Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1258321

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 11 czerwca 2012 r.
V ACa 255/12
Charakter prawa do firmy. Dopuszczalność stosowania przepisów o ochronie dóbr osobistych do ochrony prawa do firmy. Określenie nazwy spółki cywilnej imionami i nazwiskami wszystkich wspólników i jego konsekwencje. Rozwiązanie spółki cywilnej a prawo do dalszego używania nazwy spółki cywilnej składającej się z imion i nazwisk wszystkich wspólników.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Lucjan Modrzyk (spr.).

Sędziowie SA: Anna Tabak, Olga Gornowicz-Owczarek.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 30maja 2012 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa K. B. przeciwko K. R. P. "P. i P. - W." Spółce jawnej w P., R. P. i K. P.W. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie z dnia 30 grudnia 2011 r., sygn. akt V GC 103/11 oddala apelację.

Uzasadnienie faktyczne

Powód K. B. domagał się w pozwie:

1.

zobowiązania solidarnie pozwanych: K. R. P. "P. i P.W." spółkę jawną w P. oraz R. P. i k.p.-W. do:

a)

przywrócenia stanu poprzedniego, tj. napisu zawierającego nazwisko powoda "B." poprzez naklejenie na poprzednim miejscu tj. ścianie obok drzwi do kancelarii (II piętro - ściana na wprost schodów, w budynku przy ul. T. P. na wysokości 160 cm od podłogi, 65,5 cm od krawędzi ściany, na której zamontowane są drzwi z klatki schodowej do kancelarii, liter tworzących nazwisko "B." - litery w kolorze złotym o wymiarach: wysokość 15 cm, szerokość maksymalnie 6,5 cm i w związku z tym usunięcie tablicy zawieszonej w tym samym miejscu o treści "P. & P.-W. K. R. P." w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku,

b)

przeproszenia powoda za dokonane bezprawnie naruszenie jego dobra osobistego poprzez umieszczenie w miejscu jak w pkt 1 żądania bezpośrednio pod literami tworzącymi nazwisko powoda tablicy o wymiarach 69 cm x 150 cm w kolorze białym z napisem (litery w kolorze czarnym o wymiarach 8,5 cm x 6,5 cm o treści następującej: "R. P. i K. P.-W. przepraszają radcę prawnego K.B. za bezprawne naruszenie jego prawa do nazwiska przez demontaż liter tworzących napis "B." w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku i utrzymanie tej tablicy przez okres równy okresowi, przez który na ścianie w miejscu jak wyżej nie było napisu zawierającego nazwisko powoda nie krócej jednak niż 1 miesiąc". Powód wnosił o upoważnienie go do wykonania zastępczego czynności określonych wyżej w pkt 1a i pkt 1b w części dotyczącej wykonania i zamontowania tablicy opisanej w tym punkcie na koszt pozwanych, jeżeli w terminie zakreślonym przez Sąd nie wykonaliby swoich obowiązków,

c)

zapłaty na cel społeczny - Domu Opieki Społecznej w Ł. kwoty 5.000 zł.

Pismem z dnia 17 listopada 2011 r. powód sprecyzował swe żądanie w ten sposób, że podtrzymał żądanie w pkt 1b i c oraz 3 petitu pozwu i zmodyfikował żądanie zawarte w pkt 2 w ten sposób, że upoważnienie powoda do wykonania zastępczego obejmować winno zamontowanie tablicy określonej w pkt 1b.

W odpowiedzi na pozew pozwana K. R. P. "R. P. i K. P. - W." Spółka Jawa w P. wniosła o oddalenie powództwa. W uzasadnieniu wskazała, że nie decydowała o demontażu jakichkolwiek liter czy napisów. Przyznała, że spółka prowadzi działalność w opisanym lokalu, której wspólnik R. P. jest współwłaścicielem i na którą to działalność powód wyraził zgodę. Demontaż liter nastąpił na polecenie R. P., o czym powód był informowany. Zarzucała brak podstaw odpowiedzialności solidarnej pozwanej.

W odpowiedzi na pozew pozwany R. P. wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania.

W uzasadnieniu podniósł, że powód nie wykazał kto faktycznie naruszył jego dobra osobiste zdejmując lub polecając demontaż napisu "B.". Pomiędzy stronami pozwanymi nie zachodzi solidarność, a powód nie podjął próby jej wykazania. Powód nie dostrzega złożoności relacji pomiędzy powodem a pozwanym jako byłymi wspólnikami spółki cywilnej, a ponadto jako między nimi jako współwłaścicielami nieruchomości. Pozwany przyznał, że od stycznia 2009 r. do lutego 2011 przed drzwiami do wspólnego lokalu był umieszczony napis "b.& p." stanowiący nazwę i logo firmy prowadzonej przez pozwanego i powoda od 31 grudnia 2008 r. Ten stan był tolerowany przez pozwanego, bowiem spółka formalnie istniała. Z dniem 31 grudnia 2010 r. stan ten uległ zmianie, bowiem spółka cywilna "b. & p." została rozwiązana, a pozwany stał się współwłaścicielem nieruchomości przy ul. T. w części ułamkowej. Pozwany działając jako były wspólnik zlikwidowanej spółki, wobec bezczynności powoda w piśmie z 27 stycznia 2011 r. wskazał najpilniejsze do wykonania czynności likwidacyjne i terminy ich wykonania. Wobec bierności powoda i upływu tygodniowego terminu zlecił firmie G. D. M. usunięcie napisu "b. & p." sprzed drzwi wspólnego lokalu oraz tablicy z napisem "b. & p." oraz tablic z napisem "b. & p." kancelaria prawnicza znajdującej się na parterze przy portierni oraz zlecił usunięcie sprzed drzwi swojego gabinetu regałów z zawartością oraz różnych nieużywanych sprzętów biurowych. 7 lutego 2011 r. na zlecenie pozwanego podjęto próbę demontażu tablic, lecz w związku z kategorycznym stanowiskiem powoda usunięto z tablicy nazwisko pozwanego, pozostawiając tablicę. Podniósł, że 18 marca 2011 r. na jego zlecenie zamontowano litery tworzące napis "B.". Pozwany podniósł, że nie zlecał usuwania nazwiska powoda z istniejących tablic, lecz usunięcie nazwy firmy "b.& p." zawierającej także nazwisko powoda. Powód nie zamontował na ścianie budynku zdemontowanej niebieskiej tablicy z napisem "b. & p.", lecz nową tablicę z własnym nazwiskiem. Pozwana prowadzi działalność za zgodą wszystkich współwłaścicieli w tym powoda. Pozwany realizował swe prawa jako wspólnik spółki cywilnej oraz jako współwłaściciel nieruchomości. Nie usunął nazwiska powoda, lecz znak firmowy zlikwidowanej spółki. Ze wspólnej tablicy usunął własne nazwisko i nie kwestionował praw powoda do umieszczania tablic informacyjnych o prowadzonej działalności.

W odpowiedzi na pozew pozwana K. P.-W. wnosiła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania.

W uzasadnieniu podniosła zarzut braku legitymacji biernej. Wskazała na brak jakiegokolwiek związku ze sprawą objętą żądaniem pozwu. Podniosła argumentację podnoszoną przez pozostałych pozwanych odnośnie okoliczności zdarzenia i wzajemnych relacji stron.

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Częstochowie oddalił powództwo.

Rozstrzygnięcie to zapadło przy następujących ustaleniach faktycznych.

Powód K. B. prowadził wraz z pozwanym R. P. kancelarię, przy czym od 6 lutego 1995 r. jako K. R. P. "b. & p." spółka cywilna w P. Spółka cywilna faktycznie prowadziła działalność do 31 grudnia 2008 r. 22 września 2010 r. pozwany R. P. wypowiedział umowę spółki cywilnej, która uległa rozwiązaniu z dniem 31 grudnia 2010 r. Spółka prowadziła działalność od czerwca 1999 r. w lokalu o powierzchni ok. 150 m2 położonym w budynku, będącym współwłasnością powoda, pozwanego R. P. i osób trzecich, położonym na drugim piętrze budynku. W czasie działalności powoda K. B. i pozwanego R. P. w formie spółki cywilnej na zewnątrz budynku znajdowała się tablica w kolorze niebieskim o treści "k.r. P. b. i p." s.c. Podobne oznaczenie znajdowało się na plafonie, a na ścianie obok drzwi do kancelarii znajdował się napis treści "b. & p.". Napis ten stanowiły litery w kolorze złotym. W dniu 27 stycznia 2011 r. pozwany R. P. zwrócił się do powoda K. B. wskazując sprawy związane z likwidacją spółki cywilnej konieczne do uregulowania, wśród nich wymienia się kwestię demontażu tablic i oznakowań zlikwidowanej kancelarii. Z początkiem stycznia 2011 r. powstał pomiędzy stronami spór odnośnie likwidacji tablic na zewnątrz budynku i montażu tablic z aktualnymi formami prowadzonej działalności. Problemem stał się podział lokalu zajmowanego dotychczas przez wspólników spółki cywilnej, jak również respektowanie zasad wspólnego korzystania z pomieszczeń. Powód w piśmie z 7 stycznia 2009 r. stanowczo wskazał na konieczność jego akceptacji odnośnie zmiany tablic informacyjnych wewnątrz i na zewnątrz budynku. W odpowiedzi na pismo z 27 stycznia 2011 r. powód pismem z 28 stycznia 2011 r. poinformował, że do treści pisma ustosunkuje się po powrocie z urlopu i że nikt z kancelarii nie jest upoważniony do odbioru korespondencji. Pozwany R. P. uznał treść pisma jako brak stanowiska i zlecił świadkowi D. M. montaż tablic informacyjnych spółki jawnej, co rodziło konieczność demontażu liter stanowiących napis "b. & p.". Po powrocie z urlopu powód pismem z dnia 7 lutego 2011 r. wezwał pozwanych do przywrócenia nazwiska "B." i demontażu tablicy informacyjnej spółki jawnej. W odpowiedzi na pismo pozwany RP przekazał zdemontowane litery, które powód zwrócił celem ich ponownego zamontowania. Ostatecznie w celu ugodowego załatwienia sporu pomiędzy stronami w sprawie X Ga 433/10 toczącej się przed Sądem Apelacyjnym w Łodzi pozwany R. P. zlecił montaż liter w kolorze złotym tworzących nazwisko powoda, które umieszczono w miejscu poprzedniego zamontowania w dniu 18 marca 2011 r. Nad nazwiskiem powoda pozostała umieszczona tablica informacyjna o treści "P.& P.-W. K. R. P.".

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów prywatnych w postaci korespondencji pomiędzy stronami, notatek, których prawdziwości żadna ze stron nie kwestionowała oraz na podstawie zeznań stron, które obrazują własne przekonania stron i ich motywacje przy podejmowaniu działań, a także dokumentacji fotograficznej obrazującej oznaczenie prowadzonej przez strony działalności w tym sporny napis. Zeznania świadka W. M. pracującej w pozwanej spółce są potwierdzeniem okoliczności wynikających z korespondencji i zeznań stron, a także dokumentacji fotograficznej. Zeznania świadka D. M. potwierdzają okoliczności wynikające z korespondencji stron, świadek demontował nie tylko sporny napis, ale też montował i demontował tablice informacyjne na zewnątrz budynku, które nie są przedmiotem sporu. W trakcie wykonywana tychże prac powód oponował przeciwko zdjęciu tablic z nazwą spółki cywilnej, dlatego też po uzgodnieniu z pozwanym R. P. zdjęto jedynie napis dotyczący nazwiska pozwanego, a ponadto świadek demontował na drzwiach napisy z folii dotyczące spółki cywilnej. Z pozwaną K. P.-W. świadek ustalał jedynie na jakiej wysokości ma znajdować się tablica informacyjna przy drzwiach wejściowych do kancelarii. Z zeznań świadka wynika, że demontaż miał dotyczyć tablic i napisów z nazwą spółki cywilnej, a nie tylko na usunięciu z tablic nazwiska powoda.

Oceniając tak ustalony stan faktyczny uznał Sąd pierwszej instancji, iż okoliczności dotyczące zdjęcia liter z napisem "b. & p." są między stronami bezsporne. Istota sporu sprowadza się do rozstrzygnięcia czy doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda i czy wszyscy pozwani ponoszą odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych powoda. Bezspornym jest, że powód i pozwany R. P. prowadzili od 1995 r. działalność pod nazwą kancelaria radców prawnych "b.& p." s.c. W oznaczaniu kancelarii eksponowano nazwę "b.& p.", czemu dano wyraz w wizytówkach k. 160, jak również w 1999 r. zamieszczając przy drzwiach do wspólnej kancelarii napis w postaci złotych liter o treści "b.& p.". Zdjęcie powyższego napisu jest jedną z przyczyn konfliktu pomiędzy stronami. Poza sporem jest, że z treści korpusu nazwy spółki cywilnej nie zdemontowano nazwiska powoda, lecz zdemontowano nazwę spółki cywilnej pod jaką działali powód i pozwany R. P. Poza sporem jest, że w chwili demontażu napisu spółka cywilna została rozwiązana, a widniejący napis sugerował, że spółka cywilna istnieje i działa dalej. W ocenie Sądu Okręgowego sporny napis umieszczony przy drzwiach kancelarii oznaczał nazwę pod jaką działa kancelaria. Oczywistym jest, że powód i pozwany R. P. zamieścili w nazwie spółki cywilnej swoje nazwiska pisane wbrew zasadom pisowni z małych liter, a umieszczając łącznik & podkreślili wspólną działalność. Napis ten stracił na aktualności z końcem 2009 r., kiedy to spółka cywilna przestała istnieć, powód prowadzi działalność w formie indywidualnej kancelarii radcy prawnego, a pozwany R. P. wraz z K. P.W. prowadzą działalność w formie spółki jawnej. Zatem napis sugerujący prowadzenie wspólnej działalności stracił sens i nie oznaczał już, że w tej kancelarii pracują wspólnie radcowie prawni wymienieni z nazwiska. Istniejący pomiędzy stronami konflikt utrudniał podjęcie wspólnie decyzji co do nieaktualnych tablic, szyldów czy napisów. Strony stawiały siebie wobec faktów dokonanych, jak zdejmowanie tablic informacyjnych i zamieszczanie na tym samym miejscu własnych. Strona pozwana jak zeznał R. P. wręcz nie chciała być utożsamiana z powodem. Poza sporem jest, że pozwany R. P. zwrócił się do powoda w kwestii demontażu tablic i oznakowań zlikwidowanej kancelarii, pismo to dotarło do powoda 28 stycznia 2011 r. Odpowiedź powoda nie zawierała stanowiska powoda w omawianym zakresie jak chociażby wola pozostawienia jego nazwiska na tablicach i w spornym napisie. Wolę taką wyraził powód po powrocie z urlopu, kiedy to napis dotyczący firmy spółki cywilnej nie istniał. O tym, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych, jak wskazał Sąd Najwyższy w orzeczeniach, nie mogą decydować subiektywne odczucia osoby uważającej się za pokrzywdzoną, lecz decydujące znaczenie ma to, jaką reakcję naruszenie to wywołało w społeczeństwie. Z art. 24 k.c. wynika jednoznacznie, że ochrona dóbr osobistych przysługuje jedynie przed bezprawnym działaniem. Przepisy kodeksu cywilnego regulujące spółkę cywilną oprócz regulacji zawartej w art. 875 k.c. dotyczącej podziału majątku wspólnego nie przewidują sformalizowanego postępowania likwidacyjnego, pozostawiając jego unormowanie woli wspólników. Z chwilą rozwiązania spółki winny być podjęte decyzje m.in. co do likwidacji nieaktualnych tablic informacyjnych i spornego napisu przy drzwiach kancelarii, bowiem w ocenie Sądu był on nierozerwalnie związany z działalnością stron w ramach spółki cywilnej. Zatem zdjęcie napisu stanowiącego korpus nazwy nieistniejącej spółki cywilnej przez wspólnika tejże spółki nie nosi cech bezprawności działania. Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska powoda, iż sporny napis nie odnosił się do nazwy spółki cywilnej, lecz jedynie wskazywał nazwiska radców prawnych pracujących w tej kancelarii.

W ocenie Sądu strony użyczyły swych nazwisk dla oznaczenia firmy kancelarii radców prawnych działających w formie spółki cywilnej, przez wprowadzenie do kodeksu cywilnego uregulowania dotyczącego oznaczenia przedsiębiorcy przepisami art. 431 do 4310 k.c. ustawą z 14 lutego 2003 r. o zmianie ustawy kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 49, poz. 408) w sposób jednoznaczny została unormowana kwestia firmy przedsiębiorców będących osobami fizycznymi i ochrona firmy takich przedsiębiorców. W szczególności wprowadzono zasadę, że przedsiębiorca działa pod firmą i że przedsiębiorcą jest osoba fizyczna także wtedy, gdy osoby fizyczne prowadzą działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej. Firma jest zatem oznaczeniem przedsiębiorcy i w zasadzie składa się z rdzenia i dodatków obowiązkowych, których nie można pominąć i fakultatywnych, których umieszczenie zależy od woli przedsiębiorców. Ponieważ firma jest nazwą, pod którą działa przedsiębiorca, przypisać jej należy funkcję indywidualizującą przedsiębiorcę w szeroko rozumianym obrocie gospodarczym, ale także funkcję reklamową pozwalającą zidentyfikować źródło pochodzenia towarów lub usług. Z tych też względów firma jest dobrem intelektualnym, któremu prawo przyznaje ochronę i ma niewątpliwie charakter prawa podmiotowego przysługującego przedsiębiorcy. Prawo do firmy powstaje z chwilą wpisania przedsiębiorcy do ewidencji działalności gospodarczej i trwa do chwili zakończenia jej działalności. W tym też czasie w przepisie art. 4310 k.c. firma uzyskała szeroką autonomiczną ochronę oderwaną od roszczeń określonych w art. 24 k.c. Bezspornym jest, że w chwili demontażu napisu "b. & p." spółka cywilna nie istniała, a zdjęcie napisu z korpusem nazwy nieistniejącej nazwy spółki cywilnej na polecenie jednego z byłych wspólników, tj. R. P. nie nosiło cech bezprawności. Polecenie zdjęcia spornego napisu łączyło się z poleceniem zdjęcia tablic informacyjnych dotyczących działalności nieistniejącej spółki cywilnej. Zatem Sąd na podstawie art. 24 k.c. oddalił powództwo w stosunku do R. P. Z przeprowadzonego postępowania dowodowego nie wynika, aby prawo do nazwiska powoda zostało naruszone przez pozwaną spółkę jawną, czy też pozwaną k.p.-W. Fakt, iż pozwany R. P. wspólnie z córką K. P. -W. działa jako kancelaria radców prawnych w formie spółki jawnej nie oznacza ich odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych powoda K. B. Powód jako podstawę solidarnej odpowiedzialności pozwanych wskazał na regulację art. 422 k.c., który wprowadza odpowiedzialność solidarną ze sprawcą pomocników, podżegaczy, czy też osoby, które świadomie skorzystały z wyrządzonej pokrzywdzonemu szkody. Powód w toku procesu nie wykazał, aby pozwana spółka jawna i pozwana K. P.-W. były pomocnikami w rozumieniu omawianego przepisu. Spór bowiem ogniskuje się wokół byłych wspólników spółki cywilnej i nierozwiązanych kwestii związanych ze współwłasnością nieruchomości i prowadzonej działalności, co rodzi konflikty i problemy związane z podjęciem jakichkolwiek decyzji. Wskazać bowiem należy, iż zgodnie z art. 422 k.c. czyn niedozwolony, o którym mowa w tym przepisie, polega na świadomym skorzystaniu z wyrządzonej innemu podmiotowi szkody, która powstała w wyniku innego czynu niedozwolonego zaistniałego wcześniej. Pomiędzy działalnością pomocnika a szkodą musi istnieć związek przyczynowy, który zachodzi wtedy, gdy wola pomocnika skierowana jest na dokonanie czynu niedozwolonego. Powód w myśl art. 6 k.c. nie wykazał podstaw odpowiedzialności pozwanej spółki jawnej oraz pozwanej K. P.-W., zatem Sąd w oparciu o art. 422 k.c. w związku z art. 24 k.c. powództwo oddalił.

Apelację od powyższego wyroku wniósł powód podnosząc zarzuty:

1.

naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. przez:

- brak jednoznacznego stanowiska Sądu pierwszej instancji co do tego, czy w sprawie doszło do naruszenia dobra osobistego powoda poprzez demontaż liter zawierających jego nazwisko,

- brak wyjaśnienia, jakie w ocenie Sądu są wzajemne relacje pomiędzy przepisami art. 24 i art. 4310 k.c. w przypadku, gdy dochodzi do naruszenia dobra, jakim jest nazwisko w przypadku przedsiębiorcy - osoby fizycznej,

- brak rozważań dotyczących interpretacji pojęcia firmy w przypadku osób fizycznych prowadzących działalność w formie spółki cywilnej i nie wyjaśnienia powodów nie zastosowania w sprawie art. 434 k.c. co w istotny sposób utrudnia kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku;

2.

nieuzasadnionego pominięcia z naruszeniem art. 233 § 1 k.p.c., przez Sąd pierwszej instancji przy dokonywaniu ustaleń faktycznych w sprawie, zeznań świadków W. M. i D. M. w części dotyczącej zlecenia i wykonania usługi demontażu spornych liter, podmiotu na rzecz którego została wystawiona faktura przez wykonawcę usługi i co uniemożliwiło określenie roli poszczególnych podmiotów po stronie pozwanej w czynnościach związanych z demontażem liter z nazwiskiem powoda oraz zakresu i podstaw odpowiedzialności pozwanych;

3.

naruszenia prawa materialnego, tj.:

a)

art. 434 § 1 k.c. przez jego błędną wykładnię i jego niezastosowanie, polegające na przyjęciu, iż: w przypadku prowadzenia działalności przez wspólników - radców prawnych w formie spółki cywilnej, ustanie tej spółki uprawnia do demontażu tablicy zawierającej jedynie nazwiska obu wspólników - w części dotyczącej nazwiska powoda - bez jego zgody - w sytuacji, gdy:

- powód dalej prowadzi działalność w formie indywidualnej kancelarii w tym samym lokalu,

- nazwiska wspólników nie stanowiły "nazwy spółki cywilnej", a jedynie wskazywały na konkretnych radców prawnych, świadczących usługi w tej kancelarii (w tym powoda),

- spółka cywilna nie jest podmiotem prawa i nie posiada firmy ani nazwy, firmę posiadają jedynie poszczególni wspólnicy, tym bardziej nie są nazwą czy firmą spółki cywilnej nazwiska jej wspólników,

- w zawodzie radcy prawnego nazwisko odgrywa rolę szczególną, a nazwisko powoda w ogóle nie było kojarzone przez klientów i lokalną czy regionalną społeczność ze spółką, w której działał, ale z jego renomą, doświadczeniem i wiedzą;

b)

art. 24 k.c. przez jego wadliwe zastosowanie i uznanie, że działanie pozwanych, a w szczególności R. P., nie było działaniem bezprawnym, ewentualnie art. 4310 k.c. przez jego niezastosowanie.

Wskazując na powyższe zarzuty domagał się powód zmiany zaskarżonego wyroku i uwzględnienia powództwa.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył:

Apelacja powoda nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżony wyrok jest trafny i odpowiada prawu, choć na innej podstawie prawnej niż to ostatecznie wskazał Sąd pierwszej instancji - art. 4310 k.c. w związku z art. 434 k.c. a nie art. 24 k.c.

W pierwszej kolejności rozważyć należało zarzuty apelacji dotyczące legitymacji biernej pozwanej K. P. i pozwanej spółki jawnej K. R. P. "P. i P.-W.". Powód w pozwie upatrywał ich odpowiedzialności w treści art. 422 k.c., choć nie wskazywał, czy ponoszą oni odpowiedzialność jako pomocnicy, podżegacze czy korzystający z wyrządzonej szkody. Pomimo jasnej oceny Sądu pierwszej instancji opartej na prawidłowo dokonanych ustaleniach faktycznych, które Sąd Apelacyjny przyjmuje jako własne, iż powód nie wykazał odpowiedzialności pozwanych na tej podstawie prawnej, powód w apelacji nie wskazuje na jakiej podstawie pozwani ponoszą odpowiedzialność - czy na podstawie art. 422 k.c., czy też za własne działania jako naruszające prawa powoda do firmy.

W ocenie Sądu Apelacyjnego brak legitymacji biernej pozwanych jest oczywista.

Zarówno z zeznań stron, jak i zeznań świadków W. M. i D. M. wynika jednoznacznie, że pozwana K. P.-W. nie zlecała demontażu spornej tablicy z firmy powoda i pozwanego R. P. Jej działanie ograniczyło się jedynie do wskazania miejsca zawieszenia tablicy z firmy spółki jawnej.

Tym samym brak jest jakichkolwiek podstaw do przypisania pozwanej naruszenia prawa powoda do firmy w rozumieniu art. 4310 k.c.

Brak jest także podstaw do przypisania takiej odpowiedzialności pozwanej spółce jawnej reprezentowanej przez R. P.

W niniejszej sprawie pozwany R. P. występuje zarówno jako były wspólnik spółki cywilnej, jak i wspólnik spółki jawnej.

Z zeznań świadków, jak i przesłuchania pozwanego wynika jednoznacznie, że polecając demontaż oznaczenia wspólnej z powodem działalności gospodarczej pozwany działał jako osoba fizyczna - były wspólnik spółki cywilnej, a nie wspólnik spółki jawnej.

Pomocnictwo lub podżeganie, co jest oczywiste, zakłada nakłanianie lub pomoc innej osobie do popełnienia czynu zabronionego. Nie mógł zatem pozwany nakłaniać samego siebie do naruszenia prawa powoda do firmy lub samemu sobie w tym pomagać. Brak także podstaw do uznania, że pozwany jednocześnie działał jako osoba fizyczna i wspólnik spółki jawnej, tym samym samym zachowaniem jednocześnie naruszył prawa powoda do firmy w imieniu własnym i w imieniu spółki jawnej.

Oceny tej nie zmienia fakt, że ostatecznie fakturę za montaż nowej tablicy informacyjnej wykonawca wystawił spółce jawnej.

Tym samym nie sposób uznać, iż pozwana spółka jawna sowim działaniem naruszyła treść art. 434 k.c. i na podstawie art. 4310 k.c. jest biernie legitymowana.

Pozostaje zatem ocena zachowania pozwanego R. P. i ustalenie podstawy prawnej jego odpowiedzialności.

Powód w pozwie określił, iż podstawą odpowiedzialności pozwanych jest naruszenie jego dobra osobistego do nazwiska zgodnie z art. 24 k.c., natomiast w apelacji zarzuca niewyjaśnienie relacji pomiędzy tym przepisem a art. 4310 k.c. i brak zastosowania tego przepisu.

Nie budzi wątpliwości, iż stan faktyczny wskazany w pozwie, który określa podstawę prawną żądania pozwu wskazuje, że powód dochodzi ochrony swojego nazwiska wywodząc swoje roszczenie z przepisów o ochronie firmy przedsiębiorcy - osoby fizycznej.

Wbrew zarzutom apelacji pogląd, iż art. 4310 k.c. wyłącza stosowanie art. 24 k.c. nie jest odosobniony. Został on wyrażony nie tylko w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 14 marca 2006 r. sygn. akt I ACa 2057/05, ale także szeroko w doktrynie (por. m.in. "Firma i jej ochrona", Joanna Jowita Sitko Oficyna Wolters Kluwer Business, 2009, glosa do powyższego wyroku Piotr Zaporowski, Glosa 2009/3/64-67).

Prawo do firmy ma charakter nie tylko osobisty jako prawo do niezbywalnego oznaczenia podmiotu prawa służącego do jego identyfikacji w obrocie gospodarczym. Jednak z chwilą, gdy nazwisko osoby fizycznej staje się częścią firmy przedsiębiorcy zaczyna pojawiać się majątkowy charakter tego dobra.

Zatem zgodnie z art. 434 k.c. firma jest tworzona z oznaczeń stanowiących dobra osobiste podmiotów prawa cywilnego, chronione na podstawie art. 24 k.c. Z chwilą jednak, gdy dobra te służące oznaczeniu przedsiębiorcy przeistaczają się w jego firmę, ochrona tych dóbr dokonywa się na podstawie art. 4310 k.c. i wyłączone jest stosowanie art. 24 k.c.

Wyłączenie stosowania art. 24 k.c. oznacza, że w przypadku naruszenia prawa do firmy przedsiębiorcy służą jedynie roszczenia określone w art. 4310 k.c. W katalogu tych roszczeń nie jest wymienione roszczenie (przewidziane w art. 24 k.c.) o zapłatę odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny.

Tym samym roszczenie określone w pkt 1c pozwu nie mogło zostać uwzględnione z uwagi na brak podstawy prawnej.

Ostatecznie zatem wymagało oceny, czy działanie pozwanego R. P., polegające na zdjęciu liter określających prowadzenie wraz z powodem działalności gospodarczej w formie spółki cywilnej "b. & p." stanowiło naruszenie prawa powoda do jego firmy.

Zgodnie z art. 422 k.c. przedsiębiorca działa pod firmą, a zgodnie z art. 421 k.c. przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, także wtedy, gdy osoby fizyczne prowadzą działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej, gdyż nie budzi wątpliwości, iż spółka cywilna jako umowa stron nie jest przedsiębiorcą.

W doktrynie posługiwanie się firmą przez spółkę cywilną budzi kontrowersje.

Pogląd, iż firma nie przysługuje spółce, która nie jest podmiotem prawa cywilnego prezentowany jest w komentarzach - Lex - U. Promińska, Komentarz 2009, M. Wyrwiński, Komentarz 2003, natomiast odmienny pogląd wyrażony jest w Komentarzu do Kodeksu cywilnego S. Dmowski, S. Rudnicki, 2004, str. 155.

Nie budzi natomiast wątpliwości, iż zgodnie z art. 434 k.c. firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko i brak jest podstaw do przyjęcia, iż przepis ten dotyczy wyłącznie przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą samodzielnie.

Zgodnie z art. 433 § 2 k.c. firma nie może wprowadzać w błąd, w szczególności co do osoby przedsiębiorcy, przedmiotu działalności i miejsca działania.

Zatem osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą na podstawie umowy spółki cywilnej określają nazwę tej spółki przez wskazanie imion i nazwisk wspólników (ewentualnie dodatkowo innych określeń wskazujących na przedmiot działalności) to w istocie upoważniają się wzajemnie do używania swojej firmy (imiona i nazwiska). Wówczas przedsiębiorcy posługują się takim oznaczeniem używają kilku firm na oznaczenie działalności gospodarczej.

W niniejszej sprawie taka właśnie sytuacja miała miejsce, skoro jest bezsporne, że powód i pozwany R. P. prowadzili wspólnie na podstawie umowy spółki cywilnej działalność gospodarczą jako kancelaria radców prawnych i używali swoich firm (nazwisk) dla oznaczenia tej działalności.

Bezsporne jest także, że spółka cywilna została rozwiązana z dniem 31 grudnia 2010 r., a zatem po tej dacie wspólne używanie firmy przez wspólników utraciło swoją podstawę prawną. Oznaczenie "b. & p." przestało zatem pełnić funkcję wspólnego oznaczenia firm wspólników spółki cywilnej i dalsze funkcjonowanie w obrocie takiego oznaczenia było naruszeniem obowiązku wynikającego z art. 433 § 2 k.c.

Pozwany R. P. był zatem uprawniony w świetle tego przepisu do zlikwidowania napisu, który zawierał firmy obu wspólników dla oznaczenia wspólnej działalności gospodarczej i takiemu zachowaniu nie sposób nadać cech bezprawności.

Wspólnicy spółki cywilnej wyrazili bowiem zgodę jedynie na wzajemne używanie swojej firmy w ramach wspólnej działalności gospodarczej, a wobec rozwiązania spółki ta podstawa prawna wygasła.

Pozwany nie naruszył zatem prawa powoda do jego firmy, gdyż sporne oznaczenie związane było z działalnością spółki cywilnej, a nie powoda jako samodzielnie prowadzącego działalność gospodarczą. Pozwany działał także w ramach porządku prawnego zgodnie z art. 433 § 2 k.c. i wykonywał swoje prawo podmiotowe do firmy zgodnie z art. 434 k.c., tak aby jego firma po rozwiązaniu spółki cywilnej nie była związana z działalnością powoda, a zatem brak także podstaw do przypisania pozwanemu bezprawności działania (art. 4310 k.c.).

Z tych przyczyn skoro pozwany R. P. nie naruszył prawa powoda do firmy to roszczenie określone w pkt 1b pozwu było bezzasadne, a zatem nie mogą zostać uwzględnione zarzuty apelacji powoda naruszenia art. 434 § 1 k.c., 4310 k.c. i art. 24 k.c.

Apelacja powoda jest zatem bezpodstawna i zgodnie z art. 385 k.p.c. podlega oddaleniu.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.