VI SA/Wa 2017/19 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3046885

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 stycznia 2020 r. VI SA/Wa 2017/19

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Zdzisław Romanowski.

Sędziowie WSA: Pamela Kuraś-Debecka (spr.), Agnieszka Łąpieś-Rosińska.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 stycznia 2020 r. sprawy ze skargi I. Sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) lipca 2019 r. nr (...) w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ") z (...) października 2016 r. stwierdzającą, że Pan P. H. (dalej "Zainteresowany"), był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartej umowy, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia, w okresie od dnia 2 lipca 2014 r. do dnia 15 lipca 2014 r.

Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935),

Powyższe rozstrzygnięcia zapadły w następującym stanie faktycznym i prawnym.

W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w (...) (dalej "ZUS"), pismem z 8 lipca 2016 r., zwrócił się do Dyrektora OW NFZ wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego, z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek I. Sp. z o.o., zwanego dalej "Płatnikiem składek".

ZUS przekazał wraz ze swoim wnioskiem kopie następujących dokumentów:

- kserokopię protokołu kontroli w zakresie ustaleń dotyczących Zainteresowanego z dnia 18 maja 2016 r.,

- kserokopię protokołu przesłuchania Prezesa Zarządu Pana J. P. z dnia 5 kwietnia 2016 r.,

- kserokopię umowy zlecenia zawartej między płatnikiem składek a Zainteresowanym,

- kserokopię aneksu do protokołu kontroli.

Dyrektor OW NFZ, po analizie zgromadzonych dokumentów decyzją z dnia (...) października 2016 r. stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w okresie od dnia 2 lipca 2014 r. do dnia 15 lipca 2014 r.

Na powyższą decyzję Płatnik składek wniósł odwołanie.

W odwołaniu wyjaśniono, że: "Dodatkowo tłumacze wykonujący dzieło na rzecz I. sp. z o.o., w szczególności P. H. nie są pracownikami I. sp. z o.o., tłumaczenia wykonywane są przez nich nieregularnie, nie pozostają oni w stałej gotowości do wykonania dzieła i nie otrzymują oni z góry określonego, miesięcznego wynagrodzenia przewidzianego za dane tłumaczenie - zaś z wyjaśnień Prezesa Zarządu wynika, że: "(...) wynagrodzenie uzależnione jest od tłumaczonego tekstu (wielkości i stopnia trudności). Zawsze wysokość wynagrodzenia ustalana jest drogą negocjacji, nie ma stałych wynagrodzeń"

Rozpatrując złożone odwołanie Prezes NFZ przywołał m.in. treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 300 późn. zm.), dalej "s.u.s.".

Ponadto wskazał, że z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o s.u.s., obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

Prezes NFZ wskazał, że z materiałów przedłożonych przez ZUS wynika, że pomiędzy Zainteresowanym a Płatnikiem składek zawarto umowę, której przedmiotem było wykonanie tłumaczenia z języka słowackiego, tj. umowa o dzieło nr (...) zawarta w dniu 2 lipca 2014 r., w okresie od dnia 2 lipca 2014 r. do dnia 15 lipca 2014 r.

W § 1 umowy wskazano: "Zamawiający zamawia wykonanie, a Wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło polegające na: wykonanie tłumaczenia z języka słowackiego ".

Zdaniem Prezesa NFZ, Płatnik składek zawarł z Zainteresowanym umowę, przedmiotem której było tłumaczenie z języka słowackiego, a zatem zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług.

Analizując stan faktyczny pod kątem ww. przepisów oraz art. 627 k.c., art. 734 § 1 k.c. i art. 750 k.c. Prezes NFZ stwierdził, że mając na uwadze te przepisy, czynności wykonywane przez Zainteresowanego w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Tłumaczenia wykonywane przez Zainteresowanego były w istocie efektem jego starannego działania. Zdaniem organu fakt, że Płatnik składek dokładnie wyznaczał wytyczne co do realizacji umowy, oraz jego znajomość poszczególnych czynności Wykonawców umowy świadczą o charakterze umowy zlecenia, gdzie istotny jest trud włożony w wykonywaną pracę a nie jej efekt. Wskazuje to jednoznacznie, że wykonywanie spornej umowy przez Zainteresowanego było ciągiem czynności powtarzalnych, nie charakteryzujących się oryginalnością ani innowacyjnością ale mieszczących się w zakresie działań, które podejmuje się ze starannością i należytością, charakterystycznych dla umowy zlecenia.

Prezes NFZ przywołał i obszernie zacytował poglądy zawarte w orzecznictwie, w tym wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II UK 187/11, gdzie Sąd Najwyższy wyjaśnił: "W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami. Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym (rzeczy).

Następnie organ wskazał na wyroki Sądu Apelacyjnego we (...) w z dnia (...) stycznia 2012 r., sygn. akt (...), z dnia (...) czerwca 2012 r., sygn. akt (...), Sądu Apelacyjnego w (...) z dnia (...) września 2013 r., sygn. akt. (...), Sądu Apelacyjnego w (...) z dnia (...) marca 2013 r., sygn. akt (...): "

Prezes NFZ stwierdził, że przedmiot umowy zawartej z Zainteresowanym został określony w § 1 umowy: "Zamawiający zamawia wykonanie, a Wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło polegające na wykonanie tłumaczenia z języka słowackiego "

W ramach powyższego przyjmujący zamówienie zobowiązany był do:

- wykonania dzieła w postaci tłumaczenia dokumentacji z języka słowackiego,

- rozliczenia się z otrzymanych materiałów i narzędzi oraz zwrotu tych których nie zużył do wykonania dzieła, najpóźniej w dniu wydania dzieła,

- osobistego wykonania zamówienia. Powierzenie osobie trzeciej części lub całości wykonania zamówienia wymaga zgody zamawiającego.

Zdaniem organu z treści umowy oraz sposobu jej wykonania wynika, że Zainteresowany został zobowiązany do wykonywania określonych czynności, świadczenia de facto usług starannego działania nie prowadzących do powstania żadnego rezultatu o którym mowa w art. 627 k.c. Zatem czynności wykonywane przez Zainteresowanego nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

Prezes NFZ nie zgodził się ze stanowiskiem strony, że opisane czynności stanowią dzieło. Organ powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. akt II UK 315/10, w którym sąd zwrócił uwagę na aspekt "twórczy" umów o dzieło i w tym zakresie wskazał, że: "(...) w przypadku zwykłego tłumaczenia tłumacz nie tworzy żadnego dzieła, lecz tylko dokonuje zwykłej czynności translatorskiej, zwłaszcza gdy przedmiotem nie jest szczególne dzieło literackie, lecz tylko "dokumenty związane z działalnością firmy, w szczególności umowy i kontrakty, specyfikacje techniczne, dokumentacja korporacyjna, korespondencja firmowa (...), Wykonanie oznaczonego dzieła z art. 627 k.c., to stworzenie dzieła, które poprzednio nie istniało. Trudno uznać za takie tłumaczenie dokumentów związanych z działalnością firmy" Swoje stanowisko organ wsparł orzeczeniami Sądu Najwyższego, dotyczącymi pojęcia utworu na tle prawa autorskiego, który to sąd stwierdził w wyroku z dnia 13 stycznia 2006 r., sygn. akt III CSK 40/05, że: "nie może być uznany za utwór i objęty ochroną prawa autorskiego taki przejaw ludzkiej aktywności umysłowej, któremu brak cech dostatecznie indywidualizujących, to jest odróżniających go od innych wytworów podobnego rodzaju i przeznaczenia." Z kolei w wyroku z dnia 24 lipca 2009 r., sygn. akt II CSK 66/09 wskazano, że: "tłumaczenie z języka obcego na język polski może być utworem w rozumieniu ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych jeżeli zawiera niezbędne cechy, które musi posiadać każdy utwór. Musi to więc być taki przejaw działalności twórczej, który ma indywidualny charakter.".

Przenosząc powyższe rozważania na stan faktyczny sprawy organ przychylił się do stanowiska ZUS, że Zainteresowany zobowiązany był do wykonania czynności translatorskich, w trakcie których obowiązany był do ścisłego przestrzegania zarówno norm językowych istniejących w języku polskim tekstu, jak i w języku z którego tekst miał zostać przetłumaczony, a nadto z uwagi na charakter tłumaczenia zobowiązany był do zachowania pełnej wierności danego teksu.

Z powyższego należy wyciągnąć wniosek, że wykonawca umowy cywilnoprawnej został zobowiązany do wykonywania określonych czynności tłumaczenia według ustalonych wzorców zarówno językowych, jak i specyfiki tłumaczonego tekstu, bez możliwości swobodnego kształtowania "rezultatu" podjętych czynności. W opinii zarówno organu rentowego, jak i Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia tłumaczenie dokonane przez Zainteresowanego nie miało charakteru twórczego i indywidualnego, a zatem błędne jest twierdzenie, że tłumaczenie to było utworem w rozumieniu art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1191, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą prawo autorskie".

Celem zawartej umowy było więc podjęcie przez Zainteresowanego czynności zmierzających do wiernego przetłumaczenia tekstu z jednego języka na drugi język z zachowaniem pierwotnego charakteru danego tekstu.

Przywołując treść art. 53 k.c. i art. 3531 k.c. organ uznał, że przy tego rodzaju pracy trudno mówić, że polegała ona "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63).

Jednocześnie organ zwrócił uwagę, że po wykonaniu tłumaczenia "rezultat" tych czynności nie miał bytu samodzielnego i wartości autonomicznej, a w dalszym ciągu ściśle pozostaje w związku z tekstem sporządzonym w języku pierwotnym. Treścią zobowiązania Zainteresowanego było de facto działanie staranne, ukierunkowane, co prawda na realizację celu - przetłumaczenie danego tekstu, jednakże całokształt okoliczności sprawy wskazuje, iż tak określony przedmiot nie należy do kategorii rezultatu, o jakim mowa w przepisach dotyczących dzieła. W tym zakresie Prezes NFZ wskazał na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 maja 2016 r. (sygn. akt II GSK 45/15) gdzie przyjęto, że tłumaczenie testów polega na starannym działaniu wykonawcy umowy, który zgodnie ze swoją wiedzą, ma rzetelnie dokonać tłumaczenia.

Płatnik składek - (dalej "Skarżąca") wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzuciła naruszenie prawa materialnego:

1. art. 750 w zw. z 734 i n. a także art. 627 w zw. z art. 65 § 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj. bezzasadne uznanie, że umowa zawarta przez strony jest umową o świadczenie usług, podczas gdy umowa ta ma charakter umowy o dzieło, o czym świadczy jej przedmiot, jak również cel tejże umowy i zgodny zamiar stron ją zawierających;

2. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zawarta przez strony umowa o dzieła stanowi w rzeczywistości umowę o świadczenie usług, o której mowa tym przepisie, a co za tym idzie, iż istnieje podstawa do objęcia Wykonawcy ubezpieczeniami zdrowotnymi z tego tytułu.

W związku ze zgłoszonymi zarzutami Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu Skarżąca szczegółowo omówiła podnoszone zarzuty.

W szczególności wskazano, że kwestia umów tłumaczeń obowiązujących u Skarżącej, została trzykrotnie rozstrzygnięta prawomocnymi wyrokami Sądu Apelacyjnego w (...), w sprawach toczących z odwołań Skarżącej od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w (...) w przedmiocie objęcia obowiązkowymi ubezpieczeniami umów tłumaczeń, wskutek uznania przez ZUS, że przedmiotowe umowy nie stanowią umów o dzieło, a umowy o świadczenie usług - podobnie jak to ma miejsce w przedmiotowej sprawie.

W piśmie z 16 stycznia 2020 r. Skarżąca rozszerzyła skargę o zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego tj. art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 1 k.p.a. poprzez;

a) niepodjęcie wszystkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie,

b) niezebranie w sposób wyczerpujący podstawowego materiału dowodowego, polegające na nieprzeprowadzeniu i całkowitym pominięciu kluczowego dla rozstrzygnięcia sprawy materiału dowodowego w postaci umów zawieranych przez Skarżącą i uczestnika postępowania, w tym w szczególności załączników do tych umów - dokumentów źródłowych wraz z tłumaczeniami i wydanie decyzji bez jakiejkolwiek analizy tych dokumentów.

W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Zainteresowany - po wniesieniu skargi nie zajął stanowiska w sprawie.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.

Istotą sporu w sprawie jest ocena czy sporna umowa, zawarta między Zainteresowanym a Skarżącą, jako Płatnikiem składek, jest umową o dzieło, jak została nazwana przez strony ją zawierające, czy też - mając na uwadze jej rzeczywistą treść, stanowi ona de facto umowę, co do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.

Przystępując do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenie charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem organy te zobowiązane są zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było aby uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Rolą Sądu jest zatem zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia ze Skarżącą spornej umowy.

Jak wynika z akt sprawy Zainteresowany zawarł ze Skarżącą umowę nazwaną "Umowa o dzieło". W § 1 spornej umowy wskazano: "Zamawiający zamawia wykonanie, a Wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło polegające na: wykonanie tłumaczenia z języka słowackiego ".

Elementy przedmiotowo istotne - essentialia negotti są składnikami treści umowy, dzięki którym możemy stwierdzić z jakim typem umowy mamy do czynienia. Określają istotę czynności prawnej jaką jest np. umowa o dzieło czy umowa zlecenia. Istotą umowy zlecenia jest zobowiązanie się zleceniobiorcy do starannego wykonywania określonych w umowie obowiązków. W przeciwieństwie do umowy o dzieło, której istotną cechą jest zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia określonego rezultatu w postaci dzieła.

Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych, zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł (w:) A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).

Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 wskazując, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania."

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornej umowy, która była umową o świadczenie usług.

W rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia z wykonywaniem przez Zainteresowanego czynności w postaci: "wykonania tłumaczenia z języka słowackiego", przy czym w zawartej umowie bliżej nie sprecyzowano jaki typ/rodzaj tłumaczeń jest objęty tą umową.

W kontekście oceny naruszeń prawa materialnego judykatura obfituje w bogatą argumentację dotyczącą różnic między umową o dzieło a umową zlecenia (umową o świadczenie usług). Sąd Najwyższy wielokrotnie wyjaśniał, że umowa o dzieło i umowa zlecenia należą do umów o świadczenie usług, aczkolwiek ich zakresy nie są tożsame. Niewątpliwie każda umowa o dzieło należy do kategorii umów rezultatu, jednak nie każda umowa rezultatu może być podporządkowana przepisom umowy o dzieło. Ponadto wola stron wyrażona w umowie nie może być sprzeczna z ustawą (art. 58 § 1 k.c.), przeto swoboda stron przy zawieraniu umowy nie jest nieograniczona (art. 3531 k.c.). Inaczej rzecz ujmując, skoro wola stron nie może zmieniać ustawy, to strony nie mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie jest dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2013 r., II UK 201/12, Legalis nr 734548).

Dzieło musi mieć więc z góry przewidywalne i możliwe do osiągnięcia parametry stanowiące punkt wyjścia w procesie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2000 r., II UKN 386/99, OSNAPiUS 2001 Nr 16, poz. 522 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2012 r., II UK 125/12, LEX nr 1620476 oraz wyroki Sądów Apelacyjnych w (...) z dnia (...) grudnia 1993 r., (...), OSA 1994 Nr 6, poz. 49 oraz w (...) z dnia (...) grudnia 2013 r., (...); LEX nr 1409040; z dnia (...) kwietnia 2014 r., (...), LEX nr 1458864; z dnia (...) sierpnia 2014 r., (...), LEX nr 1504333 i z dnia (...) października 2014 r., (...), LEX nr 1544665). Wynika z tego, że nie jest umową o dzieło umowa, w której nie "oznaczono dzieła" w wyżej przedstawionym znaczeniu (co stwierdza się nie tylko według treści umowy, ale także po dokonaniu wykładni oświadczeń woli stron, uwzględniającym zgodny zamiar stron i cel umowy oraz zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje - art. 65 k.c., a przede wszystkim w odniesieniu do poczynionych ustaleń faktycznych; por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 września 2013 r., II UK 39/13, LEX nr 1378531; z dnia 21 lutego 2017 r., I UK 123/16, LEX nr 2269195, III UK 147/16).

W konsekwencji należy uznać, że w spornej umowie nie został określony/ zindywidualizowany przedmiot tej umowy w sposób pozwalający na przyjęcie, że mamy do czynienia z umową o dzieło. Zawarcie w umowie ogólnego sformułowania przedmiotu umowy czyli, że ma to być: "tłumaczenie z języka słowackiego" bez doprecyzowania, o jakiego rodzaju tłumaczenie chodzi, nie pozwala na uznanie, że w umowie tej dzieło zostało oznaczone w sposób wymagany przez przepisy k.c.

Jednocześnie materiał dowodowy zebrany w sprawie i przedstawiony Sądowi w postaci akt administracyjnych na pozwalała na uwzględnienie argumentów Skarżącej, że w sprawie doszło do naruszenia art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 1 k.p.a. Według Skarżącej naruszenia to polegało na nieprzeprowadzeniu i całkowitym pominięciu kluczowego dla rozstrzygnięcia sprawy materiału dowodowego w postaci umów zawieranych przez Skarżącą i uczestnika postępowania, w tym w szczególności załączników do tych umów - dokumentów źródłowych wraz z tłumaczeniami i wydanie decyzji bez jakiejkolwiek analizy tych dokumentów.

Sąd stwierdza, że w aktach sprawy nie ma żadnych dokumentów świadczących o zasadności tych zarzutów, w szczególności nie mogą to być wyjaśnienia Prezesa Zarządu, skoro dotyczą one w istocie kwestii natury ogólnej, a mianowicie kwestii współpracy Skarżącej z wykonawcami zawieranych umów o dzieło. Natomiast z wyjaśnień tych nie wynika, co konkretnie było przedmiotem tłumaczenia zamówionego u Uczestnika postępowania w ramach umowy o dzieło nr (...) zawartej w dniu 2 lipca 2014 r. na okres od dnia 2 lipca 2014 r. do dnia 15 lipca 2014 r. Sąd nie znalazł także w aktach administracyjnych innych dowodów wskazywanych przez Skarżącą (załączników, innych dokumentów źródłowych), które mogłyby świadczyć o tym, że dzieło zostało oznaczone i zindywidualizowane.

W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarta pomiędzy stronami umowa nie przewidywała określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego.

W tej sytuacji odmienna ocena ww. dowodów, do której Skarżąca była uprawniona, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Stanowisko Skarżącej stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organy, przy czym jej skutecznie nie podważa. Ocena materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie pod kątem rzeczywistego charakteru spornych umów znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Wobec powyższego Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie Zainteresowany zobowiązał się jedynie do starannego wykonania bliżej nieokreślonej czynności polegającej na tłumaczeniu z języka słowackiego. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło. Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska organów Narodowego Funduszu Zdrowia.

Ustosunkowując się natomiast do podnoszonej w skardze kwestii wyroków wydanych przez Sąd Apelacyjny w (...) Sąd uważa, że skoro wyroki te nie dotyczyły spornej umowy ale innych umów zawieranych przez Skarżącą, zatem pozostają one bez wpływu na wynik tej sprawy.

Reasumując, organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.). Organy oparły swoje rozstrzygnięcia na prawidłowo zgromadzonym w niniejszej sprawie materiale dowodowym, dokonując przy tym jego wszechstronnej, pełnej oceny. Ponadto należy uznać, że stanowisko wyrażone w spornych decyzjach, zostało uzasadnione w sposób szczegółowo określony w art. 107 § 3 k.p.a. Dlatego też zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów procesowych były nieuzasadnione.

Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa, a biorąc dodatkowo pod uwagę, że Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy - skargę należało oddalić.

W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.