Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2573648

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 20 września 2018 r.
VI SA/Wa 988/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Małgorzata Grzelak.

Sędziowie Asesor, WSA: Joanna Kruszewska-Grońska (spr.), Andrzej Wieczorek.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 września 2018 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w (...) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) marca 2018 r. nr (...) w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją z (...) marca 2018 r. nr (...) Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 z późn. zm.; dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1257; dalej: "k.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez A. Sp. z o.o. z siedzibą w (...) (dalej: "skarżąca", "płatnik składek") od decyzji Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "(...) OW NFZ") z (...) sierpnia 2015 r. nr (...) stwierdzającej, że M. K. (dalej: "uczestniczka postępowania", "zainteresowana") podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy na rzecz skarżącej w okresie od 28 czerwca 2011 r. do 29 lipca 2011 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.

Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (dalej: "ZUS") (...) Oddział w (...), pismem z 16 grudnia 2014 r. zwrócił się do (...) OW NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestniczki postępowania z tytułu wykonywania w okresie od 28 czerwca 2011 r. do 29 lipca 2011 r. umowy cywilnoprawnej zawartej z płatnikiem składek. ZUS uznał, że zawarta w dniu 28 czerwca 2011 r. umowa nazwana "umową o dzieło", której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "Opis 3 przypadków pacjentów leczonych z powodu profilaktyki neutropenii w chemioterapii mielotoksycznej na oddziale chemioterapii w Centrum Onkologii w (...)" spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczył, iż płatnik składek nie dokonał zgłoszenia uczestniczki postępowania do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Jednocześnie ZUS dodał, że w odniesieniu do uczestniczki nie prowadził postępowania w sprawie podlegania ubezpieczeniom społecznym. Do wniosku załączył kserokopie następujących dokumentów:

- umowy o dzieło (...) zawartej pomiędzy płatnikiem składek a uczestniczką postępowania,

- rachunku do umowy o dzieło,

- formularza zatwierdzenia,

- notatki służbowej,

- prezentacji przygotowanego wykładu,

- protokołu kontroli dokonanej u płatnika składek z (...) września 2014 r.;

- zastrzeżeń do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia,

- protokołu przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek,

- oświadczenia członka zarządu płatnika składek.

Decyzją z (...) sierpnia 2015 r. Dyrektor (...) OW NFZ ustalił, że uczestniczka postępowania w okresie od 28 czerwca 2011 r. do 29 lipca 2011 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji przywołał mające zastosowanie w sprawie przepisy oraz orzeczenia sądów administracyjnych, z których wynika, że wykład należy kwalifikować jako umowę starannego działania, a nie dzieło.

Rozpatrując odwołanie skarżącej od ww. decyzji, Prezes NFZ szczegółowo omówił przepisy stanowiące podstawę prawną rozstrzygnięcia. Podkreślił, że z treści zawartej przez skarżącą spółkę z uczestniczką postępowania umowy, nazwanej przez strony umową o dzieło, wynika, iż zainteresowana miała świadczyć usługi na rzecz płatnika składek, sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: "Opis 3 przypadków pacjentów leczonych z powodu profilaktyki neutropenii w chemioterapii mielotoksycznej na oddziale chemioterapii w Centrum Onkologii w (...)" podczas spotkania szkoleniowo-edukacyjnego dla lekarzy onkologów (...) Centrum Onkologii w (...) do 29 lipca 2011 r. oraz dostarczenia wydruku wykładu do 29 sierpnia 2011 r. Na mocy przedmiotowej umowy ubezpieczona zobowiązała się także do promowania interesów płatnika składek "najlepiej jak potrafi", świadczenia usług na jego rzecz z najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje oraz niezawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności z obowiązkami wynikającymi z niniejszej umowy. Uczestniczka postępowania (w ramach umowy) zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcia niniejszej umowy, posiada wszelkie licencje oraz zezwolenia, spełnia wszystkie wymogi prawne i administracyjne związane ze świadczeniem usług na rzecz skarżącej. Nadto oświadczyła, iż nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (takimi jak: Ministerstwo Zdrowia, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencja Oceny Technologii Medycznych, Główny Inspektorat Farmaceutyczny) dotyczących przedmiotu umowy. Omawiana umowa regulowała też kwestie związane z informacjami poufnymi (w zakresie dostępu do informacji poufnych lub zastrzeżonych, materiałów, know-how, danych; ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkiem wiążącym strony (określającym niezależność zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści wynikających z programu świadczeń pracowniczych skarżącej). Przedmiotowa umowa normowała również okres jej obowiązywania, rozwiązanie umowy, zrzeczenie się praw, zmiany umowy, rozdzielność postanowień, zawiadomienia, oświadczenia publiczne, przeniesienie obowiązków, prawo właściwe i jurysdykcję sądową.

Prezes NFZ zaznaczył, że z materiału dowodowego wynika, że uczestniczka wygłosiła ww. wykład zgodnie z umową w Centrum Onkologii w (...) podczas spotkania z lekarzami z oddziału onkologicznego. Za wykonanie pracy wypłacono uczestniczce postępowania wynagrodzenie w wysokości 1500 zł brutto.

Wskazał, iż płatnik składek zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych.

Odnosząc się do oceny charakteru zawartej przez strony umowy, organ przywołał treść art. 627 oraz art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1025 z późn. zm.; dalej: "k.c.") dotyczących odpowiednio umowy o dzieło oraz umowy zlecenia. Wyjaśnił, że powstała w praktyce obrotu umowa może łączyć w sobie elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. Zdaniem organu, przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło, podczas gdy jej treść i sposób wykonania wskazują na przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. W opinii Prezesa NFZ, wykonywanie przez uczestniczkę spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym, wygłoszonym podczas spotkania naukowego z personelem medycznym, innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. Prezes NFZ podzielił zatem stanowisko Dyrektora (...) OW NFZ w tym zakresie, jednak wskazał na nieco odmienną argumentację swojej opinii.

Odnosząc się do twierdzenia płatnika składek, że na podstawie umowy o dzieło uczestniczka postępowania samodzielnie zobowiązała się przygotować, a następnie opracować - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz analizę oddziaływania produktów farmaceutycznych oferowanych przez skarżącą - materiały edukacyjne, które zostały przekazane płatnikowi składek oraz zaprezentowane potencjalnym odbiorcom produktów skarżącej w trakcie przeprowadzonego przez zainteresowaną wykładu, organ zaakcentował, iż tak sprecyzowany przedmiot umowy ocenił w kontekście funkcji i celu społeczno-gospodarczego, jaką miał spełnić przygotowany i przeprowadzony przez zainteresowaną wykład.

W opinii Prezesa NFZ zrealizowany wykład pt. "Opis 3 przypadków pacjentów leczonych z powodu profilaktyki neutropenii w chemioterapii mielotoksycznej na oddziale chemioterapii w Centrum Onkologii w (...)" stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez skarżącą. W formularzu zatwierdzenia został konkretnie wskazany preparat, który zainteresowana miała promować na mocy zawartej umowy, a ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, zaś wykład był wygłoszony w ramach spotkania naukowo-szkoleniowego dla personelu medycznego, to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2017 r. poz. 2211 z późn. zm.). Powołując się na art. 52 ust. 1 i ust. 2 ww. ustawy, organ wskazał, że w świetle tych przepisów, nie ma wątpliwości, iż celem analizowanej umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku NEULASTA, co w jego opinii jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług.

Organ podniósł, że w treści umowy, zainteresowaną określono jako usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu neutropenii miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego, produkowanego przez skarżącą. Powyższe, zdaniem organu, potwierdza zasadność przyjętego stanowiska, iż uczestniczka postępowania świadczyła na rzecz płatnika składek usługi w zakresie reklamy produktu leczniczego NEULASTA, prezentując przypadki kliniczne pacjentów, u których zastosowano lek skarżącej.

Odnosząc się do podnoszonej przez skarżącą kwestii samodzielności uczestniczki w realizacji zawartej umowy, organ nie podzielił stanowiska płatnika i wskazał, że samodzielność zainteresowanej była ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę - promowania interesów skarżącej. Promocja wyklucza przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie, stworzone w oparciu o własną działalność w zakresie profilaktyki neutropenii, mogłyby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych w oparciu o opisy przypadków klinicznych pacjentów, mające cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności skarżącej, nie może być traktowane jako dzieło, lecz należy je uznać za reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy Prawo farmaceutyczne.

Za chybione Prezes NFZ uznał również zarzuty skarżącej, z których wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 880 z późn. zm., dalej: "ustawa o prawie autorskim"), wykład zainteresowanej stanowił dzieło. Wskazał, że żaden zapis zawartej przez strony umowy nie reguluje ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy uczestniczki postępowania za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. Podkreślił, że wprawdzie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów może być zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, ale umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Organ zwrócił też uwagę na treść art. 5.1 kontrolowanej umowy, w którym wyraźnie zaznaczono, iż przedmiotem umowy nie jest przeniesienie praw własności intelektualnej, a więc także praw autorskich majątkowych. Przygotowując wykład uczestniczka postępowania miała przede wszystkim promować interesy skarżącej, a wykład ten opierał się na przypadkach klinicznych pacjentów, u których podczas terapii zastosowano lek produkowany przez skarżącą.

Odnosząc się do twierdzenia skarżącej, iż zaskarżona decyzja organu I instancji naruszała przepisy art. 65 § 1 i 2 k.c., Prezes NFZ wskazał, że zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Podkreślił, że zainteresowana zawarła ze skarżącą umowę, z której nie wynika, by zobowiązała się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło, przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, który w świetle treści umowy - należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług. Natomiast badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie.

Organ nie podzielił ponadto zarzutów skarżącej dotyczących naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach. W ocenie Prezesa NFZ, organ I instancji podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, które wskazują, że zadania wykonywane przez uczestniczkę w ramach zawartej umowy stanowią powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Sama umowa nie precyzuje również wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowany wykład pełnił funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów skarżącej. Słusznie zatem organ I instancji uznał, że opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu.

W świetle powyższego Prezes NFZ nie znalazł podstaw do uchylenia bądź zmiany decyzji organu I instancji.

Na powyższą decyzję Prezesa NFZ skarżąca wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzuciła:

1.

naruszenie przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania, tj. art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a, w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1778 z późn. zm.; dalej: "s.u.s.") poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie;

2.

naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:

a)

art. 66 ust. 1 pkt 1 lit.e. w zw. z art, 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze spółką z 28 czerwca 2011 r. wynikające z błędnego uznania, że umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego,

b)

art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty spółka wniosła o wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania, a także o zasądzenie kosztów postępowania.

W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ z (...) marca 2018 r. i utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora (...) W NFZ z (...) sierpnia 2015 r. nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie.

Na wstępie należy stwierdzić, że nie jest trafnym żądanie skarżącej stwierdzenia nieważności rozstrzygnięć organów orzekających w niniejszej sprawie. Zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Wbrew przekonaniu spółki, Narodowy Fundusz Zdrowia był uprawniony do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym albowiem obowiązek wydania rozstrzygnięcia w tym zakresie nie znajduje się w gestii ZUS. Obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przestanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach). Zatem ZUS rozstrzyga o obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego wtedy gdy zawarta między stronami umowa jest jedynym tytułem do podlegania ubezpieczeniom społecznym.

Tymczasem, jak wynika z akt sprawy, uczestniczka posiadała inny tytuł do obowiązkowego ubezpieczenia społecznego, zatem na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, organ rentowy zgłosił wniosek do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartej ze skarżącą umowy.

Należy podzielić pogląd tut. Sądu zawarty w wyroku z 11 lutego 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2326/12 (orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie Naczelnego Sądu Administracyjnego: orzeczenia.nsa.gov.pl). W orzeczeniu tym podano: "Zajmując stanowisko w sprawach stwierdzenia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, a w szczególności umów o dzieło i umów zlecenia, a także innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, organy NFZ mają na mocy ustawy o świadczeniach prawo badania charakteru tych umów i wypowiadania się co do treści łączącego strony stosunku prawnego. Dotyczy to w szczególności zakwalifikowania określonej umowy jako umowy o dzieło, której zawarcie nie skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jak i zakwalifikowania jej jako umowy zlecenia, bądź innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia - co już wywołuje, zgodnie z ustawą o świadczeniach, obowiązek objęcia wykonawcy tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym. Tak więc, wbrew twierdzeniu skarżącej, organy NFZ mają podstawy prawne, aby dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy jaka łączy strony, wbrew woli tych stron ".

Sąd Apelacyjny w (...) w wyroku z (...) października 2015 r., sygn. akt (...) wyjaśnił, iż na mocy art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13a. Na podstawie art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach Dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Sąd podkreślił, że obowiązujące uregulowania prawne przewidują podział kompetencji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego pomiędzy dwa organy: NFZ, do którego należą kwestie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu i ZUS, który ustala i pobiera składki od tego ubezpieczenia. Od decyzji każdego z tych podmiotów przewidziane jest odwołanie w innym trybie i do innego organu. W przypadku decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych odwołanie wnosi się do Prezesa NFZ w terminie 7 dni od dnia jej otrzymania. Natomiast odwołanie od decyzji ZUS wnosi się na ogólnych zasadach do sądu okręgowego. Oznacza to, że zarówno ZUS, jak i w konsekwencji sąd rozpoznający odwołanie od decyzji organu rentowego związane są podstawą podlegania ubezpieczeniu ustaloną w decyzji NFZ. Sąd zajmuje się zatem jedynie oceną zgodności decyzji ZUS z podstawą ustaloną w decyzji NFZ oraz prawidłowością naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Sąd Apelacyjny w (...) podzielił przy tym stanowisko wyrażone w orzecznictwie sądów apelacyjnych oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż w postępowaniu toczącym się z odwołania od decyzji ZUS ustalającej wysokość zaległych składek na ubezpieczenie zdrowotne będącej następstwem prawomocnej decyzji dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ stwierdzającej objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, ubezpieczony nie może już kwestionować samego faktu podlegania temu ubezpieczeniu.

Również tut. Sąd w prawomocnym wyroku z 27 kwietnia 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2729/14, stwierdził, że Prezes NFZ zasadnie przyjął, że podleganie przez Z.J. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej z F. Sp. z o.o. będzie konsekwencją objęcia jego obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym jako osoby uznanej za pracownika, a nie jako zleceniobiorcę. Powyższe stanowisko wynika z ugruntowanego orzecznictwa Sądu Najwyższego (dalej: "SN") w tym m. in z postanowienia z 29 stycznia 2014 r., sygn. akt II UZ 70/13, w którym SN uznał, iż w przypadku ustalenia, że określona osoba podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym w związku z wykonywaniem zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług, to podleganie z tego tytułu ubezpieczeniom zdrowotnym wynika wprost z ustawy o świadczeniach, wobec czego potwierdzanie tej okoliczności deklaratoryjną decyzją NFZ byłoby zbędne i bezprzedmiotowe. Sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą bowiem do właściwości organów ubezpieczeń społecznych (art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach), wobec czego stwierdzenie podlegania przez zainteresowaną z mocy prawa obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w związku z objęciem obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług uprawniało ZUS do ustalenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne. W postanowieniu tym SN stwierdził brak konieczności wydawania decyzji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego w przypadku ustalenia podlegania ubezpieczeniu społecznemu przez ZUS. Rozstrzygnięcie przez ZUS w oparciu o art. 8 ust. 2a s.u.s., iż dana osoba będzie podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy o świadczenie usług, oznacza podleganie z tego tytułu ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z ustawą o świadczeniach.

W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowa zawarta między uczestniczką postępowania a skarżącą, to umowa o dzieło, jak została nazwana, czy też - mając na uwadze jej rzeczywistą treść - stanowi de facto umowę, co do której stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia.

Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy NFZ są zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących strony a zatem są zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno - prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno - prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.

Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.

Przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.

Stosownie do treści art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.

Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł (w:) A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).

Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, iż uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.

Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze skarżącą temat - "Opis 3 przypadków pacjentów leczonych z powodu profilaktyki neutropenii w chemioterapii mielotoksycznej na oddziale chemioterapii w Centrum Onkologii w (...)". Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej.

W ocenie Sądu wykonanie przez uczestniczkę spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci przygotowania i prezentacji przypadków pacjentów w formie wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat leku NEULASTA stosowanego w ramach profilaktyki neutropenii w chemioterapii mielotoksycznej (vide formularz zatwierdzenia, gdzie wprost wskazano na powiązanie tematu wykładu z produktem NEULASTA - w aktach administracyjnych sprawy).

Przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego.

Zdaniem Sądu, przygotowany i wygłoszony przez uczestniczkę postępowania wykład o tematyce związanej z profilaktyką neutropenii w przebiegu chemioterapii mielotoksycznej u pacjentów chorych onkologicznie, w powiązaniu z produktem NEULASTA, niewątpliwie pełnił rolę pomocną dla prezentacji ww. produktu leczniczego produkowanego przez spółkę. Jednak Sąd nie podziela stanowiska organu, że przedmiotowy wykład miał sensu stricte charakter reklamy produktu leczniczego, ponieważ postępowanie administracyjne w przedmiotowej sprawie nie zajmowało się tą kwestią. Reklamą produktu leczniczego jest, zgodnie z art. 52 ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne, działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.

Natomiast w myśl art. 52 ust. 2 ww. ustawy, reklama, o której mowa w ust. 1, obejmuje w szczególności:

1)

reklamę produktu leczniczego kierowaną do publicznej wiadomości;

2)

reklamę produktu leczniczego kierowaną do osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi;

3)

odwiedzanie osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi przez przedstawicieli handlowych lub medycznych;

4)

dostarczanie próbek produktów leczniczych;

5)

sponsorowanie spotkań promocyjnych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi;

6)

sponsorowanie konferencji, zjazdów i kongresów naukowych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Przesłanki z ww. przepisu nie były przedmiotem szczegółowej analizy w niniejszej sprawie, bowiem nie były niezbędne do rozstrzygnięcia charakteru umowy. Niemniej nawet błędne stanowisko organu co do uznania wykładu za reklamę leku, nie miało wpływu na wynik rozstrzygnięcia.

W ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

Sąd podziela stanowisko organu, iż wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie edukacyjno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przygotowania i przeprowadzenia wykładu szkoleniowego opartego na klinicznych przypadkach pacjentów, u których w ramach terapii zastosowano lek produkowany przez skarżącą. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c., także konspekt wykładu nie stanowi dzieła (tak tut. Sąd m.in. w wyroku z 5 grudnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1803/16).

Jednocześnie Sąd w składzie tu orzekającym aprobuje pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony w wyroku z 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 2566/16, zgodnie z którym wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy - niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. Również w wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13, LEX 1480060) SN stwierdził, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego (vide wyroki SN z 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13, LEX 1379926 oraz z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14, LEX 1521243).

W niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z tego rodzaju wykładem. Jak wskazuje temat wykładu "Opis 3 przypadków pacjentów leczonych z powodu profilaktyki neutropenii w chemioterapii mielotoksycznej na oddziale chemioterapii w Centrum Onkologii w (...)" jest to jedynie medyczna relacja (opis) trzech przypadków klinicznych pacjentów. Znajdujące się w aktach administracyjnych sprawy trzy "Opisy przypadku" są lakoniczne - obejmują one wywiad oraz schemat i wyniki leczenia danego pacjenta, bez jakichkolwiek konkluzji czy wniosków. Jest raczej forma notatki lekarza prowadzącego.

Reasumując, Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i prezentacja wykładu, oparł się na wszechstronnie zgromadzonym materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcie zostało należycie uzasadnione.

Sąd nie znalazł podstaw do podważenia powyższych argumentów.

Wobec powyższego, uznając za niezasadne zarzuty skargi, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm.) oddalił skargę.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.