Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1466018

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu
z dnia 23 kwietnia 2014 r.
IV SA/Wr 525/13
Rozpoznanie choroby zawodowej.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Jolanta Sikorska (spr.).

Sędziowie: NSA Tadeusz Kuczyński, WSA Wanda Wiatkowska-Ilków.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 23 kwietnia 2014 r. sprawy ze skargi Z. K. na decyzję D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia (...), nr (...) w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargę.

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżoną decyzją z dnia (...), nr (...) D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W., działając na podstawie art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2011 r. Nr 212, poz. 1263 z późn. zm.), art. 2351 i art. 2352 Kodeksu pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 z późn. zm.) oraz § 8 ust. 1 i 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869) w zw. z § 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 8 maja 2012 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. poz. 662), jak również art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania Z. K. (dalej: skarżący) od decyzji nr (...) Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w P. z dnia 10 grudnia 2012 r. o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącego choroby zawodowej - obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz (poz. 21 wykazu chorób zawodowych wymienionych w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych) u skarżącego - utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.

W uzasadnieniu wskazał, że skarżący pracował w: (...) S.A. - Oddział Zakłady Górnicze "(...)" w K. w okresie:

- od 31 sierpnia 1982 r. do 28 lutego 1995 r. jako ślusarz mechanik maszyn i urządzeń górniczych pod ziemią (w narażeniu na hałas),

- od 1 marca 1995 r. do 31 lipca 1998 r. młodszy górnik operator samojezdnych maszyn górniczych pod ziemią (w narażeniu na hałas),

- od 1 sierpnia 1998 r. do 31 stycznia 2003 r. jako ślusarz mechanik maszyn i urządzeń górniczych pod ziemią (w narażeniu na hałas),

- od 1 lutego 2003 r. do 31 sierpnia 2003 r. jako próbkobiorca pod ziemią (w narażeniu na hałas),

- od 1 września 2003 r. do 27 stycznia 2010 r. jako ślusarz mechanik maszyn i urządzeń górniczych pod ziemią (w narażeniu na hałas),

obecnie pobiera świadczenie emerytalne.

Na skutek zgłoszenia dokonanego przez skarżącego zostało wszczęte dnia 18 maja 2012 r. przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w P. postępowanie w sprawie choroby zawodowej - obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz (poz. 21) u skarżącego.

D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. - Oddział w L. dnia 7 września 2012 r. wydał orzeczenie lekarskie nr (...) o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz (poz. 21) u skarżącego. Swoje stanowisko uzasadnił tym, że wykonane aktualnie w Ośrodku kilkakrotne badania audiometrii tonalnej, impedancyjnej, próby SISI, Webera, konsultacje laryngologiczne wykazały u skarżącego obustronny niedosłuch o charakterze ślimakowym manifestujący się podwyższeniem progu słuchu o wielkości 33,3 dB dla ucha prawego i 38,3 dB dla ucha lewego. Audiogramy są zgodne. Badanie tympanometryczne jest typu A. Ośrodek podał, że dla rozpoznania ubytku słuchu pochodzenia zawodowego, wymagane jest poza potwierdzeniem wieloletniego narażenia zawodowego na ponadnormatywny hałas, stwierdzenie obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz. Wielkość stwierdzonego niedosłuchu nie spełnia klinicznych kryteriów wymaganych dla rozpoznania choroby zawodowej.

Skarżący nie zgodził się z powyższym orzeczeniem lekarskim i złożył wniosek o przeprowadzenie ponownych badań w jednostce orzeczniczej II stopnia diagnostycznego. Badanie te przeprowadził Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., który w dniu (...) wydał orzeczenie lekarskie nr (...) o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz (poz. 21) u pana skarżącego. Jednostka orzecznicza II stopnia diagnostycznego w wydanym orzeczeniu podała, że w trakcie obecnej hospitalizacji badaniem otoskopowym stwierdzono błony bębenkowe matowe. Podwyższenie progu słuchu obliczone jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz wynosi: dla uch prawego - 31,33 dB, dla ucha lewego -31,32 dB. Wykonana aktualnie audiometria tonalna (powtarzalna) wykazuje przebieg krzywych progowych typowy dla niedosłuchu odbiorczego obustronnie, z płaskim przebiegiem krzywych progowych. Przeprowadzone próby lokalizacyjne: próba SISI (subiektywna) - obustronnie bez cech lokalizacji ślimakowej, objaw Metza (obiektywny) - obustronnie nie potwierdza ślimakowej lokalizacji, test zanikania odruchu mięśnia strzemiączkowego - obustronnie w granicach normy. (...) Stwierdzony na podstawie aktualnie przeprowadzonej diagnostyki audiologicznej stan narządu słuchu u pacjenta nie spełnia kryteriów określonych w wykazie chorób zawodowych, ze względu na wielkość ubytku słuchu, obustronnie poniżej 45 dB (...) Podsumowując podała, że brak jest podstaw do rozpoznania u badanego choroby zawodowej narządu słuchu.

W tej sytuacji na podstawie zebranego materiału dowodowego w sprawie, jak i w oparciu o opinie jednostek orzeczniczych, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w P. w dniu (...) wydał decyzję nr (...) o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz (poz. 21) u skarżącego.

Od powyższej decyzji skarżący złożył odwołanie podnosząc, że warunki pracy przyczyniły się do powstania choroby zawodowej. f

Organ II instancji - D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. pismem z dnia 9 stycznia 2013 r. zwrócił się do jednostek orzeczniczych wydających orzeczenia lekarskie w sprawie o wyjaśnienie rozbieżności zawartych w wydanych orzeczeniach lekarskich w zakresie rodzaju rozpoznanego u skarżącego niedosłuchu oraz jego wielkości.

W odpowiedzi D. Państwowy Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. - Oddział w L. pismem z dnia 25 stycznia 2013 r. poinformował, że zgodnie z protokołem unifikacyjnym Europejskiej Federacji Towarzystw Audiologicznych (EFAS) progi słuchu w powtarzalnych badaniach audiometrycznych tonalnych są wiarygodne, jeżeli odchylenia standardowe pomiarów przewodnictwa powietrznego nie przekraczają 3-7 dB, a kostnego 4-10 dB. Dopuszczalne odchylenia standardowe dla rozstępu pomiędzy progiem powietrznym i kostnym powinno zawierać się w granicach 5-8 dB. Stwierdzony w badaniach audiometrii tonalnej wykonanej w Ośrodku niedosłuch manifestujący się podwyższeniem progu słuchu o wielkości 33,3 dB dla ucha prawego i 38,3 dB dla ucha lewego, a stwierdzone w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. 31,33 dB dla ucha prawego i 31,32 dB dla lewego wymagania EFAS spełnia. Istotne jest także to, że badania pomimo, iż wykonane były na różnym sprzęcie są powtarzalne. Wskazanie w Ośrodku niedosłuchu o charakterze ślimakowym, a w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. czuciowo-nerwowego spełnia kryteria definicji choroby zawodowej wskazanej w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych. Podstawą braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej w obu jednostkach była wielkość niedosłuchu. nie jego charakter.

W odpowiedzi na powyższe pismo organu, Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. pismem z dnia 25 kwietnia 2013 r. poinformował, że wyniki badań audiometrycznych wykonywanych u tego samego pacjenta w różnych odstępach czasowych mogą różnić się między sobą w zakresie wielkości stwierdzonych ubytków słuchu. Audiometria tonalna jest badaniem subiektywnym - na jego wynik mają wpływ takie czynniki jak ogólna dyspozycja zdrowotna pacjenta (fizyczna i psychiczna) w dniu badania oraz współpraca ze strony osoby badanej w trakcie jego wykonywania. Różnice rzędu kilku decybeli są dopuszczalne i można przyjąć, iż mieszczą się one w granicach błędu tej metody. Podczas badań w DWOMP - Oddział w L. stwierdzono podwyższenie progu słuchu o wielkości 33,3 dB dla ucha prawego i 38,3 dB - dla ucha lewego. Natomiast w trakcie badań przeprowadzonych w Instytucie podwyższenie progu słuchu w kolejnych badaniach wynosiło odpowiednio: 33 dB; 31 dB - dla ucha prawego i 32 dB; 31 dB - dla ucha lewego. Uzyskano dobrą powtarzalność wyników. Wykonane w Instytucie próby lokalizacyjne: SISI (próba nadprożowa subiektywna) oraz objaw Metza tj. objaw wyrównania głośności (obiektywny) - nie potwierdziły obustronnie lokalizacji ślimakowej uszkodzenia słuchu u skarżącego. Rozpoznano niedosłuch czuciowo-nerwowy obustronnie. Instytut wskazał, że trudno mu z oczywistych względów odnosić się do wyników prób lokalizacyjnych przeprowadzonych w DWOMP - Oddziale w L. Jednak należy podkreślić, że obydwie jednostki uprawnione do orzekania w zakresie chorób zawodowych wydały orzeczenia lekarskie o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej ze względu na niespełnienie kryterium wielkości ubytku słuchu (obustronnie poniżej 45 dB), w sposób jednoznaczny zdefiniowanego w wykazie chorób zawodowych.

W tej sytuacji D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W., rozpoznając odwołanie wskazał, że do stwierdzenia choroby zawodowej przez właściwego państwowego inspektora sanitarnego muszą być spełnione łącznie, jak to wynika w art. 235 i art. 2352 Kodeksu pracy oraz § 5 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, trzy warunki:

'1 choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych,

2.

choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy albo sposobem wykonywania pracy,

3.

wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych musi nastąpić w okresie ustalonym w załączniku do ww. rozporządzenia.

Organ odwoławczy wskazał, że w przypadku skarżącego dochodzenie sanitarno-epidemiologiczne wykazało, że wykonując swoje obowiązki zawodowe narażony był na hałas. Odnośnie klinicznych podstaw do rozpoznania choroby zawodowej organ ten stwierdził, że placówki służby zdrowia upoważnione do rozpoznawania chorób zawodowych, tj. D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. - Oddział w Lubinie oraz Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. na podstawie wyników przeprowadzonych badań, nie rozpoznały u skarżącego choroby zawodowej pod postacią obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz (poz. 21).

Organ odwoławczy wskazał, że w przypadku choroby zawodowej ujętej w punkcie 21 wykazu chorób zawodowych do rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, prawodawca wprowadził w definicji jednostki chorobowej dwa kryteria, których tylko łączne spełnienie pozwala w świetle prawa na rozpoznanie i stwierdzenie choroby zawodowej. Po pierwsze prawodawca określił charakter schorzenia - jego rodzaj, tj. obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem; po drugie określona została wielkość tego ubytku - podwyższenie progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz. W przedmiotowej sprawie pierwszy warunek został spełniony, tj. rozpoznano charakter schorzenia wskazany w ww. decyzji. Organ zauważył, że każda z upoważnionych placówek wskazuje na odmienny jego charakter (jednostka I stopnia określiła go jako niedosłuch o charakterze ślimakowym, a jednostka II stopnia jako czuciowo-nerwowy), niemniej jednak oba typy są wymienione przez prawodawcę, a zatem spełniają wymagania pierwszego z kryteriów definicji choroby zawodowej ujętej w pozycji 21 ww. wykazu.

Niemniej jednak w przedmiotowej sprawie drugi z koniecznych z warunków definicji nie został spełniony, tzn. wielkość ubytku słuchu nie odpowiada minimalnym wymaganiom przedstawionym przez prawodawcę. Jak wskazały bowiem jednostki orzecznicze wydające orzeczenia lekarskie w sprawie, rozpoznane u skarżącego schorzenie nie spełnia definicji choroby zawodowej ze względu na brak spełnienia kryterium określonego w poz. 21 wykazu chorób zawodowych - konieczność osiągnięcia wielkości ubytku słuchu co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz. W przypadku skarżącego wielkość ta została ustalona na odpowiednio 33.3 dB (jednostka I stopnia) i 31 dB (jednostka II stopnia). Jak wskazały jednostki orzecznicze, w metodologii wykonanych badań dopuszczalna jest rozbieżność w wielkości 3-7 dB, a zatem nawet gdyby uwzględnić te wartości, to wielkość ubytku w dalszym ciągu nie osiągałaby wymaganego prawem minimalnego progu.

Organ odwoławczy wskazał, że nie każde schorzenie, nawet gdy pozostaje w związku ze szkodliwymi warunkami pracy, może być zakwalifikowane jako choroba zawodowa, tak jak nie zawsze szkodliwe warunki pracy prowadzą do tego wyniku. Przedmiotem badania organu w sprawach z zakresu chorób zawodowych jest więc charakter schorzenia w kontekście jednostki chorobowej wymienionej w wykazie chorób zawodowych, warunki pracy w świetle narażenia na powstanie tej choroby oraz związek przyczynowy między chorobą zawodową, a tymi warunkami (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 11 października 2011 r., sygn. akt IV SA/Gl 896/10). Zatem schorzenie skarżącego mimo jego pracy w warunkach, które mogą doprowadzić do powstania zawodowego uszkodzenia słuchu, z wyżej wskazanych przyczyn nie może zostać uznane w świetle prawa za chorobę zawodową.

Odnosząc się do twierdzeń zawartych w odwołaniu organ odwoławczy wyjaśnił, że nie kwestionuje występowania narażenia zawodowego na hałas. Wskazał jednak, że kluczową kwestią rozpatrywanej sprawy choroby zawodowej, jak wskazano wyżej, jest brak rozpoznania klinicznego przez jednostki orzecznicze wydające opinie lekarskie w sprawie ze względu na zbyt małe uszkodzenie narządu słuchu. Podał także, że powołane przez skarżącego w odwołaniu orzeczenia sądów zostały wydane w innym stanie prawnym, tj. w okresie obowiązywania rozporządzenia z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych, w którym prawodawca nie określił wielkości ubytku słuchu upoważniającego do rozpoznania choroby zawodowej. Przedmiotowa sprawa prowadzona jest natomiast w oparciu o odmienne regulacje prawne, tj. m.in. rozporządzenie z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, w związku z czym powołane przez skarżącego orzecznictwo sądowo-administracyjne nie odnosi się do obecnego stanu prawnego. Z tych też przyczyn wskazania w nich zawarte dotyczące rozpatrywanej jednostki chorobowej nie mogą być przez organ uwzględnione.

Organ odwoławczy dodał, że wydana przez niego decyzja pozostaje w zgodzie z linią orzeczniczą Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Powołał się przy tym na wyrok tego Sądu w sprawie sygn. akt III SA/Wr 690/06, zgodnie z którym: "bez opinii uprawnionych placówek służby zdrowia, bądź sprzecznie z nimi, organ administracji nie może we własnym zakresie dokonywać rozpoznania choroby zawodowej."

Organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z art. 80 k.p.a. dokonał oceny materiału dowodowego z punktu widzenia wszystkich przesłanek dotyczących choroby zawodowej, w tym także orzeczeń lekarskich, które są opinią w rozumieniu art. 84 k.p.a. podlegającą weryfikacji, tak jak każdy inny dowód w sprawie. Stwierdził, że orzeczenia wydane w przedmiotowym postępowaniu i uzupełnione stosownymi opiniami zostały poprzedzone analizą zgromadzonej dokumentacji, są w jego ocenie obiektywne, przekonujące oraz wyczerpująco uzasadnione i wyjaśniają wszelkie wątpliwości.

W skardze wniesionej w niniejszej sprawie skarżący podtrzymał zarzuty i twierdzenia zawarte w odwołaniu a ponadto podał, że swoje odwołanie wnosi na podstawie wyroku Sądu Najwyższego z 18 stycznia 2002 r., z którego wynika, że uszkodzenie słuchu jest chorobą zawodową. O tym, czy schorzenie jest chorobą zawodową, decyduje związek przyczynowy między tym schorzeniem i warunkami pracy, a nie stopień jego zaawansowania. Nawet niewielkie uszkodzenie słuchu kwalifikuje się, jako choroba zawodowa. Sąd Najwyższy pokreślił ponadto, że biegły lekarz nie jest od interpretacji prawa. Należy do niego natomiast ocena związku między schorzeniem a rodzajem pracy Podobny wyrok Sąd ten wydał w dniu 4 czerwca 1998 r. sygn. akt III RN 36/98, w analogicznej sprawie, także dotyczącej kolejarza, który doznał upośledzenia słuchu do 30 dB w uchu lepiej słyszącym. Sąd Najwyższy uznał, że jest to choroba zawodowa.

Skarżący podniósł, że obie instytucje, w których był badany, potwierdziły, że w jego przypadku narażenie na hałas trwało przez 28 lat, ubytek słuchu wynosi dla ucha prawego 33, 33 dB, a dla ucha lewego 38, 32 dB. Dodał również, że urządzenia, na których wykonywano badania, nie posiadały certyfikatów Unii Europejskiej, więc mogą różnić się nie tylko wyniki tych badań, ale i skala błędów tych urządzeń. Podniósł, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej, więc obowiązują także przepisy unijne.

Skarżący dodał, że tak długi okres narażenia na hałas uszkodził mi nie tylko słuch, ale i układ nerwowy. Odczuwa szum w uszach, a niektórych dźwięków nie jest w stanie słuchać.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do uwag skarżącego dotyczących braku odpowiedniego oznakowania urządzeń, na których były wykonywane badania organ podał, że może jedynie wskazać, że upoważnione do wykonywania badań placówki ochrony zdrowia działają niezależnie od Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Placówki te, jako podmioty lecznicze podlegają niezależnej kontroli jednostek nadzorczych.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga podlegała oddaleniu jako pozbawiona uzasadnionych podstaw.

W ocenie Sądu zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa materialnego, jak również przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Wskazać należy, że zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują w zakresie swojej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym § 2 owego przepisu stanowi, że kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), zwanej dalej p.p.s.a., wynika natomiast, że w wojewódzki sąd administracyjny uchyla zaskarżoną decyzję lub postanowienie w razie stwierdzenia naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd ten stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach, ewentualnie stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w k.p.a. lub w innych przepisach. Z powyższego jednoznacznie wynika, że zaskarżona do sądu administracyjnego decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa materialnego lub procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Sąd ten nie posiada uprawnień do merytorycznego orzekania co do istoty sprawy.

Niezależnie od powyższego zauważyć należy, że zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Z przepisu tego wynika, że obowiązkiem sądu administracyjnego jest wszechstronna, wykraczająca poza granice zarzutów skargi kontrola legalności zaskarżonej decyzji w kontekście jej zgodności z prawem materialnym i prawem procesowym.

Dokonując oceny zaskarżonej decyzji w sposób określony wyżej powołanymi przepisami prawa, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu nie stwierdził, by zaskarżona decyzja D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. naruszała przepisy prawa materialnego, bądź przepisy postępowania administracyjnego, a tym samym, by istniały w sprawie podstawy z wyżej powołanych przepisów prawa do uwzględnienia skargi i wyeliminowania z obrotu prawnego wydanych w sprawie decyzji administracyjnych.

Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie w całości podzielił dokonane przez organy administracyjne ustalenia faktyczne i rozważania prawne. W ocenie Sądu ustalenia te są wyczerpujące, prawidłowe i wystarczające w świetle przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę prawną rozpoznania sprawy dla jej prawidłowego rozstrzygnięcia, a wydane w sprawie decyzje zaskarżonej treści w niczym nie naruszają przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę rozstrzygnięcia sprawy.

Przedmiotem kontroli Sądu w rozpoznawanej sprawie jest decyzja D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia (...), którą to decyzją organ ten, powołując się na art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2011 r. Nr 212, poz. 1263 z późn. zm.), art. 2351 i art. 2352 Kodeksu pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 z późn. zm.) oraz § 8 ust. 1 i 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869) w zw. z § 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 8 maja 2012 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. poz. 662), jak również art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania skarżącego od decyzji nr (...) Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w P. z dnia (...) o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącego choroby zawodowej - obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz (poz. 21 wykazu chorób zawodowych wymienionych w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych) u skarżącego - utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.

Powołany w podstawie prawnej zaskarżonej decyzji przepis art. 2351 Kodeksu pracy stanowi, że za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych (art. 2352 Kodeksu pracy).

Zgodnie z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 11 maja 2010 r. sygn. akt IV SA/GL 876/09 (lex 577707): "Choroba zawodowa jest pojęciem prawnym oznaczającym zachorowanie, które pozostaje w związku przyczynowym z pracą. Przyczyną ją wywołującą jest tylko i wyłącznie sama praca, jej rodzaj, charakter i warunki jej wykonywania. Z tego powodu choroby zawodowe są przewidywalne, a owe przewidywalne uszkodzenia zdrowia zostały ujęte w tzw. wykazie chorób zawodowych."

Na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 237 Kodeksu pracy Rada Ministrów wydała rozporządzenie z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869), które w związku z treścią § 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 8 maja 2012 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2012 r. poz. 662) ma zastosowanie do postępowania toczącego się w niniejszej sprawie. Zgodnie bowiem z treścią owego § 2, do postępowań wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia, dotyczących zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych, stosuje się przepisy dotychczasowe. Postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie zostało wszczęte w dniu 18 maja 2012 r.

Zgodnie z § 8 ust. 1 rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim wyspecjalizowanych jednostek diagnostycznych powołanych do rozpoznawania chorób zawodowych, wymienionych w § 5 tego rozporządzenia, oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika.

Trafnie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zauważa organ odwoławczy, że do stwierdzenia choroby zawodowej przez właściwego państwowego inspektora sanitarnego muszą być spełnione łącznie, jak to wynika w art. 2351 i art. 2352 Kodeksu pracy oraz § 5 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, trzy warunki:

1.

choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych,

2.

choroba musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy albo sposobem wykonywania pracy,

3.

wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych musi nastąpić w okresie ustalonym w załączniku do ww. rozporządzenia.

Z prawidłowych ustaleń poczynionych w sprawie wynika, że przeprowadzone w dochodzenie sanitarno-epidemiologiczne wykazało, że wykonując swoje obowiązki zawodowe skarżący narażony był na hałas. Orzekające w sprawie placówki służby zdrowia upoważnione do rozpoznawania chorób zawodowych, tj. D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. - Oddział w L. oraz Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu na podstawie wyników przeprowadzonych badań, nie rozpoznały jednak u skarżącego choroby zawodowej pod postacią obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz, wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych do powołanego wyżej rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych.

Trafnie organ odwoławczy wskazał, że w przypadku choroby zawodowej ujętej w punkcie 21 ww. wykazu chorób zawodowych prawodawca wprowadził do definicji ww. jednostki chorobowej dwa kryteria, których tylko łączne spełnienie pozwala w świetle prawa na rozpoznanie i stwierdzenie choroby zawodowej. Po pierwsze, określił charakter schorzenia - jego rodzaj, tj. obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem; po drugie, określił też wielkość tego ubytku - podwyższenie progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz.

W świetle powyższego przyjąć należy, że poziom ubytku słuchu określony w chorobie zawodowej wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, jest elementem normatywnym tej choroby zawodowej. Poziom ubytku słuchu stanowi składową pojęcia choroby zawodowej narządu słuchu. (por. też wyrok WSA w Rzeszowie z dnia 20 lutego 2013 r., sygn. akt II SA/Rz 853/12 (por. też https://cbois.nsa.gov.pl).

Z prawidłowych ustaleń faktycznych sprawy wynika, że pierwszy warunek choroby zawodowej narządu słuchu został spełniony, tj. rozpoznano u skarżącego charakter schorzenia, o jakim mowa w ww. przepisie prawa. Wprawdzie każda z upoważnionych do orzekania w sprawie chorób zawodowych jednostek orzeczniczych wskazała na odmienny charakter schorzenia, to jednak oba typy tego schorzenia, jak to trafnie zauważa organ decyzyjny są wymienione w ww. przepisie prawa. Jednostka I stopnia określiła schorzenie jako niedosłuch o charakterze ślimakowym, a jednostka II stopnia jako czuciowo-nerwowy. Oba typy tego schorzenia spełniają zatem wymagania pierwszego z kryteriów definicji choroby zawodowej ujętej w pozycji 21 ww. wykazu.

Tranie jednak zauważa w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy, że drugi z koniecznych z warunków definicji choroby zawodowej narządu słuchu nie został w sprawie spełniony, tj. wielkość ubytku słuchu nie odpowiada minimalnym wymaganiom określonym w ww. przepisie prawa. Z orzeczeń wydanych w sprawie przez upoważnione do tego placówki diagnostyczne wynika, że rozpoznane u skarżącego schorzenie nie spełnia definicji choroby zawodowej ze względu na brak spełnienia kryterium określonego w poz. 21 wykazu chorób zawodowych, to jest konieczność osiągnięcia wielkości ubytku słuchu co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz. W przypadku skarżącego wielkość ta została ustalona na odpowiednio 33.3 dB (jednostka I stopnia) i 31 dB (jednostka II stopnia). Jednostki orzecznicze wskazały w toku postępowania odwoławczego na żądanie organu II instancji, że w metodologii wykonanych badań dopuszczalna jest rozbieżność w wielkości 3-7 dB, a zatem nawet gdyby uwzględnić te wartości, to wielkość ubytku w dalszym ciągu nie osiągałaby wymaganego prawem minimalnego progu.

Trafnie organ odwoławczy zauważa w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że nie każde schorzenie, nawet gdy pozostaje w związku ze szkodliwymi warunkami pracy, może być zakwalifikowane jako choroba zawodowa, tak jak nie zawsze szkodliwe warunki pracy prowadzą do tego wyniku. Przedmiotem badania organu w sprawach z zakresu chorób zawodowych jest charakter schorzenia w kontekście jednostki chorobowej wymienionej w wykazie chorób zawodowych, warunki pracy w świetle narażenia na powstanie tej choroby oraz związek przyczynowy między chorobą zawodową, a tymi warunkami. Dodać należy, że w świetle

Zgodzić się należy ze stanowiskiem organu, że zdiagnozowane u skarżącego schorzenie, mimo jego pracy w warunkach, które mogą doprowadzić do powstania zawodowego uszkodzenia słuchu, z wyżej wskazanych przyczyn nie może zostać uznane w świetle prawa za chorobę zawodową.

Niekwestionowaną okolicznością w sprawie jest występowanie w przypadku skarżącego narażenia zawodowego na hałas. Zasadniczą jednak kwestią w sprawie jest brak rozpoznania klinicznego przez jednostki orzecznicze wydające opinie lekarskie w sprawie ze względu na zbyt małe uszkodzenie narządu słuchu.

Zauważyć należy, że powołane przez skarżącego zarówno w odwołaniu, jak i w skardze orzeczenia sądów zostały wydane w innym stanie prawnym, tj. w okresie obowiązywania rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 z późn. zm.), w którym nie określono wielkości ubytku słuchu upoważniającego do rozpoznania choroby zawodowej. Sprawa niniejsza rozpoznawana jest natomiast na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, w którym wielkość ubytku słuchu określono w definicji choroby zawodowej narządu słuchu. Powołane w tej sytuacji przez skarżącego orzecznictwo sądów, jako nie odnoszące się do obowiązującego obecnie stanu prawnego, nie mogło odnieść zamierzonego skutku.

W świetle powyższego decyzję zaskarżonej treści uznać należy za prawidłową. W niczym bowiem nie narusza ona zarówno prawa materialnego, jak i przepisów postępowania mających zastosowanie w niniejszej sprawie.

Podkreślenia wymaga, że wydane w sprawie orzeczenie lekarskie jednostki właściwej do rozpoznania chorób zawodowych ma charakter opinii biegłego, którą organ prowadzący postępowanie jest związany. Organ prowadzący sprawę, której przedmiotem jest istnienie podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, nie jest uprawniony do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Związanie organu wydanym przez uprawnioną jednostkę orzeczniczą orzeczeniem w sprawie chorób zawodowych wynika z tego, że orzeczenie lekarskie stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Organy administracji są związane ustaleniami orzeczeń diagnostycznych i nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby orzeczenia te podważyć, nie mają w tym zakresie podstaw do przyjęcia, że rzeczywisty stan zdrowia skarżącego kształtuje się odmiennie od wyników badań stanowiących podstawę orzeczeń lekarskich (por. wyrok NSA z dnia 5 stycznia 2007 r., sygn. akt II OSK 1078/06 (https://cbois.nsa.gov.pl).

Skoro zatem wydane w sprawie decyzje administracyjne w niczym nie naruszają prawa, brak było podstaw do uwzględnienia skargi, w związku z czym podlegała ona oddaleniu, co orzeczono na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.