Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2685549

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z dnia 11 października 2017 r.
VII ACa 893/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Ewa Zalewska.

Sędziowie: SA Marek Kolasiński (spr.), SO del. Magdalena Sajur-Kordula.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Warszawie VII Wydział Gospodarczy po rozpoznaniu w dniu 11 października 2017 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa (...) S.A. w W. przeciwko Prezesowi Urzędu Transportu Kolejowego o nałożenie kary pieniężnej na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 24 marca 2016 r., sygn. akt XVII AmK 11/15

I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym w ten sposób, że karę nałożoną na (...) S.A. w W. decyzją Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego z dnia 30 grudnia 2014 r., (...) obniża do kwoty 20.000 zł (dwadzieścia tysięcy złotych), a w pozostałej części oddala odwołanie;

II. oddala apelację w pozostałej części;

III. zasądza od (...) S.A. w W. na rzecz Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego kwotę 1080 zł (jeden tysiąc osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją z 30 grudnia 2014 r. znak (...) Prezes Urzędu Transportu Kolejowego (dalej również "Prezes UTK") nałożył na (...) S.A. z siedzibą w W. (dalej również jako "(...)") karę pieniężną w wysokości 26 345,50 zł za naruszenie art. 28g ustawy z 28 marca 2003 roku o transporcie kolejowym (dalej: "utk" lub "Ustawa"), poprzez niezgłoszenie Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych incydentu zaistniałego 4 października 2013 r. - rozerwania pociągu (...) nr (...) na stacji Ż.. (...) S.A. wniosła odwołanie, w którym zaskarżyła decyzję Prezesa UTK w całości, zarzucając jej naruszenie:

I. prawa procesowego, tj. art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 ust.1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonanie oceny materiału dowodowego w sposób dowolny, czego skutkiem było wyciągnięcie przez organ ze zgromadzonego materiału wniosków, w zakresie wpływu przedmiotowego zdarzenia na bezpieczeństwo w ruchu, które z niego nie wynikają,

II. prawa materialnego, tj. - art. 4 pkt 47 ustawy o transporcie kolejowym poprzez jego nieprawidłową wykładnię i przyjęcie, że ewentualne narażenie bezpieczeństwa pasażerów stanowi przesłankę pozwalającą zakwalifikować dane zdarzenie jako "incydent" w rozumieniu ustawy, podczas gdy jedynie wpływ na bezpieczeństwo ruchu pociągów warunkuje możliwość uznania danego zdarzenia za "incydent" w rozumieniu Ustawy,

- art. 28g utk w zw. z art. 4 pkt 47 utk poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie, polegające na uznaniu, że zdarzenie, do którego doszło 4 października 2013 r. na stacji Ż., tj. rozerwanie pociągu nr (...) stanowi incydent w rozumieniu Ustawy, który powinien być zgłoszony Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych (PKBWK), podczas gdy zdarzenie to stanowiło jedynie trudność eksploatacyjną,

- art. 66 ust. 1 pkt 2 lit. c utk w zw. z art. 28g utk poprzez ich zastosowanie, podczas gdy nie było podstaw do posłużenia się wskazanymi przepisami z uwagi na to, że przedmiotowe zdarzenie nie podlegało zgłoszeniu do Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych, (...) nie naruszyły więc żadnych obowiązków warunkujących odpowiedzialność administracyjną, uzasadniającą nałożenie kary pieniężnej.

Na podstawie podniesionych zarzutów powód wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Prezes Urzędu Transportu Kolejowego w odpowiedzi na odwołanie wniósł o jego oddalenie i zasądzenie od powoda kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Wykrokiem z 24 marca 2016 roku Sąd Okręgowy w Warszawie, XVII Wydział Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów:

I. oddalił odwołanie;

II. zasądził od (...) S.A. w W. na rzecz Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego kwotę 360 zł (trzysta sześćdziesiąt) złotych z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Podstawą rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego były następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne.

W wyniku przeprowadzonej od 4 do 10 grudnia 2013 roku w spółce (...) S.A. z siedzibą w W. kontroli zgodności działania spółki z przepisami prawa krajowego dotyczącymi bezpieczeństwa transportu kolejowego, stwierdzono, że 4 października 2013 roku podczas ruszania pociągu nr (...) na stacji Ż., na skutek silnego szarpnięcia lokomotywy doszło do zerwania sprzęgu śrubowego ostatniego wagonu i rozerwania pociągu.

Pismem z 3 lutego 2014 roku Prezes UTK wszczął w stosunku do (...) S.A. postępowanie w sprawie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie art. 28g utk poprzez niezgłoszenie Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych zdarzenia kolejowego z 4 października 2013 roku polegającego na rozerwaniu pociągu (...) nr (...) na stacji Ż. i poinformował spółkę o dołączeniu do akt postępowania, sporządzonych przez (...) S.A. dokumentów:

1) sprawozdania końcowego z dnia 4 listopada 2013 r.,

2) notatki z dnia 4 października 2013 r.

Z wyjaśnień złożonych przez (...) w piśmie z 11 lutego 2014 r. wynika, że po otrzymaniu wiadomości o rozerwaniu pociągu dyżurny ruchu stacji Ż. powiadomił o tym fakcie dyspozytora zakładowego Zakładu (...) w W. oraz dyspozytora liniowego. Dyspozytor zakładowy Zakładu (...) w W. powiadomił o zaistniałej sytuacji przedstawiciela przewoźnika - dyspozytora zakładowego (...) S.A. Jednak do 11 lutego 2014 r. (...) Zakład (...) w W. nie otrzymał od (...) S.A. notatki przewoźnika z 4 października 2013 r. ani sprawozdania końcowego sporządzonego z 4 listopada 2013 r. Bez informacji o ustaleniach poczynionych przez przewoźnika (...) nie mogło podjąć żadnych działań.

W złożonych wyjaśnieniach (...) wskazało ponadto, że zdarzenie, do którego doszło 4 października 2013 roku na stacji Ż. przewoźnik zakwalifikowane jako trudność eksploatacyjną, która nie podlega zgłoszeniu do Komisji Badania Wypadków Kolejowych. Gdyby jednak przyjąć, że Komisja powinna być powiadomiona, zdaniem spółki, to przewoźnik jako posiadający pełną wiedzę o zajściu, miał obowiązek dokonania zgłoszenia do Komisji. W zaistniałej sytuacji faktycznej i prawnej prowadzenie postępowania w sprawie nałożenia kary z tytułu naruszenia przez (...) art. 28g Ustawy spółka uznała za nieuzasadnione.

Pismem z 18 listopada 2014 roku Prezes UTK powiadomił spółkę o zakończeniu postępowania dowodowego, włączeniu do materiału dowodowego sprawozdania finansowego (...) oraz protokołu kontroli przeprowadzonej w (...) S.A. z 13 grudnia 2013 roku i możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym.

Sąd Okręgowy wskazał, iż opisany stan faktyczny nie był między stronami sporny i został ustalony na podstawie informacji i dokumentów znajdujących się w aktach administracyjnych, których wiarygodność i moc dowodowa nie budziły zastrzeżeń.

Odnosząc się merytorycznie do przedmiotowej sprawy Sad Okręgowy podniósł, że zgodnie z art. 4 pkt 47 ustawy o transporcie kolejowym incydent to każde, inne niż wypadek lub poważny wypadek, zdarzenie związane z ruchem pociągów i mające wpływ na bezpieczeństwo ruchu pociągów.

W odwołaniu powód zarzucił Prezesowi UTK nieprawidłową wykładnię art. 4 pkt 47 utk i błędne przyjęcie, że ewentualne zagrożenie bezpieczeństwa pasażerów stanowi przesłankę pozwalającą na zakwalifikowanie zdarzenia polegającego na rozerwaniu pociągu jako incydentu w rozumieniu przepisów Ustawy. Pojęcia bezpieczeństwa ruchu pociągów i bezpieczeństwa ruchu kolejowego powód uznał za tożsame. Jednak bezpieczeństwo ruchu pociągów i bezpieczeństwo przewozu osób to, zdaniem powoda samodzielne instytucje. W ocenie powoda bezpieczeństwo ruchu kolejowego odnosi się do standardu prowadzenia i organizacji ruchu na infrastrukturze kolejowej, a nie do bezpieczeństwa pasażerów.

Mając na uwadze, że zdarzenie, którego dotyczy sprawa, związane było z ruchem pociągu pasażerskiego, a naczelną wartością chronioną w przewozach pasażerskich jest niewątpliwie zdrowie i życie pasażerów uznać należy, iż każde zdarzenie stwarzające zagrożenie bezpieczeństwa przewozu osób (pasażerów) w ruchu kolejowym jest jednocześnie zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu pociągów. Zdaniem Sądu Okręgowego nie jest trafne stanowisko powoda, że bezpieczeństwo przewozu osób nie wiąże się z bezpieczeństwem ruchu pociągów. Skoro rozerwanie pociągu stwarzało możliwość zagrożenia bezpieczeństwa pasażerów, czego powód nie kwestionował w odwołaniu, uznać należało, iż jednocześnie zdarzenie to, w szerszym pojęciu, stanowiło zagrożenie bezpieczeństwa ruchu pociągów. Spełniało więc przesłanki incydentu w rozumieniu art. 4 pkt 47 utk.

Na potwierdzenie takiej oceny można wskazać, że w załączniku nr 6 do rozporządzeniu Ministra Transportu w sprawie poważnych wypadków, wypadków i incydentów na liniach kolejowych, jako wypadek kolejowy kwalifikowane jest zdarzenie polegające na rozerwaniu się pociągu, a zdarzenie związane z ruchem pojazdu kolejowego, nie powodujące ofiar w ludziach, zostało zakwalifikowane jako incydent kolejowy.

W sytuacji, gdy zdarzenie zaistniałe na stacji Ż. należało zakwalifikować jako incydent w rozumieniu przepisów Ustawy, uznać należało, iż na powodzie jako zarządcy infrastruktury ciążył obowiązek, o którym mowa w art. 28g ustawy o transporcie kolejowym, polegający na pisemnym zawiadomieniu o zdarzeniu przewodniczącego Komisji Badania Wypadków Kolejowych w sposób określony w § 5 rozporządzeniu Ministra Transportu w sprawie poważnych wypadków, wypadków i incydentów na liniach kolejowych.

Bezsporne jest, że o zdarzeniu, polegającym na rozerwaniu pociągu (...) powiadomiły przewodniczącego Komisji poprzez wysłanie wiadomości tekstowej SMS. Nie można uznać, iż takie działanie było równoznaczne z procedurą określoną w § 5 rozporządzenia Ministra Transportu w sprawie poważnych wypadków, wypadków i incydentów na liniach kolejowych. Zgodnie z § 5 ust. 1 rozporządzenia w przypadku zaistnienia incydentu kolejowego, zarządca infrastruktury ma obowiązek pisemnie powiadomić podmioty wymienione w § 5 ust. 3 rozporządzenia z wykorzystaniem wzoru zawiadomienia, przy czym treść zawiadomienia powinna być uzgodniona z przewodniczącym komisji kolejowej.

Wobec stwierdzenia, że powód, jako zarządca infrastruktury, nie wykonał obowiązku określonego w § 5 rozporządzenia Ministra Transportu obowiązku w ocenie Sądu I instancji Prezes UTK, zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 2 lit. c) utk był zobligowany do nałożenia na (...) kary pieniężnej.

Mając na uwadze przedstawione okoliczności, zdaniem Sądu Okręgowego uznać należało, iż przedstawione w odwołaniu zarzuty naruszenia wymienionych przepisów ustawy o transporcie kolejowym i braku podstaw do nałożenia na (...) kary pieniężnej, której wysokość nie była w odwołaniu kwestionowana, nie zasługiwały na uwzględnienie.

Dokonując oceny zarzutu naruszenia przepisów postępowania administracyjnego Sąd pierwszej instancji wskazał, iż zgodnie z utrwalonym w tej kwestii w orzecznictwie stanowiskiem Sądu Najwyższego (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 29 maja 1991 roku sygn. akt III CRN 120/91 OSNC 1992 Nr 5, poz. 87; postanowienie Sądu Najwyższego z 7 października 1998 roku sygn. akt I CKN 265/98 OSP 2000 Nr 5 poz. 68; postanowienie Sądu Najwyższego z 11 sierpnia 1999 roku sygn. akt 351/99 OSNC 2000 Nr 3 poz. 47; wyrok Sądu Najwyższego z 19 stycznia 2001 roku sygn. akt I CKN 1036/98 LEX Nr 52708; wyrok Sądu Najwyższego z 20 września 2005 roku, sygn. akt III SZP 2/05 OSNP 2006/19-20/312), w postępowaniu przed sądem ochrony konkurencji i konsumentów (SOKiK), z uwagi na specyficzny charakter tego postępowania, zarzuty dotyczące niewyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy nie mogą stanowić podstawy do uchylenia zaskarżonej decyzji. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zobowiązany jest bowiem do wszechstronnego zbadania wszystkich istotnych okoliczności sprawy, przy uwzględnieniu zasad rozkładu ciężaru dowodu i obowiązków stron w postępowaniu dowodowym. Wobec tego zarzuty powoda, dotyczące uchybień zaistniałych w postępowaniu administracyjnym również w ocenie Sadu Okręgowego nie zasługiwały na uwzględnienie.

O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. stosownie do wyniku sporu.

Od powyższego wyroku powód wniósł apelację zaskarżając go w całości i zarzucił mu:

1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.

a) art. 4 pkt 47 utk poprzez jego nieprawidłową wykładnię i przyjęcie, że każde zdarzenie stwarzające zagrożenie bezpieczeństwa przewozu osób w ruchu kolejowym jest jednocześnie zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu pociągów, a tym samym ewentualne narażenie bezpieczeństwa pasażerów stanowi przesłankę pozwalającą zakwalifikować dane zdarzenie jako "incydent" w rozumieniu ustawy, podczas gdy jedynie wpływ na bezpieczeństwo ruchu pociągów warunkuje możliwość uznania danego zdarzenia za "incydent" w rozumieniu utk,

b) art. 66 ust. 1 pkt 2 lit. c utk w zw. z art. 28g i art. 4 pkt 47 utk poprzez ich zastosowanie, podczas gdy norma sankcjonowana określająca obowiązek zgłoszenia incydentu do PKBWK jest na tyle nieprecyzyjna, że jej ewentualne naruszenie nie powinno skutkować nałożeniem sankcji administracyjnej;

2. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:

a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny materiału dowodowego w sposób dowolny, czego skutkiem było wyciągnięcie ze zgromadzonego materiału wniosków, w zakresie ustalenia wpływu przedmiotowego zdarzenia na bezpieczeństwo ruchu pociągów, które z niego nie wynikają oraz pominięcie istotnych okoliczności spraw z których wynika, że zdarzenie to nie miało wpływu zarówno na bezpieczeństwo ruchu pociągów, jak i przewozu pasażerów,

b) art. 4797S § 2 k.p.c. poprzez uznanie, że zarzuty dotyczące nieprawidłowości postępowania administracyjnego skutkującego niewyjaśnieniem wszystkich okoliczności sprawy przez organ nie mogą stanowić podstawy do uchylenia zaskarżonej decyzji, podczas gdy w sytuacji, w której zarzuty odnoszą się do nieprawidłowości ustalenia podstawy faktycznej decyzji, nieusuniętej przez organ również w toku postępowania sądowego, jest to wystarczająca podstawa do uchylenia zaskarżonej decyzji z uwagi na brak podstaw faktycznych do jej wydania;

c) art. 328 § 2 k.p.c. poprzez odstąpienie od wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku w sytuacji, w której treść przepisu, którego naruszenie skutkuje nałożeniem sankcji administracyjnoprawnej jest nieprecyzyjna oraz stwarza poważne wątpliwości interpretacyjne mające wpływ na ustalenie zakresu jego stosowania Biorąc powyższe zarzuty pod uwagę powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uchylenie decyzji Prezesa UTK w całości oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania za I i II instancję, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Warszawie, XVII Wydział Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wraz z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej.

W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o oddalenie jej w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył co następuje.

Apelacja zasługuje na uwzględnienie jedynie w zakresie wysokości nałożonej kary. Sąd I instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny, a jego ustalenia Sąd Apelacyjny przyjął za własne.

Osią sporu w niniejszej sprawie jest wykładnia pojęcia incydentu. Zgodnie z art. 4 UTK, jest nim - każde zdarzenie inne niż wypadek lub poważny wypadek, związane z ruchem pociągów i mające wpływ na jego bezpieczeństwo. Dokonując jego izolowanej, semantycznej wykładni należałoby dojść do wniosku, że ruch pociągów, w wyniku którego dochodzi do zagrożenia bezpieczeństwa pasażerów nie może być uznany za bezpieczny.

Powód zwraca jednak uwagę na normatywny kontekst tego przepisu. Wskazuje on, że art. 5 ust. 5 UTK stanowi, iż w razie zagrożenia bezpieczeństwa ruchu kolejowego lub bezpieczeństwa przewozu osób i rzeczy zarządca obowiązany jest podjąć działania likwidujące to zagrożenie, włącznie ze wstrzymaniem lub ograniczeniem ruchu kolejowego na całości lub części linii kolejowej.

Zasady poprawnej legislacji naruszałoby przyjęcie przez ustawodawcę rozwiązania polegającego na wymienieniu we wskazanym przepisie jako równorzędnych dwóch przesłanek, spośród których jedna zawierałaby się w drugiej. Na tej postawie można argumentować, iż nietrafne jest przyjęcie, że w pojęciu bezpieczeństwa ruchu kolejowego zawiera się pojęcie bezpieczeństwa przewozu osób i rzeczy. Gdyby bowiem ustawodawca w taki sposób zamierzał ukształtować relacje między wskazanymi pojęciami, to w treści badanego przepisu powinien posłużyć się tylko pojęciem bezpieczeństwa ruchu kolejowego albo wskazać, iż zagrożenie bezpieczeństwa przewozu osób i rzeczy stanowi postać zagrożenia bezpieczeństwa ruchu kolejowego.

W apelacji podniesiono, że "za prawdziwą można uznać jedynie zależność, według której każde zdarzenie mające wpływ na bezpieczeństwo ruchu pociągów (skutek makro) ma jednocześnie wpływ na bezpieczeństwo przewozu pasażerów (skutek mikro), gdyż pasażerowie są biernymi uczestnikami ruchu i każda jego nieprawidłowość może skutkować negatywnymi konsekwencjami dla pasażera. Natomiast nielogiczne jest założenie, że reguła ta jest prawdziwa także w odwrotnej sytuacji, gdyż nie każde zagrożenie bezpieczeństwa pasażera (skutek mikro) ma wpływ na bezpieczeństwo ruchu pociągów (skutek makro)" (k. 131).

Gdyby zaakceptować stanowisko wyrażone w apelacji, iż "postulat bezpieczeństwa ruchu kolejowego ma charakter makro i dotyczy systemu kolei jako takiego - ruchu pociągów, zapewnienia standardu sprawnego i efektywnego transportu, niedopuszczenia do sytuacji, które mogą mieć negatywny wpływ na równowagę i organizację ruchu" (k. 130v.) zależność między pojęciami "bezpieczeństwo ruchu pociągów" i "bezpieczeństwo przewozu pasażerów" wyglądałaby inaczej niż twierdzi powód. Przyjmując wskazany przez powoda sposób rozumienia przedmiotowych pojęć, należałoby stwierdzić, iż nie każde ograniczenie bezpieczeństwa ruchu pociągów negatywnie wpływa na bezpieczeństwo przewozu pasażerów. Wystąpić mogą np. zdarzenia godzące w sprawność i efektywność transportu, które nie wywołują zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi.

Znacznie trudniej natomiast wyobrazić sobie sytuację, gdy dochodzi do zagrożenia bezpieczeństwa pasażerów, a właściwa reakcja całościowo ujmowanego systemu ruchu kolejowego ma taki charakter, iż nie dochodzi do powstania zagrożenia dla sprawności i efektywności jego funkcjonowania. Zakres takich przypadków ogranicza w szczególności to, iż pojęcia wpływu na bezpieczeństwo nie należy rozumieć jedynie jako rzeczywistego i bezpośredniego oddziaływania. Biorąc pod uwagę, iż w badanym zakresie chodzi o tak istotną wartość jak bezpieczeństwo, uznać należy, że wystarczające jest tu potencjalne i pośrednie oddziaływanie. Chybiony jest w związku z tym zawarty w odwołaniu zarzut, że Prezes Urzędu "oparł wydaną decyzję jedynie na możliwości narażenia pasażera" (k. 14).

Sąd Apelacyjny nie dostrzega występowania jakichkolwiek, nieusuniętych w toku postępowania sądowego "nieprawidłowości postępowania administracyjnego skutkujących niewyjaśnieniem wszystkich okoliczności sprawy" (k.129v), a w szczególności takich, na których istnienie wskazuje powód w zakresie oceny wpływu przedmiotowego zdarzenia na bezpieczeństwo ruchu pociągów oraz za chybiony uznaje podniesione w tym kontekście zarzuty naruszenia przez zaskarżone orzeczenie art. 47975 § 2 kpc, a także art. 233 § 1 kpc.

W tym miejscu podnieść należy, iż przekonywujące są argumenty Prezesa Urzędu, iż zagrożenia dla ludzi wiążące się z badanym rozerwaniem pociągu pasażerskiego były realne. Słusznie wskazuje on, że "rozerwanie składu mogło przekształcić się w wypadek bowiem mogły wystąpić negatywne skutki dla zdrowia ludzkiego np.: poprzez wpadnięcie pasażerów pomiędzy pojazdy, doznanie obrażeń, w trakcie tak gwałtownego zdarzenia jak zerwanie stalowego sprzęgu, w wyniku uderzenia w elementy wyposażenia wewnętrznego pojazdu, czy przemieszczenia się bagażu. Przyśpieszenie i siły działające na pasażerów są nieporównywalne w stosunku do przeciążeń jakim są poddawani w trakcie normalnej realizacji procesu przewozowego, nawet uwzględniając sytuację awaryjnego hamowania pojazdu" (k. 149)

Należy zatem uznać, iż przedmiotowe zdarzenie, do którego doszło w dniu 4 października 2013 r. w na stacji Ż. miało wpływ na bezpieczeństwo ruchu pociągów. Wniosek ten pozostawałby zasadny nawet wówczas, gdyby przyjąć, że proponowany przez powoda sposób rozumienia pojęcia bezpieczeństwa ruchu pociągów jest prawidłowy.

Jeżeli uznać, że wystąpić mogą przypadki, w których dochodzi do zagrożenia bezpieczeństwa przewozu pasażerów nie wpływającego na bezpieczeństwo ruchu pociągów, zastrzeżenia formułowane przez powoda w oparciu o wykładnię art. art. 5 ust. 5 UTK należałoby uznać za nietrafne nawet na płaszczyźnie ściśle teoretycznej, izolowanej wykładni tego przepisu. Jeżeli bowiem zakresy analizowanych pojęć nakładają się na siebie tylko częściowo, a każde z nich zachowuje inną niż wspólna treść normatywną, to posłużenie się nimi przez ustawodawcę w art. 5 ust. 5 utk należy uznać za prawidłowe. Usunięcie, któregokolwiek z nich z treści badanego unormowania ograniczyłoby zakres sytuacji, w których zarządca obowiązany jest podjąć działania likwidujące zagrożenie.

Przy przyjęciu wariantu interpretacyjnego, w myśl którego, jak stwierdził Sąd I instancji, "każde zdarzenie stwarzające zagrożenie bezpieczeństwa przewozu osób (pasażerów) w ruchu kolejowym jest jednocześnie zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu pociągów" (k. 123), zastrzeżenia formułowane przez powoda należałoby uznać za uprawnione jedynie na płaszczyźnie oceny "legislacyjnej jakości" badanego przepisu. Z uwagi na zasadność szerokiego sposobu ujmowania pojęcia wpływu na bezpieczeństwo, nie dawałyby one natomiast podstaw do kwestionowania zasadności zakwalifikowania badanego zdarzenia, jako incydentu w rozumieniu UTK.

Pogląd powoda, iż badane zdarzenie nie było incydentem w rozumieniu UTK, jest nie możliwy do skutecznej obrony również ze względów funkcjonalnych. Jego przyjęcie godziłoby w realizację celów, których osiągnięciu służyć ma analizowany obowiązek informacyjny. Zwrócić należy uwagę, że brak informacji o zdarzeniach takich, jak to, które miało miejsce w dniu 4 października 2013 r. w na stacji Ż. uniemożliwić może osiągnięcie celów, których realizacji służyć ma działalność Komisji. Przykładowo wskazać tu można na fakt, iż decyzję o podjęciu postępowania w sprawie niektórych wypadków lub incydentów podejmowane są przez Przewodniczącego Komisji przy uwzględnieniu tego, czy wypadek lub incydent tworzy serię wypadków lub incydentów odnoszących się do systemu jako całości. Gdyby przyjąć, że zdarzenia takie, jak przedmiotowe nie podlegają zgłoszeniu, jeżeli w ich rezultacie nie wystąpiły negatywne konsekwencje dla zdrowia ludzkiego, mienia lub środowiska, a jeżeli takie skutki nastąpiły zgłoszenie powinno być dokonane, to Komisja lub jej Przewodniczący nie dysponowaliby informacjami wystarczającym do ustalenia tego, czy wypadki tworzą serię.

Z punktu widzenia identyfikacji zagrożeń, którym przeciwdziałać ma działalność Komisji niekiedy to, czy w wyniku danego zdarzenia wystąpiły negatywne konsekwencje dla zdrowia ludzkiego, mienia lub środowiska ma niekiedy drugorzędne znaczenie. Uzasadnia to przyjęcie kierunku wykładni prowadzącego do wniosku, że zdarzenia takie, jak przedmiotowe powinny być zgłaszane Komisji niezależnie od tego, czy wywołały negatywne konsekwencje dla zdrowia ludzkiego, mienia lub środowiska, czy też nie oraz skłania do uznania, że wskazane zdarzenie był incydentem, w rozumieniu art. 4 UTK.

Od powoda, jako przedsiębiorcy prowadzącego wysoce specyficzną i rodzącą bardzo poważne zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi działalność można zasadnie oczekiwać tego, iż dokonywać będzie poprawnej wykładni prawa również wówczas, gdy elementem zabiegów interpretacyjnych niezbędnych dla ustalenie treści wiążących go obowiązków jest zastosowanie wykładni funkcjonalnej. Podkreślić należy, iż względy celowościowe, które odgrywają istotną rolę w procesie wykładni prawa w analizowanym przypadku były powodowi doskonale znane. Nie mógł on mieć w szczególności usprawiedliwionych wątpliwości co do zadań Komisji, dla realizacji których uzyskiwanie informacji o zdarzeniach takich, jak przedmiotowe mogło być przydatne.

Powód w odwołaniu zwrócił uwagę na treść Dyrektywy 2004/49/WE. (DzU L 164/44). W art. 3m stanowi ona, że dla celów niniejszej dyrektywy "incydent" oznacza każde zdarzenie, inne niż wypadek lub poważny wypadek, związane z ruchem pociągów i mające wpływ na jego bezpieczeństwo. Treść tego przepisu wiernie odpowiada polskim unormowaniom. Powód nie wykazał przy tym, iż występuje rozbieżność między polską a angielską wersją dyrektywy. Na marginesie należy również zauważyć, iż dyrektywa nie nakłada na państwa członkowskie obowiązku mechanicznego przeniesienia do własnego języka prawnego unijnej aparatury pojęciowej. Pozwany nie wykazał, iż przyjęcie kierunku interpretacyjnego, na którym opiera się zaskarżona decyzja doprowadziło do naruszenia prawa unijnego. Analiza zaskarżonej decyzji przez pryzmat zasady prounijnej wykładni prawa krajowego nie dostarcza argumentów wskazujących na zasadność analizowanego stanowiska powoda.

Ze wskazanych już względów, Sąd Apelacyjny przyjął, że przedmiotowe zdarzenie miało wpływ na bezpieczeństwo ruchu pociągów. Konsekwencją tego ustalenia jest uznanie za nieuprawnione twierdzeń powoda dotyczących sposobu ujmowania pojęcia trudności eksploatacyjnych, które opierają się na zapatrywaniu, iż przedmiotowe zdarzenie takiego skutku nie wywołało.

Zawarty w apelacji wywód na temat treści Załącznika 6 do Rozporządzenia Ministra Transportu z 30 kwietnia 2007 w sprawie poważnych wypadków, wypadków i incydentów na liniach kolejowych nie zawiera argumentów, które wskazują, iż stanowisko, na którym opiera się zaskarżona decyzja jest błędne. Odwoływanie się do treści wskazanego Załącznika dla wykazania słuszności stanowiska przeciwnego nie jest natomiast potrzebne.

Podniesiony w apelacji zarzut naruszenia przez zaskarżone orzeczenie art. 4 pkt 47 UTK należy uznać za chybiony.

Te same względy przesądzają o tym, że za nietrafne należy uznać argumenty powoda wskazujące na to, że wobec istnienia usprawiedliwionych wątpliwości interpretacyjnych dotyczących relewantnych unormowań kara nie powinna zostać na niego nałożona. Podkreślić należy, że przed pozwanym nie stała konieczność wyboru między dobrami chronionymi o zbliżonym znaczeniu. Realizacja analizowanego obowiązku nastręczała relatywnie małych uciążliwości, a jego niespełnienie wywarło negatywny wpływ na bezpieczeństwo.

Dokonanie poprawnej wykładni prawa często wymaga zastosowania wielu zabiegów interpretacyjnych. To, że wszystkie z nich nie prowadzą do jednoznacznych, identycznych wniosków nie oznacza, że za naruszenie obowiązku tworzonego przez daną normę nie może zostać nałożona kara. Zakres trudności interpretacyjnych, przed którymi stanął powód w niniejszej sprawie był znacznie mniejszy niż to rysuje i nie uzasadnia stwierdzenia, że nałożenie kary w badanym przypadku jest niedopuszczalne.

Zarzut naruszenia przez zaskarżone orzeczenie art. 66 ust. 1 pkt 2 lit. c UTK w zw. z art. 28 g i art. 4 pkt 47 UTK, poprzez ich zastosowanie nie może zatem zostać uznany za trafny.

Fakt niezakwestionowania przez Komisję zapatrywania powoda co do prawnej kwalifikacji przedmiotowego zdarzenia nie wskazuje w żaden sposób na prawidłowość jego stanowiska, gdyż dokonywanie weryfikacji zgłoszeń nie należy do zadań tego organu. Pozwany nie uwzględnił jednak tego, że informacja o zaistnieniu badanego zdarzenia został przekazana przez powoda do osób wskazanych w rozdzielniku elektronicznego systemu powiadamiania SMS, w wyniku czego relewantne informacje uzyskali Przewodniczącego Komisji i jego zastępcę, a także Prezesa UTK. Wysłanie wskazanej wiadomości SMS nie stanowiło realizacji spoczywającego na powodzie obowiązku informacyjnego, ale zmniejszyło ryzyko szkód, do których dojść mogło w wyniku dopuszczenia się przez niego wskazanego uchybienia. Ujmując tę kwestię z drugiej strony, stwierdzić należy, iż gdyby wskazana wiadomość nie została wysłana, zachowanie powoda byłoby bardziej szkodliwe. W związku z treścią art. 66 ust. 2b UTK, nieuwzględnienie tej kwestii przez pozwanego, przy ustalaniu wysokości nałożonej kary, uzasadnia jej obniżenie do kwoty 20.000,- zł. (k. 65)

Prezes Urzędu prawidłowo uwzględnił pozostałe elementy, które powinny mieć wpływ na wysokość kary. Zasadnie uznał on, że badane zaniedbanie miało wpływ na obniżenie bezpieczeństwa ruchy kolejowego, choć oddziaływanie to było mniejsze niż przyjęto to w decyzji. Kwestia ta została omówiona szerzej w części uzasadnienia dotyczącej obniżenia kary. Prezes Urzędu uwzględnił też dotychczasową działalność powoda oraz zbadał jego możliwości finansowe. Podkreślić należy, że nie ograniczył się on do ustalenia przychodu powoda, ale wziął pod uwagę także specyfikę jego działalności i fakt poniesienia przez niego straty. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w niniejszym składzie kara w wysokości 20.000,- zł w niniejszej sprawie jest proporcjonalna, a jej wymierzenie zapewni realizację stawianych przed nią celów.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia przez zaskarżone orzeczenie art. 328 § 2 kpc zauważyć należy, że w jego uzasadnieniu wskazano podstawę faktyczną, wyjaśniono podstawę prawną oraz przytoczono relewantne przepisy prawa. Z rozważań Sądu I instancji jednoznacznie wynika, że kierował się on założeniem, że naczelną wartością chronioną w przewozach pasażerskich jest zdrowie i życie pasażerów oraz, że przyjął, iż jego rozstrzygnięcie znajduje uzasadnienie we względach funkcjonalnych. Nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że zaskarżony wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej i powinien zostać uchylony, a sprawę należy przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Zgodzić należy się jednak, że wywody prawne Sądu I instancji powinny być bardziej rozbudowane.

Ze wskazanych wyżej względów, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 47975 § 2 k.p.c. orzekł jak w sentencji. Orzeczenie o kosztach oparto na podstawie art. 100 k.p.c. oraz § 14 ust. 2 pkt 3 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.