Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2165881

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 17 lutego 2015 r.
VI SA/Wa 2524/14

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Magdalena Maliszewska.

Sędziowie WSA: Zbigniew Rudnicki (spr.), Danuta Szydłowska.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 lutego 2015 r. sprawy ze skargi "(...)" Sp. z o.o. z siedzibą w L. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) czerwca 2014 r. nr (...) w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją nr (...) Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) z dnia (...) czerwca 2014 r., wydaną na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267), zwanej dalej "k.p.a.", po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez p. B.J. prezesa zarządu M. Sp. z o.o. od decyzji nr (...) z dnia (...) września 2013 r., wydanej przez dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ w sprawie stwierdzenia, że p. K.F. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od (...) listopada 2010 r. do (...) grudnia 2010 r. z tytułu wykonania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r. poz. 121), zwanej dalej "k.c." stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartej z płatnikiem "M." Sp. z o.o., z siedzibą w L., utrzymano w mocy zaskarżoną decyzję.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) I Oddział w L. pismem z dnia (...) lipca 2013 r. uzupełnionym pismem z dnia (...) sierpnia zwrócił się do (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym m.in.p. K.F. z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej z firmą: "M: Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w L., zwaną dalej "płatnikiem składek".

Wnioskodawca przedstawił kopię protokołu kontroli z dnia (...) kwietnia 2013 r., przeprowadzonej u płatnika składek oraz informację z dnia (...) lipca 2013 r. o sprostowaniu błędów w protokole kontroli z dnia (...) kwietnia 2013 r. Zgodnie z ww. dokumentami wnioskodawca ustalił, iż p. K.F. zawarł z płatnikiem składek umowę o świadczenie usług w okresie (...).11.2010 r. - (...).12.2010 r.

Rozpatrując ww. wniosek dyrektor (...) OW NFZ decyzję nr (...) z dnia (...) września 2013 r., stwierdził, że p. K.F. podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia zawartej z płatnikiem "M." Spółka z o. o z/s w L., w okresie od (...) listopada 2010 r. do (...) grudnia 2010 r.

Ww. decyzja została doręczona p. K.F. w dniu (...) września 2013 r. oraz płatnikowi składek w dniu (...) września 2013 r.

Od ww. decyzji płatnik składek wniósł w dniu (...) października 2013 r. odwołanie. Odwołanie wniesione zostało w terminie.

Zgodnie ze znajdującym się w aktach sprawy Krajowym Rejestrem Sądowym (nr KRS: (...)), p. B.J. pełni funkcję prezesa Zarządu "M. " Spółki z o.o.

Prezes NFZ pismem z dnia (...) listopada 2013 r. poinformował płatnika składek, iż na podstawie art. 10 k.p.a. ma prawo brać czynny udział w każdym stadium postępowania a przed wydaniem decyzji wypowiedzieć się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.

Jednocześnie Prezes NFZ pismem z dnia (...) listopada 2013 r. poinformował p. K.F., że płatnik składek wniósł odwołanie od decyzji dyrektora (...) OW NFZ nr (...) z dnia (...) września 2013 r., oraz wskazał, iż na podstawie art. 10 k.p.a. ma prawo brać czynny udział w każdym stadium postępowania a przed wydaniem decyzji wypowiedzieć się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.

Strony nie skorzystały z prawa do wypowiedzenia się.

Rozpatrując odwołanie Prezes NFZ, zważył co następuje.

W okresie objętym decyzją organu I instancji miały zastosowanie przepisy ustawy o świadczeniach.

Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1442, z późn. zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

Zgodnie z zapisami art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, a jak wynika z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie.

Umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Podkreślić należy, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności.

Z akt sprawy wynika, iż p. K.F. zawarł z płatnikiem składek umowę nazwaną przez strony "Umowa o dzieło dla badacza". Przedmiotem umowy było przeprowadzenie jednoetapowych obserwacji pacjentów oraz zebranie danych dotyczących oceny schematów terapeutycznych, zastosowanych wśród pacjentów z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym. Działania te miały być prowadzone w ramach ogólnopolskiego Programu pt: "(...)".

W ramach programu wykonawca, tj. badacz p. K.F. zobowiązał się do zaproszenia do Programu pacjentów spełniających kryteria włączenia do Programu oraz do zapisania wyników obserwacji w "Kwestionariuszach Badania". Zgodnie z § 2 umowy czas przeprowadzenia programu obejmował okres od dnia (...) listopada 2010 r. do dnia (...) grudnia 2010 r.

W myśl § 3 ust. 2 umowy wykonawca ponosił odpowiedzialność za przeprowadzenie Programu zgodnie z dokumentem zwanym: "Instrukcją dla badacza" dołączonym do umowy oraz stanem faktycznym.

Przedstawiona kserokopia ww. umowy nie zawiera daty jej zawarcia. Niemniej, jak wynika z protokołu kontroli przeprowadzonej przez ZUS u płatnika składek, ww. umowę zawarto na okres: (...).11.2010 - (...).12.2010 r.

W tym miejscu należy skazać, iż płatnik składek specjalizuje się w świadczeniu usług dla firm farmaceutycznych.

Słusznie wskazano w zaskarżonej decyzji, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. akt II UK 315/10 (LEX nr 885011), wskazał, iż okoliczność wykonywania umowy o współpracy, mającej za przedmiot powtarzalne i takie same usługi, świadczone systematycznie, za stałym wynagrodzeniem, nie pozwala jednocześnie uznać, że są wykonywane odrębne (indywidualne) umowy o dzieło.

W ocenie organu rozpatrującego odwołanie, prawidłowo przyjął organ I instancji, iż czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności polegających na przeprowadzeniu jednoetapowych obserwacji pacjentów oraz zebraniu danych dotyczących oceny schematów terapeutycznych zastosowanych wśród pacjentów z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym".

W zaskarżonej decyzji prawidłowo wskazano, iż ww. czynności w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła.

W tym miejscu należy wskazać iż Sąd Najwyższy wskazał, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., IV CKN 152/00 opublik. OSNC 2001/4/63). Taka możliwość w przypadku spornych umów nie istnieje.

Zarówno organ I, jak i II instancji, nie może zgodzić się ze stanowiskiem odwołującego, iż wyżej opisane czynności stanowią dzieło. W omawianym przypadku, bowiem nie powstał rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Wykonywanie przedmiotowej umowy polegało w istocie na podejmowaniu szeregu czynności faktycznych.

Ponadto Sąd Apelacyjny w (...) w wyroku z dnia (...) kwietnia 2013 r., sygn. akt (...), wskazał, "Cechą konstytutywną przedmiotu umowy o dzieło jest "samoistność rezultatu". Samoistność ta, rozumiana jest na ogół jako niezależność rezultatu od dalszego działania, a nawet istnienia samego twórcy. Innymi słowy, w momencie ukończenia dzieła ustaje jego "zależność" od twórcy, staje się ono wartością autonomiczną w obrocie".

W przedmiotowej sprawie należy wskazać również, że Dyrektor Izby Skarbowej w (...) w Interpretacji Izb i Urzędów Skarbowych (baza (...)) odnosząc się do charakteru czynności wykonywanych w ramach badań klinicznych, które mają m.in. na celu potwierdzenie skutków działania jednego lub wielu badanych produktów leczniczych wskazał, że "Badania kliniczne są wykonywane na rzecz sponsora, zwykle firmy farmaceutycznej, organizowane bezpośrednio przez sponsora lub firmę pośredniczącą. Umowy o przeprowadzenie badania klinicznego mają charakter dwustronny (sponsor - badacz i sponsor - ośrodek tzn. zakład) lub trójstronny (sponsor, badacz - (?) Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej (?)). W realizacji badania uczestniczy zespół lekarski związany z zakładem umową. (...). Cele badań klinicznych ściśle są zdefiniowane przez sponsora, wyniki całkowite z nich pochodzące, to anonimowe wyniki pochodzące od chorych z wielu (do kilku tysięcy) jednostek realizujących dane badanie na świecie. Po opracowaniu statystycznym i opublikowaniu w prasie fachowej służą doskonaleniu terapii wielu schorzeń. (...). W rezultacie, o ile poprawa zdrowia uczestnika badania, może stanowić rzeczywiście jeden z efektów prowadzenia badań klinicznych, to usługi te mają na celu wyłącznie sprawdzenie, czy badany produkt medyczny jest skuteczny i bezpieczny. Natomiast jako takie nie mają one na celu przeszkodzenia, uniknięcia lub zapobieżenia chorobie, obrażeniom lub zakłóceniom zdrowia lub też wykrycia ukrytych chorób lub chorób w stadium początkowym. Badania te nie służą profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia konkretnych pacjentów biorących udział w badaniu".

Z powyższego wynika zatem, że przeprowadzenie badań klinicznych jest usługą świadczoną na rzecz sponsora, a więc podmiotu odpowiedzialnego za ich podjęcie, prowadzenie i finansowanie. Celem badań klinicznych jest odkrycie lub potwierdzenie skutków działania badanych produktów leczniczych i ocena ich bezpieczeństwa.

W rezultacie, o ile poprawa zdrowia uczestnika badania, może stanowić rzeczywiście jeden z efektów prowadzenia badań klinicznych, to usługi te mają na celu wyłącznie sprawdzenie, czy badany produkt medyczny jest skuteczny i bezpieczny. Natomiast jako takie nie mają one na celu przeszkodzenia, uniknięcia lub zapobieżenia chorobie, obrażeniom lub zakłóceniom zdrowia lub też wykrycia ukrytych chorób lub chorób w stadium początkowym. Badania te nie służą profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia konkretnych pacjentów biorących udział w badaniu.

W przedmiotowej sprawie należy wskazać, iż "Umowy z badaczami" odnosiły się do wykonania badań, które stanowiły część większej całości i jako pojedyncze obserwacje nie stanowiły dzieła, gdyż nie istnieją samodzielnie jako dzieło. Przyjmujący zamówienie nie działa w opisanej umowie na własny rachunek i na własną odpowiedzialność. Wykonanie powyższych umów prowadzi do powstania u zlecającego badania, najczęściej koncernu farmaceutycznego dzieła, które istnieje w obrocie: leku lub informacji dotyczących jego stosowania i działania. Jednocześnie osoby uczestniczące w badaniach klinicznych nie odpowiadają za dzieło na zasadach określonych w przepisach dotyczących umowy o dzieło, charakterystycznych dla umowy o dzieło, a ponoszą odpowiednio odpowiedzialność deliktową opartą na zasadzie winy lub odpowiedzialność za szkodę na zasadzie ryzyka. Odpowiedzialność ponoszą badacz, sponsor bądź firma farmaceutyczna na rzecz, której było przeprowadzone badanie.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 157/13, wskazał "Nie stanowi umowy o dzieło umowa o przeprowadzenie zajęć terapeutycznych w ramach programu rehabilitacyjnego, jeżeli przedmiotem umowy są określone czynności, a nie ich wynik".

Odwołujący przedstawił kserokopię prawomocnej decyzji administracyjnej wydanej przez (...) OW NFZ, w której w podobnym stanie faktycznym stwierdzono, że dana osoba nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu realizacji umowy nazwanej jako "umowa o dzieło dla badacza". Należy w tym miejscu zauważyć, że każda sprawa administracyjna ma charakter indywidualny. Organ dokonuje jej oceny odpowiednio do zindywidualizowanego stanu faktycznego sprawy, kierując się zasadą praworządności i legalności. Podstawą jego działania nie są zaś rozstrzygnięcia podjęte w innych sprawach przez inne jednostki. Dokonując oceny stanu faktycznego przedmiotowej sprawy Prezes NFZ uznał, iż czynności wykonywane w ramach spornej umowy mają charakter czynności właściwych dla umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

Mając powyższe na uwadze organ stwierdził, że brak jest podstaw uchylenia bądź zmiany decyzji nr (...) dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

W tym zakresie Prezes NFZ działa w granicach wyznaczonych obowiązującymi przepisami powołanych na wstępie ustaw.

Prezes NFZ podziela stanowisko organu pierwszej instancji i nie znajduje podstaw do jego zmiany.

Skargę na powyższą decyzję Prezesa NFZ wniósł płatnik: M. Sp. z o.o. z/s w L., zaskarżając ją w całości i wnosząc o jej uchylenie.

Skarżący zarzuca naruszenie przez stronę przeciwną następujących przepisów prawa, mające wpływ na wynik sprawy:

1) Art. 6 k.p.a. poprzez wydanie zaskarżonej decyzji niezgodnie z niżej wskazanymi przepisami kodeksu cywilnego,

2) Art. 7 i 8 k.p.a. poprzez wydanie zaskarżonej decyzji mimo, że NFZ w identycznych przedmiotowo sprawach wydał na rzecz skarżącego ostateczne decyzje zgoła odmienne co do ustaleń, jak i kwalifikacji takich samych umów, jak objęta niniejszym postępowaniem, a nadto nie dokładnie wyjaśnił niniejszą sprawę, co w konsekwencji doprowadziło do dokonania wadliwych ustaleń i kwalifikacji umowy jako umowy o świadczenie usług, zamiast umowy o dzieło,

3)

art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez ich zastosowanie w zaskarżonej decyzji mimo, że umowa z dnia (...).11.2010 r. nie była umową zlecenia i inną o podobnym charakterze,

4)

art. 627 k.c. w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz art. 3531 k.c. poprzez ich wadliwe zastosowanie i ustalenie, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z umową o świadczenie usług, a nie z umową rezultatu (o dzieło) lub do niej zbliżonej, nie będącej podobną do umowy o świadczenie usług mimo, że zamiar i cel stron umowy był odmienny, w inny sposób wykonywały tę umowę, w treści umowy znajdują się wyraźnie postanowienia przeczące tym ustaleniom strony przeciwnej, a wskazujące na konkretny rezultat i uzależnienie zapłaty wynagrodzenia od jego osiągnięcia i przekazania go skarżącemu w stanie wolnym od wad.

Skarżący niniejszym wnosi o dopuszczenie następujących dowodów:

1) Umowa o dzieło dla badacza,

2) Kwestionariusze Badania,

3) Kwestionariusz osobowe,

4) Dowodu płatności wynagrodzenia,

5)

decyzja Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ nr (...) na okoliczności zgodnego zamiaru i celu zawarcia umowy rezultatu w postaci sporządzenia i doręczenia kwestionariusza edukacji, sposobu wykonywania tej umowy przez skarżącego i zainteresowanego, ustaleń i kwalifikacji umowy dokonanych przez NFZ w podobnych sprawach, wadliwego rozpoznania przez stronę przeciwną odwołania skarżącego, a tym samym istnienia podstaw do uchylenia zaskarżonej decyzji.

Jak wskazano w uzasadnieniu, skarżący nie zgadza się z ustaleniami i oceną prawną zawartymi w zaskarżonej decyzji.

Ustalenia wskazane przez organ są albo sprzeczne ze złożonym materiałem dowodowym, treścią umowy, sposobem jej wykonywania, wspólnym zamiarem i celem stron tej umowy albo ich ocena jest wadliwa. W efekcie organ II instancji dokonał wadliwej kwalifikacji umowy.

Zarzut nieustalenia rezultatu umowy nijak się ma do treści umowy, w której został on wyraźnie określony. Jasny jest również cel umowy. Jest nim przeprowadzenie jednoetapowych obserwacji pacjentów oraz zebraniu danych na tzw. Kwestionariuszach Badania i ich doręczenie zamawiającemu (§ 4 ust. 1 Wykonawca odpowiada za osiągniecie rezultatu określonego z góry w umowie o dzieło (§ 4 ust. 1 umowy) w postaci prawidłowo zarejestrowanych wyników swojej obserwacji jako specjalisty w danej dziedzinie. Dla realizacji dzieła wymagana jest wiedza specjalistyczna pozwalająca na odpowiednie "przełożenie" danych uzyskanych z wywiadu z pacjentem i jego obserwacji i prawidłowe ich zamieszczenie w Kwestionariuszu obserwacji. Każda obserwacja i jej wynik ma samodzielną wartość w obrocie dla skarżącego. W sprawie więc nie występują powtarzalne czynności.

Przedmiotem umowy jest ponadto "zapisanie wyników swojej obserwacji w dostarczonych Kwestionariuszach obserwacji przygotowanych w formie bloczku (Kwestionariusz obserwacji]". Kwestionariusz obserwacji jest rezultatem z góry określonym w umowie i obiektywnie weryfikowalnym). Co więcej, wbrew kolejnemu wadliwemu ustaleniu organu I instancji, są one ucieleśnione w postaci wypełnionych dokumentów.

Dzieło wykonywane było częściowo w formie niematerialnej - wywiad i obserwacja pacjenta z użyciem wiedzy i doświadczenia medycznego. Dzieło to następnie było materializowane przez wykonawcę w postaci raportów (zwanych w nomenklaturze badań i analiz - Kwestionariuszami). Ten z kolei był uwzględniany wraz z innymi raportami, po obróbce, w przygotowywanym przez M. dla jego docelowego klienta raporcie zbiorczym, a częstokroć publikacji naukowej, przygotowywanej na podstawie danych zebranych dla całego programu.

Właściwie identyczne umowy zawarte przez wykonawcę były już przedmiotem oceny NFZ. Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ w swojej decyzji nr (...) ustalił, iż " (...) strony sprecyzowały w sposób zindywidualizowany konkretne dzieło. Wykonawca - Badacz był zobowiązany do przeprowadzenia jednoetapowych obserwacji pacjentów oraz zebrania danych dotyczących oceny schematów terapeutycznych zastosowanych wśród pacjentów (...) w Kwestionariuszach. Zakres tych czynności prowadzi do oceny w kierunku umowy o dzieło, bowiem Zamawiający był zainteresowany otrzymaniem rezultatu zmaterializowanego w formie Kwestionariuszy wypełnionych według z góry narzuconych parametrów. Wypracowane zostały wiec obiektywne i z góry znane wykonawcy parametry wykonania dzieła. Ponadto, wykonujący nie był rozliczany z czasu pracy, miejsca jej wykonywania, nie pozostawał w stosunku zależności i podporządkowania od zamawiającego. Trudno zatem nie zauważyć daleko idącą niekonsekwencję w ocenie takich samych umów w takim samym przedmiocie przez NFZ. Oddział (...) NFZ w przeciwieństwie do Oddziału (...) dokonał szczegółowej i prawidłowej wykładni treści i celu umowy. Stąd prawidłowo zakwalifikował ją jako umowę o dzieło. Wystarczy przy tym powołać się także na kolejny cytat z przywołanej już decyzji (...) Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ, cyt: Jak orzekł Sąd Apelacyjny w (...) w wyroku z dn. (...).10.2012 r., sygn. akt (...) "Określenie skutku wykonania umowy przez przyjmującego zamówienie przybierającego postać oznaczonego dzieła może nastąpić poprzez wskazanie w treści umowy, w postanowieniach zawartych we wzorcach, takich elementów, które pozwolą zindywidualizować przyszły rezultat. Indywidualizacji dzieła można też dokonać przez odwołanie się do obowiązujących norm czy tez standardów.".

Organ kontynuując nieuzasadnione w świetle umowy spostrzeżenia nieprawidłowo przyjął brak określonego rezultatu, dzieła i podjęcie tylko starannego działania. Oczywiście, że jest to nieprawda w świetle przytoczonych przed chwilą argumentów.

Skoro celem umowy było osiągnięcie rezultatu w postaci wypełnienia zebranymi w trakcie indywidualnej obserwacji danymi, weryfikacji zawartości Kwestionariuszy i ich akceptacji oraz ich doręczenia zamawiającemu, to nieprawdziwe jest kolejne ustalenie organu I instancji. Odwołujący, zdaniem organu, nie ma możliwości ustalenia poprawności wypełnienia Kwestionariusza. Takie twierdzenie stoi w rażącej sprzeczności z zapisem § 5 ust. 3 umowy o dzieło. Zgodnie z tym postanowieniem wykonawcy przysługiwało prawo do weryfikacji dostarczonych dokumentów Badania. W przypadku ich wadliwości, a w szczególności, gdyby dokument był niekompletny, nieczytelny lub nieprawidłowo lub niezgodnie ze stanem faktycznym wypełniony, to wówczas wykonawcy nie przysługiwałoby wynagrodzenie. Stosownie do ust. 1 w zw. z ust. 3 § 5 umowy wyplata wynagrodzenia zależna była od osiągnięcia rezultatu w postaci doręczenia zamawiającego w terminie niewadliwego kwestionariusza. Nie osiągnięcie rezultatu skutkowało odmową wypłaty wynagrodzenia. Dla oceny nieprawidłowości powyższej oceny organu nie pozostaje bez wpływu fakt, iż ze względów statystycznych kwestionariusze są standaryzowane, a więc weryfikacja ich ewentualnej wadliwości jest łatwa i możliwa.

Czy powyższe rezultaty w postaci wykonania Kwestionariuszy Badania były obiektywnie możliwe do osiągnięcia? Pytanie jest zupełnie retoryczne, skoro wspomniany rezultat zależał od indywidualnej inicjatywy i zaradności samego wykonawcy. Trudno również nie zauważyć, iż owy rezultat był indywidualnie oznaczony w umowie o dzieło. Wykonawca wiedział co ma wykonać. Natomiast rezultat w postaci dokumentów Kwestionariuszy Badania wcześniej nie istniał. Powstał dopiero jako wynik wykonania dzieła. Czy wspomniane rezultaty były subiektywnie pewne do osiągnięcia? Przedmiot umowy o dzieło spełniał ten wymóg. Wykonawca bowiem jest profesjonalistą i posiadał wystarczającą wiedzę i możliwości w wykonaniu dzieła. Jego późniejsze wykonanie zresztą potwierdza tylko ten fakt.

Omawiane rezultaty mają charakter samoistny, niezależny od wykonawcy i stanowią dla zamawiającego i jego klienta samodzielną wartość w obrocie. Zamawiający bowiem na podstawie uzyskanych kwestionariuszy sam dokonywał oceny statystycznej uzyskanych danych i sporządzał z tej czynności na rzecz własnego klienta raport z programu. W związku z tym zamawiający uzyskiwał wynagrodzenie. Bez otrzymania przez zamawiającego od swoich wykonawców dzieł w postaci kwestionariuszy nie mógłby wykonać on swojego dzieła, a tym samym uzyskać od klienta wynagrodzenie.

Dodatkowo należy zauważyć, że przedmiot i charakter omawianej umowy o dzieło funkcjonuje na rynku farmaceutycznym. Umowa ta zatem podlega reglamentacji ustawy z dnia z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne, a w szczególności przepisom o reklamie produktów leczniczych i prowadzeniu badań związanych z produktami leczniczymi. Umowa ograniczona jest również zasadami wykonywania zawodu lekarza przewidzianych w ustawie z dnia z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz etyce zawodowej. Umowa zatem nie mogła być niezgodna z tymi wymogami. Jej przedmiot nie mógł również obejmować świadczenia, których regulacje, ze względu na ochronę życia i zdrowia, są reglamentowane lub poddane szczególnym postępowaniom określonym w tych przepisach. Umowa o dzieło nie mogła wpłynąć zatem na procedurę leczniczą, stosowane leki czy też swobodę lekarza w podejmowaniu decyzji. Takie właściwości umowy nie podważają jej charakteru jako umowy o dzieło. Są wynikiem przepisów bezwzględnie obowiązujących.

Tutaj wypada także podnieść, że i dane osobowe pacjentów, uczestników programu, mają charakter wrażliwy w rozumieniu art. 27 ustawy z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. Tym samym Kwestionariusze Badania podlegają szczególnej ochronie.

Na zakończenie należy dodać, iż kwalifikacja stron umowy jako umowę o dzieło odzwierciedla ich zgodne zamiar i cel, skoro tak strony umowę tę wykonały. Wykonawca wykonał dzieła, osiągnął rezultaty, wystawiony został kwestionariusz osobowy, który pełnił funkcję rachunku, zamawiający zweryfikował dzieła pod względem wystąpienia w nich wad, odebrał dzieło i zapłacił umówione wynagrodzenie.

W związku z powyższym złożenie skargi okazało się konieczne W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, powtarzając argumentację z uzasadnienia zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.

Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U. z 2012 r. poz. 270, z późn. zm..; zwaną dalej p.p.s.a.).

Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie.

Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję nr (...) Prezesa NFZ z dnia (...) czerwca 2014 r., którą po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez prezesa zarządu M. Sp. z o.o. od decyzji nr (...) z dnia (...) września 2013 r., wydanej przez dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ w sprawie stwierdzenia, że p. K.F. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od (...) listopada 2010 r. do (...) grudnia 2010 r. z tytułu wykonania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r. poz. 121), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartej z płatnikiem "M." Sp. z o.o., z siedzibą w L., utrzymano w mocy zaskarżoną decyzję.

Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie przede wszystkim przepisów postępowania, a w szczególności art. 6 oraz art. 7 i art. 8 k.p.a., a także naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, a także art. 627 k.c. w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz art. 3531 k.c. poprzez ich wadliwe zastosowanie.

Podstawowy problem prawny występujący w sprawie dotyczy zakwalifikowania umowy o świadczenie usług, na podstawie której wykonano przedmiotowe prace. W ocenie organów NFZ była to umowa mająca w istocie charakter umowy zlecenia, podlegająca obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, nie zaś umowa o dzieło, z którą taki obowiązek się nie łączy.

Dobry punkt wyjścia dla rozważań na ten temat stanowi mechanizm masowych badań klinicznych (zwykle inaczej nazwanych) przedstawiony w powołanej powyżej interpretacji Dyrektora Izby Skarbowej w (...) i przyjęty jako swój przez Prezesa NFZ w odpowiedzi na skargę.

Otóż w powołanej interpretacji zauważono, że "Badania kliniczne są wykonywane na rzecz sponsora, zwykle firmy farmaceutycznej, organizowane bezpośrednio przez sponsora lub firmę pośredniczącą. Umowy o przeprowadzenie badania klinicznego mają charakter dwustronny (sponsor - badacz i sponsor - ośrodek tzn. zakład) lub trójstronny (sponsor, badacz - (?) Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej (?)). W realizacji badania uczestniczy zespół lekarski związany z zakładem umową. (...). Cele badań klinicznych ściśle są zdefiniowane przez sponsora, wyniki całkowite z nich pochodzące, to anonimowe wyniki pochodzące od chorych z wielu (do kilku tysięcy) jednostek realizujących dane badanie na świecie. Po opracowaniu statystycznym i opublikowaniu w prasie fachowej służą doskonaleniu terapii wielu schorzeń. (...). W rezultacie, o ile poprawa zdrowia uczestnika badania, może stanowić rzeczywiście jeden z efektów prowadzenia badań klinicznych, to usługi te mają na celu wyłącznie sprawdzenie, czy badany produkt medyczny jest skuteczny i bezpieczny. Natomiast jako takie nie mają one na celu przeszkodzenia, uniknięcia lub zapobieżenia chorobie, obrażeniom lub zakłóceniom zdrowia lub też wykrycia ukrytych chorób lub chorób w stadium początkowym. Badania te nie służą profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia konkretnych pacjentów biorących udział w badaniu".

W rozpatrywanej sprawie nie jest znany sponsor, tzn. firma farmaceutyczna faktycznie organizująca i finansująca badania. Nie ma to zresztą żadnego znaczenia dla sprawy. Wiadomo natomiast, że rolę pośrednika pełniła firma "M." Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w L. Działalność tego rodzaju mieści się w przedmiocie działania Spółki, co wynika jednoznacznie z wypisu z KRS (por.m.in. pkt 66: 72, 19, Z, Prace badawczo-rozwojowe w dziedzinie nauk medycznych i farmacji)." Prezes NFZ stwierdził wprost, że płatnik składek specjalizuje się w świadczeniu usług dla firm farmaceutycznych.

W "Umowie o dzieło dla badacza" w § 1 ustalono, że "...Wykonawca zobowiązuje się na zlecenie Zamawiającego wykonać dzieło, polegające na przeprowadzeniu jednoetapowych obserwacji pacjentów oraz zebraniu danych, dotyczących oceny schematów terapeutycznych, zastosowanych wśród pacjentów z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym. Swoje działania będzie prowadzić w ramach ogólnopolskiego Programu pt.: "(...)", w zakresie którego zobowiązuje się do:

a.

zaproszenia do programu pacjentów, spełniających kryteria włączenia do Programu, określone w § 2 Umowy;

b.

zapisania wyników obserwacji w dostarczonych Kwestionariuszach Badania.

Z kolei w § 2 umowy stwierdzono, że:

1. Program zostanie przeprowadzony w okresie od (...) listopada do (...) grudnia 2010 r.

2. Do Programu zostaną włączeni pacjenci z grupy podwyższonego ryzyka sercowo naczyniowego, u których został oznaczony poziom stężenia CRP podczas przeprowadzonej Akcji Przesiewowej CRP."

Z powyższego wynika zatem, że przeprowadzenie badań klinicznych jest usługą świadczoną na rzecz sponsora, a więc podmiotu odpowiedzialnego za ich podjęcie, prowadzenie i finansowanie. Celem badań klinicznych jest odkrycie lub potwierdzenie skutków działania badanych produktów leczniczych i ocena ich bezpieczeństwa.

W rezultacie, o ile poprawa zdrowia uczestnika badania, może stanowić rzeczywiście jeden z efektów prowadzenia badań klinicznych, to usługi te mają na celu wyłącznie sprawdzenie, czy badany produkt medyczny jest skuteczny i bezpieczny. Natomiast jako takie nie mają one na celu przeszkodzenia, uniknięcia lub zapobieżenia chorobie, obrażeniom lub zakłóceniom zdrowia lub też wykrycia ukrytych chorób lub chorób w stadium początkowym. Badania te nie służą profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia konkretnych pacjentów biorących udział w badaniu.

W przedmiotowej sprawie należy wskazać, iż "Umowy z badaczami" odnosiły się do wykonania badań, które stanowiły część większej całości i jako pojedyncze obserwacje nie stanowiły dzieła, gdyż nie istnieją samodzielnie jako dzieło. Przyjmujący zamówienie nie działa w opisanej umowie na własny rachunek i na własną odpowiedzialność. Wykonanie powyższych umów prowadzi do powstania u zlecającego badania, najczęściej koncernu farmaceutycznego, dzieła, które istnieje w obrocie: leku lub informacji dotyczących jego stosowania i działania. Jednocześnie osoby uczestniczące w badaniach klinicznych nie odpowiadają za dzieło na zasadach określonych w przepisach dotyczących umowy o dzieło, charakterystycznych dla umowy o dzieło, a ponoszą odpowiednio odpowiedzialność deliktową opartą na zasadzie winy lub odpowiedzialność za szkodę na zasadzie ryzyka. Odpowiedzialność ponoszą badacz, sponsor bądź firma farmaceutyczna na rzecz, której było przeprowadzone badanie.

Dodatkowo, biorąc pod uwagę cel założony w Kwestionariuszu i złożoność badań kardiologicznych, wymagających złożonych uprzednich badań szczegółowych, nie można wykluczyć, że do badań zostali wytypowani pacjenci, którzy byli leczeni przez badaczy (lekarzy w ramach ich normalnej praktyki szpitalnej, w ramach stosunku pracy.

Reasumując, biorąc pod uwagę zdecydowanie niesamodzielny, czysto sprawozdawczy charakter wykonywanych prac (wypełnienie kwestionariusza), oderwanych od wykonanych badań klinicznych, właśnie z którymi łączy się odpowiedzialność badacza, nie sposób, w ocenie Sądu, stwierdzić, że prace badawcze (w ustalonym zakresie) były wykonywane w ramach umowy o dzieło.

Sąd nie podzielił również podniesionych przez stronę zarzutów naruszenia przepisów postępowania, kwestionujących po prostu treść rozstrzygnięcia (art. 6, 7 i 8 k.p.a.), a także zarzutów naruszenia wskazanych przepisów prawa materialnego, będących wyłącznie polemiką z rozstrzygnięciem zapadłym w zaskarżonej decyzji.

Ponadto oceniając zaskarżoną decyzję Sąd nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.

W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 127, z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.