Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1712851

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 29 listopada 2013 r.
IV SA/Wa 1939/13

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Tomasz Wykowski (spr.).

Sędziowie WSA: Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Małgorzata Małaszewska-Litwiniec.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 listopada 2013 r. sprawy ze skargi R. B. G. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia (...) czerwca 2013 r. nr (...) w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej oddala skargę.

Uzasadnienie faktyczne

I. Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (dalej "Sądu") decyzją z dnia (...) czerwca 2013 r. nr (...) (dalej "zaskarżoną decyzją") Główny Inspektor Ochrony Środowiska (dalej "GIOŚ"), po rozpatrzeniu odwołania R. G. (dalej "skarżącego") od decyzji (...) Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska (dalej "WIOŚ") z dnia (...) grudnia 2011 r. nr (...), orzekającą o wymierzeniu skarżącemu kary pieniężnej za nielegalny demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji, utrzymał decyzję WIOŚ w mocy.

II. Uzasadniając zaskarżoną decyzję, GIOŚ wskazał w szczególności, co następuje:

1. W dniach 22 września - 6 października 2011 r. WIOŚ przeprowadził kontrolę u skarżącego, będącego współwłaścicielem (udział (...)) nieruchomości zabudowanej - działka nr geod. (...) o pow. 0,3165 ha, położonej w S. przy ul. (...) (dalej "nieruchomość skarżącego").

Ustalono, iż skarżący jest osobą fizyczną nie prowadzącą działalności gospodarczej, która nie podlega przepisom ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2010 r. Nr 220, poz. 1447 z późn. zm.).

Kontrolę przeprowadzono w związku z wnioskiem o interwencję, dotyczącym prowadzenia na terenie posesji położonej przy ul. (...) w S. (działka o nr geod. (...)), demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji, bez wymaganych uregulowań formalno-prawnych określonych w ustawie z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. UJ z 2005 r. Nr 25, poz. 202, z późn. zm.).

2. W dniu 22 września 2011 r. WIOŚ dokonał oględzin nieruchomości skarżącego w obecności współwłaściciela/administratora kamienicy, tj. skarżącego, funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w S., oraz inspektora Straży Miejskiej w S. W trakcie oględzin sporządzono dokumentację fotograficzną.

Ustalono, że teren nieruchomości zabudowany jest budynkiem mieszkalnym wielorodzinnym (kamienica lokatorska), którego skarżący jest administratorem od 1984 r. Na terenie nieruchomości znajdują się dwa budynki gospodarcze, które pełnią funkcje garaży. Środkowa część posesji (ok. 70% powierzchni) wraz z budynkami gospodarczymi, została oddzielona od pozostałej części działki drewnianym płotem o wysokości 2m.

W dniu kontroli na terenie ogrodzonego, nieutwardzonego placu znajdowało się 15 pojazdów osobowych. Część z nich stanowiły pojazdy niekompletne, powypadkowe, posiadające widoczne ślady uszkodzeń mechanicznych oraz elementów karoserii.

W trakcie kontroli ustalono, że jeden nieuszkodzony pojazd samochodowy znajdujący się na terenie nieruchomości jest własnością lokatora przedmiotowej kamienicy, co do dwóch pojazdów ustalono bezsprzecznie, iż ich właścicielem jest skarżący, co do pozostałych pojazdów brak było dokumentów wskazujących właściciela. W przypadku jednego samochodu stopień uszkodzeń utrudnił dokładne określenie jego marki (pozostała jedynie sama karoseria pozbawiona elementów blacharskich oraz części wyposażenia). Obok pojazdów bezpośrednio na gruncie znajdowały się elementy karoserii (m.in. zderzaki), części układu napędowego (silniki, tłumiki), zawieszenia, wyposażenia wnętrza (pozostałości tapicerki, deski rozdzielczej) oraz odpady pochodzące z ich demontażu, m.in. tworzywa sztuczne, opony, felgi, wiązki kabli elektrycznych i baterie akumulatorowe (odpad niebezpieczny). Na powierzchni gruntu widoczne były miejsca zanieczyszczenia wierzchnich warstw gleby płynami eksploatacyjnymi (odpadowym olejem silnikowym). Ponadto w trakcie kontroli, we wschodniej części posesji, stwierdzono magazynowanie zmieszanych odpadów komunalnych, które były gromadzone w betonowym boksie oraz bezpośrednio na gruncie.

Wewnątrz jednego z budynków gospodarczych (pełniącego funkcje garażu), na regałach oraz bezpośrednio na posadzce znajdowały się używane części samochodowe, tj. elementy układu napędowego (silniki), zawieszenia oraz odpady pochodzące z ich demontażu (tworzywa sztuczne, wiązki kabli elektrycznych i baterie akumulatorowe). Ponadto w trakcie kontroli skarżący oświadczył, iż silniki znajdujące się wewnątrz pomieszczenia, zostały wymontowane z pojazdów znajdujących się na terenie posesji. Wewnątrz budynku znajdował się jeden uszkodzony pojazd marki Mercedes, przy czym nie stwierdzono obecności płynów eksploatacyjnych pochodzących z demontażu pojazdów. Skarżący odmówił okazania drugiego budynku gospodarczego (garażu).

Podczas kontroli ustalono, iż skarżący dokonywał zbierania pojazdów wycofanych z eksploatacji, a następnie dokonywał wymontowywania z ww. pojazdów przedmiotów wyposażenia i elementów nadających się do ponownego użycia oraz wymontowywania z pojazdów elementów nadających się do odzysku i recyklingu. Należało przy tym podkreślić, iż powyższa nieruchomość nie spełniała minimalnych wymagań przewidzianych dla stacji demontażu pojazdów, brak było wyznaczonych wymaganych stref przyjmowania, parkowania, usuwania substancji niebezpiecznych, demontażu oraz magazynowania wymontowanych elementów wyposażenia. Budynek gospodarczy oraz przyległy plac nie posiadały systemu odprowadzania odcieków do separatora substancji ropopochodnych. Ponadto na terenie kontrolowanej posesji nie wyznaczono miejsc magazynowania odpadów niebezpiecznych powstających podczas demontażu pojazdów oraz nie zawarto stosownych umów na odbiór tego rodzaju odpadów.

Podczas kontroli ustalono, iż na terenie posesji znajdowało się 15 pojazdów, przy czym 7 sztuk uznano za pojazdy częściowo zdemontowane, z czego 5 zaliczono do grupy odpadów o kodzie (...) - zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy niezawierąjące cieczy i innych niebezpiecznych elementów. Były to pojazdy pozbawione elementów i substancji niebezpiecznych (m.in. płynów eksploatacyjnych, filtrów, akumulatorów), nie posiadały silników, skrzyń biegów oraz podstawowych podzespołów mechanicznych. Pozostałe 2 pojazdy zostały zaliczone, jako odpad o kodzie (...) - zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy. W większości były to pojazdy niekompletne oraz powypadkowe, posiadające podzespoły mechaniczne.

W trakcie kontroli bezsprzecznie ustalono, że 2 spośród zdemontowanych pojazdów stanowią własność skarżacego.

Ustalono, że skarżący nie posiadał uregulowanego stanu formalnoprawnego w zakresie gospodarki odpadami w postaci pojazdów wycofanych z eksploatacji oraz nie prowadził ewidencji odpadów.

3. Biorąc pod uwagę powyższe ustalenia pismem z dnia 18 października 2011 r. WIOŚ zawiadomił skarżącego o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia mu kary pieniężnej, w związku z naruszeniem przepisu art. 5 ust. 2 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, polegającym na demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu pojazdów. Jednocześnie skarżący został wezwany do przedłożenia dokumentów mogących stanowić materiał dowodowy.

4. W dniu 31 października 2011 r. skarżący zapoznał się z materiałami dowodowymi w sprawie, wnosząc jednocześnie uwagi, iż nigdy nie prowadził działalności polegającej na demontażu pojazdów, a części znajdujące się na terenie posesji powstały w trakcie ich napraw. Ponadto wskazał, iż większość pojazdów znajdujących się na kontrolowanym terenie nie jest jego własnością, zaobserwowane przez WIOŚ odpady niebezpieczne (akumulatory) były sprawne (pochodziły z maszyn rolniczych) oraz nie znajdywały się bezpośrednio na gruncie. Dodatkowo, zdaniem skarżącego, teren posesji nie był zanieczyszczony olejem odpadowym.

5.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego WIOŚ stwierdził, iż na terenie przedmiotowej nieruchomości skarżący prowadził nielegalny demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji. Fakt ten potwierdziła obecność zdemontowanych pojazdów oraz części i odpadów pochodzących z ich demontażu.

Zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji może być prowadzony wyłącznie w stacjach demontażu.

Skarżący nie posiadał uregulowanego stanu formalnoprawnego wymaganego w związku z prowadzeniem stacji demontażu. WIOŚ uznał zatem, iż czynności dokonywane przez skarżącego prowadzone były poza stacją demontażu, w sposób naruszający przepisy ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Skarżący dokonywał poza stacją demontażu usunięcia z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, w tym płynów, wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia oraz wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku lub recyklingu.

Zgodnie z art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, kto poza stacją demontażu dokonuje:

1)

usunięcia z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, w tym płynów,

2)

wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia,

3)

wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku lub recyklingu

- podlega karze pieniężnej od 10 000 do 300 000 zł.

Na podstawie przepisu WIOŚ wymierzył skarżącemu karę pieniężną w wysokości 10 000 zł. Ustalając wysokość kary pieniężnej WIOŚ wziął pod uwagę, zgodnie z art. 53a ust. 4 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, zakres naruszeń, tj.:

* poddanie demontażowi 7 pojazdów osobowych ((...), (...), (...), (...), (...), (...), (...)), przy czym ustalono, iż właścicielem dwóch z powyższych pojazdów bezsprzecznie jest skarżący,

* usuwanie z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów i substancji niebezpiecznych, w postaci płynów eksploatacyjnych filtrów i akumulatorów,

* widoczne miejsca zanieczyszczenia wierzchnich warstw gleby płynami eksploatacyjnymi.

6. W opinii organu II instancji WIOŚ zasadnie wymierzył skarżącemu w rozpatrywanej sprawie karę pieniężną.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje jednoznacznie, iż skarżący prowadził poza stacją demontażu działania polegające na usuwaniu z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, w tym płynów, wymontowaniu z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia oraz elementów nadających się do odzysku lub recyklingu.

GIOŚ przy ponownym rozpatrywaniu sprawy wziął pod uwagę również dokumentację z kontroli przeprowadzonej u skarżącego w 2009 r. Podczas ówczesnej kontroli WIOŚ ustalił, iż na posesji, której współwłaścicielem jest skarżący znajdowało się 18 sztuk pojazdów. Powyższe pojazdy były w różnym stanie technicznym, część stanowiły auta powypadkowe (posiadające mechaniczne uszkodzenia karoserii), które zostały pozbawione tablic rejestracyjnych. Uznano jednak, że większość pojazdów stanowiły samochody zarejestrowane, bez wyraźnych defektów w karoserii oraz w wyposażeniu technicznym. Jeden pojazd posiadał ubytki w układzie jezdnym - brak felg oraz ogumienia. Nie stwierdzono części samochodowych, zaś teren nie był zanieczyszczony płynami eksploatacyjnymi. Podczas ówczesnej kontroli ustalono, iż właścicielem ww. pojazdów był skarżący. Powyższe ustalenia skarżący potwierdził podpisując protokół z kontroli, do którego złożył oświadczenie datowane na dzień 23 marca 2008 r., w którym to wskazał, iż pojazdy znajdujące się na jego posesji są gromadzone w celach kolekcjonerskich.

Po analizie powyższych dokumentów GIOŚ zauważył, iż spośród przedstawionych w kontroli z 2009 r. pojazdów w trakcie kontroli przeprowadzonej w roku 2011 bezsprzecznie można było ustalić, iż obecne były jedynie pojazdy marki: (...) o nr (...), (...) o nr (...) oraz (...) o nr (...). Fakt ten zatem zaprzecza przedstawionej w oświadczeniu datowanym na 2008 r. (wpływ do GIOŚ w dniu 20 sierpnia 2012 r.) argumentacji, iż pojazdy znajdujące się na posesji, której współwłaścicielem jest skarżący zbierane były w celach kolekcjonerskich, brak bowiem było wymienionych przez skarżącego w powyższym oświadczeniu (rzekomo bardzo interesujących) pojazdów. Zatem argumentacja Strony, iż pojazdy znajdujące się na kontrolowanej posesji są tymi samymi co podczas kontroli w 2009 r. jest bezpodstawna.

Ponadto należy wskazać, iż także dokumentacja fotograficzna sporządzona podczas kontroli w 2011 r. wskazuje, że sposób w jaki na kontrolowanym terenie gromadzone były, m.in. zderzaki, tłumiki, elementy zawieszenia czy elementy deski rozdzielczej zdaniem organu II instancji nie wskazują jakoby były one magazynowane w celach kolekcjonerskich.

Odnosząc się do zarzutu skarżącego, iż mimo wskazania w uzasadnieniu decyzji przez WIOŚ, że przy określaniu wysokości kary pieniężnej wziął pod uwagę 7 pojazdów, należy podkreślić, iż dwa z ww. zdemontowanych pojazdów bezsprzecznie należały do skarżącego. Co prawda z analizy dokumentów w sprawie wynika, iż jeden z pojazdów znajdował się również na kontrolowanej posesji podczas kontroli przeprowadzonej przez WIOŚ w 2009 r., jednakże należy wskazać, iż wysokość wymierzonej skarżącemu kary pieniężnej stanowi najniższy wymiar kary pieniężnej jaki WIOŚ może nałożyć na podmiot prowadzący demontaż, zatem nawet za jeden zdemontowany pojazd wysokość kary pieniężnej nie mogłaby być niższa.

Należy wyjaśnić, iż zastosowana w treści decyzji terminologia "zużyte" oraz "nienadające się do użytkowania pojazdy" stanowi pełną nazwę rodzajów odpadów o kodzie (...)- zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy, oraz o kodzie (...) - zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy niezawierające cieczy i innych niebezpiecznych elementów znajdujących się na terenie kontrolowanej posesji (Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 27 kwietnia 2001 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz. U. z 2001 r. Nr 112, poz. 1206)).

Ponadto należy wskazać, iż jako odpady niebezpieczne zostały zakwalifikowane m.in. znajdujące się na kontrolowanej posesji baterie akumulatorowe. Ponadto WIOŚ wskazał, iż w trakcie kontroli stwierdzono wizualnie zanieczyszczenie gleby płynami eksploatacyjnymi, zatem w analizowanym przypadku przeprowadzenie badań punktowego zanieczyszczenia gleby ww. substancjami uznał za niezasadne.

Należy podkreślić, iż skarżący nie posiadał odpowiedniej decyzji zezwalającej na gospodarowanie odpadami w postaci pojazdów wycofanych z eksploatacji, a teren, na którym prowadził demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji nie spełniał wymagań określonych w rozporządzeniu Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 28 lipca 2005 r. w sprawie minimalnych wymagań dla stacji demontażu oraz sposobu demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. U. Nr 143, poz. 1206, z późn. zm.) - w szczególności,w zakresie zabezpieczenia terenu przed ewentualnymi wyciekami płynów eksploatacyjnych (teren magazynowania pojazdów wycofanych z eksploatacji był nieutwardzony, nieszczelny). Działalność skarżącego, polegająca na demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji, prowadzona była zatem poza stacją demontażu, czyli wbrew przepisom art. 5 ust. 2 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji.

Analizując kryteria, jakie zostały wzięte pod uwagę przez WIOŚ przy ustalaniu wysokości kary pieniężnej GIOS uznał, iż kara pieniężna w wysokości 10 000 zł jest adekwatna do naruszeń popełnionych przez skarżącego. Przy czym raz jeszcze należy podkreślić, iż jest to najniższy wymiar kary pieniężnej jaki WIOŚ może nałożyć na podmiot prowadzący demontaż pojazdów.

W opinii organu II instancji wymierzenie kary pieniężnej jest uzasadnione faktem prowadzenia przez skarżącego, poza stacją demontażu, działań polegających na usuwaniu z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów i substancji niebezpiecznych, w postaci płynów eksploatacyjnych i akumulatorów, wymontowywaniu z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia i części nadających się do ponownego użycia, tj. klap przednich i tylnych, opon, drzwi, zderzaków, układów zawieszenia, półosiek, reflektorów oraz elementów nadających się do odzysku lub recyklingu.

Jednakże należy wskazać, iż w sprawach dotyczących kar pieniężnych, o których mowa w art. 53a ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji stosuje się odpowiednio przepisy działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2012 r. poz. 749, z późn. zm.), z tym że uprawnienia organów podatkowych przysługują wojewódzkiemu inspektorowi ochrony środowiska.J Zatem wojewódzki inspektor ochrony środowiska może na podstawie art. 67a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2012 r. poz. 749, z późn. zm.), w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem podatnika lub interesem publicznym:

1)

odroczyć termin płatności kary pieniężnej lub rozłożyć zapłatę kary pieniężnej na raty;

2)

odroczyć lub rozłożyć na raty zaległości z tytułu kary pieniężnej wraz z odsetkami za zwłokę;

3)

umorzyć w całości lub w części zaległości z tytułu kary pieniężnej, odsetki za zwłokę lub opłatę prolongacyjną.

III. Skarżący wniósł do Sądu skargę na decyzję GIOŚ, podnosząc przeciwko zaskarżonemu orzeczeniu następujące zarzuty:

1) Naruszenia przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik spra1 mianowicie:

a)

art. 6 w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. polegające na naru: zasady praworządności, nie wyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego mai dowodowego oraz na jego dowolnej ocenie i niepodjęciu wszelkich ki niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy,

b)

art. 12 w zw. z art. 35 § 3 k.p.a. w zw. z art. 8 k.p.a. poprzez nieuzasadnione przędli postępowania i wydanie decyzji po upływie półtora roku od złożenia odwołań decyzji organu I-szej instancji, przez co została naruszona zasada szyt postępowania, skutkująca naruszeniem zasady pogłębiania zaufania wobec org administracji publicznej,

c)

art. 8 w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez nienależyte uzasadnienie zaskarżonej dec; uwagi na zawarcie w nim zbyt ogólnych stwierdzeń, co uniemożliwia realizację TA pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa oraz uniemożliwia doko; kontroli zaskarżonej decyzji, w szczególności niewyjaśnienie dlaczego organ uzn; dokonywałem demontażu oraz że pojazdy będące moją własnością stanowią odpad

2) Naruszenia przepisów prawa materialnego, a mianowicie:

a)

art. 3 pkt 6 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofany eksploatacji polegające na błędnej wykładni i jego zastosowanie, co stoi w sprzeczności; 6 i art. 7 k.p.a.

Uzasadniając zarzuty skargi, skarżący podniósł, co następuje:

1. Brak jest dowodów świadczących o tym, iż skarżący dokonywał poza stacją demontażu usunięcia z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych. Skarżący nigdy nie prowadził demontażu pojazdów, nie miał nawet do dokonywania tego typu czynności odpowiednich kwalifikacji, narzędzi czy zaplecza warsztatowego.

2. W chwili obecnej brak jest przepisów, określających wymagania techniczne dla pojazdów, pozwalających na precyzyjne określenie, kiedy pojazd staje się odpadem, tj. pojazdem wycofanym z eksploatacji. Do chwili obecnej minister właściwy do spraw transportu nie wydał rozporządzania, w którym określiłby wymagania techniczne dla pojazdów, których niespełnienie powoduje uznanie pojazdów za wycofane z eksploatacji. Brak jest więc podstaw by twierdzić, że pojazdy skarżącego są pojazdami wycofanymi z eksploatacji. Ich stan techniczny z całą pewnością nie wskazuje, że są one wyeksploatowane. Skarżący zamierza je naprawić, odrestaurować i z nich korzystać.

3. Uznanie pojazdów skarżącego za wycofane z eksploatacji jest bezprawne i godzi w podstawową zasadę praworządności wyrażoną w art. 6 k.p.a. Gdyby istniał przepis regulujący wymagania techniczne pojazdów o których mowa w art. 3a ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji można byłoby w niniejszej sprawie zbadać, czy samochody skarżącego je spełniają. Organy uznały, że pojazdy skarżącego są wycofane z eksploatacji bez żadnej podstawy prawnej, bez zgromadzenia żadnych dowodów na tę okoliczność. Warunkiem uznania danego przedmiotu za odpad (poza zaliczeniem go do odpowiedniej kategorii) jest ustalenie, iż posiadacz pozbywa się, zamierza pozbyć się lub do ich pozbycia się jest obowiązany.

4. Brak jest podstaw do tego, aby w niniejszej sprawie uwzględniać inne samochody znajdujące się na nieruchomości, aniżeli samochody stanowiące własność skarżącego. Organ nie podjął próby ustalenia, czyją własnością są pozostałe pojazdy. W lokalach znajdujących się na nieruchomości zamieszkuje około 50 osób. Skarżący jest właścicielem jedynie dwóch, przechowywanych na nieruchomości samochodów: (...), nr (...) oraz (...) - składak, nr (...). Z całą pewnością nie są one odpadami. Samochody są zarejestrowane, posiadają dowody rejestracyjne i były w trakcie naprawy, więc nie można uznać ich za pojazdy wycofane z eksploatacji. Motoryzacja jest pasją skarżącego, rzadko spotykane egzemplarze, takie jak wskazane powyżej, są dla skarżącego "perełkami motoryzacji" o znacznej wartości kolekcjonerskiej. Pojazdy te wymagają kapitalnego remontu, niemniej na razie, z uwagi na stan zdrowia skarżący nie mógł go przeprowadzić. Powyższe dowodzi również, że ze względu na stan zdrowia skarżący nie byłby w stanie dokonywać demontażu pojazdów. Skarżący nie miał nigdy zamiaru pozbycia się samochodów.

5. Wadliwa jest ocena organu odwoławczego, skarżący "zbierał pojazdy wycofane z eksploatacji". Znajdujące się w aktach spraw kopie umowy kupna - sprzedaży dwóch należących do niego samochodów jednoznacznie wskazują, że skarżący je kupił, płacąc "konkretną cenę". Pojazdy przedstawiają wartość handlową, były przedmiotem transakcji.

6. Przeprowadzona kontrola nie wykazała również, iż skarżący demontował pojazdy wycofane eksploatacji. Nie ma żadnego dowodu, w tym dowodu ze świadka, który potwierdziłby, że skarżący dokonywał czynności wymontowywania części, czy też elementów nadających się do odzysku i recyklingu. Podczas kontroli nie stwierdzono prowadzenia przez skarżącego prac demontażowych. Fakt posiadania przez skarżącego części używanych do samochodów nie przesądza o dokonywaniu nielegalnego demontażu. Skarżący wskazywał w swoich zastrzeżeniach do protokołu kontroli oraz w odwołaniu, skąd pochodzą te elementy, jedni organ odwoławczy pominął te okoliczności, nie odniósłszy się do twierdzeń skarżącego.

7. Zgodnie ze stanowiskiem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, aby konkretny pojazd można było uznać za odpad w rozumieniu przepisów o odpadach, to posiadacz takiego pojazdu winien wyrazić wolę pozbycia się takiego pojazdu Samo umieszczenie substancji na liście zawartej w rozporządzeniu Ministra Środowiska dnia 27 września 2001 r. w sprawie katalogu odpadów nie przesądza o tym czy dana substancja jest odpadem. W ślad za prawem Unii Europejskiej, wymagana jest konieczność "pozbycia się" substancji (Bartosz Clemenz, Praktyka prawa ochrony środowiska w Polsce w kontekście przystąpienia do Unii Europejskiej, Radca Prawny 2004/5/79). Jednakowe stanowisko prezentuje podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska na interpelację nr 4169, w której stwierdza, że to właściciel pojazdu decyduje, czy dany pojazd jest odpadem czy nie.

8. Kontrolujący nie sprawdzili stanu baterii akumulatorowej, a z góry przyjęli że jest ona niesprawna i w związku z tym stanowi odpad niebezpieczny.

9. Kolejną kwestią budzącą wątpliwości jest przyjęcie przez organ za udowodnione wystąpienie zanieczyszczenia gleby płynami eksploatacyjnymi na podstawie wizualnego stwierdzenia przez kontrolujących. Tylko pobranie odpowiednich próbek gleby i na ich podstawie wydanie opinii przez biegłego może stanowić dowód poświadczający zaistnienie takiego stanu. Już w trakcie kontroli skarżący kwestionował rzekome zanieczyszczenie, jednak kontrolujący odstąpili od pobrania próbek w celu zbadania gleby, tym samym nie dopełnili wszystkich istotny czynności w celu dokładnego wyjaśnienia sprawy. Okoliczność podnoszona przez organ odwoławczy, że badanie gleby nie było zasadne gdyż przedmiotem kontroli było zbadanie nielegalnego demontażu jest nietrafna. Zbadanie gleby było jednym z istotnych dowodów, które organ powinien przeprowadzić, żeby ustalić stan faktyczny sprawy.

10. Decyzje organów obu instancji nie zostały właściwie uzasadnione. Decyzje te operują zbyt ogólnymi stwierdzeniami, co uniemożliwia realizację zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa oraz uniemożliwia dokonanie kontroli zaskarżonej decyzji. Podstawową kwestią jest nieodniesienie się do twierdzeń skarżących i przedłożonych przez niego dowodów.

11. W odniesieniu do samochodu (...) nieprawdziwe jest twierdzenie, że był on pozbawiony układu hamulcowego. Gdyby tak było samochód nie mógłby stać na kołach, gdyż są one montowane do tarcz hamulcowych. Natomiast brak kół kontrolujący z pewnością by dostrzegli. Ponadto fakt pozostawania samochodu (...) bez ogumienia i felg nie przesądza o tym, ze jest on odpadem. W odniesieniu do tego pojazdu organ posunął się ze zbyt daleko idącą wyobraźnią. Gdyby pojazdy były na tyle uszkodzone, że nie mogłyby uczestniczyć w mchu drogowych zostałyby zatrzymane ich dowody rejestracyjne przez Policję, a to nie miało miejsca. Nie można stwierdzić stanu pojazdu ani jego przydatności w trakcie naprawy. Podążając za rozumowaniem organu, każdy pojazd będący w naprawie stanowi odpad. Takiego stanowiska nie można zaakceptować.

12. Na koniec podkreślić należy, że organ odwoławczy naruszył termin do załatwienia sprawy. Zgodnie z art. 35 § 1 k.p.a. załatwienie sprawy w postępowaniu odwoławczym powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca od otrzymania odwołania. W przedmiotowej sprawie decyzja organu odwoławczego została wydana po upływie 1,5 roku. Jest to zdecydowanie za długi okres czasu. Jednocześnie skarżący nie został poinformowany o przedłużeniu postępowania. Organ odwoławczy złamał zasadę szybkości postępowania, a przy tym także zasadę pogłębiania zaufania do organów władzy publicznej. Postępowanie administracyjne nie może być prowadzone w sposób jak w niniejszej sprawie. Skarżący nie został poinformowany o przedłużeniu postępowania, ani o tym na jakim etapie jest postępowanie.

V. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie.

VI. Na rozprawie przed Sądem w dniu 29 listopada 2013 r. skarżący podtrzymał twierdzenia zawarte w skardze, podnosząc jednocześnie, że pewne zaniedbania, do których doszło z jego strony przy utrzymaniu porządku na nieruchomości, były wynikiem zdarzeń o charakterze nadzwyczajnym, tj. choroby skarżącego oraz jego żony oraz koniecznością zajmowania się gospodarstwem rolnym, położnym w innym miejscu, aniżeli przedmiotowa nieruchomość.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

VII. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269; dalej "p.p.s.a.") sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego artykułu, kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.

Na podstawie art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.

Uwzględnienie przez sąd administracyjny skargi na orzeczenie organu administracji publicznej jest dopuszczalne tylko w razie stwierdzenia naruszeń prawa wymienionych w art. 145 § 1 p.p.s.a.

W świetle art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie:

1)

uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi:

a)

naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy,

b)

naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego,

c)

inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy;

2)

stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub w innych przepisach;

3)

stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub w innych przepisach.

Naruszeń, które mogłyby stanowić podstawę do zastosowania w niniejszej sprawie środków, o których mowa powyżej, Sąd nie stwierdził.

VIII. Kontrola legalności zaskarżonej decyzji GIOŚ prowadzi do następujących wniosków:

1. Przepis art. 53a ust. 1 ustawy przewiduje sankcje administracyjną w postaci kary pieniężnej od 10.000 do 300 000 złotych za dokonywanie następujących czynności poza stacją demontażu:

1)

usunięcie z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, w tym płynów,

2)

wymontowanie z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia,

3)

wymontowanie z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku lub recyklingu.

Kary pieniężne, o których mowa w ust. 1, wymierza, w drodze decyzji, wojewódzki inspektor ochrony środowiska (art. 53a ust. 2 ustawy).

Przy ustalaniu wysokości kary pieniężnej, o której mowa w ust. 1, należy uwzględnić stopień szkodliwości czynu, w szczególności zakres naruszeń, ilość odpadów, rodzaj stwarzanego zagrożenia dla środowiska oraz okoliczności uprzedniego naruszenia przepisów o odpadach (art. 53a ust. 4 ustawy).

W sprawach dotyczących kar pieniężnych, o których mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepisy działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa, z tym że uprawnienia organów podatkowych przysługują wojewódzkiemu inspektorowi ochrony środowiska (art. 53a ust. 5 ustawy).

2. W ocenie Sądu, rozpoznawszy na skutek odwołania skarżącego od decyzji WIOŚ ponownie sprawę wymierzenia skarżącemu kary na podstawie cytowanego wyżej przepisu, zasadnie uznał GIOŚ, że przesłanki do wymierzenia przedmiotowej kary wystąpiły. Wbrew zarzutom skargi w postępowaniu administracyjnym zebrano, rozpatrzono i oceniono w sposób wyczerpujący i prawidłowy materiał dowodowy, dający podstawy do uznania, że skarżący dopuścił się działań wymienionych w hipotezie art. 53a ust. 1 ustawy.

3. Zasadniczy dowód w sprawie stanowi protokół z kontroli nieruchomości skarżącego przeprowadzonej przez WIOŚ w dniach 22 września - 6 października 2011 r., oparty na wynikach oględzin nieruchomości, mających miejsce w dniu 22 września 2011 r. Z przywołanego protokołu wynika, że na przedmiotowej posesji znajdowało się 15 pojazdów osobowych, z których część stanowiły pojazdy niekompletne, powypadkowe, posiadające widoczne ślady uszkodzeń mechanicznych oraz elementów karoserii (karta 4 protokołu), obok pojazdów na gruncie znajdowały się różnego rodzaju części samochodowe (wyszczególnione przez organ), części takie znajdowały się również wewnątrz jednego z budynków gospodarczych (k.4 protokołu). Na powierzchni gruntu widoczne były miejsca zanieczyszczenia wierzchnich warstw gleby płynami eksploatacyjnymi. Podkreślenia wymaga, że protokół zawiera charakterystykę każdego z ujawnionych pojazdów, obejmującą w szczególności opis stanu technicznego (k.5 - 9 protokołu). Z charakterystyki tej wynika, że 7 spośród wskazanych wyżej 15 pojazdów zostało poddane demontażowi. Pięć z nich należy uznać za odpad o kodzie (...) - zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy, niezawierające cieczy i innych niebezpiecznych elementów, natomiast dwa dalsze, za odpad o kodzie (...) - zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy (k.9 protokołu).

4. Zarzuty skargi nie zasługują na uwzględnienie. Nie można zgodzić się ze skarżącym, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do stwierdzenia, że skarżący dokonywał poza stacją demontażu czynności, o których mowa w art. 53a ust. 1 ustawy, albowiem skarżący nie ma do dokonywania tego typu czynności odpowiednich kwalifikacji, narzędzi czy zaplecza warsztatowego, a nie zebrano dowodów, w szczególności dowodów ze świadków, że skarżący zakazanych działań dokonywał. Względy racjonalnego rozumowania oraz doświadczenia życiowego przemawiają w ocenie Sądu za tym, aby w sytuacji stwierdzenia na danej nieruchomości pojazdów samochodowych poddanych demontażowi, części pochodzących z tego demontażu, śladów usuwania płynów eksploatacyjnych, za osobę dokonującą tych czynności (osobiście, czy też przy pomocy innych osób, działających na jej zlecenie) uznawać osobę faktycznie administrującą tą nieruchomością, tj. w niniejszej sprawie skarżącego. Nie sposób bowiem przyjąć, aby tak znacznej ingerencji w sposób zagospodarowania nieruchomości dopuszczały się osoby trzecie, nieznane skarżącemu, posiadającemu nie tylko tytuł prawny do nieruchomości, ale sprawującemu nad nią bieżący zarząd. Nie zasługują zatem na wiarę twierdzenia skarżącego, że za gromadzenie na nieruchomości, której jest współwłaścicielem, pojazdów samochodowych oraz ewentualnie za dokonywanie czynności, o których mowa w art. 53a ust. 1 ustawy, mogą być odpowiedzialni bliżej nieustalani lokatorzy domu wielorodzinnego, znajdującego się na przedmiotowej nieruchomości.

Wyniki kontroli, w tym w szczególności zawarta w protokole charakterystyka ujawnionych na nieruchomości pojazdów samochodowych, poddanych demontażowi nie pozostawia najmniejszych wątpliwości co do tego, że pojazdy te stanowiły odpady w rozumieniu przepisów o odpadach, w konsekwencji powyższego brak jest podstaw do zakwestionowania oceny organów, że przedmiotowe pojazdy są pojazdami wycofanymi z eksploatacji.

Wbrew zarzutom skargi w niniejszej sprawie nie zachodziła konieczność szczegółowego ustalania przez organy stanu prawnego poddanych demontażowi pojazdów samochodowych, tj. ustalania właścicieli tychże pojazdów. Z punktu widzenia przedmiotu postępowania administracyjnego (wymierzenia kary za dokonanie poza stacją demontażu czynności, o których mowa w art. 53a ust. 1 ustawy) istotne jest bowiem wyłącznie to, że skarżący dokonał demontażu tychże pojazdów (i innych niedozwolonych czynności). Dokonywanie poza stacją demontażu czynności, o których mowa w art. 53 ust. 1 ustawy, wobec czyichkolwiek pojazdów, niekoniecznie zatem pojazdów, stanowiących własność osoby dokonującej demontażu, rodzi odpowiedzialność przewidzianą w tym przepisie.

Nawet przy hipotetycznym założeniu, że dwa bezsprzecznie należące do skarżącego pojazdy, nie były poddane demontażowi (aczkolwiek w ocenie Sądu ustalania i oceny organów w tym zakresie są trafne), to nie zmieniłoby to faktu prowadzenia przez skarżącego niedozwolonej działalności (w odniesieniu do pozostałych pięciu pojazdów). Materiał dowodowy sprawy nie daje podstaw do wnioskowania, że osobą odpowiedzialną za demontaż pozostałych pojazdów jest inna osoba aniżeli skarżący.

Wbrew twierdzeniom skargi brak jest wystarczających podstaw do zakwestionowania ustaleń osób kontrolujących nieruchomość skarżącego w odniesieniu do stanu baterii akumulatorowej, czy też zanieczyszczenia gleby płynami eksploatacyjnymi na podstawie wizualnego stwierdzenia przez kontrolujących. Ocena tych elementów stanu faktycznego, nie wykazujących się znacznym stopniem złożoności, nie wymagała bowiem wiadomości specjalnych (tekst jedn.: wiadomości posiadanych przez biegłego) i mogła być wiarygodnie dokonana przez pracowników WIOŚ, dysponujących, jako pracownicy organu wyspecjalizowanego w ochronie środowiska, dostateczną wiedzą w tym zakresie.

Kwestia ewentualnego prowadzenia postępowania odwoławczego z naruszeniem terminów przewidzianych w art. 35 k.p.a., nie ma wpływu na ocenę prawidłowości zaskarżonej decyzji GIOŚ. W toku postępowania odwoławczego skarżący, o ile pozostawał w przekonaniu, że GIOŚ pozostaje w bezczynności lub przewlekłości, był uprawniony do skorzystania ze środków prawnych, o których mowa w art. 37 k.p.a. i art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a.

W świetle powyższego uznać należy, że skarga nie ma usprawiedliwionych podstaw, w konsekwencji czego podlega oddaleniu.

Z powyższych względów, na podstawie art. 151 p.p.s.a. Sąd orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.