Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSNwSK 2010/1/1848

Postanowienie
Sądu Najwyższego
z dnia 29 września 2010 r.
V KZ 56/10

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia R. Sądej.

Sentencja

Sąd Najwyższy na posiedzeniu bez udziału stron w dniu 29 września 2010 r., po rozpoznaniu w sprawie skazanego J. P. zażalenia J. P. na postanowienie Sądu Okręgowego w S. z dnia 29 lipca 2010 r. (IV WKK 39/10) o odmowie przywrócenia terminu do złożenia wniosku o doręczenie odpisu wyroku z uzasadnieniem Sądu Okręgowego w S. z dnia 22 września 2009 r., sygn. akt IV Ka 948/09, na podstawie art. 518 k.p.k. w zw. z art. 126 § 3 k.p.k. i art. 534 § 1 k.p.k. postanowił: utrzymać w mocy zaskarżone postanowienie.

Uzasadnienie faktyczne

Zażalenie J. P. na uwzględnienie nie zasługiwało. Skazany był obecny podczas ogłoszenia wyroku Sądu Okręgowego w dniu 22 września 2009 r., po którym został "pouczony o terminie i sposobie wniesienia kasacji oraz o treści art. 457 § 2 k.p.k." (k. 648 v.). Dopiero w dniu 6 czerwca 2010r., a więc po upływie ponad ośmiu miesięcy, J. P. złożył wniosek o "przywrócenie terminu kasacji", twierdząc, że do tego czasu nie było mu wiadome, iż jako osoba pozbawiona wolności nie musi uiszczać opłaty od kasacji i dlatego wcześniej z takim wnioskiem nie występował.

Zaskarżonym postanowieniem Sąd Okręgowy odmówił przywrócenia terminu do złożenia wniosku o doręczenie odpisu wyroku Sądu odwoławczego z uzasadnieniem (inicjującego postępowanie kasacyjne), uznając, że twierdzenia skazanego o przyczynach takiego spóźnienia nie są wiarygodne, a niedotrzymanie zawitego terminu 7 dni od ogłoszenia wyroku (o którym mowa w art. 524 § 1 zd. 2 k.p.k.) nastąpiło z przyczyn zawinionych przez skazanego.

To stanowisko starał się podważyć w zażaleniu J. P., szczegółowo opisując, że choć był obecny podczas ogłoszenia wyroku i wysłuchał pouczenia, to jednak go nie zrozumiał, a z obrońcą z urzędu po rozprawie odwoławczej nie miał możliwości się porozumieć. Wskazywał, że nie ma orientacji w przepisach proceduralnych, a w zakładzie karnym nie miał dostępu do kodeksów karnych.

Argumentację tę ocenić należy jako skrajnie nieprzekonującą, a wręcz jako całkowicie niewiarygodną. Trudno w tym miejscu nie wskazać na bogate doświadczenia skazanego w zakresie kontaktu z procedurą karną, co wynika choćby z faktu odpowiadania przez niego w warunkach art. 64 § 2 k.k. Lektura samego zażalenia, a także sporządzonej osobistej apelacji w tej sprawie, wykazuje pełną sprawność intelektualną i dobrą orientację skazanego w regułach rządzących postępowaniem karnym. Twierdzenie J. P., że w ciągu 7 dni od ogłoszenia wyroku nie zainicjował postępowania kasacyjnego, gdyż był przekonany o konieczności uiszczenia opłaty od kasacji, brzmi wręcz naiwnie. Oczywiste wszak być musiało także dla skazanego, że złożenie wniosku o doręczenie wyroku z uzasadnieniem żadnej opłacie nie podlega, tak jak uczynił to po ogłoszeniu wyroku Sądu pierwszej instancji (k. 528).

Równie infantylne było twierdzenie o niezrozumieniu pouczenia po ogłoszeniu wyroku Sądu Okręgowego. Gdyby jednak hipotetycznie założyć taki stan rzeczy, to przecież skazany miał pełną możliwość - w ciągu tych 7 dni - pisemnie zwrócić się do obrońcy czy Sądu Okręgowego o stosowne informacje. Oczekiwanie przeszło 8 miesięcy na podjęcie inicjatywy kasacyjnej wprost wykazuje niewiarygodność obecnych twierdzeń skazanego, a niezależnie od tego, długotrwałość ta już sama przez się wyklucza możliwość przyjęcia, że niedotrzymanie terminu zawitego nastąpiło z przyczyn od niego niezależnych, jak tego wymaga dyspozycja art. 126 § 1 k.p.k.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w części dyspozytywnej postanowienia.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego.