Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3045426

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi
z dnia 16 lipca 2020 r.
III SA/Łd 393/20

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Teresa Rutkowska.

Sędziowie WSA: Małgorzata Łuczyńska, Ewa Alberciak (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, Wydział III po rozpoznaniu w postępowaniu uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 16 lipca 2020 r. sprawy ze skargi G. M. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. T. z dnia (...) roku nr (...) w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami oddala skargę.

Uzasadnienie faktyczne

Postanowieniem z (...) r., wydanym na podstawie art. 58 i art. 59 § 1 k.p.a., Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P. odmówiło G. M. przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji Starosty B. z (...) r. w przedmiocie cofnięcia uprawnienia kategorii A, B.

W uzasadnieniu organ drugiej instancji podniósł, że wnioskiem z 24 lutego 2020 r. G. M. wystąpił o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty B. z (...) r. w przedmiocie cofnięcia uprawnienia kategorii A, B. Wnioskodawca wskazał, że decyzja z (...) r. została odebrana przez jego matkę - D. M., która nigdy nie przekazała mu jakiejkolwiek korespondencji w niniejszej sprawie. Wskazanej decyzji nigdy nie otrzymał, a o jej wydaniu dowiedział się dopiero 18 lutego 2020 r., kiedy udał się do Wydziału Komunikacji i Dróg Starostwa Powiatowego w B. Po uzyskaniu dostępu do akt sprawy i przeanalizowaniu zgromadzonego w tej sprawie materiału dowodowego ustalił, że w aktach sprawy znajduje się decyzja Starosty B. z (...) r. o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami kategorii A i B. W aktach sprawy do tejże decyzji załączone jest zwrotne potwierdzenie odbioru. Na potwierdzeniu tym nie widnieje jego podpis. Decyzji nigdy osobiście nie odbierał. Z adnotacji widniejącej na zwrotce wynika, że dokument ten odebrała jego matka. Jednak nigdy mu go nie przekazała ani też nie poinformowała go w jakikolwiek inny sposób, że taką korespondencję odebrała. W tamtym okresie w rodzinie miały miejsca bardzo przykre i traumatyczne zdarzenia związane z chorobą i śmiercią jego ojca. Matka skarżącego nie przejmowała się niczym innym jak tylko stanem zdrowia ojca. To było dla niej najważniejsze. W takich okolicznościach uznaje, że nigdy korespondencji w sprawie cofnięcia uprawnień kategorii A i B nie otrzymał, a zatem nie sposób twierdzić, że z własnej winy uchybił terminowi i w stosownym czasie nie złożył odwołania od decyzji. O jej wydaniu nie miał żadnego pojęcia, żadnej informacji. Po tym czasie również nie otrzymywał jakichkolwiek informacji w tej sprawie. Gdyby bowiem posiadał informacje, że (...) r. została wydana decyzja, podjąłby stosowne kroki.

W ocenie organu drugiej instancji, wskazane przez skarżącego okoliczności mające usprawiedliwiać niedochowanie terminu do wniesienia odwołania nie przemawiają za uwzględnieniem wniosku o przywrócenie terminu do jego złożenia. Z akt sprawy wynika, że decyzję odebrała matka skarżącego, jako "pełnoletni domownik", a zatem 4 maja 2018 r. miało miejsce skuteczne doręczenie decyzji skarżącemu w trybie zastępczym, unormowanym w art. 43 k.p.a. Przesłanki określone w tym przepisie zostały w niniejszej sprawie spełnione, gdyż przesyłka została doręczona w miejscu zamieszkania skarżącego, a odbierająca decyzję osoba zobowiązała się przekazać ją adresatowi (skarżącemu). Odebranie przesyłki przez dorosłego domownika jest uważane za skuteczne doręczenie przesyłki samemu adresatowi. Ewentualne zaniedbania, nieuwaga, przeoczenie takiej osoby (dorosłego domownika), czy też popełnienia przez nią oczywistej omyłki, spowodowane czynnikami subiektywnymi, nie mogą być kwalifikowane jako brak winy adresata. Pokwitowanie złożone przez dorosłego domownika na dowodzie doręczenia jest następstwem aktu woli, jakim jest podjęcie się przez tę osobę oddania adresatowi pisma. W konsekwencji zaś dokonane prawidłowo doręczenie zastępcze, a więc z respektowaniem przesłanek, o których mowa w art. 43 k.p.a., stwarza domniemanie doręczenia pisma adresatowi. Organ drugiej instancji zaznaczył, że ze względu na obowiązujące przepisy prawa nie może uwzględnić sytuacji rodzinnej skarżącego i tylko z tego powodu przywrócić termin do wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji.

W skardze na powyższe postanowienie G. M. wniósł o jego uchylenie i przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty B. z (...) r., a także na podstawie art. 200 p.p.s.a. o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, względnie o uchyl enie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy temu organowi do ponownego rozpoznania, zasądzając na podstawie art. 200 p.p.s.a. na rzecz skarżącego koszty postępowania według norm przepisanych.

Zaskarżonemu postanowieniu skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik postępowania, tj.:

1) art. 80 w związku z art. 75 k.p.a. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego, w tym okoliczności wskazanych w uzasadnieniu wniosku, co skutkowało błędnym uznaniem, że wnioskodawca nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, a dalej wydaniem decyzji o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, w sytuacji gdy dogłębna analiza wszystkich twierdzeń powinna doprowadzić do uznania, że jego matka nie wiedziała nawet, że kwituje odbiór nie swojej korespondencji, lecz skarżącego i w konsekwencji nie podjęła się doręczenia mu korespondencji - tym samym skierowana do skarżącego korespondencja nigdy nie została mu doręczona skutecznie;

2) art. 8 w związku z art. 107 § 3 w związku z art. 126 k.p.a. poprzez niejasne i niewłaściwe uzasadnienie zaskarżonego postanowienia z uwagi na zawarcie w nim ogólnikowych twierdzeń, co uniemożliwia realizację zasady pogłębiania zaufania obywateli do państwa;

3) art. 11 w związku z art. 107 § 3 w związku z art. 126 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego uzasadnienia faktycznego podjętej decyzji, objawiające się w braku należytego wyjaśnienia przesłanek leżących u podstaw wydanego postanowienia;

4) art. 43 k.p.a. poprzez jego zastosowanie i uznanie, że doręczenie kierowanej do skarżącego korespondencji nastąpiło skutecznie, w sytuacji gdy jego matka, co wyżej wskazano - odbierająca korespondencję 30 kwietnia 2018 r. - nie podjęła się oddania mu tejże korespondencji, bo nie wiedziała nawet, że jest to korespondencja do skarżącego, a ponadto w sytuacji gdy przebywał w tym terminie w domu, jednak listonosz przekazał przesyłkę jego matce, co spowodowało uznanie, że została doręczona zastępczo skutecznie, podczas gdy prawidłowa ocena akt sprawy prowadzi do wniosku, że nie zostały spełnione łącznie przesłanki uznania doręczenia za skuteczne;

5) art. 58 § 1 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i odmowę przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, w sytuacji gdy zostały spełnione przesłanki do przywrócenia terminu, tj. skarżący uprawdopodobnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy, co winno skutkować postanowieniem o przywróceniu terminu.

W uzasadnieniu skarżący podniósł, że organ w sposób nieprawidłowy dokonał analizy przedstawionych we wniosku okoliczności i twierdzeń, co doprowadziło do błędnego uznania, że jego matka, D. M., po pierwsze upoważniona była do odbioru jakiejkolwiek korespondencji skierowanej do niego, a ponadto podjęła się oddania mu doręczanego pisma, pomimo że takiego zamiaru nie miała, bo nawet nie wiedziała, że jest to korespondencja do niego, a nie do niej. Takie błędne wnioski doprowadziły do uznania przez organ, że doręczenie zastępcze jest skuteczne - zostały spełnione łącznie wszystkie przesłanki. Zatem nie istnieją podstawy do przywrócenia terminu, co spowodowało wydanie decyzji odmownej w sprawie. Skarżący wyjaśnił, że w okresie, kiedy podejmowano próbę doręczenia decyzji Starosty B. z (...) r. w jego rodzinie panowała bardzo nerwowa sytuacja. Domownicy nie do końca przychylnie i życzliwie współdziałali ze sobą i współżyli. Był to okres choroby jego ojca. Okres dla całej rodziny bardzo trudny, w którym relacje między członkami rodziny były oziębłe. Liczne problemy związane z chorobą ojca powodowały, że niejednokrotnie dochodziło do kłótni i sprzeczek. 30 kwietnia 2018 r. pozostawał w miejscu zamieszkania przez cały dzień, w związku z sytuacją, która panowała w rodzinie. Być może w tym dniu listonosz podjął próbę doręczenia mu korespondencji. Jednak nie posiada jakichkolwiek informacji w tym zakresie. Nie otworzył mu drzwi bezpośrednio. Jak się okazało w dniu, w którym przeglądał akta sprawy, powziął informację, że korespondencję odebrała jego matka - D. M. Matka skarżącego zarówno 30 kwietnia 2018 r., jak i w późniejszym terminie nigdy nie przekazała mu jakiejkolwiek korespondencji. Nie miała takiego zamiaru. Matka skarżącego powiedziała mu, że nikt jej nie poinformował że jest to korespondencja dla niego, dlatego też nie podjęła się jej doręczenia i wyrzuciła ją prawdopodobnie lub zgubiła ze względu na swój ówczesny stan.

W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P. wniosło o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonym postanowieniu.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga jest niezasadna.

Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2167 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.

Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, dalej p.p.s.a.), stanowiący, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a.

Zgodnie natomiast z art. 145 § 1 p.p.s.a., uwzględnienie przez sąd administracyjny skargi i uchylenie decyzji (postanowienia) następuje, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania, inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy.

Przedmiotem skargi było postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z dnia (...) r. o odmowie przywrócenia skarżącemu terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty B. z (...) r. w przedmiocie cofnięcia uprawnień do kierowania pojazdami kategorii A, B.

Ocena legalności zaskarżonego postanowienia, przeprowadzona według wskazanych powyżej kryteriów, wykazała, że skarga jest nieuzasadniona.

Podstawę prawną rozstrzygnięcia w kwestii odmowy przywrócenia uchybionego terminu do wniesienia odwołania stanowiły przepisy ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (j.t. Dz. U. z 2020 r. poz. 256) - dalej k.p.a.

Przepis art. 129 § 2 k.p.a. stanowi, że w toku postępowania administracyjnego, odwołanie wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia.

Zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (art. 58 § 2 k.p.a.). W przepisie tym zostały ustanowione cztery przesłanki, przywrócenia terminu, które muszą wystąpić łącznie: uprawdopodobnienie przez zainteresowanego braku winy, wniesienie przez zainteresowanego prośby o przywrócenie terminu, dochowanie terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu i dopełnienie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu tej czynności. Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania powinien zatem powoływać się na okoliczności wskazujące na brak winy skarżącego w uchybieniu terminu, które zapewniają uprawdopodobnienie zasadności tego wniosku. Wprawdzie przyjmuje się, że uprawdopodobnienie jest środkiem zastępczym, słabszym niż dowód, nie dającym pewności, lecz jedynie prawdopodobieństwo twierdzenia o danym fakcie, to jednak uprawdopodobnienie winno prowadzić do uzasadnionego przypuszczenia, że zdarzenie będące przyczyną uchybienia terminu rzeczywiście miało miejsce.

W rozpoznawanej sprawie punktem wyjścia dla oceny prawidłowości zaskarżonego postanowienia winno być ustalenie, czy skarżącemu skutecznie doręczono ww. decyzję z dnia (...) r. Postępowanie z wniosku o przywrócenie terminu do dokonania uchybionej czynności procesowej opiera się bowiem na założeniu, że doręczenie było skuteczne (i wobec tego termin rozpoczął bieg). Konieczne jest zatem przesądzenie kwestii skuteczności doręczenia w sprawie (i tym samym biegu terminu), zanim można przejść do rozważań nad zagadnieniem winy w uchybieniu terminu.

Zdaniem sądu, organ odwoławczy przeprowadził wyczerpujące postępowanie w zakresie skuteczności doręczenia skarżącemu decyzji organu I instancji. Wprawdzie z treści wniosku o przywrócenie terminu wynika, że skarżący skuteczność tego doręczenia kwestionował, powołując się na sytuację rodzinną, jednak z akt sprawy wynika, że korespondencja wysłana była na prawidłowy adres i odebrana przez dorosłego domownika (matkę).

Wobec powyższego, w okolicznościach rozpoznawanej sprawy należało uznać, że decyzja Starosty B. z (...) r. doręczona została skarżącemu w dniu 4 maja 2018 r. (piątek) w trybie art. 43 k.p.a.

Przechodząc więc do dalszej części rozważań wskazać należy, że kluczowe znacznie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy ma zatem zachowanie przez skarżącego siedmiodniowego terminu do złożenia prośby o przywrócenie terminu, o którym mowa w art. 58 § 2 k.p.a.

Organ przyjął, że skarżący o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania dowiedziała się w dniu 18 lutego 2020 r., zaś wniosek o przywrócenie terminu złożył w dniu 24 lutego 2020 r. W okolicznościach niniejszej sprawy, zdaniem Sądu został zachowany termin siedmiodniowy, o którym mowa w ww. przepisie.

Organ uznał, że skarżący nie spełnił zaś warunku uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. Zdaniem Sądu, w okolicznościach przedmiotowej sprawy, stanowisko to jest prawidłowe. Z akt sprawy wynika, że skarżący jako okoliczność mającą uprawdopodobnić brak winy w uchybieniu terminu powołał nieprawidłowe działanie matki, która odebrała korespondencję skierowaną do skarżącego i mu jej nie przekazała. Prawidłowe jest więc stanowisko organu wyrażone w zaskarżonym postanowieniu, że wskazane przez stronę okoliczności dotyczące braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania nie były spowodowane zdarzeniami obiektywnymi niezależnymi od jej woli. Przyczyna niedotrzymania terminu wynika wyłącznie z braku staranności skarżącego w prowadzeniu własnych spraw.

W doktrynie podkreśla się, że w kwestii oceny braku winy organ administracji publicznej powinien przyjąć "obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy" (M. Jędrzejewska (w:) Komentarz do k.p.c., 1999, s. 322). Przy zastosowaniu tego miernika przywrócenie terminu nie byłoby dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (J. Krajewski (w:) Komentarz do k.p.c., 1999, s. 274). O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy nawet przy dochowaniu należytej staranności, nie można było usunąć przeszkody do dokonania czynności. Inaczej mówiąc, gdy wykazane zostanie, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. E. Iserzon, J. Staraniek "Kodeks postępowania administracyjnego", Komentarz, wyd. IV, W-wa 1980, str. 136).

To na stronie zainteresowanej, a nie organie, ciąży obowiązek uwiarygodnienia, że dochowała ona należytej staranności w sprawie, jednakże dopełnienie czynności w terminie stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody, niezależnej od osoby zainteresowanego i istniejącej przez cały czas, aż do wniesienia wniosku. Nie można więc wymagać od organu, aby prowadził postępowanie w kierunku wyjaśnienia przyczyny uchybienia terminu przez stronę.

Z akt sprawy wynika, że miało miejsce doręczenie korespondencji w trybie zastępczym, unormowane w art. 43 k.p.a., zgodnie z którym w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi, albowiem określone w tym przepisie przesłanki zostały spełnione, w szczególności odbierająca decyzję osoba - D. M. zobowiązała się przekazać ją adresatowi, tj. skarżącemu. Trzeba podkreślić, że odebranie przesyłki przez dorosłego domownika jest uważane za skuteczne doręczenie przesyłki samemu adresatowi, a zatem, generalnie ujmując, ewentualne zaniedbania, nieuwaga, przeoczenie takiej osoby (dorosłego domownika), czy też popełnienia przez nią oczywistej omyłki, spowodowane czynnikami subiektywnymi, nie mogą być kwalifikowane jako brak winy adresata.

Abstrahując od tego wypada zauważyć, że wcześniej korespondencje kierowaną do skarżącego również odbierała jego matka - D. M., co wynika ze zwrotnych potwierdzeń odbioru, znajdujących się w aktach sprawy. I tak przez matkę skarżącego odebrana została w dniu 28 grudnia 2017 r. korespondencja zawierająca zawiadomienia z dnia 18 grudnia 2017 r. o wszczęcie wobec skarżącego postępowania o skierowanie go na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji, postępowania o zatrzymaniu prawa jazdy oraz postępowania o skierowaniu na badania psychologiczne w związku z przekroczeniem dopuszczalnej liczby punktów. Następnie matka skarżącego odebrała kierowaną do skarżącego korespondencję w dniu 22 stycznia 2018 r., tj. decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy, decyzję o skierowaniu na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji oraz decyzję o skierowaniu na badania psychologiczne z dnia 11 stycznia 2018 r.

Skarżący wiedział zatem o ww. decyzjach i miał wiedzę, że przekroczył dopuszczalną liczbę punktów, tj. 24 punkty za wielokrotne naruszanie przepisów ruchu drogowego. Skoro skarżący w dniu 15 marca 2018 r. przystąpił do egzaminu kontrolnego sprawdzającego jego kwalifikacje i uzyskał wynik negatywny z egzaminu teoretycznego kat. B oraz nie zgłosił się we wskazanym terminie na egzamin państwowy kat. A, to organ wyda decyzję o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami kat. A, B. To zaś oznacza, że powinien liczyć się z kolejnymi rozstrzygnięciami organu.

Kryterium braku winy, jako niezbędna przesłanka uznania za zasadny wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Zdaniem Sądu, jak trafnie uznał organ, istnienia takiej szczególnej staranności nie uprawdopodobniono. Następstwa braku należytej dbałości osoby, której w trybie zastępczym doręczono pismo obciążają bezpośrednio adresata.

W ocenie Sądu, w okolicznościach sprawy, słusznie organ przyjął, że skarżący nie wykazał, że dochował należytej staranności, a dopełnienie czynności wniesienia odwołania w terminie stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody, niezależnej od strony i istniejącej przez cały czas, aż do wniesienia wniosku. Nie sposób dopatrzyć się w sprawie zaistnienia obiektywnych przeszkód w uchybieniu terminu. W konsekwencji zasadnie organ przyjął, że nie zachodzi w omawianym przypadku sytuacja braku winy.

Podzielić należy pogląd prawny wyrażony w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2006 r. (sygn. akt III CZ 28/06, LEX nr 188379), według którego chociaż uprawdopodobnienie jest wyjątkiem od reguły formalnego przeprowadzenia dowodu, działającym na korzyść strony powołującej się na określony fakt, to jednak nie oznacza to, że może ono w każdej sytuacji opierać się tylko na samych twierdzeniach strony. Odwołanie się w art. 58 § 1 k.p.a. do braku winy powoduje, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie.

Odnosząc się do zarzutu skargi dotyczącego naruszenia art. 43 k.p.a. poprzez uznanie, że doręczenie korespondencji nastąpiło skutecznie, w sytuacji gdy matka skarżącego odebrała korespondencję i nie przekazała tej korespondencji uznać należy za nieuzasadniony. Przewidziany przepisem art. 43 k.p.a. sposób tzw. zastępczego doręczenia pisma stosowany jest na wypadek nieobecności adresata w domu uniemożliwiającej doręczenie bezpośrednie. Powołany przepis dla skuteczności doręczenia nakazuje zachować określone warunki, a więc zasadniczy warunek, że adresat nie może być obecny w lokalu mieszkalnym i dwa pozostałe, tj. że pismo można doręczyć tylko dorosłemu domownikowi (sąsiadowi lub dozorcy domu) oraz że dokonuje się to za pokwitowaniem, jeżeli dana osoba podjęła się oddać pismo. Wykładnia gramatyczna i logiczna przepisu prowadzi do wniosku, iż pokwitowanie złożone przez dorosłego domownika na dowodzie doręczenia jest następstwem aktu woli, jakim jest podjęcie się przez tę osobę oddania adresatowi pisma. Innymi słowy, pokwitowanie na dowodzie doręczenia faktu odbioru przesyłki stanowi uzewnętrznienie podjętej wcześniej przez odbierającego pismo woli przekazania przesyłki adresatowi. Jak zauważył Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 października 1997 r. (sygn. akt I SA/Gd 360/97) podjęcie przesyłki adresowanej do strony postępowania przez dorosłego domownika i złożenie podpisu na zwrotnym potwierdzeniu odbioru oznacza podjęcie się przez niego oddania przesyłki adresatowi. Do tego wyroku odwołuje się Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu z dnia 14 marca 2007 r. (sygn. akt II GSK 315/06), podkreślając iż "określony w art. 43 k.p.a. sposób tzw. zastępczego doręczenia pisma opiera się na domniemaniu, że osoba wskazana na potwierdzeniu odbioru pisma jako domownik adresata i która pokwitowała pismo, przyjęła je w celu oddania go adresatowi oraz że pismo to zostało mu doręczone".

Nadmienić należy, że potwierdzenie doręczenia dokonuje się na zasadzie określonej § 35 ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 9 stycznia 2004 r. w sprawie warunków wykonywania powszechnych usług pocztowych (Dz. U. Nr 5, poz. 34 z późn. zm.) Z powyższych przepisów wynika, że przesyłki rejestrowane i przekazy pocztowe doręcza się zgodnie z art. 26 ustawy za pokwitowaniem odbioru, po stwierdzeniu tożsamości osoby uprawnionej do odbioru. Pracownik operatora doręczający przesyłkę lub przekaz pocztowy może odstąpić od żądania okazania jednego z dokumentów, o których mowa w § 36, jeżeli osoba uprawniona do odbioru jest mu znana osobiście. Pokwitowanie odbioru przesyłki rejestrowanej lub przekazu pocztowego powinno zawierać czytelny podpis odbiorcy i datę odbioru.

Wobec powyższego złożony na dowodzie doręczenia podpis osoby odbierającej w określonym dniu przesyłkę pod nieobecność adresata musi identyfikować tę osobę. Powyższe jest niezbędne dla ustalenia, że pismo zostało wręczone jednej z osób wymienionych w art. 43 k.p.a. i zachowane zostały warunki ustanowione powyższą normą. Dokonane prawidłowo doręczenie zastępcze, a więc z respektowaniem przesłanek, o których mowa w art. 43 k.p.a. stwarza domniemanie doręczenia pisma adresatowi i takie jest przeważające stanowisko doktryny (patrz: M. Jaśkowska, A. Wróbel - Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, wyd. II Zakamycze 2006, s. 360, Piotr Przybysz - Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Wyd. Prawnicze LexisNexis 2004 r.s. 138).

Stanowisko skarżącego co do konieczności zobowiązania się przez odbierającego pismo domownika do oddania pisma adresatowi jako warunku uznania doręczenia w trybie art. 43 k.p.a. za prawidłowe nie wynika z komentowanego przepisu. Brak jest zatem również podstawy do domagania się przez pracownika operatora doręczającego przesyłkę złożenia przez odbierającego przesyłkę odrębnego zobowiązania przekazania jej. Powyższe nie tylko nie wynika z art. 43 k.p.a., lecz nie znajduje źródła w przepisach szczególnych, przede wszystkim w ustawie Prawo pocztowe, czy cytowanym wyżej rozporządzeniu. Doręczający obowiązany jest uzyskać pokwitowanie odbioru od osoby, która chce i może zgodnie z komentowanym przepisem odebrać pismo. Odmowa pokwitowania przesyłki stanowiąca, zgodnie z § 37 ust. 1 cyt. wyżej rozporządzenia, odmowę jej przyjęcia jest tożsama z brakiem woli lub możliwości przekazania pisma adresatowi, a powyższe skutkować będzie koniecznością odstąpienia od doręczenia w omawianym trybie.

W przedmiotowej sprawie, skarżący nie uprawdopodobnił, że był obecny w dniu 4 maja 2018 r. w domu, matka zawsze odbierała kierowaną do niego korespondencję, o czym była mowa powyżej. Brak jest podstaw do uznania, że matka nie wiedziała, iż jest to korespondencja skierowana do syna, skoro na zwrotnym potwierdzeniu odbioru wpisane zostało imię i nazwisko syna. Jednocześnie skarżący miał wiedzę o toczących się wobec niego postępowaniach administracyjny, a zatem mógł liczyć się z sytuacją, że będzie otrzymywał korespondencję z Wydziału Komunikacji.

Wobec powyższego stwierdzić należy, że pismo odebrał pod nieobecność adresata dorosły domownik, który w określonym dniu pokwitował poświadczenie odbioru w sposób czytelny. Spełnienie powyższych warunków, zgodnie z tym co zostało wyżej powiedziane, skutkuje domniemaniem skutecznego doręczenia na podstawie art. 43 k.p.a. i nie jest prawidłowe oraz uzasadnione doszukiwanie się w cyt. przepisie dodatkowych przesłanek stojących na przeszkodzie temu domniemaniu.

Podsumowując stwierdzić należy, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania.

Z powyższych względów, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł o oddaleniu skargi.

Na podstawie art. 119 pkt 4 p.p.s.a. sprawę rozpoznano w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym.

eg

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.