IV SA/Wr 332/17, Skutki zaniechania przez organ administracji podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego. - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2365355

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 14 września 2017 r. IV SA/Wr 332/17 Skutki zaniechania przez organ administracji podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Julia Szczygielska.

Sędziowie NSA: Henryk Ożóg, Mirosława Rozbicka-Ostrowska (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 14 września 2017 r. sprawy ze skargi L. B. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia (...) nr (...) w przedmiocie odmowy potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych.

I.

uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji;

II.

zasądza od Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych na rzecz skarżącego L. B. kwotę 100 (sto) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Uzasadnienie faktyczne

Postępowanie administracyjne w sprawie wszczęte zostało wnioskiem L. B. (zwanego dalej: wnioskodawcą, stroną, skarżącym) z dnia 21 czerwca 2016 r., którym zwrócił on o nadanie mu statusu osoby represjonowanej w okresie PRL. W uzasadnieniu wniosku o potwierdzenie statusu wnioskodawca wywodził, że " za swoje pochodzenie i poglądy religijne, polityczne walcząc o suwerenność i niepodległość Polski w tych okresach był przez SB usilnie prześladowany i torturowany." Wnioskodawca wskazał, że po II wojnie światowej pozostał na P., wchodzącym w skład ZSRR. W latach 1955-1957 służył w Armii Radzieckiej, a w czasie służby był prześladowana i torturowana, doznając trwałego uszkodzenia ciała. W 1958 r. wnioskodawca przybył do Polski w drodze repatriacji. W latach 1962-1967 strona była, jako żołnierz rezerwy, powoływana na ćwiczenia wojskowe i podczas ćwiczeń w 1967 r. została ranna w głowę.

Decyzją z (...) nr (...), wydaną z powołaniem się na przepisy art. 5 ust. 1 w związku z art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 693), zwanej dalej: ustawą o działaczach opozycji antykomunistycznej, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił wnioskodawcy potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych z tym uzasadnieniem, że strona nie przedstawiła materiału dowodowego, na podstawie którego można potwierdzić spełnianie przesłanek, o których mowa w art. 2 ust. 1 oraz 3 powołanej wyżej ustawy. Natomiast okoliczności podniesionych przez stronę nie potwierdził Instytut Pamięci Narodowej.

Strona złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, podnosząc, że spełnia warunki do uznania jej za działacza opozycji antykomunistyczne. W tym zakresie wskazała, że w okresie stanu wojennego (od stycznia 1981 r. - przez cały 1981 r. i 1982 r. - przez okres 18 miesięcy) założyła (w styczniu 1981 r.) wraz nieżyjącym księdzem proboszczem Parafii W. K. - związek podziemny - Solidarność Obrońców Wolności - o charakterze antykomunistycznym - związek, którego zadaniem i istotą było niesienie pomocy osobom represjonowanym, w szczególności pomocy materialnej (żywnościowej, dostarczanie leków) dla strajkujących hutników (w Hucie Miedzi G.) górników (kopalnie wówczas należące do Kombinatu Górniczo-Hutniczego w L.). Wnioskodawca w owym czasie pracował - jako weterynarz - w lecznicy weterynaryjnej (pogotowiu weterynaryjnym) w G., w związku z czym otrzymał od kierownika tejże jednostki przepustkę na siebie oraz przepustkę umożliwiająca poruszenie się pojazdem prywatnym po rejonie g. Wnioskodawca wywodził, że czasie wykonywania zadań służbowych rozwoził paczki żywnościowe, paczki z lekami do strajkujących. Wskazał też, że z racji wykonywanego zawodu posiadał też dodatkowe racje żywnościowe, w szczególności racje mięsne. Wnioskodawca narażając swoje bezpieczeństwo, zdrowie, źródło utrzymania, wolność (działalność ta była karnie zabroniona) - przekazywał przedmiotowe paczki dla osób potrzebujących, rozwoził je w ten sposób, był solidarny z osobami, które także walczyły z komuną. Dokonywał tego przez okres 18 miesięcy, na bieżąco. Podał, że powyższą działalność wnioskodawca prowadził potajemnie, bez jakiejkolwiek zgody czy nawet wiedzy swoich przełożonych i czynnie wspierał osoby lub organizacje działające na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce. Dodatkowo strona wskazała, że co do niego w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nie zachowały się dokumenty wytworzone przez nią lub przy jej udziale, w ramach czynności wykonywanych przez nią w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa.

Na poparcie swoich twierdzeń strona zawnioskowała przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków: K. B. oraz S. Z. na okoliczność jej działalności na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce, długości działalności (w okresie objętym ustawą).

Decyzją z dnia (...) nr (...) Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzją własną z dnia (...) nr (...).W motywach decyzji ostatecznej Szef Urzędu wskazał, że zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej, status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych potwierdza, w drodze decyzji administracyjnej, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych po stwierdzeniu przez Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, iż osoba ubiegająca się o potwierdzenie statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych spełnia warunki, o których mowa w art. 4 cytowanej ustawy. Organ przyznał, że w toku postępowania strona przedstawiła decyzję Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej z dnia 5 października 2016 r., z której wynika, że nie była ona pracownikiem, funkcjonariuszem lub żołnierzem organów bezpieczeństwa państwa oraz, że w archiwach Instytutu nie zachowały się dokumenty wytworzone przez stronę lub przy jej udziale w ramach czynności wykonywanych przez nią w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa. Wskazana decyzja Prezesa IPN potwierdza więc, że w przypadku strony nie zachodzą przesłanki negatywne, co do przyznania przedmiotowego statusu, jednakże nie potwierdza ona, iż strona spełnia przesłanki określone w art. 2 lub 3 powołanej wyżej ustawy.

Organ zauważył, że strona we wniosku o potwierdzenie statusu wskazała, że po II wojnie światowej pozostała na P., wchodzącym w skład ZSRR. W latach 1955-1957 strona służyła w Armii Radzieckiej, a w czasie służby była prześladowana i torturowana, doznając trwałego uszkodzenia ciała. W 1958 r. wnioskodawca przybył do Polski w drodze repatriacji. W latach 1962-1967 strona była, jako żołnierz rezerwy, powoływana na ćwiczenia wojskowe. Podczas ćwiczeń w 1967 strona została ranna w głowę. Dopiero we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy strona wskazała, że w okresie stanu wojennego, "od stycznia 1981 przez 18 miesięcy", założyła wraz z nieżyjącym księdzem proboszczem W. K., podziemną antykomunistyczną organizację o nazwie: "Solidarność Obrońców Wolności". Organizacja miała nieść pomoc materialną dla strajkujących hutników w Hucie Miedzi G. oraz dla górników z Kombinatu Górniczo-Hutniczego w L. Wnioskodawca pracował jako weterynarz, dzięki czemu miał dysponować przepustką umożliwiającą swobodne poruszanie w okolicach G. Z relacji strony wynika, że w czasie wykonywania zdań służbowych rozwoziła paczki z żywnością i lekami do strajkujących górników.

Według organu z analizy dat wskazanych przez stronę wynika, że w okresie stanu wojennego opisana działalność mogłaby trwać jedynie 8 miesięcy. W tym zakresie organ powołał się na przepis art. 2 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej, zgodnie z którym działaczem opozycji antykomunistycznej jest osoba, która w okresie od dnia 1 stycznia 1956 r. do dnia 4 czerwca 1989 r., łącznie przez co najmniej 12 miesięcy prowadziła, w ramach struktur zorganizowanych lub we współpracy z nimi, zagrożoną odpowiedzialnością karną działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce. Zdaniem organu brak jest podstaw do uznania, że strona była członkiem struktur organizacyjnych, do których przynależność byłaby związana z odpowiedzialnością karną, co jest warunkiem koniecznym dla potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej w rozumieniu ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (...).

W ocenie organu oświadczenie strony złożone we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy na temat założenia i prowadzenia działalności w ramach tajnej organizacji antykomunistycznej, poza oświadczeniami dwóch świadków, nie zostało poparte żadnymi dowodami. W oświadczeniach S. Z. oraz K. B. zgodnie oświadczyli, że strona założyła Związek Solidarności Obrońców Ojczyzny z ks. K., którego działalność koncentrowała się na rozwożeniu strajkującym górnikom i hutnikom z okolic G. i L. paczek z żywnością i lekami w okresie stanu wojennego (konkretnie w latach 1981-1982). Organ nie mógł uznać relacji świadków za wiarygodne, ponieważ po grudniu 1981 r. nie są znane przypadki prowadzenia jakichkolwiek strajków okupacyjnych, w tym także na terenie Dolnego Śląska. Jest to spowodowane wejściem w życie w dniu 30 grudnia 1981 r. rozporządzeń Rady Ministrów w sprawie wprowadzenia powszechnego obowiązku wykonywania pracy w czasie obowiązywania stanu wojennego (Dz. U. z 1981 r. Nr 32, poz. 187) oraz w sprawie zawieszenia działalności samorządu załóg przedsiębiorstw państwowych na czas obowiązywania stanu wojennego (Dz. U. z 1981 r. Nr 32, poz. 185.), które to akty prawne zdelegalizowały działalność strajkową. Powszechnie uznaje się, że ostatnim strajkiem okupacyjnym okresu stanu wojennego był protest w Kopalni "(...)" na (...), który został zakończony w dniu 28 grudnia 1981 r.

Wobec powyższych faktów historycznych, organ odmówił wiarygodności oświadczeniu strony oraz dwóch świadków, o których przesłuchanie wniósł wnioskodawca. Według organu w niniejszej sprawie z powodu wskazanych wyżej realiów, niemożliwe jest uznanie, że świadkowie mogą potwierdzić trwającą przez okres trwania stanu wojennego działalność polegającą na dostarczaniu paczek dla strajkujących górników i hutników.

Dodatkowo, organ przytoczył, zawartą w art. 3 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej, definicję osoby represjonowanej z powodów politycznych i stwierdził, że materiał dowodowy znajdujący się aktach sprawy nie potwierdza doznania represji określonych w art. 3 tej ustawy, powstałych w związku z wzięciem udziału w wystąpieniu wolnościowym bądź prowadzeniem działalności na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce w okresie przewidzianym przez ustawę. W tym zakresie organ wskazał, że w toku postępowania strona nie wskazała okoliczności jakiegokolwiek wystąpienia wolnościowego lub też skutków wymienionych w art. 3 powołanej wyżej ustawy, jednakże organ dokonał analizy całości dokumentacji sprawy i nie znalazł podstaw do stwierdzenia zasadności potwierdzenia statusu osoby represjonowanej ze względów politycznych.

Przy czym przy rozpatrywaniu przedmiotowego wniosku organ wziął pod uwagę, że katalog doznanych represji wskutek wystąpienia wolnościowego ma charakter zamknięty i nie podlega rozszerzeniu przez organy administracji publicznej. Jednocześnie na podstawie art. 5 ust. 5 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej, we własnej właściwości, organ zwrócił się do Instytutu Pamięci Narodowej o przekazanie dokumentów dotyczących strony, a mających wpływ na przyznanie przedmiotowego statusu. W odpowiedzi IPN wskazał, że sprawdzenia przeprowadzone w zasobach Instytutu nie wykazały dokumentów potwierdzających spełnienie przez stronę warunków, o których mowa w art. 2 i 3 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej, a więc potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej.

Decyzja ostateczna stała się przedmiotem skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, w której wniósł skarżący wniósł o jej uchylenie obu wydanych w sprawie decyzji. Skarga oparta została na zarzucie rażącego naruszenia przepisów art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. Skarżący podniósł, że spełnia ustawowe kryteria, aby można byłoby mu przyznać status działacza opozycji antykomunistycznej w rozumieniu art. 2 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej, który to przepis w żaden sposób nie uzależnia przyznania przedmiotowego statusu od stopnia współpracy, zaangażowania. Według skarżącego wystarczający jest fakt działalności (współpracy ze strukturami opozycji) zagrożonej odpowiedzialnością karną przez okres co najmniej 12 miesięcy. W tym zakresie skarżący ponowił argumentację podniesioną we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, wywodząc, że prowadził przez okres 20 miesięcy stałą pomoc na rzecz osób represjonowanych w stanie wojennym, współpracował z opozycją niepodległościową (Solidarnością), w tym celu założył (w styczniu 1981 r.) założył wraz nieżyjącym już księdzem proboszczem Parafii W. K. - związek podziemny - Solidarność Obrońców Wolności - o charakterze antykomunistycznym - związek, którego zadaniem i istotą było niesienie pomocy osobom represjonowanym, w szczególności pomocy materialnej (żywnościowej, dostarczanie leków) dla strajkujących hutników (w Hucie Miedzi G.) górników (kopalnie wówczas należące do Kombinatu Górniczo-Hutniczego w L.). W szczególności w czasie wykonywania zadań służbowych jako weterynarz, skarżący rozwoził paczki żywnościowe, paczki z lekami do strajkujących. Dokonywał tego przez okres 18 miesięcy, na bieżąco. Powyższe, zdaniem skarżącego oznacza, że wszystkie przesłanki, o których mowa w art. 2 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej, a mianowicie: 1/ działalność opozycyjna (współpraca z Solidarnością), 2/ zagrożenie odpowiedzialnością karną (taka działalność z pewnością była zagrożona taką odpowiedzialnością - np. istniała reglamentacja towarów w PRL, zakazana była pomoc opozycji), 3/ okres działalności około 20 miesięcy, zostały spełnione.

W ocenie skarżącego, organ w sposób nieprawidłowy zinterpretował pisemne zeznania świadków, w których w sposób jasny, logiczny i spójny wskazano jaką działalność i przez jaki okres prowadził skarżący. Organ powinien zauważyć, że ze względu na znaczący upływ czasu niektóre kwestie - świadkowie nie w pełni mogą pamiętać (działalność strony rozpoczęła się na długo przed wprowadzeniem stanu wojennego), a także materiał dowodowy nie może być tak kompletny jak w aktualnych sprawach. Organ także powinien mieć na uwadze, że z prowadzonej przez stronę działalności nie mogły zachować się dokumenty (dokumenty potwierdzające taką działalność - kwestie bezpieczeństwa). Niemniej jednak zeznania te w pełni oddają stan faktyczny sprawy, wskazując, że strona była działaczem antykomunistycznym.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Kontrola sądowo-administracyjna aktów indywidualnych wydanych przez organy administracji publicznej ma wyłącznie charakter kontroli legalnościowej rozumianej jako badanie zgodności z obowiązującym prawem. Wobec tego uchylenie decyzji administracyjnej, względnie stwierdzenie jej nieważności przez Sąd, następuje tylko w przypadku istnienia istotnych wad w postępowaniu lub naruszenia przepisów prawa materialnego, mającego wpływ na wynik sprawy, co wynika z art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1369), zwanej dalej: p.p.s.a. Przy czym stosownie do art. 134 § 1 powołanej ustawy sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany sformułowanymi w skardze zarzutami i wnioskami oraz powołaną w niej podstawą prawną.

Analizując pod tym kątem zaskarżoną decyzję, zgodzić się należy z generalnym zarzutem skargi, że przeprowadzone postępowanie administracyjne obarczone jest wadą, wynikającą z naruszenia zasad i przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności w zakresie prowadzonego postępowania dowodowego oraz zasady zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Tylko bowiem prawidłowo ustalony stan faktyczny ma znaczenie dla poprawnego, zgodnego z obowiązującym stanem prawnym, rozpoznania sprawy i orzeczenia o prawach i obowiązkach stron. Wobec tego w sytuacji, gdy strona składa wnioski dowodowe w celu wskazania istotnych dla sprawy okoliczności, przeczących tezie przyjętej przez organ administracji, to obowiązkiem organu jest przeprowadzenie zawnioskowanych przez stronę dowodów chyba, że wynikają z nich okoliczności już udowodnione lub znane organowi z urzędu. To prawo procesowe strony w postaci żądania przeprowadzenia dowodów ma kapitalne znaczenie dla obrony jej interesu prawnego, oznacza bowiem czynny udział strony w ustaleniu stanu faktycznego sprawy, będącej przedmiotem postępowania administracyjnego. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy ustalenie stanu faktycznego jest podstawą do rozstrzygnięcia negatywnego dla strony. Jeżeli strona zgłasza dowód, to w świetle art. 78 k.p.a., wedle którego żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu są okoliczności mające znaczenie dla sprawy, chyba że okoliczności te stwierdzone są wystarczająco innym dowodem, organ administracji może nie uwzględnić jej wniosku dowodowego jedynie w sytuacji, gdy żądanie dotyczy tezy dowodowej już stwierdzonej na korzyść strony. Natomiast jeżeli strona wskazuje dowód, który ma znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, przy czym jest zgłoszony na tezę dowodową odmienną, taki dowód powinien być przeprowadzony. Zaniechanie przez organ administracji podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego, zwłaszcza gdy strona powołuje się na ważkie dla niej okoliczności, jest uchybieniem przepisom postępowania administracyjnego, skutkującym wadliwością decyzji.

W orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowany jest pogląd podkreślający kluczowe znaczenie zebrania w toku postępowania całego materiału dowodowego, zaś obowiązek w tym zakresie spoczywa na organie, o czym stanowi art. 77 k.p.a. Przy czym organ rozpatrując materiał dowodowy, nie może pominąć jakiegokolwiek przeprowadzonego dowodu, może natomiast zgodne z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w art. 80 k.p.a. odmówić dowodowi waloru wiarygodności, ale tylko wtedy gdy uzasadni z jakiej przyczyny to czyni.

W realiach rozpatrywanej sprawy skarżący we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy zawnioskował dowód z zeznań świadków: K. B. oraz S. Z. na potwierdzenie jego twierdzenia o działalności na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce oraz okresu tej działalności. Natomiast organ zamiast przeprowadzić dowód z zeznań tychże świadków, których przesłuchanie z natury rzeczy daje pełniejszą możliwość rozpytania o wszystkie istotne dla sprawy okoliczności, ograniczył się wyłącznie do oświadczeń zawnioskowanych świadków. Tymczasem oświadczenia te mają bardzo ogólnikowy charakter i nie wyjaśniają w sposób wyczerpujący wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności, a w szczególności nie wynika z nich skąd (z jakich źródeł) mają informacje na temat rzeczonej działalności skarżącego, a mianowicie założenia podziemnego Związku Solidarności Obrońców Wolności, a następnie prowadzenia działalności w ramach tego związku tj. w jakich konkretnie obiektach (jakich hutach, kopalniach), gdzie i kiedy (przez jaki okres) ta działalność była prowadzona i kto oprócz świadka mógłby potwierdzić te okoliczności. Niezależnie od tego organ powinien zwrócić się do struktur Związku Solidarność, funkcjonujących na terenie G. z zapytaniem, czy na ich terenie działał i kiedy Związek Solidarności Obrońców Wolności, jeśli tak, to kto go założył oraz czy udzielał on, komu i w jakiej formie wsparcia. Odpowiedzi na te pytania nie wynikają ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.

Wprawdzie to na skarżącym spoczywa obowiązek przedstawienia dowodów (dokumentów) potwierdzających spełnienie warunków do uznania go za działacza opozycji anty komunistycznej, lecz nie zwalnia to organu od obowiązku podejmowania działań zmierzających do pełnego wyjaśnienia wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności. Temu obowiązkowi organ w analizowanej sprawie uchybił, przeprowadzając uproszczone postępowanie dowodowe, nie wyjaśniając w sposób dostateczny stanu faktycznego w sprawie i dokonując pochopnej (przedwczesnej) oceny materiału dowodowego. W szczególności organ nie wskazał na jakiej konkretnej podstawie faktycznej przyjął, że w okresie stanu wojennego opisana przez skarżącego działalność mogła trwać jedynie 8 miesięcy, skoro według twierdzeń strony i z oświadczeń zawnioskowanych przez nią świadków wynika, że działalność ta trwała około 18-19 miesięcy. Poczynione w tym zakresie przez organ ustalenie nie znajduje więc oparcia w materiale aktowym sprawy.

Również argumentacja organu, odwołująca się do wejścia w życie w dniu 30 grudnia 1981 r. rozporządzeń Rady Ministrów w sprawie wprowadzenia powszechnego obowiązku wykonywania pracy w czasie obowiązywania stanu wojennego oraz w sprawie zawieszenia działalności samorządu załóg przedsiębiorstw państwowych na czas obowiązywania stanu wojennego, w konsekwencji których zdelegalizowano działalność strajkową, sprowadza się w istocie do uproszczenia i sprzecznego z duchem i literalnym brzmieniem ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej założenia, że po dniu 30 grudnia 1981 r. nie można było prowadzić działalności, spełniającej ustawowe przesłanki dla potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej, o których mowa w art. 2 ust. 1 tej ustawy. W takim kontekście powoływanie się przez organ na fakt, że ostatnim strajkiem okupacyjnym okresu stanu wojennego był zakończony w dniu 28 grudnia 1981 r. protest w Kopalni "(...)" na (...) jest w realiach badanej sprawy pozbawione znaczenia prawnego.

W związku z tym, nie przesądzając kierunku rozstrzygnięcia w tej sprawie, organ w toku ponownego rozpoznania sprawy powinien również rozważyć zwrócenie się do właściwej wojewódzkiej rady konsultacyjnej do spraw działaczy opozycji komunistycznej o zaopiniowanie przedmiotowego wniosku o potwierdzenie statusu działacza opozycji antykomunistycznej, co przewiduje art. 5 ust. 6 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej.

Reasumując powyższe stwierdzić należy, że materiał aktowy badanej sprawy świadczy o braku wyczerpującego zbadania wszystkich istotnych okoliczności faktycznych związanych z niniejszą sprawą, a tym samym o naruszeniu przepisów postępowania mogących mieć wpływ na wynik sprawy. W związku z tym pod adresem organu orzekającego w sprawie musi być skutecznie wyartykułowany zarzut naruszenia przepisów art. 7, art. 77 i art. 78 k.p.a. Przy ponownym rozpoznaniu niniejszej sprawy organ powinien mieć uwadze powyższe wskazania i dokonaną przez Sąd ocenę prawną.

Z tych względów zarzuty skargi przedstawiają się jako zasadne, co obligowało Wojewódzki Sąd Administracyjny do wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonej decyzji i decyzji organu I instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a. uwzględniając poniesiony przez skarżącego wpis od skargi (kwota 100 zł).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.