Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1409132

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 6 grudnia 2013 r.
V ACa 517/13

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Iwona Wilk.

Sędziowie SA: Grzegorz Stojek (spr.), Janusz Kiercz.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 6 grudnia 2013 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Z. przeciwko (...) w Z. przy udziale interwenienta ubocznego (...) w Z. o uchylenie uchwały na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 26 kwietnia 2013 r., sygn. akt XII C 303/12;

oddala apelację i zasądza od powódki na rzecz pozwanej kwotę 135 (sto trzydzieści pięć) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił powództwo (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Z. przeciwko (...) w Z., przy interwencji ubocznej (...) w Z. (dalej: (...)), o uchylenie uchwały z 29 sierpnia 2012 r. w sprawie wyrażenia zgody na "dzierżawę" pomieszczeń i powierzchni oraz orzekł o kosztach procesu.

Rozstrzygnięcie oparł o następujące ustalenia faktyczne i oceny prawne.

Wspólnicy spółki cywilnej: G. W. i A. L. (1), a ponadto (...), powódka i Gmina Z. stanowią pozwaną (...), będąc współwłaścicielami nieruchomości wspólnej położonej przy ulicy (...) w Z. Udział (...) we współwłasności nieruchomości wspólnej wynosi (...) części (52,4%), udział powódki to (...) części (22,7%), z kolei Gminie Z. przysługuje udział (...) części (15,4%), natomiast G. W. i A. L. (1) są współwłaścicielami nieruchomości wspólnej łącznie w 95/1000 częściach (9,5%).

Nieruchomość wspólna zabudowana jest dwoma budynkami, które położone są przy ulicy (...) w Z. Oba budynki na kondygnacjach połączone są przejściami przez klatkę schodową, stanowiącą część budynku przy ul. (...). Z budynku przy Placu (...) w Z. w całości korzysta wyłącznie (...) i żaden z pozostałych członków (...) nie korzystał z budynku przy Placu (...) w Z., a także nie przysługuje mu wyłączne prawo własności do jakiegokolwiek wyodrębnionego lokalu w tym budynku. Jest to efektem wykonania jednomyślnej uchwały z 2008 r., w wyniku której (...) rozbudowało i zmodernizowało część wspólnej nieruchomości, w tym budynek przy Placu (...). Wskutek tego standard wspólnej nieruchomości uległ istotnej poprawie. Budynek przy Placu (...) jest ogrzewany nowym i niezależnym systemem ogrzewania, którego koszty obciążają wyłącznie (...). Wyremontowano i zmodernizowano dach tego budynku (drewnianą więźbę dachową pokrytą papą zastąpiono żelbetonową, która jest pokryta membraną dachową), wymieniono wszystkie drewniane stropy oraz instalacje, zrobiono nowe i estetyczne elewacje, osuszono i ocieplono budynek oraz wymieniono stolarkę okienną; zlikwidowano także stary śmietnik, zastępując go nowym, zamkniętym. Żaden z pozostałych współwłaścicieli nie finansował kosztów tej modernizacji. Korzystając w sposób wyłączny ze wszystkich znajdujących się w tym budynku pomieszczeń, (...) realizuje w nim swoje cele statutowe, jako organizacja non profit. Stan ten był akceptowany przez pozostałych współwłaścicieli i był efektem realizacji nieformalnego porozumienia, z którego wynikało, że stanowi to swoisty ekwiwalent za poniesione koszty modernizacji, podnoszącej standard i estetykę całej nieruchomości.

Uchwałą z 29 sierpnia 2012 r., podjętą w trybie indywidualnego zbierania głosów, (...) wyraziła zgodę na dzierżawę przez (...) części nieruchomości wspólnej, mianowicie:

- pomieszczeń wybudowanych w ramach przebudowy części dziedzińca wewnętrznego, znajdującego się pomiędzy budynkiem przy Placu (...) w Z. a oficyną graniczną z nieruchomością przy ul. (...) (prawą),

- części korytarzy służących do komunikacji między tymi pomieszczeniami,

- powierzchni dachu budynku przy Placu (...).

Umowa, o jakiej mowa w uchwale, miała zostać zawarta na 5 lat, począwszy od końca 2012 r., z możliwością jej przedłużenia na czas nieokreślony przy zgodnej woli stron, a czynsz określony został w niej na kwotę 500 zł rocznie. Do zawarcia umowy dzierżawy (...) upoważniła A. L. (1) i K. R.

Za podjęciem zaskarżonej uchwały głosowali współwłaściciele, którym przysługuje łącznie 77,3% udziałów w nieruchomości wspólnej, a przeciwko - powódka, dysponująca 22,7% udziałów. Po podjęciu uchwały powódka próbowała przekonywać pozostałych współwłaścicieli do zmiany stanowiska i podjęcia innej uchwały, ale nie byli tym zainteresowani.

Zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (tekst jedn.: w Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 z późn. zm.; dalej: u.w.l.) właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności prawem lub z umową właścicieli albo jeśli narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza jego interesy.

Powódka, jako podmiot legitymowany, w ustawowym terminie zaskarżyła uchwałę z 29 sierpnia 2012 r., zarzucając sprzeczność z prawem, naruszenie zasad prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną, a także naruszenie interesów powódki.

Sąd Okręgowy stwierdził, że treść zaskarżonej uchwały nie narusza żadnego z bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa, a podnoszone przez powódkę wątpliwości interpretacyjne wynikają wyłącznie z nieuprawnionego stosowania rygorystycznej wykładni. Dla pozostałych członków pozwanej (...) uchwała jest jasna. Wyjaśnił Sąd Okręgowy, że istotą działania wspólnot mieszkaniowych jest realizowanie interesów jej członków, od których ustawodawca nie wymaga wiedzy prawniczej. Z tej przyczyny brak precyzyjnego określenia powierzchni nieruchomości wspólnej, o którą chodzi w uchwale, według jednostki miary, nie może być skutecznym zarzutem, skoro dla każdego z członków (...) jasne jest, o które części nieruchomości idzie, co przyznała też prezes zarządu powódki. Ocena działań wspólnot mieszkaniowych, w tym wykładania uchwał, powinna zmierzać do realizacji rzeczywistej woli ich członków, wyrażonej w uchwale podejmowanej większością głosów, a nie jej dyskwalifikowaniu z uwagi na drobne uchybienia formalne. Zarzucając błędy w procedurze głosowania, powódka wskazuje na to, co w przeszłości było także jej udziałem. Prezes zarządu powódki przyznała, że częstą praktyką współwłaścicieli, także powódki, było przygotowywanie projektów uchwał i inicjowanie zbierania głosów za ich podjęciem. Tymczasem, powołując się na błahe kwestie, np. brak zestawienia wszystkich głosujących na jednej karcie do głosowania, próbowała dowodzić nielegalności uchwały. Pomijając nawet, że nie ma w tym zakresie żadnej normy bezwzględnie wiążącej, to zauważyć należy, że powódka nie wykazała, aby popełnione w jej przekonaniu uchybienia mogły mieć wpływ na skuteczność podjęcia uchwały. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wskazuje na okoliczność przeciwną. Wszyscy pozostali członkowie (...) oddali głosy świadomie i nawet znając stanowisko oraz argumentację powódki nie podjęliby innej decyzji. Także obecnie sprzeciwiają się inicjatywom powódki, która dąży do zmiany bądź uchylenia uchwały. Sad Okręgowy podkreślił, że gdyby wszyscy pozostali współwłaściciele wcześniej wypowiedzieli się za podjęciem uchwały, to w tych okolicznościach można byłoby w ogóle pominąć powódkę w dalszym głosowaniu. W doktrynie i judykaturze wyjaśniono, że nie ma potrzeby kontynuowania procedury głosowania, gdy za przyjęciem uchwały opowie się większość (ponad 50% udziałów w nieruchomości wspólnej) członków (...). Praktyka taka nie narusza przepisów ustawy o własności lokali. Ponadto zarzuty formalne mogą stanowić podstawę uchylenia uchwały tylko wówczas, gdy zarzucana wadliwość co najmniej mogła mieć wpływ na treść uchwały. Nadmiernie sformalizowana interpretacja przepisów dotyczących działania wspólnot mieszkaniowych mogłaby prowadzić do istotnego ograniczenia właścicieli lokali w wykonywaniu prawa własności i utrudnienia funkcjonowania wspólnot mieszkaniowych. Z tego punktu widzenia istotne jest, czy mimo uchybienia przepisom proceduralnym ustawy lub statutu osiągnięty został cel, którego realizacji służą.

Zaskarżona uchwała nie narusza zasad prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną. Kluczowe znaczenie ma to, że części budynku objęte uchwałą powstały w wyniku legalnej modernizacji obiektu dokonanej przez (...), bez jakichkolwiek nakładów (...) i jej pozostałych członków. Modernizacja doprowadziła do poprawy atrakcyjności nieruchomości wspólnotowej, czego beneficjentami są wszyscy jej członkowie. Nadto przebudowa budynku przy Placu (...) w Z. została zaprojektowana na potrzeby (...), działalności, którą prowadzi i rzeczywiście budynek jest wykorzystywany w tym celu, jako zwarta, funkcjonalna całość. Żaden z pozostałych członków (...) nie ma w tym budynku wyodrębnionego lokalu i nigdy z tego budynku nie korzystał. A. L. (1), członek zarządu pozwanej (...) i jeden z właścicieli, zeznał, że pozostali właściciele nie interesowali się tym budynkiem pod kątem swojej działalności oraz że już na etapie poprzedzającym prace modernizacyjne doszło do nieformalnego porozumienia, w ramach którego (...) nie obciążało członków (...) z tytułu poniesionych nakładów, w zamian miało uzyskać prawo wyłącznego korzystania z tej części nieruchomości wspólnej. W tym kontekście umówiony czynsz na poziomie 500 zł rocznie nie wskazuje na brak odpowiedniej ekwiwalentności świadczeń. Warto podkreślić, że członkami pozwanej (...) są podmioty profesjonalnie uczestniczące w obrocie i trudno podzielać opinię jednego z nich, z mniejszościowym udziałem, że tylko on dostrzega w treści uchwały zagrożenie interesów (...). Powódka kreuje na potrzeby procesu różnorakie hipotezy, mające rzekomo wskazywać na zagrożenie interesów (...). Sąd Okręgowy wskazał przykładowo na twierdzenie o oddaniu w najem powierzchni dachowej dla urządzeń sieci telekomunikacyjnej. Przedstawiciel zarządcy zeznał zaś, że dotychczas nikt nie zlecał mu poszukiwania kontrahenta, gdyż (...) nie przejawiała takiego zainteresowania.

Sąd Okręgowy stwierdził też, że uchwała nie narusza interesu powódki, jako członka (...). Wszelkie twierdzenia powódki w tym przedmiocie rażą gołosłownością. Wywodzi, że chciałaby korzystać z części nowo powstałych pomieszczeń w budynku przy Placu (...) w Z., a nawet nie podjęła próby wykazania realności takich potrzeb. Wprost jej przedstawiciele twierdzili, że w ogóle nie mają wiedzy na temat wyglądu pomieszczeń w tym budynku i nawet nigdy tam nie byli. Powódka zainteresowała się budynkiem dopiero po jego wyremontowaniu przez (...), nie uczestnicząc wcześniej w kosztach adaptacji. Powodowa Spółka nie udowodniła rzeczywistej potrzeby korzystania z tego budynku. Wskazując, że ponosi proporcjonalny koszt utrzymania części wspólnych, nie wykazała, o jakie kwoty chodzi i czy nie są zbilansowane z czynszem oraz ponoszonymi wyłącznie przez (...) bieżącymi kosztami ogrzewania i sprzątania części wspólnych budynku przy Placu (...). Powódka ma prawo przekonać członków (...) do podjęcia uchwały o pożądanej przez siebie treści. Jednakże prawo zaskarżania uchwał nie służy do eliminowania w procesie sądowym uchwały, skoro podjęła ją większość właścicieli. Powódka od kilku lat pozostaje w sporze ze (...), kontestując sposób przeprowadzonej modernizacji nieruchomości, czego efektem jest mnogość spraw przed Sądem Okręgowym w Gliwicach, w których kwestionowane są uchwały pozwanej (...). Zeznania przedstawicieli strony powodowej okazały się gołosłownymi twierdzeniami w zakresie rzekomej potrzeby korzystania ze objętej uchwałą części nieruchomości wspólnej, albowiem nie zostały poparte innymi dowodami, a spójne i logicznie się uzupełniające zeznania przedstawicieli strony przeciwnej oraz świadka A. L. (2) wskazują zgodnie na okoliczności przeciwne.

Orzeczenie o kosztach procesu umotywował treścią art. 108 § 1 w związku z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z § 2 ust. 1 i 2, § 5, § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (obecnie tekst jedn.: w Dz. U. z 2013 r. poz. 490), jak też art. 107 k.p.c.

W apelacji powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Gliwicach.

Zarzuciła naruszenie prawa materialnego, to jest art. 12 ust. 1, art. 13, art. 21 ust. 2, art. 22 ust. 2 u.w.l., jak też naruszenie przepisu postępowania, mianowicie art. 233 k.p.c.

W odpowiedzi na apelację pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie.

Sąd Apelacyjny podziela ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy i, jako prawidłowe, przyjmuje je za własne. Do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dochodzi w razie popełnienia błędów przy ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. By zarzut ten był skuteczny, powódka musiałaby wykazać, że sąd oceniając materiał dowodowy naruszył kryteria tej oceny określone w powołanym przepisie. Powódka temu nie sprostała, gdyż wywodzi jedynie, że przedstawiony przez nią materiał dowodowy prowadzić ma do ustaleń odmiennych od poczynionych. Fakt, że powódka twierdzi odmiennie od tego, co ustalił Sąd pierwszej instancji nie oznacza skuteczności omawianego zarzutu. Nie sposób bowiem Sądowi Okręgowemu zarzucić, że naruszył te kryteria oceny dowodów, jakie wynikają z art. 233 § 1 k.p.c. Dokonał oceny całego materiału dowodowego, zgodnie z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Nawet sama możliwość dokonania odmiennej oceny materiału dowodowego nie stanowi potwierdzenia słuszności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., gdy poczyniona przez sąd nie narusza wskazanych kryteriów.

Prawidłowo powódka podnosi, że każdy właściciel lokalu ma prawo do współkorzystania z nieruchomości wspólnej zgodnie z jej przeznaczeniem (art. 12 ust. 1 u.w.l.), w sposób nieutrudniający korzystania przez innych właścicieli (art. 13 ust. 1 u.w.l.), niezależnie od tego, do którego z lokali ma prawo własności. Ta część nieruchomości, o którą idzie w sprawie stanowi zaś nieruchomość wspólną. Jednakże specyficzną okolicznością rozpoznawanej sprawy jest to, że na podstawie wcześniejszej uchwały jeden z właścicieli rozbudował budynek na własne potrzeby i w sposób wyłączny korzystał z budynku po jego rozbudowie. Trafnie też podnosi skarżąca, że przedmiotem zaskarżonej uchwały jest fragment nieruchomości wspólnej, która nie może być oddana jednemu z właścicieli do korzystania na podstawie obligacyjnego stosunku prawnego nazwanego w zaskarżonej uchwale dzierżawą nie tylko dlatego, że brak tu pożytku w rozumieniu art. 693 § 1 k.c., przez co stosunek prawny miałby być w istocie najmem, ale dlatego, że nie chodzi o rzecz cudzą. W uchwale w istocie mowa jest o oddaniu tej części nieruchomości wspólnej jednemu z właścicielowi, która powstała jego staraniem i nakładem, do odpłatnego korzystania w sposób wyłączny na cele jego działalności statutowej, co stanowi potwierdzenie istniejącego dotąd stanu powstałego na skutek wcześniejszej akceptacji przez pozostałych współwłaścicieli rozbudowy i modernizacji budynku, przy czym korzystanie to stanowi, jak wyraził to Sąd Okręgowy, swoisty ekwiwalent za poniesione koszty modernizacji, podnoszącej standard i estetykę całej nieruchomości. Wyjaśniono już w judykaturze, a Sąd Apelacyjny podziela ten pogląd, że w takiej sytuacji, gdy jeden ze współwłaścicieli z wyłączeniem pozostałych, korzysta z pomieszczenia stanowiącego część wspólną budynku, właściciele - w ramach zarządu - mogą zezwolić na takie korzystanie z nieruchomości wspólnej, zaś formę korzystania winna regulować umowa zawarta przez wszystkich współwłaścicieli, na podstawie której określony zostanie sposób korzystania z rzeczy wspólnej, także w zakresie ewentualnej odpłatności z tego tytułu, przy czym taką umowę, określającą zasady korzystania przez właściciela lokalu z części wspólnych budynku w zakresie przekraczającym jego udział w nieruchomości wspólnej może ze współwłaścicielem zawrzeć także wspólnota mieszkaniowa. Tak jest tym bardziej, gdy uchwała stanowi jedynie potwierdzenie istniejącego stanu, doprecyzowując bądź modyfikując go w zakresie przedmiotu, czasu trwania i odpłatności. W zaskarżonej uchwale właściciele decydują zaś właśnie o tym, że uprawniają zarząd do zawarcia z jednym z właścicieli umowy dotyczącej odpłatnego korzystania z części nieruchomości wspólnej, z której dotąd na podstawie wcześniejszego porozumienia korzysta nieodpłatnie. Fakt określenia w uchwale i załączniku do niej stosunku prawnego dzierżawą nie zmienia tego, że w istocie przedmiotem uchwały jest upoważnienie zarządu do zawarcia z jednym z właścicieli umowy o odpłatnym korzystaniu z części nieruchomości wspólnej, jak w umowie o podział rzeczy do korzystania. Przedmiot umowy, a tym samym zakres rzeczy wspólnej określony umową, oznaczony został w uchwale przez wskazanie, że idzie o, po pierwsze, pomieszczenia wybudowane w ramach przebudowy części dziedzińca wewnętrznego, znajdującego się pomiędzy budynkiem przy Placu (...) w Z. a oficyną graniczną z nieruchomością przy ul. (...) (prawą), po drugie, część korytarzy służących do komunikacji między tymi pomieszczeniami, po trzecie, powierzchnię dachu budynku przy Placu (...), a przedmiot ten został doprecyzowany przez odesłanie do szkiców. W tych okolicznościach nie budzi wątpliwości oznaczenie przedmiotu umowy. Określenie zakresu korzystania z rzeczy wspólnej nie musi przecież polegać na wskazaniu powierzchni oddanej do korzystania, by możliwe było określenie przedmiotu korzystania, zwłaszcza że sama powierzchnia też nie określa, o jaką część rzeczy idzie, a nie wyznacza ona rozmiaru świadczenia pieniężnego. Przedmiot umowy został więc oznaczony w sposób wystarczający do ustalenia zakresu korzystania przez (...) z części nieruchomości wspólnej. Nie sposób zatem zgodzić się, że doszło do naruszenia art. 22 ust. 2 u.w.l., zgodnie z którym do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem przewidzianej. Uchwała określa bowiem istotne przedmiotowo i podmiotowo warunki tej umowy, którą zarząd ma zawrzeć. Ustalono w niej, że umowa może być zawarta od końca 2012 r. na czas oznaczony (5 lat). Nie zachodzi też zarzucana przez powódkę sprzeczność między uchwała i treścią załącznika w zakresie przedłużenia stosunku prawnego, o którym była mowa. W uchwale rzeczywiście postanowiono o możliwości przedłużenia czasu związania umową, która zostanie zawarta na 5 lat, w ten sposób, że zachodzić będzie możliwość "przedłużenia umowy po tym czasie na czas nieokreślony z rocznym okresem wypowiedzenia, chyba że któraś ze stron sprzeciwi się takiemu skutkowi w okresie 3 miesięcy przed zakończeniem okresu dzierżawy", natomiast w załączniku, że: "Umowa ulegnie automatycznemu wydłużeniu na czas nieokreślony po upływie okresu wskazanego w ust. 1, chyba że któraś ze stron w okresie 3 miesięcy przed upływem tego terminu oświadczy w formie pisemnej pod rygorem nieważności drugiej stronie, że nie wyraża na to zgody". Automatyzm ten zawarty został przecież również w samej uchwale (jego wyłączenie ma w jej myśl nastąpić w efekcie sprzeciwu strony umowy, co znalazło wyraz w słowach: "chyba że któraś ze stron sprzeciwi się takiemu skutkowi w okresie 3 miesięcy przed zakończeniem okresu dzierżawy").

Okoliczność, że w zaskarżonej uchwale postanowiono, że umowa zostanie zawarta przez dwóch z większej liczby członków zarządu nie oznacza naruszenia art. 21 ust. 2 u.w.l., który stanowi, że gdy zarząd jest kilkuosobowy, oświadczenia woli za wspólnotę mieszkaniową składają przynajmniej dwaj jego członkowie. Tak przecież postanowiono w zaskarżonej uchwale. Ustawa nie wymaga działania wszystkich członków wieloosobowego zarządu.

Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska, że na ocenę zgodności z prawem uchwały ma wpływać to, w jaki sposób uchwała jest realizowana, a więc zagadnienie wtórne i nie dotyczące samej uchwały. Tylko badanie uchwały jest bowiem zadaniem sądu w sprawie o jej uchylenie. Badanie to natomiast dotyczy jedynie tego, co ustawodawca zawarł w art. 25 ust. 1 u.w.l., jak prawidłowo wskazał to Sąd Okręgowy.

Skoro dotąd taki był sposób korzystania przez (...) z tej części nieruchomości wspólnej, jaka powstała jego nakładem i staraniami, że następowało to nieodpłatnie, nie sposób zasadnie twierdzić, że uchwała narusza zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną. Daje przecież pozwanej (...) prawo do świadczenia pieniężnego w zamian za korzystanie z części wspólnej rzeczy, podczas gdy dotąd korzystanie było nieodpłatne. Rozmiaru świadczenia pieniężnego określonego zaskarżoną uchwałą, nie będącego świadczeniem czynszowym z tytułu dzierżawy czy najmu, nie można odrywać od tego, że ta część wspólnej nieruchomości, która jest jej przedmiotem powstała na skutek poniesienia nakładów wyłącznie przez (...), które dotychczas korzysta właśnie z tej części nieruchomości. Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Okręgowego w tej kwestii.

Powódka nie wykazała też, by zaskarżona uchwała naruszała jej interesy. Mowa już była o możliwości ustalenia przedmiotu uchwały, co umożliwia właścicielom dokonanie obliczeń, jaką część nieruchomości wspólnej wykorzystuje wyłącznie na własne potrzeby jeden z nich. To powódka podnosi, wywodząc w pozwie i apelacji o zakresie ciężaru utrzymania rzeczy wspólnej. Nie jest więc tak, że niemożliwe są odpowiednie obliczenia odnośnie do tego zagadnienia. By uniknąć zbędnych powtórzeń, Sąd Apelacyjny odsyła do uwag Sądu Okręgowego w przedmiocie naruszenia interesu powódki, gdyż apelacja nie zawiera argumentacji mogącej skutecznie podważyć to stanowisko, które podziela też Sąd drugiej instancji.

Podobnie jest w zakresie procedury głosowania nad zaskarżoną uchwałą. Sąd Okręgowy trafnie odesłał do poglądów judykatury i doktryny w przedmiocie znaczenia uchybień w procedurze głosowania. Powódka nie wykazała, by co najmniej mogły mieć wpływ na treść zaskarżonej uchwały.

Apelacja - jako bezzasadna - podlega więc oddaleniu (art. 385 k.p.c.).

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono stosownie do jego wyniku, na podstawie art. 98 § 1 i 3 w związku z art. 99 k.p.c. w związku z § 5 i 10 ust. 1 pkt 1 w związku z § 12 ust. 1 pkt 2 powołanego wcześniej rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.