III SA/Wr 650/17, Charakterystyka odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Przesłanki egzoneracyjne z art. 92b i 92c u.t.d. - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2444337

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 10 stycznia 2018 r. III SA/Wr 650/17 Charakterystyka odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Przesłanki egzoneracyjne z art. 92b i 92c u.t.d.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA.

Sędziowie WSA: Katarzyna Borońska, Bogumiła Kalinowska, Tomasz Świetlikowski (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 10 stycznia 2018 r. sprawy ze skargi "A" Spółka jawna I. S. i A. S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) 2017 r. nr (...) w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę w całości.

Uzasadnienie faktyczne

Przystępując do rozstrzygania, Sąd przyjął stan faktyczny i prawny sprawy j/n.

Decyzją z (...) kwietnia 2017 r., podjętą na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 1907 z późn. zm. - dalej: u.t.d.), D. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na "A" I. S. z/s w B. (dalej: spółka, strona, skarżąca) karę pieniężną w kwocie (...) zł. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło: skrócenie tygodniowego czasu odpoczynku, skrócenie dziennego czasu odpoczynku, przekroczenie całkowitego czasu prowadzenia pojazdu w ciągu dwóch kolejnych tygodni, przekroczenie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu, nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Powyższe stwierdzono w wyniku przeprowadzonej w spółce kontroli (obejmującej okres od (...) lutego 2016 r. do (...) lutego 2017 r.) oraz postępowania administracyjnego.

W odwołaniu, spółka zarzuciła naruszenie art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 u.t.d. oraz art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 z późn. zm. - dalej: k.p.a.).

Po rozpatrzeniu sprawy w trybie instancyjnym, decyzją z (...) lipca 2017 r., Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: GITD) utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Jako podstawę prawną decyzji wskazał m.in.: art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.; art. 4 pkt 22 lit. a i h), art. 92a ust. 1, art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 u.t.d., lp. 5.1, lp. 5.3, lp. 5.4, lp. 5.6 i lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d.; art. 4 lit. h) i i), art. 6, art. 7, art. 8, art. 10 i art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.Urz.UE.L 102 z 11.04.2006 - dalej: rozporządzenie nr 561/2006); art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/1985 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (tekst jedn.: Dz.U.UE.L 2014 60.1 z późn. zm. - dalej: rozporządzenie nr 165/2014).

Zdaniem GITD, organ I instancji prawidłowo stwierdził naruszenie polegające na skróceniu tygodniowego czasu odpoczynku o czas do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę. W opinii GITD, stwierdzone naruszenie wykazała analiza zapisów karty kierowcy H. M. GITD uznał, że zasadnie nałożono na spółkę z tego tytułu karę pieniężną w kwocie (...) zł. Przyjął, że okazany przez ww. kierowcę - sporządzony (...) czerwca 2017 r. - wydruk z karty kierowcy nie czyni zadość regulacji art. 12 rozporządzenia nr 561/2006, który pozwala - we wskazanych w jego treści sytuacjach - na odstąpienie od norm dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i czasu odpoczynku (zarówno co do formy, jak i czasu (był spóźniony/). Dodał, że przedłożona przez spółkę faktura VAT z (...) lipca 2016 r. (na zakup i wymianę cewki mocującej paliwo) dotyczy innego pojazdu niż pojazd użyty do wykonania zadania przewozowego, podczas którego kierowca skrócił tygodniowy okres odpoczynku. GITD ocenił, że organ I instancji zasadnie zweryfikował - i nałożył z tego tytułu karę pieniężną ((...) zł) - naruszenie, którego dopuścił się ww. kierowca, polegające na przekroczeniu całkowitego czasu prowadzenia pojazdu w ciągu dwóch kolejnych tygodni. Wskazał, że spółka nie okazała dokumentu uzasadniającego odstępstwo od przestrzegania przepisów dotyczących maksymalnych okresów prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Stwierdził, że bez wpływu na wymiar kary pozostają wyjaśnienia spółki, że naruszenie to miało charakter incydentalnych i było wynikiem błędnej interpretacji przepisów przez kierowcę, na co przedsiębiorca nie miał żadnego wpływu i że pracownik (kierowca) został poinformowany o popełnionym przez niego błędzie zaraz po sczytaniu danych z karty. Według GITD, w sprawie miało miejsce naruszenie związane ze skróceniem dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej (...) minut do (...) godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę (dotyczy (...) kierowców), za które słusznie wymierzono karę łączną (...) zł. GITD podkreślił, że także w tym przypadku spółka nie okazała dokumentów uzasadniających odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Zaznaczył, że naruszeń w powyższym zakresie dopuścił się m.in. kierowca H. M. Zauważył, że w złożonych wyjaśnieniach spółka podniosła, że kierowca zgubił wydruk z tachografu/karty gdy tymczasem z wyjaśnień kierowcy wynikało, że naruszenie powstało gdyż starał się on znaleźć bezpieczny parking dla siebie i ładunku. Uznał, że oświadczenie kierowcy nie mieści się w katalogu dowodowym określonym w art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. GITD dowodził, że ww. naruszenia dopuścił się również kierowca K. B. Zważył, że spółka okazała wydruk z adnotacją "(...)" czas pracy przekroczony o (...)(...)". Zwrócił uwagę, że wydruk ten jest spóźniony stąd też nie może zostać uznany jako czyniący zadość treści art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. Dalej organ odniósł się do naruszeń, których dopuścił się K. D. Ustosunkowując się do wyjaśnień strony, że kierowca ten zgubił wydruk z tachografu) karty podniósł, że z wyjaśnień kierowcy wynika, że naruszenie powstało gdyż starał się on znaleźć bezpieczny parking dla siebie i ładunku. Dodał, że ww. wyjaśnienia nie mieszczą się w katalogu dowodowym zawartym w art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. Według organu, naruszeń dopuścił się ponadto kierowca J. P. Co do wyjaśnień kierowcy, że przesunięcie odbioru odpoczynku poza (...) wiązało się z koniecznością zjazdu na bazę firmy, organ wywiódł, że nie odpowiadają one regulacji art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. W opinii GITD, także analiza danych cyfrowych pobranych z karty kierowcy V. T. wykazała, że kierowca ten nieprawidłowo skrócił dzienny czas odpoczynku. Odnosząc się do wyjaśnień spółki, GITD motywował, że kierowca dopuścił się naruszeń po zakończeniu jazdy przez załogę dwuosobową, tj. gdy już sam prowadził pojazd. Odnośnie nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi, organ wywiódł, że analiza danych cyfrowych zabezpieczonych z pojazdu o nr rej. (...) (w okresie od (...) czerwca 2016 r. do (...) sierpnia 2016 r.) wykazała jazdę bez karty (...) lipca, (...) sierpnia i (...) sierpnia 2016 r. Zaznaczył, że spółka oznajmiła, że o naruszeniach dowiedziała się dopiero po wczytaniu danych z karty kierowcy. Wskazał, że w pojeździe zamontowany był system GPS, który szczegółowo określa bieżącą lokalizację pojazdu. Zaakcentował, że spółka nie przedstawiła szczegółów zadań transportowych realizowanych w dniach, w których kierowca wykonywał jazdy bez zalogowanej karty. Podsumował, że organ I instancji dokonał poprawnych ustaleń w zakresie omawianego naruszenia i słusznie nałożył na spółkę karę pieniężną wynoszącą (...) zł. Co się zaś tyczy naruszenia skutkującego przekroczeniem maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o czas powyżej (...) minut do (...) godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę, GITD motywował, że analiza danych z karty kierowcy J. J. wykazała, że kierowca ten przekroczył określony przepisami maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o (...) minuty. Zaznaczył, że w sprawie nie znajduje zastosowania art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. Za zasadne uznał nałożenie kary pieniężnej w wysokości (...) zł. Argumentował, że bez znaczenia dla sprawy pozostają wyjaśnienia spółki, że naruszenie wynika z błędnego działania pomocniczego oprogramowania do analizy danych (...). GITD uzasadniał, że w sprawie nie zaistniały, określone w art. 92b i 92c u.t.d., okoliczności pozwalające na odstąpienie od nałożenia kary pieniężnej, czy też umorzenie postępowania (wyłączające odpowiedzialność strony za stwierdzone naruszenia), tj. wskazujące, że podmiot wykonujący przewozy (inne czynności związane z przewozem) nie miał obiektywnie wpływu na powstanie naruszenia a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot ten nie mógł przewidzieć. Dodał, że przedsiębiorstwo transportowe powinno zorganizować pracę kierowców w taki sposób, aby mieli oni realną możliwość przestrzegania przepisów dotyczących czasu pracy i odpoczynku, użytkowania urządzeń rejestrujących oraz że to przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszcza się kierowcy tego przedsiębiorstwa. Doprecyzował, że przedsiębiorca nie jest zwolniony z bieżącego nadzoru nad pracą kierowcy. Organ odwoławczy ocenił, że - prowadząc postępowanie - organ I instancji uczynił zadość regulacjom art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. W skardze na decyzję GITD, spółka zarzuciła naruszenie:

1)

przepisów prawa procesowego, tj.:

a)

art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., poprzez niezbadanie w sposób wyczerpujący wszystkich okoliczności związanych ze sprawą, w szczególności pominięcie przedłożonej przez spółkę w postępowaniu kontrolnym faktury VAT za naprawę agregatu;

b)

art. 7 k.p.a. i wyrażonej w jego treści zasady prawdy obiektywnej przez uznanie, że na stronie spoczywał ciężar dowodu w zakresie wykazania przesłanek wyłączających odpowiedzialność za stwierdzone naruszenia przepisów;

c)

art. 107 k.p.a. przez wydanie decyzji zawierającej wadliwie sporządzone uzasadnienie, w sposób lakoniczny i niepełny odnoszące się do okoliczności faktycznych stanowiących podstawę zastosowania przepisów prawa materialnego;

2)

przepisów prawa materialnego, tj.:

a)

art. 92b ust. 1 u.t.d. przez jego niezastosowanie, w sytuacji, gdy spółka zapewniła właściwą organizację i dyscyplinę pracy wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców właściwych przepisów;

b)

art. 92c ust. 1 u.t.d. przez jego niezastosowanie, w sytuacji, gdy strona nie miała wpływu na powstanie stwierdzonych naruszeń a naruszenia nastąpiły wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mogła ona przewidzieć;

c)

art. 12 rozporządzenia nr 561/2006 przez jego niezastosowanie w sytuacji zaistnienia wskazanych w jego treści przesłanek.

Tak stawiając zarzuty, spółka wniosła o uchylenie obu wydanych w sprawie decyzji oraz o zasądzenie kosztów. Spółka uzasadniła swoje stanowisko w sprawie. Podniosła m.in., że orzekające w sprawie organy nie wzięły pod uwagę całokształtu okoliczności sprawy oraz faktu, że przedsiębiorca nigdy nie ma całkowitego wpływu na decyzje podejmowane w konkretnej sytuacji przez kierującego, w szczególności nie ma bezpośredniego wpływu na czas wykonywania przewidzianej przepisami prawa pauzy oraz na zdarzenia losowe, których nie można było wcześniej przewidzieć. Dowodziła, że mając wątpliwości w zakresie przestrzegania przepisów o czasie pracy, organy powinny - w drodze szczegółowego przesłuchania kierowców - ustalić, jakie były przyczyny podjęcia decyzji o wydłużonym czasie pracy i naruszenia wynikających z przepisów norm, czego w sprawie nie uczyniły. Argumentowała, że w uzasadnieniu skarżonej decyzji brak jest wskazania całokształtu okoliczności faktycznych poszczególnych naruszeń, które organy przyjęły jako podstawę wydania decyzji, co uniemożliwia weryfikację prawidłowości decyzji. Wyłożyła, że decyzje winny opierać się na ustalonym przez organy stanie faktycznym, który obejmuje ustalenia w zakresie wystąpienia pozytywnych (np. wyłączających odpowiedzialność) i negatywnych przesłanek odpowiedzialności przewoźnika, co w sprawie nie miało miejsca. Wskazała, że nakładana w oparciu o przepisy u.t.d. kara pieniężna ma charakter administracyjny - nie karny - i nie jest oparta na zasadzie winy. Stwierdziła, że wszelkie okoliczności sprawy - także te wyłączające odpowiedzialność przewoźnika, winny być ustalone przez organ, gdyż przepisy prawa nie przerzucają ciężaru dowodu w tym zakresie na stronę postępowania. Uzasadniała, że w sprawie nie wykazano, że do naruszenia przepisów doszło wskutek niezapewnienia przez spółkę właściwej organizacji i dyscypliny pracy ogólnie wymaganej w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającej przestrzeganie przez kierowców przepisów prawa. Dodała, że nie wykluczono, że do naruszenia doszło wskutek okoliczności, na które przedsiębiorca nie miał wpływu. Spółka zarzuciła także, że przed wydaniem decyzji - zarówno w I, jak i II instancji - nie poinformowano jej o zakończeniu postępowania dowodowego i nie umożliwiono wypowiedzenia się co do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W odpowiedzi na skargę, GITD wniósł o jej oddalenie.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Skarga okazała się nieuzasadniona. Po dokonaniu kontroli zaskarżonej decyzji, mając na uwadze stan faktyczny i prawny sprawy, sformułowane w skardze zarzuty i wspierające je argumenty, Sąd stwierdza, że brak jest podstaw do zakwestionowania stanowiska organu wyrażonego w tej decyzji. Decyzja ta znajduje bowiem podstawy w prawie materialnym, jej wydanie zaś poprzedziło postępowanie, w którym nie uchybiono regułom procesowym. Sąd uznał, że w sprawie prawidłowo wymierzono spółce karę pieniężną w kwocie łącznej (...) zł, z uwagi na naruszenie przez nią - jako wykonującą przewozy drogowe - warunków spoczywających na podmiotach trudniących się przewozami drogowymi. W myśl art. 92a ust. 1 u.t.d., podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 do 10.000 złotych za każde naruszenie. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (ust. 6).

Zgodnie z art. 92b ust. 1-2 u.t.d., nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:

1)

właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów (...),

2)

prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a), lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Stosownie do art. 92c ust. 1 u.t.d., nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli:

1)

okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub

2)

za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub

3)

od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat.

W przepisach art. 92b i 92c u.t.d. chodzi wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. W dyspozycji art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 u.t.d. nie mieszczą się sytuacje, które są skutkiem zachowania kierowcy, ale które wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy, w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów oraz dyscyplinowania ich do przestrzegania tych przepisów. Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieszczą się w zakresie regulacji ww. przepisów. Na przedsiębiorcy ciążą obowiązki właściwego doboru osób współpracujących z nim, zachowania należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, tak, aby nie dochodziło do naruszeń przepisów u.t.d. Przepisy u.t.d. przewidują odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Istota tego rodzaju odpowiedzialności sprowadza się do tego, że podlega jej podmiot charakteryzujący się cechami wyrażonymi w normie prawnej stanowiącej podstawę odpowiedzialności, po wyczerpaniu określonych w tej normie znamion działania lub zaniechania, lub też znamiona tego zachowania muszą zostać wyczerpane przez inny podmiot - o ile norma prawna przypisuje zachowanie innego podmiotu lub skutek tego zachowania wspomnianemu podmiotowi administrowanemu (delikt administracyjny). Zaistnienie powyższych przesłanek jest - co do zasady - wystarczające, aby podmiot administrowany obciążony został z tytułu popełnionego deliktu administracyjnego sankcją administracyjną. Zbędne staje się w takim przypadku badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, jak na przykład winy podmiotu administrowanego - nie mają one bowiem wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności, ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej. Wymienione przepisy wyraźnie statuują odpowiedzialność obiektywną. Podmiot wykonujący przewóz drogowy jest zobowiązany do działań organizacyjnych gwarantujących bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, w tym w zakresie doboru kierowców i ułożenia planu ich pracy. Do uwolnienia się od odpowiedzialności nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Nie wystarcza wykazanie zastosowania normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała środków dodatkowych. Zwolnienie może mieć miejsce, gdy wyłączną odpowiedzialność za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia (kierowca) lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Istnieje domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego i posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców, przeciwdziałając naruszeniom prawa. Domniemanie odpowiedzialności przewoźnika może być obalone i ciężar udowodnienia okoliczności wymienionych w przytoczonych wyżej przepisach u.t.d. - wbrew stanowisku skarżącej - spoczywa na przedsiębiorcy. Skarżąca - mimo że to na niej spoczywał ciężar dowodu - nie przedstawiła szczegółów zadań transportowych, jakie wykonywali na jej rzecz kierowcy, w dniach, w których stwierdzono poszczególne naruszenia (w toku postępowania nie okazała żadnych dowodów wskazujących na okoliczności, w jakich odbywały się skontrolowane przewozy drogowe; nie udowodniła, że zadania przewozowe zostały zorganizowane tak, aby kierowcy mogli je wykonać nie naruszając norm czasu pracy). Powyższe - wbrew zarzutom skargi - niewątpliwie i bardzo szczegółowo wykazano w uzasadnieniu skarżonej decyzji odnośnie każdego ze stwierdzonych w kontroli naruszeń. Skrócenie tygodniowego czasu odpoczynku o czas do (...) godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę.

Ocena GITD znajduje oparcie w art. 4 lit. h i i), art. 8 rozporządzenia 561/2006 oraz treść lp. 5.4.1 i 5.4.2 załącznika nr 3 do u.t.d. Analiza zapisów karty kierowcy H. M. wykazała, że kierowca ten naruszył przepisy wskutek skrócenia odpoczynku tygodniowego o (...) godzin i (...) minut (organ odwoławczy podał szczegóły związane z tym naruszeniem na str. 4 i 5 skarżonej decyzji; błędnie wskazał na rok 2017 r. zamiast 2016 r., co - zdaniem Sądu - stanowi oczywistą omyłkę). Zasadnie zatem nałożono na spółkę karę pieniężną w wysokości (...) zł. Co się zaś tyczy okazanego przez kierowcę w czasie kontroli wydruku z karty kierowcy, sporządzonego (...) czerwca 2017 r. z adnotacją: "Art. 12 Rozp. 561/2006 przesunąłem odbiór odpoczynku tygodniowego poza (...) okresów (...)-godzinnych ze względu na wystąpienie awarii agregatu przy przewozie towarów szybko psujących się, podjąłem decyzję o dalszej jeździe", GITD trafnie odwołał się do treści art. 12 rozporządzenia nr 561/2006 traktującego, że pod warunkiem, że nie zagraża to bezpieczeństwu drogowemu oraz umożliwia osiągnięcie przez pojazd odpowiedniego miejsca postoju, kierowca może odstąpić od przepisów art. 6-9 w zakresie niezbędnym dla zapewnienia bezpieczeństwa osób, pojazdu lub ładunku. Kierowca wskazuje powody takiego odstępstwa odręcznie na wykresówce urządzenia rejestrującego lub na wydruku z urządzenia rejestrującego, albo na planie pracy najpóźniej po przybyciu do miejsca pozwalającego na postój. Zgodzić trzeba się z organem, że działania kierowcy nie wypełniały dyspozycji art. 12 rozporządzenia nr 561/2006 (zarówno co do formy, jak i czasu /były spóźnione/) i przez to nie dawały podstaw do odstąpienia od nałożonej kary. Analiza danych cyfrowych z karty ww. kierowcy potwierdza, że do (...) czerwca 2016 r. zobowiązany był on do odebrania odpoczynku w łącznym wymiarze (...) godzin. (...) czerwca 2016 r. odebrał (...) godzin i (...) minut, po czym rozpoczął okres prowadzenia pojazdu. Następnie, (...) czerwca 2016 r., zrealizował odpoczynek w rozmiarze (...) godzin i (...) minut. Dalej rozpoczął nowy okres rozliczeniowy i dopiero (...) czerwca 2016 r. zrealizował odpoczynek w wymiarze (...) godzin (...) minut oraz wykonał wydruk z cytowaną adnotacją odnośnie awarii agregatu. Wydruk ten nie czyni zatem zadość regulacji art. 12 rozporządzenia 561/2006. Powyższe dowodzi, że (...) czerwca 2016 r. kierowca miał możliwość przedłużenia odpoczynku tygodniowego do normy (...) godzin.

Co się zaś tyczy przedłożonej przez spółkę faktury VAT z (...) lipca 2016 r. (nr (...), wystawionej przez "A" (dotyczącej zakupu i wymiany (...) w pojeździe o nr rej. (...)), to za organem zauważenia wymaga, że kierowca wykonał wydruk w innym pojeździe, tj. pojeździe o nr rej. (...) i to ten właśnie pojazd został użyty do wykonania zadania przewozowego, podczas którego kierowca skrócił tygodniowy okres odpoczynku. Powyższe potwierdza poza tym, że chybiony jest oczywiście zarzut pominięcia ww. faktury przez organ. Przekroczenie całkowitego czasu prowadzenia pojazdu w ciągu (...) kolejnych tygodni. Stwierdzenie ww. naruszenia (przekroczenie czasu prowadzenia pojazdu o (...) godzin i (...) minuty) i nałożenie z tego tytułu kary w wysokości (...) zł znajduje uzasadnienie w treści art. 6 ust. 3 rozporządzenia nr 561/2006 i lp. 5.6 załącznika nr 3 do u.t.d. (opis naruszenia, którego dopuścił się także ww. kierowca, zawarto na str. 6 skarżonej decyzji). Spółka nie okazała dokumentu uzasadniającego odstępstwo od przestrzegania przepisów dotyczących maksymalnych okresów prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Słusznie zauważa organ, że bez wpływu na wymiar kary pozostają wyjaśnienia strony, że powyższe naruszenie było wynikiem błędnej interpretacji przepisów przez kierowcę, że naruszenie to miało charakter incydentalny, na które przedsiębiorca nie miał żadnego wpływu i że pracownik (kierowca) został poinformowany o popełnionym przez niego błędzie zaraz po sczytaniu danych z karty. Zgodzić trzeba się z organem, że każdy pracownik - jeszcze przed przystąpieniem do pracy - winien być przez przedsiębiorcę przewozowego odpowiednio przeszkolony, stąd też powinien on mieć również wiedzę o wszystkich obowiązujących przepisach oraz że nawet incydentalne naruszenie przepisów wiąże się z nałożeniem kary pieniężnej. Skrócenie dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej (...) minut do (...) godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę. GITD trafnie przywołał zapisy art. 8 ust. 1-5 i 8 rozporządzenia nr 561/2006 i lp. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d. Naruszeń w powyższym zakresie dopuścił się m.in. kierowca H. M., który skrócił dzienny czas odpoczynku o (...) minuty z wymaganego (...)-godzinnego dziennego czasu odpoczynku, co potwierdza analiza - opisanych przez organ w decyzji na str. 7 - danych cyfrowych pobranych z karty kierowcy po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia. Zasadnie tym samym nałożono karę pieniężną w wysokości (...) zł. Zauważyć trzeba, że w złożonych wyjaśnieniach spółka wskazała, że kierowca zgubił wydruk z tachografu/karty gdy tymczasem z wyjaśnień kierowcy wynika, że naruszenie powstało gdyż starał się on znaleźć bezpieczny parking dla siebie i ładunku. Niezależnie od ww. sprzeczności, oświadczenia te nie mieszczą się w katalogu dowodowym określonym w art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. Omawianego naruszenia dopuścił się także kierowca K. B., który skrócił dzienny czas odpoczynku o (...) minuty z wymaganego (...)-godzinnego dziennego czasu odpoczynku, co wynika z analizy danych cyfrowych pobranych z jego karty kierowcy (po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia; str. 7 decyzji). Spółka okazała - sporządzony (...) lipca 2016 r. - wydruk z adnotacją "(...)" czas pracy przekroczony o (...) minuty (...)". Zgodzić trzeba się z organem, że wydruk ten jest spóźniony w stosunku do okresu rozliczeniowego, datowanego na (...) lipca 2016 r. Stąd też nie może zostać on uznany jako czyniący zadość treści art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. Zasadnie zatem nałożono karę pieniężną w kwocie (...) zł. Odnośnie kierowcy K. D., to dane cyfrowe pobrane z jego karty kierowcy potwierdzają, że skrócił on dzienny czas odpoczynku o (...) minut z wymaganego (...)-godzinnego dziennego czasu odpoczynku (str. 7-8 decyzji). Strona nie okazała dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków, co potwierdza trafność nałożenia kary pieniężnej w wysokości (...) zł. Odnosząc się do wyjaśnień strony, że kierowca zgubił wydruk z tachografu/karty wskazania wymaga, że z wyjaśnień kierowcy wynika, że ww. naruszenie powstało gdyż starał się on znaleźć bezpieczny parking dla siebie i ładunku. Wyjaśnienia te nie mieszczą się jednak w katalogu dowodowym zawartym w art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. Co się zaś tyczy - omówionych na str. 8 decyzji - naruszeń kierowcy J. P., który skrócił dzienny czas odpoczynku o (...) godzinę i (...) minut z wymaganego (...)-godzinnego dziennego czasu odpoczynku, to także w tym przypadku spółka nie okazała dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Co do wyjaśnień kierowcy, że przesunięcie odbioru odpoczynku poza dobę wiązało się z koniecznością zjazdu na bazę firmy, to także i one nie czynią zadość regulacji art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. W opinii Sądu, również analiza danych cyfrowych pobranych z karty kierowcy V. T. (przedstawiona na str. 8-9 decyzji) wykazała, że kierowca ten nieprawidłowo skrócił dzienny czas odpoczynku o (...) godzin i (...) minut, co uzasadniało nałożenie kary w wysokości (...) zł. Wyjaśnienia spółki, że w okresie, którego naruszenie dotyczy, testowano pojazd i że w pierwszym tygodniu testów została utworzona obsada (...) składająca się z ww. kierowcy i (...) (...) z firmy "B", nie mogły być uwzględnione, gdyż kierowca dopuścił się naruszeń po zakończeniu jazdy przez załogę (...), tj. gdy sam już prowadził pojazd, co trafnie wykazano na str. 9 decyzji. Nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi. Stwierdzone naruszenia (omówione na str. 9-10 decyzji) znajdują oparcie w treści art. 34 rozporządzenia nr 165/2014 i lp.6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. Analiza danych cyfrowych zabezpieczonych z pojazdu o nr rej. (...)

(w okresie od (...) czerwca 2016 r. do (...) sierpnia 2016 r.) wykazała jazdę bez karty w następujących dniach: (...) lipca 2016 r. (od godz. (...) do godz. (...) minut/), (...) sierpnia 2016 r. (od godz. (...) do godz. (...) minut/), (...) sierpnia 2016 r. (od godz. (...) do godz. (...) godz. i (...) minut/), (...) sierpnia 2016 r. (od godz. (...) do godz. (...) minut/). Strona wyjaśniała, że - po wczytaniu danych (...) sierpnia 2016 r., analizie czasu pracy i danych z zamontowanego systemu (...) - stwierdziła naruszenie przepisów rozporządzenia przez kierowcę J. P. oraz że kierowca ten został poinformowany o wszczętym postępowaniu dyscyplinarnym i zamiarze rozwiązania z nim umowy o pracę. Słusznie zauważył organ, że do jazdy bez karty w ww. dniach dochodziło w sytuacji, kiedy kierowcy skończył się już czas pracy

(w szczególności (...) lipca i (...) sierpnia 2016 r.). Co więcej, o naruszeniu spółka dowiedziała się dopiero po wczytaniu danych z karty kierowcy, w sytuacji, kiedy w kontrolowanym pojeździe zamontowany był system (...), który szczegółowo określa bieżącą lokalizację pojazdu. Podkreślenia wymaga, że do dnia wydania decyzji spółka nie przedstawiła szczegółów zadań transportowych zrealizowanych w dniach, w których kierowca wykonywał jazdy bez zalogowanej swojej karty. Tym samym w zakresie przedmiotowego naruszenia słusznie nałożono karę pieniężną w wysokości (...) zł. Przekroczenie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o czas powyżej (...) minut do (...) godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę. Ustalenia i rozstrzygnięcia organu znajdują potwierdzenie w treści art. 6 ust. 1 rozporządzenia nr 561/2006, art. 1 decyzji wykonawczej Komisji Europejskiej z dnia 7 czerwca 2011 r. w sprawie obliczania dziennego czasu prowadzenia pojazdu zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady i lp. 5.1 załącznika nr 3 do u.t.d. Analiza danych z karty kierowcy J. J. (po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia) wykazała, że kierowca ten przekroczył określony przepisami maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o (...) minuty. W sprawie nie stwierdzono przy tym dowodów dających podstawę do zastosowania art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. Tym samym, zasadne było nałożenie kary pieniężnej w wysokości (...) zł. Bez znaczenia dla sprawy pozostają wyjaśnienia spółki, że powyższe naruszenie jest wynikiem błędnego działania oprogramowania (...) do analizy danych. Trafnie zwrócił uwagę organ, że program (...) jest jedynie programem pomocniczym i to strona podczas planowania zadań transportowych winna uwzględnić rzeczywisty czas pracy każdego kierowcy. Podniesiona argumentacja nie stanowi tym samym okoliczności wyłączającej odpowiedzialność strony postępowania za stwierdzone naruszenie.

Sąd zauważa, że dokonana w sprawie analiza czasu pracy kierowców (czasu prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw, okresów wypoczynku) i złożonych przez stronę wyjaśnień nie dowodzi, że organizacja (dyscyplina) pracy w przedsiębiorstwie przebiegała w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń przepisów prawa. Powyższe stanowi o braku możliwości zastosowania względem skarżącej spółki wyłączenia odpowiedzialności przewoźnika, określonej w art. 92b u.t.d. Słusznie nie uznał organ argumentu skarżącej, że za stwierdzone naruszenia wyłączną odpowiedzialność ponoszą kierowcy. Skoro bowiem przedsiębiorca wykonywał przewozy przy pomocy zatrudnionych kierowców, to winien on nadzorować pracę tych kierowców, którzy w jego imieniu realizują te przewozy, do czego obliguje go art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia nr 561/2006. Zauważenia przy tym wymaga, że - zgodnie z przepisami u.t.d. - za naruszenie przepisów odpowiedzialność ponoszą niezależnie podmiot wykonujący przewóz drogowy, kierujący pojazdem i zarządzający transportem w przedsiębiorstwie, a odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz drogowy oraz odpowiedzialność kierującego pojazdem są względem siebie niezależne i realizowane są na innych zasadach.

W realiach badanej sprawy, brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 u.t.d. ze względu na to, że do wskazanych naruszeń doszło w "zwyczajnych" okolicznościach, które przedsiębiorca powinien był przewidzieć (na które miał wpływ) i nie dopuścić do ich zaistnienia, wobec faktu dysponowania przez niego wszelką dokumentacją czasu pracy kierowców. W ocenie Sądu, w sprawie prawidłowo ustalono stan faktyczny, zgromadzono dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy i jako dowód dopuszczono wszystko, co mogło przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Zdaniem Sądu, nie było konieczności zebrania dodatkowego materiału dowodowego, co sugeruje skarżąca. Wbrew zarzutom skargi, z treści uzasadnień wydanych w sprawie - w obu instancjach - decyzji wynika, dlaczego sprawa została załatwiona tak, a nie inaczej. Sąd zauważa, że orzekając w I instancji, bezpośrednio przed wydaniem decyzji, faktycznie nie wyznaczono stronie terminu do zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym, co stanowi o naruszeniu przepisów prawa, w tym art. 10 k.p.a. Powyższe uchybienie nie ma jednak wpływu na wynik sprawy, gdyż będący podstawą wydania decyzji materiał dowodowy stanowiły zasadniczo dowody zebrane w czasie kontroli, a więc znane stronie. Strona nie wykazała przy tym, że brak możliwości zapoznania się ze zgromadzonymi w sprawie dowodami bezpośrednio przed wydaniem decyzji negatywnie wpłynął na jej sytuację procesową, tj. np. uniemożliwił jej przedstawienie swoich racji. Niezależnie od powyższego Sąd stwierdza, że - przed wydaniem decyzji w II instancji - organ odwoławczy sanował uchybienie organu I instancji i uczynił zadość regulacji art. 10 k.p.a. wyznaczając stronie termin do zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym i wypowiedzenia się co do jego wartości. Strona nie skorzystała jednak z przysługującego jej uprawnienia. To zaś dodatkowo potwierdza, że wskazane zaniechanie organu I instancji pozostaje bez wpływu na wynik sprawy. Reasumując, chybione są zarzuty skargi traktujące o naruszeniu art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a., art. 92b i 92c u.t.d. oraz art. 12 rozporządzenia nr 561/2006 Z tych wszystkich względów - stosownie do dyspozycji art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 z późn. zm.) skargę należało oddalić w całości i orzec jak w sentencji wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.