K 405/24 - Wyrok Sądu Najwyższego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1626306

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 marca 1925 r. K 405/24

UZASADNIENIE

Uzasadnienie faktyczne

1. Celem rozstrzygnięcia zasadności skargi rewizyjnej prokuratury, oraz oskarżonego J., ustalić przedewszystkiem należy prawidłową wykładnię pojęcia dokumentu publicznego (§ 271, 272, 273 u.k.), następnie zaś rozwiązać pytanie, czy raporty oskarżonego S., zawierające stwierdzenie rzekomej omyłki przy rewizji towarów, oraz zaświadczenia J. co do badania towaru i jego jakości, mogą być uznane za dokumenty publiczne.

Co do samego pojęcia dokumentu publicznego, w rozumieniu ustawy z r. 1871 (§ 267, 271, 272, 273) sąd najwyższy nie widzi podstawy do odstąpienia od ustalonej w teorji i praktyce wykładni, według której cechą dokumentu publicznego jest (obok innych cech) przedewszystkiem jego "publiczność" tj. przeznaczenie w charakterze dowodu dla zewnętrznego obrotu prawnego w tem znaczeniu, iż stwierdzone w nim okoliczności przez władzę publiczną, lub osobę publicznego zaufania mają służyć za pełny dowód nie względem niektórych tylko osób, lecz dla każdego i przeciw każdemu Francka kom. do § 267, Ebermayera kom. 1920 uw. (por. np. Olshausena kom. 1916 uw. 5 do § 267, 4 p.c. i powołane tamże orzecznictwo, w szczególności zaś orzecz. S. Rz.t. 52, str. 268); natomiast nie jest wyłącznie decydujący fakt, że dokument pochodzi od władzy publicznej.

Z tego wychodząc założenia stwierdzić należy, że raporty oskarżonego S., skierowane do jego władzy przełożonej, a zawierające zmyślenie rzekomej omyłki, której miał się dopuścić przy rewizji towaru, ulegającego opłacie celnej, nie są dokumentami publicznemi, nie stanowią bowiem dowodu, któryby w zewnętrznym obrocie prawnym zawierał jakieś stwierdzenia, w szczególności co do jakości towaru, a również do tego celu przeznaczone nie były i względem strony, a tem bardziej każdego nie stanowiły żadnego dowodu. Raporty owe, w których S. donosił o rzekomej omyłce celem spowodowania odpowiednich środków zaradczych, zaliczyć należy wyłącznie do dziedziny wewnętrznego urzędowania.

Nie wdając się więc w rozstrzyganie pytania, czy wchodziłby w grę § 272 u.k., czy też § 348, 349 u.k. (w miarę ustalenia, że S. był urzędnikiem w rozumieniu § 359 u.k.), przyjść należało do wniosku, że w braku ustalenia, iż S. działał pod wpływem podarunku lub innej korzyści, wchodzi w grę jedynie defraudacja celna w zbiegu z przestępstwem dyscyplinarnem.

Także i zaświadczenia J. nie mogą uchodzić za dokumenty publiczne.

Pomijając pytania, czy miałby być zastosowany przepis § 271 u.k., czy ewentualnie § 348 u.k. (w razie ustalenia, że J. jest urzędnikiem w rozumieniu § 359 u.k.) oraz, czy J. stwierdzał (wedle nieprawdziwej treści dokumentu) przeprowadzenie przez się rewizji towaru, czy tylko stwierdzał czynność, którą przewiduje § 30 ust. 2 rozporządzenia Ministra Skarbu z dnia 13 grudnia 1930 r. (Dz. U. z 1930 r. poz. 64), w związku z art. 4 ustawy z dnia 16 czerwca 1922 r. (Dz. U. z 1922 r. poz. 388), przyjąć należy, że ani jedno ani drugie stwierdzenie nie posiada cech dokumentu publicznego w rozumieniu poprzednio przytoczonych przepisów, jeśli bowiem nie wchodzi w grę dokument, wkraczający jedynie w wewnętrzną sferę urzędowania, to w każdym razie owo stwierdzenie nie stanowi pełnego dowodu dla każdego i przeciw każdemu; nie może bowiem ulegać wątpliwości, że celem udowodnienia w zewnętrznym obrocie prawnym ilości i jakości towaru, stwierdzenie urzędnika celnego nie jest jeszcze dowodem pełnym, którym mógłby się posługiwać każdy przeciw każdemu; dokument taki nie może być postawiony na równi z metryką urodzenia, świadectwem szkoły publicznej itp., które w życiu prawnem są przeznaczone do tego, aby służyły za dowód dla każdego i przeciw każdemu, gdy tylko zachodzi potrzeba udowodnienia danego faktu.

Wobec powyższego uznać należy skargę rewizyjną prokuratury za nieuzasadnioną tak co do S., jak i w dalszej konsekwencji co do Z., uznać natomiast za uzasadnioną skargę rewizyjną oskarżonego J. z powodu skazania go w myśl § 271 u.k.

2. Skarga rewizyjna oskarżonego J. uzasadniona jest również z powodu obrazy prawa materjalnego przez zastosowanie § 257 u.k. do ustaleń zaskarżonego wyroku.

Ustalenia te bowiem są zupełnie niejasne co do strony podmiotowej przestępstwa J. zarzuconego. Pewne jest wprawdzie, że J. umieszczając odnośne nieprawdziwe zaświadczenie, wiedział o tem, że S. popełnił nieprawidłowość, nie jest jednak bynajmniej ustalone, że J. wiedział o tem, iż S. popełnił defraudację celną, ulegającą karze w myśl ustawy z r. 1869. W raportach swych S. nie przyznał się do tego, jakoby popełnił defraudację celną, przyznał się, tylko do omyłki w urzędowaniu. Jeśliby więc J. przedsięwziął zarzucone mu działanie w przekonaniu, że pokrywa czyn S. popełniony jedynie wskutek omyłki (zamiany kartek, lekkomyślności polegającej na niezbadaniu lub nienależytem zbadaniu towaru), to wówczas J. starałby się o uchronienie S. od odpowiedzialności dyscyplinarnej; wówczas nie mógłby mieć zastosowania § 257 u.k., który wychodzi z założenia, że ten, komu udziela się poplecznictwa, popełnił zbrodnię lub występek (§ 1 u.k.), nie zaś przestępstwo dyscyplinarne, przyczem nie można przeoczyć, że § 257 u.k. mówi o "świadomości" wyraźnie, zaczem owa świadomość musi być w każdym wypadku w sposób dostatecznie jasny ustalona.

Gdyby J. działał w przekonaniu, że chroni S. przed odpowiedzialnością dyscyplinarną, dopuściłby się sam tylko dyscyplinarnego przestępstwa, nie zaś występku z § 257 u.k., który to przepis zresztą nie wchodziłby w grę w wypadku, gdyby było ustalone, że J. jest urzędnikiem w rozumieniu § 359 u.k., w tym bowiem wypadku miałby ewentualnie zastosowanie wyłącznie § 346 u.k.

W tym stanie rzeczy, wyrok w części skazującej oskarżonego J., z powodu tego, iż polega (§ 376 u.p.k.) na uchybieniu przeciw prawu materjalnemu, nie może się ostać w mocy prawnej, ulega więc uchyleniu, przyczem nadmienić należy, że ewentualna zmiana kwalifikacji w kierunku § 346 u.k. nie może pociągnąć za sobą kary surowszej ze względu na przepis § 398 u.p.k.

3. Przechodząc do skargi rewizyjnej oskarżonego Z., stwierdzić należy, że nieuzasadniony jest zarzut skargi rewizyjnej, jakoby zachodziła obraza § 135 i 136 ustawy celnej dlatego, że sąd wyrokujący nie wskazał i nie ustalił jednej z cech z § 136 rzeczonej ustawy. Przepisy § 135 i 136 cyt. bynajmniej nie pozostają ze sobą w takim związku, aby przepis § 135 samoistnie nie mógł być zastosowany i był tylko poniekąd wstępem do § 136. Przepis § 135 zawiera ogólnikowe określenie przestępstwa, przyczem z treści jego wynika obowiązek ustalenia, że sprawca działał w zamiarze popełnienia defraudacji (nie culpose), przepis zaś § 136, jest tylko wskazaniem szczególnych wypadków (o czem świadczy słowo "w szczególności"), przyczem z pewnemi faktami zewnętrznemi łączy domniemanie zamiaru, którego to domniemania nie zawiera § 135 ustawy celnej (por. również § 137 wspomnianej ustawy). Skoro więc sąd wyrokujący stosując § 135 ustawy celnej, ustalił po stronie Z. zamiar popełnienia defraudacji, nie zachodzi obraza § 135 ani § 136 rzeczonej ustawy.

Nie zachodzi również obraza § 47 u.k., skoro według ustaleń sądu wyrokującego, oskarżony Z. działając w ścisłem porozumieniu z S. nie tylko zadeklarował towar ogólnie bez przytoczenia gatunków, aby umożliwić S. stronniczą rewizję, lecz nadto wiedząc o czynie S. zapłacił cło świadomie niższe, towar podjął i odesłał, współdziałał zatem czynnie w kierunku pozbawienia Państwa należnego cła; przytem nie stanowi różnicy, że poszczególna czynność, jak np. ogólna deklaracja jest według przepisów celnych możliwa i jest w oderwaniu od innych czynności w związku będących czynem dozwolonym.

Konfiskata towaru odpowiada § 154 ustawy celnej (por. również § 379 i 380 ordynacji o daninach z 13 grudnia 1919, str. 1993 dzu. Rz.), przyczem nadmienić należy, że wyjątek określony w zdaniu 2 § 154 ustawy celnej, nie zachodzi, ponieważ Z. nie był ani przewoźnikiem ładunku ani szyprem.

Nie zachodzą również w wyroku sprzeczności, któreby na równi z brakiem motywów postawić należało (§ 377/7 u.p.k.).

Jeśli sąd wyrokujący ustala, iż Z., mając zresztą prawo podać ogólną deklarację, popełnił, mimo wszystko defraudację celną, to w tem niema żadnej sprzeczności, albowiem aczkolwiek podanie takiej deklaracji nie jest samo przez się zabronione, to mimo to przestępstwo nie jest wykluczone, chociaż w łańcuchu zdarzeń, pewien czyn jest prawnie dozwolony. Niema również sprzeczności w tem, że (według zdania skargi rewizyjnej) ustalono najpierw ogólną zmowę co do machinacji celnych a nadto zmowę co do poszczególnej przesyłki, albowiem (gdyby nawet istotnie zmowa ogólna musiała wykluczać zmowy szczególne) zmowy ogólnej nie ustalono, lecz wyrażono jedynie przypuszczenie w tym kierunku, w związku z podejrzeniem, że doniesienie o defraudacji pochodzi od b. wspólnika Z., niejakiego B. Logicznie zrozumiałe jest następnie stwierdzenie, że oskarżeni dowiedzieli o istnieniu defraudacji, chociaż spodziewali się wykrycia defraudacji. Wreszcie stwierdzenie, że skrzynie nie były otwierane celem obliczenia nie wyklucza bynajmniej, że jedną ze skrzyń otworzył poprzednio M., poczem zabił ją temi sami obręczami.

Nie zachodzi wreszcie obraza § 264 u.p.k., albowiem protokuł rozprawy, będący w tej mierze jedynym dowodem (§ 274 u.p.k.) wykazuje, że oskarżonego Z. uprzedzono w przedmiocie zmiany kwalifikacji.

Zachodzi natomiast obraza ustawy materjalnej przy wymiarze kary. Pomijając już, że podstawa wymiaru grzywny, jest ustalona sprzecznie, raz bowiem wynosi ona kwotę 137,300,756 mkp. (str. 9 wyroku), drugi raz 137,300,256 mkp., przyjąć wypadnie, że przerachownie grzywny według dnia popełnienia przestępstwa, nie odpowiada obowiązującemu w czasie wyrokowania § 32 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 stycznia 1924 r. (Dz. U. z 1924 r. Nr 9, poz. 89) zaczem wyrok odnośnie do Z. co do wymiaru grzywny, należy uchylić w myśl § 376 u.p.k., sąd zaś wyrokujący będzie obowiązany do ponownego jej ustalenia przy uwzględnieniu § 1, punkt 16 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 czerwca 1924 r. (Dz. U. z 1924 r. Nr 52, poz. 529), względnie rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 14 kwietnia 1924 r. (Dz. U. z 1924 r. Nr 34, poz. 351).

Sąd wyrokujący obraził również ustawę materjalną, w szczególności przepis § 135 zdanie 2, ustawy celnej, skazując oskarżonego Z. na zapłatę należności celnej, co nie odpowiada ustawie, która w § 135 zdanie 2, wyraziła tylko zasadę, iż skazanie na karę nie uwalnia od opłaty celnej, nie przekazała jednak sądom orzecznictwa w tym przedmiocie (por. Stengleina kom. do ustaw dodatkowych t. 2, str. 163 uw. 11), zaczem wyrok i w tym zakresie ulec musi uchyleniu.

Uchybienia w dwu poprzedzających ustępach przytoczone dotyczą również oskarżonego S., który nie wniósł rewizji, co do niego jednak zastosować należy § 397 u.p.k., ponieważ ten sam stan faktyczny jest podstawą takiego samego uchybienia w zakresie prawa materjalnego (gravamen commune).

Natomiast, mimo uchylenia wyroku w części, dotyczącej wymiaru grzywny, niema powodu do uchylenia konfiskaty, skoro jest ona w myśl § 135 ustawy celnej bezwzględna i nie wywiera wpływu na wymiar grzywny.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego.