Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2685634

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z dnia 25 października 2017 r.
VII ACa 875/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Ewa Stefańska.

Sędziowie: SA Marek Kolasiński, SO del. Tomasz Wojciechowski (spr.).

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Warszawie VII Wydział Gospodarczy po rozpoznaniu w dniu 25 października 2017 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa (...) Poland sp. z o.o. w K. przeciwko Prezesowi Urzędu Transportu Kolejowego o nałożenie kary pieniężnej na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 18 marca 2016 r.,

I. zmienia zaskarżony wyrok:

1. w punkcie pierwszym w ten sposób, że oddala odwołanie;

2. w punkcie drugim w ten sposób, że zasądza od (...) Poland sp. z o.o. w Katowicach na rzecz Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego kwotę 360 zł (trzysta sześćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu koszów procesu;

II. zasądza od (...) Poland sp. z o.o. w K. na rzecz Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego kwotę 1.080 zł (tysiąc osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego;

III. nakazuje pobrać na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Warszawie od (...) Poland sp. z o.o. w K. kwotę 100 zł (sto złotych) tytułem opłaty od apelacji, od uiszczenia której pozwany był zwolniony.

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją z dnia 28 listopada 2014 roku ((...)) Prezes Urzędu Transportu Kolejowego na podstawie art. 104 § 1 k.p.a. oraz art. 14 ust. 4, art. 66 ust. 2, w związku z art. 66 ust. 1 pkt 3 lit. a i art. 18 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 28 marca 2003 roku

o transporcie kolejowym (dalej: u.t.k.) nałożył na (...) Poland sp. z o.o. w K. karę pieniężną w wysokości 141.348,49 zł za eksploatację bocznicy kolejowej zlokalizowanej w B., odgałęziającej się w stacji (...) od toru nr (...) rozjazdem nr (...) w km (...) linii kolejowej nr (...), w okresie od 2 listopada 2007 roku do 20 marca 2012 roku bez dokumentu uprawniającego, to jest świadectwa bezpieczeństwa użytkownika bocznicy kolejowej.

W uzasadnieniu decyzji Prezes UTK zwrócił uwagę na sukcesję generalną (...) Poland sp. z o.o. w K. - KRS (...), jako spółki przejmującej, w zakresie praw i obowiązków (...) Poland sp. z o.o. - KRS (...) jako spółki przejmowanej. Eksploatację bocznicy bez wymaganego świadectwa bezpieczeństwa prowadziła spółka przejmowana. Połączenie spółek zostało przeprowadzone w trybie art. 492 § 1 pkt 1 k.s.h. przez przeniesienie całego majątku spółki przejmowanej na spółkę przejmującą i z chwilą połączenia spółka przejmowana przestała istnieć, a jej prawa i obowiązki zostały przeszły na spółkę przejmującą. Spółka przejmująca w pełni odpowiada za sankcjonowane przepisami u.t.k. naruszenia popełnione przez spółkę przejmowaną. Stosownie do art. 66 ust. 2 u.t.k. nakładana kara w wysokości do 2% rocznego przychodu przedsiębiorcy w poprzednim roku kalendarzowym ma charakter obligatoryjny. Zdaniem Prezesa UTK uzyskanie świadectwa bezpieczeństwa z dniem 21 marca 2012 roku nie powoduje bezprzedmiotowości postępowania administracyjnego, gdyż chodzi tu o realizację funkcji represyjnej. Przed uzyskaniem świadectwa bezpieczeństwa użytkownik nie dawał rękojmi bezpiecznej eksploatacji bocznicy, gdyż ewentualne prowadzenie na niej ruchu wiązało się z ryzykiem wynikającym z braku nadzoru nad stanem technicznym infrastruktury kolejowej. Doszło więc do znaczącego naruszenia obowiązków ustawowych. Znaczny był czas trwania naruszenia. Z drugiej strony Prezes UTK uwzględnił jako okoliczność łagodzącą usunięcie naruszenia przez spółkę przejmowaną, a także fakt, że wobec obu spółek nie prowadzono postępowań administracyjnych na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 3 i 3a u.t.k. oraz aktywną postawę Przedsiębiorcy w toku postępowania administracyjnego. Z uwagi na złą sytuację finansową przedsiębiorcy Prezes UTK zdecydował o nałożeniu kary pieniężnej stanowiącej tylko 0,36% możliwej maksymalnej kwoty kary oceniając, że nie będzie ona stanowić dużego obciążenia, a jednocześnie spełni funkcje represyjne i prewencyjne oraz zrealizuje zasadę adekwatności i proporcjonalności sankcji administracyjnej.

Od powołanej decyzji odwołanie złożył (...) Poland sp. z o.o. w K. wnosząc o stwierdzenie nieważności decyzji, ewentualnie o jej uchylenie, a także o zasądzenie kosztów postępowania. Zarzucił naruszenie:

- art. 494 § 1 i 2 k.s.h. przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że na powoda (jako spółkę przejmującą) przechodzą z mocy prawa konsekwencje eksploatacji bocznicy przez spółkę przejmowaną bez świadectwa bezpieczeństwa użytkownika, pomimo iż przed połączeniem spółek na spółkę przejmowaną nie została nałożona jakakolwiek kara pieniężna i nie zostało nawet wszczęte żadne postępowanie administracyjne w tym przedmiocie,

- art. 61 § 1 i 2 k.p.a. w zw. z art. 14 ust. 4 u.t.k. przez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na wszczęciu wobec powoda postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, w sytuacji gdy nie dopuścił się on tego naruszenia, ale popełniła je inna spółka (spółka przejęta),

- art. 156 § 1 pkt 1) oraz 4) k.p.a. przez wydanie decyzji dotkniętej sankcją nieważności, gdyż postępowanie winno być w sprawie umorzone, a sama decyzja została skierowana do podmiotu, który nie może być adresatem decyzji wydanej w sprawie, w której nie jest stroną,

- art. 66 ust. 2 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 3a) i art. 18 ust. 1 pkt 3 u.t.k. przez nieprawidłowe ich zastosowanie polegające na wymierzeniu powodowi kary pieniężnej na podstawie powołanych przepisów, w sytuacji, gdy powód nie wypełnił znamion czynu karalnego polegającego na użytkowaniu bocznicy bez świadectwa bezpieczeństwa,

- art. 66 ust. 2 w zw. z art. 66 ust. 2b u.t.k. przez wymierzenie kary pieniężnej w wysokości, która nie uwzględnia faktu, że powód nie dopuścił się czynu karalnego z art. 66 ust. 1 pkt 3a) u.t.k. oraz jego sytuacji finansowej.

W toku postępowania sądowego Prezes UTK wnosił o oddalenie odwołania i zasądzenie kosztów procesu.

Wyrokiem z dnia 18 marca 2016 roku, wydanym w sprawie prowadzonej pod sygnaturą XVII AmK 6/15, Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów:

1. uchylił zaskarżoną decyzję;

2. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 460 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Powołane rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:

(...) Poland sp. z o.o. w B. prowadziła działalność gospodarczą na podstawie wpisu do KRS pod numerem (...). W ramach tej działalności gospodarczej użytkowała bocznicę kolejową położoną w B., odgałęziającą się w stacji (...) od linii (...) S.A. nr (...) rozjazdem nr (...) w km (...) (...). Od 10 sierpnia 2007 roku do 3 marca 2010 roku występowała pod firmą (...) Polska sp. z o.o. W dniu 3 stycznia 2012 r. spółka dokonała zmiany siedziby na K..

Pismem z 2 marca 2010 roku (...) Polska sp. z o.o. wniosła o wydanie przez Prezesa UTK świadectwa bezpieczeństwa dla użytkownika bocznicy kolejowej. W dniu 21 marca 2012 świadectwo bezpieczeństwa, ważne do 20 marca 2017 roku, zostało wydane.

Z dniem 2 kwietnia 2013 roku nastąpiło połączenie w trybie art. 492 § 1 pkt 1 k.s.h.:

1. (...) Poland sp. z o.o. w K. (numer KRS (...); spółka przejmująca), oraz

2. (...) Poland sp. z o.o. w K. (numer KRS (...); spółka przejmowana).

Jednocześnie spółka przejmująca zmieniła firmę na (...) Poland sp. z o.o.

W dniach 15-22 stycznia 2014 roku Prezes UTK przeprowadził kontrolę w (...) Poland sp. z o.o. w K., Oddział w B., w zakresie bezpieczeństwa ruchu kolejowego - spełnienia wymagań kwalifikacyjnych i nadzoru nad pracownikami bezpośrednio związanymi z prowadzeniem i bezpieczeństwem ruchu kolejowego oraz prowadzącymi pojazdy kolejowe. W toku kontroli stwierdzono, że spółka kontrolowana eksploatowała opisaną bocznicę bez świadectwa bezpieczeństwa w okresie od 2 listopada 2007 roku do 20 marca 2012 roku.

Przedstawiony stan faktyczny został ustalony na podstawie dokumentów załączonych przez strony do pism procesowych oraz znajdujących się w aktach administracyjnych. Dowodów tych strony nie kwestionowały, a Sąd Okręgowy uznał je za w pełni wiarygodne.

Dokonując analizy prawnej Sąd pierwszej instancji odwołał się w pierwszej kolejności do art. 66 ust. 1 pkt 3 lit. a) u.t.k. stwierdzając, że karze pieniężnej podlega zarządca, przewoźnik kolejowy lub użytkownik bocznicy kolejowej, który prowadzi działalność bez dokumentu uprawniającego, o którym mowa w art. 18 u.t.k., przy czym w myśl art. 18 ust. 1 pkt 3 u.t.k. dokumentem uprawniającym jest w tym przypadku świadectwo bezpieczeństwa. Za naruszanie przez przedsiębiorcę wskazanego przepisu Prezes UTK nakłada karę pieniężną w wysokości do 2% rocznego przychodu przedsiębiorcy osiągniętego w poprzednim roku kalendarzowym.

W przedmiotowej sprawie istotną okolicznością było opisane wyżej połączenie dwóch spółek handlowych. Zgodnie z art. 494 § 1 i 2 k.s.h. spółka przejmująca wstępuje we wszystkie prawa i obowiązki spółki przejmowanej, przy czym na spółkę przejmującą przechodzą w szczególności zezwolenia, koncesje oraz ulgi, które zostały przyznane spółce przejmowanej, chyba że ustawa lub decyzja o udzieleniu zezwolenia, koncesji lub ulgi stanowi inaczej. Art. 494 § 2 k.s.h. wprowadza zasadę sukcesji generalnej odniesioną do uprawnień i obowiązków administracyjnoprawnych. Wyliczenie tam zawarte ma charakter przykładowy, co oznacza, że sukcesja uniwersalna w zakresie prawa administracyjnego dotyczy także innych (niż wynikające z zezwoleń, koncesji albo ulg) uprawnień bądź obowiązków. Obowiązkiem, który przejął powód był zatem także obowiązek posiadania świadectwa bezpieczeństwa.

Bezspornie spółka przejmowana od 2 listopada 2007 roku do 20 marca 2012 roku eksploatowała przedmiotową bocznicę bez wymaganego świadectwa bezpieczeństwa. Uzyskała jednak dokument uprawniający jeszcze przed dokonaniem połączenia spółek. Na podstawie art. 494 § 1 i 2 k.s.h. powodowa spółka przejęła świadectwo bezpieczeństwa użytkownika bocznicy kolejowej w momencie połączenia spółek. Tym samym nie było momentu, w którym powód korzystał z bocznicy bez wymaganego dokumentu uprawniającego.

Zdaniem Sądu Okręgowego wynika z tego, że skarżący zasadnie zarzucił naruszenie przez Prezesa UTK art. 494 § 1 i 2 k.s.h. Organ ten przyjął zbyt daleko idące następstwo prawne. Art. 494 k.s.h. nie obejmuje sukcesji stanu faktycznego - jeśli spółka przejmowana swoim zachowaniem wypełniała znamiona czynu karalnego określonego w art. 66 ust. 1 pkt 3 lit. a) u.t.k., nie oznacza to, że również spółka przejmująca wyczerpuje te znamiona. Nawet pozwany nie kwestionował, iż powodowa spółka nie dopuściła się wskazanego czynu karalnego. W tym kontekście, nie znajdując uzasadnienia dla zastosowania przepisu art. 66 ust. 2 u.t.k. i nałożenia na jego podstawie kary pieniężnej, Sąd Okręgowy uznał za zasadne także pozostałe zarzuty powoda dotyczące naruszenia wskazanych w odwołaniu przepisów ustawy o transporcie kolejowym.

W dalszej kolejności Sąd pierwszej instancji odniósł się do charakteru prowadzonego postępowania uznając za możliwą weryfikację prawidłowości procedowania przez Prezesa UTK, przy czym chodzi o naruszenia procedury administracyjnej o szczególnie rażącym charakterze i wady postępowania administracyjnego, które nie mogą zostać konwalidowane w postępowaniu sądowym.

Sąd Okręgowy wskazał, że w przypadku postępowań dotyczących nałożenia kar administracyjnych zastosowanie znajdują zasady i standardy prawa karnego. Zachodzi konieczność zapewnienia skuteczności w polskim porządku prawnym przepisom Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, w zakresie, w jakim Europejski Trybunał Praw Człowieka przyjmuje, że gdy dochodzi do wymierzenia przedsiębiorcy kary pieniężnej, zasady sądowej weryfikacji prawidłowości orzeczenia organu regulacji w tym zakresie powinny odpowiadać wymaganiom analogicznym do tych, jakie obowiązują sąd orzekający w sprawie karnej.

Administracyjna kara pieniężna nie jest opłatą, ale środkiem przymusu służącym zapewnieniu realizacji decyzji administracyjnych. Karze tej można przypisać funkcje środka przymusu, prewencji czy zabezpieczenia, a także represji, co oznacza, że ma stanowić dolegliwość w związku z popełnieniem deliktu administracyjnego. Uznanie kary pieniężnej za środek represji oraz za środek przymusu pozostaje w zgodzie z ogólną teoretycznoprawną koncepcją kary.

Jedna z podstawowych zasad prawa karnego jest zasada odpowiedzialności indywidualnej - odpowiedzialność za czyn zabroniony ponosi jedynie sam sprawca, a wszelkie okoliczności wpływające na odpowiedzialność karną odnoszą się jedynie do osoby, której dotyczą. Organ administracyjny nie może, co do zasady, nałożyć kary pieniężnej na podmiot, który nie jest sprawcą deliktu administracyjnego. Ustawa o transporcie kolejowym nie zawiera przepisu, który daje podstawę ponoszenia takiej odpowiedzialności. Nie stanowi jej art. 494 § 1 i 2 k.s.h, gdyż dotyczy przejęcia "praw i obowiązków" a nie samej odpowiedzialności za delikt.

Zdaniem Sądu Okręgowego zaskarżona decyzja została wydana w warunkach określonych w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., konkretnie z rażącym naruszeniem prawa. Pod tym pojęciem rozumie się sytuacje, w których decyzja pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią przepisu niebudzącego wątpliwości interpretacyjnych, a nadto skutkiem tego naruszenia jest powstanie sytuacji niemożliwej do zaakceptowania w praworządnym państwie. W przedmiotowej sprawie nałożenie kary pieniężnej było sprzeczne z szeroko rozumianymi zasadami prawa karnego oraz z art. 494 § 1 i 2 k.s.h.

Prowadziło to do uchylenia zaskarżonej decyzji i orzeczenia o kosztach procesu na zasadzie art. 98 k.p.c.

O powołanego wyroku apelację wniósł pozwany zaskarżając go całości. Zarzucił naruszenie:

- art. 47975 § 2 k.p.c. przez jego zastosowanie i art. 47975 § 1 k.p.c. przez jego niezastosowanie, w sytuacji, gdy odwołanie nie zawierało zarzutów uzasadniających jego uwzględnienie;

- art. 66 ust. 2 u.t.k. przez jego błędne zastosowanie prowadzące do uznania, że nałożenie kary pieniężnej było nieuzasadnione, w sytuacji gdy powód naruszył obowiązki ustawowe, co zgodnie z tym przepisem obligowało do nałożenia kary pieniężnej;

- art. 494 § 1 i 2 k.s.h. przez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że na powoda (spółkę przejmującą) nie przechodzi obowiązek poniesienia konsekwencji eksploatacji przez spółkę przejmującą bocznicy kolejowej bez świadectwa bezpieczeństwa;

- art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie prowadzące do uznania, że nałożenie kary pieniężnej stanowiło rażące naruszenie prawa, w sytuacji gdy decyzja została wydana w wyniku odmiennej interpretacji danej normy prawnej, co nie może przesądzać o rażącym naruszeniu takiego przepisu prawa.

W oparciu o przytoczone zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie odwołanie oraz stosowne rozstrzygnięcie o kosztach procesu za obie instancje, ewentualnie o wydanie wyroku kasatoryjnego.

Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania nią wywołanego.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego musi być uznana za zasadną. Kluczowa dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy była wykładnia art. 494 § 1 k.s.h. oraz oceny możliwości jego zastosowania do opisanego wyżej, niespornego między stronami, stanu faktycznego. W tym zakresie Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska Sądu pierwszej instancji.

Poza sporem pozostawało, iż spółka przejęta przez powoda dopuściła się deliktu polegającego na użytkowaniu bocznicy kolejowej bez wymaganego świadectwa bezpieczeństwa. Miało to miejsce w okresie od 2 listopada 2007 roku, którą to datę wyznacza wejście w życie przepisu penalizującego ten czyn, do 20 marca 2012 roku, kiedy to wskazany podmiot uzyskał świadectwo. Połączenie spółek nastąpiło dopiero rok później - 2 kwietnia 2013 roku. Istota problemu sprowadza się zatem do udzielenia odpowiedzi czy spółka przejmująca ponosi odpowiedzialność za czyn spółki przejętej, a więc czy sukcesja obejmuje również samą odpowiedzialność w przypadku, w którym nie zakończono i nie wszczęto nawet postępowania w przedmiocie wymierzenia kary.

Za pozytywną odpowiedzią na postawione pytanie wypowiedział się Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 kwietnia 2017 roku (III SK 15/16). Zwrócono tam uwagę, że stanowisko odrzucające sukcesję w rozważanym przypadku nie odpowiadałoby specyfice współczesnego obrotu gospodarczego kształtowanej przez intensywne procesy konsolidacyjne w różnych dziedzinach gospodarki oraz potrzebie zapewnienia skuteczności norm zakazujących w interesie publicznym szczególnie niepożądanych zachowań w gospodarce rynkowej. W konsekwencji art. 494 k.s.h. należy rozumieć w taki sposób, że wynika z niego generalne unormowanie także zasad sukcesji praw i obowiązków o charakterze administracyjnym. W art. 494 § 1 k.s.h. mowa o "wszystkich prawach i obowiązkach". Nie ma podstaw do traktowania art. 494 § 1 k.s.h. jako przepisu zawierającego unormowanie ograniczone tylko do praw i obowiązków z zakresu prawa prywatnego oraz wyłącznie takich aktów administracyjnych, które przyznawały prawa spółce przejmowanej. Następstwo prawne regulowane przez art. 494 § 1 k.s.h. zakłada wstąpienie spółki przejmującej w całą sytuację prawną spółki przejmowanej, na którą składają się prawa i obowiązki tej ostatniej o różnej treści i charakterze. Dlatego art. 494 k.s.h. jest przepisem, który należy traktować jako istotny wyjątek od zasady braku sukcesji praw i obowiązków o charakterze administracyjnym. Zasada ogólnej sukcesji praw i obowiązków administracyjnych jest konsekwencją sukcesji uniwersalnej, o której stanowi art. 494 § 1 k.s.h. Wynikające z przejęcia spółki następstwo prawne w obszarze prawa administracyjnego nie jest konsekwencją prostego przeniesienia praw i obowiązków wynikających z prawa publicznego na inny podmiot w drodze czynności prawnej (z naruszeniem zasady indywidualnego charakteru aktu administracyjnego i przy zachowaniu bytu dotychczasowego adresata) lecz jest skutkiem następującego z mocy prawa przekształcenia podmiotowego strony stosunku administracyjnoprawnego, będącego konsekwencją swoistego "zlania się" adresata decyzji ze spółką przejmującą. Nie można traktować przekształceń polegających na przejmowaniu dotychczas odrębnych przedsiębiorców jako instrumentu służącego unikaniu odpowiedzialności z tytułu naruszenia ciążących na jednym z nich powinności. Celem unormowania wynikającego z art. 494 § 1 i 2 k.s.h. jest ułatwienie obrotu i usprawnienie przebiegu procesów konsolidacyjnych także przez zabezpieczenie interesów pozostałych uczestników rynku (w szczególności przed pozornym zniknięciem podmiotu odpowiedzialnego za naruszenie prawa).

Opisany kierunek wykładni znajduje wsparcie w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-343/15 Modelo Continente Hipermercados SA, zgodnie z którym "połączenie przez przejęcie" powoduje przeniesienie na spółkę przejmująca obowiązku zapłaty grzywny nałożonej ostateczną decyzją po tym połączeniu za wykroczenie popełnione przez spółkę przejmowaną przed połączeniem. Kierując się szeroko rozumianą zasadą ochrony osób trzecich Trybunał przyjął, że zasada sukcesji uniwersalnej (przeniesienie wszystkich aktywów oraz pasywów spółki przejmowanej na spółkę przejmującą) oznacza przejście na spółkę przejmującą odpowiedzialności za naruszenia prawa, których dopuściła się spółka przejmowana, a które w dacie przejęcie nie zostały jeszcze stwierdzone decyzją właściwego organu. W orzeczeniu tym Trybunał interpretował art. 19 ust. 1 dyrektywy 78/855, jednakże tożsame unormowanie zawiera art. 19 dyrektywy 2011/35/UE, zatem przywołany wyrok zachowują aktualność także pod rządami tej ostatniej. Mając na względzie wiążący charakter wykładni dokonanej w wyroku prejudycjalnym także w innych sprawach, orzeczenie to rozstrzyga o kierunku wykładni art. 494 k.s.h. Z wyroku tego wynika więc, że sukcesja uniwersalna obejmuje także samą odpowiedzialność za niestwierdzone decyzją wydaną przed przejęciem naruszenie przepisów sankcjonowanych karą grzywny.

W dalszej kolejności Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na profesjonalizm przedsiębiorcy, który wyklucza możliwość przypisania mu braku świadomości toczącego się przeciwko spółce przejętej postępowania administracyjnego i jego potencjalnych skutków dla sfery majątkowej przejmującego. W ocenie Sądu Apelacyjnego należy odnieść to również do samego popełnienia penalizowanego czynu nawet jeśli postępowanie nie zostało jeszcze wszczęte. Wysokie standardy prowadzenia działalności gospodarczej, zwłaszcza na większą skalę, zakładają dokładne rozeznanie sytuacji podmiotu przejmowanego, w tym legalności jego działalności, co musi dać obraz potencjalnych konsekwencji. Sukcesja w żadnym zakresie przedmiotowym nie jest zależna od wiedzy o prawach i obowiązkach podmiotu przejmowanego, ani nawet od możliwości uzyskania tej wiedzy. Sąd Najwyższy wskazał również, że orzecznictwo dotyczące standardu ochrony praw przedsiębiorców w postępowaniach, w których doszło do nałożenia dolegliwych kar pieniężnych, nie pozbawia takiej odpowiedzialności jej administracyjnoprawnego charakteru, a przez to nie wyłącza zastosowania art. 494 § 1 i 2 k.s.h. Także zasada indywidualizacji odpowiedzialności nie niweczy skutków, o których mowa w art. 494 § 1 k.s.h., skoro spółka przejmująca jest pełnoprawnym kontynuatorem spółki przejmowanej.

Przytoczoną argumentację należy w pełni podzielić uznając, iż odpowiada ona potrzebom praktyki oraz treści przepisów prawa krajowego i unijnego. Wysoce niepożądane byłoby umożliwienie swoistej, stosunkowo łatwej, ucieczki przed odpowiedzialnością administracyjną przez dokonywanie odpowiednich przekształceń podmiotowych. Z kolei sukcesja wynikająca z art. 494 k.s.h. winna mieć charakter możliwie szeroki skoro wiąże się z ustaniem jednej z łączących się spółek. Istotne znaczenie ma również to, że sankcje wymierzane przez Prezesa UTK służą nie tylko wymuszeniu określonych zachowań, ale również represji za działania lub zaniechania niezgodne z prawem oraz prewencji ogólnej.

Jakkolwiek wyrok Sądu Najwyższego dotyczył wprost sytuacji, w której do połączenia doszło już po wszczęciu postępowania administracyjnego, to nie ma podstaw do uznania, iż samo prowadzenie takiego postępowania wyznacza granice sukcesji w sferze materialnoprawnej. Przeciwko takiemu stanowisku przemawia również treść powołanego rozstrzygnięcia Trybunału Sprawiedliwości.

Powyższe uwagi prowadzą do wniosku, iż (...) Poland sp. z o.o. w K. (numer KRS (...)) ponosi odpowiedzialność za korzystanie z bocznicy kolejowej przez (...) Poland sp. z o.o. (numer KRS (...)) jako spółki przejmowanej. W tym zakresie stanowisko Prezesa UTK było prawidłowe i organ ten nie dopuścił się naruszenia art. 494 k.s.h., a tym bardziej naruszenia o charakterze rażącym.

Co do samego faktu naruszenia art. 18 ust. 1 pkt 3 u.t.k. wymagającego od użytkownika eksploatującego bocznicę kolejową posiadania świadectwa bezpieczeństwa przez spółkę przejętą we wskazanym wyżej okresie, wątpliwości nie było. Tego typu uchybienie sankcjonował art. 66 ust. 1 pkt 3 lit. a u.t.k. w brzmieniu wówczas obowiązującym, przy czym art. 66 ust. 2a wskazywał, że karę w wysokości do 2% przychodu z roku poprzedniego nakłada decyzją administracyjną Prezes UTK. Powołane przepisy wbrew stanowisku odwołania nie zostały naruszone.

Za chybione muszą być uznane zarzuty odwołania odnoszące się do rzekomego naruszenia przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. Postępowanie prowadzone przez Prezesa UTK toczyło się z udziałem spółki przejmującej, zresztą tylko ta wówczas istniała. Ponieważ chodziło o wymierzenie kary temu podmiotowi, to właśnie on musiał być uczestnikiem postępowania i to on był adresatem decyzji. Z tych samych przyczyn organ nie naruszył art. 61 § 1 i 2 k.p.a. wszczynając postępowanie administracyjne z udziałem spółki przejmującej. Zauważyć należy, że ocena zasadności wspomnianych zarzutów musi uwzględniać wcześniej wyrażone stanowisko dotyczące następstwa prawnego po spółce przejętej i w tym kontekście jest oczywista.

W sprawie nie zachodziła możliwość odstąpienia od wymierzenia kary na podstawie art. 66 ust. 2a u.t.k., który dotyczy przypadków usunięcia przez przedsiębiorcę w terminie określonym w decyzji wydanej na podstawie art. 13 ust. 6 ustawy skutków naruszenia. W ustalonym stanie faktycznym nie była wydawana decyzja określającą zakres naruszenia oraz termin usunięcia nieprawidłowości. Spółka przejęta już przed wszczęciem postępowania kontrolnego wystąpiła i uzyskała świadectwo bezpieczeństwa. Nadto zakres sformułowania "usunięcie skutków naruszenia" należy rozumieć wąsko, gdyż odstąpienie od wymierzenia kary pieniężnej za czyny objęte zakresem normowania art. 66 ust. 1 u.t.k. jest wyjątkiem od zasady. Zwrot ten nie jest tożsamy z zaprzestaniem naruszenia, czy z usunięciem nieprawidłowości (wyrok Sądu Najwyższego z 31 maja 2017 roku, III SK 27/16). Samo usunięcie nieprawidłowości nie powoduje, iż stan zagrożenia bezpieczeństwa istniejący uprzednio może być uznany za niebyły. W konsekwencji działania spółki przejętej ukierunkowane na uzyskanie dokumentu niezbędnego do eksploatacji bocznicy były rozważane w kontekście wysokości wymierzonej kary.

W odniesieniu do wysokości kary powód w odwołaniu wskazał jedynie, iż nie uwzględnia ona faktu, że nie dopuścił się czynu karalnego oraz jego sytuacji majątkowej.

Uzasadnienie zaskarżonej decyzji kwestię rozmiaru sankcji motywuje bardzo szeroko.

Prezes UTK wyszczególnił jako okoliczności obciążające znaczenie naruszonego przepisu wyrażające się w funkcji świadectwa bezpieczeństwa polegającej na zapewnieniu przyjęcia mechanizmów kształtujących wysoki poziom bezpieczeństwa eksploatacji bocznicy, długotrwałość naruszenia, którego stan występował 4 lata, zakres faktycznego użytkowania bocznicy obejmujący regularne przejazdy składów.

Z kolei jako okoliczności łagodzące przyjęto dobrowolne usunięcie naruszenia przez uzyskanie świadectwa bezpieczeństwa, a także brak wcześniejszych postępowań dotyczących ukarania za uchybienia przepisom o transporcie kolejowym w odniesieniu zarówno do spółki przejętej, jak i przejmującej oraz aktywną postawę powoda w postępowaniu administracyjnym zakończonym kwestionowaną decyzją.

Powyższe odpowiada wymaganiom art. 66 ust. 2b u.t.k., który nakazuje wziąć pod uwagę zakres naruszenia przepisu i dotychczasową działalność podmiotu. Jeśli chodzi o możliwości finansowe powoda, to Prezes UTK odnotował, iż w 2012 i 2013 roku poniósł on stratę w wysokości odpowiednio 29 i 9 milionów złotych, natomiast roczny przychód w 2013 roku wyniósł ponad 1.963 miliony złotych, czyli prawie dwa miliardy złotych.

Prezes UTK trafnie zwrócił uwagę, iż efektywna sankcja administracyjna powinna być odczuwalną dolegliwością dla jej adresata. Jednocześnie musi respektować zasadę adekwatności i proporcjonalności sankcji administracyjnej.

W ocenie Sądu Apelacyjnego zastosowany wymiar kary odpowiada wymaganiom prawa oraz ustalonemu stanowi faktycznemu. Podzielając wywód Prezesa UTK należy zwrócić uwagę, że chodzi o sankcję za naruszenie wymagań mających na celu zachowanie odpowiednio wysokiego poziomu bezpieczeństwa w transporcie kolejowym, także bezpieczeństwa zdrowia i życia ludzkiego. Niewątpliwie okres, w jakim uchybienie miało miejsce był znaczny. Z drugiej strony trafnie i w sposób wyczerpujący Prezes UTK określił okoliczności łagodzące. Zastosowana kara koresponduje z zakresem działalności powoda nie przekraczając jego możliwości finansowych. Nie było przeszkodą w wymierzeniu kary ani okolicznością mogącą wpływać w większym stopniu na jej obniżenie poniesienie przez powoda straty w dwóch kolejnych latach poprzedzających wydanie decyzji. Art. 66 ust. 2 u.t.k. odnosi limit kary do wysokości przychodu, a nie dochodu przedsiębiorcy. Uwzględnianie sytuacji finansowej podmiotu nie może również prowadzić do wniosku, iż nałożenie kary jest możliwe tylko gdy osiąga on zysk. W konsekwencji określenie kary na poziomie 141.348,49 zł nie było nadmierne w kontekście wyników finansowych powoda, a zwłaszcza poziomu jego przychodu w 2013 roku. Niewątpliwie należało uznać za istotny w kontekście art. 66 ust. 2 u.t.k. przychód spółki przejmującej, a nie przejętej, gdyż wynika to wprost z przepisu prawa (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 28 lipca 2015 roku, VI ACa 1007/14). O przychodzie spółki przejętej za 2013 rok nie sposób zresztą mówić wobec samego dokonania fuzji. Z kolei przepisy nie przewidują odniesienia się do przychodu jedynie z części działalności, przykładowo związanej z funkcjonowaniem samej bocznicy czy w ogóle działalności spółki przejętej. Uwzględnić zresztą należy, że z niczego nie wynika by chodziło tu o jakikolwiek segment działalności wyraźnie odrębny przedmiotowo. Zarzutów idących w tym kierunku powód zresztą nie formułował nie przedstawiając również jakiegokolwiek materiału dowodowego dającego podstawy do czynienia ustaleń. Z kolei opisane wyżej okoliczności obciążające przemawiały za zastosowaniem sankcji, która będzie dolegliwa realizując jednocześnie funkcje prewencyjne, również o wymiarze ogólnym.

Jak wspomniano argumentacja odwołania dotycząca wysokości kary była skąpa i odnosiła się praktycznie jedynie do sytuacji finansowej powoda, co było przedmiotem powyższych rozważań. Sądy w postępowaniu zainicjowanym odwołaniem rozpatrują sprawę merytorycznie, nie mają jednak obowiązku i możliwości poszukiwania okoliczności faktycznych niewskazywanych przez strony procesu. Tak też odwołujący winien wszystkie fakty, z których chce wywodzić skutki prawne, przytoczyć zasadniczo już w odwołaniu, i w razie potrzeby udowodnić (wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 marca 2016 roku, VI ACa 235/15, z 3 września 2015 roku, VI ACa 1332/14). W konsekwencji powoływanie się przez powoda dopiero podczas rozprawy apelacyjnej na długotrwałość postępowania zmierzającego do wydania świadectwa bezpieczeństwa należy uznać za zdecydowanie spóźnione w kontekście art. 381 k.p.c., a także art. 207 k.p.c. Powód w toku wcześniejszego postępowania nie wskazywał w żadnym zakresie, by czas między złożeniem wniosku a wydaniem świadectwa wynikał z niedostatecznej sprawności działania organu administracyjnego. Tym bardziej nie zostało udowodnione, by opieszałość miała miejsce.

Powyższe oznacza, że odwołanie nie było uzasadnione i podlegało oddaleniu na zasadzie art. 47975 § 1 k.p.c.

Zmiana rozstrzygnięcia co do istoty sprawy powodowała konieczność zmiany również postanowienia o kosztach procesu, które należało rozliczyć w oparciu o art. 98 k.p.c. Pozwanemu należał się zwrot kosztów zastępstwa procesowego ustalonych na podstawie § 14 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przed radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. z 2013 roku, poz. 490 ze zm.) w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 roku, poz. 1804).

Z tych przyczyn, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., orzeczono jak w sentencji.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. obciążając przegrywającego powoda obowiązkiem ich zwrotu na rzecz pozwanego, którego stanowisko okazało się zasadne. Na koszty te złożyło się wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika ustalone na podstawie § 14 ust. 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 powołanego rozporządzenia z dnia 22 października 2015 roku. Stosownie do art. 113 ust. 1 u.k.s.s.c. nakazano pobranie od powoda opłaty od apelacji określonej w art. 32 ust. 3 u.k.s.s.c., od której uiszczenia pozwany był zwolniony.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.