Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 989245

Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 28 czerwca 2005 r.
III UK 63/05

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SN Andrzej Wróbel (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Barbara Wagner, Andrzej Wasilewski.

Sentencja

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Władysława F. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych o zwrot nienależnie pobranego świadczenia, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 28 czerwca 2005 r., kasacji wnioskodawcy od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 18 stycznia 2005 r., oddala kasację.

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją z dnia 12 lutego 2002 r. pozwany Zakład Ubezpieczeń Społecznych wstrzymał Władysławowi F. wypłatę emerytury poczynając od dnia 1 marca 2002 r., zaś decyzją z dnia 13 lutego 2002 r. zobowiązał skarżącego do zwrotu nienależnie pobranego świadczenia za okres od 1 lipca 2000 r. do 18 lutego 2002 r. w kwocie 16.401,37 zł.

Od powyższych decyzji świadczeniobiorca wniósł odwołanie.

Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w L. wyrokiem z dnia 24 listopada 2003 r., zmienił decyzje pozwanego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 12 lutego 2002 r. i z dnia 13 lutego 2002 r. w ten sposób, iż przyznał wnioskodawcy Władysławowi F. prawo do wypłaty emerytury i ustalił, że wnioskodawca nie jest zobowiązany do zwrotu nienależnie pobranego świadczenia za okres od 1 lipca 2000 r. do 18 lutego 2002 r. w kwocie 16.401,37 zł.

Sąd Okręgowy ustalił, że wnioskodawca Władysław F. pozostawał w zatrudnieniu jako nauczyciel w okresie od dnia 16 sierpnia 1968 r. do dnia 31 grudnia 1998 r. Jednocześnie w okresie od 1 września 1997 r. do 18 lutego 2002 r. pozostawał w stosunku pracy w wymiarze 3/4 etatu w Urzędzie Miasta i Gminy. Z dniem 31 grudnia 1998 r. wnioskodawca rozwiązał stosunek pracy ze Szkołą Podstawową, zaś decyzją z dnia 17 grudnia 1998 r. pozwany organ rentowy przyznał mu prawo do emerytury poczynając od dnia 1 stycznia 1999 r. Przechodząc na emeryturę wnioskodawca nie rozwiązał stosunku pracy z drugim pracodawcą tj. Urzędem Miasta i Gminy.

W ocenie Sądu z treści art. 103 ust. 2a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. Nr 162, poz. 1118 ze zm.) nie wynika, aby zamiarem ustawodawcy było objęcie tym przepisem także pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin, dla których ta praca była zajęciem dodatkowym, wykonywanym jednocześnie z dotychczasowym zatrudnieniem. Brak było zatem podstaw do wstrzymania wypłaty emerytury na rzecz wnioskodawcy. Tym samym pobrana przez niego emerytura w okresie wskazanym w decyzji nie jest świadczeniem nienależnym w rozumieniu art. 138 ust. 2 pkt 1 cyt. ustawy.

Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany organ rentowy zaskarżając wyrok w całości. Apelujący podniósł, że wyrażenie "rozwiązanie stosunku pracy z pracodawcą" jednoznacznie wskazuje na rozwiązanie każdego stosunku pracy, bez względu na wymiar zatrudnienia.

Sąd Apelacyjny - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 18 stycznia 2005 r., zmienił zaskarżony wyrok w całości i oddalił odwołania.

Sąd Apelacyjny zaakceptował ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, jednakże uznał, że dokonana przez ten Sąd ocena stanu prawnego jest nieprawidłowa.

Sąd Apelacyjny stwierdził, że zgodnie z ustaleniami faktycznymi, z dniem 31 grudnia 1998 r. wnioskodawca rozwiązał tylko nauczycielski stosunek pracy, natomiast zatrudnienie w Urzędzie Miejskim było kontynuowane. W szkole wnioskodawca świadczył pracę w wymiarze 1/2 etatu, zaś w urzędzie w wymiarze 3/4 etatu. Od dnia 1 stycznia 1999 r. wnioskodawca pobierał emeryturę przy jednoczesnym kontynuowaniu zatrudnienia w Urzędzie Miejskim. Stosunek pracy został z tym pracodawcą rozwiązany z dniem 18 lutego 2002 r.

Sąd drugiej instancji podniósł, że od dnia 1 lipca 2000 r. obowiązuje przepis art. 103 ust. 2a ustawy o emeryturach i rentach z FUS, zgodnie z którym prawo do emerytury ulega zawieszeniu bez względu na wysokość przychodu uzyskiwanego przez emeryta z tytułu zatrudnienia kontynuowanego bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą, na rzecz którego wykonywał je bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury, ustalonym w decyzji organu rentowego. Pojęcie "zatrudnienia" rozumieć należy szeroko, jako obejmujące wszystkie trwające stosunki pracy, bez względu na wymiar zatrudnienia. Na prawo i wysokość emerytury wpływa bowiem nie tylko jeden wybrany stosunek pracy, ale całokształt zatrudnienia, decydujący zarówno o stażu ubezpieczeniowym jak i wysokości świadczenia. Składając wniosek o emeryturę wnioskodawca przedłożył nie tylko zaświadczenie o wysokości wynagrodzenia uzyskanego w placówkach szkolnych ale również osiągniętego w 1997 r. w Urzędzie Miasta i Gminy.

Dla uniknięcia skutków wymienionych w treści cytowanego przepisu wnioskodawca powinien zatem rozwiązać wszystkie, a nie tylko jeden, wybrany stosunek pracy. Celem wprowadzenia cytowanego przepisu było zawieszenie emerytury w stosunku do tych wszystkich świadczeniobiorców, którzy pozostawali w stosunku pracy, bez względu na jego wymiar i ilość pracodawców.

Sąd Apelacyjny podniósł ponadto, że o skutkach nie rozwiązania stosunku pracy wnioskodawca został prawidłowo pouczony w decyzji z dnia 24 maja 2000 r. Okoliczności tej wnioskodawca nie zaprzeczał, a wskazał jedynie, iż w jego ocenie dla kontynuowania wypłaty świadczenia wystarczające było rozwiązanie stosunku pracy ze szkołą.

Skoro wnioskodawca przed dniem nabycia prawa do emerytury nie rozwiązał wszystkich stosunków pracy, zatem prawo do emerytury uległo z mocy prawa zawieszeniu od dnia 1 lipca 2000 r. Pobrane od tej daty świadczenie jest więc świadczeniem nienależnym i podlega zwrotowi, stosownie do treści art. 138 ust. 2 pkt 1 ustawy. Zgodnie z jego treścią za nienależnie pobrane świadczenia uważa się świadczenia wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie lub zawieszenie prawa do świadczeń albo wstrzymanie wypłaty świadczeń w całości lub w części, jeżeli osoba pobierająca świadczenia była pouczona o braku prawa do ich pobierania.

Od powyższego wyroku świadczeniobiorca wniósł kasację, zaskarżając wyrok w części dotyczącej zmiany wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Ubezpieczeń Społecznych w L. i oddalenia odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 13 lutego 2002 r. zobowiązującej powoda do zwrotu nienależnie pobranej emerytury za okres od 1 lipca 2000 r. do 18 lutego 2002.r. w kwocie 16.401,37 zł (powód nie zaskarżył wyroku w części dotyczącej zmiany wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Ubezpieczeń Społecznych w L. i oddalenia odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 12 lutego 2002 r. wstrzymującej wypłatę emerytury).

Kasacja została oparta na naruszeniu prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 138 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. Nr 162, poz. 1118 ze zm.) z uwagi na przyjęcie, że prawidłowym pouczeniem w świetle tego przepisu jest pouczenie cytujące odpowiedni przepis prawa bez jego wyjaśnienia, czego konsekwencją w niniejszej sprawie było niewłaściwe zastosowanie art. 138 ust. 2 pkt 1 ww. ustawy przez przyjęcie, że pouczenie jakie znalazło się w decyzji ZUS z dnia 24 maja 2000 r. było - mimo tego iż nie zawierało informacji o tym, że z art. 103 ust. 2a ww. ustawy wynika obowiązek zawieszenia emerytury w przypadku nie rozwiązania wszystkich stosunków pracy - pouczeniem w rozumieniu art. 138 ust. 2 pkt 1 ustawy, a tym samym przyjęcie, iż emerytura otrzymana przez powoda za okres od 1 lipca 2000 r. do 18 lutego 2002 r. była nienależnie pobranym świadczeniem.

Wskazując na powyższe, wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej zmiany wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Ubezpieczeń Społecznych w L. i oddalenia odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 13 lutego 2002 r. zobowiązującej powoda do zwrotu nienależnie pobranej emerytury za okres od 1 lipca 2000 r. do 18 lutego 2002 r. w kwocie 16.401,37 zł oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy, zważył co następuje:

Kasacja nie ma usprawiedliwionych podstaw.

Nie jest trafny zarzut naruszenia zaskarżonym wyrokiem przepisu art. 138 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. Nr 162, poz. 1118 ze zm.), który stanowi, że za nienależnie pobrane świadczenia w rozumieniu ust. 1 uważa się świadczenia wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie lub zawieszenie prawa do świadczeń albo wstrzymanie wypłaty świadczeń w całości lub w części, jeżeli osoba pobierająca świadczenia była pouczona o braku prawa do ich pobierania.

Problemem spornym w niniejszej sprawie jest zakres i treść pouczenia, o którym mowa w tym przepisie.

Z powyższego przepisu wynika jednoznacznie, że warunkiem uznania świadczenia za nienależne, jest pouczenie o okolicznościach, których wystąpienie w czasie pobierania świadczenia, powoduje utratę prawa do świadczeń. Nie chodzi tu zatem o pouczenie "o braku prawa do ich pobierania", jak stanowi powołany wyżej przepis, bowiem dyspozycja tego przepisu byłaby w istocie trudna do zrealizowania, gdyby opierać się jedynie na jego wykładni językowej. Według takiej interpretacji organ rentowy byłby obowiązany każdorazowo do ustalania z urzędu czy ubezpieczony ma prawo do pobierania świadczeń i pouczenie, że ubezpieczony utracił to prawo. Tymczasem chodzi tu o klasyczne pouczenie, w którym organ rentowy informuje ubezpieczonego, że utraci prawo do świadczenia, gdy wystąpią okoliczności, które zgodnie z przepisami prawa spowodują utratę tego prawa.

Pouczenie o okolicznościach, których wystąpienie spowoduje brak prawa do świadczeń, nie może odnosić się indywidualnie do pobierającego świadczenie, gdyż nie da się przewidzieć, które z okoliczności przewidzianych w licznych przepisach wystąpią u konkretnego świadczeniobiorcy. W takim sensie wystarczające jest przytoczenie przepisów określających te okoliczności. Jednakże pouczenie musi być na tyle zrozumiałe, aby pobierający świadczenie mógł je odnieść do własnej sytuacji. Ponieważ pouczenie dotyczy zmian w stanie faktycznym i prawnym w stosunku do stanu istniejącego w dacie przyznania świadczenia, pobierający świadczenie musi mieć skonfrontowania zmian, jakie zaszły w jego przypadku, z treścią pouczenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2005 r. I UK 136/04). Pouczenie - zgodnie z intuicją językową - zawiera element wyjaśnienia, jednakże nie można pouczeniu przypisywać cech uzasadnienia (prawnego i faktycznego) decyzji, w którym organ rentowy dokonuje wykładni stosownych przepisów. Celem pouczenia, o którym mowa nie jest więc wyczerpujące wyjaśnienie sytuacji prawnej i faktycznej, lecz pouczenie o konsekwencjach prawnych niezastosowania się emeryta do dyspozycji normy prawnej.

W decyzji organu rentowego z dnia 24 maja 2000 r. nie tylko przytoczono treść przepisu art. 138 ust. 2 pkt 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, lecz wskazano również datę, od której prawo do emerytury ulega zawieszeniu oraz dodatkowe wyjaśnienie, że przepis ten dotyczy wszystkich osób pobierających emeryturę bez względu na wiek i datę przyznania emerytury. Należy zatem uznać, że ubezpieczony został prawidłowo pouczony o tym, że jego prawo do emerytury ulega zawieszeniu lub zmniejszeniu, jeżeli nie rozwiąże stosunku pracy z drugim pracodawcą, a mianowicie z urzędem miasta i gminy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2003 r. II UK 146/03).

Rzeczywiście, przepis art. 103 ust. 2a ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych był przedmiotem wątpliwości interpretacyjnych i ostatecznie Sąd Najwyższy uchwałą z dnia 10 listopada 2004 r., a zatem po upływie ponad czterech lat o daty wydania spornej decyzji z dnia 24 maja 2000 r., wyjaśnił przedstawione mu zagadnienie prawne stwierdzając, że prawo do emerytury ulega zawieszeniu, jeżeli emeryt nie rozwiąże wszystkich stosunków pracy, w których pozostawał bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury. Należy w związku z tym przyjąć, że powyższy przepis od dnia jego wejście w życie miał takie znaczenie, jakie nadał mu Sąd Najwyższy powyższą uchwałą, a to z kolei oznacza, że interpretacja tego przepisu zawarta w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku była prawidłowa.

Biorąc powyższe pod rozwagę, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego.