VI SA/Wa 2243/18 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2705500

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 kwietnia 2019 r. VI SA/Wa 2243/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Małgorzata Grzelak (spr.).

Sędziowie WSA: Ewa Frąckiewicz, Sławomir Kozik.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi Z. w (...) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) sierpnia 2018 r. nr (...) w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżoną decyzją z (...) sierpnia 2018 r. nr (...) Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 z późn. zm. dalej: "k.p.a."), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania Z. w (...), (dalej: "Płatnik", "Zamawiający", "Strona", "Skarżący"), utrzymał w mocy decyzję dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: (...) OW NFZ) z (...) lipca 2015 r. stwierdzającą, że M. W. (dalej: "Zainteresowany", "Wykonawca", "Uczestnik postępowania") we wskazanym w ww. decyzji okresie tj. w dniu 25 października 2009 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, zawartej z Płatnikiem.

W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) zwrócił się do organu I instancji o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Uczestnika z tytułu wykonywania pracy na podstawie ww. umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego (dalej k.c.). Organ I instancji natomiast, decyzją z (...) lipca 2015 r., stwierdził istnienie obowiązku tego ubezpieczenia.

Rozpatrując odwołanie od powyższej decyzji, Prezes NFZ wskazał, że w treści umowy z dnia 16 października 2009 r. wskazano, iż przedmiot umowy stanowiło "przygotowanie i wykonanie koncertu w ramach XXV Jesiennego Salonu Muzycznego". Uczestnik w rozpatrywanym okresie podlegał z innego tytułu ubezpieczeniom społecznym. Według organu, wykonywanie tego typu czynności tj. przygotowanie i wykonanie koncertu nie może zostać zakwalifikowane, jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Zdaniem organu, potwierdza to również treść spornej umowy oraz argumentacja z odwołania w której pełnomocnik płatnika składek wskazuje na rezultat, wydarzenie artystyczne, wykonane przez cały zespół artystów. Zainteresowany będąc jedynie jednym z wykonawców nie mógł podlegać odpowiedzialności za ewentualne wady, nie można było również określić precyzyjnie jego wkładu w całość wydarzenia, gdyż - jak wskazano w odwołaniu,.Artysta współtworzył wraz z pozostałymi muzykami określone wydarzenie muzyczne (koncert). (...) artysta samodzielnie wykonał swoje partie instrumentalne jako muzyk i członek zespołu muzycznego, współtworząc wraz z nimi określone utwory muzyczne, a w następstwie czego powstał określony efekt artystyczny (koncert, dzieło muzyczne)".

Prezes NFZ przytoczył stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w zbliżonej sprawie, tj. w wyroku z dnia 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16 w sprawie odwołania Zamku (...) przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych oddalił skargę kasacyjną Zamku (...) w zakresie dot.m.in. umów, których przedmiotem było m.in. przygotowanie i wykonanie koncertu wraz z zespołem "C." w ramach Festiwalu. Sąd Najwyższy wskazał, że,. Wykluczenie z systemu ubezpieczenia społecznego należy traktować jako wyjątek od reguły. Ma to decydujące znaczenie, bowiem wyjątki od reguły powinny być interpretowane ściśle (exceptiones non sunt extendendae). W ten sposób przedmiot rozważań dobiega istoty problemu, jakim jest rzetelna troska o ułożenie kontraktu w sposób transparent!y w stosunku do poszczególnych działów prawa. Nie można przecież zapomnieć o regulacji art. 22 ust. 9 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, (jednolity■ tekst: Dz. U. z 2016 r. poz. 2032 z późn. zm.), dotyczących sposobu obliczenia kosztów niektórych przychodów w wysokości 50% uzyskanego przychodu. Podążając tym nurtem należy stwierdzić, że dzieło może być stworzone w ramach umowy z art. 627 k.c. jak i art. 750 k.c. Skoro wybór tego pierwszego kontraktu jest wyjątkiem w systemie ubezpieczenia społecznego, to należy pamiętać, iż ius civile vigilantibus scriptum est. Ta rzymska paremia przypomina o konieczności przywiązania wagi do minimalnego standardu jakim jest ułożenie przedmiotu zobowiązania. Nie może być on konstruowany szablonowo i uniwersalnie, skoro ma uzasadniać odrębne byty powiązane z prawem autorskim. Przedmiot umowy powinien być nacechowany indywidualizmem, tak by oczywistym pozostawało w jakiej strefie poruszają się strony. Pozostawienie go wynikom postępowań dowodowych, które z racji zasady kontradyktoryjności wiążą rezultat procesu od staranności działania poszczególnych uczestników postępowania sądowego, przeniosłoby spór na płaszczyznę prawa prywatnego z pominięciem fundamentalnych cech prawa publicznego. Spór iv sprawie nie toczy się między stronami umów. lecz między zamawiającym wykonanie prac a organem rentowym, w aspekcie podlegania ubezpieczeniu społecznemu. Jest to tylko jeden parametr umowy. Poza zakresem zainteresowania organu rentowego (a także sądów) pozostaje kwestia jakości wykonania umowy, terminowości wykonania prac. Bowiem tego rodzaju faktory' są typowe dla sporów między stronami umów, w obrębie prawa prywatnego, gdzie treść oświadczenia może nabrać pierwszorzędnego znaczenia.

Podsumowując, przedmiot umów z udziałem profesjonalisty (skarżącego) stanowi elementarną cechę kontraktu opisanego w treści art. 627 k.c. Powinien on być oznaczony in cortcreto, ściśle według schematu właściwego dla danego rodzaju umowy, niezależnie od rodzaju prowadzonej działalności i oczywistości jego powstania z racji określonych umiejętności, cech osobistych wykonawcy. Ułomna konstrukcja przedmiotu umów nie rodzi żadnego domniemania (faktycznego ani prawnego), że chodzi wyłącznie o uzyskanie konkretnego rezultatu. Ten bowiem może być osiągnięty w toku wykonania różnych rodzajów umów. Wynika z tego, że na gruncie ubezpieczenia społecznego umowa, której przedmiot został przez profesjonalistę określony nieprecyzyjnie, nie może być kwalifikowana jako wyjątek od reguły, usprawiedliwiający fakt niepodlegania ubezpieczeniu społecznemu. Nie konwaliduje tego w sprawie możliwość dokonania wykładni oświadczeń woli stron, uwzględniająca zgodny ich zamiar i cel umowy, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje."

Nadmienić trzeba, podkreślił organ, że w spornej umowie Zainteresowany nie odpowiadał za wady wykonania, nie tylko ze względu na niemożliwy do dokładnego określenia wkład Zainteresowanego w koncert tworzony wspólnie przez Zainteresowanego i innych artystów. Wskazał na postanowienie umowy dotyczące nienależytego jej wykonania:, W przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła Zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości łub części umownej kwoty. Wykonawca zobowiązuje się do naprawienia szkody jaką poniósł zamawiający z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania dzieła " (pkt 4 i 5 umowy). W tym miejscu trzeba jednak zwrócić uwagę na fakt. iż w spornej umowie nie zdefiniowano, co znaczyć miało..należyte wykonanie", wobec czego niemożliwym jest również stwierdzenie wad wykonania..dzieła", a także jego należytego lub nienależytego wykonania, a odpowiedzialność Zainteresowanego mogła sprowadzać się jedynie do terminowości wykonania powierzonych czynności w; dacie wskazanej w umowie. Odnosząc się do zarzutu Odwołującego, iż:.Umowa (...) winna być wyłącznie rozpatrywana na podstawie przepisów wynikających z Ustawy Prawo Autorskie i Prawa Pokrewne", Prezes NFZ wyjaśnił, że nie podważa powyższego twierdzenia Odwołującego w zakresie przysługujących wykonawcy praw autorskich. Jednakże na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wykonanie czynności do których mają zastosowanie przepisy o prawie autorskim może zostać zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, będąc równocześnie wykonanym, w rozumieniu k.c., w ramach umowy o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy o umowie zleceniu. Umowy o dzieło autorskie nie są bowiem tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Następnie organ przywołał treść wyroku SN z 10 stycznia 2017 r., sygn. akt III UK 53/16 wydanego w podobnej sprawie, w którym Sąd stwierdził m.in. że Koncert w którego wykonaniu zainteresowana brała udział z zespołem C. nie funkcjonował, w ocenie Sądu Okręgowego, jako odrębny byt. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż był on przedsięwzięciem jednorazowym. Sąd nie negował tego. że zainteresowana jest artystą muzykiem, jednakże z tej okoliczności nie wynika automatycznie fakt. iż jest ona twórcą (...).

Ze stwierdzenia, że umowa o dzieło miała polegać na przygotowaniu i wykonaniu koncertu, nie można jednoznacznie wywieść szczegółowych parametrów umówionego rezultatu. Dodając do tego, że zainteresowana była jednym z wykonawców, podporządkowanych dyrygentowi, trudno wnioskować, że strony jednoznacznie określiły kształt zindywidualizowanego dzieła. Rację ma zatem Sąd Apelacyjny, gdy twierdzi, że wątek ten nie uwiarygodnia rodzaju deklarowanej umowy. Wręcz przeciwnie, należy z niego wyprowadzić konkluzję, że zainteresowaną i płatnika składek łączyła umowa o świadczenie usług. Poglądy Sądu drugiej instancji, dotyczące relacji zachodzącej miedzy umową o dzieło a prawem autorskim, zostały zaczerpnięte z orzecznictwa Sądu Najwyższego. ".

Powyższe stanowisko podzielił Sąd Apelacyjny w (...) w wyroku z dnia (...) maja 2012 r. sygn. akt (...). orzekając, iż umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Organ stwierdził, że w spornej umowie żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów Kodeksu cywilnego regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone. Umowa zawarta z Zainteresowanym nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c., nie może być "przygotowanie" i prezentacja", nawet jeśli dotyczą one przedsięwzięcia w jeśli dotyczą one koncertu w ramach Salonu Muzycznego, zwłaszcza jeśli wykonawca jest jednym z współtwórców (artystów wchodzących w skład zespołu) określonego wydarzenia artystycznego (koncertu). W tym miejscu należy zwrócić uwagę na fakt. iż sporna umowa sprowadzała się do starannego działania Zainteresowanego bez możliwości weryfikacji rezultatu po jego wykonaniu, zaś wszystko to odbywało się w ramach działalności płatnika składek, a zatem rezultat spornej umowy nie był całkowicie zależny od działań Zainteresowanego, wobec czego na wykonawcy spoczywała jedynie odpowiedzialność za staranne wykonanie powierzonych czynności, nie zaś za rezultat.

Objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, co zgodnie podkreślają w swoich orzeczeniach sądy administracyjne powstaje z mocy prawa i trwa przez cały czas spełniania warunków objętych dyspozycją norm prawnych regulujących podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zarówno decyzja organu I jak i II instancji stwierdzająca objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym jest decyzją, która jedynie stwierdza istnienie uwarunkowanej elementami stanu faktycznego określonej sytuacji prawnej (bycia objętym bądź nie - ubezpieczeniem zdrowotnym), ale sytuacji tej nie tworzy ani nie kształtuje. Moment zarówno powstania, jak i ustania obowiązku ubezpieczenia został określony w sposób ścisły w przepisach prawa i jest on niezależny od woli lub świadomości strony.

W tej umowie strony postanowiły, że jej przedmiotem jest..przygotowanie i wykonanie koncertu w ramach XXV Jesiennego Salonu Muzycznego": a zatem wykonanie czynności.

Brak rezultatów wykonywanych czynności w przedmiotowej umowie decyduje o tym. że winny być one zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. Można więc stwierdzić, że działania podejmowane przez Zainteresowanego stanowiły jedynie czynności z obszaru działalności płatnika składek, który organizował podobne wydarzenia kulturalne. Działalność ta regulowana jest przepisami ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (Dz. U. z 2017 r. poz. 862 z późn. zm.) oraz na podstaw ie wewnętrznego statutu płatnika składek. W istocie odpowiedzialność za organizowane wydarzenie kulturalno-artystyczne w ramach wykonania przedmiotu umowy, nie spoczywała na wykonawcy umowy, czy nawet całym zespole, zawartej z płatnikiem składek ale na Z. w (...) organizującym w ramach swojej działalności m.in. koncerty, przedstawienia teatralne, wystawy i konferencje. Organ stwierdził, że brak rezultatów wykonywanych czynności w przedmiotowej umowie decyduje o tym, że winny być one zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. Można więc stwierdzić, że działania podejmowane przez Zainteresowaną stanowiły jedynie czynności z obszaru działalności Płatnika, który organizował podobne wydarzenia kulturalne. Działalność ta regulowana jest przepisami ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej oraz na podstawie wewnętrznego statutu Płatnika. W istocie odpowiedzialność za organizowane wydarzenie kulturalno-artystyczne w ramach wykonania przedmiotu umowy nie spoczywała na wykonawcy umowy zawartej z Płatnikiem ale na Płatniku.

Prezes NFZ wyjaśnił ponadto, że strony zarówno na poziomie postępowania przed dyrektorem (...) OW NFZ, jak i przed organem odwoławczym miały możliwość wypowiedzenia się w sprawie oraz zapoznania ze zgromadzoną dokumentacją, zaś Zainteresowana z tej możliwości nie skorzystała. Organ stwierdził, że wobec zgromadzonego materiału dowodowego, zadania wykonywane przez Zainteresowanego wykonywane były w ramach umowy o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu. Zdaniem Prezesa NFZ, w niniejszym postępowaniu zgromadzono i przeanalizowano pełny materiał dowodowy, aby wyjaśnić okoliczności istotne dla sprawy w zakresie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej przez Zainteresowanym umowy z Płatnikiem. Prezes NFZ nie podzielił stanowiska Odwołującego, iż:.Płatnik składek nie ma obowiązku dowodzić, że zawarł umowę o dzieło bo fakt ten wynika z 3531 k.c., wyrażającego zasadę swobody umów. a więc również swobodę wyboru ich charakteru prawnego. Co należy interpretować zgodnie z art. 65 § 2 k.c. To Zakład Ubezpieczeń Społecznych w (...) wskazując, że umowa zawarta przez Płatnika nie stanowi umowy o dzieło powinien okoliczność tę udowodnić i jest obciążony obowiązkiem dowodowym u tym zakresie (...) Zdaniem Odwołującego się Zakład Ubezpieczeń Społecznych w (...) nie sprostał temu obowiązkowi. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia w ww. kwestii wyjaśnił, że ani dyrektor Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ani Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia nie jest organem władnym do wezwania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jako strony inicjującej postępowanie do np. ponownego przeprowadzenia kontroli, dokonania modyfikacji ustaleń protokołu kontroli czy zmiany decyzji lub wystąpienia do właściwego sądu powszechnego z powództwem o ustalenie charakteru zawartych umów.

Narodowy Fundusz Zdrowia nie jest bowiem organem wyższego stopnia lub organem nadrzędnym wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w rozumieniu art. 17 lub art. 18 k.p.a., stąd nie posiada kompetencji kontrolnych czy nadzorczych wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Żaden przepis prawa nie przyznaje Narodowemu Funduszowi Zdrowia możliwości kontroli zasadności działań Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Natomiast wnoszący zastrzeżenia, jako płatnik składek, może z takim wezwaniem do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wystąpić. W kompetencji Narodowego Funduszu Zdrowia na mocy ustawy o świadczeniach było jedynie wydanie decyzji o tym, czy istniał tytuł do objęcia Zainteresowanego obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej przez strony umową o dzieło w okresie wskazanym w sentencji niniejszej decyzji.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (WSA) na powyższą decyzję Płatnik zaskarżając ją w całości i wnosząc o jej uchylenie w całości oraz poprzedzającej ją decyzji I instancji, a także o zasądzenie od organu na rzecz Skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej, według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie w stopniu mającym istotny wpływ na rozstrzygnięcie:

1) art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych z punktu widzenia niniejszego postępowania, oparcie się w toku postępowania na materialne dowodowym zgromadzonym przez inny organ administracji i uchylenie się od obowiązku samodzielnego prowadzania postępowania dowodowego, a w konsekwencji oparcie decyzji na niekompletnym materiale dowodowym,

2) art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego, niezebranie i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego oraz zaniechanie zamieszczenia w zaskarżonej decyzji uzasadnienia faktycznego,

3) art. 734 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie tego przepisu polegające na wadliwym uznaniu, że umowa łącząca Skarżącą z Panem M. K. jest umową o świadczenie usług, pomimo że spełnia przesłanki umowy o dzieło, co miało istotny wpływ na wynik sprawy,

4) naruszenie art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń poprzez objęcie Zainteresowanego obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym i wypadkowym, podczas gdy umowa łącząca strony nie stanowiła tytułu obowiązkowego ubezpieczenia,

5) art. 65 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na nie wzięciu pod uwagę woli stron wyrażonej treścią umowy.

W uzasadnieniu podano argumenty na poparcie zarzutów postawionych w petitum skargi.

Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.

W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.

W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między skarżącym a ubezpieczonym i rozstrzygnięcia czy umowy te są, jak twierdzi skarżący, umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia uczestnika obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia jej wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e).

W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki:

1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz

2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art.

66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł (w:) A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).

Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).

Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast.k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por.m.in. M. Nesterowicz (w:) J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.

Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski (w:) G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz (w:) J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.

Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do,konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że przedmiotem spornych umów było przygotowanie i wykonanie koncertu w ramach XXV Jesiennego Salonu Muzycznego"

Sąd podziela stanowisko organu, że obowiązki wynikające z zawartej umowy nie mają charakteru dzieła. W ocenie WSA, kwestia współtworzenia koncertu oraz bycia jednym z współtwórców nie pozostaje bez znaczenia, bowiem koncert jako wydarzenie powstałe przy współpracy wielu wykonawców mogło być rozpatrywane indywidualnie pod względem, czy to wykonania, czy też odpowiedzialności każdego z nich. Współpraca artystów w tym zakresie w przypadku ewentualnego niewłaściwego wykonania danej partii jednego z nich postrzegana będzie jako niższa jakość całego wykonania koncertu, podobnie jak różnica w wykonaniu jednego z artystów współtworzących wydarzenie w sposób jakościowo lepszy niż pozostałych artystów również podnosiłaby jakość wykonania całego koncertu, nie zaś wyłącznie partii danego artysty. Stąd też wspomniana kwestia jest bardzo istotna i nie można jej, wbrew twierdzeniom Skarżącej, marginalizować; samych części wykonania postrzegając oddzielnie w przypadku każdego z wykonawców. Ze stwierdzenia, że umowa o dzieło miała polegać na przygotowaniu i wykonaniu koncertu, nie sposób jednoznacznie wywieść szczegółowych parametrów umówionego rezultatu. Zainteresowany był jednym z wykonawców, podporządkowanych dyrygentowi, trudno wnioskować, że strony jednoznacznie określiły kształt zindywidualizowanego dzieła. Wykonywanie tego typu czynności nie może zostać zakwalifikowane, jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Potwierdza to również treść spornej umowy oraz argumentacja z odwołania w której pełnomocnik Skarżącego wskazuje na rezultat, wydarzenie artystyczne, wykonane przez cały zespół artystów (uprzednio, w piśmie Skarżącego z dnia 16 maja 2011 r. kierowanym do ZUS, Skarżący przedstawił zbliżoną argumentację). Także kwestia indywidualnego wykonania partii instrumentalnych na wiolonczeli jako członek zespołu czy też podnoszona przez Płatnika kwestia opracowania i wykonania utworów jest niezasadna, gdyż jako członek zespołu, współtwórca, odpowiedzialność i ogólny całokształt wydarzenia artystycznego nie mogły spoczywać wyłącznie na Uczestniku. WSA w składzie obecnym podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w zbliżonej sprawie, tj. w wyroku z dnia 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16 przytoczonym w części historycznej niniejszego uzasadnienia.

Uczestnik nie odpowiadał za wady wykonania, nie tylko ze względu na niemożliwy do dokładnego określenia jego wkład w koncert tworzony wspólnie przez Zainteresowanego i innych artystów. Istotne są postanowienia umowy dotyczące nienależytego jej wykonania: "W przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła Zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty. Wykonawca zobowiązuje się do naprawienia szkody jaką poniósł zamawiający z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania dzieła" (pkt 4 i 5 umowy). Treść umowy uniemożliwia stwierdzenie wad wykonania "dzieła", a także jego należytego lub nienależytego wykonania, a odpowiedzialność Uczestnika mogła sprowadzać się jedynie do terminowości wykonania powierzonych czynności w dacie wskazanej w umowie. Również niemożliwym jest zobligowanie uczestnika do pokrycia strat wynikłych z powodu niewykonania dzieła, w sytuacji w której wykonywał on partie solowe podczas koncertów współtworząc z pozostałymi muzykami określone wydarzenie muzyczne, bez określenia w jakim zakresie odpowiada za rezultat i ewentualne pokrycie strat wynikłych z powodu niewykonania "dzieła". Nie określono sposobu naprawienia ew. szkody po wykonanym koncercie ani też w jaki sposób miała się odbywać weryfikacja czy doszło do osiągnięcia zamierzonego rezultatu wykonania umowy przez wykonawcę oraz nie sprecyzowano co miało stanowić oczekiwany rezultat. W przypadku wykonania przedmiotowej umowy jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma rzetelnie dokonać określonych czynności starannego działania. W konsekwencji należy uznać, że treść spornej umowy przesądza, że była to umowa o świadczenie usług do których stosuje się przepisy k.c. Sąd prezentuje stanowisko, że jedynie w sytuacji, gdy przedmiotem umowy jest utwór chroniony prawem autorskim, jego zamówieniu tradycyjnie odpowiada umowa o dzieło. W rezultacie tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu formę dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci.

Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżący lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornej umowy, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności jej treści. Na tej podstawie dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.

Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.

W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.