Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2507316

Postanowienie
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu
z dnia 20 czerwca 2018 r.
IV SA/Wr 56/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Mirosława Rozbicka-Ostrowska (spr.).

Sędziowie WSA: Ewa Kamieniecka, Gabriel Węgrzyn.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 23 maja 2018 r. sprawy ze skargi M.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji we W. z dnia (...), nr (...) w przedmiocie uznania winnym przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary wydalenia ze służby uchyla zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie organu pierwszej instancji.

Uzasadnienie faktyczne

Policjant sierż. M. P. (zwany dalej: stroną, skarżącym, obwinionym) został obwiniony o to, że w dniu 5 lipca 2017 r. w L. w czasie wolnym od służby uczestniczył w zdarzeniu drogowym polegającym na tym, iż kierując samochodem osobowym marki (...) o nr rej. (...) uderzył w przydrożne drzewo, po czym podjął bezprawne działania mające na celu zatarcie śladów zdarzenia poprzez rozpylenie proszku gaśniczego wewnątrz pojazdu i zbiegł z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności za jego spowodowanie przez co naruszył zasady etyki zawodowej policjanta swoim zachowaniem narażając społeczny wizerunek Policji, czym naruszył przepisy określone w dyspozycji art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2016 r. poz. 1782 z późn. zm.) w zw. z § 2 i § 23 Załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 r. nr 1 poz. 3).

Komendant Powiatowy Policji w L. orzeczeniem z dnia 12 października 2017 r., nr (...) uznał skarżącego winnym popełnienia powyższego przewinienia dyscyplinarnego i wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby.

Strona odwołała się od powyższego orzeczenia, podnosząc zarzut rażącego naruszenie przepisów, a to:

I)

art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, polegające na naruszeniu zasady obiektywizmu oraz pominięciu okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego, przejawiających się w nieprzeprowadzeniu przez organ prowadzący postępowanie dyscyplinarne wszystkich możliwych do przeprowadzenia dowodów, a tym samym nieustalenie stanu faktycznego sprawy, w szczególności poprzez:

1)

pominięcie dowodu z zapisu monitoringu - na okoliczność przebiegu zdarzenia drogowego i zachowania obwinionego,

2)

pominięcie dowodu z badań krwi obwinionego - na okoliczność przyjęcia stanu trzeźwości obwinionego w chwili zdarzenia,

3)

pominięcie dowodu z dokumentacji medycznej strony i ewentualnie opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej na okoliczność doznania przez obwinionego na skutek zdarzenia drogowego z dnia 5 lipca 2017 r. wstrząśnienia mózgu i utraty pamięci oraz ustalenia związku przyczynowego między zdarzeniem a odniesionymi obrażeniami - podczas, gdy ich ustalenie miało istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia tak w przedmiocie umyślności naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta, jak i przyjęcia racjonalności działania obwinionego bezpośrednio po zdarzeniu, II/ art. 135g ust. 2 w zw.z. art. 135f ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji polegające na nieuwzględnieniu przez Rzecznika Dyscyplinarnego w toku prowadzonego postępowania w wystarczającym stopniu zasady domniemania niewinności oraz zaniechaniu oceny nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść obwinionego, przejawiające się w przyjęciu, że:

1)

obwiniony użył gaśnicy proszkowej we wnętrzu porzuconego przez siebie pojazdu celem zatarcia śladów, podczas gdy:

a)

z zeznań przesłuchanych świadków, w szczególności z zeznań pokrzywdzonej nie wynika, ażeby obwiniony używał gaśnicy,

b)

z uzasadnienia skarżonego orzeczenia nie wynika, jakie ślady miałyby być w ten sposób zatarte,

c)

nie ustalono, kto użył gaśnicy w pojeździe obwinionego,

d)

przełożony dyscyplinarny obwinionego przyjmując, że po przyjeździe Policji na miejsce zdarzenia "nie stwierdzono śladów działania ognia, uzasadniających użycie gaśnicy" bazował jedynie na opinii świadków, podczas gdy stwierdzenie takie winno być poparte opinią biegłych z zakresu pożarnictwa,

2)

obwiniony "działał z motywacji, zasługującej na szczególne potępienie" w sytuacji, gdy pomijając wnioski dowodowe obwinionego o dopuszczenie dowodów z dokumentacji medycznej strony, z której wynika, że doznał on wstrząśnienia mózgu i utraty pamięci, i nie czyniąc innych ustaleń w tym zakresie organ dyscyplinarny nie dysponował podstawami ani do określenia motywacji obwinionego, ani do wskazania, czy odniesione przez niego obrażenia miały wpływ na postrzeganie rzeczywistości, a tym samym, na sposób działania obwinionego bezpośrednio po zdarzeniu.

III)

art. 132 ust. 1 ustawy o Policji poprzez jego błędną wykładnię, przejawiającą się w oparciu skarżonego rozstrzygnięcia na zeznaniach pokrzywdzonej i przyjęciu, że na ich podstawie "uprawdopodobnione jest naruszenie przez obwinionego dyscypliny służbowej" podczas, gdy zarzut postawiony stronie dotyczy naruszenia zasad etyki zawodowej, wynikających z Załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta".

IV)

art. 134h ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy o Policji poprzez jego niezastosowanie i wymierzenie obwinionemu niewspółmiernej do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby mimo występowania w odniesieniu do obwinionego okoliczności łagodzących:

1)

gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy oraz obrażenia obwinionego pozwalają co najwyżej na przyjęcie, że opuszczając miejsce zdarzenia drogowego w którym brał udział, dopuścił się on przewinienia dyscyplinarnego nieumyślnie,

2)

obwiniony nigdy wcześniej nie był karany dyscyplinarnie,

3)

obwiniony bezpośrednio po zdarzeniu zadbał o to, aby udzielić niezbędnej pomocy pokrzywdzonej, pomagając jej wydostać się z uszkodzonego pojazdu,

4)

szkoda, wyrządzona wypadkiem osobie pokrzywdzonej, została przez skarżącego dobrowolnie naprawiona poprzez zapłatę na jej rzecz kwoty 4.500 zł,

5)

pominięciu okoliczności, że obwiniony sam, bez konieczności poszukiwania go przez Policję, odnalazł się po zdarzeniu i złożył wyjaśnienia dotyczące zdarzenia drogowego z jego udziałem z dnia 5 lipca 2017 r.,

6)

obwiniony w trybie natychmiastowym został zawieszony w czynnościach służbowych z jednoczesnym pozbawieniem go 50% dotychczasowego uposażenia - które to okoliczności rozpatrywane łącznie, pozwalają na orzeczenie względem obwinionego kary łagodniejszego rodzaju.

W oparciu o powyższe zarzuty odwołujący się wniósł o uchylenie wydanego orzeczenia i uniewinnienie go od popełnienia zarzucanego mu przewinienia oraz uzupełnienie materiału dowodowego poprzez zlecenie Rzecznikowi Dyscyplinarnemu prowadzącemu przedmiotowe postępowanie dyscyplinarne, wykonania czynności dowodowych w postaci:

1)

przeprowadzenia dowodu z zapisu monitoringu - na okoliczność przebiegu zdarzenia drogowego i zachowania obwinionego,

2)

przeprowadzenia dowodu z badań krwi obwinionego - na okoliczność przebiegu zdarzenia drogowego i zachowania obwinionego,

3)

przeprowadzenia dowodu z dokumentacji medycznej strony znajdującej się w aktach prowadzonej przez Prokuraturę Rejonową w Z. w postaci:

a)

karty porady z Poradni Chirurgicznej Ogólnej z dnia 13 lipca 2017 r. i 14 lipca 2017 r.,

b)

karty porady z Poradni Neurochirurgicznej z dnia 24 lipca 2017 r., i ewentualnie opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej - na okoliczność doznania przez obwinionego na skutek zdarzenia drogowego z dnia 5 lipca 2017 r. wstrząśnienia mózgu i utraty pamięci oraz ustalenia związku przyczynowego między zdarzeniem, a odniesionymi obrażeniami.

W uzasadnieniu odwołujący skoncentrował się na zarzucie naruszenia przez organ orzekający zasady obiektywizmu wyrażonej w art. 135g ust. 1 ustawy o Policji przejawiającym się w pominięciu przy orzekaniu o winie i umyślności w popełnieniu zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego okoliczności, przemawiających na korzyść obwinionego, które miałyby znaczenie dla podjętego rozstrzygnięcia. Zdaniem odwołującego się, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do jednoznacznego ustalenia przebiegu zdarzenia, w trakcie którego odwołujący miał się dopuścić zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego, w związku z czym uznał, że został on przez organ dyscyplinarny ustalony w sposób niedostateczny do przyjęcia jakiejkolwiek odpowiedzialności dyscyplinarnej obwinionego. Co więcej, nieprzeprowadzenie powyższych dowodów i niedokładne ustalenie stanu faktycznego sprawy pozbawiło obwinionego możliwości realnej obrony, do czego jest on uprawniony nie tylko zgodnie z zasadą zapewnienia obiektywności postępowania, ale też z zawartą w art. 135g ust. 2 ustawy o Policji zasadą domniemania niewinności i rozstrzygania wątpliwości na korzyść obwinionego. W rozpatrywanej sprawie organ dyscyplinarny zaniechał oceny nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść obwinionego.

W ocenie odwołującego, z powodu zaistnienia samego zdarzenia drogowego z udziałem obwinionego nie sposób przyjąć, ażeby naruszył on zasady etyki lub dyscypliny zawodowej. Aby w sprawie rzeczywiście można było mówić o odpowiedzialności dyscyplinarnej za nieprzestrzeganie etyki zawodowej policjanta, należy wykazać, że istnieje funkcjonalny związek między popełnieniem czynu, a działaniem funkcjonariusza w służbie, a nie jako osoby prywatnej. Sam fakt służby w Policji nie uzasadnia zakwalifikowania zaistniałego czynu jako naruszenie zasad etyki zawodowej. Wobec powyższego, zdaniem odwołującego, wymierzona kara dyscyplinarna jest rażąco wygórowana i niesprawiedliwa.

Komendant Wojewódzki Policji we W. orzeczeniem z dnia 30 listopada 2017 r., nr (...) utrzymał w mocy orzeczenie pierwszo-instancyjne. W motywach powyższego rozstrzygnięcia Komendant Wojewódzki Policji przedstawił ustalony przez organ I instancji stan faktyczny, a mianowicie:

- nocy z 4 na 5 lipca 2017 r. M. M. zawiadomił operatora Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o zdarzeniu drogowym na drodze wyjazdowej z L. w kierunku na P., gdzie auto osobowe miało wypadek. Według relacji zgłaszającego słyszał krzyki i był w odległości około 200 metrów od miejsca zdarzenia. Następnie operator Wojewódzkiego Centrum Powiadomienia Ratunkowego w dniu 5 lipca 2017 r. o godzinie 2.33 poinformował o zdarzeniu dyżurnego KPP w L.;

- związku z przyjętym zgłoszeniem, dyżurny KPP w L. o godz. 2.34 na miejsce zdarzenia skierował patrol prewencji w składzie sierż. T. Ł. i sierż. K. B. Po przybyciu na miejsce w okolicy skrzyżowania ul. (...) patrol zauważył pojazd marki (...) o nr rej. (...), który znajdował się na jezdni, w ten sposób iż przód pojazdu był na trawniku, a tył na chodniku. Pojazd posiadał rozległe uszkodzenia, między innymi wewnątrz pojazdu były widoczne ślady pyłu gaśniczego. W pojeździe nie było żadnych osób. Miejsce zdarzenia drogowego zostało zabezpieczone przez patrol do czasu przybycia grupy dochodzeniowo-śledczej. W wyniku sprawdzenia numerów rejestracyjnych ustalono, że właścicielem pojazdu jest obwiniony;

- w trakcie zabezpieczenia miejsca zdarzenia patrol w składzie sierż. K. B. i sierż. T. Ł. dokonali penetracji okolic miejsca zdarzenia z wynikiem negatywnym, po czym sierż. K. B. podjął próbę kontaktu telefonicznego z funkcjonariuszem, który jednak nie odebrał od niego połączenia. Po chwili jednak obwiniony oddzwonił do sierż. K. B., a następnie dwukrotnie o godz. 02:50 i 03:06 dzwonił do sierż. T. Ł. Funkcjonariusz jednak nie odebrał połączenia od obwinionego, nie chcąc być podejrzanym o mataczenie w sprawie. Ze wstępnych ustaleń na miejscu zdarzenia wynikało, że pojazd marki (...) o nr rej. (...) jechał z miejscowości P. w kierunku L. i na łuku drogi wypadł z jezdni, wjeżdżając na wysepkę, a następnie prawą stroną uderzył w drzewo;

- w toku wykonanych na miejscu zdarzenia czynności procesowych przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia drogowego oraz pojazdu marki (...) o nr rej. (...). Podczas oględzin pojazdu stwierdzono uszkodzenia w postaci popękanej przedniej szyby, zdeformowanej pokrywy silnika, całkowitego uszkodzenia przedniego zawieszenia, zdeformowania przodu pojazdu (w szczególności prawej strony) oraz całkowitego zniekształcenia prawych przednich drzwi, rozbitej szyby prawych przednich drzwi. Stwierdzono, że we wnętrzu pojazdu znajdował się rozpylony proszek gaśniczy. Na miejscu zabezpieczono dwie gaśnice znajdujące się we wnętrzu pojazdu, poduszki powietrzne - sztuk 2 oraz metalową zawleczkę.

Organ II instancji dalej wskazał, że zgłaszający telefonicznie informację o zdarzeniu M. M., przesłuchany w charakterze świadka zeznał, że gdy w nocy z 4 na 5 lipca 2017 r. po godz. 2:00 stał w pobliżu ul. (...) w L., usłyszał odgłos gwałtownego hamowania pojazdu, a następnie huk. Po chwili usłyszał krzyk kobiety oraz głos mężczyzny, który ją uspokajał i mówił, że wszystko będzie dobrze. Nie widział samego zdarzenia ani mężczyzny i kobiety, których słowa słyszał. Niezwłocznie o zdarzeniu poinformował telefonicznie Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego dzwoniąc na numer 112. Idąc w stronę miejsca, gdzie doszło do zdarzenia, minęło go dwukrotnie auto, najprawdopodobniej marki (...). M. M. idąc już drogą w kierunku miejscowości P., gdzie miało miejsce zdarzenie, ponownie zobaczył nadjeżdżający z naprzeciwka najprawdopodobniej ten sam pojazd marki (...), który jechał na długich światłach. Nie zauważył numerów rejestracyjnych tego auta, nie widział kierującego ani pasażerów. Gdy doszedł na miejsce zdarzenia, skąd dochodziły odgłosy hamowania pojazdu, zobaczył rozbity samochód marki (...). W samochodzie nie było kierowcy ani innych osób. Według M. M. najprawdopodobniej samochód który go mijał, gdy szedł na miejsce zdarzenia, mógł przyjechać do miejsca, gdzie znajdował się rozbity samochód skąd zabrał te osoby, po czym odjechał stamtąd.

O godzinie 17:50 obwiniony zgłosił się do Ł. Centrum Medycznego w L.,gdzie został przyjęty na Oddział Chirurgii Ogólnej z objawami wstrząśnienia mózgu, rany tłuczonej okolicy ciemieniowej prawej. Lekarz medycyny - P.K. przekazał informację, że po zgłoszeniu się na izbę przyjęć obwiniony oświadczył, że uczestniczył w zdarzeniu drogowym, po którym stracił pamięć i miał wymioty. Podkom. J. J. przeprowadził rozmowę z obwinionym, który podczas rozmowy oświadczył, że w nocy uczestniczył w zdarzeniu drogowym, nie wie w jakich okolicznościach doszło do zdarzenia drogowego i co robił bezpośrednio po zdarzeniu. Nie wie czy był kierowcą czy też pasażerem. Ocknął się w lesie w okolicach P. Miał zawroty głowy, wymiotował, bolał go kręgosłup. W związku z tym, że rozładował mu się telefon udał się pieszo do szpitala.

W szpitalu o godz. 18:42 obwinionego przebadano na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu - wynik badania wyniósł 0:00 mg/dm3.

W toku czynności ustalono, że osobą która mogła uczestniczyć w zdarzeniu drogowym wraz z obwinionym jest E. B. Przesłuchana w charakterze świadka zeznała, że w dniu 4 lipca 2017 r. ok. godz. 23:00 - 24:00 spotkała się ze stroną. Razem pojechali jego samochodem marki (...) w kierunku miejscowości P. Po upływie ok. 2 godzin wracali do L. Samochód prowadził obwiniony, który-według E. B.- jechał z nadmierną prędkością. W pewnym momencie stracił kontrolę nad samochodem, który ściął jedno drzewo i wpadł na drugie. Obwiniony po wyjściu z samochodu zaczął pomagać E. B. wydostać się z niego, gdyż nie mogła tego zrobić o własnych siłach, ponieważ zakleszczyła jej się stopa. Policjant pomógł się jej wydostać i położył ją obok pojazdu, następnie udał się do uszkodzonego samochodu. Nie widziała co robił w samochodzie, nie widziała aby rozpylał wewnątrz samochodu gaśnicę. Następnie udali się pieszo we dwoje do miejsca zamieszkania E. B. W związku z doznanymi obrażeniami, E. B. nie była w stanie iść o własnych siłach, była niesiona na rękach przez stronę. Udali się do miejsca zamieszkania E. B. przy (...) w L., gdzie zażyła ona tabletki przeciwbólowe. Według E. B. do mieszkania przyszli we dwoje ok. godz. 4.00. W dniu 5 lipca 2017 r. ok. godz. 22.00 E. B. udała się do szpitala w L. W wyniku zdarzenia drogowego odniosła obrażenia, w postaci urazu stawu skokowego prawego, które spowodowały naruszenie czynności narządu ruchu na okres powyżej 7 dni.

Strona przesłuchana w charakterze obwinionego nie przyznała się do przedstawionego zarzutu, wyjaśniła, że w dniu 5 lipca 2017 r. spotkała się z E. B. i była kierowcą pojazdu marki (...) o nr rej. (...), pasażerką była E. B. Gdy jechał drogą z kierunku P. w kierunku L., zwierzę wbiegło na jezdnię. Aby uniknąć zderzenia, gwałtownie przyspieszył, wtedy wpadł w poślizg a następnie uderzył w drzewo. Nie pamięta dalszego ciągu zdarzeń.

W powyższej sprawie Prokuratura Rejonowa w L. wszczęła śledztwo w sprawie wypadku drogowego (sygn. akt (...)) zaistniałego w nocy z 4 na 5 lipca 2017 r. w L. z udziałem strony tj. o czyn z art. 177 § 1 k.k.

Według Komendanta Wojewódzkiego Policji, analiza zebranego materiału dowodowego wskazuje, że jest on wystarczający do oceny zachowania strony pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej w zakresie zarzucanego mu czynu. Okoliczności będące przedmiotem postępowania dyscyplinarnego wskazują, że obwiniony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego. Oceniając całość materiału dowodowego organ odwoławczy stwierdził, że zachowanie policjanta, polegające na tym, iż kierując samochodem osobowym marki (...) o nr rej. (...) uderzył w przydrożne drzewo, po czym podjął bezprawne działania mające na celu zatarcie śladów zdarzenia poprzez rozpylenie proszku gaśniczego wewnątrz pojazdu i zbiegł z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności, uznać należy za naruszenie zasad etyki zawodowej policjanta określonych w § 2 i § 23 Załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 r. nr 1 poz. 3). W ocenie wyższego przełożonego dyscyplinarnego, bezsprzecznym jest, że policjant w nocy z 4 na 5 lipca 2017 r. kierował samochodem marki (...) o nr rej. (...), którym spowodował wypadek drogowy. Po czym podjął działania mające na celu zatarcie śladów zdarzenia poprzez rozpylenie proszku gaśniczego wewnątrz pojazdu, a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności za jego spowodowanie. Obwiniony takim zachowaniem naruszył zasady etyki zawodowej policjanta. Działania te nie można bowiem uznać za przykład praworządności, i nie przyczyniły się do pogłębienia społecznego zaufania do Policji. Funkcjonariusz bezpośrednio po spowodowaniu wypadku nie podjął czynności mających na celu wezwanie i udzielenie pomocy medycznej pokrzywdzonej pasażerce. Oddalił się z miejsca wypadku, nie poinformował również Policji o tym, że spowodował wypadek i użył gaśnicy we wnętrzu pojazdu. Wszystkie te działania świadczą o tym, że były one zamierzone, i miały na celu uniknięcie ewentualnej odpowiedzialności karnej jak i dyscyplinarnej.

Zdaniem organu odwoławczego, zgromadzony w toku postępowania dyscyplinarnego materiał dowodowy pozwolił na ustalenie stanu faktycznego, w szczególności dokonane na miejscu zdarzenia czynności w postaci oględzin pojazdu, jak i również zeznania świadków E. B. i M. M. pozwoliły na ustalenie przebiegu zdarzenia i zachowania się obwinionego pomimo braku monitoringu zdarzenia drogowego.

Natomiast brak uzyskania w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego wyników badania krwi obwinionego nie miało żadnego wpływu na treść zarzutu, obwiniony dopiero po ok. 15 godzinach od zaistnienia zdarzenia drogowego został poddany badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, wynik badania wyniósł - 0,00 mg/dm3.

Dalej organ II instancji stwierdził, że obwiniony jako linię obrony przyjął utratę pamięci w wyniku zdarzenia drogowego i wyjaśnił, iż nie pamięta jakie czynności podjął bezpośrednio po zdarzeniu. Zeznania E. B. jak również wyjaśnienia obwinionego jednoznacznie dowodzą, że pojazdem kierował obwiniony, a E. B. była pasażerką, a innych osób w tym czasie nie było w pojeździe, nikt również nie udzielał im pomocy na miejscu zdarzenia. Obwiniony po zaistnieniu zdarzenia wydostał się z pojazdu i podjął próbę pomocy pokrzywdzonej E. B., pomógł jej wyjść z samochodu i ułożył ją obok w odległości ok. 5 m od uszkodzonego pojazdu. Następnie jak zeznaje E. B. "... M. wrócił do samochodu". Według organu, mając na uwadze fakt, że pasażerka nie zbliżała się do uszkodzonego pojazdu, a obwiniony podszedł do niego, pomimo tego, że E. B. nie widziała aby obwiniony rozpylił proszek gaśniczy, to ciąg zdarzeń świadczy o tym, że to właśnie obwiniony uruchomił gaśnicę pomimo tego, że sytuacja tego nie wymagała. E. B. zeznała również: "Ja leżąc na trawie krzyczałam, że boli mnie noga. M. powiedział abym była cicho, abym nie krzyczała, zaraz mnie zabierze do domu".

W ocenie organu takie zachowanie obwinionego, świadczy o tym, że zachowywał się racjonalnie, uspokajał pasażerkę, nie panikował, panował nad swoimi poczynaniami. Racjonalne zachowanie się skarżącego po zdarzeniu potwierdzają również zeznania świadka B. M. oraz świadczy o tym zachowanie polegające na podjęciu bezpośrednio po zdarzeniu próby dodzwonienia się do funkcjonariuszy będących na miejscu zdarzenia.

Zdaniem organu w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego zebrany został wystarczający materiał dowodowy. W szczególności zeznania świadków oraz przeprowadzone oględziny samochodu pozwoliły przyjąć tezę, że to obwiniony użył gaśnic proszkowych we wnętrzu porzuconego przez siebie pojazdu, który uczestniczył w zdarzeniu. Obwiniony, jak wynika z jego zachowania na miejscu zdarzenie widział, że E. B. potrzebuje pomocy lekarskiej, a jako funkcjonariusz Policji wiedział jak powinien się zachować, jako uczestnik zdarzenia drogowego, w którym są osoby poszkodowane. Obwiniony pełniąc służbę w Wydziale Prewencji i Ruchu Drogowego, a co za tym idzie posiadając odpowiednie doświadczenie zawodowe związane ze zdarzeniami drogowymi wiedział jak należy zachować się na miejscu takiego zdarzenia. Jego zachowanie świadczy jednak o tym, że pomimo braku ognia w samochodzie użył gaśnicy w jego wnętrzu. Następnie zamiast podjąć próbę wezwania pomocy, oddalił się z pokrzywdzoną z miejsca zdarzenia, a będąc już w mieszkaniu pokrzywdzonej nadal nie podjął próby powiadomienia o zdarzeniu Policji oraz o miejscu swojego pobytu. Takie zachowanie obwinionego świadczy o tym, że nie chciał aby na miejscu zdarzenia zastała go policja oraz aby w samochodzie pozostały ślady świadczące o tym, że uczestniczył w tym zdarzeniu drogowym jako kierujący.

Za chybiony Komendant Wojewódzki Policji uznał zarzut dotyczący przyjęcia, że zaistniałe zdarzenie drogowe z udziałem obwinionego nie świadczy o tym, że naruszył on zasady etyki zawodowej lub dyscypliny służbowej. W tym zakresie przytoczył treść art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, wedle którego policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Natomiast w Załączniku do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" wskazany jest katalog zasad etyki zawodowej, za nieprzestrzeganie których policjant może ponieść odpowiedzialność dyscyplinarną, stanowią szczególny przypadek ogólnych norm etycznych, które uwzględnią specyfikę zawodu. Wynika z tego, że podstawy do pociągnięcia policjanta do odpowiedzialności dyscyplinarnej za naruszenie zasad etyki zawodowej pojawiają się tylko wtedy, gdy istnieje funkcjonalny związek popełnienia czynu o charakterze deliktu etycznego z wykonywaniem zawodu. Przy czym związek funkcjonalny naruszenia zasad etyki zawodowej z wykonywaniem zawodu policjanta nie wynika jedynie z faktu popełnienia czynu w trakcie realizacji obowiązków służbowych, w czasie służby lub w miejscu jej pełnienia. Policjant może dopuścić się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu zasad etyki zawodowej także w czasie wolnym od służby i nie wykonując czynności służbowych - wystarczy, że będzie miał świadomość (a przynajmniej możliwość przewidzenia), że jego postępowanie nie jest postrzegane wyłącznie jako zachowanie osoby fizycznej, a jako zachowanie reprezentanta grupy zawodowej. Funkcjonariuszy Policji obowiązują szczególnie rygorystyczne wymagania w zakresie przestrzegania prawa i byłoby nie do pogodzenia z podstawowymi zasadami, na których opiera się działanie Policji, aby fakt naruszenia prawa przez funkcjonariusza Policji nie pociągał za sobą skutków w stosunku służbowym. Objęcie policjantów odpowiedzialnością dyscyplinarną jest uzasadnione społeczną rolą tej formacji, charakterem powierzonych zadań i kompetencji oraz związanym z działalnością Policji publicznym zaufaniem. Odpowiedzialność dyscyplinarna ma również służyć przeciwdziałaniu takim zachowaniom, które mogłyby pozbawić policjantów wiarygodności w oczach opinii publicznej, zwłaszcza, że wiele uprawnień przyznanych Policji pozwala na ingerowanie w sferę obywatelskich wolności i praw.

Zdaniem organu odwoławczego, w rozpatrywanym przypadku obwiniony popełnił przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu zasad etyki zawodowej funkcjonariusza Policji. Organ zaakcentował, że zawinienie i jego stopnień jest kluczowym elementem postępowania dyscyplinarnego, gdyż tylko zawiniony czyn stanowi przewinienie dyscyplinarne. Według organu ocena materiału dowodowego wskazuje na to, że działanie strony było zawinione. W tym zakresie organ wskazał, że obwiniony z racji posiadanego doświadczenia nabytego podczas służby w Policji był świadom obowiązków jakie na nim ciążyły po spowodowaniu zdarzenia drogowego. Zachowanie się obwinionego bezpośrednio po zdarzeniu jak również podjęte przez niego czynności (rozpylenie gaśnicy, oddalenie się z miejsca zdarzenia, próba nawiązania kontaktu z policjantami będącymi na miejscu zdarzenia, brak powiadomienia przełożonych, zgłoszenie się po kilkunastu godzinach do szpitala) przeczą jego linii obrony polegającej na zasłanianiu się utratą pamięci, obejmującą okres po zdarzeniu.

Zebrany materiał dowodowy świadczy o tym, że obwiniony po spowodowaniu zdarzenia drogowego w którym odniosła obrażenia E. B., podjął działania mające na celu zatarcie śladów zdarzenia poprzez rozpylenie proszku gaśniczego wewnątrz pojazdu,a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności za jego spowodowanie. Obwiniony działał w sposób umyślny i przemyślany, a swoim zachowaniem naruszył zasady etyki zawodowej policjanta, narażając społeczny wizerunek Policji. Przy czym użyte stwierdzenie "naruszenie dyscypliny służbowej" przez organ I instancji, zamiast "zasad etyki zawodowej", nie ma wpływu - zdaniem organu II instancji - na treść uzasadnienia, a w kontekście całego rozstrzygnięcia.

Odnosząc się do zarzutu niezastosowania art. 134h ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy o Policji dotyczącego złagodzenia wymiaru kary i wymierzenia obwinionemu kary niewspółmiernej do popełnionego przewinienia, mimo wystąpienia okoliczności łagodzących, organ odwoławczy stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie nie wystąpiły okoliczności, o których mowa w art. 134h ust. 3 ustawy o Policji, wpływające na złagodzenia wymiaru kary, zaś wymierzona kara jest współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i uwzględnia dyrektywy jej wymiaru ujęte w art. 134h ustawy o Policji. Końcowo Komendant Wojewódzki Policji podkreślił, że służby w Policji nie mogą pełnić funkcjonariusze, którzy swoim zachowaniem godzą w podstawy porządku prawnego i dopuszczają się popełnienia tego rodzaju czynu. Dlatego też wymierzona obwinionemu kara dyscyplinarna wydalenia ze służby jest adekwatna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego.

Orzeczenie ostateczne stało się przedmiotem skargi wniesionej przez skarżącego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, w której wniósł on o uchylenie zaskarżonego orzeczenia względnie, zgodnie z art. 145a § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi o uchylenie w całości ww. orzeczenia i zobowiązania Komendanta Wojewódzkiego Policji do wydania orzeczenia po uzupełnieniu postępowania dowodowego o zapis monitoringu miejskiego, obejmującego miejsce zdarzenia - na okoliczność przebiegu zdarzenia drogowego i zachowania obwinionego, dowód z badań krwi obwinionego - na okoliczność przyjęcia stanu trzeźwości obwinionego w chwili zdarzenia, dowodu z dokumentacji medycznej obwinionego i ewentualnie opinii biegłego z zakresu medycyny - na okoliczność doznania przez obwinionego na skutek zdarzenia drogowego wstrząśnienia mózgu i utraty pamięci oraz ustalenia związku przyczynowego między zdarzeniem, a odniesionymi obrażeniami, a także obciążenie Komendanta Wojewódzkiego Policji we W. kosztami postępowania oraz kosztami zastępstwa prawnego według norm prawem przepisanych.

Skarga została oparta na zarzutach rażącego naruszenia przepisów:

I)

art. 132 ust. 1 w zw. z art. 132a ustawy o Policji oraz § 2 i § 23 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie Zasad Etyki Zawodowej Policjanta (Dz. Urz. KGP z 2004 r. nr 1 poz. 3) poprzez błędną wykładnię i przyjęcie że obwiniony dopuścił się zawinionego przewinienia w sytuacji gdy okoliczności zdarzenia nie tylko wskazują, że zachowanie obwinionego nie pozostaje w związku funkcjonalnym z wykonywanym zawodem, ale też pozwalają na przyjęcie co najwyżej nieumyślnego dopuszczenia się przewinienia co rzutować powinno na formę odpowiedzialności, II/ art. 135g ust. 1 w zw. z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji przejawiające się w nieuzupełnieniu przez Komendanta Wojewódzkiego Policji jako wyższego przełożonego dyscyplinarnego w stosunku do obwinionego materiału dowodowego i nie zlecenie Rzecznikowi dyscyplinarnemu wykonania czynności dowodowych:

1.

przeprowadzenia dowodu z zapisu monitoringu - na okoliczność przebiegu zdarzenia drogowego i zachowania obwinionego,

2.

przeprowadzenia dowodu z badań krwi obwinionego - na okoliczność przyjęcia stanu trzeźwości obwinionego w chwili zdarzenia,

3.

przeprowadzania dowodu z kart porady chirurgicznej z dnia 13,14, 24 lipca.

III)

art. 135e ustawy o Policji w zw. z art. 7 k.p.k. poprzez przeprowadzenie błędnej i niezgodnej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceny przeprowadzonego przez Rzecznika Dyscyplinarnego postępowania dowodowego i uznania go za wyczerpujące i uzasadniające dyscyplinarne ukarania obwinionego podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy, na którym skarżone orzeczenie oparł Komendant Wojewódzki Policji we W. nie pozwala na ustalenie:

1)

kto użył gaśnicy w pojeździe obwinionego,

2)

jaki był stan zdrowia obwinionego bezpośrednio po zdarzeniu,

3)

jaki był rzeczywisty powód opuszczenia miejsca zdarzenia drogowego przez obwinionego,

4)

czy obwiniony podejmował kontakt z Policją bezpośrednio po zdarzeniu.

IV)

naruszenie art. 134h ust. 1 i ust. 3 przez błędną wykładnię w odniesieniu do zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznanie że zachowanie skarżącego bezpośrednio po zdarzeniu drogowym jak i w późniejszym okresie (tj. udzielenie niezbędnej pomocy pokrzywdzonej, w szczególności pomocy w wydostaniu się z uszkodzonego pojazdu, dobrowolne naprawienie przez obwinionego szkody poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonej zdarzeniem drogowym kwoty 4.500 zł, okoliczność, że obwiniony po zdarzeniu podjął próby kontaktu z Policją i złożył wyjaśnienia, dotyczące zdarzenia drogowego z jego udziałem) oraz dotychczasowy przebieg służby nie stanowią okoliczności łagodzących uzasadniających wymierzenie kary łagodniejszej.

Zdaniem skarżącego, organ błędnie przyjął że obwiniony dopuścił się zawinionego przewinienia w sytuacji, gdy okoliczności zdarzenia nie tylko wskazują, że zachowanie obwinionego nie pozostaje w związku funkcjonalnym z wykonywanym zawodem, ale też pozwalają na przyjęcie co najwyżej nieumyślnego dopuszczenia się przewinienia dyscyplinarnego. O związku funkcjonalnym zachowania funkcjonariusza z wykonywanym zawodem można mówić wtedy, kiedy pewne okoliczności zdarzenia wynikają z pełnionej służby przez policjanta. Wbrew twierdzeniu Komendanta Wojewódzkiego Policji, zastosowanie w samochodzie gaśnicy proszkowej celem zatarcia śladów oraz opuszczenie przez obwinionego miejsca zdarzenia w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej nie tylko nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym, ale też wskazuje, że w istocie brak jest owego związku funkcjonalnego między zachowaniem skarżącego a faktem wykonywania przez niego zawodu policjanta - skoro bowiem z racji wykonywanego zawodu powinien on był wiedzieć, jak się zachować po kolizji drogowej, jego zachowanie natomiast całkowicie odbiega od owej wiedzy, brak jest jakichkolwiek związków pomiędzy tymi faktami.

Skarżący podniósł, że odniósł poważne obrażenia na skutek zaistniałego zdarzenia, które to - wbrew twierdzeniu organów dyscyplinarnych - mogły wywierać istotny wpływ na logiczność i prawidłowość zachowania obwinionego, nie wspominając już o tym, że z całą pewnością pozostawał on w szoku wykluczającym racjonalność działania i zastępując ją zachowaniami o charakterze instynktownym. Przyjmowanie w tym zakresie - dodatkowo, bez ustalenia, czy stan zdrowia obwinionego mógł mieć wpływ na jego funkcjonowanie bezpośrednio po zdarzeniu - że obwiniony winien mimo wszystko zachowywać się jak policjant, zdaje się być zbyt daleko idące, z całą pewnością wykraczające natomiast poza możliwości prawidłowej oceny tej okoliczności przez organy dyscyplinarne przy ustalonym stanie faktycznym sprawy.

Według skarżącego jego działanie było niezawinione, a funkcjonariusz, któremu nie przypisano winy nie może odpowiadać dyscyplinarnie. Tylko prawidłowo poczynione przez organy dyscyplinarne ustalenie zawinienia bądź niezawinienia przewinienia dyscyplinarnego warunkuje wystąpienie winy przy jego popełnieniu oraz jej rodzaju, pomijając już nawet fakt rzutowania również na łagodniejszy wymiar kary, czego Komendant Wojewódzki Policji także nie zauważył.

Z kolei Komendant jako wyższy przełożony dyscyplinarny, korzystając z przysługującej mu możliwości konwalidowania błędów, zaistniałych na etapie postępowania przed organem pierwszo-instancyjnym winien był uzupełnić zebrany materiał dowodowy o wskazane dowody, tym bardziej, że w szczególności w odniesieniu do stanu zdrowia obwinionego i poniesionych przez niego obrażeń, poczynienie należytych ustaleń pozwoliłoby na ocenę zawinienia i świadomości działania obwinionego w związku z opuszczeniem miejsca kolizji, a jednocześnie stanowiłoby okoliczność, przemawiającą na korzyść obwinionego i przedstawianej przezeń wersji zdarzenia. Analogicznie ocenić należy również pominięte przez oba organy dyscyplinarne dowody z nagrań z monitoringu miejskiego i badań krwi obwinionego po zdarzeniu, gdyż z dowodów tych wynika coś zupełnie przeciwnego, niż przyjmują to organy dyscyplinarne.

W ocenie skarżącego zakres przeprowadzonego przez rzecznika dyscyplinarnego postępowania dowodowego nie był wystarczający do zarzucenia obwinionemu naruszenia etyki zawodu policjanta poprzez podjęcie bezprawnych kroków, mających na celu zatarcie śladów poprzez rozpylenie proszku gaśniczego wewnątrz pojazdu i ucieczki z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności za jego spowodowanie oraz, że działanie obwinionego było zawinione. Ani rzecznik dyscyplinarny, ani Komendant Wojewódzki Policji nie ustalili: 1/ kto użył gaśnicy w pojeździe obwinionego wskazując, że to skarżący - mimo, że pomiędzy opuszczeniem pojazdu przez obwinionego, a przybyciem policji minął znaczy czas, podczas którego pojazd mijały chociażby inne samochody, naoczny świadek zdarzenia - E. B. nie widziała natomiast, aby to obwiniony rozpylał gaśnicę w pojeździe, 2/ czy obwiniony podejmował kontakt z Policją bezpośrednio po zdarzeniu - w tym zakresie Komendant Wojewódzki Policji przeczy sam sobie, raz przyjmuje bowiem, że obwiniony nie podejmował kontaktu z Policją, a innym razem podaje, że skarżący podejmował próby kontaktu z policjantami, których znał, a nadto, że po dotarciu do szpitala sam poinformował dyżurnego, gdzie się znajduje i złożył zeznania, 3/ jaki był stan zdrowia obwinionego bezpośrednio po zdarzeniu, 4/ jaki był rzeczywisty powód opuszczenia miejsca zdarzenia drogowego przez obwinionego, a tym samym ustalenie, czy działania obwinionego uznać należało za świadome i logiczne.

Zdaniem skarżącego, mając na uwadze zakres odniesionych przez niego obrażeń głowy oraz sposób jego zachowania, który równie dobrze wskazywać mógł na zaburzenia w sferze świadomości i logicznego działania, w sprawie występowały obiektywne podstawy faktyczne do przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu medycyny celem ustalenia istnienia związku przyczynowego między zdarzeniem a odniesionymi obrażeniami lub jego braku. Tylko wtedy, w ocenie skarżącego, można by mówić o tym, że materiał dowodowy, zebrany w sprawie jest wystarczający do oceny zachowania obwinionego pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej w zakresie zarzucanego mu czynu. W ocenie skarżącego nie sposób również przyjąć, że jego zachowanie zarówno bezpośrednio po zdarzeniu drogowym, jak i późniejszym okresie nie stanowiły okoliczności łagodzących, uzasadniających wymierzenie kary innego rodzaju niż tej najsurowszej, wydalenia ze służby.

W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji we W. wniósł o jej oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko i argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga podlega uwzględnieniu, chociaż nie wszystkie przedstawione w niej zarzuty można uznać za zasadne.

Stosownie do art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2017 r. poz. 2067) policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie zwracał uwagę w swoich orzeczeniach (zob. wyroki z dnia 23 września 1997 r.- K 25/96 OTK 3-4/97/36; z dnia 27 stycznia 2003 r.- SK 27/02 OTK-A 1/03/2; z dnia 8 października 2002 r. K 36/00 OTK-A 2002/5/63), że specyfika statusu pracowniczego kategorii umundurowanych funkcjonariuszy służb publicznych powoduje, że kandydat do publicznej służby mundurowej od momentu powołania poddać się musi regułom pełnienia służby, nacechowanej istnieniem specjalnych uprawnień, ale też szczególnych obowiązków. Wskazaną specyfikę pracy w służbach mundurowych Trybunał Konstytucyjny uznał za przesłankę uzasadniającą dopuszczalność wprowadzania z jednej strony wyższych wymagań personalnych, kwalifikacyjnych czy charakterologicznych wobec kandydatów do służby, z drugiej zaś - odmiennego i bardziej rygorystycznego niż w wypadku pozostałych profesji, ukształtowania zasad utraty statusu pracowniczego. Nie ulega wątpliwości, że wymagania stawiane policjantowi - z uwagi na charakter jego służby są znacznie wyższe niż obywatela nie służącego w Policji. Szczególna rola społeczna tej grupy zawodowej i jej zhierarchizowana struktura wymaga dla jej skutecznego i prawidłowego działania przestrzegania innych poza normami prawa karnego i prawa o wykroczeniach, przepisów i zasad. Objęcie policjantów odpowiedzialnością dyscyplinarną uzasadnia społeczna rola tej formacji, charakter powierzonych zadań i kompetencji oraz związane z działalnością policji publiczne zaufanie. Taki też kontekst należy mieć na uwadze przy ocenie, czy mamy do czynienia z deliktem dyscyplinarnym.

W związku z tym jako nietrafny przedstawia się zarzut skargi podnoszący brak związku funkcjonalnego pomiędzy czynem zarzucanym obwinionemu a wykonywanym przez niego zawodem. Osoba wstępująca do służby w Policji przyjmuje na siebie szereg obowiązków związanych z jej charakterem. Każdy policjant przed podjęciem służby składa ślubowanie według roty wskazanej w art. 27 ustawy o Policji, zgodnie z którym zobowiązuje się do tego, by "strzec tajemnic związanych ze służbą, honoru, godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej". Ponadto przywołać należy treść § 2 Załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta", zgodnie z którym "w sytuacjach nieuregulowanych przepisami prawa lub nieujętych w niniejszych zasadach etyki zawodowej policjant powinien kierować się zasadami współżycia społecznego i postępować tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji". Z kolei § 23 ww. Załącznika stanowi o tym, że "Policjant powinien dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej". W świetle powyższych regulacji, a także biorąc pod uwagę rolę, jaką odgrywa Policja w demokratycznym państwie prawnym, jej uprawnienia do daleko idącej ingerencji w prawa i wolności obywateli mające służyć nadrzędnemu celowi funkcjonowania samej formacji, a więc ochronie praworządności, Sąd nie miał wątpliwości, że naruszenia zasad etyki zawodowej policjant może dopuścić się także poza godzinami służby. Należy wskazać, że skarżącemu zarzucono udział w zdarzeniu drogowym i podjęcie bezprawnych kroków mających na celu zatarcie śladów zdarzenia, a następnie ucieczkę z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności. Pozostaje poza sporem w badanej sprawie fakt, że skarżący od 2013 r. pełnił służbę w Wydziale Prewencji i Ruchu Drogowego. Zatem związek pomiędzy zawodem obwinionego, jego umiejętnościami i wiedzą dotyczącą w szczególności prewencji i ruchu drogowego a charakterem zarzucanego mu czynu, jest oczywisty. Zdaniem skarżącego o braku związku funkcjonalnego świadczyć ma fakt, że obwiniony zachował się w taki sposób, jak gdyby wiedzy tej nie posiadał. Tymczasem jest oczywiste, że wiedza o tym, jak należy postąpić nie zawsze pociąga za sobą postępowanie tożsame z tą wiedzą. Właśnie ta okoliczność, że zachowanie skarżącego odbiegało od standardów, jakich można wymagać od funkcjonariusza Policji, w szczególności pełniącego służbę w Wydziale Prewencji i Ruchu Drogowego, stanowi przesłankę do uznania, że doszło w istocie do naruszenia zasad etyki zawodowej, a nie do tego, by negować istnienie związku funkcjonalnego między czynem a pełnioną służbą. Zatem zarzut skarżącego w tym zakresie należy uznać za nietrafny. Organy postępowania dyscyplinarnego prawidłowo zatem przyjęły kwalifikację czynu jako przewinienia dyscyplinarnego w postaci naruszenia zasad etyki zawodowej, wskazanych w § 2 i § 23 Załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta".

Przechodząc do oceny zasadności skargi w pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów natury procesowej, tylko bowiem niewadliwie przeprowadzone postępowanie i prawidłowo ustalone okoliczności faktyczne pozwalają organowi na kreowanie lub znoszenie praw i obowiązków strony. Unormowanie postępowania dyscyplinarnego policjantów w rozdziale 10 ustawy o Policji jest regulacją pełną, która w sposób wyczerpujący normuje wszystkie fazy postępowania dyscyplinarnego, zarówno w zakresie wszczęcia, przebiegu jak i formy zakończenia tego postępowania. Postępowanie dyscyplinarne jest postępowaniem represyjnym, dolegliwie ingerującym w prawa i wolności osobiste, które swoim charakterem najbardziej zbliżone jest do postępowania karnego. Jednak ustawa o Policji w art. 135p ust. 1 przewiduje odesłanie jedynie do odpowiedniego stosowania przepisów postępowania karnego w ściśle określonym zakresie, a mianowicie w zakresie rozdziału 14 (dotyczącego wezwań), rozdziału 15 (dotyczącego doręczeń), rozdziału 21 (dotyczącego świadków). Powołany przepis wskazuje na zamknięty katalog czynności, w odniesieniu do których stosuje się przepisy kodeksu postępowania karnego. W związku z tym zarzut podnoszący naruszenie art. 7 k.p.k. nie może przynieść oczekiwanego rezultatu. Ustawodawca precyzyjnie wskazał do jakich konkretnych kwestii (środków) proceduralnych odpowiednie zastosowanie mają do prowadzonego postępowania dyscyplinarnego przepisy Kodeksu postępowania karnego. W związku z tym obwiniony w postępowaniu dyscyplinarnym nie musi mieć zapewnionych wszystkich standardów, jakie przysługują oskarżonemu w postępowaniu karnym. Niemniej jednak ustawodawca przewidział, że pewien minimalny standard - dający gwarancje procesowe przysługujące obwinionemu - musi być spełniony.

Kluczowe znaczenie przy określaniu statusu obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym ma zespół przysługujących mu praw i obowiązków. W szczególności takie znaczenie ma prawo do obrony w znaczeniu materialnym czyli ogółu czynności, których celem jest zniweczenie lub zminimalizowanie skutków wniesionego obwinienia w sprawie dyscyplinarnej. Przepis art. 135f ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji przewiduje, że w toku postępowania dyscyplinarnego obwiniony ma prawo do składania wniosków dowodowych. Ustępy 7 i 8 art. 135f tej ustawy zawierają szczegółową regulację trybu składania wniosków dowodowych na etapie postępowania pierwszo-instancyjnego. I tak wniosek dowodowy obwiniony zgłasza na piśmie rzecznikowi dyscyplinarnemu, który rozstrzyga o uwzględnieniu wniosku albo odmawia, w drodze postanowienia, uwzględnienia wniosku, jeżeli:

1)

okoliczność, która ma być udowodniona, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy albo jest już udowodniona zgodnie z twierdzeniem wnioskodawcy;

2)

dowód jest nieprzydatny do stwierdzenia danej okoliczności lub nie da się przeprowadzić;

3)

przeprowadzenie dowodu jest sprzeczne z prawem (ust. 7).

Na postanowienie w przedmiocie nieuwzględnienia wniosku dowodowego przysługuje zażalenie (ust. 8).

Przytoczony wyżej przepis enumeratywnie wymienia przypadki, w jakich rzecznik dyscyplinarny może odmówić uwzględnienia zgłoszonego przez obwinionego wniosku dowodowego. Z faktu stosowania powyższego przepisu z zakresu postępowania dyscyplinarnego wynikają określone gwarancje w zakresie praw i obowiązków obwinionego. Przy czym oceniając zakres praw i obowiązków obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym, należy mieć na względzie fakt, że ma on możliwość aktywnego udziału w tym postępowaniu, wpływając na inicjatywę dowodową organów dyscyplinarnych i wydane ostatecznie rozstrzygniecie organu dyscyplinarnego. W związku z tym w takim też aspekcie należy oceniać tryb procedowania organu w tym zakresie.

W realiach badanej sprawy w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego skarżący trzykrotnie składał wnioski dowodowe. Po raz pierwszy,po przesłuchaniu go w charakterze obwinionego wnioskował o przeprowadzenie dowodu z dokumentacji medycznej z pobytu w szpitalu po wypadku na okoliczność doznania przez niego na skutek zdarzenia drogowego z dnia 5 lipca 2017 r. wstrząśnienia mózgu i utraty pamięci (k.203). Następny wniosek dowodowy skarżący złożył po zapoznaniu go z aktami postępowania dyscyplinarnego, domagając się przesłuchania w charakterze świadka lekarza ze szpitala w L. na okoliczność badań fizykalnych jaki przeprowadził u niego po wypadku, rodzaju i zakresu obrażeń ciała jakich doznał na skutek wypadku (k.204). Kolejnym wnioskiem dowodowym z dnia 15 września 2017 r. skarżący wnioskował o przeprowadzenia dowodu z dokumentów w postaci trzech kart porady z poradni chirurgicznej i neurologicznej na okoliczność doznania wstrząśnienia mózgu i utraty pamięci (k.215). W odniesieniu do wszystkich powyższych wniosków dowodowych rzecznik dyscyplinarny wydał odrębne postanowienia, a to: z dnia 15 września 2017 r. (k.206) i z dnia 21 września 2017 r. (k. 223) o odmowie uwzględniania wniosku dowodowego z tym samym uzasadnieniem, że okoliczności, które mają być udowodnione, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Z kolei postanowieniem z dnia 18 września 2017 r. rzecznik dyscyplinarny odmówił uzupełnienia akt postępowania dyscyplinarnego poprzez przeprowadzenie dodatkowych czynności dowodowych tj. przesłuchania w charakterze świadka wskazanego przez niego lekarza na okoliczność rodzaju i zakresu obrażeń ciała jakich doznał na skutek wypadku (k.209) z taką samą argumentacją, że okoliczności, które mają być udowodnione, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Tymczasem w niniejszej sprawie zagadnieniem podstawowym dla rozstrzygnięcia jest rozważenie, czy zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwalał organowi na stwierdzenie winy skarżącego w zakresie zarzucanego mu naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta. Wprawdzie postać i stopień winy nie przesądza o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, ale może mieć wpływ na wymiar kary. Przepis art. 135g ust. 1 ustawy o Policji statuuje zasadę obiektywizmu, zgodnie z którą przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na korzyść obwinionego. Stosownie zaś do treści art. 134h ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Na złagodzenie wymiaru kary wpływają okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego wskazane w art. 134h ust. 3 ustawy o Policji, w tym nieumyślność jego popełnienia (pkt 1 ust. 3).

Ma rację organ, kiedy wywodzi, że przedstawiona w art. 134 ustawy o Policji gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie określił jednak, jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każda z sankcji wymienionych w tym przepisie. Pozostawił to do uznania właściwego organu. Wybór kary adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego pozostaje zatem w sferze uznania administracyjnego, zaś sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego sprowadza się głównie do oceny, czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kar (por. wyrok NSA z dnia 31 stycznia 2014 r., sygn. I OSK 2687/12).

Innymi słowy, organ służbowy podejmując decyzję o doborze jednej ze wskazanych przez ustawę kar dyscyplinarnych powinien wziąć pod uwagę takie okoliczności, jak rodzaj naruszonych obowiązków (obowiązki służbowe sensu stricto, reguły postępowania wyznaczone pojęciem godności i powagi służby, reguły wykonywania zawodu określone normami zawodowej sztuki, etyki i deontologii), stopień tzn. intensywność ich naruszenia, stopień zagrożenia dla interesu służby spowodowany naruszeniem obowiązków służbowych, dotychczasowy przebieg służby (stosunek do obowiązków), jak również element subiektywny, jakim jest stopień winy funkcjonariusza (wina umyślna w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym, wina nieumyślna w postaci nieostrożności - lekkomyślności). Wymiar kary powinien uwzględniać dyrektywy jej nakładania oraz - o czym była już mowa - okoliczności przemawiające tak na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. W związku z tym każdorazowo ocena organu powinna zostać poprzedzona wnikliwym postępowaniem dowodowym, z tego względu, że samo zawinienie jest przesłanką sine qua non do ponoszenia odpowiedzialności dyscyplinarnej przez funkcjonariusza Policji. Przede wszystkim stopień zawinienia został wskazany w art. 134h ust. 1 ustawy o Policji jako jedna z dyrektyw wymiaru kary, a art. 134h ust. 3 pkt 1 tej ustawy pośród enumeratywnego katalogu okoliczności wpływających na złagodzenie wymiaru kary wskazuje nieumyślność popełnienia czynu.

Wobec tego odnosząc do zarzutów skargi wskazujących na zaniechanie przez organ badania okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego poprzez pominięcie wniosków dowodowych, co następnie doprowadzić miało do błędnej oceny stanu faktycznego, a przede wszystkim do wymierzenia zbyt surowej kary, jako zasadny - w ocenie Sądu - przedstawia się zarzut naruszenia przez organ przepisów art. 135g ust. 1 oraz ust. 2, art. 135e ust. 1 oraz art. 134h ust. 1 i ust. 3 ustawy o Policji. Zarzuty skarżącego koncentrowały się głównie wokół nieuwzględnienia okoliczności dotyczących stanu świadomości obwinionego w momencie czynu, a co za tym idzie - stopnia zawinienia. Jak wynika z materiału aktowego, obwiniony wnosił o dopuszczenie dowodów m.in. z dokumentacji medycznej oraz opinii biegłego z zakresu medycyny na okoliczność doznanego przez niego wstrząśnienia mózgu i utraty pamięci. Organ odmawiając uwzględnienia wniosków dowodowych, ograniczył się do zacytowania ustawowej przesłanki, że okoliczności, które mają być udowodnione, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Tymczasem kwestia ta ma niebagatelne znaczenie dla prawidłowego ustalenia stopnia winy skarżącego, należało bowiem wyjaśnić czy z uwagi na rodzaj i zakres doznanych obrażeń, wpłynęły one znacząco na świadomość skarżącego. Zgłoszone przez skarżącego wnioski dowodowe w istocie dotyczyły określenia stanu jego świadomości, a przede wszystkim ewentualnych jej zaburzeń w momencie zarzucanego czynu. Stan świadomości zaś nierozerwalnie musi łączyć się z przypisaniem winy, a także odpowiedniej jej formy. Choć bowiem wina nie jest definiowana na potrzeby ustawy o Policji, to nie ma powodów, by jej znaczenia upatrywać w inny sposób niż na gruncie wypracowanym przez prawo karne. Należy zatem wskazać, że wina jest właśnie stosunkiem psychicznym sprawcy do czynu, samo istnienie lub nieistnienie zamiaru jako pewnego nastawienia psychicznego do czynu, musi być w sposób nierozerwalny połączone ze stanem świadomości sprawcy, jako jej wytwór. Nie można bowiem nieświadomie "mieć zamiar". Wnioski dowodowe obwinionego dotyczyły zatem wyjątkowo istotnej okoliczności, wpływającej co najmniej na wymiar kary. Ewentualna nieumyślność bowiem stanowi dyrektywę złagodzenia kary, wskazaną w art. 134h ust. 3 ustawy o Policji. Organ pominął tę okoliczność.

Podobnie jak uszedł uwadze organu fakt, że skarżący był nie tylko sprawcą zdarzenia drogowego, ale także jego ofiarą, osobą poszkodowaną, która również doznała obrażeń, z powodu których przez około 4 miesiące przebywała na zwolnieniu lekarskim. Według organu wystarczające do przypisania obwinionemu umyślności były zeznania świadka E.B., z których, zdaniem organu wynikał logiczny ciąg wydarzeń. Organ wskazywał, że obwiniony zachowywał się racjonalnie, uspokajał pasażerkę E.B., panował nad swoimi poczynaniami. Dla uprawdopodobnienia racjonalności i opanowania obwinionego organ wskazuje również zeznania świadka B.M., który słyszał męski głos uspokajający kobietę. W ocenie organu o racjonalności obwinionego miał świadczyć również fakt, że po zdarzeniu próbował kontaktować się z funkcjonariuszami będącymi na miejscu zdarzenia, a następnie udzielił pomocy E.B. Ponadto fakt, że obwiniony oddalił się z pokrzywdzoną do jej mieszkania miał w ocenie organu być motywowany przede wszystkim tym, że nie chciał, aby zastano go na miejscu zdarzenia. Przy czym przekonanie o racjonalności działań obwinionego prawie w całości organ opiera na zeznaniach świadka E.B., nie zauważając jednocześnie, że w treści tych zeznań znajduje się również fragment, w którym świadek dzieli się spostrzeżeniem, jakoby obwiniony znajdował się po uderzeniu w drzewo w stanie, który świadek charakteryzuje jako "pewien szok". Świadek zeznała także, że zaobserwowała u obwinionego kawałki szkła w głowie. Wszystko to czyni wywód o zakładanej racjonalności, pełnej jasności umysłu oraz umyślności obwinionego, bez uprzedniego wglądu w zawnioskowaną dokumentację medyczną, co najmniej przedwczesnym i tym samym mało przekonywującym. Wydaje się, że przesłuchanie lekarza, który badał skarżącego po wypadku (lub ewentualna opinia biegłego) byłaby odpowiednim środkiem dowodowym pozwalającym w sposób należyty ocenić wymienione okoliczności w kontekście świadomości obwinionego.

W tym kontekście również jako przedwczesny należy ocenić wywód organu, który o winie wnioskuje z samego faktu bycia przez obwinionego przeszkolonym i doświadczonym policjantem. Nie stwierdzono jednak, czy z medycznego punktu widzenia mogły zaistnieć takie okoliczności, które wpływałyby znacząco na świadomość obwinionego. Nie zawsze bowiem racjonalne i zasadne jest założenie, że w każdej sytuacji doświadczenie zawodowe pozwoli zachować opanowanie i jasny ogląd sytuacji. Biorąc pod uwagę fakt, że stopień zawinienia jest jedną z dyrektyw kary wymienionych w art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, a organ zdecydował się na wymierzenie kary o najsurowszym charakterze, z pominięciem środków dowodowych wskazujących - według skarżącego - na nieumyślność jego działania, należy uznać, że organy dopuścił się naruszenia przepisów art. 134h ust. 1 w zw. z art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, mogącego mieć istotny wpływ na wymiar kary orzeczonej wobec obwinionego.

W tym miejscu ponadto należy przypomnieć, że kolejną z dyrektyw wymiaru kary jest również zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego oraz dotychczasowy przebieg służby. Organy obu instancji w żaden sposób nie odniosły się do powyższych dyrektyw, nie wskazując ich wpływu na wymiar kary. Tym samym organy naruszyły art. 134h ust. 1 ustawy o Policji poprzez zupełny brak odniesienia się do kolejnych dyrektyw wymiaru kary.

Zasadny jest również zarzut naruszenia art. 134h ust. 3 ustawy o Policji, polegający na tym, że organ pominął całkowicie przewidziane w tym przepisie okoliczności przemawiające za złagodzeniem kary. Enumeratywny katalog okoliczności wpływających na złagodzenie kary zawiera: nieumyślność popełnienia czynu, podjęcie przez policjanta starań o zmniejszenie jego skutków, brak należytego doświadczenia zawodowego lub dostatecznych umiejętności zawodowych oraz dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego. W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał dotychczasowe stanowisko organów obu instancji, ograniczając się do lakonicznego stwierdzenia, że nie dopatrzył się żadnych okoliczności wskazanych w przytoczonym przepisie. Tymczasem już analiza uzasadnienia orzeczenia organu I instancji pozwala zauważyć niekonsekwencję organu, który wprost wskazuje, że zachowanie obwinionego w czasie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, dotyczącego spowodowania zdarzenia drogowego wyczerpuje znamiona winy nieumyślnej. Brak jednak jakiegokolwiek odniesienia się do tej kwestii w dalszej części uzasadnienia. Podobnie organ nie uzasadniania, dlaczego przyjął jednostronnie, że próby kontaktu obwinionego z funkcjonariuszami Policji przebywającymi na miejscu zdarzenia stanowiły oczywistą chęć uniknięcia odpowiedzialności za czyn, a nie próbę poinformowania o zdarzeniu. Organ nie odnosi się także w żaden sposób do udzielenia przez obwinionego pomocy pokrzywdzonej E.B., nie uzasadnia w żaden sposób, dlaczego nie może stanowić okoliczności wpływającej na złagodzenie kary. Zdaniem Sądu nie sposób przyjąć, jak uczyniły to organy obu instancji, że wystarczająco wnikliwie odniesiono się do wszelkich okoliczności wpływających na wymiar kary i w związku z tym należy stwierdzić, że nastąpiło naruszonie art. 134h ust. 1 i ust. 3, mogące mieć istotny wpływ na wymiar kary orzeczonej wobec obwinionego.

W tym miejscu należy także wskazać na naruszenie art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, zgodnie z którym przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Tymczasem analiza uzasadnień orzeczeń obu instancji pozwala na stwierdzenie, że argumentacja organu skupia się głównie na okoliczności naruszenia przez przewinienie dyscyplinarne skarżącego wizerunku Policji jako formacji. Natomiast brak jest jednak wystarczająco dogłębnej analizy okoliczności dotyczących indywidualnego sprawcy, co wskazano już w wywodzie powyżej. W związku z powyższym należy uznać, że doszło również do naruszenia art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, mogącej mieć istotny wpływ na wymiar kary orzeczonej wobec obwinionego.

Reasumując powyższe, stwierdzić, że organ w zakresie wyżej wskazanym nie przeprowadził postępowania dyscyplinarnego z zachowaniem zasad i reguł rządzących postępowaniem wyjaśniającym, jak również w odniesieniu do praw skarżącego gwarantowanych ustawą o Policji,które to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, Zważywszy, że skarżący zgłaszał wnioski dowodowe na tezę przeciwną, niż to przyjęły organy w zakresie kwalifikacji winy. Nie przesądzając na obecnym etapie kwestii prawidłowości wymierzonej kary, to oczywistym jest, że w toku postępowania dyscyplinarnego należy ustalić wszelkie okoliczności dotyczące popełnienia przewinienia dyscyplinarnego oraz uwzględnić okoliczności przemawiające zarówno na korzyść jak i na niekorzyść obwinionego.

Stwierdzenie powyższego oznacza, że zarzuty skargi w części okazały się zasadne, co obligowało Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu do uchylenia zaskarżonego orzeczenie oraz poprzedzającego go orzeczenia organu I instancji na podstawie art. 145 § 1 ust. 1 pkt c ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.