VI SA/Wa 2090/13 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1739671

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 listopada 2013 r. VI SA/Wa 2090/13

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.).

Sędziowie WSA: Małgorzata Grzelak, Elżbieta Olechniewicz.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 listopada 2013 r. sprawy ze skargi P. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia (...) października 2010 r. nr (...) w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy (...) nr (...) oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżoną decyzją z dnia (...) października 2010 r., nr (...), Urząd Patentowy RP - działając na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 2, a także art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (tekst jedn.: Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm. - dalej także: "p.w.p.") oraz art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. - unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "(...)" nr (...) (pkt 1 decyzji) oraz przyznał na rzecz spółki "W." S.A. z siedzibą w P. (dalej także: "wnosząca sprzeciw" lub "uczestnik postępowania") od P. w W. S.A. z siedzibą w W. (dalej także jako: "P." S.A.", "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca") kwotę 2.000 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie (pkt 2 decyzji).

Wydając zaskarżoną decyzję, Urząd Patentowy RP uznał, że zgłoszenie spornego znaku towarowego zostało dokonane w złej wierze. Organ wskazał, że sporny znak towarowy został zgłoszony w czasie trwania postępowania o wygaszenie prawa ochronnego na znak towarowy nr (...), który w swych elementach odróżniających jest identyczny ze znakiem spornym i różni się od niego wyłącznie logo uprawnionego w jego górnej części. Z decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia (...) kwietnia 2008 r., (...), wynika, że zbieżny ze znakiem spornym znak towarowy nr (...) nie był używany przez P. S.A. w obrocie gospodarczym w sposób rzeczywisty i z tego powodu został wygaszony. Okoliczność tą skarżąca spółka P. S.A. doskonale znała, a więc celem zgłoszenia spornego znaku w tej sprawie było obejście skutków postępowania w przedmiocie wygaszenia prawa ochronnego na znak nr (...), bowiem uprawniony wygaszenie przewidywał lub też z zachowaniem należytej staranności powinien przewidywać.

W ocenie Urzędu Patentowego RP, wnosząca sprzeciw "W." S.A. zasadnie zauważyła, że podstawowym celem zgłoszenia spornego znaku było zachowanie przez skarżącą spółkę P. S.A. prawa do oznaczeń z elementem słownym "(...)", na które strona skarżąca powoływała się przed Sądem Okręgowym w P., twierdząc, że ma prawo używania innego, niezarejestrowanego znaku towarowego z elementem "(...)" w postaci graficznej. Zdaniem organu, zgłoszenie spornego znaku miało zatem charakter defensywny i jego celem było dążenie przez skarżącą spółkę do zachowania prawa do zarejestrowanego znaku towarowego z istotnym dlań elementem "(...)", czyli działanie w celu obejścia art. 169 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Takie zachowanie, według organu, stanowiło wystarczającą podstawę do uznania, że spółka P. S.A. zgłosił sporny znak w złej wierze.

Urząd Patentowy RP wyjaśnił ponadto, że dla załatwienia sprawy nie miały żadnego znaczenia porozumienia pomiędzy podmiotami dokonującymi podziału "(...)" znaków towarowych - podmioty te zobowiązały się m.in. do wygaszenia praw ochronnych na znaki towarowe zawierające elementy w postaci logo "(...)", tak jak znak nr (...). Co więcej, zdaniem organu, bez znaczenia dla sprawy pozostawały materiały przedkładane przez skarżącą spółkę P. S.A. na okoliczność używania spornego znaku w latach późniejszych, gdyż nie dotyczyły tego znaku, tylko znaku "(...)", którym posługiwała się strona skarżąca. W ocenie organu, żadne z materiałów przedłożonych przez stronę skarżącą nie dotyczyły używania spornego znaku w takiej formie graficznej, jaka została objęta spornym prawem.

Urząd Patentowy RP wyjaśnił ponadto, że uwzględniając sprzeciw w zakresie uznania braku dobrej wiary, nie był już zobowiązany do rozważania pozostałych zarzutów spółki wnoszącej sprzeciw.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 14 października 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1194/11, po rozpoznaniu sprawy ze skargi P. w W. S.A. z siedzibą w W. na ww. decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia (...) października 2010 r., uchylił zaskarżoną decyzję (pkt 1 wyroku), stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu (pkt 2 wyroku) oraz zasądził od organu na rzecz skarżącej spółki koszty postępowania (pkt 3 wyroku).

W uzasadnieniu Sąd uznał za nietrafne stanowisko Urzędu Patentowego RP, że okoliczność, iż sporny znak został zgłoszony w toku postępowania o stwierdzenie wygaśnięcia prawa do znaku nr (...) prawie identycznego ze znakiem spornym, świadczy o złej wierze uprawnionego. Według Sądu, nie można bowiem przyjąć, że skarżąca spółka działała w celu obejścia prawa, gdyż zgłaszając znak sporny nr (...) mógł wiedzieć, iż znak nr (...) będzie wygaszony. Sąd wskazał ponadto, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze występuje wówczas, gdy zgłaszający dokonuje go mimo wiedzy (lub w wyniku niewiedzy będącej następstwem niedołożenia należytej staranności) o istnieniu cudzego prawa podmiotowego (lub interesu chronionego w inny sposób), które może być naruszone, albo dokonuje go w innym celu niż nabycie prawa do odróżniania własnych towarów. Powołując się na tę definicję, Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP nie wykazał, iż zgłoszenie dokonane było w celu szkodzenia prawom uczestnika postępowania lub innych podmiotów.

WSA w Warszawie wyjaśnił, że posiadając prawa do znaku nr (...), skarżąca spółka mogła zgłosić kolejne znaki z elementem "(...)", nie naruszając innych praw. Ponadto, zdaniem Sądu, strona skarżąca nie mogła też przewidzieć, że postępowanie o wygaszenie praw do znaku nr (...) zakończy się stwierdzeniem wygaśnięcia.

Uchylając zaskarżoną decyzję organu, Sąd uznał ponadto, że nie zachodzą też inne przypadki świadczące o działaniu w złej wierze, tj. zgłoszenie w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez podmiot dysponujący znakiem o pewnej pozycji na rynku, ani zgłoszenie w celach spekulacyjnych bez zamiaru używania, przy zamiarze uzyskania korzyści od innych przedsiębiorców zainteresowanych używaniem spornego znaku.

Sąd stwierdził także, iż Urząd Patentowy RP nie wykazał, aby zgłoszenie spornego znaku towarowego nastąpiło z zamiarem szkodzenia prawom lub godnym ochrony interesom uczestnika postępowania bądź innych podmiotów, które poprzez to zgłoszenie mogły zostać naruszone. Sąd zauważył, że strona skarżąca nabyła prawo do znaku (...) w ramach przeprowadzonego podziału "(...)" znaków towarowych. Nadto Sąd stanął na stanowisku, że organ niezasadnie przyjął, iż skarżąca spółka, zgłaszając znak (...) w toku postępowania o wygaszenie znaku (...), działała w celu obejścia prawa. Sąd uznał, że stanowisko organu jest za daleko idące, albowiem Urząd Patentowy RP nie powinien oczekiwać od stron toczącego się przed nim postępowania by były w stanie przewidzieć jego wynik.

Nadto Sąd uznał, że skarżąca spółka przedłożyła dowody na używanie znaku towarowego (...), którego istotne elementy są identyczne, jak w spornym znaku towarowym (...).

Powołując się na powyższą argumentację, Sąd stwierdził, że nietrafnie organ uznał zgłoszenie za dokonane w złej wierze, zatem naruszył prawo materialne, tj. art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. poprzez jego błędne zastosowanie i błędną interpretację.

Sąd uznał jednocześnie, że organ naruszył przepisy postępowania, bowiem nie rozpoznał sprawy w jej całokształcie, badając tylko jedną podstawę unieważnienia spornego znaku towarowego i uznając ją za wystarczającą do wydania zaskarżonej decyzji. Tymczasem, jak zauważył Sąd, spółka wnosząca sprzeciw wskazała także inne podstawy unieważnienia, które nie były przedmiotem rozpoznania przez organ.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła spółka "W." S.A.

Wnosząc o uchylenie spornego wyroku WSA w Warszawie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, spółka wnosząca skargę kasacyjną zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi:

I.

naruszenie przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:

1.

art. 1 p.p.s.a. - polegające na wadliwej ocenie zaskarżonej decyzji pod względem jej słuszności, a nie legalności poprzez dokonanie przez WSA samodzielnych ustaleń dotyczących: nieistnienia złej wiary po stronie podmiotu zgłaszającego sporny znak towarowy "(...)" nr (...), rzeczywistego używania znaku towarowego "(...)" nr (...) w obrocie gospodarczym, którego istotne elementy są identyczne jak w spornym znaku towarowym "(...)" nr (...),

2.

art. 133 § 1 p.p.s.a. - przez wadliwe odwołanie się w rozstrzygnięciu do akt sprawy w sytuacji nieprawidłowego uznania, że nie występował w nich materiał dowodowy mogący świadczyć o złej wierze w dacie zgłoszenia po stronie podmiotu zgłaszającego znak towarowy "(...)" nr (...),

3.

art. 133 § 1 p.p.s.a. - przez wadliwe odwołanie się w rozstrzygnięciu do akt sprawy polegające na pominięciu szeregu dowodów na okoliczność istnienia złej wiary w dacie zgłoszenia po stronie podmiotu zgłaszającego znak towarowy "(...)" nr (...),

4.

art. 133 § 1 p.p.s.a. - poprzez brak oparcia wyroku o akta sprawy, polegający na sprzecznym z materiałem dowodowym ustaleniu okoliczności używania w obrocie gospodarczym znaku towarowego "(...)" nr (...), którego istotne elementy są identyczne jak w spornym znaku towarowym "(...)" nr (...),

5.

art. 141 § 4 p.p.s.a. - poprzez sporządzenie nieprawidłowego uzasadnienia wyroku i wadliwe wskazanie stanu sprawy polegające na uznaniu, że do akt sprawy zostały złożone dowody na używanie znaku towarowego "(...)" nr (...), którego istotne elementy, są identyczne jak w spornym znaku towarowym "(...)" nr (...),

6.

art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. - przez jego zastosowanie w sytuacji braku podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., z uwagi na brak całościowej oraz dokładnej oceny stanu faktycznego sprawy odnośnie złej wiary w dacie zgłoszenia po stronie podmiotu zgłaszającego znak towarowy "(...)" nr (...),

7.

art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. - przez wydanie wyroku na podstawie tego przepisu w sytuacji błędnego uznania, że w sprawie nie zachodzi przypadek działania w złej wierze polegający na zgłoszeniu znaku w celach spekulacyjnych bez zamiaru używania tego znaku przez podmiot go zgłaszający przy jednoczesnym zamiarze uzyskania korzyści od przedsiębiorców zainteresowanych używaniem danego oznaczenia jako znaku towarowego,

8.

art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. - przez wydanie wyroku na podstawie tego przepisu w sytuacji błędnego uznania, że do akt sprawy złożone zostały dowody na używanie znaku towarowego "(...)" nr (...), którego istotne elementy są identyczne jak w spornym znaku towarowym "(...)" nr (...),

9.

art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. - poprzez wydanie wyroku na podstawie tego przepisu polegające na pominięciu szeregu okoliczności ustalonych przez Urząd Patentowy, z których wynika, że zgłoszenie znaku towarowego "(...)" nr (...) miało charakter defensywny,

10.

art. 151 p.p.s.a. polegające na jego niezastosowaniu w niniejszej sprawie w sytuacji gdy istniały przesłanki do oddalenia skargi w świetle prawidłowego zastosowania przez organ art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.;

II.

naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:

1.

art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. - poprzez jego błędną wykładnię w zakresie pojęcia złej wiary, polegającą na uznaniu, że zgłoszenie kolejnego znaku towarowego w toku postępowania o stwierdzenie wygaśnięcia nieużywanego znaku towarowego, który w swych odróżniających elementach jest identyczny ze znakiem zgłoszonym nie jest działaniem w złej wierze, co miało wpływ na wynik sprawy,

2.

art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. - poprzez uznanie, że w stanie faktycznym niniejszej sprawy przepis ten nie znajduje zastosowania, co miało wpływ na wynik sprawy.

Uzasadniając zarzuty, spółka wnosząca skargę kasacyjną stwierdziła m.in., że zaskarżony wyrok WSA w Warszawie narusza prawo i powinien zostać uchylony, bowiem Sąd dokonał ustaleń wadliwych i sprzecznych z materiałem dowodowym dotyczących używania znaków towarowych nr (...) i nr (...). W ocenie spółki "W." S.A., uzasadnienie spornego wyroku narusza art. 141 § 4 p.p.s.a., ponieważ Sąd niedostatecznie wyjaśnił motywy podjętego rozstrzygnięcia.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną spółka P. S.A. wniosła o jej oddalenie.

Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 22 maja 2013 r., sygn. akt II GSK 363/12, uchylił zaskarżony wyrok WSA w Warszawie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.

Za usprawiedliwione NSA uznał zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, tj.: 1) art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez pominięcie szeregu znajdujących się w aktach dowodów na okoliczność istnienia złej wiary (zarzut I.3.) oraz sprzeczne z materiałem dowodowym ustalenie przez Sąd pierwszej instancji okoliczności używania w obrocie gospodarczym znaku towarowego "(...)" nr (...) i nr (...) (zarzut I.4.) oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez nieprawidłowe uzasadnienie wyroku (zarzut I.5)., a także zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. przez błędną wykładnię i zastosowanie (zarzut II.1. i II.2.).

Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Sąd pierwszej instancji nie przeprowadził w sposób prawidłowy kontroli zaskarżonej decyzji, a część koncepcyjna uzasadnienia wyroku nie spełnia wymagań wynikających z przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a.

NSA przypomniał, że w rozpatrywanej sprawie przyczyną unieważnienia prawa ochronnego było ustalenie przez Urząd Patentowy RP, że strona skarżąca, zgłaszając sporny znak towarowy do ochrony działała w złej wierze (art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.). NSA wskazał, że ponieważ dla stwierdzenia nieważności prawa ochronnego wystarczy istnienie jednej przesłanki nieważności, przedmiotem wnikliwej kontroli Sądu powinna być przede wszystkim prawidłowość ustaleń, co do istnienia przesłanki złej wiary. Zdaniem NSA, Sąd pierwszej instancji powinien zatem ocenić, czy w świetle materiału dowodowego sprawy uprawnione były ustalenia organu, co do okoliczności wedle których ocenia się złą wiarę. NSA zauważył, że w uzasadnieniu spornego wyroku WSA w Warszawie przytoczył przyjęte w literaturze rozumienie pojęcia "złej wiary" na gruncie p.w.p. i wskazał, że w złej wierze jest ten, kto dokonuje zgłoszenia w celu innym, niż nabycie prawa do odróżniania własnych towarów. Zdaniem NSA, Sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił jednak w sposób właściwy, dlaczego uważa, że z materiału dowodowego wynika, iż uprawniony cel ten realizował, podczas gdy właśnie ta okoliczność była istotna przy ocenie jego działania.

NSA podniósł ponadto, że w uzasadnieniu kontrolowanego wyroku Sąd pierwszej instancji przytoczył przyjęte w literaturze rozumienie "złej wiary" na gruncie p.w.p. i wskazał, że w złej wierze jest ten, kto dokonuje zgłoszenia w celu innym, niż nabycie prawa do odróżniania własnych towarów. Dalej Sąd pierwszej instancji uznał, że wadliwe są ustalenia organu, co do istnienia przesłanek złej wiary, nie wskazał jednak na czym polegały braki postępowania dowodowego i błędy organu prowadzące do błędnych ustaleń. Według NSA, zamiast tego wyjaśnienia, Sąd pierwszej instancji samodzielnie, odmiennie niż to uczynił organ, ustalił, że z materiału dowodowego wynika, iż znak towarowy nr (...) (różniący się od spornego znaku tylko logo producenta) był używany w obrocie, a zatem zgłoszenie nie było dokonane w celach spekulacyjnych ani też w celu zablokowania używania go przez inny podmiot. NSA wskazał, że czyniąc w sposób nieuprawniony to ustalenie, Sąd nie wyjaśnił jednak, na czym je opiera i dlaczego ocenił materiał dowodowy całkowicie odmiennie niż Urząd Patentowy RP. NSA zarzucił ponadto, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd pierwszej instancji nie przedstawił argumentów przemawiających za uznaniem, że z materiału dowodowego wynika, iż znak nr (...) był używany w obrocie, mimo że w aktach znajduje się prawomocna decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia (...) kwietnia 2008 r. o jego wygaszeniu od (...) sierpnia 2001 r. Według NSA, Sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił także, dlaczego plik faktur i innych dokumentów dotyczących sprzedaży przez uprawnioną produktu opatrzonego znakiem towarowym "(...)" i "(...) uznał za dowód świadczący o rzeczywistym używaniu spornego znaku "(...)". Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił ponadto uwagę, że używanie zarejestrowanego znaku towarowego, który posiada element występujący także w innym zarejestrowanym znaku towarowym nie stanowi używania tego drugiego znaku towarowego, bowiem każdy z tych znaków samodzielnie musi spełniać swoją funkcję odróżniającą.

NSA zauważył, że w ocenie zarówno spółki wnoszącej sprzeciw, jak i Urzędu Patentowego RP, istotną dla ustalenia złej wiary uprawnionego była okoliczność dokonania zgłoszenia spornego znaku w toku postępowania i wygaszenie znaku nr (...). NSA stwierdził, że w uzasadnieniu spornej decyzji Urząd Patentowy RP wyjaśnił, dlaczego uznaje, że nie ma wpływu na ocenę złej wiary przy zgłoszeniu spornego znaku istnienie porozumienia zobowiązującego do doprowadzenia do wygaszenia "ogólnopolmosowskich" znaków zawierających postać husarza lub logo "(...)". Według NSA, Sąd pierwszej instancji całkowicie odmiennie ustalił, że zarówno doprowadzając do wygaśnięcia prawa ochronnego, jak i zgłaszając sporny znak do rejestracji, uprawniony realizował swoje zobowiązanie wynikające z porozumienia, zatem okoliczności te nie mają wpływu na ustalenie złej wiary. Zdaniem NSA, Sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił jednak w ogóle przyczyn swego stanowiska, zatem w tej kluczowej kwestii uzasadnienie nie poddaje się kontroli.

W ocenie NSA, Sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił także, z jakich okoliczności sprawy wynika, że skarżąca spółka, jako uprawniona ze spornego prawa ochronnego, realizował cel, któremu służy nabycie prawa ochronnego do znaku towarowego i w jaki sposób to czynił. Tymczasem, jak uznał NSA, prawidłowe ustalenie rzeczywistego celu dokonania zgłoszenia, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, ma znaczenie kluczowe dla oceny dobrej lub złej wiary zgłaszającego i rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.

NSA stwierdził ponadto, że oceniając zastosowanie prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., Sąd pierwszej instancji oparł się o własne ustalenia dotyczące używania znaku nr (...), a także wygaszenia znaku nr (...) oraz zgłoszenia spornego znaku towarowego nr (...) w ramach realizacji porozumienia między stronami i uznał, że doszło do naruszenia prawa materialnego, przez błędną wykładnię i zastosowanie, bowiem w świetle tych ustaleń nie można przyjąć, że uprawniony do znaku działał w złej wierze. Mając na uwadze wcześniejsze wywody dotyczące podmiotu uprawnionego do czynienia ustaleń koniecznych do prawidłowego zastosowania prawa materialnego, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że ocena zastosowania prawa materialnego w oparciu o własne ustalenia Sądu pierwszej instancji - jest nieuprawniona. Tym samym, NSA stwierdził, że uwzględnienie skargi z powodu naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. - należy uznać za nietrafne.

Wobec stwierdzenia, że ocena występowania przesłanki złej wiary, przeprowadzona przez Sąd pierwszej instancji - wymaga powtórzenia, za nietrafny i przedwczesny uznał NSA pogląd Sądu pierwszej instancji dotyczący naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez brak całościowej i dokładnej oceny stanu faktycznego. Zdaniem NSA, Sąd pierwszej instancji nie doprecyzował, na czym brak ten polegał, ale jak się wydaje chodziło o konieczność rozważenia przez organ występowania w sprawie pozostałych podniesionych przez stronę przesłanek nieważności. Według NSA, wobec niedostatecznej oceny prawidłowości ustalenia występowania przesłanki złej wiary, stawianie organowi zarzutu z powodu niebadania pozostałych zgłoszonych przesłanek nieważności jest przedwczesne, bowiem w przypadku prawidłowego ustalenia występowania jednej, badanie pozostałych może okazać się zbędne.

NSA uznał, że niewłaściwie dokonana ocena zaskarżonej decyzji oraz wady uzasadnienia wyroku powodują, że zarzuty kasacyjne dotyczące naruszenia art. 133 § 1 i art. 141 § 4 p.p.s.a. należy uznać za usprawiedliwione, co wywołuje konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku.

Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że w ponownie prowadzonym postępowaniu Sąd pierwszej instancji weźmie pod uwagę powyższe rozważania i oceni powtórnie zgodność z prawem zaskarżonej decyzji.

NSA zauważył, że kontrola legalności powinna być przeprowadzona zarówno z punktu widzenia zgodności rozstrzygnięcia z prawem materialnym jak i dochowania wymaganej prawem procedury. Sąd pierwszej instancji oceni, czy materiał dowodowy zgromadzony w sprawie pozwalał organowi na poczynienie ustaleń w przedmiocie złej wiary uprawnionego. W szczególności Sąd oceni, czy w świetle materiału dowodowego trafnie Urząd Patentowy uznał, że uprawniony nie wykazał, iż używał znak nr (...) oraz nie wykazał, że używał znak nr (...), zgłoszony do ochrony 1 października 2002 r. NSA zalecił, aby Sąd pierwszej instancji wziął pod uwagę, że w dacie zgłoszenia zgłaszającej znana była okoliczność, iż od dnia (...) sierpnia 2001 r. toczyło się z jej udziałem postępowanie dotyczące stwierdzenia wygaśnięcia znaku nr (...), który różnił się od znaku spornego tylko logo producenta, a jednocześnie już po dokonaniu zgłoszenia znaku nr (...) i w toku postępowania o wygaszenie znaku nr (...) uprawniona prowadziła z wnioskodawczynią negocjacje dotyczące zbycia znaku nr (...). Sąd rozważy znaczenie tych okoliczności dla ustalenia celu zgłoszenia i oceny stanowiska organu w przedmiocie złej wiary. Kontrolując decyzję Sąd będzie miał na względzie, że znak towarowy służy do odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa od takich samych towarów innego przedsiębiorstwa, a celem zgłoszenia znaku do ochrony jest posłużenie się nim dla odróżniania towarów, zatem wszystkie działania uprawnionego powinny być oceniane pod kątem realizacji tego celu, zaś zgłoszenie do ochrony znaku towarowego, które nie służy realizacji wskazanego celu jest dokonane w złej wierze.

NSA wskazał jednocześnie, iż rzeczą Sądu pierwszej instancji będzie także przedstawienie oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji w uzasadnieniu spełniającym wszystkie warunki określone w art. 141 § 4 p.p.s.a.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.

W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.

Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm. - dalej także: "p.p.s.a.").

Na wstępie należy w niniejszej sprawie wyraźnie wskazać, że zgodnie z przepisem art. 190 p.p.s.a., wojewódzki sąd administracyjny, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Przyjmuje się, że wykładnia prawa wyrażona w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego jest wiążąca w sprawie dla sądu pierwszej instancji zarówno wówczas, gdy dotyczy zastosowania przepisów prawa materialnego, jak również przepisów postępowania administracyjnego. Oznacza to, że wojewódzki sąd administracyjny jest obowiązany rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do wykładni prawa zawartej w uzasadnieniu wyroku, bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych podobnych sprawach.

Przez wykładnię prawa rozumie się powszechnie wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, zaś wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych.

Niewątpliwie wykładnia prawa, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., obejmuje zarówno prawo materialne, jak i procesowe. Sąd pierwszej instancji nie jest natomiast związany oceną Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczącą stanu faktycznego sprawy, bowiem ocena ta nie jest wykładnią przepisów prawa (tak: m.in. H. Knysiak-Molczyk (w:) T. Woś (red.), H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydanie 4, LexisNexis, Warszawa 2011, s. 881 i powołane tam orzecznictwo; podobnie: J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2004, s. 268).

Obowiązek podporządkowania się wykładni prawa wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, ciążący na wojewódzkim sądzie administracyjnym, może być wyłączony tylko w wyjątkowych sytuacjach, w szczególności w przypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego sprawy (vide: m.in. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, pod red. R. Hausera i M. Wierzbowskiego, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2011, s. 624 i cyt. tam wyrok NSA z dnia 10 września 2008 r., sygn. akt I OSK 1290/07).

W konsekwencji należy uznać, że związanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażoną wcześniej opinią prawną NSA, a zobowiązany jest do podporządkowania się jej w pełnym zakresie, co niewątpliwie determinuje treść nowego wyroku.

Mając na względzie powyższe zauważyć trzeba, iż w niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w toku ponownego postępowania związany był wykładnią prawa zawartą w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 maja 2013 r., sygn. akt II GSK 363/12.

W przedmiotowym orzeczeniu Naczelny Sąd Administracyjny, uznając zasadność skargi kasacyjnej spółki W. S.A. z siedzibą w P. - stwierdził, że ponownie kontrolując zaskarżoną decyzję, Sąd pierwszej instancji będzie miał na względzie, że znak towarowy służy do odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa od takich samych towarów innego przedsiębiorstwa, a celem zgłoszenia znaku do ochrony jest posłużenie się nim dla odróżniania towarów, zatem wszystkie działania uprawnionego powinny być oceniane pod kątem realizacji tego celu, zaś zgłoszenie do ochrony znaku towarowego, które nie służy realizacji wskazanego celu jest dokonane w złej wierze.

Dokonując ponownej oceny legalności zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia (...) października 2010 r., z zastrzeżeniem uwag i wytycznych zawartych w uzasadnieniu wspomnianego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 maja 2013 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie doszedł do wniosku, że decyzja ta nie narusza prawa, zaś materiał dowodowy zgromadzony w sprawie pozwalał organowi na poczynienie ustaleń w przedmiocie złej wiary uprawnionego (skarżącej spółki).

Zgodnie z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., stanowiącym podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji organu, nie udziela się praw ochronnych na znaki towarowe, które zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony.

Ponieważ ustawodawca nie podjął próby zdefiniowania pojęcia złej wiary, doktryna i orzecznictwo podejmują zadanie dookreślania tego pojęcia.

Zdaniem Sądu, wykładni powyższego przepisu należy dokonywać w ten sposób, że aby wykazać istnienie złej wiary dokonującego zgłoszenie do rejestracji znaku towarowego należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki występujące w danej sprawie i istniejące w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji.

W piśmiennictwie przeważa pogląd, że "Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone, i z zamiarem szkodzenia tym interesom. Dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar niegodziwy, naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Jest tak wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. Działa w złej wierze ten, kto wie lub przy dołożeniu należytej staranności powinien wiedzieć o rzeczywistym używaniu znaku przez innego przedsiębiorcę z sukcesem i - uprzedzając jego wniosek o rejestrację znaku - sam dokonuje zgłoszenia tego znaku. Działa w złej wierze ten, kto zgłasza znak należący do zagranicznego przedsiębiorcy w tym tylko celu, aby przeszkodzić mu w uzyskaniu ochrony w Polsce lub w celu uzyskania korzyści z rozporządzenia nabytym prawem" (U. Promińska, Znaczenie prawne wcześniejszego używania znaku towarowego w świetle regulacji prawa znaków towarowych, Przegląd Prawa Handlowego 2007/12/6).

W orzecznictwie wspólnotowym, m.in. w wyroku w sprawie Lindt Goldhase Trybunał Sprawiedliwości WE, rozstrzygając w przedmiocie pytania prejudycjalnego, poczynił kilka uściśleń co do sposobu, w jaki należy interpretować pojęcie złej wiary, i uznał, że w celu ustalenia, czy "zgłaszający działał w złej wierze w momencie dokonywania zgłoszenia znaku towarowego" w rozumieniu art. 51 ust. 1 lit. b rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, sąd krajowy musi wziąć pod uwagę wszystkie dostępne dowody, na podstawie których można ustalić, czy zgłaszający świadomie działał w sposób niezgodny z akceptowanymi standardami uczciwego lub etycznego zachowania. W szczególności:

- zamiar uniemożliwienia innym używania podobnych oznaczeń w odniesieniu do podobnych towarów może być niezgodny z takimi standardami, jeśli zgłaszający był lub powinien był być świadomy, że inni używają już zgodnie z prawem podobnych oznaczeń, w szczególności jeśli używanie to miało miejsce na znaczną skalę i trwało przez dłuższy czas, a także przysługiwał mu pewien zakres ochrony prawnej, oraz jeśli charakter oznaczenia do pewnego stopnia podyktowany był ograniczeniami technicznymi lub handlowymi;

- jednakże zamiar taki nie musi być niezgodny z tymi standardami, jeśli samemu zgłaszającemu przysługiwał podobny lub większy zakres ochrony prawnej w odniesieniu do znaku, którego dotyczy zgłoszenie, oraz jeśli zgłaszający używał go w taki sposób, w takim zakresie i przez taki czas, że używanie przez inne osoby podobnych oznaczeń może być uznane za czerpanie nienależnej korzyści ze znaku zgłaszającego, oraz jeśli te inne osoby nie były ograniczone w możliwości wyboru oznaczeń, które nie byłyby podobne do zgłoszonego znaku (vide: sprawa C-529/07, Chocoladefabriken Lindt & Sprungli AG vs. Franz Hauswirth GmbH).

Zaakcentowania przy tym wymaga, że ze sformułowania przyjętego przez Trybunał w omówionym wyroku wynika, iż wymienione w nim czynniki stanowią jedynie przykłady spośród wszystkich elementów, które mogą zostać wzięte pod uwagę na potrzeby oceny ewentualnie złej wiary zgłaszającego do rejestracji znak towarowy w momencie dokonywania zgłoszenia.

Uwzględniając powyższe, należy zatem uznać, że w ramach całościowej analizy dokonywanej na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. można także wziąć pod uwagę logikę handlową, w którą wpisało się dokonanie zgłoszenia do rejestracji spornego oznaczenia "(...)" nr (...), jak również chronologię wydarzeń dotyczących tego zgłoszenia (zob. podobnie i analogicznie pkt 52 wyroku Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 3 czerwca 2010 r. w sprawie C-569/08, Internetportal und Marketing).

Należy zauważyć, że w niniejszej sprawie zgłoszenie do rejestracji spornego znaku do rejestracji nastąpiło w dniu 1 października 2002 r. W tym czasie (od dnia (...) sierpnia 2001 r.) toczyło się przez Urzędem Patentowym RP postępowanie z wniosku spółki "(...) SA, tj. wnoszącej sprzeciw w niniejszym postępowaniu, o stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy należący do zgłaszającego (skarżącej spółki), o numerze (...) z powodu nieużywania. Znak ten ((...)) w swych odróżniających elementach jest identyczny ze spornym znakiem, a różnica między nimi polega wyłącznie na innym logo uprawnionego znajdującym się w górnej części znaku.

Powyższe oznacza, że w dacie zgłoszenia spornego znaku do rejestracji (1 października 2002 r.) skarżąca spółka P. S.A. miała świadomość, że jej znak towarowy jest podobny do znaku spółki wnoszącej sprzeciw.

Można stwierdzić, że generalnie celem wniosku o stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy jest wyeliminowanie z rynku nieużywanego w sposób rzeczywisty zarejestrowanego znaku towarowego, który stanowi przeszkodę do posługiwania się w obrocie znakiem podobnym do znaku objętego wnioskiem o wygaśnięcie. Należy bowiem przyjąć, że dowolny przedsiębiorca prowadzący konkurencyjną działalność gospodarczą ma prawo dostępu do zarejestrowanych, ale nieużywanych znaków towarowych.

Skoro tak, to istotne znaczenie z punktu widzenia istnienia złej wiary po stronie skarżącej spółki P. S.A. były toczące się między stronami negocjacje, których przedmiotem było zrzeczenie się lub przeniesienie na wnoszącego niniejszy sprzeciw praw do znaku nr (...) zawierającego element słowny "(...)". Z faktu prowadzenia powyższych negocjacji już po dokonaniu zgłoszenia znaku nr (...) i w toku postępowania o wygaszenie znaku nr (...) można bowiem wywieść wniosek, że uprawniony nie miał zamiaru używać w przyszłości znaku towarowego z elementem słownym podobnym do znaku objętego niniejszym sprzeciwem. W przeciwnym razie kompletnie niezrozumiała byłaby postawa negocjacyjna skarżącej spółki, która z jednej strony chciała się wyzbyć praw do ww. znaku (...) jednocześnie twierdziłaby, że chce używać znak (...), podobny w odróżniających elementach do znaku (...).

Na gruncie ustawy - Prawo własności przemysłowej, pod której rządami złożono wniosek o zarejestrowanie spornego oznaczenia (...), ustawodawca uzależnia ochronę znaku od jego używania (vide: art. 169 p.w.p.). Ustawodawca zakłada więc, że zgłaszający ma zamiar używania znaku. Dlatego warunkiem udzielenia wyłącznego prawa ochronnego na znak towarowy jest zamiar zgłaszającego używania tego znaku. Brak takiego zamiaru może być zakwalifikowany jako zgłoszenie w złej wierze. Obowiązek używania przewiduje możliwość nieużywania znaku przez okres pięciu lat bez negatywnych konsekwencji dla zachowania prawa do znaku. Zdaniem Sądu, zamiar używania znaku towarowego, którego brak może stanowić o zgłoszeniu znaku w złej wierze należy rozumieć jako potencjalny zamiar używania znaku w najbliższej przyszłości, w sposób poważny. W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę, z uwagi na przedstawione wyżej okoliczności, należy podzielić stanowisko organu, który uznał, że opisane wyżej działanie skarżącej spółki P. S.A. nie miało na celu dążenia przez uprawnionego do nabycia na własną rzecz prawa ochronnego na znak towarowy w celu używania go i oznaczania nim własnych towarów, a zmierzało głównie i przede wszystkim do wzmocnienia pozycji uprawnionego w toczącym się sporze z wnoszącym przedmiotowy sprzeciw, co świadczy o złej wierze po stronie uprawnionego w dacie zgłaszania spornego oznaczenia do ochrony. Zdaniem Sądu, powyższe okoliczności mają zasadnicze znaczenie dla oceny złej wiary uprawnionego w chwili dokonywania spornego zgłoszenia, a brak wykazania przez uprawnionego na gruncie niniejszej sprawy poważnego używania w obrocie handlowym oznaczenia nr (...), jak zasadnie podnosi Urząd Patentowy RP, stanowi jedynie dodatkowy argument wzmacniający prawidłowość stanowiska organu.

W ocenie Sądu, chronologia wydarzeń i wnioski z niej wyprowadzone przez organ przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji co do tego, że sporne zgłoszenie miało charakter defensywny także nie nasuwa zastrzeżeń. Argumentacja organu w tym zakresie jest pełna i znajduje swoje odzwierciedlenie w aktach sprawy. Nie ma zatem potrzeby ponownego przywoływania powyższych wniosków w tym miejscu.

Reasumując, należy stwierdzić, że Urząd Patentowy RP zasadnie unieważnił sporne prawo ochronne na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Nie ulega przy tym wątpliwości, że aby uwzględnić wniosek o unieważnienie prawa do znaku wystarczy, że zastosowanie znajdzie jedna z podstaw unieważnienia. W tych okolicznościach, jeśli organ dojdzie do przekonania, że jedna z podniesionych przez wnioskującego podstaw unieważnienia jest zasadna, wówczas może on ograniczyć badanie do tej jednej podstawy, ponieważ jest ona wystarczająca do wydania decyzji uwzględniającej sprzeciw bądź wniosek o unieważnienie prawa ochronnego.

Z taką właśnie sytuacją mieliśmy do czynienia na gruncie rozpoznawanej sprawy.

W tym stanie rzeczy, organ słusznie odstąpił od badania pozostałych, wskazanych w sprzeciwie, podstaw unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, albowiem ta część uzasadnienia decyzji nie stanowiłaby niezbędnego wsparcia sentencji uwzględniającej wniosek o unieważnienie wspomnianego prawa w całości, którą w niniejszej sprawie jest podstawa dotycząca złej wiary zgłaszającego.

Mając na względzie powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie przepisu art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.