną i niebieską (łącznie 3152 zł), a nadto zakup kul (50 zł). Sąd uznał również za zasadny wydatek na zakup maści na odleżyny w okresie po operacji kręgosłupa (20,90 zł), bowiem jak wynika z zapisów w dokumentacji medycznej, po leczeniu operacyjnym wytworzyła się odleżyna. Nie znajduje natomiast uzasadnienia żądanie zwrotu nakładów poczynionych na chodzik, wózek inwalidzki, stelaż, łóżko i materac, jak również na pozostałe leki i inne środki medyczne, bowiem powódka nie wykazała, aby zostały poniesione w związku z wypadkiem przy pracy z 4 października 2012 r. W szczególności, za takie nie zostały uznane przez biegłych sądowych specjalistów neurologa i ortopedę. Podkreślić należy, że chronologia zakupu ww. sprzętu wskazuje, że był on związany nie ze skutkami wypadku przy pracy z 4 października 2012 r. lecz z całkowitą niezdolnością do pracy z ogólnego stanu zdrowia, która nastąpiła po złamaniu przez powódkę nogi 22 marca 2014 r. Tymczasem, jak wskazano powyżej, powódka nie zdołała wykazać w toku postępowania, aby złamanie przezkrętarzowe nogi w dniu 22 marca 2014 r. było dalszym następstwem wypadku przy pracy z 4 października 2012 r. Żaden z biegłych lekarzy powołanych w sprawie nie stwierdził bowiem w sposób kategoryczny, aby do złamania nogi doszło wskutek uprzedniego urazu kręgosłupa, pozostając na sygnalizowaniu, że takiej możliwości nie da się wykluczyć, natomiast upadek wskutek którego powódka doznała załamania nogi, mógł nastąpić z różnych przyczyn, w tym potknięcia się, omdlenia, itp. Powódka nie wykazała również, aby inne leki, niewymienione przez biegłych w opiniach, na dowód zakupu których przedłożyła rachunki i paragony, pozostawały w normalnym związku przyczynowym z wypadkiem z 4 października 2012 r. Koszty te mogą, co w toku postępowania nie zostało wykluczone, stanowić skutek schorzeń samoistnych lub związanych z innymi zdarzeniami. Ciężar udowodnienia tych okoliczności z mocy art. 6 k.c. spoczywał na powódce jako wywodzącej z nich skutki prawne, a powódka mu nie sprostała.

Sąd uznał za zasadne udokumentowane fakturami i paragonami wydatki poniesione przez powódkę na rehabilitację, badania (rezonans, badania laboratoryjne i inne) oraz wizyty lekarskie jako mające na celu niwelację skutków urazu kręgosłupa, którego doznała powódka. Podkreślić należy, że biegli sądowi lekarze wskazywali w swoich opiniach na celowość rehabilitacji. Sąd Okręgowy wskazuje w tym miejscu, że również nakłady na rehabilitację poniesione przez powódkę po 22 marca 2014 r. uznał za zasadne i podlegające zliczeniu w ramach roszczenia odszkodowawczego powódki z tytułu wypadku przy pracy w oparciu o art. 322 k.p.c., bowiem nie da się oddzielić rehabilitacji "na kręgosłup" i "na nogę" w tym okresie. Jak wynika z dokumentów przedłożonych przez powódkę, rehabilitacja, w tym również sanatoryjne wyjazdy obejmowała bowiem tak zabiegi nakierowane na poprawę stanu kręgosłupa lędźwiowego powódki jak i kończyn dolnych, przy czym przypomnieć należy, że w ramach narządu ruchu, oprócz przezkrętarzowego złamania nogi prawej, niepozostającego w związku z wypadkiem przy pracy powódki z 4 października 2012 r., powódka ma problemy z opadaniem lewej stopy, co jest niewątpliwie następstwem tego wypadku.

Co do kosztów dojazdu na badania, wizyty lekarskie i rehabilitację, w tym sanatoryjną oraz dojazdy osób bliskich do szpitala, to za okresy, za które powódka dysponuje paragonami i fakturami za zakup paliwa czy biletami, wydatki te są uzasadnione. Za 2013 r. wydatki te zamykają się kwotami 857,86 zł za paliwo i 154,80 zł za bilety; za 2014 r. 940,13 zł za paliwo i 95,50 za bilety; za 2015 r. 851,87 zł za paliwo i 54,50 za bilety; za 2016 r. 1700,81 zł za paliwo i 22,50 za bilety; za 2017 r. 984,67 zł za paliwo i 10 zł za bilety.

Co do wydatków, na które powódka nie posiada paragonów lub faktur, a które dotyczą dojazdów, Sąd Okręgowy analizując zasadność roszczeń powódki w tej części doszedł do przekonania, że co do pobytu powódki w szpitalu w okresie bezpośrednio po wypadku, koszty dojazdu osób bliskich należą się powódce za 8 dni, a nie jak żądała za 11 dni, bowiem jej pobyt szpitalny zgodnie z dokumentacją medyczną zamykał się w okresie 4-11 października 2012 r. Analogicznie, w trakcie kolejnego pobytu w szpitalu od 22.11-11 grudnia 2012 r. należne powódce koszty winny uwzględniać 20 dni, a nie 21. Za niewykazane, a zatem podlegające oddaleniu Sąd uznał koszty dojazdów męża powódki do L.-M.

Zauważyć należy, że nie wszystkie dojazdy uznać można za wydatki celowe, podlegające wliczeniu kwoty należnej jako odszkodowanie. W szczególności, za takie nie zostały uznane dojazdy np. do poradni dermatologicznej czy alergologicznej, czy też przykładowo na Oddział Kardiologii czy Urologii albo SOR, gdzie powódka trafiła wskutek zasłabnięcia 17 września 2015 r. i następnie była hospitalizowana. Biegli sądowi nie wskazywali bowiem na jakikolwiek związek takich wizyt z wypadkiem przy pracy ani nawet na taką możliwość, nie wskazując też na celowość zasięgnięcia opinii biegłych sądowych lekarzy o innej specjalizacji. Powódka reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika nie złożyła też żadnych wniosków dowodowych w tym przedmiocie (np. o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych z zakresu dermatologii, kardiologii, urologii, pulmonologii czy chorób wewnętrznych), za pomocą których taka okoliczność mogłaby zostać wykazana w toku postępowania. Same twierdzenia powódki, że rozmaite schorzenia i dolegliwości wiąże z urazem kręgosłupa, nie mogą być podstawą ustaleń, że są to istotnie następstwa tego urazu czy powikłania. W takiej sytuacji, uznać należało, że choć zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodu zobowiązana była swoje twierdzenia udowodnić, nie wykazała w toku postępowania aby np. astma czy problemy skórne pozostawały w związku z wypadkiem przy pracy. Nie sposób nie odnotować przy tym, że powódka przedkładając rachunki i faktury z aptek, próbowała przerzucić na stronę pozwaną ciężar leczenia wszelkich swoich dolegliwości, a nawet kosztem zakupu okularów. Wreszcie, w dokumentacji lekarskiej zgromadzonej w aktach sprawy znajdują się wpisy, dokonywane przez lekarzy, z których wynika, że przykładowo, astma i problemy z tarczycą występowały u powódki jeszcze przed wypadkiem w pracy. Z uwagi zatem na niewykazanie pozostawania w związku z wypadkiem przy pracy kosztów dojazdów do placówek medycznych w dniach 17 września 2015 r., 22 września 2015 r. - 30 września 2015 r., 6 października 2015 r.-9 października 2015 r., 3 marca 2016 r.29 września 2016 r., 9 listopada 2016 r., 11 stycznia 2017 r., 26 czerwca 2017 r., 21 września 2017 r., 6 listopada 2017 r., 23 listopada 2017 r., 15 stycznia 2018 r., 5 marca 2018 r., 21 stycznia 2019 r., 25 stycznia 2019 r., 6 lutego 2019 r., 4 marca 2019 r., 9 marca 2019 r., kosztów tych powódka nie może skutecznie dochodzić od strony pozwanej.

Jako bezzasadne Sąd ocenił żądanie kosztów związanych z opieką osób trzecich: poniesienie takich kosztów nie zostało przez powódkę wykazane w żadnej części, a nadto biegli sądowi lekarze nie sygnalizowali w swoich opiniach aby powódka wymagała sprawowania nad nią takiej opieki nad powódką. Podobnie jako bezzasadne Sąd ocenił żądanie zwrotu kosztów kserokopii: powódka w żaden sposób nie wykazała, aby był to wydatek związany z wypadkiem przy pracy.

Uwzględniając powyższe, należne powódce odszkodowanie za okres objęty pozwem przy zastosowaniu art. 322 k.p.c. zamykało się kwotą 31 280,85 zł, przy czym na jego poczet należało zaliczyć wypłacone powódce świadczenia z tytułu wypadku przy pracy, to jest zapomogę w wysokości 2000 zł, przyznaną przez stronę pozwaną oraz 7550 zł stanowiące jednorazowe odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu doznanego wskutek wypadku przy pracy, wypłacone przez ZUS - jako świadczeń mających na celu rekompensatę doznanej szkody. Zgodnie z poglądem prawnym wyrażonym w wyroku Sądu Najwyższego z 27 listopada 2018 r., I PK 169/17, "otrzymane przez poszkodowanego świadczenie odszkodowawcze z ubezpieczenia społecznego (jednorazowe odszkodowanie) należy uwzględniać przy ocenie wysokości świadczeń uzupełniających, gdyż służy ono pokryciu kosztów i wydatków spowodowanych wypadkiem, a także rekompensuje doznaną krzywdę. W pierwszej kolejności jednorazowe odszkodowanie należy uwzględnić przy ustaleniu wysokości odszkodowania, gdy zostało ono przeznaczone na pokrycie kosztów wynikłych z wypadku. Uwzględnienie to może być sprowadzone do prostego odliczenia otrzymanego jednorazowego odszkodowania od wysokości poniesionej szkody". Ostatecznie zatem Sąd na mocy art. 444 § 1 k.c. zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki 21 730,85 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 14 lipca 2015 r., o których orzekł, analogicznie jak w przypadku zadośćuczynienia, na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p. od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu, to jest 14 lipca 2015 r. Dalej idące powództwo o zapłatę odszkodowania Sąd oddalił jako bezzasadne.

Co do roszczenia o zapłatę renty, zauważyć należy, że powódka żądała jej tak z tytułu utraconych zarobków (renta wyrównawcza), jak i zwiększonych potrzeb. Zaakcentować należy, że powódka ograniczyła się do wskazania na wezwanie sądu kwoty dochodzonej z tytułu renty - 890 zł miesięcznie, z czego 500 zł miało stanowić rentę wyrównawczą, należną w związku z niezdolnością do pracy, a 390 zł rentę z tytułu zwiększonych potrzeb. W toku postępowania powódka nie przedłożyła żadnych wyliczeń dochodzonej tytułem renty kwoty, ograniczając się do wskazania okoliczności takiej jak zwiększenie potrzeb w związku z koniecznością odbywania rehabilitacji i zakupu leków, jak również, nie zgłosiła żadnych wniosków dowodowych w tym przedmiocie, a na niej spoczywał ciężar wykazania zasadności roszczenia w tym przedmiocie, tak co do rodzaju, jak i wysokości.

Co do renty wyrównawczej wskazać należy, że skoro powódka wskutek wypadku przy pracy stała się jedynie częściowo niezdolna do pracy, co wynika z opinii biegłych sądowych lekarzy neurologa i ortopedy, przeprowadzonych w toku postępowania, a jej obecna całkowita niezdolność do pracy oraz niezdolność do samodzielnej egzystencji jest wynikiem ogólnego stanu zdrowia, co zostało również stwierdzone w postępowaniu sądowym z odwołania G. K. od decyzji ZUS w przedmiocie renty wypadkowej, w której to sprawie G. K. nie kwestionowała okoliczności, że jej całkowita niezdolność do pracy nie wynika z wypadku przy pracy, bowiem nie wniosła apelacji (vide prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z 8 lutego 2017 r., sygn. akt VII U 1375/14), powinna była w niniejszym postępowaniu przedłożyć wyliczenie kwoty dochodzonej z tytułu utraconych zarobków. Skądinąd pełnomocnik powódki po wskazywał, że takie wyliczenie przedłoży (vide pismo procesowe powódki z 17 lutego 2016 r.), jednak ostatecznie nie zostało przedłożone ani wyliczenie, ani nie zostały zaoferowane żadne wnioski dowodowe. Wobec powyższego, powództwo w tej części podlegało oddaleniu jako bezzasadne. Zauważyć bowiem należy, że "renta z tytułu utraty zdolności do pracy rekompensuje szkodę wyrażającą się różnica między potencjalnymi dochodami, jakie poszkodowany przypuszczalnie osiągnąłby w okresie objętym roszczeniem, gdyby nie doznał uszkodzenia ciała, a wszelkimi dochodami, jakie mógłby faktycznie w tym okresie osiągać jednak bez zagrożenia stanu zdrowia" (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 2 grudnia 2010 r., III APa 11/10).

Co do renty z tytułu zwiększonych potrzeb, sąd uznał powództwo częściowo za zasadne, bowiem powódka wykazała, że w związku z wypadkiem przy pracy ponosić musi stale wydatki na lekarstwa i rehabilitację, musi również poddawać się badaniom i korzystać z porad lekarskich, ponosząc z tego tytułu koszty, również dojazdu. W celu ustalenia stosownej kwoty, Sąd uznał, że zasadnym będzie odniesienie się do wydatków poniesionych przez powódkę przez trzy kolejne lata i tym samym ich uśrednienie. Do obliczeń Sąd wybrał lata 2013, 2014 i 2015, i zasadne wydatki z tych lat, zaliczone na poczet odszkodowania, podzielił następczo przez 36 (liczba miesięcy), a następnie, uwzględniając że koszt m.in. leków, wizyt lekarskich i paliwa jest obecnie wyższy niż kilka lat temu, a renta jest świadczeniem zasądzanym na przyszłość, stosując art. 322 k.p.c., zwiększył otrzymaną kwotę do 350 zł. Zauważyć przy tym należy, że do daty, do której powództwo o zapłatę odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy zostało ostatecznie rozszerzone, a jego zasadność poddana kontroli sądowej, renta z tytułu zwiększonych potrzeb została skompensowana poprzez roszczenie odszkodowawcze. Choć bowiem zgodnie z art. 444 § 1 k.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołaniu rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego rodzaju koszty, zdaniem Sądu nie można równocześnie żądać za dany okres z jednej strony zwrotu wszystkich poniesionych z tego tytułu kosztów, a z drugiej strony renty z tytułu zwiększonych potrzeb. Sąd orzekając o zwrocie powtarzalnych wydatków na koszty leczenia nie może doprowadzić bowiem do ich podwójnej rekompensaty, raz - w ramach odszkodowani, i dwa - w ramach renty z tytułu zwiększonych potrzeb (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 2 grudnia 2010 r., III APa 11/10). Skoro zatem powództwo o zapłatę odszkodowania obejmowało ostatecznie okres do maja 2019 r. włącznie, renta z tytułu zwiększonych potrzeb była należna powódce od czerwca 2019 r. na przyszłość.

Wobec powyższego, Sąd na zasadzie art. 444 § 1 i 2 k.c. uznając, że istotnie zwiększyły się potrzeby powódki, przy zastosowaniu art. 322 k.p.c. zasądził na jej rzecz comiesięczną rentę z tego tytułu w wysokości 350 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 6 dnia każdego kolejnego miesiąca począwszy od czerwca 2019 r., o których orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p., oddalając dalej idące powództwo w tej części jako bezzasadne.

Sąd uwzględnił wniosek powódki o ustalenie odpowiedzialności pozwanej spółki za dalsze mogące wystąpić w przyszłości skutki wypadku przy pracy z 4 października 2012 r. Z okoliczności sprawy wynika bowiem, że zachodzi znaczne prawdopodobieństwo, że mogą wystąpić dalsze negatywne skutki doznanej przez powódkę szkody, w szczególności, w związku z wrastającym bliznowcem, konieczność reoperacji i dalszych zabiegów rehabilitacyjnych, a biegli sądowi akcentowali w opiniach, że rokowania powódki nie są dobre, wskazując m.in. na jej trwałe inwalidztwo. W związku z tym w oparciu o art. 189 k.p.c. Sąd uznał, że powódka miała interes prawny w żądaniu ustalenia odpowiedzialności pracodawcy za skutki wypadku na przyszłość, gdyż w chwili obecnej nie wiadomo, czy ujawnią się dalsze szkody związane z wypadkiem, przy czym jest do prawdopodobne. Jeżeli brak jest pewności, co do zaistnienia szkody, w doktrynie i orzecznictwie ugruntował się pogląd, że dopuszczalne jest ustalenie odpowiedzialności pozwanego za określone zdarzenie i szkodę mogącą powstać w przyszłości, jako jego skutek (uchwała Sądu Najwyższego (7) z 17 kwietnia 1970 r., III PZP 34/69; wyrok Sądu Najwyższego z 6 października 2006 r., V CSK 183/06). Podkreślić należy, że Sąd Najwyższy w uchwale z 24 lutego 2009 r., III CZP 2/09 wskazał, że uchwała siedmiu sędziów z 17 kwietnia 1970 r., III PZP 34/69, mająca moc zasady prawnej, zachowała aktualność pomimo wprowadzenia do systemu prawa art. 4221 k.c., a w wyroku z 11 marca 2010 r., IV CSK 410/09 przesądził o możliwości istnienia interesu prawnego powoda dochodzącego naprawienia szkody na osobie w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości.

O kosztach postępowania Sąd rozstrzygnął na zasadzie art. 100 k.p.c. znosząc je wzajemnie między stronami z uwagi na wynik procesu - uwzględnienie powództwa w blisko połowie - ok. 48%.

O kosztach sądowych Sąd orzekł na zasadzie art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, nakazując pobrać od strony pozwanej łącznie kwotę 7474 zł, z czego 5797 zł stanowi opłata sądowa od pozwu w części uwzględniającej powództwo, od której powódka została zwolniona (5% z 115 931 zł), a kwota 1657 zł (po zaokrągleniu) odpowiada 48% wydatków sądowych poniesionych w toku postępowania (na które złożyło się wynagrodzenie biegłych, zwrot należności świadków z tytułu stawiennictwa na rozprawie, zwrot kosztów udostępnienia dokumentacji przez osobę trzecią), a więc proporcji, w jakiej powództwo zostało uwzględnione.

O rygorze natychmiastowej wykonalności Sąd orzekł na zasadzie art. 4772 § 1 k.p.c., nadając go do kwoty 2487,39 zł, co odpowiadało jednomiesięcznemu wynagrodzeniu powódki.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.