Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2722236

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 19 czerwca 2019 r.
VI SA/Wa 685/19

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Magdalena Maliszewska.

Sędziowie WSA: Dorota Dziedzic-Chojnacka (spr.), Grzegorz Nowecki.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 czerwca 2019 r. sprawy ze skargi " (...) "z siedzibą w " (...)" na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia " (...)" stycznia 2019 r. nr " (...)" w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżoną decyzją z (...) stycznia 2019 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ, organ), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510 z późn. zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania Fundacji "(...)" z siedziba w (...) (dalej: płatnik składek, skarżąca), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektor (...) OW NFZ) z (...) października 2015 r. ustalającą istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego E. M. (dalej: zainteresowana, uczestnik) z tytułu wykonywania na rzecz płatnika składek pracy na podstawie umów o świadczenie usług zawartych w okresach: od 1 lipca 2010 r. do 31 sierpnia 2010 r., od 1 lipca 2010 r. do 27 grudnia 2010 r., od 1 września 2010 r. do 27 grudnia 2010 r., od 1 lutego 2011 r. do 5 lipca 2011 r., od 1 lipca 2011 r. do 27 grudnia 2011 r., od 6 lipca 2011 r. do 27 grudnia 2011 r., od 5 lipca 2011 r. do 27 grudnia 2011 r., od 7 lipca 2011 r. do 27 grudnia 2011 r., od 3 stycznia 2012 r. do 30 czerwca 2012 r., od 1 lipca 2012 r. do 27 grudnia 2012 r., od 30 czerwca 2012 r. do 27 grudnia 2012 r., od 4 lipca 2012 r. do 27 grudnia 2012 r.

Okoliczności faktyczne sprawy przedstawiają się następująco:

Pismem z 25 lutego 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w (...) (dalej: ZUS) zwrócił się do NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej z tytułu wykonywania - w okresach wskazanym w zaskarżonej decyzji - umów cywilnoprawnych zawartych z płatnikiem składek. W trakcie przeprowadzonej u płatnika składek kontroli ZUS ustalił, że zawierane przez płatnika składek umowy, mimo określenia ich jako umowy o dzieło, faktycznie noszą znamiona umów zlecenia. Do wniosku załączył kserokopię umów zawartych pomiędzy płatnikiem składek a zainteresowaną wraz z rachunkami do umów; kserokopię protokołu kontroli płatnika składek z 22 października 2013 r.; kserokopię zastrzeżeń płatnika składek do protokołu kontroli z 4 listopada 2013 r.; kserokopię informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli z 14 listopada 2013 r.

Rozpatrując przedmiotowy wniosek oraz dokonując analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Dyrektor (...) OW NFZ decyzją z (...) października 2014 r. stwierdził, że zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w okresach wskazanych w decyzji.

Od ww. decyzji płatnik składek wniósł odwołanie.

Rozpoznając ponownie sprawę, Prezes NFZ odwołał się do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, w myśl którego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. Podkreślił również, że zgodnie z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1778 z późn. zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Natomiast zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

Organ wyjaśnił, że płatnik składek - który dzięki dotacjom realizuje określone programy zlecane przez Urząd Miasta - zawierał z zainteresowaną umowy o dzieło w celu zrealizowania konkretnego zadania zgodnie z zakładaną liczbą godzin. Do zadania sporządzany był harmonogram, który wyznaczał miejsce i termin (daty i godziny) jego realizacji. Przedmiotem zawartych umów było m.in.: opracowanie i prowadzenie autorskich programów w zakresie pracy z podopiecznymi polegających na terapii osób uzależnionych od alkoholu i substancji psychoaktywnych jako pedagog i psycholog (m.in. sesje psychoterapii indywidualnej, sesje terapii grupowej, porady diagnostyczne, diagnozy psychologiczne), terapii osób doświadczających przemocy w rodzinie oraz sprawców przemocy w zakresie psychologa (m.in. sesje psychoterapii indywidualnej, sesje terapii grupowej, diagnozy psychologiczne).

Oceniając charakter zawartych przez strony umów i uwzględniając przepisy art. 627-646 i 734-750 k.c. oraz odwołując się m.in. do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63, jak i orzecznictwa innych sądów powszechnych i administracyjnych, organ wywiódł, że powyższe czynności wykonywane przez zainteresowaną w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Czynności te ukierunkowane były na powstanie określonego skutku w postaci wyedukowania czy też, jak twierdzi płatnik składek w wyjaśnieniach, rezultatem ich była pomoc osobom potrzebującym, jednak ten skutek pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Organ podkreślił, że zadaniem zainteresowanej było opracować autorskie programy i wypracować indywidualne metody pracy z podopiecznymi powodujące życie w trzeźwości bez alkoholu i narkotyków, bez przemocy w rodzinie. Organ wskazał, że poza ogólnym stwierdzeniem, że mają zostać przeprowadzone zajęcia terapeutyczne dla określonych grup, przedmioty umów nie zostały określone w sposób charakterystyczny dla umowy o dzieło. W chwili zawierania spornych umów, żadna ze stron nie mogła zagwarantować, że rezultat umów w postaci przeprowadzenia sesji terapeutycznych, czy też jak twierdzi odwołujący - pomocy osobom potrzebującym, tj. zagrożonym przemocą oraz uzależnieniami, zostanie faktycznie osiągnięty. Organ nadmienił, że cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągniecie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. Jego zdaniem, w przedmiotowej sprawie, osiągnięcie wskazanych przez odwołującego rezultatów zależy w znacznej mierze od osób biorących udział w zajęciach. Zainteresowana mogła jedynie dołożyć najwyższej staranności w przeprowadzeniu sesji terapeutycznych, jednak ich rezultat zależny był od uczestników zajęć.

Organ zaznaczył również, że przeprowadzenie grup terapeutycznych w niniejszym przypadku nie było celem jednorazowym, osiągniętym w wyniku incydentalnie podjętej pracy, lecz efektem stałych, powtarzalnych czynności, do których wykonywania wykonawca zobowiązał się przez cały czas obowiązywania danej umowy. Wskazuje na to chociażby sam charakter podejmowanych czynności określony w umowach jako "sesje grupowe" czy też "grupy wsparcia". Poziom umiejętności uczestników zajęć - podopiecznych Fundacji "(...)", po każdym spotkaniu terapeutycznym nie może być utożsamiony z wymaganym rezultatem. Nawet jeśli zajęcia terapeutyczne/grupy wsparcia prowadzone były w oparciu o przygotowany wcześniej program, ich realizacja wymagała i angażowała prace nie tylko prowadzącej - zainteresowanej ale również osób trzecich, tzn. uczestników. Jeżeli zatem zainteresowana współtworzyła grupy wsparcia wraz z innymi osobami, to wbrew twierdzeniu płatnika składek - zainteresowana nie mogła ponosić odpowiedzialności za rezultaty, a jedynie za staranne działanie, gdyż osiągnięte rezultaty nie mogły być zależne wyłącznie od jej działań.

Zdaniem organu możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w przypadku spornych umów nie istnieje również choćby z tego względu, że nie precyzuje ona na czym miałaby polegać weryfikacja dzieła i do czego konkretnie miał doprowadzić jego wykonawca. Wykonywane czynności musiały wprawdzie podlegać jakiemuś sprawdzeniu, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ich przedmiotem mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad fizycznych "dzieła", jak przede wszystkim kontrola, czy zainteresowana pracowała sumiennie i nie zaniechała dołożenia należytej staranności podczas podejmowanych prac. Trudno zatem wskazać w jakim zakresie zainteresowana miałaby odpowiadać za swoją pracę, oczywiście poza szerokim rozumieniem odpowiedzialności, gdzie każda osoba wykonująca dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość). Z samych umów nie wynika, że to zainteresowana miała brać na siebie odpowiedzialność wobec uczestników grup terapeutycznych oraz osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieła. Stąd organ uznał, że to płatnik składek jako zlecający realizację zadań a nie zainteresowana, jako prowadząca zajęcia w rzeczywistości podlegała odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast zainteresowana zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy.

W opinii organu czynności wykonywane przez zainteresowaną w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru działań przynoszących konkretny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

Organ nie zgodził się z argumentami płatnika składek, z których miałoby wynikać, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 880 z późn. zm.), zawarta umowa była umową o dzieło. Uznał, że ze zgromadzonego materiału nie wynika, by czynności wykonywane przez zainteresowaną wynikające ze spornych umów miały charakter niestandardowy, niepowtarzalny i spełniający kryteria twórczego i indywidualnego utworu, jako przedmiotu prawa autorskiego. Wskazując powyższe, organ nie kwestionował kwalifikacji zainteresowanej czy osobistych właściwości ze względu na które została zatrudniona przez płatnika składek. Prezes NFZ nie zgodził się jednak ze stanowiskiem, że w przedmiotowej sprawie zainteresowana, przygotowując i prowadząc zajęcia terapeutyczne dla różnych grup, wytworzyła jakieś dzieło.

W ocenie organu, samodzielnym, samoistnym czy zamierzonym rezultatem nie są również powstałe programy szkoleń czy też ustalone metody pracy z potrzebującymi. Stanowią one bowiem pomoc szkoleniową, wychowawczo - terapeutyczną mającą na celu ułatwienie prawidłowego poprowadzenia zajęć. W ocenie organu, tego typu materiały, jakkolwiek utrwalone, stanowią zawsze jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartych umów poprzez przeprowadzenie zajęć terapeutycznych. Organ nadmienił również, że niewątpliwie każda praca terapeutyczna, dydaktyczna wymaga ze swej natury inicjatywy osoby szkolącej, przygotowania się do zajęć, czy też przygotowania materiałów niezbędnych w procesie terapii lub selekcji materiałów ogólnie dostępnych, ale również czynności podejmowanych w celu weryfikacji skuteczności swoich działań. Nie mniej jednak, to właśnie sam proces uczenia, którego efekt jest nie do przewidzenia, albowiem ostatecznie nie jest zależny od szkolącego, ale od szkolonego, jest w tym procesie najistotniejszy.

Reasumując, organ uznał, że przedmiotem badanych umów nie było stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Czynności wykonywane na rzecz płatnika składek nie były jednorazowe i polegały wyłącznie na starannym działaniu wykonawcy umów, który stosownie do posiadanych umiejętności oraz wiedzy wykonywał zlecone obowiązki.

Podobnie opracowanie autorskiego programu pracy terapeutycznej z podopiecznym nie stanowiło indywidualnego utworu. Czynność ta stanowiła typowy element pracy terapeuty i winna być wykonana z zasadami sztuki obowiązującymi w psychologii. Takowe mogły być oceniane wyłącznie z perspektywy dochowania zasad starannego działania.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c., organ wskazał, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądzało o jej charakterze. Przyjęcie, że strony łączyły umowy o dzieło, podczas gdy z ich treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji danego stosunku prawnego decydują bowiem jego cechy przedmiotowo istotne. Organ nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż w jego ocenie, zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanej. Organ nie zgodził się z odwołującym, że dokonując interpretacji umów, zaniechano ustalenia, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy o dzieło, poprzez co naruszono art. 65 § 2 k.c. Okoliczności i cel zawarcia przedmiotowych umów wykluczają, jakoby zamiarem stron było wykonanie ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładów, które w świetle treści spornych umów należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług. Badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne. Zdaniem organu, w rozpatrywanej sprawie zarówno jej przedmiot, treść, jak i cel takich wątpliwości nie budzą.

Organ nie dostrzegł również potrzeby przeprowadzenia kolejnych dowodów, uznając, że w niniejszej sprawie zebrany materiał dowodowy pozwolił ocenić, że dana okoliczność została udowodniona. Ewentualne przeprowadzenie dowodu np. z przesłuchania stron mogłoby jedynie potwierdzić fakt już znany, że zainteresowana oraz płatnik składek świadomie i zgodnie zawarli umowy o dzieło, czego skutkiem było niezgłoszenie zainteresowanej do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne.

Konkludując, Prezes NFZ nie znalazł podstaw do uchylenia decyzji organu pierwszej instancji. W jego ocenie, rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartych przez strony umów, akt kontroli ZUS oraz wyjaśnień płatnika składek a także argumentów podniesionych przez odwołującego, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów w podobnych sprawach.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora (...) OW NFZ z (...) października 2014 r., ewentualnie uchylenie tych decyzji i zobowiązanie organu do wydania w określonym terminie decyzji wskazującej sposób załatwienia sprawy lub jej rozstrzygnięcie tj. orzeczenie, że zainteresowana nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów zawartych z płatnikiem składek. Wnosiła również o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania.

Organom zarzuciła naruszenie:

I. przepisów postępowania tj. art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej;

II. przepisów prawa materialnego tj.:

- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez bezpodstawne, nieuzasadnione jego zastosowanie i przyjęcie, że zainteresowana wykonująca zawarte ze skarżącą umowy o dzieło, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy wykonująca umowy o dzieło nie spełniała przesłanki do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu,

- naruszenie art. 627 k.c. polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji jego niezastosowanie, poprzez przyjęcie, że stworzone dzieła, przygotowane przez zainteresowaną nie stanowią rezultatu wymaganego dla umowy o dzieło,

- naruszenie art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęcie, że zawarte przez skarżącą z zainteresowaną umowy o dzieło, są umowami o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności - pomimo, że dokładna analiza akt sprawy, powinna prowadzić do wniosku, że wykonujący dzieło miał osiągnąć określony rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło;

- naruszenie art. 65 § 1 i § 2 k.c. polegające na jego niezastosowaniu w sprawie, skutkujące dokonaniem wykładni charakteru umów, która jest sprzeczna ze zgodnym zamiarem i celem stron, poprzez uznanie, iż strony - skarżąca i uczestnik zawarli umowy o świadczenie usług, podczas gdy celem i zamiarem stron było zawarcie umów o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.

W uzasadnieniu skargi, skarżąca rozwinęła poszczególne zarzuty. Odnosząc się do stwierdzenia organu, że czynności podejmowane w ramach zawartych umów miały charakter czynności starannego działania, wypełniający dyspozycję umowy o świadczenie usług, skarżąca podniosła, że efektem pracy zainteresowanej, tak jak i innych osób zatrudnionych do realizacji programów pomocowych, były konkretne, wymierne rezultaty. Każda osoba opracowywała autorskie programy pomocowe, będące wytworem niematerialnym, stanowiące rezultat działalności twórczej człowieka. Te programy miały charakter niepowtarzalny, ponieważ odnosiły się do problemów konkretnego człowieka i w efekcie go rozwiązywały.

Skarżąca dodała, że kontrakty takie same jak sporne umowy, zakwestionowane przez ZUS w następstwie kontroli przeprowadzonej w październiku 2013 r. zostały uznane za umowy o dzieło w toku sporu skarżącej z ZUS (wyrok z (...) grudnia 2014 r., (...)). Sąd Okręgowy w (...) Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych uznał bowiem, że ZUS błędnie zakwalifikował umowy łączące skarżącą z osobami zatrudnionymi do programów pomocowych, jako umowy o świadczenie usług.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Rozpoznając sprawę, Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja, jak również decyzja organu pierwszej instancji, nie naruszają przepisów prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie.

Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umów zawartych przez Fundację "(...)" z siedzibą w (...) jako płatnika składek z ubezpieczoną. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy były to umowy o dzieło, czy też inne umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów.

Dokonując analizy charakteru prawnego spornych umów, wskazać należy, że przedmiotem ich było opracowanie i prowadzenie przez zainteresowaną jako psychologa i pedagoga autorskich programów w zakresie pracy z podopiecznymi (prowadzenie sesji psychoterapii indywidualnej, diagnozy psychologiczne, porady diagnostyczne, sesje terapii grupowej). Za wykonaną usługę zainteresowanej przysługiwało wynagrodzenie w formie świadczenia pieniężnego w (§ 3 spornych umów). Wypłata wynagrodzenia następowała po wykonaniu dzieła i złożeniu rachunku.

Zdaniem organu czynności wykonywane przez zainteresowaną w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru działań przynoszących konkretny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Skarżąca, negując powyższe wskazuje, że efektem pracy zainteresowanej, jako zatrudnionej do realizacji programów pomocowych, były konkretne, wymierne rezultaty. Zainteresowana opracowywała autorskie programy pomocowe, będące wytworem niematerialnym, stanowiącym rezultat działań działalności twórczej człowieka. Programy te miały charakter niepowtarzalny, ponieważ odnosiły się do problemów konkretnego człowieka i w efekcie go rozwiązywały.

Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.

Zgodnie z treścią 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.

W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

Podkreślić należy, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Sam fakt nazwania umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca jest treść zawartej umowy. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między jej stronami.

Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.

Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł (w:) A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).

Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (www.sn/sites/orzecznictwo), wskazując, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania.

Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.).

W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".

Uwzględniając powyższe, Sąd doszedł do wniosku, że organ prawidłowo ustalił, że zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącą. Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, zgodnie z którym czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

Odnosząc się do twierdzeń skarżącej, że rezultatem czynności wykonywanych przez zainteresowaną była pomoc osobom potrzebującym, Sąd podkreśla, że wskazany przez skarżącą skutek uzależniony był od starannego działania zainteresowanej, a jego osiągnięcie zależne było w znacznej mierze od osób biorących udział w zajęciach. Żadna ze stron umowy nie mogła zagwarantować, że rezultat w postaci przeprowadzenia sesji terapeutycznej zostanie faktycznie osiągnięty. Zainteresowana mogła jedynie dołożyć najwyższej staranności w przeprowadzeniu sesji terapeutycznej, jednak ich rezultat finalnie zależny był od uczestników zajęć.

Ideą programów pomocowych, opierających się na pracy z ludźmi borykającymi się z różnego rodzaju problemami, jest osiągnięcie celu, jakim niewątpliwie jest rozwiązanie problemu życiowego tych osób. Dla wielu ludzi udział w programach pomocowych stanowi nieocenioną pomoc w stanach związanych np. z doświadczaniem straty (np. śmierć bliskiej osoby, utrata pracy, choroby), trudnościami w komunikacji, radzeniu sobie z emocjami, stresem czy negatywnym zachowaniem (choroba alkoholowa). Zajęcia terapeutyczne realizowane w ramach grup wsparcia służą wymianie doświadczeń, wyrażenia swoich obaw i troski w atmosferze bezpieczeństwa i zrozumienia, jak również są źródłem motywacji do przezwyciężenia trudności. Przeprowadzenie grup terapeutycznych nie jest zatem celem jednorazowym, osiągniętym w wyniku incydentalnie podjętej pracy, lecz efektem stałych powtarzalnych czynności, do których wykonania (jak to miało miejsce również w niniejszej sprawie) wykonawca (pedagog/psycholog) zobowiązał się przez cały czas obowiązywania umowy. Już sama nazwa "sesje terapii indywidualnej", "sesje terapii grupowej", "porady diagnostyczne", "diagnoza psychologiczna" wskazuje, że czynności podejmowane przez terapeutów mają charakter cykliczny, powtarzalny, ukierunkowany na osiągnięcie celu jakim niewątpliwie jest pomoc osobom potrzebującym. Jak trafnie zauważa organ, w takiej sytuacji, w chwili zawierania umowy żadna ze stron nie może zagwarantować, że rezultat umowy zostanie faktycznie osiągnięty.

Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), zgodnie z którym przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, nie jest bowiem indywidualizacją dzieła wskazanie jedynie tematu wykładu.

Nawiązując do przedmiotu każdej ze spornych umów wskazać należy, że poza ogólnym wskazaniem, że mają zostać przeprowadzone zajęcia terapeutyczne dla określonych grup, przedmioty umów nie zostały określone w sposób charakterystyczny dla umów o dzieło. Trudno zatem wskazać, w jakim zakresie zainteresowana miałaby odpowiadać za swoją pracę, oczywiście pomijając zwykłą odpowiedzialność osoby, która, wykonując dowolną pracę, odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość). Z samych umów nie wynika, że to zainteresowana miała brać na siebie odpowiedzialność wobec uczestników grup terapeutycznych oraz osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieła. Prawidłowo zatem organ przyjął, że to płatnik składek jako zlecający realizację zadania, a nie zainteresowana jako prowadząca zajęcia, w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła. Zainteresowana zobowiązana był jedynie do starannego i sumiennego wykonania pracy według swojej najlepszej wiedzy, z starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy.

Sąd zauważa, iż w kwestii wykonywania prac terapeutycznych dostosowanych indywidualnie do stanu psychofizycznego podwładnego Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 8 listopada 2013 r. sygn. akt II UK 157/13 wyjaśnił: "Zainteresowana miała określone godziny pracy, dostosowane indywidualnie do każdego pacjenta, zgodnie z harmonogramem terapii dziecka. Zainteresowana w oparciu o zalecenia lekarza, diagnozowała dziecko i sama opracowywała harmonogram jego terapii, dostosowując go do stanu psychofizycznego pacjenta. Tak określony przedmiot umowy nie charakteryzuje się wymaganą cechą indywidualizujących utwór (dzieło) przede wszystkim dlatego, że nawet w zarysie nie konkretyzuje tematu poszczególnych zajęć terapeutycznych, natomiast z tak określonego celu umowy - rehabilitacja logopedyczna dzieci-nie mógł wynikać obiektywnie osiągalny i pewny rezultat. Chodziło więc o wykonanie określonych czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie".

W ocenie Sądu, również opracowanie autorskiego programu pracy terapeutycznej z podopiecznym nie stanowiło indywidualnego utworu. Czynność ta, jak trafnie zauważa organ, stanowiła typowy element pracy terapeuty i winna być wykonana zgodnie z zasadami sztuki obowiązującymi w psychologii. Efekty wykonanej przez pedagoga/psychologa pracy mogły być oceniane wyłącznie z perspektywy dochowania zasad starannego działania.

Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organy dokonały prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów i prawidłowo oceniły wolę stron spornej umowy, a co za tym idzie nie naruszyły art. 65 § 1 i § 2 k.c., jak i art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., oraz prawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 pkt 1 lit.e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach uznając, że zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

Wbrew stanowisku zaprezentowanemu w skardze, organom nie można postawić zarzutu prowadzenia postępowania z naruszeniem art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a. Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję, nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy. Organ, rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornych umów, których przedmiotem było opracowanie i prowadzenie przez pedagoga autorskich programów w zakresie pracy z podopiecznymi Fundacji, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.

Oceny Sądu nie zmienia powoływane w skardze stanowisko Sądu Okresowego w (...)(...) Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, zawarte w wyroku z (...) grudnia 2014 r., (...), mające potwierdzać okoliczność, że sporne umowy miały charakter umowy o dzieło. Po pierwsze wyrok ten nie wiąże sądu administracyjnego (art. 11 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2018 r. poz. 1302; dalej p.p.s.a.), po drugie został wydane w sprawie dotyczącej innej osoby, a po trzecie dotyczy innego przedmiotu sprawy - ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego. Analogia do stanu faktycznego niniejszej sprawy nie oznacza związania organu wskazanym wyrokiem sądu powszechnego. Nie można bowiem uznać, żeby nieuwzględnienie w niniejszej sprawie wyroku wydanego w sprawie innych osób i w innych postępowaniach spowodowało naruszenie przez organ przepisów postępowania, w sposób mogący mieć istotny wpływ na ocenę rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej.

Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.

W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.