Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1963535

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 24 lipca 2014 r.
VI SA/Wa 325/14

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Andrzej Czarnecki.

Sędziowie WSA: Urszula Wilk (spr.), Dariusz Zalewski.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 lipca 2014 r. sprawy ze skargi k.c. na decyzję Ministra Sprawiedliwości z dnia (...) listopada 2013 r. nr (...) w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżoną decyzją z dnia (...) listopada 2013 r. nr (...) - Minister Sprawiedliwości, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 75j ust. 3 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2009 r. Nr 146, poz. 1188 z późn. zm., dalej jako: "Prawo o adwokaturze"), po rozpoznaniu odwołania k.c. - utrzymał w mocy zaskarżoną uchwałę Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji adwokackiej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w O. w sprawie ustalenia wyniku egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką (dalej jako: "Komisja Egzaminacyjna) z dnia (...) września 2013 r.

Z akt sprawy wynika, że k.c. uzyskał z testu w ramach egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką 99 punktów, co skutkowało, na podstawie art. 75i ust. 3 Prawa o adwokaturze, ustaleniem przez Komisję Egzaminacyjną, uchwałą z dnia 28 września 2013 r. negatywnego wyniku egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką.

W odwołaniu do Ministra Sprawiedliwości od uchwały z dnia (...) września 2013 r.k.c. zakwestionował prawidłowość pytań testowych o numerach 18, 43, 53, 65 oraz 102.

Minister Sprawiedliwości rozpoznając niniejszą sprawę na wstępie przytoczył treść przepisów regulujących zasady przeprowadzania egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką. Następnie stwierdził, że realizując zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego - ponownie merytorycznie rozpatrzył i rozstrzygnął całokształt niniejszej sprawy i ponownie ocenił wszystkie zebrane dowody dotyczące egzaminu, przy czym poddał analizie zarówno prawidłowość przygotowania egzaminu (w tym także pytań testowych i wykazu prawidłowych odpowiedzi), jak i jego przebiegu.

Zdaniem organu odwoławczego egzamin, którego strona była uczestnikiem, został przeprowadzony zgodnie z wymogami Prawa o adwokaturze oraz rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 9 czerwca 2009 r. w sprawie komisji egzaminacyjnej do spraw aplikacji adwokackiej oraz przeprowadzania egzaminu wstępnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 945 i 949).

Minister przypomniał, że z przebiegu egzaminu sporządzono protokół podpisany przez członków komisji kwalifikacyjnej, który został mu doręczony z urzędu w trybie art. 75i ust. 5 Prawa o adwokaturze. Podkreślił, że z protokołu wynika, iż w trakcie egzaminu nie wystąpiły nieprawidłowości mogące mieć wpływ na wynik egzaminu strony.

Zdaniem organu odwoławczego, test egzaminacyjny, w oparciu o który przeprowadzony był egzamin, odpowiadał kryteriom określonym w art. 75i ust. 1 Prawa o adwokaturze. Minister Sprawiedliwości stwierdził, że wszystkie pytania testowe zostały sformułowane jednoznacznie, nie dotyczyły kwestii spornych w orzecznictwie i doktrynie, a wśród propozycji odpowiedzi była wyłącznie jedna poprawna odpowiedź, oparta na przepisach prawa obowiązujących w dniu przeprowadzenia egzaminu.

Minister podkreślił, że rozpoznając niniejszą sprawę ponownie sprawdził udzielone przez stronę odpowiedzi oraz wskazał, że analiza karty odpowiedzi strony potwierdza, że udzieliła ona prawidłowych odpowiedzi na 99 pytań, uzyskując 99 punktów. W tej sytuacji, jak dalej organ II instancji wywodził, ustalenie przez Komisję Egzaminacyjną negatywnego wyniku egzaminu strony jest prawidłowe, skoro nie uzyskała ona wymaganych ustawowo 100 punktów. Organ dodał, że każdy wynik poniżej określonego ustawowo progu jest - zgodnie z art. 75i ust. 3 Prawa o adwokaturze wynikiem negatywnym, niezależnie od liczby brakujących punktów.

Ustosunkowując się do zakwestionowanych przez stronę pytań - organ odwoławczy przytoczył ich treść, wskazał na prawidłową odpowiedź oraz przywołał przepis prawa, na którym oparta została odpowiedź.

Podał, że pytanie nr 18 brzmiało: "Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego, spisania protokołu nie wymaga:

A. przeprowadzenie okazania, B. przesłuchanie kuratora, C. przebieg posiedzenia sądu, jeżeli nie stawią się na nim uprawnione osoby i ich obecność nie jest obowiązkowa."

Stwierdził, że prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź "C", oparta na treści art. 143 § 1 pkt 10 k.p.k. Organ przypomniał, że odwołujący udzielił odpowiedzi "A", a w odwołaniu zarzucił, że pytanie to było sformułowane po pierwsze w sposób nakazujący branie pod uwagę wszystkich przepisów k.p.k., gdyż zawarto w nim stwierdzenie "zgodnie z Kodeksem postępowania karnego", a po drugie nie wskazywało, że chodzi o zasadę ogólną, np. poprzez sformułowanie "co do zasady" lub "na zasadach ogólnych". Minister Sprawiedliwości ponownie stwierdzając, że zakwestionowane pytanie nr 18 oparte zostało na treści art. 143 § 1 pkt 10 k.p.k. przytoczył jego treść w brzmieniu: "spisania protokołu wymaga przebieg posiedzenia sądu, jeżeli stawią się na nim uprawnione osoby albo ich obecność jest obowiązkowa". Wyjaśnił, że a contrario spisania protokołu nie wymaga: "przebieg posiedzenia sądu, jeżeli nie stawią się na nim uprawnione osoby i ich obecność nie jest obowiązkowa". Dodał, że wobec tego, iż nakaz sporządzenia protokołu, w przypadku przeprowadzenia okazania oraz w przypadku przesłuchania kuratora, wynika jasno z art. 143 § 1 pkt 2 i 5 k.p.k., to zdaniem Ministra Sprawiedliwości nie ulega wątpliwości, że jedyną prawidłową odpowiedzią na przedmiotowe pytanie jest odpowiedź "C". W ocenie organu odwoławczego strona nie kwestionuje takiego rozumienia opisanych regulacji, lecz mimo tego wskazuje, iż wyrokowanie poza rozprawą rodzi konieczność sporządzenie protokołu, co wynika z art. 418a k.p.k. Ustosunkowując się do twierdzeń strony, Minister wyjaśnił, że art. 418a k.p.k. reguluje kwestię publicznego udostępniania treści wyroku zapadłego poza rozprawą. Wówczas bowiem odpis tego wyroku składa się w sekretariacie sądu na okres 7 dni, o czym czyni się wzmiankę w protokole posiedzenia. Podkreślił, że jest to regulacja szczególna, wyjątkowa, ponieważ co do zasady sąd wyrokuje na rozprawie i ogłasza wyrok ustnie. W ocenie organu odwoławczego nie sposób przyjąć, że tę sytuację obejmowała treść zakwestionowanego pytania 18 oraz że uniemożliwiło to odwołującemu wskazanie odpowiedzi "C" jako prawidłowej. Organ wywodził, że gdyby pytanie to miało dotyczyć publicznego ogłaszania wyroku zapadłego poza rozprawą, czyli wyjątkowo szczególnego przypadku, to byłoby to oddane w jego treści, co nie zostało uczynione. Odmienne założenie skutkowałoby przyjęciem dodatkowych, niedopuszczalnych założeń, które właśnie czyni odwołujący, choć treść pytania nie daje ku temu najmniejszych podstaw. Minister nie zgodził się też z tym, że świadomość brzmienia art. 418a k.p.k. uniemożliwiła zdającemu udzielenie odpowiedzi na pytanie nr 18. Stwierdził, że specyfika i wyjątkowość tej regulacji wymagałaby zgoła odmiennego ujęcia omawianego pytania, tak aby problematyka z nim związana była w jego treści naprowadzona. Z kolei znajomość treści art. 143 § 1 k.p.k., w którym jasno i przejrzyście wymieniono sytuacje rodzące konieczność sporządzenia protokołu, była w pełni wystarczająca do zaznaczenia prawidłowej odpowiedzi. W konkluzji organ odwoławczy stwierdził, że przytoczona przez odwołującego argumentacja i literatura w niczym nie zmieniają takiej właśnie oceny analizowanego przypadku oraz wobec powyższego, brak jest możliwości przyznania stronie punktu za udzieloną odpowiedź "A" na pytanie nr 18.

Następnie organ przytoczył treść zakwestionowanego pytania nr 43 w brzmieniu:

"Zgodnie z Kodeksem cywilnym, po rozwiązaniu umowy użyczenia, zobowiązany do wydania cudzej rzeczy będącej przedmiotem tej umowy:

A. może ją zatrzymać do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących mu roszczeń o zwrot nakładów na rzecz, B. może ją zatrzymać do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących mu roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz wyrządzonej, C. nie może jej zatrzymać do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących mu roszczeń o zwrot nakładów na rzecz oraz roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz wyrządzonej."

Stwierdził, że prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź "C", oparta na treści art. 461 k.c., a strona udzieliła odpowiedzi "A".

W ocenie organu odwoławczego zarzuty strony kwestionujące prawidłowość postawionego pytania są niezasadne. Organ wyjaśnił, że ustawowa zasada zawarta w art. 461 § 1 k.c., z której wynika prawo zatrzymania cudzej rzeczy do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących roszczeń o zwrot nakładów na rzecz oraz roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz wyrządzonej doznaje ograniczenia w § 2 powołanego przepisu. Organ podkreślił, że zakwestionowane pytanie nr 43 dotyczy umowy użyczenia, a zatem, zgodnie z przepisem art. 461 § 2 k.c., zobowiązanemu do wydania rzeczy nie przysługuje ustawowe prawo zatrzymania. Stwierdził, że jedyną prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź "C", natomiast pozostałe dwie odpowiedzi "A" i "B" są jednoznacznie wadliwe, bowiem propozycje w nich zawarte odnoszą się do opisanej w treści art. 461 § 1 k.c. reguły ustawowego prawa zatrzymania, nie zaś zawartego w § 2 wyjątku od tej reguły, który obejmuje m.in. umowę użyczenia. Organ zauważył, że treść pytania wraz z odpowiedziami "A" i "B" tworzą w świetle art. 461 k.c. zdania fałszywe, z uwagi na treść art. 461 § 2 k.c., zgodnie z którym, prawa zatrzymania nie stosuje się m.in. gdy chodzi o zwrot rzeczy użyczonych. Zatem jedynie treść pytania wraz z odpowiedzią "C" tworzą zdanie prawdziwe.

Organ odwoławczy podkreślił, że faktu tego odwołujący nie kwestionuje, a jego zarzuty sprowadzają się do wskazania na dyspozytywny charakter tego przepisu, czego skutkiem może być odmienne ukształtowanie przez strony umowy, w tym dopuszczalności zastosowania prawa zatrzymania przez zobowiązanego do wydania cudzej rzeczy. Ponadto, zdaniem strony, pytanie zawiera wadę konstrukcyjną, bo nie wskazuje, że chodzi o zasadę ogólną poprzez sformułowania "co do zasady", "na zasadach ogólnych".

Minister Sprawiedliwości nie podzielając zarzutów strony, podkreślił, że wskazywana przez odwołującego prawdziwość odpowiedzi "A" i "B" może mieć miejsce jedynie w przypadku poczynienia niedopuszczalnego dodatkowego założenia polegającego na przyjęciu, iż strony umowy użyczenia uchyliły zakaz skorzystania z prawa zatrzymania przewidzianego w art. 461 § 2 k.c. oraz postanowiły, że rzecz można zatrzymać do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących mu roszczeń o zwrot nakładów na rzecz lub roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz wyrządzonej. Dodatkowo organ odwoławczy stwierdził, że nawet przy samym założeniu - czego czynić nie wolno - że strony zawarły umowę, stanowiącą odstępstwo od treści art. 461 § 2 k.c., odpowiedzi "A" i "B" nie można by uznać w każdym przypadku za prawidłową, ponieważ prawo zatrzymania mogłoby być ukształtowane w tej umowie do innej chwili niż zaspokojenie lub zabezpieczenie przysługujących roszczeń o zwrot nakładów na rzecz. Są to jednak dodatkowe założenia, niewynikające z treści pytania, stąd jak dalej organ wywodził w żaden sposób nie mogą mieć wpływu na wskazanie prawidłowej odpowiedzi. Kwestie te pozostają bowiem poza treścią pytania nr 43.

Organ odwoławczy nie zgodził się również z poglądem, że w przypadku gdy treść pytania egzaminacyjnego oparta jest o przepis dyspozytywny, niezbędnym elementem pytania winno być zawarcie w jego treści wyrazów "co do zasady". W jego ocenie, sama istota pytań egzaminacyjnych sprowadza się do pytania o zasady prawne - o ile z treści pytania nie wynika wprost, że chodzi o wyjątki, czy sytuacje szczególne, wskazane wyraźnie w treści pytania, gdyż w przeciwnym wypadku byłyby to pytania niejasne, nieprecyzyjne, stwarzające możliwość udzielenia więcej niż jednej poprawnej odpowiedzi, czy też niezawierające żadnej poprawnej odpowiedzi.

W konkluzji organ odwoławczy stwierdził, że jedyną prawidłową odpowiedzią na pytanie nr 43 jest odpowiedź "C" co skutkuje brakiem możliwości przyznania odwołującemu punktu za udzieloną odpowiedź na to pytanie.

Następnie Minister Sprawiedliwości przytoczył treść zakwestionowanego pytania nr 53 o brzmieniu:

"Zgodnie z Kodeksem postępowania cywilnego, jeżeli brak jest podstaw do wytoczenia powództwa według przepisów o właściwości ogólnej, powództwo ze stosunku między przysposabiającym a przysposobionym wytacza się:

A. w zależności od wyboru powoda, przed sąd miejsca zamieszkania pozwanego lub powoda, B. wyłącznie przed sąd miejsca zamieszkania powoda, C. wyłącznie przed sąd miejsca zamieszkania pozwanego."

Wskazał, że prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź "B", oparta na treści art. 42 k.p.c., a strona udzieliła odpowiedzi "A".

Organ podał, że stosownie do art. 42 k.p.c., powództwo ze stosunku między rodzicami a dziećmi oraz między przysposabiającym a przysposobionym wytacza się wyłącznie przed sąd miejsca zamieszkania powoda, jeżeli brak jest podstaw do wytoczenia powództwa według przepisów o właściwości ogólnej.

Organ nie podzielił zarzutów strony, że zdający ze względu na konstrukcję pytania zobowiązującą do uwzględnienia wszystkich norm zawartych w k.p.c. nie byli w stanie wybrać odpowiedzi prawidłowej, gdyż żadna z odpowiedzi nie jest odpowiedzią prawidłową. Minister Sprawiedliwości stwierdził, że z treści pytania wynika, że chodzi o właściwość miejscową sądu. Podkreślił, że dla powództw wymienionych w art. 42 k.p.c. (do których nie należą sprawy o zasądzenie, czy też obniżenie alimentów), ustawodawca przyjął taką konstrukcję, że przesądził jako właściwość miejscową przede wszystkim właściwość ogólną (czyli sąd miejsca zamieszkania pozwanego - art. 27 k.p.c.). Natomiast dopiero wówczas, gdy nie da się ustalić sądu właściwego według przepisów o właściwości ogólnej (czyli nie można ustalić miejsca zamieszkania lub pobytu pozwanego), ustawodawca w art. 42 k.p.c. uregulował, że wyłącznie właściwy będzie sąd miejsca zamieszkania powoda. Dlatego dla tego rodzaju powództw właściwość wyłączna sądu miejsca zamieszkania powoda ma charakter subsydiarny. Zatem wchodzi ona w grę dopiero wówczas, jeżeli strona pozwana nie ma miejsca zamieszkania (art. 27 k.p.c.) ani pobytu w kraju (art. 28 k.p.c.) lub miejsca te nie są znane. Na poparcie swojego stanowiska organ odwoławczy powołał postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 maja 1967 r., sygn. akt I CZ 34/67, Biul. SN 1967, nr 7-8, poz. 115 oraz podkreślił, że powołanym postanowieniu Sąd Najwyższy stwierdził, że w takim przypadku nie ma zastosowania art. 45 k.p.c, a staje się wyłącznie właściwy sąd miejsca zamieszkania powoda, tj. sytuacja przewidziana w odpowiedzi "B".

Ponadto Minister nie podzielił argumentu strony, że wyjątkiem od regulacji dotyczącej właściwości miejscowej sądu w sprawach między przysposabiającym a przysposobionym (art. 42 k.p.c.) jest postępowanie o obniżenie alimentów między tymi podmiotami. Organ wyjaśnił, że charakter powództw ze stosunku między rodzicami a dziećmi oraz między przysposabiającym a przysposobionym mają sprawy, w których żądanie pozwu wynika z przepisów art. 6112 -127 k.r.o., jeżeli sprawy te nie zostały przekazane do trybu nieprocesowego. Do powództw uzasadniających właściwość z art. 42 k.p.c. nie należą zaś sprawy o alimenty, gdyż ich podstawy nie stanowią przepisy o stosunku pomiędzy rodzicami i dziećmi oraz pomiędzy przysposabiającym a przysposobionym, lecz przepisy k.r.o. o obowiązku alimentacyjnym obciążającym krewnych, tj. art. 617 i 128 i nast.k.r.o.

Zdaniem organu odwoławczego - udzielenie prawidłowej odpowiedzi "B" na pytanie nr 53, a przy tym wykluczenie pozostałych dwóch jednoznacznie wadliwych propozycji odpowiedzi "A" i "C" wymagało jedynie literalnej znajomości przepisu art. 42 k.p.c. W tej sytuacji organ uznał, że brak jest podstaw do przyznania stronie za to pytanie punktu.

W dalszej kolejności Minister Sprawiedliwości podał treść zakwestionowanego przez stronę pytania nr 65 w brzmieniu:

"Zgodnie z Kodeksem postępowania cywilnego, w razie uchylenia przez sąd drugiej instancji wyroku sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, od wyroku sądu drugiej instancji:

A. przysługuje skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego, B. przysługuje zażalenie do Sądu Najwyższego, C. nie przysługuje żaden środek zaskarżenia."

Organ wskazał, że prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź "B", oparta na treści art. 3941 § 11 k.p.c., a strona zakreśliła odpowiedź "C".

Podniósł, że w myśl art. 3941 § 11 k.p.c., zażalenie do Sądu Najwyższego przysługuje także w razie uchylenia przez sąd drugiej instancji wyroku sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Uznał, że zarzuty odwołania co do konstrukcyjnej wadliwości tego pytania są niezasadne. Minister wyjaśnił, że rzeczone pytanie zostało skonstruowane w sposób jasny i precyzyjny oraz w nawiązaniu do art. 3941 § 11 k.p.c. Dodał, że należało udzielić odpowiedzi, czy od wyroku sądu drugiej instancji, mocą którego sąd ten uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania służy w ogóle jakiś środek zaskarżenia, a jeżeli tak, to czy jest nim skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego, czy też zażalenie do tego Sądu. Podkreślił, że zawarcie w treści pytania passusu "od wyroku sądu drugiej instancji" stanowi jasne wskazanie, że chodzi o orzeczenie sądu drugiej instancji uchylające wyrok sądu pierwszej instancji i przekazujące sprawę do ponownego rozpoznania. Zaznaczył, że poprzez to dookreślenie usunięta została ewentualna wątpliwość kandydatów, że środkiem odwoławczym przysługującym w takim przypadku jest zażalenie do Sądu Najwyższego, bowiem jest to rozstrzygnięcie nie kończące postępowania w sprawie. W przypadku rozstrzygnięć kończących postępowanie w sprawie, niezależnie czy w formie wyroku (oddalającego apelację lub zmieniającego rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji), czy postanowienia (uchylającego wyrok i odrzucającego pozew lub umarzającego postępowanie), przysługuje bowiem środek zaskarżenia w postaci skargi kasacyjnej, zgodnie z art. 3981 § 1 k.p.c. Zdaniem Ministra Sprawiedliwości nie zachodzą zatem, wbrew twierdzeniu odwołującego się, wątpliwości, o który wyrok sądu drugiej instancji chodzi w zadanym pytaniu. Znajomość przepisu art. 3941 § 11 k.p.c. była zaś w pełni wystarczająca do niewątpliwego stwierdzenia, że opisana w nim instytucja dotyczy środka zaskarżenia od orzeczenia (wyroku) sądu drugiej instancji w przedmiocie rozstrzygnięcia uchylającego wyrok sądu pierwszej instancji i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania. W pytaniu nie było natomiast wskazania, że środek zaskarżenia odnosi się do wyroku sądu drugiej instancji zapadłego po ponownym rozpoznaniu sprawy przez sąd pierwszej instancji, a następnie apelacji od tego wyroku. Wskazywanie na taką sytuację stanowiło poczynienie dodatkowego niedopuszczalnego założenia, nie wynikającego z treści pytania.

W ocenie Ministra Sprawiedliwości pytanie nr 65 nie zawiera błędu mogącego powodować wątpliwości przy wyborze jednej z spośród trzech wskazanych odpowiedzi, bowiem prawidłowa odpowiedź jest tylko jedna - tj. "B" i znajduje swoje oparcie w treści przepisu art. 3941 § 11 k.p.c. W tej sytuacji organ uznał, że brak jest podstaw do przyznania stronie za to pytanie punktu.

Następnie organ odwoławczy podał treść ostatniego zakwestionowanego w odwołaniu pytania nr 102, które brzmiało:

"Zgodnie z Kodeksem pracy, jeżeli w umowie o pracę nie określono terminu nawiązania stosunku pracy, stosunek ten nawiązuje się w dniu:

A. zawarcia umowy o pracę, B. przystąpienia do pracy, C. rozpoczęcia pracy, a jeżeli do pracy nie przystąpiono, w dniu, w którym rozpoczęcie pracy było możliwe."

Wskazał, że prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź "A", oparta na treści art. 26 k.p., a strona udzieliła odpowiedzi "C".

Organ przytoczył treść art. 26 k.p., który stanowi, że stosunek pracy nawiązuje się w terminie określonym w umowie jako dzień rozpoczęcia pracy, a jeżeli terminu tego nie określono - w dniu zawarcia umowy.

Nie zgodził się z zarzutami odwołania kwestionującymi konstrukcję pytania i zakładającymi możliwość uznania za prawidłową również odpowiedź "B" bądź "C" w zależności jakie przyjmie się desygnaty terminów "rozpocząć pracę" i "przystąpić do pracy". Zdaniem strony jest znaczna różnica pomiędzy niewskazaniem daty rozpoczęcia pracy (art. 26 k.p.), a niewskazaniem terminu nawiązania stosunku pracy (pytanie testowe), jako że gdyby w umowie, nie wskazano terminu nawiązania stosunku pracy, a wskazano datę rozpoczęcia pracy, to stosunek pracy nawiązałby się nie w chwili zawarcia umowy o pracę, a w momencie rozpoczęcia pracy. Zdaniem odwołującego, egzaminowany odpowiadając na przedmiotowe pytanie nie mógł poprzez jego wadliwą konstrukcję wiedzieć, czy umowa, o którą pytano w pytaniu 102, zawiera wskazanie daty rozpoczęcia pracy, a ten fakt w sposób bezpośredni determinuje prawidłową odpowiedź.

W ocenie Ministra Sprawiedliwości, wskazana w kluczu odpowiedzi jako prawidłowa odpowiedź "A" tworzy wraz z treścią pytania zdanie prawdziwe, albowiem jest odtworzeniem normy zawartej w przepisie art. 26 k.p. Organ stwierdził, że pytanie nr 102 zostało sformułowane w sposób jasny, zrozumiały i pozbawione jest wad konstrukcyjnych, a odpowiedź na nie jest jednoznaczna. Wyjaśnił, że przepis art. 26 k.p. posługuje się dwoma oznaczeniami ustalającymi punkt na osi czasu. Jednym z nich jest "termin", a drugim "dzień". W rozumieniu tego przepisu konkretny termin oznacza konkretny dzień, przy czym w tym wypadku chodzi o dzień (termin) nawiązania stosunku pracy. Za chybiony uznał podany przez stronę przykład umowy o pracę, ponieważ opiera się na błędnym założeniu (które jako dodatkowe założenie nieobjęte treścią pytania i tak jest niedopuszczalne), że jeżeli w umowie podano "datę rozpoczęcia pracy", to oznacza, iż nie wskazano "terminu rozpoczęcia pracy". Tymczasem, jak dalej organ odwoławczy wywodził w każdym przypadku, gdy w umowie wskazano datę rozpoczęcia pracy, oznacza to, że wskazano także termin oraz dzień jej rozpoczęcia. Do takich jednak sytuacji kwestionowane pytanie nie odnosiło się. Pytanie dotyczyło bowiem tych przypadków, gdy w umowie brak jest wskazania terminu nawiązania stosunku pracy (tekst jedn.: dnia rozpoczęcia pracy), a zatem brak jest zarówno dnia, jak i terminu oraz daty rozpoczęcia pracy. W ocenie organu, pytanie oddaje treść normatywną przepisu art. 26 k.p. w tej jego części, która dotyczy takiego przypadku, gdy w umowie o pracę nie wskazano dnia (czyli terminu, daty) rozpoczęcia pracy. Natomiast, gdy w umowie o pracę wskazano datę rozpoczęcia pracy, to oznacza to, właśnie na podstawie omawianego przepisu, że automatycznie wskazano datę nawiązania stosunku pracy. Wówczas bowiem dzień nawiązania stosunku pracy jest automatycznie dniem wskazanym w umowie, jako dzień rozpoczęcia pracy. W tym przypadku dzień nawiązania stosunku pracy oraz dzień wskazany w umowie, jako data nawiązania stosunku pracy, to ten sam dzień.

Mając powyższe na uwadze Minister Sprawiedliwości uznał, że poprawność odpowiedzi "A" jest niewątpliwa, albowiem znajduje odzwierciedlenie w regulacji ustawowej zawartej w art. 26 k.p. Jego zdaniem nie ma podstaw do uznania prawidłowości odpowiedzi "B", czy "C", gdyż w sytuacji nieokreślenia w umowie o pracę terminu nawiązania stosunku pracy, stosunek ten nawiązuje się w dniu zawarcia umowy o pracę. W tej sytuacji wobec udzielenia przez stronę jednoznacznie nieprawidłowej odpowiedzi "C", brak jest zdaniem organu możliwości przyznania odwołującemu punktu za to pytanie.

W konkluzji swojego rozstrzygnięcia, Minister Sprawiedliwości stwierdził, że brak jest podstaw do uchylenia lub zmiany zaskarżonej uchwały Komisji Egzaminacyjnej i uznania wyniku egzaminu wstępnego k.c. za pozytywny.

Skargę na decyzję Ministra Sprawiedliwości z dnia (...) listopada 2013 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł k.c., zwany dalej "skarżącym", zarzucając zaskarżonej decyzji:

a)

naruszenie przepisu art. 75i ust. 1 Prawa o adwokaturze poprzez umieszczenie w teście jednokrotnego wyboru pytań zawierających propozycje odpowiedzi, z których więcej niż jedną należałoby uznać za prawidłową;

b)

naruszenie przepisu art. 75i ust. 1 Prawa o adwokaturze poprzez umieszczenie w teście jednokrotnego wyboru pytań zawierających propozycje odpowiedzi, z których żadna nie była prawidłowa;

c)

naruszenie przepisu art. 75i ust. 3 Prawa o adwokaturze poprzez utrzymanie w mocy decyzji określającej wynik z egzaminu jako negatywny w sytuacji, gdy z argumentacji zaprezentowanej w odwołaniu od uchwały Komisji Egzaminacyjnej z dnia (...) września 2013 r. wynika, że praca testowa skarżącego winna być oceniona jako uzyskująca wynik pozytywny.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o:

1.

uchylenie zaskarżonej decyzji;

2.

stwierdzenie, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu;

3.

zasądzenie od Ministra Sprawiedliwości na rzecz skarżącego kosztów postępowania.

W uzasadnieniu skargi skarżący na wstępie powołał się na wyrok NSA z dnia 18 stycznia 2012 r., sygn. akt II GSK 1927/11 oraz wyrok WSA w Warszawie z dnia 17 czerwca 2009 r., sygn. akt VIII SA/Wa 79/09. Stwierdził, że zgodnie z orzecznictwem sądowoadministracyjnym - konsekwencją wprowadzenia reguły testu jednokrotnego wyboru jest wykluczenie pytań zawierających propozycje odpowiedzi, z których więcej niż jedną należałoby uznać za prawidłową, a zdający nie może ponosić konsekwencji nieprawidłowo sformułowanego pytania.

Skarżący podtrzymał argumentację zaprezentowaną w odwołaniu od uchwały Komisji Egzaminacyjnej na poparcie twierdzenia, że pytania o numerach 18, 43, 53, 65 i 102 zostały sformułowane nieprawidłowo.

Odnosząc się do pytania 18 podniósł, że zgodnie z art. 418a k.p.k., w wypadku wyrokowania poza rozprawą, treść wyroku udostępnia się publicznie przez złożenie jego odpisu na okres 7 dni w sekretariacie sądu, o czym należy uczynić wzmiankę w protokole posiedzenia. Stwierdził, że zgodnie z przepisami k.p.k. istnieją cztery sytuacje, w których wyrok w I instancji zapada poza jawną rozprawą sądową: wyrokowanie na posiedzeniu w trybie art. 335 § 1 k.p.k. - w przedmiocie skazania bez rozprawy (art. 343 § 6 k.p.k.), warunkowe umorzenie postępowania (art. 341 § 5 k.p.k.), dobrowolne poddanie się wyrokowi skazującemu w postępowaniu uproszczonym (art. 474a § 1 k.p.k.), orzekanie wyrokiem nakazowym (art. 500 § 4 k.p.k.). Ponadto wyrok na posiedzeniu zapada w sądzie II instancji na podstawie art. 439 § 1 k.p.k. oraz w innych wypadkach przewidzianych w art. 535 § 3 k.p.k., art. 547 § 3 k.p.k. oraz art. 597 k.p.k. Zdaniem skarżącego - w piśmiennictwie słusznie się podnosi, że dodany w wyniku nowelizacji przepis art. 418a, którego treść jest surogatem wynikającego z art. 418 k.p.k. wymogu publicznego ogłoszenia wyroku, realizuje inny standard konstytucyjny, przewidziany w art. 61 Konstytucji RP, polegający na prawie obywatela do uzyskania informacji o działalności władzy publicznej (por. T. Grzegorczyk, Wybrane, s. 5). Zdaniem skarżącego, z treści art. 418a k.p.k. wynika, że protokół z posiedzenia ogłoszenia wyroku poza rozprawą jest obligatoryjny, by móc w nim zamieścić wzmiankę o publicznym udostępnieniu wyroku. Biorąc chociażby za przykład postępowanie w przedmiocie wniosku o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia rozprawy (art. 335 k.p.k.) zgodnie z treścią art. 343 § 5 k.p.k. prokurator, oskarżony i pokrzywdzony mają prawo wziąć udział w posiedzeniu. Pomimo iż osoby uprawnione się nie stawią, a ich obecność przecież nie jest obowiązkowa, Sąd i tak musi sporządzić protokół z ogłoszenia wyroku, gdyż zgodnie z dyspozycja art. 418a k.p.k. musi w nim zamieścić wzmiankę o publicznym udostępnieniu wyroku.

Skarżący nie zgodził się ze stanowiskiem Ministra Sprawiedliwości, że pytanie nr 18 było poprawne i wyraźnie sformułowane na podstawie art. 143 § 1 k.p.k., a zdający w sposób nieuprawniony przyjął dodatkowe założenie nie wynikające z treści pytania, że winien brać pod uwagę także "sytuacje szczególne regulowane danym aktem prawnym".

Jego zdaniem pytanie nr 18 było tak sformułowane, że nakazywało brać pod uwagę wszystkie przepisy k.p.k. oraz nie wskazywało, że chodzi o ogólną zasadę, co skutkowało niemożnością wybrania odpowiedzi prawidłowej, gdyż z przedstawionej przez niego argumentacji wynika, że żadna z odpowiedzi nie jest odpowiedzią prawidłową.

Uzasadniając swoje stanowisko co do nieprawidłowego sformułowania pytania nr 43 - skarżący powtarzając zarzuty podniesione w odwołaniu podniósł, że na tle wskazanego przepisu powstały trudności interpretacyjne oraz wątpliwości co do zakresu obowiązywania oraz konfliktu norm pomiędzy art. 461 § 1 k.c. a art. 488 § 2 K.c i art. 479 k.c. w związku z art. 496 k.c. (w połączeniu ze swobodą umów wyrażona w art. 3531 k.c.). Skarżący zacytował treść uchwały Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 29 listopada 1991 r. III CZP 124/91, podkreślając, że wynika z niej jednoznacznie, iż art. 461 § 2 k.c. ma charakter dyspozytywny, tj. strony swoją wolą mogą odstąpić od jego zastosowania i tak ukształtować umowę, by zwrot nakładów bądź naprawienie szkody było szczególnym świadczeniem umownym, a nie obowiązkiem ustawowym. W połączeniu z zasadą swobody umów wyrażoną w art. 3531 k.c. - jak dalej skarżący wywodził, nie ma przeszkód by strony na zasadach k.c. także ukształtowały stosunek użyczenia tak, by strona umowy mogła zatrzymać rzecz użyczoną do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących jej roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz wyrządzonej.

W ocenie skarżącego, pytanie nr 43 posiada wadę konstrukcyjną, bowiem zostało sformułowane w sposób ogólny (nakazywało zastosowanie wszystkich przepisów kodeksu cywilnego), a po drugie nie wskazywało, by odpowiadać biorąc pod uwagę ogólna zasadę. Skarżący wywodził, że egzaminowany, zobowiązany odpowiadać na pytanie z uwzględnieniem wszystkich norm zawartych w k.c. nie był w stanie wybrać odpowiedzi prawidłowej, gdyż zgodnie z argumentacją zaprezentowaną powyżej wszystkie odpowiedzi, tj. A, B i C są prawidłowe.

Skarżący, zarzucając nieprawidłowość w konstrukcji pytania nr 53 stwierdził, że art. 42 k.c., na którego podstawie oparta została przyjęta przez organy odpowiedź prawidłowa zakreśla ramy ogólne i doznaje wyjątków. Jako przykład skarżący wskazał postępowanie o obniżenie alimentów pomiędzy przysposabiającym i przysposobionym. Jego zdaniem postępowanie o alimenty jest bezsprzecznie postępowaniem ze stosunku między przysposabiającym a przysposobionym, gdyż ten właśnie stosunek konstruuje pomiędzy stronami obowiązek alimentacyjny, który nie powstałby pomiędzy obcymi sobie osobami. Stwierdził, że powództwo dotyczące alimentów wytacza się według właściwości ogólnej, tj. miejsca zamieszkania pozwanego (art. 27 § 1 k.p.c.) bądź według właściwości przemiennej z art. 32 k.p.c., tj. według miejsca zamieszkania osoby uprawnionej. Skarżący wywodził, że postępowanie o obniżenie alimentów może być zatem według właściwości ogólnej wszczęte przed sądem pozwanego (uprawnionego), zaś nie ma zastosowania właściwość przemienna, gdyż wskazuje ona na ten sam sąd. W przypadku zatem, gdy uprawnionym jest dziecko urodzone za granicą Polski na terenie UE, które posiada obywatelstwo polskie, ale w Polsce nigdy nie było, zaś jego ojcem jest Polak mieszkający w Polsce, zobowiązany do alimentacji ojciec nie będzie mógł wytoczyć powództwa o obniżenie alimentów przez sądem polskim według właściwości ogólnej, gdyż takiego sądu nie ma, nie znajduje też zastosowania dyspozycja art. 32 k.p.c. dotycząca właściwości przemiennej. W ocenie skarżącego powstaje zatem wątpliwość czy do takiego przypadku znajduje zastosowanie norma wskazana w art. 42 k.p.c. Wskazując na stanowisko komentatorów, skarżący podniósł, że pomimo niejasnego brzmienia art. 42 k.p.c. (niedookreślenie pojęcia "powództwo ze stosunku między rodzicami a dziećmi oraz między przysposabiającym a przysposobionym") do jego zakresu nie należą sprawy alimentacyjne pomiędzy rodzicami i dziećmi oraz pomiędzy przysposabiającym i przysposobionym.

W ocenie skarżącego, z treści pytania nie wynikało jednoznacznie, czy chodzi o postępowania uregulowane w Części I Księdze I Tytule VII Rozdziale II Dziale II k.p.c., czy też o jakiekolwiek powództwo ze stosunku między przysposabiającym a przysposobionym. Skarżący podkreślił, że przy tej niefortunnej redakcji pytania, poprawną odpowiedzią winno być zastosowanie art. 45 k.p.c., która to odpowiedź nie pojawiła się wśród zastosowanych.

Skarżący wywodził, że pytanie nr 53 było tak sformułowane, iż po pierwsze, nakazywało brać pod uwagę wszystkie przepisy k.p.c., a po drugie nie wskazywało, by odpowiadać biorąc pod uwagę ogólna zasadę. Z uwagi na powyższe, egzaminowany zobowiązany odpowiadać na pytanie z uwzględnieniem wszystkich norm zawartych w k.p.c. nie był w stanie wybrać odpowiedzi prawidłowej, gdyż zgodnie z zaprezentowaną przez niego argumentacją żadna z odpowiedzi nie jest odpowiedzią prawidłową.

Wskazując na kolejne zakwestionowane przez siebie pytanie (nr 65) skarżący podniósł, że jest ono co prawda oparte na brzmieniu przepisu art. 3941 § 11 k.p.c., jednakże z jego konstrukcji jednoznacznie nie wynika, czy chodzi o orzeczenie sądu II instancji uchylające i przekazujące sprawę do ponownego rozpoznania czy o orzeczenie sądu II instancji w postępowaniu już po pierwotnym uchyleniu. Stwierdził, że treść art. 3941 § 11 k.p.c. wydaje się nie nastręczać trudności interpretacyjnych, jednak zbudowane na jego podstawie pytanie jest skontrowane wadliwie. Wywodził, że by jedyną prawidłową dla wskazanego pytania była odpowiedź B winno ono brzmieć "zgodnie z Kodeksem postępowania cywilnego, w razie uchylenia przez sąd drugiej instancji wyroku sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, od wyroku sądu drugiej instancji uchylającego wyrok i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania" bądź "zgodnie z Kodeksem postępowania cywilnego od wyroku sądu drugiej instancji uchylającego wyrok I instancji i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania".

Zdaniem skarżącego pytanie nr 65 w brzmieniu zaprezentowanym w teście może być rozumiane w dwojaki sposób i w takim wypadku wszystkie trzy odpowiedzi są prawidłowe, gdyż jeżeli rozumieć pytanie jak zaprezentowano powyżej w sposób odmienny niż autorzy testu to w zależności od przedmiotu postępowania, skarga kasacyjna może przysługiwać bądź nie.

W ocenie skarżącego również sformułowanie pytania nr 102 było nieprawidłowe. Skarżący wywodził, przepis art. 26 k.p., na którego podstawie oparta została przyjęta przez organy odpowiedź prawidłowa dotyczy sytuacji niewskazania daty rozpoczęcia pracy i w takim przypadku za dzień nawiązania stosunku pracy uważa się dzień zawarcia umowy. Wskazał, że pytanie nr 102 odnosiło się do niewskazania terminu nawiązania stosunku pracy, a jak podnosił, jest znaczna różnica pomiędzy niewskazaniem daty rozpoczęcia pracy (art. 26 k.p.), a niewskazaniem terminu nawiązania stosunku pracy (pytanie testowe).

Zarzucał, że Minister Sprawiedliwości zdaje się nie rozróżniać dwóch odmiennych terminów, a mianowicie terminu nawiązania stosunku pracy (którego jak chciał konstruujący pytanie nie podano w umowie) od niewskazania daty rozpoczęcia pracy (o którym braku mowa w art. 26 k.p.), a są to przecież dwa inne terminy, gdyż rozpoczęcia pracy i nawiązanie stosunku pracy to dwie rożne instytucje. Skarżący wywodził, że gdyby w umowie, jak chciał autor testu, nie wskazano terminu nawiązania stosunku pracy, a wskazano datę rozpoczęcia pracy, to stosunek pracy nawiązałby się nie w chwili zawarcia umowy o pracę, a w momencie rozpoczęcia pracy. Tym samym prawidłową odpowiedzią nie byłaby wskazana przez autora testu odpowiedź A, pomimo że stan faktyczny byłby dokładnie taki sam, tj. w umowie nie wskazano by terminu nawiązania stosunku pracy. Egzaminowany odpowiadając na przedmiotowe pytanie nie mógł poprzez jego wadliwą konstrukcję wiedzieć, czy umowa, o którą pytano w pytaniu 102, zawiera wskazanie daty rozpoczęcia pracy, a ten fakt w sposób bezpośredni determinuje prawidłową odpowiedź.

W podsumowaniu skarżący wskazał, że przyjmując wielość możliwych interpretacji zadawanych egzaminowanym pytań oraz w niektórych przypadkach więcej niż jedną prawidłową odpowiedź bądź brak prawidłowej odpowiedzi wydaje się, że skarga jest w pełni zasadna, a tym samym zaskarżona decyzja winna być uchylona.

W odpowiedzi na skargę Minister Sprawiedliwości wniósł o oddalenie skargi oraz podtrzymał argumentację zawartą w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnym jak i prawem procesowym.

Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, dalej jako "p.p.s.a." - Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.).

Stosownie do art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd uwzględnia skargę tylko wówczas, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (1a), naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (1b), inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (1c), a także wówczas, gdy stwierdza nieważność decyzji (postanowienia) z przyczyn określanych w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach bądź z tych przyczyn stwierdza wydanie decyzji (postanowienia) z naruszeniem prawa.

Podkreślenia wymaga również, że stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności.

Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa w sposób uzasadniający jej uchylenie.

Zgodnie z art. 75i ust. 1, 1a, 1d i 3 Prawa o adwokaturze egzamin wstępny polega na rozwiązaniu testu składającego się z zestawu 150 pytań zawierających po trzy propozycje odpowiedzi, z których tylko jedna jest prawidłowa, oraz z karty odpowiedzi. Kandydat może wybrać tylko jedną odpowiedź, którą zaznacza na karcie odpowiedzi stanowiącej integralną część testu. Za każdą prawidłową odpowiedź kandydat uzyskuje 1 punkt. Prawidłowość odpowiedzi ocenia się według stanu prawnego obowiązującego w dniu egzaminu wstępnego. Pozytywny wynik z egzaminu wstępnego otrzymuje kandydat, który uzyskał z testu co najmniej 100 punktów.

Skarżący udzielając 99 poprawnych odpowiedzi uzyskał 99 punktów, co przesądziło o negatywnym wyniku egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką.

W skardze do Sądu skarżący podtrzymał swoje zastrzeżenia do pytań nr 18, 43, 53, 65 oraz 102 podniesionych w odwołaniu do Ministra Sprawiedliwości.

Odnosząc się do pytania nr 18 wskazać należy, że prawidłowe jest stanowisko organu, iż poprawna odpowiedź na to pytanie znajduje oparcie w art. 143 § 1 pkt 10 k.p.a., zgodnie z którym: "Spisania protokołu wymagają: przebieg posiedzenia sądu, jeżeli stawią się na nim uprawnione osoby albo ich obecność jest obowiązkowa". Wywody skarżącego, że żadna z podanych w odpowiedzi nie jest prawidłowa w ocenie Sądu nie zasługują na uwzględnienie. Zasadnie wskazał Minister Sprawiedliwości, że skoro z pkt 10 art. 143 § 1 k.p.k. wynika, że spisania protokołu wymaga przebieg posiedzenia sądu, jeżeli stawią się na nim uprawnione osoby albo ich obecność jest obowiązkowa, to a contrario spisania protokołu nie wymaga zgodnie z przyjętą odpowiedzią C "przebieg posiedzenia sądu, jeżeli nie stawią się na nim uprawnione osoby i ich obecność nie jest obowiązkowa". Słusznie zdaniem Sądu Minister Sprawiedliwości przyjął, odnosząc się do zarzutów skarżącego, który odwołując się do treści art. 418a k.p.k. próbował wykazać nieprawidłowość pytania nr 18, iż treść pytania nr 18 nie obejmowała sytuacji szczególnej jaką jest publiczne udostępnianie treści wyroku zapadłego poza rozprawą. Sąd podziela pogląd organu, że gdyby zakwestionowane pytanie miało dotyczyć publicznego ogłaszania wyroku zapadłego poza rozprawą, czyli wyjątkowo szczególnego przypadku, to byłoby to oddane w jego treści, co nie zostało uczynione. Przeciwnie, zakwestionowane pytanie zostało oparte na treści art. 143 § 1 k.p.k., w którym enumeratywnie zostały wymienione sytuacje wymagające spisania protokołu, a znajomość tego przepisu pozwoliłaby w sposób niewątpliwy udzielić prawidłowej odpowiedzi, tym bardziej, że w pkt 2 i 5 powołanego przepisu wyraźnie zaliczono do czynność podlegających protokołowaniu przeprowadzenie okazania i przesłuchanie kuratora.

Wobec powyższego zasadne jest stanowisko organu, że pytanie nr 18 zostało prawidłowo sformułowane i zawiera jedną prawidłową odpowiedź "C". Pozostałe dwie odpowiedzi, w tym udzielona przez skarżącego odpowiedź "A", jak i odpowiedź "B" są jednoznacznie błędne.

Kolejno skarżący kwestionował pytanie nr 43.

Sąd podziela pogląd organu, że prawidłowa odpowiedź na to pytanie oparta jest na treści art. 461 k.c., który w § 1 stanowi, że zobowiązany do wydania cudzej rzeczy może ją zatrzymać aż do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących mu roszczeń o zwrot nakładów na rzecz oraz roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz wyrządzonej (prawo zatrzymania), a § 2 wprowadza wyjątek od zasady określonej w § 1 stanowiąc, że tego ostatniego przepisu nie stosuje się, gdy obowiązek wydania rzeczy wynika z czynu niedozwolonego albo gdy chodzi o zwrot rzeczy wynajętych, wydzierżawionych lub użyczonych.

Zakwestionowane pytanie nr 43 dotyczyło umowy użyczenia, a prawidłowa odpowiedź "C" wynika wprost z literalnego brzmienia § 2 art. 461 k.c. Odpowiedzi "A" i "B" są oczywiście nieprawidłowe, ponieważ dotyczą sytuacji, w których realizuje się prawo zatrzymania, podczas gdy istota tego pytania dotyczy wyjątku od tej zasady.

Nie może przy tym odnieść zamierzonego skutku argumentacja skarżącego oparta na twierdzeniu, że przepis art. 461 k.c. ma charakter dyspozytywny, a strony umowy mogą swoją wolą odstąpić od jego zastosowania i tak ukształtować stosunek użyczenia, by strona umowy mogła zatrzymać przedmiot użyczenia do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących jej roszczeń. Skarżący próbując dowieść prawdziwości udzielonej przez siebie odpowiedzi "A" poczynił bowiem niedopuszczalne dodatkowe założenie polegającego na przyjęciu, że strony umowy użyczenia uchyliły zakaz skorzystania z prawa zatrzymania przewidzianego w art. 461 § 2 k.c. oraz postanowiły, że rzecz można zatrzymać do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących mu roszczeń o zwrot nakładów na rzecz lub roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz wyrządzonej. Ponadto zauważyć należy, że w pytaniu nr 43 użyte zostało sformułowanie: "zgodnie z Kodeksem cywilnym" co oznacza tyle, że odpowiedź miała wynikać wprost z regulacji kodeksowej i to niezależnie od charakteru przepisu który wespół z pytaniem tworzył zdanie prawdzie, albowiem w pytaniu nie chodziło o sprawdzenie znajomości charakteru tej normy (ius cogens czy ius dispositivum), lecz instytucji prawa zatrzymania i wyjątków od niej.

Wobec powyższego zasadne jest stanowisko organu, że pytanie nr 43 zostało prawidłowo sformułowane i zawiera jedną prawidłową odpowiedź "C". Pozostałe dwie odpowiedzi, w tym udzielona przez skarżącego odpowiedź "A", jak i odpowiedź "B" są jednoznacznie błędne.

Następnym zakwestionowanym przez skarżącego pytaniem było pytanie nr 53. Zdaniem Sądu, Minister Sprawiedliwości trafnie przyjął, że prawidłową odpowiedzią na nie jest odpowiedź "B" wynikająca wprost z przepisu art. 42 k.p.c., a pozostałe dwie odpowiedzi "A" i "C" są jednoznacznie nieprawidłowe.

W myśl art. 42 k.p.c., powództwo ze stosunku między rodzicami a dziećmi oraz między przysposabiającym a przysposobionym wytacza się wyłącznie przed sąd miejsca zamieszkania powoda, jeżeli brak jest podstaw do wytoczenia powództwa według przepisów o właściwości ogólnej.

W zarzutach skargi kwestionujących prawidłowość pytania nr 43 skarżący próbuje dowieść, że przepis art. 42 k.p.c. doznaje wyjątków i jako przykład podaje postępowanie o alimenty, które wytacza się według właściwości ogólnej, tj. miejsca zamieszkania pozwanego (art. 27 § 1 k.p.c.) bądź według właściwości przemiennej, tj. miejsca zamieszkania osoby uprawnionej (art. 32 k.p.c.).

Słusznie Minister Sprawiedliwości w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wyjaśniał skarżącemu powołując się na piśmiennictwo, że charakter powództw ze stosunku między rodzicami a dziećmi oraz między przysposabiającym a przysposobionym mają sprawy, w których żądanie pozwu wynika z przepisów art. 617-127 k.r.o., jeżeli nie zostały przekazane do trybu nieprocesowego, a także, że do powództw uzasadniających właściwość z art. 42 nie należą sprawy o alimenty, gdyż ich podstawy nie stanowią przepisy o stosunku pomiędzy rodzicami i dziećmi oraz pomiędzy przysposabiającym a przysposobionym, lecz przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego o obowiązku alimentacyjnym obciążającym krewnych.

Skarżący zdaje się jej jednak nie zauważać i nadal posługuje się argumentacją, że przepis art. 42 k.p.c. doznaje wyjątków, wskazując na zasady ustalania właściwości miejscowej w sprawach o alimenty. Podkreślić należy, że to ostatnie postępowanie nie wchodzi w zakres stosunków między przysposabiającym a przysposobionym, do której odnosi się określona w art. 42 k.p.c. właściwość wyłączna sądu miejsca zamieszkania powoda, gdy nie da się ustalić sądu właściwego według przepisów o właściwości ogólnej.

Wobec powyższego zasadne jest stanowisko organu, że pytanie nr 53 zostało prawidłowo sformułowane i zawiera jedną prawidłową odpowiedź "B". Pozostałe dwie odpowiedzi, w tym udzielona przez skarżącego odpowiedź "A", jak i odpowiedź "C" są jednoznacznie błędne.

Odnosząc się do kolejnego zakwestionowanego przez skarżącego pytania nr 65 podkreślić należy, że zostało ono skonstruowane w oparciu o literalną treść przepisu art. 3941 § 11 k.p.c. w myśl którego, zażalenie do Sądu Najwyższego przysługuje także w razie uchylenia przez sąd drugiej instancji wyroku sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd podziela stanowisko Ministra Sprawiedliwości, że jedyną prawidłową odpowiedzią na nie jest odpowiedź "B", a pozostałe dwie odpowiedzi "A" i "C" są oczywiście nieprawidłowe.

Bez wpływu na powyższe pozostają wywody skarżącego mające na celu zakwestionowanie prawidłowości tego pytania. Sąd pozostaje na stanowisku, że pytanie nr 65 zostało skonstruowane w sposób jasny, zrozumiały i pozbawione jest wad konstrukcyjnych. Jego przedmiot - tj. wyrok sądu drugiej instancji uchylający wyrok sądu I instancji i przekazujący sprawę do ponownego rozpoznania określony jest wyraźnie, a postawiony problem sprowadzający się do wskazania czy i jaki przysługuje od niego środek zaskarżenia sformułowany prawidłowo i znajdujący oparcie w przepisie art. 3941 § 11 k.p.c.

Słusznie w ocenie Sądu organ odwoławczy wywodzi, że niezasadne są zastrzeżenia skarżącego, aby treść pytania nr 65 budziła wątpliwości, którego wyroku sądu drugiej instancji ono dotyczy. Znajomość art. 3941 § 11 k.p.c. dopuszczającego zażalenie do Sądu Najwyższego w razie kasatoryjnego wyrokowania przez sąd drugiej instancji i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania była w ocenie Sądu w pełni wystarczająca do zrozumienia istoty postawionego pytania odnoszącego się do stosunkowo nowej instytucji zaskarżania takiego wyroku zażaleniem, które modelowo stanowi środek odwoławczy w stosunku do postanowień.

Wobec powyższego zasadne jest stanowisko organu, że pytanie nr 65 zostało prawidłowo sformułowane i zawiera jedną prawidłową odpowiedź "B". Pozostałe dwie odpowiedzi, w tym udzielona przez skarżącego odpowiedź "C", jak i odpowiedź "A" są jednoznacznie błędne.

Ostatnie zakwestionowane przez skarżącego pytanie nr 102 oparte było o treść art. 26 k.p., zgodnie z którym stosunek pracy nawiązuje się w terminie określonym w umowie jako dzień rozpoczęcia pracy, a jeżeli terminu tego nie określono - w dniu zawarcia umowy.

Wywody skarżącego zmierzające do wykazania, że pytanie jest wadliwie skonstruowane, albowiem nie jedna, lecz wszystkie z przytoczonych odpowiedzi są prawidłowe w zależności od tego jakie przyjmie się desygnaty terminów "rozpocząć pracę i "przystąpić do pracy", a egzaminowany nie mógł wiedzieć, czy umowa zawiera wskazanie daty rozpoczęcia pracy stanowią w ocenie Sądu jedynie próbę uzasadnienia udzielonej przez niego nieprawidłowej odpowiedzi. Pytanie w sposób jasny nawiązuje do treści powołanego przepisu i zdaniem Sądu jest sformułowane w sposób czytelny. Dotyczy ono tych przypadków, gdy w umowie o pracę nie został wskazany termin nawiązania stosunku pracy, tj. dnia rozpoczęcia pracy. Przy czym już sama argumentacja skarżącego, że nie mógł wiedzieć, czy umowa zawiera wskazanie daty rozpoczęcia pracy świadczy, że skarżący nie dostrzega, iż brak w umowie określenia terminu nawiązania stosunku pracy oznacza, że nie został w niej określony dzień rozpoczęcia pracy. Gdyby umowa określa dzień rozpoczęcia pracy, nie byłoby bowiem problemu w określeniu terminu nawiązania stosunku pracy i nie mogłaby się zrealizować dyspozycja art. 26 k.p. skutkująca przyjęciem, że w sytuacji braku wskazania w umowie terminu nawiązania stosunku pracy jakim jest dzień rozpoczęcia pracy - stosunek ten nawiązuje się w dniu zawarcia umowy o pracę.

Zasadne jest zatem zdaniem Sądu stanowisko Ministra Sprawiedliwości, że prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź "A", co potwierdza treść art. 26 k.p., a pozostałe odpowiedzi, w tym zakreślona przez skarżącego "C" oraz "B" są oczywiście nieprawidłowe.

Tym samym wbrew zarzutom skarżącego zaskarżona decyzja nie narusza prawa, w tym art. 75i ust. 1 i 3 Prawa o adwokaturze.

Zawarta w skardze argumentacja w znacznej części sprowadza się do polemiki ze stanowiskiem Ministra Sprawiedliwości i ma charakter subiektywny. Nie zmienia jednak oceny Sądu, że odpowiedzi na zakwestionowane pytania wynikają z przepisów prawnych, nie wprowadzają w błąd, sformułowane są w sposób precyzyjny i jednoznaczny, wśród propozycji odpowiedzi nie było kilku poprawnych. Pytania zawierały tylko jedną, nie budzącą wątpliwości prawidłową odpowiedź i nie były sprzeczne z kryteriami co do poprawności pytań formułowanymi w orzecznictwie sądowym, w tym także przywoływanym w niniejszej skardze.

Jak zasadnie wskazywał Minister Sprawiedliwości decyzja dotycząca ustalenia wyniku egzaminu wstępnego nie jest decyzją uznaniową, w której organ ma możliwość wyboru i swobodnej oceny, jaki wynik kandydata może uznać za pozytywny. Prawo o adwokaturze w art. 75i ust. 3 jednoznacznie przesądza, że pozytywny wynik z egzaminu uzyskuje kandydat, który otrzymał co najmniej 100 punktów, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.

Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że organ wydając zaskarżoną decyzję nie dopuścił się naruszeń prawa materialnego, które miałyby wpływ na wynik sprawy, ani uchybień formalnoprawnych w stopniu, w jakim mogłoby to mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji wyroku

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.