Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2785738

Wyrok
Sądu Rejonowego w Giżycku
z dnia 21 stycznia 2020 r.
IV P 31/19

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SR Bożena Makowczenko.

Sentencja

Sąd Rejonowy w Giżycku IV Wydział Pracy po rozpoznaniu w dniu 21 stycznia 2020 r. w Giżycku na rozprawie sprawy z powództwa A. K. przeciwko (...) Sp. z o.o. w M. o ustalenie istnienia stosunku pracy

1. Powództwo oddala.

2. Zasądza od Skarbu Państwa na rzecz r.pr. H. K. kwotę 110,70 zł (sto dziesięć złotych 70/100) w tym kwotę 20,70 zł podatku VAT tytułem wynagrodzenia za pełnomocnictwo ustanowione z urzędu.

3. Odstępuje od obciążania powódki kosztami zastępstwa procesowego.

Elżbieta Ziniewicz B. J. L.

Uzasadnienie faktyczne

Powódka A. K. w pozwie z dnia 6 listopada 2018 r. wnosiła o ustalenie, że łączy ją i pozwanego od dnia 16 stycznia 2018 r. do dnia 14 września 2018 r. nieprzerwanie stosunek pracy na podstawie umowy o pracę zawartej w dniu 12 stycznia 2018 r.

W uzasadnieniu wskazała, że strony pierwotnie łączyła umowa o prace z dnia 13 października 2017 r., która zawarta została na czas określony od dnia 16 października 2017 r. do dnia 15 stycznia 2018 r. Następnie strony zawarły w dniu 12 stycznia 2018 r. kolejną umowę na czas określony od dnia 16 stycznia 2018 r. do dnia 15 lipca 2018 r.

Pod koniec stycznia 2018 r. powódka kilkukrotnie poczuła się źle podczas wykonywania swoich obowiązków pracowniczych o czym poinformowany został przez brygadzistkę powódki kierownik P. K. W dniu 29 stycznia 2018 r. powódka poproszona została przez kierownika zakładu pracy o podpisanie oświadczenia zawierającego porozumienie zmieniające, według którego okres obowiązywania umowy o pracę uległ skróceniu do 29 stycznia 2018 r. Powódka nie wiedziała wówczas, że jest w ciąży, dopiero miała zamiar udać się do lekarza z uwagi na jej złe samopoczucie, co uczyniła kolejnego dnia po podpisaniu owego oświadczenia. Powódka dowiadując się, że jest w ciąży jeszcze w dniu 30 stycznia 2018 r. złożyła na ręce kierownika zakładu oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli z dnia 29 stycznia 2018 r., które to zostało złożone pod wpływem błędu. Zażądała od pracodawcy umożliwienia jej świadczenia pracy. Odbiór oświadczenia został pokwitowany.

Pozwany nie odmówił wprost dopuszczenia powódki do pracy. Dał wyraz swej woli uniemożliwienia jej dalszego wykonywania pracy jedynie wystawiając jej dnia 1 lutego 2018 r. świadectwo pracy, zgodnie z którym praca w zakładzie pracy pozwanego byłą świadczona przez powódkę od dnia 16 stycznia 2018 r. do dnia 29 stycznia 2018 r. Nie doszło zatem do rozpoczęcia biegi terminu z art. 264 k.p., bowiem pracodawca formalnie nie odmówił powódce dopuszczenia do pracy a umowa o pracę nie wygasła.

Powódka wedle wszelkich możliwych i dostępnych informacji w momencie podpisywania sporządzonego przez pracodawcę porozumienia zmieniającego nie wiedziała, że jest w ciąży a co za tym idzie nie wiedziała o przysługujących jej uprawnieniach. Zgodnie z wystawionym zaświadczeniem lekarskim z dnia 30 stycznia 208 r. termin porodu został ustalony na dzień 4 września 2018 r. Zostało ono doręczone pracodawcy, który jednak odesłał powódce korespondencję.

Poród powódki odbył się w dniu 14 września 2018 r. więc okres umowy o pracę uległ wydłużeniu do tego dnia. Umowa o pracę pierwotnie zawarta uległaby rozwiązaniu po upływie 3 miesiąca ciąży, okres wypowiedzenia był dłuższy niż 1 miesiąc a umowa nie byłą umową na zastępstwo ani na okres próby.

Dalej powódka wskazała, że wnosi o ustalenie istnienia stosunku pracy a nie o dopuszczenie do pracy. To ostatnie roszczenie, jak podała, z punktu widzenia wymogu z art. 264kp byłoby najprawdopodobniej spóźnione lecz pozostaje to bez znaczenia z uwagi na brak gotowości powódki do pracy z uwagi na zwolnienie lekarskie. Powódka przez cały okres ciąży pozostawała na zwolnieniu lekarskim. Wyklucza to zatem żądanie o wynagrodzenie za czas gotowości pracy i o dopuszczenie do pracy. Zasadnym natomiast pozostaje w tej sytuacji żądanie ustalenia istnienia w spornym okresie stosunku pracy co pozostaje w związku z zakresem umocowania pełnomocnika powódki, ustanowionego z urzędu do reprezentowania powódki w sprawie "przywrócenia do pracy".

Pozwany pracodawca - (...) Sp. z o.o. w M. - w odpowiedzi na pozew powództwa nie uznał i wniósł o jego oddalenie w całości i o zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Podkreślił, że w dniu 28 stycznia 2018 r. powódka wystosowała do pozwanego pismo, w którym to zawarła prośbę o skrócenie czasu trwania umowy zawartej w dniu 12 stycznia 2018 r. i rozwiązanie jej z dniem 29 stycznia 2018 r. W konsekwencji, w dniu 29 stycznia 2018 r. pomiędzy powódką a pozwaną spółką zawarte zostało porozumienie, na mocy którego stosunek pracy pomiędzy stronami ustał z tym samym dniem. Pozwany zaprzeczył aby powódka została poproszona przez kierownika zakładu o podpisanie oświadczenia zawierającego porozumienie zmieniające, wedle którego okres obowiązywania umowy uległ skróceniu do 29 stycznia 2018 r. Okoliczność bowiem wnioskowania przez powódkę o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron potwierdza bowiem ona sama w oświadczeniu z dnia 30 stycznia 2018 r. o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu. W ocenie pozwanego powódka, jako że sama zainicjowała rozwiązanie stosunku pracy nie można przyjąć aby prostowała w błędzie co do skutków jakie rozwiązanie umowy o pracę wywołuje.

Pozwany podkreślił dalej, iż dla zastosowania art. 84kc znaczenie mają wyłącznie składniki treści czynności prawnej, nie zaś pobudki jakimi kierują się strony przy dokonywaniu czynności prawnej. Jedyną sytuacją, w której motywacja czy pobudki stron w zakresie złożenia danego oświadczenia woli mogłyby mieć doniosłość prawną, jest uwzględnienie tejże pobudki w treści czynności prawnej. W zaistniałym stanie faktycznym strony nie uwzględniły w treści czynności prawnej motywacji nimi powodującej.

Pozwany nadto podkreślił, że w przypadku gdy oświadczenie woli jest składane innej osobie powołanie się na błąd zostało dodatkowo uzależnione od spełnienia jednej z następujących przesłanek: adresat oświadczenia woli wywołał błąd choćby bez swej winy, adresat wiedział o błędzie lub adresat mógł z łatwością zauważyć błąd. Ponieważ w zaistniałym stanie faktycznym sprawy żadna ze wskazanych przesłanek nie wystąpiła, nie została też wykazana przez powódkę, nie przysługuje powódce prawo uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli.

Pozwany podniósł nadto, iż rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron jest czynnością prawną odpłatna więc przez wzgląd na tę okoliczność żądanie powódki jest bezzasadne albowiem ograniczenia dotyczące postawy adresata oświadczenia woli wobec składającego oświadczenie nie mają zastosowania do czynności prawnych nieodpłatnych.

Biorąc powyższe pod uwagę, wywodził dalej pozwany, mylne wyobrażenie o rzeczywistości występujące w chwili składania oświadczenia woli może powodować skutki właściwe dla błędu w rozumieniu art. 84 k.c. tylko wówczas gdy posiada normatywnie określone znamiona: gdy dotyczy treści czynności prawnej, ma cechy błędu istotnego w rozumieniu art. 84 § 2 k.c., a w przypadku oświadczeń woli dotyczących czynności prawnych odpłatnych składanych wobec innych osób - dodatkowo towarzyszy mu określona, negatywna postawa adresata oświadczenia woli. Tylko błąd mający wszystkie te cechy pozwala na uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod jego wpływem. W przedmiotowej sprawie, zdaniem pozwanego, nie doszło do wprowadzenia w błąd powódki co do treści czynności prawnej. W dniu podpisywania porozumienia pracodawca nie miał wiedzy co do ciąży powódki.

Pozwany zanegował by powódka działała pod wpływem błędu co do treści czynności prawnej. Przytoczył stanowisko wyrażane w doktrynie, zgodnie z którym mylne wyobrażenie dotyczące aktualnych lub przyszłych okoliczności, nieobjętych treścią dokonywanej czynności, ale przesądzających o decyzji o jej dokonaniu, traktowane jest jako przeciwieństwo błędu co do treści czynności prawnej i nie stanowi błędu doniosłego prawnie. Ponadto, w zaistniałym stanie faktycznym trudno dać wiarę powódce jakoby w dniu podpisywania porozumienia nie wiedziała ona o ciąży. Zgodnie z twierdzeniami pozwu powódka kilkukrotnie poczuła się źle podczas wykonywania obowiązków co skłoniło ją do udania się do lekarza o specjalizacji ginekolog - położnik. Prawdopodobieństwo, że powódka w dniu podpisywania porozumienia spodziewała się, że jest w ciąży jest zatem bardzo wysokie.

Pozwany ponadto wskazywał, że nie znajduje w sprawie zastosowania art. 177 § 1kp. Przepis ten nie obejmuje ochroną pracownic w ciąży oraz w okresie urlopu macierzyńskiego przed podejmowanymi przez nie oświadczeniami o rozwiązaniu umów o pracę z pracodawcą za porozumieniem stron. Na mocy porozumienia, którego zawarcie zainicjowała powódka, strony uzgodniły, że umowa na czas określony ulegnie rozwiązaniu z dniem 29 stycznia 2018 r. Ostatnia umowa o prace na czas określony, która łączyła powódkę i pozwana obowiązywała zatem od 16 stycznia 2018 r. do 29 stycznia 2018 r. Skoro powódka, w dniu 30 stycznia 2018 r. dowiedziała się, że jest w 9 tygodniu ciąży, nie można zastosować uprawnienia wynikającego z art. 177 § 3kp bowiem umowa o prace zawarta na czas określony nie uległa rozwiązaniu po upływie 3 miesiąca ciąży. W okolicznościach niniejszej sprawy, wywodził dalej pozwany, doszło do skutecznego rozwiązania stosunku pracy na podstawie porozumienia stron, którego podpisanie zainicjowała sama powódka, zaś oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych czynności prawnej dokonanej pod wpływem błędu nie wypełniło przesłanek z art. 84kc. nawet w przypadku uznania tezy, że błąd co do pozostawania w stanie ciąży umożliwia pracownicy skuteczne uchylenie się od oświadczenia woli, to w sprawie nie można uznać, że powódka w dniu podpisywania porozumienia nie spodziewała się, że jest w ciąży. Jak bowiem zostało przyznane w treści pozwu, powódka kilkukrotnie skarżyła się na złe samopoczucie a także byłą umówiona na wizytę u lekarza specjalizacji ginekologicznej. Te okoliczności świadczą o tym, że powódka spodziewała się a z pewnością dopuszczała taką możliwość.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Powódka A. K. zawierała z ozwanym pracodawcą dwie umowy o pracę. Pierwszą z nich zawarła w dniu 13 października 2017 r. a na jej podstawie zatrudni ona została u pozwanego jako pracownik produkcyjny w pełnym wymiarze czasu pracy na czas określony do dnia 15 stycznia 2018 r. Drugą umowę strony zawarły w dniu 12 stycznia 2018 r. i - podobnie jak poprzednio - na jej podstawie powódka ponownie zatrudniona została na czas określony od dnia 16 stycznia 2018 r. do dnia 15 lipca 2018 r. na podobnych warunkach płacy i pracy.

(dowód: kopie umów - k. 9-10)

Bezpośrednim przełożonym powódki był P. K. - kierownik zakładu. Nie oceniał dobrze powódki jako pracownika. W jego ocenie nie potrafiła powódka zintegrować się z zespołem, powodowała problemy w toku produkcji i stale, w każdym niemal tygodniu zgłaszała złe samopoczucie. Kierownik zdecydował o rozwiązaniu z powódka umowy o pracę i w tym celu poprosił ja na rozmowę w dniu 29 stycznia 2018 r. Miał przygotowane wówczas dokumenty w postaci wypowiedzenia umowy o pracę z zachowaniem okresu wypowiedzenia i swoją decyzję oznajmił powódce. Powódka poprosiła by umowę rozwiązać od razu, z dniem 29 stycznia 2018 r. Kierownik na komputerze sporządził treść pisma, które to powódka podpisała. Sporządzono też pismo, w którym to powódka zwraca się do pracodawcy o skrócenie umowy i rozwiązanie jej z dniem 29 stycznia 2018 r. W sporządzonym na ten wniosek piśmie strony zgodnie ustaliły, że zawarta w dniu 12 stycznia 2018 r. umowa ulegnie rozwiązaniu z dniem 29 stycznia 2018 r.

(dowód: pisma z dnia 29 stycznia 2018 r. - akta osobowe powódki)

W dniu 31 stycznia 2018 r. powódka złożyła pracodawcy pismo, w którym oświadczyła, że uchyla się od skutków prawnych swojego oświadczenia złożonego pod wpływem błędu. Wskazała w nim, że w momencie składania oświadczenia o rozwiązaniu umowy była w błędzie wobec czego wnosi o dopuszczenie jej do pracy i wypłatę wynagrodzenia za czas nie wykonywania pracy. Podała nadto, że w dniu 29 stycznia 2018 r. złożyła pracodawcy pisemny wniosek o rozwiązanie umowy we wskazanym przez nią dniu tj. w dniu 29 stycznia 2018 r. i tak też się stało. W dniu zaś 30 stycznia 2018 r. dowiedziała się powódka, że jest w 9 tygodniu ciąży. Działała zatem pod wpływem błędu składając oświadczenie o rozwiązaniu umowy.

Pracodawca nie uwzględnił żądania powódki i wydał jej świadectwo pracy stwierdzające zakończenie stosunku pracy z dniem 29 stycznia 2018 r. na skutek rozwiązania umowy za porozumieniem stron.

(dowód - akta osobowe powódki)

Uzasadnienie prawne

Sąd zważył, co następuje:

Żądanie powódki pozbawione jest podstaw. Wniosek taki Sąd wywiódł w oparciu o analizę stanu faktycznego ustalonego w sprawie w konfrontacji z regułami wynikającymi z art. 84 k.c. Zgodnie z nim w razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć przy czym ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej. Nadto, można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny). Aby zatem żądanie powódki można było uznać za zasadne należałoby przyjąć, iż w momencie składania przez nią oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę za porozumieniem z dniem 29 stycznia 2018 r. znajdowała się ona pod wpływem błędu co do faktu, iż jest w ciąży - czyli, że nie miała o tym wówczas wiedzy. Na marginesie Sąd pragnie tu zaznaczyć, iż cytowany wyżej warunek tj. by błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć nie odnosi się do powódki jako, że w wyroku z dnia 19 marca 2002 r. wydanym w sprawie I PKN 156/01 Sąd Najwyższy stwierdził, że: błąd pracownicy, która złożyła pracodawcy ofertę rozwiązania umowy o pracę na mocy porozumienia stron, nie wiedząc, że jest w ciąży, polega na wadliwym powzięciu woli (mylnym wyobrażeniu o istniejącym stanie rzeczy) oraz że pracownica, która nie wiedząc, iż jest w ciąży, złożyła oświadczenie woli zmierzające do rozwiązania umowy o pracę, może się uchylić od skutków tego oświadczenia niezależnie od tego, czy błąd został wywołany przez pracodawcę, czy wiedział on o błędzie lub mógł go z łatwością zauważyć.

Ponadto zaznaczyć należy, iż w niniejszej sprawie ocenie Sądu nie podlegała kwestia zasadności powziętej przez kierownika zakładu decyzji o wypowiedzeniu powódce umowy o pracę i jej zasadności gdyż nie ma to w sprawie znaczenia. Ocenie podlegała natomiast kwestia wiedzy powódki lub jej braku co do ciąży w dniu 29 stycznia 2018 r., w momencie składania oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy.

W ocenie Sądu w tym to momencie tj. podpisywania porozumienia z dnia 29 stycznia 2018 r. jak też i w momencie podpisywania wniosku o rozwiązanie umowy z tym dniem za porozumieniem stron powódka co najmniej przypuszczała, że jest w ciąży. Wprawdzie powódka zaprzeczała temu lecz odmienny wniosek można wysnuć w oparciu o analizę zeznań przesłuchanego świadka, powódki oraz zgromadzonej dokumentacji medycznej.

Otóż, świadek P. K. zeznał, iż wprawdzie to on zainicjował rozmowę w dniu 29 stycznia 2018 r. i zamierzał wręczyć powódce wypowiedzenie, ale to sama powódka zaproponowała, żeby rozwiązać umowę od razu tego samego dnia. Stosowne pismo sporządził świadek, co przyznał, ale dokument ten był odczytany powódce i to ona złożyła na nim swój podpis. Nie wspominała przy tym powódka o ciąży.

Sąd nie dopatrzył się żadnych niespójności w tych zeznaniach, jawią się one dla Sądu jako przekonywujące i wiarygodne. Zresztą, powódka przyznała, że świadek czytał jej i przedstawił kilka dokumentów i to jej podpisy na nich się znajdują. Koreluje to z relacją świadka więc to wersja wydarzeń przedstawiana przez świadka jest wersją prawdziwą i pokazującą rzeczywisty przebieg zdarzeń.

Poza tym, następnego dnia tj. w dniu 30 stycznia 2018 r. powódka udała się na wizytę do lekarza o specjalności ginekolog. Z zapisów znajdujących się na dokumentacji medycznej powódki a dotyczących tych właśnie wizyt wynika, iż powódka korzystała z porad lekarskich w Poradni Położniczo - Ginekologicznej w SPZOZ (...) w M. Poród nastąpił w dniu 14 września 2018 r. i był to trzeci poród powódki. Powódka pojawiła się w poradni już w dniu 9 stycznia 2018 r. i lekarz odnotował w dokumentacji, iż pacjentka twierdzi, iż testy ciążowe wychodzą ujemne. W karcie choroby powódki w dacie 28 lutego 2018 r. znajduje się z kolei adnotacja lekarza, że badanie USG w dniu 9 stycznia 2018 r. pokazało 6 tydzień ciąży a termin porodu określono na 4 września 2018 r. (k. 170).

W tej sytuacji twierdzenie powódki jakoby to dopiero w dniu 30 stycznia 2018 r. uzyskała wiedzę o ciąży jest niewiarygodne i sprzeczne z danymi zawartymi w dokumentacji medycznej. Nie można tym samym twierdzić, iż znajdowała się powódka w błędzie co do stanu ciąży a tym samym żądanie powódki należało oddalić o czym orzeczono w wyroku.

Sąd odstąpił od obciążania powódki kosztami zastępstwa procesowego a na podstawie uregulowań Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu orzekł o wynagrodzeniu za pełnomocnictwo ustanowione z urzędu.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.