Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2073490

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 21 marca 2016 r.
VI SA/Wa 2986/15

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Jacek Fronczyk.

Sędziowie WSA: Izabela Głowacka-Klimas (spr.), Grzegorz Nowecki.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 marca 2016 r. sprawy ze skargi D. T. S. s.r.o. z siedzibą w D., S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) września 2015 r. nr (...) w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę w całości

Uzasadnienie faktyczne

Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej "GITD") decyzją z dnia (...) września 2015 r., nr (...), na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (j.t. Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm.; dalej: "k.p.a."), art. 4 pkt 22 lit. h), art. 92a, art. 92b, art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (j.t. Dz. U. z 2013 r. poz. 1414 z późn. zm.; dalej: "utd") oraz Ip. 6.3.4 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, art. 13 i art. 14 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L370 z 31 grudnia 1985 r. z późn. zm.; dalej "rozporządzenie Rady"), art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady, po rozpatrzeniu odwołania z dnia (...) maja 2015 r. wniesionego przez D. s.r.o. z siedzibą w D., Słowacja (dalej "spółka", "skarżąca") od decyzji (...) Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej "organ I instancji") z dnia (...) kwietnia 2015 r., nr (...) o nałożeniu na spółkę kary pieniężnej w wysokości 3.000 złotych, utrzymał zaskarżoną decyzję w całości w mocy.

Jak wynika z protokołu kontroli nr (...), w dniu (...) stycznia 2015 r. na odcinku drogi krajowej nr (...) w C., zatrzymano do kontroli pojazd marki (...) o nr rej. (...) wraz z naczepą o nr rej. (...), którym kierował M. F.

Na podstawie okazanych dokumentów stwierdzono, że wykonywany był międzynarodowy przewóz drogowy w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy - skarżącej w niniejszej sprawie spółki. Kierujący w trakcie kontroli okazał prawo jazdy, dowody rejestracyjne pojazdu, CMR, wypis z licencji oraz kartę kierowcy nr (...).

Analiza danych cyfrowych zawartych na karcie kierowcy oraz w tachografie wykazała, iż kierowca M. F. w dniu (...) stycznia 2015 r. o godzinie (...) rozpoczął dzienny okres prowadzenia pojazdu logując się w urządzeniu rejestrującym zainstalowanym w pojeździe (...) ((...)), używając karty kierowcy należącej do P. H. nr (...). W toku czynności kontrolnych, na podstawie analizy przejechanych kilometrów zarejestrowanych na karcie M. F. z siedziby firmy w miejscowości D. (SK) do miejscowości załadunku w miejscowości L. (SK), stwierdzono różnicę kilometrów. Całość trasy pokrywała się z zapisami na obu wskazanych wyżej kartach. Dodatkowo o powyższym świadczą, jak wynika z zapisu protokołu kontroli, wpisy w karcie pojazdu, w której kierowca M. F. wpisał licznik początkowy (...) sygnowany własnym nazwiskiem, natomiast ten sam stan licznika przyporządkowany został do danych P. H. zapisanych w urządzeniu rejestrującym. Analiza danych cyfrowych potwierdziła, że karta nr (...) używana była przez kilku kierowców, w związku z powyższym stwierdzono używanie tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców.

W związku z odnotowanym w trakcie kontroli naruszeniem, pismem z (...) stycznia 2015 r. wszczęto z urzędu postępowanie administracyjne.

W piśmie z (...) lutego 2015 r. pełnomocnik spółki przedstawiła jej stanowisko, stwierdzając, że kierowca P. H. przejechał z D. do Z., a kierowca M. F. pojechał z D. do L. po 45-cio godzinnej przerwie. Kierowcy P. H. został zlecony przejazd z D.

do miejscowości Z., gdzie wymienił się z kierowcą M. F., który miał kontynuować jazdę na miejsce załadunku i w konsekwencji pojechał z ładunkiem za granicę.

W dalszej części wyjaśnił, że w sprawie doszło do sytuacji, gdzie podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Wniósł o przedłużenie terminu do złożenia stosownych dowodów na wskazane powyżej okoliczności i nie wydawanie decyzji kończącej postępowanie przed dniem (...) marca 2015 r.

Organ I instancji przychylił się do wniosku pełnomocnika spółki i pismem z (...) marca 2015 r. przedłużył postępowanie administracyjne do dnia (...) marca 2015 r.

W dniu (...) marca 2015 r. do Inspektoratu wpłynęły wyjaśnienia spółki wraz z tłumaczonymi załącznikami, tj.: wypisem z rejestru handlowego, poleceniem pracodawcy, księgą zapisów, protokołem, wykazem kursów, szkoleń, umową o pracę (F. M.), testami próbnymi, potwierdzeniem o ukończeniu kursu systematycznych ćwiczeń, kopią świadectwa kwalifikacji. Pełnomocnik spółki wyjaśniła, że w 2013 r. kierowcy ukończyli kilkugodzinowe szkolenie, by uzyskać kartę kwalifikacyjną kierowcy, na szkoleniach tych byli wielokrotnie zapoznawani z przepisami i zarządzeniami dotyczącymi czasu jazdy i obowiązku wypoczynku kierowców. Karta kwalifikacyjna jest ważna na 5 lat. Również przy podjęciu pracy kierowcy byli zapoznani i poinformowani o czasie jazd i wypoczynku, co potwierdzili podpisami na wewnątrzfirmowym poleceniu pracodawcy. Kierowca F. miał przy sobie umowę o pracę i dokumenty o szkoleniach, kilkakrotnie powtarzał Inspekcji jak doszło do zaistniałej sytuacji. Kierowca H. P. rozpoczął jazdę w D.,

o godz. 05:46 włożył kartę do tachografu, a godzinie 05:55 rozpoczął jazdę, przyjechał do Z. o godzinie 6:25 i wyciągną kartę z tachografu o godzinie 6:52, ponieważ w Z. czekał na niego drugi kierowca F. M., który wsiadł do tego samochodu i kontynuował jazdę, o godzinie 07:02 ruszył w drogę i pojechał po ładunek do L. Kierowca H. P. przejechał 30 km, a kierowca F. M. w tym samym dniu przejechał dalszych 630 km Pełnomocnik dodała, że kierowca F. M. pod presją inspekcji drogowej w Polsce podpisał dokumenty, które mówią o tym, że posługiwał się inną kartą kierowcy. Kierowca nie rozumie dobrze języka polskiego i wskazał, że grożono mu, że gdy nie podpisze tych dokumentów, to pojazd zostanie zatrzymany.

W piśmie z (...) marca 2015 r. pełnomocnik podtrzymała stanowisko spółki.

Organ I instancji decyzją z dnia (...) kwietnia 2015 r. nałożył na spółkę karę pieniężną w wysokości 3.000 złotych w wyniku stwierdzonego naruszenia polegającego na używaniu tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców.

W uzasadnieniu wydanej decyzji organ I instancji stwierdził, że wyjaśnienia spółki zawierają argumenty, które stoją w sprzeczności i mogą się wzajemnie wykluczać. W jednej części wyjaśnień spółka podkreśla, że sprawuje ścisły nadzór nad kierowcami w zakresie przestrzegania norm czasu pracy, natomiast w innym akapicie stwierdza, że w sprawie podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Zdaniem organu I instancji, w niniejszej sprawie spółka nie wskazała również okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu, wobec czego brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 utd. Brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć, nie wystarczy tylko zakwestionować swoją odpowiedzialność. Prowadzenie właściwej kontroli pracy kierowców leży w interesie przedsiębiorcy, normodawca nie określa katalogu czynności, jakich należy dokonać, aby prawidłowo zabezpieczyć pracę kierowców.

Organ I instancji, ustosunkowując się do zarzutów spółki wyjaśnił, że kierowca podczas kontroli nie był zastraszany. Kierowca zgodnie z procedurami został poinformowany, że jeśli nie uiści kaucji, o której mowa w art. 94 ust. 3 utd, wówczas zastosowanie znajdzie art. 95 ust. 1 pkt 1 utd.

W ocenie organu I instancji, spółka w toku postępowania administracyjnego w żaden sposób nie wyjaśniła oraz nie próbowała wyjaśnić sytuacji, w jaki sposób kierowca M. F. znalazł się w miejscowości Z. Fakt ten był istotny na tyle, że miejscem pracy kontrolowanego kierowcy jest miejscowość D. Spółka nie odniosła się również do dowodów zgromadzonych przez organ w postaci okazanej do kontroli karty drogowej, w której kierowca M. F. potwierdził rozpoczęcie pracy w miejscowości D. o godzinie 06:30 czasu kraju rejestracji pojazdu (czasu lokalnego), wpisując początkowy stan licznika pojazdu (...)(...) - 881688 km Podkreślono, że przy wskazanym początkowym stanie licznika zalogowana była karta kierowcy - P. H., który nie był wymieniony w karcie drogowej.

Organ I instancji wskazał, że zgodnie z treścią art. 10 ust. 2 rozporządzenia (WE) Nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Ponadto zgodnie z brzmieniem art. 10 ust. 3 rozporządzenia (WE) Nr 561/2006, przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim.

Wobec powyższego organ I instancji wydał decyzję o nałożeniu na spółkę kary pieniężnej, wskazując, że stosownie do art. 92a ust. 1 utd, podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie oraz ust. 2 tego przepisu, suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10.000 złotych. Konsekwencją powyższego rozwiązania, jak stwierdził organ I instancji, jest przepis Ip. 6.3.4 załącznika nr 3 do ww. ustawy, który karą 3.000 złotych sankcjonuje używanie tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców.

W odwołaniu od ww. decyzji spółka postawiła zarzuty naruszenia następujących przepisów, a mianowicie:

- art. 7, art. 77, art. 107 § 3 k.p.a., poprzez pominięcie w uzasadnieniu decyzji okoliczności faktycznych wskazywanych przez stronę i brak ustosunkowania się do argumentacji podniesionych w toku postępowania, w szczególności w piśmie z (...) marca 2015 r.,

- art. 7, art. 77 k.p.a., poprzez wydanie decyzji z naruszeniem obowiązku wyczerpującego zebrania materiału dowodowego,

- art. 8, art. 11 k.p.a., poprzez wydanie decyzji z naruszeniem zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa oraz zasady przekonywania, poprzez brak wyjaśnienia zasadności przesłanek, którymi kieruje się organ przy załatwieniu sprawy.

Wobec tak postawionych zarzutów spółka wniosła o uchylenie decyzji organu I instancji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia.

W ocenie spółki, w okresie, w którym organ I instancji stwierdził naruszenie określone pod Ip. 6.3.4 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, kontrolowany pojazd był rzeczywiście prowadzony przez innego kierowcę, a potwierdzeniem tego są materiały dostarczone w toku postępowania, co do których organ odniósł się w sposób lakoniczny.

Przy piśmie z (...) czerwca 2015 r. pełnomocnik spółki dostarczyła do organu II instancji "oświadczenie honorowe" złożone przez E. K., celem wykazania okoliczności wskazywanych w uzasadnieniu odwołania.

GITD zaskarżoną do Sądu decyzją utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Wyjaśnił zasady obowiązywania przepisów wspólnotowych regulujących kwestię zapisu czasu pracy kierowców, wskazując w szczególności na treść rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym (...).

Jak podał GITD, konsekwencją rozwiązań przyjętych przez prawodawstwo wspólnotowe jest treść Ip. 6.3.4 załącznika do utd., który sankcjonuje przekroczenie używania tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców karą pieniężną w wysokości 3.000 złotych. Jak wyjaśnił GITD, materiał zgromadzony w niniejszej sprawie potwierdza, że w dniu (...) stycznia 2015 r. od godziny 06:55 kierowca F. M. kierował pojazdem o nr rej. (...), używając do tego karty kierowcy H. P. Skoro karta kierowy została wystawiona i przypisana do H. P., a faktycznie korzystał z niej F. M., to doszło do używania karty przez dwóch kierowców. Używanie polega na możności legitymowania się dokumentami przez kilka osób, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Jak podkreślił GITD, podczas dokonanej w sprawie kontroli zostało potwierdzone, że kierowca w trakcie wykonywania zadania przewozowego na rzecz spółki używał karty należącej do innego kierowcy.

GITD zakwestionował argument spółki w postaci "oświadczenia honorowego", wskazując, że zostało ono przesłane w odpowiedzi na decyzję organu I instancji, a w szczególności na wyrażone w niej stanowisko co do braku udokumentowania faktu przemieszczania się M. F. w dniu (...) stycznia 2015 r.

GITD stwierdził, że głównym powodem używania karty kierowcy przez kilku kierowców może być chęć ukrycia naruszeń czasu pracy wynikłych ze zbyt długiego okresu pracy.

GITD wskazał, że to na przedsiębiorcy spoczywa obowiązek prawidłowej organizacji czasu pracy kierowcy i wobec tego na przedsiębiorcy spoczywa również obowiązek kontroli kierowcy. Zgodnie z art. 10 ust. 2 rozporządzenia 561/2006 to właśnie przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia 561/2006 r. Zgodnie z art. 10 ust. 3 rozporządzenia 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszcza się nie tylko sam przedsiębiorca, ale także kierowcy tego przedsiębiorstwa.

GITD, odnosząc się do orzecznictwa sądów administracyjnych, podał, że w zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu", czy okoliczności "których nie można przewidzieć", bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcy pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, co więcej sytuacja taka jest typowa w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w takiej sytuacji, którą należy uznać za typową, godziłoby w specyfikę danego obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem przepisów, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża pracodawcę i nie jest żadnym usprawiedliwieniem. W konsekwencji GITD wskazał, że przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu.

W skardze na powyższą decyzję GITD skarżąca spółka zarzuciła naruszenie prawa materialnego, tj. art. 92a ust. 1, ust. 2 oraz ust. 6 utd., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, co skutkowało utrzymaniem w mocy decyzji w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej, w sytuacji, gdy przepisy stanowiące podstawę do nałożenia kary pieniężnej nie przewidują jej nałożenia w przypadku ujawnienia naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego popełnionych zagranicą, co miało miejsce w sprawie skarżącej. Zarzuciła również naruszenie art. 7, art. 77, art. 107 § 3 k.p.a., poprzez odstąpienie od wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i wyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, zwłaszcza ustalenia, w jaki okolicznościach kierowca M. F. znalazł się w miejscowości Z., co skutkowało naruszeniem zasady prawdy obiektywnej.

Wobec zarzutów sformułowanych wobec decyzji GITD skarżąca wniosła o jej uchylenie w całości.

Skarżąca rozwinęła postawione wyżej zarzuty. Dodała, że organ pomimo posiadanej wiedzy o możliwości nocowania M. F. u znajomych, w miejscowości Z., nie dokonał żadnych czynności z urzędu zmierzających do wyjaśnienia okoliczności związanych z przebywaniem tego kierowcy w podanej miejscowości, "przerzucając" niejako ciężar wyjaśnienie na stronę skarżącą.

W ocenie skarżącej, takie postępowanie jest sprzeczne z zasadą prawdy obiektywnej, zgodnie z którą organ administracyjny z urzędu podejmuje wszelkie czynności niezbędne do dokonania wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny. Zdaniem skarżącej, niewyjaśnienie wszystkich okoliczności mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, stwarza przesłankę do uznania naruszenia przez organ przepisów o postępowaniu administracyjnym w stopniu wywierającym istotny wpływ na wynik sprawy.

W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga nie jest zasadna, albowiem zaskarżona decyzja odpowiada prawu.

Jak wynika z akt sprawy analiza danych cyfrowych z karty kierowcy oraz z tachografu wykazały, iż kierowca Pan M. F. legitymujący się kartą kierowcy nr (...) w dniu (...) stycznia 2015 r. o godzinie 06:55 rozpoczął dzienny okres prowadzenia pojazdu logując się w urządzeniu rejestrującym zainstalowanym w pojeździe (...) ((...)) używając karty kierowcy Pana P. H. nr (...). W toku czynności kontrolnych stwierdzono, na podstawie analizy przejechanych kilometrów zarejestrowanych na karcie Pan M. F. z siedziby firmy w miejscowości D. (SK) do miejscowości załadunku w miejscowości L. (SK) różnicę kilometrów. Całość trasy pokrywała się z zapisami na obu wskazanych wyżej kartach. Dodatkowo o powyższym świadczą wpisy w karcie pojazdu, w której kierowca wpisał licznik początkowy 881688 sygnowany własnym nazwiskiem, natomiast ten sam stan licznika przyporządkowany został do danych Pana P. H. zapisanych w urządzeniu rejestrującym. Analiza danych cyfrowych potwierdziła, iż karta nr (...) używana była przez kilku kierowców. W związku z powyższym stwierdzono używanie tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców. Dowód w sprawie stanowią dane cyfrowe zapisane na karcie kierowcy oraz w urządzeniu rejestrującym, karta pojazdu z dnia (...) stycznia 2015 r. oraz dokument przewozowy (...).

W ocenie Sądu, organ w sposób prawidłowy zakwalifikował to jako naruszenie normy określonej w art. 14 ust. 4 lit. a Rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L370 z 31 grudnia 1985 r. z późn. zm., dalej "rozporządzenie Rady z 1985 r.").

Z powyższego przepisu wynika, że: do celów administracyjnych okres ważności wydanej karty kierowcy nie może przekraczać pięciu lat.

Kierowca może posiadać tylko jedną ważną kartę kierowcy. Kierowca uprawniony jest do posługiwania się jedynie jego własną imienną kartą kierowcy. Kierowca nie będzie posługiwać się kartą uszkodzoną lub kartą, której okres ważności upłynął.

W przypadku wydania nowej karty na miejsce starej, nowa karta zawiera ten sam numer, ale indeks jest zwiększony o jeden. Władze wydające kartę prowadzą rejestr kart skradzionych, zagubionych i uszkodzonych w okresie odpowiadającemu przynajmniej okresowi ich ważności administracyjnej.

W przypadku gdy karta jest zniszczona, działa wadliwie, została zgubiona lub skradziona, władze powinny wydać kartę zastępczą w ciągu pięciu dni roboczych, od dnia otrzymania szczegółowego wniosku o jej wydanie.

W przypadku złożenia wniosku o odnowienie karty, której okres ważności zbliża się ku końcowi, władze wydają nową kartę przed dniem upływu okresu ważności starej, pod warunkiem, że wniosek został przesłany w terminie ustanowionym w art. 15 ust. 1 akapit drugi.

Ponadto należy wskazać, że karta kierowcy jest kartą imienną (art. 14 ust. 4 lit. c rozporządzenia Rady z 1985 r.).

Jak wskazuje art. 15 ust. 2 rozporządzenia Rady z 1985 r. kierowcy stosują wykresówki lub karty kierowcy w każdym dniu, w którym prowadzą pojazd, począwszy od momentu, w którym go przejmują.

Zgodnie natomiast z art. 87 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 1414) podczas wykonywania przewozu drogowego kierowca pojazdu samochodowego, z zastrzeżeniem ust. 4, jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać, na żądanie uprawnionego organu kontroli, kartę kierowcy, zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku oraz zaświadczenie, o którym mowa w art. 31 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. z 2012 r. poz. 1155).

Jak wyżej wskazano, organ wykazał w sposób nie budzący wątpliwości, że w niniejszej sprawie doszło do używania jednej karty kierowcy przez dwie osoby, tj. przez Pana P. H. i Pana M. F.

Jak słusznie zauważył organ drugiej instancji, skarżąca w toku całego postępowania nie odniosła się do okazanego przez kierowcę M. F. dokumentu zatytułowanego "zapis jazdy pojazdu", z którego wynika, że kierowca M. F. w dniu (...) stycznia 2015 r. o godz. 06:30 wyjeżdża pojazdem marki (...) o nr rej. (...) przy stanie tachometru 881688. Natomiast z danych cyfrowych uzyskanych z tachografu z pojazdu wynika, że przy liczniku kilometrów określonym 881688 w dniu (...) stycznia 2015 r. zalogowana była do urządzenia rejestrującego karta kierowcy Pana H. P.

Reasumując powyższe fakty, skład orzekający w niniejszej sprawie w pełni akceptuje wniosek organów obu instancji, że w tym samym czasie jeden pojazd nie mógł być prowadzony przez dwóch kierowców oraz to, że analiza powyższych faktów prowadzi do konkluzji, że kierowca F. celowo dystans 30 km przejechał na karcie innego kierowcy, co zresztą Pan F. potwierdził podpisując bez uwag protokół z kontroli.

Sąd zauważa ponadto, że w toku całego postępowania skarżąca nie przedstawiła żadnych dowodów na okoliczność błędnego odczytania zapisów tachografu przez organ, a jedynie ograniczyła się do zaprzeczania zaistniałej sytuacji, wbrew oczywistym zapisom tachografu.

W niniejszej sprawie, w ocenie Sądu, nie było konieczności przeprowadzenia dowodu na okoliczność, jak kierowca F. M. znalazł się w miejscowości Z., gdzie w dniu (...) stycznia 2015 r. według skarżącej przejął pojazd, gdyż skarżąca w żaden sposób nie obaliła odczytów z tachografu i dokumentu "zapis jazdy pojazdu", z których wynika, iż przy liczniku kilometrów 881688 pojazd przejął M. F., przy zalogowanej karcie P. H.

Ustosunkowując się do kwestii niezastosowania przez organy art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym Sąd wskazuje, iż organy postąpiły w tej mierze prawidłowo i trafnie uznały, że spółka nie wykazała okoliczności uwalniających ją od odpowiedzialności.

Art. 92c ust. 1 pkt 1 (pozostałe punkty w sposób oczywisty nie znajdują w sprawie zastosowania) wprowadza wymogi bardziej rygorystyczne niż art. 92b ust. 1 utd. Do tego by uwolnić się od odpowiedzialności nie wystarczy już by podmiot wykonujący przewozy wykazał właściwą organizację pracy i poprawny system wynagradzania. Musi on bowiem wykazać okoliczności wskazujące, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć (obie przesłanki spełnione muszą być kumulatywnie). Tylko wówczas postępowania w sprawie nałożenia kary nie wszczyna się, a wszczęte umarza.

Trafnie organy oceniły, iż takich okoliczności skarżąca spółka nie wykazała. Wszystkie okoliczności sprawy związane z naruszeniem z lp. 6.3.4. załącznika nr 3 do utd. były bowiem okolicznościami, na które spółka, należycie kontrolując i nadzorując kierowców, miała wpływ i mogła je przewidzieć. Spółka nie wskazała wystąpienia żadnych innych, nadzwyczajnych okoliczności, na które nie miała wpływu lub których nie mogła przewidzieć.

Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że stosownie do ukształtowanej w tej mierze linii orzecznictwa, a także poglądów wypowiadanych w doktrynie, z uwagi na obiektywną odpowiedzialność przewoźnika za naruszenie sankcjonowanych karą pieniężną przepisów ustawy o transporcie drogowym, jak również jego odpowiedzialność za naruszenia przepisów, których dopuszcza się kierowca, niemożność przewidzenia zdarzeń lub okoliczności, dla uwolnienia się od odpowiedzialności na podstawie przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 lub 2 ustawy powinna być wykazana przez przewoźnika przy uwzględnieniu kryterium należytej staranności. Przedsiębiorca ma bowiem wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń, nawet jeśli są one przez nich umyślnie zawinione. Wpływ ten polega, między innymi, na prowadzeniu odpowiednich szkoleń, dokonywaniu kontroli lub doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło - por. np. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 13 czerwca 2014 r. sygn. akt III SA/Po 1661/13. Artykuł 92c ust. 1 pkt 1 ustawy odnosi się zatem do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności, w tym w zakresie doboru kadr i nadzoru nad pracownikami nie był w stanie przewidzieć por. np. wyrok WSA w Krakowie z dnia 5 czerwca 2014 r. sygn. akt III SA/Kr 1237/13. To na przedsiębiorcy ciąży bowiem obowiązek ustalenia, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych tych osób, konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wskazane w art. 92c ustawy przesłanki egzoneracyjne odnoszą się do zatem jedynie do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć - por. np. wyrok WSA w Opolu z dnia 2 maja 2014 r. sygn. akt II SA/Op 186/14. Dla zwolnienia się z odpowiedzialności przedsiębiorca musi zatem wykazać, że dołożył należytej staranności, czyli uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek jakichś nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych okoliczności lub zdarzeń doszło do naruszenia przepisów prawa. W niniejszej sprawie żadnych takich obiektywnych, nieprzewidywalnych, nadzwyczajnych okoliczności skarżąca nie wykazała, podzielić należy zatem przekonanie organów, iż nie wykazała tym samym istnienia przesłanek, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy. Przesłanki te nie obejmują bowiem ryzyka osobowego pracodawcy. Jego rzeczą jest taki dobór kadr i taki nad nimi nadzór aby kierowcy naruszeń prawa nie dokonywali. Fakt zaś, iż zatrudniony w firmie kierowca, posłużył się cudzą kartą, aby zamaskować wydłużenie okresu aktywności i skrócenie czasu odpoczynku, nie dowodzi właściwej organizacji przewozu, właściwego doboru kadr i właściwego nadzoru. Podkreślenia wymaga, iż nie jest wystarczającym sformułowany w skardze pogląd, że nie wyjaśniono, w jaki sposób kierowca M. F. znalazł się w miejscowości Z., jak wyżej wskazano w kontekście niepodważonych ustaleń z odczytu cyfrowego nie ma to najmniejszego znaczenia. Również fakt naruszenia przepisów w innym państwie nie ma znaczenia w niniejszej sprawie, gdyż kierowca skarżącej w chwili kontroli znajdował się na terytorium Polski i tu poruszał się z zafałszowanym czasem pracy kierowcy, co niewątpliwie miało wpływ na bezpieczeństwo na drogach, koncentrację samego kierowcy.

Biorąc powyższe pod rozwagę, Sąd doszedł do wniosku, że organ w sposób prawidłowy zastosował wobec skarżącej sankcję z art. 92a utd w zw. z pkt 6.3.4. załącznika nr 3 do utd i nałożył na nią karę pieniężną w wysokości 3.000 zł.

Biorąc powyższe pod rozwagę, Sąd działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.