VI SA/Wa 874/20 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3100154

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 września 2020 r. VI SA/Wa 874/20

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.).

Sędziowie WSA: Magdalena Maliszewska, Tomasz Sałek.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym dnia 18 września 2020 r. w trybie uproszczonym sprawy ze skargi C. sp. z o.o. z siedzibą w O. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z (...) sierpnia 2019 r. nr (...) w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "(...)" (...) oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

W dniu (...) października 2018 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek J. Sp. z o.o. z siedzibą w P. (dalej "uczestnik", "wnioskodawca") o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy ORANGADE o nr (...) udzielonego na rzecz (...) Sp. z o.o. z siedzibą w O. (dalej "skarżąca", "spółka", "uprawniony").

Wskazany znak, chroniony z pierwszeństwem od dnia 19 września 2017 r., przeznaczony jest do oznaczania towarów w klasie 32 - napoje bezalkoholowe.

Jako podstawę prawną żądania wnioskodawca wskazał art. 1291 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2017 r. poz. 776; dalej - p.w.p.).

We wniosku podniósł, że sporny znak towarowy składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania, w szczególności rodzaju towarów, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Wnioskodawca odwołał się do stanowiska doktryny i stwierdził, że w stanie faktycznym przedmiotowej sprawy, oznaczenie słowne ORANGADE składa się wyłącznie z pojedynczego wyrazu słownego przedstawionego czcionką w języku angielskim. Znak sporny nie posiada jakichkolwiek dodatkowych elementów słownych lub graficznych, przy czym słowo ORANGADE stanowi angielskie słowo ORANGEADE, przedstawione z błędem, który polega na usunięciu litery "e". Słowo ORANGEADE w tłumaczeniu na język polski oznacza ORANŻADA (co potwierdza wydruk ze strony internetowego słownika angielsko - polskiego).

Wnioskodawca podkreślił, że ocena zdolności odróżniającej znaku towarowego powinna uwzględniać perspektywę postrzegania znaku przez właściwy krąg odbiorców, składający się z konsumentów tak oznaczanych towarów, którzy są dobrze poinformowani, uważni i przezorni. Sporny znak towarowy jest przeznaczony do oznaczania napojów bezalkoholowych, a więc właściwym kręgiem odbiorców jest ogół społeczeństwa polskiego.

Zdaniem wnioskodawcy w sprawie należy uwzględnić, to iż język angielski jest powszechnie stosowany, słowa angielskie są powszechnie zrozumiałe w Polsce, a słowny sporny znak towarowy ORANGADE niewątpliwie będzie postrzegany i zostanie odczytany, jako błędnie przedstawiony wyraz ORANGEADE, który jest podstawowym zwrotem w języku angielskim i oznacza oranżadę. W ten sposób, element słowny ORANGEADE jako często stosowany w obrocie i powszechnie zrozumiały dla znacznej części odbiorców, może relewantnemu kręgowi odbiorców, automatycznie i bez wahania nadać właściwe znaczenie w języku polskim, a następnie odnieść go do tych towarów, dla których sporny znak towarowy otrzymał ochronę, tj. napojów bezalkoholowych. Błąd w postaci braku litery "e" w angielskim słowie ORANGEADE, nie będzie dla odbiorców zaskakujący, niespotykany by zmienić postrzeganie tego znaku i nadać mu charakter odróżniający. Słowo ORANGEADE składa się z dziewięciu liter, a sporny znak z ośmiu, przy czym usunięcie litery "E" nie dotyczy pierwszej lub ostatniej litery, ale środkowej, co nie od razu jest zauważone. Ponadto, w ocenie wnioskodawcy usunięcie litery "E" ze słowa ORNGEADE nie ma wpływu na fonetykę tego słowa, ponieważ litera "E" nie jest wymawiana, słowo ORANGEADE składa się z elementu "ORANGE" i końcówki "ADE", a litera "e" w słowie "ORANGE" nie jest wymawiana, analogicznie jak w innych słowach w języku angielskim. Wobec powyższego oraz uwzględniając właściwy krąg odbiorców, wnioskodawca stwierdził, że sporny znak towarowy ORANGEADE nie będzie identyfikować oznaczenia jako wskazówki pochodzenia lecz będzie jedynie informacją o przeznaczeniu towarów, dla których ten znak uzyskał ochronę, a więc dla rodzaju oferowanych napojów.

Zdaniem wnioskodawcy, brzmienie powołanego art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p. dotyczy możliwości występowania w znaku "elementów mogących służyć (...)", a więc do spełnienia jego dyspozycji wystarczy wykazać niebezpieczeństwo, że potencjalni nabywcy odbiorą takie oznaczenie jako opisowe. Wnioskodawca powołał się na decyzję EUIPO z dnia (...) grudnia 2017 r., z której wynika, że ww. Urząd potwierdził obawy co do braku zdolności odróżniającej znaku słownego ORANGEADE.

W dniu 14 marca 2019 r. podczas rozprawy, wnioskodawca podtrzymał żądnie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy ORANGEADE o nr (...), a uprawniony przedłożył swoje stanowisko w sprawie. W stanowisku odniósł się do podniesionego we wniosku zarzutu. W oparciu o orzecznictwo wskazał, że wniosek nie zawiera dowodów popierających twierdzenia wnioskodawcy. Zdaniem uprawnionego, wnioskodawca ograniczył się do przedłożenia wydruku z internetowego słownika angielsko - polskiego, z którego wynika, że słowo "orangeade" oznacza oranżada, a znaczenie tego słowa nie jest kwestionowane. Ponadto, zdaniem uprawnionego, powołana na przez wnioskodawcę okoliczność, że EUIPO odrzucił wniosek o rejestrację znaku towarowego ORANGEADE także nie jest kwestionowana. Ww. argumenty zdaniem uprawnionego są bezprzedmiotowe w niniejszej sprawie, ponieważ nie odnoszą się do znajomości terminu przez relewantny krąg odbiorców w sprawie. W dalszej części uprawniony ponownie odwołał się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym Trybunał stwierdził, że ocena opisowego charakteru oznaczenia ma być dokonywana z punktu widzenia polskiego odbiorcy. W związku z powyższym, uprawniony zakwestionował twierdzenia wnioskodawcy o powszechnej znajomości języka angielskiego, ponieważ sam fakt istnienia i powołania się na słownik angielsko - polski nie jest dowodem w sprawie. Uprawniony nie znalazł żadnych powodów, aby ignorować, że sporny znak towarowy różni się od słowa w języku angielskim. Ponadto, stwierdził, że skoro polscy klienci dobrze znają język angielski, to zapewne dostrzegą różnice ze słowem w języku angielskim, a biorąc pod uwagę polski obrót gospodarczy, odbiorcy ci uznają, że oznaczenie sporne ma fantazyjny charakter, a nie jak twierdzi wnioskodawca przyjmą, że mają do czynienia z błędem językowym. Uprawniony stwierdził, że wnioskodawca nie wykazał, że wykaz spornego znaku obejmuje nie tylko oranżady (słodki napój gazowany o smaku pomarańczowym), ale całą gamę rozmaitych napojów bezalkoholowych. Zatem, nie jest wiadomo dlaczego żąda unieważnienia dla ogólnie rozumianych napojów, tym bardziej, że istnieje wiele określeń odnoszących się do napojów bezalkoholowych, np.: gazowane lub niegazowane wody mineralne, stołowe, źródlane, toniki, nektary, soki, lemoniady itd. Wnioskodawca, zdaniem uprawnionego, nie odniósł się w swoim wniosku do napojów nie będących oranżadą, a żąda unieważnienia prawa dla wszelkich napojów.

Pismem z dnia (...) kwietnia 2019 r. wnioskodawca przedstawił replikę na stanowisko uprawnionego, w szczególności odniósł się do kwestii polskich odbiorców obcojęzycznych oznaczeń, poziomu znajomości języka angielskiego wśród polskich odbiorców, realiów rynku oraz zakresu żądania unieważnienia spornego prawa w kontekście wykazu towarów objętych spornym prawem.

Podczas rozprawy w dniu (...) sierpnia 2019 r., strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Wnioskodawca przedłożył do akt sprawy opracowanie UP RP w zakresie opisowości znaków towarowych, raport z 2017 r. dotyczących znajomości języka angielskiego wśród polaków, wydruki etykiet produktów zwierających słowo ORANGEADE.

Decyzją z dnia (...) sierpnia 2019 r. nr (...) Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na znak towarowy ORANGADE o nr (...) i przyznał na rzecz wnioskodawcy kwotę 2617 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Organ podzielił stanowisko wnioskodawcy i uznał, że znak towarowy ORANGADE o nr (...) jest opisowy w odniesieniu do towarów z klasy 32 do oznaczania których jest przeznaczony, tj. napojów bezalkoholowych i jako taki nie powinien być chroniony, będzie bowiem postrzegany przez polskich odbiorców jako zapisane z błędem ortograficznym angielskie słowo ORANGEADE, które w tłumaczeniu na język polski oznacza oranżadę. Przy czym błąd ten nie wpływa na odbiór fonetyczny ww. słowa, gdyż usunięta głoska zapisywana jako litera "e" w fonetyce języka angielskiego nie jest wymawiana w tym słowie, tym samym sporny znak towarowy będzie wymawiany jak angielskie słowo ORANGEADE a co zatem idzie fonetycznie sporny znak towarowy będzie miał ten sam zakres znaczeniowy i będzie oznaczać oranżadę.

Wskazując powyższe Kolegium Orzekające uznało, że sporny znak towarowy będzie postrzegany przez polskich odbiorców jako oznaczenie informujące jedynie o rodzaju towaru i z tego powodu pozbawione jest zdolności ochronnej.

Podnosząć okoliczność zgłoszenia spornego znaku dla całej kategorii towarów, tj. napojów bezalkoholowych, bez dokonania rozróżnienia na poszczególne towary wchodzące w jego zakres (np. oranżada i inne konkretne rodzaje napojów bezalkoholowych) Kolegium uznało, że zaistniały podstawy do unieważnienia prawa na sporny znak towarowy w odniesieniu do całej kategorii towarów wymienionych w wykazie spornego znaku towarowego.

Reasumując Kolegium Orzekające uznało, że wnioskodawca wykazał, że zakres pojęciowy słowa stanowiącego znak towarowy ORANGADE można związać bezpośrednio z towarami, do oznaczania których sporny znak towarowy został przeznaczony. Skoro słowo użyte w spornym znaku towarowym ORANGADE ma znaczenie dla towarów i wskazuje na ich rodzaj, to w takiej sytuacji słowo chronione spornym znakiem o nr (...) nie pełni funkcji odróżniającej.

W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżąca spółka zaskarżyła w całości decyzję z dnia (...) sierpnia 2019 r., zarzucając rozstrzygnięciu organu naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p., jak i przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. w taki sposób, że mogło to mieć wpływ na wynik sprawy.

W uzasadnieniu skargi wskazano, że decyzja wydana została bez należytej wnikliwości a wynik sprawy nie znajduje oparcia w ustaleniach faktycznych. Ponadto, w zakresie art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p. przyjęto nieadekwatną perspektywę materialnoprawną. W ocenie skarżącej, w tzw. części analitycznej zaskarżonej decyzji (jej str. 5 i nast.) Kolegium Orzekające nie przedstawia bliżej kryteriów prawnych (materialnych), którymi kierowało w sprawie, a jedynie poprzestaje na zdawkowym przytoczeniu brzmienia art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p.

Wskazując na wymóg "bezpośredniej" opisowości skarżąca podnosi, że za opisowy znak można uznać tylko oznaczenie, które wprost dla odbiorców towarów objętych ochroną znaku stanowi opis cech (właściwości) tych towarów (tu: "napojów bezalkoholowych"). Ponieważ chodzi o znak chroniony wyłącznie w Polsce, za relewantnego odbiorcę należy uznać klienta na rynku polskim, który nabywa na tym rynku napoje bezalkoholowe. W ocenie skarżącej już sam tok rozumowania uzasadnienia decyzji w sposób jednoznaczny przesądza, że klient i przedsiębiorca w Polsce (i w obrocie ze swej istoty polskojęzycznym), nabywając/sprzedając napoje nie traktuje jako równoważnych w kontekście opisu towarów określeń polskich oraz określeń anglojęzycznych. Znajomość języka angielskiego nie skutkuje tym, że klienci i przedsiębiorcy posługują się tym językiem, a nawet nie mogą tego czynić z racji wymogów znakowania towarów (etykiety i opisy muszą być polskojęzyczne). Skarżąca podkreśla, że na gruncie art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p. nie wystarczy stwierdzić, że są znawcy języka obcego, którzy rozumieją słowo, lecz potrzeba wykazać, że owo obcojęzyczne słowo może w obrocie polskojęzycznym (na rynku w Polsce) faktycznie służyć do opisu cech towarów i usług. Jej zdaniem, zaskarżona decyzja w istocie dywaguje jedynie o kwestiach z dziedziny leksyki, a pomija brzmienie ww. przepisu w zakresie, w jakim wymaga ono, aby oznaczenie było tego rodzaju dla odbiorców na rynku, iż może (hipotetycznie, ale w zgodzie z realiami) na tym rynku istotnie pełnić funkcje opisowe względem towarów odjętych ochroną (rejestracją). Z wywodów zaskarżonej decyzji wynika natomiast, że potraktowanie spornego znaku jako opisowego wymaga nie tylko znajomości języka angielskiego, ale także przy występowaniu takiej znajomości zignorowania odmiennej pisowni słowa w języku angielskim, potraktowania tego jako "błąd ortograficzny" i przypisania temu słowu znaczenia polskiego słowa "oranżada" (przetłumaczenia). Są to wszystko operacje umysłowe, na które powołuje się decyzja, a przecież fakt ich poczynienia wskazuje, że nie ma mowy o tym, ażeby w sposób bezpośredni, czyli bez wnioskowań traktować sporne oznaczenie jako równoważne w opisowym użyciu na rynku polskim nazwie rodzajowej ORANŻADA. Przekonanie o takiej równoznaczności znaku spornego i słowa "oranżada" wymaga po prostu poczynienia wyliczonych założeń.

Za całkowicie dowolną skarżąca uznała ocenę, że Polak posługujący się językiem angielskim, który dostrzeże odmienność pisowni, po prostu zignoruje ten fakt i pozostanie to bez wpływu na odbiór tego znaku. Jej zdaniem, polski klient, znający język angielski nie będzie się zastanawiał, czy to błąd ortograficzny, ale stwierdzi, że jest to inne słowo, które (co najwyżej) wywołuje skojarzenia ze słowem ORANŻADA - zarówno w języku polskim, jak i w języku angielskim (jeśli Polak go zna).

Skarżąca wskazała ponadto, że organ nie poczynił znaczących ustaleń co do tego, czy sporne oznaczenie ma charakter "konkretnie" opisowy w odniesieniu do towarów, dla których znak ten został zarejestrowany. Kolegium uznało bowiem, że sporny znak informuje jedynie o rodzaju towaru, jakim jest "oranżada" a przy tym nie wyjaśnia, co takiego konkretnie ta nazwa rodzajowa opisuje w odniesieniu do "napojów bezalkoholowych", które nie są oranżadą. Podkreśliła, że sporny znak jest zarejestrowany nie tylko dla oranżady, ale również towarów o zupełnie innych nazwach rodzajowych, które także obejmuje ogólna kategoria "napoje bezalkoholowe". Nawet gdyby przyjąć, że znak sporny jest równorzędny słowu ORANŻADA, nie można uznać za sensowne, aby była to dla jakiegokolwiek klienta adekwatna nazwa rodzajowa dla wszelkich - bez względu na rodzaj - "napojów bezalkoholowych". Żaden odbiorca, znający lub nieznający język angielski, nie może sensownie uznać spornego znaku za określający rodzaj: "napoje bezalkoholowe". Skarżąca zaznacza, że o opisowym charakterze znaku należy przesądzać wyłącznie w odniesieniu do towarów, dla których rzeczywiście znak jest opisowy. Jeżeli zatem organ stwierdza, że znak to nazwa rodzajowa ORANŻADA, konsekwencją tego powinno być unieważnienie znaku w części towarów, a zatem oranżad. Zaskarżona decyzja czyni to jednak w odniesieniu do "napojów bezalkoholowych", jak gdyby nazwy rodzajowe "napoje bezalkoholowe" oraz "oranżada" były tożsame. Skarżąca podkreśla, że jeśli zdaniem organu, nie ma możliwości częściowego unieważnienia znaku, to w grę wchodzi jedynie odmowa unieważnienia, a to z tego powodu, że słowo "orangade" - nawet gdyby było czytane jako "oranżada" - nie opisuje w ogólności (jako takich) "napojów bezalkoholowych", lecz jedynie oranżady.

W odpowiedzi na skargę - w osobnych pismach - organ i uczestnik wnieśli o jej oddalenie.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.

Skarga jest niezasadna.

Kwestią wymagającą oceny Sądu była prawidłowość działania Urzędu Patentowego RP, który, na mocy zaskarżonej decyzji, unieważnił prawo ochronne udzielone na znak towarowy ORANGADE na rzecz skarżącej dla oznaczania towarów w klasie 32 - napoje bezalkoholowe.

Podstawę prawną wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy stanowił art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p., a wnioskodawca podnosił, że oznaczenie ORANGADE składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania - w szczególności - rodzaju towarów, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Przy czym słowo ORANGADE stanowi angielskie słowo ORANGEADE, przedstawione z błędem, który polega na usunięciu litery "e". Słowo ORANGEADE w tłumaczeniu na język polski oznacza ORANŻADA (co potwierdza wydruk ze strony internetowego słownika angielsko - polskiego).

Sąd wskazuje, że art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p. (poprzednio art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p.) wyłącza możliwość udzielenia praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Przepis powyższy (poprzednio - unormowanie z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. z zastrzeżeniem art. 130 dotyczącego wtórnej zdolności odróżniającej, niepodnoszonej w niniejszej sprawie), określa grupę znaków, które nie odpowiadają temu przymiotowi. Zgodnie z nim dostatecznych znamion odróżniających nie mają oznaczenia, które składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności.

Celem przepisów dotyczących wyłączenia z ochrony oznaczeń opisowych jest eliminowanie oznaczeń, które nie zapewniają realizacji podstawowej funkcji znaku towarowego, tzn. nie wskazują źródła pochodzenia towarów, oraz takich, które nie mogą być zmonopolizowane przez jednego tylko uczestnika rynku ze względu na zasadę swobodnego dostępu wszystkich przedsiębiorców do oznaczeń służących przekazywaniu informacji o towarach i ich cechach lub właściwościach (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 27 stycznia 2010 r., sygn. akt VI SA/WA 1969/09, Legalis).

Za opisowe uznać należy takie oznaczenia, które zbudowane zostały wyłącznie z elementów opisowych. Ocenę opisowego charakteru oznaczenia przeprowadza się poprzez odniesienie, po pierwsze, do sposobu jego odbioru przez dany krąg odbiorców, a po drugie, do danych towarów lub usług. Aby oznaczenie zostało objęte zakazem przewidzianym przez ten przepis, musi mieć wystarczająco bezpośredni i konkretny związek z rozważanymi produktami lub usługami, który pozwala danemu kręgowi odbiorców na natychmiastowe postrzeganie go, bez głębszego zastanowienia, jako opisu kategorii tych towarów lub usług lub jednej z ich cech (zob. wyr. SPI z 27 lutego 2000 r., T 106/00, Streamserve v. OHIM, "STREAMSERVE", Zb.Orz. 2000, s. II-723, pkt 40, utrzymany w mocy post. ETS z 5 lutego 2004 r., C 150/02 P, Streamserve v. OHIM, Zb.Orz. 2004, s. I-1461 oraz wyr. SPI z 20 marca 2002 r., T 356/00, Daimler Chrysler v. OHIM, "CARCARD", Zb.Orz. 2002, s. II-1963, pkt 28; wyr. SPI z 14 czerwca 2007 r., T-207/06, Europig SA v. OHIM, "EUROPIG", Zb.Orz. 2007, s. II-1961; wyr. WSA w Warszawie z 19 kwietnia 2010 r., VI SA/WA 109/10, Legalis; zob. również E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vall, Prawo własności przemysłowej, 2003, s. 190).

Sąd aprobuje przy tym stanowisko, że z punktu widzenia interesu publicznego należy przyjąć restrykcyjną wykładnię przepisów dotyczących rejestracji oznaczeń wolnych lub na granicy opisowości, co oznacza jednocześnie szeroką interpretację pojęcia znaku wolnego i pojęcia opisowego charakteru znaku (tak A. Michalak, Interes publiczny, s. 130).

Tak rozumiana opisowość nie może być zawężona tylko do jednego języka, zwłaszcza wobec coraz powszechniejszej znajomości języka angielskiego.

Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy - przy wydawaniu zaskarżonej decyzji - nie dopuścił naruszenia prawa ani na gruncie przepisów prawa materialnego, ani przepisów postępowania. Organ prawidłowo bowiem rozeznał istotę oznaczeń ogólnoinformacyjnych (opisowych) i właściwie pod tym kątem ocenił stan faktyczny sprawy na podstawie art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., a uzasadnienie wydanej decyzji spełnia zaś wymogi przewidziane w art. 107 § 3 k.p.a.

Oceniany znak to ORANGADE, organ uznał jego opisowość, mimo że słowo to nie odpowiada prawidłowemu zapisowi nazwy "oranżada" w języku angielskim ("orangeade"). Jeszcze wskazać należy, że oranżada to chłodzący napój musujący (według internetowego słownika PWN).

Sąd w pełnym zakresie podzielił stanowisko organu wynikające z zaskarżonej decyzji, w tym i to, że oba słowa (tj. ORANGADE i orangeade) - z zachowaniem reguł języka angielskiego - wymawia się tak samo (tj.o.ɹ ɪ n.dʒ eɪ d), a pominięcie litery "e" w spornym oznaczeniu nie ma wpływu na sposób jego wymawiania. Słusznie zauważył organ, że błąd ten nie wpływa na odbiór fonetyczny ww. słowa, gdyż usunięta głoska zapisywana jako litera "e" w fonetyce języka angielskiego nie jest wymawiana w tym słowie, tym samym sporny znak towarowy będzie wymawiany jak angielskie słowo ORANGEADE, a co zatem idzie fonetycznie sporny znak towarowy będzie miał ten sam zakres znaczeniowy i będzie oznaczać oranżadę.

Co więcej, właśnie decyzja spółki o wyborze na znak towarowy oznaczenia odwołującego się do słowa w języku angielskim upewnia, że dla wielu odbiorców ten błąd pozostanie niezauważony, niewykryty w zwykłych warunkach obrotu takimi produktami. W styczności z towarami codziennego użytku odbiorca zwykle nie analizuje szczegółowo znaku towarowego.

Tak więc w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy odchylenia od prawidłowego zapisu słowa orangeade nie mogą prowadzić do wniosku o utracie przez zastrzeżone oznaczenie cechy opisowości. Brak jednej litery w pisowni słowa nie zmienia go na tyle, żeby oznaczanie nabrało fantazyjnego charakteru wobec oznaczanych nim towarów.

Ustosunkowując się zaś do zarzutów spółki co do nieprawidłowego zakresu - bo w odniesieniu do całej kategorii napojów bezalkoholowych - unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy - wskazać należy, że skarżąca nie wyodrębniła w wykazie towarów kategorii oranżad dlatego dywagacje o potrzebie unieważnienia znaku tylko w stosunku do takich towarów są bezprzedmiotowe. Produkty w postaci oranżad zawierają się w wykazie towarów skarżącej ogólnie określonych jako wyroby bezalkoholowe. Dlatego unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy w odniesieniu do tak sformułowanego wykazu musi zostać uznane za prawidłowe działanie organu. Odpowiada ono praktyce zaaprobowanej np. w wyroku Sądu Pierwszej Instancji (druga izba) z dnia 14 września 2004 r., w sprawie T-183/03 Applied Molecular Evolution Inc., z siedzibą w San Diego, Kalifornia (Stany Zjednoczone) przeciwko Urzędowi Harmonizacji w ramach Rynku Wewnętrznego (znaki towarowe i wzory). W wyroku tym wskazano m.in., że z uwagi na to, że definicja pojęcia ʼ molecular evolutionʼ obejmuje przynajmniej częściowo omawiane usługi, jak wynika to również z uzasadnienia odwołania do Izby Odwoławczej, to opisowe znaczenie wystarcza dla uzasadnienia odmowy rejestracji zgłoszonego znaku towarowego. I dalej powołano w wyroku tym stanowisko - wyrażone także przez organ w zaskarżonej decyzji - o tym, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, jeśli zgłoszenie znaku towarowego jest złożone dla całej kategorii, bez dokonania rozróżnienia na poszczególne towary lub usługi wchodzące w jej zakres, Izba Odwoławcza jest uprawniona do dokonania całościowej oceny charakteru opisowego oznaczenia stanowiącego znak towarowy w odniesieniu do całej kategorii towarów i usług wymienionych w zgłoszeniu znaku towarowego (w zakresie usług - wyrok Sądu z dnia 20 marca 2002 r. w sprawie T-358/00 DaimlerChrysler przeciwko OHIM (TRUCKCARD), Rec. str. II-1993, pkt 34, 37 i 44; w zakresie towarów - wyrok Sądu z dnia 27 lutego 2002 r. w sprawie T-106/00 Streamserve przeciwko OHIM (STREAMSERVE), Rec. str. II-723, pkt 46.

Na koniec Sąd stwierdza, że także właściwy krąg odbiorców został poprawnie zdefiniowany w zaskarżonej decyzji. Uznano w niej bowiem, że krąg odbiorców jest nieograniczony i obejmuje ogół polskich konsumentów, nabywcami potencjalnie są wszyscy polscy konsumenci, ponieważ napoje bezalkoholowe zaspakajają pragnienie, w rozumieniu uzupełnienia płynów w ludzkim organizmie.

Sąd wskazuje, że wobec tak szeroko określonego odbiorcy nie ma potrzeby wypowiadania się w kwestii znajomości języka angielskiego przez wszystkie osoby tworzące właściwy krąg odbiorców. Wystarczające jest posłużenie się w tym zakresie notorium powszechnym o - co najmniej - podstawowej znajomości tego języka w każdej grupie społecznej. Przyjęcie takiej tezy dodatkowo uzasadniają dowody z akt sprawy powołane przez organ na stronie 6 zaskarżonej decyzji.

W tym kontekście Urząd Patentowy w sposób uprawniony przyjął, że słowo ORANGEADE należy do podstawowego słownictwa w języku angielskim i jest zrozumiałe przez polskich odbiorców. Powyższe ustalenie determinuje zaś konieczność uznania spornego znaku za opisowy.

Wobec zatem niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a które Sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.