Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2601311

Wyrok
Sądu Okręgowego w Olsztynie
z dnia 4 października 2018 r.
VII Ka 875/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SO Leszek Wojgienica (spr.).

Sędziowie SO: Karol Radaszkiewicz, Piotr Zbierzchowski.

Przy udziale prokuratora Prokuratury Rejonowej Bartłomieja Gadeckiego.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Olsztynie w VII Wydziale Karnym Odwoławczym po rozpoznaniu w dniu 4 października 2018 r. sprawy A. P. (1), syna M. i Z. z d. B., urodzonego (...) w W., oskarżonego z art. 282 k.k. i art. 13 § 1kk w zw. z art. 282kk w zw. z art. 11 § 2kk w zw. z art. 12 k.k., na skutek wniesionej na niekorzyść oskarżonego apelacji prokuratora od wyroku Sądu Rejonowego w O. z dnia 24 lipca 2018 r., w sprawie (...)

I. Zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

II. Kosztami procesu za postępowanie odwoławcze obciąża Skarb Państwa i w konsekwencji zasadza od Skarbu Państwa na rzecz A. P. (1) z tytułu wydatków poniesionych w postępowaniu odwoławczym na ustanowionego z wyboru obrońcę kwotę 840 (ośmiuset czterdziestu) zł.

Uzasadnienie faktyczne

A. P. (1) został oskarżony o to, że w okresie od 2010 r. do dnia 30 listopada 2010 r. w B. i W., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, grożąc K. P. zamachem na jego życie i zdrowie oraz życie i zdrowie członków jego najbliższej rodziny, doprowadził K. P. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci działki gruntowej oznaczonej w systemie gruntowym nr (...) z obrębu R. o powierzchni 1,556 m kwadratowych o wartości 80 000 zł dla której Sąd Rejonowy w O. (...) Wydział (...) prowadzi księgę wieczystą Kw nr (...) stanowiącej własność E. M. i jej męża M. M. (1), których K. P. reprezentował jako pełnomocnik poprzez zawarcie w dniu 30 listopada 2010 r. w Kancelarii Notarialnej K. Ł. w W. aktu notarialnego zarejestrowanego w repertorium pod Nr (...) umowy sprzedaży stwierdzającej zbycie A. P. (1) działającemu w imieniu i na rzecz swojej siostry K. G. wymienionej nieruchomości za kwotę 80 000 zł których sprzedający od kupującego nie otrzymał, tj. o przestępstwo z art. 282 k.k. i 13 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.

Wyrokiem Sądu Rejonowego w O. z dnia 24 lipca 2018 r., w sprawie (...), oskarżony A. P. (1) został uniewinniony od zarzucanego mu czynu, a kosztami procesu został obciążony Skarb Państwa.

Apelację od tego wyroku wniósł prokurator, który zaskarżył go w całości na niekorzyść oskarżonego A. P. (1), na podstawie art. 427 § 2 k.p.k. w zw. z art. 438 pkt 3 k.p.k. zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, a polegający na wyrażeniu poglądu, iż dowody ujawnione na rozprawie i ujawnione na ich podstawie okoliczności nie są wystarczające do uznania za udowodniony faktu popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, jakkolwiek dowody te i okoliczności ocenione we wzajemnym powiązaniu prowadzą nieodparcie do przeciwnego wniosku.

Podnosząc powyższy zarzut skarżący złożył wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.

Rozwijając argumentację zarzutu apelacyjnego w uzasadnieniu środka odwoławczego, dostrzegając fakt, że jedynym bezpośrednim dowodem sprawstwa oskarżonego są wyjaśnienia innego oskarżonego, wobec którego toczyło się inne postępowanie karne skarżący wywodził, że szereg okoliczności ujawnionych w wyjaśnieniach pomawiającego przemawia za nie tylko możliwością, co koniecznością przyznania pomówieniu waloru wiarygodności. W pierwszej kolejności za wnioskiem takim przemawiać ma fakt, że na podstawie wyjaśnień K. P., będących swoistą spowiedzią z działalności przestępczej, potwierdzono szereg istotnych okoliczności dotyczących przemytu kradzionych samochodów z Hiszpanii i ich sprzedaży na terenie Polski. Zdaniem autora apelacji analiza wyjaśnień oskarżonego dokonywana z tej perspektywy czyni wiarygodną również tę relację K. P., która dotyczy transakcji opisanej w zarzucie aktu oskarżenia. Odwołując się do kilku cytowanych orzeczeń sadów apelacyjnych skarżący wywodził w dalszym ciągu, że skoro wyjaśnienia K. P. dotyczące innych przestępstw zostały potwierdzone innymi dowodami, to daje to podstawę do pozytywnego zweryfikowania pozostałych jego relacji, dotyczących innych przestępstw popełnionych przez "tych samych sprawców, a także przez inne osoby". Za wiarygodnością wyjaśnień K. P. w zakresie dotyczącym sprzedaży nieruchomości, dla której prowadzona jest księga wieczysta Kw nr (...), stanowiącej własność E. M. i jej męża M. M. (1) przemawia w przeświadczeniu skarżącego nie tylko konsekwencja w relacjonowaniu wersji zdarzenia przez samego pokrzywdzonego, ale również zeznania K. O., które - wbrew klasyfikacji tego dowodu dokonanej przez sąd a quo, są niezwykle istotne, albowiem potwierdzają tę właśnie wersję. Skarżący ocenił jako przejaw wykroczenia poza granice swobodnej oceny dowodów ograniczenie się przez sąd w procesie (...) "tylko do jednego fragmentu (wymuszenia rozbójniczego), w oderwaniu od całości (całość przestępczego procederu, w którym udział brali obecny pokrzywdzony i oskarżony), a potęguje wrażenie dowolności dokonanej oceny znaczenie wyjaśnień pokrzywdzonego dla odzyskania wielu skradzionych samochodów. Bez nich ten cel procesu karnego nie byłby wedle skarżącego osiągnięty.

Uzasadnienie prawne

Sąd odwoławczy zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

Pewną trudność w procesie oceny zasadności zarzutu apelacyjnego sprawił fakt, że postępowanie karne prowadzone w konkretnej sprawie ma bardzo luźny związek z innym postępowaniem karnym, które - co wynika jedynie z zapewnienia oskarżyciela publicznego - miało przyczynić się do rozwiązania wielu "zagadek kryminalnych", dzięki ujawnieniu przez K. P. nieznanych organom ścigania faktów związanych z przestępczą działalnością wielu osób. Ten luźny związek wynika z tego, że w trakcie postępowania karnego przeciwko A. P. (1) nie przeprowadzono dowodów mających przełożenie na sformułowany przez oskarżyciela wniosek. Stąd też będąca założeniem wstępnym skarżącego hipoteza, że wiarygodność A. P. (2) ma swoje źródło w innym postępowaniu karnym zdaje się zupełnie pomijać obowiązek dostarczenia konkretnych dowodów na jej potwierdzenie. Takich dowodów w trakcie postępowania karnego zwieńczonego wydaniem zaskarżonego wyroku nie przeprowadzono. Analizując zarzut apelacji od tej strony można się oczywiście zastanawiać, czy nie zachodzi potrzeba przeprowadzenia postępowania dowodowego w zakresie sugerowanym przez skarżącego w celu ustalenia, czy wyjaśnienia A. P. (2) znalazły prawomocne potwierdzenie w całości ustaleń faktycznych poczynionych w trakcie tego "innego postępowania". Sąd odwoławczy uznał, że w konkretnym przypadku przeprowadzenie takiego dowodu z urzędu jest zbędne. I to nie dlatego, że pogląd skarżącego o możliwości przełożenia części ze znajdujących potwierdzenie w innym materiale dowodowym wyjaśnień oskarżonego na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej osób, co do których wyjaśnienia takie są nieweryfikowalne w inny sposób, aniżeli poprzez ich zaczepienie w wiarygodności zaczerpniętej z innego zakresu faktów jest niezwykle ryzykowny, skoro pozwala na wciągnięcie w proces, z różnych, często nieznanych motywów, osób niezwiązanych z przestępczą działalnością, ale z powodu konieczności ustalenia faktów w oparciu o zasadę samodzielności jurysdykcyjnej sądu karnego. Sąd karny, co do zasady bowiem, samodzielnie rozstrzyga zagadnienia faktyczne i prawne nie będąc związanym rozstrzygnięciem innego sądu lub organu (art. 8 § 1 k.p.k.).

Wywód powyższy, mogący być inspiracją do głębszej analizy problematyki dowodu z pomówienia i wykorzystania go w procesowy sposób w odrębnym od głównego postępowaniu karnym jest wystarczający dla otwarcia drogi do analizy zarzutu apelacji pozbawionej "wpływu oceny innego organu", a więc skoncentrowanej na czynie oraz dowodach, którego go bezpośrednio dotyczą, ocenianych komplementarnie, w sposób mający na celu udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy ujawnione przez K. P. okoliczności potwierdzają tezę oskarżenia. Niezależna, samodzielna ocena ujawnionego w trakcie postępowania przed sądem a quo materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że analiza dowodów wynikająca z uzasadnienia zaskarżonego wyroku w sposób oczekiwany przepisem art. 7 k.p.k. obnaża słabość wersji lansowanej przez pokrzywdzonego. Jest to nadto analiza, której nie sposób zarzucić by w jakimkolwiek momencie rozmijała się z rzeczywistą treścią dowodów, wedle skarżącego mających potwierdzać tezę oskarżenia. Wadą analizy dowodów wynikającej z uzasadnienia zaskarżonego wyroku jest jedynie to, że ogranicza się ona do prezentacji zeznań świadków, a ostateczne wnioski są nienazbyt wyraziste. Pozostawione są refleksji czytelnika, gdy tymczasem należałoby oczekiwać ich rozwinięcia. Niemniej jednak, odrzucając możliwość oparcia ustaleń faktycznych o wyjaśnienia K. P. sąd a quo w wystarczającym stopniu wykazał, dlaczego są one wątpliwe w stopniu wymagającym zastosowania zasady z art. 5 § 2 k.p.k.

Na podstawie zeznań świadka K. O. bez wątpienia można wywodzić wystąpienia w konkretnym dniu sytuacji, w której pokrzywdzony P. był ofiarą nacisków wywieranych przez inne osoby. Tyle, że należało ustalić, jaki związek mogły mieć te naciski z czynem zarzucanym oskarżonemu. Z zeznań świadka O. wynika, że pokrzywdzony poinformował go, że wizyta ww. mężczyzn miała związek z przywozem z zagranicy jakiejś koparki, albo innego sprzętu budowlanego, z czego się pokrzywdzony nie rozliczył. Zeznania świadka nie pozwalają przeto na połączenie zdarzenia zaobserwowanego przez świadka z czynem zarzucanym oskarżonemu.

Z relacji pokrzywdzonego należy wywodzić, że nie dysponował w tym czasie gotówką i stąd decyzja, by sprzedać działkę zaspakajając w ten sposób "roszczenie" oskarżonego, będące z oczywistych powodów roszczeniem nienależnym, gdyby przyjąć wersję pokrzywdzonego. Skąd zatem pojawiły się pieniądze, które otrzymali właściciele sprzedanej przez pokrzywdzonego w ich imieniu działki? Wszak z zeznań świadków M. i A. M. wynika, że pieniądze otrzymali zaraz po transakcji, z której byli zadowoleni. A przecież wyjaśniając w dniu 31 maja 2012 r. pokrzywdzony stwierdził (k. 13), że pieniędzy ze sprzedaży działki M. nie przekazał bo to była "niby sprzedaż", a więc żadnych pieniędzy za sprzedaż nie otrzymał. Skarżący nie dostrzegł zapewne jak dalece niekorzystne wnioski wypływają z ujawnionych sprzeczności. Ot choćby taki, że skoro pokrzywdzony przekazał pieniądze M. bezpośrednio po transakcji, z której byli oni zadowoleni, to nie mając w tym czasie pieniędzy musiał otrzymać od drugiej strony umowy cenę wynikającą z umowy. Czy taki wniosek nie brzmi bardziej wiarygodnie? A już na pewno wywołuje on wątpliwość co do wiarygodności wersji pokrzywdzonego, której nie można było wyeliminować innymi ujawnionymi w trakcie postępowania jurysdykcyjnego dowodami.

Różnica w zeznaniach co do miejsca, w którym pokrzywdzony miał się pozbyć paczki z fałszywymi banknotami 50 Euro jest też niezwykle istotna (M., W. - k. 12 verte). Sprzeczności w wyjaśnieniach i zeznaniach pokrzywdzonego czynią jego wersję wątpliwą od strony zasad prawidłowego rozumowania. W dniu 31 maja 2012 r. pokrzywdzony zeznał: "ja nikomu tych pieniędzy nie przekazywałem tylko wyrzuciłem do śmietnika w centrum M. Prokurator, który mnie przesłuchiwał musiał albo źle usłyszeć, albo źle coś zinterpretować skoro zapisał, że wyrzuciłem je w W. na lotnisku, przed odlotem do Hiszpanii" (k. 12 verte). Tymczasem, jak wynika z wyjaśnień złożonych przez niego w charakterze podejrzanego w dniu 17 kwietnia 2012 r. (k. 6 verte) paczkę z pieniędzmi miał otworzyć nim jeszcze dotarł na lotnisko i widząc fałszywe banknoty wyrzucił je do śmietnika przed lotniskiem, po czym dopiero poleciał do Hiszpanii. Wyrzucił je dlatego, że przeraził się. Czym miałby się przerazić. Odpowiedź na tak postawione pytanie zdaje się retoryczna. W dniu 6 września 2012 r. (k. 23) wyjaśnił natomiast: "zostało to na mnie wymuszone w zamian za fałszywe banknoty Euro na kwotę 10.000 Euro, które miałem nieświadomie przemycić do Hiszpanii, a wyrzuciłem". Skoro zatem pokrzywdzony twierdzi, że pieniądze wyrzucił, kiedy je już przemycił, jak to określił - nieświadomie, to po co je wyrzucał w M.? S. miałoby wyrzucenie ich przed, a nie po przekroczeniu granicy, kiedy "przemyt" już się powiódł, kiedy nie mogło już wystąpić owo przerażenie, które miało mu towarzyszyć przed lotniskiem w W. W zeznaniach z dnia 11 lipca 2016 r. pokrzywdzony stwierdził z kolei, że miał przewieźć te fałszywe pieniądze, ale jak się zorientował to wyrzucił je do kosza, nie pamięta gdzie. Ilość sprzeczności o fundamentalnym znaczeniu dla ustalenia istnienia "zobowiązania", które było podstawą czynu mającego przybrać kształt proponowany w akcie oskarżenia, czyni wersję pokrzywdzonego w tym zakresie wątpliwą. W szczególności dlatego, że na podstawie analizy protokołu przesłuchania z k. 5 verte trudno doprawdy zrozumieć dlaczego oskarżony miałby być źle zrozumiany. Stwierdził w nim wszak kategorycznie, że pieniądze wyrzucił przed lotniskiem, nim wyleciał samolotem do M.

Analiza dowodów mających wedle autora apelacji obciążać oskarżonego odpowiedzialnością za zarzucany mu czyn dowodzi zatem, że występujące w nich sprzeczności oraz niejasności nie pozwalają na przypisanie im cechy wiarygodności. Argumentacja wynikająca z uzasadnienia apelacji, odwołująca się do orzecznictwa sądowego, mija się przeto z rzeczywistą treścią ujawnionego materiału dowodowego, a tym samym nie może być podstawą wywodzenia wniosku odmiennego, aniżeli ten wynikający z zaskarżonego wyroku. Stąd też wyrok ten utrzymano w mocy (art. 437 § 1 k.p.k. w zw. z art. 438 pkt 3 k.p.k.) kosztami procesu za postępowanie odwoławcze obciążając Skarb Państwa (art. 636 § 1 k.p.k.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.