Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1619233

Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 27 czerwca 2012 r.
IV CSK 389/11

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SN Dariusz Zawistowski (sprawozdawca).

Sędziowie: SN Jan Górowski, SA Andrzej Niedużak.

Sentencja

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jacka K. przeciwko Jackowi K. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 27 czerwca 2012 r., skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w G. z dnia 13 kwietnia 2011 r. (...),

1.

oddala skargę kasacyjną;

2.

oddala wniosek pozwanego o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Sąd Okręgowy w G. wyrokiem z dnia 25 czerwca 2010 r. oddalił powództwo Jacka K. w sprawie o ochronę dóbr osobistych i zapłatę, wniesione przeciwko Jackowi K. Sąd Okręgowy ustalił, że w lutym 2009 r. powód był orędownikiem przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania pozwanego z funkcji prezydenta S. W tym czasie powód sprawował mandat posła. W dniu 22 lutego 2009 r. pozwany podczas rozmowy z dziennikarzem, przeprowadzonej w związku z tematem tego referendum stwierdził między innymi, że byłoby dobrze, gdyby Jacek K. bardziej pilnował swojej leśniczówki, którą kupił za bezcen i dobrze by było, żeby CBA wyjaśniło tę sprawę. Pozwany stwierdził także, że powód kupił leśniczówkę za 20000 zł i podnosił, że powód ma problem prawny i stara się to "pokryć" jego sprawą. Zakup przez powoda leśniczówki był opisywany w prasie już w 2005 r. W związku z tymi publikacjami została sporządzona przez powoda replika pod tytułem "To była ruina i ją wyremontowałem", w której przedstawił okoliczności zakupu leśniczówki. W 1999 r. powód dzięki pośrednictwu wójta gminy wizytowanej przez niego jako wicemarszałka województwa pomorskiego skontaktował się z nadleśniczym Nadleśnictwa S. wyrażając zainteresowanie wynajęciem jednego z lokali w osadzie D. Powód zadeklarował, że jako najemca przeprowadzi remont opuszczonej dobudówki. Umowa najmu tej nieruchomości została zawarta z powodem w sierpniu 1999 r. Powód przeprowadził remont budynku. Przedstawił między innymi fakturę na roboty o wartości 60990 zł. W grudniu 2003 r. rzeczoznawca majątkowy na zlecenie nadleśnictwa sporządził operat szacunkowy nieruchomości. Lokal powoda tzw. "D.", oznaczony nr 3 wycenił na kwotę 22900 zł. W lutym 2004 r. nieruchomość wynajmowana przez powoda został ujęta w wykazie nieruchomości do sprzedaży. W kwietniu 2004 r. powód jako dotychczasowy najemca, korzystający z prawa pierwszeństwa, kupił wynajmowany lokal za 21984 zł. Dziennikarzy, którzy zainteresowali się tą transakcją i zamieścili publikacje na jej temat dziwiło, że rzeczoznawca majątkowy mimo dokonanych przez powoda nakładów wycenił jego nieruchomość na kwotę około 20000 zł. Uznali, że jest to temat ciekawy w kontekście wystąpień powoda, który krytykował prywatyzację "związaną z rozgrabieniem majątku narodowego." Autorzy publikacji prasowych za działanie "nie na miejscu" uznali rozpytywanie przez powoda o nieruchomości polityków samorządowych w sytuacji, gdy powód był wicemarszałkiem odpowiedzialnym za infrastrukturę. Nabycie przez powoda leśniczówki i kolejnej zakupionej w tym rejonie nieruchomości były przedmiotem postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w K. W styczniu 2006 r. odmówiono wszczęcia śledztwa w tej sprawie. W lutym 2008 r. postępowanie zostało ponownie podjęte. Ostatecznie postanowieniem z dnia 30 czerwca 2008 r. Prokuratura Okręgowa w G. umorzyła śledztwo między innymi w sprawie przekroczenia przez nadleśniczego Nadleśnictwa S. uprawnień przy ustaleniu osoby nabywcy "D." i obniżeniu ceny tej nieruchomości. W listopadzie i grudniu 2008 r. Honorata K. złożyła kolejne zawiadomienia o przekroczeniu w tej sprawie uprawnień przez nadleśniczego i funkcjonariuszy samorządu terytorialnego. Postanowieniem z dnia 19 grudnia 2008 r. Prokuratura Okręgowa w G. odmówiła wszczęcia postępowania. Pozwany udzielając wypowiedzi w lutym 2009 r. nie wiedział o zakończeniu badania sprawy przez prokuraturę.

Sąd Okręgowy wskazał, że powód występując z żądaniem ochrony dóbr osobistych dopatrywał się ich naruszenia w tym, że pozwany sugerował popełnienie przez niego czynu karalnego i w sytuacji, kiedy miały mu być przedstawione zarzuty w postępowaniu karnym doszukiwał się symetrii między swoim położeniem a sytuacją powoda, co musiało być naganne w odbiorze społecznym. W ocenie Sądu Okręgowego analiza wypowiedzi pozwanego nie dawała podstaw do takiej oceny. Pozwany skrytykował powoda za skorzystanie z preferencyjnych warunków zakupu nieruchomości i poddał pod rozwagę potrzebę wyjaśnienia tej sytuacji w kontekście rzekomego wykorzystania wpływów powoda jako osoby publicznej, co stwarzało dostrzegalną różnicę z sytuacją samego pozwanego. Według Sądu pierwszej instancji wypowiedź pozwanego była nastawiona na uwypuklenie niejasności związanych z nabyciem przez powoda nieruchomości, a nie popełnienia przez powoda przestępstwa. Niejasności te istniały chociażby z tego powodu, że po zainwestowaniu przez powoda w nieruchomość kwoty ponad 80000 zł oszacowano ją na 22900 zł. W tej sytuacji odwołanie się do potrzeby zbadania sprawy przez CBA, jako służby powołanej do zwalczania zjawisk korupcyjnych można było uznać za uzasadnione. Sąd Okręgowy stwierdził również, że wypowiedź pozwanego mogła naruszać godność powoda, jednakże nie może być uznana za bezprawne naruszenie dóbr osobistych powoda. Podkreślił, że powód pełniąc funkcję publiczną był osobą podkreślającą wymóg nieskazitelności w odniesieniu do uczestników życia publicznego. W materiałach prasowych zarzucano zaś powodowi prywatę z uzasadnieniem uwzględniającym fakty podane przez samego powoda i jego oceny takie jak duma z zachowania się jak "dobry gospodarz" i trudu ponoszenia remontu, konfrontując wypowiedzi powoda z ustaleniami co do ceny zakupu nieruchomości. Autorzy publikacji prasowych komentując stanowisko powoda stwierdzili, że wyznaje on zasadę, iż w jego wykonaniu prywatyzacja jest "szlachetna", a w wykonaniu przeciwników politycznych "złodziejska i należy ją tropić." Pozwanemu treść tych publikacji była znana. W ocenie Sądu Okręgowego w ramach debaty publicznej toczącej się w tym zakresie pozwany miał prawo wygłaszania także własnych ocen. Nie miały one przy tym znamion szczególnej napastliwości czy złośliwego personalnego ataku i mieściły się w klimacie aktualnych wydarzeń. Natomiast powód jako osoba ubiegająca się o pełnienie różnego rodzaju funkcji publicznych musi liczyć się ze wzmożoną krytyką swojej osoby, co podyktowane jest względami rywalizacji politycznej i potrzebą przejrzystości życia publicznego. Przemawiało to za oddaleniem powództwa.

Apelacja powoda została oddalona wyrokiem Sądu Apelacyjnego w G. z dnia 13 kwietnia 2011 r. Sąd ten podzielił ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, a zasadniczo także jego ocenę prawną i nie znalazł podstaw do uwzględnienia zawartych w apelacji powoda zarzutów naruszenia art. 23 i art. 24 k.c.

Skarga kasacyjna powoda została oparta na obu podstawach określonych w art. 3983 § 1 k.p.c. Zarzucono w niej naruszenie art. 378 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 i art. 391 § 1 k.p.c., art. 24 § 1 k.c., art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 6 k.c., art. 23 k.c., art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 54 ust. 1 i art. 30 Konstytucji oraz art. 9 i art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. W oparciu o te zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez uwzględnienie powództwa, ewentualnie jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w G.

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty naruszenia przepisów postępowania były nieuzasadnione. Sąd Apelacyjny wyraźnie wskazał, że podziela ustalenia faktyczne oraz zasadniczo także ocenę prawną Sądu pierwszej instancji, zaznaczając, że ewentualnie jego odmienna ocena zostanie przedstawiona odrębnie. Sąd Okręgowy stwierdził wyraźnie, że wypowiedź pozwanego nie obejmowała postawienia powodowi zarzutu działania nielegalnego (przestępczego). Przy uwzględnieniu przedstawionego wyżej stanowiska Sądu Apelacyjnego fakt nieodniesienia się przez Sąd Apelacyjny do tej oceny w sposób szczegółowy nie uzasadnia zarzutu naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. w związku z kwestionowaniem tej oceny w apelacji powoda. Wskazuje to na zaakceptowanie przez Sąd Apelacyjny stanowiska Sądu pierwszej instancji. Przy stwierdzeniu przez Sąd drugiej instancji, że podziela ustalenia faktyczne wskazane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i ocenę sądu pierwszej instancji, nie zachodzi potrzeba wskazania ponownie dowodów stanowiących podstawę tych ustaleń oraz powołania ponownie zastosowanych przez sąd pierwszej instancji przepisów prawa. Nieuzasadniony był zatem także zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c.

Stwierdzenie przez Sąd, że wypowiedź pozwanego nie zawierała sugestii przypisania powodowi popełnienia przestępstwa czy zachowania nagannego i ograniczała się do przedstawienia wątpliwości odnoszących się do dokonanej transakcji i potrzeby wyjaśnienia tej sprawy przez odpowiednie organy było wynikiem analizy treści tej wypowiedzi i nie uzasadnia zarzutu nieprawidłowego zastosowania art. 23 i art. 24 § 1 k.c. Godność osobista i dobre imię należą do odrębnej kategorii dóbr osobistych. Z tego względu ocena Sądu, że konkretna wypowiedź pozwanego mogła naruszyć jedynie godność osobistą powoda nie daje z kolei podstaw do stwierdzenia dokonania błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania art. 23 i art. 24 § 1 k.c. przez Sąd Apelacyjny.

Skarżący zarzucił natomiast zasadnie błędną wykładnię art. 24 § 1 k.c. w zakresie przyjętego przez Sąd Apelacyjny kryterium, które powinno znaleźć zastosowanie przy badaniu przez sąd, czy doszło do naruszenia dobrego imienia lub czci. Uzasadniony był także związany z tym zarzut naruszenia art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 6 k.c. Stanowisko Sądu Apelacyjnego nie było co prawda w tym zakresie zupełnie jednoznaczne, gdyż odwoływał się on także do "obiektywnej teorii naruszenia dóbr osobistych", ale użyte w uzasadnieniu stwierdzenia, że "na płaszczyźnie rozpatrywania naruszenia dobra osobistego w postaci czci, w ocenie Sądu II Instancji, nie jest wykluczone sięgnięcie do kryterium reakcji społeczeństwa na konkretne zachowanie pozwanego" oraz "powód nie przedstawił przekonywującego materiału dowodowego, poza w istocie swoimi twierdzeniami, który wskazywałby jednoznacznie, że wypowiedź pozwanego wywołała konkretną reakcję wśród społeczeństwa" nakazywały uznanie zarzutu błędnej wykładni art. 24 § 1 k.c. za uzasadniony. Nie przemawiało to jednak w sposób dostateczny za uwzględnieniem skargi kasacyjnej. Zaskarżony wyrok ostatecznie odpowiada bowiem prawu (art. 39814 in fine). Możliwość uwzględnienia powództwa o ochronę dóbr osobistych zostaje wyłączona jeżeli działanie naruszające dobro osobiste nie jest bezprawne. Ocena zachowania pozwanego, której dokonał w tym zakresie Sąd Apelacyjny, wskazująca na brak bezprawności w zachowaniu pozwanego była zaś uzasadniona. Nie budzi też wątpliwości, że Sąd Apelacyjny odróżnił dostatecznie działanie naruszające dobro osobiste jako podstawę powództwa o ochronę dóbr osobistych od wymogu bezprawności działania sprawcy jako warunku jego odpowiedzialności. Sąd Apelacyjny trafnie przywołał ustalone w sprawie okoliczności, które usprawiedliwiały złożenie przez pozwanego wypowiedzi naruszającej w ocenie powoda jego dobra osobiste. Nadto skarga kasacyjna nie zawiera zarzutów, które skutecznie mogłyby podważyć ocenę Sądu Apelacyjnego o braku elementu bezprawności w działaniu pozwanego. W tym zakresie skarżący zarzucił jedynie nieprawidłowe zastosowanie art. 24 § 1 k.c. w wyniku przyjęcia przez sąd, że odpowiedzialność osoby podnoszącej krytyczny zarzut zostaje uchylona, gdy krytyka jest oparta na " prawdziwych wątpliwościach" naruszyciela co do tych faktów. Powyższy zarzut opiera się o dosłowne odwołanie się przez skarżącego do fragmentu uzasadnienia, które jednak nie może być miarodajne dla rzeczywistej oceny wykładni art. 24 § 1 dokonanej przez Sąd Apelacyjny. Wyraża on jedynie skrótowo i niefortunnie stanowisko Sądu Apelacyjnego. Szerszy kontekst tej wypowiedzi wskazuje bowiem, że Sąd nie oceniał "podania prawdy w zakresie wątpliwości" lecz stwierdził, że pozwany uzewnętrznił swoje wątpliwości co do zakupu leśniczówki i zasugerował ich zbadanie. Sąd Apelacyjny uznał, że wątpliwości te były uzasadnione, gdyż znalazły pokrycie w faktach i z tego powodu uznał, że pozwany nie działał w sposób bezprawny.

Z przyczyn wyżej wskazanych skarga kasacyjna mimo zasadności części zarzutów naruszenia prawa materialnego podlegała oddaleniu na podstawie art. 39814 k.p.c. Z uwagi na złożenie przez pozwanego odpowiedzi na pozew po upływie terminu określonego w art. 3987 § 1 k.p.c. jego wniosek o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego nie został uwzględniony.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego.