III SA/Kr 575/18 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2555586

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 11 września 2018 r. III SA/Kr 575/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Ewa Michna (spr.).

Sędziowie WSA: Renata Czeluśniak Hanna Knysiak-Sudyka.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 września 2018 r. sprawy ze skargi N. H. na decyzję (...) Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego z dnia 10 kwietnia 2018 r. nr (...) w przedmiocie ewidencji gruntów skargę oddala

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżaną decyzją z 10 kwietnia 2018 r. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego utrzymał w mocy decyzję z (...) 2017 r., którą Starosta odmówił B. K. i A. K. (dalej "uczestnicy") aktualizacji informacji zawartych w operacie ewidencji gruntów i budynków, dotyczących zmiany danych wspólnych działek nr (...) i nr (...), położonych w obrębie Ł, gmina B.

Decyzje te zostały wydane w następującym stanie faktycznym:

Pismem z 3 listopada 2016 r. uczestnicy zwrócili się do organu I instancji, m.in. o "przyjęcie do zasobów geodezyjnych aktualnego przebiegu granicy między działkami (...) i (...) w Ł". Stroną postępowania była również N. H. (dalej skarżąca) - właścicielka działki (...).

Organ I instancji ustalił, że:

- w 1982 r. dokonano odnowienia operatu ewidencji gruntów dla obszaru gminy B. Nowy operat ewidencyjny założony dla obrębu ewidencyjnego Ł wpisano do ewidencji 23 stycznia 1982 r., pod numerem (...). Operat ten stał się obowiązujący na mocy obwieszczenia Wojewody z 29 grudnia 1982 r. i w całości zastąpił ewidencję gruntów, założoną w oparciu o mapę katastralną. W konsekwencji powyższego, zostały utworzone m.in. działki nr (...) i (...), których granice ewidencyjne zostały przedstawione na arkuszu nr 6 mapy ewidencyjnej w skali 1:2000;

- działka nr (...) objęta Księgą Wieczystą nr (...), stanowiła własność skarżącej, z kolei działka nr (...) - objęta Księgą Wieczystą nr (...), stanowiła własność uczestników;

- stan prawny działek nr (...) i (...) w obowiązującej ewidencji gruntów i budynków był zgodny ze stanem wieczysto-księgowym zarówno w części kartograficznej jak i opisowej;

- na podstawie danych zawartych w operacie technicznym modernizacji ewidencji gruntów i budynków gminy B, w zakresie działki nr (...), dokonano zmian polegających na aktualizacji powierzchni klaso-użytku gruntowego Ps III (pastwiska trwałe klasy gleboznawczej III) z 0.08 ha na 0.03 ha oraz na zarejestrowaniu użytku gruntowego B (tereny mieszkaniowe) o powierzchni 0.05 ha. W zakresie działki nr (...), nie dokonano zmian;

- w rejestrze zgłoszeń prac geodezyjnych, prowadzonym przez Powiatowy Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej, odnotowano zgłoszenie z 30 stycznia 2015 r., którego celem, wg oceny wykonawcy, było rozgraniczenie nieruchomości w przedmiocie wspólnych granic działek nr (...) i (...);

- wykonawca ww. pracy geodezyjnej, biegła sądowa J. Z., do dnia wydania decyzji, nie przekazała zmodyfikowanych danych do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego;

- w państwowym zasobie geodezyjnym i kartograficznym, nie zarejestrowano współrzędnych punktów granicznych {x,y, z bezpośredniego pomiaru, umożliwiającego wykazanie w operacie ewidencyjnym wspólnych granic działek nr (...) i (...) oraz ich powierzchni z dokładnością zapisu do 1 m2;

- wyrokiem z 28 października 2015 r., (...) Sąd Rejonowy oddalił powództwo skarżącej o ochronę własności nieruchomości stanowiącej działkę nr (...). Następnie Sąd Okręgowy wyrokiem z 28 kwietnia 2016 r., (...), oddalił apelację skarżącej. W uzasadnieniach obu wyroków, sądy wskazały, że nabycie własności spornej części gruntu przez uczestników (pozwanych w procesie cywilnym) nastąpiło przez zasiedzenie.

Organ ewidencyjny podkreślił, że w toku prowadzonych postępowań sądowych nie sporządzono dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej, wpisanej do ewidencji materiałów zasobu geodezyjnego i kartograficznego, określającej zasięg zasiedzenia, a dającej podstawy do zarejestrowania zmian danych wspólnych granic działek nr (...) i (...). Organ I instancji przyznał, że w związku z zasiedzeniem spornego gruntu doszło do innego ukształtowania przebiegu wspólnych granic ww. działek, jednak zarejestrowanie w części opisowo - kartograficznej zmiany danych granic zasięgu własności bezwzględnie wymagało dokumentacji technicznej. Sporządzone dla potrzeb sądu powszechnego opinie biegłych nie stanowiły dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej wpisanej do Państwowego Zasobu Geodezyjnego i Kartograficznego. Tym samym, w ocenie organu, brak było podstaw prawnych i faktycznych do dokonania aktualizacji danych. Przedłożone przez uczestników dokumenty (wyroki sądów, postanowienie Powiatowego Inspektora Budowlanego, opinie biegłych) nie spełniały wymogów Rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 29 marca 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 1034 z późn. zm.).

Odwołanie od tej decyzji wnieśli uczestnicy podnosząc, m.in., że decyzja jest dla nich "krzywdząca" oraz, że "są ofiarami błędów geodezyjnych nieuczciwości sąsiadów, którzy wykorzystali te błędy" i wnieśli o aktualizację przebiegu granicy pomiędzy działkami nr (...) i nr (...).

W uzasadnieniu wskazanej na wstępie decyzji utrzymującej w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji, organ odwoławczy podał, że podziela w pełni stanowisko organu I instancji i uznaje je jako własne. Dodał nadto, że organ I instancji nie jest zobligowany do zlecenia wykonania dokumentacji geodezyjnej umożliwiającej aktualizację informacji zawartych w ewidencji gruntów i budynków. W rozpoznawanej sprawie nie zachodził żaden z przypadków wymienionych art. 24 ust. 2a pkt 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. - Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2101 z późn. zm.). Zatem w żaden sposób nie można było uznać, że sporna granica została wykazana błędnie w operacie ewidencyjnym. Również nie można było dokonać zmiany jej przebiegu na podstawie odpisu prawomocnego orzeczenia sądowego. Z kolei podniesione w odwołaniu zarzuty, w ocenie organu odwoławczego, nie znajdowały potwierdzenia ani w gromadzonym materiale dowodowym, ani w obowiązujących przepisach prawa. Zdaniem organu, zarzut niezgodności danych ewidencyjnych, można było traktować jedynie jako podważanie dowodów, na podstawie których wydano ww. akt własności ziemi, co nie pozwalało ich weryfikować przez organy służby geodezyjnej i kartograficznej w postępowaniu ewidencyjnym. Organy ewidencyjne nie posiadały bowiem kompetencji do przywrócenia stanu prawnego, jaki istniał przed wydaniem aktów własności ziemi. Reasumując, organ odwoławczy podał, że w rozpoznawanej sprawie z uwagi na brak dokumentacji geodezyjnej przyjętej do Państwowego Zasobu Geodezyjnego i Kartograficznego, określającej przebieg wspólnej granicy działki nr (...) i (...) nie zachodziły okoliczności do aktualizacji ewidencji gruntów i budynków zgodnie z żądaniem wnioskującego.

W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skarżąca (reprezentowana przez swoich rodziców) odniosła się do postępowań przeprowadzonych przed Sądem Rejonowym - (...) oraz przed Sądem Okręgowym - (...), a dotyczących sprawy o ochronę własności - w których występowała w charakterze powoda. Skarżąca nie zgodziła się ze stanowiskiem sądów powszechnych, że uczestnicy nabyli zgodnie z prawem, fragment jej nieruchomości poprzez zasiedzenie w złej wierze. Dalej skarżąca powołała się na ochronę własności wynikającą z art. 64 Konstytucji RP. Zarzuciła, że uczestnicy wykonali ogrodzenie niezgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Dalej podała, że biegła sądowa z zakresu geodezji dokonała rozgraniczenia działek zgodnie z mapą ewidencyjną, a uczestnicy "powyrywali wszystkie paliki". Później z kolei biegła, po rozmowie z uczestnikami tak wyrysowała granicę na mapie, że wchodziła ona na ok 60 cm w granice skarżącej. W dalszej części uzasadnienia skarżąca odniosła się krytycznie do uzasadnienia ww. wyroku Sądu Rejonowego w B.

W odpowiedzi organ odwoławczy wniósł o oddalenie skargi podtrzymując zajęte w sprawie stanowisko.

Pełnomocnicy skarżącej zwrócili się również o zwrot kosztów poniesionych w Sądzie Rejonowym przedstawiając spis takich kosztów na kwotę 6 000 zł. Na rozprawie 11 września 2018 r. pełnomocnik skarżącej - jej ojciec - wskazywał, że przegrany proces o ochronę własności wynikał z kłamstw uczestników o zasiedzeniu, podczas gdy takiego zasiedzenia nie było. Sama decyzja o odmowie aktualizacji była niezrozumiała, ale skarżącej zależało na uznaniu, że zasiedzenia nie było.

Obecna na rozprawie uczestniczka - B. K. wyjaśniła, że wniesioną skargę zrozumiała w ten sposób, że państwo H pogodzili się jednak z wyrokiem sądu powszechnego i chcieli, żeby nanieść zmiany w ewidencji gruntów.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył co następuje.

Skarga nie była zasadna.

Pełnomocnicy skarżącej zdają się nie rozumieć istoty zaskarżonej decyzji. Organy - odmawiając aktualizacji informacji zawartych w operacie ewidencji gruntów i budynków - w praktyce orzekły bowiem na korzyść skarżącej.

Z akt wynika, że to uczestniczka - B. K., po wygranym przez nią procesie o ochronę prawa własności (z powództwa skarżącej) - wniosła o aktualizację danych w oparciu o wydane w sprawie wyroki sądów powszechnych (oddalające powództwo o ochronę własności i oddalające apelację) oraz wykonane dla potrzeb tego postępowania (o ochronę prawa własności) opinie biegłej.

Rację miał przy tym organ ewidencyjny, że dołączone do wniosku o aktualizację - dokumenty nie mogły stanowić podstawy do dokonania zmian. Sąd podkreśla przede wszystkim, że wykonana przez biegłą opinia nie została w ogóle zgłoszona do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego jako dokumentacja spełniająca wymogi § 85 ust. 2 ww. rozporządzenia w sprawie ewidencji gruntów i budynków. Wydane w sprawie wyroki (oddalające powództwo i apelację w przedmiocie ochrony prawa własności) - również, zgodnie z § 36 ww. rozporządzenia - nie mogły stanowić podstawy do aktualizacji danych. Zgodnie bowiem w powołanym przepisem przebieg granic działek ewidencyjnych wykazuje się w ewidencji na podstawie dokumentacji geodezyjnej, przyjętej do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, sporządzonej:

1)

w postępowaniu rozgraniczeniowym;

2)

w celu podziału nieruchomości;

3)

w postępowaniu scaleniowym i wymiany gruntów;

4)

w postępowaniu dotyczącym scalenia i podziału nieruchomości;

5)

na potrzeby postępowania sądowego lub administracyjnego, a następnie wykorzystanej do wydania prawomocnego orzeczenia sądowego lub ostatecznej decyzji administracyjnej;

6)

przy zakładaniu, na podstawie poprzednio obowiązujących przepisów, katastru nieruchomości i ewidencji gruntów i budynków;

7)

przez Straż Graniczną, jeżeli dokumentacja ta określa przebieg granic państwa z dokładnością odpowiednią dla ewidencji;

8)

w wyniku geodezyjnego pomiaru sytuacyjnego istniejących lub wznowionych znaków granicznych albo wyznaczonych punktów granicznych.

Wykonane w postępowaniu przed sądami powszechnymi opinie biegłej - teoretycznie, zgodnie z § 36 pkt 5 mogłyby stanowić podstawę do aktualizacji (z zastrzeżeniem, że dokumentacja sporządzona zostałaby zgodnie z wymogami technicznymi przewidzianymi dla tego typu prac), ale pod warunkiem, że dokumentacja taka w ogóle zostałaby przekazana i przyjęta do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. W rozstrzyganej sprawie biegła, wyjaśniając, że w sprawie w ogóle nie doszło do rozgraniczenia - a jedynie do oddalenia powództwa o ochronę prawa własności - odmówiła złożenia do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego - wykonanej opinii.

W tej sytuacji słusznie Starosta odmówił aktualizacji - ponieważ sam wyrok oddalający powództwo o ochronę prawa własności, w świetle ww. § 36 rozporządzenia nie mógł być podstawą do dokonania zmian informacji zawartych w ewidencji gruntów i budynków. Tego typu orzeczenie nie zostało bowiem wymienione w powołanym przepisie.

Odnosząc się natomiast do argumentacji skargi to Sąd zaznacza, że kwestia "zasiedzenia" nie mogła być rozstrzygana ani przez organy administracyjne, ani przez kontrolujący wydane w sprawie decyzje - sąd administracyjny. Zasiedzenie prowadzi do zmian w prawie własności - w tym zakresie wyłączną właściwość posiada sąd powszechny, a nie organy administracyjne. Sąd administracyjny nie może też kontrolować zasadności i prawidłowości wydanych orzeczeń przez sąd powszechny. Z tych samych powodów Sąd nie mógł zasądzić na rzecz skarżącej kosztów procesu cywilnego przegranego przez skarżącą. Zgodnie z art. 200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302) sąd administracyjny może zasądzić zwrot kosztów postępowania, ale tylko wyłącznie gdy uwzględni skargę (tu: skarga została oddalona) i tylko w zakresie kosztów postępowania poniesionych przed sądem administracyjnym - a nie jakichkolwiek innych kosztów związanych z innymi postępowaniami prowadzonymi przed sądami powszechnymi.

Skarżąca, a właściwie występujący w jej imieniu pełnomocnicy - jej rodzice - zdają się w ogóle nie rozumieć różnic pomiędzy kompetencjami sądu powszechnego (orzekającego m.in. w zakresie ochrony prawa własności), a kompetencjami sądu administracyjnego, który kontroluje jedynie prawidłowość wydanych w sprawie decyzji administracyjnych. Jak już Sąd uzasadniał powyżej - organy administracyjne - nie dysponując prawidłową dokumentacją geodezyjną - nie mogły orzec o aktualizacji danych ewidencyjnych.

W związku z powyższym Sąd skargę oddalił na zasadzie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Przepis ten stanowi, że w razie nieuwzględnienia skargi sąd skargę oddala.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.