VI SA/Wa 2025/18 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2705210

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 marca 2019 r. VI SA/Wa 2025/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Jakub Linkowski.

Sędziowie WSA: Magdalena Maliszewska (spr.), Danuta Szydłowska.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 marca 2019 r. sprawy ze skarg M. M. i Z. S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) lipca 2018 r. nr (...) w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargi

Uzasadnienie faktyczne

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ, organ) decyzją z (...) lipca 2018 r. nr (...), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1793 z późn. zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257; dalej: k.p.a.) i art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołań Z. S. (dalej: strona skarżąca, płatnik składek) z 27 czerwca 2015 r. oraz M. M. (dalej: strona skarżąca, ubezpieczona, zainteresowana) z 23 czerwca 2015 r., utrzymał w mocy decyzję dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: OW NFZ) z (...) maja 2015 r. nr (...) stwierdzającą, że M.M. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania na rzecz płatnika składek w dniach 26 września 2013 r. oraz 27 listopada 2013 r. umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.

Okoliczności faktyczne sprawy przedstawiają się następująco:

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej: ZUS) pismem z 6 marca 2015 r., wystąpił do (...) OW NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług nazwanych umowami o dzieło, zawartych z płatnikiem składek. Umowy obowiązywały w dniach: 26 września 2013 r. oraz 27 listopada 2013 r. Do wniosku ZUS załączył kopie dokumentów w tym: wyciąg z protokołu kontroli ZUS w części dotyczącej ubezpieczonej; zawarte przez strony umowy określone jako umowy o dzieło wraz z rachunkami wystawionymi przez ubezpieczoną; protokół przesłuchania W.S., reprezentującego płatnika składek w postępowaniu kontrolnym z 13 listopada 2014 r. i 18 listopada 2014 r.; zastrzeżenia wniesione przez płatnika składek do protokołu kontroli ZUS (pismo z 1 grudnia 2014 r. oraz z 30 grudnia 2014 r.); informację ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli (pismo z 10 grudnia 2014 r. oraz z 9 stycznia 2015 r.).

Pismami z 16 marca 2015 r. Dyrektor OW NFZ poinformował płatnika składek oraz zainteresowaną o wszczęciu postępowania z wniosku ZUS oraz pouczył strony o możliwości zapoznania się i wypowiedzenia, co do zebranego materiału dowodowego przed wydaniem decyzji.

W odpowiedzi na powyższe, pismem z 7 kwietnia 2015 r. - płatnik składek, a z 9 kwietnia 2015 r. - zainteresowana, odnosząc się do charakteru przedmiotowych umów wskazali, że twórca/wykonawca dzieła podczas szkolenia organizowanego przez płatnika składek wykonywał dzieło w postaci wygłoszenia wykładu, który był ucieleśnionym w rzeczy rezultatem wykonanej umowy i działa. Wykład stanowił autorskie przedstawienie konkretnego, monograficznego tematu, poprzedzonego szczegółowym autorskim programem wykładu oraz opracowaniem autorskich materiałów na dany temat. Wykład był wystąpieniem publicznym, odpłatnym. Umowy zwierały regulacje dotyczące przeniesienia praw autorskich do wykładu i materiałów szkoleniowych. Przedmiotem umów było wyłącznie przedstawienie poglądów, wiedzy wykładowcy oraz przepisów prawa na konkretny temat, który był ściśle określony w umowie oraz programie wykładu przedstawionym przez wykonawcę dzieła.

W toku postępowania ustalono, że przedmiotem badanych umów było wykonanie powtarzających się czynności, określanych jako: wygłoszenie wykładu autorskiego na temat: "Podatek VAT - zmiany od 1 października 2013 r. oraz najnowsze interpretacje i orzecznictwo" (umowa z 26 września 2013 r.); "Podatek VAT - zmiany w VAT na 2014 r. - najważniejsza zmiana systemowa VAT od wejścia Polski do UE" (umowa z 26 listopada 2013 r.). Czynności ujęte w badanych umowach związane były z prowadzoną działalnością gospodarczą płatnika składek (określoną we wpisie do CEIDG jako "Pozostałe pozaszkolne formy edukacji, gdzie indziej nieklasyfikowane") i sprowadzały się do świadczenia usług dydaktycznych, a nie przedstawienia konkretnego rezultatu w postaci wyodrębnionego dzieła (obiektywnie weryfikowalnego).

Działając w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Dyrektor (...) OW NFZ decyzją z (...) maja 2015 r. nr (...) stwierdził, że zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług w okresach szczegółowo wskazanych w treści decyzji.

Od powyższej decyzji odwołania wnieśli - niezależnie od siebie - płatnik składek oraz zainteresowana, w których odwołujący wskazywali, że przedmiotem zawartych przez nich umów było autorskie przygotowanie programu i wygłoszenie wykładu. Ich zdaniem materialny jak i niematerialny rezultat tak sprecyzowanego "dzieła" był z góry określony w postaci opracowania i przekazania utworu w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 880 z późn. zm.). Zainteresowana wskazała ponadto, że w ramach przedmiotowych umów płatnik składek zlecał opracowanie planu szkolenia, jego układu oraz doboru materiałów szkoleniowych, które były materialnym odzwierciedleniem treści prezentowanego wykładu. Zainteresowana jako wykładowca za każdym razem dobierała zakres materiału, który miał zostać przez nią opracowany i przedstawiony. Przygotowywany w formie prezentacji i opracowań (materiał szkoleniowy) zawierał autorskie tezy orzeczeń sądów administracyjnych i TSUE wraz z odpowiednim komentarzem. Przedstawiał własne stanowisko zainteresowanej, jej interpretację przepisów oraz opracowane przez nią rozwiązania dla określonych stanów faktycznych i hipotetycznych.

Rozpoznając odwołania Prezes NFZ nie podzielił stanowiska płatnika składek raz zainteresowanej. Odwołując się do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 121) uznał, że wbrew twierdzeniom odwołujących, w treści zawartych umów nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Podkreślił, że przygotowanie wykładów na określony temat wraz z ich wygłoszeniem jest szeregiem czynności, wykonanych z należytą starannością przez ubezpieczoną. W badanym przypadku trudno wskazać weryfikowalny, samoistny wynik umów, który byłby oczekiwany i określony przez płatnika składek w momencie ich zawierania. W zapisach umów brak jest ponadto uregulowań dotyczących kwestii odpowiedzialności zainteresowanej za ewentualne wady "dzieła". Charakteru przedmiotowych umów nie zmienia również okoliczność, iż zainteresowana zobowiązana była do wykonania umów samodzielnie i bez jakiegokolwiek stosunku zależności lub podporządkowania względem zamawiającego.

Odwołując się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2013 r., II UK 115/13 stwierdza, że w jego ocenie, umowy o przygotowanie i przeprowadzenie zajęć w tym również kursów, szkoleń czy warsztatów, nie stanowią umowy o dzieło, ponieważ nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczniom. Czynnością początkową, w której uczestniczy ubezpieczona w ramach zawartych z płatnikiem składek umów jest przygotowanie wykładu, a końcową jego wygłoszenie. Samo wygłoszenie jest bez wątpienia czynnością lub szeregiem czynności realizowanych ze starannością, z kolei ewentualne przygotowane materiały są jedynie "środkiem do celu", który pozwala "lepiej" i "efektywniej" realizować określone kursy.

Organ podkreślił, że kwestią typową dla każdego projektu zmierzającego do realizacji wykładu, kursu, szkolenia czy warsztatu jest przygotowanie programu, materiałów, koncepcji w oparciu o które zajęcia są realizowane oraz w efekcie przepracowanie tych wykładów i ćwiczeń. Czynności zmierzające do ich powstania, nawet jeśli zostaną zmaterializowane na piśmie w formie dokumentu, czy nośniku elektronicznym nie mogą być utożsamiane z dziełem.

W efekcie powyższego organ nie podzielił stanowiska odwołujących, zgodnie z którym wykonywanie czynności w ramach realizowanej umowy oraz powstałe w ich wyniku skutki, stanowią dzieło. Wskazał, że w omawianym przypadku nie powstał rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na okoliczność wad fizycznych.

Wskazując na samoistność rezultatu jako cechy typowej dla umowy o dzieło podniósł, że prowadzenie wykładu nawet w oparciu o autorskie materiały czy konspekty oraz ewentualnie pozyskana przez uczestników wykładu, kursu czy też szkolenia wiedza lub umiejętności nie mogą być rezultatem, który jest samoistny, weryfikowalny i subiektywnie pewny w momencie zawierania umowy.

Odnosząc się do kwestii zgodnego zamiaru stron przy zawarciu analizowanych umów organ wyjaśnił, że nie neguje zgodnego zamiaru stron w kwestii ich zawarcia, gdyż zgodny zamiar stron obejmował podpisanie spornych umów, co skutkowało niezgłoszeniem do ubezpieczenia zdrowotnego oraz niezapłacenia składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Ustosunkowując się do zarzutu, iż w niniejszej sprawie sporne umowy stanowiły nie tylko umowy o dzieło, ale także ich rezultat podlega ochronie prawno-autorskiej, bowiem należy je uznać za utwór w rozumieniu ustawy prawo autorskie, organ uznał go za chybiony. Podkreślił, że na gruncie obowiązujących przepisów ustawy prawo autorskie, wygłoszenie wykładów czy prowadzenie ćwiczeń bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednak tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy prawo autorskie, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło w rozumieniu prawa cywilnego.

Ze zgromadzonego materiału nie wynika, by wykłady prowadzone przez zainteresowaną dotyczyły wąskich, specjalistycznych dziedzin nauki, których wykładanie czy nauczanie może być realizowane w ramach umowy o dzieło. Ubezpieczona nie tworzyła ani nie modyfikowała "od innej postaci" a następnie przekazywała nowej dziedziny wiedzy, nie prezentowała odkrytych przez siebie zagadnień ale szkoliła z powszechnej dziedziny wiedzy a więc wykonywała z należytą starannością powtarzalną pracę. Natomiast ewentualne przygotowanie programu wykładów może być elementem każdego wykładu, zajęć, kursu czy też szkolenia i jedynie pokazuje ich porządek i kolejność omawianych tematów, nie jest natomiast utworem w rozumieniu ustawy prawo autorskie.

Zdaniem Prezesa NFZ w sprawie podjęto odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Kontrolowane rozstrzygnięcie wydane zostało na podstawie zebranego materiału dowodowego w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów. Organ odwoławczy nie znalazł podstaw prawnych do uchylenia decyzji z (...) maja 2015 r.

Pismami z 18 i 28 września 2018 r. - odpowiednio zainteresowana i płatnik składek wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargi na decyzję Prezesa NFZ z (...) lipca 2018 r.

Płatnik składek, kwestionując uznanie łączącej go umowy z zainteresowaną za umowę o świadczenie usług, zarzucił organom zignorowanie treści opracowania i nieuznanie, że było ono dziełem, co wynikało z niezapoznania się z treścią umowy oraz zakresem i treścią wykładu. Twierdzenie organu, iż w trakcie wykładu autor przekazuje wiedzę ogólną i powszechnie znaną, płatnik składek uznał za przejaw arogancji i lekceważenia praw stron. Organowi zarzucił naruszenie art. 10 k.p.a. poprzez niepoinformowanie go o zakończeniu postępowania administracyjnego i o możliwości zapoznania się z całością zebranego materiału dowodowego.

Zainteresowana natomiast zarzuciła organowi: naruszenie prawa materialnego tj., art. 627-646 k.c. i art. 734-751 k.c., poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że umowa zawarta z płatnikiem składek była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, a nie umową o dzieło lub umową o podobnym charakterze, podczas gdy treść umowy i sposób jej realizacji, w szczególności jednorazowy, a nie ciągły charakter wykonywanych na jej podstawie czynności, wskazują na umowę o dzieło lub umówią o podobnym charakterze; art. 3531 k.c., poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że strony nie mogły według swej woli ustalić wzajemnych zobowiązań w ramach umowy o dzieło lub umowy o podobnym charakterze, w sytuacji gdy nie sprzeciwiało się to właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadą współżycia społecznego, a w konsekwencji także naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez nieuzasadnione stwierdzenie, że zainteresowana z tytułu dwóch umów podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy nie wystąpiły przesłanki jego zastosowania, gdyż świadczenie następowało w ramach umowy o dzieło lub umowy o podobnym charakterze, ze względu na jednorazowy charakter świadczenia; naruszenie przepisów postępowania tj.: art. 3 § 1 i § 2 pkt 1, art. 141 § 4 i art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 6, art. 7 i art. 77 k.p.a., poprzez sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym i ustalenie, że umowa zawarta przez zainteresowaną z płatnikiem składek była umową starannego działania, a nie umową o dzieło lub umową o podobnym charakterze, podczas gdy treść umowy i sposób jej realizacji, w szczególności jednorazowy, a nie ciągły charakter wykonywanych na jej podstawie czynności, wskazują na umową o dzieło lub umową o podobnym charakterze; art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowa zawarta przez zainteresowaną z płatnikiem składek była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, w sytuacji gdy na podstawie całokształtu okoliczności sprawy, w szczególności jednorazowego a nie ciągłego charakteru wykonywanych na jej podstawie czynności, należało wyciągnąć wniosek, że przedmiotowa umowa była umową o dzieło lub umową o podobnym charakterze. Zainteresowana wnosiła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej oraz zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi wskazała, że wbrew twierdzeniom organu zawarta pomiędzy nią i płatnikiem składek umowa nie była umową o stałe prowadzenie zajęć dydaktycznych, gdyż zajęcia miały odbyć i odbyły się jednorazowo we wskazanych w umowach terminach. Organ pominął jednorazowość czynności wykonanych przez skarżącą, a tym samym nie uwzględnił konkretnej treści umowy oraz okoliczności jej realizacji. Jednorazowy charakter przedmiotowej umowy, zdaniem zainteresowanej, daje podstawę do twierdzenia, że przeprowadzenie na jej podstawie zajęć nie może być traktowane jako cykl powtarzających się czynności wynikających jedynie ze staranności właściwej dla umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, lecz powinno być uznane za osiągnięcie założonego rezultatu w postaci przekazu wiedzy na określony temat W odpowiedziach na skargi Prezes NFZ wniósł o ich oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.

Na rozprawie w dniu 21 marca 2019 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 111 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 dalej: p.p.s.a.) postanowił połączył sprawy o sygn. akt VI SA/Wa 2025/18 i VI SA/Wa 2168/18 do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia oraz dalszego prowadzenia pod sygn. akt VI SA/Wa 2025/18.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.

Skargi nie zasługują na uwzględnienie.

Przedmiotem skarg jest decyzja Prezesa NFZ z (...) lipca 2018 r. nr (...), utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora (...) OW NFZ z (...) maja 2015 r. nr (...), stwierdzającą, że M. M. w dniu 26 września 2013 r. i w dniu 27 listopada 2013 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek.

W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętych rozstrzygnięć, a ich argumentacja jest jasna i wyczerpująca.

Poddany ocenie Sądu problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego 2 umów zawartych pomiędzy płatnikiem składek a zainteresowaną i rozstrzygnięcia, czy umowy te są, jak twierdzi strona skarżąca (płatnik składek i zainteresowana), umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia zainteresowanej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też, zgodnie ze stanowiskiem organów NFZ i ZUS, są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

W ocenie Sądu, organy NFZ poczyniły prawidłowe założenie, że umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług odróżnia to, że umowa o świadczenie usług sprowadza się do wykonania faktycznej usługi, konkretnej czynności czy też zespołu czynności, które nie muszą jednak zmierzać do osiągnięcia rezultatu.

Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2 (Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym), że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.

Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł (w:) A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).

Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (vide A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).

Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide L. Ogiegło (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.).

Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski (w:) G Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz (w:) J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.

Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą. ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".

Przedmiotem spornych umów było, jak prawidłowo ustalił organ, wygłoszenie wykładu na temat "Podatek VAT - zmiany od 1 października 2013 r. oraz najnowsze interpretacje i orzecznictwo" (umowa z 26 września 2013 r.) oraz "Podatek VAT - zmiany 2013 r." - umowa z dnia 25 listopada 2012 r., "Podatek VAT - zmiany w podatku w VAT na 2014 r. - najważniejsza zmiana systemowa VAT od wejścia Polski do UE" (umowa z 26 listopada 2013 r.). W treści umów zawarto oświadczenie wykonawcy, iż posiada odpowiednie umiejętności i kwalifikacje do wykonania umów oraz, że zobowiązuje się do wykonania pracy terminowo i bez usterek (§ 5); za wykonanie umów zamawiający zobowiązuje się zapłacić wykonawcy wynagrodzenie w określonej wysokości (2 747 złotych), płatne po przyjęciu przez zamawiającego pracy stanowiącej przedmiot umowy (§ 4 pkt 1); zamawiający zobowiązuje się do pokrycia kosztów noclegów wykonawcy związanych z wykonaniem umowy (§ 4 pkt 3); zamawiający ponosi odpowiedzialność wobec osób trzecich za czynności wykonane przez wykonawcę (§ 7 pkt 3); w postanowieniach umowy określono kwestie przeniesienia na zamawiającego praw autorskich majątkowych (§ 2).

Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, iż tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13, opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.

Podobne stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 2566/16, zgodnie z którym wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy - niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. (publ. orzeczenia.nsa.gov.pl).

Analizując treść spornych umów oraz wyjaśnienia strony skarżącej (tak płatnika składek, jak i zainteresowanej) podnoszone m.in. w zastrzeżeniach do protokołu kontroli oraz odwołaniach od decyzji z (...) maja 2015 r., Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały powyższe umowy do umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem był wykład naukowy wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.

Zgodnie z § 1 pkt 1 badanych umów zamawiający zleca wykonawcy, a ten przyjmuje do wykonania wygłoszenie wykładu. Tematem szkoleń są informacje z zakresu prawa podatkowego a zatem informacje powszechnie dostępne które nie mogą zostać potraktowane jako wykładanie specjalistycznej, wąskiej, monotematycznej wiedzy. Sąd nie kwestionuje dorobku naukowego zainteresowanej jako wykonawcy, jej kwalifikacji, czy też osobistych predyspozycji. Nie zgadza się natomiast ze stanowiskiem, że w badanym przypadku, przeprowadzając zajęcia edukacyjne wykonawca wytworzył jakieś dzieło. Jak słusznie wskazuje organ, czym innym jest wytworzenie dzieła np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artykule naukowym, czy książce na dany temat (rezultat jednorazowy), a czymś innym przeprowadzenie wykładów w ramach szkolenia na dany temat. Zainteresowana nie tworzyła ani nie modyfikowała "od innej postaci" a następnie przekazywała nowej dziedziny wiedzy, nie prezentowała odkrytych przez siebie zagadnień ale szkoliła z powszechnej dziedziny wiedzy a zatem wykonywała z należytą starannością powierzoną pracę. Ewentualne przygotowanie programu wykładów (które nie zostało uregulowane w treści umów) stanowi jedynie składową wykonanej usługi i powinno być traktowane jako materiał pomocniczy przydatny przy przeprowadzeniu wykładów i nie jest utworem w rozumieniu ustawy prawo autorskie.

W ocenie Sądu, edukacyjny i dydaktyczny cel zawartej umowy, bez względu na to czy była to umowa o stałe, czy jednorazowe prowadzenie zajęć dydaktycznych, determinuje jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Sąd stoi na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, czy też konsultacji w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu.

Sąd zwraca uwagę na fakt, iż w treści badanych umów brak jest uregulowań dotyczących kwestii odpowiedzialności zainteresowanej za ewentualne wady "dzieła". W § 7 pkt 3 każdej z umów wskazano: "zamawiający ponosi odpowiedzialność wobec osób trzecich za czynności wykonane przez wykonawcę". Słusznie podnosi organ, że na gruncie przedmiotowych umów kwestia odpowiedzialności zainteresowanej leży ewidentnie po stronie płatnika składek, który zleciwszy wykonanie pracy, odpowiada za działania zainteresowanej w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, równocześnie nie obciążając jej odpowiedzialnością za ewentualne wady "dzieła" a co najwyżej za brak należytej staranności, sprowadzając tym samym weryfikację wykonania umów do wygłoszenia lub nie wygłoszenia wykładu, niezależnie od jakości wykonania czy prezentowanych w toku wykładu treści. Sąd podkreśla ponadto, że w § 5 wskazano na zobowiązanie wykonawcy do zachowania należytej staranności przy realizacji przedmiotu umowy, o czym świadczy zapis wykonania pracy terminowo i bez usterek, a w § 4 pkt 1 zobowiązanie zamawiającej względem wykonawcy do zapłaty określonego wynagrodzenia po przyjęciu pracy będącej przedmiotem umowy, jednakże w żadnym punkcie nie jest określone co stanowić miało "prawidłowe wykonanie zamówionej pracy".

Z tych względów Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowa o prowadzenie wykładu, stanowi umowę starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tej umowy przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych.

W ocenie Sądu, organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornej umowy zaliczając ją do umowy o świadczenie usług, a zatem w sprawie nie doszło do naruszenia art. 627-646 i art. 734-750 k.c., jak również art. 3531 k.c. Zaklasyfikowanie spornej umowy dotyczącej świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego.

W konsekwencji w niniejszej sprawie nie doszło również do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, a organy obu instancji, słusznie uznały, że zainteresowana podlegała, w świetle tego przepisu, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu przedmiotowej umowy o świadczenie usług, zawartej z płatnikiem składek.

Sąd nie dopatrzył się również naruszenia w sprawie art. 10 § 1 k.p.a., poprzez brak zapewnienia stronom czynnego udziału w postępowaniu. Prowadzona pomiędzy organami a zainteresowaną i płatnikiem składek korespondencja przeczy twierdzeniom stron. Z akt sprawy wynika bowiem, że zawiadomieniem z 16 marca 2015 r. (...) OW NFZ zawiadomił stronę skarżącą (tj. płatnika składek oraz zainteresowaną) o wszczęciu postępowania na wniosek ZUS. Następnie pismem z 10 kwietnia 2015 r. wskazał stronom termin załatwienia sprawy do 31 maja 2015 r. Pismem z 9 kwietnia 2015 r. zainteresowana złożyła wyjaśnienia w sprawie. Pismem z 3 lipca 2015 r. OW NFZ poinformował zainteresowaną o wniesieniu przez płatnika składek odwołania od decyzji z (...) maja 2015 r. Pismami z 29 stycznia 2016 r. i 1 marca 2016 r. Prezes NFZ wezwał płatnika składek do usunięcia braków formalnych odwołania, poprzez złożenie pełnomocnictwa. Pismem z 3 lutego 2016 r. płatnik składek wniósł o uzupełnienie materiału dowodowego, a 11 maja 2016 r. Prezes NFZ wezwał go do uzupełnienia braków ww. wniosku, poprzez jego podpisanie. Pismem z 7 lipca 2016 r. pouczono strony o treści art. 10 § 1 k.p.a. oraz możliwości zgłoszenia uwag w terminie 30 dni od dnia doręczenia zawiadomienia. Pismem z 29 czerwca 2017 r. (data wpływu do organu 5 lipca 2017 r.) płatnik składek złożył kolejny wniosek o uzupełnienie materiału dowodowego. Co prawda, z akt sprawy nie wynika, aby Prezes NFZ, przed wydaniem skarżonej decyzji, poinformował płatnika składek oraz zainteresowaną o zakończeniu postępowania odwoławczego i możliwości zapoznania się ze zgromadzoną w nim dokumentacją, co niewątpliwie stanowiło uchybienie proceduralne, jednakże nie na tyle doniosłe, aby skutkować musiało wyeliminowaniem skarżonej decyzji z obrotu prawnego.

W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302), skargi oddalił.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.