Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSNKW 1974/1/19

Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 10 lipca 1973 r.
V KRN 173/73

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: sędzia M. Paluch. Sędziowie: S. Kaciczak, A. Pyszkowski (sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Generalnej: M. Rzeszewicz.

Sentencja

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Bogdana Ł., oskarżonego z art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 168 § 1 i art. 60 § 1 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi - Ośrodek w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 3 października 1972 r. i utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Powiatowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 2 sierpnia 1972 r.

uchylił obydwa zaskarżone wyroki i sprawę przekazał Sądowi Powiatowemu w Piotrkowie Trybunalskim do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie faktyczne

(...) Rewizja nadzwyczajna jest zasadna.

Na podstawie analizy materiału dowodowego zebranego w toku postępowania przygotowawczego, a w szczególności na podstawie zeznań pokrzywdzonej Stefanii Z., która - według oceny prokuratora - "bezspornie rozpoznała Bogdana Ł. jako napastnika", prokurator zarzucił oskarżonemu popełnienie przestępstwa określonego w akcie oskarżenia.

Sąd Powiatowy - po przeprowadzeniu rozprawy - uniewinnił oskarżonego, uznał bowiem, że "brak dostatecznych dowodów winy oskarżonego Bogdana Ł.". Pozostawało to w związku z odmiennymi niż w postępowaniu przygotowawczym zeznaniami Stefanii Z. na rozprawie. Sąd podniósł, że "zeznania pokrzywdzonej od początku niezdecydowane, w końcu, po szczegółowym przesłuchaniu, rzucające inne światło na osobę sprawcy nie mogą być dowodem winy Bogdana Ł., zwłaszcza że "pozostałe dowody również nie są wystarczające do uznania winy oskarżonego".

Sąd Wojewódzki podzielił stanowisko Sądu Powiatowego i podkreślił, że "Sąd Powiatowy - oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy w granicach art. 4 § 1 k.p.k. - wysnuł prawidłowy wniosek, iż w sprawie brak dowodów pozwalających na wysnucie niewątpliwego wniosku, iż oskarżony dokonał zarzuconego mu przestępstwa".

Granice postępowania odwoławczego określone są treścią środka odwoławczego. Sąd odwoławczy jako sąd głównie kontrolujący, sprawdzający przede wszystkim prawidłowość orzekania sądu pierwszej instancji, obowiązany jest rozważać wszystkie istotne zarzuty oraz wnioski wskazane w środku odwoławczym i może wydać orzeczenie o utrzymaniu zaskarżonego orzeczenia sądu pierwszej instancji w mocy tylko wtedy, gdy uznaje za słuszne owe zarzuty oraz wnioski, przy czym powinien przedstawić swój tok rozumowania (art. 406 § 2 k.p.k.).

Rewizja nadzwyczajna zasadnie zarzuca, że Sąd Wojewódzki z obrazą art. 406 § 2 k.p.k. nie sprostał w pełni temu zadaniu, nie zwracając zresztą uwagi na braki postępowania w Sądzie Powiatowym, które podniosła rewizja prokuratora od wyroku pierwszej instancji i które podnosi obecnie rewizja nadzwyczajna, a które uzasadniają pogląd o przedwczesności wyrokowania i konieczności uzupełnienia przewodu sądowego przez Sąd Powiatowy.

Jedyny bezpośredni dowód w sprawie - to zeznanie pokrzywdzonej świadka Stefanii Z. Na rozprawie pokrzywdzona ta złożyła zeznania sprzeczne ze swymi zeznaniami w postępowaniu przygotowawczym. Sąd Powiatowy w toku rozprawy stwierdził te sprzeczności i dlatego dwukrotnie odczytał zeznania Stefanii Z., złożone w postępowaniu przygotowawczym, a zawarte w protokołach przesłuchania z dnia 23 marca 1972 r. i z dnia 9 maja 1972 r. oraz w protokołach okazania jej Bogdana Ł. w towarzystwie innych mężczyzn z dnia 23 marca 1972 r. i z dnia 9 czerwca 1972 r.

Ponadto co do okoliczności związanej z kwestią rozpoznania oskarżonego przez Stefanię Z. sąd przesłuchał świadka Henryka S., jednego z uczestników okazania z dnia 9 czerwca 1972 r., oraz odczytał protokoły zeznań świadków Mieczysława R. i Antoniego C. - zgodnie z wnioskiem prokuratora zgłoszonym w trybie art. 296 § 2 k.p.k. - obydwu uczestników okazania z dnia 23 marca 1972 r.

Świadkowie Mieczysław R. i Antoni C., nawiązując do przeprowadzonego tego samego dnia "okazania", stwierdzili, że podczas tego okazania Stefania Z. jako napastnika rozpoznała właśnie oskarżonego Bogdana Ł., przy czym treść zeznań tych świadków nie zawiera nic, co byłoby niezgodne z oświadczeniami Stefanii Z. złożonymi do protokołu okazania podpisanego między innymi przez tychże świadków. Wynikać może z tego, że zeznania tych świadków potwierdzają treść oświadczeń Stefanii Z. Z protokołu okazania zaś wynika, że spośród pięciu mężczyzn Stefania Z. rozpoznała "po ubiorze oraz po twarzy, a ponadto po włosach" Bogdana Ł. jako napastnika.

Wprawdzie podczas przesłuchania przez prokuratora w dniu 9 maja 1972 r. Stefania Z. oświadczyła, na co powołuje się Sąd Wojewódzki, że - po okazaniu jej fotografii "młodych ludzi" - wydaje się jej, iż rozpoznała napastnika, i to oświadczenie może podać w wątpliwość jej poprzednie kategoryczne rozpoznanie, jednakże wbrew temu w dniu 9 czerwca 1972 r. przed prokuratorem złożyła w tym względzie oświadczenie stanowcze. W tym dniu bowiem prokurator okazał Stefanii Z. oskarżonego w towarzystwie Włodzimierza K., Krzysztofa R. i Henryka S. W protokole stwierdzono między innymi: "Stefania Z. przyglądała się dłuższy czas mężczyźnie siedzącemu jako drugi z prawej i stwierdziła, iż uważa, że ten mężczyzna jest tym, który napadł ją w lesie"; mówiła także: "Niech się pan broni, ale ja rozpoznaję, że to pan (...)". Stefania Z. dodała jedynie: "(...) ten sam tylko jakby teraz trochę poprawił się na twarzy. Zajście miało miejsce w lesie i wydaje mi się, że sweter był trochę jaśniejszy niż teraz". Po tych wyjaśnieniach w protokole jest wzmianka: "W pokoju w chwili okazania nie było słońca", następnie uwaga Stefanii Z.: "Dodaję, że wolałabym swoją śmierć, ale mówię prawdę".

Spośród osób, w których towarzystwie okazano oskarżonego, na rozprawie przesłuchano jako świadka Henryka S. Świadek ten przesłuchany w dniu okazania potwierdził treść protokołu okazania, jednakże na rozprawie zeznał odmiennie, co stało się podstawą do odczytania jego poprzednich zeznań z postępowania przygotowawczego. Według zeznań Henryka S. złożonych na rozprawie Stefania Z. rozpoznała oskarżonego w sposób niezdecydowany, co wyraziło się w jej wypowiedzi: "(...) ten nie ten, bo tamten miał grubszy nos" oraz był inaczej ubrany.

Należy zaznaczyć, że w dniu 23 marca 1972 r. - jeszcze przed okazaniem oskarżonego - Stefania Z., jak to wynika z jej zeznań, na podstawie fotografii czterech mężczyzn rozpoznała oskarżonego "jako podobnego do sprawcy".

Jak już wyżej zaznaczono, jedyny bezpośredni dowód w sprawie - to zeznania pokrzywdzonej - świadka Stefanii Z. Wobec tego od oceny jej zeznań przede wszystkim zależało ustalenie winy oskarżonego lub jego niewinności. Dlatego w związku ze zmiennością tych zeznań, co słusznie podnosi rewizja nadzwyczajna, konieczna była szczególna wnikliwość w przeprowadzeniu postępowania dowodowego oraz w ocenie zebranych dowodów, a zwłaszcza zeznań Stefanii Z. Tym wymaganiom nie odpowiada ani postępowanie dowodowe przed Sądem Powiatowym, ani rozważania tego Sądu zawarte w uzasadnieniu wyroku.

Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonych wyroków, dla oceny trafności rozpoznania oskarżonego przez Stefanię Z. istotne znaczenie miały zeznania świadka Henryka S., złożone na rozprawie. Jednakże Sąd Powiatowy opierając swoje stanowisko na zeznaniach Henryka S. złożonych na rozprawie pominął w swych rozważaniach ujawnione na rozprawie odmienne jego zeznania z postępowania przygotowawczego, mogące wskazywać na zdecydowany sposób rozpoznania oskarżonego przez Stefanię Z. w postępowaniu przygotowawczym, co prowadzi do wniosku, że Sąd ten zeznania z postępowania przygotowawczego odrzucił, jednakże tego nie uzasadnił. Sąd Wojewódzki nie tylko nie zwrócił na to uwagi, ale sam swoje rozważania oparł na zeznaniach świadka Henryka S. złożonych na rozprawie.

Zestawienie zeznań tego świadka z odczytanymi zeznaniami świadków Mieczysława R. i Antoniego C. mogło mieć znaczenie dla oceny zeznań świadka Henryka S., a w konsekwencji i zeznań Stefanii Z. Zresztą w takiej sytuacji - zwłaszcza wobec zmiany zeznań świadka Henryka S. - w celu odtworzenia przebiegu i sposobu rozpoznania oskarżonego przez Stefanię Z. w dniu 9 czerwca 1972 r. i w celu oceny jej ówczesnych oświadczeń nie należało ograniczać się do bezpośredniego przesłuchania na rozprawie tylko jednego z uczestników rozpoznania, lecz przesłuchać także innych uczestników - świadków rozpoznania, a mianowicie Włodzimierza K. i Krzysztofa R.

Z tych samych powodów celowe przesłuchanie na rozprawie świadków uczestników pierwszego rozpoznania w dniu 23 marca 1972 r., tj. świadków Mieczysława R. i Antoniego C., a ewentualnie także Zdzisława Z. i Ryszarda O., o co też wnosiła rewizja prokuratora od wyroku sądu pierwszej instancji, a do czego Sąd Wojewódzki nie ustosunkował się, i co słusznie podnosi rewizja nadzwyczajna. Zresztą Sąd Wojewódzki nie ustosunkował się i do innych konkretnych wniosków rewizji prokuratora, odnoszących się wprawdzie do dowodów pośrednich, ale mających charakter poszlak mogących mieć znaczenie dla oceny wyjaśnień oskarżonego.

Uzupełnienie postępowania dowodowego przez przesłuchanie na rozprawie świadków - uczestników obydwu "okazań" oskarżonego mogło - zależnie od treści tych zeznań - mieć znaczenie dla oceny zeznań świadka Henryka S., a także dla odtworzenia rzeczywistego przebiegu okazania oskarżonego i w konsekwencji dla wyrobienia poglądu na zeznania świadka Stefanii Z., które to zeznania wzbudziły wątpliwości co do tego, czy mogą stanowić podstawę orzeczenia w zakresie winy oskarżonego.

Sąd Powiatowy między innymi ocenił zeznania Stefanii Z. jako "od początku niezdecydowane", co prawdopodobnie odnosi się do jej zeznań z postępowania przygotowawczego. Taka ocena w świetle tego, co wyżej powiedziano, budzi wątpliwości. Dla wyjaśnienia tych wątpliwości należy wyczerpać wszystkie środki mogące prowadzić do ich usunięcia. Sąd ma obowiązek, wypływający z zasady dociekania prawdy obiektywnej, wyczerpać wszystkie możliwości dowodowe, i to niezależnie od wniosków stron (art. 3, 152 k.p.k.).

Niezależnie od tego, że Sąd Wojewódzki - jak to już wyżej zaznaczono - wbrew art. 406 § 2 k.p.k. nie ustosunkował się do wszystkich istotnych zarzutów i wniosków rewizji prokuratora, Sąd ten nie zwrócił uwagi na to, że uzasadnienie wyroku Sądu Powiatowego nasuwało wątpliwości co do prawidłowości oceny podstawowych w sprawie zeznań Stefanii Z., i to wątpliwości, których usunięcie nie było możliwe w postępowaniu rewizyjnym ze względu na zakres potrzebnych uzupełnień postępowania dowodowego (konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w znacznej części - art. 402 § 2 k.p.k.). W tych warunkach - jak to trafnie podnosi rewizja nadzwyczajna - Sąd Wojewódzki powinien był uchylić wyrok Sądu Powiatowego i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania.

Z tych wszystkich względów - nie przesądzając kwestii oceny dowodów oraz kwestii winy czy niewinności oskarżonego - zgodnie z wnioskiem rewizji nadzwyczajnej należało uchylić obydwa zaskarżone wyroki i sprawę przekazać Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Wobec uniewinnienia oskarżonego nie zachodziła konieczność zajmowania się stroną prawną zarzucanego czynu. W świetle dotychczasowych czy nowych ustaleń kwestia ta może być aktualna w zakresie wskazanym w rewizji nadzwyczajnej (usiłowanie czy dokonanie przestępstwa), należy bowiem mieć na względzie to, że pojęcie czynu nierządnego obejmuje zarówno normalny akt spółkowania, jak i inne czyny mające na celu zaspokojenie popędu płciowego lub podniecanie pobudliwości w zetknięciu z ciałem innej osoby. Jeżeli więc działanie polega na dotykaniu organów płciowych drugiej osoby w celu, o którym poprzednio była mowa, i w warunkach określonych w art. 168 k.k., to zachodzi dokonanie.