IX Ca 133/18 - Postanowienie Sądu Okręgowego w Olsztynie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2553119

Postanowienie Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 5 września 2018 r. IX Ca 133/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SO Jacek Barczewski (spr.).

Sędziowie SO: Beata Grzybek, Agnieszka Żegarska.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Olsztynie IX Wydział Cywilny Odwoławczy po rozpoznaniu w dniu 5 września 2018 r. w Olsztynie na rozprawie sprawy z wniosku Z. F. z udziałem uczestnika P. Z. o podział majątku wspólnego na skutek apelacji wnioskodawczyni i uczestnika od postanowienia Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 11 października 2017 r., sygn. akt I Ns 587/15, postanawia:

I.

zmienić zaskarżone postanowienie w punktach I i IV w ten sposób, że nadać im następujące brzmienie:

"I. ustalić, że w skład majątku wspólnego wnioskodawczyni Z. F. i jej byłego męża K. F. (którego spadkobiercą jest uczestnik postępowania P. Z.) wchodzą:

1.

ograniczone prawo rzeczowe w postaci spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego położonego w O. przy ulicy (...) o wartości 277.000 zł,

2.

nieruchomość gruntowa położona w M., gmina D., dla której Sąd Rejonowy w Olsztynie prowadzi księgę wieczystą (...), składająca się z działek:

a.

(...) o wartości 10.000 zł,

b.

(...) o wartości 10.000 zł,

3.

równowartość 1/2 udziału w samochodzie osobowym T. (...), nr rej. (...) w wysokości 13.000 zł,

4.

równowartość przedsiębiorstwa prowadzonego przez K. F. pod firmą (...), wynosząca na dzień 1 marca 2000 r. 86.225,82 zł, tj. prawa majątkowe o łącznej wartości 396.225,82 zł i dokonać podziału wymienionego wyżej majątku poprzez przyznanie wnioskodawczyni Z. F. składników majątkowych wymienionych w podpunktach 1 i 2 b o łącznej wartości 287.000 (dwieście osiemdziesiąt siedem tysięcy) zł, zaś uczestnikowi P. Z. składnika opisanego w podpunkcie 2 a oraz równowartości kwot wskazanych w podpunktach 3 i 4 o łącznej wartości 109.225,82 (sto dziewięć tysięcy dwieście dwadzieścia pięć 82/100) zł,

IV.

zasądzić od wnioskodawczyni Z. F. na rzecz uczestnika P. Z. tytułem dopłaty kwotę 88.887,09 (osiemdziesiąt osiem tysięcy osiemset osiemdziesiąt siedem 09/100) zł, płatną na następujących zasadach:

- pierwsza rata w wysokości 15.000 zł w terminie do 15 września 2018 r.,

- druga rata w wysokości 73.887,09 zł w terminie do dnia 15 marca 2019 r., z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminom płatności poszczególnych rat,"

II.

oddala apelacje w pozostałej części,

III.

ustala, że wnioskodawczyni i uczestnik ponoszą koszty postępowania odwoławczego związane ze swym udziałem w sprawie.

Beata Grzybek Jacek Barczewski Agnieszka Żegarska

Uzasadnienie faktyczne

Wnioskodawczyni Z. F. wniosła o dokonanie podziału majątku wspólnego zgromadzonego w trakcie trwania małżeństwa ze zmarłym K. F., w skład którego wchodzi spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego położonego w O. przy ul. (...), dwie niezabudowanie nieruchomości gruntowe położone w miejscowości M. gmina D., przedsiębiorstwo jubilerskie o nazwie R. (...) oraz samochód osobowy T. (...) nr rej. (...).

Uczestnik P. Z. (jedyny spadkobierca K. F.) wniósł o ustalenie, że w skład majątku wspólnego wchodzi spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego położonego w O. przy ul. (...) oraz dwie niezabudowanie nieruchomości gruntowe położone w miejscowości M. gmina D. Ponadto wniósł o zasądzenie od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika wynagrodzenia za korzystanie ze wspólnego mieszkania w sposób naruszający art. 206 k.c., w kwocie 800 zł miesięcznie, poczynając od 7 maja 2015 r. Uczestnik zakwestionował, aby w skład majątku wspólnego wchodziło przedsiębiorstwo jubilerskie o nazwie R. (...) oraz samochód osobowy T. (...) nr rej. (...).

Postanowieniem z 11 października 2017 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie dokonał podziału majątku wspólnego w ten sposób, że przyznał wnioskodawczyni spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego położonego w O. przy ul. (...) o wartości 277.000 zł, nieruchomość gruntową - działkę (...) położoną w M., objętą KW (...) o wartości 10.000 zł, zaś uczestnikowi nieruchomość - działkę (...) położoną w M., objętą KW (...) o wartości 10.000 zł (pkt I). Oddalił wniosek Z. F. w pozostałej części (pkt II) oraz wniosek P. Z. o zasądzenie od wnioskodawczyni wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy wspólnej (pkt III). Zasądził od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika kwotę 138.500 zł, płatną w terminie 2 lat od uprawomocnienia się orzeczenia, z ustawowymi odsetkami na wypadek opóźnienia (pkt IV). Zasądził również od uczestnika dla wnioskodawczyni kwotę 500 zł tytułem połowy opłaty od wniosku orzekając, że pozostałe koszty postępowania ponoszą oni we własnym zakresie (pkt V).

Sąd I instancji ustalił, że wnioskodawczyni Z. F. i K. F. w okresie od 8 maja 1981 r. do 1 marca 2000 r. pozostawali w związku małżeńskim i łączył ich ustrój wspólności majątkowej. W chwili ustania wspólności majątkowej małżeńskiej w skład majątku wspólnego wchodziło spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego położonego w O. przy ul. (...) o wartości 277 000 zł i dwie niezabudowanie nieruchomości gruntowe położone w miejscowości M. gmina D. o łącznej wartości 20 000 zł.

Wskazał dalej, że w chwili ustania wspólności majątkowej K. F. prowadził działalność gospodarczą - przedsiębiorstwo jubilerskie o nazwie R. (...) Przedsiębiorstwo zajmowało się sprzedażą wyrobów ze srebra i złota. W chwili orzekania ilości wyrobów ze złota i srebra oraz ich wagi i wartości nie dało się ustalić.

W dniu 1 marca 2000 r. małżonkowie byli współwłaścicielami samochodu osobowego marki T. nr rej. (...). Samochód ten w dniu 12 września 2003 r. został przerejestrowany do Starostwa Powiatowego w P. pod nr rej. (...).

K. F. zmarł 17 grudnia 2014 r. w O., a jego jedynym spadkobiercą jest wnuk P. Z.

Sąd Rejonowy wskazał, że w myśl art. 43 § 1 i art. 46 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym, a od chwili ustania wspólności ustawowej do majątku, który był nią objęty, jak również do podziału tego majątku, stosuje się odpowiednio przepisy o wspólności majątku spadkowego i o dziale spadku. Do działu spadku zaś, zgodnie z art. 688 k.p.c. stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zniesienia współwłasności. W postępowaniu o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej podziałowi podlegają przedmioty majątkowe będące składnikami tego majątku, istniejące w chwili dokonywania jego podziału. Podział ten obejmuje tylko aktywa. Przy ustalaniu wartości przedmiotów majątkowych wchodzących w skład majątku wspólnego należy brać pod uwagę ceny rynkowe istniejące w chwili dokonywania podziału.

W ocenie Sądu I instancji w niniejszej sprawie nie było sporu co okoliczności, iż w skład majątku wspólnego wnioskodawczyni i zmarłego K. F., na dzień ustania wspólności majątkowej, tj. na dzień 1 marca 2000 r. wchodziło spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego położonego w O. przy ul. (...) o wartości 277 000 zł i dwie niezabudowanie nieruchomości gruntowe położone w miejscowości M. gmina D. o łącznej wartości 20 000 zł. Wartość mieszkania została ustalona przez biegłego, natomiast wartość nieruchomości gruntowych została ustalona zgodnie przez wnioskodawczynię i uczestnika. Co do tych składników była również zgoda co do sposobu podziału.

Odnośnie samochodów wchodzących w skład majątku wspólnego to w toku postępowania ustalono zdaniem Sądu Rejonowego, iż na dzień 1 marca 2000 r. małżonkowie byli współwłaścicielami tylko samochodu osobowego marki T. nr rej. (...). Samochód ten w dniu 12 września 2003 r. został przerejestrowany do Starostwa Powiatowego w P. pod nr rej. (...), a więc w chwili orzekania nie wchodził już w skład majątku wspólnego. Samochód wskazany we wniosku (T. (...) nr rej. (...)) w ogóle nie mógł wchodzić w skład majątku wspólnego, ponieważ został nabyty przez K. F. tytułem darowizny w dniu 20 września 2008 r.

Sąd Rejonowy nie objął podziałem wskazanego we wniosku przedsiębiorstwo jubilerskiego z dwóch względów. Po pierwsze, w jego ocenie, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na chociażby przybliżone ustalenie wartości tego składnika majątkowego. W zakresie ustalenia składników przedsiębiorstwa na dzień ustania wspólności majątkowej Sąd nie dysponował żadnymi dokumentami, a jedynie całkowicie rozbieżnymi zeznaniami świadków i zeznaniami wnioskodawczyni, co jest zrozumiałe, ponieważ nie można wymagać od świadka, aby pamiętał okoliczności sprzed 17 lat, tym bardziej, iż chodziło o szczegółową ilość wyrobów znajdujących się na stanie przedsiębiorstwa. W tych okolicznościach Sąd nie przyjął za podstawę rozstrzygnięcia opinii biegłego J. M., jako mającą charakter czysto hipotetyczny i w żaden sposób nieweryfikowalny na podstawie dowodów innych i bardziej obiektywnych niż całkowicie rozbieżne zeznania świadków. Stwierdził, iż winę w tym zakresie ponosi sama wnioskodawczyni, ponieważ swoim zaniechaniem (nie wystąpieniem z wnioskiem o podział majątku w krótszym terminie od ustania wspólności) spowodowała obiektywny brak możności ustalenia wartości przedsiębiorstwa.

Po wtóre, pomijając okoliczność braku możliwości ustalenia wartości przedsiębiorstwa na dzień ustania wspólności, podkreślił, iż Sąd nie mógł w żaden sposób pominąć faktu, że sprawa nie toczy się między byłymi małżonkami, ale między jednym z nich a spadkobiercą drugiego. Okoliczność ta ma zasadnicze znaczenie o tyle, iż oprócz ustalenia składu i wartości majątku wspólnego (co Sąd robi z urzędu), wnioskodawczyni powinna wykazać, iż uczestnik otrzymał w spadku składniki majątku wspólnego istniejące w chwili ustania wspólności majątkowej, ponieważ niedopuszczalne byłoby zasądzenie od spadkobiercy jakiejkolwiek spłaty lub dopłaty w przypadku, gdy nie odziedziczył on po zmarłym małżonku określonych składników majątkowych. Odnosząc to na grunt niniejszej sprawy wskazał, iż ani wnioskodawczyni nie wykazała w toku postępowania ale też Sąd nie ustalił z urzędu, aby uczestnik nabył w spadku po K. F. przedsiębiorstwo o chociażby zbliżonej wartości do tej, która istniała w dniu 1 marca 2000 r. (a ta wartość również nie była możliwa do ustalenia).

Z tych względów orzekł jak w pkt I i II postanowienia.

Odnośnie żądania uczestnika zasądzenia od wnioskodawczyni wynagrodzenia za korzystanie ze wspólnego mieszkania w sposób naruszający art. 206 k.c., w kwocie 800 zł miesięcznie, poczynając od 7 maja 2015 r. Sąd Rejonowy wskazał, iż nie zasługiwało ono na uwzględnienie, ponieważ zgodnie z art. 206 Kodeksu cywilnego, każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. W sprawie nie było sporu, iż to wnioskodawczyni w sposób nieprzerwany mieszka w lokalu wskazanym we wniosku, ale jak wynika z zacytowanego przepisu jest do tego uprawniona, a uczestnik nie dowiódł, iż wnioskodawczyni w sposób bezprawny uniemożliwia mu współposiadanie lub współkorzystanie z rzeczy. Ponadto, gdyby uczestnik chciał korzystać z mieszkania, miał możliwość wystąpienia do Sądu z żądaniem ustalenia sposobu korzystania z rzeczy wspólnej. Z tych względów orzekł jak w pkt III sentencji.

Jak wynika z powyższych ustaleń, wartość majątku podlegającego podziałowi wyniosła łącznie 297 000 zł, stąd udział każdego z byłych małżonków w tymże wyniósł 148 500 zł. W wyniku podziału wnioskodawczyni otrzymała składniki majątkowe o wartości 287 000 zł, zaś uczestnik o wartości 10 000 zł stąd wnioskodawczyni jest zobowiązana dopłacić uczestnikowi tytułem wyrównania udziałów kwotę 138 500 zł.

Z tych względów orzekł jak w pkt IV postanowienia. Sąd Rejonowy określił wnioskodawczyni termin 2 lat na zapłatę wskazanej kwoty, uznając, iż jest on wystarczający biorąc pod uwagę jej sytuację materialną, a jednocześnie uwzględnia usprawiedliwiony interes uczestnika, który jest zainteresowany jak najszybszym uzyskaniem należnej mu dopłaty. Sąd nie mógł się przychylić do stanowiska wnioskodawczyni, aby rozłożyć dopłatę na raty w wysokości 100 zł miesięcznie, ponieważ termin uiszczenia takich rat kończyłby się za 115 lat, co jest sprzeczne z art. 212 § 3 k.c.

Jako że wnioskodawczyni uiściła opłatę od wniosku w wysokości 1000 zł, Sąd na podstawie art. 520 § 2 k.p.c. zasądził na jej rzecz od uczestnika połowę tej kwoty (pkt V postanowienia).

Apelację od postanowienia z 11 października 2017 r. złożyli wnioskodawczyni i uczestnik postępowania.

Z. F. zaskarżyła orzeczenie w części dotyczącej nieobjęcia podziałem samochodu osobowego T. (...) oraz przedsiębiorstwa jubilerskiego, a także nieustalenia wartości tych składników, wnosząc o zmianę zaskarżonego orzeczenia przez objęcie ich podziałem, ewentualnie o uchylenie postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu. Rozstrzygnięciu zarzuciła:

1.

naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. polegające na przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów:

- poprzez uznanie, że nie było możliwości ustalenia wartości majątku związanego z przedsiębiorstwem jubilerskim, podczas gdy wartość ta została udowodniona,

- poprzez uznanie, iż zeznania świadków w przedmiocie składników majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa są całkowicie rozbieżne,

- poprzez całkowite pominięcie sporządzonych w sprawie opinii biegłych J. M. i J. B.,

2.

naruszenie art. 684 w zw. z art. 567 § 3 k.p.c. poprzez nieobjęcie podziałem przedsiębiorstwa jubilerskiego i samochodu T. (...) i nieustalenie ich wartości.

Skarżąca żądała również zasądzenia od uczestnika kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.

Uczestnik zaskarżył postanowienie w punkcie III oddalającym jego wniosek o zasądzenie wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy wspólnej oraz w punkcie IV w zakresie terminu płatności zasądzonej tam kwoty.

Orzeczeniu zarzucił błędne ustalenie, że wnioskodawczyni nie uniemożliwia w sposób bezprawny uczestnikowi współposiadania lub współkorzystania z mieszkania, a także błędne ustalenie, iż termin zapłaty określony w punkcie V uwzględnia usprawiedliwiony interes uczestnika. W oparciu o te zarzuty skarżący wnosił o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez:

- zasądzenie od wnioskodawczyni na jego rzecz wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy wspólnej w wysokości 23.500 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, zaś w wypadku bezprawnego korzystania przez wnioskodawczynię z mieszkania o zasądzenie należnego wynagrodzenia w kwocie obliczonej do dnia wydania postanowienia przez Sąd II instancji,

- określenie terminu dopłaty na 1 miesiąc od uprawomocnienia się postanowienia.

Żądał również zasądzenia od wnioskodawczyni kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację uczestnika wnioskodawczyni wniosła o jej oddalenie.

Uczestnik żądał oddalenia apelacji wnioskodawczyni.

Uzasadnienie prawne

Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje:

Obie apelacje zasługiwały na częściowe uwzględnienie.

Na wstępie podkreślić należy, iż na etapie postępowania odwoławczego nie była podważana przez strony wartość i sposób podziału składników majątkowych opisanych w punkcie I postanowienia Sądu Rejonowego. Nie wdając się w szczegółowe rozważania dotyczące stosowania zakazu reformationis in peius w postępowaniach działowych (art. 384 k.p.c.), sąd odwoławczy nie dostrzegł podstaw do zmiany zgodnego sposobu podziału zaaprobowanego przez Sąd I instancji (por. art. 622 § 2 k.p.c.). Uszczegółowieniu podlegała jedynie redakcja orzeczenia dotycząca podziału poszczególnych działek wchodzących w skład nieruchomości objętej KW (...), albowiem Sąd Rejonowy potraktował je jako odrębne nieruchomości, podczas gdy faktycznie stanowiły one jedną nieruchomość w rozumieniu art. 46 § 1 k.c. (w odniesieniu do nieruchomości mających urządzone księgi wieczyste przyjmuje się zasadę: jedna księga wieczysta - jedna nieruchomość). Poza taką uwagą sąd odwoławczy przyjmuje ustalenia sądu I instancji w omawianym zakresie za swoje i je podziela.

Dalej wskazać wypada, że przepis art. 684 k.p.c. w zw. z art. 567 § 3 k.p.c. nakłada na sąd obowiązek działania z urzędu w odniesieniu do ustalenia i podziału pomiędzy byłymi małżonkami składników majątku wspólnego oraz jego wartości.

Przedmiotowe postępowanie toczyło się w o tyle specyficznym układzie podmiotowym, że uczestnik jest spadkobiercą byłego męża wnioskodawczyni. Sam K. F. zmarł 17 grudnia 2014 r., zaś wspólność ustawowa małżeńska między nim a Z. F. ustała z dniem uprawomocnienia się wyroku rozwodowego, tj. 1 marca 2000 r. (k. 34). O ile przepisy prawa nie zakreślają terminu na dokonanie podziału majątku wspólnego między małżonkami, to zaniedbanie możliwości jego przeprowadzenia w rozsądnym terminie, niewątpliwie utrudnia wykonanie obowiązku nałożonego przez ustawodawcę na Sąd. Zaniechanie, o którym mowa nie może jednak prowadzić do pokrzywdzenia żadnego z małżonków, gdyż Sąd przy podziale majątku wspólnego powinien dążyć do ukształtowania sytuacji prawnej i ekonomicznej współwłaścicieli w sposób zbliżony do stanu sprzed zniesienia współwłasności, gdyż tylko wówczas będzie można stwierdzić, że należne udziały zostały przekształcone w inne prawa, a nie odjęte uprawnionym (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2013 r., V CSK 168/2012; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2000 r., IV CKN 1202/2000)

Uwaga ta była o tyle konieczna, że co do zasady podział majątku wspólnego obejmuje tylko takie przedmioty majątkowe, które były składnikami majątku wspólnego w chwili ustania wspólności majątkowej małżeńskiej i które istnieją w chwili dokonania podziału. Tak też uznał Sąd Rejonowy, nie uwzględniając w orzeczeniu wartości przedsiębiorstwa prowadzonego przez dziadka uczestnika i sprzedanego przez niego samochodu T. (...) (mimo, że prowadził postępowanie dowodowe zmierzające do ustalenia walorów cenowych tychże składników).

W orzecznictwie ugruntowało się stanowisko, zgodnie z którym jeżeli pewne składniki zostały bezprawnie zużyte lub roztrwonione przez jednego z małżonków, to ich rozliczenie może nastąpić na skonkretyzowane żądanie (kwotowo) poszkodowanego małżonka. Zarówno wysokość szkody jak i pozostałe przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej winien wykazać zainteresowany (por. np. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 7 listopada 1964 r., III CR 294/64, OSNCP 1965, nr 7-8, poz. 130, z dnia 17 września 1999 r., I CKN 379/98, OSNC 2000, Nr 3, poz. 59 i z dnia 27 czerwca 2003 r., IV CKN 291/01).

A contrario, jeżeli przedmioty wchodzące w skład majątku wspólnego nie zostały zużyte w sposób bezprawny, to rozliczeniu nie podlegają.

Z drugiej strony w orzecznictwie przyjmuje się, że po ustaniu wspólności ustawowej rozporządzenie przez jednego z małżonków (byłych małżonków) udziałem w przedmiocie należącym do majątku wspólnego wymaga zgody byłego współmałżonka, a przy jej braku jest wobec niego bezskuteczne, jeżeli naruszałoby uprawnienia przysługujące temu małżonkowi na podstawie przepisów o podziale majątku wspólnego. W takiej sytuacji, zgodnie z art. 1036 k.c. w zw. z art. 46 k.r.o., sąd uznając to rozporządzenie za bezskuteczne w stosunku do drugiego byłego małżonka, powinien dokonać podziału majątku wspólnego tak, jakby rozporządzenia tego nie było, czyli biorąc pod uwagę stan tego przedmiotu z chwili ustania wspólności ustawowej, określić jego wartość według jego wartości rynkowej z chwili orzekania i dokonać stosownych rozliczeń między małżonkami. W przypadku zadysponowania wspólnymi środkami pieniężnymi po ustaniu wspólności bez zgody drugiego małżonka, konsekwencje tego rodzaju zachowania nielojalnego małżonka powinny być, w świetle stosowanego odpowiednio art. 1036 k.c., podobne, a więc prowadzić do niepogorszenia sytuacji małżonka, który nie wyraził zgody na rozporządzenie przysługującą mu częścią wspólnych dotychczas pieniędzy (por. postanowienie SN z 30 czerwca 2016 r., I CSK 458/15).

Przekładając powyższe rozważania na realia niniejszej sprawy można mówić o zderzeniu dwóch wartości: konieczności dokonania sprawiedliwego podziału majątku wspólnego stosownie do posiadanych przez małżonków równych udziałów z obligiem uwzględnienia faktu nieistnienia części tego majątku na dzień orzekania.

W ocenie Sądu Okręgowego koniecznym było uwzględnienie w podziale równowartości kwot wartości przedsiębiorstwa i samochodu T. (...), gdyż odmienne rozwiązanie prowadziłoby do pokrzywdzenia wnioskodawczyni, która w wyniku podziału nie otrzymałaby faktycznie wartości przysługującego jej udziału w majątku wspólnym. Z kolei uwzględnienie wartości Firmy (...) na dzień ustania wspólności ustawowej chroni uczestnika przez skutkami niefrasobliwości apelującej i jej zmarłego męża, gdyż zachowanie uczestnika nie miało wpływu na wzrost wartości metali szlachetnych będących głównym nośnikiem wartości przedsiębiorstwa.

Konkretyzując powyższe wskazania przyjąć należało, że podziałem winna być objęta wartość udziału w samochodzie T. (...) nr rej. (...). Z uzupełnionego w postępowaniu apelacyjnym materiału dowodowego wynika, iż mąż wnioskodawczyni nabył go 9 lipca 1999 r. za cenę 35.000 zł (k. 604). Został on zarejestrowany na K. F. i jego matkę T. F., którą określono jako współwłaściciela pojazdu (k.601, 602). Stosownie do art. 197 k.c. domniemywa się, że udziały współwłaścicieli są równe. Tym samym na dzień ustania wspólności ustawowej w skład majątku wspólnego wchodził udział 1/2 we współwłasności rzeczonego auta. W toku postępowania odwoławczego wnioskodawczyni i uczestnik zgodnie ustalili wartość samochodu na 26.000 zł (k. 611, 614), co zgodne było z ceną wynikającą z umowy sprzedaży z 11 września 2003 r. (k. 585). Należało zatem uznać, iż w podziale majątku winna być uwzględniona kwota 13.000 zł stanowiąca równowartość 1/2 udziału w samochodzie T. (...) nr rej. (...). Skoro wstępny uczestnika sprzedał auto bez rozliczenia się z wnioskodawczynią po ustaniu wspólności ustawowej, wartość ta winna być uwzględniona w podziale jako przysporzenie po jego stronie.

Odnosząc się do kwestii rozliczenia w niniejszym postępowaniu równowartości Firmy (...), to już Sąd Rejonowy dysponował materiałem dowodowym pozwalającym na ustalenie jej wartości. Przyznać należy, że biegły J. M. bazował w dużej mierze na osobowym materiale dowodowym, który jednak winien być oceniony stosownie do reguł art. 233 § 1 k.p.c. W polskim systemie procesowym obowiązuje zasada równości dowodów (środków dowodowych), ustawodawca bowiem nie stworzył kategorii dowodów uprzywilejowanych, którym nadawałby z urzędu szczególną moc dowodową (wyjątkiem w pewnych sytuacjach są dowody z dokumentów).

Przepis art. 233 § 1, przy uwzględnieniu treści art. 328 § 2 k.p.c., nakłada na sąd orzekający obowiązki: po pierwsze - wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, po drugie - uwzględnienia wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, po trzecie - skonkretyzowania okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności, po czwarte - wskazania jednoznacznego kryterium oraz argumentacji pozwalającej - wyższej instancji i skarżącemu - na weryfikację dokonanej oceny w przedmiocie uznania dowodu za wiarygodny bądź też jego zdyskwalifikowanie, po piąte - przytoczenia w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dowodów, na których sąd się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności (zob. wyr. SN z 29 września 2000 r., V CKN 94/00, Legalis).

W tych warunkach, skoro na Sądzie spoczywa obowiązek ustalenia składu i wartości majątku wspólnego, brak było podstaw do uchylenia się od oceny wiarygodności zeznań świadków i przesłuchania wnioskodawczyni z powołaniem się na rozbieżności ich twierdzeń i upływ czasu. Odmienne przekazywanie wiadomości o faktach jest czynnikiem naturalnym, zważywszy na cechy osobiste przesłuchanych osób i zacieranie się wspomnień wskutek odległości temporalnych od relacjonowanych spostrzeżeń. Trudno jednak zarzucić świadkom, by świadomie podawali dane nieprawdziwe lub zawyżone. Dokonując oceny ich zeznań, jak również dowodu z przesłuchania wnioskodawczyni uznać należy, że podawane przez nich okoliczności wskazywane były w dobrej wierze, stosownie do zapamiętanych faktów.

Celnie zatem przyjął biegły z zakresu wyceny przedsiębiorstw, iż możliwe jest ustalenie zasobów działalności prowadzonej przez K. F. jako średniej z wariantów wynikających z zeznań M. B., T. K., B. S. i przesłuchania Z. F. Równie prawidłowe było wskazanie biegłego, iż wartość przedsiębiorstwa powinna odzwierciedlać stan majątkowy na dzień 1 marca 2000 r. przy użyciu najczęściej stosowanej metody skorygowanych aktywów netto. Metoda ta zresztą nie była przez strony podważana, zaś Sąd Okręgowy wobec fachowych i spójnych wyjaśnień osoby posiadającej wiadomości specjalne nie znalazł podstaw do jej zakwestionowania.

Za konieczne uznano uwzględnienie przy wycenie przedsiębiorstwa obciążeń związanych z zatrudnieniem 4 pracowników, gdyż fakt ten był bezsporny.

W tej sytuacji ustalenie wartości Firmy (...) mogło nastąpić według stanu na dzień 1 marca 2000 r. w cenach z dnia wyceny, tj. kwocie 86.225,82 zł (k. 449) lub cenach z momentu orzekania, tj. kwocie 295.969,31 zł (k. 450). Już na pierwszy rzut oka widoczna jest znaczna rozpiętość między wskazanymi wcześniej sumami wynosząca 209.743,49 zł. W ocenie Sądu Okręgowego zasady słuszności nie pozwalają na przyjęcie wartości firmy na kwotę wyższą, albowiem po pierwsze ten składnik majątku wspólnego na dzień orzekania nie istnieje, po drugie wzrost wartości przedsiębiorstwa wynika z niezależnych od stron zmian ceny kruszców, zaś po trzecie przyjąć należy obiektywną zarzucalność zachowania wnioskodawczyni w postaci zaniechania ustalenia wartości przedsiębiorstwa gdy było to jeszcze możliwe (uczestnik możliwości takiej nie posiadał). Nadto sprzeczne z zasadami współżycia życiowego byłoby włożenie na uczestnika obowiązku rozliczenia nieistniejącego składnika majątkowego w kwotach nieadekwatnych do uzyskanego przysporzenia. Warto bowiem podkreślić, że aktywa przedsiębiorstwa nie zostały przez jego poprzednika prawnego roztrwonione, lecz służyły do dalszego prowadzenia działalności gospodarczej, o której wnioskodawczyni z pewnością wiedziała.

Dokonując podziału majątku wspólnego przyjąć zatem należało, że prócz składników ustalonych przez Sąd Rejonowy, winna być nim objęta równowartość 1/2 udziału w samochodzie osobowym T. (...) nr rej. (...) w wysokości 13.000 zł oraz równowartość przedsiębiorstwa prowadzonego przez K. F. pod firmą (...) wynosząca na dzień 1 marca 2000 r. 86.225,82 zł.

Łączna ich wartość wynosi 396.225,82 zł, z czego wnioskodawczyni uzyskała prawa o wartości 287.000 zł, zaś uczestnik 109.225,82 zł.

Skoro udziały byłych małżonków w majątku wspólnym są równe (art. 43 § 1 k.r. i o.), to na wnioskodawczynię i uczestnika przypada kwota po 198.112,91 zł. Otrzymała ona składniki majątkowe o wartości 287.000, zaś uczestnik winien rozliczyć się z kwoty 109.225,82 zł. Różnica między wartością 1/2 udziału a przyznanymi składnikami wynosi zatem 88.887,09 zł na niekorzyść uczestnika (287.000 - 198.112,91=88.887,09; podobnie 198.112,91 - 109.225,82=88.887,09), który winien otrzymać od wnioskodawczyni dopłatę w tej wysokości.

Za częściowo zasadną uznać należało apelację uczestnika w zakresie ustalenia przez Sąd Rejonowy zbyt długiego terminu otrzymania przez niego dopłaty.

Stosownie do art. 212 § 3 k.c., jeżeli ustalone zostały dopłaty lub spłaty, sąd oznaczy termin i sposób ich uiszczenia, wysokość i termin uiszczenia odsetek, a w razie potrzeby także sposób ich zabezpieczenia. W razie rozłożenia dopłat i spłat na raty terminy ich uiszczenia nie mogą łącznie przekraczać lat dziesięciu. W wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie sąd na wniosek dłużnika może odroczyć termin zapłaty rat już wymagalnych.

Interpretując jednakże cytowany przepis w kontekście konstytucyjnej zasady równej dla każdego ochrony prawa własności, podkreślić trzeba, iż rozłożenie spłaty na dłuższy okres poczytywać należy jako pewien wyjątek, którego zastosowanie winno być szczegółowo uzasadnione okolicznościami konkretnej sprawy.

Uzasadniając powyższe stanowisko w pierwszej kolejności podkreślić należy już samą rolę, jaką prawo własności pełni w porządku prawnym Rzeczypospolitej Polskiej. Zaakcentować trzeba bowiem nie tylko jego wymiar czysto cywilistyczny, lecz także doniosłość własności na gruncie prawa ustrojowego. W tym obszarze Konstytucja RP z dnia 2 kwietnia 1997 r., będąca wszak najwyższym prawem w państwie, z jednej strony statuuje własność jako jedno z podstawowych praw ekonomicznych każdego człowieka (art. 64 ust. 1), a z drugiej strony ochronę prawa własności podnosi wręcz do rangi zasady naczelnej ustroju Polski (art. 21 ust. 1 zamieszczony został w rozdziale I, zatytułowanym Rzeczpospolita). W art. 64 ust. 2 Ustawy Zasadniczej zawarte jest nadto uszczegółowienie, iż własność podlega równej dla wszystkich ochronie prawnej.

Mając na względzie poczynione dotychczas uwagi, zaznaczyć trzeba, że prawo własności i jego gwarancje wskazane w art. 64 Konstytucji RP, należy konstruować na tle ogólnych zasad ustroju państwa, a w szczególności przez pryzmat art. 20 i art. 21 Ustawy Zasadniczej. W świetle tychże przepisów, zagwarantowanie ochrony własności jest konstytucyjną powinnością państwa i stanowi wartość wyznaczającą zarówno kierunek interpretacji art. 64 Konstytucji, jak i unormowań zawartych w ustawodawstwie zwykłym - a zatem również w Kodeksie Cywilnym (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 stycznia 2000 r., OTK ZU 2000/1 poz. 3).

Wobec powyższego, w ocenie Sądu Okręgowego na aprobatę zasługuje zatem postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2001 r., w uzasadnieniu którego stwierdzono, iż konstytucyjna zasada równej dla wszystkich współwłaścicieli ochrony prawnej własności i innych praw majątkowych (art. 64 ust. 2 Konstytucji) wyłącza - w wypadku znoszenia współwłasności - oznaczenie terminu i sposobu uiszczenia spłaty bez uwzględnienia uzasadnionego interesu dotychczasowego współwłaściciela uprawnionego do tej spłaty na podstawie art. 212 § 2 i § 3 k.c. (II CKN 658/00, OSNC 2001/12 poz. 179).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy, wskazać należy, że w stanie faktycznym sprawy nic nie uzasadnia rozłożenia płatności na raty w sposób proponowany przez wnioskodawczynię, czy też odstąpienia od zasądzenia dopłaty. Winna ona działać w sposób przemyślany i racjonalny, a tym samym przynajmniej przewidywać, że istnieje ewentualność, iż Sąd - po kompleksowym rozpoznaniu sprawy - nie przychyli się w całości do jej wniosku. Nadto zwlekanie ze złożeniem wniosku o podział majątku wspólnego przez okres około 15 lat z powołaniem na irracjonalną motywację również winno mieć znaczenie dla ustalenia terminu zapłaty.

Ważąc interesy wnioskodawczyni i uczestnika przypomnieć wypada, że postanowienie Sądu Rejonowego zapadło w październiku 2017 r. zaś z oświadczenia uczestniczki złożonego na rozprawie w dniu 13 czerwca 2018 r. wynika, iż ma ona zgromadzone 15.000 zł oszczędności. Co prawda na posiedzeniu poprzedzającym wydanie postanowienie wskazała, że kwota ta skurczyła się do 13.000 zł, jednak zważywszy na podniesione wcześniej argumenty o konieczności przewidywania ewentualności rozliczenia się z uczestnikiem, okoliczność ta nie może mieć znaczenia dla ustalenia możliwości płatniczych skarżącej.

Wobec powyższego uzasadniona jest zmiana punktu IV zaskarżonego orzeczenia nie tylko przez zasądzenie dopłaty w kwocie 88,887,09 zł, ale również przez określenie terminu zapłaty pierwszej raty wysokości 15.000 zł na 15 września 2018 r., zaś drugiej w wysokości 73.887,09 zł na dzień 15 marca 2019 r. Termin półroczny na zapłatę kolejnej transzy należności uwzględnia uzasadnione interesy uczestnika i jest wystarczający choćby na finalizację formalności kredytowych lub uzyskanie środków pieniężnych z innych ewentualnie źródeł.

Uczestnik z kolei w stosunkowo szybkim okresie czasu uzyska kwotę dopłaty wyrównującą udziały w majątku wspólnym swego poprzednika prawnego. Nie wykazał on przy tym, by jego sytuacja majątkowa lub osobista była na tyle trudna, by uzasadniała wcześniejszy termin zapłaty.

Mając powyższe okoliczności na uwadze, należało na podstawie art. 386 § 1 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. zmienić zaskarżone postanowienie częściowo w punktach I i IV, przy czym materialnoprawną podstawę takiego rozstrzygnięcia stanowiły art. 211 k.c., art. 212 k.c. w zw. z art. 1035 k.c. oraz art. 46 k.r. i o.

W pozostałym zakresie apelacje dotyczące stricte problematyki podziału majątku wspólnego podlegały oddaleniu (art. 385 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.).

Niezasadna okazała się również apelacja uczestnika w części odnoszącej się do żądania zasądzenia od wnioskodawczyni wynagrodzenia za korzystanie z części wspólnego majątku "ponad swój udział". Faktem jest, że uczestnik jeszcze przed wszczęciem postępowania sądowego wezwał Z. F. do przekazania kluczy do lokalu przy ulicy (...) oraz dopuszczenia go do współposiadania mieszkania. Jednocześnie w piśmie z 23 kwietnia 2015 r. (k. 98 - 99) zaznaczył, iż w przeciwnym wypadku będzie naliczał opłatę w wysokości 800 zł miesięcznie z tytułu korzystania z rzeczy wspólnej z naruszeniem art. 206 k.c.

W art. 206 k.c. zostało wyodrębnione uprawnienie współwłaściciela do współposiadania i współkorzystania z rzeczy. Inne uprawnienia współwłaściciela obejmujące prawo do pobierania pożytków i innych przychodów z rzeczy zostały objęte hipotezą art. 207 k.c, który jednocześnie stanowi podstawę rozliczeń z tego tytułu pomiędzy współwłaścicielami. Do naruszenia art. 206 k.c dochodzi, gdy którykolwiek ze współwłaścicieli zostaje pozbawiony posiadania rzeczy wspólnej i korzystania z niej. Ponieważ z treści tego przepisu nie wynika ani roszczenie o dopuszczenie do współposiadania, ani roszczenia uzupełniające obejmujące wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy w sposób wyłączający jej współposiadanie w judykaturze Sądu Najwyższego uznaje się, że w razie naruszenia art. 206 k.c., do ochrony współwłaścicieli w stosunkach wewnętrznych mają zastosowanie środki służące ochronie własności w stosunkach zewnętrznych. Słusznie, bowiem przyjmuje się, że współwłasność jest postacią własności i dlatego środki służące ochronie własności mogą być stosowane przez współwłaścicieli do ich ochrony wobec bezprawnych zachowań innych współwłaścicieli. Dał temu wyraz Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13 marca 2008 r. (III CZP 3/08, OSNC 2013, Nr 9, poz. 103) opowiadając się za stosowaniem w tych przypadkach zarówno roszczenia windykacyjnego z art. 222 § 1 k.c., jak i roszczeń uzupełniających określonych w art. 224 § 2 lub 225 k.c.

Podzielając to stanowisko w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 19 marca 2013 r. (sygn. akt III CZP 88/12, OSNC 2013, Nr 9, poz. 103) Sąd Najwyższy przyjął, że współwłaściciel może domagać się od pozostałych współwłaścicieli, korzystających z rzeczy wspólnej z naruszeniem art. 206 k.c. w sposób wyłączający jego współposiadanie, wynagrodzenia za korzystanie z tej rzeczy na podstawie art. 224 § 2 lub art. 225 k.c. Jednocześnie w uzasadnieniu uchwały Sąd Najwyższy wskazał, że do naruszenia uprawnień z art. 206 k.c. nie dochodzi nie tylko wówczas, gdy współwłaściciele zawarli porozumienie określające inny od ustawowego sposób korzystania z rzeczy wspólnej albo, gdy zostało wydane w tym przedmiocie orzeczenie sądu, ale także wówczas, gdy jeden ze współwłaścicieli zrezygnuje z wykonywania uprawnienia do współposiadania rzeczy na rzecz innego lub innych współwłaścicieli.

Mając powyższe wskazania na uwadze przyjąć należy, że uczestnikowi formalnie przysługuje prawo do żądania wynagrodzenia za korzystanie z prawa przez wnioskodawczynię od momentu zgłoszenia takiego roszczenia, albowiem nie zachodzą przesłanki usprawiedliwiające naruszenie jego uprawnień z art. 206 k.c. Wbrew stanowisku Sądu Rejonowego nie ma znaczenia niewytoczenie powództwa windykacyjnego czy niewystąpienia z żądaniem ustalenia sposobu korzystania z rzeczy wspólnej. Roszczenie o wynagrodzenie za bezprawne korzystanie z rzeczy wspólnej przez innego współwłaściciela może być bowiem dochodzone zarówno obok roszczenia o zwrot pożytków (art. 207 k.c.), jak i samodzielnie, nawet wtedy, gdy żadne pożytki lub inne przychody nie zostały przez bezprawnie władającego współwłaściciela pobrane. Taki współwłaściciel pozbawiony lub bezprawnie niedopuszczony do współposiadania i korzystania z rzeczy wspólnej może też dochodzić zarówno dopuszczenia do współposiadania, jak i wynagrodzenia za bezprawne korzystanie z rzeczy przez innych współwłaścicieli, gdyż takie roszczenie, jeżeli powstanie, ma charakter samodzielny, a nie akcesoryjny (por. wyrok SN z 9 marca 2007 r., II CSK 457/06; wyrok SN z 3 lutego 2010 r., II CSK 444/09; wyrok SN z 23 czerwca 2010 r., II CSK 32/10; uchwała SN (7) z 19 marca 2013 r., III CZP 88/12, OSNC 2013, Nr 9, poz. 103).

Nie budzi zatem wątpliwości, że uczestnikowi przysługuje potencjalnie od wnioskodawczyni wynagrodzenie odpowiadające stawkom rynkowym za korzystanie z lokalu oraz czasowi posiadania rzeczy przez adresata roszczenia.

Jednakże w ocenie Sądu Okręgowego uwzględnienie roszczenia kłóciłoby się z poczuciem sprawiedliwości.

Wskazać należy, iż dotychczas judykatura stała na dość radykalnym stanowisku, według którego powołując się na zarzut z art. 5 k.c. w zakresie sprzeczności wykonywanego prawa podmiotowego z zasadami współżycia społecznego, należy powołać się na konkretną sprecyzowaną i oznaczoną zasadę współżycia społecznego rzekomo naruszoną w danej sprawie (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 1964 r., I PR 159/64 OSN 1965, Nr 1, poz. 19, z dnia z 22 listopada 1994 r., II CRN 127/94, nie publ., z dnia 14 października 1998 r., II CKN 928/97 OSNC 1999, Nr 4, poz. 75.)

Jednakże zgodnie z najnowszym orzecznictwem, zmieniła się koncepcja odnosząca się do zasad powoływania się w toku postępowania art. 5 k.c. Dostrzega się dość wyraźne odejście od powyższej koncepcji, czego wyraz stanowią konkluzje zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2014 r. (V CSK 322/13), w którym Sąd Najwyższy wskazał, iż " (...) Niemniej podzielić należy podniesiony w skardze zarzut, że wymogiem zastosowania przez sąd orzekający art. 5 k.c. nie jest sprecyzowanie i oznaczenie zasady współżycia społecznego rzekomo naruszonej przez pozwanego. Stanowisko, że sąd, rozstrzygając sprawę na podstawie art. 5 k.c., powinien określić wprost zasadę współżycia, na którą się powołuje, było przyjęte we wcześniejszym orzecznictwie (...). Judykatura odstąpiła od niego przyjmując, że odwołanie się do zasad współżycia społecznego oznacza odwołanie się do idei słuszności w prawie i do powszechnie uznawanych wartości w kulturze naszego społeczeństwa, a przez zasady współżycia społecznego należy rozumieć podstawowe zasady etycznego i uczciwego postępowania. (por.m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2001 r., I CKN 458/00, nie publ., z dnia 28 listopada 2001 r., IV CKN 1756/00 nie publ., z dnia 6 stycznia 2009 r., I PK 18/08, OSN 2010, nr 13-14, poz. 156, z dnia 16 czerwca 2009 r., I CSK 522/08, nie publ., z dnia 23 maja 2013 r., IV CSK 660/12, nie publ.)."

W wyroku z dnia 28 listopada 2001 r. (IV CKN 1756/00), Sąd Najwyższy wskazał, iż "nie jest trafne twierdzenie, że przy stosowaniu art. 8 k.p. na sądzie spoczywa obowiązek sformułowania skonkretyzowanej zasady (zasad) współżycia społecznego, z którą sprzeczne jest roszczenie." W wyroku tym Sąd Najwyższy powołuje się także na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 października 2006 r., SK 42/04, w którego uzasadnieniu Trybunał wskazał, iż art. 5 k.c. nie upoważnia sądów do prawotwórczego działania ani nie umożliwia zastępowania tą klauzulą innych szczegółowych instytucji prawa cywilnego, bowiem nie ma ona charakteru nadrzędnego w stosunku do pozostałych przepisów prawa. Trybunał Konstytucyjny nie uznał także, aby niezbędnym warunkiem zgodności art. 5 k.c. z Konstytucją RP było wskazanie przy ich zastosowaniu przez sąd konkretnej zasady współżycia społecznego, z którą sprzeczne byłoby korzystanie z prawa podmiotowego.

Z kolei w uzasadnieniu uchwały z dnia 17 stycznia 1974 r., III PZP 34/73, Sąd Najwyższy stwierdził, iż " (...) do sądu należy jedynie rozstrzygnięcie o potrzebie i sposobie zastosowania całościowo ocenionych zasad współżycia społecznego w okolicznościach danej sprawy, a nie konkretyzacja zastosowanych zasad. Rola sądu w tym zakresie jest deklarująca-wykonawcza, a nie prawotwórcza, wyłącza więc tworzenie swoistego "dekalogu", "kodyfikacji" zasad współżycia społecznego."

Przenosząc powyższe założenia na grunt rozpoznawanej sprawy wskazać trzeba, że lokal przy ulicy (...) stanowi od lat centrum życiowe wnioskodawczyni. Z kolei uczestnik wskutek odmowy dopuszczenia do współkorzystania z rzeczy nie poniósł wymiernych strat finansowych. Trudno zaakceptować sytuację, w której osoba praktycznie dla apelującej obca zamieszkałaby z nią sama lub umożliwiała korzystanie z lokalu innym jeszcze podmiotom. Skarżący nie wykazał żadnych racjonalnych argumentów, które uzasadniałyby umożliwienie korzystania ze wspólnego prawa formalnemu współwłaścicielowi z naruszeniem ugruntowanego stanu faktycznego na przestrzeni lat. Można zauważyć, że wnioskodawczyni nie domagała się od uczestnika rozliczenia dochodów, które przynosił majątek wspólny w postaci przedsiębiorstwa przez szereg lat po ustaniu wspólności ustawowej. Z kolei zasady słuszności legły częściowo u podstaw przyjęcia wartości firmy według cen z daty uprawomocnienia się wyroku rozwodowego, nie zaś cen obecnych. Choć jak wskazano wcześniej, roszczenie z art. 224 § 2 lub 225 k.c. nie jest wprost uzależnione od wytoczenia powództwa z art. 222 § 1 k.c. lub złożenia wniosku o ustalenie sposobu korzystania z rzeczy wspólnej, to nie bez znaczenia pozostaje okoliczność, zgodnie z którą przez okres ponad 3 lat postępowania uczestnik nie realizował przysługujących mu uprawnień rzeczowych. Nie zgłaszał również wniosku o udzielenie zabezpieczenia. Nie będą zatem pozbawione podstaw twierdzenia, iż roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie ze wspólnego prawa miało charakter instrumentalny, nakierowany nie tyle na faktyczne uzyskanie władztwa nad lokalem, a korzyści majątkowej.

Wszystkie te argumenty pozwalają na stwierdzenie, że skądinąd przysługujące apelującemu żądanie zapłaty może zostać skutecznie zniweczone przy użyciu klauzuli z art. 5 k.c., co skutkowało oddaleniem środka zaskarżenia od punktu III postanowienia na podstawie art. 385 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.

O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono po myśli art. 520 § 1 k.p.c. mając na uwadze okoliczność, iż w sprawach o podział majątku wspólnego nie występuje sprzeczność interesów, o której mowa w art. 520 § 2 i 3 k.p.c., niezależnie od stanowiska stron i zgłaszanych przez nie twierdzeń i wniosków w przedmiocie składu, wartości i sposobu podziału majątku wspólnego.

Beata Grzybek Jacek Barczewski Agnieszka Żegarska

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.