Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2722104

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z dnia 28 lutego 2019 r.
VI ACa 60/19
Zakres szkody z art. 444 § 1 k.c.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: SędziaSA Ryszard Sarnowicz.

Sędziowie: SA Grażyna Kramarska, SO del. Przemysław Feliga (spr.).

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 28 lutego 2019 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa M. Ł. (1) przeciwko (...) S.A. w Ł. o zadośćuczynienie, odszkodowanie i ustalenie na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 2 października 2018 r., sygn. akt III C 908/13

I. zmienia punkt drugi i trzeci zaskarżonego wyroku częściowo w ten sposób, że:

1. w punkcie drugim wyroku:

a. dodatkowo zasądza od (...) S.A. z siedzibą w Ł. na rzecz M. Ł. (1) kwotę: 12.252,28 zł (dwanaście tysięcy dwieście pięćdziesiąt dwa złote dwadzieścia osiem groszy) wraz odsetkami ustawowymi od kwoty 7000 zł (siedem tysięcy złotych) od dnia 2 stycznia 2013 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 5.252,28 zł (pięć tysięcy dwieście pięćdziesiąt dwa złote dwadzieścia osiem groszy) od dnia 4 października 2013 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty;

b. ustala odpowiedzialność (...) S.A. z siedzibą w Ł. na przyszłość za skutki związane z wypadkiem z dnia 15 maja 2011 r., które mogą się ujawnić u M. Ł. (1) w przyszłości;

2. w punkcie trzecim wyroku proporcje 20% i 80% zastępuje odpowiednio proporcjami 34% i 66%;

I. oddala apelację powoda w pozostałym zakresie;

II. oddala apelację pozwanego w całości;

III. zasądza od (...) S.A. w Ł. na rzecz M. Ł. (1) kwotę 3.035,20 zł (trzy tysiące trzydzieści pięć złotych dwadzieścia groszy) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie, III Wydział Cywilny, z dnia 2 października 2018 r., sygn. akt III C 908/13, zasądzono od (...) S.A. z siedzibą w Ł. na rzecz M. Ł. (1) kwotę 37 100 zł tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 2 stycznia 2013 r. do dnia zapłaty i oddalono powództwo w pozostałej części, natomiast szczegółowe wyliczenie kosztów postępowania pozostawiono referendarzowi sądowemu w Sądzie Okręgowym w W. rozstrzygając, iż zasadą poniesienia kosztów procesu jest ich stosunkowe rozdzielenie przy przesądzeniu, że M. Ł. (1) wygrał sprawę w 20%, zaś pozwany - w 80%, przy czym ustalono stawkę opłaty za czynności zastępstwa prawnego w wysokości stawki minimalnej (wyrok k. 739).

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny: w dniu 15 maja 2011 r. M. Ł. (1) w drodze powrotnej z R., gdzie odwoził żonę i dzieci na wypoczynek, miał wypadek skutkujący uszkodzeniem jego samochodu, co powodowało konieczność zwiezienia pojazdu przez lawetę. Samochód M. (...) nr. rej. (...)- laweta został załadowany rozbitym P. (...) powoda, a sam powód usiadł obok kierowcy lawety jako pasażer, nie zapinając pasów bezpieczeństwa. W R. przy ul. (...) doszło do zderzenia lawety z ciągnikiem siodłowym marki D. (...) nr rej. (...) wraz z naczepą o nr. rej. (...), kierowanym przez W. C. Sprawca zdarzenia nie dostosował taktyki jazdy poprzez przekroczenie prędkości oraz wykonanie nieprawidłowych manewrów układem kierowniczym i hamulcowym, które doprowadziły do utraty stateczności pojazdu, a w rezultacie do zjechania na przeciwległy pas ruchu i zablokowanie możliwości przejazdu pojazdom z naprzeciwka (lawecie i samochodowi ciężarowemu marki R. z naczepą K.). M. laweta wbił się w bok samochodu ciężarowego i został zakleszczony przez dwa samochody ciężarowe, kabina (...) została zmiażdżona z lewej strony, a jego kierowca w niej zablokowany; powód został z kabiny przez szybę wyszarpnięty wypadając przez przednią szybę i upadł na jezdnię. (...) ominął powoda, ale lewe koło przedniej osi naczepy K. najechało na poszkodowanego. Prawdopodobnie hamowanie koła naczepy spowodowało, że powód został przeciągnięty na pewnym dystansie. Odpowiedzialność (...) S.A. w Ł. wynika z umowy ubezpieczenia OC polisa nr (...), zawartej pomiędzy pozwanym a posiadaczem ciągnika siodłowego (...); ubezpieczyciel co do zasady uznał swoją odpowiedzialność. M. Ł. (1) w konsekwencji wypadku doznał obrażeń ciała w postaci ran szarpanych twarzy i powieki dolnej oka lewego, ran szarpanych przedramienia, rany szarpanej (cięto - miażdżonej, określanej też jako: skalpacyjno - zmiażdżeniowa) uda prawego z uszkodzeniem mięśni, powięzi i skóry, rany szarpanej nadgarstka prawego i grzbietu prawej ręki z ubytkami skóry i stłuczeniem. W związku z obrażeniami powód został przewieziony do Szpitala (...) w R. na Oddział (...) i po ustabilizowaniu (nasilone krwawienie z wielomiejscowych ran skórnych i ran mięśni) został przekazany na Oddział (...), gdzie został poddany zabiegowi operacyjnemu - chirurgicznemu opracowaniu ran, wycięciu tkanek martwiczych i założeniu szwów sytuacyjnych. W dniu 20 maja 2011 r. powoda wypisano do Kliniki (...) w W., gdzie chirurgicznie opracowano rany, znormalizowano stan ogólny i założono (...), a następnie doszyto płat skórno-tłuszczowo-mięśniowy do podłoża, zaś pozostałe ubytki zamknięto w dniach 31 maja 1911 r. i 14 czerwca 1911 r. Po uzyskaniu wstępnego wygojenia ran powód został wypisany do domu w dniu 20 czerwca 2011 r. z zaleceniem zmiany opatrunku w gabinecie chirurgicznym co 2-3 dni oraz natłuszczania i smarowania blizn po wygojeniu. W okresie od 24 czerwca 1911 r. do 2 sierpnia 1911 r. M. Ł. (1) kontynuował leczenie ambulatoryjno-chirurgiczne, neurologiczne oraz rehabilitacyjne. Po wygojeniu ran skórnych prawej ręki i uda w dniach 2 sierpnia 1911 r. do 7 września 1911 r. M. Ł. (1) poddany został zabiegom rehabilitacyjnym w warunkach stacjonarnych w Oddziale Rehabilitacyjnym (...) w K. W dniu 14 grudnia 2011 r. powód był hospitalizowany w Oddziale (...) w W. celem usunięcia ciał obcych grzbietu prawej ręki i przedramienia oraz rewizji blizny grzbietu palca II prawej ręki. W dniu 1 sierpnia 2012 r. powód ponownie był hospitalizowany w Oddziale (...) w W. celem usunięcia ciała obcego oraz guza skóry prawej ręki i uwolnienia blizny prawego przedramienia. W dniach 27-28 lutego 2013 r. wykonano wycięcie blizn, wycięcie wytatuowanej ciałami obcymi tkanki podskórnej, uwolnienie zrostów skóry z podłożem prawej kończyny górnej z przeszczepem skóry z okolicy pachwiny. W dniach 20-22 listopada 2012 r. M. Ł. (1) przebywał w Klinice (...) w W. z powodu zawrotów głowy, rozpoznano wtedy oczopląs położeniowy i zaburzenia fiksacji wzroku. Kolejnym zabiegom rehabilitacyjnym w warunkach ambulatoryjnych, w celu poprawy sprawności prawej ręki i kończyny dolnej prawej, M. Ł. (1) został poddany w okresie 5-16 listopada 2012 r. i 3-14 czerwca 2013 r. W szpitalu po wypadku powód był niezdolny do wykonywania jakichkolwiek czynności, wymagających użycia prawych kończyn z powodu znacznego ograniczenia ich funkcji (przeciwskazania ruszania, ograniczenia bólowe i przez opatrunki) wywołanych obrażeniami. Powód zdany był na pomoc personelu szpitala i ojca przy zaspokojeniu podstawowych czynności życiowych, musiał leżeć w jednej pozycji. Według biegłego chirurga ortopedy i powoda cierpienia fizyczne były duże, niezależnie od podawanych środków przeciwbólowych. Wskazane w fakturach wydatki na konsultacje, leki i transport, znajdujące się w aktach były uzasadnione według biegłego. Po wypisie do domu 20 czerwca 2011 r. powód nie był zdolny do samodzielnej egzystencji; wymagał pomocy w wymiarze 8 godzin na dobę, podczas mycia, ubierania się, jedzenia; nie mógł się samodzielnie poruszać, miał ograniczenia ruchowe do czasu wygojenia ran i podjęcia rehabilitacji szpitalnej w (...) K., co nastąpiło w sierpniu 2011 r. Tam dopiero nastąpił powrót do w miarę pełnej funkcji kończyn na początku września 2011 r. i M. Ł. (1) nie wymagał już pomocy osób trzecich. M. Ł. (1) pomagała żona i ojciec, który woził go na zmiany opatrunku. Aktualnie występuje ograniczenie zgięcia dłoniowego ręki w stawie promieniowo nadgarstkowym, palca II oraz palca V ręki, osłabienie siły mięśniowej uda, ograniczenie zgięcia w stawie kolanowym i ograniczenie rotacji wewnętrznej w stawie biodrowym. Nie jest możliwe rozgraniczenie, która z dysfunkcji powstała w następstwie wypadku, a która wynika z przetrwałej obecności ciał obcych i przetok wywołanych obecnością tych ciał, co wynikało z pozostawionych odłamków szyby. Blizny po pobraniu skóry do przeszczepów (okolice pachwiny i nogi lewej) nie upośledzają kończyny i nie są szpecące w opinii biegłego. Według biegłego w sumie stały uszczerbek na zdrowiu wynosi 45% i leczenie powoda można uznać za zakończone, co nie wyklucza okresowej rehabilitacji, aby utrzymać funkcje kończyn prawych na dotychczasowym poziomie (blizny mięśni i skóry mają tendencje do obkurczania się, włóknienia i w efekcie upośledzenia tych części ciała). Zmiany dyskopatyczne kręgosłupa lędźwiowego, na które uskarża się M. Ł. (1), mogą być odpowiedzialne za występowanie dolegliwości bólowych, ale nie ma to związku z przebytym wypadkiem. Zabiegi operacyjne w 2012 r. i 2013 r. powodujące unieruchomienie dłoni prawej (rana, szwy) nie uzasadniały konieczności sprawowania opieki przez osoby trzecie, wystarczające było powstrzymanie się od wykonywania czynności wymagających użycia ręki prawej przy dźwiganiu ciężkich przedmiotów, sprzątaniu, nie zagrażających zabrudzeniu i zamoczeniu założonych opatrunków. Zaspokojenie potrzeb życiowych powoda, toaleta ciała, ubierania się, przyjmowanie posiłków, ich przygotowanie było możliwe samodzielnie. Prawa ręka poszkodowanego nie jest na tyle silna i sprawna, żeby to nie zostało zauważone przy niektórych czynnościach domowych (np. konieczna pomoc ojca przy skręcaniu szafek, wierceniu otworów w ścianie, problemy z krojeniem, otwieraniem). Powód dwa razy w tygodniu biegał i był aktywny w zajęciach przy dzieciach (basen, piłka nożna), co zostało ograniczone po wypadku z uwagi na obrażenia nogi, która wymaga codziennej pielęgnacji, a przy tym blizny są widoczne chociażby na basenie, co krępuje powoda. Obecnie M. Ł. (1) wrócił do biegania, ale mniej intensywnego, chodzi z rodziną po górach, co było zawsze ich hobby, wyjeżdża na wycieczki, wakacje zimowe i letnie, prowadzi samochód, jakkolwiek odczuwa lęk przed ciężarówkami i stara się jeździć ekspresówkami. Zrezygnował ze sportów kontaktowych takich jak piłka nożna, przestał grać w siatkówkę, po nartach bolały go kolana, potrzebuje więcej czasu na odpoczynek i regenerację. Powód ograniczył kontakty towarzyskie z uwagi na nieakceptowany przez powoda wygląd wyrazistych blizn po wypadku; jest bardziej nerwowy, drażliwy, łatwo wyprowadzić go z równowagi, jakkolwiek z czasem samoakceptacja powróciła, małżonkowie mają bliskie grono znajomych. Również w pracy po wypadku nastąpiło przyhamowanie rozwoju zawodowego - powód miał wtedy nadzieję na awans na głównego specjalistę pracując w kontrolingu w banku, a awansował dopiero po trzech latach, ktoś inny został kierownikiem zespołu. Aktualnie M. Ł. (1) nadal pracuje w tym samym banku, awansował, dostał podwyżki, jego zakres obowiązków się poszerzył, jakkolwiek subiektywnie uważa, iż pracuje mu się gorzej, ma słabszą koncentrację, nie czuje się pewnie i dlatego nie próbuje zmian. Powód przyznał, że dostaje kwartalne premie uznaniowe i audyt nie zgłasza zastrzeżeń do jego zespołu. M. Ł. (1) uskarżał się na zawroty głowy, ale diagnostyka neurologiczna nie pomogła; prawdopodobnie miał wstrząśnienie mózgu, leki przeciwko objawom niewiele pomagały, zawroty same zmniejszyły się w 2013 r. ostatni raz u lekarza w związku z wypadkiem był w 2016 r., u rehabilitanta był kilka miesięcy temu, bliznę sam pielęgnuje, szczególnie po basenie z powodu podrażnienia skóry po przeszczepie. Powód nie podjął terapii psychologicznej, był u psychologa dwa razy. W zakresie związanym z pokonaniem traumy wsparciem dla niego byli znajomi i rodzina. Z badania neuropsychologicznego ambulatoryjnego wynika, że utrzymują się objawy podwyższonego napięcia emocjonalnego, drażliwość, obniżony nastrój, o cechach umiarkowanie nasilonych zaburzeń adaptacyjnych, będących konsekwencją traumatycznego zdarzenia i doświadczanych jego skutków. Powód subiektywnie utracił poczucie wartości z uwagi na dostrzegalne ograniczenia w swojej pracy zawodowej, brak możliwości wykonywania niektórych czynności, widoczność blizn budzących zainteresowanie innych osób, częściowej utraty możliwości aktywności sportowej. Jako osoba ambitna i dobrze wykształcona nie może się pogodzić, że jego możliwości rozwojowe zostały ograniczone w wieku 33 lat. Szkoda została zarejestrowana u pozwanego pod nr (...). (...), uznając zasadę swej odpowiedzialności, po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego, wypłaciło powodowi tytułem zadośćuczynienia kwotę 25.900 zł zł i odszkodowanie w wysokości 12.903,36 zł, przyjmując przyczynienie się poszkodowanego do urazu w 30% w związku z niezapięciem pasów bezpieczeństwa. Biegły chirurg i lekarze z Instytutu (...) w Ł. stwierdzili, iż brak zapiętych pasów bezpieczeństwa spowodował przemieszczanie się powoda do przodu i wypadnięcie z pojazdu, a następnie przejechanie i przeciągnięcie przez naczepę ciężarówki, co spowodowało obrażenia odmienne niż przy zapięciu pasów bezpieczeństwa. Charakter obrażeń przy zapiętych pasach w samochodzie zależy od siły uderzenia, od najlżejszych w postaci odwzorowania pasa na klatce piersiowej i brzuchu (otarcia naskórka, sińce, stłuczenie tułowia), do obrażeń klatki piersiowej i narządów wewnętrznych jamy brzusznej. Ponadto występuje kontakt kolan, głowy z deską rozdzielczą (otarcia naskórka, sińce, stłuczenia). Wtedy często dochodzi do naderwania aparatu więzadłowego kręgosłupa szyjnego. W niniejszym przypadku doszło również do przesunięcia się przewożonego (...) do przodu siedziska pasażera i w związku z tym mogło dojść do stłuczenia odcinka piersiowego i lędźwiowo-krzyżowego kręgosłupa. Inne obrażenia raczej by nie powstały, bo przedział pasażerski z przodu po prawej stronie, czyli miejsce gdzie siedział powód, nie uległo poważnym uszkodzeniom. W przypadku braku zapięcia pasów poszkodowani przemieszczają się w kierunku punktu zderzenia, a kolejność powstania i miejsca obrażeń są następujące: kolana-uda-biodra-klatka piersiowa-głowa.

Sąd Okręgowy zważył, że okoliczności wypadku komunikacyjnego i osoba sprawcy oraz podstawa odpowiedzialności na zasadzie ryzyka art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c. nie były sporne, ponieważ M. Ł. (1) był pasażerem jednego z samochodów. Stosownie do art. 444 § 1 k.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się niezdolny do wykonywania oznaczonej pracy, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Zgodnie zaś z art. 445 § 1 k.c., w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Według art. 822 k.c., przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz zostaje zawarta umowa ubezpieczenia.

Sąd Okręgowy wyjaśnił, że cierpienia ludzkie bez wątpienia niełatwo przełożyć na konkretną sumę pieniężną, jednakże zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. ma cel kompensacyjny i jego wysokość musi stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość, nie może mieć zatem charakteru symbolicznego. Pojęcie "sumy odpowiedniej" użyte w art. 445 § 1 k.c. ma więc w istocie charakter niedookreślony. Kierując się jednak wyżej wskazanymi kryteriami, wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, lecz musi być "odpowiednia" w tym znaczeniu, że powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Ustalając wysokość zadośćuczynienia Sąd ma na względzie, że jest ono przede wszystkim sposobem naprawienia krzywdy. Chodzi tu o krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne, a więc ból i inne dolegliwości oraz cierpienia psychiczne, czyli negatywne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała. Celem zadośćuczynienia jest przede wszystkim złagodzenie tych cierpień. Winno ono mieć charakter całościowy i obejmować wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne. Przy ocenie wysokości zadośćuczynienia za krzywdę należy opierać się na całokształcie okoliczności sprawy przy uwzględnieniu przede wszystkim takich czynników jak nasilenie cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, wiek poszkodowanego, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym. Uwzględniając powyższe, w ocenie Sądu w niniejszej sprawie rację należało przyznać stronie powodowej, która twierdziła, że wypłacone jej dotychczas przez pozwanego zadośćuczynienie w wysokości 25 900 zł (37 000 zł - 30% przyczynienia się) nie było adekwatne do doznanej przez nią krzywdy. Przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają wyraźnych kryteriów, które należałoby uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Definicja krzywdy sprowadza się przy tym do ujemnych dolegliwości powstałych w wyniku czyjegoś bezprawnego działania i znajduje wyraz przede wszystkim w bólu, cierpieniu i innych negatywnych konsekwencjach w sferze psychofizycznej pokrzywdzonego. Krzywda ma więc aspekt niemajątkowy, a zadośćuczynienie ma na celu jej naprawienie poprzez zasądzenie rekompensaty pieniężnej zależnej od oceny Sądu. W przedmiotowej sprawie na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności opinii biegłych specjalistów z zakresu chirurgii, Sąd ustalił, że doznane przez powoda obrażenia, wywołały zarówno cierpienia fizyczne, jak i psychiczne. W konsekwencji doznanych obrażeń powód M. Ł. (1) był hospitalizowany przez miesiąc, przeszedł zabiegi operacyjne związane z przeszczepem, musiał brać środki przeciwbólowe. W tym konkretnym przypadku proces powrotu do zdrowia był uciążliwy i trwał około czterech miesięcy (zmiany opatrunków w ambulatorium, rehabilitacja). Jak wynika z zeznań świadków, powoda i opinii biegłych przez okres kilku tygodni M. Ł. (1) musiał być unieruchomiony i potrzebna była pomoc osób trzecich nawet przy podstawowych czynnościach związanych z higieną, jedzeniem, ubraniem, domowymi zajęciami, co wywołało u poszkodowanego poczucie uzależnienia od innych. Dopiero po rehabilitacji w (...) K. w sierpniu 2011 r. powód nie wymagał już pomocy ze strony domowników. Co więcej trwały uszczerbek na zdrowiu nie pozwala nadal na wykonanie niektórych czynności z uwagi na ograniczenia ręki (wkręcanie, otwieranie, krojenie), a w szczególności aktywności sportowych - gry w piłkę nożną, siatkową. Należy podkreślić, iż M. Ł. (1) ma blizny, których skórę musi pielęgnować i poddawać rehabilitacji z uwagi na obkurczanie. Nie ma możliwości usunięcia blizn, bo są to przeszczepy, a stanowią one dla powoda ograniczenie przed ich eksponowaniem w letnich spodniach czy na basenie, bo budzą niezdrową ciekawość, co wpływa negatywnie na odczucia poszkodowanego. Również psychiczne subiektywne przeżywanie doznanej traumy ma odzwierciedlenie w większej drażliwości powoda, wycofania się z życia towarzyskiego, braku koncentracji, co przeszkadza w odpowiedzialnej pracy i blokuje realizację ambitnych planów, chęci awansu. M. Ł. (1) jest młodym, wysoko wykształconym mężczyzną, który w związku ze skutkami wypadku utracił częściowo pewność siebie i samoakceptację, a powrót do stanu sprzed zdarzenia jest mozolnym, długotrwałym procesem w tym względzie. Dlatego Sąd Okręgowy badając ten przypadek indywidulanie uznał, że należało uwzględnić wyższą kwotą zadośćuczynienia niż przyznana. Pomimo upływu 7 lat od wypadku M. Ł. (1) zmienił częściowo styl życia, gdyż jego zdrowie nie pozwala na dotychczasową aktywność i samowystarczalność, taką jaką miał przed zdarzeniem; ma lęki podczas jazdy samochodem i trwałe ślady po odniesionych ranach. Nie bez znaczenia pozostaje kwestia psychicznego nastawienia wynikająca z faktu gwałtownej zmiany, kiedy to z aktywnego, silnego mężczyzny zrobiła się chwilowo osoba zależna od innych i ograniczona w dotychczasowych działaniach. Na szczęście ten stan zależności trwał tylko dwa miesiące i teraz powód sam może kierować swoim życiem oczywiście z ograniczeniami na które wskazali lekarze. Istotną kwestią jest jednak fakt, że obrażenia się zagoiły i powód może nadal pracować w tym samym charakterze co przed zdarzeniem, a nawet awansować i być dodatkowo premiowany. M. Ł. (1) poza aktywnością sportową w grach zespołowych, nie ma szczególnych ograniczeń i powrócił do wędrówek po górach, czy biegania, aktywnie uczestniczy w życiu rodzinnym wychowując dzieci, jeżdżąc z rodziną na wakacje i wycieczki, realizując swoje plany, w zasadzie normalnie żyjąc. Z zeznań powoda wynika, że powoli odzyskuje on utracone zdolności, takie jak: jazda rowerem, bieganie, jazda samochodem, podjął aktywność zawodową, co pozwala ponownie uwierzyć w swoje możliwości. Tym samym można stwierdzić, że powód powoli, ale systematycznie powraca do normalnego życia, oczywiście z ograniczeniami wynikającymi z trwałego uszczerbku zdrowotnego. Subiektywne negatywne uczucia powinny z czasem ustępować i powód może poddać się psychoterapii, czego do chwili obecnej nie uczynił, a zatem jego obciążają ewentualne negatywne skutki tego zaniechania. Przy wymiarze zadośćuczynienia zdaniem Sądu Okręgowego - trzeba odróżnić sytuację, kiedy to poszkodowany normalnie funkcjonuje w domu, rodzinie, otoczeniu, podjął zatrudnienie od sytuacji, gdy uszczerbek na zdrowiu uniemożliwia powrót do takiej rzeczywistości. Według opinii biegłego powód zakończył już leczenie, co potwierdzają zeznania powoda, stwierdzające, że ostatni raz był u lekarza w związku z wypadkiem w 2016 r. Tym samym Sąd uznał na podstawie oceny całokształtu okoliczności, że dopłata zadośćuczynienia, po uwzględnieniu 30% przyczynienia, w wysokości 37 100 zł do już wypłaconych 25 900 zł, w sumie 63 000 zł, jest adekwatną należnością z tego tytułu. Gdyby przyczynienia się nie było kwota 90 000 zł zadośćuczynienia byłaby słuszną.

Sąd Okręgowy odnosząc się do przyczynienia się poszkodowanego do szkody wyjaśnił, że M. Ł. (1) sam zmieniał stanowisko odnośnie uwzględnienia przyczynienia się do powstałej szkody, przyjmując w pewnym momencie 30% w tym zakresie, jakkolwiek później odstąpił od jakiegokolwiek uznania, przeciwstawiając tej tezie twierdzenie, że gdyby pasy były zapięte, to obrażenia mogłyby być większe, a wręcz powód mógłby zginąć, tak jak kierujący lawetą. W ocenie Sądu nie można przyjmować domniemań niczym nie udowodnionych, a należy oceniać zaistniałą sytuację. Faktycznie powód naruszył przepisy nakazujące użycie pasów bezpieczeństwa podczas uczestniczenia w ruchu drogowym i na skutek ich niezapięcia wypadł przez szybę, został najechany i przeciągnięty przez naczepę. Gdyby pasy były zapięte z pewnością taki przebieg kolizji dla pozwanego nie miałby miejsca i nie odniósłby on obrażeń, które poniósł. Dywagacje, że samochód na lawecie mógłby się przesunąć i zabić powoda, albo że obrażenia związane z zapięciem pasów są równie dotkliwe nie podlegają ocenie ponieważ są tylko hipotezami. Faktem jest, że kierujący lawetą zmarł, ale część pojazdu, gdzie on siedział została bardzo zniszczona w przeciwieństwie do miejsca gdzie siedział powód. Z opinii biegłego chirurga i opinii Instytutów wyraźnie wynika, że wszystkie urazy powoda były związane z niezapięciem pasów, co według biegłych lekarzy z Instytutu (...) w Ł. skutkuje wielkością przyczynienia się do szkody powoda w ponad 90%. Co więcej z wniosków opinii Instytutu (...) wynika, iż w przypadku zapięcia pasów bezpieczeństwa u powoda nie powinny powstać żadne istotne obrażenia ciała ponieważ miejsce, gdzie on siedział nie uległo poważnym uszkodzeniom. Należy podkreślić, że opinia Instytutu (...) w Ł. zawiera oceny specjalistów lekarzy w stopniu profesora i doktora, którzy posiadają wiedzę o człowieku z punktu widzenia medycznego, w przeciwieństwie do opinii (...) Instytutu (...), którego specjaliści odtworzyli przebieg zdarzenia w zakresie techniki jazdy i błędów kierowcy, który doprowadził do kolizji. Biegli medycy szczegółowo opisali, jaki mógłby być zakres obrażeń przy zapiętych pasach, który nie obejmował wypadnięcia przez szybę i przejechania nogi przez koło naczepy. Te właśnie zdarzenia doprowadziły do najbardziej dotkliwych obrażeń twarzy, ręki i nogi skutkujących koniecznością wykonania przeszczepu. Również późniejsze zabiegi twarzy i ręki były związane z wydobywaniem się odłamków szkła i powstałymi w wyniku wypadnięcia bliznami z ran szarpanych, które źle się goiły. Odczuwane objawy neurologiczne, zawroty głowy także mogły wynikać z uderzenia w szybę i o jezdnię. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że kwoty wypłacone przez Ubezpieczyciela uwzględniały 30% przyczynienia się powoda do zaistniałej szkody z uwagi na brak zapiętych pasów podczas wypadku; wynika to z uzasadnień decyzji, a więc ta wartość, a nie ponad 90% była przyjęta przez pozwanego. Sąd oceniając treść wszystkich opinii uznał, iż adekwatne będzie uznanie przyczynienia się w rozumieniu art. 362 k.c. na wartość 30%, biorąc pod uwagę ten konkretny przypadek i wnioski w zakresie zapięcia i braku zapięcia pasów.

Orzekając o odsetkach Sąd Okręgowy uwzględnił treści art. 481 § 1 i 2 k.c., zgodnie z którym, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe. Za uzasadnione Sąd uznał żądanie powoda odsetek od kwoty zasądzonej 27 100,00 zł od dnia 2 stycznia 2013 r., gdyż likwidacja szkody następowała po wyjaśnieniu okoliczności wypadku i jego skutków. Szerokie orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazuje, że odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia powinny być zasądzone w związku z wezwaniem uprawnionego, gdyż wyrok zasądzający zadośćuczynienie nie ma charakteru konstytutywnego, lecz deklaratywny. Z opinii biegłych wynika, iż sytuacja zdrowotna pokrzywdzonego była już stabilna na przełomie 2012/13 r. i można było ocenić wysokość szkody, co powinno stanowić o wypłacie kwoty adekwatnej do jej rozmiaru. Żądania zostały zgłoszone pod koniec listopada 2012 r. lub w grudniu 2012 r. (wezwanie do zapłaty w ciągu 14 dni), a kwestia przyczynienia się została określona przez pozwanego na 30%; tym samym decyzja odmowy wypłaty żądanych kwot z 2 stycznia 2013 r., spowodowała popadnięcie w zwłokę, bo w tej dacie należność uwzględniona w wyroku powinna być już wypłacona. Wobec powyższego Sąd uznał, że posiadając wiedzę na temat skutków wypadku, przyczynienia się powoda i sprecyzowane żądania, Towarzystwo popadło w zwłokę, bo już miało dane ku temu, aby właściwie ocenić ten przypadek na podstawie okoliczności i przedstawionych dokumentów, co też czyniło wydając decyzje i wypłacając należności.

Sąd Okręgowy wyjaśnił również, iż nie uwzględniono żądania wyrównania wysokości wypłaconego odszkodowania w zakresie potrąconych 30% za przyczynienie się uznając, że pozwany prawidłowo uwzględnił tą wielkość przyczynienia się powoda przy wypłacaniu uznanych kwot. Z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu należało do wszystkich wypłat Ubezpieczyciela zastosować jeden miernik obniżenia wartości należności. Wskazano, że powództwo oddalono w zakresie żądań związanych z poniesionymi kosztami leczenia powoda w 2013 r. w wysokości 603,27 zł, opieką osób trzecich w 2012 r. i 2013 r. w wysokości 1 800 zł i utraconym wynagrodzeniem za okres od IV kwartału 2011 r. do końca roku 2012 r. w wymiarze 6 900 zł. Zdaniem Sądu Okręgowego M. Ł. (1) nie wykazał wysokości i zasadności ponoszenia wydatków na zakup leków i dojazdów do placówek medycznych w następnych latach po wypadku pozostających w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem z maja 2011 r. Nie jest również zasadny zwrot kosztów za opiekę osób trzecich w tych następnych latach, co zostało potwierdzone przez biegłego chirurga w opinii. Zdaniem Sądu Okręgowego powód nie wykazał przyczyny ewentualnego zmniejszenia dochodów pod koniec 2011 r. i w latach następnych, a przede wszystkim adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy utratą dochodów a wypadkiem; wyliczenia mają charakter hipotetyczny. Zdaniem Sądu Okręgowego, również za bezzasadne uznano roszczenie w zakresie ustalenia odpowiedzialności za skutki wypadku w przyszłości ponieważ jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego M. Ł. (1) nie leczy się już od dwóch lat w związku z wypadkiem i według biegłych proces jego leczenia został zakończony. Jeżeli pojawiałyby się ewentualnie jakieś dolegliwości to od tego momentu powód może wytoczyć powództwo i dochodzić roszczeń. Tym samym brak jest interesu prawnego z art. 189 k.p.c. w uwzględnieniu tego żądania, które może zostać zrealizowane w innym procesie bez obawy przedawnienia roszczenia. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 108 k.p.c., pozostawiając szczegółowe wyliczenie kosztów postępowania referendarzowi sądowemu w Sądzie Okręgowym w W.rozstrzygając, iż zasadą poniesienia kosztów procesu jest ich stosunkowe rozdzielenie przy przesądzeniu, że powód wygrał sprawę w 20%, zaś pozwany wygrał sprawę w 80% (sumując proporcje co do roszczeń głównych i ubocznych czyli odsetek), przy czym ustalił stawkę opłaty za czynności zastępstwa prawnego w wysokości stawki minimalnej (uzasadnienie k. 751 - 786).

W dniu 27 listopada 2018 r. M. Ł. (1) wniósł od przedmiotowego wyroku apelację, który zaskarżył co do punktu drugiego co do kwoty 47 252, 28 zł oraz co do oddalenia żądania ustalenia na przyszłość oraz co do punktu trzeciego orzekającego o kosztach, zarzucając:

I. naruszenie następujących przepisów mającymi wpływ na wynik sprawy:

1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów w postaci:

a) bezzasadnego pominięcia opinii biegłego sądowego z zakresu chirurgii i ortopedii F. W., w zakresie, w którym opinia ta stwierdza, że wszelka dokumentacja medyczna, faktury, rachunki, pozostają w związku przyczynowym ze szkodą, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że zabiegi medyczne, którym powód poddał się w 2012 r. i 2013 r. (polegające na usunięciu ciał obcych z ręki i dłoni), pozostawały poza zakresem odpowiedzialności strony pozwanej;

b) bezzasadnego pominięcia dokumentacji medycznej powoda, zaświadczeń lekarskich o niezdolności do pracy oraz błędnej oceny zaświadczenia (...) S.A. z dnia 25 stycznia 2013 r., prowadzącego do błędnego przyjęcia, że powód nie wykazał związku pomiędzy obniżonymi zarobkami w okresie od 1 stycznia 2012 r. do 31 grudnia 2012 r., mimo, że z przedłożonej dokumentacji medycznej ocenionej także przez w opinii biegłego sądowego z zakresu chirurgii F. W., jako pozostającej w związku ze szkodą wynika, że powód z uwagi na podejmowane leczenie był nieobecny w pracy także w 2012 r., co skutkowało faktycznym, a nie tylko hipotetycznym obniżeniem wynagrodzenia zasadniczego powoda zgodnie z przedłożonym zaświadczeniem od pracodawcy powoda;

c) bezzasadnego pominięcia zeznań świadków M. Ł. (2) i K. Ł. oraz przesłuchania powoda w zakresie, w jakim dotyczą one występującej u powoda na skutek wypadku niemożności w pełnieniu roli ojca i głowy rodziny, co doprowadziło do ustaleń faktycznych pozostających w sprzeczności z materiałem dowodowym, polegających na nieprawidłowym ustaleniu zakresu skutków wypadku w sferze rodzinnej powoda, co skutkowało błędną oceną stopnia cierpień powoda;

d) bezzasadnego pominięcia zeznań świadków M. Ł. (2) i K. Ł. oraz przesłuchania powoda w zakresie, w jakim dotyczą one zdolności intelektualnych powoda, obniżenia sprawności fizycznej, ograniczenia aktywności fizycznej, konieczności zmiany trybu życia, powstałych u niego kompleksów na tle niemożności wykonywania części obowiązków domowych, trudności zawodowych, co doprowadziło do przyjęcia ustaleń faktycznych pozostających w sprzeczności z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie w zakresie wpływu skutków wypadku z maja 2011 r. na przebieg i rozwój kariery zawodowej powoda, powstanie trudności adaptacyjnych, co skutkowało błędną oceną stopnia cierpień powoda;

2. przepisów prawa materialnego, a to:

a) art. 445 k.c. poprzez jego niewłaściwą wykładnię i błędne przyjęcie, że odpowiednią kwotą zadośćuczynienia dla powoda jest kwota 90 000 zł, mimo że kwota ta nie uwzględnia wszystkich indywidualnych okoliczności sprawy przez co nie kompensuje szkody niemajątkowej poniesionej przez powoda w całości;

b) art. 444 w zw. z art. 361 k.c. poprzez jego niewłaściwą wykładnię i przyjęcie, że: leczenie ręki, dłoni i twarzy, któremu powód był poddawany w latach 2012 - 2013, obniżenie zarobków powoda w okresie od 1 stycznia 2012 r. do 31 grudnia 2012 r. pozostawały poza zakresem odpowiedzialności pozwanej;

c) art. 189 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie na skutek błędnego przyjęcia, że w realiach niniejszej sprawy powód nie posiada interesu prawnego w żądaniu ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej za szkody, które mogą się ujawnić w przyszłości;

II. wnosząc o:

1. zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda dalszej kwoty 47 252, 28 zł wraz z ustawowymi odsetkami od kwoty:

a) 42 000 zł od dnia 2 stycznia 2013 r. do dnia zapłaty;

a) 5 252, 28 zł od dnia 31 dnia pod dniu doręczenia stronie pozwanej odpisu pozwu, oraz o ustalenie, że strona pozwana ponosi odpowiedzialność za skutki zdarzenia z dnia 15 maja 20111 r., które u powoda mogą się ujawnić w przyszłości;

2. zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych;

(apelacja k. 190 - 199)

W dniu 22 stycznia 2019 r. (...) S.A. z siedzibą w Ł. wniosło o oddalenie apelacji i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.

(odpowiedź na apelację k. 825 - 827)

W dniu 27 listopada 2018 r. (...) S.A. z siedzibą w Ł. wniosło apelację, w której zaskarżyło przedmiotowy wyrok w części, tj. w co do punktu 1 co do kwoty 27 000 zł wraz odsetkami od dnia 2 stycznia 2013 r. do dnia zapłaty, co do punktu 3 w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu:

I. zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 362 k.c. przez niewłaściwą interpretację, tj. a) uznanie, że skoro pozwany w postępowaniu likwidacyjnym przyjęł, że powód przyczynił się do szkody na poziomie 30%, to powyższa okoliczność jest wiążąca zarówno dla pozwanego, jak i dla sądu, i w konsekwencji przyjęcie przez sąd przyczynienia powoda do szkody na poziomie 30%, pomimo że już w pierwszym piśmie procesowym, tj. w odpowiedzi na pozew pozwany wskazywał, że przyczynienie powoda do szkody wynosi minimum 30%, a po przeprowadzeniu dowodów w sprawie, w tym dopuszczonych przez sąd dowodów w postaci opinii biegłych na okoliczności dotyczące właśnie przyczynienia powód do szkody, pozwany określił wysokość przyczynienia powoda na poziomie ponad 90%, co w konsekwencji doprowadziło do ustalenia przez sąd przyczynienia powoda do szkody na zbyt niskim poziomie, tj. 30% przyjętym w toku likwidacji;

b) uznanie, że M. Ł. (1) przyczynił się do powstania szkody jedynie w zakresie 30%, podczas gdy na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego zasadnym było uznanie, że przyczynienie się poszkodowanego do szkody było znaczne, tj. na poziomie minimum 60%, albowiem powód pomimo ciążącego na nim obowiązku jako pasażera pojazdu zapięcia pasów bezpieczeństwa, w sposób dobrowolny i świadomy zdecydował się na podróżowanie jako pasażer na przednim siedzeniu pojazdu bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, co świadczy o tym, że powód jako osoba dorosła i wykształcona zachował się nie tylko niezgodnie z przepisami prawa, ale także w sposób lekkomyślny, niezgodny z zasadami ostrożności i rozsądku w sprzeczności z dbałością o własne zdrowie i życie, a zachowanie powoda polegające na niezapięciu pasów bezpieczeństwa miało bezpośredni, realny i dominujący wpływ na fakt i zakres doznanych prze powoda obrażeń ciała na skutek wypadku z dnia 15 maja 2011 r., bowiem jak wynika z opinii sądowo - lekarskiej sporządzonej przez biegłych sądowych z (...) w Ł. (...), tj. prof. dr hab.n. med. J. B. i dr n. med. A. S., gdyby powód miał zapięte pasy bezpieczeństwa, to nie doszłoby do wypadnięcia powoda przez przednią szybę pojazdu, a w konsekwencji nie doszłoby u niego do powstania żadnych poważnych obrażeń ciała, a w szczególności powód nie doznałby urazu głowy, w tym ran szarpanych twarzy oraz ran szarpanych prawego przedramienia, nadgarstka i ręki, a także rany skalpacyjno - zmiażdżeniowej prawego uda, w konsekwencji oszacowany przez biegłych metodą (...) stopień przyczynienia się powoda do szkody wynosi 95 95%, a tym samym przyjęty przez Sąd Okręgowy stopień przyczynienia się powoda do szkody na poziomie na poziomie 30% jest rażący zaniżony;

II. zarzucając naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść orzeczenia:

a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną i sprzeczną zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego, a w konsekwencji ustalenie, że zachowanie powoda polegające na podróżowaniu pojazdem na przednim siedzeniu pasażera bez zapiętych pasów bezpieczeństwa miało wpływ na powstanie szkody jedynie na poziomie 30%, a w konsekwencji przyjęcie przyczynienia powoda jedynie na poziomie 30%, w sytuacji gdy przeprowadzone postępowanie dowodowego, w tym opinie biegłych sądowych, a zwłaszcza opinia sporządzona przez biegłych sądowych z (...) w Ł. (...), tj. prof. Dr. hab. N. med. J. B. i d n. med. A. S. wskazuje, ze gdyby powód miał zapięte pasy bezpieczeństwa, to nie doszłoby do wypadnięcia powoda przez przednią szybę pojazdu, a w konsekwencji nie doszłoby u niego do powstania żadnych poważnych obrażeń ciała, a także pominięcie ustaleń biegłych, że powód przyczynił się do powstania szkody w wysokości 95, 95%;

III. wnosząc o:

a) zmianę pkt 1 wyroku poprzez oddalenie powództwa ponad kwotę 10 100 zł (tj. oddalenie powództwa również co do kwoty 27 000 zł) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 2 stycznia 2013 r. do dnia zapłaty;

b) zmianę pkt 3 wyroku poprzez rozstrzygnięcie o kosztach procesu w pierwszej instancji zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów, w tym zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego przed sądem pierwszej instancji według norm prawem przepisanych;

c) zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego przed sądem drugiej instancji według norm prawem przepisanych;

ewentualnie o:

d) uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, w celu wyjaśnienia okoliczności wskazanych w zarzutach apelacyjnych, pozostawiając sądowi pierwszej instancji rozstrzygnięcie co do kosztów postępowania apelacyjnego.

(apelacja k. 802 - 805)

W dniu 11 lutego 2019 r. M. Ł. (1) wniósł odpowiedź na apelację, wnosząc i o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.

(odpowiedź na apelację k. 833 - 835)

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Sąd Apelacyjny przyjmuje ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji za własne i akceptuje rozważania prawne tego sądu, z zastrzeżeniami wskazanymi w dalszej części uzasadnienia.

Apelacja powoda jest zasadna w części.

Po pierwsze, zdaniem Sądu Apelacyjnego zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie wskazanym w punkcie I. 1. a), b), c) i d) jest zasadny (k. 791 -794).

Przepis art. 233 § 1 k.p.c. stanowi, że sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. A zatem jest to norma odwołująca się do dowodu i dlatego strona skarżąca, chcąc doprowadzić do podważenia dokonanej przez sąd pierwszej instancji oceny dowodów, powinna wskazać, którego dowodu zarzut ten dotyczy oraz na czym polegały konkretne naruszenia kryteriów oceny, jakie wymieniono w przepisie art. 233 § 1 k.p.c., a następnie wykazać, że dokonane przez sąd naruszenie prowadziłoby do dokonania odmiennych ustaleń faktycznych, które skutkowałyby rozstrzygnięciem zgodnie z żądaniem powództwa albo przeciwko takiemu żądaniu. Granice swobody sędziowskiej przy ocenie materiału dowodowego wyznaczają trzy czynniki: logiczny (obowiązek wyciągnięcia z materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych), ustawowy (powinność rozważenia całego materiału dowodowego) oraz ideologiczny (psychologiczny), przez który rozumie się świadomość prawną sędziego, kulturę prawną oraz system reguł pozaprawnych i ocen społecznych, do których odsyłają normy prawne. W związku z tym zarzut przekroczenia swobodnej oceny dowodów, skutkującej błędnymi ustaleniami faktycznymi może być skuteczny tylko wtedy, gdy skarżący wykaże przekroczenie któregoś z powyżej wymienionych kryteriów. Przy czym jednocześnie wyraźnie wskazuje się, że samo przedstawienie przez stronę odmiennych wniosków niż wynikające z oceny dokonanej przez sąd pierwszej instancji nie świadczy jeszcze o przekroczeniu swobodnej oceny dowodów (zob. wyrok Sądu Apelacyjne w Warszawie z dnia 14 grudnia 2017 r. I ACa 1591/16, Legalis).

Apelujący sprostał wyżej wymienionym wymogom.

Mając na uwadze trafność naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny uzupełnia ustalenie faktyczne sądu pierwszej instancji w następującym zakresie:

Podczas leczenia udział M. Ł. (1) w rozwoju dzieci był znikomy: nie mógł przytulać się do dzieci (ból skóry spowodowany poparzeniami), nie mógł brać dzieci na kolana (kolano było wyszarpane), nie brał udziału w nauce dzieci dyscyplin sportowych, w tym jazdy na rowerze, jazdy na nartach. W zastępstwie ojca czynności te wykonywał dziadek.

(zeznania świadka M. Ł. (2), e - protokół k. 724, zeznania powoda e-protokół k. 737)

M. Ł. (1) miał trudności adaptacyjne, a wynikające z niemożności realizacji funkcji ojca i męża. Powodowało to u niego kompleksy, z którymi nie mógł sobie poradzić.

(zeznania K. Ł. - e protokół k. 724)

M. Ł. (1) musiał zrezygnować w całości lub w części z dyscyplin sportowych, np. z jazdy na nartach (po dwóch godzinach na stoku nie był w stanie wytrzymać bólu kolan i był zmuszony do rezygnacji z jazdy na nartach w ogóle), jazdy konnej, z siatkówki.

(zeznania powoda e-protokół k. 737)

Powód był załamany swoim stanem zdrowia.

(zeznania świadka M. Ł. (2), e protokół k. 724)

M. Ł. (1) miał problemy adaptacyjne wynikające z niemożności pełnej realizacji w roli męża i ojca, wykonywania typowo męskich aktywności domowych. Powód krępował się prosić ojca o zastąpienie go w prostych czynnościach, takich jak wiercenie, składanie mebli, noszenie cięższych przedmiotów.

(zeznania świadka M. Ł. (2) i K. Ł. e - protokół k. 724, zeznania powoda e-protokół k. 737)

M. Ł. (1) codziennie pielęgnuje przeszczepioną skórę, która jest bardzo delikatna, pozbawiona jest właściwości typowych dla tego organu (brak czucia, brak potliwości), musi uważać na przeszczepy prawej ręki ponieważ mogą one ulec łatwemu uszkodzeniu, np. przez otarcie o inne przedmioty.

(zeznania świadka M. Ł. (2), e - protokół k. 724, zeznania powoda e-protokół k. 737)

Powód nadal odczuwa ograniczenia w sprawności fizycznej. Uskarża się na ograniczenia ruchomości placów, ręki, kolana i biodra. Z ran powoda samoczynnie wydobywały się ciała obce (kawałki szkła, elementy samochodu), które wymagały kolejnych interwencji chirurgicznych.

(zeznania świadka M. Ł. (2), e - protokół k. 724, zeznania powoda e-protokół k. 737)

Stan blizn na twarzy powoda nie uległ znaczącej poprawie, są to zaś elementy ciała, które są widoczne, zwracają uwagę w stosunkach zawodowych i prywatnych, a powód nie ma możliwości ich zakrycia. Blizny przypominają powodowi o wypadku i obniżają jego samoocenę.

(zeznania świadka M. Ł. (2), e - protokół k. 724, zeznania powoda e-protokół k. 737)

Po wypadku powód nie awansował, jego zakres pracy uległ ograniczeniu, ponieważ nie radził sobie w obowiązkach, nie prowadzi już takich projektów, jak przed wypadkiem, nowe zagadnienia były delegowane na inne osoby. Powód dostał jedną podwyżkę inflacyjną. Przed wypadkiem otrzymał regularne podwyżki. Nie szuka nowej pracy z powodu trudności adaptacyjnych po wypadku.

(zeznania powoda e protokół k. 737)

W związku z wypadkiem M. Ł. (1) poddał się w marcu terapii laserowej blizn, oraz wykupił medykamenty związane z leczeniem i profilaktyką medyczną. W związku z tym poniósł koszty wynikające:

- z faktura VAT nr (...) z dnia 18 marca 2013 r. na kwotę 500 zł za usługę medyczną za zakresu leczenia i profilaktyki medycznej - laserową terapię blizn pourazowych

- z faktury nr (...) r. z dnia 19 marca 2013 r. za medykamenty związane leczeniem i profilaktyką medyczną na kwotę 103, 27 zł;

(faktury VAT k. 200, 198)

Wyżej wymienione wydatki poniesione przez M. Ł. (1) ze względu na konieczne badania i usługi konsultacyjne, leki do stosowania zewnętrznego, materiału opatrunkowe są uzasadnione.

(opinia biegłego sądowego chirurga ortopedy k. 321)

W związku z wypadkiem M. Ł. (1) przebywał na zwolnieniach lekarskich:

- w 2011 r. w okresie: 14.12.-16.12;

- w 2012 r. w okresach: 4.1.-13.1., 16.4-20.4., 1.8.-8.08, 21.11-22.11

(zaświadczenie pracodawcy k. 174, opinia biegłego sądowego k. 314).

W wyżej wymienionym zakresie M. Ł. (1) utracił wynagrodzenie w łącznej kwocie 6900 zł brutto. Wynagrodzenie nie obejmuje premii kwartalnych.

(zaświadczenie pracodawcy k. 174)

M. Ł. (1) nadal wymaga okresowej rehabilitacji, aby utrzymać funkcje kończyn prawych na dotychczasowym poziomie i nie dopuścić do przyśpieszenia rozwoju zmian zwyrodnieniowych stawów tych kończyn co zawsze jest następstwem uszkodzeń urazowych. Możliwe jest rozwinięcie się szybsze zmian zwyrodnieniowych stawów kręgosłupa, stawu biodrowego, stawu przedraminnego-nadgarstkowego, które mogą upośledzać funkcję tych narządów u osoby po doznaniu obrażeń tych okolic ciała lub obrażeń ciała związanych z tymi okolicami anatomicznie, w sytuacji zaprzestania intensywnego leczenia rehabilitacyjnego.

(opinia biegłego sądowego k. 321)

Sąd Apelacyjny wyjaśnia, iż sąd pierwszej instancji nie odmówił wiarygodności zeznań M. Ł. (1), M. Ł. (2) oraz K. Ł., a także opiniom biegłego sądowego w powołanym powyżej zakresie, a sąd drugiej instancji nie znalazł podstaw do ich zakwestionowania. Wyżej wskazane fakty, zostały pominięte przez Sąd Okręgowy, natomiast na skutek apelacji powoda i trafnie postawionego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny uzupełnił ustalenia faktyczne o okoliczności wskazane w apelacji.

Sąd Apelacyjny eliminuje z ustaleń faktycznych następujące fakty:

"M. Ł. (1) awansował, dostał podwyżki, jego zakres obowiązków się poszerzył, nie czuje się pewnie, nie próbuje zmian, dostaje kwartalne premie uznaniowe".

Sąd Apelacyjny wyjaśnia, iż sąd pierwszej instancji ustalił wyżej wymienione fakty w oparciu o zeznania powoda oraz zeznania świadków bliżej niedookreślonych w uzasadnieniu. Tymczasem powód ani przesłuchani w sprawie świadkowie, tj. M. Ł. (2) i K. Ł. takich faktów nie zeznali, a powód zeznał odmiennie, i brak jest materiału procesowego pozwalającego na odmowę wiarygodności jego zeznań.

W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny przyjmuje ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji za własne.

Po drugie, w ocenie Sądu Apelacyjnego zarzut naruszenia art. 445 k.c., opisany w punkcie I. 2, a), apelacji, jest zasadny w części (k. 794-796 - odwrót).

Sąd pierwszej instancji w sposób niepełny przeanalizował, proces leczenia i rehabilitacji, w tym jego długotrwałość, stopień natężenia cierpień, trwałe ograniczenia w funkcjonowaniu powoda, trudności w sferze emocjonalnej, więzi rodzinnej, w tym niemożności realizowania się w roli ojca oraz skutki wypadku w sferze aktywności zawodowej.

Jak wynika z rozważań Sądu Okręgowego, przy ocenie wysokości zadośćuczynienia oparto się przede wszystkim na procesie leczenia zasadniczego, tj. prowadzącego do przywrócenia powodowi jakiejkolwiek sprawności, która zakończyła się we wrześniu 2011 r. Jednakże powód aż do połowy 2013 r., tj. w okresie 2 lat od wypadku, pozostawał pod stałą opieką lekarską, był kilkukrotnie hospitalizowany, poddawany zabiegom operacyjnym, badaniom neurologicznym i okulistycznym, a także przechodził ciągły proces rehabilitacji.

Wprawdzie powód po leczeniu zakończonym w placówce (...) w K. odzyskał w dużej mierze sprawność i wrócił do pracy, jednak rozpoczął się dla niego okres kolejnych zabiegów, rehabilitacji i nadal odczuwanych dolegliwości, ograniczeń fizycznych i psychicznych. Z ran powoda przez wiele miesięcy samoczynnie wydobywały się ciała obce (kawałki szkła, elementy samochodu), które wymagały kolejnych interwencji chirurgicznych. Do chwili obecnej, pomimo podjętych działań leczniczych, powód nie odzyskał pełnej sprawności. Powód uskarża się na ograniczenia ruchomości placów, ręki, kolana i biodra. W związku z tym zaniechał wielu zajęć sportowych, które przed wypadkiem aktywnie uprawiał, np. jazda konna, jazda na nartach, gra w piłkę nożną i siatkówkę. Powód musiał ograniczyć pływanie na basenie z uwagi na właściwości przeszczepionej skóry, którą musi codziennie pielęgnować. Skóra wszak nie ma zdolności do potliwości, a zatem się nie natłuszcza, ponadto pozbawiona jest funkcji układu nerwowego, nie ma czucia na powierzchni przeszczepów, nie rosną na niej także włosy.

Jak wynika z ustaleń Sądu Okręgowego, stopień cierpień fizycznych powoda był znaczny, pomimo podawanych powodowi środków przeciwbólowych i znieczuleń operacyjnych. Jednakże, co umknęło sadowi pierwszej instancji, proces leczenia nie ograniczał się wyłącznie do odniesionych bezpośrednio ran, ale polegał także na zadawaniu powodowi nowych ran, np. celem pobrania skóry do przeszczepu, dalszego bólu spowodowanego koniecznością leżenia w jednej pozycji w okresie od 16 maja 2011 r. do 20 czerwca 2011 r., zmian opatrunków, rehabilitacji i zabiegów manualnych, w trakcie podejmowania prób chodu, prób podejmowania dla uzyskania pełnej funkcji ręki prawej.

Skutki wypadku powoda były znaczne w sferze rodzinnej. Powód nie mógł uczestniczyć w życiu dorastających synów, przeżywał brak możliwości bezpośredniego kontaktu z dziećmi (niemożność przytulania dzieci, niemożność brania dzieci na kolana), a nadto powód nie brał udziału w aktywności fizycznej synów (nauka jazdy na rowerze). W czynnościach tych zastępował M. Ł. (1) jego ojciec. Powód był załamany swoim stanem zdrowia. Miał problemy adaptacyjne wynikające z niemożności pełnej realizacji w roli męża i ojca, wykonywania typowo męskich aktywności domowych. Powód krępował się prosić ojca o zastąpienie go w prostych czynnościach, takich jak wiercenie, składanie mebli, noszenie cięższych przedmiotów.

Należy także zwrócić uwagę, iż powód jest człowiekiem młodym, a intensywność cierpień, sposób odczuwania ograniczeń, zmiany stylu życia, jest zdecydowanie większa aniżeli u osoby starszej. Powód nadal odczuwa dolegliwości i ma trwałe ograniczenia ruchomości placów, ręki, kolana i biodra, które będą już elementem jego życia na zawsze. Są to zaś ograniczenia, które występują często u osób w podeszłym wieku, związane z naturalnym procesem starzenia się. Powód nadal posiada blizny i ślady ciał obcych na twarzy oraz na prawej ręce i dłoni. Pomimo podjętego leczenia, terapia laserowa w 2013 r., stan blizn na twarzy powoda nie uległ znaczącej poprawie, są to zaś elementy ciała, które są widoczne, zwracają uwagę w stosunkach zawodowych i prywatnych, a powód nie ma możliwości ich zakrycia. Blizny przypominają powodowi o wypadku i obniżają jego samoocenę. Pomimo upływu 7 lat od wypadku M. Ł. (1) nadal funkcjonuje w sposób gorszy, niż przed zdarzeniem.

Dodać także trzeba, że M. Ł. (1) po wypadku wprawdzie zachował zatrudnienie, lecz od dnia powrotu do pracy nie awansował, zmniejszył się zakres jego obowiązków, nie są mu powierzane nowe zadania wymagające nowych tematów, delegowane są one na inne osoby. Powód otrzymał jedną podwyżkę inflacyjną, natomiast przed wypadkiem uzyskiwał regularne podwyżki. Z racji trudności adaptacyjnych, które wystąpiły po wypadku, powód nie poszukuje innego zatrudnienia.

Sąd Apelacyjny uznał zatem, że powodowi należy się dalsze zadośćuczynienie w kwocie 10 000 zł.

Mając na uwadze, iż sąd pierwszej instancji przyznał znaczne świadczenie z tego tytułu, tj. 90 000 zł ((90 000 zł - 30% (przyczynienie, tj. 27 000 zł) = 63 000 zł - 25 900 zł (wypłacona kwota) = 37 100 zł)). Po przeprowadzeniu stosownych obliczeń powodowi należy się dalsza kwota 7000 zł tytułem zadośćuczynienia ((100 000 zł - 30% (przyczynienie tj. 30 000 zł) = 70 000 zł - 25 900 zł (wypłacona kwota) = 44 100 zł - 37 100 zasądzona przez sąd pierwszej instancji = 7000 zł).

Po trzecie, zdaniem Sądu Apelacyjnego zarzut naruszenia art. 444 w zw. z art. 361 § 1 k.c., opisany w punkcie I. 2. b) apelacji jest zasadny w całości (k. 797 - 798).

Jak wynika z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany jest do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na przygotowanie do innego zawodu. Przepis ten ujmuje szkodę w sposób możliwie szeroki, a więc poszkodowany może domagać się kompensaty wszelkich kosztów, w tym także kosztów transportu, kosztów odwiedzin osób, kosztów szczególnego odżywiania i pielęgnacji w zakresie rekonwalescencji, zwrotu kosztów leczenia, a także zwrotu utraconego zarobku.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego sąd pierwszej instancji nieprawidłowo ocenił żądanie powoda w zakresie wydatków związanych z leczeniem i profilaktyką medyczną oraz kosztów utraconego wynagrodzenia.

Co się tyczy kosztów leczenia, Sąd Okręgowy uznał, że M. Ł. (1) nie wykazał wysokości i zasadności ponoszenia wydatków na zakup leków i dojazdów do placówek medycznych w następnych latach po wypadku pozostających w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem z maja 2011 r. (k. 786). Tymczasem w związku z wypadkiem M. Ł. (1) poddał się w marcu terapii laserowej blizn, oraz poniósł koszty za medykamenty wynikające z faktury VAT nr (...) z dnia 18 marca 2013 r. na kwotę 500 zł za usługę medyczną za zakresu leczenia i profilaktyki medycznej - laserową terapię blizn pourazowych oraz z faktury nr (...) r. z dnia 19 marca 2013 r. za medykamenty związane leczeniem i profilaktyką medyczną na kwotę 103, 27 zł. Wyżej wymienione wydatki poniesione przez M. Ł. (1), ze względu na konieczne badania i usługi konsultacyjne, leki do stosowania zewnętrznego, materiału opatrunkowe zostały uznane przez biegłego sądowego za uzasadnione. Wynika to wprost z opinii pisemnej w tej jej fragmencie, który stanowi: "W mojej opinii wydatki poniesione przez Pana M. Ł. (1), udokumentowane fakturami dołączonymi do akt sprawy, na transport sanitarny, na uzyskanie kserokopii dokumentacji medycznej, na konieczne badania i usługi konsultacyjne, leki do stosowania wewnętrznego, w tym zalecane przez neurologów i leki do stosowania zewnętrznego oraz materiały opatrunkowe są uzasadnione". Sąd pierwszej instancji nie zakwestionował opinii biegłego sądowego w tym zakresie, a Sąd Apelacyjny nie znajduje także podstaw do tego, aby podważyć wniosek biegłego sądowego.

W związku z tym, że powodowi należą się koszty leczenia w wysokości 603, 27 zł, przy uwzględnieniu przyczynienia 30% (przyczynienie = 180, 98 zł), zasądzono dodatkowo na rzecz M. Ł. (1) kwotę 422, 28 zł.

Odnosząc się do utraconego wynagrodzenia, Sąd Okręgowy wyjaśnił, że powód nie wykazał przyczyny ewentualnego zmniejszenia dochodów pod koniec 2011 r. i w latach następnych, a przede wszystkim adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy utratą dochodów a wypadkiem, natomiast wyliczenia mają charakter hipotetyczny (k. 786). Z przedstawioną argumentacją nie można się zgodzić. Już z treści zaświadczenia pracodawcy (k. 174) wynika, że wskazane w nim okresy nieobecności w pracy, znajdujące odzwierciedlenie w zwolnieniach lekarskich, które zostały wystawione w związku z wypadkiem powoda. Pozwany nie kwestionował tych faktów ani w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, ani też w odpowiedzi na apelację. Ponadto wszystkie okresy niezdolności do pracy powoda, tj. w 2011 r. w okresie: 14.12.-16.12; w 2012 r. w okresach: 4.1.-13.1., 16.4-20.4., 1.8.-8.08, 21.11-22.11, zostały uwzględnione w pisemnej opinii biegłego sądowego chirurga ortopedy, jako mające związek z wypadkiem, i nie zostały przez tego biegłego sądowego zakwestionowane (k. 314), a wynikają przede wszystkim z dokumentacji medycznej złożonej do akt sprawy, a będącej podstawą ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji. Nie ma również żadnego materiału procesowego, z którego można byłoby wyciągnąć wniosek, że absencje chorobowe M. Ł. (1) w wyżej wymienionych okresach mają związek z innymi przyczynami, aniżeli pozostającymi w związku z wypadkiem z maja 2011 r. Nie można zgodzić się ze stanowiskiem sądu pierwszej instancji, że wyliczenia powoda mają charakter hipotetyczny. Powód nie przedstawił samodzielnie żadnych wyliczeń. Powód oparł się na zaświadczeniu wystawionym przez Centrum (...) pracodawcy (k. 174), z którego wprost wynika, metodologia obliczenia utraconego wynagrodzenia, z zastrzeżeniem, że są to kwoty utraconych dochodów, które wynikają z nieprzekazywania do ZUS kwot z tytułu zasiłku chorobowego składek emerytalnych i rentowych. Żądane zaś przez powoda utracone wynagrodzenie nie obejmuje premii uznaniowych, które, pomimo tego, że zostały uwzględnione w zaświadczeniu, mają charakter indywidualny, przy odpowiednich założeniach opisanych w tym zaświadczeniu. Dodać należy, że z treści zaświadczenia wprost wynika obniżenie wynagrodzenia odpowiednio o 20% - 30%, co odpowiada treści art. 11 ust. 1 i 1 a ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, zgodnie z którym miesięczny zasiłek chorobowy, z zastrzeżeniem ust. 1a i 2, wynosi 80% podstawy wymiaru zasiłku, natomiast miesięczny zasiłek chorobowy, z zastrzeżeniem ust. 1b i 2, za okres pobytu w szpitalu wynosi 70% podstawy wymiaru zasiłku. Ponadto, jak wynika z treści zaświadczenia, zostało ono wystawione zgodnie z art. 36 tejże ustawy, który stanowi, że podstawę wymiaru zasiłku chorobowego przysługującego ubezpieczonemu będącemu pracownikiem stanowi przeciętne miesięczne wynagrodzenie wypłacone za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym powstała niezdolność do pracy (ust. 1). Jeżeli niezdolność do pracy powstała przed upływem okresu, o którym mowa w ust. 1, podstawę wymiaru zasiłku chorobowego stanowi przeciętne miesięczne wynagrodzenie za pełne miesiące kalendarzowe ubezpieczenia (ust. 2). Podstawę wymiaru zasiłku chorobowego za jeden dzień niezdolności do pracy stanowi jedna trzydziesta część wynagrodzenia stanowiącego podstawę wymiaru zasiłku (ust. 3). Podstawę wymiaru zasiłku chorobowego ustala się z uwzględnieniem wynagrodzenia uzyskanego u płatnika składek w okresie nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego, w trakcie którego powstała niezdolność do pracy (ust. 4). W uzupełnieniu dodać należy, iż pozwany nie kwestionował treści zaświadczenia i wyliczeń w nim ujętych ani w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, ani też w postępowaniu apelacyjnym. Dlatego nie sposób uznać, że powód nie udowodnił adekwatnego związku przyczynowego w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. pomiędzy utrata dochodów a wypadkiem, czy też wysokości utraconego wynagrodzenia.

Zważywszy, że powód przyczynił się do szkody w 30%, Sąd Apelacyjny uwzględnił z tytułu utraconego wynagrodzenia kwotę 4 830 zł (6900 zł - 30% (przyczynienie - 2070 zł) = 4830 zł).

Podsumowując, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił punkt drugi zaskarżonego wyroku, w ten sposób, że zasądził dodatkowo od pozwanego na rzecz powoda łącznie kwotę 12 252, 28 zł, na którą składają się kwota 7000 zł tytułem zadośćuczynienia i 5 252, 28 zł tytułem naprawienia szkody majątkowej.

O odsetkach Sąd Apelacyjny orzekł w sposób następujący:

Zgodnie z art. 817 § 1 k.c. ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Według art. 817 § 2 k.c. gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w § 1. Stosowanie zaś do art. 817 § 3 k.c. umowa ubezpieczenia lub ogólne warunki ubezpieczenia mogą zawierać postanowienia korzystniejsze dla uprawnionego niż określone w paragrafach poprzedzających.

Zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r. poz. 1830), zgodnie z którymi, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi (art. 481 § 1 k.c.), z tym że jeżeli stopa odsetek nie była z góry ustalona należą się odsetki ustawowe (art. 481 § 2 zd. 1 k.c.).

Sąd wyjaśnia, iż art. 481 k.c. uległ zmianie z dniem wejścia w życie wyżej wymienionej ustawy, tj. w z dniem 1 stycznia 2016 r.

Zgodnie z art. 56 ustawy do odsetek należnych za okres kończący się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe.

Oznacza to, że w odsetki ustawowe należą się do dnia 31 grudnia 2015 r., a od dnia 1 stycznia 2016 r. zastosowanie znajduje art. 481 § 1 i 2 k.c. w nowym brzmieniu, co wynika z art. 56 ustawy.

Zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c. (w brzmieniu obowiązującym po dniu 1 stycznia 2016 r.), jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Jednakże, gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy.

Istotny jest moment, od którego należy liczyć odsetki ustawowe.

Powód żąda odsetek od zadośćuczynienia od dnia 2 stycznia 2013 r. do dnia zapłaty, a termin liczenia odsetek od zadośćuczynienia został prawidłowo opisany przed sąd pierwszej instancji i nie jest kwestionowany przez pozwanego. Sąd Apelacyjny podziela te rozważania, zatem ich przytaczanie należy uznać za zbędne.

Natomiast od kwoty 5 252, 28 zł powód żąda odsetek od dnia 31 po dniu doręczenia pozwanej odpisu pozwu. Z uwagi na to, że pozew został doręczony pozwanemu w dniu 3 września 2013 r., odsetki należą się od dnia 4 października 2013 r. zgodnie z art. 817 § 1 k.c.

Po czwarte, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zarzut naruszenia art. 189 k.p.c., opisany w pkt I.2. c) apelacji, jest zasadny w całości (k. 798 - 799).

Sąd Okręgowy wyjaśnił, że M. Ł. (1) nie leczy się od dwóch lat w związku z wypadkiem i według biegłych proces jego leczenia został zakończony. Jeżeli pojawiłyby się ewentualnie jakieś dolegliwości związane z wypadkiem to od tego momentu powód może wytoczyć powództwo i dochodzić roszczeń. Tym samym brak jest interesu prawnego z art. 189 k.p.c. w uwzględnieniu tego żądania, które może zostać zrealizowane w innym procesie bez obawy przedawnienia roszczenia.

Nie jest trafne stanowisko Sądu Okręgowego, iż proces leczenia M. Ł. (1) został zakończony.

Sąd pierwszej instancji dostrzegł, że leczenie powoda się zakończyło, lecz jak wynika z opinii pisemnej biegłego sądowego wniosek ten dotyczy leczenia zasadniczego. Biegły sądowy wprost wskazał, że M. Ł. (1) będzie wymagać dalszego leczenia rehabilitacyjnego. Leczenie to ma ścisły związek ze szkodami odniesionymi podczas wypadku. Rehabilitacja będzie konieczna, aby utrzymać funkcje kończyn prawych na dotychczasowym poziomie i nie dopuścić do przyśpieszenia rozwoju zmian zwyrodnieniowych stawów tych kończyn, co zawsze jest następstwem uszkodzeń urazowych. Biegły sądowy zauważył, że możliwe jest rozwinięcie się szybsze zmian zwyrodnieniowych stawów kręgosłupa, stawu biodrowego, stawu przedraminnego-nadgarstkowego, które mogą upośledzać funkcję tych narządów u osoby po doznaniu obrażeń tych okolic ciała lub obrażeń ciała związanych z tymi okolicami anatomicznie, w sytuacji zaprzestania intensywnego leczenia rehabilitacyjnego (k. 321).

Nie można podzielić poglądu Sądu Okręgowego, iż M. Ł. (1) nie ma interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c., ponieważ może wytoczyć w przyszłości powództwo o zapłatę.

Ocena, czy poszkodowany ma interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z danego zdarzenia na podstawie art. 189 k.p.c. musi być dokonana każdorazowo z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy.

Powód, który dochodzi naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. Ustalenie takiej odpowiedzialności ma na celu wyeliminowanie lub złagodzenie trudności dowodowych mogących wystąpić w kolejnym procesie odszkodowawczym ze względu na upływ czasu pomiędzy wystąpieniem zdarzenia wywołującego szkodę, a dochodzeniem jej naprawienia. Ustalenie w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie odszkodowawcze o odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości, wiąże inne sądy z mocy art. 365 k.p.c. i art. 366 § 1 k.p.c., a przez co zwalania poszkodowanego z obowiązku udowodnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym już taka odpowiedzialność ciąży. Wprowadzenie art. 4421 § 3 k.c. nie wyeliminowało możliwości ustalenia odpowiedzialności zobowiązanego za szkody, które mogą się ujawnić u poszkodowanego w przyszłości, lecz zabezpieczyło poszkodowanego przed przedawnieniem roszczeń, a zobowiązanemu zagwarantowało, że jego odpowiedzialność za szkody nie będzie nieograniczona w czasie. W związku z tym należy przyjąć, że regulacja z art. 4421 § 3 k.c. nie wyklucza a priorii możliwości zastosowania art. 189 k.p.c. i ustalenia odpowiedzialności zobowiązanego na przyszłość za skutki zdarzenia, które spowodowało szkodę u poszkodowanego.

Mając na względzie powyższe, Sąd Apelacyjny - na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. - zmienił zaskarżony wyrok w punkcie drugim i ustalił odpowiedzialność (...) S.A. z siedzibą w Ł. za skutki związane z wypadkiem z dnia 15 maja 2011 r., które mogą się ujawnić u M. Ł. (1) w przyszłości.

W pozostałym zakresie apelacja powoda podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c., jako bezzasadna.

Apelacja pozwanego jest bezzasadna w całości.

Po pierwsze, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., opisany w punkcie II. a) apelacji, jest nietrafny (k. 803 -804).

Istota tego zarzutu zmierza do wykazania, iż sąd pierwszej instancji powinien ustalić stopień przyczynienia się M. Ł. (1) do szkody w wymiarze 95, 59%, tak jak zostało to ustalone w opinii biegłych sądowych z (...) w Ł. (...).

Niewątpliwie biegli sądowi poczynili wyżej wymienione ustalenia, z tym że oparli swoje rozważania o metodę (...).

Przyczynienie poszkodowanego do szkody jest instytucją prawa cywilnego materialnego (art. 362 k.c.), którą sąd bada z urzędu na podstawie całokształtu materiału procesowego sprawy. Ustalenia poczynione przez biegłych sądowych w wydanych przez nich opiniach mogą udowadniać fakty subsumowane w ramach hipotezy art. 362 k.c. Jednakże ocena stopnia przyczynienia poszkodowanego do szkody stanowi wyłącznie uprawnienie sądu orzekającego. Nie może się ona opierać tylko na metodzie (...) ((...)), ponieważ wartość punktowa następstw szkody ustalona przy tej metodzie, nie stanowi wyznacznika stopnia przyczynienia się poszkodowanego do szkody w ujęciu art. 362 k.c. Dlatego sąd pierwszej instancji trafnie nie oparł swojego rozstrzygnięcia w oparciu o ustalenia poczynione przez biegłych w tym zakresie.

Dodatkowo należy zauważyć, że z opinii biegłych sądowych z (...) w Ł. (...) wynika, że gdyby powód miał zapięte pasy, to nie doszłoby wypadnięcia powoda przez przednią szybę, a w konsekwencji nie doszłoby u niego do powstania żadnych poważnych obrażeń ciała, a w szczególności powód nie doznałby urazu głowy, w tym ran szarpanych twarzy oraz ran szarpanych prawego przedramienia, nadgarstka i ręki, a także rany skalpacyjno - zmiażdżeniowej prawego uda. Jednakże, biegli sądowi poczynili swoje ustalenia przy założeniu, że powód nie wypadłby przez przednią szybę. Natomiast z opinii (...) Instytutu (...) wynika, że ze względu na dużą deformacje kabiny pojazdu M. nie jest możliwe jednoznaczne ustalenie, jaki zakres obrażeń wystąpiłby u powoda, gdyby ten podróżował z zapiętymi pasami (k. 635). Wbrew twierdzeniom pozwanego nie można zatem uznać, iż powód w ogóle nie odniósłby szkody, gdyby miał zapięte pasy.

Pozwany w apelacji nie wskazał materiału procesowego, pominiętego przez sąd pierwszej instancji, na podstawie którego można byłoby ustalić dodatkowe fakty, po uwzględnieniu których stopień przyczynienia się poszkodowanego do szkody można by było ustalić na wyższym poziomie.

Po drugie, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zarzut naruszenia art. 362 k.c., opisany w pkt I

a) i

b) apelacji, jest niezasadny (k.

802 odwrót - 803).

Przy prawidłowo ustalonym stanie faktycznym wskazany zarzut nie mógł odnieść skutku prawnego. Należy wszak zauważyć, że apelujący w apelacji dochodzi do konstatacji, że uwzględnienie wskaźnika metody (...) na poziomie 95, 95% powinno doprowadzić sąd do wniosku, że poziom przyczynienia się poszkodowanego do szkody wynosi 60%, ponieważ gdyby miał zapięte pasy do żadnych obrażeń poszkodowanego by nie doszło. Jednakże, jak wyżej wyjaśniono, na podstawie materiału dowodowego zebranego w sprawie, w tym opinii pisemnej (...) Instytutu (...), nie można ustalić, że zapięcie pasów przez powoda spowodowałoby brak szkody ze względu na dużą deformację kabiny pojazdu M.

Ponadto, wbrew twierdzeniom powołanym w apelacji, Sąd Okręgowy nie wyraził poglądu, zgodnie z którym przyjęcie przez pozwanego w postępowaniu likwidacyjnym przyczynienia się poszkodowanego do szkody na poziomie 30% jest wiążące dla sądu orzekającego. Jak wynika z rozważań Sądu pierwszej instancji, przywołanie tych okoliczności nastąpiło w związku z przedstawieniem stanowisk obydwu stron procesu odnośnie do przyczynienia się. Sąd orzekający je rozważył, dokonał analizy materiału procesowego, i doszedł do własnej konkluzji, że przyczynienie się powoda do szkody należy oszacować na takim, a nie innym poziomie, tj. 30%, a Sąd Apelacyjny te rozważania podziela. Jak wyjaśnił trafnie Sąd Okręgowy, stopień przyczynienia jest wypadkową wielu okoliczności, a nie wyłącznie zakresu obrażeń poniesionych przez poszkodowanego, do tego wyliczonych przy pomocy wzoru matematycznego.

Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny - na podstawie art. 385 k.p.c. - apelację pozwanego oddalił, jako bezzasadną.

O kosztach procesu przed sądem pierwszej instancji orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 zd. 1 i 2 k.p.c., przy przyjęciu, że wartość przedmiotu sporu z uwzględnieniem wartości roszczenia o ustalenie odpowiedzialności pozwanego na przyszłość wynosiła łącznie 174 827 zł. Ponieważ powód wygrał proces w kwocie 59 253 zł (37 000 zł zasądzone przez sąd pierwszej instancji + 12 253 zł zasądzone dodatkowo przez sąd drugiej instancji + 10 000 zł wartość uwzględnionego roszczenia o ustalenie), należy mu się zwrot kosztów procesu w 34%, a pozwanemu w 66% (174 827 x X = 59 253 x 100 = 34%; 100% - 34% = 66%).

O kosztach procesu przed sądem drugiej instancji Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w w zw. z art. 100 k.p.c. zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c.

Wartość przedmiotu zaskarżania z apelacji powoda wynosiła 57 253 zł, natomiast pozwanego - 27 000 zł. Powód z własnej apelacji wygrał sprawę w 40% (52 253 zł x X = 22 253 zł x 100% = około 40%), a pozwany w 60% (100% - 40%), z kolei z apelacji pozwanego - powód wygrał w 100%.

Powód poniósł koszty z własnej apelacji na poziomie 6 913 zł (opłata od apelacji: 2 863 zł, koszty zastępstwa procesowego: 4050 zł na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 5 listopada 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804), w brzmieniu nadanym rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 października 2016 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1667), mającego zastosowanie w niniejszej sprawie na podstawie § 21 tegoż rozporządzenia), natomiast z apelacji pozwanego: 2700 zł (na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia). Dlatego należy mu się zwrot kosztów postępowania apelacyjnego w łącznej wysokości 5 465, 20 zł (2 765, 20 zł (6913 zł: 100% = X: 40%) + 2700 zł).

Pozwanemu nie należy się zwrot kosztów postępowania apelacyjnego z własnej apelacji, ponieważ przegrał ją w 100%. Natomiast z apelacji powoda należy mu się zwrot kosztów zastępstwa procesowego w wymiarze 2 430 zł (4050 zł (na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia): 100% = x: 60%).

Powodowi należy się zatem zwrot kosztów postępowania apelacyjnego w łącznej wysokości 3035, 02 zł (5 465, 20 zł - 2430 zł).

Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.