Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSNKW 1973/12/168

Postanowienie
Sądu Najwyższego
z dnia 2 czerwca 1973 r.
IV KZ 91/73

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: sędzia W. Sutkowski. Sędziowie: I. Kazimierczak (sprawozdawca), T. Krokosz.

Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Ferenc.

Sentencja

Sąd Najwyższy w sprawie Jana Bolesława N., oskarżonego z art. 201 k.k., po rozpoznaniu zażalenia Prokuratury Wojewódzkiej w Lublinie na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 30 kwietnia 1973 r. co do umorzenia postępowania na podstawie art. 11 pkt 7 k.p.k., po wysłuchaniu wniosku prokuratora, postanowił:

uchylić zaskarżone postanowienie i sprawę przekazać Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie w celu rozpoznania sprawy przeciwko Janowi Bolesławowi N. łącznie ze współoskarżoną w sprawie Józefą W.

Uzasadnienie faktyczne

Prokurator Powiatowy w Lubartowie postanowieniem z dnia 17 listopada 1969 r. wszczął śledztwo w sprawie nadużyć w aptece w O.

Kierownikowi tej apteki Janowi Bolesławowi N. przedstawiono zarzut, że od 1 dnia stycznia 1967 r. do dnia 7 października 1969 r. nie dopełnił obowiązku należytej kontroli w ten sposób, iż nie wymagał, aby pieniądze z utargu wpisywane były na bieżąco do kontrolki sprzedaży przez personel fachowy i sam tego nie czynił, lecz pozwalał, by księgowa Józefa W. kontrolki te wprowadzała z opóźnieniem, nie przestrzegał, aby zgodnie z przepisami na koniec dnia przeliczyć gotówkę i sporządzić z tej czynności odpowiedni protokół, nie sprawdzał, czy właściwe kwoty utargów każdorazowo były odprowadzane na konto Zarządu Aptek w L., nie nadzorował pracy księgowej w zakresie właściwego sporządzania asygnat kasowych "kasa przyjmie", raportów kasowych i innych dokumentów, przez co umożliwił zagarnięcie 228.208 zł oraz systematycznie ukrywał to przestępstwo, tj. zarzut popełnienia przestępstwa określonego w art. 286 § 1 k.k. z 1932 r.

Postanowieniem z dnia 25 czerwca 1970 r. postępowanie wobec Jana Bolesława N. umorzono warunkowo, kwalifikując jego czyn z art. 246 § 3 k.k. Natomiast Józefie W. akt oskarżenia zarzucił dopuszczenie się przestępstwa określonego w art. 201 k.k., a polegającego na tym, że w czasie od stycznia 1967 r. do dnia 7 października 1969 r. w O. jako starsza księgowa miejscowej apteki podległej Zarządowi Aptek w L. przywłaszczyła sobie kwotę 228.235,71 zł na szkodę Wydziału Zdrowia Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w L. w ten sposób, iż w specyfikacjach kredytowych, na podstawie których ten Wydział Zdrowia przekazywał dopłaty za lekarstwa wydawane na podstawie recept osobom ubezpieczonym, wykazywała wyższe kwoty, niż należało, po uznaniu zaś nimi apteki wycofywała je w postaci lekarstw lub pieniędzy z utargów, które powinna odprowadzać za pośrednictwem poczty do banku na rzecz Zarządu Aptek w L., fałszując zapisy w kontrolkach sprzedaży, asygnatach i raportach kasowych.

Z tytułu tego oskarżenia Sąd Wojewódzki w Lublinie wyrokiem z dnia 13 października 1970 r. skazał oskarżoną Józefę W. z art. 246 § 2 i art. 36 § 3 k.k. na 4 lata pozbawienia wolności i 20.000 zł grzywny.

Na skutek rewizji prokuratora, wniesionej na niekorzyść oskarżonej, Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 29 marca 1971 r. uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania, podkreślając w uzasadnieniu, że umorzenie to nastąpiło co najmniej przedwcześnie (dotyczy to oskarżonego Jana Bolesława N.). Dalej Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że ustalenia dokonane przez prokuratora w sprawie Jana Bolesława N. nie wiążą sądu w sprawie niniejszej ze względu na wynikający a contrario z art. 4 § 2 k.p.k. argument, dlatego też sąd w sprawie niniejszej dla prawidłowej oceny działania oskarżonej Józefy W. jest uprawniony do ustalenia i oceny roli Jana Bolesława N. w sposób odmienny, niż to nastąpiło w postanowieniu warunkowo umarzającym przeciwko niemu postępowanie karne.

Sąd Wojewódzki w Lublinie, rozpoznając sprawę Józefy W. po raz drugi, wyrokiem z dnia 17 lipca 1971 r. skazał ją na podstawie art. 201 k.k. na 7 lat pozbawienia wolności i grzywnę, przy czym w uzasadnieniu wyroku przyjął, że oskarżona działała niewątpliwie w porozumieniu ze swoim kierownikiem Janem Bolesławem N., że zatem był on współsprawcą tego przestępstwa.

Sąd Najwyższy, rozpoznając rewizję obrońcy oskarżonej, wyrokiem z dnia 24 stycznia 1972 r. uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę Prokuraturze Wojewódzkiej w Lublinie w celu ewentualnego rozszerzenia postępowania na czyny osób nie pociągniętych do odpowiedzialności, pozostające w ścisłym związku z czynem oskarżonej Józefy W.

W dniu 31 lipca 1972 r. Prokuratura Wojewódzka przedstawiła Janowi Bolesławowi N. zarzut, że w okresie od dnia 1 stycznia 1967 r. do dnia 7 października 1969 r. w O. jako kierownik apteki społecznej, działając wspólnie z księgową Józefą W., przywłaszczył sobie wspólnie z nią 228.235,71 zł na szkodę Wydziału Zdrowia Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w L. i Zarządu Aptek w L. w ten sposób, że w sporządzonych przez Józefę W., a podpisanych przez siebie specyfikacjach kredytowych, na podstawie których ten Wydział Zdrowia przekazywał dopłaty za lekarstwa wydane na podstawie recept osobom ubezpieczonym, wykazywał kwoty wyższe, niż należało, po uznaniu zaś nimi apteki wycofywał te nadwyżki, zabierając leki i pieniądze pochodzące z utargów, tj. przestępstwa określonego w art. 201 k.k.

Zarzut o tej treści z drobnymi tylko modyfikacjami wprowadzony został do aktu oskarżenia, który wpłynął do Sądu Wojewódzkiego w Lublinie w dniu 24 kwietnia 1973 r.

Bezpośrednio po tym (dnia 26 kwietnia 1973 r.) obrońca oskarżonego złożył Sądowi Wojewódzkiemu wniosek o skierowanie sprawy na posiedzenie stosownie do przepisu art. 299 § 1 k.p.k. i umorzenie przeciwko oskarżonemu Janowi Bolesławowi N. postępowania karnego na podstawie art. 11 pkt 7 k.p.k.

Wniosek ten rozpoznany został na posiedzeniu w dniu 30 kwietnia 1973 r., w wyniku czego Sąd Wojewódzki w Lublinie postępowanie karne przeciwko Janowi Bolesławowi N. umorzył, stwierdzając w uzasadnieniu, że akt oskarżenia z dnia 24 kwietnia 1973 r. - niezależnie od podanej w nim kwalifikacji prawnej - dotyczy zdarzenia faktycznego, które było już przedmiotem prawomocnego warunkowego umorzenia postępowania orzeczonego w dniu 25 czerwca 1970 r.

Opisane wyżej postanowienie z dnia 30 kwietnia 1973 r. zaskarżone zostało przez Prokuraturę Wojewódzką w Lublinie zażaleniem, zawierającym wniosek o uchylenie tego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie w celu rozpoznania sprawy przeciwko Janowi Bolesławowi N. łącznie ze sprawą Józefy W.

Zażalenie w uzasadnieniu podnosi, że umorzenie postępowania karnego przeciwko Janowi Bolesławowi N. o przestępstwo określone w art. 201 k.k. było niesłuszne, gdyż ścigania o ten czyn nie może unicestwić uprzednie prawomocne warunkowe umorzenie postępowania przeciwko Janowi Bolesławowi N., w tym bowiem zdarzeniu mieszczą się w istocie dwa czyny przestępne, znamionujące się różnymi czynnościami wykonawczymi.

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zażalenie należało uznać za zasadne.

Z wyżej przedstawionego stanu faktycznego sprawy wynika, że w zachowaniu się oskarżonego można wyróżnić elementy dwóch odrębnych czynów przestępnych: jeden polegający na niedopełnieniu przez oskarżonego obowiązków kontroli pracy podległej mu oskarżonej Józefy W. i drugi mający polegać na wspólnym z nią zagarnięciu mienia społecznego, którego dokonanie łączyło się z czynem pierwszym, co do którego zapadło prawomocne rozstrzygnięcie (z dnia 25 czerwca 1970 r.).

Rozważenia zatem wymaga zagadnienie, w jakim stosunku do siebie pozostają oba te czyny, a w szczególności jak się przedstawia odpowiedzialność karna sprawcy takich czynów w takiej sytuacji.

Należy przede wszystkim stwierdzić, że tak skonkretyzowane czyny cechuje odmienność czynności wykonawczych, a przestępstwa, których znamiona wyczerpują (art. 246, 201 k.k.), skierowane są przeciwko różnym dobrom chronionym prawem (działalności instytucji państwowych i społecznych oraz mieniu).

Fakt, że przestępstwo zagarnięcia mienia wspólnie z oskarżoną Józefą W. musiało się łączyć z uprzednim popełnieniem przez oskarżonego przestępstwa określonego w art. 246 k.k., polegającego na niedopełnieniu obowiązku kontroli czynności (pracy) Józefy W., sam przez się nie pozbawiał tych czynów cech samoistnych przestępstw. W takim jednak wypadku, zgodnie z regułą odnoszącą się do czynów tak zwanych współukaranych sprawca powinien ponieść odpowiedzialność tylko za czyn polegający na zagarnięciu mienia, jako pochłaniający czyn uprzedni (niedopełnienie obowiązków przewidziane w art. 246 k.k.).

W danej sytuacji w określonym stadium postępowania ustalono w odniesieniu do oskarżonego Jana Bolesława N. tylko czyn stanowiący przestępstwo określone w art. 246 § 3 k.k., i w tym tylko zakresie nastąpiło prawomocne rozstrzygnięcie postanowieniem prokuratora, mocą którego postępowanie karne w odniesieniu do oskarżonego Jana Bolesława N. warunkowo umorzono.

Jednakże rozstrzygnięcie to, jako dotyczące tylko czynu ulegającego pochłonięciu przez czyn główny zagarnięcia mienia społecznego, tracącego swój odrębny byt w wypadku właściwej oceny zdarzenia, nie może stanowić przeszkody do wszczęcia postępowania o czyn pochłaniający, a w szczególności prowadzić do uznania, że obejmuje ono także i ten czyn.

Dodać należy, że zagadnienie związane z tą sytuacją jest bardzo zbliżone do zagadnienia materialnej prawomocności osądu czynów ujętych jako przestępstwo ciągłe - w odniesieniu do którego Sąd Najwyższy w uchwale połączonych Izb Karnej i Wojskowej z dnia 8 kwietnia 1966 r. - VI KO 42/62 (OSNKW 1966, z. 7, poz. 64) wyraził pogląd, że: "powstaje obowiązek odrębnego osądzenia nowo ujawnionego czynu przestępnego, bez względu na to, czy ten czyn pozostaje poza określonymi wyrokiem ramami czasu prawomocnie osądzonego przestępstwa ciągłego, czy też mieści się w tych ramach, jeżeli porównanie stopnia społecznego niebezpieczeństwa zawartego w tym czynie ze stopniem społecznego niebezpieczeństwa czynów osądzonych świadczyłoby o niewspółmierności orzeczonej kary w stosunku do całokształtu przestępnej działalności sprawcy".

W omawianym wypadku takie przesłanki również istnieją, rozpiętość bowiem w stopniu społecznego niebezpieczeństwa między czynem, co do którego zapadło prawomocne rozstrzygnięcie, a obecnie zarzuconym jest wyraźna i znaczna.

W konsekwencji powyższych rozważań przyjąć należało, że prawomocne zakończenie postępowania o czyn polegający na niedopełnieniu obowiązku nadzorowania pracy osoby podwładnej, co umożliwiało jej zagarnięcie mienia społecznego, nie stanowi ujemnej przesłanki procesowej wyłączającej wszczęcie odrębnego postępowania karnego o współudział w zagarnięciu, jeżeli w tym zakresie nie zapadło już rozstrzygnięcie.

Wypada także podkreślić, że przeciwne stanowisko nie odpowiadałoby społecznemu poczuciu sprawiedliwości, prowadziłoby ono bowiem do bezkarności sprawcy tak poważnego przestępstwa jak zagarnięcie mienia społecznego - w danym wypadku wielkiej wartości.

Wprawdzie zagadnienie to było w tej sprawie przedstawione powiększonemu składowi Sądu Najwyższego w postaci pytania prawnego, jednakże nie stanowi to przeszkody do zajęcia w tej kwestii stanowiska. Sąd Najwyższy bowiem w składzie powiększonym odmówił odpowiedzi, uznając ją za przedwczesną ze względu na toczące się jeszcze wówczas i nie ukończone śledztwo.

Ponadto należy stwierdzić, że sąd pierwszej instancji, umarzając postępowanie karne przeciwko oskarżonemu Janowi Bolesławowi N., uczynił to z obrazą przepisu art. 391 § 1 k.p.k. Sąd Najwyższy bowiem, dwukrotnie uchylając wyroki Sądu Wojewódzkiego, wydał wiążące go wskazania co do dalszego postępowania, dając w ten sposób wyraz przekonaniu, że fakt uprzedniego warunkowego umorzenia postępowania karnego w stosunku do Jana Bolesława N. nie stoi na przeszkodzie do pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej za zagarnięcie mienia, które miało miejsce w toku tego samego zdarzenia.

Z tych względów orzeczono jak wyżej.