Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSNP 2020/5/44

Uchwała
Sądu Najwyższego
z dnia 25 września 2019 r.
III UZP 6/19
Przedłużenie prawa do renty rodzinnej do czasu zakończenia ostatniego roku studiów. Pojęcie „studiów w szkole wyższej” w rozumieniu art. 68 ust. 2 u.e.r.f.u.s. a studia podyplomowe.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Prezes SN Józef Iwulski.

Sędziowie SN: Bohdan Bieniek (spr.), Zbigniew Korzeniowski (spr.), Jerzy Kuźniar, Maciej Pacuda (uzasadnienie), Piotr Prusinowski, Jolanta Strusińska-Żukowska.

Sentencja

Sąd Najwyższy przy udziale Prokurator Prokuratury Krajowej Bożeny Góreckiej w sprawie z odwołania M. M. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w O. o rentę rodzinną rozpoznał na rozprawie zagadnienie prawne przekazane do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi Sądu Najwyższego postanowieniem z dnia 4 czerwca 2019 r., sygn. akt III UK 152/18, czy osobie, która osiągnęła 25 lat życia, będąc na ostatnim roku studiów podyplomowych, przedłuża się prawo do renty rodzinnej do zakończenia tego roku studiów (art. 68 ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych; tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1270 z późn. zm.)?

podjął uchwałę:

Osobie, która osiągnęła 25 lat życia, będąc na ostatnim roku studiów podyplomowych, przedłuża się prawo do renty rodzinnej do zakończenia tego roku studiów (art. 68 ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych; tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1270 z późn. zm.).

Uzasadnienie faktyczne

Sąd Najwyższy w składzie zwykłym postanowieniem z dnia 4 czerwca 2019 r., III UK 152/18, przekazał powiększonemu składowi tego Sądu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne ujęte w formie następującego pytania: "Czy osobie, która osiągnęła 25 lat życia, będąc na ostatnim roku studiów podyplomowych, przedłuża się prawo do renty rodzinnej do zakończenia tego roku studiów (art. 68 ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych; tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1270 z późn. zm.)?" Zagadnienie to wyłoniło się przy rozpoznawaniu skargi kasacyjnej organu rentowego wniesionej od wyroku Sądu Apelacyjnego w (...) z dnia 18 sierpnia 2017 r., III AUa (...), wydanego w sprawie z odwołania M. M. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w O. o rentę rodzinną.

Z ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie wynikało, że ubezpieczona M. M. urodziła się w dniu 14 kwietnia 1991 r. i od dnia 23 maja 2008 r. pobierała rentę rodzinną po zmarłym ojcu J. K. W kolejnych latach ubezpieczona przedkładała organowi rentowemu zaświadczenia potwierdzające pobieranie przez nią nauki w szkole wyższej. W grudniu 2016 r. ubezpieczona kształciła się w Wyższej Szkole Zarządzania i Administracji w O., będąc na drugim semestrze studiów podyplomowych o kierunku "neurodydaktyka w szkole XXI wieku". Planowane zakończenie nauki w ramach tych studiów przypadało na luty 2017 r. Zgodnie z harmonogramem studiów podyplomowych, na które uczęszczała ubezpieczona, studia te powinny trwać przez dwa semestry, przy czym planowany koniec zajęć dydaktycznych przypadał na styczeń 2017 r. Po zakończeniu zajęć uczestnik studiów podyplomowych był zobowiązany do złożenia pracy dyplomowej. Warunkiem rozpoczęcia nauki na studiach podyplomowych było przedłożenie przez osobę zainteresowaną dyplomu ukończenia studiów wyższych. Ubezpieczona spełniła to wymaganie, bowiem legitymowała się dyplomem ukończenia studiów licencjackich odbytych w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w N. Ubezpieczona w okresie, w którym realizowała studia podyplomowe, jednocześnie M.

kontynuowała naukę na dwuletnich studiach magisterskich (II stopnia) w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w N., na kierunku "pedagogika". W grudniu 2016 r. studiowała na trzecim semestrze.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. decyzją z dnia 27 kwietnia 2016 r., kwestionowaną w niniejszym postępowaniu, odmówił przyznania ubezpieczonej prawa do renty rodzinnej za okres przypadający po upływie miesiąca kalendarzowego, w którym ubezpieczona ukończyła 25 rok życia (po 30 kwietnia 2016 r.), natomiast Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w O. wyrokiem z dnia 29 grudnia 2016 r., V U (...), wydanym na skutek odwołania wniesionego przez ubezpieczoną od tej decyzji, zmienił decyzję w ten sposób, że przyznał ubezpieczonej prawo do renty rodzinnej na okres od dnia 1 maja 2016 r. do dnia 27 stycznia 2017 r.

Sąd Okręgowy, powołując się na treść art. 68 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1270 z późn. zm.; dalej jako ustawa emerytalno-rentowa) oraz na regulacje określające ustrój szkolnictwa wyższego zamieszczone w ustawie z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 2183 z późn. zm.), wyraził przekonanie, że studia podyplomowe oznaczają formę kształcenia, na którą przyjmowani są kandydaci posiadający kwalifikacje co najmniej pierwszego stopnia. Taka forma edukacji jest prowadzona w uczelni, instytucie naukowym Polskiej Akademii Nauk, instytucie badawczym lub Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego i kończy się uzyskaniem kwalifikacji podyplomowych. W ocenie Sądu pierwszej instancji, studia podyplomowe - obok studiów pierwszego i drugiego stopnia, jednolitych studiów magisterskich oraz studiów trzeciego stopnia (doktoranckich) - są jedną z kilku kategorii studiów, jakie mogą być prowadzone w szkole wyższej. Tym samym studiów w szkole wyższej, o których stanowi art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej, nie można utożsamiać jedynie z pojęciem "studia wyższe". To ostatnie określenie jest bowiem pojęciem węższym i odnosi się tylko do niektórych rodzajów studiów prowadzonych w szkole wyższej. Studia podyplomowe są studiami, na które przyjmuje się kandydatów posiadających co najmniej kwalifikacje pierwszego stopnia. Z kolei jedynym warunkiem stawianym przez art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej jest, aby w momencie ukończenia 25 lat życia osoba uprawniona do renty rodzinnej była na ostatnim roku studiów w szkole wyższej. Posiłkując się argumentacją przedstawioną w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2014 r., I UK 414/13 (OSNP 2015 Nr 8, poz. 115), Sąd Okręgowy doszedł więc do przekonania, że ubezpieczona w dacie ukończenia 25 roku życia była na ostatnim roku studiów w szkole wyższej w rozumieniu art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej, co oznaczało, że w jej przypadku ziściły się prawne przesłanki uzasadniające przedłużenie prawa do renty rodzinnej do chwili zakończenia przez nią ostatniego roku studiów w planowym terminie.

Od wyroku Sądu pierwszej instancji organ rentowy wniósł apelację, którą Sąd Apelacyjny - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w (...) oddalił wyrokiem z dnia 18 sierpnia 2017 r. Sąd drugiej instancji podzielił w całości ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji oraz podtrzymał jego ocenę prawną, prezentując stanowisko, że z racji kontynuowania przez ubezpieczoną nauki na studiach podyplomowych w szkole wyższej, nie zaistniały przesłanki skutkujące utratą prawa do renty rodzinnej.

Od wyroku Sądu drugiej instancji organ rentowy wniósł skargę kasacyjną, w której zarzucił naruszenie art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej, przez błędną wykładnię, w wyniku której przyjęto, że osoba, która ukończyła 25 rok życia, będąc na ostatnim roku studiów podyplomowych, jest osobą na ostatnim roku studiów w szkole wyższej i tym samym przysługuje jej prawo do renty rodzinnej do zakończenia tego roku studiów. W uzasadnieniu tej skargi organ rentowy podniósł, że zgodnie z dotychczasową linią orzeczniczą ostatni rok studiów w szkole wyższej w rozumieniu art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej nie obejmuje kształcenia na studiach podyplomowych. Zdaniem organu rentowego, przepisy Prawa o szkolnictwie wyższym (art. 2 ust. 1 pkt 5 i pkt 11) uniemożliwiają klasyfikację studiów podyplomowych jako studiów wyższych. Według skarżącego organu, skoro studia wyższe i studia podyplomowe to dwie zupełnie odmienne względem siebie formy kształcenia, a ustawodawca w sposób wyraźny wcale nie przesądził o tym, że osoba kończąca 25 lat życia, będąc na ostatnim roku studiów podyplomowych, dysponuje uprawnieniem do przedłużenia okresu pobierania renty rodzinnej, to nie zachodzą podstawy do przyjmowania wykładni rozszerzającej art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej, tym bardziej że wymieniony przepis statuuje wyjątek od zasady, zgodnie z którą prawo do renty rodzinnej przysługuje maksymalnie do ukończenia 25 roku życia. Organ rentowy zwrócił uwagę nie tylko na wyjątkowość unormowania zawartego w art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej, ale również na jego cel, którym jest umożliwienie ubezpieczonemu ukończenia nauki, a nie zapewnienie mu źródła finansowania kolejnych szkoleń podejmowanych przez niego już po uzyskaniu kwalifikacji zawodowych. Podzielając stanowisko Sądu Najwyższego zaprezentowane w wyroku z dnia 23 listopada 2011 r., II UK 71/11 (LEX nr 1308099), skarżący organ wywiódł, że pojęcie "studia w szkole wyższej" - w kontekście prawa do renty rodzinnej - odpowiada określeniu "studia wyższe" zdefiniowanemu w art. 2 ust. 1 pkt 5 Prawa o szkolnictwie wyższym. Ukończenie studiów magisterskich jest równoznaczne z uzyskaniem kwalifikacji do wykonywania zawodu zgodnego z kierunkiem studiów i oznacza zakończenie procesu "kształcenia się w szkole" w okresie, w którym przysługuje renta rodzinna. Patrząc z tej perspektywy, odbycie studiów podyplomowych po uzyskaniu tytułu magistra nie jest środkiem do uzyskania możliwości samodzielnego utrzymania się, lecz służy podwyższeniu kwalifikacji zawodowych. Powołując się na tak sformułowany i uzasadniony zarzut kasacyjny, skarżący organ wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz poprzedzającego go wyroku Sądu Okręgowego i orzeczenie co do istoty sprawy przez oddalenie odwołania.

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną organu rentowego powziął istotne wątpliwości natury prawnej w zakresie dotyczącym wykładni art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej odnośnie do wyjaśnienia kwestii, czy ostatni rok studiów podyplomowych jest "ostatnim rokiem studiów w szkole wyższej" w rozumieniu tego przepisu. Z tej przyczyny odroczył wydanie orzeczenia i przekazał powiększonemu składowi Sądu Najwyższego do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne o treści przytoczonej na wstępie.

Prokurator Prokuratury Krajowej w pisemnym stanowisku z dnia 10 września 2019 r. zaproponował, aby Sąd Najwyższy w składzie powiększonym podjął uchwałę rozstrzygającą, że osobie, która osiągnęła 25 lat życia, będąc na ostatnim roku studiów podyplomowych, przedłuża się prawo do renty rodzinnej do zakończenia tego roku studiów.

Na posiedzeniu jawnym, które zostało wyznaczone w celu rozpoznania zagadnienia prawnego, pełnomocnik organu rentowego wniósł o podjęcie uchwały, w myśl której w przypadku osoby, która osiągnęła 25 lat życia, będąc na ostatnim roku studiów podyplomowych, prawo do renty rodzinnej nie ulega przedłużeniu do zakończenia ostatniego roku tych studiów. Prokurator Prokuratury Krajowej podtrzymał z kolei stanowisko zaproponowane w piśmie z dnia 10 września 2019 r.

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy w składzie powiększonym zważył, co następuje:

1. Zgodnie z art. 68 ust. 1 pkt 2 ustawy emerytalno-rentowej dzieciom, które przekroczyły 16 rok życia, przysługuje prawo do renty rodzinnej do czasu ukończenia nauki w szkole, jednak nie dłużej niż do osiągnięcia 25 lat życia. Z kolei, z art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej wynika, że gdy dziecko osiągnęło 25 lat życia, będąc na ostatnim roku studiów w szkole wyższej, to wówczas prawo do renty rodzinnej przedłuża się do zakończenia tego roku studiów.

Porównując obie te regulacje, łatwo dostrzec, że o ile - zgodnie z art. 68 ust. 1 powołanej ustawy - warunkiem przysługiwania prawa do renty rodzinnej do osiągnięcia przez osobę uprawnioną 25 lat życia jest nauka w dowolnej szkole, również nieposiadającej statusu wyższej uczelni, o tyle przewidziane w art. 68 ust. 2 tej ustawy przedłużenie prawa do renty rodzinnej jest możliwe tylko wówczas, gdy uprawnione do renty rodzinnej dziecko osiągnie 25 lat życia, będąc na ostatnim roku studiów w szkole wyższej. Regulacja zawarta w tym przepisie ma więc charakter wyjątku od ogólnej zasady, w myśl której prawo do renty rodzinnej sierocej przysługuje tylko do ukończenia 25 lat życia (oczywiście pod warunkiem kontynuowania nauki w szkole). Wstępnie należy zatem uznać, że jako stanowiąca regulację wyjątkową, powinna być wykładana ściśle, przede wszystkim z uwzględnieniem reguł językowych. Te zaś upoważniają do przyjęcia poglądu, zgodnie z którym w art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej chodzi o "studia w szkole wyższej" bez względu na ich rodzaj, charakter i czas trwania.

Na tle użytego w omawianym przepisie pojęcia "studia w szkole wyższej" zauważalna jest jednak rozbieżność w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Wedle poglądów wyrażonych w wyrokach tego Sądu: z dnia 13 stycznia 2006 r., I UK 155/05 (OSNP 2006 nr 23-24, poz. 368), z dnia 22 stycznia 2008 r., I UK 207/08 (OSNP 2009 nr 5-6, poz. 74) i z dnia 23 listopada 2011 r., II UK 71/11 (LEX nr 1308099), ostatni rok studiów w szkole wyższej w rozumieniu art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej nie odnosi się do studiów podyplomowych. W tym stanowisku zaakcentowano, że ustawa - Prawo o szkolnictwie wyższym zawiera jednoznaczne definicje studiów wyższych i studiów podyplomowych (art. 2 ust. 1 pkt 5 i pkt 11), a studia podyplomowe stanowią inną niż studia wyższe formę kształcenia przeznaczoną dla osób legitymujących się dyplomem ukończenia studiów wyższych (art. 2 ust. 1 pkt 11). Podkreślono przy tym, że w drodze legalnej definicji ustawodawca wyjaśnił i potwierdził różnice prawne i faktyczne, jakie zachodzą między studiami wyższymi i podyplomowymi. W ramach tego stanowiska orzeczniczego pojęcie "studia w szkole wyższej" utożsamiono z pojęciem "studia wyższe" zdefiniowanym w art. 2 ust. 1 pkt 5 Prawa o szkolnictwie wyższym, a tym samym zostało ono ograniczone wyłącznie do studiów prowadzonych przez uczelnię posiadającą uprawnienia do ich prowadzenia, kończące się uzyskaniem tytułu zawodowego: licencjata, inżyniera, magistra lub innego tytułu równorzędnego.

Szersze znaczenie pojęcia "studia w szkole wyższej" przyjęto natomiast w wyroku Sądu Najwyższego z dniu 6 września 2000 r., II UKN 699/99 (OSNAPiUS 2002 Nr 5, poz. 127), w którym wyrażono pogląd, że w tym przypadku chodzi o wszelkie rodzaje studiów organizowane i prowadzone przez szkołę wyższą (uczelnię). Powołane orzeczenie zapadło na gruncie poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 267 z późn. zm.; dalej jako uzep) i dotyczyło sposobu wykładni art. 39 ust. 1 pkt 2 uzep. Zdaniem Sądu Najwyższego w składzie, który wyrokował w sprawie II UKN 699/99, studia doktoranckie prowadzone w uczelni - zgodnie z ówczesnym brzmieniem art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 65, poz. 385 z późn. zm.), z którego wynikało, że w uczelni mogą być prowadzone jednolite studia magisterskie, studia wyższe zawodowe i uzupełniające studia magisterskie oraz studia podyplomowe i studia doktoranckie - są nauką w szkole w rozumieniu art. 39 ust. 1 pkt 2 uzep. Dlatego w przypadku podjęcia studiów doktoranckich absolwent szkoły wyższej zachowuje prawo do renty rodzinnej, jednak nie dłużej niż do osiągnięcia 25 lat życia, z możliwością jego przedłużenia na warunkach przewidzianych w art. 39 ust. 2 uzep.

Również w kolejnym orzeczeniu, a konkretnie w wyroku z dnia 17 października 2006 r., II UK 73/06 (OSNP 2007 nr 21-22, poz. 325), Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że pogląd wyrażony w sprawie II UKN 699/99 zachowuje aktualność w odniesieniu do wykładni art. 68 ustawy emerytalno-rentowej, a to oznacza, że studia doktoranckie prowadzone przez uczelnię są nauką w szkole wyższej w rozumieniu przepisów emerytalno-rentowych. Zważywszy na treść obowiązującej w polskim porządku prawnym zasady równości wobec prawa (art. 32 Konstytucji RP) trzeba stwierdzić, że nie zachodzą podstawy do czynienia rozróżnień między studiami doktoranckimi w zależności od statusu, jakim legitymuje się podmiot, który je organizował i prowadził w ramach przypisanych do niego kompetencji ustawowych. Z tej przyczyny każde studia doktoranckie - w tym również prowadzone przez Polską Akademię Nauk - powinny być traktowane jako rodzaj nauki w szkole w rozumieniu art. 68 ust. 1 pkt 2 ustawy emerytalno-rentowej.

Przedstawiona wyżej rozbieżność stanowisk orzeczniczych w odniesieniu do omawianej kwestii jest dostrzegalna także w działalności jurysdykcyjnej sądów powszechnych. Dla przykładu warto wskazać, że Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 22 stycznia 2013 r., III AUa 632/12 (LEX nr 1283291) nie uznał studiów podyplomowych za rodzaj studiów w szkole wyższej w rozumieniu art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej, natomiast Sąd Apelacyjny w Rzeszowie wyrokiem z dnia 13 czerwca 2013 r., III AUa 257/13 (LEX nr 1327603) zakwalifikował ostatni rok studiów doktoranckich jako "ostatni rok studiów w szkole wyższej".

2. Wymaga podkreślenia, że pojęcie "studia w szkole wyższej" - w kontekście obejmującym możliwość przedłużenia prawa do renty rodzinnej przysługującej osobie, która ukończyła 25 lat życia w trakcie ostatniego roku studiów - zostało wprowadzone do porządku normatywnego jeszcze na gruncie poprzedniego stanu prawnego. W myśl rozwiązania przyjętego w art. 39 ust. 2 uzep - analogicznie, jak w przypadku art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej - jeżeli dziecko osiągnęło 25 lat życia, będąc na ostatnim roku studiów w szkole wyższej, to prawo do renty rodzinnej przedłużało się do zakończenia tego roku studiów.

Organizację szkolnictwa wyższego regulowała wówczas ustawa z dnia 4 maja 1982 r. o szkolnictwie wyższym (tekst jedn.: Dz. U. z 1985 r. Nr 42, poz. 201 z późn. zm.). Z brzmienia art. 10 ust. 3 tej ustawy wynikało zaś, że podstawowym systemem studiów wyższych były studia dzienne. Szkoła wyższa mogła prowadzić studia wieczorowe, zaoczne, eksternistyczne i podyplomowe lub inne w sytuacjach uzasadnionych potrzebami gospodarki narodowej; nadto jednostki organizacyjne szkół wyższych uprawnione do nadawania stopnia naukowego doktora habilitowanego mogły prowadzić studia doktoranckie (art. 10 ust. 5). W rozumieniu ustawy z 4 maja 1982 r. studia podyplomowe i studia doktoranckie były zatem studiami prowadzonymi przez szkołę wyższą (studiami w szkole wyższej).

Takie usytuowanie studiów podyplomowych i doktoranckich w systemie szkolnictwa wyższego zostało jeszcze wyraźniej zaakcentowane w kolejnej ustawie. Według art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 65, poz. 385 z późn. zm.), w uczelni mogły być bowiem prowadzone jednolite studia magisterskie, studia wyższe zawodowe i uzupełniające studia magisterskie. Uczelnia mogła również prowadzić studia podyplomowe, studia doktoranckie oraz studia i kursy specjalne. Uczelnia mogła także prowadzić studia typu otwartego dla słuchaczy niebędących studentami. Wszystkie kategorie studiów wymienione w tym przepisie były studiami w szkole wyższej.

Biorąc pod uwagę tę okoliczność, można zatem sformułować tezę, w myśl której zamieszczone w art. 39 ust. 2 uzep pojęcie "ostatni rok studiów w szkole wyższej", także przy uwzględnieniu przy jego wykładni reguł systemowych, obejmowało wszystkie rodzaje studiów prowadzonych przez szkołę wyższą, a więc nie ograniczało się tylko do studiów wyższych. Taki wniosek jest uprawniony tym bardziej, gdy się równocześnie zauważy, że regulacje przyjęte w ustawie z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym obowiązywały również w okresie przypadającym po wejściu w życie aktualnych rozwiązań ustawowych określających zasady nabywania uprawnień emerytalno-rentowych, a nadto, że brzmienie art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej jest analogiczne z brzmieniem art. 39 ust. 2 uzep.

3. Pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w powołanych wcześniej orzeczeniach, które zapadły w sprawach I UK 155/05, I UK 207/08 oraz II UK 71/11, zgodnie z którym zwrot "ostatni rok studiów w szkole wyższej", użyty w art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej, nie obejmuje studiów podyplomowych, został sformułowany w oparciu o stan prawny ukształtowany w związku z wejściem w życie kolejnego aktu rangi ustawowej (ustawa z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym). Ten akt normatywny zdefiniował bowiem studia wyższe jako studia pierwszego stopnia, studia drugiego stopnia lub jednolite studia magisterskie, prowadzone przez uczelnię uprawnioną do ich prowadzenia (art. 2 ust. 1 pkt 5). Z kolei studia podyplomowe zostały określone jako forma kształcenia, na którą przyjmuje się kandydatów posiadających kwalifikacje co najmniej pierwszego stopnia, prowadzona w uczelni, instytucie naukowym Polskiej Akademii Nauk, instytucie badawczym lub Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego, kończąca się uzyskaniem kwalifikacji podyplomowych (art. 2 ust. 1 pkt 11). Dodatkowo Prawo o szkolnictwie wyższym wyróżniało studia trzeciego stopnia (studia doktoranckie), prowadzone przez uprawnioną jednostkę organizacyjną uczelni, instytut naukowy Polskiej Akademii Nauk, instytut badawczy lub międzynarodowy instytut naukowy działający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej utworzony na podstawie odrębnych przepisów, na które są przyjmowani kandydaci posiadający kwalifikacje drugiego stopnia, kończące się uzyskaniem kwalifikacji trzeciego stopnia (art. 2 ust. 1 pkt 10).

W przywołanych judykatach Sąd Najwyższy zaznaczył, że definicje legalne form kształcenia wymienione w art. 2 ust. 1 Prawa o szkolnictwie wyższym, jedynie potwierdzają występowanie różnic prawnych i faktycznych między studiami wyższymi i studiami podyplomowymi, bowiem odróżnienie studiów wyższych od studiów podyplomowych było wyraźnie dostrzegalne już na gruncie przepisów ustawy o szkolnictwie wyższym z 1990 r. O ile jednak należy zgodzić się z przyjętym w tych orzeczeniach stanowiskiem, że studia wyższe, podyplomowe i doktoranckie są różnymi rodzajami studiów, to zasadnicze wątpliwości wzbudza wynikająca z tego stanowiska konkluzja, w oparciu o którą pojęcie "studia w szkole wyższej", zawarte w art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej, powinno zostać zawężone do pojęcia "studia wyższe" zdefiniowanego w art. 2 ust. 1 pkt 5 Prawa o szkolnictwie wyższym. Trzeba bowiem zwrócić uwagę, że ustawodawca w art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej posłużył się sformułowaniem "ostatni rok studiów w szkole wyższej", a nie wyrażeniem "ostatni rok studiów wyższych", a szkoła wyższa - jak to już wcześniej zostało zasygnalizowane - prowadzi różne rodzaje studiów, w tym studia podyplomowe i doktoranckie. Z tej przyczyny studia podyplomowe pozostają w dalszym ciągu "studiami w szkole wyższej", czego nie zmieniają legalne definicje tych studiów ustanowione w Prawie o szkolnictwie wyższym.

Warto również podkreślić, że w najnowszej, aktualnie obowiązującej, ustawie regulującej ustrój szkolnictwa wyższego (ustawa z dnia 20 lipca 2018 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce; Dz. U. z 2018 r. poz. 1668 z późn. zm.) w ogóle nie funkcjonują definicje legalne odnoszące się do poszczególnych rodzajów studiów, natomiast według art. 11 ust. 1 pkt 1, 2 i 4 tej ustawy, do podstawowych zadań uczelni należy m.in. prowadzenie kształcenia na studiach, kształcenia na studiach podyplomowych, innych form kształcenia oraz kształcenia doktorantów. Z brzmienia art. 64 ust. 1 ustawy wynika, że studia są prowadzone na poziomie studiów pierwszego stopnia, studiów drugiego stopnia i jednolitych studiów magisterskich. Studia podyplomowe lub inne formy kształcenia mogą być prowadzone przez uczelnię, instytut badawczy oraz instytut PAN, a kształcenie specjalistyczne - przez uczelnię zawodową (art. 163 ust. 1). Z kolei według art. 198 ust. 1 i 3 ustawy, kształcenie doktorantów przygotowuje do uzyskania stopnia doktora i odbywa się w szkole doktorskiej, a szkoła doktorska może być prowadzona przez uczelnię akademicką, instytut PAN, instytut badawczy albo instytut międzynarodowy posiadające kategorię naukową A+, A albo B+ w co najmniej 2 dyscyplinach. Jeśli więc aktualnie obowiązująca ustawa, która reguluje ustrój szkolnictwa wyższego, w ogóle nie posługuje się pojęciem "studia wyższe", to na tle rozwiązań normatywnych przyjętych w tym akcie prawnym trudno byłoby bronić stanowiska, w myśl którego wyrażenie "ostatni rok studiów w szkole wyższej" jest tożsame z określeniem "ostatni rok studiów wyższych".

Podsumowując ten wątek rozważań, Sąd Najwyższy w powiększonym składzie podziela stanowisko składu przedstawiającego rozpatrywane zagadnienie prawne, że prezentowany w dotychczasowej judykaturze pogląd odnośnie do braku prawnych przesłanek umożliwiających przedłużenie prawa do renty rodzinnej do zakończenia ostatniego roku studiów podyplomowych, w trakcie którego osoba pobierająca to świadczenie ukończyła 25 lat życia, budzi uzasadnione wątpliwości z uwagi na nieuprawnione - w świetle rezultatów wykładni językowej i systemowej - zawężenie zakresu znaczeniowego pojęcia "ostatni rok studiów w szkole wyższej" jedynie do kategorii "ostatniego roku studiów wyższych".

Sąd Najwyższy w powiększonym składzie uznaje zatem, że określenie "studia w szkole wyższej" odnoszące się do instytucji znanych prawu ubezpieczeń społecznych ma charakter autonomiczny względem pojęcia "studia" czy "studia wyższe" funkcjonującego na gruncie kolejnych regulacji normatywnych określających ustrój szkolnictwa wyższego. Inaczej rzecz ujmując, zdaniem Sądu Najwyższego w powiększonym składzie, przepisy prawa ubezpieczeń społecznych (ściślej: przepisy określające zasady ustalania uprawnień do świadczeń emerytalno-rentowych finansowanych z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych) w sposób wyczerpujący i zarazem odrębny od innych dziedzin prawa definiują pojęcie "studiów w szkole wyższej". Dlatego też, z uwagi na specyfikę towarzyszącą poszczególnym instytucjom prawa ubezpieczeń społecznych należy przyjąć, że forma edukacji szkolnej określana mianem "studiów podyplomowych", która w rozumieniu przepisów o ustroju szkolnictwa wyższego nie jest klasyfikowana normatywnie jako "studia", nie stanowi - z założenia - prawnej przeszkody w dalszym pobieraniu renty rodzinnej sierocej na podstawie art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej, według reguł identycznych z tymi, które obowiązują w przypadku pobierania nauki w szkole wyższej w ramach "zwykłych" studiów.

4. Za przyjęciem poglądu, w myśl którego studia podyplomowe (analogicznie, jak studia doktoranckie) są rodzajem "studiów w szkole wyższej" w rozumieniu przepisów określających zasady pobierania renty rodzinnej przez dzieci, skutkiem czego ostatni rok studiów podyplomowych jest "ostatnim rokiem studiów w szkole wyższej" w znaczeniu wyrażonym w art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej, przemawiają również względy celowościowe.

W tym kontekście warto zauważyć, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 lipca 2006 r., III UK 49/06 (OSNP 2007 nr 13-14, poz. 205) uznał, że warunkiem przedłużenia prawa do renty rodzinnej na podstawie art. 68 ust. 2 ustawy emerytalno-rentowej jest kontynuowanie nauki na ostatnim roku studiów w szkole wyższej, niezależnie od wcześniejszego ukończenia studiów magisterskich na innym kierunku. W uzasadnieniu tego poglądu wskazano, że zasadniczym celem renty rodzinnej jest dostarczanie osobom wymienionym w art. 68 ustawy emerytalno-rentowej środków utrzymania w czasie, w którym pobierając naukę, nie mogą one wykonywać pracy stanowiącej stałe źródło ich utrzymania.

Taka argumentacja zachowuje aktualność również w odniesieniu do osób kontynuujących naukę na studiach podyplomowych, czy doktoranckich. Zważywszy na cel, jakiemu służy renta rodzinna, trzeba bowiem przyjąć, że zróżnicowanie sytuacji prawnej osób podejmujących dalsze kształcenie na uczelni, które uprzednio ukończyły studia na innym kierunku i uzyskały tytuł magistra, z sytuacją, w jakiej znajdują się osoby posiadające dyplom ukończenia studiów wyższych i kontynuujące naukę w formie studiów podyplomowych albo doktoranckich prowadzonych przez uczelnię, byłoby oczywiście nieuprawnione.

Istotą renty rodzinnej sierocej jest dostarczanie, po śmierci ubezpieczonego, środków utrzymania tylko tym jego dzieciom, które nie podjęły pracy zarobkowej z uwagi na kształcenie się w różnych formach szkolnych. W tym kontekście można zatem stwierdzić w pewnym uproszczeniu, że wynikający z art. 133 k.r.o. dotychczasowy obowiązek alimentacyjny rodzica względem każdego - również pełnoletniego - dziecka i skorelowane z tym obowiązkiem uprawnienie dziecka do otrzymywania od rodzica środków utrzymania z chwilą śmierci ubezpieczonego rodzica ulegają swoistemu "przekształceniu" w prawo do renty rodzinnej finansowanej z systemu ubezpieczeń społecznych. Warto przy tym zaznaczyć, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że dziecko, które osiągnęło pełnoletność i zdobyło wykształcenie umożliwiające podjęcie pracy zarobkowej (a nawet takie, które uzyskiwało już własne dochody) wcale nie traci uprawnień do alimentacji w sytuacji, gdy zamierza kontynuować naukę na wyższym poziomie, o ile takie zamierzenie znajduje oparcie w świetle jego dotychczasowych osiągnięć edukacyjnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2000 r., I CKN 1538/99, LEX nr 51629), względnie gdy zamierza ono podnieść uprzednio zdobyte kwalifikacje w celu podniesienia standardu życiowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 1986 r., II CRN 439/85, OSP 1987 Nr 4, poz. 85; z glosą T. Smyczyńskliego). Taką argumentację można odnieść także do sytuacji prawnej i faktycznej osób pobierających rentę rodzinną i kształcących się na studiach podyplomowych albo doktoranckich. Jakkolwiek studia podyplomowe (doktoranckie) służą pogłębieniu wiedzy zdobytej na studiach wyższych i podniesieniu kwalifikacji, to zważywszy na aktualną sytuację panującą na rynku pracy, charakteryzującą się wysokim stopniem konkurencyjności między kandydatami ubiegającymi się o zatrudnienie, trzeba stwierdzić, że ukończenie tych form edukacji szkolnej odbywanych w szkole wyższej w niektórych przypadkach będzie stanowiło istotny warunek a nawet jedyną możliwość podjęcia zatrudnienia w danym zawodzie (na określonym stanowisku). Tymczasem założeniem (funkcją) renty rodzinnej jest właśnie zabezpieczenie finansowe możliwości kształcenia się sieroty (półsieroty) w zakresie uzyskania takich kwalifikacji, które docelowo umożliwią wskazanej osobie podjęcie pracy zarobkowej spełniającej jej oczekiwania.

Mając zatem na uwadze również te okoliczności, które świadczą o celu prawa do renty rodzinnej sierocej, należy przyjąć, że skoro studia podyplomowe można podejmować już po ukończeniu studiów pierwszego stopnia (czyli po uzyskaniu tytułu zawodowego licencjata), to w przypadku osoby, która ukończyła 25 rok życia, będąc na ostatnim roku studiów podyplomowych (studiów odbywanych w szkole wyższej), prawo do renty rodzinnej dla takiej osoby ulega ex lege przedłużeniu do zakończenia tego roku studiów.

Kierując się przedstawionymi wyżej motywami Sąd Najwyższy w powiększonym składzie podjął uchwałę o treści przytoczonej w sentencji.

Zdanie odrębne 1

Zdanie odrębne Sędzia SN Bohdana Bieńka do uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 25 września 2019 r., III UZP 6/19

Nie podzielam poglądu wyrażonego w uchwale i uzasadnieniu składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 25 września 2019 r., III UZP 6/19, zgodnie z którym osobie, która osiągnęła 25 lat życia, będąc na ostatnim roku studiów podyplomowych, przedłuża się prawo do renty rodzinnej do zakończenia tego roku studiów (art. 68 ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych; jednolity tekst: Dz.U. z 2018 r., poz. 1270, dalej ustawa emerytalna).

Zdaniem składu powiększonego, zawężanie zakresu znaczeniowego pojęcia "ostatni rok studiów w szkole wyższej" do kategorii "ostatniego roku studiów wyższych" nie jest trafne. Pojęcie studia w szkole wyższej ma charakter autonomiczny względem pojęcia studia czy studia wyższe, jakie funkcjonują na gruncie kolejnych regulacji normatywnych określających ustrój szkolnictwa wyższego, co fnalnie przemawia, że ustawa emerytalna w sposób wyczerpujący i odrębny definiuje pojęcie studiów wyższych.

Z tak przyjętym założeniem nie mogę się zgodzić. Analizowany problem jest tym bardziej ważki, że w momencie wydania decyzji przez organ rentowy obowiązywała ustawa z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym (jednolity tekst: Dz.U. z 2017 r., poz. 2183 ze zm., dalej ustawa z 2005 r.), a w chwili podejmowania uchwały ustawa z dnia 20 lipca 2018 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz.U. z 2018 r., poz. 1668 ze zm., dalej ustawa z 2018 r.). Tym samym istniały przesłanki do komparatystycznej oceny uprawnień związanych z przedłużeniem prawa do renty rodzinnej uczącego się dziecka, tak by przy wykładni prawa dostrzec potencjalne różnice (lub ich brak) w normatywnym ujęciu pojęć związanych ze szkolnictwem wyższym. Równolegle w Polsce wzrasta liczba osób z wyższym wykształceniem, co z kolei może przekładać się na ilość roszczeń - w przypadku utraty żywiciela - o przedłużenie prawa do renty rodzinnej w czasie studiów (magisterskich, podyplomowych, doktoranckich).

W mojej ocenie, istnieje szereg argumentów, których łączne uwzględnienie prowadzi do odmiennego wniosku niż ten, jaki wynika z tezy uchwały składu siedmiu sędziów, zwłaszcza w odniesieniu do zakresu znaczeniowego autonomicznego rozumienia terminu "studia", "studia w szkole wyższej". Przede wszystkim należy mieć na uwadze zasady interpretacji pojęć w systemie prawa, a więc dyrektywy wykładni, które - co nie ułatwia sprawy - preferują różne style interpretacji prawa.

Dodatkowo zwracam uwagę na aspekty ustrojowe (prawo do nauki), aspekty podmiotowe (status studenta) i zachodzące między nimi relacje horyzontalne.

Nie budzi wątpliwości, że formuły znaczeniowe pojęć, zawarte w akcie prawnym o wysokiej pozycji hierarchicznej, obligują do synonimicznej interpretacji na gruncie aktu prawnego o porównywalnej lub niższej hierarchii. Natomiast powszechny zakres obowiązywania w całym systemie prawnym mają definicje zawarte w Konstytucji, która z racji swej pozycji w systemie źródeł prawa ma pierwszoplanowe znaczenie. Zatem pojęcia zawarte w ustawach zwykłych mogą mieć zakres "lokalny", czyli można je interpretować na użytek danego aktu prawnego, w którym zostały zamieszczone. Wyjątkiem od tej reguły są kodeksy, czyli ustawy o znaczeniu wertykalnym, przybierające postać szczególnej ustawy zwykłej. Istnieją również ustawy mające charakter rzeczowy, na przykład: ordynacja, Prawo.

Jeżeli w tych aktach zawarto definicję pojęcia, to takie rozumienie terminu powinno być odnoszone do wszystkich innych aktów prawnych.

Sam brak legalnej definicji "studiów w szkole wyższej" nie staje się przeszkodą do odkodowania, że ta materia prawna została ujęta w akcie prawnym regulującym daną dziedzinę życia społecznego. Pośrednio potwierdza to art. 70 ust. 5 Konstytucji, zapewniający autonomię szkół wyższych na zasadach określonych w ustawie. Interpretatora tekstu prawnego wiąże tak zwane domniemanie języka prawnego, czyli dyrektywa wykładni, zgodnie z którą musi on respektować znaczenie terminów narzucone przez prawodawcę w drodze definicji legalnych.

W związku z tym w procesie wykładni prawa należy podać racje, które przemawiają w danej sprawie za niezastosowaniem określonego pojęcia. Mogą one przybrać postać odwołania się do specyfiki, odrębności czy też autonomii danej dziedziny prawa i jej siatki pojęciowej.

W mojej ocenie brak przesłanek, by w obrębie analizowanej frazy doszło do wykreowania autonomicznego terminu na gruncie ubezpieczeń społecznych. Owszem taki manewr interpretacyjny jest dopuszczalny i na przykład, na gruncie zwrotu "wspólności małżeńskiej", powszechnie aprobowany (zob. spośród wielu wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2005 r., II UK 306/04, LEX nr 989244). Niemniej nie stanowi on powielania wprost terminu określonego w innym akcie prawnym (tu kodeksie rodzinnym i opiekuńczym), co ułatwia przypisanie mu takiej roli. W przypadku zwrotu "ostatni roku studiów w szkole wyższej" jest inaczej. Tym sformułowaniem posługują się także inne regulacje prawne.

Chodzi o art. 9 ust. 1a. ustawy z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (jednolity tekst: Dz.U. z 2019 r., poz. 670), który przewiduje, że w przypadku ukończenia przez osobę uprawnioną szkoły wyższej w trakcie ostatniego roku studiów prawo do świadczeń z funduszu alimentacyjnego przysługuje do zakończenia tego roku studiów, nie dłużej jednak niż do ukończenia przez osobę uprawnioną 25 roku życia. Także problematyka zasiłku rodzinnego operuje zwrotem "ostatniego roku studiów" (zob. art. 6 ust. 1a i b ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych, jednolity tekst: Dz.U. z 2018 r., poz. 2220). W takiej sytuacji racjonalne staje się interpretowanie spornego zwrotu przez wspólny mechanizm, to jest odwołujący się do aktu ustrojowego szkolnictwa wyższego. W ten sposób w systemie pomocy społecznej, systemie alimentacyjnym (pokrewnym co do funkcji z rentą rodzinną) oraz ustawie emerytalnej dane pojęcie byłoby interpretowane uniwersalnie, czyniąc system prawa bardziej spójnym.

W skrajnych przypadkach (pojęcie autonomiczne w każdym akcie prawnym) mielibyśmy do czynienia z wieloma pojęciami ostatniego roku studiów.

Uważam, że termin studia, to termin specjalistyczny, mimo funkcjonowania tego zwrotu w języku potocznym. Winno się zatem sięgać do słownika dziedziny wiedzy, z której on pochodzi. Wiąże się on niewątpliwie z prawem do nauki, a to zostało zagwarantowane w Konstytucji RP (art. 70 ust. 1) i jako takie jest przede wszystkim zaliczane do kategorii praw kulturalnych, choć zauważa się również aspekty ekonomiczne (zob. M. Safjan, L. Bosek [red.]: Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1-86, Warszawa 2016). W literaturze wskazuje się, że prawo do nauki powinno być rozumiane jako zapewnienie przez państwo nieskrępowanej możliwości uzyskania dostępu do wykształcenia dla szerokiej grupy osób (P. Bała:

Konstytucyjne prawo do nauki, Warszawa 2009, s. 229-230). Na ten aspekt zwraca uwagę również Trybunał Konstytucyjny, stanowiąc, że powszechne kształcenie stało się najważniejszym motorem rozwoju gospodarczego i cywilizacyjnego we współczesnym świecie. Do największych osiągnięć drugiej połowy dwudziestego wieku zalicza się w Europie powszechność kształcenia na poziomie średnim i wyższym, wyrażającą się stale rosnącym stopniem skolaryzacji (por. wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 8 listopada 2000 r., SK 18/99, OTK 2000 nr 7, poz. 258; z dnia 5 czerwca 2014 r., K 35/11, OTK 2014 nr 6, poz. 61). Chodzi zatem o stworzenie każdemu realnych szans kształcenia na różnych poziomach, w tym także edukacji na poziomie wyższym. Tym samym prawo do nauki należy współcześnie do podstawowych praw jednostki.

W świetle przepisów Konstytucji należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, a mianowicie art. 70 ust. 2 Konstytucji RP, dopuszczający odpłatność za usługi edukacyjne na zasadzie wyjątku, co oznacza, że nie należy go interpretować rozszerzająco. Nauczanie bezpłatne powinno być zatem dominującą formą nauczania w publicznych szkołach wyższych. W tym znaczeniu, mając na uwadze dotychczasowy model organizacji studiów (model boloński), do form podstawowych zaliczano nie tylko kształcenie na poziomie licencjackim i magisterskim, lecz także studia doktoranckie (B. Banaszak: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2012, s. 418). W przypadku innych form (studiów podyplomowych), uczelnia publiczna mogła wprowadzić odpłatność w pełnym zakresie, nie przewidując miejsc nieodpłatnych. Podsumowując, celem i istotą prawa do nauki jest stworzenie jednostce realnych szans kształcenia na różnych poziomach edukacyjnych, w tym także z uwzględnieniem edukacji na poziomie wyższym. Chodzi zatem o równość szans, a nie powszechny dostęp do efektów wykształcenia (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 stycznia 2007 r., U 5/06, OTK-A 2007 nr 1, poz. 3).

Zgodnie art. 2 ust. 2 pkt 1 ustawy z 2005 r., ilekroć w ustawie jest mowa o studiach bez bliższego określenia - rozumie się przez to studia wyższe, którymi zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 5 tej ustawy, były studia pierwszego stopnia, studia drugiego stopnia lub jednolite studia magisterskie, prowadzone przez uczelnię uprawnioną do ich prowadzenia. Natomiast zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 11 ustawy z 2005 r. studia podyplomowe oznaczały formę kształcenia, na którą byli przyjmowani kandydaci posiadający kwalifikacje co najmniej pierwszego stopnia, prowadzoną w uczelni, instytucie naukowym Polskiej Akademii Nauk, instytucie badawczym lub Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego, kończące się uzyskaniem kwalifikacji podyplomowych. W art. 2 pkt 10 ustawy z dnia 22 grudnia 2015 r. o Zintegrowanym Systemie Kwalifikacji (jednolity tekst: Dz.U. z 2018 r., poz. 2153 ze zm.; dalej jako: ustawa o systemie kwalifikacji) zdefiniowano, że kwalifikacje pełne to kwalifikacje, które są nadawane wyłącznie w ramach systemu oświaty po ukończeniu określonych etapów kształcenia oraz w ramach systemu szkolnictwa wyższego i nauki po ukończeniu kształcenia specjalistycznego, studiów pierwszego stopnia, studiów drugiego stopnia i jednolitych studiów magisterskich oraz po uzyskaniu stopnia doktora w rozumieniu ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Natomiast zgodnie z art. 2 pkt 9 ustawy o systemie kwalifikacji, kwalifikacją cząstkową są między innymi kwalifikacje nadawane po ukończeniu studiów podyplomowych.

Dlatego uważam, że poszukiwanie treści normatywnej nazwy "studia" z art. 68 ust. 2 ustawy emerytalnej winno rozpocząć się od wskazania na art. 2 ust. 2 pkt 1 ustawy z 2005 r., ponieważ ten przepis jako jedyny w ówczesnym systemie prawnym w jakikolwiek sposób definiował pojęcie studiów (bez dodatkowych przymiotników). Z tego powodu argumentację bazującą na wykładni systemowej, funkcjonalnej i celowościowej, wyrażoną w orzeczeniach o braku zastosowania art. 68 ust. 2 ustawy emerytalnej do studiów podyplomowych, należałoby poprzedzić stwierdzeniem, że wobec braku bliższego określenia w ustawie emerytalnej pojęcia studiów, należy odwołać się do pojęć definiowanych w ustawie normującej szkolnictwo wyższe. Z powyższych powodów wykładnia literalna pojęcia "studia" przed wejściem w życie obecnych przepisów również nie powinna budzić wątpliwości". Tym samym należy podzielić poglądy wyrażone w wyrokach Sądu Najwyższego: z dnia 13 stycznia 2006 r., I UK 155/05 (OSNP 2006 nr 23-24, poz. 368), z dnia 22 stycznia 2008 r., I UK 207/08 (OSNP 2009 nr 5-6, poz. 74) i z dnia 23 listopada 2011 r., II UK 71/11 (LEX nr 1308099).

Podkreślam, że także w ustawie z 2018 r. w jej art. 7 wymienia się podmioty tworzące system szkolnictwa wyższego i nauki. Podmiotem najbardziej zbliżonym do "szkoły wyższej", o której mowa w art. 68 ust. 2 ustawy emerytalnej jest "uczelnia", (art. 9 ustawy). Przy czym na potrzeby ustalenia prawa do renty rodzinnej oraz jej przedłużenia, przez "szkołę wyższą" należy rozumieć każdy podmiot tworzący system szkolnictwa wyższego, o którym mowa w art. 7 ustawy z 2018 r., jeżeli takiemu podmiotowi przyznano by uprawnienia do prowadzenia studiów. Obecnie takie uprawnienie posiada wyłącznie uczelnia. Ustawodawca wyróżnia zaś uczelnie akademickie oraz uczelnie zawodowe. W ustawie enumeratywnie wskazano, że studia są prowadzone na poziomie studiów pierwszego stopnia, studiów drugiego stopnia, a także jednolitych studiów magisterskich (art. 64 ust. 1). Zasady rekrutacji na studia - w tym dokumenty, na podstawie których ten proces jest przeprowadzany, zostały ściśle określone w art. 70 ustawy.

Studentem zostaje osoba przyjęta na studia, która złoży ślubowanie (art. 83).

Na marginesie można wskazać, że na gruncie prawa ubezpieczeń społecznych ustawodawca dąży do jednolitego używania pojęć, zgodnie z terminologią przyjętą w systemie szkolnictwa wyższego. Przykładem takiego działania jest zmiana brzmienia art. 4 ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (jednolity tekst: Dz.U. z 2019 r., poz. 645), gdzie termin "absolwentom szkół wyższych" został zastąpiony terminem "absolwentom uczelni" (art. 4 ust. 3 pkt 1 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa zmieniony został przez art. 43 ustawy z dnia 3 lipca 2018 r. Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, Dz.U. z 2018 r., poz. 1669, z dniem 1 października 2018 r.).

Ustawa z 2005 r. za studenta uważała osobę kształcącą się na studiach wyższych. Obecnie ustawa z 2018 r. stanowi jedynie, że przyjęcie na studia następuje w drodze wpisu na listę studentów, co oznacza, iż za studenta należy uważać osobę wpisaną na listę studentów (na mocy decyzji administracyjnej). Stosunek prawny łączący niepubliczną i publiczną szkołę wyższą ze studentem ma charakter administracyjnoprawny. Status prawny studenta kreuje się na podstawie doręczonej decyzji o przyjęciu na studia, po spełnieniu dalszych czynności konwencjonalnych, jakim dotychczas były immatrykulacja oraz złożenie ślubowania, będącego w swej istocie specyficznym oświadczeniem podmiotu administrowanego - podmiotu nabywanych praw (zob. T. Kiełkowski: Nabycie prawa na mocy decyzji administracyjnej, Warszawa 2012). Obecne rozwiązanie prawne przewiduje tylko jeden warunek dodatkowy, którego spełnienie daje pełnię praw studenckich osobie przyjętej na studia. Jest nim złożenie ślubowania. Zrezygnowano z dotychczas obowiązującego drugiego warunku, czyli immatrykulacji (przyjęcia w poczet studentów). W obu regulacjach zasadne jest twierdzenie, że uczelnia nie może nadać praw studenckich osobie, która nie złożyła ślubowania.

Odmiennie kształtuje się status słuchacza studiów podyplomowych. Z uczelnią łączy go relacja o charakterze zobowiązaniowym, powstała na podstawie umowy o świadczenie usług edukacyjnych. Z tego względu słuchacz studiów podyplomowych nie jest studentem, a to oznacza, że nie przysługują mu prawa takie jak osobom uczęszczającym na studia licencjackie, magisterskie czy doktoranckie.

W rezultacie słuchacze studiów podyplomowych nie mają więc prawa do urlopu od zajęć (urlopu dziekańskiego) oraz do stypendiów, zarówno socjalnych, jaki i tych za osiągnięcia w nauce. Pozbawieni są oni także innych przywilejów studenckich, takich jak zniżki na przejazdy transportem publicznym.

Pomocna, przy rozróżnieniu statusu studenta i słuchacza studiów podyplomowych, może być także wykładnia art. 1032 § 1 pkt 4 k.p. Zgodnie z tym przepisem urlop szkoleniowy przysługuje w wymiarze 21 dni w ostatnim roku studiów, w celu przygotowania pracy dyplomowej oraz przygotowania się i przystąpienia do egzaminu dyplomowego. Ze sformułowania powyższego przepisu wynika, że jeśli program studiów przewiduje obowiązek przygotowania pracy dyplomowej lub egzamin dyplomowy, pracownikowi będącemu studentem lub doktorantem w ostatnim roku studiów przysługiwać będzie urlop w wymiarze 21 dni. Tym samym uprawnienie to nie może być odniesione do słuchaczy studiów podyplomowych - ustawodawca bowiem konsekwentnie odróżnia "studia" od "studiów podyplomowych" (zob. M. Włodarczyk [w:] Kodeks pracy. Komentarz, K.W. Baran [red.], Warszawa 2018).

Taką wykładnię aprobuje rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1 września 2011 r. w sprawie tytułów zawodowych nadawanych absolwentom studiów, warunków wydawania oraz niezbędnych elementów dyplomów ukończenia studiów i świadectw ukończenia studiów podyplomowych oraz wzoru suplementu do dyplomu (Dz.U. Nr 196, poz. 1197). Przepisy te stanowiły, że studia podyplomowe nie kończą się przygotowaniem "pracy dyplomowej" lub "przystąpieniem do egzaminu dyplomowego". Zgodnie z § 6 rozporządzenia świadectwo ukończenia studiów podyplomowych można było otrzymać po zdobyciu co najmniej 60 punktów ECTS, złożeniu egzaminów oraz pracy końcowej lub egzaminu końcowego, o ile było to przewidziane w programie kształcenia studiów podyplomowych. Tym samym słuchacze studiów podyplomowych zostali wyłączeni z grona osób, którym przysługuje urlop szkoleniowy w wymiarze 21 dni na przygotowanie pracy dyplomowej oraz przygotowania się do egzaminu dyplomowego. Rozporządzenie to zostało następnie zastąpione przez rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 10 lutego 2017 r. w sprawie tytułów zawodowych nadawanych absolwentom studiów, warunków wydawania oraz niezbędnych elementów dyplomów ukończenia studiów i świadectw ukończenia studiów podyplomowych oraz wzoru suplementu do dyplomu (Dz.U. 2017 r., poz. 279) i kolejnym, w związku z wejściem w życie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce - rozporządzeniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 27 września 2018 r. w sprawie studiów (Dz.U. z 2018 r., poz. 1861) i rozporządzeniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 12 września 2018 r. w sprawie dokumentów wydawanych w związku z przebiegiem lub ukończeniem studiów podyplomowych i kształcenia specjalistycznego (Dz.U. z 2018 r., poz. 1791).

Podkreślenia wymaga, że rozporządzenie w sprawie studiów, określając między innymi wymagania dotyczące programu studiów, w żaden sposób nie odnosi się do studiów podyplomowych, traktując je jako inną, odrębną od studiów formę kształcenia prowadzoną przez podmioty wymienione w art. 163 ustawy z 2018 r. Stanowi to dodatkowy argument, że normatywna różnica między studiami a studiami podyplomowymi nie powinna budzić wątpliwości.

Zgodnie z art. 65 ustawy z 2018 r. najkrótsze studia - drugiego stopnia - trwają przynajmniej trzy semestry, zaś zgodnie z art. 66 tej ustawy rok akademicki trwa od dnia 1 października do dnia 30 września i dzieli się na dwa semestry. Studia podyplomowe, zgodnie z art. 160 ust. 1 ustawy z 2018 r. trwają nie krócej niż dwa semestry. Powstaje zatem pytanie czy pierwszy rok studiów może być ostatnim.

W ujęciu temporalnym, skoro renta rodzinna przysługuje co do zasady do ukończenia 25 roku życia. Analizowany wyjątek - jej przedłużenie - jest możliwe w razie konieczność jej dokończenia po upływie 25 roku życia. Stąd ten przymiotnik "ostatni" jest użyty na podkreślenie kontynuacji nauki, która z różnych przyczyn nie była możliwa przed ukończeniem 25 roku życia. Zatem "ostatni rok studiów w szkole wyższej", to rok akademicki obejmujący ostanie dwa lub ostatni semestr wyznaczony obowiązującym programem studiów.

Nie można zatem (abstrahując od innych przedstawionych argumentów), przypisać zasadności twierdzeniu, że słuchacz studiów podyplomowych, realizując jedyne dwa semestry nauki, przewidziane programem studiów, realizuje je na ostatnim roku. Byłoby to sprzeczne z zakresem pojęciowym normy prawnej odkodowanej z art. 68 ust. 1 ustawy emerytalnej, przez dowolną zmianę okoliczności wyraźnie określonych zakresem jej stosowania.

Uważam za istotne zwrócenie uwagi na różnice w systemie rekrutacji na studia magisterskie i podyplomowe. W pierwszym wypadku chodzi o wyniki z egzaminu dojrzałości, egzaminu maturalnego, egzaminu dojrzałości lub egzaminu maturalnego i egzaminu lub egzaminów potwierdzających kwalifikacje w zawodzie, egzaminu dojrzałości lub egzaminu maturalnego i egzaminu lub egzaminów zawodowych (art. 70 ust. 3 ustawy z 2018 r.). Zatem uzyskanie statusu studenta jest powiązane z jakością kształcenia. Propagowanie tej formy edukacji i przedłużanie prawa do renty w odniesieniu do tej grupy osób jest więc zasadne, bo ekwiwalentne. Natomiast status słuchacza studiów podyplomowych uzyskuje się przez zgłoszenie i wniesienie opłaty (zawarcie umowy u świadczenie usług edukacyjnych). Nie jest to więc zależne od wyników w nauce.

Sygnalizacja powyższych różnic uzasadnia - moim zdaniem - że nie każdy rodzaj dalszej edukacji podlega ochronie przez pryzmat prawa do renty rodzinnej.

W katalogu tych form nie mieszczą się studia podyplomowe, lecz także takie formy nauki jak rozpoczęcie aplikacji (adwokackiej, notarialnej, radcowskiej), aplikacji w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, stażu podyplomowego w rozumieniu ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty (jednolity tekst: Dz.U. z 2019 r., poz. 537). Zatem pojęcia studiów należy rozumieć właśnie tak, jak jest ono rozumiane w regulacjach dotyczących szkolnictwa wyższego, czyli ustawodawstwa podstawowego, właściwego tej dyscyplinie. W ten sposób zapewni się jednolitą wykładnię, co ukształtuje klarowny obraz relacji danych pojęć, mających jednolite i utrwalone znaczenie. Wówczas można zakładać, że skoro ustawodawca przejmuje z innej gałęzi prawa dany termin, to razem z jego wypracowanym tam znaczeniem (racjonalny ustawodawca). Dlatego w przypadku zwrotu "na ostatnim roku studiów" nie ma przesłanek do autonomicznego rozumienia tego pojęcia i zerwania z jego rdzennym znaczeniem, pochodzącym z prawa o szkolnictwie wyższym.

Zdanie odrębne 2

Zdanie odrębne Sędzia SN Zbigniewa Korzeniowskiego do uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 25 września 2019 r., III UZP 6/19

1. Przyjęta w uchwale wykładnia jest za szeroka. Nie każde studia w szkole wyższej są studiami w rozumieniu art. 68 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach.

Znaczenie ma oddzielenie treści od nazwy. Tak jak nie porównuje się studiów doktoranckich z podyplomowymi, tak samo nie ma znaku równości między studiami wyższymi i studiami podyplomowymi. Student studiów wyższych czy doktoranckich nie jest w sytuacji takiej samej jak słuchacz studiów podyplomowych.

Nie można przyjąć, że wszystkie studia są takie same, czyli jednakie w kontekście ich zakresu oraz obciążenia dla studenta i słuchacza. Niewłaściwe jest założenie, że art. 68 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach oparty jest na autonomicznym pojęciu studiów, bo w istocie bazuje na ustawie o szkolnictwie wyższym. Tu zaś jest wyraźna różnica jakościowa między studiami wyższymi i studiami podyplomowymi (pierwsze zdanie odrębne). Innymi słowy art. 68 ust. 2 ustawy bez przepisów o szkolnictwie wyższym nie miałby znaczenia.

2. Należało odmówić podjęcia uchwały, gdyż orzecznictwo było utrwalone w stwierdzeniu, że studia podyplomowe nie stanowią ostatniego roku studiów w rozumieniu art. 68 ust. 2 ustawy. Sąd Najwyższy nie wydał sprzecznych orzeczeń w zakresie stosowania tego przepisu w kontekście studiów podyplomowych (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 13 stycznia 2006 r., I UK 155/05, z dnia 22 stycznia 2008 r., I UK 207/08, z dnia 23 listopada 2011 r., II UK 71/11 oraz z dnia 6 września 2000 r., II UKN 699/99 i z dnia 17 października 2006 r., II UK 73/06). W wyroku z dnia 13 lipca 2006 r., III UK 49/06 nie chodziło o studia podyplomowe, lecz o uzupełniające magisterskie studia dzienne. Także na tle trzech wskazanych w pytaniu wyroków Sądów Apelacyjnych nie można mówić o rozbieżności w orzecznictwie sądów powszechnych, bo wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu objęty był skargą kasacyjną w tej sprawie.

3. Argumentem nie jest orzecznictwo Sądu Najwyższego odnoszące się do studiów doktoranckich, gdyż są to inne studia i przedmiotem pozytywnych rozstrzygnięć było tylko pytanie czy studia te są "nauką w szkole" w rozumieniu art. 68 ust. 1 pkt 2 ustawy emerytalnej, nie zaś pytanie o wyjątek z art. 68 ust. 2 tej ustawy. Stosowanie art. 68 ust. 2 nie było przedmiotem orzekania przez Sąd Najwyższy w odniesieniu do studiów doktoranckich.

4. Kwestia czy studia podyplomowe mogą być "nauką w szkole" w rozumieniu art. 68 ust. 1 pkt 2 ustawy sama w sobie mogła stanowić punkt odniesienia, gdyż warunkiem tych szczególnych studiów jest posiadanie dyplomu, a zajęcia w szkole wyższej wyznaczane są w weekendy lub nawet rzadziej. Przykładowo dla kierunku ubezpieczonej w tej sprawie (neurodydaktyka) wedle informacji Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu zjazdy są raz w tygodniu w piątek (informacja na stronie internetowej Szkoły). Studia podyplomowe to nie są pełne studia w szkole wyższej. Pozwalają na pracą zarobkową. Uwzględniają to szkoły wyższe w planach zajęć (zjazdów).

5. Studia podyplomowe podejmują osoby, które mają już dyplom i mogą podjąć zatrudnienie, dlatego argumentu za pozytywną odpowiedzią nie stanowi orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawach alimentacyjnych, albowiem nie dotyczyło przypadku alimentacji w czasie studiów podyplomowych. Rodzinny obowiązek alimentacyjny ma też inną podstawę materialną niż podmiotowy zakres uprawnienia do renty rodzinnej z art. 68 ust. 2 ustawy. Zakres ubezpieczenia społecznego (rentowego) ma swoje racjonalne granice, niezależne od oceny, że w ostatnim czasie duża część osób nie podejmuje albo nie ma zatrudnienia zgodnie z ukończonym kierunków studiów.

6. Nie powinno się też różnicować słuchaczy studiów podyplomowych na pracujących i otrzymujących dalszą rentę rodzinną. Taka reguła powinna być jednakowa dla wszystkich, czyli także dla tych którzy podejmują studia podyplomowe po studiach licencjackich i studiują dalej na studiach drugiego stopnia. Wówczas dobrodziejstwo art. 68 ust. 2 może odnosić się do tych drugich studiów.

7. Wykładnia art. 68 ust. 2 ustawy w związku z przepisami prawa o szkolnictwie wyższym jest wystarczająca i nie pozwala na wykładnię celowością.