Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3013646

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 28 sierpnia 2019 r.
VI SA/Wa 908/19

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Joanna Wegner.

Sędziowie WSA: Pamela Kuraś-Dębecka, Danuta Szydłowska (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 sierpnia 2019 r. sprawy ze skargi F. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) lutego 2019 r. nr (...) w przedmiocie obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżoną decyzją z dnia (...) lutego 2019 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510 z późn. zm.) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania F. utrzymał w mocy decyzję dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) października 2014 r., stwierdzającą, że G. D. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: od 9 lutego 2009 r. do 30 czerwca 2009 r., od 27 lutego 2009 r. do 15 czerwca 2009 r., od 16 czerwca 2009 r. do 10 grudnia 2009 r., od 1 lipca 2009 r. do 21 grudnia 2009 r., od 4 marca 2010 r. do 30 czerwca 2010 r., od 5 marca 2010 r. do 30 czerwca 2010 r., od 1 lipca 2010 r. do 27 grudnia 2010 r., od 1 lutego 2011 r. do 30 czerwca 2011 r.t od 1 lipca 2011 r. do 27 grudnia 2011 r., od 5 lipca 2011 r. do 27 grudnia 2011 r., od 7 lipca 2011 r. do 27 grudnia 2011 r., od 3 stycznia 2012 r. do 30 czerwca 2012 r., od 1 lutego 2012 r. 30 czerwca 2012 r., od 1 lipca 2012 r. do 27 grudnia 2012 r., od 1 lipca 2012 r. do 28 grudnia 2012 r., z tytułu umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, zawartych z płatnikiem składek F.

W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w (...) pismem z dnia 25 lutego 2014 r. wystąpił do (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy i ustalenie kwestii podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu G. D. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych, zawartych z płatnikiem składek: F.i szczegółowo opisał przebieg postępowania przed organem pierwszej instancji.

Rozpoznając ponownie sprawę w wyniku wniesionego przez płatnika odwołania, organ wskazał na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, w myśl którego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące.

Zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

Jak stanowi art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1778, z późn. zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Organ wyjaśnił, że uczestniczka zawarła z płatnikiem składek umowy nazwane przez strony "Umowami o dzieło". Przedmiotem umów było m.in.: opracowanie i prowadzenie autorskich programów w zakresie: dział wsparcia pedagog (grupy samopomocowe, grupy wsparcia), terapii osób doświadczających przemocy - pedagog (porada terapeutyczna, pomoc pedagogiczna, sesje psychoterapii grupowej, sesje psychoterapii rodzinnej, zajęcia korekcyjno-edukacyjne), pracy z podopiecznymi-pedagog (m.in. grupy samopomocowe, wsparcia), terapii osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych-pedagog (porady terapeutyczne, porada rodzinna, grupowe sesje edukacyjne, praca środowiskowa, zajęcia edukacyjno-motywacyjne, sesje psychoterapii rodzinnej), poradnictwa specjalistycznego dla osób z problemem alkoholowym i ich rodzin (porady pedagogiczne).

Oceniając charakter zawartych przez strony umów organ, mając na względzie przepisy art. 627-646 i 734-750 k.c. oraz odwołując się m.in. do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63, jak i orzecznictwa innych sądów powszechnych i administracyjnych, organ wywiódł, że czynności wykonywane przez zainteresowaną nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Czynności te ukierunkowane były na powstanie określonego skutku w postaci wyedukowania czy też, jak twierdzi płatnik składek, rezultatem ich była pomoc osobom potrzebującym, jednak ten skutek pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Zainteresowana opracowała autorski program pomocy potrzebującym. Poza ogólnym stwierdzeniem, że mają zostać przeprowadzone wsparcia w zakresie pomocy prawnej dla określonych grup, przedmioty umów nie zostały określone w sposób charakterystyczny dla umowy o dzieło.

W chwili zawierania spornych umów, żadna ze stron nie mogła zagwarantować, że rezultat umów w postaci pomocy osobom potrzebującym tj. zagrożonym przemocą oraz uzależnieniami, zostanie faktycznie osiągnięty. Organ nadmienił, że cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągniecie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. W przedmiotowej sprawie, osiągnięcie wskazanych przez odwołującego rezultatów zależy w znacznej mierze od osób biorących udział w zajęciach. Zainteresowana mogła jedynie dołożyć najwyższej staranności w przeprowadzeniu m.in. terapii, poradnictwa, grup wsparcia, jednak ich rezultat zależny był od uczestników zajęć. Organ zaznaczył również, że udzielanie pomocy potrzebującym nie było celem jednorazowym, osiągniętym w wyniku incydentalnie podjętej pracy, lecz efektem stałych, powtarzalnych czynności, do których wykonywania wykonawca zobowiązał się przez cały czas obowiązywania danej umowy. Poziom umiejętności uczestników zajęć - podopiecznych F. po każdym spotkaniu terapeutycznym nie może być utożsamiony z wymaganym rezultatem. Nawet jeśli zajęcia terapeutyczne/grupy wsparcia prowadzone były w oparciu o przygotowany wcześniej program, ich realizacja wymagała i angażowała prace nie tylko prowadzącej - zainteresowanej ale również osób trzecich, tzn. uczestników. Zainteresowana nie mogła ponosić odpowiedzialności za rezultaty, a jedynie za staranne działanie, gdyż osiągnięte rezultaty nie mogły być zależne wyłącznie od jej działań.

Zdaniem organu możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w przypadku spornych umów nie istnieje również choćby z tego względu, że nie precyzuje ona na czym miałaby polegać weryfikacja dzieła i do czego konkretnie miał doprowadzić jego wykonawca. Wykonywane czynności musiały wprawdzie podlegać jakiemuś sprawdzeniu, ale ich przedmiotem mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad fizycznych "dzieła", jak przede wszystkim kontrola, czy zainteresowana pracowała sumiennie i nie zaniechała dołożenia należytej staranności podczas podejmowanych prac. Trudno zatem wskazać w jakim zakresie zainteresowana miałaby odpowiadać za swoją pracę, oczywiście poza szerokim rozumieniem odpowiedzialności, gdzie każda osoba wykonująca dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość). Z samych umów nie wynika, że to zainteresowana miała brać na siebie odpowiedzialność wobec uczestników grup terapeutycznych oraz osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieła. Stąd organ uznał, że to płatnik składek jako zlecający realizację zadań a nie zainteresowana, jako prowadząca zajęcia w rzeczywistości podlegała odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast zainteresowana zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy.

Organ stwierdził zatem, że czynności wykonywane przez zainteresowaną w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru działań przynoszących konkretny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

Odnosząc się szczegółowo do argumentów podniesionych w odwołaniu organ uznał je za bezzasadne.

W konsekwencji Prezes NFZ stwierdził, że w okresach wskazanych w sentencji decyzji organu I instancji uczestniczka na podstawie powołanych wyżej przepisów podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, F.wniosła o uchylenie zarówno skarżonej decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora OW NFZ, ewentualnie o uchylenie obu decyzji i zobowiązanie organu do wydania, w określonym terminie, decyzji wskazującej sposób załatwienia sprawy lub jej rozstrzygnięcie tj. orzeczenie, że zainteresowana nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów oraz zasądzenie kosztów postępowania.

Podniosła zarzuty naruszenia:

I. przepisów postępowania tj.:

a. art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonanie dowolnej, a nie swobodnej, oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska Skarżącej; II. przepisów prawa materialnego tj.: a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez bezpodstawne, nieuzasadnione jego zastosowanie i przyjęcie, że Zainteresowana podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy wykonująca sporne umowy o dzieło nie spełniała przesłanki do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu;

b. art. 627 k.c. polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji jego niezastosowanie, poprzez przyjęcie, że stworzone dzieła, przygotowane przez Zainteresowaną, nie stanowią rezultatu wymaganego dla umowy o dzieło;

c. art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że sporne umowy są umowami o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności - pomimo, że dokładna analiza akt sprawy, powinna prowadzić do wniosku, że wykonujący dzieło miał osiągnąć określony rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło;

d. art.

65 § 1 i § 2 k.c. polegające na jego niezastosowaniu, skutkujące dokonaniem wykładni charakteru umów, która jest sprzeczna ze zgodnym zamiarem i celem stron, poprzez uznanie, że Skarżąca i Zainteresowana zawarli umowy o świadczenie usług, podczas gdy celem i zamiarem ich było zawarcie umów o dzieło, w rozumieniu art. 627 k.c. W uzasadnieniu, odnosząc się do twierdzenia organu, że czynności podejmowane w ramach spornych umów miały charakter czynności starannego działania, wypełniając tym samym dyspozycję umowy o świadczenie usług, podniosła, że efektem pracy Zainteresowanej, realizującej programy pomocowe, był konkretny, wymierny rezultat. Opracowywała ona bowiem autorskie programy pomocowe, będące wytworem niematerialnym, stanowiące rezultat działalności twórczej człowieka. Te programy miały charakter niepowtarzalny, ponieważ odnosiły się do problemów konkretnego człowieka i w efekcie rozwiązywały je.

W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty. Dodała, że kontrakty, takie same jak sporne umowy, zakwestionowane przez ZUS w następstwie kontroli przeprowadzonej w październiku 2013 r., w toku sporu skarżącej z ZUS zostały uznane za umowy o dzieło. Sąd Okręgowy w (...)(...) Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w wyrok z 17 grudnia 2014 r. ((...)) uznał, że ZUS błędnie zakwalifikował umowy łączące skarżącą z osobami zatrudnionymi do programów pomocowych, jako umowy o świadczenie usług.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.

W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.

Istotą sporu w sprawie jest ocena, czy sporne umowy, zawarte między skarżącą, a zainteresowaną, są umowami o dzieło, jak zostały nazwane przez strony je zawierające, czy też - mając na uwadze ich rzeczywistą treść, stanowią one de facto umowy, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.

Zgodnie z treścią 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

Podkreślić należy, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c., stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Nadto sam fakt nazwania umowy "Umową o dzieło", niezależnie od woli stron, nie przesądza o jej charakterze. Decydująca jest bowiem treść zawartej umowy. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między stronami zawierającymi umowę. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego, uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie jest objęty treścią świadczenia.

Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych, zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł (w:) A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12. Sąd ten wskazał, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12- niepublikowane)".

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organy prawidłowo ustaliły, że zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów, we wskazanych w decyzji, które to umowy w rzeczywistości, mimo nazwy, były umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło. Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat. W rozpoznawanej sytuacji mamy do czynienia bowiem z wykonywaniem przez zainteresowaną czynności faktycznych w postaci opracowania/przygotowania i przeprowadzenia autorskich programów pracy z podopiecznymi skarżącej, za wykonaną pracę zainteresowanej przysługiwało wynagrodzenie w formie świadczenia pieniężnego którego wypłata następowała w siedzibie skarżącej, po wykonaniu dzieł, w terminie 7 dni, od dnia złożenia rachunków przez zainteresowaną. Odbiór dzieła następował u skarżącej. Celem spornych umów było, jak prawidłowo ustalił organ, wsparcie, wyedukowanie, pomoc osobom potrzebującym. W rozpoznawanym przypadku nie występuje zatem rezultat, ale skutek, w postaci wykonania spornych umów w rozumieniu art. 353 i nast.k.c., polegający na opracowania/przygotowania i przeprowadzenia autorskich programów pracy z podopiecznymi skarżącej. Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, jednakże jedynie pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.

Odnosząc się do twierdzeń skarżącej, że rezultatem czynności wykonywanych przez zainteresowaną była pomoc osobom potrzebującym, Sąd podkreśla, że ów skutek uzależniony był od starannego działania zainteresowanej, a jego osiągnięcie zależne było w znacznej mierze od osób biorących udział w zajęciach. Jak zasadnie zauważył Prezes NFZ, żadna ze stron spornych umów nie mogła zagwarantować, że rezultat w postaci przeprowadzenia sesji terapeutycznej, zostanie faktycznie osiągnięty. Zainteresowana mogła jedynie dołożyć najwyższej staranności w przeprowadzeniu sesji terapeutycznej, jednak ich rezultat finalnie zależny był od uczestników zajęć. Ideą programów pomocowych, opierających się na pracy z ludźmi borykającymi się z różnego rodzaju problemami, jest osiągnięcie celu, jakim jest niewątpliwie rozwiązania problemu życiowego tych osób. Dla wielu ludzi udział w programach pomocowych stanowi nieocenione wsparcie w stanach związanych np. z doświadczaniem choroby czy uzależnienia (choroba alkoholowa). Zajęcia terapeutyczne, realizowane w ramach grup wsparcia prowadzonych przez profesjonalistów, służą wymianie doświadczeń, wyrażenia swoich obaw i troski, w atmosferze bezpieczeństwa i zrozumienia, jak również są źródłem motywacji do przezwyciężenia trudności. Prowadzenie grup terapeutycznych nie jest zatem celem jednorazowym, osiągniętym w wyniku incydentalnie podjętej pracy, lecz efektem stałych, powtarzalnych, często długoterminowo podejmowanych czynności, do których wykonania (jak to miało miejsce również w niniejszej sprawie) zainteresowana, jako wykonawca zobowiązała się przez cały czas obowiązywania umów. Już same nazwy "sesje", czy "terapia", wskazuje, że czynności w ich ramach podejmowane mają charakter cykliczny, powtarzalny, ukierunkowany na osiągnięcie celu, jakim jest pomoc osobom potrzebującym. Jak trafnie zauważa organ, w takiej sytuacji, w chwili zawierania spornych umów, żadna ze stron nie mogła zagwarantować, że rezultat tych umów zostanie faktycznie osiągnięty.

Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), zgodnie z którym przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, nie jest bowiem indywidualizacją dzieła wskazanie jedynie tematu wykładu. Nawiązując do przedmiotu każdej ze spornych umów wskazać należy, że poza ogólnym wskazaniem, że mają zostać opracowane i przeprowadzone programy pracy, zajęcia dla określonych grup, nie zostały one określone w sposób charakterystyczny dla umów o dzieło. Trudno wskazać, w jakim zakresie zainteresowana miałaby odpowiadać za swoją pracę, oczywiście - jak zauważył Prezes NFZ, pomijając zwykłą odpowiedzialność osoby, która wykonując dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość). Z samych umów nie wynika, że to zainteresowana miała brać na siebie odpowiedzialność wobec uczestników programów pomocowych oraz osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieł. Prawidłowo zatem organ przyjął, że to skarżąca, jako zlecający, a nie zainteresowana, jako prowadząca zajęcia, w rzeczywistości podlegała odpowiedzialności za wady dzieła. Zainteresowana zobowiązana była jedynie do starannego i sumiennego wykonania pracy według swojej najlepszej wiedzy, z starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy.

Również autorskie opracowanie programu nie stanowi indywidualnego utworu. Czynność ta stanowiła typowy element pracy terapeuty i winna być wykonana zgodnie z zasadami sztuki obowiązującymi w psychologii. Efekty wykonanej przez pedagoga/psychologa pracy mogły być oceniane wyłącznie z perspektywy dochowania zasad starannego działania.

Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organy dokonały prawidłowej interpretacji charakteru spornych umów i właściwie oceniły wolę stron je zawierających, a w konsekwencji nie naruszyły art. 65 § 1 i § 2 k.c., jak i art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., oraz prawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 pkt 1 lit.e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których, zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a skarżąca z tytułu wykonania umów nie zgłosiła zainteresowanej do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego.

Wbrew zarzutom podniesionym w skardze, organom nie można postawić skutecznego zarzutu prowadzenia postępowania z naruszeniem art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził także uchybień art. 107 § 3 k.p.a. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornych umów oparł się na prawidłowo i wyczerpująco zgromadzonym materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności treści tych umów oraz wyjaśnień stron. Na tej podstawie dokonał merytorycznej oceny sprawy, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.

Oceny tej nie zmienia powoływane w skardze stanowisko Sądu Okresowego w (...) VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, zawarte w wyroku z 17 grudnia 2014 r. ((...)), mające potwierdzać jakoby sporne umowy miały charakter umów o dzieło. Po pierwsze wyrok ten nie wiąże sądu administracyjnego (art. 11 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2018 r. poz. 1302; dalej "p.p.s.a."), a po wtóre został on wydany w sprawie dotyczącej innej osoby niż zainteresowana i innego przedmiotu, tj. ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego. Analogia do stanu faktycznego niniejszej sprawy nie oznacza związania organu wskazanym wyrokiem sądu powszechnego. Nie można bowiem uznać, żeby nieuwzględnienie w niniejszej sprawie wyroku wydanego w sprawie innej osoby spowodowało naruszenie przez organ przepisów postępowania, w sposób mogący mieć istotny wpływ na ocenę rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej.

Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które Sąd ma obowiązek badać z urzędu, skargę należało oddalić.

W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.