IV SAB/Po 133/19, Przewlekłe prowadzenie postępowania. - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2696294

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 26 czerwca 2019 r. IV SAB/Po 133/19 Przewlekłe prowadzenie postępowania.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Tomasz Grossmann (spr.).

Sędziowie WSA: Izabela Bąk-Marciniak, Asesor sądowy Maria Grzymisławska-Cybulska.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu (...) czerwca 2019 r. sprawy ze skargi S. W. na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wójta Gminy w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy ((...))

1. stwierdza, że Wójt Gminy dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania;

2. stwierdza, że przewlekłe prowadzenie postępowania nie miało miejsca z rażącym naruszeniem prawa;

3. w pozostałym zakresie skargę oddala;

4. zasądza od Gminy T. P. na rzecz skarżącego S. W. kwotę (...) zł (sto złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego

Uzasadnienie faktyczne

Pismem z (...) marca 2019 r. S. W. (zwany też dalej "Skarżącym") wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu na przewlekłe załatwienie sprawy przez Wójta Gminy (zwanego też dalej "Wójtem" lub "Organem") w sprawie zakończonej decyzją nr (...) odmawiającą ustalenia warunków zabudowy dla działek nr (...), (...) i (...) w S. - domagając się:

1) uwzględnienia skargi przez uznanie, że Organ dopuścił się przewlekłości w prowadzonym postępowaniu;

2) wymierzenia Organowi grzywny w wysokości określonej w art. 154 § 6 p.p.s.a.,

3) zasądzenia od Organu na rzecz Skarżącego kosztów postępowania, według norm przepisanych.

W uzasadnieniu, przedstawiając stan faktyczny sprawy, autor skargi podał, że: "Skarżący złożył wniosek o wydanie warunków zabudowy. Decyzją Wójt Gminy zamyka postępowanie dotyczące wydania warunków zabudowy."

W odpowiedzi na skargę Wójt wniósł o jej oddalenie i obciążenie Skarżącego kosztami postępowania - podkreślając w pierwszej kolejności, że skarga dotyczy prawomocnie (ostatecznie) zakończonego postępowania administracyjnego, i to na kilka lat przed wniesieniem skargi, a następnie "z ostrożności" przedstawiając przebieg postępowania w sprawie oraz wiążące się z nią kwestie merytoryczne, by na zakończenie poinformować, że w latach 2012-2013 Skarżący złożył około 350 wniosków o ustalenie warunków zabudowy oraz ponad 700 pism dotyczących warunków zabudowy wymagających wielokrotnie "rozszyfrowania" ich treści i, zdaniem Organu, mających na celu paraliż funkcjonowania Urzędu.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje:

W świetle art. 3 § 2 pkt 8 i 9 ustawy z dnia (...) sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302, z późn. zm.; w skrócie "p.p.s.a.") przedmiotem zaskarżenia do sądu administracyjnego może być brak efektywnych działań administracji publicznej w sytuacji, gdy obowiązujące przepisy nakładają na jej organy obowiązek załatwienia sprawy administracyjnej w określonym czasie i w określonej formie. Z treści ww. przepisów p.p.s.a. wynika, że zaskarżalna do sądu opieszałość organu administracji w procedowaniu może przybrać dwie postaci - bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania.

Skargi w tym przedmiocie mogą być rozpoznawane przez sąd administracyjny w trybie uproszczonym, zgodnie z art. 119 pkt 4 p.p.s.a. - co też w niniejszej sprawie nastąpiło.

W myśl art. 53 § 2b p.p.s.a. formalnym wymogiem dla skutecznego wniesienia omawianej skargi jest to, aby została ona poprzedzona ponagleniem skierowanym do właściwego organu.

Z akt sprawy wynika, że S. W. (dalej też jako "Skarżący") wypełnił powyższy wymóg formalny - do skargi zostało załączone ponaglenie wystosowane imieniem własnym przez Skarżącego (pismo z (...).11.2018 r., opatrzone mylnym tytułem: "Zażalenie na przewlekłość i bezczynność postępowania").

Przystępując zatem do merytorycznego rozpoznania sprawy, należy w pierwszej kolejności odnieść się do twierdzenia Organu, zgodnie z którym okoliczność, iż zarzucana przewlekłość dotyczy postępowania administracyjnego, które zostało zakończone decyzją ostateczną wydaną przed wniesieniem skargi (i to na kilka lat), miałaby przemawiać za oddaleniem skargi. Swe stanowisko Organ poparł cytatami z orzecznictwa (przede wszystkim z wyroku NSA z 21 czerwca 2017 r., II OSK 853/17, dostępnego w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem: orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej w skrócie "CBOSA") oraz piśmiennictwa (z: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, pod red. R. Hausera i M. Wierzbowskiego, Warszawa 2017).

W związku z tym należy wyjaśnić, że powyższa kwestia nie jest jednolicie rozstrzygana w judykaturze, w tym także w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Jednakże Sąd w niniejszym składzie podziela ten nurt w orzecznictwie, zgodnie z którym podjęcie przez organ administracji decyzji kończącej sprawę nie czyni bezprzedmiotową, ani bezzasadną skargi na przewlekłe prowadzenie postępowania poprzedzającego wydanie tej decyzji (por. np. wyrok NSA z 7 grudnia 2018 r., I OSK 3420/18, CBOSA, i tam przywołane wcześniejsze orzecznictwo NSA), gdyż uwzględnienie skargi na podstawie art. 149 p.p.s.a. polega nie tylko na zobowiązaniu organu do podjęcia stosownego działania w określonym terminie (§ 1 pkt 1 i 2), ale także na rozstrzygnięciu o tym, czy przewlekłe prowadzenie postępowania miało miejsce (§ 1 pkt 3) oraz czy miało ono miejsce z rażącym naruszeniem prawa (§ 1a). Przesądzając o powyższym sąd może ponadto orzec o wymierzeniu organowi grzywny lub przyznać od organu na rzecz skarżącego sumę pieniężną (§ 2). Wszystko to oznacza, że wniesienie skargi na przewlekłe prowadzenie postępowania we wskazanej sytuacji nie zwalnia wojewódzkiego sądu administracyjnego z obowiązku jej rozpoznania w zakresie, o którym stanowi art. 149 § 1 pkt 3, § 1a i § 2 p.p.s.a.

Godzi się zauważyć, że podobne stanowisko na tle art. 149 p.p.s.a. - i to jeszcze w brzmieniu sprzed zmian wprowadzonych w tym artykule ustawą z dnia 9 kwietnia 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2015 r. poz. 658), z mocą obowiązującą od 15 sierpnia 2015 r. - przedstawione zostało m.in. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 3 września 2013 r. sygn. akt II OSK 891/13 (CBOSA), a następnie podtrzymane w licznych późniejszych orzeczeniach NSA (zob. np. wyroki NSA: z 17 grudnia 2014 r., I OSK 609/14; z 4 listopada 2015 r., II OSK 591/15; z 19 lipca 2016 r., I OSK 3287/15; z 12 stycznia 2017 r., I OSK 500/16; z 5 stycznia 2018 r., II OSK 2276/17; z 24 maja 2018 r., II OSK 349/18; z 7 grudnia 2018 r., I OSK 3420/18; z 3 kwietnia 2019 r., II OSK 514/19 - dostępne w CBOSA).

W przywołanym wyżej wyroku o sygn. akt II OSK 891/13 Naczelny Sąd Administracyjny - wywodząc, że wydanie przez organ administracji decyzji przed wniesieniem skargi na przewlekłe prowadzenie postępowania nie stanowi przeszkody do jej merytorycznego rozpoznania przez sąd administracyjny w zakresie § 1 zd. 2 i § 2 p.p.s.a. (w brzmieniu sprzed 15 sierpnia 2015 r.) - zwrócił w szczególności uwagę na to, że ww. skarga stanowi środek, który działa dyscyplinująco na organy administracji, a w szerszym zakresie przeciwdziała też ich opieszałości w prowadzeniu spraw oraz służy usuwaniu negatywnych skutków wynikających z przewlekłości postępowań administracyjnych. Przyjmując, że art. 149 p.p.s.a. należy interpretować w szerszym kontekście znaczeniowym, NSA doszedł do przekonania, iż konstrukcja skargi na przewlekłe prowadzenie postępowania, pozbawiona żądania w zakresie zobowiązania organu do podjęcia określonych działań (wydania aktu, podjęcia czynności), skutkuje tym, że drugorzędne znaczenie ma stan sprawy administracyjnej w momencie wszczęcia postępowania przed sądem administracyjnym, a także w dacie wyrokowania. Innymi słowy, fakt zakończenia sprawy przez organ administracji nie stanowi - w ocenie NSA - przeszkody do złożenia skargi w przedmiocie stwierdzenia przewlekłości postępowania, za czym dodatkowo przemawia to, że orzeczenie w przedmiocie stwierdzenia, czy przewlekłe prowadzenie postępowania miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa, stanowi niezbędny prejudykat w razie dochodzenia roszczenia odszkodowawczego na podstawie przepisów prawa cywilnego.

Należy zauważyć, że potwierdzeniem trafności przedstawionej wykładni art. 149 § 1 i § 2 p.p.s.a. w jego brzmieniu sprzed 15 sierpnia 2015 r. jest także - oprócz wyżej wskazanych orzeczeń - kierunek zmian, jakie przyjął w odniesieniu do art. 149 p.p.s.a. ustawodawca w ww. ustawie z dnia 9 kwietnia 2015 r. o zmianie p.p.s.a. (zob. wyroki NSA: z 19 lipca 2016 r., I OSK 3287/15; z 12 stycznia 2017 r., I OSK 500/16 - CBOSA).

Skoro zaś z aktualnej treści art. 149 p.p.s.a. nie wynika, aby ustawodawca uzależniał stwierdzenie, że organ dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania (§ 1 pkt 3) - a w dalszej kolejności: czy miało ono miejsce z rażącym naruszeniem postępowania (§ 2) - od jednoczesnej możliwości zobowiązania tego organu do podjęcia działania określonego w § 1 pkt 1 lub 2, to sam fakt wydania przez organ administracji decyzji przed wniesieniem skargi na przewlekłe prowadzenie postępowania nie zwalnia sądu z obowiązku poddania kontroli, czy owa przewlekłość miała miejsce, a jeśli tak - to jaki był jej charakter. Przewlekłość postępowania jest bowiem stanem obiektywnym, istniejącym niezależnie od ostatecznego załatwienia sprawy, dlatego też ocenie, czy organ dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania, nie stoi na przeszkodzie wcześniejsze załatwienie sprawy (por. wyrok NSA z 7 grudnia 2018 r., I OSK 3420/18; CBOSA).

Przechodząc zatem to merytorycznego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, należy zaznaczyć, że ocenę, czy w rozpatrywanej sprawie doszło do zarzucanej przewlekłości w załatwieniu sprawy, trzeba poprzedzić koniecznym rozgraniczeniem zakresów obu skarg przewidzianych w przepisach art. 3 § 2 pkt 8 i 9 oraz art. 149 p.p.s.a., tj. skarg: (i) na bezczynność organu oraz (ii) na przewlekłe prowadzenie postępowania.

Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela zapatrywanie wyrażone w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 lipca 2012 r. sygn. akt II OSK 1031/12 (CBOSA), zgodnie z którym nowelizacja Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi polegająca na dodaniu (od 11 kwietnia 2011 r.) skargi na przewlekłe prowadzenie postępowania, wymagała reinterpretacji pojęcia "bezczynności" przez ograniczenie jego rozumienia do niewydania w terminie decyzji lub postanowienia (względnie aktu lub czynności wskazanych w art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a.). Chodzi w tym przypadku o przekroczenie terminu określonego na podstawie art. 35 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, z późn. zm.; w skrócie "k.p.a."), względnie terminu przedłużonego zgodnie z art. 36 k.p.a. Pojęcie "bezczynności" w rozumieniu art. 3 § 2 pkt 8 (a od 15 sierpnia 2015 r. - także pkt 9) oraz art. 149 p.p.s.a. sprowadza się więc obecnie do badania kwestii ewentualnego naruszenia "terminowości" działania organów administracyjnych - niezałatwienia sprawy w terminie (por. R. Suwaj, Sądowa ochrona przed bezczynnością administracji publicznej, Warszawa 2014, s. 57). Potwierdza to definicja legalna "bezczynności" wprowadzona do k.p.a. z dniem 1 czerwca 2017 r., zgodnie z którą stan ten zachodzi, jeżeli "nie załatwiono sprawy w terminie określonym w art. 35 lub przepisach szczególnych ani w terminie wskazanym zgodnie z art. 36 § 1" (art. 37 § 1 pkt 1 k.p.a.). W tym ujęciu dochowanie przez organ ustawowego terminu załatwienia sprawy, względnie jego sukcesywne przedłużanie z zachowaniem aktów staranności przewidzianych w art. 36 k.p.a. wyklucza możliwość skutecznego postawienia organowi zarzutu bezczynności.

Z kolei pod pojęciem "przewlekłego prowadzenia postępowania" - którego dotyczy rozpoznawana skarga - należy rozumieć sytuację prowadzenia postępowania w sposób nieefektywny, przez wykonywanie czynności w dużym odstępie czasu, bądź wykonywanie czynności pozornych, powodujących, że formalnie organ nie jest bezczynny (por. J.P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2011, s. 44; J. Drachal, J. Jagielski, R. Stankiewicz (w:) Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, pod red. R. Hausera i M. Wierzbowskiego, Warszawa 2017, art. 3 Nb 78), ewentualnie mnożenie przez organ czynności dowodowych ponad potrzebę wynikającą z istoty sprawy (J. Borkowski (w]: B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2013, art. 37 Nb 4). Pojęcie "przewlekłość postępowania" obejmować będzie zatem opieszałe, niesprawne i nieskuteczne działanie organu w sytuacji, gdy sprawa mogła być załatwiona w terminie krótszym, jak również nieuzasadnione przedłużanie terminu załatwienia sprawy (zob. wyrok NSA z 5 lipca 2012 r., II OSK 1031/12, CBOSA). Potwierdza to definicja legalna "przewlekłości" wprowadzona do k.p.a. z dniem 1 czerwca 2017 r., zgodnie z którą stan ten zachodzi, jeżeli "postępowanie jest prowadzone dłużej niż jest to niezbędne do załatwienia sprawy" (art. 37 § 1 pkt 2).

W konsekwencji, orzekając w niniejszej sprawie, Sąd przyjął, że przewlekłość postępowania ma zasadniczo miejsce wówczas, gdy organ nie załatwia sprawy terminowo, a podejmowane przez niego działania nie charakteryzują się należytą koncentracją, względnie mają charakter czynności nieistotnych dla merytorycznego załatwienia sprawy. O przewlekłym prowadzeniu postępowania można mówić wówczas, gdy organowi będzie można skutecznie postawić zarzut niedochowania należytej staranności w takim zorganizowaniu postępowania administracyjnego, by zakończyło się ono w rozsądnym terminie, względnie zarzut przeprowadzania czynności (w tym dowodowych) pozbawionych dla sprawy istotnego znaczenia. Przewlekłość postępowania zachodzi zatem, gdy jest ono długotrwałe, prowadzone rozwlekle i trwa ponad konieczność wyjaśnienia okoliczności faktycznych i prawnych niezbędnych do finalnego rozstrzygnięcia. Ocena, czy postępowanie trwa dłużej niż to konieczne, dokonywana musi być na podstawie zarówno analizy charakteru podejmowanych czynności, jak i stanu faktycznego sprawy.

Kierując się powyższymi przesłankami, Sąd uznał, że Organ dopuścił się zarzucanej przewlekłości w prowadzeniu postępowania, z tym że nie miała ona charakteru rażącego w rozumieniu art. 149 § 1a p.p.s.a.

Zgodnie z art. 12 k.p.a. organ administracji publicznej powinien działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia (§ 1), a sprawy, które nie wymagają zbierania dowodów, informacji lub wyjaśnień, powinny być załatwione niezwłocznie (§ 2). Wskazany przepis reguluje jedną z zasad ogólnych postępowania administracyjnego - zasadę szybkości, a więc osiągania końcowego celu postępowania administracyjnego w najkrótszym możliwym czasie. W doktrynie podnosi się, że zasada ta ma dla skuteczności ochrony interesu społecznego oraz interesu jednostki istotne znaczenie i należy do kardynalnych zasad dobrego postępowania. Przewlekłość zawsze jest bowiem zaprzeczeniem stabilności i pewności w stosunkach społecznych, podważa w oczach społeczeństwa autorytet władzy oraz oddala moment wykonania nakazu prawa (zob. B. Adamiak (w:) B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2017, art. 12 Nb 1, i tam przywołana literatura). Realizacja wskazanej zasady jest zagwarantowana przepisami określającymi terminy załatwienia sprawy oraz ustanawiającymi środki ochrony przed przewlekłością i bezczynnością organów administracji publicznej, a także statuującymi odpowiedzialność pracownika organu administracji publicznej.

W myśl ogólnej reguły z art. 35 § 1 k.p.a. organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki, z tym że - zgodnie z § 2 tego artykułu - niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którymi rozporządza ten organ. Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania (art. 35 § 3 k.p.a.). Przy czym, do terminów określonych w przepisach poprzedzających nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa dla dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo z przyczyn niezależnych od organu (art. 35 § 5 k.p.a. w brzmieniu obowiązującym w czasie trwania skarżonego postępowania). Zgodnie z art. 36 k.p.a. (w brzmieniu obowiązującym w ww. czasie) o każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie organ administracji publicznej jest obowiązany zawiadomić strony, podając przyczyny zwłoki i wskazując nowy termin załatwienia sprawy. Ten sam obowiązek ciąży na organie administracji publicznej również w przypadku zwłoki w załatwieniu sprawy z przyczyn niezależnych od organu.

W ocenie Sądu w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy nie ma wątpliwości, że Wójt prowadził skarżone postępowanie przewlekle. Postępowania nie cechowała wymagana dynamika, a czynności Organu w jego ramach nie były należycie skoncentrowane. Godzi się bowiem zauważyć, że jak wynika z akt administracyjnych sprawy przedłożonych Sądowi przez zainteresowany Organ - co każe przyjąć, że akta te są zupełne - oraz z wyjaśnień Organu zawartych w odpowiedzi na skargę:

- wniosek S. W. o wydanie warunków zabudowy wpłynął do Organu (...) listopada 2012 r.;

- pismem z (...) grudnia 2012 r. Organ zawiadomił strony o wszczęciu postępowania w sprawie ustalenia warunków zabudowy;

- w dniu (...) grudnia 2012 r. została sporządzona analiza urbanistyczna i projekt decyzji (odmownej);

- postanowieniem z (...) stycznia 2013 r. (znak: (...)) - a więc dokładnie dwa miesiące od złożenia wniosku przez Skarżącego i ponad miesiąc od wystosowania przez Organ zawiadomienia o wszczęciu postępowania - Wójt zawiesił postępowanie lokalizacyjne, na nie dłużej niż do (...) sierpnia 2013 r., z uwagi na toczące się równolegle prace planistyczne, zainicjowane uchwałą Rady Gminy T. P. nr (...) z (...) czerwca 2012 r. w sprawie przystąpienia do opracowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów działalności gospodarczej w S., po zachodniej stronie S11;

- postanowieniem z (...) marca 2013 r. (nr (...)) SKO w P. uchyliło ww. postanowienie Wójta w całości, wskazując na brak wykazania sprzeczności zamierzeń inwestycyjnych Skarżącego z planowanym w projekcie planu miejscowego przeznaczeniem danego terenu. Postanowienie SKO wpłynęło do Organu (...) maja 2013 r.;

- po dwóch tygodniach - postanowieniem z (...) czerwca 2013 r. (znak: (...)) - Wójt ponownie zawiesił postępowanie lokalizacyjne, na nie dłużej niż do (...) sierpnia 2013 r. To postanowienie uostateczniło się w związku z cofnięciem przez Skarżącego pierwotnie wniesionego zażalenia;

- postanowieniem z (...) sierpnia 2013 r. (znak: (...)) Organ podjął zawieszone postępowanie;

- pismem z tej samej daty (znak: (...)) Wójt zawiadomił strony o przedłużeniu terminu załatwienia sprawy, "[z) uwagi na poprawne przeprowadzenie przedmiotowego postępowania oraz zawiadomienia stron postępowania o poszczególnych etapach załatwienia sprawy", do (...) listopada 2013 r.;

- w dniu (...) września 2013 r. została na zlecenie Organu sporządzona ponownie analiza urbanistyczna i przygotowany nowy projekt decyzji (odmownej), w swej treści praktycznie identyczny z projektem poprzednim;

- pismem z (...) września 2013 r. Organ zawiadomił strony "o zebranych materiałach" i o możliwości wypowiedzenia się co do nich przez strony;

- (...) października 2013 r. Organ zakończył skarżone postępowanie, wydając decyzję o odmowie ustalenia warunków zabudowy (znak: (...)).

Badając w tak ustalonym stanie faktycznym zasadność złożonej skargi na przewlekłe prowadzenie postępowania, Sąd miał w szczególności na uwadze, że:

- przerwy pomiędzy poszczególnymi czynnościami sięgały w skrajnym przypadku nawet dwóch miesięcy. Z niewiadomych przyczyn taki okres upłynął złożeniem przez Skarżącego wniosku inicjującego postępowanie lokalizacyjne ((...).11.2012 r.), a wydaniem przez Organ postanowienia (pierwszego) o zawieszeniu postępowania ((...).01.2013 r.) - w ciągu którego to okresu nie odnotowano żadnej aktywności Organu, poza wystosowaniem do stron zawiadomienia o wszczęciu postępowania ((...).12.2012 r.);

- zwłoka w wydaniu ww. postanowienia o zawieszeniu postępowania jest tym bardziej niezrozumiała, że wskazana w tym postanowieniu przyczyna zawieszenia - trwające prace planistyczne dot. terenu obejmującego m.in. wnioskowane działki, zainicjowane uchwałą intencyjną z (...) czerwca 2012 r. - występowała już w dacie składania wniosku przez S. W. ((...).11.2012 r.) i już wówczas musiała być Organowi wiadoma;

- pierwsze postanowienie Wójta o zawieszeniu postępowania (z (...).01.2013 r.) zostało uchylone przez SKO w P. ((...).03.2013 r.) jako wadliwe - co oznacza, że ten okres "spoczywania" postępowania nie stanowi okresu zawieszenia, o jakim mowa w art. 35 § 5 k.p.a. Albowiem przepis ten - pozwalający nie wliczać do terminów załatwienia sprawy "okresów zawieszenia postępowania" - nie obejmuje sytuacji, gdy prawidłowość zawieszenia została we właściwym trybie zakwestionowana. Tymczasem dopiero postanowieniem Wójta z (...) czerwca 2013 r. przedmiotowe postępowanie zostało skutecznie zawieszone, na okres do (...) sierpnia 2013 r., a zgodność z prawem tego postanowienia nie podlega kontroli Sądu w niniejszej sprawie. Z akt sprawy wynika, że S. W. złożył zażalenie na ww. postanowienie Wójta, ale je następnie cofnął, w związku z czym SKO w P. postanowieniem z (...) sierpnia 2013 r. ((...)) umorzyło postępowanie zażaleniowe. Na postanowienie SKO nie wniesiono skargi. W tej sytuacji owo drugie postanowienie Wójta o zawieszeniu postępowania korzysta z domniemania legalności, a wywołanego nim okresu spoczywania postępowania (od (...).06.2013 r. do (...).08.2013 r.) nie uwzględnia się przy ocenie terminowości załatwienia sprawy, zgodnie z art. 35 § 5 k.p.a.;

- brak dostatecznego uzasadnienia dla przeprowadzenia w kontrolowanej sprawie dwukrotnie analizy urbanistycznej i sporządzenia dwóch projektów decyzji. Wszak w obu przypadkach przyczyną odmowy był ta sama okoliczność, w dodatku wcale nie związana wprost z analizą urbanistyczno-architektoniczną - a mianowicie stwierdzenie przez Organ braku wymaganej zgody na "odrolnienie" gruntów wchodzących skład terenu inwestycji oraz powiązana z tym niezgodność z ustawą o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Stąd ponowne dokonywanie analizy urbanistycznej i opracowywanie nowego projektu decyzji (praktycznie identycznego z poprzednim) po podjęciu zawieszonego postępowania należało uznać za nie dość uzasadnione. Tym bardziej, jeśli się zważy, że zajęło to kolejny blisko miesiąc - licząc od dnia zawiadomienia o przedłużeniu terminu załatwienia sprawy z uwagi na deklarowaną potrzebę sporządzenia ponownej analizy (29 sierpnia 2013 r.) do dnia wystosowania zawiadomienia o zakończeniu postępowania wyjaśniającego (26 września 2013 r.) - a porównanie treści analizy urbanistycznej i projektu decyzji wytworzonych pierwotnie z późniejszymi pokazuje, że co do istoty są one tożsame.

- odnośnie do wskazanych terminów wykonania analizy urbanistycznej i projektu decyzji Organ w odpowiedzi na skargę tłumaczył, że wynikająca z załączonej dokumentacji data sporządzenia przez urbanistę ww. dokumentów (pierwszy komplet - (...).12.2013 r.; drugi - (...).09.2013 r.), cyt.: "jest to jedynie data orientacyjna. (...) projekty decyzji sporządzane przez urbanistę były przekazywane bezpośrednio do Wydziału Zagospodarowania Przestrzennego, nie zaś do Wydziału Obsługi Klienta, dlatego nie zawierają stempla z datą wpływu tych dokumentów do Urzędu Gminy. Zastrzega się więc, że urbanista mógł opatrzyć projekt decyzji datą (...), ale organ mógł go faktycznie otrzymać znacznie później (...)." Ustosunkowując się do tej argumentacji wypada zauważyć, że sposób zorganizowania obiegu dokumentów w Urzędzie Gminy, w tym tryb przyjmowania dokumentów i potwierdzania ich wpływu do Urzędu, a także dbałość o sprawność i rzetelność wykonywania powierzonych czynności przez wyznaczonego urbanistę, to wszystko są kwestie o charakterze organizacyjnym, których prawidłowe ukształtowanie leży po stronie Gminy. Dlatego ewentualne uchybienia, niedomagania czy braki w tym zakresie obciążają Gminę, także w kontekście oceny sprawności działania jej organów;

- jeden raz w toku postępowania, po jego podjęciu, Organ zawiadomił strony o przedłużeniu terminu załatwienia sprawy (pismem z (...).08.2013 r.), od dnia (...) listopada 2013 r. Należy w tym miejscu podkreślić, że badając skargę na przewlekłe prowadzenie postępowania, Sąd nie może ograniczyć się do samego tylko ustalenia, czy w sprawie wystosowano zawiadomienie, o którym mowa w art. 36 k.p.a., ale musi dokonać oceny zasadności jego wydania, w kontekście konkretnych okoliczności badanej sprawy. Sąd musi ustalić, jakie przyczyny wskazano jako uzasadniające przedłużenie terminu załatwienia sprawy, i ocenić zasadność czynności, które były podejmowane pomiędzy sporządzeniem takiego zawiadomienia, a wydaniem decyzji kończącej postępowanie w danej instancji. W tym właśnie kontekście ocenić należało ww. zawiadomienie z (...) sierpnia 2013 r. Zgodnie z podanymi w nim przyczynami, niezałatwienie sprawy w terminie oraz zakreślenie terminu nowego było spowodowane "koniecznością poprawnego przeprowadzenia przedmiotowego postępowania oraz zawiadomienia stron postępowania o poszczególnych etapach załatwienia sprawy zgodnie z art. 61 § 4 oraz art. 10 § 1" k.p.a. Analiza akt sprawy pokazuje jednak, że na tym etapie postępowania nie zachodziła już konieczność podejmowania dodatkowych czynności związanych z realizacją obowiązków, o których mowa w art. 61 § 4 i art. 10 § 1 k.p.a., poza "zwykłym" zawiadomieniem o zebraniu materiału dowodowego i możliwości zapoznania się z nim. Zresztą, poza ponownie sporządzonymi (24 września 2013 r.) analizą i projektem decyzji - o których, notabene, nie wzmiankuje się w ww. zawiadomieniu i których sporządzenie, jak to już wyżej wskazano, nie było niezbędne - oraz wystosowanym do stron (26 września 2013 r.) owym "zawiadomieniem o zebranych materiałach", w aktach nie udokumentowano już żadnej czynności, aż do momentu wydania decyzji kończącej postępowanie w I instancji (4 października 2013 r.).

Reasumując, pomiędzy złożeniem zupełnego wniosku ((...).11.2012 r.), a wydaniem decyzji rozstrzygającej ów wniosek i kończącej postępowanie w I instancji ((...).10.2013 r.) upłynęło ponad 10 miesięcy. Przez okres blisko 3 miesięcy (od (...).06.2013 r. do (...).08.2013 r.) postępowanie w sprawie było zawieszone (wcześniejsze zawieszenie, trwające dwa miesiące: od (...).01.2013 r. do (...).03.2013 r., okazało się wadliwe). I tylko ten okres, w ocenie Sądu, nie mógł obciążać Organu podczas dokonywania oceny sprawności prowadzenia postępowania. Jednak również przez pozostały okres trwania postępowania administracyjnego, Organ nie udokumentował w aktach sprawy faktu podejmowania istotnych czynności merytorycznych, poza zleconym opracowaniem analizy urbanistycznej i projektu decyzji, a następnie wydaniem samej decyzji.

W tym stanie rzeczy można zasadnie zarzucić Organowi przewlekłe prowadzenie postępowania. Nie ulega bowiem wątpliwości, że organy administracji publicznej powinny działać efektywnie, tj. sprawnie, szybko i skutecznie, uwzględniając ekonomikę podejmowanych działań. Innymi słowy, działania administracji winny się charakteryzować aktywnością nakierowaną na sprawne i prawidłowe załatwienie konkretnej sprawy. Tym wymogom Organ w skarżonym postępowaniu nie uczynił w pełni zadość. W ocenie Sądu rozpoznawana sprawa mogła zostać załatwiona w terminie krótszym; tym bardziej, że finalnie zakończyła się ona odmową ustalenia wnioskowanych warunków zabudowy. Na gruncie zaistniałego stanu faktycznego należy więc stwierdzić, że skarżone postępowanie prowadzone było dłużej, niż to było rzeczywiście niezbędne.

Z tych względów Sąd, na podstawie art. 149 § 1 pkt 3 p.p.s.a., stwierdził, że Wójt dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania (pkt 1 sentencji wyroku).

Sąd uznał jednak, że przewlekłość ta nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa (pkt 2 sentencji wyroku).

"Rażącym naruszeniem prawa" w rozumieniu art. 149 § 1a p.p.s.a. pozostaje bowiem stan, w którym bez żadnej wątpliwości i wahań można powiedzieć, bez potrzeby odwoływania się do szczegółowej oceny okoliczności sprawy, że naruszono prawo w sposób oczywisty (zob. wyrok NSA z 21 czerwca 2012 r., I OSK 675/12, CBOSA). Oceniając, czy naruszenie prawa jest rażące, należy uwzględnić nie tylko proste zestawienie terminów rozpoczęcia postępowania i jego zakończenia (względnie braku zakończenia), lecz także warunkowane okolicznościami materialnoprawnymi sprawy czynności, jakie powinien podjąć organ, dążąc do merytorycznego rozstrzygnięcia konkretnej sprawy. W tradycyjnym ujęciu "rażącym" naruszeniem prawa jest naruszenie ciężkie, które nosi cechy oczywistej i wyraźnej sprzeczności z obowiązującym prawem, niezasługujące na akceptację w demokratycznym państwie prawa i wywołujące dotkliwe skutki społeczne lub indywidualne. Z konieczności logicznej kwalifikacja naruszenia jako "rażącego" musi posiadać pewne dodatkowe cechy w stosunku do stanu określanego jako "zwykłe" naruszenie. Dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych terminów załatwienia sprawy. To przekroczenie musi być znaczne i niezaprzeczalne. Rażące opóźnienie w podejmowanych przez organ czynnościach ma być w sposób oczywisty pozbawione jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia (por. postanowienie NSA z 27 marca 2013 r., II OSK 468/13; a także wyroki WSA: z 10 kwietnia 2014 r., II SAB/Wr 14/14; z 11 października 2013 r., II SAB/Po 69/13; z 11 marca 2015 r., IV SAB/Po 19/15 - CBOSA).

W niniejszej sprawie taka sytuacja, zdaniem Sądu, nie zaistniała. Dokonując oceny we wskazanym zakresie, Sąd wziął przede wszystkim pod uwagę okoliczność znaną jemu z urzędu - a także akcentowaną przez Organ w odpowiedzi na skargę - że niezałatwienie sprawy w terminie mogło być, w istotnej części, spowodowane złożeniem przez S. W. (osobiście lub w imieniu członków jego rodziny: H. W., T. W. oraz F. W.) licznych wniosków o ustalenie warunków zabudowy w latach 2012 i 2013 (zob. wykaz ponad 150 zarejestrowanych spraw, k. 30-35 akt sądowych sprawy o sygn. IV SAB/Po 213/18). Okoliczność ta, jakkolwiek nie mogła mieć wpływu na ocenę, czy postępowanie prowadzone było przewlekle, to jednak już ważyła przy ocenie, czy przewlekłość miała charakter rażący.

Z tych samych względów Sąd nie znalazł podstaw do wymierzenia organowi grzywny, o której mowa w art. 149 § 2 p.p.s.a., wobec czego skargę w tym zakresie (tj. w zakresie tego żądania) na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił (pkt 3 sentencji wyroku).

O zwrocie kosztów postępowania (pkt 4 sentencji wyroku) Sąd orzekł na podstawie art. 200 i art. 205 § 1 p.p.s.a., uwzględniając koszt uiszczonego przez Skarżącą wpisu od skargi, w wysokości (...) zł.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.