Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSNKW 1974/2/24

Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 4 września 1973 r.
V KRN 260/73

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: sędzia M. Budzianowski (współsprawozdawca). Sędziowie: A. Hapon, S. Kaciczak, H. Kempisty, J. Wieczorek, M. Szczepański (sprawozdawca), A. Pyszkowski.

Prokurator Prokuratury Generalnej: K. Kraft.

Sentencja

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Bolesława W., oskarżonego z art. 148 § 1 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Kielcach z dnia 13 maja 1972 r., zmienionego wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 1972 r.,

zmienił zaskarżone wyroki w ten sposób, że za przypisany czyn wymierzył oskarżonemu Bolesławowi W. karę 15 lat pozbawienia wolności, zaliczając na jej poczet okres tymczasowego aresztowania i dotychczas odbytej kary od dnia 25 września 1971 r. (...).

Uzasadnienie faktyczne

Sąd Wojewódzki w Kielcach wyrokiem z dnia 13 maja 1972 r., na podstawie art. 148 § 1 k.k. w związku z art. 30 § 3 k.k. i z zastosowaniem art. 40 § 1 pkt 1 k.k., skazał Bolesława W. na karę 25 lat pozbawienia wolności i pozbawienia praw publicznych na okres 10 lat za to, że w dniu 20 września 1971 r. w K., działając w zamiarze pozbawienia życia Heleny T., dusił ją rękami za szyję, a następnie zadał jej nożem kilkadziesiąt ran kłutych głowy, klatki piersiowej, jamy brzusznej, lewego przedramienia, dłoni i nadgarstka prawej ręki oraz lewego uda, w wyniku czego Helena T. doznała uszkodzenia obu płatów płuca lewego, dolnego płata płuca prawego, obu płatów wątroby, prawej nerki, żyły próżnej oraz innych obrażeń, które spowodowały w niej krwotok wewnętrzny do obu jam płucnych i jamy brzusznej, a w konsekwencji zgon.

Po rozpoznaniu rewizji oskarżonego Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 27 listopada 1972 r. wyrok sądu pierwszej instancji zmienił w ten sposób, że karę pozbawienia wolności złagodził do 12 lat.

Od powyższych wyroków rewizję nadzwyczajną na niekorzyść Bolesława W. wniósł Prokurator Generalny PRL.

Rewizja ta zarzuciła:

1) wyrokowi Sądu Wojewódzkiego - błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę wynikających z niesłusznego uznania, że oskarżony Bolesław W. uciskając rękami szyję Heleny T., a następnie uderzając ją wielokrotnie ostrzem noża w różne okolice ciała, między innymi w głowę, klatkę piersiową i brzuch, przewidywał tylko możliwość spowodowania śmierci Heleny T. i na taki skutek się godził, jakkolwiek okoliczności i sposób jego działania, a zwłaszcza użycie przez niego noża, umiejscowienie zadanych tym nożem Helenie T. rozległych uszkodzeń ciała w okolicy ważnych dla życia organów, uzasadniają przyjęcie, iż chciał on spowodować jej śmierć;

2) wyrokowi Sądu Najwyższego - obrazę art. 387 pkt 4 k.p.k., polegającą na zmianie wyroku Sądu Wojewódzkiego w Kielcach z dnia 13 maja 1972 r. przez wymierzenie oskarżonemu Bolesławowi W. za przypisany mu czyn kary 12 lat pozbawienia wolności wskutek niesłusznego uznania za rażąco surową orzeczonej przez Sąd Wojewódzki za to przestępstwo kary 25 lat pozbawienia wolności.

W konkluzji rewizja wniosła o zmianę zaskarżonych wyroków przez uznanie oskarżonego Bolesława W. za winnego tego, że w dniu 20 września 1971 r. w K., chcąc zabić Helenę T., uciskał rękami jej szyję, a następnie zadał jej ostrzem noża kilkadziesiąt uderzeń w różne części ciała, między innymi w głowę, klatkę piersiową i brzuch, w wyniku których Helena T. doznała rozległych zewnętrznych obrażeń ciała oraz uszkodzeń płuc, wątroby, nerek i żyły próżnej, powodujących wykrwawienie i śmierć, to jest przestępstwa określonego w art. 148 § 1 k.k., i skazanie oskarżonego na podstawie art. 148 § 1 k.k. z zastosowaniem art. 30 § 3 i art. 40 § 1 pkt 1 k.k. na karę 25 lat pozbawienia wolności z orzeczeniem pozbawienia go praw publicznych na okres 10 lat.

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy w powiększonym składzie zważył, co następuje:

1. Z ustaleń dokonanych przez sąd pierwszej instancji wynika między innymi, że oskarżony Bolesław W. w związku z podnieceniem wywołanym chęcią odbycia stosunku cielesnego z Heleną T. oraz zdenerwowaniem spowodowanym jej odmową odbycia tego stosunku i kopnięciem w okolicę krocza przewrócił Helenę T. na łóżko, uciskał rękami jej szyję, a następnie zadał jej 25 uderzeń ostrzem noża ("szpikulca") w różne w partie ciała, między innymi w głowę, klatkę piersiową i brzuch.

Ponadto bezbłędnie ustalono, że w wyniku uderzeń zadanych ostrzem noża Helena T. doznała licznych i rozległych obrażeń zewnętrznych oraz uszkodzeń płuc, wątroby, nerek i żyły próżnej, powodujących wykrwawienie i śmierć.

Sąd Wojewódzki w Kielcach nie dokonał należytej oceny prawnej działania oskarżonego z punktu widzenia postaci zamiaru i ograniczył się do stwierdzenia następującego: "Przy takim sposobie działania oskarżony co najmniej przewidywał, że może nastąpić skutek śmiertelny, i na taki z całą świadomością się godził".

Powyższe sformułowanie świadczy o nieprecyzyjnym ustaleniu postaci zamiaru oskarżonego, choć materiał dowodowy dawał podstawę do jasnego i wyraźnego sprecyzowania, czy oskarżony popełnił przypisaną mu zbrodnię z winy umyślnej w postaci zamiaru bezpośredniego, czy też - w postaci zamiaru ewentualnego.

Sąd Najwyższy w składzie zwykłym stwierdził między innymi: "Ustalił też Sąd Wojewódzki słusznie, że oskarżony przypisaną mu zbrodnię popełnił z zamiarem ewentualnym." Podkreślić należy, że Sąd Najwyższy w składzie zwykłym działanie oskarżonego z zamiarem ewentualnym, a nie bezpośrednim uwzględnił na korzyść oskarżonego przy wymiarze kary.

Powyższe poglądy obu sądów orzekających w kwestii zamiaru oskarżonego uznać należało za błędne. Niezależnie bowiem od tego, że sądy obu instancji nie uzasadniły należycie swego stanowiska, należy stwierdzić, iż okoliczności opisanego wyżej zdarzenia, a zwłaszcza sposób działania oskarżonego, użycie niebezpiecznego narzędzia, umiejscowienie i wielka liczba zadanych tym nożem Helenie T. ran, nakazują przyjąć, że oskarżony działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia Heleny T.

Jeżeli sprawca śmierci innej osoby zadaje jej aż 25 uderzeń tak niebezpiecznym narzędziem, jakim jest nóż, przy czym ciosy są stosunkowo silne i zadawane są w takie części ciała, jak głowa, klatka piersiowa i jama brzuszna, to nie sposób uznać, aby sprawca tylko godził się na skutek śmiertelny swego działania, i trzeba przyjąć, że działał z zamiarem bezpośrednim, to jest chciał spowodować śmierć danej osoby.

Z powyższych względów zarzut opisany w pkt 1 rewizji nadzwyczajnej należało uznać za zasadny, z tym jednak zastrzeżeniem, że nie zachodziła konieczność dokonania zmiany opisu czynu przypisanego, jak to wnioskowała rewizja nadzwyczajna, gdyż w opisie czynu przypisanego użyto sformułowania: "(...) działając w zamiarze pozbawienia życia Heleny T. (...)", które to sformułowanie obejmuje obie postacie zamiaru sprawcy działającego z winy umyślnej, a przepisy art. 360 § 1 pkt 6 oraz art. 360 § 2 pkt 1 k.p.k. nie nakładają na sąd orzekający obowiązku wskazania w opisie przypisanej zbrodni zabójstwa także i postaci zamiaru.

2. Przechodząc do wymiaru kary, stwierdzić należy, co następuje:

Ustalenie przez Sąd Najwyższy w składzie powiększonym, że oskarżony przypisaną mu zbrodnię popełnił z winy umyślnej w postaci zamiaru bezpośredniego, nie mogło pozostać bez wpływu na wysokość kary. Nie może bowiem ulegać wątpliwości, że większy jest stopień winy sprawcy zabójstwa wtedy, gdy skutku tego sprawca chce, niż wtedy, gdy możliwość skutku takiego przewiduje i nań się godzi. Niemniej jednak - wbrew wywodom rewizji nadzwyczajnej - brak podstaw do uznania, aby - w myśl dyrektyw wymiaru kary i na tle ustalonych w sprawie okoliczności obciążających i łagodzących - oskarżonemu Bolesławowi W. należało wymierzyć karę 25 lat pozbawienia wolności.

Uzasadniając zarzut rażącej niewspółmierności kary 12 lat pozbawienia wolności i powołując argumenty, które miałyby przemawiać za wymierzeniem jej w wysokości 25 lat, rewizja nadzwyczajna całkowicie niemal przekreśla znaczenie okoliczności łagodzących, co jest nie do przyjęcia na tle prawidłowej wykładni art. 50 § 1 i 2 k.k.

Chodzi tu zwłaszcza o takie okoliczności, jak:

1) nienaganna przeszłość oskarżonego, który w chwili czynu liczył lat 34;

2) dobra opinia oskarżonego w miejscu pracy;

3) fakt, że oskarżony popełnił przypisany czyn z zamiarem nagłym i pod wpływem wzburzenia, które nie osiągnęło postaci określonej w art. 148 § 2 k.k., ale które - jak to stwierdzili biegli psychiatrzy - doprowadziło do tego, iż oskarżony w chwili czynu miał nieznacznie ograniczoną zdolność pokierowania swym postępowaniem. Nawiązując do tej ostatniej okoliczności, należy rozpatrzyć - wbrew znaczeniu, jakie jej nadała rewizja nadzwyczajna - rzekomą łatwość decydowania się oskarżonego na popełnienie zbrodni.

Wyżej wymienione okoliczności w powiązaniu z okolicznościami obciążającymi (brutalność i okrucieństwo oskarżonego) oraz z uwzględnieniem społecznego oddziaływania kary spowodowały, że Sąd Najwyższy za karę współmierną do stopnia winy oskarżonego i stopnia społecznego niebezpieczeństwa przypisanego mu czynu oraz uwzględniającą w całej rozciągłości pozostałe dyrektywy wymiaru kary określone w art. 50 § 1 i 2 k.k. uznał karę 15 lat pozbawienia wolności. Przeciwko wymierzeniu kary 25 lat pozbawienia wolności przemawiało także i to, że osoba oskarżonego oceniona z uwzględnieniem jego przeszłości, tego, co uczynił, a także i zachowania po popełnieniu czynu (wprawdzie oskarżony odwołał przyznanie się do winy, ale gdyby się wcześniej nie przyznał, to nie byłoby dowodów winy), nie przemawia za koniecznością poddania go procesowi resocjalizacji przez szczególnie długi okres, a w każdym razie nie przez okres przekraczający lat 15.

3. Wobec braku możności ustalenia, czy pobudka działania oskarżonego była pobudką niską, nie orzeczono kary dodatkowej określonej w art. 40 § 2 k.k.

Z wyżej przytoczonych względów i kierując się ponadto treścią art. 547 § 1 k.p.k. oraz art. 2 ust. 1 pkt 6, 10 i 24 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (Dz. U. Nr 27, poz. 152) orzeczono jak w wyroku.