VI SA/Wa 2814/13 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie - OpenLEX

VI SA/Wa 2814/13 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1752096

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 lutego 2015 r. VI SA/Wa 2814/13

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Piotr Borowiecki.

Sędziowie WSA: Ewa Frąckiewicz (spr.), Magdalena Maliszewska.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 lutego 2015 r. sprawy ze skargi W. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) lipca 2013 r. nr (...) w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie umowy oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) decyzją nr (...) z (...) lipca 2013 r. na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 z późn. zm.) - dalej ustawa o świadczeniach oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy decyzję Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ) z (...) maja 2013 r., którą stwierdzono, że A. K. (dalej ubezpieczona) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartych pomiędzy nią, a E. (dalej skarżący),

w okresie od 1 września 2008 r. do 30 czerwca 2009 r., od dnia 1 września 2009 r. do dnia 30 czerwca 2010 r., od dnia 1 września 2010 r. do dnia 30 czerwca 2011 r.

Do wydania powyższych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w (...) (dalej ZUS) pismem z (...) września 2012 r. zwrócił się do (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym m.in. A. K. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu na rzecz płatnika E. w okresie od 1 września 2008 r. do 30 czerwca 2009 r. od dnia 1 września 2009 r. do dnia 30 czerwca 2010 r., od dnia 1 września 2010 r. do dnia 30 czerwca 2011 r.

Dyrektor OW NFZ po rozpatrzeniu przedmiotowego wniosku stwierdził, że ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartych ze skarżącym (płatnikiem), a nazwanych "umowami o dzieło", w okresie od 1 września 2008 r. do 30 czerwca 2009 r. od dnia 1 września 2009 r. do dnia 30 czerwca 2010 r., od dnia 1 września 2010 r. do dnia 30 czerwca 2011 r.

Od ww. decyzji skarżący (płatnik) w terminie wniósł odwołanie, w którym wniósł o uwzględnienie odwołania i uchylenie decyzji Dyrektora OW NFZ oraz umorzenie postępowania.

Rozpoznając odwołanie Prezes NFZ odwołał się do art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także do art. 627 i art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.), dalej k.c. Stwierdził, że umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Podkreślił, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Prezes NFZ wskazał przy tym, że w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.

Prezes NFZ wskazał, że pomiędzy ubezpieczoną a skarżącym zostały zawarte umowy na okres od 1 września 2008 r. do 30 czerwca 2009 r., od dnia 1 września 2009 r. do dnia 30 czerwca 2010 r. i 1 września 2010 r. do 30 czerwca2011 r., których przedmiotem było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Z ustaleń poczynionych przez organy wynika, że ww. umowy obejmowały wykonanie zamówionego dzieła, polegającego na zorganizowaniu sali wykładowej, przeprowadzeniu prezentacji z zakresu efektywnych technik uczenia się oraz pozyskaniu uczestników szkoleń. Ponadto do obowiązków ubezpieczonej należało: pobieranie opłat za uczestnictwo, pokrycie kosztów promocji i organizacji prezentacji, a także materiałów biurowych, gromadzenie dokumentów potwierdzających realizację szkolenia (lista uczestników, konspekt, informacja o miejscu i czasie prowadzenia prezentacji, kopie dowodów wpłaty oraz ewaluacja). Odbiór dzieła następował na podstawie analizy przekazanych dokumentów.

Mając powyższe na uwadze, Prezes NFZ stwierdził, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, ale były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Wskazał, że cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągniecie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. Umowa o dzieło jest bowiem jednym z instrumentów prawnych służących wymianie dóbr majątkowych, która ma doprowadzić do powstania oznaczonego dzieła i następnie jego wydania zamawiającemu. W omawianej sytuacji realizacja umowy, zgodnie z wyjaśnieniami złożonymi przez strony ww. umowy, polegała zaś na wypełnianiu określonych zadań, m.in.: ustaleniu terminu szkolenia, wynajęciu sali, pozyskaniu uczestników szkolenia, przygotowaniu materiałów biurowych i dydaktycznych, przeprowadzeniu szkolenia, sprawdzianie wiedzy zdobytej przez uczestników, a następnie przekazanie zgromadzonej dokumentacji. Wyszczególnione zadania stanowią powtarzalny ciąg czynności do wykonania, zatem nie ma możliwości sprecyzowania konkretnego rezultatu, który mógłby zostać poddany sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych.

Reasumując organ uznał, że w przedmiotowej sprawie nie można określić konkretnego rezultatu. Na potwierdzenie poprawności takiego rozumowania przywołał orzeczenia: Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011 r. sygn. akt II UK 315/10 (LEX nr 885011); Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu Wydział III Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 30 sierpnia 2012 r. sygn. akt III AUa 394/12; Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63; Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 25 października 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1345/11.

Analizując przedstawiony przez skarżącego do akt sprawy wyrok (nieprawomocny) Sądu Okręgowego w (...) Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z (...) kwietnia 2013 r., sygn. akt (...), w którym Sąd zakwestionował dokonaną przez ZUS kwalifikację umów organ stwierdził, że nie może on stanowić podstawy do zmiany stanowiska w przedmiotowej sprawie bowiem odnosi się do innego ubezpieczonego. Organ nie uwzględnił też zgłoszonych w odwołaniu wniosków dowodowych. Prezes NFZ bowiem uznał, że zgromadzony materiał dowodowy jest wystarczający do wydania decyzji tzn. umowy zostały sformułowane w sposób pozwalający na dokonanie kwalifikacji ich charakteru prawnego.

Reasumując, Prezes NFZ wskazał, że mając na względzie przepisy art. 627-646 oraz art. 734-750 k.c. uznał, iż umowy zawarte pomiędzy ubezpieczoną a skarżącym są umowami zlecenia i dlatego nie znajduje podstaw do zmiany decyzji Dyrektora OW NFZ.

Skarżący nie zgadzając się z rozstrzygnięciem Prezesa NFZ w terminie zaskarżył je do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i zarzucił naruszenie:

1.

art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez ich zastosowanie, będące konsekwencją błędnego uznania, że umowy zawarte pomiędzy nim a ubezpieczoną stanowią podstawę do objęcia jej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, mimo że umowy są umowami o dzieło, które nie podlegają ubezpieczeniu zdrowotnemu;

2.

art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji nieprawidłowe uznanie, że ww. umowy zawarte pomiędzy nim a ubezpieczoną należy zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług podczas, gdy umowy te nakładały na ubezpieczoną obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzenia poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto ubezpieczona nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy ww. rezultaty zostały przez ubezpieczoną osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania ww. umów łączących strony jako umowy o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem ich jako umowy o dzieło, co zgodne jest z treścią tych umów oraz zamiarem stron i celem umów;

3.

art. 65 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, w której w związku z posłużeniem się przez strony ogólnym i nieostrym terminem, wskazującym jedynie, że przedmiotem umów ma być przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji i efektywnych technik uczenia się, bez wskazania pełnego i rzeczywistego zakresu praw i obowiązków stron umów, zastosowanie tego przepisu jest niezbędne dla ustalenia celu umów i zgodnego zamiaru stron.

Nadto skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj.:

1.

art. 78 § 2 k.p.a. w zw. z art. 86 k.p.k. poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji niedopuszczenie i nieprzeprowadzenie dowodu z przesłuchania skarżącego w sytuacji, w której wyjaśnienia te miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy;

2.

art. 80 k.p.a. poprzez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy naruszającą zasadę swobodnej oceny dowodów, polegającą na przyjęciu, że ww. umowy zawarte pomiędzy nim a ubezpieczoną, należy zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług podczas, gdy umowy te nakładały na ubezpieczoną obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzenia poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto ubezpieczona nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy ww. rezultaty zostały przez ubezpieczoną osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania ww. umów łączących strony jako umów o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem ich jako umowy o dzieło, co zgodne jest z treścią tych umów oraz zamiarem stron i celem umów.

W związku z powyższym wniósł o uchylenie w całości zarówno decyzji Prezesa NFZ, jak i ją poprzedzającej decyzji Dyrektora OW NFZ oraz o zasądzenie od organu na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania.

W uzasadnieniu skargi skarżący zarzucił, że w toku postępowania organ nie przeprowadził nawet dowodu z przesłuchania skarżącego i ubezpieczonej, mimo że jak wskazał w zaskarżonej decyzji ustalał "zgodny zamiar stron".

Zdaniem skarżącego, Prezes NFZ wadliwie wykonał ciążący na nim obowiązek kontroli decyzji Dyrektora OW NFZ pod względem jej zgodności z prawem, w szczególności z przepisami prawa materialnego, tj. przepisem art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. oraz art. 65 k.c. W sprawie niezbędne było zastosowanie przepisu art. 65 § 2 k.c., a organ nie zastosował tego przepisu.

Mając zatem na uwadze treść umów oraz zgodny zamiar stron i cel skarżący wskazał, że ubezpieczona zobowiązana była do osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzania poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji, pozyskania uczestników oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników, odpowiadającym z góry ustalonym warunkom. Przeprowadzenie zaś prezentacji znajdowało materialne ucieleśnienie w postaci konspektu z prezentacji, materiałów z prezentacji. Przedmiotem umów było zatem wykonanie czynności zmierzających do osiągnięcia z góry określonego efektu, nie zaś samo podjęcie i wykonanie określonych czynności. Do obowiązków ubezpieczonej należało między innymi: przeprowadzenie na własny koszt i ryzyko akcji promujących prezentację, od której zależało powodzenie dzieła; pozyskanie we własnym zakresie i na własny koszt uczestników prezentacji i utworzenie grup zajęciowych, uwzględniających właściwości osobiste uczestników celem prawidłowego przeprowadzenia prezentacji, tj. na jednakowym poziomie dla wszystkich uczestników, stosowanie do wieku, poziomu intelektualnego; przeprowadzenie na własny koszt naboru uczestników prezentacji; przyjęcie zapisów na prezentację i udzielenie uczestnikom wszelkich informacji związanych z prezentacją i warunkami jej prowadzenia; zapewnienie we własnym zakresie i na własny kosztów warunków logistycznych celem należytego i sprawnego przeprowadzenia prezentacji, tj. wynajęcie odpowiedniej sali, odpowiadającej wymogom i standardom sali lekcyjnej. Ubezpieczona ponosiła odpowiedzialność za zdanie pomieszczenia wynajmującemu w należytym stanie; wyposażenie we własnym zakresie i na własny koszt uczestników w stosowne materiały dydaktyczne, umożliwiające przeprowadzenie prezentacji, zapewnienie we własnym zakresie urządzeń niezbędnych do realizacji poszczególnych technik (np. rzutnik); kontrolowanie terminowości regulowania przez uczestników prezentacji opłat za udział w prezentacji wraz z kompletowaniem dowodów uiszczania tych opłat; sporządzanie i dostarczanie skarżącemu list uczestników; gromadzenie i przedkładanie skarżącemu skompletowanej dokumentacji związanej z naborem i płatnościami; przeprowadzenie cyklu prezentacji dla uczestników i wykonania m.in. konspektów. Konspekty te stanowiły istotny element dzieła i podkreślały jego twórczy charakter. Stworzenie ich wymagało ogromnego wkładu pracy. Konspekt taki stanowił indywidualną formę utworu, który mógł być tworzony przez wykonawców, zarówno przy korzystaniu z różnych źródeł, w tym z literatury, własnych doświadczeń i umiejętności czy internetu; przekazywanie skarżącemu materiałów z przeprowadzonych prezentacji, w tym ww. konspektów.

W związku z powyższym, zdaniem skarżącego nie ulega wątpliwości, że umowy łączące go z ubezpieczoną należy zakwalifikować jako umowy o dzieło. Umowy te nie były wbrew twierdzeniom organu umowami starannego działania. Podkreślił przy tym, że wynagrodzenie płatne było w zależności od wykonanego dzieła, tzn. obowiązek jego zapłaty istniał tylko i wyłącznie wtedy, gdy rezultat w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzania poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, został przez ubezpieczoną osiągnięty.

Nie ulega zatem wątpliwości, że ubezpieczonej wynagrodzenie przysługiwało za wykonanie umów, a nie za ich staranne wykonanie. Gdyby przykładowo ubezpieczona mimo podjętych działań nie zorganizowała placówki, czy nie pozyskała uczestników, wynagrodzenie by się jej nie należało. Okoliczność ta zdaniem skarżącego także przemawia za zakwalifikowaniem przedmiotowych umów jako umów o dzieło, albowiem w przypadku zawarcia umów o świadczenie usług wynagrodzenie przysługiwałoby niezależnie od tego, czy prezentacja została przeprowadzona, czy też nie.

Skarżący podkreślił, że to ubezpieczona ponosiła całe ryzyko i odpowiedzialność za osiągnięcie wskazanych wyżej rezultatów. Ubezpieczona nie bya zobowiązana do osobistego świadczenia na jego rzecz co także przemawia za zakwalifikowaniem ww. umów jako umów o dzieło. Nadto ubezpieczona posiadała przygotowanie do pracy z dziećmi. Wymagane zatem były od niej szczególne kwalifikacje. Okoliczność ta również potwierdza charakter zawartej z nią umów jako umów o dzieło.

Dodatkowo skarżący wskazał, że okoliczność, iż to właśnie na ubezpieczonej ciążył obowiązek wyposażenia we własnym zakresie i na własny koszt uczestników w stosowne materiały dydaktyczne, umożliwiające przeprowadzenie prezentacji, zapewnienia we własnym zakresie urządzeń niezbędnych do realizacji poszczególny technik (np. rzutnik), przemawia za zakwalifikowaniem umów łączących strony jako umów o dzieło. Co do zasady bowiem na przyjmującym zamówienie ciąży obowiązek dostarczenia materiałów oraz urządzeń niezbędnych do wykonania dzieła.

Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.

Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną, a to w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a.").

Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu nie narusza ani przepisów postępowania, ani prawa materialnego w stopniu, który spowodowałby jej uchylenie.

Kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje, czy umowy zawarte przez skarżącego, jako płatnika z A. K. były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

Według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei z mocy art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

Z akt sprawy i ustalonego przez organy stanu faktycznego wynika, że przedmiotem analizowanych umów było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Umowy obejmowały wykonanie zamówionego dzieła, polegającego na zorganizowaniu sali wykładowej, przeprowadzeniu prezentacji z zakresu efektywnych technik uczenia się oraz pozyskaniu uczestników szkoleń. Ponadto do obowiązków ubezpieczonej należało: pobieranie opłat za uczestnictwo, pokrycie kosztów promocji i organizacji prezentacji, a także materiałów biurowych, gromadzenie dokumentów potwierdzających realizację szkolenia (lista uczestników, konspekt, informacja o miejscu i czasie prowadzenia prezentacji, kopie dowodów wpłaty oraz ewaluacja). Odbiór dzieła następował na podstawie analizy przekazanych dokumentów.

W ocenie Sądu prawidłowa jest ocena organu, że umowy z A. K. były umową zlecenia.

Zdaniem Sądu szereg czynności, do których wykonania zobowiązywała się A. K. miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności nie wymagających cech indywidualizacji, a raczej staranności działania.

W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu, w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Umówiona praca sprowadzała się bowiem do wykonywania typowych czynności organizacyjnych i logistycznych, a mianowicie: przygotowanie sal wykładowych, materiałów szkoleniowych, pobranie opłat za kursy oraz przeprowadzenie tych kursów. Za takowe dzieło nie można też uznać opracowywania konspektów, co do których skarżący twierdzi, że stanowiły one indywidualną formę utworu. W tym zakresie w orzecznictwie ukształtował się pogląd, że nawet wykładom w formie lektoratów języków obcych nie można przypisać cechy umowy o dzieło (por. wyrok Naczelnego Sadu Administracyjnego z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 936/13).

W tej sytuacji odmienna ocena ww. dowodów, do której skarżący był uprawniony, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Nie doszło zatem w sprawie do naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Stanowisko skarżącego stanowi jedynie polemikę z oceną dokonana przez organ, przy czym jej skutecznie nie podważa w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Dokonana bowiem przez organ administracyjny ocena materiału dowodowego pod kątem rzeczywistego charakteru spornych umów, znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Także nieuwzględnienie przez organ wyroku Sądu Okręgowego w (...) nie stanowi podstawy do uchylenia zaskarżonej decyzji. Wyrok ten bowiem wydany został - co oczywiste, w innej sprawie i nawet, analogia do stanu faktycznego niniejszej sprawy, nie oznacza, że organ był nim związany, a tym bardziej, żeby doszło do naruszenia art. 80 w zw. z art. 77 § 1 i art. 7 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie. Także Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie jest tym wyrokiem związany.

Należy bowiem podkreślić, że w najnowszym orzecznictwie obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo). Sąd ten stwierdził mianowicie, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat.

W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".

Z tą wyczerpującą analizą Sąd w niniejszym składzie się zgadza, przyjmując, że znajduje zastosowanie w niniejszej sprawie i potwierdza prawidłowość rozstrzygnięcia dokonanego przez organ w zaskarżonej decyzji, a w szczególności dokonaną wykładnię prawa materialnego: zarówno co do art. 627 k.c. jak i w konsekwencji zastosowania art. 66 ust. 1 lit. e w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w zw. z art. 750 i 734 k.c. i objęcie A. K. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.

W konsekwencji Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności mających na celu przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Jednocześnie nawet sam fakt odbycia tych szkoleń objętych umowami na podstawie opracowanych wcześniej konspektów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12, z 24 czerwca 2014 r. sygn. akt; II GSK 683/13, II GSK 935/13).

Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa NFZ, że umowę przedmiotem której, jak wynika z treści jej postanowień, było organizacja i przeprowadzenie określonych szkoleń - niezależnie od tego jak umowę tę nazwały jej strony - oceniać należało z uwzględnieniem jej charakteru i istoty, tj. jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Sąd nie uwzględnił wniosków dowodowych strony zawartych w piśmie z 25 lutego 2015 r., albowiem przedłożone wyroki dotyczą innych osób, zaś Sąd rozstrzygał konkretną sprawę dotyczącą rozstrzygnięcia podlegania A. K. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.

W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł o oddaleniu skargi.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.