Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2660307

Wyrok
Sądu Okręgowego w Elblągu
z dnia 25 października 2017 r.
IV Pa 41/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SO Renata Żywicka.

Sędziowie SO: Alicja Romanowska /spr./, Tomasz Koronowski.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Elblągu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 11 października 2017 r. w Elblągu na rozprawie sprawy z powództwa J.K. przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w (...) o odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę na skutek apelacji wniesionej przez powoda od wyroku Sądu Rejonowego w Ostródzie z dnia 19 czerwca 2017 r., sygn. akt IVP 6/16

I. zmienia zaskarżony wyrok i zasądza od pozwanego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w (...) na rzecz powoda J.K. kwotę 36.000,00 zł (trzydzieści sześć tysięcy złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 19 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę,

II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 360 zł (trzysta sześćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu za I instancję,

III. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 150 zł (sto pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu za instancję odwoławczą.

Uzasadnienie faktyczne

Powód J.K. złożył pozew przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w (...) o zasądzenie odszkodowania w kwocie 36.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami do dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia oraz zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

W uzasadnieniu pozwu wskazał, że był zatrudniony w pozwanym Szpitalu na stanowisku dyrektora zarządu, na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony. W dniu 28 grudnia 2016 roku otrzymał rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie dyscyplinarnym, z powodu braku należytego zarządzania spółką. W ocenie powoda, przyczyna wskazana w piśmie rozwiązującym jest nieprawdziwa, a oświadczenie o rozwiązaniu stosunku pracy bez wypowiedzenia nastąpiło po upływie miesięcznego terminu, o którym mowa w art. 52 § 2 kp. Ponadto oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę złożone zostało przez Radę Nadzorczą, a nie Zgromadzenie Wspólników, a zatem już tylko z powodu niewłaściwej reprezentacji pracodawcy, przysługuje powodowi odszkodowanie na podstawie art. 56 kp.

Pozwany (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w (...) wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew argumentował, że przyczyny rozwiązania umowy o pracę oraz zastosowany tryb były prawidłowe. Pozwany zachował również termin miesięczny, albowiem wiedzę o okolicznościach uzasadniających rozwiązanie stosunku pracy w tym trybie powziął w dniu 9 grudnia 2015 roku. Nadto wskazał, że reprezentacja pozwanej spółki również była prawidłowa, albowiem do złożenia oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę z powodem uprawniona była Rada Nadzorcza spółki, na podstawie art. 210 ksh.

Sąd Rejonowy w Ostródzie IV Wydział Pracy wyrokiem z dnia 19 czerwca 2017 r. w sprawie IVP 6/16 oddalił powództwo/ pkt I/ i zasądził od powoda J.K. na rzecz pozwanego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w (...) kwotę 197 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Rozstrzygnięcie oparto o następujące ustalenia i rozważania:

Powód J.K. był zatrudniony w (...) Sp. z o.o. w (...) na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony z dnia 12 marca 2008 roku, na stanowisku dyrektora zarządu, w pełnym wymiarze czasu pracy. Wynagrodzenie powoda obliczone jak ekwiwalent za urlop wynosiło 12.000 zł.

Za lata 2008-2104 powód uzyskał absolutorium z tytułu pełnienia funkcji dyrektora Zarządu pozwanej spółki.

Na zaciągnięcie przez zarząd pozwanej spółki zobowiązań przekraczających kwotę 100 000 zł wymagana była uchwała wspólników.

W dniu 9 marca 2009 roku powód w imieniu pozwanej spółki zawarł z G.B. i R.I. umowę udostępnienia budynku parterowego o powierzchni 220 m2 zlokalizowanego na terenie szpitala na działce 81/6 tzw. "budynku po pralni" w celu jego adaptacji na budynek z pomieszczeniami poradni specjalistycznych. Użytkownicy zobowiązali się do przeprowadzenia remontu obiektu i jego adaptacji na poradnie specjalistyczne na własny koszt. Właściciel zobowiązał się do zawarcia z użytkownikiem umowy najmu na okres 10 lat z możliwością jej przedłużenia. W dniu 15 maja 2009 roku strony zawarły umowę najmu wymienionego budynku na czas określony do 31 grudnia 2019 roku. Przedmiot najmu miał zostać wyremontowany i adaptowany na potrzeby działalności medycznej na koszt i ryzyko najemców na zasadach określonych odrębną umową. Wysokość czynszu miała zostać ustalona po oddaniu do użytku przedmiotu najmu.

W dniu 2 lutego 2010 roku powód zwrócił się do Zarządu Powiatu (...) o indywidualne ustalenie stawek czynszu dla najemców budynku po byłej pralni wskazując, że nakłady dla na remont i adaptację budynku wyniosły 330.000 zł. Wystąpił z wnioskiem o odstąpienie od naliczania czynszu wobec p. B. oraz o obniżenie czynszu dla p. I. o 75% stawki podstawowej.

W dniu 6 sierpnia 2014 roku J.K. zawarł w imieniu pozwanego z (...) umowę najmu lokalu użytkowego o pow. 21,60 m2 w budynku poradni (...) w (...) przy ul. (...). Lokal wynajęto w celu udzielania świadczeń zdrowotnych w zakresie stomatologii. Czynsz najmu strony ustaliły na 100 zł netto plus podatek VAT. Umowa została zawarta na czas określony od 6 sierpnia 2014 roku do 31 grudnia 2015 roku. Strony przewidziały możliwość niezwłocznego rozwiązania umowy, jeżeli najemca będzie zalegać z czynszem najmu za dwa pełne okresy płatności lub dopuści się naruszenia innych postanowień umowy. W czasie trwania umowy każda ze stron mogła ją wypowiedzieć z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia.

W dniu 4 listopada 2011 roku powód w imieniu pozwanego zawarł z A.W.I. umowę najmu budynku parterowego o powierzchni 220 m2 zlokalizowanego na terenie (...) w (...), na działce nr (...), tzw. (...) za zapłatą czynszu w kwocie 200 zł miesięcznie. Umowa została zawarta na 10 lat z możliwością dalszego jej przedłużenia.

W dniu 11 sierpnia 2014 roku J.K. zawarł w imieniu pozwanego z (...) poradnią (...) w (...) umowę o udostępnienie pomieszczeń w budynku na działce objętej księgą wieczystą nr (...) poradni (...) o pow. 120 m2 z przeznaczeniem na prowadzenie poradni stomatologicznej w połowie pomieszczeń. Użytkownik zobowiązał się do przeprowadzenia remontu pomieszczeń na własny koszt. Właściciel zobowiązał się do zawarcia z użytkownikiem umowy najmu na okres 10 lat z możliwością przedłużenia i obniżenia czynszu najmu w sposób uwzględniający poniesione nakłady. Z dniem 30 września 2015 roku ww. umowa utraciła moc.

W dniu 23 września 2015 roku powód zawarł w imieniu pozwanego szpitala z NZOS (...) umowę najmu lokalu znajdujących się w budynku poradni (...) o pow. 60,115 m2 przy ul. (...) w (...) na czas określony do 30 września 2025 roku. Oddano najemcy lokale w przyziemiu budynku poradni (...) o łącznej powierzchni 60,115 m2 z przeznaczeniem na prowadzenie poradni stomatologicznej. Czynsz najmu strony ustaliły na stawkę 10,50 zł netto za 1 metr kwadratowy, płatny do 15 dnia każdego miesiąca. Wskazano, że najemca poniósł nakłady na remont i adaptację budynku w kwocie 99 444, 34 zł.

W związku z ww. umowami najmu na terenie (...) powstały gabinety lekarskie - (...), (...) i (...) oraz (...). W związku z nakładami poniesionymi na kapitalny remont budynku po "(...)" R.I. i G.B. oraz K.W. płacili pozwanemu niski czynsz. Użyczali również szpitalowi część pomieszczeń, w których powstał oddział (...).

Od 2008 r. (...) współpracował z władzami miejskimi L., zapewniając mieszkańcom obsługę ambulatoryjną w niedziele i święta. Z uwagi dotychczasową dobrą współpracę, jak również potrzeby mieszkańców L. i możliwość realizacji świadczeń medycznych na ich rzecz przez Szpital (...), powstał pomysł utworzenia przez szpital poradni specjalistycznej w L.. Dla celów uruchomienia tej poradni powód, reprezentując pozwanego zawarł z PHU (...) sp.j. umowy najmu pomieszczeń w budynku przy ul. (...) w L., gdzie powstała Przychodnia "(...)".

W dniu 1 października 2011 roku powód zawarł w imieniu pozwanego (jako najemca) z PHU (...) sp.j. umowę najmu lokali na parterze budynku przy ul. (...) w L. o powierzchni 203 m2 na czas nieoznaczony. Wynajmujący wyraził zgodę na dokonanie przez najemcę dostosowania lokalu do jego potrzeb tj. robót remontowo-adaptacyjnych na piętrze w zakresie nie naruszającym konstrukcji całego budynku. Adaptacja, modernizacja i remont wynajmowanego lokalu miały być przeprowadzone przez najemcę we własnym zakresie i na własny koszt. Wskazano, że najemcy nie przysługuje prawo żądania zwrotu nakładów poniesionych na ww. cele. Miesięczny czynsz najmu wynosił 4.305 zł. W dniu 1 października 2011 roku strony podpisały aneks, na mocy którego ustaliły wysokość czynszu najmu za miesiące luty 2012 roku, marzec 2012 roku, kwiecień 2012 roku na 61,50 zł brutto.

W dniu 17 sierpnia 2012 roku powód zawarł w imieniu pozwanego (jako wynajmujący) z PHU (...) sp.j. (jako najemca) umowę najmu lokali na pierwszym piętrze budynku przy ul. (...) w L. - o powierzchni 145 m kw. Wynajmujący wyraził zgodę na dokonanie przez najemcę dostosowania lokalu do jego potrzeb tj. robót remontowo-adaptacyjnych na piętrze w zakresie nie naruszającym konstrukcji całego budynku. Adaptacja, modernizacja i remont wynajmowanego lokalu miało być przeprowadzone przez najemcę we własnym zakresie i na własny koszt. Wskazano, że najemcy nie przysługuje prawo żądania zwrotu nakładów poniesionych na ww. cele. Umowa najmu została zawarta na czas nieoznaczony. Umowa mogła być rozwiązana w każdym czasie na mocy porozumienia stron oraz za wypowiedzeniem 6 miesięcznym ze skutkiem na koniec miesiąca kalendarzowego. Czynsz miesięczny od dnia podpisania umowy do dnia 31 marca 2013 roku strony ustaliły na 50 zł netto a od kwietnia 2013 roku na 2.500 zł netto plus podatek VAT.

Powód w dniu 5 marca 2014 roku podpisał z PHU (...) sp.j. porozumienie, na podstawie którego, w związku z planowaną rozbudową budynku przy ul. (...) w L., strony umowy ustaliły jednolitą stawkę czynszu dla całej powierzchni najmu na 23 zł netto za metr kwadratowy oraz wprowadziły jeden okres trwania obu umów najmu - z 1 października 2011 roku i 17 sierpnia 2012 roku na czas określony do 30 czerwca 2024 roku. W przypadku wcześniejszego wypowiedzenia umów najmu, wynajmujący zobowiązał się zapłacić karę umowną w wysokości łącznego czynszu za okres od dnia wypowiedzenia umowy do końca okresu obowiązywania umowy. Jednocześnie wskazano, że wynajmujący odda najemcy do używania lokale w dobudowanej części budynku o łącznej powierzchni 310 m kw. Czynsz płatny miesięcznie w wysokości 23 zł netto za metr kwadratowy powierzchni. Następnie, aneksem z dnia 1 października 2015 roku strony obniżyły czynsz do kwoty 3.000 zł miesięcznie od 1 października 2015 roku do 3 marca 2015 roku.

Na adaptację budynku Przychodni "(...)" pozwany poniósł nakłady w łącznej kwocie ponad 400.000 zł. Otwarcie przychodni miało miejsce w 2012 roku. Pomysł otwarcia przychodni J.K. konsultował z (...) Dyrektorem Narodowego Funduszu Zdrowia. Przychodnia świadczyła usługi komercyjne, jednak celem było uzyskanie finansowania z NFZ. Po pewnym czasie, z uwagi na zmianę przez NFZ zasad zawierania kontraktów z poradniami specjalistycznymi polegającą na wstrzymaniu przyznawania nowych kontraktów i przedłużaniu dotychczasowych, uzyskanie kontraktu na poradnie specjalistyczne nie było możliwe. Z tego względu powód rozpoczął działania mające na celu uruchomienie w budynku przychodni podstawowej opieki zdrowotnej. Było to uzasadnione ze względu na znaczną liczbę mieszkańców L. i okolic obsługiwanych przez jedną przychodnię rodzinną. Realizacja tego celu była uzależniona od możliwości dysponowania większą powierzchnią lokalu. W 2014 roku rozbudowano przychodnię, aby móc uruchomić medycynę rodzinną. Przeszkodą w realizacji tego celu były problemy z uzyskaniem pozytywnej opinii sanitarnej. W lipcu 2015 roku, w związku ze stratami, które generowała przychodnia, na skutek braku kontraktu z NFZ, Zarząd Powiatu podjął decyzję o odstąpieniu od świadczenia usług medycznych w L.. W umowę najmu budynku przychodni wstąpić miała inna spółka, do czego ostatecznie nie doszło.

Wiedzę na temat umów najmu zawartych z lekarzami G.B. i R.I. pozwany posiadał już w sierpniu 2015 roku. Wówczas skontrolował również dwie umowy najmu z 2011 roku i 21012 roku - w zakresie wynajmu pomieszczeń Przychodni "(...)" w L..

W dniu 18 sierpnia 2015 roku odbyło się posiedzenie Rady Nadzorczej (...). Przedmiotem obrad Rady było zapoznanie się z umowami najmu dotyczącymi gabinetów lekarskich na prywatną praktykę, umowami najmu związanymi z uruchomieniem Przychodni "(...)" oraz kontraktów z lekarzami na świadczenie usług medycznych. W związku z powyższym, zobowiązano J.K. pismem z dnia 14 sierpnia 2015 roku do przedłożenia do dnia posiedzenia Rady kompletu umów najmu wynajmowanych gabinetów lekarskich, umów najmu związanych z funkcjonowaniem "(...)" oraz kontraktów z lekarzami na świadczenie usług medycznych. Powód nie przedłożył Radzie Nadzorczej wszystkich żądanych dokumentów, albowiem nie przedłożył porozumienia z dnia 5 marca 2014 roku zawartego z PHU (...) sp.j. i aneksu do tego porozumienia z dnia 1 października 2015 roku W związku ze stratami jakie poniósł pozwany w 2014 roku, w dniu 8 grudnia 2015 roku odbyło się spotkanie w gabinecie Starosty (...), w którym uczestniczył powód, Z.Z., K.F., E.K.G. i K.T.. Wówczas pozwany dowiedział się o zawarciu przez powoda porozumienia w dniu 5 marca 2014 roku dotyczącego najmu pomieszczeń "(...)" w L.. J.K. przekazał pozwanemu kopie umów z 1 października 2011 roku, 17 sierpnia 2012 roku, porozumienia z dnia 5 marca 2014 roku oraz aneksu do porozumienia z dnia 1 października 2015 roku w dniu 9 grudnia 2015 roku - celem kontroli. Na spotkaniu J.K. wyjaśnił, że niski czynsz najmu za pomieszczenia wynajmowane na poradnie specjalistyczne wynikał z konieczności rozliczenia poniesionych przez najemców nakładów na nieruchomość.

Umowa najmu zawarta z PHU (...) sp.j. oraz przychody otwartej tam Przychodni "(...)" stały się przedmiotem obrad Rady Nadzorczej pozwanego w dniu 15 grudnia 2015 roku.

Uchwałą Rady Nadzorczej pozwanego z dnia 28 grudnia 2015 roku odwołano z dniem 31 grudnia 2015 roku J.K. ze stanowiska dyrektora zarządu oraz NZOZ. Jednocześnie rozwiązano z powodem umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych tj. obowiązku dbania o dobro zakładu pracy, ochrony jego mienia oraz przestrzegania przepisów prawa i umowy spółki poprzez:

1. zawieranie umów z najemcami na niekorzystnych warunkach finansowych nie uwzględniając wskazań Zgromadzenia Wspólników i Rady Nadzorczej co do ustalania wysokości czynszu i rozliczania dokonywanych przez najemców nakładów, zawarcie w związku z prowadzeniem działalności w L. niekorzystnych dla spółki umów najmu bez możliwości żądania zwrotu nakładów w sytuacji, gdy brak było gwarancji opłacalności prowadzenia tej działalności w związku z brakiem kontraktu z NFZ oraz nierentownością przedsięwzięcia, mimo pomocy finansowej udzielonej Powiatowi (...) przez Miasto L. w związku z uruchomieniem przychodni (...) dostępnej dla mieszkańców tego miasta,

2. zmianę umów wymienionych w pkt 1 na jeszcze bardziej niekorzystne dla spółki poprzez likwidację możliwości wcześniejszego ich wypowiedzenia, zmianę okresu/terminu, na który zostały zawarte z nieokreślonego na określony, wzrost stawki czynszu i powierzchni najmu, wprowadzeniu ogromnych, z uwagi na wysokość czynszu od dnia wypowiedzenia do końca okresu obowiązywania umowy - 31 grudnia 2024 roku kar umownych za niezgodne z umową wypowiedzenie - co skutkuje bezpośrednim narażeniem spółki na znaczne szkody finansowe oraz uniemożliwia odzyskanie bezzasadnie poniesionych wydatków,

3. dokonywanie nakładów wymienionych w pkt 1 w krótkich odstępach czasu, w kilku transzach, każdorazowo w kwotach nieprzekraczających 100.000 zł mimo, że ich suma wielokrotnie przekroczyła tę kwotę, podczas gdy taka czynność wymaga, zgodnie z umową spółki, uzyskania zgody zgromadzenia wspólników - co stanowiło celowe i kierunkowe działanie powoda - bezpośrednio w celu uniknięcia uzyskiwania zgody zgromadzenia wspólników na wątpliwe pod względem racjonalności i ekonomii wydatki z budżetu spółki,

4. nieudzielanie wszechstronnej informacji zgromadzeniu wspólników i radzie nadzorczej o sytuacji spółki w tym co do Przychodni (...), pomimo kierowanych w tym zakresie próśb i wniosków,

5. nieudostępnianie wszystkich dokumentów żądanych przez zgromadzenie wspólników oraz radę nadzorczą w toku kontroli zarządzonej przez wspólnika, kontrola została przeprowadzona na skutek pisma Zgromadzenia Wspólników (...) z dnia 16 września 2015 roku. Wynikiem trwającej do dnia 12 października 2015 roku kontroli było ustalenie, że powstała szkoda na skutek działań J.K. Dyrektora Spółki pełniącego funkcję zarządu. Jej ostateczną wysokość na bazie posiadanych dokumentów określono w dniu 28 grudnia 2015 roku, co potwierdza pismo stanowiące załącznik do uchwały.

Wskazano, że o wymienionych wyżej okolicznościach pracodawca powziął wiedzę w dniu 9 grudnia 2015 roku.

W 2016 roku CBA przeprowadziło w pozwanym szpitalu kontrolę w przedmiocie rozporządzania mieniem przez Zarząd Szpitala.

Komenda Wojewódzka Policji w O. prowadzi śledztwo w sprawie (...) o popełnienie przez powoda przestępstwa z art. 587 ksh i 296 § 1 kk.

W ocenie Sadu Rejonowego powództwo jako bezzasadne podlegało oddaleniu.

Stan faktyczny w przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy ustalił w oparciu o zgromadzone w sprawie dokumenty, zeznania świadków E.K.-G., U.R., K.T., E.D., T.M., R.L. i K.C., które nie wzbudziły wątpliwości Sądu I instancji w zakresie swej wiarygodności. Dowody znajdujące się w aktach sprawy (w tym aktach osobowych) w pełni korespondują ze sobą i składają się na ustalony w sprawie stan faktyczny. Nie były one kwestionowane przez strony postępowania, a nadto nie zachodziły również żadne wątpliwości, co do ich formy bądź treści.

W ocenie Sądu Rejonowego zeznania świadków E.K.-G., U.R., K.T. są wiarygodne i korespondują z pozostałym materiałem dowodowym. Wymienieni świadkowie w sposób obiektywny i szczery przedstawili okoliczności związane z budową Przychodni "(...)", nakłady poczynione przez pozwanego na adaptację budynku oraz termin, w jakim pozwany powziął wiadomość o porozumieniu zawartym przez powoda z wynajmującym budynek przychodni w marcu 2014 roku. Zeznania świadków E.D., T.M., R.L. i K.C. również zasługują na wiarę, albowiem są konsekwentne i pozbawione wewnętrznych sprzeczności. Świadkowie podali, iż inwestycja poczyniona na budowę "(...)" w L. była sukcesem dla miasta L.. Potwierdzili okoliczności związane z zawieraniem przez J.K. umów najmu i nakłady poczynione na wymienioną przychodnię. R.L. i T.M. wskazywali również, że Rada Nadzorcza pozwanego wiedzę na temat porozumienia z dnia 5 marca 2014 roku powzięła dopiero w grudniu 2015 roku.

Zeznania stron, jako pochodzące od osób bezpośrednio zainteresowanych konkretnym rozstrzygnięciem przedmiotowej sprawy, Sąd potraktował z dużą dozą ostrożności, dając im wiarę w zakresie, w jakim pokrywały się z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie i nie były ze sobą sprzeczne.

Sąd Rejonowy uznał za wiarygodny dowód z przesłuchania powoda w zakresie, w jakim wskazał na okoliczności w jakich zawierał poszczególne umowy najmu, potrzebę otwarcia Przychodni "(...)" w L. ze względu na potrzeby mieszkańców L. i interes pozwanego szpitala, jak również trudności jakie powstawały w toku realizacji tego przedsięwzięcia, powodujące konieczność zmiany profilu działalności z poradni specjalistycznych na podstawową opiekę zdrowotną. W okolicznościach przedmiotowej sprawy nie ulega wątpliwości, że powód zrealizował szereg przedsięwzięć korzystnych dla szpitala, doprowadził do jego oddłużenia i był dyrektorem cenionym przez władze powiatu (...), cieszącym się dużym zaufaniem. Dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy powyższe okoliczności nie miały jednak decydującego znaczenia, bowiem decydująca była ocena zasadności przyczyn rozwiązania umowy o pracę wskazanych w treści uchwały Rady Nadzorczej z dnia 28 grudnia 2015 r.

W przedmiotowej sprawie spór między stronami sprowadzał się do ustalenia, czy pozwany dokonując rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia na zasadzie art. 30 § 1 pkt 3 w zw. z art. 52 § 1 pkt 1 k.p. uczynił to z uzasadnionych przyczyn i w sposób prawidłowy, tj. czy przyczyny wskazane w piśmie rozwiązującym były prawdziwe oraz czy nie doszło do naruszenia przepisów prawa pracy o rozwiązaniu umów o pracę w tym trybie. Powód bowiem w toku całego procesu konsekwentnie wskazywał, że pozwany przekroczył termin miesięczny, o którym mowa w art. 52 § 2 kp, a nadto uprawnień do złożenia oświadczenia rozwiązującego nie posiadała Rada Nadzorcza pozwanego szpitala. Wskazywał również, że nie naruszył w sposób ciężki obowiązków pracowniczych albowiem działał dla dobra pozwanego szpitala.

Pozwany z kolei argumentował, że rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia było uzasadnione, a zastosowany tryb prawidłowy. Pozwany zachował również termin miesięczny, albowiem wiedzę o okolicznościach uzasadniających rozwiązanie stosunku pracy w tym trybie powziął w dniu 9 grudnia 2015 roku. Nadto wskazał, że reprezentacja pozwanej spółki w zakresie złożonego oświadczenia woli również była prawidłowa, albowiem do złożenia oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę z powodem uprawniona była Rada Nadzorcza spółki, na podstawie art. 210 ksh.

Odnosząc się do kwestii prawidłowej reprezentacji spółki przy składaniu oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę z powodem bez wypowiedzenia Sąd I instancji wskazał, że powołanie i odwołanie do zarządu spółki kapitałowej co do zasady powoduje powstanie lub ustanie tylko stosunku organizacyjnego. O tym czy łączy strony inny stosunek prawny decyduje zawarcie odrębnej umowy (por. wyrok SN z 14 lutego 2001 r., I PKN 258/00, OSNP Nr 23/2002, poz. 565). Dopuszczalne jest zarówno zatrudnienie członków zarządu spółki kapitałowej w ramach stosunku pracy, jak i niepracowniczych stosunków zatrudnienia (zob. wyrok SN z 17 maja 1995 r., I PRN 14/95, OSNP Nr 21/1995, poz. 263). Dalej zważyć należy, że stosunek pracy jest zawsze odrębnym stosunkiem prawnym od członkostwa w zarządzie spółki kapitałowej, w którego zakresie członek zarządu jest osobą trzecią względem spółki (zob. wyrok SN z 07 stycznia 2000 r., I PKN 404/99, OSNP Nr 10/2001, poz. 347), o treści zaś jego praw pracowniczych decyduje treść stosunku pracy (zob. wyrok SN z 18 grudnia 2002 r., I PK 296/02, PP Nr 7-8/2003, poz. 49).

Art. 203 ksh stanowi, że członek zarządu spółki z o.o. może być w każdym czasie odwołany uchwałą wspólników. Odwołanie "w każdym czasie" oznacza, że do odwołania może dojść w każdym momencie i bez ograniczenia jakąkolwiek przyczyną (zob. wyrok SA w Warszawie z 19 grudnia 1997 r. I ACa 869/97). Odwołanie nie wywołuje jednak bezpośrednich skutków wobec stosunku pracy, dlatego konieczne jest rozwiązanie umowy o pracę na zasadach przewidzianych w kodeksie pracy.

Strony mogą uzależnić rozwiązanie umowy o pracę od odwołania z funkcji członka zarządu, jednak nie jest to konieczne, ponieważ samo odwołanie ze stanowiska z reguły stanowi przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę (zob. wyrok SN I PKN 479/99)

Zgodnie z treścią art. 210 § 1 ksh, w trakcie pełnienia funkcji przez członka zarządu w sprawach dotyczących umowy o pracę spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Natomiast odwołanie z pełnionej funkcji oznacza, że organem właściwym do rozwiązania umowy o pracę jest zarząd spółki. Jednolicie przyjmuje się jednak, że wraz z odwołaniem z funkcji możliwe jest jednoczesne wypowiedzenie umowy o pracę lub nawet rozwiązanie jej bez wypowiedzenia (zob. wyrok SN z 18.12.2002 r., I PK 296/02, PP Nr 7-8/2003 oraz wyrok SN z 13.4.1999 r., I PKN 3/99, OSNP Nr 12/2000, poz. 460). Natomiast po podjęciu uchwały o odwołaniu członka zarządu rada nadzorcza nie może wypowiedzieć mu umowy o pracę, niezależnie od tego, czy dowiedział się o odwołaniu (zob. wyrok SN z 26.9.2006 r., II PK 47/06, OSNP Nr 19-20/2007, poz. 271), ponieważ po odwołaniu staje się on zwykłym pracownikiem, wobec którego kompetencje pracownicze wykonuje zarząd, a nie rada nadzorcza (zob. wyrok SN z 23.1.2004 r., I PK 213/03, MoP Nr 5/2004), konieczność reprezentowania spółki przez radę nadzorczą dotyczy zaś tylko umów pomiędzy spółką a członkami zarządu, nie zaś byłymi członkami zarządu (zob. wyrok SN z 24.1.2002 r., I PKN 838/00, niepubl.; wyrok SN z 5.12.2002 r., I PKN 619/01, OSNP Nr 11/2004, poz. 191; wyrok SN z 21.3.2001 r., I PKN 322/00, OSNAPiUS Nr 24/2002, poz. 600; Z. Jara, Sądowa i pozasądowa reprezentacja spółki w stosunku do członków zarządu (art. 210 § 1 i art. 379 § 1 KSH), MoP Nr 2/2005; M. Kaim, Reprezentacja spółki kapitałowej w umowach z członkami zarządu - wybrane zagadnienia, MoP Nr 10/2002; T. Szczurowski, Rada nadzorcza jako organ reprezentujący spółkę kapitałową, MoP Nr 7/2006).

W realiach przedmiotowej sprawy Rada Nadzorcza wraz z odwołaniem powoda z funkcji złożyła oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia, zatem kwestionowane oświadczenie woli zostało złożone w sposób zgodny z prawem.

W ocenie Sądu Rejonowego, analiza zgromadzonego materiału dowodowego pozwala na ustalenie, że powód dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, co uzasadniało rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika, zgodnie z art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Nie każde naruszenie przez pracownika obowiązków może stanowić podstawę rozwiązania z nim umowy w tym trybie - musi to być naruszenie podstawowego obowiązku, zaś powaga tego naruszenia rozumiana musi być jako znaczny stopień winy pracownika.

Rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 k.p., jako nadzwyczajny sposób rozwiązania stosunku pracy powinno być stosowane przez pracodawcę wyjątkowo i z ostrożnością. Musi być uzasadnione szczególnymi okolicznościami, które w zakresie winy pracownika polegają na jego złej woli lub rażącym niedbalstwie (por. wyrok SN z 2 czerwca 1997 r., I PKN 193/97, OSNAPiUS 1998, nr 9, poz. 269).

Powyższy artykuł określa, iż pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez niego podstawowych obowiązków pracowniczych. Wynika stąd wprost - co znajduje potwierdzenie w ustalonym orzecznictwie sądowym - że w tym przepisie są dwie przesłanki dopuszczalności rozwiązania umowy o pracę: naruszenie podstawowego obowiązku i powaga tego naruszenia, rozumiana jako znaczny stopień winy pracownika. W razie rozwiązania umowy o pracę na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p., ocena rodzaju i stopnia winy pracownika powinna być dokonana w stosunku do naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, jak i z uwzględnieniem zagrożenia lub naruszenia interesów pracodawcy. (wyrok SN z 19.08.1999; I PKN 188/99; OSNP 2000/22/818, M.Prawn. 2000/12/749).

Istotnym jest, iż rozwiązanie umowy o pracę w tak szczególnym trybie jak rozwiązanie bez wypowiedzenia powinno być stosowane przez pracodawcę wyjątkowo, z należytą starannością po przeprowadzeniu wszechstronnego, wyczerpującego wewnętrznego postępowania wyjaśniającego i zweryfikowaniu wszelkich okoliczności sprawy, a także przeanalizowaniu wszelkich nasuwających się wątpliwości.

Oświadczenie pracodawcy o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia powinno być złożone na piśmie (art. 3 ust. 3 k.p.), powinno wskazywać przyczynę uzasadniającą rozwiązanie umowy o pracę (art. 30 ust. 4 k.p.), a ponadto zawierać pouczenie o przysługującym pracownikowi prawie odwołania do Sądu (art. 30 ust. 5 k.p.). Powyższe wymogi formalne zostały przez pozwanego spełnione.

W ocenie Sądu I instancji materiał dowodowy niniejszej sprawy uzasadnia tezę, iż powód rzeczywiście dopuścił się naruszenia obowiązków pracowniczych, które mogło skutkować wręczeniem mu rozwiązania umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym.

Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia opierało się w zasadniczej części na zarzutach dotyczących zawarcia przez powoda porozumienia z dnia 5 marca 2014 r. i aneksu do tego porozumienia z dnia 1 października 2015 r. z PHU (...) Sp.j. tj. wynajmującym budynek w L. na cele działalności Przychodni "(...)".

Analiza treści samego porozumienia, w powiązaniu z treścią zeznań świadków E.K.-G, U.R., K.T., E.D., T.M., R.L. i K.C., wskazuje w sposób niebudzący wątpliwości, że powód zawierając ww. porozumienie przekroczył swoje uprawnienia.

Zawarcie tego porozumienia związane było z oddaniem Szpitalowi (...) w (...) w najem dobudowanej części budynku przeznaczonego na cele działalności "(...)". Porozumienie to określało wyższą niż w dotychczasowych umowach najmu stawkę czynszu, tj. 23 zł netto za 1 m2, która dotyczyła nie tylko dobudowanej części o powierzchni ok. 310 m2 (co byłoby uzasadnione ze względu na poniesione przez wynajmującego nakłady), ale odnosiła się do całej powierzchni budynku (łącznie ok. 658 m2) zmieniając w sposób istotny warunki dotychczas zawartych umów najmu z 2011 i 2012 r.

W umowie najmu z dnia 01.10.2011 r. dotyczącej powierzchni 203 m2 określono miesięczny czynsz najmu w kwocie 4305 zł brutto, zaś w umowie z dnia 17.08.2017 r. dotyczącej powierzchni 145 m2 na I piętrze budynku przyjęto czynsz najmu od dnia zawarcia umowy do dnia 31.03.2013 r. w kwocie 50 zł netto, zaś od kwietnia 2013 r. - 2500 zł netto miesięcznie. Wymienione umowy przewidywały, że wynajmujący ma prawo do podnoszenia czynszu w okresach rocznych, z mocą od początku roku, o wskaźnik inflacji, ogłoszony przez Prezesa GUS za dany rok. Ponadto przewidziano zastrzeżono skorygowanie wysokości czynszu przez wynajmującego w przypadku wprowadzenia zmian w zakresie podatku od nieruchomości. Zawarcie porozumienia z dnia 5 marca 2014 r. spowodowało podwyższenie czynszu wynikającego z tych umów w sposób niezgody z zapisami tych umów, na niekorzyść szpitala.

Powód nie uzyskał zgody Zgromadzenia Wspólników na zaciągnięcie zobowiązań powyżej 100.000 zł. W skali roku czynsz najmu za budynek "(...)" zdecydowanie przekraczał tę kwotę, bowiem wynosił 341.514 zł brutto. (658 m2 x 23 zł netto = 15.134 zł netto miesięcznie, 15.134 zł x 12 miesięcy = 181.608 zł netto, 181.608 zł + 41.769,84 zł (23% Vat) = 223.377,84 zł brutto). Niewątpliwie zatem zawierając porozumienie z dnia 5 marca 2014 roku powód przekroczył swe uprawnienia.

Przedmiotowe porozumienie wprowadzało również istotną zmianę w odniesieniu do okresu obowiązywania dotychczasowych umów najmu z 2011 r. i 2012 r. Umowy te były zawarte na czas nieokreślony, z możliwością ich rozwiązania za 6-miesięcznym wypowiedzeniem. Porozumienie z dnia 5 marca 2014 r. przewidywało natomiast jednakowy czas obowiązywania wszystkich umów najmu do dnia 30.06.2024 r., bez możliwości jednostronnego wypowiedzenia umów przez najemcę. Przyjęto ponadto, że w przypadku wcześniejszego wypowiedzenia umów najmu wypowiadający zapłaci karę umowną w wysokości łącznego czynszu za okres od dnia wypowiedzenia umowy do końca okresu obowiązywania umowy (§ 1 ust. 2b porozumienia z dnia 5 marca 2014 r.). Takie postanowienie umowne w istocie uniemożliwiało pozwanemu wypowiedzenie umowy, która miała trwać do 2024 roku, a roczny czynsz najmu wynosił 223.377,84 zł brutto. Przyjęcie takiego zobowiązania przekraczało zakres uprawnień powoda, który bez zgody Zgromadzenia Wspólników mógł zaciągać zobowiązania nieprzekraczające 100.000 zł.

Sąd I instancji wskazał, że zawarcie aneksu z dnia 1 października 2015 r. do porozumienia z dnia 5 marca 2014 r., w którym przewidziano zmniejszenie stawki czynszu w przez pół roku, do 3.000 zł, poczynając od dnia 01.10.2015 r., jedynie w niewielkim stopniu chroniło interesy spółki w odniesieniu do szeregu niekorzystnych postanowień zawartych w porozumieniu z dnia 5 marca 2014 r.

Powód zawarł zatem porozumienie z dnia 5 marca 2014 roku na niekorzystnych warunkach finansowych dla pozwanego, w zakresie stawek czynszu najmu, okresu obowiązywania umów najmu, braku możliwości ich wypowiedzenia oraz kary umownej, co skutkowało bezpośrednim narażeniem pozwanej spółki na istotną szkodę. Ponadto J.K. zaciągnął zobowiązanie finansowe przekraczające 100.000 zł, bez zgody zgromadzenia wspólników. Zasadne okazały się zatem w tym zakresie zarzuty pozwanego sformułowane w piśmie rozwiązującym z powodem stosunek pracy.

Uzasadniony okazał się również zarzut sformułowany w pkt 5 uchwały Rady Nadzorczej dotyczącej odwołania ze stanowiska i rozwiązania umowy o pracę tj. nieudostępnienie przez powoda wszystkich dokumentów żądanych przez zgromadzenie wspólników oraz radę nadzorczą w toku kontroli zarządzonej przez wspólnika.

W sierpniu 2015 roku Rada Nadzorcza pozwanego szpitala zwróciła się do powoda o przedstawienie pełnej dokumentacji w zakresie umów najmu co do "(...)" w L.. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że powód nie przedstawił porozumienia z 5 marca 2014 roku, jak również aneksu do tego porozumienia zawartego w dniu 1 października 2015 r. W tym zakresie Sąd nie dał wiary zeznaniom powoda, że był przekonany, że komplet dokumentów pozwanemu przekazał. Należy bowiem zauważyć, że dokumenty dotyczące Przychodni (...)" stanowiły przedmiot kontroli przeprowadzonej przez Radę Nadzorczą w sierpniu 2015 r. Protokół z tej kontroli został przedstawiony powodowi do zapoznania się. Powód, zapoznając się z tym protokołem niewątpliwie widział, że Rada Nadzorcza opierała swoje ustalenia wyłącznie na umowach najmu z 2011 i 2012 r., nie dysponując niekorzystnym dla szpitala porozumieniem z dnia 5 marca 2014 r, jak również aneksem do tego porozumienia z dnia 1 października 2015 r. Powód nie zgłosił do tego protokołu żadnych uwag, mimo iż wiedział, że dokumenty, które nie zostały przedstawione Radzie Nadzorczej w sposób istotny zmieniały warunki dotychczasowych umów na niekorzyść szpitala, podnosząc stawkę czynszu za m2 na całej powierzchni budynku, wydłużając okres obowiązywania umów i wprowadzając wysoką karę umowną za wypowiedzenie umów najmu. Powyższe okoliczności znajdują potwierdzenie w treści protokołu posiedzenia Rady Nadzorczej z 15 grudnia 2015 roku /k. 83-84/, jak również z zapisu dźwięku z przebiegu tego posiedzenia zarejestrowanego na płycie CD odtworzonej na rozprawie w dniu 19.06.2017 r. W tych okolicznościach całkowicie chybione jest twierdzenie powoda, że polecił pracownikowi dostarczenie wszystkich umów dotyczących "(...)", a uchybienia w tym zakresie wynikały z błędu pracownika.

W ocenie sądu I instancji powód miał pełną świadomość tego, jakie ciążą na nim obowiązki, a zaciągając zobowiązania przekraczające 100.000 zł bez zgody Zgromadzenia Wspólników, jak również zatajając dokumenty z których wynikały takie zobowiązania obciążające pozwanego, w sposób ciężki naruszył podstawowy obowiązek pracowniczy jakim jest obowiązek dbania o dobro zakładu pracy i chronienia jego mienia (art. 100 § 2 pkt 4 kp).

Zdaniem Sadu I instancji niezasadny okazał się również zarzut powoda odnośnie do przekroczenia przez pozwanego terminu, o którym mowa w art. 52 § 2 kp.

W myśl art. 52 § 2 kp rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika nie może nastąpić po upływie 1 miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy. Celem tego przepisu jest ochrona pracownika przed zbyt długim okresem niepewności co do dalszego trwania stosunku pracy. Termin 1-miesięczny, o którym mowa w tym przepisie, ma charakter prekluzyjny i nie może być przekroczony. Konsekwencją jego niezachowania jest brak możliwości rozwiązania przez pracodawcę stosunku pracy bez wypowiedzenia. Przekroczenie terminu nie daje podstaw do żądania jego przedłużenia ani przywrócenia. Rozwiązanie stosunku pracy dokonane po upływie terminu 1-miesięcznego uznać należy za naruszające prawo, co uzasadnia roszczenie pracownika o przywrócenie do pracy lub odszkodowanie zgodnie z art. 56 § 1 kp. Odnosi się to również do sytuacji nieznacznego przekroczenia terminu.

W kwestii rozpoczęcia biegu terminu z art. 52 § 2 kp orzecznictwo sądowe jest jednolite. I tak w wyroku z dnia 21 października 1999 r., I PKN 318/99, (OSNAPiUS 2001/5/155), Sąd Najwyższy przyjął, że o "uzyskaniu przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy" można mówić dopiero, gdy różnego rodzaju informacje docierające do pracodawcy są na tyle sprawdzone (wiarygodne), że uzasadnione jest jego przekonanie o nagannym zachowaniu się pracownika i to w stopniu usprawiedliwiającym sięgnięcie do rozwiązania niezwłocznego. W uzasadnieniu do wyroku z dnia 7 listopada 2013 r., II PK 169/13, Sąd Najwyższy stwierdził, że miesięczny termin z art. 52 § 2 k.p. nie jest przeznaczony dla ustalania (prowadzenia postępowania wyjaśniającego) przez pracodawcę, czy pracownik dopuścił się określonego czynu oraz jaki jest stopień jego naganności, lecz ma służyć zastanowieniu się i podjęciu decyzji przez pracodawcę, który wie, że określony czyn został popełniony oraz jakie są towarzyszące mu okoliczności.

Uzyskanie przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika (art. 52 § 2 KP) następuje w momencie, w którym o zachowaniu pracownika dowiaduje się osoba lub organ zarządzający jednostką organizacyjną pracodawcy albo inna wyznaczona do tego osoba, uprawniona do rozwiązania umowy o pracę (art. 31 § 1 KP).

Jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego - wiedzą w zakresie tego, że doszło do naruszenia obowiązków pracowniczych przez powoda w odniesieniu do porozumienia zawartego przez powoda w dniu 5 marca 2014 roku dotyczącego Przychodni "(...)" w L., strona pozwana dysponowała dopiero w grudniu 2015 roku. Tymczasem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia zostało sporządzone w dniu 28 grudnia 2015 roku i doręczone powodowi tego samego dnia. W tej sytuacji uznać należało, że strona pozwana dochowała terminu, o którym mowa w art. 52 § 2 kp, a zatem nie naruszyła przepisu o rozwiązywaniu umów o pracę bez wypowiedzenia.

Z tych wszystkich względów, Sąd Rejonowy powództwo oddalił.

O kosztach postępowania w pkt 2 wyroku Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. i mając na uwadze oddalenie roszczenia strony powodowej, zasądził od niej na rzecz pozwanego poniesione przez nią koszty procesu. Na zasądzoną kwotę 197 zł złożyły się koszty zastępstwa procesowego, których wysokość została ustalona w oparciu o § 11.1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł. Sąd przy ustaleniu minimalnej stawki wynagrodzenia miał na uwadze uchwałę Sądu Najwyższego (7 sędziów - zasada prawna) z dnia 24 lutego 2011 r., I PZP 6/10, OSNP 2011/21-22/268, zgodnie z którą podstawę zasądzenia przez sąd opłaty za czynności adwokata, z tytułu zastępstwa prawnego w sprawie ze stosunku pracy o odszkodowanie, o którym mowa w art. 56 § 1 w związku z art. 58 k.p., stanowi stawka minimalna określona w § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

Apelację od powyższego wyroku wniósł powód zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi i zarzucił naruszenie przepisów:

a) prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów materiału dowodowego i wywiedzenie wniosków sprzecznych z zasadami logiki i doświadczenia życiowego polegające na przyjęciu, iż rozwiązanie umowy o pracę z powodem zostało dokonane z zachowaniem terminu określonego w art. 52 § 2 k.p., nieuwzględnieniu zeznań świadków L., M. i D. w zakresie dotyczącym wiedzy Rady Nadzorczej i wspólnika co do zawieranych umów najmu oraz łączących się z nimi wydatków, okresu obowiązywania umów najmu, polecenia przez powoda pracownikowi pozwanej spółki przygotowania wszystkich dokumentów związanych z przychodnią w L. na potrzeby kontroli Rady Nadzorczej oraz przyjęcia, iż działania powoda mogą zostać zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych,

b) prawa materialnego tj. art. 52 § 1 pkt 1 kodeksu pracy poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, iż brak przekazania jednego dokumentu w toku kontroli oraz zawarcie umowy najmu z uśrednioną stawką czynszu najmu obejmującą całość przedmiotu najmu stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych,

c) naruszenie art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni § 15 ust.5 w zw. z § 6 ust. 1 umowy pozwanej spółki w związku z art. 230 k.s.h. i uznanie, iż do zawarcia umowy najmu zgodnie z którą miesięczny czynsz do którego zapłaty była zobowiązana pozwana spółka wynosił 15. 134,00 zł wymagana była uchwała Zgromadzenia Wspólników, d)naruszenie art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez pominięcie § 15 ust. 16 umowy pozwanej spółki i przyjęcie, iż uprawnionym do rozwiązania umowy z powodem była Rada Nadzorcza, podczas gdy umowa spółki przewidywała w tym zakresie konieczność podjęcia uchwały przez Zgromadzenie Wspólników.

Mając na uwadze powyższe powód wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez uwzględnienie powództwa w całości i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego za pierwszą instancję według zestawienia które zostało złożone oraz za drugą instancję wg norm przepisanych bądź zestawienia, jeżeli zostanie złożone.

W uzasadnieniu apelacji powód wskazał, że stanowisko Sądu I instancji, który przyjął, że rozwiązanie umowy o pracę w trybie bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika było zasadne i zostało dokonane przez właściwy organ jest błędne i jako takie nie powinno się ostać.

W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Sąd i Instancji przyjął, iż stosownie do treści art. 210 k.s.h. kompetencję do rozwiązania stosunku pracy z powodem posiadała Rada Nadzorcza pozwanego. Dokonując takiej konkluzji Sąd pominął przy tym całkowicie treść § 15 ust. 16 umowy spółki, który jednoznacznie stanowi, iż reprezentowanie spółki w czynnościach z członkami zarządu pozostawało w kompetencji Zgromadzenia Wspólników, nie zaś Rady Nadzorczej. Sąd w ogóle pominął tę kwestię przy analizie skuteczności oświadczenia złożonego powodowi. Nieprawidłowa reprezentacja pracodawcy, z uwagi na naruszenie postanowień umowy spółki, stanowi autonomiczną podstawę do uwzględnienia roszczenia powoda, albowiem oświadczenie to już tylko z tych przyczyn należałoby uznać za wadliwe. Wbrew twierdzeniom zawartym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nawet gdyby uznać, że oświadczenie o rozwiązaniu umowy zostało złożone przez właściwy organ spółki, nie istniały podstawy do stwierdzenia, iż jakiekolwiek zachowanie powoda nosiło znamiona ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, w myśl art. 52 § 1 pkt 1 kodeksu pracy (dalej: KP).Powód podkreślił, że w użytym w przepisie art. 52 § 1 pkt 1 KP pojęciu "ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych" mieszczą się trzy elementy:

1. bezprawność zachowania pracownika (naruszenie podstawowego obowiązku pracowniczego); naruszenie albo zagrożenie interesów pracodawcy;

2. zawinienie obejmujące zarówno winę umyślną, jak i rażące niedbalstwo, które muszą wystąpić łącznie.

Samo zagrożenie lub naruszenie interesów pracodawcy nie może więc uzasadniać rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP.

Podobnie, nie uzasadnia rozwiązania umowy o pracę w tym trybie sama tylko bezprawność zachowania pracownika. Dopiero łączne wystąpienie wyżej wymienionych trzech elementów składających się na pojęcie "ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych" będzie zatem stanowić uzasadnioną przyczyną rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP. Rażące niedbalstwo jako element ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 KP) jest postacią winy nieumyślnej, której nasilenie wyraża się w całkowitym ignorowaniu przez pracownika następstw jego działania.

W wyroku z dnia 6 lutego 1997 r. I PKN 68/96 Sąd Najwyższy orzekł, iż w sprawie rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia przez pracownika jego podstawowych obowiązków polegających na spowodowaniu szkody w mieniu pracodawcy, obowiązek udowodnienia winy pracowników w postaci zamiaru bezpośredniego, zamiaru ewentualnego bądź też ciężkiego niedbalstwa. Inne, "lżejsze" postacie winy nie mogą uzasadniać rozwiązania umowy o pracę w tym trybie, na co wskazuje sformułowanie art. 52 § 1 KP o "ciężkim" naruszeniu. Nie chodzi tu zatem o jakiekolwiek naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, lecz o naruszenie kwalifikowane. W ocenie Sądu takowe ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych przez powoda polegało na zmianie warunków umowy najmu poprzez podwyższenie stawki czynszu od powierzchni już wynajmowanej, wprowadzenie kary umownej i modyfikacji czasu trwania umowy na czas określony, co zdaniem Sądu jedynie w niewielkim stopniu miało chronić interesy pozwanego, natomiast wprowadzało niekorzystne warunki finansowe i narażało go na szkodę. Odnosząc się do powyższych twierdzeń powód podkreślił, że uruchomienie przychodni w L. i zawarcie związanych z tym stosownych umów najmu nie naruszało w żaden sposób interesów spółki. Zainwestowanie w budynek ponad 400.000 zł, przy oczywistym braku woli wynajmującego do ewentualnego zwrotu poniesionych na obiekt nakładów związanych ze specyficzną branżą jaką jest lecznictwo, powodowało konieczność zawarcia umowy najmu na czas określony, zabezpieczając tym samym wydatkowaną kwotę na przystosowanie obiektu do świadczenia w nim usług medycznych. Otwarcie przychodni było traktowane natomiast jako duży sukces samej spółki i znajdowało uznanie zarówno u Rady Nadzorczej, jak i Wspólnika. Niezależnie jednak od gospodarczej oceny umów nie sposób uznać, aby ich zawarcie mogło w jakikolwiek sposób stanowić ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Sposób zarządzania spółką jest bowiem wyłączną kompetencją zarządu, a ocena tej sfery kompetencją Zgromadzenia Wspólników, które corocznie aprobowało czynności zarządcze powoda. Odnośnie braku możliwości żądania zwrotu nakładów od wynajmującego wskazać należy, iż w przypadku dostosowywania nieruchomości na potrzeby działalności gospodarczej najemcy, praktycznie nie spotyka się umów w których wynajmujący zobowiązywałby się zwrócić najemcy nakłady. Takie sytuacje są możliwe np. w przypadku mieszkań, gdy dokonane nakłady podnoszą wartość mieszkania i jednocześnie są to takiego rodzaju nakłady, które są przydatne z punktu widzenia przyszłych najemców. W umowach z przedsiębiorcami, szczególnie prowadzącymi wyspecjalizowaną działalność najemca ponosi koszty adaptacji nieruchomości, przy czym jednocześnie są zawierane wieloletnie umowy na czas oznaczony, tak by zapewnić najemcy możliwość uzyskania przychodu z prowadzenia działalności w zaadaptowanej nieruchomości. W obrocie rynkowym zdarzają się nawet umowy w których wynajmujący po zakończeniu okresu najmu, zastrzega sobie prawo żądania doprowadzenia nieruchomości przez najemcę do stanu deweloperskiego, gdyż przystosowanie nieruchomości do danego profilu działalności powoduje, iż ogranicza się krąg potencjalnych najemców, a nadto po wielu latach najmu, często zmieniają się wymagania i standardy w zakresie danej działalności. Z tego względu trudno uznać, iż brak zastrzeżenia w umowie zwrotu nakładów przez wynajmującego można uznać za brak dbałości o dobro pozwanego, gdyż na przeciwne zastrzeżenie żaden wynajmujący nie wyraziłby zgody. Należy wskazać, iż wynajmujący w związku z otwarciem Przychodni nad (...) na własny koszt wykonał nowy dach, ocieplił budynek, wykonał nową elewację oraz urządził przed budynkiem parking. Brak możliwości zwrotu poniesionych nakładów wynikał już zresztą z umów najmu zawartych w 2011 i 2012 roku, które bezsprzecznie były znane wszystkim organom spółki, w tym w szczególności Radzie Nadzorczej (m.in. zeznania świadka L.).Odnośnie kary umownej zawartej w porozumieniu z dnia 05.03.2014 r. powód wskazał, że w istocie jej zastrzeżenie nie zmieniało niczego w aspekcie prawnym, gdyż była ona zastrzeżona za wcześniejsze wypowiedzenie umowy najmu. Z uwagi na fakt, iż umowa najmu zawarta na czas oznaczony nie może zostać wypowiedziana przez upływem okresu na jaki została zawarta, postanowienie to nie ma znaczenia (vide: art. 673 § 3 k.p c..Z tego względu niezasadne było uznanie przez Sąd I instancji rozwiązania umowy o pracę z powodem za prawidłowe z powołaniem się na zastrzeżenie w umowie najmu kary umownej.

Zmianę czasu trwania umowy najmu z czasu nieokreślonego na określony należy rozpatrywać również w szerszym zakresie niż tylko związanie spółki terminowym kontraktem, zwłaszcza w kontekście poniesionych nakładów. Należy wskazać, iż żaden wynajmujący nie zgodziłby się wydatkować setek tysięcy złotych w celu przystosowania nieruchomości do prowadzenia w niej specyficznej działalności przez najemcę, jeżeli nie miałby pewności otrzymywania przez odpowiednio długi okres czynszu najmu. Takie zapewnienie wynajmujący może uzyskać tylko poprzez zawarcie umowy na czas oznaczony, która zgodnie z art. 673 § 3 k.c. nie może zostać wypowiedziana przed upływem czasu na który została zwarta. Pozwany nie miał pieniędzy na rozbudowę przychodni w L., a była ona konieczna do prowadzenia w niej działalności w ramach (...) (POZ). Należy przypomnieć, iż świadczenie usług w ramach POZ jest możliwe bez konkursu tj. przez każdy podmiot, który spełnia warunki określone w przepisach prawa, a analiza ekonomiczna przeprowadzona przez powoda wskazywała na to, iż dzięki jej prowadzeniu będzie możliwe zmniejszenie straty, a następnie (wraz ze stopniowym zwiększeniem liczby zapisanych pacjentów) osiągnięcie zysku z prowadzenia przychodni w L.. Ponadto zawarcie umowy na czas oznaczony także pozwanemu dawało pewność co do nieprzerwanego prowadzenia zaplanowanej działalności leczniczej. Świadek M. (członek Rady Nadzorczej) zeznał, że wiedział że będzie to umowa wieloletnia oraz, że z uwagi na poniesione nakłady zrozumiałym jest, że umowa jest na tak długi okres. Świadczy to jednoznacznie, że ówczesna Rada Nadzorcza wiedziała i akceptowała taki stan rzeczy. Pomimo, że Sąd Rejonowy uznał, iż nowa, wyższa stawka czynszu była uzasadniona ze względu na poniesione przez wynajmującego nakłady, to uznał jednocześnie, że ponieważ odnosiła się do całej powierzchni budynku powodowało to dla pozwanej spółki niekorzystne warunki finansowe. Tymczasem Sąd I instancji zupełnie pominął fakt, że dwie pierwsze urnowy najmu, a także kolejna powierzchnia, której warunki najmu określało porozumienie z dnia 05.03.2014 r. stanowiło jedną wspólną łączną inwestycję, nierozerwalnie ze sobą związaną. Oczywiście można było pozostawić stawkę czynszu dla dwóch pierwszych umów na niezmienionym poziomie i stosownie wyższą (np. 30 zł) stawkę za nowo wybudowaną powierzchnię, jednakże ujednolicenie stawki dla całej powierzchni na niższym poziomie wywołało przecież taki sam skutek. Z powyższego wynika, iż Sąd I instancji zupełnie pominął okoliczności w jakich doszło do podwyższenia stawki czynszu, które w istocie stanowiło jedynie jej ujednolicenie, czyli czynność techniczną i nie wpływało w żaden sposób na sytuację finansową spółki. Powód podkreślił, że świadek D. reprezentująca właściciela spółki w sposób jednoznaczny zeznała, że wie z czego wynikał czynsz najmu - z kosztów poniesionych przez właściciela obiektu. Oświadczyła również, że wie, iż trzeci etap pochłaniający największe środki poniósł właściciel budynku i zostało to wliczone do czynszu i rozłożone na dłuższy czas. Świadek D. zeznała także, iż nie pamięta czy uchwalali uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie umowy na poniesienie kosztów, jednak wie, że dyrektor prosił nas o wyrażenie zgody na zawarcie umów. Świadek M. zeznał ponadto, że co miesiąc Rada otrzymywała rozliczenie dochodów i kosztów, były to szczegółowe informacje i tam były wydatki związane np. najmem. Były rozmowy na temat rozbudowy (...) i kolejnych etapów przekazywania obiektów w L.. Powód podniósł także, że ocena zastosowanych stawek czynszowych nie może być dowolna i jeżeli pozwany podnosi zarzut jakiejkolwiek nieekwiwalentności świadczeń w tym zakresie winien to wykazać - to na pozwanym spoczywał ciężar dowodu tej okoliczności. W takiej sytuacji tylko opinia biegłego, która zawierałaby analizę zawieranych na danym rynku umów tego typu mogłaby stanowić dowód, iż stawki czynszu nie były adekwatne do poniesionych nakładów. Ponadto Sąd Rejonowy uznał, iż zawarcie umów najmu z łącznym czynszem miesięcznie na poziomie 15 134,00 zł netto nastąpiło z naruszeniem art. 230 k.s.h w zw. z § 15 pkt 5 umowy spółki, albowiem roczna stawka czynszu przekraczała 100.000,00 zł. Po pierwsze powód wskazał, iż zobowiązanie na poziomie 15 134,00 zł nie wystąpiło na podstawie jednej czynności, ale trzech w związku z czym należy oddzielnie analizować każdorazowy wzrost zobowiązania w stosunku do § 15 pkt 5 umowy spółki. Jednak przede wszystkim podkreślił fakt, że w przypadku zawarcia umowy najmu na czas oznaczony przy określaniu wartości świadczenia w rozumieniu art. 230 k.s.h. uwzględnia się ustaloną w umowie wysokość świadczenia okresowego tj. miesięczną stawkę czynszu, a nie łączną sumę świadczeń okresowych przypadających na czas trwania umowy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 2005 r. w sprawie o sygn. III CK 640/04). Sąd I instancji nie wyjaśnił dlaczego uznał, iż w tej sytuacji należy wziąć pod uwagę sumę czynszu najmu akurat z okresu 12 miesięcy. Żaden przepis ustawy, ani umowy spółki nie przewiduje takiego okresu jako adekwatnego do ustalania wysokości zobowiązania, co do którego wymagana jest uchwała Zgromadzenia Wspólników. Co więcej z przytoczonych już powyżej zeznań świadków wynika jednoznacznie, że Rada Nadzorcza otrzymywała rozliczenie kosztów, w tym szczegółowe informacje o wydatkach związanych z najmem (świadek M.), a właściciel wyrażał zgodę na zawieranie kolejnych umów związanych z przychodnią (...) (świadek D.). Jeżeli więc Rada Nadzorcza nie dysponowała nawet samym dokumentem porozumienia z dnia 05.03.2014 r., to wszystkim organom spółki było wiadome, że takowa umowa musi istnieć, a łączna stawka czynszu była znana i akceptowana. Sąd Rejonowy za uzasadniony uznał także sformułowany w pkt 5 uchwały Rady Nadzorczej zarzut nieudostępnienia w czasie kontroli wszystkich dokumentów, w tym przede wszystkim porozumienia z dnia 05.03.2014 r., nie dając wiary zeznaniom powoda, iż polecił wykonanie tego zadania jednemu ze swych podległych pracowników i nie miał świadomości o tym zaniechaniu. Tymczasem z zeznań świadka T.M., będącego członkiem Rady Nadzorczej jednoznacznie wynika, iż w jego obecności powód wykonał telefon i poprosił o przygotowanie wszystkich dokumentów związanych z wynajmem obiektu w (...). Sąd Rejonowy pominął zeznania ww. świadka w tym zakresie, mimo iż w całości uznał je za wiarygodne. Nie sposób więc powodowi przypisywać działania bezprawnego, a tym bardziej zawinienia. To nieumyślne przeoczenie w żaden sposób nie naruszało i nie zagrażało również jakimkolwiek interesom pracodawcy. Wiedza o trzecim etapie, jakim było dobudowa części obiektu przez wynajmującego była bowiem powszechna i znana Radzie Nadzorczej i Wspólnikowi. Po raz kolejny należy przypomnieć, że Rada Nadzorcza na swych comiesięcznych posiedzeniach otrzymywała rozliczenie kosztów, w tym szczegółowe informacje o wydatkach związanych z comiesięcznym najmem. Dyskutowała także na temat rozbudowy przychodni (...) i kolejnych etapów przekazywania obiektów w L. (zeznania świadków D. i M.).Ostatecznie Sad I instancji przyjął, iż oświadczenie pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia nastąpiło w terminie stosownie do treści art. 52 § 2 kodeksu pracy, gdyż wiedzę o naruszeniu obowiązków pracowniczych powzięto dopiero z chwilą otrzymania porozumienia z dnia 05.03.2014 r. Powyższa argumentacja pomija jednak całkowicie zeznania świadków, a więc osób którzy ówcześnie pełnili funkcję w organach spółki (Rada Nadzorcza i Zgromadzenie Wspólników). Skoro ówczesnym organom spółki znane były okoliczności:

- wynajęcia nowodobudowanej części budynku

- łącznej wysokości czynszu na podstawie informacji przekazywanych na co

miesięcznych posiedzeniach Rady Nadzorczej

-powód zwracał się do wspólnika o zgodę na zawieranie kolejnych umów, w tym tej która przewidywała zwrot kosztów poniesionych na nakłady wynajmującego (tj. porozumienia z dnia 05.03.2014 r.) - Rada Nadzorcza miała wiedzę i akceptowała wieloletnią umowę z uwagi na poniesione nakłady, to samo fizyczne udostępnienie dokumentu nie wykreowało nowej wiedzy o działaniu powoda, a co najwyżej wiedza ta została powzięta przez nowych członków organów spółki, przy czym nie zmienia to faktu, że ich poprzednicy mieli świadomość tych okoliczności, akceptowali je i nie znajdywali w nich naruszenia przez powoda obowiązków Prezesa spółki, jak i co istotniejsze pracownika.

Wszystkie zarzuty podnoszone w rozwiązaniu umowy o pracę były znane wcześniej, co wynika z zeznań świadek D., która funkcję starosty pełniła do X 2014 r. i świadka M., który funkcję członka rady Nadzorczej pełnił do X 2015 r. Obie powyższe funkcje ustały wcześniej niż jeden miesiąc do dnia złożenia powodowi oświadczenia o rozwiązaniu stosunku pracy w trybie dyscyplinarnym, co jednoznacznie potwierdza, że oświadczenie to zostało złożone z naruszeniem art. 52 § 2 kodeksu pracy.

Pozwany w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów procesu za instancję odwoławczą. Uzasadniając swoje stanowisko wskazał, że apelacja jest całkowicie bezzasadna i jako taka winna podlegać oddaleniu w oparciu o przepis art. 385 k.p.c.

Odnosząc się do wskazanych w apelacji naruszeń, wskazał, że sformułowany w pkt. a) zarzut naruszenia prawa procesowego z przepisu art. 233 § 1 kpc jest całkowicie chybiony.

Powód podważył skuteczność rozwiązania umowy wskazując przekroczenie terminu na złożenie oświadczenia woli. Okoliczność ta, że rozwiązanie umowy nastąpiło prawidłowo została dostatecznie udowodniona przez pozwaną w toku postępowania. Sąd I instancji jasno wskazał, że w oparciu o zebrany materiał dowodowy i zeznania świadków termin w jakim Pozwana powzięła informację o naruszeniach jakich dopuścił się Powód to 8 grudnia 2015 r., mimo że miały one miejsce w marcu 2014 r. Jest to prawidłowe ustalenie i koreluje ze stanem faktycznym. Sąd zatem w sposób prawidłowy ocenił zebrany materiał dowodowy i wyciągnął z niego prawidłowe wnioski.

Ponadto pozwany wskazał, że zgodnie z ugruntowanym w judykaturze poglądem: "Skuteczne podniesienie zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. nie może zostać ograniczone do innej, niż ta dokonana przez sąd interpretacji dowodów zebranych w sprawie. Skarżący musi wykazać, że ocena przyjęta za podstawę rozstrzygnięcia przekracza ramy swobodnej oceny dowodów, którą wyznaczają czynniki zarówno logiczny i ustawowy, zasady doświadczenia życiowego, aktualny stan wiedzy, stan świadomości prawnej i dominujących poglądów na sądowe stosowanie prawa. Dlatego jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się pozostać nawet jeśli w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego, dawały się wysnuć inne wnioski. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo -skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona". (vide: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi, sygn. akt: III AUa 981/16; Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, sygn.. akt: I ACa 972/16). W ocenie Pozwanej, apelujący temu obowiązkowi nie podołał.

Reasumując pozwany wskazał, że rozwiązanie stosunku pracy zostało dokonane prawidłowo i z zachowaniem przewidzianego w przepisie terminu. Dowodem powyższego jest fakt, że Powód zataił istnienie dokumentu porozumienia z dnia 5 marca 2014 r. wraz z aneksem. Tylko on i strona porozumienia miały świadomość o istnieniu tego dokumentu, który nie został przez ponad półtorej roku przedłożony organom Spółki - tj. Zgromadzeniu Wspólników i Radzie Nadzorczej. Tym samym po powzięciu informacji, niezwłocznie bo już 28 grudnia 2015 r., czyli z zachowaniem ustawowego miesięcznego terminu, została podjęta decyzja o rozwiązaniu z Powodem umowy o pracę.

Odnosząc się do zarzutu wskazanego w pkt. b), tj. naruszenia prawa materialnego z przepisu art. 52 § 1 pkt 1 kp, pozwany wskazał, że również on nie zasługuje na uwzględnienie w zastanym stanie faktycznym. Podkreślił, że zarzut wskazuje cyt.: (...) iż brak przekazania jednego dokumentu (...). Powyższe nie znajduje odzwierciedlenia w niniejszym stanie sprawy. Powód bowiem nie dostarczył dwóch kluczowych dokumentów w postaci porozumienia z dnia 5 marca 2014 r. oraz aneksu do tego porozumienia z 1 października 2015 r. Wynika to wprost ze zgromadzonych w sprawie dokumentów oraz treści uzasadnienia wyroku I instancji. W apelacji podniesiono, że aby czyn mógł zostać uznany za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych muszą pojawić się trzy elementy. Powód swoim zachowaniem wypełnił je wszystkie, mianowicie:

1. bezprawność zachowania wynikała z przekroczenia uprawnień i niezastosowania się do treści wiążącej go umowy spółki. Polegała ona na dokonywaniu niekorzystnego rozporządzania mieniem w postaci zawierania zobowiązań, których sumaryczna wartość przekroczyła wielokrotnie kwotę 100.000 zł, do których to wymagana była zgoda Zgromadzenia Wspólników oraz przez celowe nieprzekazanie dokumentów mimo pisemnego zobowiązania;

2. naruszenie interesu pracodawcy polegało na dokonywaniu nierentownych, ryzykownych i wątpliwych inwestycji, które w efekcie przyniosły ogromne straty dla majątku Spółki. W ich efekcie pozwana zobowiązana była do ponoszenia wydatków ze względu na konieczność adaptacji budynku do warunków umożliwiających prawidłowe korzystanie i świadczenie usług oraz opłat z tytułu najmu bez możliwości osiągania zysku;

3. działanie to było świadome i zawinione z tego względu, że zawarte porozumienie było ściśle ukrywane przed wiedzą organów Spółki, tj. Zgromadzenia Wspólników i Rady Nadzorczej oraz, że nie był to pojedynczy czyn, a jak zostało wykazane w trakcie postępowanie pierwszoinstancyjnego, kilka umów które były dodatkowo modyfikowane i przez swoją treść naruszały interesy Spółki. Określenie zawinienia oceniać należy pod kątem podejmowanych działań i przewidywanych efektów. Jak podkreślił Sąd Najwyższy jeżeli sprawca przewiduje wystąpienie szkodliwego skutku i celowo do niego zmierza lub co najmniej się nań godzi, można mu przypisać winę umyślną (vide wyrok SN z dnia 28 czerwca 2012 r., sygn. akt: II PK 258/11). Treść powyższego orzeczenia jest aktualna w niniejszym stanie faktycznym.

Pozwany nie zgodził się z twierdzeniem Powoda, jakoby samo zawinione działanie powodujące zagrożenie lub naruszenie interesu pracodawcy nie może uzasadniać rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie przepisu art. 52 § 1 pkt 1 kp. Gdyż jak wskazuje Sąd Najwyższy uzasadnioną przyczyną rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. (...) może być także zawinione działanie pracownika powodujące zagrożenie interesów pracodawcy. Interesu pracodawcy nie można przy tym sprowadzać jedynie do szkód majątkowych oraz interesu materialnego. Pojęcie to obejmuje także elementy niematerialne, jak np. dyscyplina pracy czy poszanowanie przez pracowników majątku pracodawcy (tak wyrok SN z dnia 9 lutego 2016, sygn. akt: II PK 330/14, teza 1). Powyższe jednoznacznie statuuje fakt, że zachowanie Powoda w pełni uzasadniało decyzję Pozwanej o rozwiązaniu umowy o pracę, która była uzasadniona.

Powód podnosił okoliczność, że polecenie pracownikowi przygotowania dokumentacji dla Rady Nadzorczej spowodowało pominięcie przedłożenia zaledwie jednego dokumentu, de facto najistotniejszego. Zważając na rolę jaką pełnił Powód i stawiane mu wymogi nadzwyczajnie zaostrzonej dbałości o interesy Spółki, nie można przyjąć, że skutecznie ekskulpuje się przerzuceniem odpowiedzialności na pracownika. Stosunki pomiędzy członkiem zarządu, a Spółką wymagają i nakładają obowiązek osobistej staranności i kontroli nad działaniami i kondycją finansową Spółki, której zarządzanie polecone zostaje osobie Dyrektora, które to stanowisko piastował Powód. Powinien on wykazać należytą staranność w wypełnieniu zobowiązania nałożonego przez Radę Nadzorczą pismem z dnia 14 sierpnia 2015 r., do przedłożenia kompletu dokumentów z uwagi na ich istotność i wyjaśnienie dlaczego "(...)" generuje same straty. Fakt w jakim przez ponad półtorej roku nie były one ujawnione wskazuje, że Powód działał z pełną świadomością pokrzywdzenia Spółki. Sprzeczne z zasadami logiki jest podnoszenie twierdzenia, że zawarcie porozumienia, które zmienia umowę najmu w taki sposób, iż jest ona w każdym z istotnych punktów niekorzystna dla Spółki, było dla Spółki korzystne.

Z uwagi na powyższe nieprawidłowe byłoby przyjęcie, że wywnioskowane przez Sąd I instancji ustalenia są sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Możliwość podważania zasadności podjętej przez Sąd decyzji trafnie opisuje teza orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 8 czerwca 2017 r. III AUa 1334/16, która w swojej treści wskazuje, że ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych związków przyczynowo-skutkowych. W niniejszym stanie faktycznym w ocenie Pozwanej, nie sposób skutecznie podważyć ustaleń dokonanych przez Sąd I instancji w oparciu o zebrany materiał dowodowy, które to ustalenia w całej mierze są prawidłowe.

Zarzut opisany w pkt. c), dotyczący naruszenia przepisu art. 65 § 1 i 2 kc, poprzez dokonanie błędnej wykładni postanowień umowy Spółki w zw. z art. 230 ksh jest w ocenie pozwanej niezasadny. Zdaniem Sądu I instancji, do którego stanowiska w zupełności przychyla się Pozwana, zawarcie umowy z zastrzeżeniem rażąco wygórowanej kary umownej spowodowało bezpośrednie narażenie interesu Pozwanej na stratę. Okoliczność tę należy oceniać pod kątem, że zawarcie tej umowy narażało Pozwaną na stratę, która znacząco przekraczała wysokością 100.000 zł, z czego Powód powinien zdawać sobie sprawę. Przekładało się to bezpośrednio na konieczność uzyskania zgody Zgromadzenia Wspólników na zawarcie tej umowy najmu oraz jej późniejszą zmianę na mocy porozumienia z 5 marca 2014 r. Celem przywołanego w powyższym punkcie apelacji przepisu art. 230 ksh jest ochrona spółki poprzez pozostawienie wspólnikom decyzji i kontroli co do czynności prawnych w istotny sposób wpływających na jej wartość. Cel ten osiągnięty może być tylko wtedy, gdy wspólnicy dysponują wiedzą o rzeczywistej wartości prawa, jakim spółka rozporządza lub wartości świadczenia, do jakiego się zobowiązuje (tak wyrok SN z dnia 24 lipca 2009 r., sygn. akt II CSK 41/09). W niniejszym stanie faktycznym bezsprzecznym było, że organy Spółki tj. Zgromadzenie Wspólników i Rada Nadzorcza, nie miały wiedzy co do treści porozumienia, tym samym nie miały świadomości jakie zobowiązanie zawarła Spółka i do jakich świadczeń się zobowiązała. Zawarcie umów i zaciągnięcie zobowiązań należy oceniać przez pryzmat zdolności finansowej Spółki, którą ogranicza kapitał zakładowy. Powyższe uzasadnia fakt, że Rada Nadzorcza zobowiązała powoda do przedłożenia kompletu dokumentacji dotyczącej umów najmu związanych z funkcjonowaniem "Przychodni (...)", czego Powód nie wykonał. Tym samym postąpił sprzecznie z nałożonym na niego obowiązkiem przewidzianym w przepisie art. 293 § 2 ksh, który stanowi, że członek zarządu (...) powinien przy wykonywaniu swoich obowiązków dołożyć staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności. Wykonywanie obowiązków przez członków zarządu winno się zatem odbywać z zachowaniem staranności wynikającej z zawodowego charakteru ich działalności. Obejmuje to w szczególności znajomość procesów organizacyjnych, finansowych, ale także kierowanie zasobami ludzkimi oraz obowiązek znajomości przepisów prawa i następstw wynikających z ich naruszenia (tak wyrok SA w Łodzi z dnia 15 stycznia 2016 r., sygn. akt: I ACa 1003/15). Staranność w działaniu wymagana od członka zarządu, nakłada obowiązek zarówno przestrzegania przepisów prawa, jak również zasad dobrego gospodarowania powierzonym mu mieniem spółki, to od oceny tych przesłanek zależy końcowa ocena prawidłowości wykonania piastowanej funkcji. Zachowanie które narusza ogólnie przyjęte zasady i zobiektywizowany miernik należytej staranności, którego konkretyzację rozumieć należy jako reguły prawidłowego gospodarowania cudzym mieniem odniesione do sytuacji konkretnej spółki, jest zachowaniem bezprawnym (takie stanowisko przedstawiono m.in. w: O., Adam i O., Krzysztof. Niedochowanie należytej staranności jako przesłanka odpowiedzialności cywilnoprawnej zarządców spółek kapitałowych. Przegląd Prawa Handlowego, 2013, nr 3. s. 11-23). W świetle powyższego wskazać należy, że zachowanie Powoda nie podlegało prawnej ochronie poprzez fakt, zawarcia porozumienia zmieniającego umowę najmu tak dalece, że była ona całkowicie niekorzystna dla pozwanej.

W zakresie zarzutu opisanego w pkt. d), pozwany podkreślił, że zarzut ten jest całkowicie chybiony. Sąd I instancji poczynił prawidłowe ustalenia oraz obszernie przytoczył wszystkie okoliczności faktyczne dokonując ponadto prawidłowej subsumpcji z odwołaniem się do bogatego orzecznictwa, które jednoznacznie stanowi, że Rada Nadzorcza była uprawniona do swojego działania i wykonała je prawidłowo w przewidzianym ustawowo terminie. W stanowisku Powoda przedstawionym w apelacji wywieść można, iż uznaje on przepis umowy spółki za uchylający zapis ustawowy. Przepis art. 210 ksh, stanowi, że: W umowie między spółką a członkiem zarządu oraz xv sporze z nim spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia współników. Ustawodawca określił krąg podmiotów uprawnionych do podejmowania określonej decyzji w tym Radę Nadzorczą. Sąd I instancji, wskazał wprost, że Rada Nadzorcza miała uprawnienie do rozwiązania stosunku pracy z powodem i zrobiła to z zachowaniem ustawowego terminu.

Odnosząc się do okoliczności przytoczonych w uzasadnieniu apelacji, pozwany podkreślił, że niektóre z nich ocenić należy, jako całkowicie sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Powód wskazuje, że dokonana przez niego analiza ekonomiczna, uzasadniała zmianę treści umowy najmu z nieokreślonego na określony. Jak twierdzi prowadzenie działalności gospodarczej i sukcesywne zwiększanie ilości pacjentów powodowałoby osiąganie zysków. Pominął przy tym wyliczeniu istotną okoliczność. Mianowicie jego działalność spowodowała nałożenie na Spółkę zobowiązania do ponoszenia kosztów najmu i adaptacji w tak wysokiej kwocie, że zanim przewidywana inwestycja przyniosłaby zyski - Pozwana Spółka mogła zbankrutować. Ponoszone straty spowodowało, że Rada Nadzorcza powzięła wątpliwości co do działalności "(...)" i zażądała od Powoda wyjaśnień, co do strat jakie przynosiła przychodnia.

Skarżący w treści uzasadnienia apelacji wskazuje ponadto fakt, że zastrzeżenie rażąco wygórowanej kwoty kary umownej dokonane było nieskutecznie.

W ocenie Pozwanej tak zastrzeżona kara przewidująca konieczność zapłaty całej kwoty najmu do końca trwania umowy była rażąco wygórowana. Owa kara byłaby bowiem zobowiązaniem wielokrotnie przewyższającym możliwości finansowe Spółki. Co więcej, wskazane zostało, że umowa najmu nie zawiera zastrzeżenia możliwości jej wcześniejszego wypowiedzenia przez Pozwaną Spółkę, co samo w sobie stanowi o działaniu nieprawidłowym i jest wątpliwe pod kątem ekonomicznym.

Powód zawierał umowy bez konsultacji z organami Spółki tj. Zgromadzeniem Wspólników i Radą Nadzorczą. W treści trzech umów (z 1 października 2011 r.; 17 sierpnia 2012 r., 5 marca 2014 r.) naprzemiennie występują zwroty: najemca, wynajmujący, dzierżawca i wydzierżawiający. Powód nie zastanawiał się jakie umowy podpisuje i prawdopodobnie nawet nie zapoznawał się z ich treścią, gdyż różnice w nomenklaturze i określeniu stron są zazwyczaj dodatkowo wyróżnione i umieszczone są na pierwszej stronie umowy. Znajduje to odzwierciedlenie w powyżej przytaczanych wywodach i świadczyć może o niskiej świadomości prawnej Powoda lub działalności na niekorzyść Spółki. Pozwana podkreśliła dodatkowo, że stopień staranności wymagany od Powoda, był znacznie wyższy niż od przeciętnego pracownika. Ilość przytoczonych okoliczności wskazuje, że liczba i waga nieprawidłowości który dopuścił się Powód w trakcie świadczenia pracy i pełnienia przez niego funkcji członka zarządu, uzasadniała całkowicie podjętą przez Pozwaną decyzję, co potwierdziło również wydane przez wyrok Sąd I instancji W ocenie Pozwanej, zarzuty sformułowane w wywiedzionej apelacji uznać należy za niczym nieuzasadnioną polemikę z prawidłowym rozstrzygnięciem Sądu I instancji, co winno skutkować jej oddaleniem.

Uzasadnienie prawne

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Apelacja zasługuje na uwzględnienie w sposób skutkujący zmianą zaskarżonego wyroku i zasądzeniem od pozwanego na rzecz powoda odszkodowania z tytułu wadliwego rozwiązania umowy o prace w trybie art. 52 k.p.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że zgodnie z art. 210 k.h. w umowie o pracę między spółką, a członkiem zarządu spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. §15 ust 16 umowy spółki (...) stanowi, że uchwały zgromadzenia wspólników wymaga reprezentowanie spółki w czynnościach pomiędzy spółką, a członkami zarządu.

W oparciu o powyższe postanowienia umowy, po powołaniu przez Radę Nadzorczą uchwałą (...) z 13 października 2004 r. powoda J.K. na członka zarządu-dyrektora /k-22 akt osobowych/, pełnomocnik spółki upoważniony do reprezentowania spółki w jej czynnościach z członkami zarządu, powołany uchwałą nr XX /43/2006 zgromadzenia wspólników (...) z 12 grudnia 2006 r. - S.C. zawarł z powodem umowę o pracę na czas określony, a następnie 12 marca 2008 r na czas nieokreślony/umowy o pracę k-k-26 i 28 akt osobowych/. Czynności powyższe poprzedzone były uchwałą zgromadzenia wspólników nr (...) o nawiązaniu stosunku pracy z powodem /uchwała k-25/.

W tym miejscu zwrócić należy uwagę, że zarówno powołanie do zarządu spółki kapitałowej, jak i odwołanie, powoduje tylko powstanie lub ustanie stosunku organizacyjnego. O tym, czy spółkę z członkiem zarządu łączy inny stosunek prawny, decyduje zawarcie odrębnej umowy (zob. wyrok SN z 14.2.2001 r., I PKN 258/00, OSNP Nr 23/2002, poz. 565). Uregulowanie stosunków prawnych zatrudnienia może nastąpić na drodze tzw. prawa wewnętrznego spółki, dopuszczalne w jego ramach jest zarówno zatrudnienie członków zarządu spółki kapitałowej w ramach stosunku pracy, jak i niepracowniczych stosunków zatrudnienia (zob. wyrok SN z 17.5.1995 r., I PRN 14/95, OSNP Nr 21/1995, poz. 263/.

Jeżeli w prawie wewnętrznym zostanie określone, że zatrudnienie członków zarządu następuje w ramach stosunku pracy, wówczas jest ono regulowane przepisami Kodeksu pracy (wyrok SA w Katowicach z 27.5.1993 r., III APr 30/93, OSA Nr 6/1994, poz. 46). Stosunek pracy jest zatem zawsze odrębnym stosunkiem prawnym od członkostwa w zarządzie spółki kapitałowej, w którego zakresie członek zarządu jest osobą trzecią względem spółki (zob. wyrok SN z 7.1.2000 r., I PKN 404/99, OSNP Nr 10/2001, poz. 347), o treści zaś jego praw pracowniczych decyduje treść stosunku pracy (zob. wyrok SN z 18.12.2002 r., I PK 296/02, PP Nr 7-8/2003, poz. 49).

W trakcie pełnienia funkcji przez członka zarządu w sprawach dotyczących umowy o pracę spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Kompetencja rady nadzorczej nie zawsze stanowi wystarczającą podstawę prawną do uznania wyłącznego jej uprawnienia do reprezentowania spółki w stosunkach pracy z członkami zarządu, zwłaszcza gdy postanowienia umowy założycielskiej spółki nie przewidują wyraźnie kompetencji tego organu do nawiązywania lub kształtowania stosunków pracy z członkami zarządu, ale pozostawiają to w gestii zgromadzenia wspólników (zob. wyrok SN z 13.4.2005 r., II PK 255/04, OSNP Nr 22/2005, poz. 355).

Z § 15 ust 16 umowy spółki, w ocenie Sadu Okręgowego, wynika, że do dokonania wszelkich czynności w stosunku do członka zarządu, w tym przyjąć należy, że także nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, wymagana była uprzednia uchwała Zgromadzenia Wspólników. Należy zauważyć, że w realiach przedmiotowej sprawy powyższy tryb nie został zachowany, albowiem nie doszło do podjęcia uchwały zgromadzenia wspólników w przedmiocie rozwiązania umowy o pracę z powodem, co powinno poprzedzać uchwałę Rady Nadzorczej w tym przedmiocie. Tym samym, w ocenie Sądu Okręgowego Rada Nadzorcza uprawniona była jedynie do samodzielnego podjęcia decyzji -uchwały o odwołaniu J.K. z członka zarządu, ale takowych uprawnień nie posiadała do rozwiązania umowy o pracę.

W tej sytuacji oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę, po odwołaniu z funkcji członka zarządu, mógł złożyć nowy zarząd po uprzedniej uchwale Zgromadzenia Wspólników. W przedmiotowej sprawie uznać należało zatem, że wprawdzie doszło do rozwiązania umowy o pracę, ale czynność ta została dokonana wadliwie.

Podstawową regułą prawa pracy jest możliwość wzruszenia skutków prawnych wadliwego rozwiązania umowy o pracę. Ocenie sądu pracy podlega prawidłowość oświadczenia woli pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę pod względem formalnym i merytorycznym.

Dodatkowo odnosząc się do pozostałych zarzutów apelacji, w pierwszej kolejności wskazać należy, że rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 k.p, jako nadzwyczajny sposób rozwiązania stosunku pracy, powinno być stosowane przez pracodawcę wyjątkowo i z ostrożnością. Musi ponadto być uzasadnione szczególnymi okolicznościami, które w zakresie winy pracownika polegają na jego złej woli lub rażącym niedbalstwie, a nie np. na błędnym przekonaniu o działaniu w interesie pracodawcy (wyrok SN z 2 czerwca 1997 r., I PKN 193/97, LexisNexis nr 327484, OSNAPiUS 1998, nr 9, poz. 269).

Rażące niedbalstwo, jako element ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1), jest postacią winy nieumyślnej, której nasilenie wyraża się w całkowitym ignorowaniu przez pracownika następstw jego działania, jeżeli rodzaj wykonywanych obowiązków lub zajmowane stanowisko nakazują szczególną przezorność i ostrożność w działaniu. Ocena, czy naruszenie obowiązku jest ciężkie, zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury, powinna uwzględniać stopień jego winy oraz zagrożenie lub naruszenie interesów pracodawcy. Ciężar naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych polega na znacznym stopniu winy sprawcy.

Wskazać także należy, że stosownie do art. 52§ 2kp. rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika nie może nastąpić po upływie 1 miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy.

W ocenie Sądu Okręgowego nieprawidłowe były ustalenia Sądu I instancji o terminie powzięcia wiedzy przez Radę Nadzorczą co do treści zawieranych wszystkich umów najmu oraz wydatków z nimi związanych i tym samym w części zasadny był zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. Sąd Rejonowy ustalił przy tym prawidłowo, że dane dotyczące umów najmu spółki z lekarzami G.B. i R.I. były znane pozwanej co najmniej w sierpniu 2015 r.,a więc powoływanie się na powyższe w oświadczeniu z 28.12.2015 r było spóźnione.

Z zeznań świadków T.M. / nagranie z rozprawy z 21.09.2016 r 00:03 :01/ oraz zeznań E.D. nagranie z rozprawy z 21.09.2016 r 00:04 :33/ jednoznacznie wynika, że pozwana miała również wcześniej wiedzę, co do inwestycji dokonywanych przez powoda, w tym dot. Przychodni "(...)", ich wielkości i treści zawieranych umów najmu. Świadek E.D. wyraźnie wskazywała na kwotę wydaną na modernizację obiektów w sumie na kwotę ok. 400 tys. zł, w tym także dot. Przychodni (...) określając je na kwotę ok. 300 tys. zł. Dlatego zarzuty co do dokonywania inwestycji w transzach poniżej 100000 zł tak, aby uniknąć konieczności uzyskania zgody zgromadzenia na czynności powyżej 100000 zł są spóźnione, skoro pozwana miała wiedzę co do wysokości wszystkich lub co najmniej większości nakładów dokonywanych przez powoda na modernizację pomieszczeń w tym z przeznaczeniem na Przychodnię "(...)". Fakty powyższe potwierdził również świadek T.M.. Dane dotyczące wysokości nakładów wynikają także z treści protokołu z posiedzenia Rady Nadzorczej z 15.09.2015 r./k-304-321/.

Dane powyższe znane były także Radzie Nadzorczej w poprzednim składzie osobowym. Dodatkowo zauważyć należy, że Rada Nadzorcza co miesiąc otrzymywała sprawozdania dotyczące kosztów, w tym z tytułu najmu, a walne zgromadzenie co rok udzielało powodowi absolutorium, a zatem należało uznać za wiarygodne zeznania powoda o do pełnej wiedzy Rady Nadzorczej odnośnie kosztów spółki w tym zakresie czynszu na rzecz PHU (...). Zmiana składu osobowego organu pracodawcy nie może wpływać na ocenę stanu wiedzy pracodawcy co do wysokości nakładów dokonywanych przez powoda i zawieranych umów najmu. Dlatego też Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska prezentowanego przez pozwanego, że powód świadomie dokonywał nierentownych, ryzykownych i wątpliwych inwestycji, które w efekcie przyniosły ogromne straty dla majątku Spółki. Każda działalność gospodarcza niesie bowiem ryzyko niepowodzenia, tym bardziej podejmowana na trudnym rynku usług medycznym. Trudno założyć, aby powód, który co jest bezsporne wcześniej dobrze zarządzał Szpitalem, pomnieszając jego długi działał z zamiarem narażenia pozwanego na szkodę. Podejmował przy tym działania, których zamiarem było poszerzenie zakresu usług medycznych miejscowej ludności, przy akceptacji zarówno władz lokalnych jak i Rady Nadzorczej..

Odnośnie niezłożenia porozumienia do umowy z 5 marca 2014 r. zawartej z PHU (...) i aneksu do tego porozumienia z 1 października 2015 r., to wskazać należy, że pozwany ostatecznie złożył te dokumenty 9 grudnia 2015 r., a więc niezwłocznie po powzięciu informacji o ich braku. Z zeznań powoda jednoznacznie wynikało, że wszystkie dokumenty dot. umów i aneksów do nich przechowywane były w sekretariacie, a powód w obecności świadka T.M. wyraźnie wydał polecenie wydane podległemu mu pracownikowi przygotowania i wydania wszystkich dokumentów dot. zawieranych umów.

Wskazać przy tym należy, że porozumienie z 5.03.2014 r. zwiększało wysokość czynszu z 21,20 zł na 23 zł. Zdaniem Sądu Okręgowego, w tym kontekście samo niezłożenie dokumentów nie stanowiło podstawy do uznania, że powód dopuścił się ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, skoro pozwany nie wykazał bezpośredniego zamiaru ukrycia powyższego porozumienia. Na tym etapie postępowania, brak jest w ocenie Sądu Okręgowego, wystarczających dowodów, aby podzielić pogląd, że zmiany umowy najmu dot Przychodni "(...) " dotyczące likwidacji możliwości wcześniejszego jej wypowiedzenia, czasu trwania i kar umownych skutkowały bezpośrednim narażeniem pozwanego na szkodę i nie były uzasadnione ekonomicznie. Ocena rentowności tej umowy, a także nadmiernego ryzyka ekonomicznego przy jej zawieraniu, zdaniem Sądu Okręgowego, wymaga szczegółowej wiedzy ekonomicznej i winna być przez pozwanego wykazana przed Sądem, a pozwany tego nie uczynił.

Dlatego też w ocenie Sadu Okręgowego, jako sądu meriti, brak było podstaw do uznania, że w przedmiotowej sprawie zachodziły uzasadnione przesłanki do rozwiązania z powodem umowy w trybie art. 52 kp.

Zgodnie z art. 56 § 1 k.p pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowanie. O przywróceniu do pracy lub odszkodowaniu orzeka sąd pracy..

Stosownie do § 2cyt przepisu, przepisy art. 45 § 2 i 3 stosuje się odpowiednio.

Dlatego też Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok stosownie do 386§1 k.p. c i zasądził od pozwanego na rzecz powoda odszkodowanie /pkt I / i stosownie do art. 98, 99,108 k.p.c . w zw. z §9 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych / w brzmieniu obowiązującym w dniu złożenia pozwu/ zasądził od pozwanego na rzecz powoda koszty zastępstwa procesowego za I instancję./pkt II/ O kosztach za instancję odwoławczą orzeczono oo na mocy art. 98, 99 i 108 k.p.c. w zw. z §9 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 10 ust.1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych/ pkt III/

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.