VI SA/Wa 4196/14 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2167101

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 czerwca 2015 r. VI SA/Wa 4196/14

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Magdalena Maliszewska.

Sędziowie WSA: Ewa Frąckiewicz, Aneta Lemiesz (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 czerwca 2015 r. sprawy ze skarg W. w W. oraz M. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) października 2014 r. nr (...) w przedmiocie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawarcia umowy o świadczenie usług

1.

uchyla zaskarżoną decyzję;

2.

stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu;

3.

zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej W. w W. kwotę 457 (czterysta pięćdziesiąt siedem) złotych oraz na rzecz skarżącego M. K. kwotę 457 (czterysta pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżoną decyzją z dnia (...) października 2014 r., nr (...), Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także: "Prezes NFZ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 z późn. zm. - dalej także: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm. - dalej: "k.p.a.") - po rozpatrzeniu odwołania Wyższej Szkoły (...) w (...) oraz M. K. (dalej także: "skarżący", "strona skarżąca" lub "WS (...) w (...)") od decyzji Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także: "Dyrektor (...) OW NFZ") z dnia (...) grudnia 2013 r., nr (...) ustalającej, że skarżący M. K. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem (WS (...) w (...)) umów, co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresach od dnia (...) października 2009 r. do dnia (...) września 2010 r. oraz od dnia (...) października 2010 r. do dnia (...) września 2011 r. - utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.

Do wydania zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ doszło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne.

Pismem z dnia (...) kwietnia 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w (...), powołując się na przepisy art. 109 ust. 1 i ust. 3 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, wniósł do Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o rozstrzygnięcie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym M. K.

W uzasadnieniu wniosku ZUS powołał się na wyniki kontroli przeprowadzonej u płatnika, tj. Wyższej Szkoły (...) w (...), w trakcie której to kontroli ustalono, że płatnik nie dokonał zgłoszenia M. K. do ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od (...) października 2009 r. do dnia (...) września 2011 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej "umową o dzieło", która w trakcie kontroli została zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której - zgodnie z Kodeksem cywilnym - stosuje się przepisy o zleceniu.

Do wniosku ZUS dołączył kserokopie zawartych przez strony umów, a także protokół kontroli płatnika składek przeprowadzonej w dniach od (...) kwietnia 2011 r. do (...) września 2011 r., w części dotyczącej M. K., dokument w postaci zastrzeżeń do ustaleń protokołu kontroli z dnia (...) października 2011 r., a także informację o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli z dnia (...) czerwca 2011 r. oraz protokół z przesłuchania świadków.

Z otrzymanej z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych kopii zawartych umów wynika, że: - przedmiotem umowy o prowadzenie wykładów z dnia (...) października 2009 r. ("na okres do dnia (...) września 2010 r.") było "przygotowanie i zaprezentowanie słuchaczom Wyższej Szkoły (...) wykładów z zakresu seminarium magisterskiego i przedmiotowego oraz praktycznej nauki języka angielskiego: pisanie", "opracowanie syllabusa tych wykładów w języku kierunkowym studiów oraz w języku polskim i dostarczenie ich w wersji elektronicznej do Działu nauczania (...) w terminie do (...).10.2009 r.", "opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń zamawiającego", "przeprowadzanie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem roku akademickiego 2009/2010, z którym Autor zapoznał się w momencie podpisania umowy";

- przedmiotem umowy o prowadzenie wykładów z dnia (...) października 2010 r. ("na okres do dnia (...) września 2011 r.") było "przygotowanie i zaprezentowanie słuchaczom Wyższej Szkoły (...) wykładów z zakresu seminarium magisterskiego i uzupełniającego oraz wykładu monograficznego", "opracowanie sylabusów tych wykładów w języku kierunkowym studiów oraz w języku polskim i dostarczenie ich w wersji elektronicznej do Działu nauczania w terminie do (...).10.2010 r.", "opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń Uczelni w terminach wynikających z harmonogramem roku akademickiego (...), z którym Autor zapoznał się w momencie podpisania umowy";

Zgodnie z przesłanymi przez ZUS umowami łączącymi skarżącą Wyższą Szkołę (...) w (...) (jako "Płatnika") oraz skarżącego M. K. (jako "Ubezpieczonego"):

- Ubezpieczony zobowiązany był do odbywania zajęć w terminach wynikających z planu zajęć sporządzonego przez Płatnika;

- w przypadku, gdy zajęcia nie mogły się odbyć w terminach wynikających z planu zajęć Ubezpieczony miał obowiązek ustalić z Płatnikiem dodatkowy termin przeprowadzenia zajęć;

- strony ustaliły stawkę godzinową oraz ostateczny termin wykonania dzieła;

- Ubezpieczony miał otrzymać wynagrodzenie tytułem wykonania dzieła oraz przeniesienia majątkowych praw autorskich;

- Płatnik zobowiązał się udostępnić sale wykładowe, zgodnie z harmonogramem wykorzystania sal, posiadanych rzutników, projektorów, magnetofonów, magnetowidów wraz z monitorami według zapotrzebowania przyjmującego zamówienie;

- Płatnik mógł odstąpić od umowy w przypadku odwołania wykładu z powodu niskiego zainteresowania słuchaczy lub zmian w programie zajęć, których następstwem jest wyłączenie z programu przedmiotu oferowanego przez Ubezpieczoną.

W zastrzeżeniach do ustaleń protokołu kontroli z dnia (...) października 2011 r. skarżąca Wyższa Szkoła (...) w (...) podniosła m.in, że:

- nie istnieje narzucona przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego podstawa programowa dla poszczególnych kierunków studiów, w tym dla kierunku filologia prowadzonego przez Płatnika;

- wykładowcy samodzielnie dokonują treści programowych, metod, technik, środków i narzędzi przekazywania wiedzy w toku każdego przygotowywanego cyklu wykładu (kursów);

- Płatnik nie narzucał prowadzącym wykłady czegokolwiek, oczekując tylko konkretnego efektu, a współdziałanie przejawiało się w tworzeniu warunków materialnych do prowadzenia wykładów, w tym zapewnieniu miejsca i niezbędnych sprzętów technicznych, konsultowaniu z prowadzącym zakresu czasowego kursu, aby możliwym było organizacyjne ułożenie zajęć, przekazywanie informacji o studentach, poziomie ich zaawansowania;

- wykładowcy corocznie opracowują sylabusy do prowadzonych zajęć;

- Płatnik powierza wykonanie określonego rezultatu, obejmującego koncepcyjne opracowanie i przeprowadzenie autorskiego cyklu wykładów oraz stworzenie dobór materiałów dydaktycznych do opracowanego kursu, spójnych z tematyką kursu i składającą się na całokształt kursu;

- wykłady są opracowane i przeprowadzane przez prowadzących jak również opracowywane przez nich materiały dydaktyczne do wykładów, spełniają kryteria uznania ich za utwory w rozumieniu przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Z kolei w piśmie zatytułowanym "Informacja o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń z protokołu kontroli z dnia (...) grudnia 2011 r." Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował, iż nie uwzględnił zastrzeżeń złożonych przez skarżącą Wyższą Szkołę (...) w (...), argumentując swoje stanowisko m.in. tym, że:

- "dzieła" w postaci cyklu wykładów, opieki promotorskiej lub prowadzenia seminariów nie spowodują samoistnego zrealizowania tego celu w postaci nabycia pewnej wiedzy przez studentów czy też obrony pracy dyplomowej; zdarzenia te są niezależne od działań wykonującego umowę; wykonujący umowy przystępując do ich realizacji, nie mieli pewności, że mimo własnych starań, zakładany rezultat osiągną; nie wynik, ale określone działania były istotne dla realizacji umowy i z tych działań wykładowcy byli rozliczani; uczelnia weryfikowała stan realizacji dzieła w oparciu o składane co miesiąc sprawozdania z ilości odbytych zajęć;

- wykładowcy prowadzili zajęcia celem zrealizowania z góry ustalonego harmonogramu i byli świadomi istnienia ram przedmiotów i że muszą dostosować się do wymagań danego przedmiotu;

- wykładowcy nie mogli w całości decydować samodzielnie o miejscu i czasie wykonywania tych umów, a czynności przez nich wykonywane były powtarzalne, w określonych odstępach czasu, w godzinach pracy uczelni, a umowy zawierano na okres semestru lub roku akademickiego;

- z umów i list rachunków wynika, że wynagrodzenie za wykonanie umowy rozliczane było według stawek godzinowych; to liczba przepracowanych godzin determinowała wysokość osiągniętego przychodu;

- wynagrodzenie wypłacane było wykładowcom do 10 dnia miesiąca następującego po miesiącu, za który sporządzono sprawozdanie (rozliczenie czasu pracy), w który wykazano dni i przepracowane godziny.

Ostatecznie Zakład Ubezpieczeń Społecznych stwierdził, że podstawowym założeniem kwestionowanych umów była realizacja usług edukacyjnych na rzecz zleceniodawców, a umowy ze względu na swój przedmiot i należytą staranności przy ich wykonywaniu spełniają warunki umów o świadczenie usług.

Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia zwrócił się pismem z dnia (...) czerwca 2013 r. do skarżącej WS (...) w (...), w którym zawiadomił stronę o wszczętym postępowaniu, a także o prawie do czynnego udziału w toczącym się postępowaniu, możliwości zgłaszania wniosków, zastrzeżeń oraz uzyskania wszelkich wyjaśnień związanych ze sprawą.

W odpowiedzi na powyższe pismo Dyrektora (...) OW NFZ skarżąca WS (...) w (...) wystosowała pismo z dnia (...) czerwca 2013 r., w którym poinformowała organ pierwszej instancji, że:

- nie dokonano zgłoszenia osób do ubezpieczenia zdrowotnego, albowiem zdaniem skarżącej uczelni osoby współpracowały na podstawie zawartych umów o dzieło;

- do obowiązków osób z tytułu zawartych umów o dzieło należało opracowanie oraz przeprowadzenie cyklu wykładów/kursu zajęć sprecyzowanych w poszczególnych umowach dla studentów, jak również opracowanie materiałów dydaktycznych do tych kursów i wykonania innych czynności powiązanych, niezbędnych do należytego wykonania powierzonego dzieła; strony umówiły się na wykonanie określonego dzieła w postaci stworzenia, opracowania całego cyklu wykładów/kursu wraz z jego prezentacją słuchaczom. Idea kursu została odzwierciedlona w stworzonym dla danego kursu sylabusie, a następnie stopniowo i sukcesywnie prezentowana studentom. Przedmiotem zawartych umów było również tworzenie materiałów dydaktycznych, w tym także opracowywanie zadań na zaliczenia i egzaminy oraz ich przeprowadzanie wśród studentów;

- przedmiotem zawartych umów było wykonanie czynności niezbędnych do przygotowania studentów do obrony i egzaminu dyplomowego - takie czynności zdaniem Płatnika nigdy nie mają charakteru powtarzalnego, obejmują pracę indywidualną z konkretnym studentem;

- umowy były wykonywane w miejscu, które mogło być miejscem wyboru danego wykładowcy - częściowo w domu danego wykładowcy - tam tworzony był sylabus, materiały dydaktyczne, zadania;

- o miejscu zaprezentowania słuchaczom wykładu wykładowca mógł decydować samodzielnie - Wyższa Szkoła (...) nie narzucała obowiązku korzystania z sal wykładowych, a jedynie je udostępniała;

- umowa stron przewidywała rozliczanie wynagrodzenia w częściach sukcesywnie i proporcjonalnie do stopnia realizacji przez danego wykładowcę, a rozliczanie z zastosowaniem stawki godzinowej jest akceptowane w orzecznictwie;

- wykładowcy mieli obowiązek wykonywać umowy osobiście.

Ponadto, Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ zwrócił się pismem z dnia (...) czerwca 2013 r. do skarżącego M. K. o wszczęciu postępowania w ww. zakresie oraz możliwości zgłaszania wniosków, zastrzeżeń oraz uzyskania wszelkich wyjaśnień związanych ze sprawą.

Pełnomocnik M. K., w odpowiedzi na powyższe wezwanie organu pierwszej instancji przesłał pismo z dnia (...) czerwca 2013 r., w którym obszernie wyjaśnił, że M. K. z płatnikiem łączyła umowa o dzieło, nie zaś umowa o świadczenie usług, czy umowa zlecenie.

Zarówno skarżąca WS (...) w (...), jak i skarżący M. K. w swoich pismach wnieśli o przesłuchanie R. O. - Kanclerza Wyższej Szkoły (...) w (...) na okoliczność charakteru, treści i sposobu wykonywania umów cywilnoprawnych. Skarżący wnieśli również o przeprowadzenie dowodu z materiałów dydaktycznych opracowanych przez M. K. oraz dowodu z protokołu kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, która miała miejsce w skarżącej WS (...) w (...) w 2008 r. na okoliczność jego treści.

Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, ustosunkowując się do powyższych wniosków, w odpowiedzi udzielonej pismami z dnia (...) lipca 2013 r., poinformował strony, że dopuścił dowód z materiałów dydaktycznych opracowanych przez M. K., natomiast odmówił dopuszczenia dowodu z protokołu kontroli ZUS z 2008 r. z uwagi na niewiążący NFZ charakter ustaleń poczynionych przez ZUS. Ponadto wezwano WS (...) i pełnomocnika M. K. do uzupełnienia wniosku o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania Pana R. O. - Kanclerza WS (...) poprzez doprecyzowanie w jakim charakterze osoba ta miałaby zostać przesłuchana i na jaka okoliczność.

Strony doprecyzowały, że Kanclerz WS (...) miałby zostać przesłuchany w charakterze strony. Organ wniosek ten oddalił powołując się na przepis art. 86 k.p.a.

W piśmie z dnia (...) grudnia 2013 r. strony wniosły o przeprowadzanie kolejnych dowodów na podane w piśmie okoliczności, m.in. z przesłuchania świadka Pana prof. dr hab. N. M. - Rektora WS (...), Pani K. P. - księgowej WS (...), oraz dowodu z przesłuchania strony M. K.

Organ nie uwzględnił tych wniosków dowodowych na podstawie art. 78 § 2 k.p.a.

Przed wydaniem decyzji administracyjnej organ pierwszej instancji wezwał strony postępowania pismem do wypowiedzenia się zgodnie z dyspozycją art. 10 k.p.a. informując, że zebrany materiał dowodowy przemawia za stwierdzeniem, iż do zawartych umów mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.

W wyniku rozpatrzenia sprawy Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia (...) grudnia 2013 r. nr (...) stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia M. K. z tytułu wykonywania umowy zlecenia w okresie od dnia (...) października 2009 r. do dnia (...) września 2011 r.

Od decyzji wydanej w I instancji zarówno Wyższa Szkoła (...) w (...), jak i ubezpieczony wnieśli odwołanie do Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, domagając się jej uchylenia i umorzenia postępowania w sprawie albo uchylenia decyzji i przekazania jej organowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymując w mocy zaskarżoną decyzję z dnia (...) grudnia 2013 r. na wstępie omówił definicję umowy o dzieło zawartą w art. 627 k.c. i umowę zlecenia, o której mowa w art. 734 § 1 k.c. Wskazał, że pierwsza jest umową rezultatu a druga umową starannego działania. Zdaniem Prezesa NFZ, umowa łącząca Uczelnię z M. K. nie była umową o dzieło lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przedmiotem tej umowy było bowiem "przygotowanie wykładów", a zobowiązany wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach prac edukacyjnych.

Zdaniem Prezesa NFZ, przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, mianowicie zmierzających do wdrożenia i realizacji programu nauczania języka angielskiego, na który składało się m.in. "przeprowadzenie cyklu wykładów" trudno uznać, że polegały one "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.), zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Organ odwoławczy stwierdził, że nawet, jeżeli by uznać, że - zgodnie z zastrzeżeniami wniesionymi przez WS (...) w (...) do protokołu kontroli - "wykładowcy samodzielnie dokonują treści programowych, metod, technik, środków i narzędzi przekazywania wiedzy w toku każdego przygotowanego cyklu wykładów (kursów)", trudno wskazać w ww. umowach indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Organ odwoławczy uznał, że również wypracowane materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu wykładów, czy też syllabusy oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Organ uznał, że mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowa dla wykładowcy, czy też studenta.

W konsekwencji, Prezes NFZ uznał, że przyjęcie, iż strony łączyły umowy o dzieło, podczas gdy z ich treści i sposobu wykonania wynikają cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego, albowiem o kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują jego elementy przedmiotowo istotne.

Prezes NFZ stwierdził, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Zdaniem organu odwoławczego, umowy zawarte z Ubezpieczonym nie miały charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Organ wskazał, że przedmiotem działania Ubezpieczonego był cały proces zmierzający do wdrożenia i realizacji programu nauczania języka angielskiego, na który składało się m.in. przygotowanie i prowadzenie cyklu wykładów, a ewentualne przygotowane materiały dydaktyczne, czy koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu wykładów, syllabusy oraz ich dobór, stanowiły jedynie pomoc naukową, dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu. Ponadto, Prezes NFZ zauważył, iż opracowane materiały, jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Zdaniem organu odwoławczego, również zdobyta przez studentów "wiedza, czy informacje pozyskane przez słuchaczy wykładu" trudno uznać za rezultaty niematerialne, bowiem nie są one określone i pewne w momencie zawierania umowy.

Prezes NFZ uznał, że również opracowanie tematów i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie, a także przeprowadzanie zaliczeń i egzaminów okresowych, czy też składanie comiesięcznego sprawozdania z wykonania części dzieła, trudno uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło), a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie. Zdaniem organu odwoławczego, czynności te mogą również służyć ocenie prowadzącego zajęcia językowe, do czego zatrudniający jest zobowiązany (art. 132 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym, Dz. U. z 2012 r. Nr 164, poz. 1365 z późn. zm.).

Mając na względzie zadania szkoły zajmującej się nauką języka, Prezes NFZ stwierdził, że nie ma wątpliwości, iż celem zawartych umów było przekazanie wiedzy studentom i ich wyedukowanie w zakresie języka. Samo "przeprowadzenie cyklu wykładów" stanowiło, zdaniem organu, jedynie "środek do celu", jakim była edukacja studentów. Prezes NFZ uznał, że wiedza zdobyta przez studentów oraz ewentualne wyniki w postaci zaliczonych ćwiczeń czy egzaminów nie mogą być jednak utożsamione z wymaganym samoistnym i z góry określonym w umowie rezultatem.

Prezes NFZ zauważył ponadto, że w analogicznej do niniejszej sytuacji Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 6 czerwca 2012 r., sygn. akt III AUa 377/12, stwierdził, że: "Na podstawie umowy o dzieło, w rozumieniu art. 627 k.c., przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania określonego dzieła. Efektem końcowym jest więc pewien rezultat w postaci materialnej lub niematerialnej. Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać studentom. Poziom wiedzy studentów po takich wykładach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem, nadto liczba wykonywanych godzin wykładów nadaje im charakter powtarzalnych czynności, nawet, jeżeli wykład podzielono na części. Oczywiste jest. że na każdym wykładzie dobór słów, przykładów może być inny, ale nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt. Wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Z zeznań rektora wnioskodawcy jednoznacznie wynika, że podpisy na listach obecności były formą kontroli, czy zajęcia się odbywają w wyznaczonych terminach. Trudno więc tu zauważyć daleko idącą swobodę wykonawcy w wykonaniu przedmiotu umowy, której dopatruje się sąd pierwszej instancji. Czynnością końcową było przeprowadzenie przez zainteresowanego wykładów, a więc typowej usługi dydaktycznej i to na rzecz podmiotu zajmującego się kształceniem. Rzeczą typową dla każdego etapu edukacji jest przygotowanie przez nauczyciela począwszy od najniższego etapu nauki, programu, który będzie w danych jednostkach czasowych realizowany. Nawet, jeżeli strony określały to mianem sylabusa, to tego typu czynności wykonawcy usługi są konieczne, uprzednie, mają charakter wybitnie techniczny, pomocniczy i przygotowawczy. Nawet jak zostaną zmaterializowane na piśmie nie mogą, zdaniem Sądu Apelacyjnego, być utożsamiane z dziełem, którego dotyczy umowa, bowiem ta dotyczyła przeprowadzenia zajęć - wykładów. Na etapie sylabusa właściwa umowa jeszcze nie była realizowana".

Jednocześnie, Prezes NFZ zaznaczył, iż ukształtowała się jednolita linia orzecznicza sądów w przedmiocie charakteru zawieranych umów o przeprowadzenie cyklu wykładów (zajęć dydaktycznych), co - zdaniem organu odwoławczego - potwierdza orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2013 r. (sygn. akt II UK 115/13).

Prezes NFZ stwierdził ponadto, że chybione są również argumenty obu stron, z których wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm. - zwanej dalej: "ustawą o prawie autorskim") zawarte umowy były umowami o dzieło.

Prezes NFZ zauważył, ze przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór, w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 prawa autorskiego, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło.

Prezes NFZ stwierdził, że M. K. wykonywał typowe umowy o świadczenie usług dydaktycznych, których elementarną i podstawową formą jest wykład. Zdaniem organu odwoławczego, brak rezultatu wykonywanej czynności w przedmiotowych umowach decyduje o tym, że winny być one zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu, w rozumieniu art. 750 k.c.

Prezes NFZ podkreślił, że umowa o świadczenie usług, jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też, jak wskazał organ, odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia - na zasadzie winy.

Mając powyższe na względzie, Prezes NFZ stwierdził, że wykonywanie przez skarżącego M. K. umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci nauczenia/wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią. Innymi słowy, zdaniem organu, zawarte umowy były umowami o świadczeniu usług dydaktycznych polegających na wdrożeniu i realizacji programu nauczania języka angielskiego, na które składało się m.in. "przeprowadzenie cyklu wykładów".

Prezes NFZ zauważył, że przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona co do tożsamości, powstała jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne. W tej sytuacji, organ odwoławczy uznał, że umowy zawarte pomiędzy skarżącym M. K. a skarżącą Wyższą Szkołą (...) w (...), nie są zatem umowami o dzieło, gdyż nie zobowiązywały zleceniobiorcy do wykonania ściśle określonego wytworu - dzieła. Ponadto, Prezes NFZ wskazał, że nauczanie w szkole, nawet jeżeli jest to uczelnia wyższa, ma zawsze charakter pracy dydaktyczno-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Zdaniem organu odwoławczego, nie można określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła, tym samym przedmiotowe umowy, zawarte pomiędzy wyżej wskazanymi podmiotami były umowami starannego działania.

Odnosząc się do zarzutów dotyczących naruszenia art. 7 oraz 77 k.p.a., Prezes NFZ stwierdził, że w jego ocenie organ pierwszej instancji podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, zaś rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego i w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego.

Ustosunkowując się do wniosków o przeprowadzenie dodatkowych dowodów z przesłuchań oraz dołączonych dokumentów, Prezes NFZ zwrócił uwagę, iż dokumenty te zostały dołączone do materiału dowodowego, lecz organ orzekający nie podzielił przedstawionego w nich poglądu.

Odnosząc się z kolei do wezwania obu stron o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania wskazanych osób, Prezes NFZ stwierdził, że dowód z przesłuchania strony, o którym mowa w art. 86 k.p.a., ma charakter posiłkowy i znajduje zastosowanie wówczas, gdy po zgromadzeniu dokumentacji przez organ pozostały niewyjaśnione okoliczności istotne dla sprawy. Prezes NFZ zgodził się z organem pierwszej instancji, że w związku ze zgromadzonym materiałem dowodowym, nie zaszła potrzeba przeprowadzenia kolejnych dowodów o charakterze posiłkowym, dlatego też organ nie dostrzegł potrzeby wydawania postanowienia w tym przedmiocie. Prezes NFZ uznał, że nie przeprowadzono dowodu z przesłuchania stron, albowiem w niniejszej sprawie organ posiadał wystarczające środki dowodowe dla uznania, iż przedmiotowe umowy należy uznać za umowy zlecenia.

Prezes NFZ stwierdził, że rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym przede wszystkim na podstawie przesłanych przez ZUS umów i protokołu z przeprowadzonej kontroli.

Prezes NFZ zauważył, że w niniejszej sprawie nie przeprowadzono dowodów na okoliczność zgodnego zamiaru stron i celu umów o dzieło zawartych przez M. K. z Wyższą Szkołą (...) w (...), albowiem zgodny zamiar stron i cel umów jest organowi znany już na podstawie zgromadzonej dokumentacji. Ponadto, organ wskazał, że nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne. W tej sytuacji, jak stwierdził Prezes NFZ, przesłuchanie stron potwierdziłoby jedynie, że strony świadomie zawarły umowę o dzieło i taki był ich zamiar. Powołując się na zgodną wolę stron w kontekście zawieranych umów, Prezes NFZ uznał, że należy przytoczyć stanowisko Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu wyrażone w wyroku z dnia 10 stycznia 2012 r., sygn. akt III AUa 1447/11, w którym Sąd ten stwierdził m.in., że: "Sama terminologia, jaką posługiwał się wnioskodawca w umowach, określonych jako umowy o dzieło, jest bez znaczenia przy interpretowaniu i oznaczaniu faktycznego stosunku prawnego łączącego strony. Nazwa umowy nie przesądza o jej rodzaju. Jeśli bowiem nazwa nie odpowiada istocie umowy, należy badać samą treść umowy. A zatem samo dosłowne brzmienie ww. umów nie wskazuje na ich charakter prawny, dopiero treść kontraktów i sposób ich faktycznego wykonywania pozwala je odpowiednio zakwalifikować. Zamiarem stron i celem umów było uniknięcie dopełnienia obowiązków płatnika składek i w celu osiągnięcia takiego rezultatu nie może być abstrakcyjnie interpretowana zasada swobody umów, prezentowana przez skarżącego w apelacji (...)".

Podsumowując powyższe, Prezes NFZ zauważyć, iż wprawdzie zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego, zaś zgodnie z art. 58 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, niemniej stwierdził jednocześnie, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze.

Prezes NFZ ustosunkował się ponadto do podniesionej przez obie strony uwagi dotyczącej braku konsekwencji w postępowaniu prowadzonym przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych i występującej niejednolitości ocen, co wynikać ma z faktu, iż w protokole kontroli przeprowadzonej w WS (...) w (...) w dniu (...) kwietnia 2008 r., dotyczącej lat 2005-2007, nie zakwestionowano charakteru zawieranych wówczas umów między Płatnikiem a wykonawcą. W tym zakresie organ odwoławczy zauważył, że ww. protokół dotyczy innego okresu, niż badany w niniejszej sprawie, a ponadto dodał, że ani dyrektor Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ani Prezes NFZ nie jest organem władnym do wezwania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jako strony inicjującej postępowanie, do np. ponownego przeprowadzenia kontroli, dokonania modyfikacji ustaleń protokołu kontroli, czy też zmiany decyzji lub wystąpienia do właściwego sądu powszechnego z powództwem o ustalenie charakteru zawartych umów, zgodnie z art. 100 § 1 k.p.a. Prezes NFZ stwierdził bowiem, że w jego kompetencjach nie leży badanie legalności decyzji organu rentowego wydanych w innych postępowaniach dotyczących innych osób, czy też innych okresów. Organ odwoławczy dodał jednocześnie, że żaden przepis prawa nie przyznaje Narodowemu Funduszowi Zdrowia możliwości kontroli zasadności działań Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Analizując treść czynności, które miały być wykonywane w ramach spornych umów, Prezes NFZ stwierdził, iż zadania te stanowią powtarzalny ciąg czynności do wykonania, zatem nie ma możliwości sprecyzowania konkretnego rezultatu, do którego miałoby doprowadzić wykonanie umów.

W konsekwencji, organ odwoławczy stanął na stanowisku, iż elementy określone w treści umów o przygotowanie i prowadzenie wykładów, które zobowiązywały M. K. do: "przygotowania i zaprezentowania wykładów z zakresu seminarium, opracowania sylabusa i dostarczenia ich w wersji elektronicznej, opracowania tematów i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenia, przeprowadzania zaliczeń i egzaminów" nie mogą być uznane za wykonywanie umowy o dzieło, bowiem nie dochodzi tu do wytworzenia konkretnego zindywidualizowanego rezultatu.

Wyższa Szkoła (...) w (...), reprezentowana przez radcę prawnego, wniosła do Wojewódzkiego sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na ww. decyzję Prezesa NFZ. Wnosząc o uchylenie zarówno zaskarżonej decyzji, jaki i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, strona skarżąca zarzuciła:

1)

naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności:

- naruszenie przepisów art. 8 pkt 1 lit. e, art. 11 oraz art. 11, art. 1a pkt 1 ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (Dz. U. Nr 28, poz. 153 z późn. zm.), jak również przepisów z art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. Nr 137, poz. 887 z późn. zm.), jak również przepisów art. 102 ust. 5 pkt 24, 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 oraz art. 66 ust. 1 lit. c) ustawy o świadczeniach w związku z art. 107 § 1 k.p.a. oraz art. 6 k.p.a. polegające na wydaniu przez organ I oraz organ II instancji decyzji o stwierdzeniu podlegania przez ubezpieczoną ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresach w nich wskazanych bez materialnoprawnej podstawy umożliwiającej ich wydanie, w sytuacji, gdy podleganie lub nie temu ubezpieczeniu wynika wprost z przepisów prawa, a ani organ I, ani organ II instancji nie są ustawowo uprawnione do wydawania takich decyzji, co stanowi przesłanki nieważności decyzji, określone w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.

2)

naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności:

- naruszenie art. 627 k.c. - poprzez jego niezastosowanie przy stwierdzaniu przez organ administracji rodzaju umowy cywilnoprawnej, z tytułu zawarcia której płatnik dokonuje zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób będących autorami (twórcami) wykładów akademickich w oparciu o umowę o dzieło;

- naruszenie art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 3531 k.c. - przez błędną wykładnię woli stron zawartej w umowie o dzieło, polegającą na niedostatecznym rozważeniu woli stron wyrażonej w treści umowy, a mianowicie w postaci rezultatu umowy polegającego na stworzeniu koncepcji cyklu wykładów i jej zaprezentowaniu studentom, jak również stworzeniu materiałów dydaktycznych, sylabusów do wykładów, opracowaniu recenzji i przygotowaniu studentów do obrony prac dyplomowych,

- naruszenie art. 734 k.c. oraz 750 k.c. - przez ich zastosowanie i błędne uznanie, że umowa zawarta między WS (...) w (...) a ubezpieczonym była umową o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu,

- naruszenie art. 66 ust. 1 pkt e, art. 69 ust. 1 oraz art. 107 ust. 5 pkt 16 i art. 109 ustawy o świadczeniach - poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że osoba wykonująca czynności w ramach umowy o dzieło podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, tak jak osoba wykonująca pracę w oparciu o umowę zlecenia,

- naruszenie art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy systemowej poprzez błędną ich wykładnię i w konsekwencji przyjęcie, iż zgodnie z przepisami ustawy systemowej należałoby stwierdzić obowiązek płatnika w zakresie zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób będących autorami wykładów akademickich w oparciu o umowę o dzieło, podczas gdy prawidłowa wykładnia tych przepisów skutkowałaby wnioskiem przeciwnym.

3)

naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności:

- naruszenie art. 109 ust. 4 zd. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie polegające na wydaniu i utrzymaniu w mocy decyzji wydanej po upływie ustawowego i niepodlegającego przedłużeniu terminu 30 dni od dnia wniesienia wniosku przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w (...),

- naruszenie art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 78 § 2 k.p.a. i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. - polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całokształtu materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, w szczególności poprzez odmowę dopuszczenia dowodu z umów o dzieło Pani E. A. i decyzji ZUS w sprawie Pani E. A., protokołu kontroli ZUS z 2008 r., z przesłuchania świadka Pana N. M., Pani K. P. oraz przesłuchania stron,

- naruszenie art. 8 k.p.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. - poprzez naruszenie zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej, z uwagi na wydanie decyzji z pominięciem ustaleń protokołu kontroli ZUS przeprowadzonego w okresie od (...) kwietnia 2011 r. do (...) września 2011 r. prezentujących odmienne stanowiska organu przy tożsamych stanach faktycznych i prawnych, zwłaszcza w zakresie treści i charakteru prawnego umów zawieranych przez płatnika z innymi ubezpieczonymi oraz z ubezpieczonym M. K.,

- naruszenie art. 10 § 1 k.p.a. w zw. z art. 78 § 2 k.p.a. oraz 86 k.p.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. - poprzez uniemożliwienie stronie skarżącej czynnego udziału w sprawie z uwagi na pominięcie dowodu z przesłuchania stron, czym naruszył jej prawo do czynnego uczestnictwa w każdym stadium postępowania i wypowiedzenia się co do zgromadzonego materiału dowodowego,

- naruszenie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. - polegające na bezzasadnym utrzymaniu decyzji wydanej przez Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie ustalenia, że M. K. podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego i orzeczenie co do istoty sprawy w sposób tożsamy, co organ pierwszej instancji, w sytuacji, gdy prawidłowe winno być uchylenie przedmiotowej decyzji i umorzenie postępowania;

Ponadto, strona skarżąca wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z wyroków Sądu Okręgowego w (...) wydanych w sprawach: sygn. akt (...) z dnia (...) kwietnia 2014 r., sygn. akt (...) z dnia (...) kwietnia 2014 r., sygn. akt (...) z dnia (...) czerwca 2014 r., sygn. akt (...) z dnia (...) czerwca 2014 r., wraz z uzasadnieniem - na okoliczność uznania przez Sąd Okręgowy w (...), w sprawach o analogicznym stanie faktycznym i prawnym oraz po analizie zbieżnego materiału dowodowego, że wykładowcy WS (...) w (...), jako osoby wykonujące umowę o dzieło u płatnika, nie podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnym oraz na okoliczność klasyfikacji umowy zawieranej przez wykładowców ze skarżącą uczelnią, jako umowy o dzieło zobowiązującej do określonego rezultatu w postaci opracowania i zaprezentowania cyklu wykładów studentom.

Skarżąca WS (...) w (...), powołując się na przepis art. 200 p.p.s.a., wniosła również o zasądzenie kosztów postępowania i kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Także M. K., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, wniósł do Sądu skargę na ww. decyzję Prezesa NFZ.

Powyższej decyzji skarżący zarzucił:

1)

naruszenie przepisów z art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 z późn. zm.), jak również przepisów z art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 109 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1) lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w związku z art. 107 § 1 k.p.a. oraz art. 6 k.p.a. - polegające na wydaniu przez organ odwoławczy decyzji o stwierdzeniu podlegania przez skarżącego M. K. ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresach w niej wskazanych bez materialnoprawnej podstawy umożliwiającej jej wydanie, w sytuacji, gdy podleganie lub nie temu ubezpieczeniu wynika wprost z przepisów prawa, a organ drugiej instancji nie jest ustawowo uprawniony do wydawania takich decyzji, co stanowi przyczyny określone w art. 156 § 1 k.p.a.;

W razie zaś nie podzielenia przez Sąd zarzutu z pkt 1 powyżej, strona skarżąca zarzuciła zaskarżonej decyzji w dalszej kolejności:

2)

naruszenie przepisu prawa materialnego, tj. art. 65 § 2 k.c. - polegające na jego błędnym zastosowaniu poprzez dokonanie oceny rodzaju umów łączących skarżącego z Wyższą Szkołą (...) w (...) w pierwszej kolejności na dosłownym brzmieniu umowy z pominięciem zgodnego zamiaru stron i celu umowy,

3)

109 ust. 4 zdanie pierwsze ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - poprzez jego niezastosowanie polegające na wydaniu decyzji rozstrzygającej co do istotny sprawy, a nieumarzającej postępowanie w całości wobec stwierdzenia przez organ drugiej instancji przekroczenia ustawowego terminu trzydziestu dniu od dnia wniesienia wniosku przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w (...), który to termin nie podlega przedłużeniu,

4)

naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 80 k.p.a. w związku z art. 6, art. 7, art. 8 i art. 77 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - poprzez błędne zastosowanie polegające na dokonaniu wybiórczej oraz dowolnej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, prowadzące w konsekwencji do błędnych ustaleń faktycznych, a wyrażające się w szczególności w:

a.

błędnym ustaleniu, że Wyższa Szkoła (...) w (...) zajmuje się nauką języka, a cykl wykładów skarżącego obejmował "wykłady z języka", podczas, gdy Wyższa Szkoła (...) w (...) prowadzi studia filologiczne (o języku), a warunkiem umożliwiającym odbywanie ich jest już posiadana znajomość danego języka obcego, co doprowadziło do błędnego utożsamienia wyższej uczelni filologicznej ze szkołą prowadzącą kursy języków obcych,

b.

błędnym ustaleniu, że to skarżący świadczył usługi edukacyjne, podczas, gdy to Wyższa Szkoła (...) w (...), jako instytucja, świadczy usługi edukacyjne stanowiące "proces prowadzący do uzyskania dyplomu oparty na organizacji nauki, jej metodologii wobec studenta",

c.

błędnym ustaleniu, że celem zawartych umów było wykonywanie czynności edukacyjnych i nauczenie (wyedukowanie) studentów określonej problematyki, podczas gdy skarżący nie ponosił (i obiektywnie nie mógł ponosić) odpowiedzialności za tak określony cel, zaś celem była sama autorska, naukowa i niepowtarzalna koncepcja cyklu zajęć jako taka i jej zaprezentowanie studentom, co pozwalało studentom na kształtowanie już posiadanych przez nich: wiedzy, umiejętności i kompetencji,

d.

błędnym ustaleniu, że wykonując umowy cywilnoprawne skarżący miał wdrożyć i realizować program nauczania języka angielskiego, podczas gdy nie istnieją jakiekolwiek programy nauczania, czy choćby wytyczne naukowe dla studiów wyższych formułowane przez jakikolwiek podmiot zewnętrzny, czy przez Wyższą Szkołę (...) w (...), a zadaniem skarżącego było właśnie stworzyć koncepcję cyklu wykładów i zaprezentować je studentom,

e.

błędnym ustaleniu, że materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskich cyklów wykładów, sylabusy, tematy, ćwiczenia i zadania egzaminacyjne i ich dobór mają jedynie charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowa dla wykładowcy, podczas gdy mają byt samoistny i niezależny, odzwierciedlają koncepcje stworzone przez skarżącego,

f.

błędnym ustaleniu, że strony za wydanie dzieła uznawały przekazania sylabusa i listy obecnych na zajęciach studentów, zaakceptowanie rachunku wraz z zaświadczeniem skoro strony nigdy takiego argumentu nie podnosiły zwłaszcza w zakresie list obecności studentów i zaświadczeń (te ostatnie nie funkcjonują w ogóle w Wyższej Szkole (...) w (...)), podczas gdy strony wskazywały, że przekazanie sylabusa rozumiały między innymi jako wydanie części realizacji dzieła tj. stworzonej koncepcji, którą sylabus odzwierciedlał, a comiesięczne sprawozdania miały służyć między innymi rozliczeniu wynagrodzenia stosownie do części już zrealizowanego dzieła,

g.

błędnym ustaleniu, że stawka godzinowa stanowiła podstawę ustalania wynagrodzenia skarżącego, podczas gdy zawierając umowę strony porozumiały się co do całej kwoty za realizację całego dzieła, a stawkę godzinową (ustaloną jako iloraz tej kwoty i przewidywanego czasu niezbędnego na realizację umowy) wykorzystywały do rozliczania wynagrodzenia tak, aby wypłacane było w stosunku do tej części dzieła, która już została zrealizowana przez skarżącego,

h.

błędnym ustaleniu, że skarżący w ramach zawartych umów nie mógł liczyć na daleko idącą swobodę, podczas gdy wykonując zawarte umowy cywilnoprawne samodzielnie decydował o doborze treści, metodologii, formie zaprezentowania dobranych treści, miejscu i czasie realizacji umowy,

i.

błędnym ustaleniu, że Wyższa Szkoła (...) w (...) miała prawo nadzoru nad pracą skarżącego, podczas gdy uczelnia ta nie mogła narzucić skarżącemu treści, metodologii, formy zaprezentowania dobranych treści, miejsca i czasu realizacji umowy,

j.

błędnym ustaleniu, że strony utożsamiają dzieło z utworem, w rozumieniu przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, podczas gdy strony nigdy nie podniosły takiego argumentu a wskazywały jedynie, że dzieła realizowane w ramach umów przez nie zawartych spełniają kryteria uznania ich za utwór,

k.

błędnym ustaleniu, że skarżący nie był odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady dzieła w sytuacji, gdy brak było jakichkolwiek ustaleń organu drugiej instancji w tym zakresie, a skarżący w istocie odpowiedzialność taką ponosił, zaś Wyższa Szkoła (...) w (...) korzystała z narzędzi kontroli jakości takich, jak między innymi wizytacje, hospitacje, ankiety, które umożliwiały dochodzenie uprawnień z rękojmi za wady,

I.

błędnym ustaleniu, że celem zawartej umowy było obejście przepisów prawa w zakresie ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego, podczas gdy tak sformułowany cel jest sprzeczny ze stanowiskami stron przedstawionymi w toku sprawy, nie jest poparty jakimikolwiek dowodami, a w istocie strony kierując się zasadą swobody umów zawarły umowę o dzieło, która odpowiada naturze nawiązanego stosunku cywilnoprawnego, skoro w jego ramach skarżący miał zrealizować niematerialne, aczkolwiek dzieło wyrażające się w stworzeniu koncepcji cyklu wykładów (ucieleśnionej w formie sylabusa) i jej zaprezentowaniu studentom (prawidłowość tej oceny potwierdził zresztą Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w (...) w protokole swej kontroli z 2008 r.).

5)

naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 75, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - poprzez jego niezastosowanie i niedopuszczenie następujących dowodów zawnioskowanych przez strony:

a)

dowodu z przesłuchania stron, tj. skarżącego M. M. oraz R. O. - Kanclerza Wyższej Szkoły (...) w (...),

b)

dowodów z przesłuchania świadków, tj. Rektora oraz Kwestora (głównej księgowej) Wyższej Szkoły (...) w (...),

c)

dowodu z dokumentu - protokołu kontroli z dnia (...) kwietnia 2008 r. Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w (...), która odbyła się w Wyższej Szkole (...) w (...),

d)

dowodu z dokumentu - umowy Pani E. A.,

e)

dowodu z dokumentu - decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w (...) z dnia (...) maja 2013 r. wydanej w sprawie Pani E. A.,

6)

naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 8 i art. 11 k.p.a., w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - poprzez jego niezastosowanie i pomięcie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazania faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej,

7)

naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 9 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - poprzez niewskazanie skarżącemu wszystkich faktów, których udowodnienie jest konieczne, czy które mają wpływ na ustalenie jego praw i obowiązków,

8)

naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 8 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - poprzez wydanie rozstrzygnięcia niekorzystnego dla skarżącego, mimo że strony (M. K. i Wyższa Szkoła (...) w (...)) działały w zaufaniu do stanowiska Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w (...) wyrażonemu w protokole kontroli z 2008 r. co do rodzaju stosowanej umowy cywilnoprawnej i skutków z tym związanych w sferze podlegania obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu, które to uchybienia doprowadziły do:

9)

naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 750 k.c. w związku z art. 734-749 k.c. - poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na ich zastosowaniu do umów będących przedmiotem niniejszej sprawy, które ze względu na swoje essentialia negotti, jak i accidentalia negotti objęte umową stron są umowami o dzieło,

10)

naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 627-646 k.c. - poprzez ich niezastosowanie w odniesieniu do umów będących przedmiotem niniejszej sprawy, które ze względu na swoje essentialia negotti, jak i accidentalia negotti objęte umową stron są umowami o dzieło,

11)

naruszenie przepisów art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, jak i art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych w związku z art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych - poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że w realiach niniejszej sprawy zaistniały przesłanki do objęcia skarżącego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu umów cywilnoprawnych zawartych z Wyższą Szkołą (...) w (...), a będących przedmiotem oceny w niniejszej sprawie.

Mając na względzie zarzut postawiony w pkt 1 powyżej, strona skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności w całości zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ ze względu na przyczyny określone w art. 156 § 1 k.p.a. Ewentualnie - w razie niepodzielenia przez Sąd zarzutu wskazanego w pkt 1 - strona skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ.

Ponadto, skarżący M. K. wniósł o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych.

W odpowiedzi na skargi Prezes NFZ wniósł o ich oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Powyższe skargi zostały zarejestrowane pod następującymi sygnaturami akt:

- VI SA/Wa 4197/14 (skarga Wyższej Szkoły (...) w (...)) oraz

- VI SA/Wa 4196/14 (skarga M. K.).

Na rozprawie w dniu (...) czerwca 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie przepisu art. 111 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), postanowił połączyć obie ww. sprawy celem wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia oraz prowadzić je dalej pod wspólną sygnaturą VI SA/Wa 4196/14.

Sąd postanowił oddalić wnioski dowodowe zawarte w skardze WS (...) w (...).

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.

Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.

W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.

Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm., dalej także: "p.p.s.a.").

W ocenie Sądu, analizowane pod tym kątem skargi wniesione zarówno przez Wyższą Szkołę (...) w (...), jak i M. K. zasługują na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia narusza prawo w stopniu uzasadniającym wyeliminowanie jej z obrotu prawnego.

Zdaniem Sądu, wydając przedmiotową decyzję Prezes NFZ dopuścił się przede wszystkim - mogącej mieć zasadniczy wpływ na ostateczny wynik sprawy - obrazy przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającej na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej.

Według Sądu, powyższe uchybienia proceduralne polegały przede wszystkim na tym, że organ odwoławczy, rozstrzygając w niniejszej sprawie, nie wyjaśnił w sposób dostatecznie jasny, na jakiej podstawie przyjął, iż sporne umowy cywilnoprawne zawarte pomiędzy skarżącą Wyższą Szkołą (...) w (...) a skarżącym M. K. stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia (art. 750 k.c.), a w konsekwencji - dlaczego, pomimo nieprzeprowadzenia jednoznacznych ustaleń - przyjął, że w sprawie niniejszej zachodzą podstawy do uznania, iż M. K. podlegał, w okresach szczegółowo wskazanych w decyzji, obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Tym samym organ administracji publicznej, rozstrzygając w niniejszej sprawie - dopuścił się naruszenia przepisu art. 8 k.p.a. i wyrażonej w nim zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa i stosowanego przez nie prawa.

Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ z dnia (...) maja 2014 r.

Należy wskazać, iż podstawę prawną zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jako organu pierwszej instancji, stanowił przede wszystkim przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e cyt. ustawy, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.

Z kolei, w świetle przepisu art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych.

Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowemu ubezpieczeniu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Ustalając obowiązek podlegania przez skarżącego M. K. - wykładowcę na WS (...) w (...) ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanych umów cywilnoprawnych zawartych ze skarżącą uczelnią, zarówno Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jak i Prezes NFZ, mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. - uznali, że umowy, jakie zawarł skarżący M. K. ze skarżącą WS (...) w (...), są umowami zlecenia, nie zaś - jak twierdzą obie strony tych kontraktów - umowami o dzieło.

W tej sytuacji należy - zdaniem Sądu - uznać, że Prezes NFZ, jak i Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego Funduszu, dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego, w tym przede wszystkim spornych umów o dzieło z 2009 r. i 2010 r., przedłożonych przez ZUS Oddział w (...), zobowiązani byli w sposób jednoznaczny ustalić, czy w świetle obowiązujących unormowań prawnych, a więc głównie powołanych wyżej przepisów Kodeksu cywilnego, zachodzą podstawy do uznania, że analizowane umowy cywilnoprawne zawarte pomiędzy skarżącą uczelnią wyższą a skarżącym M. K., wbrew ich dosłownemu brzmieniu oraz stanowisku obu skarżących stron, dają jednoznaczną podstawę do przyjęcia tezy, iż M. K. podlegał, we wskazanych przez organy okresach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zaś skarżąca uczelnia była w tych okresach zobowiązana, jako płatnik, do obliczania i pobierania składek z dochodu osoby ubezpieczonej na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.

Należy zauważyć, iż wydając zaskarżoną decyzję Prezes NFZ, powołując się na przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz na unormowania zawarte w przepisach art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. - stwierdził m.in., iż wykonywanie przez skarżącego M. K. umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci nauczenia/wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią. Innymi słowy, jak stwierdził organ odwoławczy, zawarte umowy były umowami o świadczeniu usług dydaktycznych polegających na wdrożeniu i realizacji programu nauczania języka angielskiego, na które składało się m.in. "przeprowadzenie cyklu wykładów". Prezes NFZ zauważył ponadto, że umowy zawarte pomiędzy skarżącym M. K. a skarżącą Wyższą Szkołą (...) w (...) nie są umowami o dzieło, gdyż nie zobowiązywały zleceniobiorcy do wykonania ściśle określonego wytworu - dzieła. Jednocześnie, Prezes NFZ wskazał, że nauczanie w szkole, nawet, jeżeli jest to uczelnia wyższa, ma zawsze charakter pracy dydaktyczno-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Organ odwoławczy uznał, że nie można określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła, co w konsekwencji oznacza, że sporne umowy, zawarte pomiędzy wyżej wskazanymi podmiotami, były umowami starannego działania.

Dokonując oceny legalności wydanego przez Prezesa NFZ rozstrzygnięcia - należy już na wstępie wyraźnie zauważyć, iż organy odwoławczy, poza przytoczeniem ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia - nie wskazał wyraźnie żadnych konkretnych argumentów, na podstawie których doszedł w ustalonym stanie faktycznym do wniosku, że sporne umowy cywilnoprawne stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło. W ten sposób, zdaniem Sądu, organ odwoławczy znacznie utrudnił możliwość poznania jego procesu myślowego popartego konkretnymi dowodami, na podstawie którego organ ten zakwalifikował przedmiotowy stosunek cywilnoprawny w sposób, który - zdaniem strony skarżącej - nie tylko narusza jej interes prawny, ale przede wszystkim stanowi niedopuszczalną ingerencję w zasadę swobody umów.

W konsekwencji, Sąd zmuszony jest stwierdzić, iż brak szczegółowej analizy poszczególnych zapisów przedmiotowych umów łączących obie strony stosunku prawnego, a także brak wskazania konkretnych argumentów faktyczno-prawnych przemawiających za prawidłowością spornego rozstrzygnięcia Prezesa NFZ, czyni znacznie utrudnionym, a wręcz niemożliwym, przeprowadzenie przez Sąd pełnej oceny legalności zaskarżonej decyzji administracyjnej pod względem stricte materialno-prawnym.

Przechodząc do rozważań merytorycznych należy zauważyć na wstępie, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł (w:) A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).

Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi".

Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).

Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7,..., s. 573 i nast.).

Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast.k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por.m.in. M. Nesterowicz (w:) J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.

Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski (w:) G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz (w:) J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.

Należy zauważyć, iż strona skarżąca, kwestionując stanowisko Prezesa NFZ wyrażone w zaskarżonej decyzji, zarzuciła, że nie sposób się zgodzić z tezą, iż do rozstrzygnięcia kwalifikacji prawnej zawartych umów i ustalenia rzeczywistego zamiaru stron tych kontraktów cywilnoprawnych nie jest wymagany dowód z przesłuchania stron, nawet, gdy - w ocenie organu - interesy stron są zbieżne. W ocenie strony skarżącej, takie stanowisko jest nieprawidłowe i prowadzi do oceny i kwalifikacji umowy w oparciu jedynie o literalną treść umowy z pominięciem zbadania rzeczywistego zamiaru stron w tym zakresie.

Strona skarżąca zarzuciła ponadto, że nie sposób zgodzić się również z argumentem organu odwoławczego, który stwierdził, że "nie dostrzegł potrzeby przeprowadzenia kolejnych dowodów o charakterze posiłkowym, stąd również nie dostrzegł potrzeby wydawania postanowienia w tym przedmiocie".

Skoro zatem nie przeprowadzono dowodu z przesłuchania stron, oznacza to, iż w niniejszej sprawie Prezes NFZ posiadał wystarczające środki dowodowe. Prezes NFZ stwierdził wyraźnie, że nie przeprowadzono dowodów na okoliczność zgodnego zamiaru stron i celu spornych umów o dzieło zawartych przez M. K. z Wyższą Szkołą (...) w (...), bowiem zgodny zamiar stron i cel umów jest organowi znany już na podstawie zgromadzonej dokumentacji.

Mając na względzie powyższe, skład Sądu orzekający w przedmiotowej sprawie uznał jednakże, że - wbrew ocenie organu odwoławczego - do oceny charakteru umów łączących strony skarżące niezbędne było dokonanie ich szczegółowej analizy z uwzględnieniem materiałów stanowiących efekt jej materialnej realizacji, o co zresztą od początku prowadzonego przez organ postępowania wnioskowała strona skarżąca.

Tymczasem, jak wynika z zaskarżonej decyzji, ustaleń w sprawie dokonano wyłącznie na podstawie treści umów łączących M. K. ze Szkołą. Pomimo nawet przyjęcia w poczet materiału dowodowego sprawy materiałów dydaktycznych opracowanych przez M. K. (postanowienie organu I instancji z dnia (...) lipca 2013 r.) organ w zaskarżonej decyzji nie odniósł się do tego dowodu, nie wskazał nawet co zawiera, ani go nie ocenił pod względem znaczenia dla sprawy. Co więcej, dowód ten znajduje się w aktach zapisany wyłącznie na płycie CD. Istnieją więc wątpliwości, czy organ w ogóle zapoznał się z tym dowodem.

Warto zauważyć, jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 420/13, "Możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Te warunki spełnia tylko wykład naukowy (cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego" (por. także art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13, Monitor Prawa Pracy z 2014 nr 1, s. 2).

W ocenie Sądu, w przypadku rozpatrywanej sprawy właściwa (pełna) ocena charakteru przedmiotowych umów, a więc prawidłowego stanu faktycznego sprawy, jest możliwa wtedy, gdy organy przeprowadzą postępowanie dowodowe przynajmniej z uwzględnieniem materiałów dydaktycznych, o których mowa we wniosku strony skarżącej, celem dokonania ich stosownej weryfikacji, po to by stwierdzić w ogóle, czy stanowią istotne elementy realizacji zawartej umowy o dzieło i potwierdzają intencje stron zawarcia takiej właśnie umowy. Dlatego rację mają oboje skarżący, podnosząc we wniesionych do Sądu skargach, że materiał dowodowy w sprawie był zgromadzony w sposób niewystarczający z naruszeniem prawa, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, zwłaszcza, że skarżący deklarowali zgodną wolę stron w zawarciu umowy o dzieło i podnosili, że organ tej kwestii w ogóle nie badał.

Z tego też powodu, Sąd stwierdza, że nie jest w stanie skontrolować prawidłowości oceny charakteru spornej umowy bez zapoznania się z ich przedmiotem. Taką możliwość dałoby Sądowi ocena sylabusów przygotowanych w ramach wykonania umowy. Sylabusy te powinny zawierać bowiem program nauki danego przedmiotu, wymagania i kryteria egzaminacyjne oraz przykładowe zadania z danego przedmiotu. Tych materiałów w aktach sprawy jednak brakuje.

W rezultacie, Sąd uznał, że wydając skarżoną decyzję Prezes NFZ dopuścił się naruszenia przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy. Naruszenia te, oprócz wskazanych powyżej, polegały na naruszeniu art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 8 i art. 11 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez jego niezastosowanie i pomięcie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazania faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. W szczególności podkreślić trzeba fakt wydania przez organ rozstrzygnięcia niekorzystnego dla skarżących, mimo że strony działały w zaufaniu do stanowiska ZUS Oddział w (...), wyrażonemu w protokole kontroli z 2008 r. co do rodzaju stosowanej umowy cywilnoprawnej i skutków z tym związanych w sferze podlegania obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu, przy niezmienionym stanie prawnym. Słusznie zatem wywodzi strona skarżąca, że bez wyjaśnienia zmiany stanowiska organów administracji w powyższym zakresie, wydane rozstrzygnięcie narusza istotnie zasadę zaufania do organów władzy publicznej.

Organ administracji publicznej, orzekając ponownie w sprawie, w razie utrzymania dotychczasowej oceny co do charakteru umów łączących płatnika i ubezpieczonego, jako umów zlecenia, powinien odnieść się do powyższej kwestii w uzasadnieniu wydanej decyzji.

Mając na uwadze wyżej przedstawione argumenty, należy - zdaniem Sądu - stwierdzić, iż w przedmiotowej sprawie organy drugiej instancji nie odniósł się w sposób wszechstronny do podniesionych zarzutów strony skarżącej.

W tej sytuacji, rodzi się zasadnicze pytanie, czy organ administracji przy tak niejednoznacznie ustalonym stanie faktycznym, w ogóle mógł kwestionować zasadności zawarcia przez skarżącą uczelnię owych umów o dzieło, skoro - zdaniem strony skarżącej - cechy takiej umowy znajdują wyraz w pracy, jaka w oparciu o te kontrakty była realizowana.

Należy zauważyć, iż w literaturze przyjmuje się, iż rzeczywista wola stron stanowi priorytetową regułę wykładni oświadczeń składanych innej osobie. Oczywiście Sąd, rozstrzygając wątpliwości, nie może zadowolić się stwierdzeniem, co strony w ogóle chciały osiągnąć, lecz musi uzyskać odpowiedź na pytanie, jaki sens wiązały one z użytym w oświadczeniu woli zwrotem lub innym zachowaniem znaczącym. Jeżeli w procesie sądowym strona przedstawi wykładnię umowy niezgodną ze sposobem wykonywania jej przez nią samą, to raczej przyjmuje się, że ta wykładnia nieprawdziwie relacjonuje o tym, jak faktycznie rozumiała treść umowy ta strona. Także inne zachowania niż wykonanie umowy przejawione ex post mogą wskazywać na sposób rozumienia złożonego oświadczenia woli (tak m.in. Z. Radwański (w:) System prawa prywatnego, Prawo cywilne - część ogólna, Tom 2, pod red. Z. Radwańskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2002, s. 58 i nast. oraz cyt. tam orzecznictwo).

Generalnie należy przyjąć, iż organ administracji publicznej nie powinien mieć podstaw, aby dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy, jaka łączy strony, wbrew wyraźnej woli tych stron. Jednakże należy przyjąć jednocześnie, że tego typu ingerencja byłaby jednak możliwa, gdyby charakter wykonywanej pracy stał w sprzeczności z cechami umowy, jaką oznaczyły strony, co w przedmiotowej sprawie nie zostało jednak wykazane w uzasadnieniu spornej decyzji administracyjnej.

Warto, zdaniem Sądu, zauważyć w tym miejscu, że wielokrotnie w orzecznictwie sądów powszechnych wyraźnie przyjmowano, że w sytuacji, kiedy organ administracji publicznej (a więc zarówno ZUS, jak i organy NFZ obu instancji), kwestionując rodzaj wykonywanej umowy, nie wskazuje na cechy tej umowy, które powodują, że nie można jej zakwalifikować tak, jak strony zawierające umowę tę nazwały, ma zastosowanie zasada swobody umów. Sądy uznawały jednocześnie, iż tego typu ingerencja byłaby możliwa, gdyby charakter wykonywanej pracy stał w sprzeczności z cechami umowy, jaką oznaczyły strony.

W ocenie Sądu, skoro zatem sporne staje się, na podstawie jakiego stosunku prawnego następowały wzajemne świadczenia stron, to zgodnie z treścią art. 65 § 2 k.c. i ugruntowanym w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem, w takiej sytuacji kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony należy dokonać za pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominujących (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 Nr 14, poz. 449). Wykładnia umowy nie może bowiem pomijać treści zwerbalizowanej na piśmie. Użyte (napisane) sformułowania i pojęcia, a także sama systematyka i struktura aktu umowy, są jednym z istotnych wykładników woli stron, pozwalają ją poznać i oceni. Przez zgodny zamiar stron, w świetle art. 65 § 2 k.c., trzeba więc rozumieć uzgodnienie istotnych okoliczności bądź w samej umowie, bądź poza nią (por.m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 250/08). Przy takiej ocenie istotne są nie tylko okoliczności zawarcia umowy, lecz również zachowanie stron już po jej zawarciu oraz sposób wykonania przez nie umowy, który może jednoznacznie przesądzać, co było wolą stron (tak również: Sąd Najwyższy (w:) wyrok z dnia 26 listopada 2008 r., III CSK 163/08).

Mając na względzie powyższe, należy - zdaniem Sądu - uznać niestety, iż wbrew ustawowemu obowiązkowi dokładnego wyjaśnienia sprawy, w decyzji Prezesa NFZ na próżno szukać szczegółowej analizy cech dominujących spornych umów zawartych przez skarżącą WS (...) w (...) ze skarżącym M. K.

Mając na względzie powyższe, należy na gruncie dotychczas dokonanych ustaleń uznać, iż nie sposób jednoznacznie przyjąć, jak stwierdził organ odwoławczy, że w toku postępowania oraz w uzasadnieniu decyzji wykazano obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu przez M. K. z tytułu umów łączących go ze skarżącą uczelnią wrocławską.

Niewątpliwie związanie organu wydającego decyzję w przedmiocie stwierdzenia objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego wynika z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, stanowiącego, że w sprawach, o których mowa w ust. 1, w zakresie nieregulowanym niniejszą ustawą, stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Oznacza to, że przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego stosuje się wprost w tych sprawach. Przepis art. 109 ust. 1 ustawy oświadczeniach wskazuje rodzaje spraw indywidualnych rozpoznawanych przez NFZ (vide: sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń). Wniosek o rozpoznanie tych spraw, w myśl art. 109 ust. 3 cyt. ustawy, zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku.

Zatem to na organie administracji spoczywał obowiązek prawidłowego ustalenia stanu faktycznego, przy współudziale ZUS Oddział w (...) oraz skarżącej uczelni, w zakresie, w jakim z danych okoliczności wyciągali dla siebie korzystne skutki.

W rozpoznawanej sprawie zaskarżona decyzja nie spełniła omówionych wyżej kryteriów. Analiza uzasadnienia spornej decyzji pozwala na stwierdzenie, iż organ odwoławczy nie ustalił stanu faktycznego sprawy w sposób pełny i wnikliwy oraz nie ustosunkował się do wskazywanych przez stronę skarżącą okoliczności związanych z rodzajem wykonywanych przez M. K. czynności.

Należy zauważyć, iż obowiązek organu wyjaśnienia okoliczności sprawy nie jest sprzeczny z ogólną zasadą, że ciężar dowodu ostatecznie spoczywa na tym, kto z określonego faktu wywodzi dla siebie skutki prawne. Jednakże dopiero zaniechanie przedstawienia przez stronę dowodów, pomimo wezwania przez organ, wyłącza możliwość skutecznego podnoszenia zarzutu, że zaskarżona decyzja jest niezgodna z prawem wskutek naruszenia obowiązku organu wyjaśnienia okoliczności sprawy, zgodnie z art. 7 i art. 77 k.p.a. Na gruncie k.p.a. postępowanie dowodowe oparte jest bowiem na zasadzie oficjalności, a rola organu nie jest ograniczona tylko do oceny faktów, które przedstawił ZUS Oddział w (...).

Realizując zasadę prawdy obiektywnej, na podstawie art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., organ jest wprawdzie zobowiązany do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału, ale też i strona nie jest zwolniona od lojalnego współdziałania w wyjaśnianiu okoliczności faktycznych, skoro nieudowodnienie określonego faktu może prowadzić do wydania decyzji dla niej niekorzystnej (tak również: B. Adamiak (w): B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2006, s. 690, teza 3 i cyt. tam wyrok NSA z dnia 26 listopada 1984 r., sygn. akt II SA 1205/84, ONSA Nr 2 z 1984, poz. 98). Uważa się, że w sprawach, w których na stronie spoczywa ciężar wskazania konkretnych faktów i zdarzeń, z których wywodzi ona dla siebie określone skutki prawne, a twierdzenia strony w tym zakresie są ogólnikowe i lakoniczne, obowiązkiem organu prowadzącego postępowanie jest wezwanie strony do uzupełnienia i sprecyzowania tych twierdzeń. Dopiero, gdy strona nie wskaże takich konkretnych okoliczności, można z tego wywieść negatywne dla niej wnioski (vide: wyrok NSA z dnia 19 października 1988 r., sygn. akt II SA 1947/87; podobnie W. Chróścielewski, Organ administracji publicznej w postępowaniu administracyjnym, Warszawa 2002, s. 104 i cytowana tam literatura).

Zaznaczyć należy, że skarżąca WS (...) w (...) dokładnie z tych samych dokumentów, co organ odwoławczy, wyciągnęła korzystne dla siebie skutki co do oceny umów wiążących ją z M. K. Organ przyjął jednak, że stronę skarżącą ze wspomnianym wykładowcą łączyły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się regulacje dotyczące zlecenia, określone w art. 734-750 Kodeksu cywilnego, zaś skarżąca uczelnia twierdziła, że były to umowy o dzieło określone w art. 627-646 k.c.

Kwestia ta była istotna, gdyż w myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegały osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są: osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Natomiast osoby wykonujące pracę na podstawie umowy o dzieło opisywanemu obowiązkowi nie podlegały.

W tej sytuacji, przyjąć trzeba, że w wyniku uchybień formalnoprawnych polegających na braku wszechstronnego wyjaśnienia sprawy i ustosunkowania się do poszczególnych zarzutów strony skarżącej, zaskarżona decyzja administracyjna wydaje się naruszać także art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.

Sąd uznał, że Prezes NFZ, dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego, nie powinien był ograniczać się tylko i wyłącznie do ogólnego przedstawienia doktrynalnych różnic pomiędzy konkretnymi rodzajami umów cywilnoprawnych (w tym przypadku wymieniania ogólnych cech umowy o dzieło i umowy zlecenia w kontekście umów wymienionych w art. 750 k.c.), lecz powinni dokonać szczegółowej i pełnej oceny istotnych cech konkretnych umów zawartych przez skarżącą uczelnię, przeprowadzając tą analizę w kontekście wszystkich zarzutów i okoliczności podnoszonych w toku postępowania zarówno przez skarżącą WS (...) w (...), jak i skarżącego M. K., a następnie - nie tylko przedstawić ewentualne dowody przeciwne do twierdzeń obu wspomnianych stron spornych umów, ale również szczegółowo i precyzyjnie uzasadnić, dlaczego podważają one stanowisko skarżących.

Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Prezes NFZ, jako organ administracji publicznej, zobowiązany był m.in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa (art. 8 k.p.a.).

Z zasady wyrażonej w art. 8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności. Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku postępowania tak ukształtowanego mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej, nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 7 grudnia 1984 r., sygn. akt III SA 729/84, ONSA 1984, Nr 2, poz. 117, podkreślił, że w celu realizacji tej zasady konieczne jest przede wszystkim ścisłe przestrzeganie prawa, zwłaszcza w zakresie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, konkretnego ustosunkowania się do żądań i twierdzeń stron oraz uwzględnienia w decyzji zarówno interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli. Organ administracji jest ponadto obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.

Należy wskazać, iż z zasady prawdy obiektywnej, wyrażonej w art. 7 k.p.a., uzupełnionej w przepisie art. 77 § 1 k.p.a. - wynika, iż to organ administracji zobowiązany jest do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, poprzez zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego. Organ winien jednocześnie dopuścić, jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia istoty danej sprawy, z zastrzeżeniem, że nie jest to sprzeczne z obowiązującym prawem.

Zgodnie z przepisem art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona.

Przepis ten ustanawia zasadę swobodnej oceny dowodów. Jej istota sprowadza się do zapewnienia organowi prowadzącemu postępowanie możliwości badania sprawy i do swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Niemniej należy wyraźnie wskazać, iż zasada ta nie oznacza jednak, że organ administracji uprawniony jest do oceny dowodów według dowolnych kryteriów, gdyż zgodnie z utrwalonym stanowiskiem nauki swoją ocenę w tej mierze obowiązany jest oprzeć na przekonujących podstawach i dać temu wyraz w uzasadnieniu decyzji (tak m.in.: B. Adamiak (w:) B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2005, s. 410 i cyt. tam poglądy doktryny; podobnie: Cz. Martysz (w:) G. Łaszczyca, Cz. Martysz i A. Matan, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Tom I, Zakamycze 2005, s. 723).

Zarówno w nauce, jak i praktyce orzeczniczej podkreśla się, iż swobodna ocena dowodów, aby nie przerodziła się w samowolę, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny. Ocena zgromadzonego materiału dowodowego powinna być oparta na wszechstronnej analizie całokształtu materiału dowodowego. Według Sądu, zarzut dowolności wykluczają dopiero ustalenia dokonane w całokształcie materiału dowodowego, zgromadzonego i zbadanego w sposób wyczerpujący.

W niniejszej sprawie należy zauważyć, iż Prezes NFZ, wydając sporną decyzję administracyjną w przedmiocie ustalenia istnienia po stronie M. K. obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów zawartych ze skarżącą WS (...) w (...), oparł swoje stanowisko przede wszystkim na informacji udzielonej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych - Oddział w (...) i materiałach przesłanych przez ten organ, całkowicie pomijając w swych rozważaniach analizę argumentów i związanych z nimi zarzutów strony skarżącej przestawionych w uzasadnieniu odwołania wniesionego od decyzji organu pierwszej instancji.

Zdaniem Sądu, przeprowadzoną przez organ odwoławczy ocenę materiału dowodowego, w tym argumentów strony skarżącej, nie można uznać za dokonaną z zachowaniem wszelkich reguł oceny dowodów i nienoszącą tym samym cech dowolności, albowiem przy tak lakonicznej w swej treści ocenie dokumentacji zgromadzonej w sprawie - nie sposób wykluczyć wadliwości przeprowadzonej oceny zebranych dowodów.

W ocenie Sądu, brak pełnego odniesienia się przez organ odwoławczy do przedłożonego przez stronę skarżącą materiału dowodowego i wysnutych z niego argumentów, istotnych dla oceny zastosowania norm prawa materialnego, nie dało tej stronie możliwości ustosunkowania się do zarzutów (stanowiska) organu. W tej sytuacji, uchybienie to nie pozwala sądowi administracyjnemu na pełne skontrolowanie legalności zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ.

Z tej przyczyny należy uznać, iż uchybienia formalne poczynione w toku niniejszego postępowania przez organ, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe ustosunkowanie się do zarzutów skargi i wypowiedzenie się co do zasadności podjętego rozstrzygnięcia pod względem materialnoprawnym. Nieprawidłowości te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem w przypadku przyjęcia zasadności tezy strony skarżącej, należałoby uznać, iż brak jest podstaw do rozstrzygnięcia, że skarżący M. K. podlegał w spornym okresie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

W ocenie Sądu, aby rozstrzygnięcie organu administracji ocenić w sposób prawidłowy i odpowiedzialny, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie musi dysponować stanowiskiem tego organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek) dotyczących objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Sąd administracyjny nie czyni bowiem własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienie spornej decyzji nie spełnia wymogów stawianych przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawiera pełnych wyjaśnień okoliczności branych pod uwagę przy wydawaniu decyzji w przedmiocie ustalenia faktu podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.

Mając powyższe na uwadze, należy uznać, iż w toku ponownie przeprowadzonego postępowania Prezes NFZ winien dokonać wszechstronnej oceny całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego oraz ustosunkować się szczegółowo do wszystkich argumentów skarżących - WS (...) w (...) i M. K. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ powinien zebrać wyczerpujący materiał dowodowy, po czym dokładnie wyjaśnić charakter umów łączących skarżącą uczelnię ze skarżącym wykładowcą, mając przy tym na uwadze zarówno wskazane przez Sąd przepisy ustawy o świadczeniach, jak również uwzględniając przedstawioną wykładnię przepisów Kodeksu cywilnego odnoszących się do umów o świadczenie usług z art. 750 k.c. oraz umów o dzieło.

Warto ponadto zauważyć, że oboje skarżący wnieśli także o stwierdzenie nieważności skarżonej, z uwagi na przesłanki z art. 156 § 1 k.p.a., ewentualnie o uchylenie w całości decyzji Prezesa NFZ. Wskazali przy tym na naruszenie przepisów z art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, jak również przepisów art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 109 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w związku z art. 107 § 1 k.p.a. oraz art. 6 k.p.a. polegające na wydaniu przez organ drugiej instancji decyzji o stwierdzeniu podlegania przez skarżącego ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresach w niej wskazanych, bez materialnoprawnej podstawy umożliwiającej jej wydanie, w sytuacji, gdy podleganie lub nie temu ubezpieczeniu wynika wprost z przepisów prawa, a organ drugiej instancji nie jest ustawowo uprawniony do wydawania takich decyzji, co stanowi przyczyny określone w art. 156 § 1 k.p.a.

Sąd orzekający w rozpoznawanej sprawie nie podziela stanowiska wyrażonego przez skarżących, że kompetencje organów Funduszu do rozpatrywania indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, a w szczególności spraw dotyczących objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, wynikające z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach, nie dają tym organom prawa do wstępnego orzekania o charakterze prawnym umów zawartych przez podmiot, a w konsekwencji rozstrzygania o objęciu lub nie podmiotu ubezpieczeniem zdrowotnym.

Stosownie do treści art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalania prawa do świadczeń. Natomiast zgodnie z art. 102 ust. 5 pkt 24 do zakresu działania Prezesa Funduszu w szczególności należy: 24) podejmowanie decyzji w sprawach określonych w ustawie. Przepis ten jednoznacznie potwierdza uprawnienia Prezesa NFZ do podejmowania aktów indywidualnych w sprawach określonych w ustawie, a w zestawieniu z cyt. wyżej art. 109 ust. 5 - do rozstrzygania w formie decyzji odwołań od decyzji Dyrektora oddziału wojewódzkiego Funduszu dotyczących objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Dodać należy, że przepis art. 109 został umieszczony w rozdziale 1 "Przepisy ogólne" Działu V "Narodowy Fundusz Zdrowia" ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zarówno treść art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach, jak i jego usytuowanie we wskazanej ustawie pozwala stwierdzić, iż przepis ten ma charakter wyłącznie kompetencyjny, gdyż reguluje kwestie uprawnień dyrektora oddziału wojewódzkiego funduszu do wydawania decyzji w sprawach tam wymienionych. Użyte przez ustawodawcę w art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach sformułowanie: "do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy" wyznacza zakres przedmiotowy rozpatrywanych przez dyrektora oddziału wojewódzkiego Funduszu spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego.

W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ugruntowany jest pogląd, że przepis art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach upoważnia z mocy ustawy wymieniony organ Funduszu do podejmowania konkretnych działań władczych to jest prowadzenia postępowania administracyjnego i wydawania decyzji w sprawach indywidualnych z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego (por.m.in. wyrok NSA z 30 lipca 2013 r., II GSK 464/2012 oraz 24 czerwca 2014 r., II GSK 600/13).

Sąd orzekający w rozpoznawanej sprawie podziela jednolite stanowisko wyrażone przez Naczelny Sąd Administracyjny, iż w postępowaniu o objecie ubezpieczeniem zdrowotnym w trybie art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach badany jest charakter umowy będącej źródłem obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Bowiem ustalenie, że chodzi o umowę, z którą wiąże się obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego, pociąga za sobą konsekwencję w postaci wydania decyzji o objęciu strony tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym, co z kolei rodzi po stronie płatnika obowiązek opłacenia składek na to ubezpieczenie (zob.m.in. wyroki NSA: z 29 maja 2013 r., II GSK 378/12; z 18 kwietnia 2012 r., II GSK 311/11; z 14 października 2011 r., II GSK 1013/10; z 27 września 2011, II GSK 948/10).

Należy wskazać jednocześnie, że Sąd nie uwzględniając na rozprawie wniosku dowodowego skarżącej WS (...) w (...) o przeprowadzenie dowodu z szczegółowo przywołanych w treści skargi wyroków Sądu Okręgowego w (...), działał na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a., zgodnie z którym to przepisem sąd administracyjny może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie.

Należy zwrócić uwagę, iż postępowanie dowodowe przed sądem administracyjnym i w konsekwencji dokonywanie przez ten sąd ustaleń faktycznych jest dopuszczalne w zakresie uzasadnionym celami postępowania administracyjnego i powinno umożliwiać sądowi dokonywanie ustaleń, które będą stanowiły podstawę oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji.

W konsekwencji, Sąd uznał, że powyższy wniosek dowodowy miał na celu udowodnienie, z uwagi okoliczność uznania przez Sąd Okręgowy w (...), w sprawach o analogicznym stanie faktycznym i prawnym oraz po analizie zbieżnego materiału dowodowego, że wykładowcy Wyższej Szkoły (...), jako osoby wykonujące umowę o dzieło u płatnika, nie podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnym. Ponadto, przeprowadzenie owego dowodu miało na celu wykazanie, że umowy zawierane przez wykładowców ze skarżącą uczelnią są to umowy o dzieło zobowiązujące do określonego rezultatu w postaci opracowania i zaprezentowania cyklu wykładów słuchaczom.

W ocenie Sądu, należy zauważyć, że wyroki te - co do zasady - nie wiążą sądu administracyjnego, a ponadto, co istotne, zostały wydane w sprawach dotyczących innych osób oraz dotyczą innego przedmiotu sprawy - ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego. W tej sytuacji, nawet analogia do stanu faktycznego niniejszej sprawy nie oznacza, że organ był nimi związany, a obecnie związany byłby nimi sąd administracyjny. Nie można zatem uznać, że brak uwzględnienia w niniejszej sprawie wyroków wydanych w sprawach innych osób spowodowało naruszenie przez organ art. 80 w zw. z art. 77 § 1 i art. 7 k.p.a., w sposób mogący mieć istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie.

Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.

Stwierdzając, iż uchylona decyzja Prezesa NFZ nie podlega wykonaniu, Sąd orzekł w oparciu o przepis art. 152 p.p.s.a. Orzekając o zwrocie kosztów postępowania sądowego, Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na przepisach art. 200 p.p.s.a.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.