Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1630075

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 4 października 2013 r.
IV SA/Wa 496/13

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Anna Falkiewicz-Kluj.

Sędziowie WSA: Małgorzata Małaszewska-Litwiniec (spr.), Tomasz Wykowski.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 października 2013 r. sprawy ze skargi T. na uchwałę Rady (...) z dnia (...) czerwca 2006 r. nr (...) w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego

1.

stwierdza nieważność § 42 pkt 2 lit. b oraz lit. c uchwały w zakresie ustalonych w nich wskaźników minimalnych, w odniesieniu do działek o numerach ewidencyjnych (...) i (...) obręb (...), położonych w W.;

2.

stwierdza nieważność § 42 pkt 2 lit. d uchwały wraz z jej załącznikiem graficznym, w części wyznaczającej obowiązującą linię zabudowy na działce o numerze ewidencyjnym (...) obręb (...), wzdłuż nowoprojektowanej (...), na odcinku pomiędzy ulicą P. i ulicą B. w W.;

3.

stwierdza, że zaskarżona uchwała w części, w której stwierdzono jej nieważność nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku;

4.

zasądza od Rady (...) na rzecz skarżącego T. kwotę 557 (pięćset pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Uzasadnienie faktyczne

T. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na uchwałę Rady W. z dnia (...) czerwca 2006 r., nr (...), w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu D. w części obejmującej w § (...) wyrazy "minimalna - 27 m", w § (...) wyrazy "minimalny - 4,7", w § 42 pkt 2 lit. d wyrazy "i (17 KUD)" oraz na rysunku planu - w części obowiązującej linii zabudowy terenu (...) na działce ew. nr (...) z obrębu (...)

Wyrokiem z dnia 15 stycznia 2013 r., sygn. akt II OSK 2312/12 Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 czerwca 2012 r., sygn. akt IV SA/Wa 410/12 i przekazał temu Sądowi sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Uzasadniając złożoną skargę, skarżący wskazał, że jest właścicielem działek nr ew. (...) i (...) z obrębu (...), położonych w W. pomiędzy ul. (...) a ul. (...), a jego nieruchomość sąsiaduje od północy z należącą do W. działką nr ew.(...). Podniósł, że celem nabycia w 2003 r. tych działek było wybudowanie siedziby, tj. realizacja celu publicznego w rozumieniu art. 6 pkt 6 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651 z późn. zm.). Decyzją z dnia (...) listopada 2005 r. Prezydent W. ustalił lokalizację dla tej inwestycji. Zanim jednak skarżący, na podstawie powyższej decyzji, przygotował projekt budowlany i złożył wniosek o pozwolenie na budowę dla tej inwestycji, wszedł w życie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego rejonu D., uchwalony zaskarżoną uchwałą Rady W. z dnia (...) czerwca 2006 r.

Na rysunku planu nieruchomość skarżącego oznaczono jako (...) i przeznaczono w § 3 ust. 1 pkt 4 uchwały na cele "zabudowy z funkcjami mieszanymi o charakterze śródmiejskim, o dużej intensywności, w tym: - usługi kultury typu kino, teatr, galerie, sale wystawowe; - usługi turystyki: hotele, biura podróży, - usługi gastronomii oraz handlu".

W ustaleniach szczegółowych dla terenu (...), w § 42 uchwały, zapisano:

1)

przeznaczenie terenu: przeznaczenie podstawowe - usługi ponadlokalne o charakterze mieszanym (Uc) - handel, gastronomia, usługi, biura, administracja, hotele, mieszkania.

2)

zasady kształtowania zabudowy:

b)

wysokość zabudowy minimalna - 27 m, maksymalna - 70 m;

c)

wskaźnik intensywności zabudowy minimalny - 4,7, maksymalny - 12,4;

d)

linie zabudowy obowiązujące w pierzei ul. (...) oraz nowoprojektowanych ul. (...) i oraz częściowo ul. (...), pozostałe nieprzekraczalne (zgodnie z rysunkiem planu);

f)

ustala się lokalizację dominanty architektonicznej w północnej części terenu, na osi najazdu ul. (...) z centrum miasta.

Na rysunku planu wprowadzono obowiązującą linię zabudowy północnej strony terenu (...), przebiegającą po terenie działki ew. nr (...), wchodzącą w skład ul. (...) Linię zabudowy ustalono w taki sposób, że fragment działki ew. nr (...) o pow. ok. 100 m2, pomiędzy jej granicą z działką ew. nr (...), a obowiązującą linią zabudowy - znalazł się na terenie budowlanym kwartału (...).

Przedstawiając analizę ustaleń planu, sporządzoną przez uprawnionego architekta, skarżący stwierdził, że pomimo przeznaczenia terenu (...) w planie miejscowym na cele budowlane, nie ma możliwości zrealizowania tego przeznaczenia i uzyskania pozwolenia na budowę. Ustalona w planie obowiązująca linia zabudowy, parametr minimalnej wysokości oraz wskaźnik minimalnej intensywności zabudowy, nie mogą bowiem zostać zastosowane łącznie przy projektowaniu zabudowy zgodnie z przepisami planu. Spełnienie bowiem warunku zgodności z planem powoduje naruszenie przepisów Prawa budowlanego, tj. art. 35 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 z późn. zm.) i § 60 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690 z późn. zm.).

Skarżący wskazał, że przed uchwaleniem planu rejonu Dworca (...), na sąsiednim terenie po drugiej stronie ul. (...), istniały już wysokie budynki mieszkalne, usytuowane w taki sposób, że zabudowa o minimalnej wysokości ustalonej w planie dla terenu (...), spowoduje zacienianie części istniejących lokali mieszkalnych w tych budynkach. Próby odsunięcia projektowanych obiektów od ulicy (...) lub ich zmniejszenia, powodują niezgodność z obowiązującą linią zabudowy oraz z minimalną intensywnością określoną w planie.

Do skargi dołączono dokumenty otrzymane z Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Urzędu W., z których wynika, że nie jest możliwe uzyskanie pozwolenia na budowę na nieruchomości skarżącego, ze względu na niezgodność z planem miejscowym, a organ administracji nie wyraża zgody na odstępstwo od przepisów. Tym samym, w ocenie skarżącego, realizacja jego uprawnień do zagospodarowania nieruchomości zgodnie z planem wymagałaby nabycia działki nr ew.(...), której właścicielem jest W. i która objęta jest roszczeniem dekretowym oraz doprowadzenia do likwidacji części nowopowstałej (niedługo przed uchwaleniem planu) zabudowy przy ul. (...). Oba te warunki są jednak w świetle prawa niemożliwe do spełnienia.

Ponadto zdaniem skarżącego, z rysunków sporządzonych przez uprawnionego architekta, a także z rysunku planu wynika, że obowiązująca linia zabudowy terenu (...) nie stanowi kontynuacji istniejącej linii zabudowy południowej strony ul. (...). Wybudowany bowiem przed uchwaleniem planu budynek na rogu ul. (...) i (...) jest odsunięty względem tej linii w głąb kwartału o 4 m. Skarżący podniósł również, że północna linia zabudowy terenu (...) jest niezgodna z art. 43 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm.), gdyż jej zastosowanie wymagałoby usytuowania zabudowy w odległości mniejszej niż 6 m od jezdni drogi gminnej. Powyższe wskazuje, w ocenie skarżącego, na zupełną przypadkowość usytuowania w planie obowiązującej linii zabudowy na terenie (...). Do skargi załączono także opinię urbanistyczną głównego projektanta planu, w której wskazano, że ład przestrzenny obszaru wymaga kontynuacji na terenie (...) linii zabudowy istniejącej na dalszym odcinku ul. (...), a zatem odsunięcia projektowanych obiektów od linii zabudowy ustalonej w planie.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o odrzucenie skargi wskazując, że skarżący nie wezwał prawidłowo organu do usunięcia naruszenia prawa, gdyż w piśmie z dnia (...) grudnia 2011 r. podał jedynie ogólnikowe, a nie szczegółowe zarzuty wobec planu, a ewentualnie o oddalenie skargi.

Ustosunkowując się do zarzutów skargi organ wskazał, że całość zapisów planu dotycząca tego terenu zmierza do takiego ukształtowania zabudowy, która byłaby z jednej strony nawiązaniem do istniejącej zabudowy pierzejowej wzdłuż ulic (...) i (...) - z dostępnymi z poziomu przyziemia usługami, z drugiej strony stanowiła "prestiżowy budynek" z ukształtowaną od strony centrum miasta dominantą architektoniczną. Przyjęte w planie wskaźniki intensywności zabudowy oraz parametry zabudowy ustalone zostały właśnie z uwzględnieniem owych walorów kompozycyjno-estetycznych.

Zdaniem organu, powyższe zagospodarowanie terenu, zgodne z dążeniem do zachowania ładu przestrzennego, nie może być kwalifikowane jako naruszenie obiektywnego porządku prawnego. Obowiązek uwzględnienia skargi na plan powstaje dopiero wówczas, gdy naruszenie interesu prawnego lub uprawnienia skarżącego jest związane z jednoczesnym naruszeniem obiektywnego porządku prawnego, które jednak nie występuje, gdy organ działa w granicach przysługującego gminie tzw. władztwa planistycznego. Tym samym w niniejszej sprawie nie zachodzi ani naruszenie obowiązującego porządku prawnego, ani naruszenie interesu prawnego skarżącego.

Organ wskazał, że dokonane przez skarżącego obliczenia nasłonecznienia sąsiednich budynków nie mogą być uznane jako ostateczne i jedynie wiążące. Przyjęte parametry wyjściowe tj. usytuowanie planowanego budynku na działce stanowią tylko jedną z możliwości. Istniejący bowiem w kwartale D 2.2.1/MW2 budynek, w stosunku do którego dokonano wyliczeń, położony jest po wschodniej stronie terenu (...), od której to strony plan nie przewidział obowiązujących linii zabudowy. Od strony ulicy (...) plan wprowadził tzw. nieprzekraczalną linię zabudowy, która w świetle § 2 ust. 1 pkt 11 uchwały oznacza najmniejszą dopuszczalną odległość najbliższej zewnętrznej ściany budynku od ulicy, ciągu pieszego, terenu zieleni, z pominięciem balkonów, loggi wystających poza obręb budynku nie więcej niż 1 m. Od strony zatem ulicy (...), gdzie usytuowane są budynki stanowiące punkt odniesienia przy pomiarach nasłonecznienia, nie ma obowiązku sytuowania zabudowy w ściśle określonej rysunkiem planu linii rozgraniczającej. W przeciwieństwie do obowiązującej linii zabudowy obiekty budowlane nie muszą do linii nieprzekraczalnej przylegać, lecz mogą być dowolnie rozmieszczone w obrębie ograniczonego przez nią obszaru, oczywiście z uwzględnieniem innych ograniczeń wynikających z ustaleń planu.

Odnosząc się natomiast do określonych w planie, a kwestionowanych przez skarżącego obowiązujących linii zabudowy organ wskazał, iż stanowią one niejako naturalną konsekwencję konieczności uporządkowania zabudowy śródmiejskiej i wytworzenia pierzei, głównie wzdłuż ul. (...). Podobnym celom służy wprowadzenie linii obowiązującej zabudowy od strony projektowanej ulicy (...), od której to strony, jak określa to plan "na osi najazdu ul. (...) z centrum miasta" ustalona została dominanta architektoniczna. Dążenie do realizacji ładu przestrzennego możliwe było zatem w takich uwarunkowaniach jedynie poprzez lokalizację projektowanego budynku na przedłużeniu linii zabudowy istniejącej wzdłuż południowej pierzei ulicy (...). Podnoszony przez skarżącego zarzut, iż realizacja zabudowy nie będzie możliwa zgodnie z przepisami technicznymi, powołując się na minimalne odległości od drogi publicznej, organ uznał za nieuzasadniony. Zauważył, że po pierwsze, art. 43 ustawy o drogach publicznych normuje odległości, jakie muszą być zachowane między obiektem budowlanym a krawędzią jezdni istniejącej drogi publicznej, podczas budowy obiektu budowlanego. Przepis ten nie normuje przeznaczenia w planie terenu na drogę publiczną, dokonywanego w drodze uchwały, podejmowanej na podstawie przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Po drugie, istnieje możliwość odstępstwa od wymaganych minimalnych odległości, za zgodą zarządcy drogi.

Organ zauważył również, że nie można oczekiwać od planu, iż będzie on dokonywał ustaleń przeznaczenia terenu, rozmieszczenia inwestycji celu publicznego oraz określał sposoby zagospodarowania i warunki zabudowy tylko w odniesieniu do stanu własności.

W piśmie procesowym z dnia (...) maja 2012 r. skarżący wskazał, że pismem z dnia (...) grudnia 2011 r. wezwał organ do usunięcia naruszenia prawa indywidualizując uchwałę naruszającą jego interes prawny, część obszaru planu, co do której kwestionuje zgodność z prawem uchwały oraz zakres przedmiotowy (parametry). Tym samy wniosek o odrzucenie skargi jest niezasadny.

Odnosząc się natomiast do argumentacji organu skarżący stwierdził, że wszystkie swoje zarzuty wobec zaskarżonej uchwały poparł dowodami w postaci analiz architektonicznych i wyliczeń odległości, wskaźników i parametrów zabudowy, wykonanych przez uprawnionego architekta. Tymczasem organ pomimo zaprzeczania wynikom tych analiz, nie przedstawił żadnej argumentacji merytorycznej na rzecz swojego stanowiska, poza słowną polemiką z zarzutami skargi.

Powołując się na załączoną do pisma procesowego analizę graficzną ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, skarżący wskazał, że przy łącznym zastosowaniu wskazanych w planie: parametru minimalnej wysokości zabudowy 27 m, wskaźnika minimalnej intensywności zabudowy 4,7 oraz nakazu zachowania obowiązującej linii zabudowy od strony ul. (...), zagospodarowanie terenu (...) jest niewykonalne. Powyższe skutkuje bezpośrednim i realnym naruszeniem interesu prawnego skarżącego, jako właściciela nieruchomości, przez pozbawienie go prawa zabudowy w sposób bezprawny, a ponadto nieuzasadniony potrzebami publicznymi.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 2 czerwca 2012 r., sygn. akt IV SA/Wa 410/12 stwierdził, że zaskarżona uchwała Rady W. z dnia (...) czerwca 2006 r., nr (...), nie narusza interesów prawnych skarżącego w sposób sprzeczny z prawem i z przekroczeniem władztwa planistycznego gminy. Stanowiska tego nie podzielił Naczelny Sąd Administracyjny i uchylił ten wyrok. Stwierdził przy tym, że WSA nie odniósł się do argumentacji skargi, iż analiza dokumentów architektonicznych sporządzonych przez uprawnionego architekta oraz dokumentów zawierających stanowiska organu administracji architektoniczno-budowlanej i głównego projektanta planu odpowiada na pytanie o możliwości zabudowania nieruchomości skarżącego zgodnie z planem miejscowym, przy zastosowaniu określonych w nim obligatoryjnych parametrów, wskaźników i linii zabudowy. Skarżący stwierdził, że po wyłączeniu terenu niemożliwego do zabudowy z powodu zacienienia istniejących w sąsiedztwie lokali mieszkalnych stosownie do wymogów zawartych w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, na terenie nieruchomości skarżącego pozostają trzy fragmenty nadające się pod zabudowę, o łącznej powierzchni 1460 m2. Przy zachowaniu minimalnej wysokości zabudowy 27 m na całej nieruchomości, tylko na ok. 1160 m2 nie dochodzi do zacienienie sąsiednich mieszkań. Przy zastosowaniu parametru minimalnej wysokości 27 m, do zabudowania nadaje się co najwyżej około 25% nieruchomości. Nawet jednak dla tego fragmentu skarżący nie może otrzymać pozwolenia na budowę (co wynika ze stanowiska właściwego organu administracji architektoniczno-budowlanej załączonego do skargi), gdyż nie zostanie wówczas zachowany wskaźnik minimalnej intensywności zabudowy, ustalony w planie na 4,7. Także zachowanie wyznaczonej obowiązującej linii zabudowy od strony ul. (...) nie jest możliwe z uwagi na zacienienie lokali mieszkalnych. Próba zatem wykorzystania powołanych 25% nieruchomości na cele zabudowy o min. wysokości zabudowy 27 m, naruszy nie tylko obowiązek zachowania wskaźnika minimalnej intensywności zabudowy 4,7 jak i nakaz zachowania obowiązującej linii zabudowy od strony ul. (...), ale również nakaz realizacji pierzei wzdłuż obowiązującej linii zabudowy od strony ul. (...). Stwierdził, że Prawo budowlane przewiduje możliwość udzielenia odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych, na co zwrócił uwagę WSA, ale jedynie w przypadkach szczególnie uzasadnionych. Odstępstwo takie nie powinno jednak powodować pogorszenia warunków zdrowotno-sanitarnych i użytkowych, a więc np. prowadzić do zacienienia pomieszczeń mieszkalnych znajdujących się w budynkach sąsiednich. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie może uzależniać warunków zabudowy i zagospodarowania danego terenu od zdarzenia przyszłego i niepewnego. Ustalenia planu miejscowego powinny być sformułowane w sposób pozwalający na jednoznaczne ustalenie warunków zabudowy danej nieruchomości i ukształtowanie w tym zakresie praw i obowiązków jej właściciela w drodze decyzji administracyjnej.

NSA zauważył także, iż określenie w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego obowiązującej linii zabudowy ma przede wszystkim na celu zapewnienie ładu przestrzennego. Aby ten cel osiągnąć, przebieg linii zabudowy powinien być ustalony w sposób harmonijny. Ład przestrzenny osiąga się bowiem przez ukształtowanie przestrzeni tworzącej harmonijną całość. Natomiast przebieg tej linii zabudowy od strony ulicy (...) przewidziany na rysunku planu miejscowego nie stanowi przedłużenia linii zabudowy istniejącej wzdłuż południowej pierzei ulicy (...), co potwierdza także autor planu miejscowego w załączonej do skargi opinii z dnia (...) stycznia 2009 r. Zwrócił także uwagę na błędnie zinterpretowanie przepisów planu przez organ. Powołał się bowiem na definicję "obowiązującej linii zabudowy" zawartą w § 2 pkt 12 planu miejscowego, zgodnie z którą przez obowiązującą linię zabudowy należy rozumieć granice sytuowania budynku w ściśle określonej rysunkiem planu linii rozgraniczającej. Nie jest zatem możliwe usytuowanie budynku w sposób odbiegający od wyznaczanej w planie miejscowym obowiązującej linii zabudowy. Taka możliwość istnieje jedynie w przypadku nieprzekraczalnej linii zabudowy, tj. wyznaczonej na rysunku planu linii określającej najmniejszą dopuszczalną odległość najbliższej zewnętrznej ściany budynku od ulicy, ciągu pieszego, terenu zieleni (§ 2 pkt 11 planu miejscowego).

Naczelny Sąd Administracyjny zaznaczył przy tym, że Organ pomimo zaprzeczania wynikom przedłożonych przez skarżącego analiz, nie przedstawił żadnych dowodów na rzecz swojego stanowiska, poza słowną polemiką z zarzutami skargi.

Przekazując WSA w Warszawie sprawę do ponownego rozpatrzenia zobowiązał sąd pierwszej instancji do dokonania oceny naruszenia interesu prawnego skarżącego w związku z art. 6 ust. 2 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Przy badaniu zgodności z prawem aktu prawa miejscowego należy mieć na uwadze wewnętrzną spójność tego aktu oraz jego zgodność z innymi obowiązującymi przepisami. Ustalenie, że zastosowanie przepisów planu jest w praktyce niewykonalne, gdyż uniemożliwia realizację określonych w nim parametrów, będzie oznaczać, że uchwałę w sprawie podjęto z naruszeniem zasad sporządzania planu miejscowego w rozumieniu art. 28 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.

Skarga zasługuje na uwzględnienie w całości.

Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m.in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 1270 z późn. zm.), zwanej dalej p.p.s.a. sprowadzają się do kontroli działalności organów administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. W działaniach tych mieści więc także, w myśl art. 3 § 2 pkt 5 p.p.s.a., m.in. orzekanie w sprawie skarg na akty prawa miejscowego. Przy czym w myśl art. 134 p.p.s.a. Sąd rozstrzygając w granicach danej sprawy nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.

Zgodnie natomiast z art. 101 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, każdy, czyj interes prawny lub uprawnienie zostały naruszone uchwałą podjętą przez organ gminy w sprawie z zakresu administracji publicznej, może - po bezskutecznym wezwaniu do usunięcia naruszenia - zaskarżyć uchwałę do sądu administracyjnego.

W pierwszej kolejności podnieść należy, iż skarga wniesiona została z zachowaniem przewidzianego na to terminu, po uprzednim bezskutecznym wezwaniu organu do usunięcia naruszenia prawa.

Po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 stycznia 2013 r., sygn. akt II OSK 2312/12, uchylającym uprzedni wyrok WSA, organ przedłożył sporządzoną przez uprawnionego architekta symulację przestrzenną zabudowy, która, w jego ocenie, mogłaby zostać zrealizowana na tym terenie, zgodnie z kwestionowanymi ustaleniami planu. Opracowanie to uwzględniało tzw. linijkę światła. W oparciu o nie pełnomocnik organu zamierzał wykazać, że realizując zabudowę odpowiadającą wymogom planu, można uniknąć niedopuszczalnego zacienienia mieszkań w budynkach istniejących w bezpośrednim sąsiedztwie.

Opracowanie to zostało przeanalizowane przez pełnomocnika skarżących, który przedstawił jego krytykę, również opracowaną przez uprawnionego specjalistę. Wynikało z niej, że:

- wbrew sugestiom organu obszar oznaczony na rysunku planu symbolem (...), na którym ma zostać usytuowany analizowany budynek mieszkalny przy ul. (...), nie należy do strefy śródmiejskiej. Organ dokonując symulacji bezpodstawnie przyjął więc regulacje prawne obowiązujące w zabudowie śródmiejskiej, z których wynika brak wymagań nasłonecznienia dla mieszkań jednopokojowych (§ 60 pkt 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie). Przy mieszkaniach wielopokojowych niedopuszczalne jest natomiast łączenie czasów cząstkowych nasłonecznienia dla różnych pomieszczeń. Elewacja wschodnia nasłoneczniana jest jedynie przez 1 godzinę, okna z tej strony budynku zacieniane są przez inne budynki mieszkalne w głębi działki. Nie ma więc możliwości zapewnienia 3 godzin czasu nasłonecznienia innym oknom niż od strony zachodniej i to tylko w razie realizacji nowej zabudowy o wys. do 16 m. Minimalna wys. zabudowy wzdłuż ul. (...) ma natomiast zgodnie z planem wynosić 27 m;

- organ analizę swą oparł na uproszczonych materiałach źródłowych. Pominięto istniejące wykusze, loggie i inne wystające elementy architektoniczne, przez co nie uwzględniono rzeczywistej odległości ściany budynku od terenu (...), popełniając błąd o ok. 5,35 m;

- w analizie zastosowano nieprawidłowy sposób obliczenia intensywności zabudowy, odnosząc go do całego terenu (...). Natomiast zgodnie z planem (§ 2 pkt 17 uchwały) intensywność zabudowy oblicza się w stosunku do powierzchni działki budowlanej;

- do analizy użyto źle obliczonej powierzchni zabudowy istniejących i projektowanych budynków, w rzeczywistości będzie ona zbyt mała, wyniesie 4,6. Nie uwzględniono wskaźnika pow. biologicznie czynnej oraz uwarunkowań wynikających z innych przepisów techniczno-budowlanych;

- analizy nasłonecznienia nie uwzględniają rzeczywistego kształtu istniejących budynków i rozkładu w nich mieszkań. Pominięto istniejące wykusze, loggie i inne wystające elementy architektoniczne, które w istotny sposób zmieniają warunki nasłonecznienia mieszkań w takim budynku;

- zaproponowana przez organ zabudowa na terenie (...) została odsunięta od obowiązującej linii zabudowy od ul. (...) o ok. 6 m, co jest niezgodne z miejscowym planem i wyklucza uzyskanie pozwolenia na budowę dla tak położonego budynku. Przedstawiona analiza nie potwierdza, że możliwa jest lokalizacja jakiejkolwiek zabudowy zgodnie z obowiązującą linią zabudowy.

W kolejnym piśmie procesowym pełnomocnik organu przedstawił opracowanie Miejskiej Pracowni P., które oprócz poprzednio analizowanej formy nowej zabudowy - dominanty o wys. do 64, 5 m, a więc 19 kondygnacji (ul. (...).i ul. (...) - północno-wschodnie naroże terenu (...)) oraz w pozostałej części zabudowy do 27 m (7 kondygnacji), sporządzono dwa rozwiązania alternatywne, wykazujące w ocenie organu, na możliwość lokalizacji dominanty o wysokości 69 m, zgodnej z planem.

Odnosząc się do tego opracowania pełnomocnik skarżącego zarzucił, że przeprowadzona symulacja dotyczy przesłaniania, a nie zacieniania, jak wymagają tego przepisy. Symulacja ta nie uwzględnia też budynku usytuowanego przy ul. (...). Jednocześnie złożył do akt sprawy odpis postanowienia Prezydenta W. z (...).05.2013 r., nr (...), nakładającego na skarżącego obowiązek doprowadzenia projektu budowlanego inwestycji realizowanej na tym terenie, do zgodności z planem co do obowiązującej linii zabudowy. Dołączył też odpis decyzji tegoż organu (...).06.2013 r. nr (...), odmawiającej zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę. Złożył także opinię prof. dr hab. arch. W. A. W. krytyczną wobec opracowania Miejskiej Pracowni P. Potwierdzającą, że analiza ta nie dowodzi możliwości realizacji zabudowy zgodnie z zapisami planu, ponieważ nie ilustruje stanu faktycznego terenu, zawiera uproszczenia modeli budynków, nie uwzględnia ich rzeczywistego kształtu i pominęła problem zacieniania budynku przy ul. (...) róg ul. (...). W przeprowadzonej symulacji autor wykazał brak możliwości zrealizowania zabudowy zgodnej z wymogami planu, z uwagi na naruszenie przepisów dotyczących zacieniania. Nawet odsunięcie się z zabudową od tej linii również nie czyni możliwym spełnienia pozostałych zapisów planu (por. pkt 4 Wniosków). Nie ma możliwości spełnienia minimalnej intensywności zabudowy, wynikającej z planu. Nadto dominanta o wys. 70 m wymaga określonej pozycji, niemożliwej do spełnienia ze względu na zacienianie budynku przy ul. (...).

Na podniesione zarzuty pełnomocnik organu przedstawiła stanowisko Miejskiej Pracowni P., negujące jakoby w analizie przyjęto regulacje prawne dla zabudowy śródmiejskiej. Stwierdzające, że działka budowlana powstaje po spełnieniu określonych wymogów realizacji obiektów budowlanych na danym gruncie i nie może być utożsamiana z działką ewidencyjną. Wskazujące, że wskaźniki intensywności zabudowy istotnie zostały zbilansowane dla całego terenu (...), ale wskaźniki urbanistyczne sprawdzono równocześnie dla działki budowlanej inwestycji siedziby skarżącej, dla której także uzyskano wskaźnik intensywności zabudowy 4.7, co oznacza, że wskaźniki tak dla terenu, jak i dla działki budowlanej były tożsame. Stwierdzające, że sporządzona została analiza urbanistyczna, a nie architektoniczna.

Pracownia architektoniczna w stanowisku przedłożonym przez pełnomocnika skarżącej, odnosząc się do tego stanowiska podniosła - jak poprzednio - przede wszystkim kwestie braku analizy zacieniania i dodatkowo wskazała, że jedynie zabudowa w projekcie inwestora (wariant A) zapewnia właściwy czas nasłonecznienia dla budynku mieszkalnego przy ul. (...). Pełnomocnik skarżącej w kolejnym piśmie procesowym zauważył, że nie jest możliwa realizacja dominanty w maksymalnej wys. dopuszczonej przez plan - 70 m. Stwierdził, że Urząd Lotnictwa Cywilnego nie wyraził zgody na zabudowę tego terenu do wysokości 70 m. Na dowód czego złożył pismo Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego z (...).01.2009 r. stwierdzające, że lokalizowanie przez stronę skarżącą budynku biurowo-usługowego jako siedziby firmy na przedmiotowym terenie o wys. 70 m przewyższa dopuszczalne wysokości zabudowy określone w dokumentacji rejestracji lotniska W. Pismem z dnia (...).08.2011 r. Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego nie zgłosił natomiast zastrzeżeń do realizacji na przedmiotowych działkach budynku o wys. 63,5 m nad poziomem terenu (171,5 m nad poziomem morza).

Pełnomocnik organu odnosząc się do opracowania prof. dr hab. arch. W. A. W. zarzucił, że skarżąca nie wykazała, iż niemożliwa jest na przedmiotowej działce realizacja innego budynku niż planował inwestor, który to spełniałby wymogi planu. Analizy wykonane przez skarżącą bazują na istniejącym projekcie architektoniczno-budowlanym i nie wychodzą poza jego zakres, a wykazanie niemożności jego zrealizowania - wobec ustaleń planu - nie stanowi wystarczającej podstawy do stwierdzenia nieważności ustaleń planu miejscowego.

W końcowym piśmie pełnomocnik skarżącej zarzucił, że analiza Miejskiej Pracowni P. sporządzona na zlecenie organu zawiera rażące błędy w zakresie zastosowania przepisów techniczno-budowlanych oraz nie uwzględnia stanu faktycznego analizowanego terenu. Wbrew zarzutom organu, skarżący dokonał analizy planu miejscowego pod kątem tego, która część terenu (...) jest wolna od kolizji w zakresie zacieniania i przesłaniania sąsiadującej zabudowy mieszkalnej, przy zastosowaniu minimalnej wysokości określonej w planie, a mianowicie 27 m. W ten sposób wyłonił fragmenty terenu (...) wolne od kolizji z zabudową sąsiednią. Ustalił, że są oddalone od obowiązujących linii zabudowy oraz zbyt małe, by zabudowa ich pozwoliła na zachowanie wskaźnika minimalnej intensywności zabudowy 4,7. W konkluzji stwierdził, że zaskarżone przepisy planu nie są możliwe do łącznego zastosowania w sytuacji konieczności przestrzegania norm techniczno-budowlanych w stosunku do zabudowy mieszkaniowej, powstałej jeszcze przed uchwaleniem planu. Niemożność zatem zrealizowania zabudowy zgodnej z zapisami planu przez skarżącego, skutkuje bezprawnym naruszeniem jego interesu prawnego.

W ocenie Sądu, stanowisko strony skarżącej jest trafne, co prowadziło do uwzględnienia skargi w całości.

Wnikliwa analiza zebranego materiału dowodowego, w tym opracowań urbanistyczno-architektonicznych przedłożonych przez obie strony, pozwala zgodzić się ze stanowiskiem skarżącego, że wejście w życie kwestionowanych ustaleń planu pozbawia go prawa zabudowy swego terenu, które posiadał przed wejściem w życie tego planu. Jak trafnie wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wiążącym w myśl art. 190 p.p.s.a. wyroku z 15 stycznia 2013 r., sygn. akt II OSK 2312/12 - nie było podstaw do zaakceptowania przez Sąd uzależnienia prawa zabudowy nieruchomości skarżącego od uzyskania odstępstw od obowiązujących przepisów, w trybie uznania organów administracji. Brak jest także podstaw do twierdzenia, aby ograniczenia te uzasadniały potrzeby interesu publicznego.

W niniejszej sprawie, jak zostało to wykazane przez stronę skarżącą, uchwała w sprawie planu miejscowego nie pozwala na wydanie jej decyzji o pozwoleniu na budowę, z uwagi na kolizje z "innymi przepisami", o których mowa w art. 6 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Ustalone bowiem w planie parametry (min. wysokość - 27 m w powiązaniu ze wskaźnikiem minimalnej intensywności zabudowy - 4,7 oraz obowiązującą linią zabudowy północnej strony terenu (...), przebiegającą po terenie działki o nr. ew. (...), wchodzącej w skład ul. (...)(...) ustalonej na rysunku planu) - nie są możliwe do zastosowania na terenie (...) bez "odstępstw" od warunków technicznych usytuowania budynków, gdyż ich spełnienie nie pozwala na zachowanie wymagań wynikających z tych warunków.

Naczelny Sąd Administracyjny we wskazanym wyroku stwierdził, że analiza przedstawiona przez stronę skarżącą odpowiada na pytanie o możliwości zabudowania nieruchomości skarżącego zgodnie z planem miejscowym, przy zastosowaniu określonych w nim obligatoryjnych parametrów, wskaźników i linii zabudowy. Wynika z niej, że po wyłączeniu terenu niemożliwego do zabudowy z powodu zacienienia istniejących w sąsiedztwie lokali mieszkalnych stosownie do wymogów zawartych w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, na terenie nieruchomości skarżącego pozostają trzy fragmenty nadające się pod zabudowę, o łącznej powierzchni 1460 m2. Przy zachowaniu minimalnej wysokości zabudowy 27 m na całej nieruchomości, tylko na ok. 1160 m2. nie dochodzi do zacienienia sąsiednich mieszkań. Przy zastosowaniu parametru minimalnej wysokości 27 m, do zabudowania nadaje się co najwyżej około 25% nieruchomości. Nawet jednak dla tego fragmentu skarżący nie może otrzymać pozwolenia na budowę (co wynika ze stanowiska właściwego organu administracji architektoniczno-budowlanej załączonego do skargi), gdyż nie zostanie wówczas zachowany wskaźnik minimalnej intensywności zabudowy, ustalony w planie na 4,7. Także zachowanie wyznaczonej obowiązującej linii zabudowy od strony ul. (...) nie jest możliwe z uwagi na zacienienie lokali mieszkalnych.

Próba zatem wykorzystania powołanych 25% nieruchomości na cele zabudowy o min. wysokości zabudowy 27 m, naruszy nie tylko obowiązek zachowania wskaźnika minimalnej intensywności zabudowy 4,7, nakaz zachowania obowiązującej linii zabudowy od strony ul. (...), ale również nakaz realizacji pierzei wzdłuż obowiązującej linii zabudowy od strony ul. (...).

NSA potwierdził, że art. 9 ustawy - Prawo budowlane przewiduje możliwość udzielenia odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych, ale jedynie w przypadkach szczególnie uzasadnionych. Następnie stwierdził, że odstępstwo takie nie powinno powodować pogorszenia warunków zdrowotno-sanitarnych i użytkowych, a więc np. prowadzić do zacienienia pomieszczeń mieszkalnych znajdujących się w budynkach sąsiednich. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie może uzależniać warunków zabudowy i zagospodarowania danego terenu od zdarzenia przyszłego i niepewnego. Ustalenia planu miejscowego powinny być sformułowane w sposób pozwalający na jednoznaczne ustalenie warunków zabudowy danej nieruchomości i ukształtowanie w tym zakresie praw i obowiązków jej właściciela w drodze decyzji administracyjnej.

Stanowisko to w pełni podziela skład orzekający w niniejszej sprawie. Z tego też względu nie akceptuje wywodów organu, że analizy sporządzane na potrzeby kontroli legalności zapisów planu mogą nie być dostatecznie dokładne i wystarczą pobieżne symulacje urbanistyczne, a opracowania architektoniczne winny być sporządzane dopiero na etapie zatwierdzenia projektu budowlanego i wydawania pozwolenia na budowę. W ocenie Sądu, to właśnie prawidłowe i wnikliwe przeprowadzenie symulacji możliwej zabudowy, w zgodzie z zapisami planu, pozwoli na stwierdzenie, czy kwestionowane zapisy planu nie naruszają i to w sposób nieakceptowalny z punktu widzenia prawa interesu prawnego skarżącego, co z kolei przesądza o istnieniu podstaw do uwzględnienia skargi na plan miejscowy.

W ocenie Sądu, wprowadzenie obowiązującej linii zabudowy od strony projektowanej ulicy (...) znajduje uzasadnienie w dążeniu do realizacji ładu przestrzennego poprzez lokalizację projektowanego budynku na przedłużeniu linii zabudowy istniejącej wzdłuż południowej pierzei ulicy (...). Jednakże należy zauważyć, co dostrzegł NSA, że przewidziany na rysunku planu miejscowego przebieg tej linii zabudowy od strony ulicy (...) nie stanowi przedłużenia linii zabudowy istniejącej wzdłuż południowej pierzei ulicy (...). Wybudowany bowiem przed uchwaleniem planu budynek na rogu ul. (...) i (...) jest odsunięty względem tej linii w głąb kwartału o 4 m. Świadczy to o przypadkowości usytuowania w planie obowiązującej linii zabudowy na terenie (...). Potwierdził to także - w załączonej do skargi opinii urbanistycznej z dnia (...) stycznia 2009 r. - główny projektant planu miejscowego. Wskazał, że ład przestrzenny obszaru wymaga kontynuacji na terenie (...) linii zabudowy istniejącej na dalszym odcinku ul. (...)., a zatem odsunięcia projektowanych obiektów od linii zabudowy ustalonej w planie.

Ma przy tym zasadnicze znaczenie definicja "obowiązującej linii zabudowy" zawarta w § 2 pkt 12 planu miejscowego. Należy przez nią rozumieć granice sytuowania budynku w ściśle określonej rysunkiem planu linii rozgraniczającej. Nie jest zatem możliwe usytuowanie budynku w sposób odbiegający od wyznaczanej w planie miejscowym obowiązującej linii zabudowy. Taka możliwość istnieje jedynie w przypadku nieprzekraczalnej linii zabudowy, tj. wyznaczonej na rysunku planu linii określającej najmniejszą dopuszczalną odległość najbliższej zewnętrznej ściany budynku od ulicy, ciągu pieszego, terenu zieleni (§ 2 pkt 11 planu miejscowego).

Wobec tego brak możliwości realizacji zgodnej z planem zabudowy, przy uwzględnieniu wymogu spójności jego postanowień (min. wysokości, min. intensywności zabudowy oraz zachowania obowiązującej linii zabudowy wyznaczonej na planowanym przedłużeniu ul. (...) - (...)) - musiał prowadzić do stwierdzenia nieważności w odniesieniu do wskazanych działek postanowień przedmiotowego planu miejscowego, wymienionych w pkt 1 oraz 2 sentencji wyroku. Symulacje sporządzone przez pracownię architektoniczną na zlecenie strony skarżącej wykazały, że nie jest możliwa realizacja takiej zabudowy na przedmiotowym terenie bez odstępstw od warunków techniczno-budowlanych. Trafnie wskazano nadto mankamenty opracowań specjalistycznych, przygotowanych na zlecenie organu. Na ich nieprecyzyjność wskazała strona skarżąca, ilustrując swe stanowisko otrzymanymi decyzjami odmownymi, przede wszystkim z uwagi na niemożność usytuowania zamierzonej zabudowy wzdłuż wskazanej obowiązującej linii zabudowy z zachowaniem przepisów techniczno-budowlanych (zacienianie).

Nadto stwierdzić należy, że zdefiniowane w § 2 pkt 17 przedmiotowej uchwały pojęcie maksymalnego (minimalnego) wskaźnika intensywności zabudowy stanowi wartość stosunku sumy powierzchni całkowitej wszystkich kondygnacji nadziemnych wszystkich budynków istniejących i lokalizowanych na działce do powierzchni tej działki, za działkę uznając działkę budowlaną w rozumieniu § 2 pkt 9 cyt. uchwały. Nie zaś do powierzchni wydzielonego terenu (...), nie będącego strefą śródmiejską.

Kształtowanie polityki przestrzennej gminy musi uwzględniać prawa osoby posiadającej tytuł prawny do nieruchomości do jej zagospodarowania. Konieczne jest zatem, jak wskazał NSA, dokonanie analizy czy zaskarżona uchwała narusza istotę własności, do której należy swoboda korzystania z nieruchomości zgodnie z zawartymi w planie miejscowym ustaleniami. Uzasadnia to zatem, jak wywiódł NSA, dokonanie przez Sąd pierwszej instancji oceny naruszenia interesu prawnego skarżącego w związku z art. 6 ust. 2 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. NSA zaznaczył przy tym, że przy badaniu zgodności z prawem aktu prawa miejscowego należy mieć na uwadze wewnętrzną spójność tego aktu oraz jego zgodność z innymi obowiązującymi przepisami. Obligowało to Sąd do uwzględnienia, przy ocenie legalności skarżonej uchwały, także przepisów techniczno-budowlanych w zakresie zacieniania, co prowadziło do podzielenia zarzutów skargi. Następnie NSA wywiódł, że ustalenie, iż zastosowanie przepisów planu jest w praktyce niewykonalne, gdyż uniemożliwia realizację określonych w nim parametrów, będzie oznaczać, że uchwałę w sprawie podjęto z naruszeniem zasad sporządzania planu miejscowego w rozumieniu art. 28 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

W ocenie Sądu pierwszej instancji, ponownie rozpatrującego wniesioną skargę, wskazane przez NSA okoliczności nastąpiły. Przedmiotową uchwałę w zaskarżonej części w odniesieniu do działek wskazanych przez inwestora, do których posiada on tytuł prawny, podjęto z naruszeniem zasad sporządzania planu miejscowego w rozumieniu art. 28 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Specjalistyczne opracowania przedłożone przez stronę skarżącą dowiodły ogólnikowości symulacji przedstawionych przez Miejską Pracownię P. oraz opartych na nich wywodów pełnomocnika organu. Tylko jedna z tych symulacji przewidziała jeden z wariantów przyszłej zabudowy zgodny z obowiązującą linią zabudowy od strony nowoprojektowanej (...), jednakże organ nie przeprowadził dla tego wariantu analizy zacieniania. Ustalenia w tym zakresie dokonane przez pracownię architektoniczną strony skarżącej wykluczyły natomiast możliwość jej realizacji, z jednoczesnym zachowaniem wynikającej z planu minimalnej wysokości zabudowy - 27 m (zacienianie budynku pod adresem ul. (...)). Uwzględniono przy tym fakt, że nie jest to strefa zabudowy śródmiejskiej (brak oznaczenia kwartału lit. C, oznaczony on został bowiem symbolami (...)). Wymaga zatem zapewnienia nasłonecznienia dla mieszkań jednopokojowych w sąsiednich budynkach. Jednocześnie dla mieszkań wielopokojowych niedopuszczalne jest łączenie cząstkowych czasów nasłonecznienia dla różnych pomieszczeń. Okna budynku położonego przy ul. (...) miałyby możliwość zapewnienia 3 godzin nasłonecznienia jedynie od strony zachodniej, o ile realizowana zabudowa w tej części nie byłaby wyższa niż 16 m, co wykazała analiza zacieniania sporządzona przez biuro architektoniczne współpracujące ze stroną skarżącą. Odnotować przy tym należy, że ustalenia te nie zostały podważone precyzyjną i wnikliwą kontrsymulacją przedstawioną przez Miejską Pracownię P. współpracującą z organem.

Skarżący trafnie zauważył, że zgodnie z art. 1 ust. 2 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, Rada W. uchwalając miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego rejonu D., miała obowiązek uwzględnienia "wymagań ładu przestrzennego, w tym urbanistyki i architektury", a zatem m.in. obowiązek ustalenia parametrów i linii zabudowy, w sposób pozwalający na zastosowanie warunków technicznych usytuowania budynków na danym obszarze. Tymczasem ustalone w planie parametry zabudowy pozostają w kolizji z zastanym zagospodarowaniem terenu, ukształtowanym przed uchwaleniem tego planu. W tej sytuacji ustalenia planistyczne w zakresie min. wysokości, min. intensywności zabudowy oraz wskazanej obowiązującej linii zabudowy na przedmiotowym terenie, nie uwzględniają wymogu spójności postanowień planu. Należy wobec tego uznać je za sformułowane niezgodnie z obowiązującym prawem, to jest z art. 1 ust. 2 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, przez niespełnienie wymagań urbanistyki i architektury.

Przedmiotem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym jest m.in. określenie sposobów zagospodarowania i warunków zabudowy terenu. Celem tej uchwały jest natomiast regulacja zasad zagospodarowania objętego nią obszaru. Uchwała w sprawie planu miejscowego powinna być w związku z tym sformułowana, w sposób pozwalający na jednoznaczne ustalenie statusu prawnego nieruchomości w sferze planowania przestrzennego oraz na kształtowanie praw i obowiązków właścicieli nieruchomości w drodze decyzji administracyjnych. W niniejszej sprawie uchwała w sprawie planu miejscowego nie pozwala na wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę, gdyż kwestionowane jej przepisy kolidują z owymi "innymi przepisami", o których mowa w art. 6 ust. 1 ustawy. Ustalone w planie parametry i obowiązująca linia zabudowy nie pozostają ze sobą w spójności, przez co nie są możliwe do zastosowania na terenie (...) bez "odstępstw" od warunków technicznych usytuowania budynków, gdyż nie pozwalają na zachowanie wymagań wynikających z tych warunków.

Legalność aktu prawa miejscowego należy oceniać nie tylko na podstawie literalnego brzmienia jego przepisów, ale także przez analizę wewnętrznej spójności tego aktu, oraz spójności i zgodności z innymi przepisami bezwzględnie obowiązującymi na obszarze jego obowiązywania. Jeśli zastosowanie przepisów planu jest niewykonalne, ze względu na kolizję z innymi przepisami prawa materialnego - oznacza to, że uchwałę podjęto z naruszeniem zasad sporządzania planu miejscowego w rozumieniu art. 28 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym co, jak już uprzednio wskazano, miało miejsce w rozpatrywanej sprawie. Z tego względu Sąd uwzględniając skargę stwierdził nieważność przedmiotowej uchwały w orzeczonej części, w odniesieniu do działek wskazanych przez inwestora.

W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 147 § 1 oraz 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 1270 z późn. zm.) orzekł, jak w punktach 1, 2 oraz 3 sentencji.

O kosztach postępowania sądowego orzeczono w pkt 4 sentencji, stosownie do art. 200 w zw. z art. 205 § 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, uwzględniając także uiszczoną opłatę skarbową od udzielonego pełnomocnikowi skarżącego pełnomocnictwa.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.