Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1814720

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 28 czerwca 2012 r.
IV SA/Wa 357/12

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Anna Szymańska.

Sędziowie WSA: Małgorzata Małaszewska-Litwiniec, Tomasz Wykowski (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 czerwca 2012 r. sprawy ze skargi Fabryki M. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia (...) kwietnia 2010 r. nr (...) w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji

1.

uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Ministra Gospodarki z dnia (...) sierpnia 2009 r. nr (...);

2.

zasądza od Ministra Gospodarki na rzecz skarżącego Fabryki M. Sp. z o.o. z siedzibą w K. kwotę 457 (czterysta pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Uzasadnienie faktyczne

IV SA/Wa 357/12

UZASADNI EN IE

I. Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. (dalej "Sadu") decyzją z dnia (...) kwietnia 2010 r. nr (...) (dalej "zaskarżoną decyzją") Minister Gospodarki (dalej "Minister"), działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 127 § 3 k.p.a., po rozpatrzeniu wniosku spółki (...)"O." sp. z o.o. w K. (dalej "skarżącej"), orzekł o utrzymaniu w mocy własnej decyzji z dnia (...) sierpnia 2009 r., znak: (...), odmawiającej stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu Chemicznego z dnia (...) września 1960 r. w sprawie przejścia na własność Państwa zabudowanej nieruchomości położonej w K., zaintabulowanej pod (...) w księdze wieczystej (...) G.

obejmującej parcele nr (...) o pow. 20 a. 18 m2 (dalej "nieruchomości").

II. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Minister Gospodarki wskazał, iż przedmiotowa nieruchomość stanowiła pierwotnie własność (...)"O." Spółka Akcyjna w K., która to spółka została następnie przekształcona w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. W dniu (...) września 1960 r. Minister Przemysłu Chemicznego wydał orzeczenie, znak: (...), w sprawie przejścia nieruchomości na własność Państwa. Podstawę prawną tego orzeczenia stanowił art. 17 pkt 2 lit. b ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod przymusowym zarządem państwowym (Dz. U. Nr 11, poz. 37), dalej "ustawy o uregulowaniu stanu prawnego mienia (...)". W

celu ustalenia, czy Minister Przemysłu Chemicznego, wydając orzeczenie z dnia (...) września 1960 r., znak: (...), w sprawie przejścia na własność Państwa ww. nieruchomości prawidłowo zastosował art. 17 pkt 2 lit. b ustawy z 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia (...), należało zbadać, czy skarżąca utraciła władanie przedmiotową nieruchomością w okresie do dnia 31 grudnia 1954 r., poprzez objęcie tego mienia bez tytułu prawnego przez państwową jednostkę organizacyjną, a także, czy mienie to pozostawało w faktycznym władaniu państwowej jednostki organizacyjnej w dacie wejścia w życie ustawy.

Wskazano na znajdującą się w aktach sprawy umowę najmu z dnia (...) sierpnia 1945 r., mocą której (...)"O." Spółka Akcyjna w K. wynajęła firmie W. i Ska przedmiotową nieruchomość na 5 lat, tj. na czas od (...) sierpnia 1945 r. do (...) lipca 1950 r. Umowa stanowiła ponadto iż, o ile przez którąkolwiek ze stron, na trzy miesiące naprzód na koniec tego terminu wypowiedzianą nie zostanie, przedłuża się na dalszy okres pięcioletni, tj. na czas do (...) lipca 1955 r. i z upływem tego terminu bez wypowiedzenia gaśnie, o ile między stronami nie zostanie zawarta na piśmie nowa umowa.

Wyjaśniono również, iż w uzasadnieniu orzeczenia, będącego przedmiotem niniejszego postępowania, stwierdzono że w trybie ustawy nacjonalizacyjnej przejęto na własność Państwa przedsiębiorstwo W. i Ska, ul. (...), jednocześnie obejmując w posiadanie grunty i budynki, w których wymieniona wytwórnia prowadziła swoją działalność, stanowiące własność przedsiębiorstwa "O." S.A. w K. Natomiast z innego dokumentu, wskazanego w zaskarżonej decyzji wynika, iż powyższe grunty i budynki nie zostały objęte protokołem zdawczo-odbiorczym wymienionej wytwórni. Ponadto stwierdzono, że przedmiotowe grunty znajdowały się w faktycznym władaniu "G." (...) od 1946 r. bez tytułu prawnego i są niezbędne temu przedsiębiorstwu dla prowadzenia działalności gospodarczej.

W konsekwencji Minister Gospodarki uznał, iż w przedmiotowej sprawie w okresie do dnia 31 grudnia 1954 r., spółka (...)"O."

Spółka Akcyjna w K. utraciła władanie przedmiotową nieruchomością, początkowo na podstawie umowy najmu z W. i Ska, ul. (...), jednak po upaństwowieniu tego przedsiębiorstwa, na podstawie art. 3 ustawy nacjonalizacyjnej, władanie przedmiotową nieruchomością przejęły "G."(...), co nastąpiło bez tytułu prawnego.

Mając na uwadze fakt nacjonalizacji W. i Ska oraz okoliczność, iż z jednostką państwową (...)"O." Spółka Akcyjna w K. nie zawarła umowy najmu przedmiotowej nieruchomości, uznano iż władanie przez ww. jednostkę państwową odbywało się bez podstawy prawnej, w dacie wejścia w życie ww. ustawy nacjonalizacyjnej.

Stwierdzono zatem, że orzeczenie Ministra Przemysłu Chemicznego z dnia (...) września 1960 r. nie zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa i brak było podstaw do stwierdzenia jego nieważności w trybie 156 § 1 pkt 2 k.p.a.

III. Pismem z dnia (...) maja 2010 r. skarżąca wniosła do Sądu skargę na decyzję Ministra, zarzucając rozstrzygnięciu:

Naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy:

1.

naruszenie przepisu art. 17 pkt 2 lit. b ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia (...) poprzez jego błędne zastosowanie uznanie, iż wobec przedmiotowej nieruchomości zostały spełnione wszystkie przesłanki przejścia tej nieruchomości na rzecz Państwa, zawarte w art. 17 pkt 2 lit. b ustawy;

2.

naruszenie przepisów art. 370 § 1 i 393 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczpospolitej z dnia 27 października 1933 r. Kodeks zobowiązań (Dz. U. z 1933 r. Nr 82 poz. 598) poprzez ich niezastosowanie i uznanie, iż strona na podstawie umowy najmu utraciła władanie przedmiotową nieruchomością, zaś po upaństwowieniu przedsiębiorstwa W. i Ska, władanie nieruchomością przejęły "G." (...), co nastąpiło bez tytułu prawnego.

Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy poprzez:

1.

przyjęcie, iż przedłożone przez stronę dokumenty, nie stanowią wystarczających dowodów na okoliczność, iż nie nastąpiła utrata władania przez osobę uprawnioną do dnia 31 grudnia 1954 r. oraz, iż objęcie nieruchomości przez państwową jednostkę organizacyjną nastąpiło na podstawie tytułu prawnego;

2.

przyjęcie bez dostatecznej podstawy w zebranym materiale dowodowym, iż (...), ul. (...), K. bądź "G." (...) były innym podmiotem, niż znacjonalizowane przedsiębiorstwo W. i Ska w K., ul. (...);

brak wyjaśnienia, dlaczego w decyzji nacjonalizacyjnej organ przyjął, iż faktycznie władającym było przedsiębiorstwo "G. " (...), podczas gdy z przedstawionej przez stronę korespondencji wprost wynika, iż nieruchomości te znajdowały się w posiadaniu Z. oraz znacjonalizowanego przedsiębiorstwa W. i Ska w K., na podstawie umowy najmu.

brak wyjaśnienia, czy wobec tego, iż - jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji - F. i Ska (spółka jawna) objęta była działaniem dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich w okresie przynajmniej do dnia (...) listopada 1955 r. (data protokołu dodatkowego do protokołu zdawczo - odbiorczego z dnia (...) marca 1950 r.) w ogóle można było mówić o państwowej jednostce organizacyjnej korzystającej z przedmiotowej nieruchomości.

W uzasadnieniu skargi Spółka rozwinęła powyższe zarzuty.

IV. W odpowiedzi na skargę organ podtrzymując stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji wniósł o oddalenie skargi.

V. Wyrokiem z dnia 5 października 2010 r., wydanym w sprawie o sygnaturze IV SA/Wa 1077/10, Sąd oddalił skargę.

VI. Wyrokiem z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn. akt I OSK 185/11, wydanym w wyniku rozpatrzenia skargi kasacyjnej skarżącej od wyroku Sądu z dnia 5 października 2010 r., Naczelny Sąd Administracyjny (dalej "NSA") uchylił zaskarżony wyrok i przekazał Sądowi sprawę do ponownego rozpoznania.

Uzasadniając własne rozstrzygnięcie, NSA wskazał w szczególności, co następuje:

W pierwszej kolejności przypomnieć należy, że ustawa z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym (Dz. U. Nr 11, poz. 370) przewidywała przede wszystkim nacjonalizację przedsiębiorstw, w stosunku do których został ustanowiony przymusowy zarząd państwowy na podstawie dekretu z dnia 16 grudnia 1918 r. w przedmiocie przymusowego zarządu państwowego (Dz. U. RP Nr 21, poz. 67 z późn. zm. zm.). Ustawa ta miała zastosowanie również do zakładów elektrycznych, przedsiębiorstw oraz mienia, wymienionych w jej art. 17. Stosownie do pkt 2 tego ostatniego przepisu, przejęciu na własność Państwa podlegały przedsiębiorstwa i inne mienie, których władanie osoby uprawnione utraciły w okresie do dnia 31 grudnia 1954 r. i które pozostają w faktycznym władaniu państwowych jednostek organizacyjnych, chyba że to władanie opiera się na tytule prawnym wynikającym z przepisów szczególnych innych, aniżeli wymienione w art. 1 lub pkt 1 wskazanego artykułu.

Według przeważających w orzecznictwie i piśmiennictwie poglądów powyższe unormowanie, podobnie jak i inne przepisy o charakterze nacjonalizacyjnym i wywłaszczeniowym, będące wyrazem nadzwyczajnego odstępstwa od ochrony określonych praw majątkowych zawsze powinny być stosowane i interpretowane w sposób ścisły. Niemożliwa jest zatem ich rozszerzająca wykładnia. W konsekwencji nie powinny być także tolerowane i sankcjonowane wszelkie działania zmierzające do rozszerzania zakresu przedmiotowej regulacji, ponad dopuszczalne granice wyznaczone przez samego ustawodawcę.

Z art. 17 pkt 2 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. wynika, że możliwość odjęcia prawa własności (posiadania) w tym trybie została ograniczona tylko do tych przedsiębiorstw i innego mienia, których władanie osoby uprawnione utraciły w okresie do 31 grudnia 1954 r. Jak zauważył Sąd Najwyższy między innymi w orzeczeniu z dnia 28 czerwca 1960 r. sygn. II CR 583/60 (OSNC 1962/1/12) użycie w omawianym przepisie sformułowania "utrata władania", a nie "utrata posiadania"

wskazuje, że nie można określać chwili utraty takiego władania, opierając się na właściwych dla przyjętej w prawie rzeczowym konstrukcji dotyczącej utraty lub nabycia posiadania. Chodzi tu o przypadki utraty władania polegające na wyjęciu - w różnym czasie, ale nie później niż w dniu 31 grudnia 1954 r. - rzeczy z dyspozycji uprawnionego bez lub wbrew jego woli, gdy stan taki był kontynuowany także po tej dacie, co potwierdza dalsza część przepisu "i pozostają w faktycznym władaniu państwowych jednostek organizacyjnych". Oznacza to, że art. 17 pkt 2 ustawy dotyczył tylko obiektów pozostających w dniu wejścia w życie ustawy w faktycznym władaniu państwowych jednostek organizacyjnych, które przez tej jednostki zostały objęte w okresie do dnia 31 grudnia 1954 r., a takie objęcie nastąpiło bez lub wbrew woli właściciela (posiadacza), a więc nie było zarówno wówczas, jak i później - aż do wejścia w życie ustawy - ani władaniem wynikającym z aktu (zarządzenia lub orzeczenia) właściwej władzy ani też władaniem opartym na tytule wynikającym z umowy. Tym samym omawiana regulacja mogła mieć zastosowanie jedynie do tych przedsiębiorstw i innego mienia, które w okresie do 31 grudnia 1954 r. zostały objęte bez tytułu prawnego przez państwowe jednostki organizacyjne i od chwili objęcia przez te jednostki pozostawały w ich władaniu bez żadnego (we wskazanym znaczeniu) tytułu prawnego aż do dnia wejścia w życie ustawy.

Za takim ścisłym rozumieniem art. 17 pkt 2 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. przemawia nie tylko szczególny, wywłaszczeniowy charakter ustawy, a także cel powyższego przepisu zmierzający nie do upaństwowienia każdego mienia znajdującego się w posiadaniu państwowych jednostek organizacyjnych, lecz do zlikwidowania tych powstałych w okresie do dnia 31 grudnia 1954 r. - w wyniku objęcia przez jednostki państwowe mienia bez żadnej podstawy prawnej - stanów faktycznych, które przetrwały do dnia wejścia w życie ustawy. Nie bez znaczenia jest również to, że omawiany przepis ani inne normy ustawy z dnia 25 lutego 1958 r., nie zawierają postanowień unieważniających umowy czy też zarządzenia (orzeczenia) właściwych organów państwowych, na których oparte było objęcie mienia lub władanie nim przez jednostki państwowe. Dlatego nawet w razie wygaśnięcia uprawnień do władania mieniem przysługującym jednostkom państwowym z mocy powyższych umów czy zarządzeń (orzeczeń) organów władzy, nie ma jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, by takie mienie przeszło na własność Państwa w analizowanym trybie. Omawiany przepis nie miał bowiem zastosowania, gdy określona jednostka nabyła mienie w posiadanie na podstawie umowy najmu czy dzierżawy, a następnie przekazała dany obiekt innej państwowej jednostce organizacyjnej w taki sposób, że należy przyjąć, iż nastąpił przelew prawa najmu lub dzierżawy, a także wówczas gdy państwowa jednostka organizacyjna uzyskała władztwo nad cudzą rzeczą na podstawie umowy dzierżawy lub najmu, a potem - mimo wygaśnięcia takich umów - rzeczy nie zwróciła uprawnionemu (orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 1960 r. sygn. II CR 583/60 OSNC 1962/1/12, z dnia 9 lutego 1961 sygn. I CR 578/59 OSNC 1963/1/9)

Przedstawione stanowisko powszechnie aprobowane jest w orzecznictwie sądów administracyjnych (m.in. wyrok NSA z dnia 8 maja 2007 r. sygn. I OSK 40/07) oraz w piśmiennictwie (J. Antosiewicz "Reprywatyzacja", Wydawnictwo Prawnicze 1993 r., str. 25, M.Gintowt, S.Rudnicki "Problematyka prawna nieruchomości"

Wydawnictwo Prawnicze 1976 r., str.566- 569 oraz H.Dąbrowski "O uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym, NP. nr 9 z 1958 r. str.19 i nast.). Zapatrywania takie podziela także Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę. W konsekwencji nie może ulegać wątpliwości, że zarówno organy administracji publicznej rozpatrujące sprawy dotyczące obiektów przejętych na omawianej podstawie oraz sądy kontrolujące wydane w tym zakresie decyzje zobowiązane są wykazać, że wszystkie okoliczności istotne dla konkretnej sprawy zostały należycie wyjaśnione i rozważone, a ponadto powinny ocenić czy w określonym stanie faktycznym i prawnym dopuszczalne było upaństwowienie danego mienia na mocy art. 17 pkt 2 ustawy oraz czy orzeczenie o przejęciu takiego mienia na własność Państwa nie zawiera kwalifikowanych wad wymienionych w § 1 art. 156 k.p.a.

W związku z powyższym podzielić należy zarzuty przedstawione w skardze kasacyjnej dotyczące wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego wyroku poprzez niedostateczne wyjaśnienie przez WSA w Warszawie podstawy prawnej podjętego rozstrzygnięcia, a także i te wytyki, które dotyczą wadliwego rozpoznania sprawy z uwagi na to, że Sąd pierwszej instancji nie dokonał rzetelnej oceny legalności kontrolowanej przezeń decyzji w kontekście przepisów prawa materialnego i procesowego, które w sprawie miały zastosowanie i które zdaniem strony skarżącej zostały naruszone przez organ.

Wniesienie skargi na decyzję administracyjną oznacza, że sąd administracyjny rozpoznaje i rozstrzyga sprawę przez kontrolę pod względem zgodności z prawem tej prawnej formy działania organu administracji publicznej, przy czym rozstrzyga taką sprawę na podstawie akt sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a.). Sąd ma prawo oraz obowiązek dokonać oceny zgodności z prawem zaskarżonego działania organu administracji publicznej pod kątem wszystkich przepisów, które w danej sprawie powinny mieć zastosowanie. Niezwiązanie granicami skargi nie oznacza jednak by Sąd zwolniony był z obowiązku dokonania także oceny prawnej zarzutów podnoszonych przez skarżącego oraz stanowisk pozostałych stron. Istota rozpoznania sprawy sądowoadministracyjnej przez sąd administracyjny polega również na tym, że sąd ma obowiązek rozstrzygnąć, czy stanowisko skarżącego co do wskazanych naruszeń prawa jest trafne czy nie. Konstytucyjne prawo każdego do rozpatrzenia jego sprawy przez sąd (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP) obejmuje nie tylko to, że sprawę można wnieść do sądu, ale i to, że sąd rozpatrzy stanowisko i argumenty, jakie w tej sprawie przedstawia wnoszący sprawę do sądu. Dlatego też w uzasadnieniu wyroku sąd ma obowiązek przedstawić zarzuty podnoszone w złożonej doń skardze oraz podstawę prawną rozstrzygnięcia i jej wyjaśnienie, co obejmuje między innymi odniesienie się do wątpliwości prawnych wynikających z zarzutów podnoszonych przez skarżącego (art. 141 § 4 p.p.s.a.). Oznacza to, że wadliwe jest takie rozpoznanie sprawy przez sąd administracyjny, gdy sąd ten nie rozpatrzy i nie oceni kwestii prawnych wynikających z zarzutów i wskazówek podniesionych w skardze. Podobnie wadliwe jest również uzasadnienie wyroku, które nie daje podstaw do przyjęcia, że będąca powinnością sądu kontrola działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem rzeczywiście miała miejsce i że prowadzone przez ten sąd postępowanie odpowiada przepisom prawa.

Pisemne motywy wyroku muszą stanowić odzwierciedlenie toku badania danej sprawy przez sąd, a tym samym umożliwiać odtworzenie rozumowania i procesu decyzyjnego sądu orzekającego. Niedostatek motywacji w tym zakresie nie pozwala na stwierdzenie, czy orzeczenie jest zasadne, gdyż nie daje dostatecznych gwarancji, że sąd przeanalizował wszystkie aspekty prawne stosunku administracyjnoprawnego, który jest objęty treścią zaskarżonego aktu administracyjnego, w tym rozważył zarzuty i argumenty wskazywane przez skarżącego w złożonej przez niego skardze.

W ocenie NSA uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia omawianych standardów procesowych.

W rozpoznawanej sprawie zarzuty skarżącej spółki sprowadzały się do tego, że jej zdaniem kwestionowane orzeczenie Ministra Przemysłu Chemicznego z dnia (...) września 1960 r. dotknięte było licznymi wadami powodującym jego nieważność, podczas gdy organ nadzoru nieprawidłowo przyjął, że takie uchybienia w ogóle nie występują.

Skarżąca zaskarżyła decyzję Ministra Gospodarki, zarzucając, że organ nadzoru z naruszeniem prawa nie stwierdził nieważności kwestionowanego orzeczenia. Jej zdaniem organ ten złamał przepisy prawa materialnego, błędnie przede wszystkim zakładając, że do utraty władania w rozumieniu art. 17 pkt 2b ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. może dojść nawet w przypadku objęcia mienia na podstawie umowy najmu. Niewłaściwie też normę tę zastosował, gdyż bez wyjaśnienia wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych, a głównie bez rzetelnej analizy zgłaszanych w toku postępowania administracyjnego przez stronę wątpliwości prawnych oraz bez oceny przedłożonych przez nią dokumentów stwierdził, że wszystkie przesłanki do przejęcia spornej nieruchomości w omawianym trybie zostały spełnione, a zatem nie ma jakichkolwiek podstaw by uznać, że orzeczenie z dnia (...) września 1960 r. dotknięte jest jakąkolwiek z kwalifikowanych wad przewidzianych w art. 156 § 1 k.p.a.

WSA w Warszawie oddalając powyższą skargę, skwitował zarzuty spółki dość ogólnikowymi stwierdzeniami, że organ nadzoru wyczerpująco i zachowaniem reguł postępowania przewidzianych w art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. zbadał wszystkie istotne dla sprawy okoliczności faktyczne oraz, że z tak prawidłowo ustalonego i rozważonego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, iż (...)

"O." Spółka Akcyjna w K. w okresie do dnia 31 grudnia 1954 r. utraciła władanie sporną nieruchomością oraz mienie to znajdowało się w posiadaniu (...)"G.", będącego w dacie wejścia w życie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. państwową jednostką organizacyjną.

Oznacza to, że Sąd I instancji właściwie ponownie przywołał, jak w części historycznej, okoliczności faktyczne i stanowisko organu administracji publicznej, nie przeprowadzając własnej oceny ich zgodności z prawem. Nie ustosunkował się do wszystkich zarzutów i argumentów strony, która konsekwentnie - w skardze i poprzednio w postępowaniu administracyjnym - wskazywała na określone wątpliwości w tym zakresie. WSA w Warszawie nie wyjaśnił między innymi, dlaczego w ogóle uznał, że w dniu wejścia w życie ustawy przedmiotowe mienie miało znajdować się we władaniu "G.". Brak takiego odniesienia mógł mieć istotne znaczenie dla oceny przypisywanej organom przez Sąd rzetelności działania, zwłaszcza, że sam organ w odpowiedzi na skargę przyznał się do omyłki w tym zakresie, a strona stale kwestionowała takie ustalenia zawarte w orzeczeniu Ministra Przemysłu Chemicznego z dnia (...) września 1960 r. oraz decyzjach nadzorczych Ministra Gospodarki. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie wskazano w ogóle źródeł pewności Sądu co do uznanego stanu faktycznego sprawy. Zignorowano ponadto zastrzeżenia spółki co do błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania przez organ nadzoru art. 17 pkt 2b ustawy, a także zarzuty dotyczące pominięcia przedstawionych przez stronę dowodów i braku jakichkolwiek wskazań, dlaczego dowodom tym odmówiono wiarygodności oraz na jakiej podstawie prawnej uznano, że sam fakt zaprzestania płacenia czynszu przez wynajmującego ma dowodzić rozwiązania umowy najmu i że nacjonalizacja przedsiębiorstwa nie powoduje przejścia na rzecz Państwa praw wynikających z najmu nieruchomości. Brak ustosunkowania się do wszystkich zarzutów i wniosków strony skarżącej, a nawet pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego niektórych okoliczności i istotnych dla rozstrzygnięcia kwestii prawnych, oznacza, że wyrok Sądu I instancji wymyka się spod kontroli instancyjnej. Treść pisemnych motywów tego orzeczenia nie pozwala na skontrolowanie, jakimi przesłankami kierował się Sąd orzekający przy wydawaniu rozstrzygnięcia, w tym czy prawidłowo zaakceptował ustalenia faktyczne dokonane przez skarżony organ administracji publicznej oraz czy nie popełnił błędów w swym rozumowaniu. Takie mankamenty uniemożliwiają Sądowi kasacyjnemu ocenę prawidłowości operacji logicznej, którą przeprowadził sąd wojewódzki, stosując normy prawne w rozstrzyganej sprawie.

Z powyższych względów nie można skutecznie odeprzeć podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów obejmujących naruszenie przepisów postępowania, w tym przede wszystkim art. 141 § 4 p.p.s.a. Zasadne należy również uznać zarzuty naruszenia prawa materialnego przez jego zastosowanie do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego sprawy.

Rozpatrując sprawę ponownie, WSA w Warszawie powinien uwzględnić zawarte w tym uzasadnieniu wskazówki NSA i prawidłowo je zastosować, biorąc pod uwagę wymagania stawiane Sądowi I instancji kontrolującemu legalność działań organów administracji publicznej. Szczególnie Sąd ten powinien pamiętać o prawidłowej ocenie całego materiału dowodowego w sprawie i skrupulatnym uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.

VII. Sąd rozpoznał skargę na decyzję Ministra Gospodarki z racji sprawowania wymiaru sprawiedliwości, polegającego na kontrolowaniu działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem (art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych - Dz. U. z dnia 20 września 2002 r, Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.). Kontrola ta obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm. -zwanej dalej "p.p.s.a.").

Skargę należało uwzględnić, albowiem zaskarżona decyzja Ministra oraz decyzja utrzymana nią w mocy wydane zostały z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, tj. art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a., które to naruszenia miały istotny wpływ na wynik sprawy. Z powyższych względów obie decyzje Ministra należało wyeliminować z obrotu prawnego.

Rozpoznając ponownie skargę na decyzję Ministra Gospodarki, Sąd zobowiązany był uwzględnić stanowisko NSA zawarte w wyroku z dnia 12 stycznia 2012 r. Zgodnie bowiem z art. 190 p.p.s.a. wojewódzki sąd administracyjny, któremu sprawa została przekazana, jest związany wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny.

W swoim wyroku NSA wytknął Sądowi niedokonanie wyczerpującej kontroli zaskarżonej decyzji Ministra pod kątem tego, czy organ ten dokonał prawidłowej oceny orzeczenia Ministra Przemysłu Chemicznego z 1960 r. w kontekście kwalifikowanych naruszeń prawa. W ocenie NSA sądowa kontrola orzeczenia Ministra winna była obejmować zarówno weryfikację ustaleń organu, jak i ustosunkowanie się do zarzutów skargi.

Jednocześnie NSA dokonał w swoim orzeczeniu wnikliwej wykładni art. 17 pkt 2 lit.b ustawy o uregulowaniu stanu prawnego mienia (...), na podstawie którego to przepisu nastąpiło upaństwowienie mienia w przedmiotowej sprawie. W obszernym wywodzie poświęconym tej kwestii NSA wskazał w szczególności, co następuje:

Ustawa o uregulowaniu stanu prawnego mienia (...) przewidywała przede wszystkim nacjonalizację przedsiębiorstw, w stosunku do których został ustanowiony przymusowy zarząd państwowy na podstawie dekretu z dnia 16 grudnia 1918 r. w przedmiocie przymusowego zarządu państwowego (Dz. U. RP Nr 21, poz. 67 z późn. zm. zm.). Ustawa ta miała zastosowanie również do zakładów elektrycznych, przedsiębiorstw oraz mienia wymienionych w jej art. 17.

Według przeważających w orzecznictwie i piśmiennictwie poglądów powyższe unormowanie, podobnie jak i inne przepisy o charakterze nacjonalizacyjnym i wywłaszczeniowym, będące wyrazem nadzwyczajnego odstępstwa od ochrony określonych praw majątkowych zawsze powinny być stosowane i interpretowane w sposób ścisły. Niemożliwa jest zatem ich rozszerzająca wykładnia. W konsekwencji nie powinny być także tolerowane i sankcjonowane wszelkie działania zmierzające do rozszerzania zakresu przedmiotowej regulacji, ponad dopuszczalne granice wyznaczone przez samego ustawodawcę.

Z art. 17 pkt 2 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. wynika, że możliwość odjęcia prawa własności (posiadania) w tym trybie została ograniczona tylko do tych przedsiębiorstw i innego mienia, których władanie osoby uprawnione utraciły w okresie do 31 grudnia 1954 r.

Jak zauważył Sąd Najwyższy między innymi w orzeczeniu z dnia 28 czerwca 1960 r. sygn. II CR 583/60 (OSNC 1962/1/12) użycie w omawianym przepisie sformułowania "utrata władania", a nie "utrata posiadania" wskazuje, że nie można określać chwili utraty takiego władania, opierając się na właściwych dla przyjętej w prawie rzeczowym konstrukcji dotyczącej utraty lub nabycia posiadania. Chodzi tu o przypadki utraty władania polegające na wyjęciu-w różnym czasie, ale nie później niż w dniu 31 grudnia 1954 r.-rzeczy z dyspozycji uprawnionego bez lub wbrew jego woli, gdy stan taki był kontynuowany także po tej dacie, co potwierdza dalsza część przepisu "i pozostają w faktycznym władaniu państwowych jednostek organizacyjnych".

Oznacza to, że art. 17 pkt 2 ustawy dotyczył tylko obiektów pozostających w dniu wejścia w życie ustawy w faktycznym władaniu państwowych jednostek organizacyjnych, które przez tej jednostki zostały objęte w okresie do dnia 31 grudnia 1954 r., a takie objęcie nastąpiło bez lub wbrew woli właściciela (posiadacza), a więc nie było zarówno wówczas, jak i później - aż do wejścia w życie ustawy - ani władaniem wynikającym z aktu (zarządzenia lub orzeczenia) właściwej władzy ani też władaniem opartym na tytule wynikającym z umowy. Tym samym omawiana regulacja mogła mieć zastosowanie jedynie do tych przedsiębiorstw i innego mienia, które w okresie do 31 grudnia 1954 r. zostały objęte bez tytułu prawnego przez państwowe jednostki organizacyjne i od chwili objęcia przez te jednostki pozostawały w ich władaniu bez żadnego (we wskazanym znaczeniu) tytułu prawnego aż do dnia wejścia w życie ustawy.

Za takim ścisłym rozumieniem art. 17 pkt 2 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. przemawia nie tylko szczególny, wywłaszczeniowy charakter ustawy, a także cel powyższego przepisu zmierzający nie do upaństwowienia każdego mienia znajdującego się w posiadaniu państwowych jednostek organizacyjnych, lecz do zlikwidowania tych powstałych w okresie do dnia 31 grudnia 1954 r.- w wyniku objęcia przez jednostki państwowe mienia bez żadnej podstawy prawnej - stanów faktycznych, które przetrwały do dnia wejście w życie ustawy. Nie bez znaczenia jest również to, że omawiany przepis ani inne normy ustawy z dnia 25 lutego 1958 r., nie zawierają postanowień unieważniających umowy czy też zarządzenia (orzeczenia) właściwych organów państwowych, na których oparte było objęcie mienia lub władanie nim przez jednostki państwowe. Dlatego nawet w razie wygaśnięcia uprawnień do władania mieniem przysługującym jednostkom państwowym z mocy powyższych umów czy zarządzeń (orzeczeń) organów władzy, nie ma jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, by takie mienie przeszło na własność Państwa w analizowanym trybie.

Omawiany przepis nie miał bowiem zastosowania, gdy określona jednostka nabyła mienie w posiadanie na podstawie umowy najmu czy dzierżawy, a następnie przekazała dany obiekt innej państwowej jednostce organizacyjnej w taki sposób, że należy przyjąć, że nastąpił przelew prawa najmu lub dzierżawy, a także wówczas gdy państwowa jednostka organizacyjna uzyskała władztwo nad cudzą rzeczą na podstawie umowy dzierżawy lub najmu, a potem - mimo wygaśnięcia takich umów - rzeczy nie zwróciła uprawnionemu (orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 1960 r. sygn. II CR 583/60 OSNC 1962/1/12, z dnia 9 lutego 1961 sygn. I CR 578/59

OSNC 1963/1/9).

Przedstawione stanowisko powszechnie aprobowane jest w orzecznictwie sądów administracyjnych (m.in. wyrok NSA z dnia 8 maja 2007 r. sygn. I OSK 40/07) oraz w piśmiennictwie (J. Antosiewicz "Reprywatyzacja", Wydawnictwo Prawnicze 1993 r., str. 25, M.Gintowt, S.Rudnicki "Problematyka prawna nieruchomości"

Wydawnictwo Prawnicze 1976 r., str.566- 569 oraz H.Dąbrowski "O uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym, NP. nr 9 z 1958 r. str. 19 i nast.).

Przyjmując za punkt wyjścia cytowane wyżej rozważania NSA, zawarte w wyroku z dnia 12 stycznia 2012 r., należy skonstatować, że analizowany przepis art. 17 ustawy, wykładany w sposób dogmatyczny stwarzałby bardzo szerokie możliwości upaństwawiania prywatnego mienia znajdującego się we władaniu państwowych jednostek organizacyjnych bez tytułu prawnego. Orzecznictwo Sądu Najwyższego, na które powołał się w swoim wyroku NSA, pochodzące - co należy podkreślić - z okresu, w którym wydano orzeczenie Ministra Przemysłu Chemicznego (wydane w dniu (...) września 1960 r.) kwestionowane w postępowaniu nadzorczym, wyznaczyło zatem właściwe granice zastosowania omawianej regulacji.

W konsekwencji powyższego, przy ocenie dopuszczalności zastosowania art. 17 pkt 2b ustawy o uregulowaniu stanu prawnego (...) uwzględnić należy taką grupę stanów faktycznych, w których podstaw do zastosowania przywołanego przepisu nie było pomimo tego, że w sprawach tych można było stwierdzić zarówno fakt objęcia mienia we władanie przez państwową jednostkę organizacyjną, jak i brak w dacie prowadzenia postępowania o upaństwowienie tego mienia dokumentu, z którego wynikałaby tytuł prawny tej jednostki, upoważniający ją do sprawowania władania przedmiotowym mieniem. W ocenie SN przeszkodą do upaństwowienia takiego mienia był natomiast sam fakt, że objęcie przez państwową jednostkę organizacyjną mienia we władanie bez formalnego tytułu prawnego nastąpiło bezpośrednio po okresie, w którym ta sama jednostka lub też inna państwowa jednostka organizacyjna władały przedmiotowym mieniem w oparciu o tytuł prawny, tj. w oparciu o umowę najmu lub dzierżawy zawartą z właścicielem tego mienia.

Negatywną przesłanką do upaństwowienia mienia była zatem zmiana podstawy władania mieniem przez państwową jednostkę organizacyjną, wiążąca się z niezwróceniem przedmiotu najmu po jego wygaśnięciu.

Należy uznać, że tego rodzaju sytuacja wystąpiła w niniejszej sprawie.

Nie jest spornym w sprawie, że na długo przed wskazaną w przepisie datą 1 grudnia 1954 r. przedmiotowe mienie objęte zostało we władanie przez państwową jednostkę organizacyjną oraz pozostawało w tym władaniu w dacie wydania kwestionowanego w postępowaniu nadzorczym orzeczenia z 1960 r. W uzasadnieniu tego orzeczenia wskazano, że podmiotem władającym mieniem w dniu 1 grudnia 1954 r. (od 1946 r.) były "G." (...) i tenże sam podmiot władał tym mieniem w dniu wydania orzeczenia o jego upaństwowieniu.

Niespornym jest również to, że objęcie przez państwową jednostkę organizacyjną przedmiotowego mienia we władanie nie nastąpiło bezpośrednio od skarżącej. Skarżąca zawarła bowiem w sierpniu 1945 r. umowę najmu z najemcą (W.). W trakcie trwania umowy najmu najemca został znacjonalizowany (orzeczenie Ministra Przemysłu i Handlu z dnia (...) lutego 1948 r.). Przedmiotowa nieruchomość nie została uwzględniona w protokole zdawczo - odbiorczym z przejęcia mienia najemcy jako mienie osób trzecich (formalnie zatem najem tej nieruchomości nie został wskazany jako składnik nacjonalizowanego przedsiębiorstwa). Państwowa jednostka organizacyjna, której powierzono władanie znacjonalizowanym przedsiębiorstwem ("G." (...)) nie zwróciła jednakże skarżącej przedmiotowej nieruchomości, a władała nią w dalszym ciągu.

Kwestią istotną w sprawie jest ocena bytu prawnego umowy najmu z 1945 r., zawartej pomiędzy skarżącą a najemcą, tj. ustalenie jak długo umowa ta trwała i czy można przyjąć, że po nacjonalizacji najemcy umowa ta łączyła skarżącą z państwową jednostką organizacyjną. Kwestie te pozostają sporne pomiędzy stronami. Organ orzekający w niniejszej sprawie podnosi, że objęcie przedmiotowego mienia we władanie przez państwową jednostkę organizacyjną nastąpiło bez tytułu prawnego już po wygaśnięciu umowy najmu. Strona skarżąca argumentuje natomiast, że państwowa jednostka organizacyjna wstąpiła w stosunek najmu.

Powyższa różnica stanowisk zasadza się zatem na odmiennej interpretacji różnego rodzaju zdarzeń związanych z władaniem nieruchomością przez państwową jednostkę organizacyjną w świetle przepisów obowiązującego w tej dacie kodeksu zobowiązań, regulujących umowę najmu (korzystanie z mienia w ramach umowy najmu albo korzystanie bezumowne).

W nawiązaniu do powyższego zauważyć należy, że z hipotetycznego punktu widzenia zasadnym byłoby rozważenie czterech różnych wariantów okresu obowiązywania umowy najmu zawartej w 1945 r. przez skarżącą z najemcą:

* w wariancie pierwszym umowa ta obowiązywałaby do 1948 r., tj. do dnia nacjonalizacji najemcy,

* w wariancie drugim umowa ta obowiązywałaby do 1950 r., tj. do końca zastrzeżonego w umowie podstawowego okresu jej obowiązywania,

* w wariancie trzecim umowa ta obowiązywałaby do 1955 r., tj. do końca zastrzeżonego w umowie przedłużonego czasu jej trwania,

* w wariancie czwartym umowa ta obowiązywałaby do 1960 r., tj. do dnia wydania orzeczenia w przedmiocie upaństwowienia mienia.

Abstrahując w tym miejscu od ustalenia dokładnego okresu obowiązywania umowy najmu zawartej w 1945 r. stwierdzić należy, że po nacjonalizacji najemcy w 1948 r., który to podmiot korzystał z nieruchomości na podstawie umowy najmu, mienie to objęła w imieniu Skarbu Państwa (sukcesora najemcy) państwowa jednostka organizacyjna.

Jak stwierdził w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Minister (str.8, 9 i 10):

" (...) należałoby przyjąć, iż korzystanie przez znacjonalizowane przedsiębiorstwo odbywało się na podstawie tytułu prawnego, gdyż znacjonalizowane przedsiębiorstwo W. i Ska, ul. (...) rzeczywiście posiadało tytuł prawny do przedmiotowej nieruchomości - ww. umowę najmu z dnia (...) sierpnia 1945 r. Umowa ta jednak obowiązywała obydwa podmioty, które ją zawarły, od daty jej zawarcia, aż do czasu nacjonalizacji najemcy - W. i Ska, ul (...). Wbrew twierdzeniu wnioskodawcy nie przechodziła natomiast na inny podmiot, czyli "G."(...). Mimo, że przedsiębiorstwo to władało tą nieruchomością (budynki i grunty), gdyż była mu ona nadal niezbędna dla prowadzenia działalności gospodarczej, to jednak formalnego tytułu prawnego do niej nie posiadało.

Na poparcie swojego stanowiska, w załączeniu przedmiotowego wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, wnioskodawcy przedłożyli co prawda pismo z dnia (...) kwietnia 1949 r. (...)"O." Sp. z o.o., będące zapytaniem o możliwość zawarcia nowej umowy dzierżawnej na okres 10 letni, a także pismo z dnia (...) maja 1949 r., będące odpowiedzią na powyższe, informujące o możliwości prolongowania posiadanej umowy na dalszych dziewięć lat.

Dodatkowo strona przesłała dowody dokonywania przelewów zarówno przez M. (...) i S-ka (...) oraz przedsiębiorstwa państwowe:

W. oraz przedsiębiorstwa państwowe: W. (...), które potwierdzają dokonywanie przez te podmioty na rzecz właściciela należności z tytułu najmu, od stycznia 1948 r. do kwietnia 1949 r. oraz korespondencję prowadzoną między właścicielem a najemcami w latach 1948 - 1950.

Należy jednak nadmienić, że ww. dokumenty nie skutkują zmianą oceny sytuacji prawnej władającego, przede wszystkim w okresie od roku 1949 r. do roku 1954 r. Jedynymi dokumentami, potwierdzającymi tytuł prawny, posiadany przez "G." (...), będące państwową jednostką organizacyjną, w dacie wejścia w życie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym byłaby: wiążąca te strony umowa najmu zawarta z właścicielem lub dowody wpłaty czynszu przez ww. podmiot na konto właściciela w latach 1949 - 1954. Dowodów takich jednak strona skarżąca nie przedłożyła ani na etapie postępowania przed organem w I instancji, ani też przy wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Jednocześnie z dokumentów złożonych przez wnioskodawcę wynika, że władający nieruchomością- G. - uchylał się od płacenia czynszu, powołując się na upaństwowienie zajmowanych nieruchomości. Powyższe uprawnia wniosek, iż władający nieruchomością czynił to bezumownie od kwietnia 1949 r.

W świetle powyższych ustaleń bezzasadny wydaje się być również zarzut odnośnie naruszenia przepisów art. 370 § 1 i 393 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 października 1933 r. Kodeks zobowiązań (Dz. U. z 1993 r., Nr 82, poz. 598), poprzez ich niezastosowanie i błędne dokonanie ustaleń, a konkretnie niezastosowanie art. 393, zgodnie z którym "gdy po upływie czasu określonego w umowie albo w wypowiedzeniu najemca nadal używa rzeczy, za wyraźną lub milczącą zgodą wynajmującego, uważa się że najem został przedłużony na czas nieoznaczony".

Powyżej przedstawiony argument odwołującego się jest o tyle nietrafny, gdyż już w marcu 1949 r., a więc jeszcze w okresie obowiązywania umowy zawartej w dniu (...) sierpnia 1945 r., na okres 5 lat, a więc do (...) lipca 1950 r., władający nieruchomością - G.

zaprzestał uiszczania czynszu na rzecz właściciela, czyli firmy O., tłumacząc to faktem wcześniejszego upaństwowienia przedmiotowych nieruchomości. (...).

Powyższe świadczy, iż skoro już w okresie obowiązywania ww. umowy, a więc w roku 1949 władający zaprzestał płacenia czynszu na rzecz właściciela, to tym bardziej nie płacił go w roku 1954, co oznacza, iż w niniejszej sprawie spełnione zostały również dwie pozostałe przesłanki przejścia tej nieruchomości na rzecz Państwa (...), czyli pozostawanie mienia w faktycznym władaniu państwowej jednostki organizacyjnej oraz władanie tym mieniem przez państwową jednostkę organizacyjną bez tytułu prawnego".

Odnosząc się do ocen organu zawartych w cytowanym wyżej fragmencie uzasadnienia zaskarżonej decyzji, podkreślić w pierwszej kolejności należy brak konsekwencji organu odnośnie ustalenia, w jakiej dacie wygasła umowa najmu zawarta w 1945 r. oraz, czy państwowa jednostka organizacyjna wstąpiła w miejsce pierwotnego najemcy w stosunek najmu powstały na podstawie tej umowy.

Przedstawiając swoje stanowisko w tym zakresie organ stwierdza w jednym miejscu, że przedmiotowa umowa wygasła z dniem nacjonalizacji pierwotnego najemcy (1948 r.), w związku z czym do sukcesji praw i obowiązków najemcy nie doszło, w innym natomiast stwierdza, że umowa ta trwała dłużej, tj. do daty zaprzestania uiszczania czynszu przez państwową jednostkę organizacyjną (kwiecień 1949 r.).

Konsekwencją tego drugiego stanowiska jest przyjęcie, że do czasowej sukcesji wskazanych wyżej praw i obowiązków jednak doszło. Sąd orzekający w niniejszej sprawie przychyla się do tej tezy.

W świetle ustaleń poczynionych przez sam organ nadzorczy wynika, że po znacjonalizowaniu pierwotnego najemcy państwowa jednostka organizacyjna nie tylko korzystała z mienia, będącego przedmiotem umowy najmu, ale i płaciła skarżącej czynsz najmu, a także prowadziła negocjacje w przedmiocie przedłużenia tej umowy. Wbrew zatem stanowisku organu stwierdzić należy, że w następstwie nacjonalizacji pierwotnego najemcy w 1948 r. w sprawie zaszedł skutek, o którym mowa w art. 393 kodeksu zobowiązań.

Przywołany przepis stanowi, że gdy po upływie czasu, określonego w umowie albo w wypowiedzeniu, najemca używa nadal rzeczy za wyraźną lub milczącą zgodą wynajmującego, uważa się, że najem został przedłużony na czas nieoznaczony. Z

orzecznictwa Sądu Najwyższego (por. wyrok z dnia 18 listopada 1967 r., sygn. akt CRN 352/67 - wyrok ten dotyczy wprawdzie umowy dzierżawy, niemniej dotyczące tej umowy wnioski należy odnosić również do umowy najmu) wynika, że do stwierdzenia faktu przedłużenia umowy najmu nie wystarczy samo ustalenie przez sąd faktu dalszego używania rzeczy przez dotychczasowego najemcę, lecz niezbędne jest, aby używanie to odbywało się za wyraźną lub chociażby milczącą zgodą wynajmującego.

O ile zatem za równoznaczną ze wskazanym w cytowanym przepisie "upływem czasu, określonego w umowie albo w wypowiedzeniu" uznać nacjonalizację pierwotnego najemcy, to dalsze używanie na dotychczasowych zasadach przedmiotu najmu przez państwową jednostkę organizacyjną, działającą w imieniu Skarbu Państwa a zatem sukcesora prawnego znacjonalizowanego najemcy, odbywające się za zgodą wynajmującego (dowodem tej zgody jest korespondencja pomiędzy skarżącą a państwową jednostką organizacyjną), powodowało wstąpienie przez tę jednostkę w prawa i obowiązki najemcy. Fakt ten ma o tyle doniosłe znaczenie w sprawie, że założywszy nawet hipotetycznie (zgodnie ze stanowiskiem organu), że wraz z upływem czasu istotnie doszło do ostatecznego wygaśnięcia umowy najmu (czego Sąd niniejszym nie przesądza), w konsekwencji czego władanie nieruchomością przez państwową jednostkę organizacyjną przestało być oparte na tytule prawnym, to te późniejsze zdarzenia nie usuwają przeszkody do upaństwowienia mienia wskazanej w przywołanym w wyroku NSA orzecznictwie SN.

Wystąpiłoby tu bowiem nie pierwotne objęcie przez państwową jednostkę organizacyjną mienia bez tytułu prawnego, a samowolna zmiana podstawy władania tym mieniem przez państwową jednostkę organizacyjną (z władania opartego na tytule prawnym na władanie nie oparte na takim tytule). Upaństwowienie mienia skarżącej w takich okolicznościach uznać należy za rażące naruszenie art. 17 pkt 2 lit.b ustawy o uregulowaniu stanu prawnego mienia (...).

Wskazanej wyżej okoliczności nie uwzględnił organ orzekający w niniejszej sprawie, w konsekwencji czego zaskarżoną decyzję oraz decyzję utrzymaną nią w mocy należało wyeliminować z obrotu prawnego. W następstwie uprawomocnienia się niniejszego wyroku Minister ponownie orzeknie w sprawie z uwzględnieniem ocen sformułowanych powyżej. W ramach powyższego organ zobowiązany będzie do ustalenia, czy występują przesłanki do stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu Chemicznego z dnia (...) września 1960 r. o przejęciu nieruchomości (nieodwracalne skutki prawne).

Z powyższych względów orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.