Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1564731

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 21 maja 2014 r.
VI SA/Wa 2156/13

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Dorota Wdowiak (spr.).

Sędziowie WSA: Elżbieta Olechniewicz, Urszula Wilk.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 maja 2014 r. sprawy ze skargi "K." Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia (...) października 2012 r. nr (...) w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy

1.

uchyla zaskarżoną decyzję;

2.

stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu;

3.

zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej "K." Sp. z o.o. z siedzibą w K. kwotę 1600 (jeden tysiąc sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżoną decyzją z dnia (...) października 2012 r. Urząd Patentowy RP, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu (...) października 2012 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak (...) o nr (...), udzielonego na rzecz. Sp. z o.o. z siedzibą w (...), na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny wniesionego przez K. Sp. z o.o. z siedzibą w (...), na podstawie art. 246 oraz art. 247 ust. 2 w związku z art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 3, art. 131 ust. 2 pkt 1 i art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm.) - dalej p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. orzekł o oddaleniu sprzeciwu i kosztach postępowania.

W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ podniósł, że w dniu (...) kwietnia 2010 r. K. Sp. z o.o. z siedzibą w (...) wystąpiła do Urzędu Patentowego RP ze sprzeciwem wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "(...) na rzecz M. Sp. z o.o. Jako podstawę prawną swojego żądania wskazała art. 246 oraz art. 131 ust. 1 pkt 1; art. 131 ust. 1 pkt 3; art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. podnosząc, że sporny znak towarowy przeznaczony do oznaczenia towarów z klasy (...) jest identyczny z wcześniej stosowanym przez nią oznaczeniem przeznaczonym także do oznaczenia (...). Wskazywała także, że etykieta zamieszczana na opakowaniach mąki sprzedawanej przez uprawnionego, stanowiła i stanowi odtworzenie wcześniejszej stosowanej etykiety na opakowaniach (...) wprowadzonej do obrotu gospodarczego przez inne podmioty gospodarcze, tj.: (...) z siedzibą w (...) i (...),(...). Zdaniem wnoszącej sprzeciw, oznaczenie to stanowi utwór prawa autorskiego, którego właścicielem jest (...). Skarżąca wyjaśniła, że na rzez (...) udzielono prawo ochronne pod numerem (...) na znak towarowy stanowiący graficzne tło na opakowaniach (...) w której wkomponowana jest sporna etykieta. Z kolei zgodnie z umową z dnia (...) października 2007 r. prawo ochronne na ww. znak towarowy zostało sprzedane skarżącej. Równocześnie ze sprzedażą prawa ochronnego o nr (...) udzielił wnoszącej sprzeciw upoważnienia do stosowania jego utworu w postaci etykiety nakładanej na opakowanie (...).

Wnosząca sprzeciw podniosła, że wizerunek porównywanych oznaczeń jest identyczny, gdyż wiodące elementy słowne oraz ogólna budowa etykiety - umiejscowienie napisów, kolorystyka, kształt czcionki i treść zapisów są analogiczne. Uznała, że wizerunek (...) i drobny napis (...) na etykiecie stanowiącej sporny znak towarowy nie wprowadzają bowiem znaczącej różnicy. Stwierdziła zatem, że uprawniony splagiatował wizerunek wcześniej wykorzystywanej etykiety. W konsekwencji sporne prawo ochronne narusza jej prawa majątkowe do utworu wyrażającego się w etykiecie do (...), która tak oznaczana była sprzedawana wcześniej niż dokonano zgłoszenia spornego znaku towarowego przez osobę trzecią. Co więcej, sporne oznaczenie zostało zgłoszone do Urzędu Patentowego RP w złej wierze, gdyż uprawniony w dniu zgłoszenia spornego znaku towarowego posiadał pełną wiedzę, że na rynku sprzedawano już i to od dawna (...) w opakowaniach opatrzonych etykietą pokrywającą się z etykietą spornego znaku towarowego.

Uprawniony ze spornego prawa ochronnego uznał sprzeciw za bezzasadny. Uznał, że argumentacja sprzeciwiającej nie została poparta konkretnymi stwierdzeniami, uzasadniającymi unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Zarzucił, że twierdzenia, iż (...) jest autorem wzoru opakowania nie zostały poparte jakimikolwiek dowodami.

Na rozprawie przed Urzędem Patentowym w dniu (...) lipca 2011 r. strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Uprawniony m.in. podniósł, że zanim zgłosił do ochrony sporny znak towarowy zlecił przedsiębiorstwu (...) zaprojektowanie nowej szaty graficznej z pełnym napisem (...) oraz nowym logo na opakowania (...). Wskazał także, że wnosząca sprzeciw nie wykazała, aby ktokolwiek inny poza nim posiadał jakiekolwiek prawa do tego znaku. Ponadto nie zgodził się z twierdzeniem, że przeciwstawiony znak (...) jest podobny do spornego znaku towarowego. Wskazał, że w spornym znaku towarowym umieszczona jest nazwa producenta (...)

Wnosząca sprzeciw m.in. na ww. rozprawie podniosła, że sporny znak towarowy narusza autorskie prawa majątkowe (...) który upoważnił ją do korzystania z etykiety.

Na kolejnej rozprawie w dniu (...) lutego 2012 r. sprzeciwiająca m.in. podnosiła jako bezsporne, że co najmniej od 2001 r., tj. jeszcze przed powstaniem spółki uprawnionego, (...) rozpoczął działalność gospodarczą w zakresie produkcji i sprzedaży różnych (...), a stosowane przez niego opakowania zawierają także etykiety, które stanowią utwór w rozumieniu prawa autorskiego. Natomiast uprawniony stosował bez zgody (...) opakowania według jego pełnego utworu. Na rozprawie Kolegium Orzekające przesłuchało świadków: (...),(...) oraz (...). W związku z tym, że (...) uzyskał pełnomocnictwo do działania w imieniu wnoszącego sprzeciw, tj. (...) Sp. z o.o. odstąpiono od przesłuchania go w charakterze świadka.

Urząd Patentowy RP uznał za całkowicie bezzasadny zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy z naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. zgodnie z którym nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które ze swojej istoty mogą wprowadzać odbiorców w błąd, w szczególności co do charakteru, właściwości lub, z uwzględnieniem ust. 3 tego artykułu, pochodzenia geograficznego towaru. Przepis ten wyłącza z ochrony takie oznaczenia, które mogą spowodować pomyłkę wśród odbiorców co do właściwości towarów. Organ uznał, że wnosząca sprzeciw nie wykazała, aby na podstawie treści spornego znaku towarowego odbiorcy mogliby być wprowadzeni w błąd w odniesieniu do jakiejkolwiek właściwości towarów, do oznaczenia których został przeznaczony sporny znak towarowy, tj. (...), zatem w przedmiotowej sprawie powyższy przepis nie ma zastosowania.

Organ uznał również za bezzasadny zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - w kontekście prawa do wcześniejszego znaku graficznego o numerze (...). Przytaczając treść art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wskazującą, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym ocenił, że porównywane znaki towarowe różnią się od siebie istotnie na wszystkich płaszczyznach postrzegania, tj. wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Sporny znak towarowy jest oznaczeniem słowno - graficznym, składającym się z kilku elementów słownych, tj.: napisu "(...) wykonanego prostą czcionką w kolorze żółtym z czarną obwódką oraz elementów graficznych, tj. postaci (...) w kolorze czarnym. Całość wkomponowana jest w ograniczony ramką w kolorze czarnym prostokąt w kolorze białym umieszczony wewnątrz prostokąta w kolorze zielonym. Uznał, że przeciwstawiony mu znak towarowy (...) jest oznaczeniem graficznym w kolorze biało - zielonym. Oznaczenie to stanowi prostokąt podzielony na dwie części - prawą w kolorze zielonym i lewą pokrytą nieregularnymi białymi wzorami naniesionymi na tło w kolorze zielonym. Ocenił, że znaki te wywierają całkowicie odmienne ogólne wrażenie tak, że nie może być mowy o ryzyku wprowadzenia odbiorców w błąd, co do źródła pochodzenia towarów oznaczanych tymi znakami towarowymi.

Urząd Patentowy RP nie podzielił nadto zarzutu udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., który stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Zdaniem organu, podmiot domagający się w postępowaniu spornym unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy z powodu naruszenia autorskich praw majątkowych powinien wykazać i udowodnić, że stworzone przezeń dzieło jest utworem. Powinien odnieść się do wszystkich cech utworu, przekonując o tym, że podlega on ochronie prawno-autorskiej. Ocenił, że sprzeciwiająca nie zaprezentowała takich materiałów, które dowodziłyby, że wskazana przez nią w sprzeciwie etykieta spełnia łącznie wszystkie cechy kwalifikujące ją jako utwór podlegający ochronie prawno-autorskiej, w szczególności zaś, że ma indywidualny charakter. Nawet, gdyby jednak uznać, że wskazana etykieta spełnia łącznie wszystkie cechy utworu i jako taka podlega ochronie prawno - autorskiej, co nie zostało udowodnione, to i tak w aktach sprawy brak jest obiektywnych dowodów, które potwierdzałyby, zgodnie z twierdzeniem skarżącej, że autorskie prawa majątkowe do tej etykiety przysługują (...). Za taki dowód organ nie uznał zeznań samego (...), który choć nie jest stroną postępowania, jest niewątpliwie zainteresowany jego wynikiem, jako że wnoszący sprzeciw powołuje się w tej sprawie na naruszenie jego praw autorskich do etykiety. Ponadto organ zaznaczył, że (...) zeznał m.in., że (...)"jest niejako twórcą tej etykiety", co świadczy o tym, iż sam nie jest do końca pewien, czy (...) jest rzeczywiście twórcą tej etykiety. Organ ocenił, że wnosząca sprzeciw nie przedstawiła żadnych innych dowodów, które potwierdzałyby, że etykieta ta rzeczywiście została stworzona przez (...) w wyniku wykonywania obowiązków z tytułu umowy o pracę zawartej z (...), a następnie została przejęta przez (...), a tym samym, że to jemu przysługują autorskie prawa majątkowe do tej etykiety, do używania której mógł upoważnić skarżącą.

Odnośnie kolejnego zarzutu dotyczącego naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., zgodnie z którym nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony, organ uznał, że sprzeciwiająca nie wykazała istnienia takich okoliczności, towarzyszących zgłoszeniu spornego znaku towarowego, które świadczyłyby o nagannym zachowaniu uprawnionego ze spornego prawa ochronnego. Ocenił, że w aktach sprawy brak jest jakichkolwiek dowodów potwierdzających, że od 2003 r. do listopada 2007 r. poza uprawnionym także inne podmioty wprowadzały do obrotu towary oznaczane spornym znakiem towarowym. W toku postępowania sprzeciwiająca sama przyznała, że towary oznaczane etykietami przedstawionymi przez nią w sprzeciwie zaczęła wprowadzać do obrotu dopiero w listopadzie 2007 r., a więc niespełna miesiąc przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego do ochrony. Również z zeznań świadków nie wynika, jakoby inne podmioty wprowadzały z sukcesem do obrotu towary w opakowaniach o podobnych etykietach po 2003 r. a przed datą, w której uprawniony zgłosił sporny znak towarowy do ochrony. Zdaniem organu, nie sposób uznać aby uprawniony zgłosił do ochrony znak towarowy używany z sukcesem przez inny podmiot przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego zamiarem przechwycenia jego klienteli, skoro od 2003 r. do listopada 2007 r. był jedynym podmiotem, który stosował sporny znak towarowy w obrocie gospodarczym, a w rozpatrywanej sprawie nie zostało wykazane, aby prawa do tego znaku przed datą jego zgłoszenia do ochrony przysługiwały jakiemukolwiek innemu podmiotowi.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie K. Sp. z o.o. z siedzibą w (...) zwana dalej skarżącą, wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji. Podniosła zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 3, art. 131 ust. 2 pkt 1 i pomocniczo art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy p.w.p. oraz przepisów postępowania tj. art. 7, art. 77 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 2538 p.w.p.

Zdaniem skarżącej, wykazała ona, że etykieta dotyczy identycznego towaru tj. (...) wprowadzanej do obrotu w kilogramowych opakowaniach. Identyczność elementów słownych, ich grafiki i kolorystyka nie budzi wątpliwości. Jedyną różnicę stanowi zapis informacyjny na etykiecie, że towar pochodzi z (...) i mały wizerunek (...). Ważnym jest przy tym, że zarówno uprawniony jak i skarżąca mają siedziby w (...). Skarżąca wskazała, że omawiany stan faktyczny potwierdził sam uprawniony stwierdzając, że zanim sam zgłosił do ochrony sporny znak towarowy zlecił przedsiębiorstwu (...) zaprojektowanie nowej szaty graficznej z napisem pełnym, tzn. (...) oraz małym logiem na (...). Przywołany jako świadek (...) zaprzeczył by projektował sporne etykiety uprawnionemu. Stwierdził także, że wcześniej znane mu opakowania nie zawierały napisu (...). Zdaniem skarżącej uprawniony do znaku i stosowanej wcześniej etykiety przez (...) i K. Sp. z o.o. dopisał jedynie nazwę producenta i jego siedzibę oraz wprowadził drobny wizerunek młyna i zgłosił etykietę (...) do ochrony jako znak towarowy, naruszając wcześniejsze prawo (...) i K. Sp. z o.o. Skarżąca podkreśliła, że Urząd Patentowy RP w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie dokonał oceny merytorycznej spornych etykiet, stanowiących przedmiot sporu, chociaż relacjonując stan faktyczny w decyzji, jednoznacznie określił, że przedmiotem sporu są właśnie te etykiety. Co więcej, organ przyjął do oceny porównawczej etykietę uprawnionego wg prawa ochronnego (...) z fakturą opakowania chronionego na rzecz skarżącej prawem ochronnym. Jednakże ta faktura opakowania nigdy nie stanowiła przedmiotu niniejszego sporu. Skarżąca dodała do protokołu z dnia (...) października 2012 r., że "celem uniknięcia jakiegokolwiek nieporozumienia wymaga podkreślenia, że ww. kolorystyka faktur torebki nie stanowi przedmiotu niniejszego sporu, a przywołanie jej w piśmie pełnomocnika uprawnionego może świadczyć o zagubieniu się w istocie procesu lub, że zostało podniesione celem "zaciemnienia obrazu sprawy". W konsekwencji Urząd Patentowy RP, przyjmując do oceny faktury torebek według prawa ochronnego słusznie stwierdził, że "wywołuje ona całkiem odrębne ogólne wrażenie", co wynika z faktu, że nie porównywano etykiet będących przedmiotem sporu. Brak jest w decyzji organu informacji, dlaczego do oceny porównawczej przyjął fakturę opakowania zamiast etykiet. Zdaniem skarżącej, ta pomyłka ma zasadniczy wpływ na treść decyzji, gdyż jeżeli przyjąć, że sporne etykiety są tak wyraźnie różne, to pozostałe zarzuty dotyczące naruszania dóbr majątkowych, złej woli, itd. są bezprzedmiotowe. Podniosła, że identyczność etykiet stanowiących przedmiot sporu, z drobnym uzupełnieniem w etykiecie uprawnionego, jest łatwo sprawdzalna na wizerunku etykiet zaprezentowanym w sprzeciwie. Podniosła, że zarzut braku oceny porównawczej spornych etykiet i dokonanie porównania etykiety uprawnionego z fakturą opakowania, stanowi samoistną podstawę do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji. Podtrzymała, że sporne prawo ochronne udzielone na rzecz uprawnionego narusza wcześniejsze prawo majątkowe (...) i K. Sp. z o.o. Jej zdaniem wynika ze stanu faktycznego, że (...) prowadząc działalność gospodarczą od 1993 r. - już w 1995 r. zastosował dla (...) opakowania - torebki zawierające etykietę stanowiącą przedmiot niniejszego sporu, co potwierdził świadek (...). Stosowanie opakowania ze sporną etykietą od 2001 r. potwierdził producent opakowań (...) Sp. z o.o. Skarżąca podnosiła, że opakowanie wraz ze sporną etykietą jest stosowane przez K. Sp. z o.o. od 1996 r. do dnia dzisiejszego. Bezsporne jest, że (...) upoważnił K. Sp. z o.o. do stosowania na opakowaniach (...) spornej etykiety. Na opakowanie-torebkę (...) otrzymał prawo ochronne na znak towarowy, które odsprzedał K. Sp. z o.o. w roku 2007, co znajduje m.in. potwierdzenie w zeznaniach świadka (...). Stosowanie przedmiotowych opakowań zawierających sporną etykietę jest bezsporne, gdyż nie było kwestionowane.

Skarżąca uważa nadto, że sporna etykieta stanowi utwór prawa autorskiego, gdyż:

- została opracowana samodzielnie i stanowi przejaw działania twórczego;

- jest niepowtarzalna;

- jest oryginalna o swoistym charakterze;

- wyraźnie różniła się i nadal różni się od innych etykiet dla (...) stosowanych na rynku przez inne przedsiębiorstwa (z wyjątkiem etykiet uprawnionego).

Etykieta w chwili zamieszczenia jej na opakowaniu w 1995 r. była dziełem niewątpliwie innym, niż stosowane etykiety w tym okresie. Była nowoczesna, o cechach indywidualnych i odróżniających od innych etykiet. Skarżąca podniosła, że Urząd Patentowy RP wytknął, że nie omówiła szczegółowo swojego oznaczenia mającego być utworem. Jej zdaniem, wizerunek etykiety jest przejrzysty i jednoznaczny i nie wymaga oddzielnego omawiania. Podkreśliła nadto, że z protokołu rozprawy wynika, że organ nie miał wątpliwości co do spełniania przez etykietę wymogów stawianych utworom, gdyż nie stawiał żadnych pytań stronom. Wątpliwości, które ujawniły się dopiero w uzasadnieniu decyzji, zdaniem skarżącej, obligowały zażądanie od skarżącej dodatkowych wyjaśnień w sprawie. Skarżąca nie zgodziła się z oceną Urzędu Patentowego RP, który w uzasadnieniu decyzji poddał wątpliwości, czy faktycznie (...) jest właścicielem etykiety, a tym samym, czy przysługują mu prawa autorskie. Urząd Patentowy RP swoje stanowisko uzasadnił faktem, że (...) nie będąc stroną postępowania jest jednak zainteresowany wynikiem sporu. Zwróciła uwagę, że organ zgłaszając wątpliwości co do autorstwa opakowania, w tym etykiety, przypisanego (...), podniósł jako koronny dowód jedno słowo z zeznania (...) że wymieniony jest "niejako" twórcą tej etykiety. Nie zgodziła się, by w oparciu o tak zredagowaną odpowiedź można pozbawiać autorskich praw majątkowych (...) i praw autorskich (...), gdy Urząd pominął zupełnie w uzasadnieniu decyzji bezsporne ustalenia, że sporna etykieta (już w 1995 r) i w następnych latach była wykorzystywana przez (...) w jego działalności gospodarczej na opakowaniach do sprzedawanej (...). Co istotne, Urząd Patentowy RP w tej sprawie nie miał wątpliwości co do dokonanych ustaleń, ale na ich tle nie usiłował wyjaśnić skąd opakowania i etykiety wzięły się w obrocie gospodarczym przedsiębiorstwa (...) i jak mógł je wykorzystywać nie mając do nich prawa. W tym czasie nikt tego nie kwestionował. Urząd podnosząc wątpliwości odnośnie autorstwa opakowania, w tym etykiety, przynależnego (...), pominął zupełnie fakt, że były one pracowniczym utworem prawa autorskiego, o czym mowa w art. 12 tego prawa i w tym trybie były zgłoszone do pracodawcy, przyjęte i zastosowane. Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązku ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach, wynikających z celu umowy o pracę i zgodnie z zamiarem stron. Skarżąca zarzuciła pominięcie, że (...) jako pracownik przedsiębiorstwa wykonał otrzymane polecenie i opracował projekt wizerunku omawianego opakowania - etykiety i przekazał go właścicielowi. Projekt został zaakceptowany i przyjęty do stosowania, wypełniając wymogi art. 12 prawa autorskiego.

Organ oraz uczestnik postępowania wnieśli o oddalenie skargi.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Skarga zasługuje na uwzględnienie.

Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m.in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) oraz art. 3 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.) - dalej jako p.p.s.a., sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c p.p.s.a.).

Zgodnie natomiast z postanowieniami art. 134 p.p.s.a. sąd dokonując oceny zaskarżonego aktu rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.

Rozpoznania w pierwszej kolejności wymagały podniesione zarzuty procesowe, ponieważ zarzuty dotyczące niewłaściwego zastosowania prawa materialnego mogą być przedmiotem oceny wówczas, gdy stan faktyczny stanowiący podstawę zaskarżonego orzeczenia został ustalony w sposób prawidłowy, a więc bez naruszenia przepisów postępowania.

Urząd Patentowy RP wydając zaskarżoną decyzję administracyjną w przedmiocie unieważnienia prawa z rejestracji spornego znaku towarowego był związany rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy w oparciu o art. 2551-2558 w zw. z art. 255 ust. 4 i 256 ust. 1 p.w.p. Jak wynika z art. 255 ust. 4 p.w.p. Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Oznacza to, że normy postępowania spornego w tej sprawie wyznacza treść wniosku - zgłoszone przez wnioskodawcę zarzuty i wskazane podstawy prawne oraz, z uwagi na kontradyktoryjność tego postępowania, na jego stronach - na wnioskodawcy i na uprawnionym - spoczywa ciężar udowodnienia okoliczności, z których każda z nich wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne. W sprawach nieuregulowanych w ustawie p.w.p. ustawodawca odsyła w art. 256 ust. 1 p.w.p. do rygorów i zasad kodeksu postępowania administracyjnego. Naczelną zaś zasadą postępowania administracyjnego jest zasada prawdy obiektywnej, wyrażona w art. 7 k.p.a., z której wynika obowiązek organu administracji publicznej wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania norm prawa materialnego będących podstawą rozstrzygnięcia. Oznacza to, że organ administracji miał obowiązek dokonania wszechstronnej oceny okoliczności konkretnej sprawy na podstawie analizy całego materiału dowodowego i wyrażenia swojego stanowiska w uzasadnieniu podjętej decyzji. Realizację tej zasady zapewniają przede wszystkim przepisy regulujące postępowanie dowodowe, zmierzające na mocy art. 77 § 1 k.p.a. do wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i następnie jego rozpatrzenia. Dokładne ustalenie stanu faktycznego możliwe jest tylko na podstawie wszystkich istotnych dowodów i poprzez wyjaśnienie wszystkich podniesionych w sprawie zarzutów i wątpliwości. Jak stanowi bowiem art. 80 k.p.a. organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny, co winno mieć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji (art. 107 § 3 k.p.a.). W sytuacji, gdy wyniki postępowania dowodowego zawierają sprzeczne ustalenia, organ ma obowiązek ustosunkowania się do tych sprzeczności przez wskazanie dowodów, które przyjął jako podstawę faktyczną rozstrzygnięcia i wyjaśnienie, którym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej i dlaczego. Uzasadnienie decyzji ma na celu wykazanie procesu myślowego, który doprowadził do ustalenia treści rozstrzygnięcia. Także spełnienie zasady określonej w art. 8 k.p.a. wymaga prowadzenia postępowania administracyjnego w taki sposób, aby w uzasadnieniu decyzji przekonać stronę, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło inne rozstrzygnięcie, to przyczyną tego są istotne powody.

Przenosząc te zasady postępowania na grunt sprawy niniejszej, wskazać należy, że sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny (...) o nr (...), który przez uprawnionego uznany został za bezzasadny, uruchomił postępowanie sporne o unieważnienie kwestionowanego prawa.

Z przepisu art. 255 ust. 4 p.w.p. wynika, że treść sprzeciwu określa zakres sprawy administracyjnej wyznaczając jej granice: zarówno co do okoliczności faktycznych, jak i podstawy prawnej wniosku. W konsekwencji powyższego oznacza to, że zakres sprzeciwu określa także granice sprawy sądowoadministracyjnej, stosownie do przepisów art. 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a. O ile jednak związanie okolicznościami faktycznymi przedstawionymi we wniosku nie budzi wątpliwości, to określenie, dotyczące związania podstawą prawną "wskazaną przez wnioskodawcę", wymaga wyjaśnienia. Z art. 134 § 1 p.p.s.a. wynika, że wojewódzki sąd administracyjny nie jest wprawdzie związany granicami skargi, ale jest związany granicami sprawy administracyjnej. Stosownie zaś do przepisów art. 61 i 63 § 2 k.p.a. granice sprawy administracyjnej wyznacza zgłoszone do organu administracji żądanie strony. Zakres żądania strony identyfikujący sprawę administracyjną, w tym przedmiot postępowania administracyjnego, a w konsekwencji także granice sprawy sądowoadministracyjnej (art. 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a.), wynika przede wszystkim z podstawy faktycznej żądania opisanej w podaniu strony, natomiast wskazana przez stronę podstawa prawna nie ma w zasadzie, tj. w ramach ogólnego postępowania administracyjnego regulowanego przepisami k.p.a., charakteru determinującego dla organu rozpatrującego żądanie strony, co przekłada się później także na postępowanie sądowoadministracyjne (por. wyrok NSA z dnia 16 grudnia 1987 r. IV SA 757/87, ONSA 1988 r., Nr 1, poz. 20). Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 stycznia 2006 r. w sprawie II GSK 320/05 prawidłowa podstawa prawna żądania strony wynika z przedstawionej przez nią podstawy faktycznej żądania, co oznacza, że błędne zakwalifikowanie sprawy pod względem prawnym, zarówno przez stronę (wskazanie nieprawidłowej podstawy prawnej żądania), jak i przez organ administracji (wskazanie nieprawidłowej podstawy prawnej rozstrzygnięcia sprawy) nie wiąże wojewódzkiego sądu administracyjnego w rozumieniu art. 134 § 1 p.p.s.a. Jednakże wojewódzki sąd administracyjny, tak jak i wcześniej organ administracji, związany jest granicami danej sprawy, które wynikają z okoliczności faktycznych sprawy przedstawionych przez stronę.

Przedmiotem niniejszej sprawy administracyjnej jest żądanie skarżącej objęte sprzeciwem, jak i ostatecznym jej stanowiskiem wyrażonym na rozprawie (...) października 2012 r. przed Urzędem Patentowym RP. Wynika z niego, że znakiem przeciwstawionym spornemu znakowi uprawnionego jest etykieta dla oznaczania (...) jako niezarejestrowany słowno - graficzny znak towarowy - utwór, do którego prawa autorskie majątkowe przysługują (...), który zlecił jej wykonanie swojemu pracownikowi na długo przed rejestracją spornego znaku. Na prawa (...) powołuje się skarżąca jako upoważniona do korzystania z przedmiotowej etykiety i nakładania jej na opakowanie (...) kilogramowej, przez nią produkowanej.

W świetle powyżej wskazanej podstawy faktycznej sprzeciwu nie wynikała zatem ani intencja, ani potrzeba, przeciwstawiania spornemu znakowi uprawnionego - znaku towarowego graficznego zarejestrowanego za nr (...), ani przeprowadzenia jego analizy porównawczej ze spornym znakiem w oparciu o art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W ocenie Sądu, znak towarowy graficzny zarejestrowany za nr (...) powołany został w ramach relacjonowania przez skarżącą stanu faktycznego, jako element tego stanu, mający dowodzić okoliczności i charakter związków gospodarczych łączących skarżącą z przedsiębiorstwem (...).

W nawiązaniu do przedstawionych wyżej wywodów Naczelnego Sądu Administracyjnego w wyroku z dnia 19 stycznia 2006 r. w sprawie II GSK 320/05, należy podkreślić, że z uwagi na istotę postępowania w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, wynikającą z art. 255 ust. 4 w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p., Urząd Patentowy związany jest także podstawą prawną wskazaną w tym wniosku, jednakże z zastrzeżeniem, że sformułowania "granice wniosku o unieważnienie i podstawa prawna wskazana przez wnioskodawcę" należy rozumieć w ten sposób, że chodzi tu o ścisły związek między wskazanymi podstawami faktycznymi żądania unieważnienia prawa ochronnego a podstawami prawnymi tego żądania, tj. że wskazane podstawy prawne muszą wynikać z podstaw faktycznych żądania. Nie ma zatem związania wskazaną podstawą prawną, jeżeli nie pozostaje ona w bezpośrednim związku z okolicznościami faktycznymi żądania. To samo odnosi się do postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym na gruncie art. 134 § 1 p.p.s.a.

Wskazanie zatem jako jednej z podstaw prawnych sprzeciwu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie oznaczało, że przeciwstawionym znakowi spornemu jest znak towarowy graficzny zarejestrowany za nr (...). Wedle bowiem argumentów sprzeciwiającego przepis ten wskazany był posiłkowo dla przeprowadzenia porównania znaku spornego ze znakiem w postaci etykiety - niezarejestrowanego słowno - graficznego znaku towarowego - utworu. Skarżąca bowiem w toku postępowania administracyjnego wielokrotnie przedstawiała porównawczo obie słowno - graficzne etykiety dla (...). O ile Urząd Patentowy RP wymagał, by przeciwstawiona etykieta została opisana, winien do tego zobowiązać sprzeciwiającego. Brak opisu niezarejestrowanego znaku towarowego nie oznacza pominięcia żądania strony, natomiast uzasadnia zarzut naruszenia art. 255 ust. 4 p.w.p. - w sposób uzasadniający już tylko z tej przyczyny - uchylenie zaskarżonej decyzji.

Odnośnie podstawy żądania określonej poprzez naruszenie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. stan faktyczny sprawy i jego ocena dokonana przez organ - potwierdza dokonanie jej z naruszeniem przepisów procesowych w sposób mogący mieć wpływ na wynik sprawy. Przepis ten - w kształcie nadanym przez komentowaną nowelizację z 23 stycznia 2004 r. - statuuje bezwzględne przeszkody uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy uznawane przez ustawodawcę nie za przeszkody tkwiące w znaku jako takim, ale w jego używaniu. Art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. zakazuje udzielania prawa ochronnego na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Jest to zatem prewencyjna ochrona, dokonywana przez Urząd Patentowy RP, istniejących praw osobistych lub majątkowych osób trzecich. "Nie chodzi tu o potencjalną możliwość naruszenia prawa osobistego lub majątkowego osób trzecich, lecz o takie powiązanie oznaczenia z prawem osobistym lub majątkowym tych osób, które narusza ich prawa. Jest to szczególny przypadek ochrony praw osób trzecich, bowiem ochrona zasadniczo mieszcząca się w ramach prawa prywatnego dokonywana jest przez UP RP w ramach jego działalności publicznoprawnej, nawet przy braku inicjatywy ze strony podmiotu, którego prawa osobiste lub majątkowe zostały naruszone" (por. M. Andrzejewski, P. Kostański (w]: Prawo własności przemysłowej. Red. P. Kostański. Warszawa 2010, s.674 i nast.). Prawa osobiste to w szczególności dobra osobiste wskazane przykładowo w art. 23 k.c., a nadto prawa autorskie i prawo do firmy.

Pierwsza ze wskazanych przeszkód, tak jak do tej pory, traktowana jest jako przeszkoda łącząca się z używaniem znaku, a występuje ona wówczas, gdy to używanie znaku mogłoby naruszać istniejące już prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. W taki właśnie sposób przeszkodę tę rozumiano w doktrynie zarówno na gruncie p.w.p., jak i obowiązującej przed wejściem p.w.p. w życie ustawy o znakach towarowych z 31 stycznia 1985 r. (Dz. U. z 1985 r. Nr 5, poz. 17 z późn. zm., zob. też U. Promińska (w:) Prawo własności przemysłowej. Przepisy i omówienie, Warszawa 2003, s. 195). Pozostawienie tej przeszkody w dotychczasowej postaci, mimo zmiany redakcji art. 131 ust. 1 p.w.p., literatura przedmiotu ocenia jako rozwiązanie trafne, zatem aktualność zachowuje również dotychczasowy dorobek doktryny odnoszący się tak do art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., jak i do art. 8 pkt 2 u.z.t.

W ocenie Sądu, Urząd Patentowy RP dokonując oceny dowodów przedstawionych na okoliczność zarzutu z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. naruszył art. 80 w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. Zauważyć bowiem należy, że twierdzeniu uprawnionego, że to świadek (...) zaprojektował szatę graficzną znaku - przeczą jego zeznania bowiem na rozprawie przed organem zeznał, że nie projektował opakowań na rzecz (...). Słuszne są także zarzuty skargi odnośnie braku oceny przez Kolegium zeznań świadka (...), który przed Urzędem Patentowym RP zeznał, że (...) z tymi etykietami sprzedaje od 1995 r. Okoliczność ta jest o tyle istotna, że w tym czasie nie istniała spółka uprawnionego. Nie można także zgodzić się z dokonaną przez organ oceną zeznań świadka (...), których fragment został przez organ wyrwany z całości kontekstu jego wypowiedzi. Jeżeli organ miał wątpliwości jak rozumieć użycie określenia "niejako", winien dopytać świadka. Użycie tego określenia nie zmienia faktu, iż zeznał on, że etykiety są jego własnością i wskazał okoliczności w jakich powstały w latach 90-tych, a mianowicie stworzone zostały na jego zlecenie przez pracownika (...), a na rynku zaczęły funkcjonować w 1995 r. Oceniając ten dowód organ pominął ich korelację z zeznaniami świadka (...), jak i wyjaśnieniami złożonymi przez reprezentującego uprawnionego (...), który wprawdzie nie mógł być przesłuchany w charakterze świadka, jednakże wskazywał na okoliczności wykonania projektu etykiety na zlecenie świadka (...), jako jego ówczesnego pracodawcy. Pominięty w ocenie sądu został także dowód z dokumentu w postaci pisma producenta opakowań z (...) sierpnia 2009 r., złożony do akt administracyjnych, na okoliczność współpracy w zakresie produkcji opakowań do (...) i postaci słowno - graficznej widniejącej na tych opakowaniach.

W świetle art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko co może się przyczynić do wyjaśnienia sprawy a co nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Wymienione środki dowodowe ustawodawca stawia na równi, nie wskazuje stopnia ich ważności, bowiem z zasady oceny dowodów wskazanej w art. 80 k.p.a. wynika, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona.

Powyższe oznacza, że w przypadku braku dowodów z dokumentów, dowody z zeznań świadków mają wartość równorzędną, a ich ocena dokonywana jest w całokształcie całości materiału. Natomiast pisemne stanowiska stron, ich wyjaśnienia złożone na rozprawie nie są wprawdzie dowodami w rozumieniu kodeksu postępowania administracyjnego, ale ich wiarygodność podlega swobodnej ocenie w ramach art. 80 k.p.a. - w szczególności, gdy pozostają w sprzeczności z zeznaniami świadka na którego się powołują.

Te wszystkie wątpliwości oznaczają, że stan faktyczny sprawy w przedmiocie przesłanek z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. także został ustalony z naruszeniem art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Należy podkreślić, że skoro Urząd Patentowy RP związany także i w tym zakresie granicami wniosku, dokonując ustalenia stanu faktycznego w przedmiocie istnienia bądź nie praw osobistych i majątkowych obowiązany jest do dochowania podstawowych zasad procesowych zmierzających do dochodzenia prawdy obiektywnej.

Odnosząc się do podstawy żądania określonej w art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. wskazać należy, że stanowi ona, iż nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone i z zamiarem szkodzenia tym interesom. Dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Jest tak wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. Działa w złej wierze ten, kto wie lub przy dołożeniu należytej staranności powinien wiedzieć o rzeczywistym używaniu znaku przez innego przedsiębiorcę z sukcesem i - uprzedzając jego wniosek o rejestrację znaku - sam dokonuje zgłoszenia tego znaku.

W literaturze podkreśla się, iż o działaniu w złej wierze można mówić w przypadku nieuczciwych zachowań, których celem jest zawłaszczenie cudzych oznaczeń, zgłoszenia znaku towarowego w celu zablokowania konkurentowi uzyskania rejestracji (zob. E. E. Nowińska, M. J. du Vall, Pojęcie złej wiary w prawie znaków towarowych, Księga pamiątkowa z okazji 85-lecia ochrony własności przemysłowej w Polsce, s. 143 i n.).

W wyroku TS 2009-06-11 Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG v. Franz Hauswirth GmbH (orzeczenie wstępne) ZOTSiS 2009/6B/I-4893 stwierdzono, że w celu oceny istnienia złej wiary zgłaszającego w rozumieniu art. 51 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 40/94 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego sąd krajowy zobowiązany jest uwzględniać wszelkie istotne czynniki właściwe w danym przypadku i istniejące w chwili dokonywania zgłoszenia dotyczącego rejestracji oznaczenia jako wspólnotowego znaku towarowego, a w szczególności:

- okoliczność, że zgłaszający wiedział lub powinien wiedzieć, iż osoba trzecia używa w co najmniej jednym państwie członkowskim oznaczenia identycznego lub podobnego dla towaru identycznego lub do złudzenia podobnego do oznaczenia zgłoszonego do rejestracji;

- zamiar uniemożliwienia przez zgłaszającego dalszego używania tego oznaczenia przez osobę trzecią;

- stopień ochrony prawnej, z której korzysta oznaczenie osoby trzeciej i oznaczenie zgłoszone do rejestracji.

Domniemanie znajomości przez zgłaszającego faktu, że osoba trzecia używa w co najmniej jednym państwie członkowskim oznaczenia identycznego lub podobnego dla towaru identycznego lub do złudzenia podobnego do oznaczenia zgłoszonego do rejestracji, może wynikać w szczególności z ogólnej znajomości w odnośnym sektorze gospodarczym faktu takiego używania, przy czym o takiej znajomości można wnioskować zwłaszcza na podstawie czasu trwania takiego używania. Im dłużej trwa to używanie, tym jest bowiem bardziej prawdopodobne, że zgłaszający wiedział o tym w momencie dokonywania zgłoszenia rejestracyjnego. Jednakże domniemanie to nie wystarczy, by stwierdzić istnienie złej wiary zgłaszającego. Zamiar zgłaszającego w chwili dokonywania zgłoszenia rejestracyjnego jest elementem subiektywnym, który powinien być stwierdzany poprzez odniesienie do obiektywnych okoliczności danej sprawy.

Tymczasem w rozpoznawanej sprawie organ w zasadzie ograniczył swoje rozważania do uznania, że sprzeciwiająca nie wykazała istnienia takich okoliczności, towarzyszących zgłoszeniu spornego znaku towarowego, które świadczyłyby o nagannym zachowaniu uprawnionego ze spornego prawa ochronnego. Brak jest natomiast rzetelnej oceny dowodów, która pozwoliłaby na tak oczywiste stwierdzenie.

Reasumując powyższe rozważania uznać należy, że przesłanki unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak nie zostały w sposób dostateczny zindywidualizowane, a zatem Sąd nie miał możliwości zbadania, czy ocena dokonana przez organ jest prawidłowa. Jak już wskazano wyżej, zgodnie z utrwalonymi poglądami doktryny i orzecznictwem sądów uzasadnienie decyzji ma na celu wykazanie prawidłowości procesu myślowego, który doprowadził do ustalenia, treści rozstrzygnięcia. Ma ono objaśniać tok myślenia prowadzący do zastosowania w sprawie danego przepisu prawnego oraz umożliwić ocenę prawidłowości wydanej decyzji. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie wynika, aby organ dokonał dokładnej analizy faktów i w jasny i zrozumiały sposób wyjaśnił zasadność przesłanek, jakimi się kierował przy wydawaniu rozstrzygnięcia.

W konkluzji należy stwierdzić, że Urząd Patentowy nie rozpoznał sprawy w sposób wszechstronny i wyczerpujący, a tym samym naruszył art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. a także art. 255 ust. 4 p.w.p. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Biorąc pod uwagę konieczność ponownego przeprowadzenia postępowania administracyjnego, dokonania ustaleń faktycznych, Sąd nie odniósł się do podniesionych w skardze zarzutów naruszenia prawa materialnego uznając, że zajmowanie stanowiska odnośnie trafności rozstrzygnięcia zawartego w uchylonej decyzji jest przedwczesne.

Rozpoznając ponownie sprawę organ administracji przeprowadzi postępowanie administracyjne stosownie do zasad ogólnych zawartych w k.p.a., uwzględni podniesione przez Sąd zarzuty, odniesie się do wszystkich okoliczności faktycznych i całego materiału dowodowego, który zgromadzi w sprawie, by następnie na jego podstawie podjąć decyzję administracyjną prawidłowo uzasadnioną o przekonywującej treści.

Mając wszystkie powyższe względy na uwadze Sąd na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji orzeczenia.

Rozstrzygnięcie w kwestii wykonalności zostało wydane na zasadzie art. 152 p.p.s.a., zaś o zwrocie kosztów postępowania w oparciu o art. 200 p.p.s.a.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.