IV P 182/16 - Wyrok Sądu Rejonowego w Giżycku

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2668448

Wyrok Sądu Rejonowego w Giżycku z dnia 12 marca 2019 r. IV P 182/16

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SR Bożena Makowczenko.

Sentencja

Sąd Rejonowy w Giżycku IV Wydział Pracy po rozpoznaniu w dniu 12 marca 2019 r. w Giżycku na rozprawie sprawy z powództwa R. R. (1) przeciwko (...) M. J. w C. o wynagrodzenie za pracę i w godzinach nadliczbowych, ekwiwalent pieniężny za urlop wypoczynkowy i za używanie własnej odzieży roboczej

1. Zasądza od pozwanego (...) M. J. w C. na rzecz powoda R. R. (1) kwotę 3869,82 zł (trzy tysiące osiemset sześćdziesiąt dziewięć złotych 82/100) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 9 sierpnia 2016 r. do dnia zapłaty.

2. W pozostałym zakresie powództwo oddala.

3. Zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokata W. O. kwotę 4428,00 zł (cztery tysiące czterysta dwadzieścia osiem złotych) w tym kwotę 828,00 zł (osiemset dwadzieścia osiem złotych) tytułem wynagrodzenia za pełnomocnictwo ustanowione z urzędu.

4. Odstępuje od obciążania powoda kosztami zastępstwa procesowego na rzecz pozwanego.

5. Nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 194,00 zł (sto dziewięćdziesiąt cztery złote) tytułem opłaty sądowej, od uiszczenia której powód był zwolniony oraz kwotę 183,00 zł (sto osiemdziesiąt trzy złote) tytułem zwrotu części kosztów postępowania wydatkowanych tymczasowo przez Skarb Państwa.

6. Wyrokowi w pkt 1 do kwoty 2250,00 zł (dwa tysiące dwieście pięćdziesiąt złotych) nadaje rygor natychmiastowej wykonalności.

Bożena Makowczenko

Uzasadnienie faktyczne

W pozwie z dnia 20 kwietnia 2016 r. powód R. R. (1) wnosił o zasądzenie na jego rzecz ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, kwoty 1170 zł tytułem nienależnie potrąconego wynagrodzenia za pracę, ekwiwalentu za używanie odzieży własnej do celów roboczych oraz wynagrodzenia za prace z dodatkami za pracę w godzinach nadliczbowych i nocnych.

W uzasadnieniu podnosił, iż w okresie od 2 września 2014 r. do 5 września 2015 r. i od 11 września 2015 r. do 27 listopada 2015 r. był zatrudniony w firmie (...) reprezentowanej przez pełnomocnika P. J. (1) na stanowisku suszarniowy drewna i operator urządzeń rozdrabniających. Pracował powód w warunkach szkodliwych a nie był wyposażony w okulary, maskę i słuchawki. Nie otrzymywał nadto ekwiwalentu za używanie własnej odzieży do celów roboczych. Powód nie wykorzystała także urlopu wypoczynkowego a mimo to pracodawca wskazał w świadectwie pracy, iż taki urlop w wymiarze 20 dni został przez powoda wykorzystany. Jedyny urlop jaki powód wykorzystał miał miejsce w dniach: 4 listopada 2015 r., 22- 23 października 2015 r. (urlop okolicznościowy na ślub) i od 29 czerwca 2015 r. do 3 lipca 2015 r. W zakładzie nie prowadzono kart urlopowych, list płac czy harmonogramu czasu pracy. Wynagrodzenie wypłacane było po terminie, najczęściej w ratach. Ponadto, pracodawca dokonywał nienależnych potrąceń począwszy od sierpnia 2015 r. do stycznia 2016 r. w wysokości 195 zł miesięcznie. Podał dalej powód, iż często pracował w godzinach nadliczbowych, także w soboty i niedziele nie otrzymując za to dodatku do wynagrodzenia.

Żądania powoda ostatecznie sprecyzowane zostały w piśmie procesowym pełnomocnika powoda z dnia 28 czerwca 2016 r. I tak, wnosił w imieniu powoda o: kwotę 9383, 80 zł tytułem ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, kwotę 1170 zł tytułem nienależnie potrąconego wynagrodzenia za pracę, kwotę 906 zł tytułem ekwiwalentu za używanie odzieży własnej do celów roboczych oraz kwotę 3540, 20 zł tytułem wynagrodzenia za pracę z dodatkami za pracę w godzinach nadliczbowych i nocnych.

Pozwany pracodawca - (...) M. J. w C. reprezentowana w procesie przez pełnomocnika P. J. (1) - wnosił w odpowiedzi na pozew powództwa nie uznał i wniósł o jego oddalenie w całości.

Podał, że będzie występował przeciwko powodowi z pozwem o kwotę ponad 200000 zł z tytułu narażenia zakładu pracy na wymierne starty finansowe. Powód złożył donos do PIP Oddział w E. zawierając w nim nieprawdziwe informacje przez co doprowadził do zamknięcia produkcji i nie zrealizowania zamówień i kontraktów przez firmę oraz zwolnień pracowników.

Pozwany zaprzeczył jakoby powód nie wykorzystał urlopu wypoczynkowego gdyż wykorzystał go w całości a nawet więcej niż mu przysługiwało. Nadto, nie jest też prawdą z daniem pozwanego że powód pracował w zapyleniu i hałasie i nie był wyposażony w okulary i maskę oraz nauszniki tłumiące hałas. Przeprowadzane w zakładzie badania poziomu hałasu wykazały, iż był on w normie a wobec zapylenia zakładu pozwany zlecił natychmiast zakup masek przeciwpyłowych a nadto zwrócił się do ZUS o dofinansowanie projektu odpylenia zakładu.

Pozwany zaprzeczył także jakoby pracownicy nie otrzymywali wody pitnej w okresie letnim. Pełnomocnik kupował wodę osobiście lub zlecał taki zakup pracownikowi. Pracownicy mieli też kluczyki do samochodu dostawczego firmy.

Przyznał pozwany, że powód nie otrzymał ekwiwalentu pieniężnego za używanie własnej odzieży roboczej a to z uwagi na fakt, iż o taki powód się nie upomniał. Poinformował natomiast pracodawcę, iż dysponuje taką odzieżą z poprzedniego zakładu pracy i gdy będzie jej potrzebował zwróci się o taką do pracodawcy.

Podał dalej pozwany, iż w zakładzie wprawdzie nie funkcjonuje Regulamin Pracy gdyż dokument taki nie został sporządzony jednak każdy pracownik podczas podpisywania umowy o pracę podpisywał również informacje o warunkach zatrudnienia i pracy. Każdy nadto pracownik miał obowiązek podpisania podania o urlop, które pracodawca podpisywał lub też zaznaczany był on na karcie pracy i podpisywany przez pracownika i tak właśnie było w przypadku powoda. Dokładne adnotacje w tym zakresie prowadziła brygadzistka a kadrowy raz w miesiącu drukował listę płac. Jeśli chodzi o powoda, który zatrudniony był w ramach dofinansowania stanowiska pracy, co miesiąc zakład pracy miał obowiązek dostarczania list obecności podpisanych przez powoda do Urzędu Pracy.

Pozwany zaprzeczył nadto, ze powód nie miał odbytych szkoleń bhp i instruktażu stanowiska pracy. Zaraz bowiem po zatrudnieniu i podpisaniu umowy o pracę pełnomocnik osobiście mając do tego uprawnienia przeprowadził instruktaż bhp oraz stanowiskowy powoda i to zarówno przy urządzeniach takich jak suszarnia trocin jak i rozdrabniacz i linia peletująca. Dodatkowo powód otrzymał szczegółowe instrukcje do maszyny i pod każdą z nich podpisał się.

Wskazał dalej pozwany, iż powód posiadał ważne badania lekarskie.

Jeśli chodzi zaś o wynagrodzenie za pracę pozwany podniósł, iż do kwietnia 2015 r. czyli do awarii maszyny peletującej wypłacane ono było regularnie. Po tym czasie wypłacane było z opóźnieniem około 20 dni a pracownicy co kilkanaście dni otrzymywali zaliczki na poczet wynagrodzenia. Opóźnienia te spowodowane były wyłącznie zepsuciem maszyny przez pracowników i niemożliwością realizacji wszystkich kontraktów. W grudniu 2014 r. pełnomocnik złamał nogę i musiał wyjechać do W. gdyż stan jego zdrowia nie pozwalał mu na funkcjonowanie w tej sytuacji na M. Do zakładu powrócił po około 10 tygodniach i nie poznał zakładu - uszkodzone były drogie maszyny takie jak ładowarka teleskopowa (...), uszkodzony wózek widłowy, uszkodzone wrota wjazdowe do hali, uszkodzony strop i ściany przez nieumiejętną jazdę ładowarką. Wadliwie działała też nowa paleciarka. Naprawa gwarancyjna została zgłoszona lecz producent odmówił naprawy z powodu nieprawidłowej eksploatacji maszyny. Koszt naprawy ustalono na kwotę 14 000 zł. Pełnomocnik postanowił zatem zlecić rzeczoznawcy wykonanie opinii w tym zakresie. Ze sporządzonej opinii wynikało, że bezpośrednią przyczyną awarii była nieumiejętna jej obsługa przez pracowników. Koszt naprawy wynegocjowano na kwotę 7000 zł a następnie przedstawiono pracownikom do podpisu pismo, w którym to zgadzają się pokryć częściowo koszty naprawy paleciarki. W piśmie tym zgodę taką wyraził również powód. Potracenia zatem z wynagrodzenia powoda były uzasadnione.

Jeśli chodzi o wynagrodzenie za pracę w porze nocnej wskazał pełnomocnik, iż do kwietnia 2015 r. zakład funkcjonował w systemie 3- zmianowym 7 dni w tygodniu co nie oznacza, że pracownicy pracowali ponad 8 godzin dziennie czy mieli nadgodziny, których nie odebrali. Jeżeli zdarzyło się, że pracownik przepracował 6 dni w tygodniu to w następnym miesiącu odbierał dzień wolny albo dostawał dodatkowe wynagrodzenie. Za pracę zaś w porze nocnej w dni wolne wypłacana była dodatkowa kwota plus 25%, za pracę w soboty w godzinach nocnych - 15%.

Zaprzeczył pozwany jakoby miała miejsce sytuacja gdy powód po zakończeniu pracy o 6 rano miałby stawiać się do pracy tego dnia na 14.00 i przez kolejnych 5 dni z rzędu. Jeśli zdarzyła się to dlatego, że pracownik nie stawił się do pracy bez uprzedzenia.

Podsumowując pozwany stwierdził, iż pozew powoda to oszczerstwa i chęć wyłudzenia pieniędzy.

Uzupełniając swoje stanowisko w piśmie procesowym z dnia 26 września 2016 r. pozwany wskazał, iż podana kwota ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy jest niczym nie udowodniona a w odpowiedzi na pozew wykazano, iż powód wykorzystał należny mu urlop wypoczynkowy.

W zakresie żądanej kwoty wynagrodzenia za nadgodziny podał natomiast, iż z list obecności, harmonogramu czasu pracy i list płac wynikało będzie, że powód otrzymywał dni wolne lub dodatkowe wynagrodzenie.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Powód R. R. (1) zatrudniony był u pozwanego w okresach: od dnia 2 września 2014 r. do 30 listopada 2014 r., od 1 grudnia 2014 r. d 5 czerwca 2015 r., od 6 czerwca 2015 r. do 5 września 2015 r., od 11 września 2015 r. do 27 listopada 2015 r. Strony łączyły umowy o pracę a powód zatrudniony był w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku suszarniowego a następnie operatora urządzeń rozdrabniających.

Pozwany pracodawca prowadził w tym czasie w miejscowości C. zakład produkcyjny wytwarzający wyroby z drewna - pellet. Bieżącą działalnością zakładu zajmował się ojciec i jednocześnie pełnomocnik pracodawcy właściciela zakładu - (...). To z nim pracownicy składający wnioski o zatrudnienie uzgadniali warunki umowy i na co dzień to P. J. (1) nadzorował pracę w zakładzie. Sprawy księgowe prowadzone były w W., kadrowe natomiast - w Ł.

Brygadzistką w zakładzie była J. K. (1). Sporządzała na bieżąco z miesięcznym wyprzedzeniem grafiki zmian pracowników, zajmowała się też urlopami. To do niej trafiały dane dotyczące zamówień, które przekazywała dalej na produkcję. Prowadziła ewidencję czasu pracy pracowników. Praca w zakładzie odbywała się na zmiany, początkowo powód pracował na 2 zmiany w godzinach od 6 do 14-ej i od 14-ek do 22-ej. Po jakimś czasie zmian było trzy. Po zakończeniu miesiąca dane w zakresie czasu pracy pracowników J. K. (1) przesyłała zbiorczo do Ł. do A. N. (1) zajmującego się płacami i kadrami. Nie było prowadzonych list obecności ani kart czasu pracy. J. K. (1) odnotowywała dane co do nieobecności w pracy, urlopów czy zwolnień lekarskich. Dane te nie były okazywane pracownikom ani przez nich nie były weryfikowane. Zdarzało się, że praca odbywała się w soboty i niedziele. Nie prowadzono rzetelnie kart urlopowych - nie zawsze takowe były wypełniane. Z urlopu wypoczynkowego powód korzystał w dniach - 4 listopada 2015 r., od 29 czerwca 2015 r. do 3 lipca 2015 r. W dniach 22 - 23 października 2015 r. wykorzystał dwa dni urlopu okolicznościowego na ślub.

Powód, zatrudniając się u pozwanego nie otrzymał odzieży roboczej, pracował we własnej, którą to posiadał z poprzedniego zakładu pracy. Pracownicy, w tym powód, otrzymywali jedynie maski, rękawice robocze i słuchawki.

W kwietniu 2015 r. doszło w zakładzie pozwanego do awarii maszyny - peleciarki. Zgłoszono maszynę do naprawy gwarancyjnej, producent odmówił jednak naprawy twierdząc, iż awaria nastąpiła z winy użytkownika. Na zlecenie pozwanego rzeczoznawca maszynowy po dokonaniu oględzin maszyny wydał opinię, z której wynikało, że w istocie bezpośrednią przyczyną awarii była nieumiejętna jej obsługa przez pracowników. W tych to okolicznościach P. J. (1) przygotował pismo skierowane do pracowników, w którym opisał sytuację związaną z maszyną i jej awarią. Zawarł w nim nadto pisemne oświadczenia każdego z pracowników, których obarczał winą za awarię a dotyczące ich zgody lub jej braku na dokonywanie przez pracodawcę potrąceń z wynagrodzenia przez okres 6 miesięcy w wysokości 194 zł. Każdy z pracowników przy swoim nazwisku składał podpis i zaznaczał czy zgadza się na potrącenia czy też nie. Podpis powoda R. R. (1) złożony został przy oświadczeniu, że zgadza się na potrącenia (słowa "nie zgadzam się" zostały przekreślone).

Konsekwencją powyższego oświadczenia było dokonywanie przez pozwanego potrąceń z wynagrodzenia powoda kwot po 194 zł miesięcznie przez 6 miesięcy.

Stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o: dokumenty-akta osobowe powoda, kopia oświadczenia k. 134, kopia oceny technicznej k. 129 - 133, kopie przelewów k. 10 - 21, 23, 175, kopie umów o prace k. 27 - 34, kopie świadectw pracy k. 37 - 39, 117, odpowiedź na skargę k. 40 -44, kopia protokołu kontroli PIP k. 80 - 86, 305 - 328, pisma pozwanego k. 110 - 111, zestawienie karta urlopowa k. 113- 116, kopia sprawozdania z badań k. 119 - 133, kopia oświadczeń k. 134, faktury k. 167- 171, kopie zestawień k. 197- 217, opinia k. 385 - 401, kopie protokołów k. 432- 436, odpisy wyroku k. 448 - 465, zeznania świadków- J. K. k. 177v-178, G. B. k. 178- 178v, D. W. k. 220 - 220v, E. R. k. 268- 269,A. N. k. 298, zeznania powoda R. R. k. 369-370, 476pozwanego P. J. k. 370- 371v.

Zważyć należy, co następuje:

Zgłoszone przez powoda roszczenia częściowo uznać należało za uzasadnione.

Sąd uznał bowiem za wiarygodne twierdzenia powoda dotyczące przebiegu zdarzeń, jako że znalazły one całkowite potwierdzenie w zgromadzonych w sprawie dowodach - dowodach z dokumentów jak i w zeznaniach przesłuchanych świadków.

Powód zasadniczo kwestionował prawidłowość wywiązania się przez pracodawcę z zobowiązań jakie wobec niego nakładała łącząca strony umowa o pracę - w zakresie wynagrodzenia za pracę, udzielania urlopu wypoczynkowego, przydzielania i używania odzieży roboczej. W ocenie Sądu pozwany pracodawca nie przedstawił dowodów na poparcie stawianej tezy o braku podstaw większości żądań powoda.

I tak, już w odpowiedzi na pozew przyznał pozwany, iż w istocie nie przydzielił powodowi odzieży roboczej. Nie negował przy tym konieczności używania przez powoda odzieży roboczej na stanowiskach jakie zajmował - suszarniowy drewna a następnie operator urządzenia rozdrabniającego. Powód odzieży takiej nie otrzymał w całym okresie swojej pracy u pozwanego. Ponadto, kwestia przydziału odzieży roboczej i zasad jej stosowania, okresu używalności i wreszcie ekwiwalentu za używanie własnej odzieży w żaden sposób nie była u pozwanego uregulowana. W tej sytuacji zasadnym było przyjęcie za wiarygodne twierdzeń powoda o kosztach jakie poniósł przy zakupie odzieży dla celów roboczych - 109 zł za buty, 149 zł za komplet roboczy, 30 zł za 2 koszule, 10 zł za czapkę. Łącznie zakup odzieży roboczej kosztował powoda kwotę 298 zł. W pełni podzielić należy prezentowany przez biegłą w opinii pogląd, iż takich kompletów powód winien użyć 2 a zatem kwota ekwiwalentu za używanie własnej odzieży wynosi kwotę 596 zł.

Podobnie jeśli chodzi o kwestię wykorzystania przez powoda urlopu wypoczynkowego. Nie można podzielić poglądu pozwanego jakoby całość urlopu została przez powoda wykorzystana. W zestawieniu sporządzonym przez pozwanego (k. 113) nazwanym "karta urlopowa" pozwany wpisał, iż powód wykorzystał łącznie 24 dni urlopu. Nadto, w swoich zeznaniach J. K. (1) twierdziła, iż to ona odnotowywała dni wykorzystywanego przez pracowników urlopu i dane te przekazywała dalej do kadr. Takim zestawieniem była między innymi owa karta urlopowa. Jak wskazywała w zeznaniach, pokazywało ono dni wolne pracownika - urlopy, zwolnienia, dni wolne. Było ono zatem niejako "zbiorcze", obrazujące dni w jakich pracownik pracy nie świadczył. Jednakże jak podawał sam pozwany P. J. (1) ale i inny pracownik G. B. (2), dni wolne w zakładzie wynikały także z dni, w których nie było pracy dla pracowników z przyczyn od nich niezależnych. P. J. (1) w swoich zeznaniach nazywa te dni "grupowymi urlopami", których pracownik nie mógł odmówić - musiał w te dni być na urlopie. Mamy zatem do czynienia z sytuacją, której nie można nazwać urlopem tylko z dniami przestoju z przyczyn niezależnych od pracownika. Jednocześnie Sąd zauważa, że pozwany nie prowadził ewidencji urlopów dla każdego pracownika, w dokumentacji pozwanego brak jest wniosków o urlop, kart urlopowych itp. Złożone zaś zestawienie nie obrazuje jakie to dni na nie składają się - ile jest tu dni wolnych za nadgodziny (jeśli takowe były), ile za urlop "grupowy". Skoro tak, nie może owo zestawienie stanowić dowodu na podstawie którego można ustalić ile dni urlopu powód wykorzystał na jego wniosek, ile zaś dni było owym urlopem grupowym itp., nawet jeśli znajduje się na nim podpis powoda.

W takiej sytuacji uznać należało, iż wiarygodnymi są twierdzenia powoda o ilości wykorzystanych przez niego dni urlopu. I tak, dni tych w 2015 r. było 6. Pozostaje zatem do wykorzystania 18 dni urlopu za 2015 rok, 9 dni zaś za 2014 rok. Wyliczony przez biegłą ekwiwalent za nie wykorzystany urlop w 2015 r. wynosi kwotę 1512 zł, w 2014 r., - 756 zł.

W zakresie natomiast żądania powoda obejmującego wynagrodzenie za pracę zauważyć należy, iż Sąd miał tu na uwadze fakt, iż w Sądzie Rejonowym w Giżycku w V zamiejscowym Wydziale Karnym toczyło się postępowanie, w którym P. J. (1) stał pod zarzutem popełnienia szeregu wykroczeń przeciwko prawom pracownika, w których jednym z pokrzywdzonych był powód R. R. (1). W szczególności P. J. (1) obwiniony był między innymi o to, że w okresie od 1 stycznia 2015 r. do 31 grudnia 2015 r. będąc pełnomocnikiem w zakładzie (...) w C. zatrudniał powoda w godzinach nadliczbowych i nie wypłacił należnego wynagrodzenia za pracę. W prawomocnym wyroku przypisano pozwanemu, iż czynu tego dopuścił się w okresie od 1 do 10 lutego 2015 r. i postępowanie w tym zakresie na podstawie art. 5 § 1kpw w zw. z art. 45 § 1kw umorzono z powodu przedawnienia (wyrok k. 449-450). Mając zatem na uwadze treść art. 11 k.p.c., zgodnie z którym ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym, Sąd w niniejszym postępowaniu mógł czynić własne ustalenia w zakresie zasadności żądania powoda dotyczącego rozliczenia się pozwanego z zobowiązań z tytułu pracy w ponadnormatywnym czasie pracy. I tak, fakt pracy powoda w ponadnormatywnym czasie pracy nie był przez pracodawcę kwestionowany. Do rozstrzygnięcia pozostawała kwestia czy pozwany wszystkie należności z tego tytułu przysługujące powodowi wypłacił.

Wbrew tezie pozwanego, iż z obowiązku tego wywiązał się, Sąd doszedł do wniosku iż jest ona chybiona.

Pozwany będąc pracodawcą zobowiązany był do prowadzenia rzetelnej dokumentacji obrazującej pracę danego pracownika a nadto dokumentacji obrazującej sposób rozliczenia się pracodawcy za wykonaną pracę. To ona bowiem - pod warunkiem spełnienia waloru właśnie rzetelności a co za tym idzie wiarygodności - jest podstawowym dowodem i źródłem wiedzy na temat czasu pracy danego pracownika. W sytuacji gdy takiej dokumentacji nie ma lub nie może być ona oceniona jako rzetelna i wiarygodna, twierdzenia pracodawcy o rozliczeniu się z pracownikiem muszą być odczytane jako wyłącznie gołosłowne. Taka właśnie sytuacja zaistniała w niniejszej sprawie.

Po pierwsze, w dokumentacji złożonej do akt przez pozwanego brak jest dokumentów prowadzonych przez pozwanego jako pracodawcę, z których wynikałby fakt świadczenia pracy w soboty, niedziele, święta i w nocy przez powoda. Brak jest list obecności, list płac, kart ewidencji czasu pracy, rocznych kart wynagrodzeń. Braki te wyraźnie potwierdziła przeprowadzona u pozwanego kontrola Państwowej Inspekcji Pracy w E. Złożona dokumentacja jest niekompletna, cząstkowa i niedokładna. Pozwany ewidencjonował pracę w godzinach nadliczbowych wynikającą z przekroczenia normy dobowej powoda, nie ewidencjonował jednak pracy w godzinach nocnych, nie wykazywał zmian w jakich pracownicy pracowali w poszczególnych okresach. Wobec trudności w ustaleniu rzeczywistego czasu pracy powoda w spornym okresie Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu księgowości, którego zadaniem było ustalenie należnego wynagrodzenia powoda w oparciu o założenie, iż czas pracy powoda obrazują zapiski czynione przez pracodawcę (znajdujące się na k. 197 - 213) a powód otrzymywał tytułem wynagrodzenia kwoty wymienione w adnotacjach pozwanego na k. 213-217. Powód nie kwestionował owych danych i nie podważał założeń przekazanych biegłemu. Zapiski owe pozwoliły ustalić czas pracy powoda w sposób niejako przybliżony, czas będący możliwie najbliżej rzeczywistego.

Wyliczone w oparciu o te dane należności pokazują, iż kwota należnego powodowi wynagrodzenia za pracę w ponadnormatywnym czasie pracy w spornym okresie wynosi 1005,82 zł.

Opinii biegłego żadna ze stron nie kwestionowała.

Łączna zatem należność powoda wynosi kwotę 3869,82 zł i taką kwotę zasądzono w wyroku. Odsetki orzeczone zostały od dnia 9 sierpnia 2016 r. (doręczenie odpisu pozwu w dniu 8 sierpnia 2016 r.).

Oddaleniu podlegało natomiast żądanie powoda dotyczące zwrotu potrąconej przez pracodawcę kwoty 1170 zł. Kwota ta - o czym mowa była wyżej - potrącana była przez pozwanego w oparciu o zgodę powoda na owo potracenie wyrażone w oświadczeniu znajdującym się na piśmie z dnia 19 sierpnia 2015 r. Wbrew bowiem tezie powoda, iż zgody takiej nie wyraził, Sąd doszedł do przeciwnego wniosku. Na piśmie tym bowiem, pod tekstem oświadczenia o treści: "Ja niżej podpisany R. R. (1) zgadzam się na potrącenie poborów przez okres 6 miesięcy w kwocie 194 zł miesięcznie i informuję, że zapoznałem się z opinią rzeczoznawcy" powód złożył swój podpis. Podpis powoda czyniony jest odręcznie, odręcznie też skreślony jest zapis maszynowy "nie zgadzam się". W ocenie Sądu taki zapis wskazuje na to, że powód wyraził zgodę na dokonywanie potrąceń z jego poborów w wysokości po 194 zł miesięcznie przez okres 6 miesięcy. Inna interpretacja, a mianowicie ta prezentowana przez powoda jakoby zgody nie wyraził gdyż przekreślił odręczny zapis "zgadzam się", nie może być skuteczna. Brzmienie i znaczenie podpisanego przez powoda zdania jest jasna.

O kosztach zastępstwa procesowego ustanowionego z urzędu orzeczono po myśli Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (tekst jednolity). Jednocześnie Sąd odstąpił od obowiązku obciążania powoda kosztami zastępstwa w części dotyczącej roszczenia oddalonego uznając, iż zachodzą przesłanki z art. 102 k.p.c.

O kosztach zaś procesu orzeczono po myśli art. 98 § 1 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, o rygorze zaś natychmiastowej wykonalności - zgodnie z art. 4772 § 1 k.p.c.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.